kochanica.francuza
19.02.04, 16:19
Na uczelni mamy system "testów jednokrotnego wyboru" tzn. zamiast definiować,
czym jest X, wybieramy spośród 4 możliwych odpowiedzi.
Lekceważę takie testy i uczyłam się tak sobie.
Postawiłam tezę "przy tego typu sprawdzaniu wiedzy mozna nadrobić
inteligencją braki merytoryczne".
Teza sprawdziła się - 3.5 i 4(trzy i pół z egzaminu, co do którego nie byłam
pewna, czy go w ogóle zdam, bo na egzaminie dopiero okazało się, że pan
profesor wymagał znajomości innych lektur, niz były podane).
Jednak się sprężę - miło jest mieć na świadectwie ukończenia studiów dobre
oceny.:-))))