mamalgosia
02.03.04, 14:16
Uprzedzam, ze nia mam tu na myśli Kościoła jako struktury duchowej
i "Owczarni Chrystusowej", tylko koscił jako widzialną instytucję.
Otóz dzisiaj portierka w moim zakładzie pracy powiedziała, ze uŚwiadków
Jehowy nie zdarzają się zabójstwa ani pijaństwo, bo taki świadek ma
upomnienie, a jak się nie poprawi, to jest wyłączany ze wspólnoty. Albo
koebieta w ciązy, która nie ma męża. A u nas niedawno było morderstwo i kto
zabił? Rzecz jasna: katolik. (dodam, ze portierka jest katoliczką) Portierka
uważa, ze takich, którzy jawnie sprzeciwiają się zasadom wiary powinno się
usuwać z kościoła.
A co Wy myślicie na ten temat? Ja mam średnio sprecyzowane zdanie, może je
wyrażę za chwilę