arcykr 07.04.04, 08:36 www.mateusz.pl/czytania/20040407.htm A czy przemawia do was emocjonalnosc rozwazan O. Gabriela od św. Marii Magdaleny? Moze to moja dusza jest zbyt "zatwardziala"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a000000 Re: Jezus i Judasz 07.04.04, 17:00 arcykr napisał: > www.mateusz.pl/czytania/20040407.htm > A czy przemawia do was emocjonalnosc rozwazan O. Gabriela od św. Marii > Magdaleny? Moze to moja dusza jest zbyt "zatwardziala"? Do mnie nie przemawia. Nie lubie takiej egzaltowanej górnolotności pełnej frazesów. Czy Panu Bogu podobają się takie czołobitne słowa? Taka fałszywa pokora człowieka? Dla zatwardziałego ucznia dobroć jest zbytnia, ale na moje grzechy to Boże nie patrz. To jest judaszostwo. Podoba mi się wypowiedź ks. Czajkowskiego - zamiast potępiać kogokolwiek, szukajmy raczej śladów zdrady w naszym chrześcijańskim życiu, we własnym sercu i własnych postępkach. Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Re: Jezus i Judasz 07.04.04, 20:02 a000000 napisała: > Do mnie nie przemawia. Nie lubie takiej egzaltowanej górnolotności pełnej > frazesów. Czy Panu Bogu podobają się takie czołobitne słowa? Taka fałszywa > pokora człowieka? Święte słowa. Od razu przypomniała mi się modlitwa Michaela Palina z "Sensu życia": "O Panie! Jesteś taki wielki! Taki niesamowicie ogromny! Kurczę, naprawdę jesteśmy pod wrażeniem tu, na dole. Wybacz nam, Panie, te okropne pochlebstwa I bezczelne wazeliniarstwo pierwszej kategorii, Ale jesteś taki silny! Taki wspaniały! Fantastyczny!!!" :)))) LV23R :)) -- Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Jezus i Judasz 08.04.04, 07:00 luzer napisał: > Święte słowa. Od razu przypomniała mi się modlitwa Michaela Palina > z "Sensu życia": > > "O Panie! > Jesteś taki wielki! > Taki niesamowicie ogromny! > Kurczę, Do Boga wypada kierowac tylko godne slowa. naprawdę jesteśmy pod wrażeniem tu, na dole. Bog jest nawet w piekle... > Wybacz nam, Panie, te okropne pochlebstwa > I bezczelne wazeliniarstwo pierwszej kategorii, > Ale jesteś taki silny! Taki wspaniały! > Fantastyczny!!!" A Maryja w 3Magnificat wyspiewala m.in.: "Uczynil moc ramieniem swoim, ponizyl pyszniacych sie zamyslami swoich serc" Moze Bog chce, zebym stal sie bezdomny i zamieszkal w kartonowym pudle? Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Re: Jezus i Judasz 10.04.04, 13:23 arcykr napisał: > luzer napisał: > > > Święte słowa. Od razu przypomniała mi się modlitwa Michaela Palina > > z "Sensu życia": > > > > "O Panie! > > Jesteś taki wielki! > > Taki niesamowicie ogromny! > > Kurczę, > > Do Boga wypada kierowac tylko godne slowa. Oooo!!! A które, z użytych powyżej słów, było niegodne...??? LV23R :)) -- Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Jezus i Judasz 10.04.04, 13:24 luzer napisał: > > > "O Panie! > > > Jesteś taki wielki! > > > Taki niesamowicie ogromny! > > > Kurczę,> > > > Do Boga wypada kierowac tylko godne slowa.> > Oooo!!! A które, z użytych powyżej słów, było niegodne...??? To ostatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
luzer No, kurczę, toś mi zabił klina... :))) 10.04.04, 13:33 arcykr napisał: > > > > Kurczę > > > > > Do Boga wypada kierowac tylko godne slowa.> > > Oooo!!! A które, z użytych powyżej słów, było niegodne...??? > > To ostatnie. KURCZĘ - niegodnym słowem??? I Ty to mówisz, Arcykrze, w wigilię Wielkiej Nocy?! No, jestem w szoku!!! A ja myślałem, że to symbol odradzania się życia?! Toż na większości wielkanocnych kartek są śliczne kurczaczki...!!! :))) LV23R :)) -- Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: No, kurczę, toś mi zabił klina... :))) 10.04.04, 13:45 luzer napisał: > KURCZĘ - niegodnym słowem??? Czy uzylbys go w formie "przecinka" w rozmowie z ziemskim krolem? Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Re: No, kurczę, toś mi zabił klina... :))) 10.04.04, 14:33 arcykr napisał: > luzer napisał: > > > KURCZĘ - niegodnym słowem??? > Czy uzylbys go w formie "przecinka" w rozmowie z ziemskim krolem? Ależ oczywiście! A cóż w nim brzydkiego? Nie sądzę, że jakikolwiek król by sie miał o to obrazić. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: No, kurczę, toś mi zabił klina... :))) 10.04.04, 15:30 luzer napisał: > Ależ oczywiście! A cóż w nim brzydkiego? W ogole wstawianie jakichkolwiek "przecinkow" jest nieeleganckie. Probowales tak mowic do nauczycielki z szkole? Nie sądzę, że jakikolwiek król by sie > miał o to obrazić. :)) Nie jest to sposob wyrazania wystarczajaco majestatyczny - arcykrol ci to mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Re: No, kurczę, toś mi zabił klina... :))) 10.04.04, 15:43 arcykr napisał: > Nie jest to sposob wyrazania wystarczajaco majestatyczny - arcykrol ci to > mowi. Nie sądzę, By Bóg oczekiwał od nas "majestatycznego" wyrażania się w stosunku do Niego. Chyba ukształtowałeś w sobie obraz Boga na wzór jakiegoś nadętego, łasego na pochlebstwa, płaszczenie się i wazeliniarskie komplementy, wschodniego satrapy. Bóg przede wszystkim oczekuje od nas szczerości w treści. Forma dla niego nic nie znaczy. "Arabski mistrz Jalall ud-Din Rumbi lubił opowiadać następująca historię: Pewnego dnia prorok Mahomet przewodniczył modlitwie porannej w meczecie. Wśród wielu ludzi modlących się z prorokiem znajdował się też pewien Arab, katechumen. Mahomet rozpoczął czytać Koran recytując werset, w którym faraon twierdzi: "Ja jestem twoim prawdziwym Bogiem". Słysząc to młody katechumen poczuł taki gniew, że przerwał milczenie i krzyknął: - A to pyszałek, skurwysyn! Prorok nic nie powiedział, ale gdy skończył się modlić, inni zaczęli upominać Araba: - Nie wstyd ci? Twoja modlitwa na pewno ubliża Bogu, bo nie dosyć, że przerwałeś Święte milczenie modlitwy, to jeszcze użyłeś wulgarnych słów w obecności proroka Boga. Biedny Arab zarumienił się ze wstydu i zaczął drżeć ze strachu, aż tu Gabriel ukazał się prorokowi i rzekł: - Bóg posyła ci pozdrowienia i pragnie, byś kazał tym ludziom przestać napastować tego prostego Araba; w rzeczywistości jego szczere zaklęcie poruszyło serce Boga bardziej niż święte modlitwy wielu innych. Gdy się modlimy, Bóg patrzy na nasze serca, a nie na formę naszych słów. /Anthony de Mello/ LV23R :)) -- Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: No, kurczę, toś mi zabił klina... :))) 10.04.04, 15:53 luzer napisał: > Nie sądzę, By Bóg oczekiwał od nas "majestatycznego" wyrażania się w stosunku > do Niego. Chyba ukształtowałeś w sobie obraz Boga na wzór jakiegoś nadętego, > łasego na pochlebstwa, płaszczenie się i wazeliniarskie komplementy, wschodniego satrapy. A moze satrapi wschodni chcieli w ten sposob sami bys jak Bog - oczywiscie za namowa diabla? Bóg przede wszystkim oczekuje od nas szczerości w treści. Forma dla > niego nic nie znaczy. Wszytko znaczy, co jest, bo wszystko On stworzyl. > "Arabski mistrz Jalall ud-Din Rumbi lubił opowiadać następująca historię: A co mnie obchodzi opinia jakiegos poganina. > Gdy się modlimy, Bóg patrzy na nasze serca, a nie na formę naszych słów. > > /Anthony de Mello/ Bog patrzy na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Re: No, kurczę, toś mi zabił klina... :))) 10.04.04, 19:34 arcykr napisał: > A moze satrapi wschodni chcieli w ten sposob sami bys jak Bog - oczywiscie za > namowa diabla? A Ty, widać - również za namową diabła, ów szatańskiego wyrobu wizerunek, utrwalasz, tak? Nieźle, nieźle... ;)) > Wszytko znaczy, co jest, bo wszystko On stworzyl. Chcesz powiedzieć, że np. "Mein Kampf" też Bóg stworzył? Ta pozycja niewątpliwie JEST, a więc... Jak wszystko, to wszystko, bądź konsekwentny... ;))) > > "Arabski mistrz Jalall ud-Din Rumbi lubił opowiadać następująca historię: > > A co mnie obchodzi opinia jakiegos poganina. O ile wiem, mahometanie nie są poganami, ale ludźmi, podobnie jak my, wierzącymi w jednego Boga. To po pierwsze, mój ty światły interlokutorze. Po drugie - zakładamy, że mamy do czynienia z poganinem, niech ci będzie. Nie dopuszczasz istnienia takiej możliwości, że poganin może być mądry? Ba! Nawet znacznie mądrzejszy od Ciebie? Zjadłeś wszystkie rozumy tylko dlatego, że zdarzyło ci sie być chrześcijaninem? Po trzecie - ilość lekceważenia i pogardy (nie mówiąc już o ignorancji w kwestiach wyznań), jaka zawarta jest w Twojej powyższej wypowiedzi nie wydaje ci najlepszej opinii w oczach mistrza Jezusa, który nauczał: "kochaj bliźniego swego, jak siebie samego". Prezentując takie wypowiedzi, siedziałbyś pewnie gdzieś w oślej ławie na Jego nauczaniach. ;))) > > Gdy się modlimy, Bóg patrzy na nasze serca, a nie na formę naszych słów. & > #62 > > /Anthony de Mello/ > > Bog patrzy na wszystko. Patrzy na wszystko, ale nie do wszystkiego przywiązuje jednakową miarę - jakże inaczej mógłby być Sędzią Sprawiedliwym i Miłosiernym...? LV23R :)) -- Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: No, kurczę, toś mi zabił klina... :))) 11.04.04, 12:02 luzer napisał: > arcykr napisał: > > > > A moze satrapi wschodni chcieli w ten sposob sami bys jak Bog - oczywiscie > za > > namowa diabla? > > A Ty, widać - również za namową diabła, ów szatańskiego wyrobu wizerunek, > utrwalasz, tak? Od szatana pochidzi chec bycia jak Bog. (1) A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? (2) Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, (3) tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli. (4) Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie! (5) Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło. (Ks.Rodzaju 3:1-24) > > > Wszytko znaczy, co jest, bo wszystko On stworzyl. > Chcesz powiedzieć, że np. "Mein Kampf" też Bóg stworzył? Oczywiscie. (3) Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. (Ew.Jana 1:1-51) Zlo to wielka tajemnica. O ile wiem, mahometanie nie są poganami, ale ludźmi, podobnie jak my, > wierzącymi w jednego Boga. Ale nie na podstawie autentycznego objawienia. > Nie dopuszczasz istnienia takiej możliwości, że poganin może być mądry? (8) Jest Jeden mądry, co bardzo lękiem przejmuje, siedzący na swym tronie. (Mądrość Syracha (w) 1:8) Zjadłeś wszystkie rozumy tylko dlatego że zdarzyło ci sie być chrześcijaninem? (8) Prawo Pana doskonałe - krzepi ducha; świadectwo Pana niezawodne - poucza prostaczka; (Ks.Psalmów 19:8) Najwiekszym przejawem madrosci jest zycie, smierc i zmartwychwstanie Jezusa. > > Po trzecie - ilość lekceważenia i pogardy (nie mówiąc już o ignorancji w > kwestiach wyznań), jaka zawarta jest w Twojej powyższej wypowiedzi nie wydaje > ci najlepszej opinii w oczach mistrza Jezusa, który nauczał: "kochaj bliźniego > swego, jak siebie samego". Kochac to znaczy prawde mowic. Prezentując takie wypowiedzi, siedziałbyś pewnie > gdzieś w oślej ławie na Jego nauczaniach. ;))) (17) Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. (18) Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. (Ew.Mateusza 16:17-18) Odpowiedz Link Zgłoś
sunday der ewige Jude 08.04.04, 01:31 "Jak wielu, dobry Jezu, jest takich, którzy Cię uderzają! [...] Uderza Cię Żyd kopnięciami i szturchańcami." /św.Bonawentura/ Uderza Cię Żyd... jak z nazistowskiej pogadanki. Zawsze w liczbie pojedyńczej... der ewige Jude. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: der ewige Jude 08.04.04, 07:04 sunday napisał: Uderza Cię Żyd... jak z nazistowskiej pogadanki. > Zawsze w liczbie pojedyńczej... der ewige Jude. A nie zawsze. Przed Soborem Watykanskim II wspominano w liturgii o "perfidnych Zydach". Por. takze piesn "Ludu, moj ludu". A w Drodze Krzyzowej w moim starym przedsoborowym modlitewniku przy wielu stacjach drogi krzyzowej wspomina sie o Zydach w liczbie mnogiej. Ale to byl antyjudaizm o podlozu religijnym, a nie antysemityzm. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Re: der ewige Jude 08.04.04, 10:08 > A nie zawsze. Przed Soborem Watykanskim II wspominano w liturgii > o "perfidnych Zydach". Por. takze piesn "Ludu, moj ludu". > A w Drodze Krzyzowej w moim starym przedsoborowym modlitewniku > przy wielu stacjach drogi krzyzowej wspomina sie o Zydach > w liczbie mnogiej. Ale to byl antyjudaizm o podlozu religijnym, > a nie antysemityzm. Zwał to, jak zwał. A efekt ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś