0golone_jajka
04.01.11, 09:36
www.tvn24.pl/0,1688288,0,1,uznano-cud-jana-pawla-ii,wiadomosc.html
To przecież była tylko formalność i kwestia czasu. Chyba nikt nie wątpił, że jakiś cud się znajdzie.
Mnie zawsze zastanawia SKĄD WIADOMO, że za niewyjaśnionym do końca naukowo zjawiskiem (samoistna remisja choroby) stoi akurat ten a nie inny kandydat na świętego? Jasne, zakonnica modliła się akurat do JP2 (niezgodnie chyba zresztą z teologią katolicką, bo chyba modlić się do zwykłych śmiertelników nie można), ale jak można UDOWODNIĆ, że to JP2 pomógł. A może to była Maryja albo sam Jahwe spontanicznie postanowił wyleczyć chorego?