Dodaj do ulubionych

Podług Biblii: Chrystusa Powrót 29 IX 2011

07.01.11, 16:41
Jest to bardzo poważna sprawa . Zalecam :
www.focusonthebible2011.com
Grupę usenet pl.soc.religia .
google group ( usent ) alt.religion.jehovahs-witn.

Odwiedź też www.familyradio.com zauważ na pierwszej stronie tam datę 21 V 2011 .
Obserwuj wątek
    • strikemaster Re: Podług Biblii: Chrystusa Powrót 29 IX 2011 07.01.11, 17:13
      W Biblii różne rzeczy popisali, zamieścili wewnętrznie sprzeczną definicję Boga, opisali wydarzenia, które nie mogły mieć z technicznego punktu widzenia miejsca (jak choćby Potpo), dlaczego te wyliczenia miałyby być prawdziwe? Podaj choć jeden argument.
      • obves1 Czy badałeś dlaczego 29 września 2011 ? 07.01.11, 20:10
        A też zaglądnij na tą witrynę www.familyradio.com i poszukaj tam " Adam When " może po polsku jest tam ta lektura "Adam Kiedy ? " i tam może być o potopie za Noego.
        Camping wyliczył rok 4990 pne .
        4990 pne + 7000 lat = 2011 .
        Jak znasz angielski słuchaj Open Forum Harolda Campinga .On wyjaśnia Biblię.Ma sproro dobrych wyjaśnień.
        Gdzieby tak się liczby zagdzały jak teraz co podaję . Akurat w naszych czasach takie zrozumienia !
        • ka_p_pa Re: Czy badałeś dlaczego 29 września 2011 ? 07.01.11, 20:26
          tam może być o potopie za Noego.
          > Camping wyliczył rok 4990 pne .
          > 4990 pne + 7000 lat = 2011 .

          Lubisz wklejki, to masz:

          Autor tekstu: Witold Ryniuk
          Po osiągnięciu jednej trzeciej wieku świata (1600 lat, według kalkulacji biskupa imieniem Usher) kapryśne bóstwo wpadło w gniew i z frustracji postanowiło wytopić wszystko co żywe. Bóstwo postanowiło ocalić, liczącego sobie wtedy 600 lat (Genesis, 7, 6) bibosza, imieniem Noe wraz z rodziną. Aby uniknąć ponownego tworzenia flory i fauny po potopie, bóstwo nakazało Noemu zbudować solidny, spory statek, zwany powszechnie Arką Noego i załadować nań, co najmniej po parze wszystkich form życia biologicznego, oraz niezbędny prowiant. W tenże sprytny sposób bóstwo zamierzało, ku swej jeszcze większej chwale, zapewnić ponowne zaludnienie Ziemi potomkami Noego, oraz pokrycie jej życiem, zarówno pożytecznym (np. świnie), jak i bezużytecznym (np. pokrzywy). Noe uczynił jak mu nakazano.

          Przez 40 dni padał ulewny deszcz (G, 7, 12). Nawet najwyższe szczyty górskie znalazły się około 6 metrów (15 łokci) pod wodą (G, 7, 20)

          W akcie stworzenia Świata 1600 lat wcześniej, bóstwo ustaliło prawa natury. Nie jest zatem, dziwne, że na potrzeby wytępienia życia, mogło bez trudu zawiesić działanie niektórych z nich. W swej roztropności, tymczasowo anulowało szereg praw natury, w celu pokonania poniżej opisanych trudności. Przytoczone liczby są oczywiście przybliżone. Ich niedokładność nie eliminuje jednak konieczności dokonania przez bóstwo szeregu bardzo poważnych cudów. Dla jasności, zauważmy, że cudem zwiemy wydarzenia niezgodne z prawami natury.

          1. Zalanie ziemi powyżej najwyższych szczytów wymaga około 4 400 000 000 kilometrów sześciennych wody deszczowej (oceany zawierają około 1.37 miliarda kilometrów sześciennych). Atmosfera musiałby wtedy zawierać ponad 99.9% wilgotności. Ciśnienie atmosferyczne byłoby około 800 razy większe niż obecnie, a powietrze nie nadawało się do oddychania.

          2. Skroplenie pary wodnej wymaga schłodzenia jej, a zatem wydzielenia się ciepła. Dlatego szyby zachodzą mgłą podczas chłodnej pogody. Skroplenie 4.4 miliarda kilometrów sześciennych pary ogrzałoby atmosferę do około 3500 stopni C. Życie nie istnieje przy takiej temperaturze.

          3. Problem jest nieco mniejszy jeśli woda wydobyłaby się spod powierzchni ziemi. Jej potrzebna objętość dyktuje, że musiałaby ona pochodzić z rejonów bliskich gorącemu wnętrzu ziemi. Temperatura wód potopu wynosiłaby tylko około 1600 stopni C.

          4. Wiele chorób zwierząt i roślin jest skutkiem infekcji lub zarażenia przez pasożytnicze organizmy, często specyficzne tylko dla konkretnego nosiciela. Noe musiał zatem, zabrać na arkę wszystkie patogenne organizmy, bądź w formie aktywnej bądź też przetrwalnikowej. Zapewnienie ich zaraźliwości na przyszłość wymagało ogromnej odporności wszystkich organizmów na arce, bowiem śmierć nosicieli chorób oznaczałaby również śmierć organizmu sprawczego.

          5. Istnieją obecnie (jak przed potopem) miliony gatunków zwierząt i roślin. Chociaż Noe żył długo nie starczyłoby mu życia na spędzenie i zgromadzenie ich na arce. Przyjmując że wytropienie i schwytanie wymagało średnio 1 godziny dla każdej pary, z pierwszego miliona gatunków, Noe potrzebował 115 lat starań bez odpoczynku. Czasu potrzebnego na udanie się na przykład do Amazonii, oraz powrót ze schwytaną zwierzyną, nie wziąłem pod uwagę. Dodatkową trudność sprawia fakt, że o istnieniu Amazonii dowiedziano się dopiero w XV wieku. Można spekulować, że pary zwierząt z odległych, a nieznanych kontynentów same przybyły do miejsca gdzie skonstruowano arkę, pędzone lękiem przed utopieniem. Eksperyment przeprowadzony przeze mnie, wykazał, że mrówka tonie w kuble wody po 3-7 minutach, przepływając, po chaotycznym kursie 3-5 centymetrów. Na mocy eksperymentu obliczyłem, że przepłynięcie Atlantyku przez parę, południowoamerykańskich mrówek, musiało trwać około 70 tysięcy lat (bez postoju na napotkanych wyspach bezludnych i zamieszkałych). Nie miałem sposobności przeprowadzenia podobnego doświadczenia z misiem koala.

          6. Zgodnie z Genesis, 6, 14, Arka miała 300 łokci długości, 50 łokci szerokości i 30 wysokości (ówczesny 1 łokieć liczył sobie w przybliżeniu 45 cm). Jej wymiary wynosiły zatem w przybliżeniu 135m x 23m x 14m. Na zbudowanie czworościanu o takich wymiarach, zakładając niemożliwą ze względów strukturalnych grubość jego ścian równą 10 centymetrom (drewniane galeony 2000 lat później miały grubość burt rzędu 30 do 90 centymetrów) nawet bez pokładów, potrzeba było około 500 metrów sześciennych drewna, czyli zależnie od jego rodzaju, około 300-400 ton materiału. Noe musiał zatem dysponować odpowiednią siłą roboczą, źródłem materiału i czasem. Arka w kształcie wielkiej łodzi ważyłaby około 200 ton. Zbudowanie jej wymagałoby jednak, zdolności konstrukcyjnych, których Noe, jako głowa rodziny pastersko koczowniczej sprzed 2400 lat, raczej nie posiadał (chyba, że posiadał).

          Pomieszczenie zwierzyny i paszy (mięso dla drapieżników bez lodówek!), oraz karmienie i usuwanie odchodów stanowi osobne zagadnienie, które pozostawiam do rozwiązania pilniejszym czytelnikom.

          7. Po ustaniu ulewy wody ustąpiły dość rychło. Pary zwierząt, żyjące przed potopem niedaleko góry Ararat nie miały kłopotu z powrotem na swe terytoria. Zdobycie pożywienia, w celu odnowienia sił dla intensywnej reprodukcji stanowiło jednak niepokonany problem. Upłynęło bowiem nieco czasu zanim roślinność znów pokryła błotnisty grunt. Zwierzęta mięsożerne stały przed jeszcze większym problemem, bowiem pożarcie nawet jednego osobnika z innego gatunku oznaczało jego eksterminację.

          Większość jednak zwierzyny udała się w długą podróż do swych przedpotopowych rejonów. Dla ilustracji mocy cudu niezbędnego do powrotu par zwierząt do miejsc z których wyruszyły przed potopem, posłużmy się przykładem australijskich torbaczy. Oczekiwała je niebezpieczna wędrówka, z terenu obecnej Turcji, do odległej o 24 000 kilometrów Australii. Po drodze oczekiwały je drapieżniki i brak pożywienia na wyjałowionych potopem ziemiach. Szczególnie cierpiała para misiów koala, które żywią się liśćmi eukaliptusów i dość ślamazarnie poruszają się. Niestety bujne lasy eukaliptusowe nie czekały na nie po drodze, bowiem ekspansja flory odbywa się wolniej niż fauny. Oczywistym, na pozór rozwiązaniem było rozmnażanie się w podróży, tak żeby przyszłe pokolenia dotarły do gościnnych brzegów Australii. Niestety rozwiązanie takie nie ma sensu w prawdziwym świecie, bowiem poza Australią nie ma śladów szczątków misiów koala. Wreszcie, jak przebyły one morza południowe, a na końcu cieśninę między Nową Gwineą i Australią? Nie da się tego wyjaśnić metodami racjonalnymi.

          8. Na zakończenie pragnę zauważyć jak często zaniedbywanym przez studiujących biblię zagadnieniem jest trudność, jaką bóstwo napotkało próbując zlikwidować ryby, delfiny, wieloryby i całą gamę wodnej zwierzyny.

          Mnożyć można przykłady ukazujące, że wydarzenia potopu mogły zajść tylko przy intensywnym użyciu cudów, dokonanych przez Zeusa chrześcijaństwa. Genesis zapewnia wierzącym w cudy, nieodparte dowody na grzeszność teorii ewolucji. Z drugiej strony, chroni ich przed świadomością, że są tylko inteligentnymi szympansami...

          Albowiem, powiadam wam: niepokonana jest potęga głupoty, która rozumie życie jako preludium do metamorfozy w tępego aniołka.

          watchtower.org.pl/forum/index.php?/topic/2561-wiadkowie-jehowy-a-biblijny-potop/page__st__80
          • obves1 Poruszony inny temat 08.01.11, 05:06
            Odnośnie potopu to jest inny temat i to należałoby skierować do Campinga to co podajesz.
            Dla ludzi w tamtych czasach świat inaczej wyglądał.
            • ka_p_pa Re: Poruszony inny temat 08.01.11, 11:58
              Co się nie zgadza w przytoczonych wyliczeniach? A, biblijne datowanie się nie zgadza. Słusznie. Wyciągnij więc wnioski.
          • strikemaster Re: Czy badałeś dlaczego 29 września 2011 ? 08.01.11, 15:53
            Jest jeszcze jedna rzecz, o której autor nie wspomniał. Z pary nie da się odtworzyć gatunku. Minimalna populacja potrzebna do tego, by ssak nie wyginął to ok. 3000 osobników.
            • ka_p_pa Re: Czy badałeś dlaczego 29 września 2011 ? 08.01.11, 16:15
              To co wkleiłem też go nie przekona. Przeglądałem te ich stronki i filmiki, gdzie wędrowny kaznodzieja podważa całą współczesną naukę- od geologii po muzykologię. Oni gdzieś tam w Teksasie zbudowali replikę arki i zgromadzili kilkaset par zwierząt z gatunków zamieszkujących Amerykę. Na pytanie, czy to wszystkie gatunki, przewodnik odpowiedział, że jak to- przecież by się nie zmieściły- i to też go nie speszyło.
              Co do minimalnej liczebności stada- szacuje się, że z Afryki wyszło stado(ludzi) nie większe niż kilkaset osobników. Odbudowywano też populacje zwierząt z mniejszej liczby osobników, tak że nie jest to sztywna granica.
              • wanda43 Re: Czy badałeś dlaczego 29 września 2011 ? 08.01.11, 17:45
                Ciekawe, czy wszy, pchly i bakterie choleryczne tez na te arke zaladowali? Na te pierwszą pewnie tak, bo dranstwo potop przezylo.
                • ka_p_pa Re: Czy badałeś dlaczego 29 września 2011 ? 08.01.11, 18:09
                  Dżumę i ebolę także. O syfilisie nawet nie wspomnę. Ciekawym tylko, który przemycił HIV.
              • strikemaster Re: Czy badałeś dlaczego 29 września 2011 ? 09.01.11, 09:58
                > Co do minimalnej liczebności stada- szacuje się, że z Afryki wyszło stado(ludzi
                > ) nie większe niż kilkaset osobników.

                To chyba jakieś przestarzale szacowanie. Niedawno odkryto, że najmniejsza odnotowana liczebność ludzkiej populacji to ok. 3000 osobników. Spadek mial miejsce 30000 lat temu i uważa się, że 3000 dla człowieka to wartość krytyczna, zawęziła nam pulę genową do tego stopnia, że skutki odczuwamy w postaci większej liczby wad genetycznych i nowotworów niż obserwowane u innych gatunkow. Nie twierdzę, że 3000 to stała dla wszystkich gatunków i we wszystkich okolicznościach.
            • kolter-xxl Re: Czy badałeś dlaczego 29 września 2011 ? 08.01.11, 18:59
              strikemaster napisał:

              > Jest jeszcze jedna rzecz, o której autor nie wspomniał. Z pary nie da się odtwo
              > rzyć gatunku. Minimalna populacja potrzebna do tego, by ssak nie wyginął to ok.
              > 3000 osobników.

              No tak ,ale Adam z Ewcią mieli sporo dzieci (chyba) Rdz 5,4. No a do tego Adam był doskonałym tworem stąd jego potomstwo mimo kazirodztwa nie ulegało za bardzo deformacjom :)))
        • marian.radom Re: Czy badałeś dlaczego 29 września 2011 ? 07.01.11, 20:27
          obves1 napisał:

          > A też zaglądnij na tą witrynę www.familyradio.com i poszukaj tam " Adam When " może po polsku jest tam ta lektura "Adam Kiedy ? " i tam może być o potopie za Noego.
          > Camping wyliczył rok 4990 pne .
          > 4990 pne + 7000 lat = 2011 .
          > Jak znasz angielski słuchaj Open Forum Harolda Campinga .On wyjaśnia Biblię.Ma
          > sproro dobrych wyjaśnień.
          > Gdzieby tak się liczby zagdzały jak teraz co podaję . Akurat w naszych czasach
          > takie zrozumienia !

          Biblia katolicka żadnych dat nie podaje.
          To jest tylko wymysł tego jehowego Campinga
    • kuk_krakauer Re: Podług Biblii: Chrystusa Powrót 29 IX 2011 07.01.11, 18:21
      Jest to bardzo poważna sprawa . Zalecam :
      www.focusonthebible2011.com

      Ja z kolei zaleciłbym napar z rumianku i kopru przed snem.
      • der-chef Re: Podług Biblii: Chrystusa Powrót 29 IX 2011 07.01.11, 21:18
        kuk_krakauer napisał:

        > Jest to bardzo poważna sprawa . Zalecam :
        > www.focusonthebible2011.com

        > Ja z kolei zaleciłbym napar z rumianku i kopru przed snem.

        Kopru nie proponuj bo może się zagazować, wszak koperek jest na uwolnienie tychże.
        • kuk_krakauer Re: Podług Biblii: Chrystusa Powrót 29 IX 2011 08.01.11, 11:04
          Właśnie chodziło mi o to, żeby sobie przed snem bąka puścił to mu ulży i sen będzie lepszy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka