Dodaj do ulubionych

Ateizm to też wyznanie

17.02.11, 08:25
Panie i Panowie, przedstawiam wam zdanie:
"Ateizm to też jest wyznanie."
Zdanie jak się pisze: jest orzeczenie, to kopula, szyk SVC, jest podmiot "ateizm" i przydawka "wyznanie". Tyle od strony technicznej. A od strony jego znaczenia?
Discuss!

A moim anty-ateistycznym zdaniem ateizm jest wyznaniem. Bazuje na wierze w brak sił wyższych, choć zgodnie z posiadaną i dostąpną dla nas wiedzą nie jest możliwe wyszukiwanie odpowiedzi na zagadnienia tego poziomu za pomocą nauki. Jakkolwiek to nie świadczy o religiach świata (co nie jest tematem tego posta), grupuje ateizm z wyznaniami.
Jeżeli zgodzimy się z tymi ludźmi, którzy konfucjanizm nazywają religią, wtedy i ateizm można nazwać religią!

Na czym polega ta wiara ateizmu? Na tym, co odróżnia to wyznanie od agnostycyzmu. Agnostycy są i bardziej logiczni, i bardziej naukowi; o ile te dwa przymiotniki stanowią dla kogoś wartość. Ateizm zasadniczo wyznaje, że nie ma sił wyższych. Jeśli określenie: "niewiara w bóstwa" brzmi dla ciebie dziwnie, to dlatego, że najlepszym określeniem byłaby "ignorancja", "ignorowanie sił wyższych". Unika się go, bo (nie wiedzieć czemu) słowo "ignorancja" jest negatywne.
A więc ateizm z góry zakłada, że nie warto zajmować się wyższymi sprawami, lepiej zająć się tym, co tutaj, na ziemi. I koniec, pełna satysfakcja. Z ufności w to, że niczego więcej nie ma. Brzmi znajomo? Ale moment, wyznanie i wiara muszą mieć jakieś podstawy - święte księgi, które się wyznaje. Jakie one są? No cóż, encyklopedie. Ponieważ encyklopedie zajmują się zagadnieniami naukowymi, powszechnie uznano, że wszystko, co poza nimi, jest fikcją. Jest fundament wiary? No jest!
W związku tym możemy spokojnie oznaczyć ateizm nalepką "wyznanie" i włożyć na jedną półkę pomiędzy religie i systemy filozoficzne, jako ciekawy element różnorodności filozoficznej społeczeństw.

Pozdrawiam wszystkich trolli, Pogromca Ateuszów
Obserwuj wątek
    • jureczek_barbarzynca Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 08:36
      A komu ateista oddaje cześć? Ty chybo o encyklopedii tylko słyszałeś, to jest zbiór wiedzy od geografi, historii, biologii i możliwych nauk po biografie ludzi którzy zapisali się w historii świata.
      Wyznawca nie potrzebuje dowodów na istnienie sił wyższych, bo on wierzy w ich istnienie.
      • pogromca_ateuszow Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 08:42
        Wyśpij się i przeczytaj mój post jeszcze raz, bo o wszystkim co napisałeś już pisałem. :PP I to ze stosowną interpretacją.
        • jureczek_barbarzynca Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 08:57
          Dzięki encyklopedii szufladkujesz ateistów jako wyznawców. Tyle zrozumiałem z tych głupot.
          Wszystkie religie świata wiarę opierają na obrzędach i czci siły wyższej. Również wierzą , że ich życie nie kończy się z chwilą śmierci, tylko duch przenosi się w inne miejsce. Ateista nie wierzy w te głupoty, śmierć to definitywny koniec.
          • krzy-czy Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 09:25
            WIARA LECHA to też wyznanie??????????
            • jureczek_barbarzynca Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 09:41
              krzy-czy napisał:

              > WIARA LECHA to też wyznanie??????????

              W LECHA czy LECHA?
    • strikemaster Nie masz racji 17.02.11, 11:28
      Po pierwsze, ateizm to stan pierwotny. Istniało sobie zwierze, np. człowiek, nie słyszało nigdy o żadnych bogach, duchach itp. Pewnego dnia wymysliło sobie, że skoro nie może sobie wytłumaczyć, skąd biora się błyskawice, musi za nimi ktoś stać, czyli wymysliło sobie boga, o czym poinformowało swoich współplemieńców. Postulowało więc istnienie boga. Teizm jest więc stanem wtórnym. Stanem, gdy ktoś zgodził się z postulatem tego zwierza.

      Sprawa druga, zarzucasz, że ateiści odrzucają boskie wyjaśnienia. Mam do tego powód. Powodem jest pewne nieistnienie bogów. To nie jest wiara, założenie to jest wynikiem obserwacji. Wielu było w przeszłości bogów, i wszyscy poddawani weryfikacji jej nie przeszli. Wiadomo, ze nie ma bogów gromowładnych od kiedy wyjaśniono przyczyny pioruna, nie ma bogów wulkanów od kiedy wyjaśniono, jak dochodzi do erupcji, podobnie z bogami oceanów itp. Wykazano, ze nie istnieją bogowie głównych religii monoteistycznych (co wielokrotnie przedstawiałem na przykładzie Boga chrześcijan - bogowie ci posiadają sprzeczności wewnętrzne w definicjach - najwyraźniej twórcy tych religii zrobili, co mogli by ułatwić obalenie swoich tez w odpowiednim momencie rozwoju ludzkości :). Ostatnia istota nadprzyrodzona, która błąkała sie po zakamarkach ludzkich umysłów to Absolut umieszczony poza Wszechswiatem dla własnego bezpieczeństwa. Ale i on nie wytrzymał próby logiki. Absolutyści zakładają, ze Wszechswiat powstał, potrzebował więc Stwórcy. Za to sam Stwórca już swojego kreatora nie potrzebował, bo istniał od zawsze. To są wymysły wyssane z brudnego palca teologów. Na jakiej podstawie to założenie powstało? Równie dobrze ( właściwie lepiej) jest założyc, że to Wszechświat istniał od zawsze (np. w innej niż obecna formie). Stwórca tez swojego stwórcy wymaga, a ten kolejnego, czyli Absolut kompletnie niczego nie wyjasnia.
    • mitko32 Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 11:29
      Bazuje na wierze w brak sił wyższych, choć zgodnie z posiadaną i dostąpną dla nas wiedzą nie jest możliwe wyszukiwanie odpowiedzi na zagadnienia tego poziomu za pomocą nauki.

      Powyższe zdanie jest, moim skromnym zdaniem, nieprawdziwe. Po pierwsze: cóż to jest wiara w brak sił wyższych? Czy taka wiara w ogóle jest możliwa? Istnienie sił wyższych można tylko hipotetycznie zakładać, takie założenie nie jest jednak tym samym, co wiara. Ergo, mówienie o wierze w siły wyższe jest pozbawione sensu.
      Po drugie: dlaczego ateista nie miałby dopuszczać możliwości istnienia sił wyższych? Przecież to zupełnie prawdopodobne, że ludzkość nie jest ani jedyną, ani najlepiej rozwiniętą cywilizacją we wszechświecie. Tym samym "siły wyższe" zapewne gdzieś tam są i mają się nieźle. I kto wie, może nawet ingerują w życie na Ziemi :)
      Po trzecie: jeśli coś jest niewykrywalne za pomocą nauki, to nie ma żadnego wpływu na nas (każdy wpływ można bowiem wykryć dostatecznie czułymi przyrządami). W związku z tym staje się dla nas bezprzedmiotowe.
    • ka_p_pa nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 12:31
      Stara, zrypana płyta odtwarza w kółko ateizm to wiara, ateizm to wiara, ateizm to wiara.
      • strikemaster Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 14:01
        Zupełnie jak mg2005, czyżby nowe wcielenie, bo w końcu zauważył, że to stare jest juz kompletnie skompromitowane?
        • kolter-xxl Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 15:42
          strikemaster napisał:

          > Zupełnie jak mg2005, czyżby nowe wcielenie, bo w końcu zauważył, że to stare je
          > st juz kompletnie skompromitowane?

          Milimetr z tym nickiem nie ma wstępu na religie zalogował się inaczej.
      • pogromca_ateuszow Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 14:21
        A druga zaprzecza, zaprzecza, zaprzecza... mimo licznych dowodów :)
        • ka_p_pa Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 14:25
          zaprzecza... mimo licznych dowodów :)

          Jeden poproszę.
          • pogromca_ateuszow Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 14:33
            Im głębiej wchodzisz w naukę, tym więcej pytań i tym mniej odpowiedzi. Okazuje się, jak wiele jeszcze jest do zbadania. Nie wiemy, co się czai za kolejnymi ścianami, jakie stawiają nam ograniczone możliwości techniczne sprawdzenia różnych rzeczy - jak powstał świat (Big Bang to jedna z teorii, i to dziurawa), z czego się składa (ciemna energia i materia - też tylko teoria, i ta jest już naprawdę dziurawa) i jak funkcjonuje (dalej nikt nie wie co to grawitacja i czemu łamie wszelkie inne zasady fizyki). Im dłużej zadajesz pytanie "dlaczego?", tym mniej wiesz.

            Wniosek: "naukowo poprawny" byłby agnostycyzm, który stawia sprawę jasno: nic nie możemy udowodnić.
            Ateizm zakłada wiarę w to, że NIE MA żadnych sił wyższych. Równie dobrze w V wieku mogli mówić np. "nie ma kontynentów poza Eurafrazją".

            Mało tego.
            Niektórym się miesza ateizm z antyteizmem.
            A to już jest niebezpieczny fanatyzm wyznaniowy :)
            • ka_p_pa Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 15:05
              > Wniosek: "naukowo poprawny" byłby agnostycyzm, który stawia sprawę jasno: nic n
              > ie możemy udowodnić.

              Nieprawda. Ani to agnostycyzm, ani nie jest tak, że nic nie możemy udowodnić.

              > Ateizm zakłada wiarę w to, że NIE MA żadnych sił wyższych. Równie dobrze w V wi
              > eku mogli mówić np. "nie ma kontynentów poza Eurafrazją".

              Możesz użyć dowolnej liczby nieuzasadnionych porównań, a nie zmieni to faktu, że ateizm to wiedza. Na dzień dzisiejszy ta wiedza zakłada, że nie ma sił wyższych, cokolwiek by to nie miało znaczyć.

              > Mało tego.
              > Niektórym się miesza ateizm z antyteizmem.
              > A to już jest niebezpieczny fanatyzm wyznaniowy :)

              Ty, a co to jest antyteizm? A i nadal nie przedstawiłeś żadnego dowodu, oprócz własnych nieuzasadnionych twierdzeń, że ateizm to wiara.
              • radzimir11 Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 15:25
                Na dzień dzisiejszy ta wiedza zakłada, że nie ma sił wyższych, cokolwiek by to nie miało znaczyć.

                Na dzień dzisiejszy to nauka w ogóle niewiele wie. Stąd ciągłe miejsce dla wielu religii, wyznań i filozofii. No i fajnie, fajnie. Przynajmniej nie jest nudno.
                A jak dla mnie, i jak czytam dla wielu innych - oczywistym jest, że rządzi nami Siła Wyższa - przez niektórych nazwana Bogiem.
                Najwięksi mędrcy tego świata już dawno odkryli czym Ona jest ...
                • ka_p_pa Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 15:34
                  > Na dzień dzisiejszy to nauka w ogóle niewiele wie. Stąd ciągłe miejsce dla wiel
                  > u religii, wyznań i filozofii. No i fajnie, fajnie. Przynajmniej nie jest nudno

                  Akurat tu masz rację. Bóg to strefa nieznanego i wielce ostatnimi czasy się skurczył.

                  > A jak dla mnie, i jak czytam dla wielu innych - oczywistym jest, że rządzi nami
                  > Siła Wyższa - przez niektórych nazwana Bogiem.
                  > Najwięksi mędrcy tego świata już dawno odkryli czym Ona jest ...

                  O, to fajnie, może zdefiniujesz, zacytujesz definicję boga. Dowolnego.
                  • radzimir11 Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 15:38
                    ka_p_pa napisał:

                    > O, to fajnie, może zdefiniujesz, zacytujesz definicję boga. Dowolnego.

                    Nic z tego. Ta Siła Wyższa jak dotychczas nie poddaje się żadnym definicjom.
                    • ka_p_pa Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 15:42
                      > Nic z tego. Ta Siła Wyższa jak dotychczas nie poddaje się żadnym definicjom.

                      I to by było na tyle, jeśli chodzi o boga. A może choć jeden dowód na siłę? Albo na wyższość siły?
                      • radzimir11 Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 15:48
                        ka_p_pa napisał:

                        > > Nic z tego. Ta Siła Wyższa jak dotychczas nie poddaje się żadnym definicj
                        > om.
                        >
                        > I to by było na tyle, jeśli chodzi o boga. A może choć jeden dowód na siłę? Alb
                        > o na wyższość siły?

                        Wszystko jest dowodem tej Siły ... nawet Ty ... Ty Nią też jesteś ...

                        radzimir11 - ty, ty
                        • ka_p_pa Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 15:51
                          Nie, ja jestem dowodem na działanie ewolucji.
                          • radzimir11 Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 15:55
                            ka_p_pa napisał:

                            > Nie, ja jestem dowodem na działanie ewolucji.

                            To się jedno z drugim nie wyklucza.

                            radzimir11 - ślusarz
                            • ka_p_pa Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 17:12
                              > > Nie, ja jestem dowodem na działanie ewolucji.
                              >
                              > To się jedno z drugim nie wyklucza.

                              A i owszem, wyklucza się.
                              • radzimir11 Re: nudzisz, "pogromco" 17.02.11, 17:53
                                ka_p_pa napisał:

                                > > > Nie, ja jestem dowodem na działanie ewolucji.
                                > >
                                > > To się jedno z drugim nie wyklucza.
                                >
                                > A i owszem, wyklucza się.

                                Tak? Mówisz? No jak tak, to ja już nic ci na to nie poradzę. No bardzo mi przykro;(((

                                radzimir11 - empatyczny - jak zawsze, jak zwykle
    • arct Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 12:45
      > Panie i Panowie, przedstawiam wam zdanie:
      > "Ateizm to też jest wyznanie."

      > A moim anty-ateistycznym zdaniem ateizm jest wyznaniem. Bazuje na wierze
      > w brak sił wyższych, choć zgodnie z posiadaną i dostąpną dla nas wiedzą
      > nie jest możliwe wyszukiwanie odpowiedzi na zagadnienia tego poziomu za pomocą
      > nauki.

      jak widzę całkiem podupadła nauka filozofii w Twoim seminarium. Może księza profesorzy za dużo czasu poświęcają praktykom gejowskim zamiast uczenia logiki i filozofii?

      > Jakkolwiek to nie świadczy o religiach świata (co nie jest temat
      > em tego posta), grupuje ateizm z wyznaniami.
      > Jeżeli zgodzimy się z tymi ludźmi, którzy konfucjanizm nazywają religią, wtedy
      > i ateizm można nazwać religią!

      Można go nazwać nawet samochodem na parę, to nic nie zmieni. Co za upadek nauczania, ludzie nie rozumieją tak prostych zalezności.

      Ateizm opiera się na tym samym fundamencie wiary co religia, a prawidłową postawą jest sceptycyzm: nie wypowiadanie się w sposób przesądzający o cvzymś na co nie ma niepodważalnych dowodów naukowych.

      Tezy religii były w ciągu ostatnich pięciuset lat wielokrotnie kwestionowane, więc lepiej nie traktować katolicyzmu i podobnych "izmów" jako źródła wiedzy a tym bardziej prawdy.

      • pogromca_ateuszow Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 14:25
        Ta, tak samo jak teleportację, podróże w czasie, podróże nadświetlne i inne wymiary...

        ...które to wszystkie zostały przez naukę udowodnione, a jasnogród temu zaprzecza, bo widział to w sci-fi. Jeszcze sporo lektury przed wami :)

        I skąd założenie, że jestem w seminarium?
        • arct Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 15:31


          > Ta, tak samo jak teleportację, podróże w czasie, podróże nadświetlne i inne wym
          > iary...
          >...które to wszystkie zostały przez naukę udowodnione, a jasnogród temu zaprzec
          > za, bo widział to w sci-fi. Jeszcze sporo lektury przed wami :)

          Nie masz pojęcia o czym mówisz i na dodatek mylisz bełkot z dowcipem.

          > I skąd założenie, że jestem w seminarium?

          Poziom rozumowania, seminaria to mniej więcej poziom szkoły zawodowej.

          Powtórzę raz jeszcze - nauka nie wypowiada się w kwestii istnienia bądź nieistnienia Boga, ponieważ nie istnieje rozstrzygający eksperyment w tej sferze.

          Co innego wypowiedzi w obszarze np. katolickiej koncepcji Boga - ta np. jest wewnętrznie sprzeczna więc tego typu twór z pewnością jest wymysłem ludzkim i to płodem umysłów niewysokich lotów, stąd przeważnie odrzucanym przez osoby wykształcone.
          • radzimir11 Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 15:36
            arct napisał:

            > Powtórzę raz jeszcze - nauka nie wypowiada się w kwestii istnienia bądź nieistn
            > ienia Boga, ponieważ nie istnieje rozstrzygający eksperyment w tej sferze.
            >
            > Co innego wypowiedzi w obszarze np. katolickiej koncepcji Boga - ta np. jest we
            > wnętrznie sprzeczna więc tego typu twór z pewnością jest wymysłem ludzkim i to
            > płodem umysłów niewysokich lotów, stąd przeważnie odrzucanym przez osoby wykszt
            > ałcone.

            Zgadzam się w całej rozciągłości.

            radzimir11 - zgodny
          • kuk_krakauer Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 17:08
            Poziom rozumowania, seminaria to mniej więcej poziom szkoły zawodowej.

            Ja bardzo prosze nie obrażać szkół zawodowych. Uczą tam bardzo wielu pożytecznych dla świata rzeczy. A czego pożytecznego uczą w seminariach?
    • serpentor666 Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 13:26
      Ależ oczywiście że ateizm też jest wiarą. Bo co prawda nie wierzy się w jakąś siłę wyższą, ale za to wierzy się w ewolucje, big bang itd. Wiarą że za tym nikt nie stał,m tylko że samo się to zaczęło.
      • ka_p_pa Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 13:32
        Za Big Bang nikt naprawdę nie stał. Jeśli, to wokół.
        • serpentor666 Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 13:37
          Hmmm więc wychodzi na to że ateiści są bardziej wierzący niż np. katolicy. Bo chrześcijanie mówią że za wszystkim stał Bóg. Wg. ateistów za takim Big Bang nikt nie stał- coś się stało z niczego, kurde jakby wszechświat grał na kodach. Podobnie z ewolucją- życie powstało z niczego, materia żywa powstała z materii martwej.
          • matt.cobosco Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 13:57
            Uwielbiam tego "boga - zapchajdziurę". Jak nie wiadomo, skąd się coś wzięło - to na pewno był bóg.

            Skąd się wzięło życie na ziemi? - bo bóg tak chciał
            Dlaczego pada deszcz? - bo bóg tak chciał
            Dlaczego zmieniają się pory roku? - bo bóg tak chce

            Żadnej próby chęci dojścia do odpowiedzi. Żadnych poszukiwań. Żadnych wątpliwości. Wygodnie i leniwie - "bo bóg tak chciał" - i niczym się nie trzeba martwić i nad niczym zastanawiać.
            • serpentor666 Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 14:07
              A czy ja mówię że to Bóg za to odpowiada? Dla mnie równie dobrze samo to mogło powstać- tylko jakoś zawsze myślałem że nic samo z siebie nie powstaje. Wszechświat nagle powiedział do siebie "teraz zrobimy big bang i powstaniemy, chociaż wcześniej nas nie było".
              • pogromca_ateuszow Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 14:27
                Pomijając, że Big Bang to tylko jedna z licznych teorii, na którą też nie ma silnych dowodów. I dalej możemy spytać: "co było wcześniej", "kto to zaczął".

                Na razie nauka nie umie odpowiedzieć nawet na to, czym jest grawitacja, więc gdzie dopiero z nią szukać prawdy o Bogu.
              • kolter-xxl Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 15:43
                serpentor666 napisał:

                > A czy ja mówię że to Bóg za to odpowiada? Dla mnie równie dobrze samo to mogło
                > powstać- tylko jakoś zawsze myślałem że nic samo z siebie nie powstaje. Wszechś
                > wiat nagle powiedział do siebie "teraz zrobimy big bang i powstaniemy, chociaż
                > wcześniej nas nie było".

                No a bóg był i nagle pierdnął i wsio powstało ?
          • jureczek_barbarzynca Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 14:04
            Mylisz pojęcia . Wyznanie jak w temacie opiera się na wierze bezkrytycznej w jakiś byt nadprzyrodzony nie popartej żadnymi dowodami ( wymyślone ), tworząc tym samym coraz bardziej zawiłe wyjaśnienia dla drążących temat. Teoria ewolucji logicznie wyjaśnia powstawanie gatunków, na co są przedstawiane dowody w postanie np skamieniałych szczątków, na podstawie tychże można na przykład prześledzić ewolucję konia jak ze zwierzęcia o 5 palcach ewoluował w zwierzę jakie znamy dzisiaj. Teoria ta ma mocne podwaliny, dzięki czemu jest niemożliwa do obalenia dla człowieka logicznie myślacego. I to nie jest ta sama wiara co wiara w przypadku wyznawców.
            Samo słowo wiara może mieć wiele znaczeń.
            • serpentor666 Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 14:18
              Jureczku, ja podziwiam naprawdę ateistów- bo trzeba mieć naprawdę dużą wiarę by wierzyć że coś powstało z niczego i że jest się tylko kupą mięsa i kości. A czy ja wykluczam ewolucje? Pewnie że jest, tylko że podstawowe pytanie- jak powstało życie? Czy radioaktywna zupka postanowiła że powstaną bakterie, wirusy i DNA? Dla mnie w tym wypadku to jest większy cud niż wszystkie zrobione przez Chrystusa. A co do "niemożliwości obalenia", kiedyś naukowcy mówili że do 2000 wyczerpią się wszystkie( lub większość) surowców naturalnych.
              • jureczek_barbarzynca Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 15:00
                > Jureczku, ja podziwiam naprawdę ateistów- bo trzeba mieć naprawdę dużą wiarę by
                > wierzyć że coś powstało z niczego i że jest się tylko kupą mięsa i kości.

                Prawa fizyki przeczą że coś z niczego powstało, właśnie religia mówi że coś z niczego.

                > ało życie? Czy radioaktywna zupka postanowiła że powstaną bakterie, wirusy i DN
                > A? Dla mnie w tym wypadku to jest większy cud niż wszystkie zrobione przez Chry
                > stusa.

                Tego zapewne nigdy się nie dowiemy, są tylko hipotezy, jedne bardziej drugie mniej wyjaśniające, ale wszystkie prawdopodobne, jak powstało życie. Oczywiście naukowiec gdy nie da się wyjaśnić zjawiska, szuka dalej innych rozwiązań, a nie idzie na skróty i stwierdza, że bóg uczynił.

                A co do "niemożliwości obalenia", kiedyś naukowcy mówili że do 2000 wycz
                > erpią się wszystkie( lub większość) surowców naturalnych.

                Nauka cały czas się rozwija, a naukowcy wnioski wysnuwaj na podstawie posiadanej wiedzy i zdobyczy nauki. Nie raz naukowcy się mylili, do ostatecznych wniosków dochodzi się latami nie ma wszyskiego na pstryk. Fizycy w XIX w nie mogąc wyjaśnić co to jest ciepło postawili tezę o substancji zwanej "cieplikiem". Funkcjonowalo to dość długo bo było wygodne i wiele wyjaśniało. Dopiero gdy zaczeła rozwijać się na dobre termodynamika, sformuowano zasady termodynamiki, zrozumiano że nie ma w tym wszystkim miejsca na "cieplik". Ale i ta błędna teza pozwoliła na ulepszanie silnika parowego. Bywa że nauka wchodzi w ślepą uliczkę, nie jest to powód aby podważać czy też argumentować "kiedyś naukowcy mówili że do 2000 wycz
                > erpią się wszystkie( lub większość) surowców naturalnych".
            • pogromca_ateuszow Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 14:44
              Ta, to ciekawe skąd tyle kontrowersji wokół tej teorii. Tylko mi nie mów, że to przez fanatyków religijnych. W momencie, kiedy Kościół uznał niewtrącanie się w teorie naukowe na temat rozwoju gatunków już stworzonych (i zarazem fanatyczną wiarę w kreacjonizm za mało chrześcijańską) wokół tej teorii powstaje coraz więcej pytań.
              Między innymi brakujące elementy pośrednie oraz, nie zapominajmy, mieszane (bo tego oczekujemy po ewoluujących gatunkach) oraz fakt, że wykopaliska są ułożone warstwami, im głębsze, tym starsze, jakby warstwy ziemi dochodziły od góry a nie bokami (nasypem), co mamy w rzeczywistości.

              Nie idźcie za daleko we wnioskach - nie neguję ewolucjonizmu. Natomiast wyśmiewam bezkrytyczną, religijną wiarę w naukowe osiągnięcia mimo różnych stanowisk :)

              Wyznanie nie opiera się na bezkrytycznej wierze w coś nieudowodnionego. Widziałem taką definicję, ale ona ma się nijak do wielu systemów wyznaniowych na świecie, z czego niektóre nie są oparte na bogach.

              Wyznanie jest systemem wiary dotyczącej danych grup społecznych, który zakłada określony stan rzeczy w obrębie pojęć metafizycznych bez oparcia o naukę.
              Ateizm tu pasuje jak ulał - nie da się udowodnić? To nie ma.
              Moim zdaniem naiwne. :)
              • jureczek_barbarzynca Re: Ateizm to też wyznanie 22.02.11, 11:20
                > Ta, to ciekawe skąd tyle kontrowersji wokół tej teorii.
                podaj przykład, bo ja nie słyszałem.
                >że wykopaliska są ułożone
                > warstwami, im głębsze, tym starsze, jakby warstwy ziemi dochodziły od góry a n
                > ie bokami (nasypem), co mamy w rzeczywistości.

                Geologia się kłania, procesy erozji , wypiętrzania, rozpadu kontynentów. Trochę poczytaj zanim wykażesz się ignoractwem na poziomie przedszkolaka.

          • ka_p_pa Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 14:07
            > chrześcijanie mówią że za wszystkim stał Bóg.

            Wiem, coś tam bredzą, ale ja akurat w tym miejscu nieśmiało zwracam uwagę na naturę BB. Pierdykło we wszystkie strony, za BB nikt nie mógł stać(przebywać)
      • strikemaster Pobożne życzyenia teisty 22.02.11, 13:35
        Brednie opowiadasz, w ewolucję wierzyć nie trzeba, jest faktem potwierdzonym przez miliony obserwacji. W Big Bang też wierzyć nie trzeba, bo jest dowód na to, że nastąpił - promieniowanie tła, które możesz na swoim telewizorze zobaczyć w postaci szumu.
    • radzimir11 Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 14:49
      * Wszystko obraca się wokół wiary.
      * Wiemy to, w co wierzymy.
      * Wierzenie w cokolwiek nie zależy od naszej woli.
    • kolter-xxl Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 15:39
      pogromca_ateuszow napisał:

      >Pozdrawiam wszystkich trolli, Pogromca Ateuszów

      Ale sobie po rajtkach pojechałeś :))
      • ka_p_pa Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 15:46
        Ale sobie po rajtkach pojechałeś :))

        Jaki zadęty z tym nickiem:) a dostał łupnia w trzydziestu postach. Rekordzista.
        • kolter-xxl Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 15:52
          ka_p_pa napisał:

          > Jaki zadęty z tym nickiem:) a dostał łupnia w trzydziestu postach. Rekordzista

          Kto ich produkuje ??
          • ka_p_pa Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 15:54
            > Kto ich produkuje ??
            To jakieś braki z produkcji
            • kuk_krakauer Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 17:11
              Brakujące ogniwo???
              • ka_p_pa Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 18:34
                kuk_krakauer napisał:

                > Brakujące ogniwo???

                Nie. Ewolucja się nie cofa. To raczej ślepa uliczka. Albo wyginą, albo wytworzy się nowy gatunek.
            • kolter-xxl Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 18:58
              ka_p_pa napisał:

              > > Kto ich produkuje ??
              > To jakieś braki z produkcji

              Pozamiatane z hali produkcyjnej :)
        • pogromca_ateuszow Re: Ateizm to też wyznanie 17.02.11, 20:48
          Ja zasadniczo mam ubaw patrząc, jak się zwijacie próbując obalić moje argumenty moimi argumentami uznając je za własne i będąc z nich dumnymi. Winszuję przebiegłości :))
          • kolter-xxl Re: Ateizm to też wyznanie 18.02.11, 20:46
            pogromca_ateuszow napisał:

            > Ja zasadniczo mam ubaw patrząc, jak się zwijacie próbując obalić moje argumenty
            > moimi argumentami uznając je za własne i będąc z nich dumnymi. Winszuję przebi
            > egłości :))

            Zasadniczo to ty jeszcze argumentu nie przedstawiłeś.
    • kuk_krakauer Myślę, że mocnym dowodem nieistnienia boga 17.02.11, 17:39
      w wydaniu chrześcijańskim jest historia XX w., a już bardzo mocnym jest np. Oświęcim albo Kołyma.
      • pogromca_ateuszow Re: Myślę, że mocnym dowodem nieistnienia boga 17.02.11, 20:50
        Chyba antychrześcijańskim.
        Hitler, jak wiemy, gardził Kościołem i z wzajemnością. Umowy były robotą polityczną. To hańbiące z zasady, ale używanie przymiotnika "chrześcijański" wobec tego to manipulacja :)
        Co innego ateizm - od Stalina do Pol Pota, od wyboru do koloru. Nie było chrześcijańskiej ideologii obrony życia, więc cóż...
        • kolter-xxl Re: Myślę, że mocnym dowodem nieistnienia boga 18.02.11, 20:49
          pogromca_ateuszow napisał:

          > Chyba antychrześcijańskim.
          > Hitler, jak wiemy, gardził Kościołem i z wzajemnością.

          Ta , i ta wzajemność to podpisany konkordat i wielomilionowe przychody kleru z tytułu wywiązywania się hitlera z płacenia podatku kościelnego.

          > Umowy były robotą polityczną. To hańbiące z zasady, ale używanie przymiotnika "chrześcijański" wobec tego to manipulacja :)

          Ciekawe czy Jezus wchodził w takie kompromisy z faryzeuszami ??

          > Co innego ateizm - od Stalina do Pol Pota, od wyboru do koloru. Nie było chrześ
          > cijańskiej ideologii obrony życia, więc cóż...

          No akurat stalin liznął troszkę tzw chrześcijaństwa a młodu
          • arct dr Goebels był ministrantem, Pol Pot mnichem 22.02.11, 12:44
            Religia to najczęściej opium dla mas wywołujące zaślepienie.

            Goebels uważał Hitlera za historycznego Mesjasza, zapowiadanego w Biblii.

            > > Co innego ateizm - od Stalina do Pol Pota, od wyboru do koloru. Nie było
            > chrześ
            > > cijańskiej ideologii obrony życia, więc cóż...
            >
            > No akurat stalin liznął troszkę tzw chrześcijaństwa a młodu
        • kuk_krakauer Re: Myślę, że mocnym dowodem nieistnienia boga 22.02.11, 15:22
          Hitler, jak wiemy, gardził Kościołem i z wzajemnością.
          Nie było żadnej wzajemności, wręcz przeciwnie, kościół jawnie i otwarcie popierał Hitlera w jego walce z lewicą. Kościołem Hitler mógł gardzić ale nigdy się go nie wyrzekł.

          Ja myślę, że parudziesięciu władców katolickich, ewidentnych masowych morderców znajdziemy dość szybko...
    • methinks Re: Ateizm to też wyznanie 22.02.11, 10:40
      Nie wymysliles nic nowego - przeciwnicy ateizmu do znudzenia wykopuja ten zdechly argument i za kazdym razem, gdy gdzies o nim przeczytaja (zadko wpadaja nan samemu), oglaszaja go wszem i wobec jako jakies niezwykle nowatorskie odkrycie.

      Otz to, ze warunkiem koniecznym istnienia religii jest "wiara", nie oznacza, ze "wiara" jest rownoznaczna z religia. Ja na przyklad wierze, ze dzisiaj w Warszawie nie bedzie padac deszcz. Czy jest to oznaka istnienia religii Dzisniedeszczowcow Warszawskich?

      A teraz clou programu. Tak chetnie powtarzane w kontekscie ateizmu okreslenie "WIARA" ma przeciez wiele znaczen, ze posluze sie slownikiem PWN i zacytuje:
      "2. «przekonanie, że coś jest słuszne, prawdziwe, wartościowe lub że coś się spełni»".
      Nie ma tu ani slowa, ze jest to przekonanie religijne - po prostu "moim zdaniem, mimo tego, ze nie mam na to dowodow, cos jest, czegos nie ma, lub cos sie (nie) wydarzy".
      To jest podobna sprawa jak ze slowem "kultura". Wiele osob mowi, ze telenowele to zadna tam kultura, bo kultura to jest opera, muzyka klasyczna i obrazy Caravaggia. Problem tylko w tym, ze pojecie "kultura" ma bardzo wiele znaczen - ale te osoby wybieraja sobie tylko jedno z nich i na tej podstawie buduja osąd.

      A na koniec moge tylko dodac, ze idac Twoim tokiem rozumowania, gdyby ateizm, czyli brak wiary we wszechmogace byty nadprzyrodzone, byl religia, to niezbieranie znaczkow moznaby uznac za hobby.

      Pozdrawiam, wszystkich hobbystow niezbierania znaczkow. Do zobaczenia w naszym klubie.
      • bling.bling Re: Ateizm to też wyznanie 22.02.11, 17:51
        methinks, you just nailed it!
      • arct "Pogromca" to nieuk z seminarium 22.02.11, 17:59
        Religię konstytuują dwa podstawowe obszary: relacje z sacrum i stosunek do śmierci.

        Ateizm twierdzi, że sacrum nie istnieje więc mówienie, że ateizm jest wyznaniem jest idiotyzmem, który mógł wymyślic tylko ktos z seminarium, szkoły o charakterze zawodowym dla księży, w Polsce przez kurtuazję zwaną szkołą wyższą.


        methinks napisał:
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka