Dodaj do ulubionych

Biblia a przemoc wobec dzieci

23.03.11, 13:57
Mam pytanie, co Biblia stanowi w temacie przemocy wobec dzieci? Jak nakazuje traktować dzieci i jakie kary grożą za bicie, torturowanie dzieci?
Jeśli możecie, to proszę o podparcie się konkretnymi cytatami z Biblii.
Chodzi o fakty, które ostatnio gromnie mną wstrząsnęły, i poszukuję ukojenia, że chociaż po śmierci te bestie zostaną należycie ukarane.
Obserwuj wątek
    • matt.cobosco Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 14:17
      Ale czemu "Biblia" ma być traktowana jako ważniejsza książka niż np. "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren? Jedno i drugie to przecież fikcyjne opowieści.
      • patronka.slonka Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 15:24
        matt.cobosco napisał:

        > Ale czemu "Biblia" ma być traktowana jako ważniejsza książka niż np. "Dzieci z
        > Bullerbyn" Astrid Lindgren? Jedno i drugie to przecież fikcyjne opowieści.

        Ale ja nie pytam o twoje prywatne zdanie na temat Biblii.
    • kolter-xxl Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 14:37
      "Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go - w porę go karci."

      "Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz - nie umrze. (14) Ty go uderzysz rózgą, a od Szeolu zachowasz mu duszę. (15) Synu, gdy mądre twe serce, i własne me serce się cieszy; (16) moje wnętrze także się weseli, gdy usta twe mówią, co słuszne."

      "W sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd. "
      • patronka.slonka Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 15:25
        kolter-xxl napisał:

        > "Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go - w porę go karci."
        >
        > "Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz - nie umrze. (14) Ty go uderzys
        > z rózgą, a od Szeolu zachowasz mu duszę. (15) Synu, gdy mądre twe serce, i włas
        > ne me serce się cieszy; (16) moje wnętrze także się weseli, gdy usta twe mówią,
        > co słuszne."
        >
        > "W sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd. "

        Podaj proszę źródło.
        • kolter-xxl Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 20:57
          patronka.slonka napisała:

          Księga Przysłów 13,24
          Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go - w porę go karci..

          Księga Przysłów 23,13-16
          Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz - nie umrze. (14) Ty go uderzysz rózgą, a od Szeolu zachowasz mu duszę. (15) Synu, gdy mądre twe serce, i własne me serce się cieszy; (16) moje wnętrze także się weseli, gdy usta twe mówią, co słuszne..

          Księga Przysłów 22,15.
          W sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd.
    • czubata Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 15:50
      "rózga karności" to tylko jeden element "układanki" biblijnej.

      " A wy, ojcowie, nie drażnijcie swych dziecii, ale je wychowujcie, karcąc je i ukierunkowując ich umysły zgodnie z myślami Jehowy."(efezjan 6:4)

      ". 21 Ojcowie, nie rozjątrzajcie swych dzieci, żeby nie popadły w przygnębienie"(kolosan 3;21)

      ". 19 Nauczajcie ich też swoich synów, mówiąc o nich, gdy siedzisz w domu i gdy idziesz drogą, i gdy się kładziesz, i gdy wstajesz." (5 mojżeszowa 11;19)

      Ta rózga karności to może być zwykłe pouczanie,a nie bicie.
      • czubata Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 15:56
        a dokładnej rzecz ujmując: rózga” jest tłumaczeniem hebrajskiego sze′wet. Hebrajczycy rozumieli przez nie laskę albo kij, jakich na przykład używali pasterze. Czyli rózga w ręku kogoś sprawującego władzę kojarzy się z czułym przewodnictwem, a nie z bezwzględnym traktowaniem,więc "rózga" w ręku rodzica nie musi się kojarzyć z przemocą.
        • czubata Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 16:15
          A jeżeli chodzi o karę jaką stosowano w starożytności za pozbawienie życia nawet płodu,to biblia wypowiada się w następujący sposób:"A jeżeli mężczyźni biją się i wyrządzą krzywdę kobiecie brzemiennej, i wyjdą z niej dzieci, lecz nie nastąpi wypadek śmiertelny, to bezwarunkowo należy od niego zażądać odszkodowania zgodnie z tym, co na niego nałoży właściciel tej kobiety; i ma to dać za pośrednictwem sędziów. Ale jeśli nastąpi wypadek śmiertelny, to masz dać duszę za duszę"(wyjścia 21;22,23) Czyli musi być stosowne zadośćuczynienie.W czasach starożytnych władzą był Bóg który tą władze sprawował za pośrednictwem sędziów; w dzisiejszym świecie gdzie człowiek sam sobie bogiem,sam ustanowił swoje prawa i kary.Za znęcanie się nad dziećmi czy spowodowanie śmierci dziecka jest więzienie.A każdy za swe czyny i tak się rozliczy z Bogiem,nie wiem czy akurat w zaświatach,ale mniej więcej (mam nadzieje) unaoczniłam stanowisko Biblii,autorko wątku.
          • snajper55 Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 05.12.11, 01:33
            czubata napisała:

            > A jeżeli chodzi o karę jaką stosowano w starożytności za pozbawienie życia nawe
            > t płodu,to biblia wypowiada się w następujący sposób:"A jeżeli mężczyźni biją s
            > ię i wyrządzą krzywdę kobiecie brzemiennej, i wyjdą z niej dzieci, lecz nie nas
            > tąpi wypadek śmiertelny, to bezwarunkowo należy od niego zażądać odszkodowania
            > zgodnie z tym, co na niego nałoży właściciel tej kobiety; i ma to dać za pośred
            > nictwem sędziów. Ale jeśli nastąpi wypadek śmiertelny, to masz dać duszę za dus
            > zę"(wyjścia 21;22,23)

            Czyli właściciel zmarłej kobiety ma dostać inną kobietę.

            S.
        • kolter-xxl Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 21:02
          czubata napisała:

          > a dokładnej rzecz ujmując: rózga” jest tłumaczeniem hebrajskiego sze̸
          > 2;wet. Hebrajczycy rozumieli przez nie laskę albo kij, jakich na przykład używa
          > li pasterze. Czyli rózga w ręku kogoś sprawującego władzę kojarzy się z czułym
          > przewodnictwem, a nie z bezwzględnym traktowaniem,więc "rózga" w ręku rodzica n
          > ie musi się kojarzyć z przemocą.

          Jednak jak wiem twoi bracia od SJ dopuszczają użycie literalnej rózgi .
          • czubata Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 23.03.11, 23:24
            Ja wiem tyle do czego się zachęca na zebraniach,i nigdy nie było mowy o tym że literalna rózga jest dobrą metodą wychowawczą,zawsze omawia się temat w tym kierunku w jakim ja podałam.
            Doprawdy,porusza się temat dość często,zwłaszcza że teraz problem znęcania się nad dziećmi jest powszechny.Jeżeli założymy że ta literalna rózga ma charakter znęcania się i wyładowania frustracji przez rodzica (a to jest często powodem bicia,a nie fakt że się chce "dobrze wychować i nie da się inaczej) to nie jest to dopuszczalne.Zachęca się do tego aby wychowanie odbywało się "w duchu łagodności".Jest różnica pomiędzy karceniem a nadużywaniem władzy rodzicielskiej.I tu przytoczę fragment z jednego naszego czasopisma: "Do brutalnego traktowania dzieci dochodzi wtedy, gdy rodzice tracą panowanie nad sobą. Jeśli zaczynają krzyczeć, już przestali trzymać nerwy na wodzy" (przebudźcie się 95r.w temacie;"wychowanie trudnego dziecka.) i wiele wiele porad jak się obyć bez bicia.Pytanie zatem nie tyle czy jest to dopuszczalne,ile czy da się inaczej? Więc mogę tylko powiedzieć że to już jest kwestia sumienia każdego rodzica.
            • kolter-xxl Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 24.03.11, 07:22
              czubata napisała:

              czubata napisała:

              > Ja wiem tyle do czego się zachęca na zebraniach,i nigdy nie było mowy o tym że
              > literalna rózga jest dobrą metodą wychowawczą,zawsze omawia się temat w tym kie
              > runku w jakim ja podałam.

              To cytat z waszej książki ;

              "Władza rodzicielska. „Rózga” niekiedy symbolizuje też władzę rodziców nad dziećmi. Księga Przysłów wielokrotnie nawiązuje do tej władzy, która obejmuje wszelkie formy karcenia, nie wyłączając wymierzania kary za pomocą literalnej rózgi. Rodzice są odpowiedzialni przed Bogiem za korzystanie z tej „rózgi” przy wychowywaniu dzieci. Jeśli pod tym względem nie dopisują, to sprowadzają na dziecko niepowodzenie i śmierć, a na samych siebie wstyd i niezadowolenie Boże (Prz 10:1; 15:20; 17:25; 19:13). „Głupota jest przywiązana do serca chłopca; rózga karności oddali ją od niego”. „Nie szczędź chłopcu karcenia. Jeśli go zbijesz rózgą, nie umrze. Bij go rózgą, by wyzwolić jego duszę z Szeolu” (Prz 22:15; 23:13, 14). W rzeczywistości „kto powstrzymuje swą rózgę, nienawidzi swego syna, ale miłuje go ten, kto go dogląda z karceniem” (Prz 13:24; 19:18; 29:15; 1Sm 2:27-36)."
              • czubata Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 24.03.11, 10:53
                "W kontekście władzy rodzicielskiej „rózga” nie odnosi się wyłącznie do kary cielesnej. Obejmuje wszystkie formy karcenia, które najczęściej wcale nie wymaga bicia. Kara cielesna na ogół wchodzi w grę dopiero wtedy, gdy zawodzą inne metody. Według Przypowieści 22:15 w sercu tych, którzy są karani cieleśnie, „tkwi” („jest przywiązana”, Bp; „głęboko zakorzeniona”, The New English Bible) głupota. Chodzi tu o coś więcej niż tylko o dziecięce psoty.Rodzice nie mogą uważać karcenia za sposobność do wyładowania swych emocji. Karcenie to metoda wychowawcza. Powinno więc służyć korygowaniu dziecka, gdy popełnia błąd. Kara cielesna wymierzana w gniewie nie uczy niczego dobrego. Zaspokaja potrzeby matki lub ojca, a nie dziecka."

                A więc nie wyklucza się karcenia za pomocą literalnej rózgi,ale jest to ostateczność i kładzie się nacisk na inne metody wychowawcze.(multum czasopism na ten temat)Ponadto z powyższych fragmentów czasopism wynika że ma się dziecko "korygować" a nie dawać upust własnym emocjom,bo to jest częsta przyczyna bicia-frustracja rodziców.Z wątku autorki natomiast wynika że ktoś się wyżył na kolejnym dziecku,a tego Biblia nie popiera.
                • czubata Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 24.03.11, 11:20
                  Może jeszcze warto zauważyć kontekst wersetu mówiącego o że "Bij go rózgą, by wyzwolić jego duszę z Szeolu”".Werset zwraca uwagę na powagę sytuacji,że czasem jest to kwestia życia i śmierci. Załóżmy taką sytuacje; idzie matka z dzieckiem po chodniku,niesforne dziecko wyrywa się,może wyskoczyć na ulicę.Nie skutkują żadne tłumaczenia że jego zachowanie jest niebezpieczne,więc co byłoby mniejszym złem? Ryzykować że dziecko wpadnie pod samochód,czy dać przysłowiowego klapa w tyłek i przywołać do porządku,i dotrzeć bezpiecznie do celu?
    • patronka.slonka Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 24.03.11, 11:42
      Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
      Nie uspokoiło to mojego poranionego serca, mam tylko nadzieję, że sprawcy tego o czym piszę, spalą się w piekle.
      Z reguły nie życzę drugiemu co mnie niemiłe, staram się w sumie żelaźnie tej zasady przestrzegać. Jednak po tym, jak przeczytałam o torturowaniu 17 miesięcznego dziecka (przez ojczyma na oczach matki), które w efekcie tortur zmarło....do dzisiaj nie mogę się z tym pogodzić, mam złamane serce. Oni siedzą w więzieniu, jednak ja nadal na samą myśl mam łzy w oczach....
      • czubata Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 24.03.11, 11:46
        Wierzę ci,mną też wstrząsają takie historie :(
    • naszezycie Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 29.03.11, 23:25
      Opisane w Biblii karcenie przybiera różne formy — może to być udzielanie rady, pouczanie, szkolenie, napominanie, korygowanie, a nawet wymierzanie kary. Jednak w każdym wypadku skarcenie od Jehowy wynika z miłości, a jego celem jest dobro danej osoby. Jehowa nigdy nie karci tylko po to, by ukarać.
      Z drugiej strony kary wymierzane przez Boga nie zawsze służą skorygowaniu lub pouczeniu kogoś. Na przykład Adam i Ewa już od dnia, w którym zgrzeszyli, ponosili konsekwencje swego nieposłuszeństwa. Zostali wygnani z rajskiego ogrodu Eden i zaczęli odczuwać skutki niedoskonałości, chorób i starzenia się. Po stuleciach mozolnego życia umarli na zawsze. Była to rzeczywiście kara od Boga, a nie skarcenie, które miałoby ich skorygować. Adam i Ewa świadomie wymówili Bogu posłuszeństwo i nie okazali skruchy, nie mogli więc zostać skorygowani.
      Do kar wymierzonych przez Boga można również zaliczyć potop z czasów Noego, zniszczenie Sodomy i Gomory oraz zagładę armii egipskiej w wodach Morza Czerwonego. Jehowa nie zamierzał wtedy udzielać rad, pouczeń czy skorygowania. Nawiązując do tych działań, apostoł Piotr napisał: „[Bóg] nie powstrzymał się od ukarania starożytnego świata, lecz Noego, głosiciela prawości, ocalił z siedmiorgiem innych, gdy sprowadził potop na świat ludzi bezbożnych; i przez to, że w popiół obrócił miasta Sodomę i Gomorę, potępił je, dając ludziom bezbożnym wzór tego, co ma nadejść” (2 Piotra 2:5, 6).
      W jakim sensie wydarzenia te ‛dały ludziom bezbożnym wzór tego, co ma nadejść’? W liście do Tesaloniczan Paweł wskazuje na nasze czasy, kiedy to Bóg za pośrednictwem swego Syna, Jezusa Chrystusa, „będzie wywierał pomstę na tych, którzy nie znają Boga, oraz na tych, którzy nie są posłuszni dobrej nowinie”. Paweł dodaje: „To właśnie oni poniosą karę sądową wiecznej zagłady” (2 Tesaloniczan 1:8, 9). Rzecz jasna, taka kara nie ma niczego uczyć tych, którzy ją otrzymują, ani ich uszlachetniać. Kiedy jednak Jehowa zachęca swych czcicieli, by przyjęli Jego skarcenie, nie chodzi Mu o karę, którą stosuje wobec grzeszników nieokazujących skruchy.
      Co istotne, Biblia nie opisuje Jehowy jako Boga, który przede wszystkim wymierza karę. Najczęściej jest On przedstawiany jako miłujący i cierpliwy nauczyciel (Hioba 36:22; Psalm 71:17; Izajasza 54:13). Jeśli już kogoś karci, by mu udzielić napomnienia, zawsze okazuje też miłość i cierpliwość. Gdy chrześcijanie rozumieją cel skarcenia, łatwiej im je z odpowiednim nastawieniem przyjąć, a także udzielać go innym.
      Jak karcą kochający rodzice
      Ważne jest, by każdy członek rodziny i zboru chrześcijańskiego pojmował cel karcenia. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy mają pewną władzę, na przykład rodziców. W Księdze Przysłów 13:24 czytamy: „Kto powstrzymuje swą rózgę, nienawidzi swego syna, ale miłuje go ten, kto go dogląda z karceniem”.
      Jak rodzice mają udzielać skarcenia? Biblia wyjaśnia: „Wy, ojcowie, nie drażnijcie swych dzieci, ale je wychowujcie, karcąc je i ukierunkowując ich umysły zgodnie z myślami Jehowy” (Efezjan 6:4). Rada ta została powtórzona w innym miejscu: „Ojcowie, nie rozjątrzajcie swych dzieci, żeby nie popadły w przygnębienie” (Kolosan 3:21).
      Chrześcijańscy rodzice, którzy pamiętają o celu karcenia, nie będą zbyt surowi. Do sposobu udzielania skarcenia przez rodziców można odnieść zasadę z Listu 2 do Tymoteusza 2:24. Paweł napisał tam: „Niewolnik Pana nie ma się spierać, lecz ma być delikatny wobec wszystkich, wykwalifikowany do nauczania”. Niepohamowane wybuchy gniewu, krzyk albo obraźliwe czy pogardliwe słowa trudno uznać za miłościwe skarcenie i w życiu chrześcijanina nie ma miejsca na takie rzeczy (Efezjan 4:31; Kolosan 3:8).
      Rodzicielskie skorygowanie to coś znacznie więcej niż szybkie i zdecydowane wymierzanie kary. Większość dzieci, zanim zmieni swój sposób myślenia, potrzebuje wielokrotnych przypomnień. A zatem rodzice muszą poświęcać czas, okazywać cierpliwość i udzielać skarcenia w sposób przemyślany. Powinni pamiętać, że dzieci należy wychowywać, „karcąc je i ukierunkowując ich umysły zgodnie z myślami Boga”. Oczywiście takie szkolenie trwa wiele lat.
      • kolter-xxl Re: Biblia a przemoc wobec dzieci 30.03.11, 08:53
        naszezycie napisał:

        > Opisane w Biblii karcenie przybiera różne formy(>>)

        Kolego pamiętaj ze nawet to ze jesteś SJ nie zwalnia ciebie z obowiązku szanowania prawa autorskiego .Skoro nie ty jesteś autorem tych słów to powinieneś o tym poinformować !! inaczej jesteś po prostu złodziejem, plagiatorem.No a ze to są słowa z waszych publikacji nie mam żadnych wątpliwości :))
    • voiceinthedesert Pedofilia, to raczej współczesny fenomen 04.12.11, 23:00
      Pedofilia spowodowana jest brakiem karności w młodości. Biblia mówi jasno, że "w sercu chłopca głupota się mieści, ale rózga karcąca ja stamtąd wypędzi. Jasnym jest, że współczesne społeczeństwa nie "wypędzaja pedofilii z młodych umysłów", rózgą. Dlatego dzis nieomal cały świat cierpi na plagę pedofilii, nieomal nieznanej 50 lat temu!
      • feel_good_inc Re: Pedofilia, to raczej współczesny fenomen 05.12.11, 00:00
        voiceinthedesert napisał:
        > Pedofilia spowodowana jest brakiem karności w młodości. Biblia mówi jasno, że "
        > w sercu chłopca głupota się mieści, ale rózga karcąca ja stamtąd wypędzi. Jasny
        > m jest, że współczesne społeczeństwa nie "wypędzaja pedofilii z młodych umysłów
        > ", rózgą. Dlatego dzis nieomal cały świat cierpi na plagę pedofilii, nieomal ni
        > eznanej 50 lat temu!

        Na głowę upadłeś, czy jeszcze niżej?
        Pedofilia nieznana 50 lat temu?
        Zmieniło się tylko jedno - teraz o niej głośno się mówi.
        • spin0za Re: Pedofilia, to raczej współczesny fenomen 05.12.11, 08:35
          Nabokov napisał "Lolitę" na przełomie lat 40tych i 50tych ub. wieku. Zatem problem pedofilii 50 lat temu istniał i był szoroko dyskutowany.
          To jest zboczenia znane od starożytności.
          • pocoo Re: Pedofilia, to raczej współczesny fenomen 05.12.11, 09:36
            spin0za napisał:
            > To jest zboczenia znane od starożytności.

            Teraz jest pedofilia uznana ZA DEWIACJĘ SEKSUALNĄ i karana jeżeli się ją wykryje.Dawno temu ,albo nie tak dawno,kogo obchodziło molestowanie seksualne i gwałcenie dzieci?Do cholery,kogo? Obecnie,dzieci są w różnych domach gwałcone tak jak dawniej przez własnych ojców.I kogo to kur..wa obchodzi?
            • spin0za Re: Pedofilia, to raczej współczesny fenomen 05.12.11, 11:55
              Pedofile, to również kobiety.
            • wladek.6 Re: Pedofilia, to raczej współczesny fenomen 05.12.11, 15:25
              pocoo napisała:

              >Obecnie,dzieci są w różnych domach gwałcone tak jak dawniej przez własnych ojców.

              Niestety masz racje. Problem pedofilii koscielnej to zaledwie wierzcholek gory lodowej.
              Mowi sie o nim najwiecej ze wzgledu na obecnie modny "ateizm".Znacznie juz mniej
              ten problem jest zauwazany wsrod nauczycieli i wychowawcow a juz w rodzinach
              gdzie jest znaczna wiekszosc takich zachowan prawie w ogole.I to nie tylko chodzi
              tutaj o molestowanie seksualne ale jakiekolwiek molestowanie fizyczne i psychiczne.
              Niektorzy ludzie nie powinni byc rodzicami bo maja wrodzone sklonnosci pedofilskie
              lub sadystyczne.I tak jak sprawdza sie ludzi starajacych sie o adopcje dziecka,tak
              tez niestety nalezaloby sprawdzac wszystkich pod tym szczegolnie psychicznym wzgledem.
              Nie jest to problem latwy do rozwiazania bo ogranicza wolnosc jednostki jak rowniez
              moze byc jak kazda dzialanosc czlowieka manipulowany.
              Dlatego poki co najwazniejsza role spelniaja tutaj instytucje wychowawcze jak szkola i kosciol.
              Kosciol jednak ze wzgledu na swoj obiektywny system wartosci moralnych spelnia role
              najwazniejsza i dlatego religia jest potrzebna spoleczenstwu.







              • voiceinthedesert Re: Pedofilia, to raczej współczesny fenomen 13.12.11, 09:09
                Panowie i Panie, to co piszecie w odpowiedzi na mój komentarz tylko potwierdza moją tezę! Teza jest: permisywność ostatnich dekad powoduje, że coraz wiecej ojców i matek nie umie być ojcami i matkami! Dlatego "dzieci są coraz częściej molestowane"! To nie prawda, że procentowo w starożytności gwałcono tyle dzieci, co dziś! Były wypadki, ale nie tyle! W mym krótkim komentarzu, starałem się wytłumaczyć, to że w ostatnich czasach, zanikło poczucie odpowiedzialności ojców i matek, i dzieci wobec ojców i matek! Gdy całe pokolenia młodych pozbawione są tego poczucia odpowiedzialności wobec Ojca Niebieskiego i rodziców, gdy one dorastają, sami stają się złymi ojcami i matkami, i voila, pedofilia! Dlatego zgadzam się z Papieżem Benedyktem, że w pewnym sensie "ofiary pedofilii są męczennikami" - męczennikami permisywnego i bezbożnego wychowania, tak księży jak i świeckich! Te ofiary są męczennikami, bo szukały ojców, a znalazły nie-ojców. Szukały Prawdy Bożej, i Piękna i Dobra, a znalazły Kłamstwo, Brud, i Zło! Jeśli istnieje różnica pomiędzy tymi męczennikami, a innymi, to to, że męcznnik cierpi z własnej woli, a te niewinne młode ofiary, jeszcze nie odpowiedzialne za swoją wolę, wycierpiały to, co im narzucono wbrew ich świadomej decyzji!
                • voxave Re: Pedofilia, zawsze żywa 13.12.11, 13:26
                  Peddofilia zawsze byla ale dopiero teraz mozna o n iej mówić.
                  • pocoo Re: Pedofilia, zawsze żywa 13.12.11, 14:27
                    voxave napisała:

                    > Peddofilia zawsze byla ale dopiero teraz mozna o n iej mówić.

                    Tylko kompletny idiota może twierdzić,że jak się o czymś nie mówi to tego nie ma.Kiedy pedofilia była ukryta w czterech ścianach i wstydliwie się o niej nie mówiło to co, do ku... nędzy,nie było jej?Tylko maleńki procent 60-letnich kobiet nie miało w dzieciństwie kontaktu z pedofilem i gwałtem.Krew mi się burzy jak czytam wypociny idioty,który nie ma pojęcia o czym pisze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka