herbarium-1
27.04.11, 09:21
Z perspektywy pracownika administracji publicznej stwierdzam, że wolny wielki piątek pozwoliłby - być może - na uniknięcie obijania się, skracania sobie w piątek czasu pracy. Ale - może to by się przeniosło na czwartek?
Z perspektywy osoby wierzącej: z jednej strony: dałoby to szansę na głębsze przeżywanie okresu śmierci Pana Jezusa. Z drugiej - Wielki Piątek to okres umartwienia, nie świąt, więc może praca, jako środek ascetyczny, jest w tym dniu bardziej stosowna niż czas wolny?
Co myślicie o wolnym Wielkim Piątku?
PS. Długo mnie tu nie było, na reaktywowanym forum w ogóle się nie pojawiałam, więc witam:)