z2006 21.05.11, 20:31 "Kto wierzy w choć jeden zabobon, niewierzy w Boga." - usłyszałem przed chwilą słuchając listy przebojów "Muzyczne Dary". www.muzycznedary.pl/index1.php Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aeki Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 10:52 Zabobonem jest chociażby wypisywanie kredą K+M+B, kadzenie przy ołtarzu i wiele wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 13:00 Widzisz Aeki, z zabobonami jest tak wg katolików, że wszystko co niechrześcijańskie to zabobon, a wszystko co chrześcijańskie to nie zabobon. Jak ksiądz pokropi dziecko wodą w obrzędzie inicjacyjnym, to to żaden zabobon! Ale jak babka przyczepi czerwoną wstążeczkę do wózka nowo narodzonego, to to jest zabobon. Tymczasem dla obserwatora zewnętrznego, obie czynności są jakimiś tam rytuałami, które mają podobny cel i podobny skutek (przynajmniej w weryfikowalnym zakresie). Powyższy przykład był nieco naciągany. Przyznaję. Ale chciałem stopniować napięcie. Przykładem typowego zabobonu jest modlitwa posłów o deszcz albo wystawianie na wieży kościelnej figurki świętego, by ochronić miasto przed powodzią. NIE ISTNIEJE ZWIĄZEK PRZYCZYNOWO-SKUTKOWY pomiędzy tymi czynnościami, a ewentualnymi (w tym przypadku) zdarzeniami opadu deszczu czy cofnięcia fali powodziowej. Wiara w efektywność tych działań to czysty zabobon. Choć katolicki. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 13:18 0golone_jajka napisał: NIE > ISTNIEJE ZWIĄZEK PRZYCZYNOWO-SKUTKOWY pomiędzy tymi czynnościami, to, że TY nie widzisz nie oznacza, że nie istnieje.... Bóg może modlitwę wysłuchać. Natomiast ZABOBON to wiara w gusła, w moce tkwiące w przedmiotach. Pokropienie dziecka podczas chrztu to tylko czynność symboliczna, nie magiczna. Gdy nie masz wody - wystarczy wypowiedzieć formułkę - a Duch Święty zrobi resztę. Wystawienie świętej figury wydaje się dziwaczne - jednakże to nie figura ma działać, tylko Bóg, do którego ludzie wznoszą prośby - o czym przypomina im ta figura. Nic co od Boga pochodzi nie jest zabobonem. A Bóg kazał się modlić: proście, a będzie wam dane. Odpowiedz Link Zgłoś
aeki Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 13:28 Wypisywanie nad drzwiami K+M+B Ma odgonić złe duchy podobnie jak kadzenie. Niekiedy na wsiach podczas burzy są zapalane świece . Takiej formy potrzebuje Bóg ??? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 14:44 Nie istnieje w sesie obiektywnym, weryfikowalnym. > Natomiast ZABOBON to wiara w gusła, w moce tkwiące w przedmiotach. > Nic co od Boga pochodzi nie jest zabobonem. Problem w tym, że NIE WIADOMO, co pochodzi od boga i od którego boga. Ale zawsze katolik będzie bronił swego zabobonu tłumacząc, że to Jahwe działa. Dla obserwatora zewnętrznego nie ma różnicy. Obiektywnie rzecz biorąc wiele rytuałów chrześcijańskich nie różni się niczym od tego co chrześcijanie nazywają zabobonem. Czym różni się modlitwa szamana o deszcz od modlitwy posłów o deszcz?? Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 15:11 0golone_jajka napisał: > Problem w tym, że NIE WIADOMO, co pochodzi od boga i od którego boga. Bóg jest tylko jeden!!! Jeśli wczytasz się w ewangelię - to poznasz, co od Boga pochodzi. A co od szatana. >Czym różni się modlitwa szamana o deszcz od modlitwy posłów o deszcz? jeśli szaman modli się do BOGA - to niczym. Ale jeśli zaklina amulety, przywołuje duchy... to szaman oddaje się zabobonom. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 16:11 > Bóg jest tylko jeden!!! Masz prawo tak wierzyć, ale obiektywnie tego nie wiadomo. Ja NIE WIEM, co od którego pochodzi. > jeśli szaman modli się do BOGA - to niczym. Ale jeśli zaklina amulety, przywołu > je duchy... to szaman oddaje się zabobonom. Czym różni się przywoływanie bogów od przywoływania duchów (np. tzw. Anioła Stróża)? Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 16:20 0golone_jajka napisał: > > Bóg jest tylko jeden!!! > > Masz prawo tak wierzyć, ale obiektywnie tego nie wiadomo. jeśli chodzi o WIARĘ - to nic nie wiadomo w sensie możliwości uzyskania empirii. My rozmawiamy o WIERZE, więc nie pal głupa. > Czym różni się przywoływanie bogów od przywoływania duchów właśnie....bogów przywołuje POGANIN. Ani Żyd, ani chrześcijanin, ani muzułmanin BOGA nie przywołuje. Jedynie śle do Niego prośby. Bóg to nie chłopiec na posyłki aby Go przywoływać. Więcej szacunku panie ogolony. Chrześcijaninowi jest zabronione przywoływanie duchów. Jest to ciężkie przewinienie. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 16:28 > My rozmawiamy o WIERZE, więc nie pal głupa. No więc dlaczego mnie korygujesz jak piszę o BOGACH? A Ty wówczas na mnie krzyczysz, że jest tylko jeden. Przecież NIE WIESZ tego, tylko tak sobie wierzysz. Pozwól mi nie podzielać Twojej wiary i nie krzycz na mnie. > właśnie....bogów przywołuje POGANIN. Kto to jest poganin? Człowiek wierzący w wielu bogów? No i nie czepiaj się słówek. Czy modlitwa (a nie przywołanie) politeisty do wybranego boga to zabobon? > Chrześcijaninowi jest zabronione przywoływanie duchów. Jest to ciężkie przewini > enie. A Duch św. albo Anioł Stróż. Przecież to duchy, nie? A chrześcijanie modlą się do nich i proszą o pomoc czyli PRZYWOŁUJĄ, nie? Co to znaczy przywoływać duchy? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 15:33 0golone_jajka napisał: >z zabobonami jest tak wg katolików, że wszystko co niechrześcijań > skie to zabobon, No przecież modlitw czy inych praktyk religijnych Abrahama czy Mojżesza nikt z katolików nie uzna za zabobon... > Tymc > zasem dla obserwatora zewnętrznego, obie czynności są jakimiś tam rytuałami, kt > óre mają podobny cel i podobny skutek (przynajmniej w weryfikowalnym zakresie). www.youtube.com/watch?v=oxw3hTvmDtU Przykładem typowego zabobonu jest modlitwa posłów o deszcz albo wystawiani > e na wieży kościelnej figurki świętego, by ochronić miasto przed powodzią. NIE > ISTNIEJE ZWIĄZEK PRZYCZYNOWO-SKUTKOWY pomiędzy tymi czynnościami, a ewentualnym > i (w tym przypadku) zdarzeniami opadu deszczu czy cofnięcia fali powodziowej. Rzeczywiście - nie istnieje. Ale Bóg może wysłuchać prośby. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 16:16 No a modlitwa wyznawcy innego boga niż Jahwe to zabobon czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 16:21 0golone_jajka napisał: > No a modlitwa wyznawcy innego boga niż Jahwe to zabobon czy nie? którego boga masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Św. Augustyn o zabobonach 22.05.11, 16:28 Jakiegokolwiek poza następującymi: Jahwe, Jezus, Allah, Duch święty. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Zacznijmy od definicji 22.05.11, 15:28 "2111 Zabobon jest wypaczeniem postawy religijnej oraz praktyk, jakie ona nakłada. Może on także dotyczyć kultu, który oddajemy prawdziwemu Bogu, na przykład, gdy przypisuje się jakieś magiczne znaczenie pewnym praktykom, nawet uprawnionym lub koniecznym. Popaść w zabobon 37 #NAZWA? wiązać skuteczność modlitw lub znaków sakramentalnych jedynie z ich wymiarem materialnym, z pominięciem dyspozycji wewnętrznych, jakich one wymagają." www.katechizm.diecezja.elk.pl/rkkkIII-2-1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Zacznijmy od definicji 22.05.11, 16:19 No więc właśnie ustawianie gromnic w oknach czy figurek świętych na wieżach kościelnych jest przykładem zabobonu, gdyż niczym nie różni się to od licznych obrzędów magicznych dla zewnętrznego obserwatora. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Zacznijmy od definicji 22.05.11, 16:23 0golone_jajka napisał: >dla zewnętrznego obserwatora. a od kiedy to zewnętrzny obserwator ma prawo decydować za papieża? To papież i sobory ustalają reguły religijne. Nie ogolone jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Zacznijmy od definicji 22.05.11, 16:29 Czyli papież ustala co jest zabobonem a co nie jest? Czy obiektywny, zewnętrzny obserwator? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Zacznijmy od definicji 22.05.11, 17:51 Powtarzam: róznica pomiędzy zabobonem a aktem prawdziwej religijności polega na nastawieniu danego człowieka: czy traktuje dany akt jako działający automatycznie/magicznie, czy też widzi możliwość, że Bóg spełni nie tyle daną prośbę, co jej "doskonałość" (na przykład uzdrowi dzuszę a nie uwolni od niedomagania ciała). Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Zacznijmy od definicji 22.05.11, 18:10 Czyli jeśli szaman wykonuje rytualny taniec, w którym prosi jakiegoś wybranego ducha o to by ten sprawił, żeby spadł deszcz lub zaświeciło słońce, a do tego składa owemu duchowi ofiarę z jąder bizona, aby zwiększyć prawdopodobieństwo, że prośba zostanie spęłniona, to to jest zabobon czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś