Dodaj do ulubionych

zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma sensu

01.08.11, 09:50
są pewne uniwersalne prawdy zasady watości którymi człowiek powinien się kierowac. Powinien miec też sens i cel w zyciu. I nie powinny to być wartosci tylko materialne. Popatrzcie sobie na ten cały show biznes. Te gwiazdy Rocka. forsy jak lodu, słwwa uznanie a mimo to kończa tragicznie tak jak ostatnio Amy W.. jakos tam.. house a wczesniej lider Nirwany Janis Joplin Jimmi Hendrix czy Morrison i im podobni. Dlaczego oni tak skończyli jak skończyli? Bo wpadli w nałogi. a dlaczego wpadli w nałog?i bo chcieli czyms zagłuszyc swoja duchową pustkę.
Jesli ktoś szuka sensu w życiu to znajdzie go w Bogu. Bez niego ani do proga jak mawia stare ludowe przysłowie
Obserwuj wątek
    • strikemaster Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 09:57
      Amy nie była gwiazdą rocka.

      > Jesli ktoś szuka sensu w życiu to znajdzie go w Bogu

      Dlaczego ma znaleźć właśnie w idei nieistniejącego bytu? Nie można sobie jakiegoś prawdziwego sensu znaleźć?
      • billy.the.kid Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 10:38
        niejaki ZYCH, ksiądz z zawodu, /ten od sierż karosa/ był alkoholikiem. ZAPIŁ SIĘ NA SMIERĆ.
        Aa tak bliziutko był tej bozi.
        • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 10:49
          Zycha (Sylwestra) to komunisci zamnordowali w 1989 roku!!!
          pl.wikipedia.org/wiki/Sylwester_Zych
        • strikemaster Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 10:51
          W wiekszości kultur szamani, aby uzyskać bliższy kontakt z zaświatami uzywają środków odurzających, dlaczego księża mieliby być wyjątkiem?
          • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 10:53
            Bo ich wiara jest prawdziwa. Powinienieś poczytac sobie o o osobach które miały objawienia. One były badane przez psychologów psychiatrów (często z wrogim do religii nastawieniem) i nie stwierdzili niczego co by mogło poddać w watpliwość ich poczytalność
            • strikemaster Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 11:11
              Duza część seryjnych i masowych morderców również zostaje uznana za poczytalnych, co w związu z tym?
              • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 11:22
                tzn że zaprzedali dusze diabłu
                • strikemaster Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 12:11
                  mawiamy o kwestiach psychiatrycznych. No, chyba, że uważasz religijność za problem o podłożu psychiatrycznym? :D
                • methinks Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 14:09
                  Czyli osoby majace objawienia rowniez mogly zaprzedac dusze diablu.
    • jeanie_mccake Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 12:11
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > są pewne uniwersalne prawdy zasady watości którymi człowiek powinien się kiero
      > wac.

      Na przykład?
      • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 12:24
        a dekalog ty znasz?
        • jeanie_mccake Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 12:34
          Można żyć zgodnie z dekalogiem handlując heroiną, karabinami i niewolnikami, codziennie gwałcąc żonę, więc co to ma do rzeczy?
          • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 12:47
            nie mozna! kto tego co pizesz dokonuje ten łamie prawo Boże!
            • jeanie_mccake Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 13:15
              Dla mnie te czyny są ohydne ale dla twojego boga nie, nie są przecież sprzeczne z dekalogiem.
        • tanebo Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 12:41
          Ale przed dekalogiem były już prawa. Choćby kodeks hammuramiego. I kilka innych. Skoro piszesz że całe prawo pochodzi od Boga, zatem uznajesz również boskość Astarte?
          • billy.the.kid Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 14:11
            w czasie mszy chleją alpagi tłumaczą ż e to krew-ale PROCENTY TOTO MA.

            ZYCH zapił się na śmierć. LIRTR GORZAŁY NA RAZ.
    • der-chef Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 20:52
      Puste i bez sensu to jest życie bez kasiory i właśnie brak kasiory a bardziej nawet jej nadmiar sprowadza ludzi na złą drogę. Wniosek, wszyscy powinni mieć mniej więcej tyle samo.
      • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 02.08.11, 09:20
        czyli komuna tak? to już było...
        • strikemaster Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 02.08.11, 13:09
          To po co Kaczyński udaje Gomułkę?
    • olek13 Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 01.08.11, 22:43
      > zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma sensu
      - bo zasadniczo życie jako takie sensu nie ma, a ponieważ ludzie potrzebują sensu, to sobie go wymyślają. Niektórzy wymyślili sobie Boga i w tym upatrują sens życia.
      • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 02.08.11, 09:20
        To nie ludzie wymyslili Boga a Bóg ludzi
        • matt.cobosco Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 02.08.11, 13:06
          A do czego mu niby byli potrzebni? Nudził się sam we wszechświecie? Potrzebował wielbicieli (jaki próżny taki bóg) czy ofiar, żeby mógł się nad nimi trochę poznęcać, gdyby go jednak nie chcieli wielbić (co za sadysta).
          • woynowski1 zycie bezBoga i wartości jest piękne i ciekawe 02.08.11, 13:18
            Dla kogoś kto wierzy w Boga, życie bez tej wiary jest niczym, a dla mnie nader bogate i piękne. W dodatku bez narkotyków, wódki, zboczeń i czego tam oszołom potrafi jeszcze wymyślać. W mojej ocenie również w pojęciu dekalogu moje grzech są żadne po wyłączeniu przykazań dotyczących wiary.
            • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest piękne i ciekaw 02.08.11, 13:20
              zycie bez przykazań bozych bez wartości to zycie jak w Korei Pólnocnej
              • strikemaster Re: zycie bezBoga i wartości jest piękne i ciekaw 02.08.11, 13:22
                W Korei Płn obowiązuja boskie przykazania, gdyż rządzacy ma status boga.
                • billy.the.kid Re: zycie bezBoga i wartości jest piękne i ciekaw 02.08.11, 14:21
                  OSIOLE PRZEŚLADOWANY- NIE OBRAŻAJ LUDZKIEJ INTELIGENCJI.
                • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest piękne i ciekaw 02.08.11, 16:22
                  ale to są zupełnie inneprzykazania, marksistowskie czy wręcz kimirsenowskie
    • dzi1a bez boga 02.08.11, 22:37
      bezboga.pl/
      • oszolom-z-radia-maryja Re: bez boga 03.08.11, 11:34
        uwaga złosliwe oprogramowanie, taki tekst mi wyskakuje po kliknięciu, zabieraj stąd tego wirusa!
        • dzi1a kłamiesz "oszołek" 03.08.11, 13:24
          • oszolom-z-radia-maryja mówię prawdę! 03.08.11, 14:12
            Złośliwe oprogramowanie

            Otwarcie tej strony może być szkodliwe. Została ona zgłoszona jako rozprowadzająca złośliwe oprogramowanie.

            Opera Software stanowczo odradza odwiedzanie tej strony.Przejdź bezpiecznie wstecz
            Dlaczego zablokowano tę stronę? Zignoruj to ostrzeżenie
            opera:site-warning
    • ostrowski.r Nie sposób się z tym zgodzić 03.08.11, 13:35
      Z artykułu Konrada Lesiaka, lewicowego publicysty:

      Czy żyjemy w państwie religijnym? Czy biskup musi być honorowym gościem na każdą okazję?

      Zmieniająca się struktura społeczna w Polsce, fakt że już wkrótce w szkołach dzieci niewierzące, pochodzące ze "związków niesakramentalnych" lub będące innych wyznań będą stanowić 40% ogółu, powinien skłonić nas do spojrzenia na zastałą przez wygodne przyzwyczajenia sytuację z wnikliwym pytaniem:
      Jak powinny wyglądać święta państwowe i uroczystości w nowoczesnym państwie?
      Czy nie powinny być one adresowane do nas wszystkich w takim samym stopniu?
      Młodzi Wietnamczycy, Ukraińcy czy Afgańczycy wychowani w Polsce posiadający polskie obywatelstwo i mówiący po polsku mają takie same prawa i obowiązki wobec kraju jak my.
      Nie pozwólmy na kulturowe wykluczenie żadnego z obywateli POLSKI !
      Czy nasz kraj nie powinien być wzorem nie tyle tolerancji - bo nie chodzi o to by tolerować ale poszanowania przekonań innych?

      Konrad Lesiak

      www.ruchpoparciapalikota.pl/wiadomosci/rozdzial-kosciola-od-panstwa-postulatem-ruchu-palikota
    • dzi1a Re: zycie bezBoga jest jakRyba bez roweru 03.08.11, 14:48
    • l.george.l Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 03.08.11, 15:40
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > są pewne uniwersalne prawdy zasady watości którymi człowiek powinien się kiero
      > wac. [...]

      Jak trafnie zauważyłeś, chodzi o wartości uniwersalne, a nie o watykańskie.
      • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 03.08.11, 17:51
        Watykan ich nie wymyślił one zostały nmam dane wprost od Boga
        • strikemaster Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 04.08.11, 13:14
          Zwłaszcza, że Bóg nie istnieje. :)
          • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 05.08.11, 10:56
            istnieje, sa na to dziesiatki dowodów ale oczywiście niue musisz w to wierzyć
            • strikemaster Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 05.08.11, 13:34
              Wierzyć w dowody? Coś ci się chyba pokręciło. Skoro są dowody, to je przedstaw, ja ci przedstawiałem dowody na istnienie Dress Code'a.
        • nehsa Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 04.08.11, 18:32
          Oszołomie!
          Księża, Twoi ukochani pasterze, nie zdefiniowali żadnej z fundamentalnych wartości.
          Ja, podałem definicje wszystkich dziesięciu fundamentalnych wartości, i to definicje poprawne, których nikt, tu, na tych forach nie zdyskwalifikował. Podałem je także Tobie.
          TY, nie podałeś żadnej z tych, "watykańskich".

          Oszołomie!
          Zaczynasz intensywnie cuchnąć obłudą.
          • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 05.08.11, 10:56
            wartosci zdefiniował sam PaN Bóg
            • strikemaster Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 05.08.11, 14:16
              Wartości zdefiniował Dress Code!
            • astrotaurus Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 07.08.11, 21:18
              oszolom-z-radia-maryja napisał:

              **wartosci zdefiniował sam PaN Bóg**
              Aha! Czyli gdyby zdefiniował:
              - zabijaj,
              - kradnij.
              - cudzołóż, itp to zabijanie, kradzież, cudzołóstwo byłyby dobrem wedle arbitralnej decyzji Boga?

              A może tak zdefiniował, bo inaczej nie mógł: wartości są niezależne od niego, on je musi szanować i on do ich istnienia nie jest potrzebny?

              Twoja religia, oszołomie, to zbiór niedorzeczności i nic na to nie poradzisz.
        • jeanie_mccake Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 07.08.11, 17:57
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > Watykan ich nie wymyślił one zostały nmam dane wprost od Boga

          To jakie wartosci uniwersalne nie byly znane zanim te wartosci zostaly dane wprosty od waszego boga? Czym sie roznia od tych wartosci uniwersalnych istniejacych przed wymysleniem waszego boga przez Zydow?
    • yan.nick Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 05.08.11, 08:52
      > są pewne uniwersalne prawdy zasady watości którymi człowiek powinien się kiero
      > wac
      >>>> Zgadzam się.

      > Jesli ktoś szuka sensu w życiu to znajdzie go w Bogu. Bez niego ani do proga ja
      > k mawia stare ludowe przysłowie

      >>>To twierdzenie. Gdzie próba dowodzenia? Bo ludowe przysłowie to trochę za mało.
      • nehsa Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 07.08.11, 20:41
        Napisałem odpowiedź na post OSZOŁOMA, i to na temat, jak wynika to z treści Waszych, następnych postów.
        Niestety, działanie cenzury na tych forach jest faktem. Moja odpowiedź, chociaż pozbawiona jakichkolwiek inwektyw, po prostu, nie spodobała się cenzorowi, który jest władny ją usunąć, wiec jej nie ma.
        Poprzednicy z ul. Mysiej, to "PIKUŚ" przy następcach.

      • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 09.08.11, 12:49
        forum.gazeta.pl/forum/w,721,109585123,109585123,Zmartwychstan_Jezusa_to_fakt_hist_udowodn_naukowo.html
        -Tu dowiedziono prawdziwość zmartwychwstania pańskiego
        • astrotaurus Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 09.08.11, 14:34
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > -Tu dowiedziono prawdziwość zmartwychwstania pańskiego

          Ach, zapomniałem....
          Tyle że ten guru z Krakowa co wymachuje ampułką krwi wojtyłowej też zapomniał o takim niepodważalnym dowodzie. I naczelny bguru z Watykanu chyba też zapomniał, i wielu innych...
          Dobrze, że wytresowany przez nich oszołom się nie wstydzi świadczyć przed światem.
          • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 10.08.11, 11:53
            a czego wg ciebie zapomniał kardynał Dziwisz? i dlaczego z taką pogarda o ludziach sie wypowiadasz?
            • astrotaurus Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 10.08.11, 12:55
              oszolom-z-radia-maryja napisał:

              ** a czego wg ciebie zapomniał kardynał Dziwisz?**
              Zapomniał o dowodach na istnienie Boga. Przecie KK ma ich miliony potwierdzonych przez wieki. Cudów, objawień itp. A ciągle nie ma nic do pokazania ateistom i innowiercom. A ciągle oszołom musi się podniecać jakimś nowym,fałszywym bzdetem, którego też nikt nikomu nie pokaże, bo poza bezrozumną wiarą i bzdetami nie macie nic.

              **i dlaczego z taką pogarda o ludziach sie wypowiadasz?**
              Wypowiadam się z pogardą o głupocie. Chodzi Ci o coś konkretnie?


              A z tymi wartościami i Bogiem to jak?
              • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 25.08.11, 11:55
                o całokształt. Nie ma obowiazku wierzenia ale prosze nie przszkadzac tym co chca wierzyc
                • strikemaster Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 26.08.11, 11:38
                  Sa jescze tacy, którzy chcą żebym to ja wierzył, bo czerpią z tego zyski.
                • grgkh Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 10.09.11, 22:34
                  oszolom-z-radia-maryja napisał:

                  > o całokształt. Nie ma obowiazku wierzenia ale prosze nie przszkadzac tym co chc
                  > a wierzyc

                  Nikt nie zamierza wkraczać do Twojego umysłu i Ci przeszkadzać. Ale proszę, zostawcie w spokoju dzieci, które nie mają możliwości bronić się logiką myślenia, bo są na to za mało doświadczone. To wy dokonujecie agresji na ich niewinne umysły.

                  Człowiek rodzi się bez religii i nie rodzi się z tego powodu od razu zbrodniarzem. Nie kłamcie. Nie indoktrynujcie. Nie zawłaszczajcie podstępem ich umysłów.

                  Gdyby religia była oparta na prawdzie, to nie bałaby się tak panicznie konfrontacji w dyskusji. Dobrze myślę, czy się mylę? Czego boi się religia?
    • rex_judeorum.2 Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 10.08.11, 15:57
      Dla ciebie nie ma sensu, a dla mnie ma. Cieszę się życiem i niepotrzebny mi do tego żaden urojony bóg. Ot, filozofia życia.
      Pozdrawiam. ..RJ II
      • woynowski1 Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 11.08.11, 09:34
        Same sedno sprawy!
        Ale jak wierzący może sobie wyobrazić życie bez wiary. Nie może, bo z powodu barku wyobraźni wierzy!
        • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 11.08.11, 13:23
          gdyby nie miał wyobraźni to by niwe wierzyłbo nie próbowałby sobie Boga wyobrazić
          • nehsa Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 11.08.11, 18:24
            Już sam tytuł wątku, świadczy o niewiedzy jego autora.

            Nieskończenie racjonalna Nauka Jedynego Ojca, Którą to Naukę, oznajmił tylko Syn Ojca, jednoznacznie informuje, że jest DWÓCH BOGÓW, czyli Ojciec(WOLNOŚĆ), i Syn Ojca,(ŚWIATŁOŚĆ).
            I logika ten fakt potwierdza. Ale Wam logika wisi.

            Przed ponad dwoma tysiącami lat, przez kilka dni, przebywał wśród ludzi na terytoriach ówczesnych rzymskich prowincji Galilei i Judei, Drugi Bóg, czyli Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ, co potwierdzili w pismach niezależni od siebie, a nawet wrodzy sobie świadkowie.
            To znaczy obrani przez Syna Ojca Uczniowie=Apostołowie, oraz ówcześni, żydowscy nauczeni w piśmie, czyli umiejący pisać.
            Ale Wam wszystkim, również założycielowi wątku, ten fakt również zwisa.

            O tym, że wśród ludzi przebywał Syn Ojca, czyli Druga Istota Boska, świadczyły i świadczą cuda, których dokonywał, świadczy Nauka Jedynego Ojca, Której zakłamane świadectwa przetrwały do naszych czasów, świadczy fakt materializacji Syna Ojca, Który stał się CIAŁEM, oraz fakt dematerializacji Syna Ojca, Który w ten sposób stał się dla ludzi materialnie niepostrzegalny, ale Który nikogo z nas, nie opuścił.

            Dowodami istnienia Istot Boskich, co powtarzam po raz enty, są faktodowody zależności naszego człowieczeństwa, naszego bycia ludźmi, od TYCH ISTOT.
            I te dowody Wam podałem.

            Nauka Ojca, zawiera wiedzę uniwersalną, czyli POWSZECHNIE WSZYSTKICH I KAŻDEGO OBOWIĄZUJĄCĄ, I WSZYSTKICH I KAŻDEMU POŻYTECZNĄ.

            Religia, to nauka dowodząca sprzeniewierzenia się Nauce Ojca - przede wszystkim kapłanów, ale i wyznawców, w tym i Oszołoma.

            • nehsa Re: I co do praw Boskich w Korei Płn. 11.08.11, 18:36
              Skoro Nauka Ojca, jest UNIWERSALNA, czyli powszechnie każdego obowiązująca, oznacza to, że wykluczona jest jakakolwiek pogarda Nauką Ojca, i tak jest, i tak się dzieje.
              Dlatego w Nauce Ojca macie podane:
              " Z ust twoich sądzę cię...."

              I tak się dzieje. Osądzany jest każdy nasz czyn, począwszy od postrzegalnego minimum naszej współpracy, czyli od słowa z ust człowieka.

              Każde słowo, którego sens jest sprzeczny z Nauką Ojca, jest tym samym dla nas KARĄ, którą w różnym stopniu ponosimy wszyscy, bo wszyscy ludzie ZAWSZE WSPÓŁPRACUJĄ, czego nie zmienia fakt jakości współpracy.

              Zatem w Korei, tak jak w każdym państwie współczesnego świata, każdy człowiek jest podporządkowany PRAWOM BOSKIM, a to czy o tym wie, czy nie wie, czy tego chce, czy nie chce, jest kwestią drugorzędną.
              • pocoo Re: I co do praw Boskich w Korei Płn. 12.08.11, 14:32
                nehsa napisał:


                > Zatem w Korei, tak jak w każdym państwie współczesnego świata, każdy człowiek j
                > est podporządkowany PRAWOM BOSKIM, a to czy o tym wie, czy nie wie, czy tego ch
                > ce, czy nie chce, jest kwestią drugorzędną.

                A fajne te "Prawa Boskie" skoro ja robię to na co mam ochotę.Jeżeli taka jest Wola Boga to...kocham Cię Nehsiu.
              • oszolom-z-radia-maryja ględzisz jak świadek jehowy.. 15.08.11, 11:01
            • enrque111 Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 12.08.11, 16:46
              nehsa napisał:

              jak zwykle ucieszne idiotyzmy :)
              No, nareszcie cię znalazłem i jak widzę ciągle uprawiasz swoje poletko chwastów :)

              > Już sam tytuł wątku, świadczy o niewiedzy jego autora.
              >
              > Nieskończenie racjonalna Nauka Jedynego Ojca, Którą to Naukę, oznajmił tylko Sy
              > n Ojca, jednoznacznie informuje, że jest DWÓCH BOGÓW, czyli Ojciec(WOLNOŚĆ), i
              > Syn Ojca,(ŚWIATŁOŚĆ).
              > I logika ten fakt potwierdza. Ale Wam logika wisi.

              Jak wielokrotnie wykazałem, z logiką twoje wywody mają tyle wspólnego, jak twoje usta z kałem :)

              > Przed ponad dwoma tysiącami lat, przez kilka dni, przebywał wśród ludzi na tery
              > toriach ówczesnych rzymskich prowincji Galilei i Judei, Drugi Bóg, czyli Syn Oj
              > ca, ŚWIATŁOŚĆ, co potwierdzili w pismach niezależni od siebie, a nawet wrodzy
              > sobie świadkowie.

              Na tym terenie w owym czasie, jak mówi historia, a co potwierdzą nawet ateiści, było znacznie więcej bogów :)

              > To znaczy obrani przez Syna Ojca Uczniowie=Apostołowie, oraz ówcześni, żydowscy
              > nauczeni w piśmie, czyli umiejący pisać.
              > Ale Wam wszystkim, również założycielowi wątku, ten fakt również zwisa.

              Z twojego wpisu wynika, że właśnie tobie zwisa cała prawda zawarta w Piśmie Świętym, więc uruchamiasz w zamian swoją chorą wyobraźnię ................ a tyle razy cię prosiłem, abyś odstawił prochy i inne używki !

              > O tym, że wśród ludzi przebywał Syn Ojca, czyli Druga Istota Boska, świadczyły
              > i świadczą cuda, których dokonywał, świadczy Nauka Jedynego Ojca, Której zakłam
              > ane świadectwa przetrwały do naszych czasów, świadczy fakt materializacji Syna
              > Ojca, Który stał się CIAŁEM, oraz fakt dematerializacji Syna Ojca, Który w ten
              > sposób stał się dla ludzi materialnie niepostrzegalny, ale Który nikogo z nas,
              > nie opuścił.

              :) Twój bełkot jest przezabawny :)
              Powiedz (tylko bez kręcenia i chorego mataczenia), czy Biblia jest dla ciebie autorytetem, czy nie jest ?

              > Dowodami istnienia Istot Boskich, co powtarzam po raz enty, są faktodowody zale
              > żności naszego człowieczeństwa, naszego bycia ludźmi, od TYCH ISTOT.
              > I te dowody Wam podałem.

              Które faktodowody zależności naszego człowieczeństwa od TYCH ISTOTdowodami istnienia Istot Boskich ???
              W tym m.in. twoim zdaniu brak nawet elementarnej logiki :)

              > Nauka Ojca, zawiera wiedzę uniwersalną, czyli POWSZECHNIE WSZYSTKICH I KAŻDEGO
              > OBOWIĄZUJĄCĄ, I WSZYSTKICH I KAŻDEMU POŻYTECZNĄ.

              Chętnie prześledzę i w tym wypadku twój tok rozumowania :))

              > Religia, to nauka dowodząca sprzeniewierzenia się Nauce Ojca - przede wszystki
              > m kapłanów, ale i wyznawców, w tym i Oszołoma.

              W jaki sposób religia tego "dowodzi" ???
              • pocoo Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 12.08.11, 21:35
                enrque111 napisał:

                > W jaki sposób religia tego "dowodzi" ???
                >
                Religia dowodzi,że ludzie lubią wierzyć (jak malutkie dzieci) w wymyślone przez siebie bajeczki.
                Jedna bajka mniej,jedna więcej,co za różnica?
                A może masz wątpliwości ,że wszystkie wierzenia i religie są wymyślane przez ludzi.
                Wszystkie,tylko nie twoja?
                • enrque111 Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 12.08.11, 22:02
                  pocoo napisała:

                  > enrque111 napisał:
                  >
                  > > W jaki sposób religia tego "dowodzi" ???
                  > >
                  > Religia dowodzi,że ludzie lubią wierzyć (jak malutkie dzieci) w wymyślone prze
                  > z siebie bajeczki.
                  > Jedna bajka mniej,jedna więcej,co za różnica?
                  > A może masz wątpliwości ,że wszystkie wierzenia i religie są wymyślane przez l
                  > udzi.
                  > Wszystkie,tylko nie twoja?

                  :) poco o małym rozumku :)
                  Gdyby religie były "wymyślone przez ludzi" nikt nie traktowałby ich poważnie. Czy jakąkolwiek bajkę, ktokolwiek, poza dziećmi bierze na serio ? Wszyscy bogowie pogan to demony mówi Pismo i ma rację. czy znasz jakąkolwiek bajkę, która tysiące lat sterowałaby życiem milionów ludzi ? Bajki mają to do siebie, że nikt rozsądny nie bierze ich na serio, a prawdy tylko idiota nie bierze na serio ......................... ty, jak widzę zaliczasz się właśnie do tych drugich :)
                • nehsa Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 14.08.11, 15:24
                  Pocoo!
                  Jeżeli mogę Ci coś doradzić. Nie brudź się wymianą postów z bydłopodobnym enrque111, zadeklarowanym, tępym parobkiem Judasza.
                  Szkoda Twojego czasu, bo niczego rozsądnego, racjonalnego a więc sprawiedliwego od tego bydlaka nie usłyszysz.
              • nehsa Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 14.08.11, 15:07
                Ja, napisałem ci enrike111, że jesteś człekokształtne bydle, co wynikało kategorycznie z treści twoich postów.I nie zmieniam zdania parobku Judasza.
                • enrque111 Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 14.08.11, 16:03
                  nehsa napisał:

                  > Ja, napisałem ci enrike111, że jesteś człekokształtne bydle, co wynikało katego
                  > rycznie z treści twoich postów.I nie zmieniam zdania parobku Judasza.

                  Udowodniłem już dawno tobie nehsa, czy nesha (bo również kiedyś używałeś i takiej ksywki), że nie tylko jesteś osobnikiem opętanym przez szatana i nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale że również jesteś parobkiem Judasza, który temu szatanowi służy. Tak jak on zaprzeczasz Słowu Bożemu, głosząc wyssaną z brudnego szponu naukę, która pozbawiona jest jakichkolwiek dowodów wypływających z Pisma Świętego, ale w których brak nawet elementarnej logiki.
                  Udaj się jak najszybciej do najbliższego egzorcysty - tam otrzymasz niezbędną pomoc duchową !!!
                  • nehsa Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 14.08.11, 16:26
                    enrque111 napisał:
                    "Udowodniłem już dawno tobie nehsa, czy nesha (bo również kiedyś używałeś i taki
                    > ej ksywki), że nie tylko jesteś osobnikiem opętanym przez szatana i nie zdajesz
                    > sobie z tego sprawy, ale że również jesteś parobkiem Judasza, który temu szata
                    > nowi służy. Tak jak on zaprzeczasz Słowu Bożemu, głosząc wyssaną z brudnego szp
                    > onu naukę, która pozbawiona jest jakichkolwiek dowodów wypływających z Pisma Św
                    > iętego, ale w których brak nawet elementarnej logiki.
                    > Udaj się jak najszybciej do najbliższego egzorcysty - tam otrzymasz niezbędną p
                    > omoc duchową !!!"

                    ***Z treści twojego, powyższego postu wynika, że jesteś bałwochwalcą, prawdopodobnie katolickim bałwochwalcą, a więc istotą upodloną akceptacją kłamstwa Judasza Iszkarioty, dlatego też jesteś parobkiem Judasza.

                    A o tym, że jesteś matołem świadczą fakty:

                    1./ Wierzysz, że istnieje szatan.
                    2./ Wierzysz, że szatana może wypędzać egzorcysta.
                    3./Wierzysz w istnienie Pisma Świętego.
                    4./Wierzysz, że egzorcysta udziela pomocy duchowej. No chyba, że polega ona na duszeniu.


                    Nie potrafisz zdefiniować PRAWDY, i nie rozumiesz, do czego się ona odnosi.
                    Jesteś ciemniak=matoł, ale z zapędami misjonarskimi. Beznadziejny przypadek.


                    • enrque111 Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 15.08.11, 10:52
                      nehsa napisał:

                      > enrque111 napisał:
                      > "Udowodniłem już dawno tobie nehsa, czy nesha (bo również kiedyś używałeś i tak
                      > i
                      > > ej ksywki), że nie tylko jesteś osobnikiem opętanym przez szatana i nie z
                      > dajesz
                      > > sobie z tego sprawy, ale że również jesteś parobkiem Judasza, który temu
                      > szata
                      > > nowi służy. Tak jak on zaprzeczasz Słowu Bożemu, głosząc wyssaną z brudne
                      > go szp
                      > > onu naukę, która pozbawiona jest jakichkolwiek dowodów wypływających z Pi
                      > sma Św
                      > > iętego, ale w których brak nawet elementarnej logiki.
                      > > Udaj się jak najszybciej do najbliższego egzorcysty - tam otrzymasz niezb
                      > ędną p
                      > > omoc duchową !!!"
                      >
                      > ***Z treści twojego, powyższego postu wynika, że jesteś bałwochwalcą, prawdopod
                      > obnie katolickim bałwochwalcą, a więc istotą upodloną akceptacją kłamstwa Judas
                      > za Iszkarioty, dlatego też jesteś parobkiem Judasza.

                      Jak już kilkakrotnie udowodniłem, to ty jesteś opętanym niewolnikiem szatana, a tym samym parobkiem Judasza. Niewolnikiem Judasza być nie możesz, gdyż stoisz na podobnych jemu pozycjach - obaj jesteście niewolnikami szatana, ale Judasz ma stanowisko nieco wyższe od ciebie, więc możesz być nawet jego parobkiem :)

                      > A o tym, że jesteś matołem świadczą fakty:
                      >
                      > 1./ Wierzysz, że istnieje szatan.

                      Na czym opierasz twierdzenie, że on nie istnieje ? W Biblii jest wystarczająco wiele na jego temat, a znacznie więcej, niż o Judaszu w którego wierzysz :))))

                      > 2./ Wierzysz, że szatana może wypędzać egzorcysta.

                      W to akurat wierzą wszyscy rozsądni ludzie (do których ty, niestety się nie zaliczasz), a dowodów na to jest bez liku - wystarczy choćby poczytać w necie.

                      > 3./Wierzysz w istnienie Pisma Świętego.

                      Sądzę, że nawet ty w to wierzysz (chociaż z twego nieskładnego bełkotu można wyciągnąć sprzeczne wnioski), gdyż powołujesz się wciąż na informacje stamtąd pochodzące :))

                      > 4./Wierzysz, że egzorcysta udziela pomocy duchowej. No chyba, że polega
                      > ona na duszeniu.

                      Owszem, słyszałem coś o "duszeniu" mięsa (sam tego nie robiłem), zaś o udzielaniu pomocy duchowej przez egzorcystów jest znacznie więcej publikacji, niż o udzielaniu pomocy psychologicznej przez lekarzy :)))

                      > Nie potrafisz zdefiniować PRAWDY, i nie rozumiesz, do czego się ona odnosi.
                      > Jesteś ciemniak=matoł, ale z zapędami misjonarskimi. Beznadziejny przypadek.

                      PRAWDA to coś, czego przy największym nawet wysiłku woli i skołatanego swego umysłu nie jesteś w stanie ogarnąć ..................... chyba, że udasz się do egzorcysty i uwolnisz się od opętania.
                  • pocoo Re: zycie bez Boga i wartości jest puste i nie ma 14.08.11, 17:52
                    enrque111 napisał:


                    > Udowodniłem już dawno tobie nehsa, czy nesha (bo również kiedyś używałeś i taki
                    > ej ksywki), że nie tylko jesteś osobnikiem opętanym przez szatana i nie zdajesz
                    > sobie z tego sprawy, ale że również jesteś parobkiem Judasza, który temu szata
                    > nowi służy.

                    A skąd to wiesz?Z doświadczenia?


                    > Udaj się jak najszybciej do najbliższego egzorcysty - tam otrzymasz niezbędną p
                    > omoc duchową !!!

                    A kąpiel w święconej wodzie nie wystarczy?Nie ma ta woda"pałera"?To jaka tam ona święcona.
          • astrotaurus Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 11.08.11, 18:34
            oszolom-z-radia-maryja napisał:

            ** gdyby nie miał wyobraźni to by niwe wierzyłbo nie próbowałby sobie Boga wyobrazić**

            Ale na pewno nie dotyczy to katolików, którzy kompletnie nie potrafią sobie wyobrazić Boga i swojej z nim łączności, zatem potrzebują milionów czarodziejskich bożków i bałwanków: figurek, obrazków, krzyżyków z kukiełką lub bez...

            Prymityw i zabobon, nic więcej.
            • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 12.08.11, 09:57
              a ty potrafisz sobie wyobrazić jak wygląda Bóg? jesli tak to mi go narysuj
    • strikemaster Życie z Bogiem jest pełne bezsensu 25.08.11, 12:40
      > są pewne uniwersalne prawdy zasady watości którymi człowiek powinien się kiero
      > wac.

      Nie mają one jednak nic wspólnego z Bogiem.

      > Powinien miec też sens i cel w zyciu.

      Najlepiej jakiś cel utylitarny, połączy przyjemne z pożytecznym.

      > Te gwiazdy Rocka. forsy j
      > ak lodu, słwwa uznanie a mimo to kończa tragicznie tak jak ostatnio Amy W..

      Amy nie była gwiazdą rocka.

      > Bo wpadli w nałogi.

      W tym samym czasie podobnie skończyły miliony nie-gwiazd, tylko w gazetach o nich nie napisali.

      > Jesli ktoś szuka sensu w życiu to znajdzie go w Bogu.

      Czyli popadnie w nałóg dewocji.


      > Bez niego ani do proga ja
      > k mawia stare ludowe przysłowie

      Stare ludowe przysłowia bywają mocno przestarzałe, a wręcz bełkotliwe, jak to przez ciebie przytaczane. Do jakiego proga?
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Życie z Bogiem jest pełne bezsensu 25.08.11, 13:18
        bez Boga ani do proga. Byli juz tacy co chcieli swiat bez Boga zbudowac i zbudowali..gilotyny obozy koncentracyjne , łagry...Amy to gwiazda popkultury ktorej roick jest istotna częścią a tu szcególy nie sa tu az tak istotne. lepiej byc dewotą niz sierotą a przysłowia sa madrościa narodów
        • strikemaster Re: Życie z Bogiem jest pełne bezsensu 25.08.11, 13:49
          > bez Boga ani do proga. Byli juz tacy co chcieli swiat bez Boga zbudowac i zbudo
          > wali..gilotyny obozy koncentracyjne , łagry...

          To gorsze czy lepsze niż stosy?

          > walAmy to gwiazda popkultury ktorej
          > roick jest istotna częścią a tu szcególy nie sa tu az tak istotne

          Wiesz, kto tkwi w szczegółach, skoro już przy ludowych przysłowiach jesteśmy?

          > lepiej byc d
          > ewotą niz sierotą

          Większośc z nas kiedyś sierotami zostanie, dewocja nie jest aż tak rozpowszechniona.

          > przysłowia sa madrościa narodów

          Wolę mądrych ludzi niż madrość narodu.
          • oszolom-z-radia-maryja Życie z Bogiem jest pełne sensu 26.08.11, 09:33
            nieporównywalnie gorsze, a naród składa się z ludzi mówiących jednym językiem wyznajacych określone wartości i zamieszkujące określone terytorium
            • strikemaster Re: Życie z Bogiem jest pełne sensu 26.08.11, 10:00
              > nieporównywalnie gorsze,

              Inaczej mówiąc śmierć w ogniu jest przyjemniejsza niż od gilotyny? Ciekawe, zaznajom się może z anatomią procesu umierania w wyniku oparzeń. Podpowiem ci, przez pierwsze 10 minut palenia się człowiek odczuwa ból i jest świadomy, później zniszczeniu ulegają komórki nerwowe w skórze, ból ustepuje ale świadomość pozostaje, delikwent jest w pełni świadomym świadkiem swojej agonii. To jedna z najgorszych śmierci, jakiem mogą nas dotknąć.


              > a naród składa się z ludzi mówiących jednym językiem w
              > yznajacych określone wartości i zamieszkujące określone terytorium

              O jakie wartości chodzi?
              • oszolom-z-radia-maryja Re: Życie z Bogiem jest pełne sensu 26.08.11, 12:15
                żeby przywalić kościołowi musisz sięgać do odległego średniowiecza tymczasem ja tak daleko nie muszę szukać by znaleźć dowody przeciw komunizmowi faszyzmowi i liberalizmowi
                • strikemaster Re: Życie z Bogiem jest pełne sensu 26.08.11, 12:41
                  > żeby przywalić kościołowi musisz sięgać do odległego średniowiecza

                  Nie muszę, mogę napisać, skąd Mujaheddini z Kaszmiru otrzymywali broń i materiały wybuchowe do produkcji samochodów-pułapek.

                  > tymczasem ja
                  > tak daleko nie muszę szukać by znaleźć dowody przeciw komunizmowi faszyzmowi i
                  > liberalizmowi

                  Przyznajesz, ze robisz to żeby mi przywalić. Tymczasem ja nie jestem komunistą ani faszystą, to we mnie nie trafia. Pudło.
                  • oszolom-z-radia-maryja Re: Życie z Bogiem jest pełne sensu 26.08.11, 12:46
                    jesteś liberałem więc pudła nie ma! a z tymi mudzahedinami to nie wiem doprawdy o co ci chodzi
                    • strikemaster Re: Życie z Bogiem jest pełne sensu 26.08.11, 13:11
                      > jesteś liberałem więc pudła nie ma!

                      Komuniści i faszyści to liberałowie? Nie wspominając o przykrym dla ciebie fakcie, że liberałem nie jestem.

                      > a z tymi mudzahedinami to nie wiem doprawd
                      > y o co ci chodzi

                      Mujaheddini Islamscy to taki odłam terrorystów działających w Kaszmirze, na pograniczu indyjsko-pakistańskim, którzy lubili podkładać bomby, strzelać do ludzi itp. Mieli jednak jeden problem, musieli mieć co podkładać. Tak się złożyło, że odpowiednie środki miał rząd USA (dla któego znajdujace się w nieformalnym pakcie z ZSRR Indie były zimnowojenną konkurencją), musiały tylko jakoś tą broń na teren Indii i Pakistanu przetransferować. Do tego najlepsza instytucją okazał się Kościół z jego Bankiem Watykańskim i Agentką Teresą mającą liczne placówki na terenie Indii.
                      • oszolom-z-radia-maryja Re: Życie z Bogiem jest pełne sensu 26.08.11, 13:40
                        to kim ty wogóle jesteś?
                        • strikemaster Re: Życie z Bogiem jest pełne sensu 31.08.11, 17:11
                          W jakim sensie?
    • grgkh Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 25.08.11, 23:42
      Jakbym słyszał alkoholika, któremu się skończyły zapasy w barku.
      • kontik_71 Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 26.08.11, 11:07
        Jakim barku? denaturatu nie trzyma sie w barku :D
        • billy.the.kid Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 26.08.11, 11:16
          DYKTA dokładnie tak samo sponiewiera jak KUNIAKI.
          więc może stać w barku, zwłaszcza że koleorek teraz ma taki mniej niebieski.
      • oszolom-z-radia-maryja religia nie jest uzaleznieniem 29.08.11, 09:48
        jest czyms w rodzaju kodeksu drogowego
        • billy.the.kid Re: religia nie jest uzaleznieniem 29.08.11, 10:07
          kodeksu - dla KArTOfLI.
        • pocoo Re: religia nie jest uzaleznieniem 29.08.11, 10:09
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > jest czyms w rodzaju kodeksu drogowego

          Trafiłeś celnie.Każdego kierowcę stosującego się ściśle do przepisów inni kierowcy uznają za idiotę.Każdy wie jak ma po swojemu jechać.
          • oszolom-z-radia-maryja Re: religia nie jest uzaleznieniem 31.08.11, 09:40
            A sutkiem takiego podejscia do sprawy sa tysiace przydroznych krzyzy na poboczach polskich dróg, oto skutki lekcewazenia sobie przepisów drogowych podobne skutki powstaja na wskutek lekceważeniu sobie zasad moralnych
            • wariant_b Re: religia nie jest uzaleznieniem 31.08.11, 12:06
              oszolom-z-radia-maryja napisał:
              > A sutkiem takiego podejscia do sprawy sa tysiace przydroznych krzyzy
              > na poboczach polskich dróg, oto skutki lekcewazenia sobie przepisów drogowych
              > podobne skutki powstaja na wskutek lekceważeniu sobie zasad moralnych

              Wszystko fajnie, tylko zapomniałeś dodać, że lekceważenia zasad i przepisów
              przez katolików, bo to oni stawiają krzyże. Widziałeś gdzieś na poboczach dróg
              symbole innych religii, czy ateistyczne?
              • oszolom-z-radia-maryja Re: religia nie jest uzaleznieniem 31.08.11, 12:53
                w Holandii stawia sie pomniki homoseksualistom i fallusom
                • pocoo Re: religia nie jest uzaleznieniem 01.09.11, 12:55
                  oszolom-z-radia-maryja napisał:

                  > w Holandii stawia sie pomniki homoseksualistom i fallusom

                  Nie rozumiesz ,co się do ciebie pisze.Traktowałam ciebie z pobłażaniem a ty jesteś zwyczajnie głupi.
                  • oszolom-z-radia-maryja Re: religia nie jest uzaleznieniem 01.09.11, 13:13
                    trudno zrozumiec twój lewacki pełen nienawiści bełkot
                    • grgkh Re: religia nie jest uzaleznieniem 01.09.11, 21:29
                      oszolom-z-radia-maryja napisał:

                      > trudno zrozumiec twój lewacki pełen nienawiści bełkot

                      Próbujesz obrażać ludzi. Łatwo Ci to, jako chrześcijaninowi, wierzącego w absolutnie dobrego boga, wychodzi.

                      Chcę wiedzieć, jak to z wami jest:
                      1) wasz bóg, to podobno bóg dobra;
                      2) staracie się "go" naśladować, żeby zarobić plusy w loterii o życie wieczne;
                      3) czy to, co napisałeś tu powyżej, te wyrazy bezgranicznej miłości bliźniego, to ma być przykład dla towarzyszy z tej samej co Ty drużyny?
                      4) a może to sugestia, żeby tacy ateiści jak np. ja, poszli Twoim śladem i zaczęli się zachowywać jak Ty?

                      Czekam na Twoja odpowiedź. Jeśli jeszcze jej nie jesteś pewien, to skontaktuj się z centralą u ojca R. Pobierz wytyczne (człowiek myślący, homo sapiens, powinien sam do tego dojść, ale w przypadku organizacji takiej jak wasza to chyba niemożliwe). Gdy już będziesz wiedział, jak trzeba odpowiadać na tak proste pytania, to zamieść, bardzo Cię proszę, tutaj odpowiedź. Łaknę wiedzy o waszych zasadach moralnych, wiedzy z samego źródła, od najaktywniejszych członków, od samego aktywu partyjnego.

                      Chcę wiedzieć, na czym ma polegać teza o tym, że wasz bóg jest bogiem dobra, a wy się tak zachowujecie. To jest jakaś sprzeczność. Czy może mi się tylko wydaje? Jeśli mi się wydaje, to potwierdź to i uzasadnij.
                      • oszolom-z-radia-maryja Re: religia nie jest uzaleznieniem 02.09.11, 11:39
                        To tacy jak ty stale obrazają chrześcijan plując na nich ile wlezie
                        a co do pytań
                        ad 1 tak
                        ad 2 to żadna loteria, niebo jet dla wszystkich którzy dobro czynią
                        ad 3 czep się tramwaju bo sam miłosierdziem nie grzeszysz
                        ad 4 Zapewniam cię ze w niebie większa radośc jest z jednego nawróconego niż z 99 sprawiedliwych
                        Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo ale nie jesteśmy jego idealnymi kopiami
                        Szatan zbuntowany anioł tu namieszał ale Bóg nie odwrócił sie od człowieka nawet wtedy kiedy ten przeciw niemu wystąpił i nadal wysepuje. gdyby chciał nas pokarać to musiałby wyniszczyc cały gatunek ludzki ale tego robic nie chce, niemniej ciąg straszliwych wydarzeń historycznych nalezy traktowac jako ostrzeżenie kierowane pod naszym adresem. Bóg nie musi zsyłac na nas zadnych plag gdy kogos chce ukarac to wpierw rozum mu odnbiera a gdy rozum spi budza se demony takie jak np faszym czy komunizm
                        • nehsa Re: religia nie jest uzaleznieniem 02.09.11, 21:41
                          Oszołomie!
                          Tak se czasem przeczytam, co Ty biedny chłopcze wypisujesz różnym ludziom, szczerze Ci współczuję. Nic Ci się nie poprawia.
                          Dalej wierzysz w kapłańskie brednie, czyli w jednego boga, w bunt Szatana, i w odbieranie rozumu przez tego jednego boga.
                          Głupiejesz człowieku.
                        • grgkh Re: religia nie jest uzaleznieniem 02.09.11, 22:06
                          oszolom-z-radia-maryja napisał:

                          > To tacy jak ty stale obrazają chrześcijan plując na nich ile wlezie
                          > a co do pytań
                          > ad 1 tak
                          > ad 2 to żadna loteria, niebo jet dla wszystkich którzy dobro czynią

                          No to ja czynię dobro i mam bilet zapewniony. A religia mnie nie interesuje, tylko niech się nie wtrąca a tę część życia publicznego, która mnie dotyczy.

                          Czy moja potrzeba jest alogiczna?

                          > ad 3 czep się tramwaju bo sam miłosierdziem nie grzeszysz

                          Nie czynisz dobra w ten sposób. Możesz stracić dostęp do nieba. Nie obawiasz się tego? Czy uważasz, że Twój bóg będzie tolerował takie Twoje zachowanie?

                          > ad 4 Zapewniam cię ze w niebie większa radośc jest z jednego nawróconego niż z
                          > 99 sprawiedliwych

                          To jest Twoja teoria. Jeśli miałbym się do niej odnieść, to musiałbyś ją udowodnić. Czekam na dowód.

                          > Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo ale nie jesteśmy jego idealnymi kopiami

                          No to moja sugestia, zgodna z podaną przez Ciebie regułą, jest taka, że bóg chciał nas stworzyć najgorszymi z możliwych (podobieństwo), ale nie dał rady i dlatego jesteśmy jednak trochę dobrzy (różnica między nami i bogiem).

                          Jeśli Twoja teza jest prawdziwsza, to musisz ją udowodnić. Jeśli jednak nie podasz dowodu, to moja jest tak samo prawdopodobna jak Twoja. :)

                          Bóg, o którym mówisz (bez dowodu tego) może być tak samo bogiem dobra jak i bogiem zła. A teraz czekam na Twój dowód.

                          > Szatan zbuntowany anioł tu namieszał ale Bóg nie odwrócił sie od człowieka nawe
                          > t wtedy kiedy ten przeciw niemu wystąpił i nadal wysepuje.

                          Jeśli bóg jest bogiem dobra i jest wszechmocny, to nie mógłby dopuścić, by anioł się zbuntował. Najwyraźniej bogowi było to na rękę, był to jego plan. W ten sposób wprowadził do swego świata zło. Bóg, który wprowadza zło, nie jest bogiem dobra.

                          c.b.d.u.

                          I jedyna konkluzja wynikająca z Twojego przykładu: Twój bóg jest bogiem zła.

                          Udowodniłeś to. Gratuluję Ci. :)

                          > gdyby chciał nas pok
                          > arać to musiałby wyniszczyc cały gatunek ludzki ale tego robic nie chce, niemni
                          > ej ciąg straszliwych wydarzeń historycznych nalezy traktowac jako ostrzeżenie k
                          > ierowane pod naszym adresem.

                          Jak bóg spuszcza na nas nieszczęście, to jest bogiem dobra. Ale jak nie spuszcza - BO NIE MOŻE ze względu na jakieś ograniczenie - to jest wszechmocny. :)

                          Brawo. Udowodniłeś, że Twój bóg nie jest wszechmocny.

                          > Bóg nie musi zsyłac na nas zadnych plag gdy kogos
                          > chce ukarac to wpierw rozum mu odnbiera a gdy rozum spi budza se demony takie
                          > jak np faszym czy komunizm

                          Jak bóg odbiera rozum, to pozbawia biedaka wolnej woli i szansy na to, żeby ten poprawił swoje zachowanie.

                          Brawo, udowodniłeś, że Twój bóg jest mściwy i niekonsekwentny.

                          Jakie następne cechy swojego, wymyślonego przez siebie, boga uzasadnisz w ten sposób, żebym je mógł obalać? Wiesz, właściwie to nie ja je obalam, ale Ty sam. Ja Ci tylko wskazuję, jak nielogiczne jest to, co o bogu mówisz. Czy te nonsensy nie budzą Twojej czujności? Czy Twoja logika nie buntuje się przy nich? Co jej takiego uczyniłeś - lub co jej uczynił dogmat - że przestała być logiką?

                          Zaiste, coś dziwnego dzieje się ze sposobem myślenia ludzi podporządkowanych dogmatom.
            • grgkh Re: religia nie jest uzaleznieniem 01.09.11, 13:42
              oszolom-z-radia-maryja napisał:

              > A sutkiem

              Głodnemu chleb na myśli?

              > takiego podejscia do sprawy sa tysiace przydroznych krzyzy na pobocza
              > ch polskich dróg, oto skutki lekcewazenia sobie przepisów drogowych podobne sku
              > tki powstaja na wskutek lekceważeniu sobie zasad moralnych

              Krzyże przydrożne stawiają ludzie religijni, a nie kodeks drogowy. Giną na drogach też - głównie - ludzie religijni. Świadczyć to może jednoznacznie, ze religia nie pomaga im w tym, by przestrzegać jakiekolwiek zasady, te religijne ale także i drogowe.

              A może "wiara" jako metoda rozumienia świata, a nie logika i racjonalizm reguł działania świata i nas na świecie, czyni z nich wierzacych w cuda czyli - jeśli się wierzy w bogów to niezleżnie co się robi, bogowie i tak "pomogą".

              Irracjonalizm wiary i irracjonalizm zachowania się na drodze - jakże są sobie bliskie. :)

              Natomiast ja: nie wierzę w religijne bajki i absurdy i na drodze staram się zachowywać poprawnie, co skutkuje tym, że nie mam nic wspólnego z krzyżami przydrożnymi ani innymi, a także nie widzę wpływu braku religii na moje zasady moralne. Przede wszystkim nie kłamię tak jak Ty.

              Czy, według Ciebie, taki wpływ istnieje? :) :) :)
        • grgkh Re: religia jest uzaleznieniem 01.09.11, 13:20
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > religia nie jest uzaleznieniem

          Dowód jest prosty.

          Religia opiera się na zdaniach logicznie fałszywych i/lub sprzecznych. Np. bóg jest jedną osobą ale w trzech osobach. Bóg jest ojcem i swoim synem. I tak dalej. Nikt logicznie myślacy poważnie tego typu zdań nie traktuje powazniej niż bajke lub zabawę w gierki słowne. Ale wierzący gotowi są za prawdziwość tych zdań "oddać życie". A więc ludzie tak je oceniający NIE MYŚLĄ LOGICZNIE, choć przysięgają, że logiką się posługują.

          Znaczyć to może tylko tyle, że są zależni od tego, co im w głowach zasiano. I, jak widzisz, jest to uzależnienie, bo gdyby nim nie było, to ci biedacy przyznaliby, że te zdania są alogiczne.

          > jest czyms w rodzaju kodeksu drogowego

          Wiem, że kodeks drogowy wydaje Ci się alogiczny i dlatego go nie zamierzasz przestrzegać (tak jak nie przestrzegają z reguły religijnych reguł ludzie wierzący). Ale w kodeksie drogowym nie znajdziesz tak absurdalnych założeń. Na pewno. A jeśli znajdziesz, to je zacytuj. Chętnie o nich podyskutuję, gdy porównamy je.

          Religia nie jest nawet CZYMŚ W RODZAJU.

          Czekam na Twoją deklarację, że się "pomyliłeś" i wygłosiłeś fałszywą tezę na temat religii. Wydaje się, że nie wiesz o niej dużo, a może nie wiesz prawie nic. Nie odnosisz takiego samego wrażenia?

          Niezależnie czy się przyznasz do głoszenia fałszu czy nie, dopisuję ten fakt do mojej prywatnej listy zarejestrowanych Twoich kłamstw i nieznajomości religii. na którą się będę powoływał w przyszłości. Z linkami i cytatami.
          • nehsa Re: religia i ateizm są uzależnieniem 02.09.11, 07:18
            Dla Was, czyli tak dla ateistów, jak i religijnych, jest niemożliwym do zrozumienia FAKT, że Nauka Jedynego Ojca, zawiera wiedzę ponad religijną i ponad polityczną, czego dowodem, jest FAKT, że zawarte w Niej treści, niezależnie, czy tego chcecie, czy nie chcecie, są UNIWERSALNE.

            I ta UNIWERSALNOŚĆ Nauki Ojca, wynika z FAKTU ich powszechnego obowiązywania( każdego człowieka), i nie jest istotne, czy ten człowiek o tym wie, czy nie wie, czy jest to grgkh czy oszołom.

            Tłumaczyłem ten FAKT. Jesteśmy NOSICIELAMI powinności=obowiązku solidarności.
            Zatem pieprzenie o wolnej i nieprzymuszonej woli, jest godne debila.
            I ta solidarność, jest minimalną wartością obowiązujacej każdego sprawiedliwości.
            Posłuszeństwo solidarności, oczywisty dowód zależności człowieka od Stwórcy, skutkuje POKOJEM.(nagrodą)
            Nieposłuszeństwo, co oczywiste, jest karą, którą ponosimy wskutek samo karania się.

            Jak czytam te tysiące pierdopostów, ateistyczno-religijnych, zbiera mi się na wymioty.
            • grgkh Re: religia i ateizm są uzależnieniem 03.09.11, 08:24
              nehsa napisał:

              > Dla Was, czyli tak dla ateistów, jak i religijnych, jest niemożliwym do zrozumi
              > enia FAKT,

              Nie obrażaj mnie. Ja rozumiem fakty.

              > że Nauka Jedynego Ojca,

              Jedyny ojciec to mój ojciec biologiczny. A żadna wiedza z ludzkich głów nie jest absolutna i niepodważalna.

              > zawiera wiedzę ponad religijną i ponad polit
              > yczną, czego dowodem, jest FAKT, że zawarte w Niej treści, niezależnie, czy teg
              > o chcecie, czy nie chcecie, są UNIWERSALNE.

              Nie ma związku treść uniwersalna ze źródłem, któremu przypisujesz te treści. To źródło nie istnieje. Nie uda Ci się udowodnić jego istnienia.

              > I ta UNIWERSALNOŚĆ Nauki Ojca,

              Nie obchodzą mnie nauki Twojego ojca.

              > wynika z FAKTU ich powszechnego obowiązywania( k
              > ażdego człowieka), i nie jest istotne, czy ten człowiek o tym wie, czy nie wie,
              > czy jest to grgkh czy oszołom.

              Nie obrażaj ludzi.

              > Tłumaczyłem ten FAKT. Jesteśmy NOSICIELAMI powinności=obowiązku solidarności.
              > Zatem pieprzenie o wolnej i nieprzymuszonej woli, jest godne debila.

              Nie obrażaj ludzi. Nie stawiaj sie ponad nimi. Siejesz nienawiść. Czy to są treści, które uważasz za uniwersalne?

              > I ta solidarność, jest minimalną wartością obowiązujacej każdego sprawiedliwośc
              > i.
              > Posłuszeństwo solidarności, oczywisty dowód zależności człowieka od Stwórcy,

              Nie istnieje stwórca, a ty nie udowodnisz jego istnienia.

              > sk
              > utkuje POKOJEM.(nagrodą)
              > Nieposłuszeństwo, co oczywiste, jest karą, którą ponosimy wskutek samo karania
              > się.
              >
              > Jak czytam te tysiące pierdopostów, ateistyczno-religijnych, zbiera mi się na w
              > ymioty.

              Najlepiej dla Ciebie i innych będzie wobec tego, jeśli przestaniesz to czytać i odpisywać. Zajmij się sobą i innym daj spokój.
              • nehsa Re: religia i ateizm są uzależnieniem 03.09.11, 21:54
                GRGKH!
                Jesteś facetem myślącym, i przy tym imponującej wiedzy, ale Twój post i te inne wymiany w ostatnim czasie, to ewidentne przejawy intelektualnego lenistwa.

                Słowo, "OJCIEC", zostało kategorycznie zastrzeżone w Nauce Ojca, a odnosi się do Pierwszego Boga, Pierwszej Istoty Boskiej, od Którego wiecznej woli, zależy ŻYCIE, Które uosabia Syn Ojca, Światłość, zatem od woli Ojca, tym samym zależy wszelkie życie.

                Dlatego słusznym jest wniosek, że zastrzeżone słowo-miano, "OJCIEC", odnosi się do Dawcy Wszelkiego Życia.
                Zatem Twój tata, nie zasługuje na miano Ojca.

                Jasne, że TY rozumiesz FAKTY, ale z Twojego postu wynika, że tylko te, które dostrzegasz.
                Cieplutko pozdrawiam.
                • grgkh Re: religia i ateizm są uzależnieniem 05.09.11, 20:21
                  nehsa napisał:

                  > GRGKH!
                  > Jesteś facetem myślącym, i przy tym imponującej wiedzy, ale Twój post i te inne
                  > wymiany w ostatnim czasie, to ewidentne przejawy intelektualnego lenistwa.
                  >
                  > Słowo, "OJCIEC", zostało kategorycznie zastrzeżone w Nauce Ojca,

                  Moglibyście z choćby odrobiną sensu wpisać w świętej księdze, że nie jest to "ojciec" ale "rodzic". Czyniąc tak, jak uczyniliście, twierdzicie, że ten ojciec jest SAMCEM. Samiec, to jeden z pary rodzicó z prymitywnych prareligii. Zdradzacie w ten sposób źródło waszej świętej księgi, jej wtórność i waszą manipulację, któej celem jest takie zmienianie treści wierzeń, by nimi łątwiej uwodzic ludzi.

                  Co za partacze. ;) Nie dość, że sami nie posługujecie się logiką lub ją gwałcicie, to jeszcze uważacie, że ci, co was słuchają powinni być na identycznym poziomie. Cóż to za grupa ludzi. Straszne.

                  > a odnosi się d
                  > o Pierwszego Boga, Pierwszej Istoty Boskiej, od Którego wiecznej woli, zależy Ż
                  > YCIE, Które uosabia Syn Ojca, Światłość, zatem od woli Ojca, tym samym zależy w
                  > szelkie życie.
                  >
                  > Dlatego słusznym jest wniosek, że zastrzeżone słowo-miano, "OJCIEC", odnosi się
                  > do Dawcy Wszelkiego Życia.
                  > Zatem Twój tata, nie zasługuje na miano Ojca.

                  Posuwasz się za daleko. Czy chcesz obrazić mnie lub mojego ojca? Dlaczego to robisz? Takie są nakazy twojej religii? Wychodzi na to, że jest to religia zła.

                  > Jasne, że TY rozumiesz FAKTY, ale z Twojego postu wynika, że tylko te, które do
                  > strzegasz.
                  > Cieplutko pozdrawiam.

                  Wszyscy dostrzegamy z ograniczeniami. Ty też.

                  Wiesz, ja tylko nie zrobiłem sobie Twojego, teistycznego założenia. Brak go u mnie. Więc jeśli ktoś z nas się myli, to TYLKO Ty. Ja, nie robiąc jakiegoś założenia, nie mogę się mylić ani błądzić, bo mnie ten temat nie dotyczy. A rozmawiam o Twoich tezach i Twoich, ewentualnych, błędach logicznych. Taka jest logika. ;)
    • niemcowa77 Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 05.09.11, 16:47
      Zycie bez boga jest puste a z bogiem to niewola i jarzmo
      o czym typiszesz
      jak nawet nie wiesz jak to jest zyc bez boga
      zastanow sie
      • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 06.09.11, 09:42
        a wolisz być w niewoli grzechu? opetana przez siły nieczyste? wolność totalna nie istnieje, to anarchia
        • grgkh Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 06.09.11, 17:00
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > a wolisz być w niewoli grzechu?

          A dlaczego zakres grzechów w różnych religiach jest inny?

          Dlaczego ksiądz ma zdolność do "odpuszczania" winy za grzechy w imieniu boga?

          > opetana przez siły nieczyste?

          Jeśli bóg stworzył świat, to stworzył wszystko, także siły nieczyste. Opetanie przez siły nieczyste, to opętanie przez siły wykreowane przez boga.

          Jeśli szatan miałby się zbuntować przeciwko bogu, to by znaczyło, że bóg nie jest wszechmocny i nie panuje nad całym swoim czasem.

          Jeśli dla boga istniał moment w jego chronologii, gdy szatan jeszcze nie był zbuntowany, a potem było już po tym incydencie, to znaczy, że dla boga płynie czas - JEGO CZAS! Jeśli dla boga płynie czas to kiedys musiało miec miejsce pierwsze ze zdarzeń dotyczących boga i od tego momentu należy liczyć jego początek. Wszystko, co ma początek nie jest wieczne.

          Bóg nie jest wszechmocny ani wieczny. Nie należy się obawiać żadnej represji ze strony bytu, który nie ma takich cech. Nie należy również powaznie brać pod uwagę praw i reguł, któe okreslaja grzech, jeśli jest taka mnogość religii, a każda traktuje to nieco inaczej.

          > wolność totalna nie istnieje, to anarchia

          Istnieje wolność totalna - jest to zgoda na wątpienie we wszystko, w każdy dogmat.

          Anarchia to odrzucenie praw, które my, ludzie dla siebie stanowimy. Bóg nie istnieje i nie stanowi praw, a prawa wyznaczane przez organizacje religijne służą tym organizacjom, a nie ludziom.
          • nehsa Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 06.09.11, 19:24
            GRGKH!
            Nauka Jedynego Ojca, Który jest Jedynym Depozytariuszem Miłości, jest jedyną, nieskończenie racjonalną nauką. Miłość, jest wolą Ojca, dlatego Syn Ojca jest Drugą Istotą Boską, Życiem, a Jego Imię brzmi: Światłość=Rozum.

            Istoty Boskie, są bezpłciowe, ponieważ są Duchami.
            W czasie kilkudniowego pobytu Syna Ojca na ziemi, nikt, nigdy nie obnażył Syna(Boga).
            A ponadto, miłość jest bezpłciowa. Czyż nie?

            Posługiwanie się przez ludzi kategorycznie zastrzeżonym słowem-mianem, "OJCIEC", jest bezpodstawną uzurpacją, i na to starałem się zwrócić Twoją uwagę.

            Jedyna, nieskończenie racjonalna Nauka Ojca, jest ponad religijnym i ponad politycznym wzorcem postępowania=wzorcem wszelkiego prawa.
            Każda religia, i wszystkie im podobne, są dowodem sprzeniewierzenia się Nauce Ojca.
            Pozdrawiam!
            • grgkh Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 06.09.11, 21:37
              CZekam na twoją wyraźną deklarację, coś w rodzaju: Bóg nie jest ojcem.

              Bo porzednio napisałeś, że jest. Aha, i napisz, też wyraźnie, że myliłeś się pisząc tak. Jak ściśle, to ściśle. Zrobimy w tym bałaganie trochę porządku? Pomożesz mi? :)
              • nehsa Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 08.09.11, 17:50
                grgkh napisał:
                " CZekam na twoją wyraźną deklarację, coś w rodzaju: Bóg nie jest ojcem.
                >
                > Bo porzednio napisałeś, że jest. Aha, i napisz, też wyraźnie, że myliłeś się pi
                > sząc tak. Jak ściśle, to ściśle. Zrobimy w tym bałaganie trochę porządku? Pomoż
                > esz mi? :)"

                ***Z układu drzewka wynika, że to ma być post do mnie, ale sens postu temu przeczy.
                Wykluczone jest istnienie jednego boga.
                • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 09.09.11, 13:39
                  Bóg jest tylko jeden ale moze on występować w różnych postaciach
                  • grgkh Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 10.09.11, 22:38
                    oszolom-z-radia-maryja napisał:

                    > Bóg jest tylko jeden ale moze on występować w różnych postaciach

                    W "odmianach alotropowych", jak niektóre pierwiastki chemiczne? :)

                    Zadziwia mnie to, że bóg, będąc poza światem, będąc poza możliwością zdobycia o nim wiedzy przez nas, tak dużo tej wiedzy o sobie zdradził tobie. Jak tego dokonałeś i czy to jest zgodne z twoim założeniem?

                    To, co jest POZA światem, jest informacyjnie niedostępne. Ty ten dostęp uzyskałeś.
                    To, co jest nam dostępne informacyjnie jest Wszechświatem czyli wszystkim, co na siebie wpływa. Gdzie tu jest miejsce na zdobycie informacji o bogu lub bogach?
          • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 07.09.11, 13:09
            wolnośc totalna nie ietsnieje inaczej bysmy sie pozabijali
            • grgkh Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 10.09.11, 22:28
              oszolom-z-radia-maryja napisał:

              > wolnośc totalna nie ietsnieje inaczej bysmy sie pozabijali

              Ależ są tacy, którzy z takiej formy wolności korzystają, są to zbrodniarze. Ale w świecie jest tak, że współpraca daje duże fory, a największy zbrodniarz, działając samotnie, nie jest w stanie pokonać współpracującej ze sobą, dla wspólnej korzyści, grupy.

              Widzisz, gdybyśmy tylko zabijali, życie byłoby nie do wytrzymania, dla wszystkich. Nieustanny stan zagrożenia, stres, śmierć tych, których kochamy. I dlatego wybieramy na ogół alternatywę, pokojowe współistnienie, którego wzorzec towarzyszy nam od kołyski - to jest opieka rodziców nad potomstwem, tak popularna wśród wielu gatunków ziemskiego życia.

              Życie ziemskie współistnieje, tworzy stabilne ekosystemy, bo to jest automatyzm zachowania najkorzystniejszego dla gatunków. Mimo tego, że są wśród nich drapieżniki i ich ofiary. Wszyscy są sobie wzajemnie potrzebni, bo odnoszą z tej współpracy korzyść.

              To, co piszesz, jest fałszywą tezą, a dowód na to mamy wokół siebie. Wystarczy popatrzeć. I pomyśleć.
              • oszolom-z-radia-maryja Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 16.09.11, 10:04
                wydawało mi sie że ludzie są na wyższym poziomie rozwoju niż zwierzeta a po twoim wpisie zaczynam w to wątpić
                • grgkh Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 16.09.11, 18:21
                  oszolom-z-radia-maryja napisał:

                  > wydawało mi sie że ludzie są na wyższym poziomie rozwoju niż zwierzeta a po two
                  > im wpisie zaczynam w to wątpić

                  A co to jest "wyższy poziom rozwoju"?

                  Zwierzęta się zabijają, bo jest to element ich współistnienia. Ale żaden gatunek ziemskiego życia nie uczynił tego, co sobie wymyślili ludzie i stosują (nie wszyscy) jako ważną stretegię... Widzisz, ewolucja dała istotom żywym mechanizm, który z założenia dotąd słuzył wyłącznie ochronie przed zagrożeniem życia - odczucie bólu, cierpienia. Istota żywa reaguje na ból, który jest dla niej przykry, ale w dalszej konsekwencji chroni ją przed najgorszym.

                  Człowiek nauczył się tak "grać bólem" innych istot, by je dla własnej satysfakcji lub osobistej innej korzyści eksploatować. Ta gra jest cyniczna, okrutna, bo jest bardzo często zbędna. Jest rozumowa, bo człowiek WIDZI cierpienie swej ofiary, a mimo tego (czasem z głupoty, z przedziwnego jakiegoś "ustawienia swych wartości moralnych") czyni tak.

                  Czasem sami zaciskamy zęby i zdobywamy się na poświęcenie cierpiąc, albo znieczulamy się, na przykład jakąś ideą (samobójca wysadzający się w tłumie)... Jesteśmy wtedy gorsi niż najgorsza, niemyśląca istota żywa.

                  Idee, myśli, które w założeniu powinny czynić z nas kogoś lepszego od tych, którzy ich nie mają, czynią nas gorszymi. Dlaczego? Bo stajemy sią nosicielami i żywicielami idei pasożytniczych. nie potrafimy ich odsiewać, odrzucać tego, co zbędne, nieprawdziwe, co sprzeczne z regułami świata, który nas stworzył, świata ewoluującego miliardy lat ziemskiego życia.

                  Nie wiem, czy to dobre, czy złe. A czy korzystne? Dla kogo lub czego? Może innej drogi nie było? Ale czy nie możemy teraz wybierać lepszej? Przecież myślimy. Jeśli oddawanie się w niewolę ideom na zawsze i bezwarunkowo można w jeszcze ogóle nazywać myśleniem.

                  Sparafrazuję tytuł tego wątku: dla homo sapiens życie bez myślenia jest puste i nie ma wartości, które mógłby on pozostawić po sobie przyszłym pokoleniom. A myślenie to przede wszystkim wolność myślenia. Tylko ona daje szansę uwolnić się od pasożytów umysłu.
      • pocoo Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 06.09.11, 10:06
        niemcowa77 napisał:

        > Zycie bez boga jest puste a z bogiem to niewola i jarzmo
        > o czym typiszesz
        > jak nawet nie wiesz jak to jest zyc bez boga
        > zastanow sie

        O żesz Ty...wolna pogańska istoto.
        Piekło dla Ciebie stoi otworem a w tym "otworze" przywitam Ciebie ja z moim diabelskim lokajem.
        • oszol-lom-z-rm Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 14.04.20, 15:10
          Bez komentarza
          • mim1652avo Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 14.04.20, 16:29
            oszolom-z radia-maryja: życie bez Boga i wartości jest puste i nie ma sensu.
            Napisał Pan piękne i głebokie zdanie.To ogromnie ważna wskazówka dla absolutnie wszystkich ludzi na ziemi.Proszę Pana, bardzo uprzejme, o sprecyzowanie kluczowych wiadomości o Bogu – niestety wiem o Bogu bardzo mało – i o wartościach z którymi życie nie będzie puste i będzie miało sens.
            Podkreślam, to nie trolling, prowokacja itp. lecz całkowicie poważna prośba o pomoc.Pozdrawiam serdecznie w oczekiwaniu na konkretne informacje.
            • oszol-lom-z-rm Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 14.04.20, 17:58
              Jest wielu poszukujących . Najważniejsze to trafić na odp księdza bo niestety nie wszyscy księża dają w tym radę
              • mim1652avo Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 14.04.20, 18:38

                mim1652avo do oszoloma Proszę Pana, bardzo uprzejme, o sprecyzowanie kluczowych wiadomości o Bogu – niestety wiem o Bogu bardzo mało – i o wartościach z którymi życie nie będzie puste i będzie miało sens.Podkreślam, to nie trolling, prowokacja itp. lecz całkowicie poważna prośba o pomoc.Pozdrawiam serdecznie w oczekiwaniu na konkretne informacje.
                Dzękuje z całym sercem za piękną i konkretną odpowiedź.Poniewż właśnie Pan a nie odp ksiądz stwierdza że “życie bez Boga i bez wartości jest puste i nie ma sensu” jeszcze raz proszę, bardzo uprzejmie, o streszczenie esenzialnych informacji kim jest Bóg i jakie wartości ma Pan na myśli.Dziekuję serdecznie.
              • awariant Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 14.04.20, 18:47
                oszol-lom-z-rm napisał:

                > Jest wielu poszukujących . Najważniejsze to trafić na odp księdza bo
                > niestety nie wszyscy księża dają w tym radę

                Przejdź na protestantyzm.
                Jak pastor nie daje rady, to się go zwalnia i zatrudnia nowego.
    • oszol-lom-z-rm Re: zycie bezBoga i wartości jest puste i nie ma 13.04.20, 19:01
      uzmysławiamy to sobie zwłaszcza teraz w dobie pandemii coronavirusa i izolacji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka