Dodaj do ulubionych

Całun - prawdziwy ?

24.12.11, 11:10
wiadomosci.onet.pl/nauka/to-nie-falsyfikat-calun-turynski-mogl-okrywac-jezu,1,4981489,wiadomosc.html
Nowe badania sugerują, że Całun Turyński nie jest średniowiecznym falsyfikatem i rzeczywiście mógł okrywać ciało Chrystusa
Obserwuj wątek
    • nehsa Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 11:44
      Takie brednie mogą pisać, tylko teologiczne matołki.
      Odejście Syna Ojca, Światłości z tego świata, nastąpiło wskutek dematerializacji, i nie pozostał po NIM żaden materialny ślad.

      Jezus, to fikcyjna postać wymyślona przez Judasza, katolicki bożek, śmieć wyobraźni Judasza.
      • manasses777 Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 22:43
        a judasza to kto wymyślił? hmmm?
      • zzasadami No ilu? 29.12.11, 02:00
        Ponawiam pytanie. Zdecyduj się - ilu było Jezusów:
        a) 0
        b) 1
        c) 2
        d) 10 (o ile pójdziesz na całość)
        Odpowiedz jasno i prosto, bez pseudoreligijnego bełkotu o gościach zwanych przez Ciebie Światło i Wolność (a co nie mieli imion np. Józef Światło czy Izaak Wolność)
    • 8enedykt Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 11:47
      Nie ma znaczenia, czy całun prawdziwy, czy Jezus był naprawdę. Ważne jest przesłanie Ewangelii i fakt, że katolicyzm stał się największą, najpotężniejszą religią świata.
      • kolter-xl Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 19:55
        8enedykt napisał:

        > Nie ma znaczenia, czy całun prawdziwy, czy Jezus był naprawdę. Ważne jest przes
        > łanie Ewangelii i fakt, że katolicyzm stał się największą, najpotężniejszą reli
        > gią świata.

        Zarazem najbardziej splamioną krwią niewinnych .
        • tanebo Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 20:14
          Po pierwsze to o ile wiem nigdzie nie jest napisane na całunie:"byłem tu Jezus z Nazaretu syn Józefa".
          Po drugie - załóżmy że całun pochodzi z roku 30 n.e. i jest produktem ubocznym zmartwychwstania. Trzeba by udowodnić że tym zmartwychwstałym był Jezus z Nazaretu syn Józefa. To że nie wiemy nic o innych zombi nie znaczy że ich nie było. Żeby było jasne - nie domagam się eliminacji takiej możliwości, tzn udowodnienia że żaden martwy nie zmartwychwstał. Chodzi o udowodnienie że zmartwychwstał ten konkretny. Inaczej można mówić tylko o n.n. zmartwychwstałym.
          Po trzecie - człowiek z całunu za chiny cesarskie nie przypomina semity. Prędzej konia. A najbardziej postać z ikony.
          Po czwarte - ostatnie miarodajne badanie wieku całunu metodą radiowęglową określiło wiek całunu na jakieś 600 lat. Nikt nie pokazał innych badań. I jakoś nie przemawia do mnie to że podobno pożar mógł zmienić wynik. A czy naukowcy nie wiedzieli o pożarze? I w jakim stopniu ma to wpływ na wynik? Ktoś może pokazać jakieś dane empiryczne?
          Po piąte - to że coś nie śniło naukowcom nie znaczy że nie jest możliwe.
          • jablkoweczka Re: Całun - prawdziwy ? 27.12.11, 17:25
            Po pierwsze, nawet gdyby było napisane zawsze można domniemywać fałszerstwo napisu, albo poddać w wątpliwość że to ten Jezus, tego Józefa z tego Nazaretu.
            Po drugie, wystarczy jeden przypadek zmartwychwstania z okolic Jerozolimy z roku ok. 30 n.e. Naprawdę zjawisko zmartwychwstania nie jest nagminnie spotykane w przyrodzie, by należało żądać spełnienia jakiś dodatkowych warunków typu: NIP, PESEL, Nr paszportu, prawa jazdy, linie papilarne, kształt małżowiny usznej zmartwychwstałego itd, by było wiadomo o kogo chodzi.
            Po trzecie, idea antropometrycznego badania rasy upadła wraz z upadkiem III Rzeszy, a podobieństwo do ikon jest argumentem o tyle nietrafionym, że nie wiadomo czy całun był wzorowany na ikonach, czy ikony na całunie.
            Po czwarte, od dwu lat wiadomo, że nie przeprowadzono żadnych miarodajnych badań wieku całunu metodą radiowęglową i przyznają to dzisiaj wszyscy kompetentni w tej materii członkowie STURP. Pobrane w 1988 roku próbki prócz lnu którego wiek miały datować, zawierały też duże ilości bawełny prawdopodobnie z XVII wieku - wynik nieudokumentowanych historycznie napraw brzegu całunu. Zadziwiające było to, że w 1988 roku panowie naukowcy nie zająknęli się przy publikacji wyników, gdy okazało się, że dane z różnych laboratoriów na standardowym poziomie ufności wykluczają się. Po renowacji całunu z 2002 roku, pozostałości po pożarze z 1532r. są jedyną szansą by dokonać wiarygodnego szacowania wieku lnu całunu metodą radiowęglową. Dane empiryczne - patrz odnośniki na Wiki.
            Po piąte - racja.
            • tanebo Re: Całun - prawdziwy ? 27.12.11, 20:58
              Nie rozumiem idei cudu. Dla mnie to bluźnierstwo. Sprowadza się do usiłowania złapania Boga na błędzie.
              • chasyd_666 Re: Całun - prawdziwy ? 29.12.11, 11:48
                tanebo napisał:

                > Nie rozumiem idei cudu. Dla mnie to bluźnierstwo. Sprowadza się do usiłowania z
                > łapania Boga na błędzie.

                Sam popełniasz błąd
            • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 08.07.17, 11:39
              > nie wiadomo czy całun był wzorowany na ikonach, czy ikony na całunie.

              Raczej to drugie (np. kosmyk włosów na czole - w rzeczywistości zaciek krwi spod ciernia korony)
          • chasyd_666 Re: Całun - prawdziwy ? 27.12.11, 17:48
            - załóżmy że całun pochodzi z roku 30 n.e. i jest produktem ubocznym
            > zmartwychwstania. Trzeba by udowodnić że tym zmartwychwstałym był Jezus z Nazar
            > etu syn Józefa.

            Sugerujesz , że mógł zmartwychwstać ktoś inny ?...

            ostatnie miarodajne badanie wieku całunu metodą radiowęglową okreś
            > liło wiek całunu na jakieś 600 lat. Nikt nie pokazał innych badań. I jakoś nie
            > przemawia do mnie to że podobno pożar mógł zmienić wynik

            "Datowanie metodą węglową przeprowadzone w laboratoriach w Oxfordzie, Zurychu i Arizonie w roku 1988 wydawało się potwierdzać ich stanowisko, dając wynik odpowiadający okresowi pomiędzy rokiem 1260 a 1390, a więc ponad 1000 lat po ukrzyżowaniu Jezusa. Jednak inni specjaliści przypisali tę niezgodność zanieczyszczeniu próbki pochodzącemu z tkaniny zastosowanej podczas średniowiecznej rekonstrukcji po uszkodzeniu całunu przez ogień"
        • zzasadami Zeitgaist - zły narkotyk! 29.12.11, 02:09
          "Zarazem najbardziej splamioną krwią niewinnych ." - pogorszyło się. A mówili nie przedawkuj Zeitgaist'a, www.racjonalista i "mądrości" aka "Agnosiewicz"
          Nie pytam o dowody, bo ich nie masz i usłyszę bełkot.
          Poczytaj o zbrodniach islamu, dziejach Japonii, wyczynach religijnych Hunów, Mongołów czy wreszcie ateistów spod znaku sierpa i młota.
          • kolter Re: Zeitgaist - zły narkotyk! 29.12.11, 11:38
            Bardziej wali na łeb niż hostia ??
          • chasyd_666 Fanatycy antykatoliccy... 29.12.11, 11:44
            - to paranoicy powtarzający bezmyślnie swoje mantry...
            • kolter Re: Fanatycy antykatoliccy... 29.12.11, 14:21
              chasyd_666 napisał:

              > - to paranoicy powtarzający bezmyślnie swoje mantry...

              Cos takiego jak ci oszołomienie odmawiający różaniec :))
    • ultimate.strike Jezus w solarium 24.12.11, 12:08
      "Naukowcy" wyprodukowali trochę twojego ulubionego bełkotu - brednie + zero konkretów, jakieś błyski kwarcówką, co nie wyklucza nadprzyrodzenia. A co ze spieprzonym odwzorowaniem? Dlaczego "naukowcy" się tym nie zajeli? No tak, zbliżają się święta, trzeba jakoś klientów motywować. Tyle, że to nie te święta, mogliby przedstawić "dowody" na prawdziwoćć stajenki z osłami Jezusa. :)
      • chasyd_666 Re: mądrości strika :) 24.12.11, 16:13
        ultimate.strike napisał:

        > "Naukowcy" wyprodukowali trochę twojego ulubionego bełkotu - brednie + zero kon
        > kretów

        Udowodnij.

        Naukowcy "produkują bełkot", w przeciwieństwie do "mądrego-inaczej" strika... :)

        Udowodnij gdzie tu bełkot :
        "Włoscy naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów, które ich zdaniem udowodniły, że ślady na Całunie - jakoby pozostawione przez ciało Jezusa - nie mogły zostać sfałszowane przy użyciu technologii dostępnej w okresie Średniowiecza.
        Jak wynika z obecnych badań, obraz o takim jak Całun odcieniu, teksturze i głębokości można by otrzymać tylko używając emitujących promieniowanie ultrafioletowe laserów emitujących niezwykle krótkie impulsy promieniowania. Wizerunek brodatego mężczyzny musiał powstać pod wpływem jakiejś formy energii elektromagnetycznej (na przykład błysku światła o małej długości fali)."

        • ultimate.strike Re: mądrości strika :) 25.12.11, 16:15
          > Udowodnij gdzie tu bełkot :

          Nie trzeba udowadniać, to jest bełkot.

          > Jak wynika z obecnych badań, obraz o takim jak Całun odcieniu, teksturze i głęb
          > okości można by otrzymać tylko używając emitujących promieniowanie ultrafioleto
          > we laserów emitujących niezwykle krótkie impulsy promieniowania.

          1. O takiej, to znaczy o jakiej?
          2. Po co Bóg zsyłał lasery? Żeby zrobić relikwię?
          3. Dlaczego odwzorowanie jest ewidentnie spieprzone?
          • chasyd_666 Re: mądrości strika :) 25.12.11, 21:06
            > Nie trzeba udowadniać, to jest bełkot.

            :0:0:0

            > 1. O takiej, to znaczy o jakiej?
            > 2. Po co Bóg zsyłał lasery? Żeby zrobić relikwię?
            > 3. Dlaczego odwzorowanie jest ewidentnie spieprzone?

            Nadal nie udowodniłeś swojego zarzutu...


            Bełkot jest tu :
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7113905,Wykonano_replike_Calunu_Turynskiego.html
            Naukowcy m. in. sztucznie "postarzyli" lnianą tkaninę podgrzewając ją i następnie spłukując wodą. Odcisk postaci uzyskano owijając tkaniną studenta, którego wcześniej posmarowano ochrą

            Owinięcie powoduje zniekształcenie obrazu, którego nie ma na Całunie
            • ultimate.strike Re: mądrości strika :) 25.12.11, 21:44
              > Owinięcie powoduje zniekształcenie obrazu, którego nie ma na Całunie

              I w ten prosty sposób sam udowodniłeś, że Całun nie może być autentyczny. :)
              • chasyd_666 Re: mądrości strika :) 27.12.11, 21:34
                ultimate.strike napisał:
                >
                > I w ten prosty sposób sam udowodniłeś, że Całun nie może być autentyczny.

                Nie , ponieważ ćałun nie musiał owijać ciała zmarłego - prawdopodobnie był położony płasko ,ciało Jezusa było pospiesznie obłożone ziołami - zaczynał się szabat. Dopiero po szabacie kobiety przyszły, aby dokończyć
                • chasyd_666 Re: mądrości strika :) 27.12.11, 21:36
                  Poprawka:

                  > ponieważ Całun
                • k_a_p_p_a Re: mądrości strika :) 27.12.11, 21:43
                  chasyd_666 napisał:

                  > ultimate.strike napisał:
                  > >
                  > > I w ten prosty sposób sam udowodniłeś, że Całun nie może być autentyczny.
                  >
                  > Nie , ponieważ ćałun nie musiał owijać ciała zmarłego - prawdopodobnie był poło
                  > żony płasko

                  Płasko to możesz deskę położyć, nie tkaninę.
                  • kolter Re: mądrości strika :) 27.12.11, 21:48
                    k_a_p_p_a napisał:

                    > chasyd_666 napisał:
                    >
                    > > ultimate.strike napisał:
                    > > >
                    > > > I w ten prosty sposób sam udowodniłeś, że Całun nie może być autent
                    > yczny.
                    > >
                    > > Nie , ponieważ ćałun nie musiał owijać ciała zmarłego - prawdopodobnie by
                    > ł poło
                    > > żony płasko
                    >
                    > Płasko to możesz deskę położyć, nie tkaninę.

                    To ciekawe ze bozia zabrał zwłoki a zapomniał kawałka szmaty? , przecież jako wszechwiedzący wiedział ze hołota używać go będzie do bałwochwalczego prymitywnego kultu . Sam sobie zaprzeczył ?? ; Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył
                    • tanebo Re: mądrości strika :) 27.12.11, 21:59
                      A może ten Jahwe nie jest tak wszechmogący jak się przedstawia?
                      • kolter Re: mądrości strika :) 27.12.11, 22:05
                        tanebo napisał:

                        > A może ten Jahwe nie jest tak wszechmogący jak się przedstawia?

                        Podróba z Tajwanu ??
                  • chasyd_666 Re: mądrości strika :) 29.12.11, 12:03
                    > Płasko to możesz deskę położyć, nie tkaninę.

                    Nie mówimy tu o dokładności milimetrowej
                • ultimate.strike Re: mądrości strika :) 28.12.11, 17:46
                  Jezus miał płaskie, dwuwymiarowe ciało?
                  • k_a_p_p_a Re: mądrości strika :) 28.12.11, 18:29
                    ultimate.strike napisał:

                    > Jezus miał płaskie, dwuwymiarowe ciało?

                    Perspektywę wynaleziono dopiero w renesansie:)
                  • chasyd_666 Re: mądrości strika :) 29.12.11, 20:12
                    ultimate.strike napisał:

                    > Jezus miał płaskie, dwuwymiarowe ciało?

                    A skąd Ci się to wzięło ?...
    • k_a_p_p_a Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 12:08
      E tam, na Wielkanoc takie tematy się wrzuca.
      • chasyd_666 Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 16:14
        k_a_p_p_a napisał:

        > E tam, na Wielkanoc takie tematy się wrzuca.

        Takie teksty się wrzuca gdy nie ma się nic do powiedzenia... :)
        • nehsa Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 17:53
          Chasyd!
          Ty jesteś inteligentny facet. No to, dlaczego wbrew słowom Nauki Ojca, które wykluczają istnienie, jakichkolwiek pozostałości materialnych Osoby Syna Ojca, Światłości - uważasz, że takowe mogą istnieć.
    • tanebo Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 18:40
      Niezupełnie. Nie negują badań dowodzących tego że całun jest starszy niż ze średniowiecza.
    • kolter-xl Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 19:54
      chasyd_666 napisał:

      > Nowe badania sugerują, że Całun Turyński nie jest średniowiecznym falsyfikatem
      > i rzeczywiście mógł okrywać ciało Chrystusa

      Zaraz inni powiedzą ze to fałszywka, a szmatławce będą czym miały paść jeleni w święta :))
      • nehsa Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 21:23
        A jeleni ci u nas dostatek.
    • gadagad Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 22:10
      A nawet, jak by to była szmata okrywająca zwłoki przestępcy z przełomu wieków, choć odbity wizerunek nie odpowiada fizyczności, jeśli byłby w nią zapakowany, a raczej twórczości, to o czym to świadczy? To mam uwierzyć w Amona, bo mumie są autentycznie zapakowane, w autentyczne szmatki?
    • sim_00 Re: Całun - prawdziwy ? 24.12.11, 22:43
      Po prostu kosciół potrzebuje relikwii ponieważ każdy kleryk wie że cała wiara (każdego wyznania) leży tylko i wyłącznie w dogmacie, nie poparta żadnymi dowodami. Kiedyś przekonali ludzi do wiary to mogą ich przekonać do kawałka materiału czy jest prawdziwy czy nie to i tak nie ma znaczenia. Bo naprawdę wierząca osoba powie że jest prawdziwy.
      • chasyd_666 Re: Całun - prawdziwy ? 25.12.11, 21:20
        sim_00 napisał:

        > Po prostu kosciół potrzebuje relikwii

        Ośmieszasz się - nawet nie przeczytałeś artykułu

        >cała wiara (
        > każdego wyznania) leży tylko i wyłącznie w dogmacie

        Oczywiście mylisz się

        Bo naprawdę wierząca oso
        > ba powie że jest prawdziwy.

        Udowodnij
      • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 08.07.17, 12:03
        > Po prostu kosciół potrzebuje relikwii

        Kościół nie ogłosił Całunu relikwią - choć są naukowe przesłanki ku temu...
        • gr9kh Re: Całun - prawdziwy ? 08.07.17, 18:10
          santo77 napisał(a):

          > > Po prostu kosciół potrzebuje relikwii
          >
          > Kościół nie ogłosił Całunu relikwią - choć są naukowe przesłanki ku temu...

          Nauka nie zajmuje się kwalifikowaniem czegoś jako relikwii.

          Religia nie posługuje się metodyką naukową.
          • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 09.07.17, 11:45
            > > Kościół nie ogłosił Całunu relikwią - choć są naukowe przesłanki ku temu.
            > ..
            >
            > Nauka nie zajmuje się kwalifikowaniem czegoś jako relikwii.

            Nie zrozumiałeś : są naukowe przesłanki , że obraz na Całunie nie jest wykonany przez człowieka ani procesy naturalne
            • gr9kh Re: Całun - prawdziwy ? 12.07.17, 03:08
              Re: Całun - prawdziwy ?
              gr9kh 09.07.17, 15:12
              santo77 napisał(a):

              > > > Kościół nie ogłosił Całunu relikwią -
              > > > choć są naukowe przesłanki ku temu...

              > > Nauka nie zajmuje się kwalifikowaniem czegoś jako relikwii.

              > Nie zrozumiałeś : są naukowe przesłanki , że obraz na Całunie nie
              > jest wykonany przez człowieka ani procesy naturalne

              Nie ma "naukowych przesłanek". Z tej prostej przyczyny, że w naszej sytuacji wewnątrz świata CUD JEST NIEMOŻLIWY.

              WSZYSTKIE procesy, które się dokoła nas dzieją są TYLKO naturalne. Absolutnie wszystkie. Natura to jest to, co nas otacza, bez względu na to, jak to wygląda. Nienaturalność moglibyśmy - w teorii - stwierdzić, gdybyśmy odnieśli się do treści reguł, którymi posługuje się Wszechświat. Ale tej wersji nigdy nie poznamy.

              To, czym się posługujemy, opisując po naszemu świat, to nasze domniemania na temat tych reguł. To ludzkie modele. Ustalaliśmy je w oparciu o interpretację obserwacji. One mogą być fałszywe i nieraz już niektóre z nich, po czasie, odrzucaliśmy, gdyż stwierdzaliśmy ich niezgodność z nowymi obserwacjami. Ale innych nie mamy a te służą nam naprawdę dobrze i są lepsze od dogmatów, które nigdy nie były weryfikowane doświadczalnie z zachowaniem reguł metodyki naukowej.

              Twój bóg jest "niepełnosprawny umysłowo" - niby ma możliwość powiedzenia ludziom prawdy o sobie, ale tego nie robi, przez co powstaje mnóstwo sprzecznych ze sobą interpretacji, z oczywistą szkodą dla celu, który on chciałby osiągnąć. Tak sprzeczny bóg nie mógłby istnieć.
              • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 12.07.17, 08:19
                gr9kh napisał:

                > Twój bóg jest "niepełnosprawny umysłowo" - niby ma możliwość powiedzenia ludz
                > iom prawdy o sobie, ale tego nie robi, przez co powstaje mnóstwo sprzecznych ze
                > sobą interpretacji, z oczywistą szkodą dla celu, który on chciałby osiągnąć.

                Dlatego każda interpretacja jest tą jedyną,najprawdziwszą .
                Tylko wyznawcy tej "jedynej prawdziwej" będą zbawieni.
                Jak widać ,wymyślić boga i jego fanaberie ,może każdy chory umysł.

              • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 12.07.17, 08:45
                > Nie zrozumiałeś : są naukowe przesłanki , że obraz na Całunie nie
                > jest wykonany przez człowieka ani procesy naturalne

                > Nie ma "naukowych przesłanek"

                To podaj naukowe wyjaśnienie powstania obrazu na Całunie
                • wariant_b Re: Całun - prawdziwy ? 12.07.17, 14:51
                  > To podaj naukowe wyjaśnienie powstania obrazu na Całunie

                  Jeśli w rewanżu powiesz mi dlaczego Jezus miał kilka zachowanych jako religie napletków.
                  Współczesna nauka i technologia nie potrafi stworzyć takiego napletka.
                  • grzeg34 Re: Całun - prawdziwy ? 12.07.17, 15:19
                    wariant_b napisał:

                    > Jeśli w rewanżu powiesz mi dlaczego Jezus miał kilka zachowanych jako religie n
                    > apletków.
                    > Współczesna nauka i technologia nie potrafi stworzyć takiego napletka.

                    Tajemnica wiary cudownego rozmnożenia ciała Jezusa. Setki milionów katolików codziennie zjadają tony ciała Jezusa.
                • grzeg34 Re: Całun - prawdziwy ? 12.07.17, 15:25
                  santo77 napisał(a):

                  > To podaj naukowe wyjaśnienie powstania obrazu na Całunie

                  Na pewno naukowcy są za głupi, żeby cokolwiek logicznie wyjaśnić z tego, co dotyczy kościoła katolickiego.
                • kalllka Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 23:11
                  Odpowiedz jest dość prosta,
                  odbicie /twarzy na całunie-/ to negatyw fotograficzny. Do dziś / także w związku z calunem turyńskim/ próbuje się ustalić pelna listę /recepturę / substancji których wówczas używano do preparacji zwłok i które utrwaliły je na płótnie; a i jeszcze a propo, do dziś taka technikę utrwalania / fotograficzna/ nazywa się chustami Weroniki.
              • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 16.07.17, 12:06
                > WSZYSTKIE procesy, które się dokoła nas dzieją są TYLKO naturalne. Absolutnie wszystkie.

                To myślenie dogmatyczne
                Wyjaśnij skąd w Średniowieczu wziął się laser ? :)

                "Włoscy naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów, które ich zdaniem udowodniły, że ślady na Całunie - jakoby pozostawione przez ciało Jezusa - nie mogły zostać sfałszowane przy użyciu technologii dostępnej w okresie Średniowiecza.
                Jak wynika z obecnych badań, obraz o takim jak Całun odcieniu, teksturze i głębokości można by otrzymać tylko używając emitujących promieniowanie ultrafioletowe laserów"
                • gr9kh Re: Całun - prawdziwy ? 16.07.17, 16:53
                  santo77 napisał(a):

                  > > WSZYSTKIE procesy, które się dokoła nas dzieją są TYLKO naturalne.
                  > > Absolutnie wszystkie.
                  >
                  > To myślenie dogmatyczne
                  > Wyjaśnij skąd w Średniowieczu wziął się laser ? :)

                  A jaki masz dowód na to, że użyto lasera?

                  To jest klasyka myślenia dogmatycznego - jeśli my, ludzie, nie wiemy jak to powstało (jeśli nie znamy zasady i warunków fizycznych procesów) to one nie były naturalne. :)

                  Przecież nauka wielu wpraw w szczegółach nie potrafi NA RAZIE wyjaśnić. Ale to nie znaczy, że nie wyjaśni ich w przyszłości.

                  > "Włoscy naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów,

                  Eksperymenty wykluczające?

                  Włoscy naukowcy? Na pewno naukowcy? Bo metoda naukowa nie posługuje się taką logiką. To byli włoscy wierzący udający naukowców.

                  Naukowcem się jest WYŁĄCZNIE wtedy, gdy się robi coś z zachowaniem wymogów metody naukowej.

                  > które ich zdaniem udowodniły, że ślady na Całunie -
                  > jakoby pozostawione przez ciało Jezusa - nie mogły zostać
                  > sfałszowane przy użyciu technologii dostępnej w okresie Średniowiecza.

                  Przecież - również - nie znamy wszystkich technologii, które istnieją w ramach fizyki świata.

                  > Jak wynika z obecnych badań, obraz o takim jak Całun odcieniu,
                  > teksturze i głębokości można by otrzymać tylko używając emitujących
                  > promieniowanie ultrafioletowe laserów"

                  Nauka nigdy nie mówi w takiej sytuacji "tylko".
                  • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 29.07.17, 10:25
                    > To jest klasyka myślenia dogmatycznego -

                    To co nazywasz myśleniem dogmatycznym - jest myśleniem naukowym :)
                    • jeepwdyzlu Re: Całun - prawdziwy ? 29.07.17, 11:28
                      Cała ta dyskusja funta kłaków warta. O całunie wydano ostatnio kilka książek. Jedno jest pewne - kilka niezależnych grup naukowców zrobiło datowanie metodą izotopów węgla: całun nie ma 2000 lat. Ma 700. Może 800. Góra 1000.
                      Reszta to bełkot. Owszem - ciekawe jakich technik użyli fałszerze. Ale to pytanie drugorzędne...
                      • snajper55 Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 11:51
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > Cała ta dyskusja funta kłaków warta. O całunie wydano ostatnio kilka książek. J
                        > edno jest pewne - kilka niezależnych grup naukowców zrobiło datowanie metodą iz
                        > otopów węgla: całun nie ma 2000 lat. Ma 700. Może 800. Góra 1000.
                        > Reszta to bełkot. Owszem - ciekawe jakich technik użyli fałszerze. Ale to pytan
                        > ie drugorzędne...

                        Dlaczego piszesz o fałszerzach? Całun mógł powstać w sposób naturalny te 1000 czy 800 lat temu. To że niektórzy przypisują mu specjalne znaczenie, którego zapewne nie ma, to całkiem inna sprawa, niekoniecznie związana z jego powstaniem.

                        S.
                        • wariant_b Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 13:25
                          snajper55 napisał:
                          > Dlaczego piszesz o fałszerzach?

                          Faktycznie, użycie słowa "fałszerz" jest jakby nie do końca uprawnione.
                          Czy malarz, który namalował Madonnę jest fałszerzem, jeśli do obrazu
                          pozowała mu kochanka? Czy fałszerzem jest ten malarz, który wzorował
                          się na znanym wizerunkiem kochanki jakiegoś wcześniejszego mistrza,
                          by jego Madonna wyglądała bardziej wiarygodnie?

                          Myślę, że wobec mistrza, z którego pracowni wyszły całuny, lepiej stosować
                          określenie "artysta". I uznać, że wszystkie były oryginałami, choć tylko
                          pierwszy udany całun można określić jako "nowatorski".
                          • snajper55 Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 17:27
                            wariant_b napisał:

                            > snajper55 napisał:
                            > > Dlaczego piszesz o fałszerzach?
                            >
                            > Faktycznie, użycie słowa "fałszerz" jest jakby nie do końca uprawnione.
                            > Czy malarz, który namalował Madonnę jest fałszerzem, jeśli do obrazu
                            > pozowała mu kochanka? Czy fałszerzem jest ten malarz, który wzorował
                            > się na znanym wizerunkiem kochanki jakiegoś wcześniejszego mistrza,
                            > by jego Madonna wyglądała bardziej wiarygodnie?
                            >
                            > Myślę, że wobec mistrza, z którego pracowni wyszły całuny, lepiej stosować
                            > określenie "artysta". I uznać, że wszystkie były oryginałami, choć tylko
                            > pierwszy udany całun można określić jako "nowatorski".

                            Jest jeszcze możliwość, że całun to materia, w którą owinięto jakieś zwloki i na którym, w jakichś specyficznych warunkach, trwałe odbił się obraz tych zwłok.

                            S.
                            • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 21:15
                              snajper55 napisał:
                              > Jest jeszcze możliwość, że całun to materia, w którą owinięto jakieś zwloki i n
                              > a którym, w jakichś specyficznych warunkach, trwałe odbił się obraz tych zwłok.
                              >
                              Niemożliwe.Obraz mógł powstać tylko na rozłożonym płótnie.No i te proporcje głowy i tułowia.
                            • wariant_b Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 22:02
                              > Jest jeszcze możliwość, że całun to materia, w którą owinięto jakieś zwloki i na którym,
                              > w jakichś specyficznych warunkach, trwałe odbił się obraz tych zwłok.

                              Wprawdzie mistrz i warsztat, w którym powstawały całuny dawno nie istnieją,
                              ale jest to pomówienie i trzeba mieć jakiś mocny dowód, że profanowali zwłoki.
                              A wtedy faktycznie zamiast słowa "artysta" będziesz mógł użyć "przestępca".
                              Najbardziej prawdopodobna jest wersja, że na całunach był odcisk płaskorzeźby.

                              Nie spotkałem się z opinią, że zwłoki Jezusa zawinięto w kilkanaście chust, chusteczek
                              i całunów o różnych rozmiarach i z różnych materiałów w różnych cenach, które
                              wiele wieków potem nagle odnalazły się i trafiły w różne miejsca jako relikwie święte.
                              • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 23:14
                                > Najbardziej prawdopodobna jest wersja, że na całunach był odcisk płaskorzeźby.

                                Gdyby tak było, to obraz powstałby tylko w miejscach dotyku płótna do rzeźby. Tymczasem obraz jest "trójwymiarowy" ( co potwierdziła analiza komputerowa). To wyklucza także technikę 'camera obscura'
                                • kalllka Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 23:40
                                  Nie bardzo rozumiem, jak można by użyć /techniki/ camera obscura przy...preparacji całunu?
                                  • jeepwdyzlu Re: Całun - prawdziwy ? 31.07.17, 00:00
                                    Fałszerze. Dlaczego? Bo od początku pojawienia się całunu . czyli od późnego średniowiecza - był sprzedawany jako całun Jezusa. Tak został marketingowo spozycjonowany. Zatem CELOWO ktoś go tak wyprodukował. Bez legendy Jezusa to byłby kawałek płótna, wart dwie pomarańcze..
                                    • kalllka Re: Całun - prawdziwy ? 31.07.17, 00:19
                                      Sporo, jak za nieznane, wtedy, owoce.
                                      • kalllka Re: Całun - prawdziwy ? 31.07.17, 00:28
                                        Aj waj... errata,
                                        sporo /by zapłacono/ jeśli ,nieznanymi wowczas w Europie, pomarańczami.
                                    • snajper55 Re: Całun - prawdziwy ? 31.07.17, 01:11
                                      jeepwdyzlu napisał:

                                      > Fałszerze. Dlaczego? Bo od początku pojawienia się całunu . czyli od późnego śr
                                      > edniowiecza - był sprzedawany jako całun Jezusa. Tak został marketingowo spozyc
                                      > jonowany. Zatem CELOWO ktoś go tak wyprodukował. Bez legendy Jezusa to byłby ka
                                      > wałek płótna, wart dwie pomarańcze..

                                      Niekoniecznie fałszerze. Kiedy całun "się pojawia"? Wedy, gdy zaczyna się go traktować jako relikwię, jako obraz Chrystusa. Przedtem mógł latami leżeć w jakimś grobowcu, piwnicy czy u grabarza w szafie. Przecież bez legendy Chrystusa był on wart... garść winogron?

                                      S.
                                      • wariant_b Re: Całun - prawdziwy ? 31.07.17, 07:42
                                        > Przedtem mógł latami leżeć w jakimś grobowcu, piwnicy czy u grabarza w szafie.

                                        Razem z napletkami Jezusa, czy osobno?
                                        Przy okazji - nie spotkałem żadnego dowodu na to, że bogom nie mogą odrastać napletki.
                                      • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 31.07.17, 07:49
                                        snajper55 napisał:

                                        > Niekoniecznie fałszerze. Kiedy całun "się pojawia"? Wedy, gdy zaczyna się go tr
                                        > aktować jako relikwię, jako obraz Chrystusa.

                                        Mógł pojawić się wtedy,kiedy powstał Katolicyzm.U Żydów byłoby to jawne przestępstwo Dekalogu i narażenie się na okrutny gniew Jahwe.Na całunie jest negatyw.W Manoppello jest pozytyw.Parę lat temu na ścianie budynku w Gdańsku też widniała wielka twarz Jezusa(tego pięknego z obrazków).Jaki Katolicyzm,takie cudactwa.
                                        • snajper55 Re: Całun - prawdziwy ? 02.08.17, 13:59
                                          pocoo napisała:

                                          > Mógł pojawić się wtedy,kiedy powstał Katolicyzm.U Żydów byłoby to jawne przestę
                                          > pstwo Dekalogu i narażenie się na okrutny gniew Jahwe.

                                          Jakie przestępstwo? Jeśli całun powstał dzięki procesom naturalnym, to nie jest to żaden grzech. Już tu kiedyś podawałem przykład odbicia w lustrze, które nie łamie zasad Dekalogu (tego pierwotnego).

                                          > Na całunie jest negatyw.W Manoppello jest pozytyw. Parę lat temu na ścianie budynku w
                                          > Gdańsku też widniał > a wielka twarz Jezusa(tego pięknego z obrazków).Jaki
                                          > Katolicyzm,takie cudactwa.

                                          Jacy wierni, takie cuda.

                                          S.
                                          • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 02.08.17, 16:56
                                            snajper55 napisał:

                                            > Jakie przestępstwo? Jeśli całun powstał dzięki procesom naturalnym, to nie jest
                                            > to żaden grzech.

                                            Proszę Ciebie Snajper o odrobinę litości.
                      • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 22:54
                        > kilka niezależnych grup naukowców zrobiło datowanie metodą izotopów węgla: całun nie ma 2000 lat. Ma 700. Może 800. Góra 1000.

                        Pracowali na fragmencie Całunu naprawianym w XV w. ( po pożarze)
                • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 26.07.17, 15:37
                  santo77 napisał(a):

                  > "Włoscy naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów,

                  > Jak wynika z obecnych badań, obraz o takim jak Całun odcieniu, teksturze i głęb
                  > okości można by otrzymać tylko używając emitujących promieniowanie ultrafioleto
                  > we laserów"

                  Żaden z obecnych naukowców,nie dorównuje geniuszowi Leonarda da Vinci,którego chichot oplata cały świat z laserami włącznie.
                  Jak napisałeś na "całunie turyńskim" jest obraz.
                  A na chuście z Manoppello?
                  • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 22:50
                    > Żaden z obecnych naukowców,nie dorównuje geniuszowi Leonarda da Vinci,którego

                    Niektórzy twierdzą , że jego geniusz pozwolił mu cofnąć się w czasie o 150 lat (do XIII wieku) , aby stworzyć Całun... :)
                    • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 30.07.17, 23:06
                      santo77 napisał(a):

                      > Niektórzy twierdzą , że jego geniusz pozwolił mu cofnąć się w czasie o 150 lat
                      > (do XIII wieku) , aby stworzyć Całun... :)

                      Na podstawie przekazów historycznych wiadomo,że Leonardo był genialnym prześmiewcą i kpiarzem.Robił w jajo kogo chciał,nawet papieża.
            • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 12.07.17, 08:28
              santo77 napisał(a):

              > Nie zrozumiałeś : są naukowe przesłanki , że obraz na Całunie nie jest wykonany
              > przez człowieka ani procesy naturalne

              Ja rozumiem jedno.
              Daje bóg ludziom Dekalog,w którym swoim palcem wyrył;
              "Nie czyń sobie obrazu rytego,ani żadnej podobizny tego,co jest na niebie w górze,na ziemi nisko i w wodach pod ziemią.Nie będziesz się im kłaniał ani im służył bom ja pan bóg twój..."
              Potem w "cudowny" sposób odbija jakieś dziwne wizerunki na materiale ,aby katolicy padali przed tym na pysk.
              Mądry i stanowczy bóg.
              • snajper55 Re: Całun - prawdziwy ? 13.07.17, 02:52
                pocoo napisała:

                > Ja rozumiem jedno.
                > Daje bóg ludziom Dekalog,w którym swoim palcem wyrył;
                > "Nie czyń sobie obrazu rytego,ani żadnej podobizny tego,co jest na niebie w gór
                > ze,na ziemi nisko i w wodach pod ziemią.Nie będziesz się im kłaniał ani im służ
                > ył bom ja pan bóg twój..."
                > Potem w "cudowny" sposób odbija jakieś dziwne wizerunki na materiale ,aby katol
                > icy padali przed tym na pysk.
                > Mądry i stanowczy bóg.

                Nie bóg odbija, tylko samo się odbija. Odbicie w lustrze czy w wodzie, ślad na piasku nie łamią przykazania. To człowiek miał nie robić wizerunków.

                S.
                • wariant_b Re: Całun - prawdziwy ? 13.07.17, 10:01
                  > To człowiek miał nie robić wizerunków.

                  Ale robił i dlatego mieliśmy bodaj osiemnaście świętych napletków Jezusa i nie mniej cudownych całunów.
                  Skoro istniał popyt, to niby dlaczego nie mieli pojawić się producenci i handlarze relikwiami?
                  Czy dziś jest inaczej?
                • gr9kh Re: Całun - prawdziwy ? 13.07.17, 17:09
                  snajper55 napisał:

                  > pocoo napisała:
                  >
                  > > Ja rozumiem jedno.
                  > > Daje bóg ludziom Dekalog,w którym swoim palcem wyrył;
                  > > "Nie czyń sobie obrazu rytego,ani żadnej podobizny tego,co jest na niebie w gór
                  > > ze,na ziemi nisko i w wodach pod ziemią.Nie będziesz się im kłaniał ani im służ
                  > > ył bom ja pan bóg twój..."
                  > > Potem w "cudowny" sposób odbija jakieś dziwne wizerunki na materiale ,aby katol
                  > > icy padali przed tym na pysk.
                  > > Mądry i stanowczy bóg.
                  >
                  > Nie bóg odbija, tylko samo się odbija.

                  To my, w oparciu o naukowy obraz świata wiemy, że samo się odbija. Wierzący wierzy w co chce.

                  > Odbicie w lustrze czy w wodzie, ślad na
                  > piasku nie łamią przykazania. To człowiek miał nie robić wizerunków.

                  To odpowiedź nie na temat. TE wizerunki (robione przez człowieka) nie mają z opisywanymi tutaj cudownymi nic wspólnego.

                  Wierzący wierzą, że powstanie takiego obrazka wykracza poza działanie praw fizyki, i że W TEN SPOSÓB bóg przekazuje im jakiś znak. Mądry bóg nie znalazł innego sposobu, żeby się z wierzącymi skomunikować. :) Z jednej strony wierzą w jego mądrość, a z drugiej strony nie widzą infantylizmu przypisywanych mu sposobów kontaktu.
                  • snajper55 Re: Całun - prawdziwy ? 14.07.17, 16:42
                    gr9kh napisał:

                    > Wierzący wierzą, że powstanie takiego obrazka wykracza poza działanie praw fizyki

                    A ty wierzysz, że powstanie takiego obrazka nie wykracza poza działania praw fizyki. Jedna wiara warta drugiej, wierco.

                    S.
                    • gr9kh Re: Całun - prawdziwy ? 15.07.17, 00:10
                      snajper55 napisał:

                      > gr9kh napisał:
                      >
                      > > Wierzący wierzą, że powstanie takiego obrazka wykracza poza
                      > > działanie praw fizyki
                      >
                      > A ty wierzysz,

                      A Ty musisz zapytać, czy ja w coś wierzę i dopiero gdy ja Ci odpowiem, że tak jest, nabędziesz prawo do pisania takich opinii na mój temat.

                      > że powstanie takiego obrazka nie wykracza poza
                      > działania praw fizyki.

                      Ja opieram się na definicjach.

                      Jedyna zdefiniowana fizyka, jak ją ludzie rozumieją, to nasz, ludzki, ZAPROPONOWANY model działania świata.
                      Jest to tylko PROPOZYCJA, bo jej prawdziwość odnosi się do dowodów, które - w teorii - można podważyć.

                      Żadna nasza obserwacja nie może być podstawą do twierdzenia, że wykracza ona poza prawa fizyki. Jeśli jakieś prawo fizyki nie zgadza się z obserwacją, to mamy obowiązek natychmiastowego skorygowania tego prawa, odrzucenia go w takiej wersji.

                      > Jedna wiara warta drugiej,

                      Nikt z naukowców nie wierzy wiarą dogmatyczną w niepodważalną prawdziwość tej fizyki.

                      > wierco.

                      Próbujesz mnie obrazić? To jest chamskie i aroganckie zachowanie wobec mnie, Twojego rozmówcy. Kopiuję ten post i jego adres. W odpowiednim momencie użyję tego przeciwko Tobie.
                      • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 16.07.17, 12:16
                        > Jeśli jakieś prawo fizyki nie zgadza się z obserwacją, to mamy obowiązek natychmiastowego skorygowania tego prawa, odrzucenia go w takiej wersji.

                        Które prawa fizyki odrzucasz w kontekście Całunu ?...


                        > Nikt z naukowców nie wierzy wiarą dogmatyczną

                        Nie wiesz o tym , ale nauka też jest oparta na dogmatach...

                        > wierco.

                        > Próbujesz mnie obrazić? To jest chamskie i aroganckie

                        Słowo "wierca" jest obraźliwe ?... :)
                • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 14.07.17, 19:37
                  snajper55 napisał:

                  > Nie bóg odbija, tylko samo się odbija.

                  No i się samo odbiło na chuście z Manoppello.O w mordę...

                  > Odbicie w lustrze czy w wodzie, ślad na
                  > piasku nie łamią przykazania.

                  Snajper.Litości.

                  >To człowiek miał nie robić wizerunków.
                  >
                  A robi i to jeszcze ile.Katolickich i prawosławnych im więcej tym lepiej.
                  A bóg?Co tam bóg.
                  • snajper55 Re: Całun - prawdziwy ? 15.07.17, 10:54
                    pocoo napisała:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > Odbicie w lustrze czy w wodzie, ślad na
                    > > piasku nie łamią przykazania.
                    >
                    > Snajper.Litości.

                    No sorry, ale muszę dostosować się do poziomu osoby łączącej powstanie całunu ze złamaniem zakazu tworzenia obrazów istot.

                    > >To człowiek miał nie robić wizerunków.
                    > >
                    > A robi i to jeszcze ile.Katolickich i prawosławnych im więcej tym lepiej.
                    > A bóg?Co tam bóg.

                    Człowiek często jest nieposłuszny i łamie reguły otrzymane od boga.

                    S.
                    • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 15.07.17, 11:07
                      snajper55 napisał:

                      > No sorry, ale muszę dostosować się do poziomu osoby łączącej powstanie całunu z
                      > e złamaniem zakazu tworzenia obrazów istot.

                      > Człowiek często jest nieposłuszny i łamie reguły otrzymane od boga.
                      >
                      Z bogiem i jego zasadami to jest tak;
                      "Co wolno wojewodzie,to nie tobie smrodzie".Dał bóg ludziom Dekalog,a sam go łamał dla dobra ludzi.Jemu wolno.
                      Genialne.Co mi tam...
    • snajper55 Szczebel - prawdziwy? 25.12.11, 03:06
      Najnowsze badania pokazują, że relikwia, jaką jest szczebel drabiny, która śniła się świętemu Jakubowi może być prawdziwy. Szczegółowe badania drewna szczebla pozwalają twierdzić, że wiek drewno szczebla pochodzi mniej więcej z okresu, kiedy świętemu Jakubowi śniła się drabina. Może to wskazywać na prawdziwość relikwii.

      S.
      • voxave Re: Szczebel - prawdziwy? 25.12.11, 05:58
        Snajper---przybij piatkę:)
        • chasyd_666 Re: Szczebel - prawdziwy? 25.12.11, 21:24
          voxave napisała:

          > Snajper---przybij piatkę:)

          Lepiej pomóż mu znaleźć piątą klepkę... :)
          • voxave Re: Szczebel - prawdziwy? 27.12.11, 18:06
            Chasyd-----z toba nieboraku jest jeszcze gorzej--nie masz żadnej ha,ha
            • chasyd_666 Re: Szczebel - prawdziwy? 30.12.11, 19:10
              voxave napisała:

              > Chasyd-----z toba nieboraku jest jeszcze gorzej--nie masz żadnej ha,ha

              Udowodnij albo jesteś idiotką
      • chasyd_666 Re: Szczebel - prawdziwy? 25.12.11, 21:22
        snajper55 napisał:

        > Najnowsze badania pokazują, że relikwia, jaką jest szczebel drabiny, która śnił
        > a się świętemu Jakubowi może być prawdziwy.

        Udowodnij
    • chasyd_666 Re: Całun - prawdziwy ? 25.12.11, 21:16
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7113905,Wykonano_replike_Calunu_Turynskiego.html
      Kontrowersje co do wieku i autentyczności Całunu nie ustają. Zdaniem niektórych specjalistów, naszyte na Całun kawałki płótna, kiedy usuwano ślady udszkodzeń, mogły zniekształcić wyniki badań metodą węgla radioaktywnego.

      Z kolei naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego stwierdzili, że ślady nasion i roślin na Całunie wskazują, że pochodzi on z rejonu Jerozolimy i powstał przed VIII wiekiem n. e.

      Odcisk postaci uzyskano owijając tkaniną studenta, którego wcześniej posmarowano ochrą "

      Z owijaniem to oczywista bzdura...
      • kolter-xl Re: Całun - prawdziwy ? 25.12.11, 23:16
        chasyd_666 napisał:
        > Z kolei naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego stwierdzili, że ślady nasion i roś
        > lin na Całunie wskazują, że pochodzi on z rejonu Jerozolimy i powstał przed VII
        > I wiekiem n. e.

        Relikwie znane są w waszej sekcie od co najmniej IV wieku wiec ten VIII wiek mnie nie dziwi
        ,,Przyjmuje się, że kult relikwii, podobnie jak oddawanie czci „świętym”, sięga swym początkiem IV wieku n.e. Z przyczyn religijnych, ekonomicznych, a nawet politycznych w ciągu stuleci liczba pozostałości po „świętych” stopniowo rosła i dziś szacuje się ją na tysiące. Sobór Watykański II potwierdził, iż „zgodnie z tradycją Kościół oddaje cześć Świętym i ma w poważaniu ich autentyczne relikwie oraz wizerunki” (Konstytucja o liturgii świętej „Sacrosanctum Concilium”, według publikacji Sobór Watykański II — konstytucje, dekrety, deklaracje, Pallottinum). "
    • miniofilka Re: Całun - prawdziwy ? 25.12.11, 22:11
      Nie wiemy, czy jest prawdziwy, czy nie, ale dla zbawienia to nie ma znaczenia.
      Ale sercem to czuję, że jest prawdziwy.
      • tanebo Re: Całun - prawdziwy ? 25.12.11, 22:39
        Gratuluję. Jednego nie rozumiem. Bóg, Jahwe czy jak go tam zwiecie stworzył wszechświat, miliardy galaktyk, tryliardy gwiazd, czarnych dziur, gwiazd neutronowych i Bóg jeden wie ile gruzu krążącego po ich orbitach. Stworzył wszystko co żyje lub nie żyje na tym gruzie. Miliony lat kombinował z ewolucją by ukryć że stoi za powstaniem życia biologicznego na naszej plancie. A pośliznął się jak na skórce od banana na lnianej szmacie w którą zawinięto ponoć człowieka który mienił się jego synem. I wy złapaliście tak potężną istotę na błędzie. Macie dowód że istnieje. A skoro istnieje on to istnieje też życie poza grobowe. I by dobrze trafić po śmierci trzeba postępować zgodnie z zasadami Boga. Czy aby na pewno? Bo skoro nie potrafi sprawić by jakaś szmata znikła to może z tym niebem to też lipa? Co warta jest taka "wiara"?
        • sammler Re: Całun - prawdziwy ? 27.12.11, 19:30
          tanebo napisał:

          > Gratuluję. Jednego nie rozumiem. Bóg, Jahwe czy jak go tam zwiecie stworzył wsz
          > echświat, miliardy galaktyk, tryliardy gwiazd, czarnych dziur, gwiazd neutronow
          > ych i Bóg jeden wie ile gruzu krążącego po ich orbitach. Stworzył wszystko co ż
          > yje lub nie żyje na tym gruzie.

          Za te herezje powinieneś spłonąć na stosie. Wszak wiadomo, że stworzył tylko jedną Ziemię, jedno Słońce, jeden Księżyc, niebo i gwiazdy na niebie. Słońce rządzi dniem, a Księżyc nocą! Galaktyki, czarne dziury, mgławice itd. to jedynie wymysł modernistycznych łże-naukowców! I nie łżyj, że życie istnieje gdziekolwiek "na niebie" poza naszą Ziemią! Z całą pewnością by o tym wspomniano w Genesis!

          S.

          PS Zawsze mnie śmieszyły podobne opisy w Biblii. Bo ujawnia się w nich cała, na swój sposób urocza, nieporadność i niewiedza ludzi żyjących w czasach, gdy jej tekst powstawał... Opisy na miarę ich ograniczonych rozumków...
      • kolter-xl Re: Całun - prawdziwy ? 25.12.11, 23:17
        miniofilka napisała:

        > Nie wiemy, czy jest prawdziwy, czy nie, ale dla zbawienia to nie ma znaczenia.
        > Ale sercem to czuję, że jest prawdziwy.

        No a co ci serce mówi na temat ze ciało Jezusa zostało ukryte ??
    • yoma Re: Całun - prawdziwy ? 27.12.11, 18:22
      Nie, kurde, sztuczny, z poliestru.
    • l.george.l A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 00:59
      To też potwierdzili naukowcy z profesorskimi tytułami. A modlitwa do Wojtyły uzdrowiła z Parkinsona wg lekarskiej komisji. Pewnie z jeszcze niejednymi bredniami katogeniuszy przyjdzie nam się zetknąć. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego katonaukowcy robią z siebie idiotów dla dowodzenia prawd, które tego nie wymagają, bo w dogmaty katolicy muszą wierzyć, choć są absurdalne i przeczą ludzkiemu poznaniu i gardzą zdrowym rozsądkiem.
      • 6burakow Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 13:22
        l.george.l napisał:

        > Zupełnie nie rozumiem, dlaczego kato
        > naukowcy robią z siebie idiotów dla dowodzenia

        Bo istnieje wiele rodzajow inteligencji. Ktos moze byc bardzo dobry w rozwiazywaniu rownan i pisac dobre publikacje na ten temat i jednoczesnie byc zupelnie porabany we wszystkich innych rodzajach inteligencji.
      • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 15:02
        > A modlitwa do Wojtyły uz
        > drowiła z Parkinsona wg lekarskiej komisji.
        A jeżeli faktycznie? To wtedy co, będziesz dalej szedł w zaparte, jak ci, którzy do dziś twierdzą, że Ziemia jest płaska a zdjęcia z kosmosu są falsyfikatem?? Oskarżasz KK, a sam postępujesz nie lepiej.
        • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 15:27
          easyblue napisała:

          > > A modlitwa do Wojtyły uz
          > > drowiła z Parkinsona wg lekarskiej komisji.
          > A jeżeli faktycznie?

          To jak, uzdrowiła?
          • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 16:04
            KK uznaje, ze uzdrowiła wiara. W rzeczywistości chodzi o uzdrowienie, które nie miało prawa mieć miejsca. Tego akurat KK pilnuje i nawet Jana Pawła tak szybko nie wyniósł na ołtarze, mimo iż wiele świadectw takowych uzdrowień było.
            To nie jest żaden cud, ze wiara /i ta nie mająca nic wspólnego z jakimkolwiek kosciołem/ jest w stanie przenosić góry. Takich przypadków na discovery jest mnóstwo. KK nazywa to cudem, nauka nadludzkimi cechami, charakterystycznymi dla ludzi:)
            • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 16:40
              easyblue napisała:

              > KK uznaje, ze uzdrowiła wiara.

              Jest w historii KK przykład uznania, że komuś cudownie w nocy noga odrosła.


              > W rzeczywistości chodzi o uzdrowienie, które nie
              > miało prawa mieć miejsca.

              jeśli nie "miało prawa", to nie nastąpiło.

              >Tego akurat KK pilnuje i nawet Jana Pawła tak szybko
              > nie wyniósł na ołtarze,

              A gdzież tam, tryb był błyskawiczny.

              >mimo iż wiele świadectw takowych uzdrowień było.

              No właśnie o to chodzi, że nie ma i nie było.

              > To nie jest żaden cud, ze wiara /i ta nie mająca nic wspólnego z jakimkolwiek k
              > osciołem/ jest w stanie przenosić góry. Takich przypadków na discovery jest mnó
              > stwo. KK nazywa to cudem, nauka nadludzkimi cechami, charakterystycznymi dla lu
              > dzi:)

              Poproszę o jeden, udokumentowany.
              • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 22:24
                > Jest w historii KK przykład uznania, że komuś cudownie w nocy noga odrosła.
                Być może:) Ale wolę patrzeć na obecne czasy, niz zamierzchłe, kiedy wierzono, że należy palić każdą babę, która ma "coś" wspólnego z czarami.

                > jeśli nie "miało prawa", to nie nastąpiło.
                Nastąpiło, ale nasza obecna wiedza nie pozwala na wytłumaczenie tego fenomenu.

                > Poproszę o jeden, udokumentowany.
                Szukałam historii o kobiecie, ktora odpadła ze ściany. Nie znalazłam. Moze źle szukam, mozę powinnam w j.angielskim. Kilka dni temu była powtórka programu o chłopaku, który podniósł samochód wuja, który tegoż przygniótł. Fizycznie nie był w stanie podnieśc nawet połowy takiego ciężąru /chyba chodziło o 1,5 tony/. Próbowano to tłumaczyć w naukowy sposób, jednak nie udowodniono, że to, co uczynił było czymś normalnym każdemu człowiekowi. To określa się mianem cudu, poniewaz jest to niewytłumaczalne w obecnej chwili. Ktoś ładnie kiedyś powiedział, ze cuda nie dzieją się wbrew naturze, a wbrew temu, co wiemy o naturze. I to jest prawda.
                Nie czytam niestety książek o cudach "kościelnych" ale wiem, że takich cudów jest całkiem sporo, o wiele więcej niż myslisz. Książek jest cała masa, więc jak Cię to interesuje, z pewnością coś dla siebie znajdziesz. Ja juz raczej mam na ten temat wyrobione zdanie, więc wolę czytać o życiu pozagrobowym od trochę innej strony. Aha, jest taki ksiadz Farncoise Brune - poczytaj, co pisze a zdziwisz się, ze KK daje mu przyzwolenie na to, co robi, czym rozsierdził całkiem sporą rzeszę wiernych:)

                > A gdzież tam, tryb był błyskawiczny.
                Na błogosławionego tak, ale na świętego już wlecze się wlecze, choc zapowiadało się, ze będzie to najszybszy święty w historii.
                • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 22:38
                  easyblue napisała:

                  > > Jest w historii KK przykład uznania, że komuś cudownie w nocy noga odrosł
                  > a.
                  > Być może:) Ale wolę patrzeć na obecne czasy, niz zamierzchłe, kiedy wierzono, ż
                  > e należy palić każdą babę, która ma "coś" wspólnego z czarami.

                  Jest ciągłość organizacyjna i ideowa tej organizacji. Pytani brzmi- ile razy trzeba kłamcę złapać na kłamstwie, by kolejne kłamstwo móc zbyć jednym zdaniem- spadaj, kłamco?

                  Kilka dni temu była powtórka programu o c
                  > hłopaku, który podniósł samochód wuja, który tegoż przygniótł. Fizycznie nie by
                  > ł w stanie podnieśc nawet połowy takiego ciężąru /chyba chodziło o 1,5 tony/. P
                  > róbowano to tłumaczyć w naukowy sposób, jednak nie udowodniono, że to, co uczyn
                  > ił było czymś normalnym każdemu człowiekowi. To określa się mianem cudu, poniew
                  > az jest to niewytłumaczalne w obecnej chwili. Ktoś ładnie kiedyś powiedział, ze
                  > cuda nie dzieją się wbrew naturze, a wbrew temu, co wiemy o naturze. I to jest
                  > prawda.

                  Wydobycie niezwykłych pokładów sił, energii w sytuacjach nadzwyczajnych nie jest cudem. Daje się wytłumaczyć biologicznie.

                  > Nie czytam niestety książek o cudach "kościelnych" ale wiem, że takich cudów je
                  > st całkiem sporo, o wiele więcej niż myslisz. Książek jest cała masa, więc jak
                  > Cię to interesuje, z pewnością coś dla siebie znajdziesz.

                  Ja nie chcę "sporo", "całej masy", ani innego "bez liku". Ja chcę jeden udokumentowany przykład cudu.

                  Aha, jest taki ksiadz Farncoise Brune - poczytaj, co pisze a zdziwi
                  > sz się, ze KK daje mu przyzwolenie na to, co robi, czym rozsierdził całkiem spo
                  > rą rzeszę wiernych:)

                  Nie znam człowieka.

                  > > A gdzież tam, tryb był błyskawiczny.
                  > Na błogosławionego tak, ale na świętego już wlecze się wlecze, choc zapowiadało
                  > się, ze będzie to najszybszy święty w historii.

                  To niewdzięczność. Toć on wyprodukował więcej świętych niż kilkunastu jego poprzedników:)))
                  • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 23:22
                    > Jest ciągłość organizacyjna i ideowa tej organizacji.
                    Zgadza sie.

                    > Pytani brzmi- ile razy tr
                    > zeba kłamcę złapać na kłamstwie, by kolejne kłamstwo móc zbyć jednym zdaniem- s
                    > padaj, kłamco?
                    Nie wiem.

                    > Wydobycie niezwykłych pokładów sił, energii w sytuacjach nadzwyczajnych nie jes
                    > t cudem. Daje się wytłumaczyć biologicznie.
                    Problem w tym, że tłumaczenia są wysoce niezadowalajace. Nie tłumaczą, zę 2+2=4, ale że jest prawdopodobieństwo wyniku dodatniego. To za mało.

                    > Ja nie chcę "sporo", "całej masy", ani innego "bez liku". Ja chcę jeden udok
                    > umentowany
                    przykład cudu.
                    Ależ są! Nie mam w tej chwili czasu, by grzebać w necie, jednak zapewniam Cię - jest ich naprawde dużo. Czy jednak w to uwierzysz nawet, jak przeczytasz naukowe doniesienia - wątpię. To jak z Całunem Turyńskim - fakt, iż stwierdzono jego autentycznośc nie przekonuje w żadnym stopniu wątpiących. Dla nich nastąpiło: oszustwo/przekłamanie/ingerencja Watykanu/lewe próbki/... NIC tak naprawę nie przekona tych, którzy przekonani być nie chcą.

                    > Nie znam człowieka.
                    Pierwsze info jakie znalazłam o nim w necie było bardzo mu nieprzychylne. I to na forum katolickim. Dlatego wiedziałam, że warto zajrzeć do jego ksiażek. Więc jak masz ochotę dowiedziec się wiecej to polecam. Ale wątpię, być chciał, prawda?:)

                    > To niewdzięczność. Toć on wyprodukował więcej świętych niż kilkunastu jego popr
                    > zedników:)))
                    Jak to mówi mój M - to polityka:) Wiadomo,dlaczego wynosił na ołtarze przedstawicieli maleńkich państewek. Poczuli się docenieni i ich wiara się umocniła, co by to nie znaczyło.
                    • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 28.12.11, 23:34
                      easyblue napisała:
                      > > Wydobycie niezwykłych pokładów sił, energii w sytuacjach nadzwyczajnych n
                      > ie jes
                      > > t cudem. Daje się wytłumaczyć biologicznie.
                      > Problem w tym, że tłumaczenia są wysoce niezadowalajace. Nie tłumaczą, zę 2+2=4
                      > , ale że jest prawdopodobieństwo wyniku dodatniego. To za mało.

                      Bo organizmy żywe nie działają na zasadzie 2+2=4.

                      > Ależ są! Nie mam w tej chwili czasu, by grzebać w necie, jednak zapewniam Cię -
                      > jest ich naprawde dużo. Czy jednak w to uwierzysz nawet, jak przeczytasz nauko
                      > we doniesienia - wątpię.

                      To nie jest kwestia wiary, ale przyjęcia do wiadomości. Jeśli jakiś "cud" byłby opublikowany w czasopiśmie naukowym, to wtedy znacznie lepsi ode mnie zajęli by się jego krytyką lub obroną.

                      To jak z Całunem Turyńskim - fakt, iż stwierdzono jego
                      > autentycznośc nie przekonuje w żadnym stopniu wątpiących.

                      Nic podobnego. Kto stwierdził jego "autentyczność", cokolwiek miałoby to znaczyć?
                      >
                      Dla nich nastąpiło:
                      > oszustwo/przekłamanie/ingerencja Watykanu/lewe próbki/... NIC tak naprawę nie
                      > przekona tych, którzy przekonani być nie chcą.

                      Jak na razie o przekłamaniu i lewych próbkach piszą ci, którym nie w smak jednoznaczna opinia o średniowiecznym pochodzeniu "całunu" . Kościół wzbrania się przed poddaniem tkaniny poważnym badaniom.

                      > > Nie znam człowieka.
                      > Pierwsze info jakie znalazłam o nim w necie było bardzo mu nieprzychylne. I to
                      > na forum katolickim. Dlatego wiedziałam, że warto zajrzeć do jego ksiażek. Więc
                      > jak masz ochotę dowiedziec się wiecej to polecam. Ale wątpię, być chciał, praw
                      > da?:)

                      Pierwsze, co robię przed lekturą, to zapoznanie się z recenzją. I nie na zasadzie warto- nie warto. Lubię, jak jest uzasadniona.
                      • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 14:03
                        > Kościół wzbrania się pr
                        > zed poddaniem tkaniny poważnym badaniom.
                        Pierwszą próbkę z tkaniny pobrano dawno temu - badania wykazały, ze całun pochodzi z średniowiecza. A potem okazało się, że go dosztukowywano z boków i właśnie część dosztukowywana została poddana badaniom. KK odetchnął z ulgą, ale tych, którzy nie chcieli wierzyć nie przekonało. Obecne badania potwierdziły, że to prawdziwe płótno z okresy, gdy żył Jezus, żaden średniowieczny falsyfikat. KK wierzy, ze to ciało Chrystusa było w niego owiniete, ale ateiści nie musza w to wierzyć. Dla nich moze to być jakiekolwiek ciało.


                        > Nic podobnego. Kto stwierdził jego "autentyczność", cokolwiek miałoby to znaczyć?
                        A kto wg Ciebie ma ową autentycznośc sprawdzić? Naprawdę uważasz, że ostatnio opublikowane badania niczego nie dowiodły? Jakich dowody by Cię przekonały?

                        > Bo organizmy żywe nie działają na zasadzie 2+2=4.
                        Wiadomo co z czego wynika. Jeżeli przeciętny ciężar, jaki może udźwignąć 55 kg chłopak w wieku 15 lat to załóżmy 250 kg, to skąd wziął siły do podniesienia 6 razy większego? Tym bardziej, że późniejsze doświadczenia wykazały, że nie ma on nadprzyrodzonej siły.
                        • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 14:29
                          > KK w
                          > ierzy,

                          KK nie wierzy, on zarabia.

                          > ze to ciało Chrystusa było w niego owiniete,

                          Emdżik twierdzi co innego, a to miejscowy przedstawiciel Kosicoła. I w tym zakresie mamy wspólne zdanie, ciało nie mogło być w Całun owinięte.

                          > Dla nich moze to być jakiekolwiek ciało.

                          Śledztwo wykazało, że żadnego ciała nie było, chyba, żeby chodzio nie o bryłę, a o dwuwymiarową figurę?
                          • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 16:06
                            Kto to Emdżik?

                            > Śledztwo wykazało, że żadnego ciała nie było, chyba, żeby chodzio nie o bryłę,
                            > a o dwuwymiarową figurę?
                            Możesz dac linka? Bo to, co czytałam nie precyzuje.
                            • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 18:24
                              > Kto to Emdżik?

                              Tutaj występuje jako Chasyd, wielokrotnie przełożony przez Moderację.

                              > Możesz dac linka?

                              Do Całunu?
                              Tu masz link do Emdżika. Chodzi mi konkretnie o ten fragment:

                              Owinięcie powoduje zniekształcenie obrazu, którego nie ma na Całunie

                              Nawet Emdżik wie, że teorii o owinięciu Całunem jakiegoś ciała nie da się obronić.
                              • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:46
                                > teorii o owinięciu Całunem jakiegoś ciała nie da się obron
                                > ić.

                                Masz rację - ciało owijano w całun po umyciu i namaszczeniu, a nie przed ! :)
                                • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 11:33
                                  Po umyciu i namaszczeniu ciało Jezusa robi się płaskie jak deska? To kolejny z serii cudów? :)
                                  BTW pisze się "PO", nie "po".
                                  • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 17:13
                                    ultimate.strike napisał:

                                    > Po umyciu i namaszczeniu ciało Jezusa robi się płaskie jak deska? To kolejny z
                                    > serii cudów? :)

                                    Wszystko ci się pomieszało, ale to u ciebie normalne...
                                    • tanebo Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 17:19
                                      OK. Mądralo. Pomaluj się zmywalną farbą i owiń w prześcieradło. Jaki obraz otrzymasz na prześcieradle? Zobaczysz tam swój przód, boki oraz tył. Na całunie twarz wygląda jak obraz w lustrze. Pytanie: Jezus był obłą bryłą w skrócie. Jego twarz była wypukła. Dlaczego nie zostało uchwycone to na całunie?
                                      • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 18:41
                                        > Jezus był obłą bryłą w skrócie. Jego t
                                        > warz była wypukła. Dlaczego nie zostało uchwycone to na całunie?

                                        Bo po namaszczeniu i umyciu stał się cud, jego ciało się spłaszczyło. :)
                                        • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 20:59
                                          > Bo po namaszczeniu i umyciu stał się cud

                                          Kiedy został umyty i namaszczony ?... :)
                                          • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 22:04
                                            > Kiedy został umyty i namaszczony ?... :)

                                            Bóg jeden wie. :)
                                            • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 16:54
                                              ultimate.strike napisał:

                                              > > Kiedy został umyty i namaszczony ?... :)
                                              >
                                              > Bóg jeden wie. :)

                                              To po co pieprzysz ? :
                                              "> Bo po namaszczeniu i umyciu stał się cud "

                                              • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 02.01.12, 07:29
                                                > To po co pieprzysz ? :

                                                Bóg jeden wie. :)
                                                • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 02.01.12, 22:15
                                                  ultimate.strike napisał:

                                                  > > To po co pieprzysz ? :
                                                  >
                                                  > Bóg jeden wie. :)

                                                  Wierzysz w Boga ? Chcesz, żeby wyręczał Cię w myśleniu ?...
                                                  • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 03.01.12, 07:11
                                                    > Wierzysz w Boga ? Chcesz, żeby wyręczał Cię w myśleniu ?...

                                                    Jestem realistą, wiem, że nie dałby rady równocześnie wyręczać mnie i ciebie. Tym bardziej, że zdolności intelektualne ma dość ograniczone, tylu rzeczy nie udało mu się przewidzieć, spartaczył cały projekt świata, już w samych założeniach narobił błędów.
                                                  • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 03.01.12, 13:10
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > Wierzysz w Boga ? Chcesz, żeby wyręczał Cię w myśleniu ?...
                                                    >
                                                    > Jestem realistą, wiem, że nie dałby rady równocześnie wyręczać mnie i ciebie

                                                    Pamiętaj , że to Ty pieprzysz bez sensu, nie ja :)
                                                  • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 03.01.12, 13:15
                                                    > Pamiętaj , że to Ty pieprzysz bez sensu, nie ja :)

                                                    A co ty pieprzysz? :)
                                                  • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 03.01.12, 13:34
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > Pamiętaj , że to Ty pieprzysz bez sensu, nie ja :)
                                                    >
                                                    > A co ty pieprzysz? :)

                                                    heh
                                                  • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 03.01.12, 13:33
                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > ultimate.strike napisał:
                                                    >
                                                    > > > Wierzysz w Boga ? Chcesz, żeby wyręczał Cię w myśleniu ?...
                                                    > >
                                                    > > Jestem realistą, wiem, że nie dałby rady równocześnie wyręczać mnie i cie
                                                    > bie
                                                    >
                                                    > Pamiętaj , że to Ty pieprzysz bez sensu, nie ja :)

                                                    Ale jaj antysemicki cieć gra ynteligenta :))
                                      • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 20:54
                                        tanebo napisał:

                                        > Pytanie: Jezus był obłą bryłą w skrócie. Jego t
                                        > warz była wypukła. Dlaczego nie zostało uchwycone to na całunie?

                                        Już to wyjaśniłem w tym wątku - poszukaj

                                        Zostało uchwycone ! Ale w inny sposób : fotografia na Całunie zawiera informację 3-wymiarową ! Potwierdziła to analiza komputerowa. To czyni ten obraz wyjątkowym...
                                        • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 21:02
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > tanebo napisał:
                                          >
                                          > > Pytanie: Jezus był obłą bryłą w skrócie. Jego t
                                          > > warz była wypukła. Dlaczego nie zostało uchwycone to na całunie?
                                          >
                                          > Już to wyjaśniłem w tym wątku - poszukaj
                                          >
                                          > Zostało uchwycone ! Ale w inny sposób : fotografia na Całunie zawiera in
                                          > formację 3-wymiarową ! Potwierdziła to analiza komputerowa. To czyni ten
                                          > obraz wyjątkowym...

                                          Śmiało, dawaj tę analizę:))
                                          • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 20:46
                                            > Śmiało, dawaj tę analizę:))

                                            poproś ładnie, to dostaniesz...
                                            STURP kojarzysz ?...
                                        • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 22:05
                                          A Całun leżał prosto na ciele jak płyta paździerzowa? Musiał być bardzo niewyprany. :)))
                                          • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 22:15
                                            Jeszcze nie tak dawno pościel moczyło się w wodzie z domieszką mąki ziemniaczanej, by były sztywne.
                                            • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 22:52
                                              easyblue napisała:

                                              > Jeszcze nie tak dawno pościel moczyło się w wodzie z domieszką mąki ziemniaczan
                                              > ej, by były sztywne.

                                              Nie sięgaj za daleko. Ziemniaki przywieziono dopiero po odkryciu Ameryki:))
                                              • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 31.12.11, 10:14
                                                Nie podałam przykładu na sztywność tamtej tkaniny. O tym, czy płótno było mniej lub bardziej sztywne zapytaj tych, co na tym się znają. Bo jak slucham wypowiedzi ludzi, którzy doskonale orientują się w temacie to nic nie jest takie, jak się wydaje. Lubie programy na disc czy natgeo bo nigdy nie ma jednostronnego dowiedzenia danej tezy. Zawsze są kontrargumenty i rzadko program daje jasną odpowiedź właśnie dlatego, że to wszystko opiera się na interpretacji.
                                                • tanebo Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 31.12.11, 10:31
                                                  Ale odpowiedz tak na ludzki rozum - zawinęłabyś coś w deskę?
                                                • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 16:18
                                                  Musiałoby być sztywne jak blacha. Tyle, ze wtedy nie miałoby kontaktu z ciałem i wszystkie te ultrafioletowe lasery na nic by się Bogu nie przydały. Stąd racjonalny wniosek, że Całun jest dziełem malarskim.
                                                  • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 19:48
                                                    Abstrahuję od tego, czy było tam ciało Jezusa czy jakiegokolwiek innego człowieka. Ciekawi mnie, jak się tam znalazło, że nawet przy użyciu dzisiejszej techniki nie jesteśmy w stanie tego odgadnąć.


                                                    > Musiałoby być sztywne jak blacha.
                                                    Nie musiało. Jeżeli puścić wodze fantazji /byle w granicach rozsądku/ to można przyjać, ze całun był rozpięty na jakimś stelażu. Po co on miałby tam być to inna rzecz, bo z tego, co wiem nie pokrywa się to z naszą wiedzą na temat pochówku w tamtym okresie.

                                                    Czytałam wczoraj blog jakiegoś gościa, który udowadniał, ze całun to tanie fałszerstwo. I wzięłabym poważnie to, co pisze gdyby nie błędy jakie popełnił przypisaniu artykułu i nadinterpretacja faktów.

                                                    > Stąd racj
                                                    > onalny wniosek, że Całun jest dziełem malarskim.
                                                    Myślę, ze Bóg nie ma żadnego interesu w tym, by ludzie stawiali mu złote świątynie, mnozyli relikwie i widzieli Matkę Boską a kawałku metalu. Wręcz przeciwnie.
                                                  • 6burakow Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 20:36
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Myślę, ze Bóg nie ma żadnego interesu w tym, by ludzie stawiali mu złote świąty
                                                    > nie, mnozyli relikwie i widzieli Matkę Boską a kawałku metalu. Wręcz przeciwnie
                                                    > .

                                                    Wiekszosc w Twoim obozie bardzo pracowicie buduje zlote swiatynie. A niektorzy widza faktyczne czarownice.
                                                  • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 02.01.12, 07:31
                                                    Rzecz w tym, że nie było żadnego ciała. Bo być nie mogło. Był malarz, który stworzył dzieło (chociaż teoria malarska ma pewną słabość - odkryto przynajmniej jeszcze jeden identyczny Całun, co by wskazywało raczej na technikę drukarską).

                                                    > Nie musiało. Jeżeli puścić wodze fantazji /byle w granicach rozsądku/ to można
                                                    > przyjać, ze całun był rozpięty na jakimś stelażu.

                                                    Ale wtedy ciało nie miałoby kontaktu z tkaniną i wzór nie mógłby powstać.
                                                  • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 05.01.12, 19:02
                                                    > Ale wtedy ciało nie miałoby kontaktu z tkaniną i wzór nie mógłby powstać.
                                                    Mógłby. Stelaż podtrzymywałby po bokach tkaninę, ale z góry i dołu przylegałaby.

                                                    > Rzecz w tym, że nie było żadnego ciała. Bo być nie mogło.
                                                    Zakłądasz coś, czego nie mozesz być pewien.

                                                    > odkryto przynajmniej
                                                    > jeszcze jeden identyczny Całun, co by wskazywało raczej na technikę drukarską
                                                    A coś bliżej? Bo o podobnych slyszałam, ale o identycznym nie.
                          • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:35
                            > Śledztwo wykazało, że żadnego ciała nie było

                            Udowodnij :)
                        • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 15:02
                          easyblue napisała:

                          > > Kościół wzbrania się pr
                          > > zed poddaniem tkaniny poważnym badaniom.
                          > Pierwszą próbkę z tkaniny pobrano dawno temu - badania wykazały, ze całun pocho
                          > dzi z średniowiecza. A potem okazało się, że go dosztukowywano z boków i właśni
                          > e część dosztukowywana została poddana badaniom.

                          To tak infantylne wykręty, że tylko KK mógłby je wymyślić. Naprawdę wierzysz, że zespół naukowców nie potrafi pobrać próbek?

                          >Obecne badania potwierdziły, że to
                          > prawdziwe płótno z okresy, gdy żył Jezus, żaden średniowieczny falsyfikat.

                          Konkretnie- kto, gdzie jak potwierdził. Bo jak na razie to jak radio Erewań- ktoś, gdzieś coś, komuś.


                          KK w
                          > ierzy, ze to ciało Chrystusa było w niego owiniete, ale ateiści nie musza w to
                          > wierzyć. Dla nich moze to być jakiekolwiek ciało.

                          KK nie wypowiada się jednoznacznie, swoim zwyczajem, na temat "całunu". Woli nie obudzić się kolejny raz z ręką w nocniku, ale jednocześnie podsyca legendę. Taki mają sposób. Nie ośmieszyć się w świecie nauki, a ciemny lód niech ma swoją wersję.


                          > Wiadomo co z czego wynika. Jeżeli przeciętny ciężar, jaki może udźwignąć 55 kg
                          > chłopak w wieku 15 lat to załóżmy 250 kg, to skąd wziął siły do podniesienia 6
                          > razy większego? Tym bardziej, że późniejsze doświadczenia wykazały, że nie ma o
                          > n nadprzyrodzonej siły.

                          A nie mam pojęcia. Jeśli jest gdzieś opis takiego zdarzenia, to poproszę. Tylko nie ze strony paranormalni. Opis ma być wiarygodny.
                          • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 16:04
                            > To tak infantylne wykręty,
                            To żadne wykręty. Oglądałam program na disc i wszystko było dokłądnie pokazane. Mnie przekonało, bo było logiczne. Jeżeli uważasz, że dla Ciebie to nie dowód - trudno.

                            > A nie mam pojęcia. Jeśli jest gdzieś opis takiego zdarzenia, to poproszę. Tylko
                            > nie ze strony paranormalni. Opis ma być wiarygodny.
                            A co dla Ciebie oznacza wiarygodny, skoro ostatnie badania dot.całunu nazywasz doniesieniami z radia erewań? Nie jestem Ci w stanie niczego udowodnić, nawet tego, że urodziła mnie moja matka, bo przecież: mogli mnie w szpitalu zamienić, mogła urodzić mnie obca kobieta a dokumenty sfałszowano, podrzucili mnie matce pod drzwi i mnie adoptowała, a przez całe życie wciskała mi ciemnotę etc, etc. Udowadniając, ze czarne jest czarne robię z siebie idiotę. Gdybym wątpiła we wszystko, co widzę i słyszę z powodzeniam mogłabym określić siebie nienormalną.
                            Dawno temu widziałam na niebie jasny punkcik - pierw wyglądało to po prostu na gwiazdę, ale po chwili zauważyłam, że z wielką szybkością się przesuwa. Byłam zaskoczona. Aż nagle zatrzymało się i pomknęło w innym kierunku. Takie obiekty widywałam kilkakrotnie. Nie były to samoloty, balony, helikoptery i inne cuda. Pytałam znajomego, który studiował astronomię, co to mogło być. Odparł - nie miało prawa na niebie być takich obiektów. Więc albo miałam omamy /zapach trawy z pól??/, albo widziałam faktycznie. Możesz twierdzić, że nic niezwykłego nie widziałam, nie musisz mi wierzyć, ale nie zmieni to faktu, że zdarzenie miało miejsce choć nie znalazłam dla niego wytłumaczenia. I nie zmieni tego faktu to, iż zaczniesz uważać mnie za idiotkę:)
                            • k_a_p_p_a Dowód 29.12.11, 17:44
                              easyblue napisała:

                              > > To tak infantylne wykręty,
                              > To żadne wykręty. Oglądałam program na disc i wszystko było dokłądnie pokazane
                              > . Mnie przekonało, bo było logiczne. Jeżeli uważasz, że dla Ciebie to nie dowód
                              > - trudno.

                              Co oglądałaś na discovery, bo się gubię? Całun, jego badanie?
                              Co by to nie było, program na discovery nie jest dowodem. W zadnym sensie.

                              > Nie jestem Ci w stanie niczego udowodnić, nawet t
                              > ego, że urodziła mnie moja matka, bo przecież: mogli mnie w szpitalu zamienić,
                              > mogła urodzić mnie obca kobieta a dokumenty sfałszowano, podrzucili mnie matce
                              > pod drzwi i mnie adoptowała, a przez całe życie wciskała mi ciemnotę etc, etc.
                              > Udowadniając, ze czarne jest czarne robię z siebie idiotę.

                              Dlatego też nie wszystko wymaga dowodu. Wystarczy domniemanie. Nie dowodzi się faktów powszechnie znanych ani wynikających z pewnych przesłanek. Jeśli kobieta rodzi dziecko, to domniemaniem jest, że jest jego matką. Uznawane jest to za fakt nie wymagający dowodu, o ile ktoś w sposób niezbity nie udowodni,(a jest to możliwe) że faktycznie zamieniono cię w szpitalu. Jeśli jednak po przedstawieniu takich dowodów nadal upierać będziesz się przy pierwotnym domniemaniu, uprawnione będzie twierdzenie o twoich kłopotach psychicznych.

                              > Dawno temu widziałam na niebie jasny punkcik - pierw wyglądało to po prostu na
                              > gwiazdę, ale po chwili zauważyłam, że z wielką szybkością się przesuwa. Byłam z
                              > askoczona. Aż nagle zatrzymało się i pomknęło w innym kierunku. Takie obiekty w
                              > idywałam kilkakrotnie. Nie były to samoloty, balony, helikoptery i inne cuda. P
                              > ytałam znajomego, który studiował astronomię, co to mogło być. Odparł - nie mia
                              > ło prawa na niebie być takich obiektów. Więc albo miałam omamy /zapach trawy z
                              > pól??/, albo widziałam faktycznie. Możesz twierdzić, że nic niezwykłego nie wid
                              > ziałam, nie musisz mi wierzyć, ale nie zmieni to faktu, że zdarzenie miało miej
                              > sce choć nie znalazłam dla niego wytłumaczenia. I nie zmieni tego faktu to, iż
                              > zaczniesz uważać mnie za idiotkę:)

                              Ani myślę zaprzeczać, że " coś" widziałaś. Znajomy astronom miał rację, że z punktu widzenia astronomii taki obiekt nie miał prawa zaistnieć, ale to nie oznacza, że słusznie wykluczyłaś balony, samoloty, helikoptery. Wytłumaczeń zjawiska jest nieskończenie wiele, a problem pojawi się dopiero wtedy, jeśli nie znając natury zjawiska nazwiesz go cudem, zaczniesz upierać się że to był anioł, diabeł, Jezus czy przedstawiciel obcej cywilizacji. Z racji, że ja nie potrafię wyjaśnić co to było nie wynika słuszność jakichkolwiek fantastycznych tez. Tu nie zachodzi domniemanie, że jasny, poruszający się na niebie punkt to anioł, diabeł, Jezus czy przedstawiciel obcej cywilizacji.
                              Domniemanie, że urodziła cię twoja matka wywodzi się z faktu, że w 99,9 procentach (i 9 w okresie) taki jest stan faktyczny możliwy do empirycznego udowodnienia.. W odróżnieniu od domniemania naturalnego pochodzenia dziecka wychowywanego przez matkę, nie ma ani jednego potwierdzonego przypadku, by po niebie, pod postacią jasnego punktu, poruszały się takie obiekty jak anioł, diabeł, Jezus czy przedstawiciel obcej cywilizacji. Widzisz już różnicę? Dotarło, co może a co nie może być dowodem?

                              Podobnie jest z całunem. W długim łańcuchu wynikania wystarczy by jeden element budził wątpliwości, by cały łańcuch uznać za wątpliwy. Już nie chce mi się kolejny raz wymieniać konkretnych, naukowych dowodów wykluczających możliwość, by ta tkanina była całunem pogrzebowym Jezusa. Ostatnie doniesienia nic w tym względzie nie zmieniają. Brak jest jakichkolwiek konkretów poza zapewnieniami jakiegoś watykańskiego cwaniaka. Samo takie zapewnienie, jak uczy historia, każe zmóc nieufność:))
                              • easyblue Re: Dowód 29.12.11, 21:06
                                > Co by to nie było, program na discovery nie jest dowodem.
                                Do końca nic nie jest dowodem. Ja będę twierdzić, że swiat jest kolorowy, a dichromatyk, że czarno biały to oboje będziemy mieć rację, choć żadne nie przekona drugiej strony, że ma rację.
                                RÓŻne są programy na kanałach naukowych. Jedne bardziej, inne mniej "naukowe". Raczej potrafię to rozeznać. Są też książki. Nie ma przymusu wierzyć, że istnieją np. pętle czasowe - nikt tego przecież nie udowodnił. To teoria. Ale czyż mniej śmiała niż teza, iż całun mógł faktycznie skrywać czyjeś ciało?


                                > Dlatego też nie wszystko wymaga dowodu. Wystarczy domniemanie.
                                I takim właśnie domniemaniem jest autentycznośc całunu. Jeżeli zobaczę dowody fałszerstwa - uwierzę. Na razie wszystko to /o czym wiem/ co miało wykluczać jego prawdziwość okazało się bzdurą. Pewnie wiem mniej od Ciebie - prosiłabym więc o linki do stron, gdzie mogę poczytac o dowodach na kręcenie KK w sprawie tego materiału.

                                > Znajomy astronom miał rację, że z pu
                                > nktu widzenia astronomii taki obiekt nie miał prawa zaistnieć, ale to nie oznac
                                > za, że słusznie wykluczyłaś balony, samoloty, helikoptery.
                                No wiesz, odróżnić samolot, helikopter i inny statek powietrzny nie jest problemem, bo widuję je bardzo częto i wiem, jak wyglądają na niebie. Poruszają się też w niedalekiej odległośći od Ziemi i bynajmniej nie przypominają gwiazdy. Balony meteorologiczne i puszczane ostatnio masowo lampiony jeszcze bliżej Ziemi podróżują, że już o świetle, jakie wydzielają nie wspomnę. Ten punkt podobny do gwiazdy nic takiego nie przypominał. Poruszał się po niebie z ogromną prędkością, żaden obiekt tak szybko na takiej wysokosci się nie porusza. I nie robi nagłych zwrotów o 50 stopni nie wytracając przy tym prędkości, że o zawracaniu w miejscu nie wspomnę. Nie znalazłam odpowiedzi na pytanie, co to mogło być, i nie satysfakcjonuje mnie wmawianie, że to samolot:) Dlatego szukałam odpowiedzi u osób znajacych się na tym - ale bez efektu. Więc sprawa wygląda tak, że ja wiem, co widziałam ale nie jestem w stanie tego udowodnić, bo wg nauki taki obiekt nie miał prawa istnieć. Z całunem mam wrażenie jest podobnie. Każda ze stron stara sie udowodnić swoje racje - jedna że to fałszerstwo, druga, ze relikwia.

                                > nie ma ani jednego potwierdzonego przypadku, by po niebie, pod p
                                > ostacią jasnego punktu, poruszały się takie obiekty jak anioł, diabeł, Jezus cz
                                > y przedstawiciel obcej cywilizacji.
                                Nie ma dowodów na latającego Jezusa:) Ale jest masa niewytłumaczonych przypadków, które wypadało by jakoś zakwalifikować - jeśli ktoś coś widzi, potem widzą to samo inni, sprawdzają szukają odpowiedzi i nie znajdują, bo naukowcy rozkłądają ręce mówiąć: nie da się tego wytłumaczyć, to zakładanie, że ludzi ci ulegli omamom jest ignorancją. Dla tych, co wierzą to dowód za. Dla tych, co nie wierzą, to dowód przeciw - w końcu nauka nie potwierdziła, że jakieś światełka na niebie to coś cudownego. Jedynie - nie znalazła źródła. A nie znalazła, bo nie ma narzędzi. Jednak z powodu braku narzędzi nie odrzuca się tezy.

                                > Już nie chce mi się kol
                                > ejny raz wymieniać konkretnych, naukowych dowodów wykluczających możliwość, by
                                > ta tkanina była całunem pogrzebowym Jezusa
                                Gdybyś jednak znalazł chwilę na wrzucenie kilku linków potwierdzajacych Twoje twierdzenia, byłabym wdzięczna.
                                • k_a_p_p_a Re: Dowód 29.12.11, 21:26
                                  easyblue napisała:

                                  > > Co by to nie było, program na discovery nie jest dowodem.
                                  > Do końca nic nie jest dowodem(...)

                                  > RÓŻne są programy na kanałach naukowych. Jedne bardziej, inne mniej "naukowe".
                                  > Raczej potrafię to rozeznać. Są też książki.

                                  To nie są programy ani książki naukowe. Co nawyżej popularno- naukowe. Obieg naukowy ma swoje ścisłe i mocno wyśrubowane wymagania

                                  > I takim właśnie domniemaniem jest autentycznośc całunu. Jeżeli zobaczę dowody f
                                  > ałszerstwa - uwierzę. Na razie wszystko to /o czym wiem/ co miało wykluczać jeg
                                  > o prawdziwość okazało się bzdurą. Pewnie wiem mniej od Ciebie - prosiłabym więc
                                  > o linki do stron, gdzie mogę poczytac o dowodach na kręcenie KK w sprawie tego
                                  > materiału.

                                  Zaczynasz jak ci, którzy żądają dowodu, że mgła pod Smoleńskiem nie była sztuczna.
                                  Otóż przyjmij do wiadomości, że dowodzi się tezy, nie antytezy.

                                  jest masa niewytłumaczonych przypadkó
                                  > w, które wypadało by jakoś zakwalifikować - jeśli ktoś coś widzi, potem widzą t
                                  > o samo inni, sprawdzają szukają odpowiedzi i nie znajdują, bo naukowcy rozkłąda
                                  > ją ręce mówiąć: nie da się tego wytłumaczyć, to zakładanie, że ludzi ci ulegli
                                  > omamom jest ignorancją.

                                  Znów poproszę nie o całą masę, ale jeden udokumentowany przypadek. Jeden z całej tej masy.

                                  • easyblue Re: Dowód 30.12.11, 12:02
                                    Daj mi dowód, że całun JEST fałszerstwem. Jeden. Naukowy. Nie chcę domniemywań gościa, który usiłuje udowodnić swoje zdanie, a naukowy dowód. Jeżeli takiego nie masz, przerzucanie sie quasi dowodami nie ma sensu.

                                    > Zaczynasz jak ci, którzy żądają dowodu, że mgła pod Smoleńskiem nie była sztucz
                                    > na.zy.
                                    To tylko dla Ciebie jest antyteza, dla mnie teza. Z dostępnych mi informacji wynika, że całun powstał wcześniej, niż w średniowieczu, o wiele wcześniej. Ty twierdzisz inaczej - poprosiłam o dowody - zostałam wyśmiana.
                                    Całun od początku uważany był jako prawdziwy, czyli to Ty powinieneś dowieźć, że to falsyfikat. Póki badania nie wykluczą takiej mozliwości, jest prawdziwy.
                                    To nie to samo co mgła pod Smoleńskiem - ja niczego nie wymyśliłam ani nie produkowałam rzekomych dowodów. Poza tym na temat rzekomej mgły wypowiadali się ci, którzy znają się na tym doskonale i udowodnili, że owa sztuczna mgła to bzdura. Jednakze Ty niczego nie udowodniłeś, stwierdziłeś, ze nie będziesz dowodził antytezy. Czyli albo nie posiadasz żadnych argumentów, albo może boisz się, że Twoje argumenty okażą się nic nie warte.
                                    • k_a_p_p_a Re: Dowód 30.12.11, 16:50

                                      easyblue napisała:


                                      > To tylko dla Ciebie jest antyteza, dla mnie teza. Z dostępnych mi informacji wy
                                      > nika, że całun powstał wcześniej, niż w średniowieczu, o wiele wcześniej. Ty tw
                                      > ierdzisz inaczej - poprosiłam o dowody - zostałam wyśmiana.

                                      Tak to się kończy jak ktoś bzdury wypisuje. Całun od początku został uznany za fałszerstwo.

                                      W 1370 biskup z Troyes Henri de Poitiers zabronił oddawania czci całunowi, uznając go za fałszywy. Jednym powodem decyzji biskupa był fakt, że istniało wówczas wiele takich samych całunów-relikwii (a powinien być tylko jeden), na przykład całun z Besançon (identyczny jak całun turyński, spalony jako "oszukańcza relikwia" w Paryżu dnia 5 prairiala roku II rewolucji francuskiej), całun z Brioude, całun z Cadouin (poświadczony wcześniej, niż turyński, bo na początku XIII wieku, zidentyfikowany jako fałszerstwo [ślady pisma arabskiego na płótnie] w 1934), całun z Kolonii, całun z Compiègne, całun z Lier, całun z Madrytu, całun z Mediolanu i inne.
                                      Zapewne całun turyński popadłby w zapomnienie, gdyby nie powtórne małżeństwo wdowy po Godfrydzie de Charny, Jeanne, która poślubiła Aymona de Genève, wuja ówczesnego papieża (włoskiego antypapieża) Klemensa VII. Ponieważ posiadanie ważnej relikwii oznaczało zwiększenie dochodów, Klemens VII pozwolił swemu wujowi w 1389 na ponowne umieszczenie całunu w kościele w Lirey. Ta decyzja papieża wywołała oburzenie biskupa z Troyes, Pierre'a d'Arcis, który zakazał oddawania czci całunowi, a do papieża napisał wyjaśnienie, iż całun jest relikwią fałszywą, zakazaną już przez poprzedniego biskupa. D'Arcis wyjaśnił, że całun jest zręcznym malowidłem wykonanym (aby zwiększyć napływ pielgrzymów i dochody) przez malarza, który jest osobiście znany biskupowi.


                                      > Całun od początku uważany był jako prawdziwy, czyli to Ty powinieneś dowieźć, ż
                                      > e to falsyfikat. Póki badania nie wykluczą takiej mozliwości, jest prawdziwy.

                                      Bzdura, patrz wyżej. A cóż to ma niby znaczyć- prawdziwy?


                                      > Ty niczego nie udowodniłeś, stwierdziłeś, ze nie będziesz dowodził
                                      > antytezy. Czyli albo nie posiadasz żadnych argumentów, albo może boisz się, że
                                      > Twoje argumenty okażą się nic nie warte.

                                      Twoja opinia na temat moich argumentów niewiele mnie obchodzi.

                                      The Italian studies, conducted at the ENEA Research Center in Frascati, addresses a specific question in Shroud science: Could a burst of radiation have created the coloration seen on the linen? The answer is yes, although the results reported in the latest studies aren't a perfect match. So does that mean the Shroud image could only have been created by the flash of a miraculous resurrection? The answer is no, despite what you might read on the Web.

                                      Włoskie badania , przeprowadzone w Centrum Badań ENEA we Frascati, na pytanie: Czy wybuch promieniowania powoduje barwy widoczne na tkaninie? Odpowiedź brzmi: tak, choć wyniki przedstawione w najnowszych badań nie są idealne dopasowanie. Czy to oznacza, że obraz na Całunu, mógł być stworzony przez błysk cudownego zmartwychwstania? Odpowiedź brzmi: nie, pomimo tego, co można przeczytać w sieci.

                                      "Sadly, we have seen many claims spread in the Web made by journalist/bloggers that discuss the content of a paper they never read," lead researcher Paolo Di Lazzaro told

                                      "Niestety, widzieliśmy wielu co twierdzą, rozprzestrzeniają w sieci informacje dotyczące dokumentów, których nigdy nie widzieli, nigdy nie czytali," powiedział czołowy badacz Paolo Di Lazzaro


                                      A tu podsumowanie ostatnich rewelacji:

                                      Di Lazzaro told me that the tests were not financed by ENEA, which is a government-sponsored research agency, and were conducted outside working hours. "The research was curiosity-driven, the attempt to replicate an image which is considered 'the impossible image' due to its very peculiar characteristics," he said.

                                      Di Lazzaro powiedział mi, że testy nie były finansowane przez ENEA, która jest sponsorowaną przez rząd agencją badawczą i zostały przeprowadzone poza godzinami pracy. "Badania oparte na ciekawości, próba powtórzenia obrazu, który ma osobliwe właściwości.

                                      I tyle na temat twoich "dowodów" rozdmuchanych przez prasę z okazji Bożego Narodzenia.
                                      • easyblue Re: Dowód 30.12.11, 22:13
                                        W 2005 Raymond Rogers, szef zespołu badawczego z Los Alamos z 1978 roku, opublikował w specjalistycznym piśmie „Thermochimica Acta” wyniki badań, które wykazały, że próbka zawierała nici wplecione w tkaninę całunu turyńskiego. Prof. Rogers stwierdził, że wplecione włókna upodobniono do reszty, pokrywając je barwnikiem osiąganym z korzenia marzany barwierskiej (Rubia tinctorum), dlatego trudno je dostrzec gołym okiem. Jego badania wykazały też, że próbka przeznaczona do datowania w 1988 roku zawierała aż 37% waniliny, podczas gdy wanilina na głównej powierzchni całunu uległa całkowitemu rozpadowi, tak samo jak w przypadku starożytnych zwojów znad Morza Martwego. Na tej podstawie ocenił wiek najstarszych fragmentów płótna w przedziale 1000 r. p.n.e. – 700 r. n.e. Badania Rogersa dowodzą (zgodnie z postulatem Marino i Benford), że laboratoria w 1988 roku zamiast datować płótno całunowe faktycznie datowały przyszytą do niego łatę[13][14][15].
                                        W roku 2008 ukazały się dwie prace kwestionująca datowanie C14 z 1988 roku – rozszerzona praca Benforda i Marino[16] oraz praca Roberta Villarreala[17].
                                        W tym samym 2008 roku prof. Christopher Ramsey, kierownik wydziału Radiocarbon Accelerator Unit na Uniwersytecie w Oksfordzie, przeprowadził badania w celu ponownego ustalenia daty powstania całunu turyńskiego. Wyniki nie dały jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ analizy niektórych próbek wskazywały na średniowiecze, a innych na czas od I w. p.n.e. do I w. n.e. (może to sugerować zanieczyszczenie tkaniny pochodzącej z I w. n.e. poprzez późniejsze naprawy płótna)[18][19].


                                        A tak z ciekawości - skoro w średniowieczu powstał całun, to dlaczego do dziś wciąz nie mamy bladego pojęcia w jaki sposób powstał? Mamy tak bardzo rozwiniętą naukę, a fałszerstwa średniowiecznego nie potrafimy obnażyć? Nie wymagam od nauki, by stwierdziła, ze w cudowny sposób powstał, ale ci, którzy krzyczą że jest on falsyfikatem jest dadzą choć jeden dowód, przekonujacy, a nie domysły. Niech przeprowadzą doświadczenia które wykażą, że takie płótna mozńa produkowac na kopy bez większego problemu i kazdy moze sobie całun z własnym wizerunkiem załatwić. Nikt nie potrafi tego, choć wielu próbowało. Skoro jak twierdzisz to fałszerstwo, to jaki geniusz średniowieczny byłby w stanie to wymyślić, że wciąż zagina wielkie umysły XXI wieku? Znasz drugi taki przypadek?
                                        • tanebo Re: Dowód 30.12.11, 22:19
                                          Przede wszystkim to nie wiemy jak bo Watykan nie pozwala gruntownie zbadać Całunu.
                                        • kolter Re: Dowód 30.12.11, 22:47
                                          easyblue napisała:


                                          > A tak z ciekawości - skoro w średniowieczu powstał całun, to dlaczego do dziś w
                                          > ciąz nie mamy bladego pojęcia w jaki sposób powstał? Mamy tak bardzo rozwiniętą
                                          > naukę, a fałszerstwa średniowiecznego nie potrafimy obnażyć?

                                          Kataru też nie potrafimy wyleczyć.
                                          • easyblue Re: Dowód 31.12.11, 10:40
                                            > Kataru też nie potrafimy wyleczyć.
                                            Ależ potrafimy, i to nie w ciągu 7 dni.
                                        • 6burakow Re: Dowód 30.12.11, 23:39
                                          > A tak z ciekawości - skoro w średniowieczu powstał całun, to dlaczego do dziś w
                                          > ciąz nie mamy bladego pojęcia w jaki sposób powstał?

                                          POwtorze jeszcze raz. Mamy narzedzia zeby znalezc odpowiedz tyle ze kk nie udostepnia calunu w mysli tego co i Ty wyznajesz: jesli nie damy dostepu to nie bedzie dowodu na cokolwiek i bedziemy mogli twierdzic ze calun jest prawdziwy.
                                          • easyblue Re: Dowód 31.12.11, 10:53
                                            A ty udostępnił byś obraz przypisywany da Vinci tylko dlatego, że grupa osób twierdzi, zę nie jest jego autorstwa?
                                            Badań była masa. Nikt do dziś nie wie, w jaki sposób powstał na nim wizerunek człowieka. Badanie tkaniny c14 potrwierdziło, że pochodzi z okresu [po śmierci Jezusa, ktokolwiek by w niego owiniety nie był. I nie czepiaj się tak KK, bo badań, które nawet na dobrą sprawę rozpoczęte być nie mogą jest masa, bo nie wyrażają na nie zgode jednostki nadrzędne! I jakoś nikt im nie zarzuca, ze mają coś do ukrycia albo tuszują oszustwo. W parku przyzamkowym w mojej miejscowości nie mozna wyciąć żadnego dfrzewa bez pozwolenia konserwatora. A ten je daje raz na kilka lat. Tłumaczenie? Bo park jest zabytkiem - śmiech na sali! Ok.10% drzew jest faktycznie starych, reszta to samosiejki. I jakos nikt nie zarzuca konserwatorowi, ze ukrywa jakieś ciemne sprawy. Wiec skończcie z tymi tekstami, ze KK ukrywa fałszerstwo, bo boi się badań. To z waszej strony czysta złośliwość. Jest tyle dostępnych materiałów, że nie trzeba grzebać znów w całunie.
                                            Próbki, z których wynikło, ze całun pochodzi z ok.1200 roku odkryłą zwykła kobieta, którą interesowały te sprawy. I o dziwo, po długiej batalii świat naukowy musiął jej przyznać rację, choć wcześniej uznał ją za wariatkę, bo przeciez takie tęgie głowy nad tym pracowały a tu im teraz jakaś baba mówi, że źle zrobili i się pomylili. Faktycznie - świat naukowy remedium na wszystko.

                                            > Mamy narzedzia zeby znalezc odpowiedz
                                            Wiesz, jak wyglądają zdjęcia całunu? Więc spróbuj zrobić to samo. Nie potrzeba do tego całunu przed nosem. Ale wolisz wciaż tłumaczyć, że niemoznosć badań to skutek nieudostępnienia materiału. Bo tak jest prosto, prawda?
                                            Kobieta która odkryła, ze próbka pobrana do badań była dosztukowana nie siedziała w Watykanie przed całunem, nie widziała go nawet w rzeczywistośći. Wszystkie dostępne materiały znalazła w necie - i jakos jej wystarczyły. Ale światu naukowemu jakoś nie wystarcza. Chyba jednak buta i zarozumiałość jest silniejsza niz chęć odkrycia prawdy. Jaka by nie była.
                                            • 6burakow Re: Dowód 01.01.12, 14:46
                                              Nie mozesz zrozumiec bardzo podstawowej rzeczy: hipoteza bez dowodu pozostaje hipoteza, nigdy nie bedzie uznana za prawde. Ergo: calun pozostanie "prawdziwy" tylko dla takich co wierza w "faktyczne czarownice" i wykonuja badane na necie.
                                              • chasyd_666 Re: Dowód 01.01.12, 21:19
                                                hipoteza bez dowodu pozostaje h
                                                > ipoteza, nigdy nie bedzie uznana za prawde

                                                Dokładnie tak ! Ale nawet hipoteza musi mieć racjonalne, naukowe podstawy. Jakie są podstawy do twierdzenia, że istnieje inna niż laser metoda stworzenia obrazu na Całunie ?
                                                Przemyśl to , a potem wytłumacz złamanemu kappciowi :)

                                                calun pozostanie "prawdziwy"
                                                > tylko dla takich co wierza w "faktyczne czarownice"

                                                Ty też twierdzisz, że w średniowieczu używano laserów ?... :))

                                                Zaprzeczasz praktykom magicznym (np wu-du) ?...
                                                • k_a_p_p_a Re: Dowód 01.01.12, 21:35
                                                  chasyd_666 napisał:

                                                  > hipoteza bez dowodu pozostaje h
                                                  > > ipoteza, nigdy nie bedzie uznana za prawde
                                                  >
                                                  > Dokładnie tak ! Ale nawet hipoteza musi mieć racjonalne, naukowe podstawy. Jaki
                                                  > e są podstawy do twierdzenia, że istnieje inna niż laser metoda stworzenia obra
                                                  > zu na Całunie ?
                                                  > Przemyśl to , a potem wytłumacz złamanemu kappciowi :)

                                                  Powiedz więc, czubku, jakie racjonalne i naukowe podstawy mogła mieć hipoteza, że ktoś wykonał rysunek na całunie przy pomocy laserów, bo taką właśnie hipotezę badali twoi "naukowcy".

                                                  > Ty też twierdzisz, że w średniowieczu używano laserów ?... :))

                                                  Nie, to ty tak twierdzisz.
                                                  >
                                                  > Zaprzeczasz praktykom magicznym (np wu-du) ?...

                                                  Gorzej z tobą z dnia na dzień, odstaw hel.
                                                  • chasyd_666 Re: Dowód 03.01.12, 21:24
                                                    > > Ale nawet hipoteza musi mieć racjonalne, naukowe podstawy
                                                    > . Jaki
                                                    > > e są naukowe podstawy do twierdzenia, że istnieje inna niż laser metoda stworzeni
                                                    > a obra
                                                    > > zu na Całunie ?
                                                    >
                                                    > Powiedz więc, czubku, jakie racjonalne i naukowe podstawy mogła mieć hipoteza,
                                                    > że ktoś wykonał rysunek na całunie przy pomocy laserów, bo taką właśnie hipotez
                                                    > ę badali twoi "naukowcy".

                                                    Ociężały umysłowo kappciu, przeczytaj jeszcze raz moje pytanie i odpowiedz na nie - a będziesz wiedział :)

                                                    > > Ty też twierdzisz, że w średniowieczu używano laserów ?... :))
                                                    >
                                                    > Nie, to ty tak twierdzisz.

                                                    Bredzisz. To ty twierdzisz , że Obraz wykonano w średniowieczu, wiec przedstaw naukowo uzasadnioną metodę - inną niż laser :)

                                                    > > Zaprzeczasz praktykom magicznym (np wu-du) ?...
                                                    >
                                                    > Gorzej z tobą z dnia na dzień, odstaw hel.

                                                    Jesteś większym ciemniakiem niż myślałem - skoro nie wiesz o szamanach i wu-du...
                                                  • kolter Re: Dowód 03.01.12, 21:27
                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > Jesteś większym ciemniakiem niż myślałem - skoro nie wiesz o szamanach i wu-du.

                                                    Skoro każdy klecha waszej sekty z kawałka wafelka wyczarowuje . samego Jezusa to wasi egzorcyści bez problemu nakopią do dupy szamanom :))
                                                  • k_a_p_p_a Re: Dowód 03.01.12, 21:43
                                                    > > Powiedz więc, czubku, jakie racjonalne i naukowe podstawy mogła mieć hipo
                                                    > teza,
                                                    > > że ktoś wykonał rysunek na całunie przy pomocy laserów, bo taką właśnie h
                                                    > ipotez
                                                    > > ę badali twoi "naukowcy".
                                                    >
                                                    > Ociężały umysłowo kappciu, przeczytaj jeszcze raz moje pytanie i odpowiedz na n
                                                    > ie - a będziesz wiedział :)

                                                    Jakie pytanie? Tu ja zadaję pytania.

                                                    > > > Ty też twierdzisz, że w średniowieczu używano laserów ?... :))
                                                    > >
                                                    > > Nie, to ty tak twierdzisz.
                                                    >
                                                    > Bredzisz. To ty twierdzisz , że Obraz wykonano w średniowieczu, wiec przedstaw[
                                                    > u] naukowo uzasadnioną[/u] metodę - inną niż laser :)

                                                    Prześlij mi tę szmatę, a za trzy miesiące będziesz miał ekspertyzę.

                                                    > > > Zaprzeczasz praktykom magicznym (np wu-du) ?...
                                                    > >
                                                    > > Gorzej z tobą z dnia na dzień, odstaw hel.
                                                    >
                                                    > Jesteś większym ciemniakiem niż myślałem - skoro nie wiesz o szamanach i wu-du.

                                                    Zrób sobie laleczkę, podpisz ją "kappa" i dźgaj szpilkami:)))))
                                          • chasyd_666 Re: Dowód 01.01.12, 16:19
                                            > POwtorze jeszcze raz. Mamy narzedzia zeby znalezc odpowiedz tyle ze kk nie udos
                                            > tepnia calunu w mysli tego co i Ty wyznajesz: jesli nie damy dostepu to nie bed
                                            > zie dowodu na cokolwiek i bedziemy mogli twierdzic ze calun jest prawdziwy.

                                            Udowodnij
                                            • easyblue Re: Dowód 01.01.12, 19:53
                                              > Mamy narzedzia zeby znalezc odpowiedz
                                              Przez cały wątek czytam, że nie da się przy obecnej technice wytworzyć takiego obrazu, jak na całunie a teraz czytam, ze się jednak da, bo rzut okiem na oryginał i od razu wszystkich oświeci??
                                              Jakby fizycy pracowali, gdyby opierali sie tylko na tym, co w ręku!
                                              • tanebo Re: Dowód 01.01.12, 20:07
                                                Zagadnienie jest trochę skomplikowane. Jasne że da się. Problem leży gdzieś indziej. Primo - nie wiemy czym jest całun bo nigdy go nie zbadano dogłębnie. Secundo - jeśli w całun był owinięty Jeshua to co spowodowało wytworzenie obrazu? Tu mamy dwie kwestie czy była to ta konkretna osoba i jak. Tercio - jeśli całun pochodzi ze średniowiecza to jak go zrobiono. I tu chodzi o odtworzenie tego procesu.
                                                • easyblue Re: Dowód 02.01.12, 14:36
                                                  > Tu mamy dwie kwestie czy była to ta konkretna osoba i jak.
                                                  Nie ma znaczenia czy to był Jezus czy jakikolwiek inny człowiek. Dla mnie nie ma cudów w powszechnym rozumieniu tego słowa - to kwestia nauki. Najważniejsze jest dowieźć /o ile jest to zgodne z faktami/, ze całun powstał w wypadku... zbiegu "cudownych"okoliczności?
                                                  Przyszedł mi do glowy samozapłon ciała - tłumaczenia nauki są daleko niewystarczajace. Jednocześnie jednak takie zdarzenia wciąż mają miejsce a nikt do badania tegoż sie nie kwapi, a nauka zadowala się trochę jednak prymitywnymi tłumaczeniami. Całun jest popularny i można na nim wyrobić sobie nazwisko. Ważne, że zacznie się dowodzić swoich racji.
                                                • chasyd_666 Re: Dowód 02.01.12, 22:13
                                                  > nie wiemy czym jest całun bo nigdy go nie zbadano dogłębnie

                                                  Naprawdę ? A badania STURP ?
                                            • 6burakow Re: Dowód 01.01.12, 20:11
                                              chasyd_666 napisał:

                                              > Udowodnij

                                              nie ma powodu udowadniac czegokolwiek takim co wierza w faktyczne czarownice. A jak Ty, easyblue? Twoje argumenty to czarna magia. Chasyd juz zbiera drewno na stosik.
                                        • k_a_p_p_a Re: Dowód 31.12.11, 00:03
                                          easyblue napisała:

                                          > W 2005 Raymond Rogers, szef zespołu badawczego z Los Alamos z 1978 roku, opu
                                          > blikował w specjalistycznym piśmie „Thermochimica Acta” [u]wyniki b
                                          > adań,

                                          Nawet nie wiesz, na co się powołujesz. Nie opublikował wyników, ale wydał komunikat, wyśmiany przez świat nauki. Jeśli dysponujesz linkiem do wyników badań, to poproszę.

                                          > W roku 2008 ukazały się dwie prace kwestionująca datowanie C14 z 1988 roku R
                                          > 11; rozszerzona praca Benforda i Marino[16] oraz praca Roberta Villarreala[17].

                                          Prace wydane w formie książkowej, poza naukowym obiegiem peer review, bez naukowej wartości. Jeśli posiadasz jakikolwiek dowód na opublikowanie ich "rewelacji w czasopiśmie naukowym, to poproszę o przedstawienie.

                                          > W tym samym 2008 roku prof. Christopher Ramsey, kierownik wydziału Radiocarbon
                                          > Accelerator Unit na Uniwersytecie w Oksfordzie, przeprowadził badania w celu po
                                          > nownego ustalenia daty powstania całunu turyńskiego. Wyniki nie dały jednozn
                                          > acznej odpowiedzi, ponieważ analizy niektórych próbek wskazywały na średniowiec
                                          > ze, a innych na czas od I w. p.n.e. do I w. n.e. (może to sugerować zanieczyszc
                                          > zenie tkaniny pochodzącej z I w. n.e. poprzez późniejsze naprawy płótna
                                          )[18
                                          > ][19].

                                          A co naprawdę napisał Ramsey:
                                          However there are also a number of reasons to think that carbon monoxide contamination is not likely to have had a significant effect:

                                          Carbon monoxide is only present in very low concentrations in the atmosphere.
                                          Carbon monoxide is not very reactive and would not be expected in normal circumstances to react with a long chain polymer like cellulose in linen.
                                          No contamination like this has been detected before, even on very old samples (up to the 50,000 year limit of radiocarbon) which would be much more severely affected.

                                          Jednakże istnieje również wiele powodów by sądzić, że nie jet prawdopodobne, aby zanieczyszczenie tlenkiem węgla miało znaczący wpływ:

                                          Tlenek węgla jest obecny tylko w bardzo niskich stężeniach w atmosferze.
                                          Tlenek węgla jest bardzo reaktywny i nie należy się spodziewać w normalnych warunkach reaguje z długim łańcuchem polimeru celulozy jak w płótnie
                                          Brak zanieczyszczeń,w innych, nawet bardzo starych próbkach , do 50.000 lat



                                          So far the linen samples have been subjected to normal conditions (but with very high concentrations of carbon monoxide). These initial tests show no significant reaction - even though the sensitivity of the measurements is sufficient to detect contamination that would offset the age by less than a single year. This is to be expected and essentially confirms why this sort of contamination has not been considered a serious issue before.

                                          Dotychczas próbki płótna zostały poddane badaniu w normalnych warunkach (ale z bardzo wysokie stężenia tlenku węgla). Te wstępne badania nie wykazują żadnych istotnych reakcji - nawet jeśli czułość pomiarów jest wystarczająca do wykrycia zanieczyszczeń, które mogłyby zrównoważyć różnice wieku do mniej niż jednego roku. To w zasadzie potwierdza, dlaczego tego rodzaju zanieczyszczenia nie zostało uznane za poważny problem

                                          As yet there is no direct evidence for this - or indeed any direct evidence to suggest the original radiocarbon dates are not accurate.

                                          Jak dotąd nie ma bezpośrednich dowodów na to, że oryginalne datowania radiowęglowe nie są dokładne.


                                          > A tak z ciekawości - skoro w średniowieczu powstał całun, to dlaczego do dziś w
                                          > ciąz nie mamy bladego pojęcia w jaki sposób powstał? Mamy tak bardzo rozwiniętą
                                          > naukę, a fałszerstwa średniowiecznego nie potrafimy obnażyć? Nie wymagam od na
                                          > uki, by stwierdziła, ze w cudowny sposób powstał, ale ci, którzy krzyczą że jes
                                          > t on falsyfikatem jest dadzą choć jeden dowód, przekonujacy, a nie domysły. Nie
                                          > ch przeprowadzą doświadczenia które wykażą, że takie płótna mozńa produkowac na
                                          > kopy bez większego problemu i kazdy moze sobie całun z własnym wizerunkiem zał
                                          > atwić. Nikt nie potrafi tego, choć wielu próbowało. Skoro jak twierdzisz to fa
                                          > łszerstwo, to jaki geniusz średniowieczny byłby w stanie to wymyślić, że wciąż
                                          > zagina wielkie umysły XXI wieku? Znasz drugi taki przypadek?

                                          Panienko, takich całunów w średniowieczu produkowano na kopy:))
                                          • easyblue Re: Dowód 31.12.11, 12:10
                                            > Panienko, takich całunów w średniowieczu produkowano na kopy:))
                                            Więc musiała by to być powszechna metoda produkcji - nieprawdaż. W jaki więc cudowny sposób współczesna nauka nawet nie zbliżyła sie do rozwiązania zagadki??

                                            Poza tym, chłopcze, tamte całuny pozostawiają wiele, wiele do życzenia, ponieważ wyglądały całkiem inaczej niz turyński. Jedyna zbieżność to nazwa - całun.
                                            • tanebo Re: Dowód 31.12.11, 12:41
                                              Sęk w tym że tkanina raczej nie przetrwa tak długo. Ale są wyjątki adonai.pl/cuda/?id=27 Całunów też było kilka. Ale teiści tak już mają. Po kościołach krążą drzazgi z krzyża. Jeśli by połączyć je w jedną całość uzbierałoby się ze 20 krzyży.
                                            • k_a_p_p_a Re: Dowód 31.12.11, 12:50
                                              easyblue napisała:

                                              > > Panienko, takich całunów w średniowieczu produkowano na kopy:))
                                              > Więc musiała by to być powszechna metoda produkcji - nieprawdaż.

                                              Nieprawdaż.

                                              > W jaki więc cudowny sposób współczesna nauka nawet nie zbliżyła sie do rozwiązania >zagadki??

                                              Bo nauka nie zajmuje się tą "zagadką". Raz, jak się zajęła w poważny sposób, to szybciutko wykazała, że całun pochodzi ze średniowiecza. Od tamtej pory KK jak ognia unika zbliżenia się naukowca do całunu:))

                                              > Poza tym, chłopcze, tamte całuny pozostawiają wiele, wiele do życzenia, poniewa
                                              > ż wyglądały całkiem inaczej niz turyński. Jedyna zbieżność to nazwa - całun.

                                              A może to turyński całun pozostawia wiele do życzenia, ponieważ wygląda całkiem inaczej niż tamte? A na marginesie- który z "tamtych" wygląda bądź wyglądał "inaczej" i co przez to rozumiesz?

                                              Dręczy mnie również wspomniana przez ciebie sprawa kobiety o podwójnym DNA, podasz wreszcie źródło swojej "wiedzy"?
                                              • 6burakow Re: Dowód 01.01.12, 01:47
                                                Sprawdz haslo "chimera" w angielskiej wiki. Podanych jest pare odnosnikow i ogolna terminologia.
                                                • tanebo Re: Dowód 01.01.12, 02:08
                                                  Chyba masz na myśli ten przypadek: abcnews.go.com/Primetime/story?id=2315693#.Tv-vb9TbioU Chimera sama w sobie to ciekawy przypadek. Wg "teorii" antyaborcjonistów zygota ma duszę to czy chimera ma dwie dusze?
                                                  • chasyd_666 Re: Dowód 01.01.12, 14:50
                                                    >Wg "teorii"
                                                    antyaborcjonistów zygota ma duszę

                                                    O, a skąd to wziąłeś ?... :)
                                                • k_a_p_p_a Re: Dowód 01.01.12, 14:05
                                                  6burakow napisał:

                                                  > Sprawdz haslo "chimera" w angielskiej wiki. Podanych jest pare odnosnikow i ogo
                                                  > lna terminologia.

                                                  No i popsułeś zabawę, a chciałem zobaczyć, dokąd panna zajedzie na swojej ignorancji.
                                                  • easyblue Re: Dowód 01.01.12, 20:00
                                                    Niestety nie natrafiłam na ślad tamtej obejrzanej historii, ale widzę, że niepotrzebnie szukalam, bo chłopczyk sam się dokształcił, choć wcześniej dopytywał i dopytywał.
                                                  • k_a_p_p_a Re: Dowód 01.01.12, 21:30
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Niestety nie natrafiłam na ślad tamtej obejrzanej historii,

                                                    Oczywiście, że nie natrafiłaś. To dla ciebie za trudne.
                                                  • easyblue Re: Dowód 02.01.12, 20:00
                                                    > To dla ciebie za trudne.
                                                    Być może. Dla ciebie za trudne jest pojąć rzeczy, które nie mieszczą się w twoich wąskich horyzontach.
                                          • chasyd_666 Re: Dowód 03.01.12, 21:53
                                            k_a_p_p_a napisał:
                                            > Nawet nie wiesz, na co się powołujesz. Nie opublikował wyników, ale wydał komun
                                            > ikat, wyśmiany przez świat nauki.

                                            Udowodnij ! :)
                                            Nasz ateistyczny trol znów się ośmieszył ? :
                                            www.shroud.it/ROGERS-3.PDF
                                            www.shroud.com/pdfs/textevid.pdf
                                            > Prace wydane w formie książkowej, poza naukowym obiegiem peer review, bez nauko
                                            > wej wartości.

                                            Trol o tym nie wie, ale wartość naukowa zależy od zawartości merytorycznej

                                            > > W tym samym 2008 roku prof. Christopher Ramsey, kierownik wydziału Radioc
                                            > arbon
                                            > > Accelerator Unit na Uniwersytecie w Oksfordzie, przeprowadził badania w c
                                            > elu po
                                            > > nownego ustalenia daty powstania całunu turyńskiego. [u]Wyniki nie dały j
                                            > ednozn
                                            > > acznej odpowiedzi, ponieważ analizy niektórych próbek wskazywały na średn
                                            > iowiec
                                            > > ze, a innych na czas od I w. p.n.e. do I w. n.e. (może to sugerować zanie
                                            > czyszc
                                            > > zenie tkaniny pochodzącej z I w. n.e. poprzez późniejsze naprawy płótna[/
                                            > u])[18
                                            > > ][19].
                                            >
                                            > A co naprawdę napisał Ramsey:

                                            Czy zaprzeczasz powyższemu ?

                                            [i]However there are also a number of reasons to think that carbon monoxide con
                                            > tamination is not likely to have had a significant effect:

                                            Podaj źródło , na które się powołujesz

                                            > Jednakże istnieje również wiele powodów by sądzić, że nie jet prawdopodobne, ab
                                            > y zanieczyszczenie tlenkiem węgla miało znaczący wpływ:

                                            Co ma 1 do 2 . ?...
                                            easyblue o zupie, a ty o d... :)

                                            > Panienko, takich całunów w średniowieczu produkowano na kopy:))

                                            Trolu, dlaczego ten 1 tak intryguje naukowców od kilkudziesięciu lat ?
                                            • kolter Re: Dowód 03.01.12, 21:57
                                              chasyd_666 napisał:


                                              > Trolu, dlaczego ten 1 tak intryguje naukowców od kilkudziesięciu lat ?

                                              Bo nie mogą dobrać mu się do dupy !!!
                                            • chasyd_666 Re: Dowód 03.01.12, 22:03
                                              badania.net/calun-turynski-przemilczane-fakty/
                                              Analiza stałych kinetycznych ubytku waniliny, posłużyła do stwierdzenia, że całun jest starszy niż wykazało datowanie radiowęglowe. Lignina jest substancją inkrustującą ściany komórkowe roślin i obecna jest w węzłach wzrostu włókien lnianych. Wanilina jest jednym z produktów naturalnej degradacji ligniny. Tkaniny pochodzące z 1260 roku powinny w swoim składzie posiadać około 37% waniliny.

                                              Pozytywne wyniki na obecność waniliny dają testy dla wszystkich średniowiecznych tkanin gdzie można zaobserwować ligninę, podobnie jak włókna profesora Raesa. Całkowity brak tej substancji w pozostałych częściach całunu sugeruje, że jest dużo starszy. Kompletna utrata waniliny z tego rodzaju płótna następuje po około 1319 latach w przypadku przechowywania go w temperaturze 25oC. Kiedy obniżymy temperaturę o zaledwie 5oC czas ten wydłuża się do ponad 3 tysięcy lat.

                                              Nawet pożar z 1532 roku nie mógłby wpłynąć drastycznie na zawartość waniliny, ponieważ temperatura nie oddziaływała równomiernie na całą powierzchnię poskładanego płótna. Waniliny nie wykryto na żadnym fragmencie całunu ani w innych bardzo starych tkaninach, a zatem całun nie mógł zostać wyprodukowany w średniowieczu.

                                              Rogers wykrył w pobranych do datowania próbkach obecność barwników. Wskazują na to nie tylko mikroskopowe obserwacje pojedynczych włókien ale również elementarna analiza chemiczna. Barwniki były najprawdopodobniej nakładane poprzez wcieranie w dosztukowany fragment. Miało to na celu uzyskanie koloru jednolitego z resztą tkaniny. Niektóre obszary włókien nie są zabarwione, wskazując miejsce splotu.

                                            • k_a_p_p_a Re: Dowód 03.01.12, 22:08
                                              > k_a_p_p_a napisał:
                                              > > Nawet nie wiesz, na co się powołujesz. Nie opublikował wyników, ale wydał
                                              > komun
                                              > > ikat, wyśmiany przez świat nauki.
                                              >
                                              > Udowodnij ! :)
                                              > Nasz ateistyczny trol znów się ośmieszył ? :
                                              > www.shroud.it/ROGERS-3.PDF
                                              > www.shroud.com/pdfs/textevid.pdf

                                              Dzięki, potwierdzasz moje słowa.
                                              All of the microscopy and wet-chemical work was done in the author’s home laboratory

                                              > > Prace wydane w formie książkowej, poza naukowym obiegiem peer review, bez
                                              > nauko
                                              > > wej wartości.
                                              >
                                              > Trol o tym nie wie, ale wartość naukowa zależy od zawartości merytorycznej


                                              Zawartość merytoryczna oceniana jest w obiegu peer revew. Książkę może napisać i wydać każdy, nawet ty, głupku.


                                              >
                                              > Czy zaprzeczasz powyższemu ?

                                              Czyli czemu???

                                              > > Panienko, takich całunów w średniowieczu produkowano na kopy:))
                                              >
                                              > Trolu, dlaczego ten 1 tak intryguje naukowców od kilkudziesięciu lat ?

                                              Naukowców??? Naukowcy już się wypowiedzieli na temat tego prześcieradła. To kawałek szmaty ze średniowiecza.
                                              • chasyd_666 Re: Dowód 03.01.12, 22:40
                                                k_a_p_p_a napisał:

                                                Nie opublikował wyników, ale
                                                > wydał
                                                > > komun
                                                > > > ikat, wyśmiany przez świat nauki.
                                                > >
                                                > > Udowodnij ! :)

                                                Nadal nie udowodniłeś...

                                                > Zawartość merytoryczna oceniana jest w obiegu peer revew. Książkę może napisać
                                                > i wydać każdy,

                                                Owszem. Rzecz w tym , ateistyczny ciemniaku, że ty dogmatycznie negujesz wartość książki tylko dlatego, że nie była w "obiegu".
                                                I pomyśleć,że parę dni temu bezkrytycznie wierzyłeś w opinię średniowiecznego biskupa ... :))
                                                Tak wygląda twoja " racjonalność", ateistyczny hipokryto... :)

                                                > > Czy zaprzeczasz powyższemu ?
                                                >
                                                > Czyli czemu???

                                                Temu co zacytowałem.
                                                Nadal nie podałeś źródła i nie wyjaśniłeś związku...

                                                >Naukowcy już się wypowiedzieli na temat tego prześcieradła

                                                Badali go ponad 30 lat. wskaż inny taki Całun (ilu się doliczyłeś ? :))

                                                > To kaw
                                                > ałek szmaty ze średniowiecza.

                                                sam jesteś szmatą... i to bardzo głupią...
                                                • k_a_p_p_a Re: Dowód 03.01.12, 22:52
                                                  chasyd_666 napisał:

                                                  > k_a_p_p_a napisał:
                                                  >
                                                  > Nie opublikował wyników, ale
                                                  > > wydał
                                                  > > > komun
                                                  > > > > ikat, wyśmiany przez świat nauki.
                                                  > > >
                                                  > > > Udowodnij ! :)
                                                  >
                                                  > Nadal nie udowodniłeś...

                                                  Udowodnij, że czegoś nie udowodniłem:)))
                                                  >
                                                  > > Zawartość merytoryczna oceniana jest w obiegu peer revew. Książkę może na
                                                  > pisać i wydać każdy,
                                                  >
                                                  > Owszem. Rzecz w tym , ateistyczny ciemniaku, że ty dogmatycznie negujesz wartoś
                                                  > ć książki tylko dlatego, że nie była w "obiegu".

                                                  NIe. Neguję jej wartość dowodową, a to dlatego, że nie była w obiegu naukowym. Ani ty, ani ja nie potrafimy ocenić wagi dowodów. Ty w szczególności. Musi to zrobić świat naukowy w naukowym obiegu. A tę broszurkę napisało dwoje amatorów, tak dla przypomnienia.

                                                  > > Czyli czemu???
                                                  >
                                                  > Temu co zacytowałem.
                                                  > Nadal nie podałeś źródła i nie wyjaśniłeś związku...
                                                  >
                                                  > >Naukowcy już się wypowiedzieli na temat tego prześcieradła
                                                  >
                                                  > Badali go ponad 30 lat.

                                                  ???? Były trzy badania radiowęglowe, jednoznacznie i zgodnie oceniające wiek tkaniny na czas, kiedy "cudownie się odnalazł". I koniec. Nie było więcej żadnych badań. Te emerytowanego chemika którymi się podniecasz co farsa.

                                                  >wskaż inny taki Całun (ilu się doliczyłeś ? :))

                                                  Ty, a nie wypowiadałeś się czasem w kwestii liczby Jezusów?

                                • chasyd_666 Re: Dowód 30.12.11, 20:31
                                  > > Już nie chce mi się kol
                                  > > ejny raz wymieniać konkretnych, naukowych dowodów wykluczających możliwoś
                                  > ć, by
                                  > > ta tkanina była całunem pogrzebowym Jezusa

                                  Żądasz dowodów od innych, a sam ich nie dostarczasz - a w dodatku blefujesz... :)
                                  • k_a_p_p_a Re: Dowód 30.12.11, 20:51
                                    Ty, to jak było z tymi rączkami na siusiaku pomimo rigor mortis?
                                    I skąd wzięła się "krew" grupy AB, skoro ta grupa wyewoluowała dopiero ok 5 wieku ne?
                                    Dlaczego przednie odbicie "Jezusa" jest dłuższe niż tylne o 14 cm?
                                    Próbowałeś kiedyś ułożyć stopy tak jak to jest przedstawione na całunie?
                                    Dlaczego "Jezus" miał jedną rękę dłuższą od drugiej,
                                    Dlaczego "Jezus" ma usta nie pośrodku twarzy, lecz przesunięte w lewo
                                    Dlaczego ma rozpiętość ramion większą od swojego wzrostu.
                                    Dlaczego ma nienormalnie wydłużono palce dłoni, których długość wynosi czwartą część
                                    odległości między czubkiem dłoni a łokciem, podczas gdy u normalnych ludzi waha się między 1/5 a 1/6 tej odległości?
                                    Dlaczego "krew" na całunie nie jest czarna, jak każda porządna zastarzała krew, a jest ślicznie czerwona, jak każda czerwona farba?
                                    Dlaczego oczy "Jezusa" na całunie są nie są po środku pionowej długości czaszki, jak u ludzi, ale są wyżej, tak jak na malowidłach z okresu, w którym powstał całun?
                                    Twoi "naukowcy" odpowiedzieli na te pytania?
                                    • easyblue Re: Dowód 30.12.11, 22:25
                                      Czytałeś to, co napisałeś??

                                      > I skąd wzięła się "krew" grupy AB, skoro ta grupa wyewoluowała dopiero ok 5 wie
                                      > ku ne?
                                      Podaj mi naukowe dowody, ze nie miała prawa istnieć wcześniej.

                                      > Dlaczego przednie odbicie "Jezusa" jest dłuższe niż tylne o 14 cm?
                                      Bo jeżeli wizerunek pojawił sie wskutek jakiegoś tam wyładowania, to jest to jak najbardziej mozliwe. Chyba wiesz co to fotografia.

                                      > Próbowałeś kiedyś ułożyć stopy tak jak to jest przedstawione na całunie?
                                      Ciało zmarłego było sztywne. I jak dobrze pewnie wiesz, było to ciało człowieka przybitego do krzyża. A przybija się w specyficzny sposób.

                                      > Dlaczego "Jezus" miał jedną rękę dłuższą od drugiej,
                                      Poprosze o dowody. Samo to, ze tobie wydaje się dłuższa jest mało przekonujace.

                                      > Dlaczego "Jezus" ma usta nie pośrodku twarzy, lecz przesunięte w lewo
                                      Chyba kpisz. Od kiedy twarz człowieka jest idealnie symetryczna?

                                      > Dlaczego ma rozpiętość ramion większą od swojego wzrostu.
                                      Poprosze o dowody.

                                      > Dlaczego ma nienormalnie wydłużono palce dłoni, których długość wynosi czwartą
                                      > część
                                      > odległości między czubkiem dłoni a łokciem, podczas gdy u normalnych ludzi waha
                                      > się między 1/5 a 1/6 tej odległości?
                                      Bo moja kuzynka ma 6 palców.

                                      > Dlaczego "krew" na całunie nie jest czarna, jak każda porządna zastarzała krew,
                                      > a jest ślicznie czerwona, jak każda czerwona farba?
                                      kiedykolwiek stwierdzono, że ślady "krwi" powstały przy użyciu sztucznego barwnika?

                                      > Dlaczego oczy "Jezusa" na całunie są nie są po środku pionowej długości czaszki
                                      > , jak u ludzi, ale są wyżej, tak jak na malowidłach z okresu, w którym powstał
                                      > całun?
                                      A dlaczego nie nauczyłeś sie pisać prawidłowo: "pośrodku", a nie "po środku"?
                                      Równie dobrze mozńa przyjać, zę murzyni pochodzą od małp, a dokłądnie te są ich prawie bezpośrednimi przodkami /po mieczu?/ skoro jest tak uderzające podobieństwo między nimi.
                                      • tanebo Re: Dowód 30.12.11, 22:49
                                        easyblue napisała:
                                        Podaj mi naukowe dowody, ze nie miała prawa istnieć wcześniej.
                                        Mówiąc prostu - grupa AB to wynik ambicji Czyngis Chana. Dowodem młodego wieku grupy AB jest jej nikłe występowanie.
                                        > > Dlaczego przednie odbicie "Jezusa" jest dłuższe niż tylne o 14 cm?
                                        > Bo jeżeli wizerunek pojawił sie wskutek jakiegoś tam wyładowania, to jest to ja
                                        > k najbardziej mozliwe. Chyba wiesz co to fotografia.
                                        Fotografia twoich pleców będzie się różnić od fotografii przodu o 14 cm?
                                        > > Próbowałeś kiedyś ułożyć stopy tak jak to jest przedstawione na całunie?
                                        > Ciało zmarłego było sztywne. I jak dobrze pewnie wiesz, było to ciało człowieka
                                        > przybitego do krzyża. A przybija się w specyficzny sposób.
                                        Stężenie pośmiertne jest procesem który trwa kilka godzin i zaczyna się od góry ciała (czyli od głowy). Jezus umarł o 15-tej. Pochowano go przed zmrokiem. Stężenie pośmiertne nie zdążyłoby więc zajść. Nie mogę odnieś się do reszty twojego wywodu ponieważ jest to tylko mieszanka demagogi i unikania odpowiedzi.
                                        • k_a_p_p_a Re: Dowód 30.12.11, 23:01
                                          Mała poprawka:

                                          tanebo napisał:



                                          > Stężenie pośmiertne jest procesem który trwa kilka godzin i zaczyna się od góry
                                          > ciała (czyli od głowy). Jezus umarł o 15-tej. Pochowano go przed zmrokiem. Stę
                                          > żenie pośmiertne nie zdążyłoby więc zajść.

                                          Mogło. Stężenie pośmiertne u osoby uprzednio torturowanej i zamęczonej na śmierć następuje bardzo szybko, w ciągu dwóch godzin. Błąd średniowiecznego graficiarza polega na tym, że z przodu przedstawił postać tak, jak była malowana na innych obrazach z ukrzyżowania, a więc z dziwacznie skrzyżowanymi stopami, a pozycja taka jest możliwa jedynie ze zgiętymi nogami w kolanach. Natomiast na obrazie "pleców" nogi postaci leżą grzecznie i równo.

                                          > Nie mogę odnieś się do reszty twojeg
                                          > o wywodu ponieważ jest to tylko mieszanka demagogi i unikania odpowiedzi.

                                          Inaczej też tego nie nazwę.
                                    • chasyd_666 Re: Dowód 03.01.12, 22:22
                                      kappciu, czy aby nie strzelasz sobie w stopę ?... :)

                                      > Dlaczego przednie odbicie "Jezusa" jest dłuższe niż tylne o 14 cm?
                                      > Próbowałeś kiedyś ułożyć stopy tak jak to jest przedstawione na całunie?
                                      > Dlaczego "Jezus" miał jedną rękę dłuższą od drugiej,
                                      > Dlaczego "Jezus" ma usta nie pośrodku twarzy, lecz przesunięte w lewo

                                      Dlaczego twój mityczny genialny "średniowieczny fałszerz" (genialniejszy od naukowców w XXI wieku :)) popełnił tak prymitywne błędy ?... Potrafisz to wyjaśnić ? :)

                                      > I skąd wzięła się "krew" grupy AB, skoro ta grupa wyewoluowała dopiero ok 5 wie
                                      > ku ne?
                                      > Dlaczego "krew" na całunie nie jest czarna, jak każda porządna zastarzała krew,
                                      > a jest ślicznie czerwona, jak każda czerwona farba?

                                      To wreszcie krew czy farba ? Zdecyduj się :)

                                      > Twoi "naukowcy" odpowiedzieli na te pytania?

                                      kmiotku, twierdzisz, że zespół prof. Lazzaro to nie naukowcy ?...
                                      kmiotku, nie zrozumiałeś co było przedmiotem ich badań ?...
                                      • k_a_p_p_a Re: Dowód 03.01.12, 22:42
                                        chasyd_666 napisał:

                                        > kappciu, czy aby nie strzelasz sobie w stopę ?... :)
                                        >
                                        > > Dlaczego przednie odbicie "Jezusa" jest dłuższe niż tylne o 14 cm?
                                        > > Próbowałeś kiedyś ułożyć stopy tak jak to jest przedstawione na całunie?
                                        > > Dlaczego "Jezus" miał jedną rękę dłuższą od drugiej,
                                        > > Dlaczego "Jezus" ma usta nie pośrodku twarzy, lecz przesunięte w lewo
                                        >
                                        > Dlaczego twój mityczny genialny "średniowieczny fałszerz" (genialniejszy od nau
                                        > kowców w XXI wieku :)) popełnił tak prymitywne błędy ?... Potrafisz to wyjaśnić

                                        Nie potrafię. Za cholerę też nie potrafię jak można upierać się przy tezie, że płótno przedstawia ukrzyżowaną postać widząc tak elementarną fuszerkę.

                                        > > I skąd wzięła się "krew" grupy AB, skoro ta grupa wyewoluowała dopiero ok
                                        > 5 wie
                                        > > ku ne?
                                        > > Dlaczego "krew" na całunie nie jest czarna, jak każda porządna zastarzała
                                        > krew,
                                        > > a jest ślicznie czerwona, jak każda czerwona farba?
                                        >
                                        > To wreszcie krew czy farba ? Zdecyduj się :)

                                        Nie zrozumiałeś? to jest farba. A wiesz nieuku dlaczego te wszystkie wasze farbowane cuda, mięśnie sercowe i inne pierdoły zawsze podają grupę AB?
                                        I to jest dla ciebie zadanie domowe.
                                        >
                                        > > Twoi "naukowcy" odpowiedzieli na te pytania?
                                        >
                                        > kmiotku, twierdzisz, że zespół prof. Lazzaro to nie naukowcy ?...
                                        > kmiotku, nie zrozumiałeś co było przedmiotem ich badań ?...

                                        To ty nie zrozumiałeś. Chcieli sobie zrobić całun laserem i nie wyszło.
                            • 6burakow Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 17:50
                              easyblue napisała:

                              > Nie jestem Ci w stanie niczego udowodnić, nawet t
                              > ego, że urodziła mnie moja matka, bo przecież: mogli mnie w szpitalu zamienić,
                              > mogła urodzić mnie obca kobieta a dokumenty sfałszowano, podrzucili mnie matce
                              > pod drzwi i mnie adoptowała, a przez całe życie wciskała mi ciemnotę etc, etc.

                              Udowodnic to jest bardzo latwo, wystarczy badanie DNA i bedziesz miala odpowiedz. Jest to teraz standardowa technika w kryminologii, ustaleniu ojcostwa itp. Podobnie mozna uzyc standardowych technik nauki zeby udowodnic ze calun nie moze byc prawdziwy. Tyle ze kk woli nie rozstrzygac tej kwestii. Tak jak jego owieczki ktore sie nie ucza i nie wyszly poza zrozumienie swiata Abrahama.
                              • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:34
                                Badania DNA nie są doskonałe. Są przypadki kobiet posiadających 2 komplety genów - wtedy badanie wykluczy, ze są ich matkami, zamiast potwierdzić. Inne DNA mają we krwi a inne np. w nabłonku wyściełajacym jamę macicy. Nauka tłumaczy to w ten sposób, iżna poczatku życia płodowego w łonie matki rozwijały się 2 płody, z których został wchłonięty przez bliźniaka.
                                Biała kobieta moze także urodzić czarne dziecko, choc ojcem jest biały człowiek. Ale wciąż będzie to jego dziecko, choc zewnętrznie podobieństwa nie będzie.
                                Oba te przypadki, gdyby wydarzyły się 100 lat temu skazały by obie kobiety - czy uwierzyłby im ktoś, że nie przyprawiałay rogów mężom?

                                > Podobnie mozna uzyc standardowych technik nauki zeby udowodnic ze calun nie moz
                                > e byc prawdziwy.
                                To wszystko gadka o niczym. Jeżeli obecnie nie mamy narzędzi pozwalających definitywnie określić, że jest tak nie inaczej, to wszelkie zapewnienia: jest - nie jest, są bez sensu.

                                I o ile moja wiedza na temat całunu pozwala mi domniemywać, ze do jego powstania mało prawdopodobne, by przyczynił się jakiś człowiek - fałszerz, o tyle trudno mi zrozumieć zarzuty. Niestety nie są mi znane publikacje wykluczające mozłiwość autentycznosći całunu. Bardzo chetnie bym się z nimi zapoznała.
                                • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 21:35
                                  easyblue napisała:

                                  > Badania DNA nie są doskonałe. Są przypadki kobiet posiadających 2 komplety genó
                                  > w - wtedy badanie wykluczy, ze są ich matkami, zamiast potwierdzić. Inne
                                  > DNA mają we krwi a inne np. w nabłonku wyściełajacym jamę macicy.

                                  Nabłonek macicy i jego DNA nie ma nic wspólnego z DNA płodu.

                                  > Biała kobieta moze także urodzić czarne dziecko, choc ojcem jest biały człowiek
                                  > . Ale wciąż będzie to jego dziecko, choc zewnętrznie podobieństwa nie będzie.
                                  > Oba te przypadki, gdyby wydarzyły się 100 lat temu skazały by obie kobiety - cz
                                  > y uwierzyłby im ktoś, że nie przyprawiałay rogów mężom?

                                  A tu to już odjazd. Albo kobieta, albo mężczyzna, albo, co najbardziej prawdopodobne, oboje byli mulatami.

                                  > I o ile moja wiedza na temat całunu pozwala mi domniemywać, ze do jego powstani
                                  > a mało prawdopodobne, by przyczynił się jakiś człowiek

                                  Podziel się tą wiedzą. Wrzuć wyniki badań.
                                • 6burakow Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 02:00
                                  easyblue napisała:

                                  > Badania DNA nie są doskonałe.

                                  Nie sa, zaden test naukowy nie jest doskonaly ale to nie znaczy ze sa bezwartosciowe. Nauka poprzez wysuwanie hipotez i ich testowanie nieustannie sie rozwija i tlumaczy coraz wiecej. Czy teoria ewolucji jest absolutnie udowodniona? Nie, ale jest tyle faktow w zgodzie z nia ze nie mozna powaznie watpic w jej prawdziwosc.

                                  Podalas przyklad ze byloby trudno udowodnic ze jestes corka swojej matki. Jesli przetestujesz probki DNA i wyjdzie zgodnosc to jest to bardzo dobry argument ze jestes. Powtorze: bardzo dobry naukowy argument. Czy mozesz zaproponowac scenariusz gdzie taka konkluzja bylaby nieprawdziwa?

                                  Nie wiem co ma do rzeczy i do DNA opowiadanie o czarnych dzieciach. Chcesz powiedziec ze odpowiedni gen wzial sie z powietrza?

                                  > Jeżeli obecnie nie mamy narzędzi pozwalających defi
                                  > nitywnie określić, że jest tak nie inaczej, to wszelkie zapewnienia: jest - nie
                                  > jest, są bez sensu.

                                  Mamy wiele narzedzi. Test przeprowadzony poprzednio na radioaktywny wegiel jest dobrym testem i jego wynik jest poprawny: pobrana probka byla sredniowieczna. Dopiero znacznie po tescie ktos zasugerowal ze przetestowany kawalek tkaniny byl dosztukowany do "oryginalnego" calunu. Badanie mikroskopowe pozwoli ustalic co jest wiekszoscia calunu a co zostalo dosztukowane. Przetestowanie "oryginalnego" calunu dostarczy poprawnej odpowiedzi.

                                  Byc moze mozna by przetestowac krew na calunie. Co bys powiedziala jesli jest to krew kurczaka?
                                  • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 11:36
                                    > Nie wiem co ma do rzeczy i do DNA opowiadanie o czarnych dzieciach. Chcesz powi
                                    > edziec ze odpowiedni gen wzial sie z powietrza
                                    Były przypadki /całkiem niedawno zresztą/ gdy biała kobieta rodziła czarne dziecko. Ojciec też był biały. I dopiero badania DNA potwierdziły, że są jego rodzicami, nie odwrotnie.

                                    > Jesli
                                    > przetestujesz probki DNA i wyjdzie zgodnosc to jest to bardzo dobry argument z
                                    > e jestes.
                                    Ależ oczywiście. Jednak w przypadku, gdy testy wykluczają rodzicielstwo matki, są powtarzane wiele razy , a kobieta dalej twierdzi, ze sama dzieci rodziła i to poczęte przez nią, coś tu nie pasuje. W końcu okazuje się że jednak jest matką, tylko zawiera dwa DNA. W ilu takich przypadkach nauka się myli i co z tego wynika?

                                    > Test przeprowadzony poprzednio na radioaktywny wegiel jest
                                    > dobrym testem i jego wynik jest poprawny: pobrana probka byla sredniowieczna.
                                    Powszechnie wiadomo, że próbka została pobrana była z miejsca dosztukowanego w okresie średniowiecza, czyli badanie było wykonane poprawnie, jednak próbka pochodziła ze "złego" miejsca. Złego nie dlatego, ze nie potwierdziła tego, co twierdzi kościół, a dlatego, że dała fałszywą odpowiedź napytanie: autentyk czy falsyfikat. To jest woda na młyn dla przeciwników: jak badania /nawet ze współudziałem kościoła/ wychodzą negatywne, wszyscy sie cieszą, a jak pozytywne - rzuca się od razu kamieniami. Albo się przyjmuje, ze wszelkie badania dot. całunu są be, albo że ok. Mnie dziwiło, że wyszły negatywnie, ale nie odrzucałam ich lecz czekałam na wytłumaczenie, ktore zresztą dość szybko przyszło. Było wiarygodne. Uwierzyłam - było poparte dowodami.

                                    > Przetestowanie "oryginaln
                                    > ego" calunu dostarczy poprawnej odpowiedzi.
                                    Bardzo bym chciała by takie badania rzetelnie przeprowadzono. Myślę jednak że niezależnie od wyniku nie przekona to albo zwolenników, albo przeciwników.
                                    • 6burakow Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 15:16
                                      easyblue napisała:

                                      > Były przypadki /całkiem niedawno zresztą/ gdy biała kobieta rodziła czarne dzie
                                      > cko. Ojciec też był biały. I dopiero badania DNA potwierdziły, że są jego rodzi
                                      > cami, nie odwrotnie.

                                      Uzywasz tego przykladu na to ze badania DNA moga dac bledne wyniki. W knokluzji jednal stwierdzasz ze badania byly poprawne. To jak to jest: bledne czy poprawne?

                                      > Ależ oczywiście. Jednak w przypadku, gdy testy wykluczają rodzicielstwo matki,
                                      > są powtarzane wiele razy , a kobieta dalej twierdzi, ze sama dzieci rodziła i t
                                      > o poczęte przez nią, coś tu nie pasuje. W końcu okazuje się że jednak jest matk
                                      > ą, tylko zawiera dwa DNA. W ilu takich przypadkach nauka się myli i co z tego w
                                      > ynika?

                                      Znowu stwierdzasz ze badania ze badania DNA po poczatkowych niescislosciach daly poprawny wynik. Kazdy test mozna przeprowadzic w bledny sposob, kazda probka DNA moze byc zanieczyszczona. Tym niemniej badania DNA i ogolnie badania daja poprawne wyniki i MOZNA przeprowadzic je poprawnie. Dokladnie w taki sposob zostala stworzona nauka czyli wszystko co wiemy.

                                      Jesli chodzi o calun to da sie ustalic czy jest prawdziwy. Jedynym powodem ze takie testy nie byly przeprowadzone jest opor kk.

                                      > Powszechnie wiadomo, że próbka została pobrana była z miejsca dosztukowanego w
                                      > okresie średniowiecza, czyli badanie było wykonane poprawnie, jednak próbka poc
                                      > hodziła ze "złego" miejsca.

                                      Jesli bylo "powszechnie" wiadomo ze calun jest w czesci (?), duzej czesci (?), w calosci (?) zostal zrobiony w sredniowieczu to dlaczego pozwolono na pobranie probki ze "zlego" miejsca? Latwo odeprzec ten argument poprzez badania mikroskopowe wlukien calunu. Bez cienia watopliwosci da sie ustalic czy ktore wlokna sa takie same jak te na ktorych jest "odscisk ciala Chrystusa" i je przetestowac. Mozna dostac poprawna odpowiedz tyle ze kk jej nie chce.

                                      > Bardzo bym chciała by takie badania rzetelnie przeprowadzono. Myślę jednak że n
                                      > iezależnie od wyniku nie przekona to albo zwolenników, albo przeciwników.

                                      Nieprawda. Wiekszosc ludzi akceptuje wyniki naukowe i by zaakceptowala i ten. Tylko tacy co wierza w cuda upieraja sie przy swoim widzeniu swiata niezaleznie od rzeczywistosci.
                                      • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 18:42
                                        > Jesli bylo "powszechnie" wiadomo ze calun jest w czesci (?), duzej czesci (?),
                                        > w calosci (?) zostal zrobiony w sredniowieczu to dlaczego pozwolono na pobranie
                                        > probki ze "zlego" miejsca?
                                        Okazało się to po zakończeniu badań i to też nie od razu, bo nie wierzono, że cokolwiek co całunu zostalo dosztukowane. Właśnie dlatego zdecydowano, ze badania należy powtórzyć, ale Watykan nie chciał zgodzić się na pobranie kolenych próbek.
                                        Poza tym logiczne jest, że do badania wzięto fragment z brzegu tkaniny, a nie ze srodka. Też nie pozwoliłabym zniszczyć obrazu przypisywanego np.Gauguinowi tylko dlatego, że ktoś chciałby dla swojego widzimisię potwierdzić swoje rewelacje. Gdyby powszechnie uznawany był za oryginalny, to nie widziałabym w tym sensu.

                                        > Latwo odeprzec ten argument poprzez badania mikrosk
                                        > opowe wlukien calunu.
                                        I niestety, argument się potwierdził - ubytek płótna został dosztukowany.
                                        badania.net/calun-turynski-przemilczane-fakty/
                                        > Uzywasz tego przykladu na to ze badania DNA moga dac bledne wyniki. W knokluzji
                                        > jednal stwierdzasz ze badania byly poprawne.
                                        Bo wynik nie potwierdzał rzeczywistości - kobieta BYŁA matką dzieci, jednak badania to zdecydowanie wykluczyły. Były wykonane poprawnie, jednak próbka /wskutek niewiedzy-niezawinionej/ została pobrana ze złego miejsca. Czyli wynik był dobry i zły jednocześnie.
                                        > Tym niemniej badania DNA i ogolnie badania daja p
                                        > oprawne wyniki i MOZNA przeprowadzic je poprawnie.
                                        W przypadku owej kobiet badania zostały przeprowadzone poprawnie, ale wykluczyły prawdę. Ponieważ po tamtej historii to, co kiedyś było czystą teorię potwierdziło się w praktyce, dziś kobiety mogą w przypadku, gdy wykluczy sie ich macierzyństwo, zwrócić sie o pobranie próbki do badania z macicy, a nie klasycznie - z jamy ustnej.
                                      • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 20:45
                                        > Nieprawda. Wiekszosc ludzi akceptuje wyniki naukowe i by zaakceptowala i ten.

                                        Akceptujesz wyniki włoskich naukowców ?... :)
                                        • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 21:07
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > > Nieprawda. Wiekszosc ludzi akceptuje wyniki naukowe i by zaakceptowala i
                                          > ten.
                                          >
                                          > Akceptujesz wyniki włoskich naukowców ?... :)

                                          Jakie wyniki? Te?
                                          www.opticsinfobase.org/abstract.cfm?URI=ao-47-9-1278
                                          Już ci złamasie pomruk na Nauce wyjaśnił, a ty nadal brniesz w swoje kłamstwa:
                                          Niestety z abstraktu nie wynika to, o czym pisałeś - że "wynika z badań że nie został stworzony ręką ludzką". Wynika z niego że autorzy usiłowali uzyskać taki wizerunek przy użyciu laserów. udało im się to przy zachowaniu pewnych parametrów napromieniowania. Stąd uważają że istnieje możliwość że został on utworzony przez kierunkowe naświetlenie nadfioletem. Nic nie ma o możliwosci czy niemożności powstania obrazu w inny sposób. I tyle.
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,32,131913472,131931368,Re_Calun_Turynski_ostatnie_badanie_naukowcow.html
                                          • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 16:47
                                            > Już ci złamasie pomruk na Nauce wyjaśnił, a ty nadal brniesz w swoje kłamstwa:

                                            Złamany ch..., udowodnij mi kłamstwo !

                                            Nic nie ma o możliwosc
                                            > i czy niemożności powstania obrazu w inny sposób.
                                            I tyle. [/i]

                                            Złamany ch... ,wskaż inny sposób - zgodny z nauką !
                                    • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 17:00
                                      easyblue napisała:

                                      > > Nie wiem co ma do rzeczy i do DNA opowiadanie o czarnych dzieciach. Chces
                                      > z powi
                                      > > edziec ze odpowiedni gen wzial sie z powietrza
                                      > Były przypadki /całkiem niedawno zresztą/ gdy biała kobieta rodziła czarne dzie
                                      > cko. Ojciec też był biały. I dopiero badania DNA potwierdziły, że są jego rodzi
                                      > cami, nie odwrotnie.

                                      A co odwrotnie miało być?


                                      >
                                      > > Jesli
                                      > > przetestujesz probki DNA i wyjdzie zgodnosc to jest to bardzo dobry argum
                                      > ent z
                                      > > e jestes.
                                      > Ależ oczywiście. Jednak w przypadku, gdy testy wykluczają rodzicielstwo matki,
                                      > są powtarzane wiele razy , a kobieta dalej twierdzi, ze sama dzieci rodziła i t
                                      > o poczęte przez nią, coś tu nie pasuje. W końcu okazuje się że jednak jest matk
                                      > ą, tylko zawiera dwa DNA. W ilu takich przypadkach nauka się myli i co z tego w
                                      > ynika?

                                      No właśnie, w ilu przypadkach? Ja swoim zwyczajem poproszę o jeden.
                                      • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 19:04
                                        > Ja swoim zwyczajem poproszę o jeden.
                                        Już czytałeś.

                                        Nauka jest w pewnym sensie jak ewolucja - na chwilę obecna wiemy to i tamto. Za chwilę następuje odkrycie i wszystko musimy na nowo układać. Mitochondria też nie były brane na poważnie - nie pasowały do układanki. Takich niepasujących elementów w nauce jest sporo - są odrzucane, bo nie pasują. Naukowcy boją sie zaryzykowac swoją karierę i reputację badaniami nad czymś, co dla ogółu jest dziwne i trąci wariactwem. Ale jednak powstał program SETI i nikt się z niego nie śmieje.
                                        • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 19:12
                                          easyblue napisała:

                                          > > Ja swoim zwyczajem poproszę o jeden.
                                          > Już czytałeś.
                                          >
                                          > Nauka jest w pewnym sensie jak ewolucja - na chwilę obecna wiemy to i tamto.

                                          Doczekam się na ten jeden przykład kobiety o podwójnym DNA?
                                          Nie opowiadaj mi bajek o macicach, mitochondriach i swoim wyobrażeniu nauki, bo ja już zdążyłem się przekonać, jak wyobrażasz sobie naukę. Podaj ten jeden przykład.
                          • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:41
                            > Konkretnie- kto, gdzie jak potwierdził. Bo jak na razie to jak radio Erewań- kt
                            > oś, gdzieś coś, komuś.

                            Naukowcy potwierdzili, że obraz na Całunie nie został stworzony przez człowieka...
                            • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:42
                              chasyd_666 napisał:

                              > > Konkretnie- kto, gdzie jak potwierdził. Bo jak na razie to jak radio Erew
                              > ań- kt
                              > > oś, gdzieś coś, komuś.
                              >
                              > Naukowcy potwierdzili, że obraz na Całunie nie został stworzony przez człowi
                              > eka
                              ...

                              UFO ?
                            • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:50
                              chasyd_666 napisał:

                              > > Konkretnie- kto, gdzie jak potwierdził. Bo jak na razie to jak radio Erew
                              > ań- kt
                              > > oś, gdzieś coś, komuś.
                              >
                              > Naukowcy potwierdzili, że obraz na Całunie nie został stworzony przez człowi
                              > eka
                              ...

                              Podrzuć więc naukową publikację w naukowym piśmie podpisaną przez naukowców. Będzie o czym gadać, bo na razie nie ma o czym.
                              • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 11:16
                                > Podrzuć więc naukową publikację w naukowym piśmie podpisaną przez naukowców

                                Jeśli zakładasz, że zespół naukowców włoskich to banda idiotów - to możesz łatwo sam wyjść na idiotę... :)

                                "Włoscy naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów, które ich zdaniem udowodniły, że ślady na Całunie - jakoby pozostawione przez ciało Jezusa - nie mogły zostać sfałszowane przy użyciu technologii dostępnej w okresie Średniowiecza.

                                ”Podwójne odbicie (z przodu i z tyłu) sylwetki torturowanego i ukrzyżowanego mężczyzny, ledwie widoczne na lnianym płótnie całunu turyńskiego, ma tak osobliwe właściwości fizyczne i chemiczne, że tego rodzaju plam… nie można otrzymać w laboratorium”, orzekli eksperci z włoskiej Krajowej Agencji na rzecz Nowych Technologii, Energii i Zrównoważonego Rozwoju.

                                Naukowcy starali się ”zidentyfikować fizyczne i chemiczne procesy, zdolne do wygenerowania barwy zbliżonej do tej na płótnie”. Doszli do wniosku, że ślady o podobnym odcieniu, fakturze oraz głębokości można uzyskać wyłącznie za pomocą ultrafioletowych laserów wysyłających bardzo krótkie impulsy świetlne."

                                • ultimate.strike Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 12:12
                                  Dlatego też pytałem, po jakiego grzyba Bóg katolicki przy pomocy laserów uv malował obrazki? Umiesz podać jakikolwiek prawdopodobny i wiarygodny motyw przyświecający popełnieniu tego czynu?
                                  • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 18:16
                                    ultimate.strike napisał:

                                    > Dlatego też pytałem, po jakiego grzyba Bóg katolicki przy pomocy laserów uv mal
                                    > ował obrazki?

                                    Zanim zadasz głupie pytanie - pomyśl 3 razy :)
                                    • tanebo Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 18:28
                                      Odpowiedz na pytanie: po co Bój stworzył Całun? Czyżbyś nie potrafił? Powiedzmy że pewien ciąg logiczny jest spełniony. Genesis, wąż, grzech pierworodny, ofiara, wniebowstąpienie. Czym zatem jest Całun skoro jest tak ważny? Nie jest tam jakimś słowem zasłyszanym lub nie przez ludzi którzy byli na poziomie umysłowym Papuasów. Jest materialnym artefaktem. Czym zatem jest? Pomyłką Boga? Czy może Bogu przyświecał jakiś cel gdy go podrzucił?
                                      • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 18:37
                                        tanebo napisał:
                                        Czym zatem jest? Pomyłką Boga? Czy może
                                        > Bogu przyświecał jakiś cel gdy go podrzucił?

                                        Pewno zapomniał to o czym mówił Mojżeszowi z 13-15 wieków prędzej ; Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą."
                                  • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 20:38
                                    A kto przy pomocy laserów malował obraz na Całunie ? średniowieczny fałszerz ?... :)
                                • 6burakow Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 15:22
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > Naukowcy ... doszli do wniosku,
                                  > że ślady o podobnym odcieniu, fakturze oraz głębokości można uzyskać wyłącznie
                                  > za pomocą ultrafioletowych laserów wysyłających bardzo krótkie impulsy świetlne
                                  > ."

                                  To jak to jest, Chasyd? czy te plamy powstaly poprzez owiniecie czyjegos ciala czy przez naswietlanie laserami?
                                  • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 18:37
                                    6burakow napisał:

                                    > chasyd_666 napisał:
                                    >
                                    > > Naukowcy ... doszli do wniosku,
                                    > > że ślady o podobnym odcieniu, fakturze oraz głębokości można uzyskać wyłą
                                    > cznie
                                    > > za pomocą ultrafioletowych laserów wysyłających bardzo krótkie impulsy św
                                    > ietlne
                                    > > ."
                                    >
                                    > To jak to jest, Chasyd? czy te plamy powstaly poprzez owiniecie czyjegos ciala

                                    Włącz mózg
                                    • 6burakow Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 19:48
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > Włącz mózg

                                      Mam wlaczony tyle ze chcialem dac Ci mozliwosc wytlumaczenie sprzecznosci w wypowiedziach. Jak do tej pory, w tym watku stwierdziles ze:
                                      (a) istnieja faktyczne czarownice
                                      (b) plamy na calunie turynskim zostal wyprodukowane poprzez naswietlanie laserami
                                      Bardzo pokretnie dziala Twoja logika.



                                      • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 21:54
                                        > > Włącz mózg
                                        >
                                        > Mam wlaczony

                                        Skoro już włączyłeś mózg , to przeczytaj jeszcze raz:

                                        > > Naukowcy ... doszli do wniosku,
                                        > > że ślady o podobnym odcieniu, fakturze oraz głębokości można uzyskać wyłą
                                        > cznie
                                        > > za pomocą ultrafioletowych laserów wysyłających bardzo krótkie impulsy św
                                        > ietlne
                                        > > ."
                                        >
                                        > To jak to jest, Chasyd? czy te plamy powstaly poprzez owiniecie czyjegos ciala



                                        >chcialem dac Ci mozliwosc wytlumaczenie sprzecznosci w wyp
                                        > owiedziach.

                                        Gdzie widzisz sprzeczność ?

                                        w tym watku stwierdziles ze:
                                        (a) istnieja faktyczne czarownice

                                        Nie słyszałeś o uprawianiu magii ? :)

                                        > (b) plamy na calunie turynskim zostal wyprodukowane poprzez naswietlanie lasera
                                        > mi

                                        Błąd - to nie ja , to naukowcy !

                                        > Bardzo pokretnie dziala Twoja logika.

                                        Udowodnij
                                        • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 22:03
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > > > Włącz mózg
                                          > >
                                          > > Mam wlaczony
                                          >
                                          > Skoro już włączyłeś mózg , to przeczytaj jeszcze raz:

                                          Ty w końcu użyj mózgu i zrozum ze ta cała szopka związana z kawałkiem szmaty , ma na celu promowanie waszych świąt !!
                                • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 16:54
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > > Podrzuć więc naukową publikację w naukowym piśmie podpisaną przez naukowc
                                  > ów
                                  >
                                  > Jeśli zakładasz, że zespół naukowców włoskich to banda idiotów - to możesz łatw
                                  > o sam wyjść na idiotę... :)

                                  Nie chcę twoich opinii o mnie. Miałeś podać opinię naukowców.

                                  > "Włoscy naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów, które ich zdaniem udowodni
                                  > ły, że ślady na Całunie - jakoby pozostawione przez ciało Jezusa - nie mogły zo
                                  > stać sfałszowane przy użyciu technologii dostępnej w okresie Średniowiecza.

                                  To nie jest opinia włoskich naukowców. To co najwyżej dziennikarska relacja o tej opinii. Poproszę oryginał.

                                  • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 17:19
                                    > Miałeś podać opinię naukowców.
                                    >

                                    Masz w artykule - aleś ty nudny...

                                    > To nie jest opinia włoskich naukowców.

                                    Udowodnij !

                                    > To co najwyżej dziennikarska relacja o t
                                    > ej opinii.

                                    Acha, teraz twierdzisz, że dziennikarz kłamie...Na jakiej podstawie ?! Znów chcesz wyjść na cymbała ?... :)
                                    • tanebo Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 17:21
                                      Nikt tego nie powiedział. Jest natomiast różnica między ploteczkami mojej sąsiadki a wynikami badań naukowych które można zweryfikować.
                                    • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 18:05
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > > Miałeś podać opinię naukowców.
                                      > >
                                      >
                                      > Masz w artykule - aleś ty nudny...

                                      Miała być opinia naukowców, a nie tytuł artykułu nie wiadomo skąd.

                                      > > To co najwyżej dziennikarska relacja o t
                                      > > ej opinii.
                                      >
                                      > Acha, teraz twierdzisz, że dziennikarz kłamie...Na jakiej podstawie ?!
                                      > Znów chcesz wyjść na cymbała ?... :)

                                      Twoja opinia jest bez znaczenia.

                                      > Udowodnij !

                                      Tak to się kończy jak ktoś bzdury wypisuje. Całun od początku został uznany za fałszerstwo.

                                      W 1370 biskup z Troyes Henri de Poitiers zabronił oddawania czci całunowi, uznając go za fałszywy. Jednym powodem decyzji biskupa był fakt, że istniało wówczas wiele takich samych całunów-relikwii (a powinien być tylko jeden), na przykład całun z Besançon (identyczny jak całun turyński, spalony jako "oszukańcza relikwia" w Paryżu dnia 5 prairiala roku II rewolucji francuskiej), całun z Brioude, całun z Cadouin (poświadczony wcześniej, niż turyński, bo na początku XIII wieku, zidentyfikowany jako fałszerstwo [ślady pisma arabskiego na płótnie] w 1934), całun z Kolonii, całun z Compiègne, całun z Lier, całun z Madrytu, całun z Mediolanu i inne.
                                      Zapewne całun turyński popadłby w zapomnienie, gdyby nie powtórne małżeństwo wdowy po Godfrydzie de Charny, Jeanne, która poślubiła Aymona de Genève, wuja ówczesnego papieża (włoskiego antypapieża) Klemensa VII. Ponieważ posiadanie ważnej relikwii oznaczało zwiększenie dochodów, Klemens VII pozwolił swemu wujowi w 1389 na ponowne umieszczenie całunu w kościele w Lirey. Ta decyzja papieża wywołała oburzenie biskupa z Troyes, Pierre'a d'Arcis, który zakazał oddawania czci całunowi, a do papieża napisał wyjaśnienie, iż całun jest relikwią fałszywą, zakazaną już przez poprzedniego biskupa. D'Arcis wyjaśnił, że całun jest zręcznym malowidłem wykonanym (aby zwiększyć napływ pielgrzymów i dochody) przez malarza, który jest osobiście znany biskupowi.


                                      > Całun od początku uważany był jako prawdziwy, czyli to Ty powinieneś dowieźć, ż
                                      > e to falsyfikat. Póki badania nie wykluczą takiej mozliwości, jest prawdziwy.

                                      Bzdura, patrz wyżej. A cóż to ma niby znaczyć- prawdziwy?


                                      > Ty niczego nie udowodniłeś, stwierdziłeś, ze nie będziesz dowodził
                                      > antytezy. Czyli albo nie posiadasz żadnych argumentów, albo może boisz się, że
                                      > Twoje argumenty okażą się nic nie warte.

                                      Twoja opinia na temat moich argumentów niewiele mnie obchodzi.

                                      The Italian studies, conducted at the ENEA Research Center in Frascati, addresses a specific question in Shroud science: Could a burst of radiation have created the coloration seen on the linen? The answer is yes, although the results reported in the latest studies aren't a perfect match. So does that mean the Shroud image could only have been created by the flash of a miraculous resurrection? The answer is no, despite what you might read on the Web.

                                      Włoskie badania , przeprowadzone w Centrum Badań ENEA we Frascati, na pytanie: Czy wybuch promieniowania powoduje barwy widoczne na tkaninie? Odpowiedź brzmi: tak, choć wyniki przedstawione w najnowszych badań nie są idealne dopasowanie. Czy to oznacza, że obraz na Całunu, mógł być stworzony przez błysk cudownego zmartwychwstania? Odpowiedź brzmi: nie, pomimo tego, co można przeczytać w sieci.

                                      "Sadly, we have seen many claims spread in the Web made by journalist/bloggers that discuss the content of a paper they never read," lead researcher Paolo Di Lazzaro told

                                      "Niestety, widzieliśmy wielu co twierdzą, rozprzestrzeniają w sieci informacje dotyczące dokumentów, których nigdy nie widzieli, nigdy nie czytali," powiedział czołowy badacz Paolo Di Lazzaro

                                      A tu podsumowanie ostatnich rewelacji:

                                      Di Lazzaro told me that the tests were not financed by ENEA, which is a government-sponsored research agency, and were conducted outside working hours. "The research was curiosity-driven, the attempt to replicate an image which is considered 'the impossible image' due to its very peculiar characteristics," he said.

                                      Di Lazzaro powiedział mi, że testy nie były finansowane przez ENEA, która jest sponsorowaną przez rząd agencją badawczą i zostały przeprowadzone poza godzinami pracy. "Badania oparte na ciekawości, próba powtórzenia obrazu, który ma osobliwe właściwości.

                                      I tyle na temat twoich "dowodów" rozdmuchanych przez prasę z okazji Bożego Narodzenia.

                          • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 19:27
                            > To tak infantylne wykręty, że tylko KK mógłby je wymyślić. Naprawdę wierzysz, ż
                            > e zespół naukowców nie potrafi pobrać próbek?
                            >
                            Mylisz się - tak twierdzi Żyd, który od 30 lat zajmuje się Całunem, twórca tej strony:
                            www.shroud.com/
                            >jak na razie to jak radio Erewań

                            Bezpodstawny zarzut...
                            • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 19:30
                              Ty, a jak oni mu złożyli rączki na siusiaku pomimo rigor mortis?
                      • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:29
                        >Jeśli jakiś "cud" byłby
                        > opublikowany w czasopiśmie naukowym,

                        Nigdy nie będzie, bo cud zaprzecza naukowym dogmatom :)

                        > To jak z Całunem Turyńskim - fakt, iż stwierdzono jego
                        > > autentycznośc nie przekonuje w żadnym stopniu wątpiących.
                        >
                        > Nic podobnego. Kto stwierdził jego "autentyczność", cokolwiek miałoby to znaczy
                        > ć?

                        Czytałeś artykuł, czy pieprzysz od rzeczy ?

                        > Kościół wzbrania się pr
                        > zed poddaniem tkaniny poważnym badaniom.

                        A więc przyznajesz ,że badanie C14 było niepoważne ? :)
                        • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:55
                          chasyd_666 napisał:

                          > >Jeśli jakiś "cud" byłby
                          > > opublikowany w czasopiśmie naukowym,
                          >
                          > Nigdy nie będzie, bo cud zaprzecza naukowym dogmatom :)

                          1. Nauka nie zna dogmatów
                          2. Cud jak najbardziej nadaje się do naukowej analizy.

                          > > Nic podobnego. Kto stwierdził jego "autentyczność", cokolwiek miałoby to
                          > znaczy
                          > > ć?
                          >
                          > Czytałeś artykuł, czy pieprzysz od rzeczy ?

                          Czytałem. Artykuł to pieprzenie od rzeczy.

                          > > Kościół wzbrania się pr
                          > > zed poddaniem tkaniny poważnym badaniom.
                          >
                          > A więc przyznajesz ,że badanie C14 było niepoważne ? :)

                          Nie znam szczegółów. Podrzucisz?
                          • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 20:25
                            > 1. Nauka nie zna dogmatów

                            Bardzo się mylisz - nauka jest oparta na dogmatach !


                            > 2. Cud jak najbardziej nadaje się do naukowej analizy.

                            W jaki sposób ?

                            > > > Kościół wzbrania się pr
                            > > > zed poddaniem tkaniny poważnym badaniom.
                            > >
                            > > A więc przyznajesz ,że badanie C14 było niepoważne ? :)
                            >
                            > Nie znam szczegółów.
                            >

                            No jak to ? Przecież sam napisałeś :)
                            • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 20:52
                              chasyd_666 napisał:

                              > > 1. Nauka nie zna dogmatów
                              >
                              > Bardzo się mylisz - nauka jest oparta na dogmatach !

                              Te. filozof, ty nawet nie przechodziłeś koło nauki.
                              • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 17:06
                                > > > 1. Nauka nie zna dogmatów
                                > >
                                > > Bardzo się mylisz - nauka jest oparta na dogmatach !
                                >
                                > Te. filozof, ty nawet nie przechodziłeś koło nauki.

                                żyj dalej w niewiedzy, ateistyczna ciemnoto...
                  • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:22
                    kiedy wierz
                    > ono, ż
                    > > e należy palić każdą babę, która ma "coś" wspólnego z czarami.
                    >
                    > Jest ciągłość organizacyjna i ideowa tej organizacji.

                    Znów błądzisz _ "baby" palono z wyroków sądów świeckich, w krajach protestanckich, bo nie działała tam Św.Inkwizycja

                    Pytani brzmi- ile razy tr
                    > zeba kłamcę złapać na kłamstwie,

                    Jakim kłamstwie ?... Masz na myśli kłamstwa Tuska ? :)


                    by kolejne kłamstwo móc zbyć jednym zdaniem- s
                    > padaj, kłamco?

                    Polacy chcą , żeby Tusk okłamywał ich dalej ... :)

                    > Wydobycie niezwykłych pokładów sił, energii w sytuacjach nadzwyczajnych nie jes
                    > t cudem. Daje się wytłumaczyć biologicznie.

                    Podniesienie 1000 kg przez szczupłego nastolatka ?... :)

                    > To niewdzięczność. Toć on wyprodukował więcej świętych niż kilkunastu jego popr
                    > zedników:)))

                    Cymbale, a co ma 1 do 2. ?... :)
                    • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:34
                      chasyd_666 napisał:

                      > Znów błądzisz _ "baby" palono z wyroków sądów świeckich, w krajach prote
                      > stanckich, bo nie działała tam Św.Inkwizycja

                      Pieprzysz jak każdy dureń ; Kramer był wielkim zwolennikom teorii realności czarów i istnienia sekty czarownic. Wedle własnych słów jako inkwizytor do roku 1486 skazał na śmierć 48 domniemanych czarownic w Ravensburgu i kilku innych miejscowościach w diecezji Konstancja. Wobec oporu lokalnych władz świeckich i kościelnych wobec wszczynanych przez Kramera procesów 5 grudnia 1484 papież Innocenty VIII wydał bullę Summis desiderantes, potwierdzającą jego uprawnienia inkwizytorskie na terenie kilku niemieckich prowincji. Bulla dotyczyła także inkwizytora Jakoba Sprengera z Kolonii. Wykorzystując upoważnienie zawarte w papieskiej bulli Kramer wzmógł swoją działalność wymierzoną przeciwko rzekomym czarownicom, co doprowadziło go do konfliktu z biskupem diecezji Brixen, Georgiem Golserem. Konsekwencją tego wyroku był nakaz opuszczenia miasta wydany Kramerowi przez biskupa. Właśnie to zdarzenie popchnęło inkwizytora do stworzenia teoretycznej podbudowy swoich działań. W 1486 stworzył traktat o czarownictwie, który został włączony do Malleus Maleficarum (Młot na czarownice) - wydanej w 1487 księgi, która uczyniła go sławnym. Jako współautora dzieła podano inkwizytora Jakoba Sprengera, jednak jego udział w powstaniu dzieła jest obecnie kwestionowany."

                      ,, Benedykt XII (1334-1342), Grzegorz XI (1370-1378), Aleksander V (1409-1410), Marcin V (1417-1431), Eugeniusz IV (1431-1447), który wydał ich aż cztery, Mikołaj V (1447-1455), Kalikst III (1455-1458) i Pius II (1458 -1464). Na baczniejszą uwagę zasługuje tylko jedna z nich, opublikowana przez Eugeniusza IV w roku 1437 i skierowana do wszystkich inkwizytorów; wskazuje ona na nasilającą się wiarę w najrozmaitsze przejawy maleficiów, ani razu jednak nie wspomina o transwekcji, inkubach czy sabatach (o tych ostatnich mówi dopiero, pochodząca z roku 1500, bulla papieża Aleksandra VI). Sykstus IV był pierwszym papieżem, który w swoich trzech bullach, z lat 1473, 1478 i 1483, postawił wróżbiarstwo i czarną magię na jednej płaszczyźnie z herezją, ułatwiając tym samym zadanie przyszłym łowcom czarownic."
                      • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:51
                        Mowa była o "babach" , a nie faktycznych czarownicach
                        • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:57
                          chasyd_666 napisał:

                          > Mowa była o "babach" , a nie faktycznych czarownicach

                          Czary mary czarownica z krzywym nosem :)))
                        • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 21:40
                          chasyd_666 napisał:

                          > Mowa była o "babach" , a nie faktycznych czarownicach

                          Ty, a po czym poznaje się faktyczną czarownicę? Po czarnym kocie i krzywym nosie?
                          • 6burakow Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 02:02
                            k_a_p_p_a napisał:

                            > chasyd_666 napisał:
                            >
                            > > Mowa była o "babach" , a nie faktycznych czarownicach
                            >
                            > Ty, a po czym poznaje się faktyczną czarownicę?

                            Chasyd, Ty naprawde myslisz ze sa "faktyczne czarownice"?
                            • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 18:43
                              > Chasyd, Ty naprawde myslisz ze sa "faktyczne czarownice"?

                              Były i są : np odłam feministek "wicca" :)
                              • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 18:46
                                chasyd_666 napisał:

                                > > Chasyd, Ty naprawde myslisz ze sa "faktyczne czarownice"?
                                >
                                > Były i są : np odłam feministek "wicca" :)

                                No i za to je mordowaliście ??
                                • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 21:40
                                  > No i za to je mordowaliście ??

                                  Nu, mordujemy feministki :))
                                  • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 21:46
                                    chasyd_666 napisał:

                                    > > No i za to je mordowaliście ??
                                    >
                                    > Nu, mordujemy feministki :))

                                    Śmieszą cię zbrodnie twojej sekty ??
                              • 6burakow Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 21:37
                                chasyd_666 napisał:

                                > > Chasyd, Ty naprawde myslisz ze sa "faktyczne czarownice"?
                                >
                                > Były i są : np odłam feministek "wicca" :)

                                Proba zbycia krytyki zartami nie nie odpowiedzia. Nie pozostaje mi nic innego tylko przyjac ze wierzysz w "faktyczne" czarownice. Takze wierzysz ze calun turynski byl wyprodukowany poprzez naswietlanie laserami.

                                Co jeszcze?
                                • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 17:04
                                  > > Były i są : np odłam feministek "wicca" :)

                                  > Proba zbycia krytyki zartami nie nie odpowiedzia.

                                  To nie żart, ale fakt ! :)

                                  Nie pozostaje mi nic innego t
                                  > ylko przyjac ze wierzysz w "faktyczne" czarownice.

                                  Wierzysz , że uprawianie magii to wymysł ? :)

                                  Takze wierzysz ze calun tury
                                  > nski byl wyprodukowany poprzez naswietlanie laserami.

                                  Oszołku, to wynik badań naukowych ! :)
                          • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 19:03
                            > po czym poznaje się faktyczną czarownicę?

                            Po tym ,że uprawia magię
                            • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 19:10
                              chasyd_666 napisał:

                              > > po czym poznaje się faktyczną czarownicę?
                              >
                              > Po tym ,że uprawia magię

                              Nie po chatce na kurzej łapce i czarnym kocie ??
                              • voxave Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 31.12.11, 02:52
                                Czarownice rozpoznaje sie po długim nosie i kurzajce na nim, oraz duzym czarnym kapelutku :))))
                            • k_a_p_p_a Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 30.12.11, 19:14
                              chasyd_666 napisał:

                              > > po czym poznaje się faktyczną czarownicę?
                              >
                              > Po tym ,że uprawia magię

                              Aha! A jak poznaje się, że uprawia magię?
                              • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 17:14
                                > Aha! A jak poznaje się, że uprawia magię?

                                Poznaje się po praktykach magicznych.
                                To podobnie jak z seksem - jak zobaczysz ,że twój tatuś robi mamie "kuku", tzn że uprawiają seks :)
                                • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 01.01.12, 17:20
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > > Aha! A jak poznaje się, że uprawia magię?
                                  >
                                  > Poznaje się po praktykach magicznych.
                                  > To podobnie jak z seksem - jak zobaczysz ,że twój tatuś robi mamie "kuku", tzn
                                  > że uprawiają seks :)

                                  Ty nie tykaj cudzej rodziny debilu bo możesz nagle zasiąść na ławie oskarżonych , możesz tak dla przykładu opisać co robił twój tatko twojej mamuni ??
                                  • easyblue Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 02.01.12, 20:04
                                    Jak dzieci jesteście. Miałam nadzieję, że siedzą tu odrobinę mądrzejsi od motłochu forumowego.
                                    Jeden palnął, drugi popisał się wiedzą "prawniczą".
                                    Po cholerę na takim forum siedzą ludzie, którzy na temat religii, wiary jedyne co mają do powiedzenia to prześmiewki na poziomie gimnazjum??
                                    • kolter Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 02.01.12, 20:30
                                      easyblue napisała:

                                      > Jak dzieci jesteście. Miałam nadzieję, że siedzą tu odrobinę mądrzejsi od motło
                                      > chu forumowego.
                                      > Jeden palnął, drugi popisał się wiedzą "prawniczą".
                                      > Po cholerę na takim forum siedzą ludzie, którzy na temat religii, wiary jedyne
                                      > co mają do powiedzenia to prześmiewki na poziomie gimnazjum??

                                      Znasz dekalog ??
                                      • kolter easyblue 03.01.12, 14:44
                                        Zadałem tobie jedno proste pytanie ,czemu milczysz ??

                                        Znasz dekalog ??
                                        • easyblue Re: easyblue 03.01.12, 21:53
                                          Znudziły mnie wasze szczeniackie podchody.
                                          • kolter Re: easyblue 03.01.12, 21:56
                                            easyblue napisała:

                                            > Znudziły mnie wasze szczeniackie podchody.

                                            Ta, a mi wydaje się ze nie jesteś w temacie za mocna !!
                                            Poza tym nikt tu ciebie suką nie tytułował .
                                            • easyblue Re: easyblue 03.01.12, 23:00
                                              Wydaje ci się za dużo. Odpocznij.
                                              • kolter Re: easyblue 03.01.12, 23:03
                                                easyblue napisała:

                                                > Wydaje ci się za dużo. Odpocznij.

                                                Nie mi się nie wydaje , ja to wiem !! Religianci zawsze mają problem ze świętymi tekstami !!
                                                • easyblue Re: easyblue 03.01.12, 23:14
                                                  Ty ich nie rozumiesz. Mało kto zresztą potrafi je poprawnie interpretować.

                                                  > Nie mi się nie wydaje , ja to wiem !!
                                                  A ja wiem, ze Bóg istnieje. I co? I nic. Nie odczuwam potrzeby wrzeszczenia o tym. Nie mam też misji wyśmiewania twoich poglądów.
                                                  • kolter Re: easyblue 03.01.12, 23:15
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Ty ich nie rozumiesz. Mało kto zresztą potrafi je poprawnie interpretować.
                                                    >
                                                    > > Nie mi się nie wydaje , ja to wiem !!
                                                    > A ja wiem, ze Bóg istnieje. I co? I nic. Nie odczuwam potrzeby wrzeszczenia o t
                                                    > ym. Nie mam też misji wyśmiewania twoich poglądów.

                                                    Zamiast tyle mlaskać po prostu odpowiedz na zadane pytanie , a to czy ja rozumiem tekst np biblii nie tobie oceniać .
                                                  • easyblue Re: easyblue 04.01.12, 08:54
                                                    > a to czy ja rozumi
                                                    > em tekst np biblii nie tobie oceniać .
                                                    Rozmowa z tobą przypomina gadanie do dziecka. Nie mam ochoty na dywagacje na dyktowanym przez ciebie poziomie.
                                                  • kolter Re: easyblue 04.01.12, 09:02
                                                    easyblue napisała:

                                                    > > a to czy ja rozumi
                                                    > > em tekst np biblii nie tobie oceniać .
                                                    > Rozmowa z tobą przypomina gadanie do dziecka. Nie mam ochoty na dywagacje na dy
                                                    > ktowanym przez ciebie poziomie.

                                                    Pieprzyłaś na temat całunu bzdety na poziomie piaskownicy a nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie :)))
                                                  • 6burakow Re: easyblue 04.01.12, 00:06
                                                    easyblue napisała:

                                                    > A ja wiem, ze Bóg istnieje.

                                                    Nie wiesz, myslisz ze istnieje ale nie masz na to zadnego potwierdzenia ktore mogloby byc zaakceptowane przez kogos kto uzywa normalnych kryteriow nauki. Dopoki nie mamy takiego potwierdzenia bog pozostanie tylko hipoteza. Jest tez racja ze ja mysle ze nie ma boga ale tego nie wiem. Nie moge udowodnic ze go nie ma.

                                                    Tyle ze ta hipoteza jest znana od 2000 lat i nikt nie znalazl potwierdzenia choc wielu probowalo. I to czyni te hipoteze bardzo malo prawdopodobna. Istnienie malych zielonych ludzikow na Marsie jest znacznie bardziej prawdopodobne.
                                                  • easyblue Re: easyblue 04.01.12, 08:58
                                                    > Nie wiesz, myslisz ze istnieje ale nie masz na to zadnego potwierdzenia
                                                    Nie mam też żadnego potwierdzenia na to, ze kocha mnie moje dziecko, a ono nigdy nie będzie mialo dowodu, że ja je kocham, bowiem próby udowodnienia tego z góry skazane są na niepowodzenie - nie da się wszak udowodnić uczuć.
                                                    Potrafisz zrozumieć, ze nie potrzebuję dowodu wg twoich kryteriów? Wystarczy mi wiedza, którą posiadam. Tobie jest ona obca - i nie, nie mówię o Biblii. Ona nie jest dla mnie żadnym dowodem.
                                                  • 6burakow Re: easyblue 04.01.12, 14:59
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Nie mam też żadnego potwierdzenia na to, ze kocha mnie moje dziecko

                                                    ??? nie masz? nie reaguje pozytywnie kiedy Ciebie widzi? nie szuka kontaktu? pomocy? To sa przeslanki ze jest z Toba zwiazane co wiekszosc ludzi nazywa miloscia. Czy masz podobne przeslanki od boga?

                                                    > Wystarczy mi wiedza, którą posiadam.

                                                    Nie posiadasz wiedzy o bogu tylko swoje wyobrazenia o nim. Jesli definujesz boga jako wyobrazona przez siebie postac z ktora rozmawiasz, oddzialujesz, i ktora jest Ci potrzebna to masz do tego prawo. Nie jest to jednak argument ktory moze zaaceptowac naukowiec.
                                                  • easyblue Re: easyblue 04.01.12, 18:08
                                                    > ??? nie masz? nie reaguje pozytywnie kiedy Ciebie widzi? nie szuka kontaktu? po
                                                    > mocy? To sa przeslanki ze jest z Toba zwiazane co wiekszosc ludzi nazywa milosc
                                                    > ia.
                                                    "Pozytywnie reaguje" na mnie masa ludzi, tak jak i ja na wielu. Nazywanie tego miłością jest nieporozumieniem.
                                                    Przesłanki nie są dowodem, czego zresztą dowodzisz cały czas.

                                                    Twoje rozumowanie jest wybiórcze. Pierw twierdzisz, ze dowodem miłości do mnie są pozytywne reakcje mojego dziecka, które widzę, by linijkę dalej kpić że nie mogę być pewna istnienia Boga, bo to tylko moje o nim wyobrażenia.

                                                    > Nie jest to jednak argument ktory moz
                                                    > e zaaceptowac naukowiec.
                                                    Tak, miłości nie można udowodnić. A zapewnienia o niej są równie dobre, jak dowody na istnienie Boga.
                                                  • 6burakow Re: easyblue 04.01.12, 19:00
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Przesłanki nie są dowodem, czego zresztą dowodzisz cały czas.

                                                    Zaczne od poczatku: nauka nie dstarcza dowodow na nic. To co konkluduje to ze obserwacje sa zgodne z hipoteza. Niektore hipotezy maja bardzo duzo obserwacji zgodnych z hipoteza i wtedy hipoteza jest przyjmowana poprzez wiekszosc ludzi. Czesto mowi sie o takiej hipotezie jako "udowodnionej" choc nia naprawde nie jest. Nie moge udowodnic ze Twoje dzieci Cie kochaja ale moge powiedziec ze ich zachowanie jest zgodne z taka hipoteza. Pozwala tez ona przewidywac zachowania Twoich dzieci.

                                                    > Twoje rozumowanie jest wybiórcze. Pierw twierdzisz, ze dowodem miłości do mnie
                                                    > są pozytywne reakcje mojego dziecka, które widzę, by linijkę dalej kpić że nie
                                                    > mogę być pewna istnienia Boga, bo to tylko moje o nim wyobrażenia.

                                                    Nie kpie, przepraszam jesli to tak brzmialo. Tym niemniej w duchu tego co napisalem powyzej nie widze jak mozesz "wiedziec" ze bog istnieje. Jesli podasz mi obserwacje potwierdzajace istnienie boga to je rozwaze. Do tego czasu bede uwazal boga za niczym nie potwierdzona hipoteze.

                                                    Jestem sceptykiem nie tylko w przypadku hipotezy boga. Wynika to z bardzo prostej obserwacji ze mozna sie mylic na bardzo wiele sposobow podczas gdy prawda jest tylko jedna. Powoduje to ze prawie wszystkie nowe hipotezy sa falszywe. Proces dochodzenia do zrozumienia nowego zjawiska jest dlugi. Poczatkowe hipotezy sa bardzo proste i zwykle sa falszywe. Po przetestowaniu ich formuujemy nastepna generacje hipotez ktore juz sa blizsze poprawnego opisu. Te hipotezy pozwalaja na przeprowadzenie nowych lepszych testow i sformuowanie kolejnej wersji hipotez. Dotarcie do prawdy zajmuje wiele iteracji nawet w przypadku prostych zjawisk.

                                                    Wezmy hipoteze ze mozna zbudowac maszyne ktora wygra w szachy z mistrzem swiata. Bylo na poczatku wiele niewypalow ale w pewnym momencie ktos zauwazyl ze drucik w kontakcie z krysztalem przewodzi prad w jednym kierunku lepiej niz w drugim. Ktos sformuowal hipoteze zlaczal metalu z polprzewodnikiem, przetestowal ja i byl w stanie przewidziec jak by zadzialalo urzadzenie skladajace sie z trzech elektrod i polprzewodnika. Uplynelo pare dziesiatkow lat zanim ktos inny zrobil taki tranzystor. I tak dalej az po prawie stu latach pracy i niezliczonej ilosci hipotez i testow maszyna pobila mistrza swiata w szachach.

                                                    Nie bylo takiego procesu poznawania boga. Nie wiem o zadnym tescie na jego istnienie.

                                                    > Tak, miłości nie można udowodnić. A zapewnienia o niej są równie dobre, jak dow
                                                    > ody na istnienie Boga.

                                                    Doskonale sie zgadzamy. Milosc istnieje w Twoim umysle: czujesz cos i nazywasz to miloscia. Jest to jakies skomplikowane oddzialywanie neuronow i jakis ich stan odpowiada odczuciu milosci. Twoje odczucie boga tez odpowiada jakiemus stanowi neutronow. Tyle ze to nie jest to samo co wiedziec ze bog istnieje i nie musi to odpowiadac niczemu poza Twoim umyslem.

                                                    Zeby przekonac mnie o istnieniu boga musisz uzyc innego argumentu niz to co czujesz.

                                                  • easyblue Re: easyblue 04.01.12, 23:32
                                                    > Nie moge udowodnic ze Twoje dzieci Cie kochaja ale moge powiedziec ze ich z
                                                    > achowanie jest zgodne z taka hipoteza.
                                                    Zaś z tym, co jest mi znane /z książek czy nawet opowiadań/ zgodne są hipotezy o istnieniu duszy i życia po śmierci ciała. Jest taka masa badań i pozycji o życiu pozagrobowym, że się niedawno przeraziłam próbując znaleźć coś ciekawego w necie. Do tego okładki rodem z harlequinów:/ Odstręczają i wcale się nie dziwię, że dostaraczają przeciwnikom pożywki.
                                                    Ale wobec wielkiej ilości świadectw, zaprzeczanie, że coś jest na rzeczy, coś, czego nie da się wytłumaczyć przy pomocy nauki, zastanawia.
                                                    Nie mam tu na myśli, że są jakieś cuda na kiju etc. Uważam jedynie, że w chwili obecnej nauka nie jest w stanie udowodnić np. istnienia duszy, co jednak nie znaczy, że coś takiego nie istnieje. Z Bogiem to w ogóle dziwna sprawa, bo religie sobie, a np. świadectwa z przebywania "po drugiej stronie" sobie. Nie pokrywa się to, a przecież powinno. Są wspólne punkty, całkiem sporo, ale jest masa nieścisłości. Nie rozumiem tego, zbyt filozoficzne to jest i zbyt wiele możliwości odpowiedzi daje. Osobiście uważam, ze istnieje Coś, co my nazywamy Bogiem. Ty w taką istotę/?, /osobowość/?/ nie wierzysz, nie przekonują Cię świadectwa, badania. I przecież nie muszą, tak jak i mnie nie muszą przekonywać twierdzenia, że zjawiska "paranormalne" wszelkiej maści to bzdura.
                                                    Niedawno był jakiś program m.in. o ludziach, których ciało przyciągało metal. Nauka nie tłumaczy tego niestety, owszem, ma hipotezy, ale dalece niewystarczające /a może już jednak wie, jak to działa?/. Patrząc z boku, to... cuda:) Ale poważnie. Skoro nie znamy dokładnego mechanizmu działania masy podobnych zdarzeń, dlaczego tak upieramy się, ze obraz jaki powstał na całunie, to fałszerstwo?

                                                    > Tyle ze to nie jest to samo co wiedziec ze bog istnieje i nie mu
                                                    > si to odpowiadac niczemu poza Twoim umyslem.
                                                    I może to jest odpowiedź? Zinterpretuję ją na swoją korzyść - skoro wg Biblii zostalismy stworzeni na wzór i podobieństwo Boga, to może próby poznania go poprzez ciało są z góry skazane na porażkę? Jeżeli to istota duchowa, a nas ogranicza ciało, to dopiero pozbycie się go pozwala nam na zrozumienie istoty Boga. To jak pływanie - nie da się płynąć w ciężkim kożuchu /tu synonimie ciała/.



                                                    _____
                                                    A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
                                                    Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
                                                    Andrzej Sapkowski
                                                  • kolter easyblue 05.01.12, 00:33
                                                    Nadal wolisz filozofować niz odpowiedzieć na jedno proste pytanie !
                                                  • easyblue Re: easyblue 05.01.12, 09:08
                                                    Wyluzuj. Jest długi weekend to jedź gdzieś i wypocznij.
                                                  • kolter Re: easyblue 05.01.12, 17:05
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Wyluzuj. Jest długi weekend to jedź gdzieś i wypocznij.

                                                    Nie czuje potrzeby odpoczywać mam dość dużo wolnego czasu . Jednak nie odpowiedziałaś mi na jedno proste pytanie !!
                                                  • easyblue Re: easyblue 05.01.12, 18:59

                                                    > Jednak nie odpowiedziałaś mi na jedno proste pytanie !!
                                                    Bo nie chce mi się z tobą gadać.
                                                  • kolter Re: easyblue 05.01.12, 19:31
                                                    easyblue napisała:

                                                    >
                                                    > > Jednak nie odpowiedziałaś mi na jedno proste pytanie !!
                                                    > Bo nie chce mi się z tobą gadać.

                                                    No ale mi się chce , wiec myślę ze zacznę komentować twoje tu wypowiedzi :)No ale wersalu się nie musisz spodziewać .
                                                  • easyblue Re: easyblue 05.01.12, 22:01
                                                    Ja się nie spodziewam niczego po tobie. Mi to zwisa. Jak ci ulży, to pisz.
                                                  • kolter Re: easyblue 05.01.12, 22:03
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Ja się nie spodziewam niczego po tobie. Mi to zwisa. Jak ci ulży, to pisz.

                                                    No a konkretnie to co ci zwisa ??
                                                  • easyblue Re: easyblue 05.01.12, 22:05
                                                    Naprawdę nudny jesteś.
                                                  • kolter Re: easyblue 05.01.12, 22:09
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Naprawdę nudny jesteś.

                                                    Może ,wystraszona dziewczynko .
                                                  • k_a_p_p_a Re: easyblue 05.01.12, 22:13
                                                    kolter napisał:

                                                    > easyblue napisała:
                                                    >
                                                    > > Naprawdę nudny jesteś.
                                                    >
                                                    > Może ,wystraszona dziewczynko .

                                                    A o co ją pytałeś, że tak się miga?
                                                  • kolter Re: easyblue 05.01.12, 22:18
                                                    k_a_p_p_a napisał:

                                                    > kolter napisał:
                                                    >
                                                    > > easyblue napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Naprawdę nudny jesteś.
                                                    > >
                                                    > > Może ,wystraszona dziewczynko .
                                                    >
                                                    > A o co ją pytałeś, że tak się miga?

                                                    Zapytałem tylko czy zna dekalog ;
                                                  • 6burakow Re: easyblue 05.01.12, 14:29
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Z tym, co jest mi znane /z książek czy nawet opowiadań/ zgodne są hipotezy
                                                    > o istnieniu duszy i życia po śmierci ciała. Jest taka masa badań i pozycji o ży
                                                    > ciu pozagrobowym

                                                    I tu sie nie zgadzamy. Obserwacje zeby je uznac za potwiedzajace hipoteze musza byc wiarygodne. Najlepiej jak sa weryfikowane poprzez ludzi ktorzy znaja sie na obiekcie badan poprzez "peer review". Ksiazki i badania o ktorych mowisz nie przeszly przez taka weryfikacje. Zostaly napisane i wydane w celu zarobienia pieniedzy.

                                                    Ani Ty ani ja nie znamy sie na tyle na badaniach tkanin, barwnikow, chemii, itd zeby ocenic prawdziwosc stwierdzen w ksiazkach o ktorych mowisz. Dopoki nie zostana takie badania wykonane poprzez wiarygodne laboratoria i potwierdzone poprzez peer review, dotad ich wynikow nie zaakceptuje.
                                                  • easyblue Re: easyblue 05.01.12, 18:58
                                                    > Obserwacje zeby je uznac za potwiedzajace hipoteze musza
                                                    > byc wiarygodne. Najlepiej jak sa weryfikowane poprzez ludzi ktorzy znaja sie
                                                    > na obiekcie badan
                                                    I takie też pozycje czytam. Czy Monroe, czy też Moody są dla mnie osobami jak najbardziej wiarygodnymi. Brune także. Stevenson ze swoim studium przypadków wskazujących na reinkarnację jest wręcz nudny - metodycznie przedstawia badane przypadki, a przecież lepiej się czyta opowieść, niż przegląda tabelki. Amorth - kopalnia wiedzy.

                                                    Ale pewno pisząc o pozycjach ksiażkowych miałeś na myśli te mówiące o całunie. I tu problem, bo albo były pisane by potwierdzić hipotezę cudowności, albo by wykazać "debilizm" jego obrońców. A ja tego nie lubię. Cytowany tu blog jakiegoś gościa to wręcz potwarz. Swoje quasi teorie popiera nie mniejszymi bzdurami niz obrońcy całunu. Pozwala sobie na kpiący i wyjątkowo niesmaczny opis zamieszczonego tam zdjęcia, powołuje się na poszukiwacza UFO... No litości - albo się nie wierzy w nic, co "nadprzyrodzone", albo się wierzy. UFO lepsze od całunu?? Trochę za wybiórczo szukał dowodów do swojego bloga.

                                                    > Ani Ty ani ja nie znamy sie na tyle na badaniach tkanin, barwnikow, chemii, itd
                                                    > zeby ocenic prawdziwosc stwierdzen w ksiazkach o ktorych mowisz. Dopoki nie zo
                                                    > stana takie badania wykonane poprzez wiarygodne laboratoria i potwierdzone popr
                                                    > zez peer review, dotad ich wynikow nie zaakceptuje.
                                                    Badań była masa i raczej wiarygodnych. Pierwsze stwierdziły jednoznacznie, ze pobrane próbki pochodziły z okresu średniowiecza. Dla KK to był cios. Ale... przeciwnicy poczuli się usatysfakcjonowani - tego oczekiwali. Następne badania obaliły teorię wysnutą po pierwszych - pierwsze badania przeprowadzone były dobrze, ale próbki pochodziły z okresu średniowiecza. W 2008 roku powtórzono badania i wyniki wskazywały raz na średniowiecze, raz na Iw.p.n.e. - I w.n.e. Wobec powyższych badań, można przypuszczać, iż faktycznie powstał mniej więcej na przełomie wieków. Wszystkie inne wątpliwości są w tej chwili drugorzędne.
                                                  • k_a_p_p_a Re: easyblue 05.01.12, 19:16
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Badań była masa i raczej wiarygodnych. Pierwsze stwierdziły jednoznacznie, ze p
                                                    > obrane próbki pochodziły z okresu średniowiecza.

                                                    I na tym kończą się wiarygodne badania.

                                                    Następne badania oba
                                                    > liły teorię wysnutą po pierwszych - pierwsze badania przeprowadzone były dobrze
                                                    > , ale próbki pochodziły z okresu średniowiecza.

                                                    Bzdura, nic nie obaliły.

                                                    > W 2008 roku powtórzono badania
                                                    > i wyniki wskazywały raz na średniowiecze, raz na Iw.p.n.e. - I w.n.e.

                                                    Kłamiesz. Nikt nie powtórzył badań. Jeden facet sobie ubzdał jakąś własną metodę, nieznaną nauce.

                                                    >Wobec pow
                                                    > yższych badań, można przypuszczać, iż faktycznie powstał mniej więcej na przeło
                                                    > mie wieków. Wszystkie inne wątpliwości są w tej chwili drugorzędne.

                                                    Wobec powyższych badań, a badanie było jedno, całun pochodzi ze średniowiecza.
                                                  • easyblue Re: easyblue 05.01.12, 21:59
                                                    Nudny jesteś.
                                                  • kolter Re: easyblue 05.01.12, 22:03
                                                    easyblue napisała:

                                                    > Nudny jesteś.

                                                    No i złośliwie wredny .
                                                  • easyblue Re: easyblue 05.01.12, 22:07
                                                    > No i złośliwie wredny
                                                    A to zaleta tylko w oczach głupców.
                                                  • kolter Re: easyblue 05.01.12, 22:11
                                                    easyblue napisała:

                                                    > > No i złośliwie wredny
                                                    > A to zaleta tylko w oczach głupców.

                                                    Ktoś mówi ze to zaleta ? czy taki charakter ??
                                                  • 6burakow Re: easyblue 05.01.12, 22:58
                                                    Nie czytalem nic z tej listy, moglabys mi podac jedna pozycje na temat reinkarnacji, calunu, lub zblizony ktora wydaje Ci sie najbardziej wiarygodna? Niestety nie mam czasu na wiecej niz jedna ksiazke, ms
                                                  • easyblue Re: easyblue 06.01.12, 10:43
                                                    Ian Stevenson "Dwadzieścia przypadków wskazujących na reinkarnację".
                                                    Francois Brune "Umarli mówią do nas".
                                                    Raymond Moody "Życie po życiu".
                                                    Robert Monroe "Podróże poza ciałem" /OBE/. Chyba najtrudniejsza do zaakceptowania /to moje odczucia sprzed wielu lat, bo nie miałam okazji wrócić do niej/.

                                                    Najlepiej napisana jest pierwsza. Bez komentarzy autora. Suche fakty.
                                                    Niestety żadnej pozycji książkowej o całunie nie mogę polecić.
                                                  • 6burakow Re: easyblue 06.01.12, 14:43
                                                    sprobuje przeczytac
              • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 20:09
                > Jest w historii KK przykład uznania, że komuś cudownie w nocy noga odrosła

                Wiesz,że dzwonili, ale nie wiesz gdzie :) Nie odrosła, a została cudownie przywrócona. A stwierdził to świecki sąd po przesłuchaniu kilkuset świadków (m.in. lekarzy, którzy dokonali amputacji nogi).
                Dodatkowym dowodem prawdziwości cudu był opis procesu rekonwalescencji opisany przez XVII-wiecznych lekarzy, odpowiadający rekonwalescencji po przyszyciu nogi (ale takie zabiegi dokonuje się dopiero od XX wieku...)

                > jeśli nie "miało prawa", to nie nastąpiło.

                Nie miało prawa wg praw nauki

      • chasyd_666 Re: A bakterie na opłatku są ciałem Chrystusa 29.12.11, 19:56
        l.george.l napisał:

        > To też potwierdzili naukowcy z profesorskimi tytułami.

        "Potwierdzili", chociaż tego opłatka nie widzieli na oczy :) A Ty powtarzasz jak papuga... Naukowcy, którzy go badali wykryli tkankę serca.

        A modlitwa do Wojtyły uz
        > drowiła z Parkinsona wg lekarskiej komisji. Pewnie z jeszcze niejednymi brednia
        > mi katogeniuszy

        Znów się ośmieszasz - komisja stwierdziła, że uzdrowienie było sprzeczne z prawami nauki (medycyny)

        Zupełnie nie rozumiem, dlaczego kato
        > naukowcy robią z siebie idiotów dla dowodzenia prawd, które tego nie wymagają,
        > bo w dogmaty katolicy muszą wierzyć

        Idiotę robisz z siebie Ty... Całun nie jest dogmatem.

        > choć są absurdalne

        Podaj przykłady

        i przeczą ludzkiemu poz
        > naniu

        j.w.

        > i gardzą zdrowym rozsądkiem.

        twój rozsądek jest bardzo chory...
    • easyblue prawdziwy:) 28.12.11, 14:59
      Ale każdy pod tym określeniem rozumie swoje:)
    • privus Prawdziwe to są bajki 02.01.12, 13:52
      jako swego rodzaju twórczość. Natomiast ich treści mogą zawierać dowolną kolorystykę.
    • tanebo Re: Całun - prawdziwy ? 02.01.12, 14:20
      Wszystkim zwolennikom autentyczności całunu polecam tekst kryjący się pod poniższym linkiem www.racjonalista.pl/kk.php/s,6027
      • easyblue Re: Całun - prawdziwy ? 02.01.12, 20:07
        Dajesz link do gościa, który nie kryje, ze całun uważa za fałszerstwo? I jeszcze pozwala sobie na takie komentarze pod zdjeciem: Rekonstrukcja człowieka(?) z Całunu Turyńskiego, z prawej strony widoczny jest „Judasz”, który wspina się, aby oddać słynny pocałunek.
        Masz misję do spełnienia? Idź na Naukę. Ale ty tam nie pójdziesz, bo twoja wiedza jest zbyt ograniczona, byś mógł zabierać tam głos. Tu wychodzisz na guru podwórkowe.
        • tanebo Re: Całun - prawdziwy ? 02.01.12, 20:18
          Fakty są niewygodne? Tym gorzej dla faktów? W tekście pod podanym przez mnie linkiem podane fakty są rzetelnie udokumentowane. Punkt po punkcie zbite są argumenty zwolenników "niezwykłego" pochodzenia całunu. Nie zgadzasz się z którymś? Masz do tego pełne prawo. Ale jeśli nie podasz racjonalnej argumentacji nie zdziw się jeśli zostaniesz nazwany głupcem.
          • easyblue Re: Całun - prawdziwy ? 02.01.12, 21:51
            Kochanie, to co ten facet wypisuje to kpina z nauki.
            Jeżeli - jak sam twierdzisz - nie zostało udowodnione ani fałszerstwo ani autentycznosc całunu to ów "badacz: powinien chyba wiedzieć, że wnioski wysnuwa się na końcu badań. Ów pan zaś od poczatku pisze tak, by poprzeć swoje teorie faktami i w tym celu umyślnie naciąga fakty i przedstawia je tak, by wyglądały wiarygodnie. ŻADEN, powtarzam ŻADEN z szanujacych się badaczy tak nie podejdzie do tematu. A najfajniesze jest to, że twierdzi iż doskonale wiadomo, jak powstał. Gratuluję mentora.
            A tu kilka cytatów z jego "dzieła":
            - Obraz taki, jaki widoczny jest na całunie turyńskim, można stworzyć (wypalić) na dwa sposoby.
            - biczownicy byli bardzo aktywni w czasie, kiedy pojawił się Całun Turyński, co związane było z epidemią dżumy w latach 1348-1351 Artysta nie musiał zbyt daleko szukać inspiracji dla swojego dzieła
            Na marginesie - Gericoult nie miał problemu by ok.1818 roku zdobyć kilka trupów i na ich podstawie uwieczniać na płótnie rozkładające się szczątki. Nie słyszałam jednak o teorii, by jego prace powstawały pod wpływem leżących na ulicach trupów. Ale ktoś równie zdolny jak pan Głowacki... czemu nie.

            A to jeszcze ciekawsze: w swoim artykule powołuje się na niejakiego pana Zbigniewa Blania-Bolnara. Dla zainteresowanych killka słów o owym panu z Wikipedii:
            Zbigniew Blania-Bolnar, polski socjolog, jeden z najbardziej znanych ufologów w Polsce.
            Jako pierwszy badacz zainteresował się tematem rzekomego spotkania z UFO w Emilcinie pod Lublinem w 1978. R


            Fakty są niewygodne?
            • tanebo Re: Całun - prawdziwy ? 02.01.12, 22:08
              Odpowiedz mi na jedno pytanie: w w/w artykule porównano proporcje twarzy ludzkiej i twarzy z całunu. W typowej, ludzkiej twarzy oczy są mniej więcej w połowie wysokości twarzy. Oczy na twarzy z całunu są na wysokości mniej więcej 3/4. Pokaż mi zdjęcie choć jednej osoby z oczami na wysokości czoła.
              • easyblue Re: Całun - prawdziwy ? 03.01.12, 14:23
                > Pokaż mi zdjęcie choć jednej osoby z oczami na wysokości czoła.
                Proszę bardzo: pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Giertych
            • k_a_p_p_a Re: Całun - prawdziwy ? 02.01.12, 22:15
              easyblue napisała:

              > Kochanie, to co ten facet wypisuje to kpina z nauki.

              Nie potrafisz tego ocenić.


              > Jeżeli - jak sam twierdzisz - nie zostało udowodnione ani fałszerstwo ani auten
              > tycznosc całunu

              A jakich jeszcze dowodów potrzebujesz by uznać całun za sztuczkę-magiczkę??


              > A to jeszcze ciekawsze: w swoim artykule powołuje się na niejakiego pana Zbigni
              > ewa Blania-Bolnara. Dla zainteresowanych killka słów o owym panu z Wikipedii:
              > [i]Zbigniew Blania-Bolnar, polski socjolog, jeden z najbardziej znanych ufologó
              > w w Polsce.

              Cóż za przypływ energii, i obsługa googla okazuje się nie taka trudna. Jeśli więc potrafisz obsłużyć google, to zapewne potrafisz wyszukać jak zbłaźnił się jeden z całunowych "ekspertów" uznając swego czasu za autentyczne "pamiętniki Hitlera:)))
              • easyblue Re: Całun - prawdziwy ? 03.01.12, 14:14
                Dalsza dyskusja z tobą wydaje mi się zbędna.
                • k_a_p_p_a Re: Całun - prawdziwy ? 03.01.12, 14:51
                  easyblue napisała:

                  > Dalsza dyskusja z tobą wydaje mi się zbędna.

                  Ja z tobą ani przez chwilę nie dyskutowałem. Ja na tym forum jedynie ośmieszam sposób rozumowania tobie podobnych.
                  • kolter Re: Całun - prawdziwy ? 03.01.12, 14:52
                    k_a_p_p_a napisał:

                    > easyblue napisała:
                    >
                    > > Dalsza dyskusja z tobą wydaje mi się zbędna.
                    >
                    > Ja z tobą ani przez chwilę nie dyskutowałem. Ja na tym forum jedynie ośmieszam
                    > sposób rozumowania tobie podobnych.

                    No musiałeś na koniec z glana dołożyć :(
                    • k_a_p_p_a Re: Całun - prawdziwy ? 03.01.12, 15:11
                      kolter napisał:

                      > k_a_p_p_a napisał:
                      >
                      > > easyblue napisała:
                      > >
                      > > > Dalsza dyskusja z tobą wydaje mi się zbędna.
                      > >
                      > > Ja z tobą ani przez chwilę nie dyskutowałem. Ja na tym forum jedynie ośmi
                      > eszam
                      > > sposób rozumowania tobie podobnych.
                      >
                      > No musiałeś na koniec z glana dołożyć :(


                      I kto to mówi:)))))
                      • kolter Re: Całun - prawdziwy ? 03.01.12, 15:22
                        k_a_p_p_a napisał:


                        > >
                        > > No musiałeś na koniec z glana dołożyć :(
                        >
                        >
                        > I kto to mówi:)))))

                        Konkurencja :))))))))))))))))))))
            • k_a_p_p_a Re: Całun - prawdziwy ? 02.01.12, 22:21
              > A to jeszcze ciekawsze: w swoim artykule powołuje się na niejakiego pana Zbigni
              > ewa Blania-Bolnara. Dla zainteresowanych killka słów o owym panu z Wikipedii:
              > Zbigniew Blania-Bolnar, polski socjolog, jeden z najbardziej znanych ufologó
              > w w Polsce.
              > Jako pierwszy badacz zainteresował się tematem rzekomego spotkania z UFO w Emil
              > cinie pod Lublinem w 1978. R



              A kto w tym wątku majaczył coś o niemożliwych obiektach latających??
              :))))))
              • easyblue Re: Całun - prawdziwy ? 03.01.12, 16:45
                Ależ to TY sie naśmiewasz z takich spraw, nie ja:) I to TY go zacytowałeś na poparcie swoich tez, nie ja:)
          • chasyd_666 Re: Całun - prawdziwy ? 02.01.12, 22:59
            tanebo napisał:

            > Fakty są niewygodne?

            Co do faktów naukowych :

            ""Most of the scientific data on the Shroud image are from the work of the Shroud of Turin Research
            Project, Inc., (STURP, 1978) a team of scientists that performed non-destructive measurements on
            the Shroud with electromagnetic energy, from X-rays to the infrared, to develop data leading to the
            analysis of the substances making up the body image stains and bloodstains [5 - 11]. The results of
            these extensive measurements show that the body image is not painted, printed, singed by a heated
            bas-relief or rubbed on a sculpture."


            Badania STURP wykazały, że obraz nie powstał w wyniku nacierania ani nagrzewania płaskorzeźby
            • tanebo Re: Całun - prawdziwy ? 02.01.12, 23:11
              Wnioski te zostały zakwestionowane www.mcri.org/home/section/63-64/the-shroud-of-turin4
              • chasyd_666 Re: Całun - prawdziwy ? 03.01.12, 13:07
                tanebo napisał:

                > Wnioski te zostały zakwestionowane rel="nofollow">www.mcri.org/home/section/63-64/the-shroud-of-turin4

                Pomijasz fakt, że Obraz powstał pod wpływem "nadpalenia" włókien Całunu, a nie wcierania pigmentu
                ohioshroudconference.com/papers/p01.pdf
    • ultimate.strike Ogłoszenia drobne 04.01.12, 10:37
      aaa Całun Turyński tanio sprzedam, prawdziwy, nieużywany, z oryginalną metką.
      • kolter Re: Ogłoszenia drobne 04.01.12, 11:53
        ultimate.strike napisał:

        > aaa Całun Turyński tanio sprzedam, prawdziwy, nieużywany, z oryginalną metką.

        Dorzucisz do tego kilka nowych klęczników ?
        • ultimate.strike Re: Ogłoszenia drobne 04.01.12, 12:00
          Kleczników nie prowadzę.
          BTW, gdyby produkcję Całunów Turyńskich przenieść do Chin?
          • kolter Re: Ogłoszenia drobne 04.01.12, 12:11
            ultimate.strike napisał:

            > Kleczników nie prowadzę.

            No to ja nie zamówię :((

            > BTW, gdyby produkcję Całunów Turyńskich przenieść do Chin?

            Lepiej Tajwan :)
            • ultimate.strike Re: Ogłoszenia drobne 05.01.12, 07:55
              > > Kleczników nie prowadzę.
              >
              > No to ja nie zamówię :((

              Nie możesz klęczeć na ziemi, jak dawniejsi katolicy?
              • voxave Produkcja całunów 05.01.12, 09:52

                jest prosta;
                Religiancji z forum chca być błogoslawionymi-----dobrowolnie zgodza sie na droge krzyzową--potem zawiniemy w prześcieradło i całun gotowy.
                Korzyści ogromne:
                1.Gawiedź darmowe widowisko
                2,Religiant zbawiony
                3.A my mamy kase z całunu. :) pozdrawiam
                • easyblue Re: Produkcja całunów 05.01.12, 19:03
                  Popis głupoty, voxave?
                  • voxave Re: Produkcja całunów 05.01.12, 23:24
                    Eas-----Czasami absurd rozpoczyna swoje zycie...niezależne.
                    • kolter Re: Produkcja całunów 05.01.12, 23:28
                      voxave napisała:

                      > Eas-----Czasami absurd rozpoczyna swoje zycie...niezależne.

                      Już pospałaś ??
                      • voxave Re: Produkcja całunów 06.01.12, 07:15
                        Kolter----tak:)
              • kolter Re: Ogłoszenia drobne 05.01.12, 17:06
                ultimate.strike napisał:

                > > > Kleczników nie prowadzę.
                > >
                > > No to ja nie zamówię :((
                >
                > Nie możesz klęczeć na ziemi, jak dawniejsi katolicy?

                Mam chore kolana :(
    • pytam.00 Re: Całun - prawdziwy ? 05.07.17, 14:20
      Całun Turyński- podwójne przebudzenie
      Rekonstrukcja

      ..od 8:45..

      www.youtube.com/watch?v=tee7r2dbuks
      • pytam.00 Re: Całun - prawdziwy ? 05.07.17, 14:21
        Napiszcie co o tym sądzicie...
        • jotkajot49 Re: Całun - prawdziwy ? 05.07.17, 22:06
          > Napiszcie co o tym sądzicie...

          Medycyna wyjaśniła to zjawisko już dawno:
          w wyniku przebytego mikro udaru neurony ww pewnym obszarze mózgu delikwenta mają problem z komunikowaniem się i tworzą, w miejsce obrazów rzeczywistych, obrazy urojone -
          co objawia się zaburzeniami wzroku czy słuchu („wyświetlają się sentencje” lub słyszy się np.chóry anielskie )
          oraz odczuwa się nieprzepartą potrzebę głoszenia, wszem i wobec, tych swoich urojeń.
          • grzeg34 Re: Całun - prawdziwy ? 06.07.17, 10:25
            jotkajot49 napisał:

            > Medycyna wyjaśniła to zjawisko już dawno:
            > w wyniku przebytego mikro udaru neurony ww pewnym obszarze mózgu delikwenta maj
            > ą problem z komunikowaniem się i tworzą, w miejsce obrazów rzeczywistych, obraz
            > y urojone -
            > co objawia się zaburzeniami wzroku czy słuchu („wyświetlają się sentencje” lub
            > słyszy się np.chóry anielskie )
            > oraz odczuwa się nieprzepartą potrzebę głoszenia, wszem i wobec, tych swoich ur
            > ojeń.

            Zgadzam się.
            Jak źle funkcjonuje noga, ręka, serce, wątroba i t.p. to najczęściej odczuwamy ból, na podstawie którego jesteśmy pewni, że jest z nami coś nie tak i trzeba udać się do specjalisty, żeby nam pomógł.
            W przypadku kiedy źle funkcjonuje mózg (świadomość) to najczęściej nie odczuwamy żadnego bólu, więc bardzo łatwo jest pomylić "urojone objawienia" z rzeczywistością.
          • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 08.07.17, 12:34
            > Medycyna wyjaśniła to zjawisko już dawno:
            w wyniku przebytego mikro udaru neurony ww pewnym obszarze mózgu delikwenta mają problem z komunikowaniem się i tworzą, w miejsce obrazów rzeczywistych, obrazy urojone -
            co objawia się zaburzeniami wzroku czy słuchu („wyświetlają się sentencje” lub słyszy się np.chóry anielskie )
            oraz odczuwa się nieprzepartą potrzebę głoszenia, wszem i wobec, tych swoich urojeń.


            Gdyby tak było, to objawienia mistyczne byłyby udziałem także ludzi niemoralnych i ateistów :)
            • grzeg34 Re: Całun - prawdziwy ? 10.07.17, 09:47
              santo77 napisał(a):

              > Gdyby tak było, to objawienia mistyczne byłyby udziałem także ludzi niemoralnyc
              > h i ateistów :)

              Każdemu może uszkodzić się świadomość i percepcja zmysłowa, dlatego też tak wielu jest psychiatrów i zakładów psychiatrycznych.
            • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 12.07.17, 08:38
              PS

              > > Medycyna wyjaśniła to zjawisko już dawno:
              w wyniku przebytego mikro udaru neurony ww pewnym obszarze mózgu delikwenta mają problem z komunikowaniem się i tworzą, w miejsce obrazów rzeczywistych, obrazy urojone -

              Wg tej teorii objawienia mistyczne najczęściej powinni mieć bokserzy... :)
              • jotkajot49 Re: Całun - prawdziwy ? 26.07.17, 14:41
                Zgadza się - patrz Adamek
        • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 05.07.17, 23:21
          pytam.00 napisał(a):

          > Napiszcie co o tym sądzicie...

          A ja słyszałam,że najprawdziwsza jest chusta z Manoppello.
          To dopiero przebudzenie.
          Jedno wiem.Jakikolwiek i czyjkolwiek wizerunek, byłby sprzeczny z boskim Dekalogiem.
          • santo77 Re: Całun - prawdziwy ? 08.07.17, 12:17
            > A ja słyszałam,że najprawdziwsza jest chusta z Manoppello.

            Jest wykonana z bisioru - to materiał , który nie przyjmuje farby...
            • pocoo Re: Całun - prawdziwy ? 08.07.17, 19:06
              santo77 napisał(a):

              > > A ja słyszałam,że najprawdziwsza jest chusta z Manoppello.
              >
              > Jest wykonana z bisioru - to materiał , który nie przyjmuje farby...

              Tylko co? Cudowne odbicie twarzy Jezusa.Tylko dlaczego usta ma jak dziecko? Żyd z wąskim nosem i usta szerokości tego nosa.Cóż za proporcje .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka