Dodaj do ulubionych

Kościół „zwijający się”?

17.03.12, 13:00
Doskonała, moim zdaniem, analiza ostatniej, chyba już zupełnie jawnej nagonki na Kościół Katolicki w Polsce, związanej z planami likwidacji Funduszu Kościelnego, które tp plany jeszcze dotkliwiej odczują zresztą także inne, mniejsze związki wyznaniowe. Oto niektóre, ciekawsze fragmenty tego artykułu:

"Osiemdziesiąt, dziewięćdziesiąt procent Polaków deklaruje się jako katolicy – rok w rok informowały media. Tymczasem Polska, za dwa, trzy lata będzie przypominać kulturowo Hiszpanię. O ile Grzegorzowi Napieralskiemu nie udało się zostać polskim Zapatero, o tyle Janusz Palikot ma duże szanse otrzymać ten „zaszczytny” tytuł. Kościół wprowadził religię do szkół, zaczął święcić wszystkie inwestycje i poczuł się zwycięzcą. Jednocześnie spadło zaangażowanie księży w pracę z wiernymi, hierarchowie wplątali się w przeróżne układy wzajemnych zależności z elitami III RP, a lekcje religii w wielu szkołach przypominają godziny wychowania obywatelskiego a nie spotkanie z wiarą i Bogiem.

( ... )

Trzydzieści lat temu nikt nie odważyłby się mówić o „świętych krowach w sutannach” czy porównywać Kościoła do Gestapo, czy też budować krzyże z puszek po piwie. Można oczywiście zrzucić to wszystko z siebie i powiedzieć, że to jest demokracja, to jest wolność słowa. Kościół negocjuje spokojnie z rządem Tuska sprawę Funduszu Kościelnego w sytuacji, gdy wbrew wszelkim zasadom demokratycznym i wolności słowa pozbawia się koncesji katolicką stację telewizyjną TV Trwam. Można zadać pytanie, jaka grę toczy dziś Kościół z III RP, jaką ma strategię na przyszłość, bo traci wiernych i traci wpływ na społeczeństwo, w którym zaczyna dominować konformizm i egoizm. Co się stało z ideą pokolenia JP II, niezwykle nośną, dającą nadzieję na odrodzenie się katolicyzmu w nowej rzeczywistości XXI wieku?

( ... )

To nie jest czas na negocjacje o Funduszu Kościelnym, przynajmniej nie z tym rządem. Bo dla tego rządu te negocjacje to kolejna okazja na kilkanaście dni świętego spokoju, a przy okazji na utwierdzenie stereotypu bogatych biskupów w limuzynach, na zakodowanie w świadomości społecznej bogatego i próżnego kleru. A wsparcie dla takiego obrazu jest przeogromne na całej lewicy i we wszystkich głównych mediach.

( ... )

To, co już udało się zrobić rządowi, to rozbudzić emocje wokół finansów Kościoła, jeszcze bardziej podzielić hierarchów i jak zwykle przykryć kontrowersyjnym tematem na kilka dni skrzeczącą coraz bardziej rzeczywistość. W sumie całkiem niezły wynik.

( ... )

Episkopat Polski powinien zawiesić te rozmowy, także w interesie innych wyznań, dla których likwidacja Funduszu Kościelnego stanowi poważny problem finansowy. Są znacznie poważniejsze sprawy dla Kościoła dotyczące kondycji państwa, niespotykanego rozwarstwienia dochodów i kondycji moralnej polskiego społeczeństwa. To absolutnie nie oznacza ucieczki od likwidacji funduszu powołanego przez komunistów w najgorszym, zbrodniczym okresie PRL-u. Najpierw księża i biskupi powinni na temat finansów Kościoła przeprowadzić rozmowę z wiernymi, zapytać ich, w jaki sposób i na jakich zasadach gotowi są go wspierać. Doprawdy, temu rządowi na pewno nie chodzi o 90 milionów złotych, może spokojnie zaczekać na wynik dialogu z wiernymi."


Całość tutaj.
Obserwuj wątek
    • manny-jestem Re: Kościół „zwijający się”? 22.03.12, 18:49
      Jurku,

      Problem jaki widze, obserwujac wskaze z dalsza niz Ty, to ten ze Kosciol w Polsce, i mam tu na mysli postawe episkopatu, jest podzielony.

      Zwrocilbym tu na uwage sprawe Terlikowskiego, ktoremu diecezja krakowska odmowila mozliwosci prowadzenia rekolekcji, najprawdopodbniej poniewaz przeprowadzil on wywiad z ksiedzem Isakowiczem-Zalewskim.

      Kosciol polski nie roziliczyl sie nigdy z agentury wsrod ksiezy i episkopatu i jak widac poruszanie tej kwestii powoduje duzy sprzeciw przynajmniej czesci episkopatu.

      Co to ma do rzeczy?

      otoz wskazuje ze, jak za PRL, jak i w dalszej historii, tak i dzis wsrod episkopatu sa czynniki, ktore widza kompromis z wladza jako rzecz najcenniejsza. To chyba wyjasnie dlaczego przymyka sie oczy na ataki na TV Trwam.

      Mam nadzieje ze czesc przynajmniej, z tych sklaniajacych sie ku kompromisowi biskupow, otworzy oczy zanim rzad PO zdazy zdechrystianizowac Polske.
      • lotak1 Re: Kościół „zwijający się”? 26.03.12, 08:15
        Manny-jestem napisał:

        Problem jaki widze, obserwujac wskaze z dalsza niz Ty, to ten ze Kosciol w Polsce, i mam tu na mysli postawe episkopatu, jest podzielony.

        Zwrocilbym tu na uwage sprawe Terlikowskiego, ktoremu diecezja krakowska odmowila mozliwosci prowadzenia rekolekcji, najprawdopodbniej poniewaz przeprowadzil on wywiad z ksiedzem Isakowiczem-Zalewskim.

        Kosciol polski nie roziliczyl sie nigdy z agentury wsrod ksiezy i episkopatu i jak widac poruszanie tej kwestii powoduje duzy sprzeciw przynajmniej czesci episkopatu.

        Co to ma do rzeczy?

        otoz wskazuje ze, jak za PRL, jak i w dalszej historii, tak i dzis wsrod episkopatu sa czynniki, ktore widza kompromis z wladza jako rzecz najcenniejsza. To chyba wyjasnie dlaczego przymyka sie oczy na ataki na TV Trwam.

        Mam nadzieje ze czesc przynajmniej, z tych sklaniajacych sie ku kompromisowi biskupow, otworzy oczy zanim rzad PO zdazy zdechrystianizowac Polske.


        Całkowicie się zgadzam z Twoją opinią.

        Na szczęście widząc co się zaczyna wyrabiać, wszyscy ci nasi współcześni otwarci księża „europejsko-patriotyczni” jakoś tak położyli uszka po sobie i nadziwić się z pewnością nie mogą, skąd nagle tyle „nieprzyjaznych gestów” w stosunku do ich Kościoła u uwielbianej i chwalonej przez nich władzuni. ;)

        Jako uzupełnienie pozwalam sobie zamieścić ciekawy tekst Piotra Lisiewicza z Gazety Polskiej, w którym mowa także o niektórych przedstawicielach tego rozkochanego w obecnej władzy „otwartego” nurtu polskiego Kościoła.

        Nasi przyjaciele Rosjanie tak mocno przejęli się śmiercią polskiej elity w Smoleńsku, że w ciele Przemysława Gosiewskiego oprócz śmieci ze stołu sekcyjnego pozostawili także gumowe rękawice. Jak pisała Dorota Kania, nagie ciała ofiar smoleńskiej katastrofy Rosjanie wrzucili do foliowych worków, położyli na nie ubrania i włożyli do metalowych trumien, które zalutowano. Miesiąc później do Polski trafiły osobno niezidentyfikowane szczątki. Nie zbadano ich. Na polecenie ministra Michała Boniego zostały skremowane.

        13 kwietnia 2010 r. w TVN24 Daniel Olbrychski przeczytał oświadczenie, pod którym podpisali się m.in. ks. Adam Boniecki oraz Marek Dziewięcki, dyrektor wydawniczy grupy Onet.pl: „Jesteśmy pod wrażeniem pomocy i solidarności, jakich doświadczamy od państwa rosyjskiego”.

        Niewdzięczność to brzydka cecha. Dlatego polska prokuratura postanowiła okazać teraz w rewanżu pomoc i solidarność państwu rosyjskiemu. Nie dopuściła do sekcji zwłok Janusza Kurtyki i Przemysława Gosiewskiego prof. Michaela Badena, światowej sławy amerykańskiego patologa. Zapewne mógłby on zazdrośnie nie docenić fachowości rosyjskich kolegów, np. tych od rękawic. Niewątpliwie dopilnowałby też przeprowadzenia badań, które mogłyby przyczynić się do ustalenia, czy w samolocie doszło do wybuchu. Jak wszystko wskazuje, szczególnie w tej ostatniej kwestii polska solidarność i pomoc jest z punktu widzenia rosyjskich przyjaciół bardzo pożądana.

        Nie muszę zaznaczać, że równie odpowiedzialnie zachował się, milcząc w tej sprawie, prezydent Bronisław Komorowski. Telefon do Putina niedawno wykonał, by pogratulować mu zwycięstwa w wyborach, w tym 99 proc. głosów uzyskanych w Czeczenii. Kolejne telefony okazały się niepotrzebne. Putin człowiek zajęty, Nikołaja Patruszewa też nie ma co drażnić.

        Gdy pojawiły się szokujące informacje o sekcji Przemysława Gosiewskiego, nasze wielkie media szybko wróciły do sprawy małej Madzi z Sosnowca. Zajęły się też zaginioną 13-letnią Pauliną, która ukrywała się na osiedlu. Oraz testem DNA dziecka Anety Krawczyk. Rosjanie mogli się przekonać, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

        Trochę po bandzie? Nasi przyjaciele z Moskwy też potrafili wznieść się w sprawie sekcji Gosiewskiego ponad szukanie taniej sensacji. Nie słychać, by jakieś telefony w tej sprawie wykonywał Tomasz Lis, autor wywiadu z prezydentem Miedwiediewem. Jan Turnau z „Gazety Wyborczej” nie mógł tego zrobić, bo obecność „chrześcijanina” Miedwiediewa w Polsce odbierał w „mistyczny sposób”.

        Okazywanie pomocy i solidarności państwu rosyjskiemu jest głęboko zakorzenione w najpiękniejszych polskich tradycjach. Okazywali je przez niemal pół wieku nasi przywódcy w sprawie tzw. zbrodni katyńskiej i innych rzekomych sowieckich przewinień. Niestety, trafiali się Polacy, którzy jej nie podzielali, jak poeta Kazimierz Wierzyński, który w wierszu „Na proces moskiewski” wykrzyczał Rosjanom: „Bo cokolwiek się stanie, jak świat się pozmienia,/ Niezmienna wasza przemoc i gwałt i nienawiść”. Napisał też o tych, co „z diabłem kumali się, zdrajcy”.

        Dziś Wierzyński, jak to u nas bywa z poetami, stanąłby za te słowa przed sądem. Zapewne zostałby ukarany grzywną, kosztami sądowymi oraz koniecznością przeproszenia zdrajców, co kumali się z diabłem, przed „Wiadomościami” w TVP i „Faktami” w TVN.


        Źródło.
        • manny-jestem Re: Kościół „zwijający się”? 26.03.12, 19:50
          Wiesz, bardzo dlugo dumalem nad tym jaki zwiazek artykul Lisieckiego, z ktorym sie zgadzam notabene, ma do tematu watku i chyba glupieje bo nie potrafie znalezc :)
          • lotak1 Re: Kościół „zwijający się”? 27.03.12, 08:21
            manny-jestem napisał:

            Wiesz, bardzo dlugo dumalem nad tym jaki zwiazek artykul Lisieckiego, z ktorym sie zgadzam notabene, ma do tematu watku i chyba glupieje bo nie potrafie znalezc :)

            Pookrągłostołowy Kościół Katolicki w Polsce stosunkowo długo stwarzał pozory jako takiej jedności. Hierarchia różniła się co prawda oceną roli Radia Maryja i postawy ojca Rydzyka, ale poza tym, zwłaszcza w stosunkach z kolejnymi ekipami rządowymi, mówiła w zasadzie jednym głosem. Pierwsze poważniejsze rysy pokazały się po 2005 roku, kiedy to część i hierarchii, zwykłego kleru i działaczy katolickich, prawdopodobnie w obawie przed ujawnieniem niezbyt chlubnej przeszłości, już zupełnie otwarcie stanęła po stronie nie przebierających w ordynarnych środkach, przeciwników braci Kaczyńskich. Po objęciu władzy przez „rząd miłości” Tuska, kościelnych krytyków IV RP i entuzjastów nowego premiera było jeszcze więcej.

            Lecz dopiero po tragedii smoleńskiej i w trakcie trwania haniebnego „śledztwa”, wielu z ludzi Kościoła zachowało się wręcz skandalicznie. Jak zapewne zauważyłeś, wśród „oczarowanych” solidarnością i nienagannością prowadzenia śledztwa przez państwo rosyjskie nie zabrakło także kościelnych entuzjastów, a niezwykle aktywny w ostatnich miesiącach w obronie własnej godności ks. Boniecki był nawet jednym z sygnatariuszy wspomnianego przez Lisiewicza haniebnego listu.

            A pamiętasz wypowiedzi ks. Błaszczyka, który był z zakłamaną panią „ministrą” Kopacz w Smoleńsku? Pamiętasz występy w Tusk Vision Network (TVN) i u różnych Lisów i Stokrotek ks. Sowy? Przypominasz sobie wypowiedzi bp. Życińskiego? Bp. Pieronka i innych? Pamiętasz co opowiadali do kamer i mikrofonów różni hierarchowie i księża w czasie kryzysu z krzyżem na Krakowskim Przedmieściu? Wszystko to daje się doskonale „wygooglać”...

            Na ile ten niesłychany serwilizm się tym ludziom (a w szerszym znaczeniu polskiemu Kościołowi) opłacił, widać po ostatnich posunięciach rządu, którego przestraszony słupkami sondaży premier, wspomagany przez imperium nienawiści na czele z GW, już nie tylko „nie klęka przed księdzem”, ale wręcz wszczyna zupełnie jawną walkę z Kościołem...

            I to byłby ten niezauważony przez Ciebie związek wyklejonego tekstu Lisiewicza z Twoją tezą o podziałach w polskim Kościele.

            • maria421 Re: Kościół „zwijający się”? 27.03.12, 13:08
              Ja pamietam, ze rozni hierarchowie Kosciola wypowiadali sie zeby nie upolityczniac krzyza, zeby z krzyza pod Palacem nie robic instrumentu walki politycznej.

              W pelni sie z tym zgadzam i nie widze w tym zadnego serwilizmu, a tylko ochrone krzyza, obiektywizm i dystans do polityki.
            • z2006 Szanowny Lotaku 27.03.12, 15:52
              Co Ty masz z tym ks. Bonieckim? Bo to zaczyna wyglądac na obsesję...
            • z2006 Jaki Kościół? 27.03.12, 16:05
              Nie będę wchodził w szczegóły wypowiedzi tych wszystkich wymienionych przez Lotaka księży, bo ich po prostu nie znam (wypowiedzi, nie osób). Ale ogólnie napiszę, że Lotaku... - wydajesz się widzieć polski (a może i nie tylko polski) Kościół jako oblężoną średniowieczną twierdzę, która musi się bronić przed zakusami państw, ich rządów, ateistów itd. To jest wizja "trydencka".

              Bliższa pewnej przypowieści Jezusa jest wizja Soboru Watykańskiego II - Kościoła jako zakwasu, który ma zakwasić całą "mąkę" świata.

              Ja z kolei uważam, że np. katecheza może z powodzeniem wrócić do salek przyparafialnych - gdy tam się obdywała, była i przez katechetów, i przez katechizowanych dużo poważniej traktowana i przynosiłą lepsze owoce. Wśró braci prawosławnych obecne jest takie przekonanie, że Kościołowi lepiej służy czas (nawet) prześladowań niż sojuszu "ołtarza i tronu".
              • lotak1 Re: Jaki Kościół? 28.03.12, 11:20
                z2006 napisał:

                Ale ogólnie napiszę, że Lotaku... - wydajesz się widzieć polski (a może i nie tylko polski) Kościół jako oblężoną średniowieczną twierdzę, która musi się bronić przed zakusami państw, ich rządów, ateistów itd. To jest wizja "trydencka".

                Bliższa pewnej przypowieści Jezusa jest wizja Soboru Watykańskiego II - Kościoła jako zakwasu, który ma zakwasić całą "mąkę" świata.

                Ja z kolei uważam, że np. katecheza może z powodzeniem wrócić do salek przyparafialnych - gdy tam się obdywała, była i przez katechetów, i przez katechizowanych dużo poważniej traktowana i przynosiłą lepsze owoce. Wśró braci prawosławnych obecne jest takie przekonanie, że Kościołowi lepiej służy czas (nawet) prześladowań niż sojuszu "ołtarza i tronu".


                Chyba masz rację – moje postrzeganie sytuacji Kościoła w Polsce i świecie być może faktycznie jest trochę za bardzo konserwatywne i często muszę sam siebie przywoływać do porządku. :( Może moje obawy są także grzechem przeciwko zawsze słusznym planom Bożym i nieustannej opiece Ducha Świętego, który – jak wierzymy, czy w każdym razie wierzyć powinniśmy – skutecznie czuwa i czuwać będzie nad Kościołem Chrystusowym. Zgadzam się także z twierdzeniem, że Kościół od zarania swych dziejów zawsze najlepiej sprawdzał się w okresach prześladowań, one go wzmacniały i oczyszczały, a wymuszona wrogością otoczenia pauperyzacja zawsze wychodziła mu na dobre i zwykle prowadziła do autentycznej i głębokiej odnowy...

                Wszystko to prawda, tylko widzisz, troska o dobro i losy naszej Wspólnoty jest także naszym obowiązkiem, a moja nacechowana pesymizmem postawa nie wzięła się z powietrza i wcale nie jest wynikiem jakiegoś nienaturalnego przewrażliwienia, czy też nacechowanego pychą mniemania, że tylko moja ocena sytuacji Kościoła jest najwłaściwsza, tym bardziej, że przecież wcale nie jestem osamotniony w moich poglądach, a o negatywnych skutkach marginalizacji religii dla dalszego duchowego rozwoju społeczeństw zachodnich mówi się już coraz częściej i głośniej, także wśród rozsądnych i światłych ateistów...

                Na skutek różnych wcześniej nieprzewidywalnych zrządzeń losu i własnych, takich czy innych wyborów w czasach, gdy jeszcze nie byłem gorliwym i przekonanym chrześcijaninem, znalazłem się w Niemczech, czyli w kraju laicyzującym się w zawrotnym tempie, gdzie chrześcijaństwo (nawet nie tylko mój Kościół Katolicki, ale właśnie chrześcijaństwo!) zupełnie niespektakularnie, po cichu z roku na rok schodzi na coraz dalszy margines życia społecznego, ze wszystkimi tego straszliwymi skutkami dla duchowego i moralnego stanu tegoż społeczeństwa. Znalazłem się w kraju wszechobecnego hedonizmu i uporczywej, pozbawionej wszelkich etyczno-moralnych hamulców „samorealizacji”, gdzie wskutek wyrzekania się własnej tożsamości i własnych chrześcijańskich korzeni, inna wielka religia staje się powoli ważniejsza od kultu Jezusa Chrystusa.

                Żyję tu od 1981 roku, a więc już 31 lat, a okres ten jest wystarczająco długi, aby móc wszystkie te fatalne procesy sukcesywnie śledzić i je bardzo dokładnie przemyśleć. Niestety, poprzez różne układy i komplikacje nie będę miał, niestety możliwości zmiany mojej sytuacji, czyli nie będę mógł po prostu uciec stąd w jakieś bardziej przyjazne chrześcijaństwu miejsce na świecie; nie jestem singlem, mam rodzinę, więc moja przyszłość i moje obecne wybory nie zależą już tylko ode mnie...

                Żyję zatem w kraju, w którym nawet bez agresywnego, ordynarnego antyklerykalizmu różnych Palikotów czy Sierakowskich, bez nazywania zmarłego Ojca świętego „prostakiem”, prymasa „chamem”, a księży „świętymi krowach w sukienkach”, bez porównywania Kościoła do Gestapo, bez obsikiwania modlących się ludzi i bez budowania krzyży z puszek po piwie, bez darcia na scenie przez „artystów” Biblii, a więc bez tych wszystkich jawnie szatańskich ataków i bluźnierstw, jakie mają miejsce w Polsce, w ostatnich 30 latach setki tysięcy ludzi zatraciło wiarę, odwróciło się nie tylko od protestantyzmu, ale też od niemalże wzorcowego, posoborowego Kościoła Katolickiego, naszpikowanego, tak miłymi Ci „nowocześnie” myślącymi kapłanami, którzy przekonani są o „absurdzie” Niepokalanego Poczęcia, wierzą i głoszą, że Jezus miał wielu rodzonych braci i siostry, że Chleb Eucharystyczny, to tylko taki sobie miły „symbol” Ciała Pańskiego, a Spowiedź w konfesjonale jest poniżającym godność człowieka „trydenckim” przeżytkiem, który należy czym prędzej zarzucić.

                Żyję w kraju, w którym masowo likwiduje lub scala się parafie, zamyka świątynie lub sprzedaje się je dla wykorzystania jako luksusowe restauracje, muzea i sale koncertowe, w którego kilkumilionowej stolicy po prostu NIE MA możliwości codziennego uczestnictwa w Eucharystii, straszliwie trudno o zwykłego, poprawnie władającego językiem niemieckim spowiednika, w której kościołach mojego wyznania niedzielne Msze św. sprawują ledwo poruszający się na nogach zniedołężniali, ponad osiemdziesięcioletni starcy lub trudni do zrozumienia obcokrajowcy z Wietnamu, Nigerii czy Chin (sic!), albo zamiast księdza przed ołtarzem stają po prostu ubrani w świeckie ciuchy cywile, także kobiety, „odprawiający” często żywiołowo improwizowany „Wortgottesdienst” i rozdzielający wiernym Komunię św. W kraju, w którym Wielkanoc, to święto roznoszącego kolorowe jajka zająca, a „Weihnachten” zaczyna się pod koniec listopada i jest świętem oświetlonych balkonów i witryn sklepowych oraz na czerwono ubranego, brodatego faceta z dzwonkiem i workiem na plecach.

                Czy można się zatem dziwić, że obarczony takim doświadczeniem, martwię się o los Kościoła w mojej pierwszej Ojczyźnie, widząc, jak w ramach pośpiesznego odrabiania tzw. „zaległości cywilizacyjnych” i dyktowanej przez wrogów chrześcijaństwa, nachalnej „europeizacji”, wszystkie te fatalne procesy i zjawiska przebiegają jeszcze szybciej i w jeszcze bardziej bluźnierczej, wręcz katolikożerczej formie, a duża część hierarchii i różnych światłych księży „teologów”, zamiast jednoczyć się wokół Kościoła, ofiarnie go bronić i szukać metod przeciwstawieniu się złu, bardziej martwi się o dobry wizerunek własny w ateistycznym TVN-ie, czy u redaktora Tomasza Lisa, albo wręcz wyszydza własnych współwyznawców?

                cdn.
                • lotak1 Re: Jaki Kościół? 28.03.12, 11:24
                  Piszesz, że nie przeszkadzają Ci salki parafialne, w których naucza się religii. Mnie też one nie przeszkadzają, ja też w latach sześćdziesiątych zeszłego stulecia uczyłem się religii w jednej z nich. Problem polega jednak na tym, że w odróżnieniu od Ciebie miałem okazję „organoleptycznie” i na przestrzeni dziesięcioleci prześledzić proces, w wyniku którego do tutejszych salek nikt już nie przychodzi, aby uczyć się religii, czy nawet rozmawiać o Bogu... Tutaj zaczęło się od tego, że nie kościół, ale właśnie te salki stały się najważniejszą częścią, autentycznym „centrum” diasporopodobnych, rachitycznych i "zwijających się" parafijek, aby w następnej fazie już tylko pozorować aktywność parafii, polegającej co najwyżej na wynajmowaniu tych salek innym wspólnotom religijnym (np. rosyjskojęzycznym gminom żydowskim czy arabskim alweitom), nie mającym nic wspólnego z parafią hobbystom i różnym kółkom zainteresowań... Herr Pfarrer pęka z dumy, jeśli od czasu do czasu zabłąka się tam grupka babć, „okraszonych” jakimś dziadkiem (przeważnie pochodząca z Polski) i odmówi wspólnie różaniec...

                  Chciałbym się mylić, ale niestety wszystko wskazuje na to, że wkrótce także i w Polsce, przy tej systematycznej, „urzędowej” i medialnie nakręcanej laicyzacji, przy tym szerzącym się w zawrotnym tempie, ordynarnym, prostackim i wulgarnym antyklerykaliźmie, polskie dzieci, a tym bardziej polska „wyzwolona” młodzież coraz częściej nauczanie religii postrzegać będzie jako absolutnie „obciachowe”, a nauczanie religii po prostu „oleje”, nie tylko tą w szkołach, ale także w tych Twoich nostalgicznie wspominanych salkach parafialnych... Jak ie to z kolei będzie miało skutki dla Kościoła, nie trudno się raczej domyśleć.

                  I co wtedy, drogi Bracie w Chrystusie Panu? Dalej będziesz bagatelizował sprawę i zarzucał zaniepokojonym współbraciom „trydenckość”?
                  • maria421 Kosciol to MY 28.03.12, 13:45
                    Kosciol to nie tylko ksieza i biskupi, kosciol to MY, i to MY musimy sami dbac o dobre "PR", jak to sie teraz mowi, naszego Kosciola.

                    Hece takie jak pod Palacem, kiedy wierni sprzeciwiali sie przeniesieniu krzyza do kosciola, czyli sprzeciwiali sie koscielnej decyzji godnego przeniesienia krzyza w godne miejsce, byly fatalnym PR dla polskiego katolicyzmu, to byly gorszace sceny.

                    To nie ksiadz Boniecki (choc nie zgadzam sie z jego obrona Nergala) czy inni duchowni wystepujacy w TV robia Kosciolowi zly PR, to sami katolicy najbardziej sie do tego przyczyniaja.
                    • manny-jestem Re: Kosciol to MY 28.03.12, 15:56
                      Mario, nie jestem w stanie calkiem zaakceptowac Twojego argumentu. tak Kosciol to my. jednak to osoby zwiazane z hierarchia, ktore ma dostep do mediow w dzisiejszym swiecie decyduja w ogromnym stopniu jak Kosciol jest postrzegany.

                      Jedna wypowiedz ksiedza Bonieckiego czy Blaszczaka ma zdecydowanie wiekszy wplyw na to jak sie postrzega kosciol niz to co robia, czuja, i mowia setki zwyklych Marii, Jurkow i Tomkow.
                      • maria421 Re: Kosciol to MY 28.03.12, 16:29
                        Manny, ksiadz Blaszczyk czy ksiadz Boniecki mowia w swoim imieniu, nie w imieniu Kosciola, i jezeli sa dobrze odbierani przez antyklerykalow, to znaczy ze swoimi wystapieniemi przyczyniaja sie do kreowania pozytywnego wizerunku Kosciola.
                        Zadaniem duchownych nie jest tylko pasienie wlasnej trzody, ale tez przyciaganie zabladzonych owieczek. Jezeli ksiadz Boniecki swoja postawa potrafil przekonac kogos do Kosciola, to chwala mu za to!
                    • z2006 Re: Kosciol to MY 28.03.12, 16:46
                      maria421 napisała:

                      > Kosciol to nie tylko ksieza i biskupi, kosciol to MY, i to MY musimy sami dbac
                      > o dobre "PR", jak to sie teraz mowi, naszego Kosciola.

                      A lekcje religii w szkole (takie, jakie w Polsce są, a nie takie, jakie powinny być) ten PR efektywnie psują.
                      • maria421 Re: Kosciol to MY 28.03.12, 18:02
                        z2006 napisał:

                        > A lekcje religii w szkole (takie, jakie w Polsce są, a nie takie, jakie powinny
                        > być) ten PR efektywnie psują.

                        Nie wiem jak wygladaja lekcje religii w polskich szkolach, mysle ze najgorzej dla PR polskiego katolicyzmu przyczynilo sie Radio Maryja.
                        • manny-jestem Dziwne 28.03.12, 19:32
                          Ze najgorsze dla polskiego katolicyzmu po transformacji nie jest to ze nie rozliczono ksiezy agentow, nie to ze "salonowe" publikacje katolickie aktywnie uczestniczyly i uczestnicza w utrwalaniu Magdalenkowego ukladu, nie to ze spontaniczne ruchy akcentujace katolicyzm sa wysmiewane i tepione, tylko najgorsze dla polskiego katolicyzmu jest radio na falach ktorego 90% czasu to ortodoksyjne programy religijne, modlitwy, msze, rozwazania i na falach ktorego nie uslyszy sie wsparcia dla aborcji , libertynizmu ani bicia w piersi za doktryny katolickie...
                          • maria421 Re: Dziwne 28.03.12, 20:03
                            Manny, chodzi o te 10% (powiedzmy ze jest to akurat tyle) antenowego czasu Radia Maryja poswiecanego polityce....
                            • a000000 Re: Dziwne 30.03.12, 10:29
                              maria421 napisała:

                              > Manny, chodzi o te 10% (powiedzmy ze jest to akurat tyle) antenowego czasu Radi
                              > a Maryja poswiecanego polityce....

                              umowa koncesyjna przewiduje nawet nieco więcej czasu na poruszanie przez nadawcę społecznego problematyki społeczno-politycznej. Jeśli się komu nie podoba zastosowana wykładnia pewnych zjawisk - niech przełączy radio na inną stację. Każdy ma prawo do SWOJEGO widzenia świata, nie wolno nikogo zmuszać do zmiany poglądów albo dyskryminować z powodu poglądów... a to się dzieje w przypadku Radia Maryja.
                              Ja, na ten przykład, nie słucham nocnych audycji poświęconych polityce.... ale jest wielu, którzy zgadzają się z podawanymi tam treściami.
                              Kiedyś, parę lat temu, gdy stało się głośne narzekanie mediów na Rozmowy Niedokończone - posłuchałam.... mówiono o wojnie, o kresach.... jakbym słyszała własnych rodziców i teściów, którzy byli naocznymi świadkami tamtych zdarzeń w realu.
                              • maria421 Re: Dziwne 30.03.12, 13:53
                                Azerko, od katolickich srodkow przekazu nalezaloby sie spodziewac wiekszego dystansu do polityki niz to prezentuje RM. Dystansu nie w sensie braku zainteresowania, lecz w sensie braku podzialow na "prawdziwych patriotow" i "wrogow narodu".
                                • a000000 Re: Dziwne 30.03.12, 14:09
                                  maria421 napisała:

                                  > Azerko, od katolickich srodkow przekazu nalezaloby sie spodziewac wiekszego dys
                                  > tansu

                                  katolickie media realizują OBYWATELE tego kraju. Jeśli ich zdaniem dzieje się bardzo źle, wówczas krzyczą głośno. Mają do tego prawo - ponoć jesteśmy krajem demokratycznym.
                                  Katolicy to też obywatele mający prawa obywatelskie - i gdy się im coś nie podoba - mają prawo o tym mówić.
                                  Nagonka na RM ma na celu zepchnąć katolików do podziemia i zamknąć im usta. Za nagonką stoją lewacy i antyklerykałowie. Ci, którym los kraju wisi kalafiorem.... oni jedynie nienawidzą katolików.
                                  Tak uważam.
                                  • maria421 Re: Dziwne 30.03.12, 14:12
                                    Azerko, sluchacze RM to tylko niewielka czesc katolikow w Polsce, ale przez zasieg wlasnych mediow wydaje sie czesto ze to oni stanowia ten "katolicki glos" w Polsce.

                                    Dla mnie "katolicki glos" to jest raczej dokument zamieszczony dzisiaj w tym watku przez Lotaka.
                                    • a000000 Re: Dziwne 30.03.12, 14:22
                                      maria421 napisała:

                                      >wydaje sie czesto ze to oni stanowia ten "katolicki glos"

                                      zwracam uwagę na słowo : WYDAJE SIĘ. Nie odpowiadam za to co się komu wydaje. I nie zamierzam się do tego "wydawania się" stosować. Niech się douczą.

                                      > Dla mnie "katolicki glos" to jest raczej dokument zamieszczony dzisiaj w tym wa
                                      > tku przez Lotaka.

                                      a także oficjalne nauczanie Kościoła płynące z Watykanu i episkopatu.

                                      • maria421 Re: Dziwne 30.03.12, 14:42
                                        a000000 napisała:


                                        > zwracam uwagę na słowo : WYDAJE SIĘ. Nie odpowiadam za to co się komu wydaje.
                                        > I nie zamierzam się do tego "wydawania się" stosować. Niech się douczą.

                                        Azerko, jak maja sie douczyc kiedy sila mediow Rydzyka jest o wiele wieksza niz sila innych katolickich srodkow przekazu?
                                        • a000000 Re: Dziwne 30.03.12, 15:24
                                          maria421 napisała:

                                          > Azerko, jak maja sie douczyc kiedy sila mediow Rydzyka jest o wiele wieksza niz
                                          > sila innych katolickich srodkow przekazu?

                                          ja to widzę inaczej: media Rydzyka mają silniejszych wrogów. Przecież to nie Rydzyk pcha się do mediów laickich, tylko te laickie media podglądają Rydzyka i mają mu za złe...
                                          • maria421 Re: Dziwne 30.03.12, 15:57
                                            a000000 napisała:

                                            > ja to widzę inaczej: media Rydzyka mają silniejszych wrogów. Przecież to nie Ry
                                            > dzyk pcha się do mediów laickich, tylko te laickie media podglądają Rydzyka i m
                                            > ają mu za złe...

                                            Media maja prawo wzajemnie sie podgladac i dobrze ze to robia.

                                            Wroce jeszcze do sprawy sluchacza RM przed sadem za domniemane poturbowanie dziennikarki .
                                            GW donosi :

                                            Gdy o. Rydzyk powiedział przez mikrofon, że jest telewizja, która nie ma akredytacji, a mimo to filmuje pielgrzymkę (ekipę Polsatu pokazano na telebimach), doszło do przepychanek z pątnikami.

                                            Azerko, pamietam jak kiedys do naszego miasta przyjechala Merkel, bylo to w czasie ostatniej kampanii wyborczej. Czesc zgromadzonych na placu mlodych ludzi powitala ja gwizdami.
                                            Merkel spokojnie podeszla do mikrofonu i powiedziala "Panstwo tez jestescie mile widziani".
                                            Gwizdzacy poczuli sie glupio i ucichli.

                                            To jest profesjonalizm, ktorego za grosz nie ma Rydzyk, a powinien miec !

                                            On mogl byl wtedy jednym slowem "zneutralizowac" wroga mu telewizje, mogl byl do ICH kamer wlasnie powiedziec "witajcie"....
                                            • a000000 Re: Dziwne 31.03.12, 09:27
                                              maria421 napisała:

                                              > On mogl byl wtedy jednym slowem "zneutralizowac" wroga mu telewizje, mogl byl d
                                              > o ICH kamer wlasnie powiedziec "witajcie"....

                                              ależ OCZYWIŚCIE!!!! jako ksiądz katolicki powinien witać grzeszników.... Tego nie robi, gdyż prawdopodobnie przekroczył próg pychy, zza którego nie ma powrotu.

                                              No ale to nie oznacza, że należy zniszczyć Radio Maryja. To radio jest potrzebne chorym i starym, to radio robi bardzo dużo dobrego..... znakomita większość audycji to modlitwy i transmisje kościelnych uroczystości.

                                              Pies leży pogrzebany gdzie indziej. Już o tym pisałam na KiR. Podczas dziejowych przemian - przygotowano świat dla "młodych pięknych i bogatych", starych, chorych i bezradnych pozostawiono na marginesie przemian. Rydzyk ich zagospodarował. Zrobił to genialnie.... powiedział, że oni też są ważni, że też mogą się grupować wokół INNYCH niż liberalne wartości... liberałom i lewakom wyrwał wielką grupę dotychczas spolegliwego wobec władzy ELEKTORATU - dlatego jest niszczony.

                                              • lotak1 Bardzo fajną prowadzicie dyskusję... 31.03.12, 12:32
                                                ...i żałuję, że nie zauważyłem jej już wcześniej, bo byłbym się włączył :) Nie muszę chyba pisać, że z wypowiedziami Azerki zupełnie się zgadzam, natomiast mam kilka uwag do wypowiedzi Marii, z którymi chciałbym się teraz podzielić.

                                                Maria napisała:

                                                „Manny, chodzi o te 10% (powiedzmy ze jest to akurat tyle) antenowego czasu Radia Maryja poswiecanego polityce....”

                                                A może by tak zacząć obliczać procenty poświęcone otumanianiu ludzi w innych mediach? Np. u Lisa czy Wojewódzkiego? W Tusk Vision Network? W Newsweeku, Wybriórczej czy w innym tam Wprost? W Dziennikach TV, które przez swój serwilizm nie daje się odlądać? Może warto byłoby przyjrzeć się im pod kątem nasilenia kłamstw, wygłaszanych z bezczelną premedytacją i na zupełnie jawne polityczne zamówienia Salonu i obecnej władzuni?

                                                (Tak nawiasam mówiąc, ile procent katolicyzmu jest np. w takim Tygodniku Powszecznym? Co tydzień mam go w ręku i tak na moje oko ten „katolicki” tygodnik 70-80 % swej treści poświęca sprawom z katolicyzmem nie mających nic wspólnego, czasem ukazują się tam publikacje wręcz antykościelne i antyreligijne, ale ponieważ nieustannie podlizuje się on Salonowi i władzuni, nikt nie ma o to do niego pretensji, mało tego, ks. Redaktora Naczelnego Czerska już teraz ogłosiła Męczennikiem Stulecia.)

                                                Przeciwnikom Radia Maryja i TV Trwam wcale nie chodzi o jakieś tam niereligijne „procenty”. Im chodzi tylko i wyłącznie o NIEZALEŻNOŚĆ tych mediów. Nawet nie o taki czy inny profil polityczny, ale właśnie o NIEZALEŻNOŚĆ. Niezależniość od Salonu, od tym, pożal się Panie Boże, polskich trzeciorzeczpospolitowych „elyt”, które uzurpują sobie prawo do „rządu dusz”, do ideologiczno-światopoglądowego „wytyczania kierunku”.

                                                Ponieważ nieprzypadkowo są to jednocześnie środowiska w większości ateistyczne, czasem wręcz antyklerykalne, gdzie, jeśli już zabłąka się jakiś „chrześcijanin”, to „z automatu” można przyjąć, że wyznaje on conajwyżej jakieś takie uladzone, rozwodnione chrześcijaństwo (lub byly agent z Matką Boską w klapie, który z własną żoną dogadać się nie umie), nie należy się dziwić, że – podobnie jak to robił kiedyś Jajko na tym forum (i jak, mam nadzieję nieświadomie, robisz to teraz Ty, Mario), nie zarzucają oni oczywiście rydzykowym mediom, że są niezależne, o nie! Salonowi „demokraci” dobrze wiedzą, że taka szczerość nie wchodzi w rachubę, więc nagle „boli” ich jedynie „upolitycznienie” RM i TV Trwam, z miną ekspertów teologii „pochylają się z troską” nad "niezgodnością wypowiedzi" dzwoniącego do redakcji takiego czy innego słuchacza „z duchem Ewangelii” (pamiętacie te słynne jajeczne „Chrystus by tak nie postąpił/powiedział”?) i „oburzającego braku zdecydowanej reakcji prowadzących”, no i oczywiście „martwi” ich w ogóle te cholerne 10%, które przecież z wiarą w Boga nie ma nic wspólnego, a wręcz – tu znaczące spojrzenie ku Niebu – „Boga przecież obrażają”...

                                                "Azerko, od katolickich srodkow przekazu nalezaloby sie spodziewac wiekszego dystansu do polityki niz to prezentuje RM. Dystansu nie w sensie braku zainteresowania, lecz w sensie braku podzialow na "prawdziwych patriotow" i "wrogow narodu"."


                                                Mario, podobno NIE SŁUCHASZ Radia Maryja, prawda? SKĄD zatem wiesz, że ono dzieli Polaków? Proszę o linki do audycji, w których prowadzący dokonują takiej klasyfikacji. Proszę o audycje poświęcone temu tematowi (na Youtube powinny być, skoro to takie nagminne i powszeczne!), proszę o nagrnia wypowiedzi na antenie... Jeśli się ich nie doczekam, to uznam, że zajmujesz się plotkarstwem, na zasadzie powtarzania tego, co zasłaszałaś czy przeczytałaś, zamiast przekonać się sama o prawdziwości tych kalumni. I nie wystarczy mi stwierdzenie w rodzaju „no przecież wszyscy o tym wiedzą”, ale wymagam twardych dowodów. A najlepiej, jakbyś usiadła i choćby tylko tydzień posłuchała sobie RM i pooglądała w internecie TV Trwam, wynotowując fragmenty dzielenia Polaków na prawdziwych i nieprawdziwych.

                                                "Azerko, sluchacze RM to tylko niewielka czesc katolikow w Polsce, ale przez zasieg wlasnych mediow wydaje sie czesto ze to oni stanowia ten "katolicki glos" w Polsce."

                                                Bo to JEST głos katolicki w Polsce.
                                                Jedyny, niezależny, nierozwodniony ani nie przekabacony przez „reformatorów” i „modernistów” katolicki głos w polskich (takze emigracyjnych) domach. 90 % to miodlitwa i POPRAWNA katecheza, to uczciwe informacje religije, POPRAWNE, zgodne z nauczaniem KK audycje, filmy, a przede wszystkim sprawozdania z różnych kompletnie przemilczanych przez inne media, katolickich i chrześcijańskich wydarzeń w Polsce i na świecie. Polski katolik nie miałby na przykład absolutnie ŻADNEJ możliwości śledzenia na bieżąco papieskich pielgrzymek po świecie (m.i. w Niemczech czy tej ostatnej w Meksyku i na Kubie), gdyby nie transmisje NA ŻYWO w TV Trwam i relacje w RM.


                                                "Dla mnie "katolicki glos" to jest raczej dokument zamieszczony dzisiaj w tym watku przez Lotaka."

                                                A ten głos na temat tych 10 % audycji niereligijnych w RM, wbrew Salonowi stwierdza co następuje:

                                                „Kościół ma prawo do zabierania głosu w sprawach publicznych, w szczególności do wydawania „osądu moralnego, również o sprawach, które dotyczą porządku politycznego, zwłaszcza gdy wymagają tego fundamentalne prawa osoby albo zbawienie dusz, przy zastosowaniu tych wszystkich środków pomocniczych, które zgodne są z Ewangelią i z dobrem wszystkich, stosownie do czasu i zmieniających się warunków.”

                                                Ten głos, wbrew szerzącemu „kulturowy bezwstyd”, jełropejski relatiwizm i rozwiązłość obyczajową Salonowi, stwierdza:

                                                „Jednakże nie możemy zaakceptować sytuacji − ze względu na dobro ojczyzny i obywateli, wszystkich obywateli − w której w Polsce zabija się dzieci poczęte, a także unicestwia istoty ludzkie określane mianem embrionów, powołane do życia przy użyciu różnych technik sztucznego zapłodnienia. Boże przykazanie ‘nie zabijaj’ nie zna wyjątków”

                                                i dalej:

                                                „Nie ulega wątpliwości, że dziecko dla właściwego rozwoju potrzebuje obojga rodziców. Niedopuszczalna jest więc adopcja dzieci przez związki osób tej samej płci” ( ... ) „Wychowanie seksualne nie może ograniczać się do przekazywania informacji o charakterze biologiczno-higienicznym czy wiedzy na temat technik umożliwiających uzyskanie jak największej przyjemności. Płciowość bowiem zawsze odnosi się do osoby ludzkiej. A ona posiada godność pochodzącą od samego Boga. Należy więc z wychowania seksualnego wykluczyć propagandę aborcji czy antykoncepcji”...

                                                W manierze niezrównanego Pietrzaka można by stwierdzić, że Episkopat to chyba „wszystkiego tego podsłuchał w RM i „zerżnął” od o. Rydzyka...” ;)

                                                cdn.
                                                • lotak1 Bardzo fajną prowadzicie dyskusję...(2) 31.03.12, 12:37
                                                  Maria napiasla:

                                                  "Azerko, jak maja sie douczyc kiedy sila mediow Rydzyka jest o wiele wieksza niz sila innych katolickich srodkow przekazu?"

                                                  Bardzo słuszne spostrzeżenie!
                                                  Może zastanowiłabyś się jeszcze nad tym, DLACZEGO RM i TV Trwam są takie „silne” w oddziaływaniu? Rozdają tam słuchaczom i widzom za oglądanie i słuchanie pieniądze? Talony na samochody? W CZYM tkwi ta siła? W zasięgu nadawania? Inne mają o wiele większy i dalszy. Kiedy wracam z Polski, Radio Maryja milkie po przekroczeniu granicy najwcześniej; inne tuż przed Berlinem...

                                                  Co powoduje, że dziesiątki tysięcy ludzi bez nachalnego namawiania ich i medialnego szumu wokół akcji typi „Manifa”, wychodzi na ulicę i domaga się miejsca na multipleksie dla TV Trwam? Przecież mają kilka programów TVP, mają TVN, mają Polsat i Canal+, mnóstwo dzienników tygodników i stacji radiowych, mają Tygodnik Powszechny, Radio Józef – słowem multum mediów, wśród nich kilka mieniących się katolickimi, a zamiast całować Salon po nóżkach za ten „pluralizm”, wychodzą na ulicę i protestują przeciwko spychaniu na mardines mediów o. Rydzyka, których w/g Ciebie „tylko niewielka czesc katolikow w Polsce”?


                                                  "Azerko, pamietam jak kiedys do naszego miasta przyjechala Merkel, bylo to w czasie ostatniej kampanii wyborczej. Czesc zgromadzonych na placu mlodych ludzi powitala ja gwizdami. Merkel spokojnie podeszla do mikrofonu i powiedziala "Panstwo tez jestescie mile widziani". Gwizdzacy poczuli sie glupio i ucichli."

                                                  A czy tych gwizdających na Merkel też latami wyzywano od „moherów”, „zaścianka”, kpiono z nich i szydzono na każdym kroku? Obsikiwano ich i pluto na nich? Robiono o nich pogardliwe filmy i reportaże, ukazujące ich jako oszołomską, obciachową „dzicz”? Czy też to gwizdające, takie łatwe do uciszenia przez „profesjonalną” Merkel towarzycho nie składało się przypadkiem z garstki lewaków, chuliganów, anarchistów i czwerwono-zielonych radykałów?

                                                  Na jakiej podstawie w takim razie próbujesz porównywać te dwie tak różne grupy i sytuacje???

                                                  ZA CO uczestnicy pielgrzymki mieliby ukochać natarczywą, olewającą twające nabożeństwo reporterkę,? Za przeszkadzanie w modlitwie? Za paszkwil, który z całą pewnością poskładałaby z uzyskanego materiału?

                                                  Jedno zdanie na koniec.
                                                  Właśnie ten jazgotliwy wrzask salonowców i innych przeciwników RM i TV Trwam mnie osobiści przekonał do tych mediów i muszę przyznać, że odkąd je na bieżąco śledzę, nie mogę sobie wybaczyć, że również ulegałem kiedyś tym wszystkim ohydnym oszczerstwom... Tyle wspaniałych reportaży, filmów i transmisji zaprzepaściłem... I choćby tylko za to rozczarowanie moją dawną głupotą, będę to robił dalej i wspierał rydzykowe media gdzie tylko się da i jak się tylko da, również finansowo.

                                                  Pozdrawiam

                                                  • maria421 Re: Bardzo fajną prowadzicie dyskusję...(2) 31.03.12, 13:36
                                                    lotak1 napisał:

                                                    > Bardzo słuszne spostrzeżenie!
                                                    > Może zastanowiłabyś się jeszcze nad tym, DLACZEGO RM i TV Trwam są takie „
                                                    > ;silne” w oddziaływaniu? Rozdają tam słuchaczom i widzom za oglądanie i s
                                                    > łuchanie pieniądze? Talony na samochody? W CZYM tkwi ta siła? W zasięgu nadawan
                                                    > ia? Inne mają o wiele większy i dalszy. Kiedy wracam z Polski, Radio Maryja mil
                                                    > kie po przekroczeniu granicy najwcześniej; inne tuż przed Berlinem...
                                                    > Co powoduje, że dziesiątki tysięcy ludzi bez nachalnego namawiania ich i medial
                                                    > nego szumu wokół akcji typi „Manifa”, wychodzi na ulicę i domaga si
                                                    > ę miejsca na multipleksie dla TV Trwam? Przecież mają kilka programów TVP, mają
                                                    > TVN, mają Polsat i Canal+, mnóstwo dzienników tygodników i stacji radiowych, m
                                                    > ają Tygodnik Powszechny, Radio Józef – słowem multum mediów, wśród nich
                                                    > kilka mieniących się katolickimi,

                                                    Jak juz Azerka wyzej pisala, i jak juz zgodzilismy sie wszyscy duzo, duzo wczesniej,( jeszcze chyba na forum Oka) , RM spelnia zapotrzebowanie spoleczne pewnej czesci Polakow. Nic przeciw temu! Nic przeciw nabozenstwom , rozancom, modlitwom na antenie! Nic przeciw gieldom pomocy na antenie!
                                                    Sprzeciwiam sie JEDNOSTRONNEJ propagandzie politycznej Radia Maryja.

                                                    a zamiast całować Salon po nóżkach za ten 
                                                    > 222;pluralizm”

                                                    "Salon" tzn. aktualna "wladzunie", prawda, Jurku? Kiedy RM calowalo po nozkach PiS, to bylo OK, bo to nie byl "Salon"?

                                                    , wychodzą na ulicę i protestują przeciwko spychaniu na mar
                                                    > dines mediów o. Rydzyka, których w/g Ciebie „tylko niewielka czesc kat
                                                    > olikow w Polsce”?


                                                    Nie wedlug mnie, tylko wedlugud danych. Nawet jezeli sluchaczy RM jest w Polsce 5 mln, to jest to tylko "niewielka czesc" katolikow.

                                                    > A czy tych gwizdających na Merkel też latami wyzywano od „moherów”,
                                                    > „zaścianka”, kpiono z nich i szydzono na każdym kroku? Obsikiwano
                                                    > ich i pluto na nich? Robiono o nich pogardliwe filmy i reportaże, ukazujące ich
                                                    > jako oszołomską, obciachową „dzicz”?

                                                    Nie wiem co bylo najpierw, co potem. Wiem, ze po zajsciu o ktorym mowa media maja kolejny argument przeciw RM. Mogloby do tego nie dojsc, gdyby Rydzyk byl tak profesjonalny jak Merkel.

                                                    Czy też to gwizdające, takie
                                                    > łatwe do uciszenia przez „profesjonalną” Merkel towarzycho nie skła
                                                    > dało się przypadkiem z garstki lewaków, chuliganów, anarchistów i czwerwono-zie
                                                    > lonych radykałów?

                                                    Nie mieli ze soba zadnych transparentow okreslajacych ich przynaleznosc, mieli tylko transparenty "Schwarz- Gelb Strahlt", zachowywali sie, oprocz gwizdow spokojnie.

                                                    > Na jakiej podstawie w takim razie próbujesz porównywać te dwie tak różne grupy
                                                    > i sytuacje???

                                                    Sytuacje byly faktycznie rozne. Rydzyk nie byl wygwizdany przez grupe z TV, ktora byla liczebnie o wiele mniejsza niz ta wygwizdujaca Merkel.

                                                    > ZA CO uczestnicy pielgrzymki mieliby ukochać natarczywą, olewającą twające nabo
                                                    > żeństwo reporterkę,? Za przeszkadzanie w modlitwie? Za paszkwil, który z całą p
                                                    > ewnością poskładałaby z uzyskanego materiału?

                                                    Kto mowi ze musza ich kochac?
                                                    Czy TV Trwam tam nie bylo? Wiec wyobraz sobie ze Rydzyk zwraca sie do nich "witajcie", oni to nagrywaja i jednoczesnie nagrywa to TV Trwam...
                                                    To byloby odebranie "wrogiej TV" argumentu jaki oni szukali i jaki od RM dostali...

                                                    > Jedno zdanie na koniec.
                                                    > Właśnie ten jazgotliwy wrzask salonowców i innych przeciwników RM i TV Trwam mn
                                                    > ie osobiści przekonał do tych mediów i muszę przyznać, że odkąd je na bi
                                                    > eżąco śledzę, nie mogę sobie wybaczyć, że również ulegałem kiedyś tym wszystkim
                                                    > ohydnym oszczerstwom... Tyle wspaniałych reportaży, filmów i transmisji zaprze
                                                    > paściłem... I choćby tylko za to rozczarowanie moją dawną głupotą, będę to robi
                                                    > ł dalej i wspierał rydzykowe media gdzie tylko się da i jak się tylko da, równ
                                                    > ież finansowo.

                                                    "Ohydne oszczerstwa"? Jest material filmowy...
                                                  • lotak1 Re: Bardzo fajną prowadzicie dyskusję...(2) 31.03.12, 16:24
                                                    Maria napisała:

                                                    "Salon" tzn. aktualna "wladzunie", prawda, Jurku? Kiedy RM calowalo po nozkach PiS, to bylo OK, bo to nie byl "Salon"?

                                                    Salon był ciągle tym samym Salonem od Magdalenki, aż do dnia dzisiejszego. Miał ciągle takie same cele, niezależnie do kogo należała władza. Poczytaj Ziemkiewicza, to zrozumiesz co mam na myśli. Zasadnicza część Salonu to michnikowszczyzna, może ta wskazówka Ci jakoś dalej pomoże...

                                                    Nie wedlug mnie, tylko wedlugud danych. Nawet jezeli sluchaczy RM jest w Polsce 5 mln, to jest to tylko "niewielka czesc" katolikow.

                                                    A od kiedy zacznie się "wielka"? Od dodatkowego miliona? Od dwóch? A może wielka będzie dopiero wtedy, gdy zaakceptuje ją Salon? Pokocha Adam Michnik? Nawet gdyby miała się skurczyć do rozmiarów partii Palikota?


                                                    Nie wiem co bylo najpierw, co potem. Wiem, ze po zajsciu o ktorym mowa media maja kolejny argument przeciw RM. Mogloby do tego nie dojsc, gdyby Rydzyk byl tak profesjonalny jak Merkel.

                                                    Nie mieli ze soba zadnych transparentow okreslajacych ich przynaleznosc, mieli tylko transparenty "Schwarz- Gelb Strahlt", zachowywali sie, oprocz gwizdow spokojnie.

                                                    Ok. Nie widziałem tego wygwizdywania Merkel i jej profesjonalnej reakcj, więc niech Ci będzie, że nie byli to rozrabiacze.

                                                    Kto mowi ze musza ich kochac?
                                                    Czy TV Trwam tam nie bylo? Wiec wyobraz sobie ze Rydzyk zwraca sie do nich "witajcie", oni to nagrywaja i jednoczesnie nagrywa to TV Trwam...
                                                    To byloby odebranie "wrogiej TV" argumentu jaki oni szukali i jaki od RM dostali...


                                                    Wyobraź sobie taką sytuację: Jurek zaprasza Cię do Berlina, idziemy razem na polską Mszę świętą do kościoła i nagle, w trakcie powiedzmy Przeistoczenia jakaś pani podsuwa Ci pod nos kamerę i mikrofon, próbuje zadać Ci jakieś pytanko, np. czy podoba Ci się celebrans przy ołtarzu, albo co sądzisz o atmosferze w tym kościele. Spoglądasz na pudełko przy mikrofonie i stwierdzasz, że ta natrętna paniusia jest z dobrze znanej Ci, antykatolickiej telewizji i możesz być niemalże na 100% pewna, że nakręcony materiał będzie opatrzony komentarzem w rodzaju: „do tej niby to reakcyjnej świątyni schodzą się śmieszni tzw. „spóźnieni” przesiedleńcy i różni żałośni zdrajcy naszej Ojczyzny, którzy dla mamony wybrali przeniesienie się do kraju potomków Adolfa Hitlera”.

                                                    Mniemam, że jako głęboko wierząca katoliczka, przerwawszy skupienie, nie tylko nie odmówiłabyś odpowiedzi, ale jeszcze wzięłabyś tę paniusię pod rękę, zaprosiła do ołtarza, gdzie podtrzymywałabyś kabel od kamery, aby kamerzysta pani redaktor swobodnie mógł dokonać zbliżenia pryszczatej twarzy celebransa i sfilmować zawartość kielicha...

                                                    Oczywiście, że przerysowuywuję i oczywiście Ty zachowałabyś się INACZEJ.
                                                    Tą karykaturą chcę Ci tylko uzmysłowić, że są ludzie, dla których wtedy tam odbywało się nabożeństwo i którzy nie życzyli sobie przeszkadzania im i nachalnego ich filmowania. I mieli prawo tę nie reagującą na wcześniejsze uwagi paniusię odepchnąć, kiedy stała się zbyt nachalna... Proste?

                                                    Za poźniejszą medialną "aferę" odpowiada już CAŁKOWICIE ta pani, a nie o. Rydzyk ani kopnięty w siedzenie, a obecnie oskarżony o „pobicie” mężczyzna...

                                                    Koniec na dziś i na najbliższy Wielki Tydzień :)

                                                    Życzę Ci naprawdę błogosławionych i radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

                                                    Niech zacytuję pewną forumowiczkę: „Alleluja, Jezus żyje!”
                                                  • maria421 Re: Bardzo fajną prowadzicie dyskusję...(2) 31.03.12, 16:46
                                                    lotak1 napisał:

                                                    > Salon był ciągle tym samym Salonem od Magdalenki, aż do dnia dzisiejszego. Miał
                                                    > ciągle takie same cele, niezależnie do kogo należała władza. Poczytaj Ziemkiew
                                                    > icza, to zrozumiesz co mam na myśli. Zasadnicza część Salonu to michnikowszczyz
                                                    > na, może ta wskazówka Ci jakoś dalej pomoże...

                                                    No ale Ty piszesz tez o "wladzuni". Czy dobrze rozumiem ze "wladzunia" to kazda inna wladza oprocz PiS?

                                                    > A od kiedy zacznie się "wielka"? Od dodatkowego miliona? Od dwóch? A może wielk
                                                    > a będzie dopiero wtedy, gdy zaakceptuje ją Salon? Pokocha Adam Michnik? Nawet g
                                                    > dyby miała się skurczyć do rozmiarów partii Palikota?

                                                    Co ma Salon czy Michnik do liczb? Jezeli 95% Polakow to katolicy, to znaczy, ze mamy ok. 36 milionow katolikow w Polsce, z tego , podobno, 5 milionow to sluchacze RM.
                                                    >
                                                    > Wyobraź sobie taką sytuację: Jurek zaprasza Cię do Berlina, idziemy razem na po
                                                    > lską Mszę świętą do kościoła i nagle, w trakcie powiedzmy Przeistoczenia jakaś
                                                    > pani podsuwa Ci pod nos kamerę i mikrofon, próbuje zadać Ci jakieś pytanko, np.
                                                    > czy podoba Ci się celebrans przy ołtarzu, albo co sądzisz o atmosferze w tym k
                                                    > ościele. Spoglądasz na pudełko przy mikrofonie i stwierdzasz, że ta natrętna pa
                                                    > niusia jest z dobrze znanej Ci, antykatolickiej telewizji i możesz być niemalże
                                                    > na 100% pewna, że nakręcony materiał będzie opatrzony komentarzem w rodzaju: [
                                                    > i]„do tej niby to reakcyjnej świątyni schodzą się śmieszni tzw. „s
                                                    > późnieni” przesiedleńcy i różni żałośni zdrajcy naszej Ojczyzny, którzy d
                                                    > la mamony wybrali przeniesienie się do kraju potomków Adolfa Hitlera”.[/i

                                                    Jurku, tym bardziej staram byc sie mila dla paniusi. Niech mnie sfilmuje z przyjaznym usmiechem na twarzy:)
                                                    W tamtej sytuacji domniemanego pobicia dziennikarki, to podobno Rydzyk oglosil ze wsrod wiernych znajduje sie nieakredytowana TV i wtedy ta TV zostala pokazana na telebimach. Czyli- Rydzyk pokazal wiernym ze wrog sie wsrod nich wplatal, a wierni poczuli sie zobowiazani do reakcji.

                                                    > Mniemam, że jako głęboko wierząca katoliczka, przerwawszy skupienie, nie tylko
                                                    > nie odmówiłabyś odpowiedzi, ale jeszcze wzięłabyś tę paniusię pod rękę, zaprosi
                                                    > ła do ołtarza, gdzie podtrzymywałabyś kabel od kamery, aby kamerzysta pani reda
                                                    > ktor swobodnie mógł dokonać zbliżenia pryszczatej twarzy celebransa i sfilmować
                                                    > zawartość kielicha...

                                                    Zle mniemasz.

                                                    > Oczywiście, że przerysowuywuję i oczywiście Ty zachowałabyś się INACZEJ.
                                                    > Tą karykaturą chcę Ci tylko uzmysłowić, że są ludzie, dla których wtedy tam odb
                                                    > ywało się nabożeństwo i którzy nie życzyli sobie przeszkadzania im i nac
                                                    > halnego ich filmowania. I mieli prawo tę nie reagującą na wcześniejsze uwagi
                                                    >
                                                    paniusię odepchnąć, kiedy stała się zbyt nachalna... Proste?

                                                    Jurku, tak jak juz wyzej napisalam, trzeba bylo zareagowac przyjaznie, nie dawac dziennikarce tego, co ona chciala miec!

                                                    > Za poźniejszą medialną "aferę" odpowiada już CAŁKOWICIE ta pani, a nie o. Rydzy
                                                    > k ani kopnięty w siedzenie, a obecnie oskarżony o „pobicie” mężczyz
                                                    > na...

                                                    Jeszcze raz- sluchacze RM dali jej to, po co ona tam przyjechala, czego tam szukala....

                                                    Wzajemnie zycze Ci, Jurku, wszystkiego najlepszego w jutrzejsza Palmowa Niedziele, w Wielkim Tygodniu i w Dniu Zmartwychwstania.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Niech zacytuję pewną forumowiczkę: „Alleluja, Jezus żyje!”
                                                • maria421 Re: Bardzo fajną prowadzicie dyskusję... 31.03.12, 13:14
                                                  lotak1 napisał:

                                                  > A może by tak zacząć obliczać procenty poświęcone otumanianiu ludzi w innych me
                                                  > diach? Np. u Lisa czy Wojewódzkiego? W Tusk Vision Network? W Newsweeku, Wybrió
                                                  > rczej czy w innym tam Wprost? W Dziennikach TV, które przez swój serwilizm nie
                                                  > daje się odlądać? Może warto byłoby przyjrzeć się im pod kątem nasilenia kłamst
                                                  > w, wygłaszanych z bezczelną premedytacją i na zupełnie jawne polityczne zamówie
                                                  > nia Salonu i obecnej władzuni?

                                                  Kiedy bedziemy rozmawiac o tych mediach, to bedziemy rozmawiac o tym ile czasu poswiecaja na klamstwa, tutaj jest mowa o RM.
                                                  W archiwum tego forum, a takze mojego forum mozesz sie zapoznac z moja krytyka roznych lewackich publicystow.

                                                  > (Tak nawiasam mówiąc, ile procent katolicyzmu jest np. w takim Tygodniku Powsze
                                                  > cznym? Co tydzień mam go w ręku i tak na moje oko ten „katolicki” t
                                                  > ygodnik 70-80 % swej treści poświęca sprawom z katolicyzmem nie mających nic ws
                                                  > pólnego, czasem ukazują się tam publikacje wręcz antykościelne i antyreligijne,
                                                  > ale ponieważ nieustannie podlizuje się on Salonowi i władzuni, nikt nie ma o
                                                  > to do niego pretensji, mało tego, ks. Redaktora Naczelnego Czerska już teraz og
                                                  > łosiła Męczennikiem Stulecia.)

                                                  Masz pretensje ze podlizuje sie aktualnej "wladzuni", czy ze w ogole sie kazdej "wladzuni" podlizuje, rowniez keidy "wladzunia" byla w rekach Kaczynskich?

                                                  > Przeciwnikom Radia Maryja i TV Trwam wcale nie chodzi o jakieś tam niereligijne
                                                  > „procenty”. Im chodzi tylko i wyłącznie o NIEZALEŻNOŚĆ tych
                                                  > mediów.
                                                  Nawet nie o taki czy inny profil polityczny, ale właśnie o NIEZ
                                                  > ALEŻNOŚĆ. Niezależniość od Salonu, od tym, pożal się Panie Boże, polskich trzec
                                                  > iorzeczpospolitowych „elyt”, które uzurpują sobie prawo do „r
                                                  > ządu dusz”, do ideologiczno-światopoglądowego „wytyczania kierunku&
                                                  > #8221;.

                                                  Nie ma czegos takiego jak "niezaleznosc mediow" . Media sa zalezne od tych, kto ma je w rece. Media Rydzyka sa zalezne od Rydzyka.

                                                  > Ponieważ nieprzypadkowo są to jednocześnie środowiska w większości ateistyczne,
                                                  > czasem wręcz antyklerykalne, gdzie, jeśli już zabłąka się jakiś „chrześc
                                                  > ijanin”, to „z automatu” można przyjąć, że wyznaje on conajwy
                                                  > żej jakieś takie uladzone, rozwodnione chrześcijaństwo (lub byly agent z Matką
                                                  > Boską w klapie, który z własną żoną dogadać się nie umie), nie należy się dziwi
                                                  > ć, że – podobnie jak to robił kiedyś Jajko na tym forum (i jak, mam nadzi
                                                  > eję nieświadomie, robisz to teraz Ty, Mario),

                                                  To juz do tego doszlo ze mnie do Jajca porownujesz? Do Jajca z ktorym nikt tak na forum nie walczyl jak ja?
                                                  Jurku, niedawno pisales do Z2006 ze pewne sprawy przemyslales , biles sie w piersi za wlasna pyche.
                                                  Niestety, ja zmiany nie widze, bo Ty nadal roscisz sobie prawo deprecjonowania tych ktorzy maja inne poglady niz Twoje. Walesa to dla Ciebie tylko "byly Agent z Matka Boska w klapie ktory sie z wlasna zona dogadac nie umie"...
                                                  Jako wzorowy katolik powinienes sie modlic za Lecha i Danute Walesow zeby sie dogadali....

                                                  > Mario, podobno NIE SŁUCHASZ Radia Maryja, prawda? SKĄD zatem wiesz, że ono dzie
                                                  > li Polaków? Proszę o linki do audycji, w których prowadzący dokonują takiej kla
                                                  > syfikacji. Proszę o audycje poświęcone temu tematowi (na Youtube powinny być, s
                                                  > koro to takie nagminne i powszeczne!), proszę o nagrnia wypowiedzi na antenie..
                                                  > . Jeśli się ich nie doczekam, to uznam, że zajmujesz się plotkarstwem, na zasad
                                                  > zie powtarzania tego, co zasłaszałaś czy przeczytałaś, zamiast przekonać się sa
                                                  > ma o prawdziwości tych kalumni. I nie wystarczy mi stwierdzenie w rodzaju &#
                                                  > 8222;no przecież wszyscy o tym wiedzą”
                                                  , ale wymagam twardych dowodów.
                                                  > A najlepiej, jakbyś usiadła i choćby tylko tydzień posłuchała sobie RM i poogl
                                                  > ądała w internecie TV Trwam, wynotowując fragmenty dzielenia Polaków na prawdzi
                                                  > wych i nieprawdziwych.

                                                  Pisalam wielokrotnie ze slucham RM zawsze kiedy jestem w Polsce, TV Trwam wlaczalam po tragedii smolenskiej , czasami sluchalam RM w internecie. Wystarczy zeby sie zorientowac jak tam jest przedstawiane sprawy spoleczno-polityczne. Pamietam np. audycje n.t. rozpoczecia nauki w szkole w wieku 6 lat prowadzona w atmosferze strachu przed "zamachem na polska rodzine". Pamietam modlitwe o powrot Wilna i Lwowa do macierzy, bez komentarza czy wobec tego Wroclaw i Szczecin mamy Niemcom zwrocic. Nie pamietam zeby kiedykolwiek udzielono glosu jakiemukolwiek innemu politykowi niz politykowi PiSu . Nie pamietam, zeby cytowano jakakolwiek inna prase niz wlasna. Pamietam wypowiedz pewnego historyka w TV Trwam o "haniebnym uscisku Putina z Tuskiem" w Smolensku. Pamietam krytyke zawsze tylko w jednym kierunku - ONI, czyli ci, ktorzy sie z nami nie zgadzaja.

                                                  > Bo to JEST głos katolicki w Polsce.

                                                  A inne katolickie glosy to co? Sa nie dosc katolickie?

                                                  > Jedyny, niezależny, nierozwodniony ani nie przekabacony przez „reformator
                                                  > ów” i „modernistów” katolicki głos w polskich (takze emigracy
                                                  > jnych) domach. 90 % to miodlitwa i POPRAWNA katecheza, to uczciwe informacje re
                                                  > ligije, POPRAWNE, zgodne z nauczaniem KK audycje, filmy, a przede wszystkim spr
                                                  > awozdania z różnych kompletnie przemilczanych przez inne media, katolickich i c
                                                  > hrześcijańskich wydarzeń w Polsce i na świecie. Polski katolik nie miałby na pr
                                                  > zykład absolutnie ŻADNEJ możliwości śledzenia na bieżąco papieskich pielgrzymek
                                                  > po świecie (m.i. w Niemczech czy tej ostatnej w Meksyku i na Kubie), gdyby nie
                                                  > transmisje NA ŻYWO w TV Trwam i relacje w RM.

                                                  Nie mam nic do transmisji z mszy sw. i pielgrzymek. Sprzeciwiam sie bardzo jednostronnej propagandzie politycznej RM.

                                                  > „Kościół ma prawo do zabierania głosu w sprawach publicznych, w szczeg
                                                  > ólności do wydawania „osądu moralnego, również o sprawach, które dotyczą
                                                  > porządku politycznego, zwłaszcza gdy wymagają tego fundamentalne prawa osoby al
                                                  > bo zbawienie dusz, przy zastosowaniu tych wszystkich środków pomocniczych, któr
                                                  > e zgodne są z Ewangelią i z dobrem wszystkich, stosownie do czasu i zmieniający
                                                  > ch się warunków.”


                                                  " Z DOBREM WSZYSTKICH" , nie tylko tych ktorzy uznaja ze maja monopol na wiedze polityczna w kraju.

                                                  > „Jednakże nie możemy zaakceptować sytuacji − ze względu na dobro
                                                  > ojczyzny i obywateli, wszystkich obywateli − w której w Polsce zabija si
                                                  > ę dzieci poczęte, a także unicestwia istoty ludzkie określane mianem embrionów,
                                                  > powołane do życia przy użyciu różnych technik sztucznego zapłodnienia. Boże pr
                                                  > zykazanie ‘nie zabijaj’ nie zna wyjątków”

                                                  >
                                                  > i dalej:
                                                  >
                                                  > „Nie ulega wątpliwości, że dziecko dla właściwego rozwoju potrzebuje o
                                                  > bojga rodziców. Niedopuszczalna jest więc adopcja dzieci przez związki osób tej
                                                  > samej płci” ( ... ) „Wychowanie seksualne nie może ograniczać si
                                                  > ę do przekazywania informacji o charakterze biologiczno-higienicznym czy wiedzy
                                                  > na temat technik umożliwiających uzyskanie jak największej przyjemności. Płcio
                                                  > wość bowiem zawsze odnosi się do osoby ludzkiej. A ona posiada godność pochodzą
                                                  > cą od samego Boga. Należy więc z wychowania seksualnego wykluczyć propagandę ab
                                                  > orcji czy antykoncepcji”
                                                  ...
                                                  >
                                                  > W manierze niezrównanego Pietrzaka można by stwierdzić, że Episkopat to chyba &
                                                  > #8222;wszystkiego tego podsłuchał w RM i „zerżnął” od o. Rydzyka...
                                                  > ” ;)
                                                  Jurku, sam wiesz ze Episkopat niczego od Rydzyka zzynac nie musi.
                                                  • lotak1 Re: Bardzo fajną prowadzicie dyskusję... 31.03.12, 15:00
                                                    maria421 napisała:

                                                    Masz pretensje ze podlizuje sie aktualnej "wladzuni", czy ze w ogole sie kazdej "wladzuni" podlizuje, rowniez keidy "wladzunia" byla w rekach Kaczynskich?

                                                    Mam rzeczywiście zadać sobie trud i wszukać Ci setki publikacji Tygodnika, w których w latach 2005-2007 besztano braci Kaczyńskich równie ostro jak w prawie WSZYSTKICH innych mediach? Pomyśl tylko, co Ty wypisujesz... Nawet o.Rydzyk ich krytykował, (pamiętasz chyba co napisał o św. pamięci Marii Kaczyńskiej?), a Tygodnik miałby ich bronić???

                                                    Tygodnik Powszechny to pismo katolickich liberałów, to pismo, w którym do głosu dopuszcza się jawnych wrogów KK w Polsce, w którym recenzuje się przychylnie lub przynajmniej tolerujące wyskoki róznych skandalistów i bluźnierców...


                                                    Nie ma czegos takiego jak "niezaleznosc mediow" . Media sa zalezne od tych, kto ma je w rece. Media Rydzyka sa zalezne od Rydzyka.


                                                    Bzdura. O. Rydzyk już dawno nie kieruje osobiście RM i TV Trwam czy Naszym Dziennikiem, byłoby to nawet niemożliwe fizycznie, od tego są zespoły redakcyjne.
                                                    Próby istnej demonizacji o. Rydzyka i nachalne wmawiania nam, że RM, TV Trwam i Nasz Dziennik są od niego całkowicie zależne, jest tak samo „prawdziwe”, jak inne, wmawiane nam przez lata kłamstwo o jego bajecznym bogactwie, o jego „imperium”... Przy okazji sprawy dostępu do multipleksu okazało się, jakie to jest „imperium”. Z długami....

                                                    Inna rzecz, że skoro to niby tylko o. Rydzyk jest odpowiedzialny za profil mediów, umownie nazwanych jego nazwiskiem, to w/g takiej samej metody możnaby zapytać KTO jest odpowiedzialny za „nierząd” obecnych władz w Polsce? Za niedbalstwa, korupcję, drożyznę, bałagan inwestycyjny, przerosty administracyjne, manipulowanie opiną publiczną, zawłaszczanie mediów, skok na fundusz emerytalny, brak dostępu do lekarstw dla ludzi starych i schorowanych, majstrowanie przy wieku emerytalnym, za skandal tzw. „śledztwa” smoleńskiego, za brutalizację i ordynarny język polityki? Niech zgadnę: TUSKOWO-KOMOROWSKA WŁADZA? No bo skoro o. Rydzyk osobiście odpowiada za „swoje” media, to ktoś osobiście odpowiada za te wszystkie w/w rzeczy, no nie?

                                                    To juz do tego doszlo ze mnie do Jajca porownujesz? Do Jajca z ktorym nikt tak na forum nie walczyl jak ja?


                                                    Wyraźnie zaznaczyłem, że prawdopodobnie NIEŚWIADOMIE w przypadku RM stosujesz podobną formę krytyki do jajcowej, polegającą na „świętym oburzaniu się” Rydzykiem...

                                                    Jurku, niedawno pisales do Z2006 ze pewne sprawy przemyslales , biles sie w piersi za wlasna pyche. Niestety, ja zmiany nie widze, bo Ty nadal roscisz sobie prawo deprecjonowania tych ktorzy maja inne poglady niz Twoje.

                                                    W czym ja Cie deprecjonuję? Zabraniam Ci mieć swoje zdanie? Napisałem, że skoro ja krytykuję to czy tamto, to jest to najświętsza prawda? Że inni pójdą do piekła, jeśli nie podzielą mojego zdania? A nie wydaje Ci się czasem, że ja TEŻ mam prawo mieć swoje zdanie i jego wyrażanie nie musi mieć nic wspólnego z pychą? Ja po prostu stosuję zasadę „tak – tak, nie – nie”, bo jak wiesz, „wszystko inne od złego pochodzi”... :)

                                                    Walesa to dla Ciebie tylko "byly Agent z Matka Boska w klapie ktory sie z wlasna zona dogadac nie umie"...


                                                    Nie „dla mnie”, ale zupełnie objektywnie i kwestia ta została historycznie UDOWODNIONA. Wałęsa to były agent, narcystyczny megaloman z Matką Boską w klapie, ziejący jadem na "nieprawomyślnych" w/g niego moherowych katolików, na opozycję, to były agent odpowiedzialny za brak lustracji w Polsce (pucz przeciwko rządowi J. Olszewskiego), były agent nie tylko popierający wszystkie zdewaluowane już kłamstwa smoleńskie, ale jeszcze hołdujący putinowskim władzom, to facet, który nie tylko zaniedbywał rodzinę, ale jeszcze obraża się na własną małżonkę, że „smie” mu to wypominać i wyrażać się o nim krytycznie, zamiast zbudować mu na Zaspie ołtarz i się do niego modlić... Bo przecież „zbrodniom jest samo pomyślenie”, prawda?

                                                    Jako wzorowy katolik powinienes sie modlic za Lecha i Danute Walesow zeby sie dogadali....

                                                    A skąd wiesz, że tego nie robię? Czy szczera krytyka czyijchś występków uniemożliwia modlitwę w jego intencji? Przecież to nasz święty obowiązek!

                                                    Pamietam np. audycje n.t. rozpoczecia nauki w szkole w wieku 6 lat prowadzona w atmosferze strachu przed "zamachem na polska rodzine".

                                                    A może to był tylko taki Twój subiektywny odbiór? Może katolicy, którzy nieco inaczej wierzą w Boga niż Ty i Tobie podobni, obecną politykę rządu w sprawach rodziny rzeczywiście odczuwają ją jako zamach na rodzinę? Przeczytaj raz jeszcze z uwagą, co o niebezpiecznych tendencjach w tym zakresie pisze Episkopat.

                                                    Nie pamietam zeby kiedykolwiek udzielono glosu jakiemukolwiek innemu politykowi niz politykowi PiSu .

                                                    No pewnie, przecież mogliby zaprosić do studia takiego Palikota, czy „polskość-to-nienormalność-Tuska”... Albo pana prezydenta wraz ze swoim WSI-sowskim zapleczem...

                                                    Pamietam wypowiedz pewnego historyka w TV Trwam o "haniebnym uscisku Putina z Tuskiem" w Smolensku.

                                                    Churchill w czasach wojny groził swoim współobywatelom więzieniem za publiczne podnoszenie sprawy mordu katyńskiego. Kto wie, może medialny uścisk byłego oficera KGB i polskiego premiera, który oddał temu „demokracie” całe śledztwo, podobnie jak postawa Churchilla, też przejdzie kiedyś od annałów historycznych jako na wskroś haniebne?

                                                    A inne katolickie glosy to co? Sa nie dosc katolickie?

                                                    A gdzie ja tak twierdzę? Ja twiedzę jedynie, że RM i TV Trwam mają absolutne prawo nazywać się katolickimi. Gdyby takimi nie były, dawno przestałyby już nadawać.

                                                    Sprzeciwiam sie bardzo jednostronnej propagandzie politycznej RM.


                                                    Oj, oj, oj! Propaganda to bardzo mocne słowo. Ja bym to określił konserwatywnym profilem programowym. Widocznie istnieje społeczne zapotrzebowanie na taki profil audycji. Widocznie różne TVN-y i Newsweeki i Wyborcze wymagają przeciwwagi, bo reprezentują odmnienny profil polityczny...

                                                    " Z DOBREM WSZYSTKICH" , nie tylko tych ktorzy uznaja ze maja monopol na wiedze polityczna w kraju.


                                                    Bardzo trudno dogodzić „wszystkim”. Hasło zatem jest słuszne, ale mało realne. Zresztą ja je rozumiem w ten sposób, że uzyskany konsensus społeczny powinien służyć wszystkim (także katolikom i innym ludziom wierzącym), a nie tylko Salonowi, uwłaszczonej nomenklaturze komunistycznej i byłym tajnym informatorom Służby Bezpieczeństwa. Takia interpretacja wynika z ogólnej atmosfery dokumentu.

                                                    Jurku, sam wiesz ze Episkopat niczego od Rydzyka zzynac nie musi.

                                                    To był żart, pani Mario....
                                                  • maria421 Re: Bardzo fajną prowadzicie dyskusję... 31.03.12, 15:37
                                                    lotak1 napisał:

                                                    > Mam rzeczywiście zadać sobie trud i wszukać Ci setki publikacji Tygodnika, w kt
                                                    > órych w latach 2005-2007 besztano braci Kaczyńskich równie ostro jak w prawie W
                                                    > SZYSTKICH innych mediach? Pomyśl tylko, co Ty wypisujesz... Nawet o.Rydzyk ich
                                                    > krytykował, (pamiętasz chyba co napisał o św. pamięci Marii Kaczyńskiej?), a Ty
                                                    > godnik miałby ich bronić???

                                                    Nie zrozumielismy sie, ale to moja wina bo moze niezbyt wyraznie napisalam.
                                                    Chodzi mi ogolnie o podlizywanie sie mediow polityce. O podlizywaniu sie politykow mediom tez zreszta mozna by napisac.
                                                    Chodzi mi o to, ze Ty masz pretensje do mediow ze sie polizuja "wladzuni", czyli obecnej wladzy , obecnej koalicji, obecnemu rzadowi. Masz pretensje o to, ze podlizuja sie rzadowi, ktory Tobie sie nie podoba.
                                                    Przypuszczam ze gdyby te same media kolaborowaly czy popieraly PiS, to nie uzylbys wcale okreslenia "podlizywanie sie wladzuni".

                                                    > Tygodnik Powszechny to pismo katolickich liberałów, to pismo, w którym do głosu
                                                    > dopuszcza się jawnych wrogów KK w Polsce, w którym recenzuje się przychylnie l
                                                    > ub przynajmniej tolerujące wyskoki róznych skandalistów i bluźnierców...

                                                    Najwyrazniej TP uznaje ze ich czytelnicy sa na tyle inteligentni ze moga sami sobie opinie wyrobic, dlatego nie musza wskazywac kto jest przyjacielem a kto wrogiem.

                                                    > Bzdura. O. Rydzyk już dawno nie kieruje osobiście RM i TV Trwam czy Naszym Dzie
                                                    > nnikiem, byłoby to nawet niemożliwe fizycznie, od tego są zespoły redakcyjne.
                                                    > Próby istnej demonizacji o. Rydzyka i nachalne wmawiania nam, że RM, TV Trwam i
                                                    > Nasz Dziennik są od niego całkowicie zależne, jest tak samo „prawdziwe&#
                                                    > 8221;, jak inne, wmawiane nam przez lata kłamstwo o jego bajecznym bogactwie, o
                                                    > jego „imperium”... Przy okazji sprawy dostępu do multipleksu okaza
                                                    > ło się, jakie to jest „imperium”. Z długami....

                                                    I co z tego ze nie kieruje osobiscie kiedy nadal sam czesto osobiscie interweniuje, czyli nadzoruje wlasne media?

                                                    > Inna rzecz, że skoro to niby tylko o. Rydzyk jest odpowiedzialny za profil medi
                                                    > ów, umownie nazwanych jego nazwiskiem, to w/g takiej samej metody możnaby zapyt
                                                    > ać KTO jest odpowiedzialny za „nierząd” obecnych władz w Polsce? Za
                                                    > niedbalstwa, korupcję, drożyznę, bałagan inwestycyjny, przerosty administracyj
                                                    > ne, manipulowanie opiną publiczną, zawłaszczanie mediów, skok na fundusz emeryt
                                                    > alny, brak dostępu do lekarstw dla ludzi starych i schorowanych, majstrowanie p
                                                    > rzy wieku emerytalnym, za skandal tzw. „śledztwa” smoleńskiego, za
                                                    > brutalizację i ordynarny język polityki? Niech zgadnę: TUSKOWO-KOMOROWSKA WŁADZ
                                                    > A? No bo skoro o. Rydzyk osobiście odpowiada za „swoje” media, to k
                                                    > toś osobiście odpowiada za te wszystkie w/w rzeczy, no nie?
                                                    > [i]

                                                    Oczywiscie! Tylko ze Tuska i Komorowskiego mozna sie pozbyc w nastepnych wyborach, a Rydzyka nie :)

                                                    > Wyraźnie zaznaczyłem, że prawdopodobnie NIEŚWIADOMIE w przypadku RM stosujesz p
                                                    > odobną formę krytyki do jajcowej, polegającą na „świętym oburzaniu się&#
                                                    > 8221; Rydzykiem...

                                                    Grubo przesadziles.

                                                    > W czym ja Cie deprecjonuję? Zabraniam Ci mieć swoje zdanie? Napisałem, że skoro
                                                    > ja krytykuję to czy tamto, to jest to najświętsza prawda? Że inni pójdą do pie
                                                    > kła, jeśli nie podzielą mojego zdania? A nie wydaje Ci się czasem, że ja TEŻ ma
                                                    > m prawo mieć swoje zdanie i jego wyrażanie nie musi mieć nic wspólnego z pychą?
                                                    > Ja po prostu stosuję zasadę „tak – tak, nie – nie”, bo
                                                    > jak wiesz, „wszystko inne od złego pochodzi”... :)
                                                    > [b]

                                                    Wystarczyloby gdybys nie porownywal mnie do Jajca, nie zarzucal mi ze jestem "ciepla chrzescijanka" itp.

                                                    > Nie „dla mnie”, ale zupełnie objektywnie i kwestia ta została histo
                                                    > rycznie UDOWODNIONA. Wałęsa to były agent, narcystyczny megaloman z Matką Boską
                                                    > w klapie, ziejący jadem na "nieprawomyślnych" w/g niego moherowych katolików,
                                                    > na opozycję, to były agent odpowiedzialny za brak lustracji w Polsce (pucz prze
                                                    > ciwko rządowi J. Olszewskiego), były agent nie tylko popierający wszystkie zdew
                                                    > aluowane już kłamstwa smoleńskie, ale jeszcze hołdujący putinowskim władzom, to
                                                    > facet, który nie tylko zaniedbywał rodzinę, ale jeszcze obraża się na własną m
                                                    > ałżonkę, że „smie” mu to wypominać i wyrażać się o nim krytycznie,
                                                    > zamiast zbudować mu na Zaspie ołtarz i się do niego modlić... Bo przecież &#
                                                    > 8222;zbrodniom jest samo pomyślenie”,
                                                    prawda?

                                                    Jurku, Jurku.... Skad u Ciebie tyle zlosci wobec czlowieka ktory ma swoje wady, ktory popelnil bledy, bo jest tylko czlowiekiem, bladzacym jak kazdy z nas, ale ma tez ogromne zaslugi dla Polski.

                                                    > A skąd wiesz, że tego nie robię? Czy szczera krytyka czyijchś występków uniemoż
                                                    > liwia modlitwę w jego intencji? Przecież to nasz święty obowiązek!

                                                    Wybacz, ale mnie taka "szczera krytyka" w Twoich ustach przeraza.

                                                    > A może to był tylko taki Twój subiektywny odbiór? Może katolicy, którzy nieco i
                                                    > naczej wierzą w Boga niż Ty i Tobie podobni, obecną politykę rządu w sprawach r
                                                    > odziny rzeczywiście odczuwają ją jako zamach na rodzinę? Przeczytaj raz jeszcze
                                                    > z uwagą, co o niebezpiecznych tendencjach w tym zakresie pisze Episkopat.

                                                    Nie moj subiektywny odbior, tylko doslowne wypowiedzi w RM o zamachu na polska rodzine z powodu poslania dzieci do szkol w wieku lat 6.

                                                    > No pewnie, przecież mogliby zaprosić do studia takiego Palikota, czy „pol
                                                    > skość-to-nienormalność-Tuska”... Albo pana prezydenta wraz ze swoim WSI-s
                                                    > owskim zapleczem...

                                                    Niekoniecznie Palikota, ale mogliby zaprosic KOGOKOLWIEK z partii innej niz PiS.

                                                    > Churchill w czasach wojny groził swoim współobywatelom więzieniem za publiczne
                                                    > podnoszenie sprawy mordu katyńskiego. Kto wie, może medialny uścisk byłego ofic
                                                    > era KGB i polskiego premiera, który oddał temu „demokracie” całe śl
                                                    > edztwo, podobnie jak postawa Churchilla, też przejdzie kiedyś od annałów histor
                                                    > ycznych jako na wskroś haniebne?

                                                    To co mial Tusk zrobic, jak go Putin objal? W pysk mu strzelic zeby "hanby" uniknac???

                                                    > Oj, oj, oj! Propaganda to bardzo mocne słowo. Ja bym to określił konserwatywnym
                                                    > profilem programowym. Widocznie istnieje społeczne zapotrzebowanie na taki pro
                                                    > fil audycji. Widocznie różne TVN-y i Newsweeki i Wyborcze wymagają przeciwwagi,
                                                    > bo reprezentują odmnienny profil polityczny...
                                                    > [i][b]

                                                    Nic przeciw konserwatywnemu profilowi, bo sama sie uwazam za konserwatystke.
                                                    Mozna miec jednak konserwatywny profil i starac sie o obiektywizm.

                                                  • lotak1 Re: Bardzo fajną prowadzicie dyskusję... 31.03.12, 17:01
                                                    maria421 napisała:

                                                    Jurku, Jurku.... Skad u Ciebie tyle zlosci wobec czlowieka ktory ma swoje wady, ktory popelnil bledy, bo jest tylko czlowiekiem, bladzacym jak kazdy z nas, ale ma tez ogromne zaslugi dla Polski.

                                                    Wiesz Mario, każdy ma oczywiście wady, ale są ludzie, których wady kosztują nieraz bardzo wiele. A Wałęsa więcej naszkodził niż naprawił. Strajki w 1981 roku nie były jego pomysłem, on dopiero po ich wybuchu w cudowny sposób (przesadzając 4,5 metrowy mur) „wypłynął” na ich czele. Potem już tylko rozbijał strajk od wewnątrz, są przesłanki ku temu, że po wprowadzeniu stanu wojennego dalej kolaborował z „robiącą bokami” władzą komunistyczną. Dalej była ta, pożal się Boże „prezydentura” z ubekiem jako doradcą i zamachem stanu w ochronie komuchów i przeciw zdemaskowaniu Salonu.

                                                    A teraz to już dosłownie PARANOJA. Nawet Gazeta Wyborcza utrzymuje jego bzdury tylko przez jakiś czas i zaraz je kasuje, bo czytać się tego nie da... Wałęsa-Bolek poparł wszystkie kłamstwa smoleńskie i jeszcze dodał swoje o "Rozmowie Braci", czyli "Rozmowie Wszystkich Rozmów"...

                                                    Masz rację, za niego trzeba się koniecznie modlić!

                                                    Nie moj subiektywny odbior, tylko doslowne wypowiedzi w RM ( ... )


                                                    Mario, czy Ty jesteś pewna, że ty „słuchasz” RM? Czy może je raczej „podsłuchujesz”? To zasadnicza różnica jest...

                                                    To co mial Tusk zrobic, jak go Putin objal? W pysk mu strzelic zeby "hanby" uniknac???

                                                    Tusk miał przyjąć zaproszenie L. Kaczyńskiego do wspólnej wizyty w Katyniu.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • maria421 Re: Bardzo fajną prowadzicie dyskusję... 31.03.12, 18:14
                                                    lotak1 napisał:

                                                    > Mario, czy Ty jesteś pewna, że ty „słuchasz” RM? Czy może je raczej
                                                    > „podsłuchujesz”? To zasadnicza różnica jest...

                                                    Na szczescie jest archiwum RM. Poszukalam akurat tego, o czym juz Ci pisalam, o podejsciu RM do obnizenia wieku pierwszoklasisow .W wersji pisanej wyglada to o wiele lagodniej niz na antenie, nie mniej jednak przyjrzyj sie jakie idiotyzmy sie w RM glosi :

                                                    Produkcja "nowego człowieka"
                                                    A jakie są cele praktyczne tej reformy? A więc na czyje zamówienie powstała? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w broszurach wydawanych przez to samo ministerstwo pod koniec lat 90. ubiegłego wieku, gdy mieliśmy do czynienia z pierwszym uderzeniem. Okazuje się, że głównym pilotującym reformę jest OECD. To skrót światowej organizacji do spraw rozwoju ekonomicznego. Chodzi tu więc nie o Unię Europejską jako taką, ale o globalny rynek, który potrzebuje rąk do pracy. Edukacja polska za sprawą reformy nie będzie podporządkowana kształceniu polskich dzieci dla Polski, lecz będzie to szkolenie polskich rąk do pracy na potrzeby światowego rynku. W tym celu trzeba jak najwcześniej podciąć w uczniach przywiązanie do rodziców, trzeba je uczynić obojętnymi na własny Naród i Ojczyznę, trzeba je poddać kształceniu głównie zawodowemu, a więc pod kątem zmieniających się potrzeb ekonomicznych wszędzie, byle nie w Polsce. Dlatego będą preferowane zawody czysto usługowe, specjalistyczne, których wykonywanie byłoby utrudnione przez nadmierny rozwój osobowości, zbyt szeroką inteligencję czy zbyt delikatną emocjonalność, nie mówiąc już o wrażliwym sumieniu. Taki człowiek do dzisiejszego świata nie pasuje, więc tego człowieka tak zaprogramujemy, że będzie kimś innym, dostosowanym do dzisiejszych potrzeb. I taką rolę ma odegrać ministerstwo edukacji, ma pomóc w produkcji "nowego człowieka".
                                                    Pojawiło się już wiele trafnych tekstów na temat zagrożeń, jakie niesie obecna reforma edukacji. Ale wobec skali tych zagrożeń to stanowczo za mało. Platforma Obywatelska, wraz z panią minister, wkrótce odejdzie, a reforma pozostanie i niełatwo będzie ją zatrzymać. Łatwiej chyba blokować jej wprowadzenie. Dlatego tak ważne jest, aby wszyscy, którym leży na sercu troska o prawidłowy rozwój naszych dzieci, ale także przyszłych pokoleń, to przemyśleli, zabrali głos i protestowali. Bo ta reforma nie tylko jest zła, ona jest bardzo zła.

                                                    www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=96704
                                                    Jurku, Ty masz trojke dzieci, o ile sie nie myle, wszystkie one poszly do szkoly w Niemczech w wieku 6 lat, prawda? Moja corka poszla nawet w wieku 5 lat, bo akurat w naszym rejonie byla taka szkola eksperymentalna gdzie sie tak wczesnie zaczyna edukacje.
                                                    Mojej corce wcale to nie zaszkodzilo, ani sie nie odseparowala od rodziny, ani nie utworzono z niej zadnego "nowego czlowieka". Mysle ze Twoje dzieci tez nie zeszly na manowce z powodu rozpoczecia edukacji w wieku lat 6.

                                                    Sluchacze RM, ktorzy na ogol informacje tylko z mediow Rydzyka czerpia, jako ze wszystkie inne sa tylko "polskojezyczne" i klamliwe, czuja sie zagrozeni. A kto im ten kolejny kataklizm na glowe spuszcza? To paskudne PO!

                                                    > Tusk miał przyjąć zaproszenie L. Kaczyńskiego do wspólnej wizyty w Katyniu.

                                                    Prosze o odpowiedz jak sie powinien byl Tusk zachowac kiedy Putin go objal. Dac mu w pysk?
                                                  • lotak1 Ok. Ostatni wpis, trochę na wesoło. 31.03.12, 23:01
                                                    Mój ulubiony bloger, Wilk Morski napisał w związku z planami National Geographic zrobienia rzetelnego filmu o katastrofie w Smoleńsku w ramach serii Air Crash Investigation, kilka zdań o Wałęsie, które pozwalam sobie tutaj dla żartu wkleić:

                                                    „Weźmiemy pod uwagę wszelkie dostępne rzetelne informacje dotyczące katastrofy zanim przystąpimy do produkcji odcinka oraz zanim - jeżeli w ogóle - uda się na ich podstawie sformułować jakiekolwiek konkluzje” - zapewnia kanał telewizyjny.

                                                    No, to może niech chłopaki kręcą, bo, jeśli rzeczywiście tak wnikliwie będą badać informacje, to muszą, po prostu muszą dojść do wniosku, że to się wszystko kupy nie trzyma, że animacja wedłuch Anodiny po prostu nie wyjdzie, bo to skrzydło, chlolera, zaryje w ziemi. Chociażby. A logicznym wnioskiem będzie zrobienie filmu rzetelnego, o wiele bardziej przez to sensacyjnego. No, chyba, ze twórcy są mentalnymi kolegami Andrzeja Wajdy, który kreci nudną kobyłę- hagiografię, podczas gdy sam Wałęsa podsuwa mu genialne pomysły na scenariusz oskarowy- ten samobójca dostarczony motorówka, te materiały wybuchowe zainstalowane na wszystkich polskich poligonach w nadziei (a nawet nadzieji, według Pana Prezydenta), że Wałęsa będzie tam kiedyś przejeżdżał, a ostatnio wersja, ze Putin nagrał rozmowę Braci Kaczyńskich, tylko ją trzyma nie wiadomo, w jakim celu, ale, jak się zdenerwuje, to zobaczycie! Te nieustanne wygrane w totolotka w latach siedemdziesiątych, to przecież lepsze, niż „Bruce Wszechmogący”!

                                                    Tu widzimy, jakim szerokim frontem idzie rządowa propaganda, od zadumanego, szlachetnego oblicza Gowina, to dla inteligentów, po błazenady i wulgarne happeningi Palikota, dla antyklerykalnego i antypisowskiego bydła, po przerażające w swoim prymitywizmie bełkoty Wałęsy, dla zwykłych idiotów po czterech klasach robionych przez lat siedem, z przerwą na poprawczak. No, też elektorat i też ma taki sam glos, jak my. Co zrobić?“


                                                    Całość tutaj.

                                                    A odnośnie tych sześciu lat, to faktycznie wszystkie nasze dzieciaki poszły do szkoły przed ukończeniem 7 roku życia, ale ta pierwsza klasa to było przektycznie przedłużenie przedszkola, żadnych ocen, dużo zabawy, luz i swoboda, maksimum 4 godziny zajęć, minimalny przyrost autentycznych umiejętności (np. pisania czy czytania).

                                                    Z wklejonym przez Ciebie materiałem można się nie zgadzać, można go uznać za przesadzony, ale jest w nim też sporo prawdy. Wszystko zależy od poglądów i przekonań czytającego.

                                                    Poza tym, niech polskie władze urządzą najpierw system szkolnictwa w podobny sposób jak to jest tutaj w Niemczech, (wyposażenie szkół, poziom nauczania, komputeryzacja, możliwość dożywiania itd.), to wtedy będą mogły zastanawiać się nad przyjęciem do szkół sześciolatków. A na razie na przykład planuje się likwidację kuchni przyszkolnych i zastąpieniem ich dostarczaniem gotowych poporcjowanych posiłków przez firmy gastronomiczne, oczywiście trzy razy droższych. Internet aż roi się od ogłoszeń o przetargach na tego typu usługi. W zeszłą niedzielę opowiadał o tych uderzających po kieszeni najbiedniejsze rodziny planach prof. Andrzej Nowak podczas swojej wizyty u nas w Berlinie...

                                                    Pozdrawiam
                                                  • maria421 Re: Ok. Ostatni wpis, trochę na wesoło. 01.04.12, 09:21
                                                    Jurku, tak to juz w Polsce jest ze najpierw sie zarzadza reforme, a potem sie mysli jak ja zrealizowac. Wprowadzenie religii do szkol tez sie odbylo bez przygotowania zaplecza i , co najwazniejsze kadry. Lekcje religii zaczely czesto prowadzic osoby bez odpowiedniego przygotowania , co przynioslo wiecej zlego niz dobrego.
                                                    Oczywiscie ze mozna bylo krytykowac brak odpowiedniego przygotowania logistycznego i kadrowego szkol do powiekszenia sie o jeden rocznik 6 latkow, ale autor zacytowanego przeze mnie artykulu z RM nie na ten aspekt zwraca uwage. On robi z tej reformy zagrozenie dla Ojczyzny i Narodu, ktoremu winny jest.... no kto? PO i Tusk oczywiscie!

                                                    Takich przykladow prymitywnej, klamliwej propagandy rodem z PRL jest w archiwach RM, uznawanej przez jej sluchaczy za jedyne, niezalezne, polskie medium mowiace prawde, wiele wiecej.
                                                  • lotak1 Pamięć ludzka jest jednak zawodna, 01.04.12, 09:22
                                                    zwłaszcza u starszych panów :(

                                                    Dzisiaj rano rozmawiałem na temat rozpoczęcia nauki w szkołach naszych dzieci i moja małżonka, jak każda porządna mama, przymomiała mi pewne szczegóły, o których kompletnie zapomiałem.

                                                    A więc nasi chłopcy szli do szkoły w/g rocznika, a ponieważ starszy jest ze stycznia, załapał się z sześciolatkami (chociaż sam miał już 6,5 roku). Z młodszym o trzy lata synen było jeszcze inaczej, bo urodzony jest w pażdzierniku, a więc mieliśmy prawo wyboru, czy ma rozpocząć naukę tuż po ukończeniu 6 lat, czy też rok później. Zdecydowaliśmy się na pierwszy wariant, cięzko tego potem żałując. Syn – podobnie jak starszy i potem córa - zdał coprawda test kwalifikujący (obejmujący w zasadzie jedynie inteligencję dziecka, a nie jego fizyczno-motoryczną gotowość do podjęcia nauki), ale już w 1-szej kalsie jego nauczycielka nieustannie skarżyła się na jego, tu uwaga, ROZBAWIENIE (verspielt sein), które jednoznacznie wskazywało na niedostateczną dojrzałość do nauki w szkole. Syn świetnie radził sobie z materialem, ale przeszkadzał klasie, bawiąc się nieustannie szkolnymi sprzętami, bez zwracania uwagi na nauczyciela. Był poza tym opóźniony w rozwoju fizycznym (jak każdy niejadek) i wyraźnie odstawał od reszty klasy, nawet dziewcząt. Był lubiany, bo braki nadrabiał inteligencją i dowcipem, ot, taki klasowy pajac (Witzbold). Przemęczył się przez dwie klasy, by w końcu, na wyraźne żądanie nauczycieli i dyrektora szkoly, powtórzyć drugą klasę (mimo niezłych ocen), tylko i wyłącznie w celu nadrobienia zaległości mentalno-motorycznych... Słowem właśnie on był przykładem, że zmuszanie każdego dziecka do rozpoczęcia nauki w wieku 6 lat jest błędem.

                                                    Powtarzam raz jeszcze, sprawa ta przynajmniej w Nadreni Północnej Westfalii była DOBROWOLNA, a dzieci, których rodzice zdecydowali się na wcześniejsze Einschulung, MUSIAŁY zdać test kwalifikacyjny i wele dzieci go oblewało...

                                                    Tak więc Mario, fakt, że miałaś nadwyraz zdolną córkę, nie udowadnia niczego. Mój starszy brat w 1946 roku rozpoczął wraz z dwiema nieco starszymi siostrami szkołę w wieku niecałych sześciu lat i wraz z jedną siostrą po kilku miesiącach został przeniesiony do drugiej klasy, bo moja mama uczyła starsze siostry w czasie wojny w domu, a brat uczył się „przy okazji“. Efekt był taki, że liceum ogólnokształcące skończył w wieku niecałych 17 lat (obchodzi urodziny w październiku), a w wieku 21 lat był już inżynierem po studiach poligraficznych w Lipsku (NRD). Tak więc nawet tuż po wojnie zdarzały się zdolne dzieciaki, ale nie są one dowodem na to, że im wcześnie zacznie się szkołę, tym lepiej. Czasem jest to po prostu fatalny błąd.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • maria421 Re: Pamięć ludzka jest jednak zawodna, 01.04.12, 09:36
                                                    Jurku, nie mam nadwyraz zdolnej corki. Ona tez musiala przechodzic test przed Einschulung, tak jak wszystkie inne dzieci tutaj, z tym ze wiekszosc dzieci robi to majac ukonczone 6 lat, a w szkole do ktorej szla moja corka dzieci musialy miec ukonczone 5 lat.
                                                    Moja corka urodzila sie w styczniu, do szkoly poszla w drugiej polowie sierpnia, czyli miala piec i pol lat kiedy zaczela nosic tornister do szkoly gdzie lekcje zaczynaly sie o 8.15. Oczywiscie to nie byly prawdziwe lekcje, tylko nauka przez zabawe, coc chyba jak wczesniej w polskich zerowkach.

                                                    W wiekszosc innych szkol dzieci zaczynaja nauke majac ukonczone 6 lat, ogromna wiekszosc dzieci pozytywnie zdaje test zdolnosci do Einschulung.

                                                    Mozna oczywiscie dyskutowac czy wiek 6 lat jest OK, czy nie, ale przeciez nie o to w zacytowanym przeze mnie artykule chodzi. Tam sie mowi o zamachu na Narod i Ojczyzne .....
                                              • maria421 Re: Dziwne 31.03.12, 14:51
                                                a000000 napisała:

                                                > ależ OCZYWIŚCIE!!!! jako ksiądz katolicki powinien witać grzeszników.... Tego
                                                > nie robi, gdyż prawdopodobnie przekroczył próg pychy, zza którego nie ma powro
                                                > tu.

                                                Ale przez to daje fatalny przyklad sluchaczom RM, ktorzy go uwielbiaja.

                                                > > No ale to nie oznacza, że należy zniszczyć Radio Maryja. To radio jest potrzebn
                                                > e chorym i starym, to radio robi bardzo dużo dobrego..... znakomita większość a
                                                > udycji to modlitwy i transmisje kościelnych uroczystości.

                                                Oczywiscie ze nie nalezy niszczyc tego radia, dobrze by jednak bylo zeby RM samo poprawilo swoj wizerunek, a to moze najlepiej zrobic wyciagajac reke rowniez do wrogow.

                                                > Pies leży pogrzebany gdzie indziej. Już o tym pisałam na KiR. Podczas dziejowyc
                                                > h przemian - przygotowano świat dla "młodych pięknych i bogatych", starych, cho
                                                > rych i bezradnych pozostawiono na marginesie przemian. Rydzyk ich zagospodarowa
                                                > ł. Zrobił to genialnie.... powiedział, że oni też są ważni, że też mogą się gru
                                                > pować wokół INNYCH niż liberalne wartości... liberałom i lewakom wyrwał wielką
                                                > grupę dotychczas spolegliwego wobec władzy ELEKTORATU - dlatego jest niszczony
                                                > .
                                                To jest prawda, ale co zrobi Rydzyk zeby pozyskac nowy, mlody elektorat?
                  • manny-jestem Doskonale wyrazone 28.03.12, 15:54
                    Twoje dwa powyzsze wpisy wyrazja dokladnie te obawy, ktore mam ja.

                    My, ludzie przywiazani do tradycji, dalismy sie zagonic w rog gdzie "poprawne" jest jedynie dysuksja o tym jak daleko moze isc interwncjonizm panstwa w gospodarke. Ta dyskusja jest jeszcze koszerna. Zas dyskusji o tym jak daleko moze isc interwencjonizm panstwa w sprawy obyczajowe prowadzic juz nie mozna. Wszelka proba obrony tradycjnych wartosc to "oszolomstwo","zascianek", "Ciemnogrod". Proba rozmowy o tych tematach traktowana jest jako dowod na bigoterie i brak poszanowania dla "podstawowej" wartosci dzisiejszej zachodniej cywilizacji czyli tolerancja. A jak sie wspomni ze ta dzisiejsza tolerancja jakos nie obejmuje tradycjonalistow to juz dowod na powazna chorobe emocjonalna.
                  • z2006 Re: Jaki Kościół? 28.03.12, 16:43
                    lotak1 napisał:

                    > Piszesz, że nie przeszkadzają Ci salki parafialne, w których naucza się religii
                    > . Mnie też one nie przeszkadzają, ja też w latach sześćdziesiątych zeszłego stu
                    > lecia uczyłem się religii w jednej z nich. Problem polega jednak na tym, że w o
                    > dróżnieniu od Ciebie miałem okazję „organoleptycznie” i na przestrz
                    > eni dziesięcioleci prześledzić proces, w wyniku którego do tutejszych salek nik
                    > t już nie przychodzi, aby uczyć się religii, czy nawet rozmawiać o Bogu... Tuta
                    > j zaczęło się od tego, że nie kościół, ale właśnie te salki stały się najważnie
                    > jszą częścią, autentycznym „centrum” diasporopodobnych, rachityczny
                    > ch i "zwijających się" parafijek, aby w następnej fazie już tylko pozorować akt
                    > ywność parafii, polegającej co najwyżej na wynajmowaniu tych salek innym wspóln
                    > otom religijnym (np. rosyjskojęzycznym gminom żydowskim czy arabskim alweitom),
                    > nie mającym nic wspólnego z parafią hobbystom i różnym kółkom zainteresowań...
                    > Herr Pfarrer pęka z dumy, jeśli od czasu do czasu zabłąka się tam grupk
                    > a babć, „okraszonych” jakimś dziadkiem (przeważnie pochodząca z Pol
                    > ski) i odmówi wspólnie różaniec...

                    To, jak jest w Niemczech, to trochę inna sprawa i ja nie zamierzam dyskutować na temat, na którym się nie znam. Natomiast moje polskie doświadczenie było takie, że jeszcze w 1. klasie liceum religia była w salkach i obie strony traktowały ją poważnie (choć prowadzący katechezę ksiądz miał swoje wady), natomiast potem, gdy "wróciła do szkół", to - przykro to pisać - zamieniał się w swój własny kabaret. :-( Niektórzy moi koledzy jawnie stwierdzali, że to ich matki zadecydowały bez ich woli o uczestnictwo w katachezach i w konsekwencji starali się w ich trakcie wprowadzić atmosferę niepowagi. Poziom merytoryczny religii w szkole (odważę się założyć, ze nie tylko w moim liceum) był bardzo niski, więc nie ma się co dziwić, że niedouczona religijnie młodzież zaczęłą później od uczestnistwa w życiu Kościoła odchodzić - nie dostrzeagała w jego nauczaniu niczego mądrego ani poważnego.
                    >
                    > przy tym szerzącym się w zawrotnym tempie, ordynarnym, prostackim
                    > i wulgarnym antyklerykaliźmie,

                    Problem polega na tym, że antyklerykazlim i klerykalizm wzajemnie się podsycają.

                    polskie dzieci, a tym bardziej polska „wy
                    > zwolona” młodzież coraz częściej nauczanie religii postrzegać będzie jak
                    > o absolutnie „obciachowe”, a nauczanie religii po prostu „ole
                    > je”, nie tylko tą w szkołach,

                    Już tak jest.

                    ale także w tych Twoich nostalgicznie wspom
                    > inanych salkach parafialnych...

                    No chyba nie, bo do salek chodziliby uczniowie, którzy by tego chcieli. Jest potwierdzoną eksperymentalnie prawidłowością psychollogiczną, że ludzie poważniej traktują to, co ich więcej (w szerokim znaczeniu tego słowa) kosztuje. Na przykład członkowie korporacji studenckich poważniej traktują te, które mają bardziej wymagające procesy przyjmowania i "inicjacji".

                    > I co wtedy, drogi Bracie w Chrystusie Panu? Dalej będziesz bagatelizował sprawę
                    > i zarzucał zaniepokojonym współbraciom „trydenckość”?

                    Ale "trydenckość" już była w XIX wieku - nie pomogło. To w XX był "papież uśmiechu" - Jan XXIII i wielki Jan Paweł II.
                • z2006 Re: Jaki Kościół? 28.03.12, 16:31
                  Jednym z osiągnięć Soboru Watykańskiego Drugiego było właśnie odejśćie od tego, że Kościół jest "wzorcowy". Nie przypadkiem Jan Paweł II przepraszał w Roku Jubileuszowym 2000 za błędy i grzechy ludzi Kościoła.

                  A który to ksiądz nazwał Niepokalane Poczęcie "absurdem"? Czyżby ks. Boniecki?

                  Co do obrony Kościoła, to lekarstwo nie powinno być gorsze od choroby. A wypowiedzi np. czcigodnego bp Michalika moim skromnym zdaniem bardziej szkodzą (rozjątrzając), niż pomagają. Taki styl był już w XIX wieku, kiedy drogi Kościoła i świata rozchodziły się, zamiast zbliżać...
              • manny-jestem Re: Jaki Kościół? 28.03.12, 15:49
                Wśró braci prawosławnyc
                > h obecne jest takie przekonanie, że Kościołowi lepiej służy czas (nawet) prześl
                > adowań niż sojuszu "ołtarza i tronu".


                No oczywiscie. Przeciez w wymianie z Lotakiem dokladnie to sugerujemy. Kosciol na sojusz z oltarzem jedynie traci.
                • z2006 Re: Jaki Kościół? 28.03.12, 16:49
                  Równiez wtedy, gdy ten na tronie siedzi zdecydowany "klerykał". A może nawet szczególnie (w dłuższej skali czasowej) wtedy.
            • manny-jestem Re: Kościół „zwijający się”? 28.03.12, 15:26
              Jurku,

              Twoje wytlumaczenie, z ktorym sie calkowicie zgadzam, ma jak najbardziej zwiazek z watkiem oczywiscie. Artykul Lisieckiego taki jasny nie byl :)
    • lotak1 Pierwsza jaskółka? 30.03.12, 09:56
      ...a przynajmniej objaw jedności i sensownego zwierania szeregów w przeciwstawianiu się niespotykanej od dawna nagonce na Kościół Katolicki w Polsce?

      Warto chyba zapoznać się z treścią nowego dokumentu Konferencji Episkopatu Polski: „W trosce o człowieka i dobro wspólne”, a przynajmniej z jego obszernym omówieniem. Moim zdaniem jest to bardzo dobra analiza, a zawarte w niej treści mogą służyć jako swego rodzaju kompendium postępowania katolika świeckiego w szeroko pojętej sferze aktywności społecznej.

      Ciekawe co na to polskie lewactwo i tropiciele „chamów” w polskim Kościele? ;)
      • maria421 Re: Pierwsza jaskółka? 30.03.12, 13:57
        Przeczytalam omowienie. Nic dodac, nic ujac.
        • a000000 Re: Pierwsza jaskółka? 30.03.12, 14:19
          maria421 napisała:

          > Przeczytalam omowienie. Nic dodac, nic ujac.

          zgadzam się całkowicie.
          • manny-jestem Re: Pierwsza jaskółka? 30.03.12, 19:10
            Tez sie zgadzam. Bardzo dobry dokument.
            • lotak1 "Klecha kontra Kardynal" 31.03.12, 23:23
              A tu link do stosunkowo „mocnego“, ale i dowcipnego, a nawet dość błyskotliwego wpisu blogera o pseudonimie Gadający Grzyb. :)
              • lotak1 Pochwała domniemanego ateisty. 01.04.12, 13:00
                Gadający Grzyb wstawia w każdy swój tekst linki do jego innych wpisów, dotyczących różnych spraw pobocznych tematowi aktualnego tekstu. Jeden jednakże, chyba jeszcze bardziej pasuje do tematu mojego niniejszego wątku, bo jest – znowu mocną – ale jakże trafną analizą przyczyn wybuchu ostatniej wojenki z Kościołem, więc gdyby go ktoś przeoczył, poświęcam mu dodatkowe miejsce.

                Gadający Grzyb, to z pewnością ateista, ale z tych, którzy są przychylni Kościołowi i doceniają jego rolę w wychowaniu i kształtowaniu zdrowego społeczeństwa. Używa więc sformułowań (czasem nawet wręcz trochę bluzga), których przez szacunek do własnego Kościoła i jego hierarchii ja nigdy bym osobiście nie użył, ale poza tym podzielam jego błyskotliwe analizy w pełni. Zresztą Gadający Grzyb piszę z wielkim polotem, w sposób szalenie zabawny i z talentem, więc nawet głęboko wierzący katolik wyczuwa, że w sumie jest on w stosunku do naszej wiary pozytywnie nastawiony, ba, wręcz solidaryzuje się z tymi „prostymi“ , uczciwymi członkami Kościoła Katolickiego, "kiwanymi", niestety bardzo często i bałamuconymi przez tego czy innego, zazwyczaj „oświeconego“ i „politpoprawnego“ hierarchę... G. Grzyb w swoich tekastach nigdy nie obraża zasad wiary i autentyczną pobożność, więc chyba jednak warto czytać jego komentarze, ot, chociażby po to, aby poznać ogląd kogoś przychylnego „z zewnątrz“, który przez to może być o wiele bardziej objektywny i spostrzegawczy.

                Pozdrawiam
                • maria421 Re: Pochwała domniemanego ateisty. 01.04.12, 14:25
                  Zalamalam sie przy drugim rozdziale pt. Kolonizacja....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka