Dodaj do ulubionych

nowe forum

07.06.12, 19:23
dla zainteresowanych: nowe forum biblijne
http://bible.4um.pl
Analiza Biblii i tylko Biblii.
Obserwuj wątek
    • voxave Re: nowe forum 08.06.12, 05:45
      I po co kolejne bicie piany--może analiza Jasia i Małgosi ?
      • pocoo Re: nowe forum 08.06.12, 08:00
        voxave napisała:

        > I po co kolejne bicie piany--może analiza Jasia i Małgosi ?

        Prawda.
        A niech sobie interpretują słowa zawarte w swojej Świętej Księdze.Każdy będzie głosił prawdę i tylko prawdę.Najprawdziwszą prawdę.A tych prawd będą tysiące.Jeden będzie uważał drugiego za głupka i kłamcę. No i będzie biblijne forum kłamców i głupków.Beze mnie.
        • plotw Re: nowe forum 08.06.12, 09:53
          pocoo i voxave! Źle do tego podchodzicie. Wiadomo, że ile ludzi(wyznań) - tyle interpretacji Biblii. Nie chodzi o to, że ktoś będzie wam głosił 'prawdę i tylko prawdę'. Tam tego nie będzie, a będzie tylko wymiana zdań na temat Biblii, konkretnych wersetów, pojęć, itp. Jeśli już się spierać, to według mnie lepiej to czynić na podstawie wersetów. Na tym forum każdy może znaleźć swoje miejsce. Chodzi o wymianę zdań na temat zagadnień biblijnych na podstawie Biblii i tylko Biblii. Wierzcie mi, proszę, że to jest naprawdę ciekawe. Nieraz człowiek rozumie coś, a przyjdzie inny i inaczej na jakieś konkretne zagadnienie spojrzy i przedstawi swój punkt widzenia. Zatem, zapraszam, warto.
          • pocoo Re: nowe forum 08.06.12, 10:10
            Mój tok myślenia jest prawidłowy.Przekonasz się niebawem.
            • plotw Re: nowe forum 08.06.12, 10:14

              pocoo napisała:

              > Mój tok myślenia jest prawidłowy.Przekonasz się niebawem.

              Po co mam się przekonać niebawem? Niechże się teraz przekonam. Zatem powiedz mi to, co masz mi powiedzieć, nie trzymaj mnie w niewiedzy.
          • voxave Re: nowe forum 09.06.12, 15:10
            Po jaka cholerkę ja mam rozpatrywac tysiacletnie wypociny ludzi psychicznie chorych--normalny człowiek nie miewa wizji i halucynacji to domena chorych umysłow.
            CaLa ta biblia to stek bzdur----to o czym ja mam dyskutować----ile diabłów zmieśći sie na główce szpilki.
            Daj spokój,jestem normalnym,myślacym człowiekiem :)
        • plotw Re: nowe forum 08.06.12, 10:26
          pocoo napisała:

          > voxave napisała:
          >
          > > I po co kolejne bicie piany--może analiza Jasia i Małgosi ?
          >
          > Prawda.
          > A niech sobie interpretują słowa zawarte w swojej Świętej Księdze.Każdy będzie
          > głosił prawdę i tylko prawdę.Najprawdziwszą prawdę.A tych prawd będą tysiące.Je
          > den będzie uważał drugiego za głupka i kłamcę. No i będzie biblijne forum kłamc
          > ów i głupków.
          Beze mnie.

          pocoo Mnie jakoś nie przeraża, że ktoś mnie będzie uważał za głupca badź kłamcę. Masz oczywiście w tym rację, w tego typu forach, tak się stanie. Ale mnie się wydaje, że chodzi o to, by z analizy innych wyłowić to, co jest dla mnie interesujące. Co w przypadku Biblii działa niezwykle dobrze. pocoo, czy jeśli ktoś mnie nazwie głupcem bądź kłamcą, czy to oznacza, że jestem głupcem bądź kłamcą?
          • billy.the.kid Re: nowe forum 08.06.12, 10:43
            w szkole takie coś nazywało sie- CO POETA CHCIAŁ PRzEZ TO POWIEDZIEĆ.
            jak napisał: litwo ojczyzno moja- tzn. że napiosał LITWO OJCZYZNO MOJA.
            i nic innego to nie może znaczyć.
            • plotw Re: nowe forum 08.06.12, 10:48
              No, ale Biblia to nie wiersz.
              • billy.the.kid Re: nowe forum 08.06.12, 11:14
                Wiersz-nie wiersz- zasada ta sama. tam poeta-tutaj BOZIA.
                • pocoo Re: nowe forum 08.06.12, 11:45
                  To trochę inaczej.
                  Jedni uważają,że dzień stworzenia to tysiąc lat.
                  Inni,że to bzdura bo rośliny nie mogłyby istnieć tysiąc lat bez słońca.
                  Bóg ulepił z prochu ziemi dwoje ludzi.
                  Inni,że to jest symbol bo Bóg stworzył(chyba już nie lepił)wielu ludzi czego dowodem jest...
                  I co? Każdy ma rację? A moze ten...
                  Kazdy wybiera to co mu pasuje lub jaką siłę przekonywania ma ten lub tamten.
                  Większosć robi "analizę wiersza" i rozbiera werset na częsci.Jezeli jest w nim totalna bzdura(na obecne czasy i wiedzę) to krzyczą,że to symbol i należy to rozumieć tak...i się zaczyna popuszczanie wodzy fantazji.
                  • voxave Nastepny klub bicia piany 09.06.12, 10:52
                    szkoda na te bzdury czasu.Lepiej skopac ogródek, albo przynieśc zakupy sąsiadce inwalidce.
                    • plotw Re: Nastepny klub bicia piany 09.06.12, 10:58
                      voxave napisała:

                      > szkoda na te bzdury czasu.Lepiej skopac ogródek, albo przynieśc zakupy sąsiadce
                      > inwalidce.

                      To kop, kto Ci nie pozwala? Dla Ciebie szkoda czasu, inni widzą sens życia jedynie w Biblii. Tak trudno to zrozumieć?
                      • 6burakow Re: Nastepny klub bicia piany 09.06.12, 14:52
                        plotw napisał(a):

                        > voxave napisała:
                        >
                        > > szkoda na te bzdury czasu.Lepiej skopac ogródek, albo przynieśc zakupy są
                        > siadce
                        > > inwalidce.
                        >
                        > To kop, kto Ci nie pozwala? Dla Ciebie szkoda czasu, inni widzą sens życia jedy
                        > nie w Biblii.

                        Porabanych nie brakuje. Ja z toba voxi. Zrobie cos pozytecznego zamiast myslec glebokie mysli o zabobonach z Bliskiego Wschodu.
                        • voxave Re: Nastepny klub bicia piany 09.06.12, 15:15
                          6burakow napisał:

                          > plotw napisał(a):
                          >
                          > > voxave napisała:
                          > >
                          > > > szkoda na te bzdury czasu.Lepiej skopac ogródek, albo przynieśc zak
                          > upy są
                          > > siadce
                          > > > inwalidce.
                          > >
                          > > To kop, kto Ci nie pozwala? Dla Ciebie szkoda czasu, inni widzą sens życi
                          > a jedy
                          > > nie w Biblii.
                          >
                          > Porabanych nie brakuje. Ja z toba voxi. Zrobie cos pozytecznego zamiast myslec
                          > glebokie mysli o zabobonach z Bliskiego Wschodu.

                          A ja z toba :) jestem pragmatykiem i darzę ludzi szacunkiem---wszelkie oszustwa sa mi obce.
                      • voxave Re: Nastepny klub bicia piany 09.06.12, 15:13
                        plotw napisał(a):

                        > voxave napisała:
                        >
                        > > szkoda na te bzdury czasu.Lepiej skopac ogródek, albo przynieśc zakupy są
                        > siadce
                        > > inwalidce.
                        >
                        > To kop, kto Ci nie pozwala? Dla Ciebie szkoda czasu, inni widzą sens życia jedy
                        > nie w Biblii. Tak trudno to zrozumieć?

                        Studiowanie biblii i szerzenie wiary jest bardzo intratnym interesem---ale ja jestem uczciwym człowiekiem i nie bede nikomu dla kasy durnot wciskać.
    • olek13 No ale po co? 08.06.12, 11:38
      plotw napisał(a):

      > Analiza Biblii i tylko Biblii.

      Po co analizować Biblię? Ktoś sobie coś w Biblii napisał, ale jaką wartość poznawczą ma analizowanie tego?
      Ja rozumiem, że są różne hobby, ale nie widzę większego sensu w analizowaniu Biblii niż w np zbieraniu znaczków.
      • plotw Re: No ale po co? 09.06.12, 09:58
        olek13 napisał:

        > plotw napisał(a):
        >
        > > Analiza Biblii i tylko Biblii.
        >
        > Po co analizować Biblię? Ktoś sobie coś w Biblii napisał, ale jaką wartość pozn
        > awczą ma analizowanie tego?

        No już bez przesady, że nie ma żadnej wartości poznawczej. Dziwne, że interesują się nią historycy, archeolodzy, językoznawcy, itp.

        > Ja rozumiem, że są różne hobby, ale nie widzę większego sensu w analizowaniu Bi
        > blii niż w np zbieraniu znaczków.
        Jednym wystarczą znaczki, inni szukają czegoś więcej
        • sclavus Re: No ale po co? 09.06.12, 10:39
          ... No już bez przesady, że nie ma żadnej wartości poznawczej. Dziwne, że interesują się nią historycy, archeolodzy, językoznawcy...
          Tak samo interesują się Iliadą i Odyseją i piramidami w Egipcie...
          Zainteresowanie biblią wynika również z dominacji religijnej katolicyzmu na świecie... - w takich Chinach, czy w Indiach, tego zainteresowania już nimasz
          • plotw Re: No ale po co? 09.06.12, 10:56

            > Tak samo interesują się Iliadą i Odyseją i piramidami w Egipcie...
            > Zainteresowanie biblią wynika również z dominacji religijnej katolicyzmu na świ
            > ecie... - w takich Chinach, czy w Indiach, tego zainteresowania już [i]nimasz[/ i]

            Co tu ma dominacja jakiejś religii? Jest mnóstwo wyznań chrześcijańskich posługujących się Biblią. Ponadto, Tora, która stanowi Stary Testament jest uznawana w judaizmie, więc co ma jakaś dominacja jakiejś religii do Biblii?
            • sclavus Re: No ale po co? 09.06.12, 15:40
              Wszystkie religie, które posługują się biblią, są pochodną chrześijaństwa... a nie masz dnia ni godziny, żeby w którym z zakątków świata, nie padło ze sto razy słowo biblia...
              Święte księgi żydowskie (kościół katolicki zawłaszczył niejako Stary Testament (dlaczego testament?)) budzą zdecydowanie większe zainteresowanie niż Nowy Testament (Jezus) - mam nadzieję, że wiesz dlaczego...
              • kolter-xl Re: No ale po co? 09.06.12, 16:27
                sclavus napisał:

                > Święte księgi żydowskie (kościół katolicki zawłaszczył niejako Stary Testament
                > (dlaczego testament?)) budzą zdecydowanie większe zainteresowanie niż Nowy Test
                > ament (Jezus) - mam nadzieję, że wiesz dlaczego...

                Zapytaj braci od Jehowych oni nie używają formy Stary czy Nowy Testament .Tam jest pisma Hebrajskie i pisma Greckie.
        • olek13 Re: No ale po co? 09.06.12, 12:56
          plotw napisał(a):

          > No już bez przesady, że nie ma żadnej wartości poznawczej.

          No dobrze, przesadziłem, ma. W zakresie lingwistycznym, może kulturowym. Jako źródło historyczne ma chyba niewielką wartość. Ale przyznaję - nie znam się. To tak tylko szczątkowe informacje, które posiadam.

          > Jednym wystarczą znaczki, inni szukają czegoś więcej

          Jeśli dobrze rozumiem, to sugerujesz, że interesowanie się Biblią jest "czymś więcej" niż zbieraniem znaczków? A potrafisz to uzasadnić? No i jak mnie przekonasz, że przeżycia duchowe filatelisty, wynikające z oglądania swojej kolekcji są mniej warte od przeżyć wiernego, przeżywającego zachwyt Jezusem? Masz jakiś na to sposób?
          Przyjęło się w tzw. powszechnej świadomości przekonanie, że duchowe przeżycie musi mieć w tle Jezusa albo Maryję Wiecznie Dziewicę (sic!). A co z głębią przeżyć naukowca, kontemplującego właśnie odkrytą ważną prawdę o świecie? Albo wrażliwego artystycznie widza, podziwiającego dzieło Rubensa? Jaką miarę, jaki "głębokościomierz" tu należy zastosować?
          • plotw Re: No ale po co? 09.06.12, 13:29
            olek13 napisał:

            > Jeśli dobrze rozumiem, to sugerujesz, że interesowanie się Biblią jest "czymś w
            > ięcej" niż zbieraniem znaczków? A potrafisz to uzasadnić? No i jak mnie przekon
            > asz, że przeżycia duchowe filatelisty, wynikające z oglądania swojej kolekcji s
            > ą mniej warte od przeżyć wiernego, przeżywającego zachwyt Jezusem? Masz jakiś n
            > a to sposób?
            > Przyjęło się w tzw. powszechnej świadomości przekonanie, że duchowe przeżycie m
            > usi mieć w tle Jezusa albo Maryję Wiecznie Dziewicę (sic!). A co z głębią przeż
            > yć naukowca, kontemplującego właśnie odkrytą ważną prawdę o świecie? Albo wrażl
            > iwego artystycznie widza, podziwiającego dzieło Rubensa? Jaką miarę, jaki "głęb
            > okościomierz" tu należy zastosować?

            Proroctwa, zapowiedzi przyszłości, sens istnienia człowieka. Ale, jeżeli się tym nie interesujesz, to nie jest to dla Ciebie. Moim zdaniem trudno znaleźć sens egzystencji, wpatrując się w nawet najpiękniejsze znaczki, czy najpiękniejsze obrazy, czy analizując największe sformalizowane teorie, strun, modelu standardowego, grawitacji kwantowej, czy inne. Ludzie, zachwycający się tym, mają swoje fora.

            A ja w dziale religia poinformowałem o forum, co by nie mówiąc, związanym z religią. O tyle jest ono inne, że można tam podyskutować na temat Biblii bez względu na wyznanie, czy jego brak.

            Dla ludzi, którzy się tym nie interesują są inne fora, czego nie neguję, nie wyśmiewam, itp. Nie rozumiem tego frontalnego ataku wszystkich na mnie.
            Gdybym w dziale motoryzacja pisał o Biblii, to rozumiem, że wielu mogłoby to wzburzyć, ale tu???
            • olek13 Re: No ale po co? 09.06.12, 13:46
              plotw napisał(a):

              > Moim zdaniem trudno znaleźć sens egzystencji, wpatrując się
              > w nawet najpiękniejsze znaczki...

              O! I tego właśnie się trzymaj: Twoim zdaniem!
              Rzecz w tym, że to tylko Twoje zdanie, nie lepsze i nie gorsze niż zdanie kogokolwiek innego.
              No chyba że masz jakieś argumenty, dowodzące że Twoje zdanie jest lepsze czy słuszniejsze.

              > Nie rozumiem tego frontalnego ataku wszystkich na mnie...

              Już spieszę z wyjaśnieniem: odnoszę się tylko do Twoich twierdzeń, że zainteresowanie Biblią jest czymś ważniejszym niż zainteresowanie czymkolwiek innym. Jeśli na publicznym forum wyrażasz taki pogląd, musisz się spodziewać, że inni się z Tobą nie zgodzą.
              • plotw Re: No ale po co? 09.06.12, 13:58
                olek13 napisał:

                > plotw napisał(a):
                >
                > > Moim zdaniem trudno znaleźć sens egzystencji, wpatrując się
                > > w nawet najpiękniejsze znaczki...
                >
                > O! I tego właśnie się trzymaj: Twoim zdaniem!

                Cały czas się tego trzymam.

                > Rzecz w tym, że to tylko Twoje zdanie, nie lepsze i nie gorsze niż zdanie kogok
                > olwiek innego.
                > No chyba że masz jakieś argumenty, dowodzące że Twoje zdanie jest lepsze czy sł
                > uszniejsze.

                Widzisz, szukam ludzi, którzy mają zdanie podobne do mojego.
                >
                > > Nie rozumiem tego frontalnego ataku wszystkich na mnie...
                >
                > Już spieszę z wyjaśnieniem: odnoszę się tylko do Twoich twierdzeń, że zainteres
                > owanie Biblią jest czymś ważniejszym niż zainteresowanie czymkolwiek innym. Jeś
                > li na publicznym forum wyrażasz taki pogląd, musisz się spodziewać, że inni się
                > z Tobą nie zgodzą.

                Czyli działalność większości na tym forum w wątku religia polega tylko na pisaniu przeciwko Biblii? Myślałem, że większość w dziale religia będzie za Biblią.
                • olek13 Re: No ale po co? 09.06.12, 14:13
                  plotw napisał(a):

                  > Czyli działalność większości na tym forum w wątku religia polega
                  > tylko na pisaniu przeciwko Biblii?

                  Gdybyś był uprzejmy wyjaśnić, co to znaczy "przeciwko Biblii"...
                  Ja nie mam nic przeciwko Biblii. Książka jak książka. Jeśli mam zastrzeżenia, to tylko przeciw nieuprawnionym twierdzeniom, że Biblia to coś więcej niż książka.

                  > Myślałem, że większość w dziale religia będzie za Biblią.

                  Cóż, może to znak czasów?
                  • 6burakow Re: No ale po co? 09.06.12, 14:44
                    olek13 napisał:

                    > Ja nie mam nic przeciwko Biblii. Książka jak książka.

                    A ja mam. Jest to ksiazka ktora spowodowala i dalej powoduje oglupianie poszczegolnych ludzi i calych spoleczenstw. Ksiazka ktora propaguje prymitywne pojmowanie naszego swiata i ludzi. Trudno znalezc przyklad czegos rownie szkodliwego.
                • kolter-xl Re: No ale po co? 09.06.12, 16:21
                  plotw napisał(a):

                  Czyli działalność większości na tym forum w wątku religia polega tylko n
                  > a pisaniu przeciwko Biblii? Myślałem, że większość w dziale religia będz
                  > ie za Biblią.

                  Chcesz z Kolterkiem o tym pogadać to podkręcaj , ja chętnie poczytam a jak będzie trzeba do dokopie jak ...albo się z tobą zgodzę .Na innych nie licz jestem tu z 5 lat generalnie mało kto co wie .
                • mieux Re: No ale po co? 09.06.12, 22:22
                  >Myślałem, że większość w dziale religia będzie za Biblią.

                  Twoje nowe forum byłoby znacznie ciekawsze, gdyby opierało się na różnych zapisach z różnych ksiąg, nie tylko świętych.


            • kolter-xl Re: No ale po co? 09.06.12, 16:10
              plotw napisał(a):

              Dla ludzi, którzy się tym nie interesują są inne fora,

              No a ty nie jesteś od tego żeby o tym decydować kto i gdzie ma ochote popisać .

              > czego nie neguję, nie wyśmiewam, itp. Nie rozumiem tego frontalnego ataku wszystkich na mnie.

              Ciesz się ze jeszcze ja ci tu życzeń nie złożyłem .

              > Gdybym w dziale motoryzacja pisał o Biblii, to rozumiem, że wielu mogłoby to wzburzyć, ale tu???

              No a co miałeś nadzieję ze gładko sprzedasz kit który nie jest chodliwy :))))
            • mieux Re: No ale po co? 09.06.12, 21:40
              plotw napisał:
              > Proroctwa, zapowiedzi przyszłości, sens istnienia człowieka.

              To jest ciekawe i ważne, lecz analizowanie Biblii akurat nie doprowadzi do odpowiedzi. Potrzebna jest dużo większa wiedza.
              • pocoo Re: No ale po co? 09.06.12, 21:56
                mieux napisała:

                > plotw napisał:
                > > Proroctwa, zapowiedzi przyszłości, sens istnienia człowieka.
                >
                > To jest ciekawe i ważne, lecz analizowanie Biblii akurat nie doprowadzi do odpo
                > wiedzi. Potrzebna jest dużo większa wiedza.

                Z pewnoscią natchnienie przez Ducha Świetego ,który jednemu podpowiada to,a drugiemu "śmo".
                • mieux Re: No ale po co? 09.06.12, 22:04
                  >jednemu podpowiada to,a drugiemu "śmo".

                  Ciekawe co podpowiedział biblistom, że skopiowali część pism egipskich.
                  • mieux Re: No ale po co? 09.06.12, 22:12
                    Jak ktoś przeanalizuje Biblię i nie jest mu obca logika to musi dojść do wniosku, że bibliści nie byli natchnieni. To byli starożytni bajarze.

                    Dlatego analizowanie Biblii jest tym samym co analizowanie mitów greckich. W mitach greckich jest zresztą mniej sprzeczności.
                  • pocoo Re: No ale po co? 10.06.12, 08:41
                    mieux napisała:

                    > Ciekawe co podpowiedział biblistom, że skopiowali część pism egipskich.

                    No bo ten "duch" to zgrywus jakich mało.
                    Nie dziwi mnie to,skoro Mojżesza adoptowała na dziko córka faraona.Już tam go kapłani egipscy odpowiednio wyszkolili więc wiedział,że Izraelczycy to straszliwie ciemna masa.
                    • mieux Re: No ale po co? 10.06.12, 10:43
                      >to straszliwie ciemna masa.

                      Jak mogli być oświeceni, skoro zgłębianie wiedzy, wg Biblii, było strasznym grzechem. Drzewo poznania rosło sobie na środku, lecz kto chciał wiedzy to von za bramę z solidną wiązką złorzeczeń.

                      W Ameryce tak samo było z niewolnikami, nie mogli się uczyć. Wiadomo, wiedza daje wyzwolenie.
        • kolter-xl Re: No ale po co? 09.06.12, 16:12
          plotw napisał(a):

          > No już bez przesady, że nie ma żadnej wartości poznawczej. Dziwne, że interesuj
          > ą się nią historycy, archeolodzy, językoznawcy, itp.

          Co w tym dziwnego ? , jedni mają hobby a inni z tego kasę .
    • seth.destructor Re: nowe forum 09.06.12, 10:20
      Której Biblii? Której wersji tej Biblii?
      W sumie to fascynujące, jak ludzie szukają w książce sensu życia.
    • sclavus Re: nowe forum 09.06.12, 10:27
      Nie rozumiem dlaczego miałbym analizować biblię...
      Przeczytaj najpierw Traktat o ateologii, Michela Onfray'a a później będziemy mogli pogadać o biblii i ... innych mitach...
      • plotw Re: nowe forum 09.06.12, 10:31
        sclavus napisał:

        > Nie rozumiem dlaczego miałbym analizować biblię...

        Przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza. Mój temat jest skierowany do osób, które widzą sens analizy Biblii.

        > Przeczytaj najpierw Traktat o ateologii, Michela Onfray'a a późni
        > ej będziemy mogli pogadać o biblii i ... innych mitach...

        Dzięki za polecenie lektury.
        • sclavus Re: nowe forum 09.06.12, 10:42
          Miałbym do polecenia jeszcze wiele innych pozycji... nie są one jednak godne, do polecania, dla zafascynowanych biblią :)
          • 6burakow Re: nowe forum 09.06.12, 14:46
            sclavus napisał:

            > Miałbym do polecenia jeszcze wiele innych pozycji... nie są one jednak godne, d
            > o polecania, dla zafascynowanych biblią :)

            Dawaj, dawaj! nie tylko nawiedzeni to czytaja.
            • sclavus Re: nowe forum 09.06.12, 15:16
              No, to przede wszystkim Uta Ranke-Heinemann: Eunuchy do Raju i Nie i Amen ;)
              Następnie przyjdzie czas na cóś lżejszego acz nie mniej pasjonującego...
              PeeS - poleciłem już temu od biblii Traktat o Ateologii, Michela Onfray'a - wszystkie trzy, to książki dość twarde, ale się czyta i czyta... ;)
        • kolter-xl Re: nowe forum 09.06.12, 16:16
          plotw napisał(a):

          > sclavus napisał:
          >
          > > Nie rozumiem dlaczego miałbym analizować biblię...
          >
          > Przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza. Mój temat jest skierowany do osób,
          > które widzą sens analizy Biblii.

          No to zajebiście źle trafiłeś , to forum to Ateiści oni laskę kładą na zawartość biblii.No i katolicy a oni jeszcze bardziej to mają to w dupie , katolik nie czyta ino słucha plebana.
    • sclavus To ja - ewentualnie - byłbym za stworzeniem... 09.06.12, 15:34
      forum, wokół książki niejakiego Andre Frossard'a: Człowiek w pytaniach
      Urodzony w rodzinie ateistów, przystąpił do komunistów aby następnie przejść na katolicyzm...
      Wynikiem tego była książka Bóg istnieje - nie to jest jednak istotne... Człowiek w pytaniach, książka powstała dużo później (połowa lat dziewięćdziesiątych) i właśnie wokół niej (trzeba najpierw przeczytać!) można by zbudować ciekawe forum...
      Ale żeby biblia? I to jeszcze analizować tę biblię? - To nie!!!
      Wystarczy, że kościół ją analizuje od grubo ponad tysiąca lat i podaje baranom, jak na tacy, coraz to nowsze interpretacje, coraz to bardziej odkrywcze...
      • voxave Re: To ja - ewentualnie - byłbym za stworzeniem. 09.06.12, 17:26
        Ciekawe czy te kżkę mozna zastac w mojej bibliotece ....z checia bym przeczytala.
        • sclavus Re: To ja - ewentualnie - byłbym za stworzeniem. 09.06.12, 18:38
          Sprawdź najpierw, czy została przetłumaczona na polski... :)
          • sclavus Tu masz ----> 09.06.12, 18:47
            co napisał i co zostało przetłumaczone na polski...
            PeeS - nie wiem dlaczego L'homme en question, wypadł z jego twórczości, jak się otwiera Wiki po polsku :> Tak, że pecha masz chyba ... chyba, że znasz francuski ;)
            • sclavus cholera.... :> 09.06.12, 18:52
              La Maison des otages (1946)
              Histoire paradoxale de la IVe République (1954)
              Le Sel de la terre (1956)
              Voyage au pays de Jésus (1958)
              Les Greniers du Vatican (1960)
              Votre humble serviteur, Vincent de Paul (1960)
              Dieu existe, je l’ai rencontré (1969)
              La France en général (1975)
              Il y a un autre monde (1976)
              Les trente-six preuves de l’existence du diable (1978, wyd. pol. pt. 36 dowodów na istnienie diabła, wyd. 2., Poznań 1988. ISBN 83-85008-69-1)
              L’art de croire (1979)
              N’ayez pas peur, dialogue avec Jean-Paul II (1982)
              La Baleine et le Ricin (1982)
              L’Évangile selon Ravenne (1984)
              Le Chemin de croix, au Colisée avec Jean-Paul II (1986)
              N’oubliez pas l’amour, la Passion de Maximilien Kolbe (1987)
              Le Crime contre l’humanité (1988)
              Portrait de Jean-Paul II (1988)
              Le Cavalier du Quai Conti (1988)
              Dieu en questions (1990, wyd. pol. pt. Bóg i ludzkie pytania, wyd. 2., Kielce 1991. ISBN 83-900150-0-5)
              Le Monde de Jean-Paul II (1991, wyd. pol. pt. Świat Jana Pawła II, Kielce 1992. ISBN 83-900150-5-6)
              Les grands bergers (1992)
              Excusez-moi d’être français (1992)
              Défense du Pape (1993, wyd. pol. pt. Bronię Papieża, Warszawa 1995. ISBN 8385957512)
              L’Evangile inachevé (1995, wyd. pol. pt. Niedokończona Ewangelia, Kielce 1996. ISBN 83-85957-91-
              • voxave Re: cholera.... :> 09.06.12, 19:11
                To sobie juz poczytalam :)
      • mieux Re: To ja - ewentualnie - byłbym za stworzeniem. 09.06.12, 21:04
        sclavus napisał:
        "To ja - ewentualnie - byłbym za stworzeniem..."

        Jako l'homme to może i tak. Jako la femme z pewnością już nie. Jakbyś miał 7 dni w niepełnym miesiącu ciotę, z wszystkimi dolegliwościami psychicznymi i fizycznymi, nabrałbyś przekonania, że to jakaś oczywista niedoróba.
        Żadne inne zwierzaki tego nie mają. Ewolucja też raczej tak by kobiety nie urządziła.
        Biblia przedstawia to jako karę bożą za chęci poznawcze Ewy.

        Przeciw stworzeniu przemawiają usterki ciała człowieka. Mowę człowiek przepłacił możliwością zadławienia. Mięśnie krtani ewolucyjnie przystosowują się (za milion lat może będzie lepiej), lecz to chyba już w edenie powinno być porządnie zrobione, skoro Bóg z Adamem rozmawiał (narząd mowy był od razu sprawny).

        Siatkówka oka jest odwrócona, tzn naczynia krwionośne itp. przesłaniają siatkówkę.
        Lepsze rozwiązanie jest widoczne u ośmiornic!
        • sclavus Re: To ja - ewentualnie - byłbym za stworzeniem. 09.06.12, 23:07
          Czekaj, czekaj... podpisałeś się pode mną, ale -przyznać muszę - niewiele z tego rozumiem ;)
          Teza (moja!) jest taka, że odniosłeś się do samego tytułu posta, nie zaglądając do środka :>
          ... miłego zajrzenia zatem... :D
          • mieux Re: To ja - ewentualnie - byłbym za stworzeniem. 09.06.12, 23:13
            Skusiłeś mnie francuskim :)

            Gratuluję trafnej tezy!
            • sclavus Re: To ja - ewentualnie - byłbym za stworzeniem. 10.06.12, 00:15
              Masz nicka, który cię sugeruje... ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka