Dodaj do ulubionych

"Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra...."

06.08.12, 13:27
"Gnój" Kuczoka nagrodzony przez Politykę Paszportem + Nike
Kawał świetnej literatury...
Wklejam ciekawy fragment o katolicyzmie:[tylko jeszcze małe objaśnienie: stary K to psychotyczny sadysta, który leje swojego dzieciaka do krwi pod byle pretekstem, dzieciak jest tu narratorem...]

"...Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak naprawdę pewnie wtedy, kiedy dostałem
zegarek, dwa Nowe Testamenty, żółtego moskwicza na baterie bez baterii
(najbiedniejsza gałąź rodziny zawsze umiała mnie bezgranicznie wzruszać swoimi
prezentami) i rower składany, efekt zjednoczonych sił matki, starego K. i jego brata
starego kawalera, który miał znajomości przydatne, jeśli nie niezbędne przy zakupach
sprzętów lokomocyjnych. Dostałem to wszystko, bo miałem odtąd w pełni święcić dni
święte, winy zanosić do hurtowni win i wychodzić z niej po rozgrzeszającym puknięciu w
ściankę, a potem zjadać cienki plasterek boskiego ciała (z tym zawsze miałem kłopot;
kiedy pytałem o kanibaliczny wymiar komunii, odpowiadali, żebym nie gadał głupstw, jak
dorosnę, to zrozumiem; kiedy pytałem, dlaczego więc już teraz muszę robić coś, czego
nie rozumiem, odpowiadali: ciekawość to pierwszy stopień do piekła; kiedy pytałem,
jakim olbrzymem musiał być Jezus Chrystus, że przez tyle lat jeszcze starcza jego ciała
dla milionów ludzi na całym świecie, odpowiadali: nie męcz, idź się pomódl lepiej, bo
bluźnisz) i być świętym do pierwszego grzechu, a przede wszystkim i nade wszystko (jak
powiadał stary K.) miałem odtąd już obowiązkowo i bezwarunkowo być posłusznym.
- Pamiętaj, synek, pierwsza komunia to jest taki dzień, od którego począwszy, sam już
odpowiadasz za swoje grzechy, teraz już twój anioł stróż się za ciebie nie będzie
wstawiał u pana Boga, teraz będziesz się musiał ze wszystkiego spowiadać osobiście.
Pamiętaj, synek, od dzisiaj Bóg na ciebie patrzy w dzień i w nocy i widzi wszystkie twoje
złe zachowania, nawet to, czego ja nie widzę i za co nie zdążę cię w porę ukarać. Kara
Boża jest tysiąckroć straszliwsza od moich klapsów, więc musisz, synek, zawsze bardzo
skrupulatnie przed każdą spowiedzią wykonać rachunek sumienia i listę grzechów
sporządzić, żebyś czasem o jakimś nie zapomniał.
Ty zapomnisz, ale Bóg ci twój grzech przypomni na sądzie ostatecznym albo i znacznie
wcześniej, za życia, kiedy się kary nie będziesz spodziewał, pamiętaj, synek,
Bóg ci nie odpowie na pytanie: „Za co?”
I zanim mnie ucałował (tak, ucałował, tego dnia wszystko musiało mieć swój święty
wymiar, wszyscy, zamiast mnie przytulić i pocałować w policzki albo też obcałować
spontanicznie, urodzinowo, ucałowywali mnie) i pobłogosławił, wymamrotał jeszcze
gorącym szeptem stosowne przysłowie, kłując mnie w ucho wąsem:
- Jest taki święty Idzi, co wszystkie grzechy widzi...
Najbardziej rozanielona tego dnia była siostra starego K., niemal pozowała na świętą
Teresę, kiedy spoglądała na moje paradne ubranko, na gromnicę w moim ręku, na to, jak
przystępuję do stada baranków prowadzonych na zbawienie, przewracała oczami z
rozkoszy; mógłbym przysiąc, że to były najszczęśliwsze chwile w jej życiu, wszystkie te,
które wiązały się z przedkościelnym tłumem; czy to podczas mojego chrztu, czy komunii
świętej, czy przy bierzmowaniu widziałem to bezgraniczne zadowolenie na jej twarzy,
kiedy mnie przytulała i powierzała Maryi, czułem wprost, jak rezonuje niby kocica;
widziałem, jak jej drżały powieki, jak mrużyła oczy, kiedy ksiądz w ogłoszeniach
duszpasterskich wymieniał jej nazwisko, dziękując za pomoc w pracach parafialnych,
wyobrażałem sobie, co się z nią działo podczas pielgrzymek papieskich, co się w niej
wyprawiało, kiedy wepchana między ciżbę wiernych a barierki ochronne przez chwilę
znalazła się tuż przed papamobilem, przez chwilę napotkała Jego Wzrok, Jego
Spojrzenie, i poczuła, że w tym właśnie momencie jest jedną jedyną na świecie osobą,
na którą patrzy papież; wyobrażałem sobie te wszystkie słodkie omdlenia i pojmowałem
w mig źródła jej staropanieństwa: cioteczka była świecką zakonnicą, przeoryszą
jednoosobowego zakonu pod wezwaniem świętej Samotkliwości, to było pewne jak ciarki
w pacierzu, jak grzechy płonące w stosie pacierzowym, jak mmmmodlitewne sploty
palczaste, jak szeptane w konfesjonale wyznania pokus; siostra starego K. miała oczy
podbite od litanii i serce podbite przez widma wiary, nadziei i miłości.
Uwierzyłem im w Boga, nie na długo, ale uwierzyłem im. Wierzyłem mimo chacharów ze
Sztajnki, których zdumiony zobaczyłem w szatkach ministrantów (a potem zakradłem się
na Cmentarną sprawdzić, czy czasem nie stali się święci, czy czasem nie przelękli się
ostatecznie świętego Idziego; miałem szczęście, nie zauważyli mnie, zbyt byli
pochłonięci rzucaniem winniczków w tarczę, wyrysowaną na ścianie domu kradzioną w
szkole kredą, dwóch z nich przytrzymywało rozpłakane dziewczynki, które musieli
przyłapać za murem cmentarnym na zbieraniu ślimaków, dziewczynki zerwały wielki liść
łopianu i zakładały na nim kolonię winniczków, a oni odczekali, aż się wypełni arsenał,
żeby mieć czym rzucać, a potem złapali je i urządzili zawody strzeleckie; a więc nic się
nie zmieniło, a więc można było być chacharem i ministrantem, na tym polegało boskie
miłosierdzie).
Wierzyłem mimo starego K., który na mszy podawał mi dłoń na znak pokoju, a po
powrocie do domu wymierzał karę zaległą, przed obiadem, żebym miał dobry apetyt;
kiedy zaś uciekając, kryjąc się za stołem, przewracając krzesła, powoływałem się na tę
kościelną zgodę, odpowiadał:
- Wszystko się zgadza, synek, między nami jest pokój, przecież jestem twoim ojcem, ja
nie toczę z tobą wojny, ja cię po prostu wychowuję, chodź tu, no gdzie, gnoju, uciekasz,
czekej no, oooo, i co teraz, i co teraz? Wiesz za co? - (Cios, da capo al. fine.)
Wierzyłem im, mimo że nie potrafili przestać się nienawidzić ani nie umieli się rozstać.
Tysiąc razy odchodzili od siebie w groźbach, ale w gruncie rzeczy byli od siebie
uzależnieni, w gruncie rzeczy nie potrafili się od siebie oddalić na krok.
Nazywałem to brzydko grą w odchody. Matka zawsze powtarzała, że się nie rozwodzą z
mojego powodu, żeby mi zaoszczędzić przykrości, a stary K. uparcie twierdził, że:
- W Kościele nie ma rozwodów, trudno.
Jak się raz Bogu coś przyrzekło, trzeba wytrzymać, trudno.
Przestałem im wierzyć dopiero po mojej ostatniej spowiedzi, już późno, już w wieku
natłoku pytań cielesnych i umysłowych, wieku autoerotycznych zniewoleń.
- Ojcze, zgrzeszyłem... - wyszeptałem i głos mi zawisł na kratkach konfesjonału, liczyłem,
że to wystarczy, miałem nadzieję, że wystarczy mi spojrzeć w oczy proboszcza, żeby
znaleźć w nich zrozumienie dla udręk mojego sumienia, głos mi się uczepił kratek
konfesjonału, a wzrok szukał oczu spowiednika; znalazł je, ale w nich niczego nie
znalazł.
- No... - zapytał proboszcz, a potem jeszcze raz: - No? - i jeszcze: - No!
Milczałem, a on zaczął gadać:
- Jeśli masz na sumieniu grzechy, których się wstydzisz, to dobrze, to jest in
element sakramentu pokuty. Wstyd poprzedza żal za grzechy. Ale musisz je
synu, żeby zostały odpuszczone. Pomogę ci. Chodzi o brudne myśli? O dzi
O czyny nieczyste? Grzeszne własnego ciała traktowanie? Ukradkiem? Z myślami połączone?
Nieczystymi? Od jak dawna ci się to przytrafia? A gdzie to robisz? W domowej ubikacji
czy też może w szkole, podczas przerwy? Kiedy? Gdzie?
Zapluł się, widziałem, jak ociera ślinę i kontynuuje:
- A wspomagasz się w plugawych wyobrażeniach wizerunkami? No, brzydkie obrazki czy
oglądasz? Czy masz kogoś konkretnego na myśli nieczystej? Musisz wszystko
powiedzieć dokładnie, to jest bardzo ważne, twój wstyd cię oczyści, opowiadaj - jak
często to robisz? Czy zdarza ci się to w pokoju, w którym wiszą na ścianach święte
podobizny? Czy wolisz w dzień, czy w nocy? A we śnie też ci się zdarza?...
Znowu się wytarł w stułę.
- No?! No mówże!
- Ojcze, zgrzeszyłem - powiedział
Obserwuj wątek
    • hanka78 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 06.08.12, 13:28
      cd...

      Wstałem. Poszedłem sobie. Bez przeżegnania.
      I nigdy już nikogo nie nazwałem ojcem..."


      • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 06.08.12, 14:02
        Bardzo dobra książka…

        Bardzo trudno jest dziecku pozbawionemu miłości własnych rodziców, stworzyć własną rodzinę, obdarzyć miłością własne dzieci, nie mówiąc już o możliwości wiary w miłość domniemywanego Boga i Stwórcy…
      • l.george.l Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 06.08.12, 14:38
        Jakież to autentyczne. Któż nie przeżył upokarzających pytań stawianych przez zafajdanego gnoja zboczeńca siedzącego w drewnianej szafie? Czy długo jeszcze upodlony tak naród będzie zginał kark przed samozwańczymi moralizatorami, wsiowym przygłupami, którzy wpełzli przez przypadek na drabinę społecznego awansu?
        • hanka78 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 12:34
          l.george.l napisał:

          > Jakież to autentyczne.

          Straszne bo to nie katolicyzm w krzywym zwierciadle tylko - katolicyzm wprost.

          To przecież też ciągle aktualne:
          " Wszystko się zgadza, synek, między nami jest pokój, przecież jestem twoim ojcem, ja
          nie toczę z tobą wojny, ja cię po prostu wychowuję, chodź tu, no gdzie, gnoju, uciekasz,
          czekej no, oooo, i co teraz, i co teraz? Wiesz za co? - (Cios, da capo al. fine.) "

          Ostatnio była jakaś afera, z księgarń wycofano katolskie pozycje o wychowaniu za pomocą kar cielesnych...

          Tu taka mała próbka katolickiej instrukcji wychowania:

          W księgarniach łatwo znaleźć książki, które w oparciu o Biblię zalecają przemoc wobec dzieci. Na jaki grunt trafia wychowawcza „filozofia rózgi”?
          Oto jedna z instrukcji, jakie winien wziąć sobie do serca „prawdziwy chrześcijanin”: „Kiedy nadchodzi czas, aby użyć rózgi, weź głęboki oddech, uspokój się i pomódl na przykład takimi słowami: »Panie, niech te razy będą błogosławieństwem dla mojego dziecka. Oczyść go ze złego humoru i buntu. Pomóż mi właściwie zastąpić Ciebie w tym karceniu«”.

          I dalej: „Nie spiesz się ani nie podnoś głosu. Dziecko powinno spodziewać się rózgi po twoim całkowitym opanowaniu (...) Nigdy nie nagradzaj SPÓŹNIONEGO POSŁUSZEŃSTWA darowaniem kary. A jeśli wszystko inne zawiedzie, nie ciągnij dziecka na siłę do miejsca oczyszczenia (...) Jeśli jednak dopiero zaczynasz ćwiczyć zbuntowane dziecko, które stara się uciec przed dyscypliną (...) musisz je unieruchomić. Jeśli zostaniesz zmuszony, by je docisnąć własnym ciężarem do podłogi, zrób to”.

          No tak w głowie pustka, to trzeba się uciec po inne argumenty...
          • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 12:46
            Mam pytanie: co sądzisz o bezstresowym wychowywaniu dzieci?
            Czy kiedykolwiek uderzyłaś swoją córkę?
            Czy stosujesz wobec swojej córki presję werbalną (krzyki)?
            • hanka78 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 12:57
              grzeg34 napisał:

              > Mam pytanie: co sądzisz o bezstresowym wychowywaniu dzieci?

              Nie popieram.

              > Czy kiedykolwiek uderzyłaś swoją córkę?

              Nie biję dziecka, nie mam takiej potrzeby.

              > Czy stosujesz wobec swojej córki presję werbalną (krzyki)?

              Nie wrzeszczę na dziecko. Nie mam takiej potrzeby.

              • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 13:08
                hanka78 napisała:

                > > Czy kiedykolwiek uderzyłaś swoją córkę?
                > Nie biję dziecka, nie mam takiej potrzeby.

                Nigdy to Ci się nie zdarzyło?

                > > Czy stosujesz wobec swojej córki presję werbalną (krzyki)?
                > Nie wrzeszczę na dziecko. Nie mam takiej potrzeby.

                Nigdy nie nakrzyczałaś na swoją córkę?

                P.S. Ciekawe jakbyś sobie dawała radę, jakbyś miała syna?
                • hanka78 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 13:24
                  grzeg34 napisał:

                  > hanka78 napisała:
                  >
                  > > > Czy kiedykolwiek uderzyłaś swoją córkę?
                  > > Nie biję dziecka, nie mam takiej potrzeby.
                  >
                  > Nigdy to Ci się nie zdarzyło?

                  Czy twoje zdziwienie oznacza, że często dociskasz własnym ciężarem do podłogi swoje dzieci?

                  > > > Czy stosujesz wobec swojej córki presję werbalną (krzyki)?
                  > > Nie wrzeszczę na dziecko. Nie mam takiej potrzeby.
                  >
                  > Nigdy nie nakrzyczałaś na swoją córkę?
                  >
                  > P.S. Ciekawe jakbyś sobie dawała radę, jakbyś miała syna?

                  A syn to jakiś gorszy człowiek czy co? Z tego co wiem mamy uwielbiają synusiuenki jeszcze bardziej niż córuńki słodkie...

                  Syna tez bym nie biła. Ja po prostu nie biję - tak trudno jest ci sobie to wyobrazić?.
                  • karbat Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 13:42
                    > grzeg34 napisał:
                    > > hanka78 napisała:
                    > > > > Czy kiedykolwiek uderzyłaś swoją córkę?
                    > > > Nie biję dziecka, nie mam takiej potrzeby.

                    > > > > Czy stosujesz wobec swojej córki presję werbalną (krzyki)?
                    > > > Nie wrzeszczę na dziecko. Nie mam takiej potrzeby.

                    > > P.S. Ciekawe jakbyś sobie dawała radę, jakbyś miała syna?

                    psycholowi nie miesci sie w glowie , ze mozna wydchowywac dzieci
                    bez wrzaskow i bicia :o
                    -------------------------------------------------

                    "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak naprawde" ....

                    ludek w wierze wierzy ... , bo zanim zacznie w cokolwiek wierzyc nie jest w stanie
                    powiedziec ; SPRAWDZAM - po prosze o niezbite fakty , dowody , gwarancje
                    ( np. tzw. zycia wiecznego ) .
                    Nie jest w stanie powiedziec sprawdzam - gdyz jego mozg jest od niemowlaka skazony
                    grozba kary ( jakies pieklo ) , obledem , ze w niebie siedzi niematerialna postac osobowa sledzaca, notujaca wszystkie poczynania wiercy .
                    • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 14:15
                      karbat napisał:

                      > psycholowi nie miesci sie w glowie , ze mozna wydchowywac dzieci
                      > bez wrzaskow i bicia :o

                      A to co za filip z konopi?
                  • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 13:52
                    hanka78 napisała:

                    > Czy twoje zdziwienie oznacza, że często dociskasz własnym ciężarem do podłogi s
                    > woje dzieci?

                    Ja nie rozmawiam o metodach wychowawczych naszych rodziców, dziadków, czy pradziadków, tylko zadałem Ci konkretne pytanie...

                    > A syn to jakiś gorszy człowiek czy co? Z tego co wiem mamy uwielbiają synusiuen
                    > ki jeszcze bardziej niż córuńki słodkie...

                    Synowie są często o wiele bardziej energiczni i potrzebują więcej uwagi, żeby nie zrobili sobie krzywdy...

                    Synowie wychowywani przez samotne matki, lub jeśli ojciec jest często nieobecny i nie uczestniczy w procesie wychowawczym, mają o wiele większą skłonność do podejmowania ryzyka (nie chcą być w oczach kolegów maminsynkami). Generalnie częściej popadają w konflikt z prawem, często tacy synowie podporządkowują sobie taką makie...
                    • karbat Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 14:23
                      grzeg34 napisał:

                      > Synowie są często o wiele bardziej energiczni i potrzebują więcej uwagi, żeby n
                      > ie zrobili sobie krzywdy...

                      powolujesz suiie na wlasne doswiadczenia , czy tylko sobie tak bzdurzysz ...

                      > Synowie wychowywani przez samotne matki, lub jeśli ojciec jest często nieobecny
                      > i nie uczestniczy w procesie wychowawczym, mają o wiele większą skłonność do p
                      > odejmowania ryzyka (nie chcą być w oczach kolegów maminsynkami). Generalnie czę
                      > ściej popadają w konflikt z prawem, często tacy synowie podporządkowują sobie t
                      > aką makie...

                      link , poprosze . czy tylko ssiesz swego palucha .
                      • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 14:35
                        karbat napisał:

                        > powolujesz suiie na wlasne doswiadczenia , czy tylko sobie tak bzdurzysz ...

                        > link , poprosze . czy tylko ssiesz swego palucha .

                        Od razu widać, że na temat wychowywania dzieci nie masz nawet teoretycznego pojęcia...
                        Jeśli temat ciebie interesuje jest bogata literatura temu poświęcona...
                        Wychowywanie dziecka/dzieci to przygoda na całe życie, nie da się ot tak wrzucić linka i sprawę rozstrzygnąć. Generalnie każdy rodzic chce przekazać swojemu dziecku wszystko to co dla niego samego najlepsze, ale życie czasem stawia każdego rodzica w kłopotliwej sytuacji i nie każdy rodzic zawsze potrafi idealnie się zachować. Nie ma idealnych ludzi, kobiet, mężczyzn, to tak samo nie ma idealnych matek, ojców i dzieci...
                        • karbat Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 14:52
                          grzeg34 napisał:
                          > karbat napisał:
                          > > powolujesz suiie na wlasne doswiadczenia , czy tylko sobie tak bzdurzysz
                          > > link , poprosze . czy tylko ssiesz swego palucha .

                          > Od razu widać, że na temat wychowywania dzieci nie masz nawet teoretycznego poj
                          > ęcia...

                          mi wystarcza, ze ty masz teoretyczne pojecie, na kazdy temat
                          teoretycznie jestes specem od wszystkiego i od niczego . jak kato-szaman .

                          > Wychowywanie dziecka/dzieci to przygoda na całe życie, nie da się ot tak wrzuci
                          > ć linka i sprawę rozstrzygnąć.

                          to ty stawiasz wydumane tezy , uzsadanij je, podaj link . nie bij piany .
                          zamiast wypisywac bzdety , zapoznaj sie z tematem watku ,nie zasmiecaj cudzych watkow .
                          • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 15:12
                            karbat napisał:

                            > mi wystarcza, ze ty masz teoretyczne pojecie, na kazdy temat
                            > teoretycznie jestes specem od wszystkiego i od niczego . jak kato-szaman .

                            Taa, na każdy temat...

                            > to ty stawiasz wydumane tezy , uzsadanij je, podaj link . nie bij piany .
                            > zamiast wypisywac bzdety , zapoznaj sie z tematem watku ,nie zasmiecaj cudzych
                            > watkow .

                            Nie chce mi się szukać źródła dla takiego filipa jak ty, każdy kto interesuje się na co dzień wychowywaniem dzieci zauważa taką prawidłowość...
                            Odnośnie zaśmiecania to ewentualnie autorka tego tematu mogłaby najwyżej zwrócić mi uwagę, ale generalnie to jest forum i każdy może zabierać tu głos...
                    • jeepwdyzlu grzeg zna się na wszystkim :-)) 07.08.12, 15:47
                      "Synowie wychowywani przez samotne matki, lub jeśli ojciec jest często nieobecny i nie uczestniczy w procesie wychowawczym, mają o wiele większą skłonność do podejmowania ryzyka (nie chcą być w oczach kolegów maminsynkami). Generalnie częściej popadają w konflikt z prawem, często tacy synowie podporządkowują sobie taką....... "
                      --------------------
                      oj grzeg
                      ty jesteś fachowiec od wszystkiego
                      na wychowaniu tez się znasz
                      Powyżej - Twoje uogólnienia są prymitywną kalką, zgodną z wiedzą sprzed 50 lat.

                      Daj spokój, albo popisuj się na innym forum, mniej wymagającym od tego.
                      Naprawdę - próbując stawiać jakieś tezy - czy matematyczno fizyczne, czy socjologiczne, czy etyczne - strzelasz sobie za każdym razem w stopę.
                      Z troską zwracam Ci na to uwagę...
                      życzliwy jeep
                      • grzeg34 Re: grzeg zna się na wszystkim :-)) 07.08.12, 15:56
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > "Synowie wychowywani przez samotne matki, lub jeśli ojciec jest często nieobecn
                        > y i nie uczestniczy w procesie wychowawczym, mają o wiele większą skłonność do
                        > podejmowania ryzyka (nie chcą być w oczach kolegów maminsynkami). Generalnie cz
                        > ęściej popadają w konflikt z prawem, często tacy synowie podporządkowują sobie
                        > taką....... "
                        > --------------------
                        > oj grzeg
                        > ty jesteś fachowiec od wszystkiego
                        > na wychowaniu tez się znasz
                        > Powyżej - Twoje uogólnienia są prymitywną kalką, zgodną z wiedzą sprzed 50 lat.

                        Więc jaka jest ta obecna, nieprymitywna wiedza na temat wychowywania dzieci?

                      • grzeg34 Re: grzeg zna się na wszystkim :-)) 07.08.12, 16:03
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > na wychowaniu tez się znasz

                        Staram się być "dobrym" ojcem...
                        • jeepwdyzlu Re: grzeg zna się na wszystkim :-)) 07.08.12, 16:06
                          starasz się
                          to nie znaczy, że masz sukcesy
                          i że się znasz

                          jaka wiedza?
                          mam Ci streścić w 1000 znakach stan akademickiej wiedzy na ten temat???
                          chyba jesteś chory
                          jeep
                          • grzeg34 Re: grzeg zna się na wszystkim :-)) 07.08.12, 16:23
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > starasz się
                            > to nie znaczy, że masz sukcesy
                            > i że się znasz

                            Na wynik swoich starań wychowawczych każdy rodzic musi długo czekać...
                            Dopiero jak dzieci będą już w pełni dorosłe i jeśli będą umiały stworzyć i utrzymać samodzielnie własne, szczęśliwe rodziny to dopiero można mówić o pełnym sukcesie wychowawczym. Przede mną jeszcze długa i trudna droga...
                      • chasyd_666 Re: jeep zna się na wszystkim :-)) 14.08.12, 13:54
                        > ty jesteś fachowiec od wszystkiego

                        To tak jak ty, jeep...
                        Ty nawet jesteś specem od jeepania własnej matki... :)
                        • grgkh Re: jeep zna się na wszystkim :-)) 14.08.12, 18:16
                          chasyd_666 napisał:

                          > > ty jesteś fachowiec od wszystkiego
                          >
                          > To tak jak ty, jeep...
                          > Ty nawet jesteś specem od jeepania własnej matki... :)

                          Demonstracja chamstwa w wykonaniu wierzącego w boga. Erystyczny atak personalny gdy brak mu argumentów.

                          Taka jest religia. Popatrzcie sobie wszyscy. Popatrzcie, jakimi możecie się stać wskutek kontaktów z bogiem urojonym we własnym umyśle i organizacją religijną, która szczepi takim bogiem.
                          • chasyd_666 Re: jeep zna się na wszystkim :-)) 14.08.12, 20:41
                            > Demonstracja chamstwa w wykonaniu wierzącego w boga. Erystyczny atak personalny
                            > gdy brak mu argumentów.
                            >
                            > Taka jest religia.

                            Sądzisz , że kozojeep jest głeboko religijny, gdy nazywa innych matkoj..cami i kozoj..cami ?...
                            • grgkh Re: jeep zna się na wszystkim :-)) 14.08.12, 21:20
                              chasyd_666 napisał:

                              > > Demonstracja chamstwa w wykonaniu wierzącego w boga. Erystyczny atak pers
                              > onalny
                              > > gdy brak mu argumentów.
                              > >
                              > > Taka jest religia.
                              >
                              > Sądzisz , że kozojeep jest głeboko religijny, gdy nazywa innych matkoj..cami i
                              > kozoj..cami ?...

                              Nic nie sądzę. Widzę tu religijny bluzg. Widzę nienawiść wierzącego w boga dobra. Przykro patrzeć. Nic Cię nie rusza? Czy Ty masz sumienie? Czy wierzysz w ideały twojego boga? Czego oczekujesz, gdy Ci się przygląda?
                    • hanka78 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 17:30
                      grzeg34 napisał:

                      > hanka78 napisała:

                      > Ja nie rozmawiam o metodach wychowawczych naszych rodziców, dziadków, czy pradz
                      > iadków, tylko zadałem Ci konkretne pytanie...

                      A ja ci odpowiedziałam, jednak moja odpowiedz nie mieści ci się w tej pustej katolickiej łepetynie...

                      Powtórzę więc - Nie bije dzieci !!!!

                      I ponowię pytanie: Czy twoje zdziwienie - moją odpowiedzią oznacza, że często dociskasz własnym ciężarem do podłogi swoje dzieci - tak jak polecają w katolickim podręczniku?

                      Ja tez nie rozmawiam o sposobach wychowania naszych dziadków tylko o katolickich sposobach wychowania, prezentowanych w katolickich wydawnictwach.... tu i teraz.....

                      > > A syn to jakiś gorszy człowiek czy co? Z tego co wiem mamy uwielbiają syn
                      > usiuen
                      > > ki jeszcze bardziej niż córuńki słodkie...
                      >
                      > Synowie są często o wiele bardziej energiczni i potrzebują więcej uwagi, żeby n
                      > ie zrobili sobie krzywdy...
                      >
                      > Synowie wychowywani przez samotne matki, lub jeśli ojciec jest często nieobecny
                      > i nie uczestniczy w procesie wychowawczym, mają o wiele większą skłonność do p
                      > odejmowania ryzyka (nie chcą być w oczach kolegów maminsynkami). Generalnie czę
                      > ściej popadają w konflikt z prawem, często tacy synowie podporządkowują sobie t
                      > aką makie...

                      jaką matkę? taką co ich nie przydusza do ziemi.... ?

                      Nie jesteś w stanie wyobrazić sobie tego ,ze niektórym starcza inteligencji żeby słowami (bo je znają i znają ich znaczenie) okiełznać niesforne dzieciaki i nie muszą używać mięśni?

                      Wiesz twój kolega w wierze napisała tak:
                      "Samobójstwo jest prawnie zakazane..... " - czytałam to, śmiałam się i zapytałam przechodzącą obok mnie córkę, która ma 10 lat : Aniu jak myślisz czy samobójstwo jest prawnie zakazanie.... ?

                      ona myślała ok 2 sekundy i powiedziała: "Raczej trudno byłoby za nie ukarać więc to byłoby bez sensu" - chyba jasne że inteligencja osoby, która mogła napisać coś takiego jest niżej przeciętniej stąd musi ona dociskać swoje dziadki do ziemi aby wymóc na nich posłuszeństwo...

                      W wychowywaniu najważniejsza jest czułość, szacunek, czas, konsekwencja i jasno określone zasady - a nie bicie i wrzaski....



                      • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 20:56
                        hanka78 napisała:

                        > A ja ci odpowiedziałam, jednak moja odpowiedz nie mieści ci się w tej pustej k
                        > atolickiej łepetynie...
                        >
                        > Powtórzę więc - Nie bije dzieci !!!!

                        Biją dzieci tylko patologiczni rodzice, ja zadałem pytanie, czy uderzyłaś kiedykolwiek dziecko? Miałem na myśli np. klaps w tyłek, lub po ręku...

                        > I ponowię pytanie: Czy twoje zdziwienie - moją odpowiedzią oznacza, że często d
                        > ociskasz własnym ciężarem do podłogi swoje dzieci - tak jak polecają w katolick
                        > im podręczniku?

                        Nie czytam takich katolickich podręczników, przyjmując pewne poglądy jako swoje (analogicznie jak kupuje dany towar), nie kieruję się marką, podchodzę indywidualnie i wybieram tylko to co uważam, że będzie dla mnie najodpowiedniejsze.
                        Moje zdziwienie wynika faktem, że nie spotkałem osoby, która nigdy nie okazałaby żadnej swojej słabości, której by nie żałowała...

                        > Ja tez nie rozmawiam o sposobach wychowania naszych dziadków tylko o katolickic
                        > h sposobach wychowania, prezentowanych w katolickich wydawnictwach.... tu i ter
                        > az.....

                        No to rozmawiaj, bronię Ci?

                        > jaką matkę? taką co ich nie przydusza do ziemi.... ?
                        >
                        > Nie jesteś w stanie wyobrazić sobie tego ,ze niektórym starcza inteligencji żeb
                        > y słowami (bo je znają i znają ich znaczenie) okiełznać niesforne dzieciaki i n
                        > ie muszą używać mięśni?

                        Owszem, odpowiednimi słowami można wszystko, ale nikt nie jest zawsze idealny...
                        A propos inteligencji wzorowych samotnych matek, w tym miejscu napisałem Ci pewną dygresję, ale ją skasowałem...

                        > W wychowywaniu najważniejsza jest czułość, szacunek, czas, konsekwencja i jasno
                        > określone zasady - a nie bicie i wrzaski....

                        Oczywista oczywistość, a także wiele innych ważnych spraw...
                        • marina0321 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 07.08.12, 23:05
                          Opowiem Wam krótką historyjkę, związaną z tematem, z mojego życia. Byłam samotnie wychowującą matką dwójki dzieci, które starałam się wychowywać bez bicia. Syn, kiedy miał 6 lat, tak mnie kiedyś wyprowadził z równowagi, że wszystkie baterie "moich mądrości" przemawiania do rozsądku się rozładowały, a emocje sięgnęły zenitu. Dałam mu mocnego klapsa, aż ręka mi zabolała. Syn zaskoczył mnie; podszedł do telefonu i powiedział: "Teraz zadzwonię na policję".
                          Chcąc, nie chcąc, musiałam się natychmiast opanować, bo to nie były już żarty.
                          Zapytałam go, czego on oczekuje od policji? "Czy policja ma przyjechać i mnie zabrać? Wtedy zostaniesz sam" - powiedziałam. Syn zastanowił się i odłożył słuchawkę.
                          Dzisiaj ma 23 lata i oboje wspominamy to ze śmiechem.
                      • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 15:16
                        Czy twoje zdziwienie - moją odpowiedzią oznacza, że często d
                        > ociskasz własnym ciężarem do podłogi swoje dzieci - tak jak polecają w katolick
                        > im podręczniku?

                        Uważasz ,że lepiej nie przyciskać przy przybiciu ? :)

                        > Nie jesteś w stanie wyobrazić sobie tego ,ze niektórym starcza inteligencji

                        Nie jesteś w stanie wyobrazić sobie tego ,ze niektórym nie starcza inteligencji ?
                        I co wtedy ?...

                        >słowami (bo je znają i znają ich znaczenie) okiełznać niesforne dzieciaki

                        Jesteś pewna (na jakiej podstawie ?) , że to zawsze wystarcza ?...

                        > ona myślała ok 2 sekundy i powiedziała: "Raczej trudno byłoby za nie ukarać wię
                        > c to byłoby bez sensu"

                        Dziecko mogło tak odpowiedzieć, ale Ty powinnaś wykazać
                        więcej inteligencji...



                        --
                        www.youtube.com/watch?v=Lmok6LR9780&feature=related
                  • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 13:50
                    > Syna tez bym nie biła. Ja po prostu nie biję

                    A co proponujesz gdy perswazja słowna nie przynosi skutku ?...


                    --
                    www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=hBcXe2B97TQ
          • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 13:11
            > Straszne bo to nie katolicyzm w krzywym zwierciadle tylko - katolicyzm wprost.
            >

            Udowodnij
            • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 14:18
              chasyd_666 napisał:

              > > Straszne bo to nie katolicyzm w krzywym zwierciadle tylko - katolicyzm wp
              > rost.
              > >
              >
              > Udowodnij

              Ty to udowadniasz niską kulturą swojego zachowania. Nic więcej nie potrzeba.
              • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 14:57
                > Ty to udowadniasz niską kulturą swojego zachowania.

                Jak zwykle posuwasz się do oszczerstw - ateizm zbydlęcił twoją osobowość...

                > Nic więcej nie potrzeba.

                Jak zwykle brak logiki - typowe u ateistów...


                --
                www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=hBcXe2B97TQ
                • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 18:12
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Ty to udowadniasz niską kulturą swojego zachowania.
                  >
                  > Jak zwykle posuwasz się do oszczerstw - ateizm zbydlęcił twoją osobowość...
                  >
                  > > Nic więcej nie potrzeba.
                  >
                  > Jak zwykle brak logiki - typowe u ateistów...

                  I znów demonstracja religijnej niskiej kultury teisty. Brawo, nie wychylasz się poza swój standardowy poziom.
                  • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 20:55
                    grgkh napisał:

                    > I znów demonstracja religijnej niskiej kultury teisty.

                    Nie wiedziałem , że stałeś się teistą. Sądziłem , że twoje chamstwo wynika z ateizmu...
                    • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 21:38
                      chasyd_666 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > I znów demonstracja religijnej niskiej kultury teisty.
                      >
                      > Nie wiedziałem ,

                      To u Ciebie norma.

                      > że stałeś się teistą.

                      I dalej nie wiesz. A do rozumienia świata używasz WIARY. Znów w coś uwierzyłeś i wydaje Ci się, że to stało się faktem.

                      > Sądziłem , że twoje chamstwo wynika z ateizmu...

                      To nie jest moje chamstwo. To jest kopia twojego chamstwa w stosunku do Ciebie - taka próbka, żebyś się przekonał, jak to działa na psychikę. Ale Ty to wiesz i po chamsku nas tu traktujesz z prostej, chrześcijańskiej miłości bliźniego. Jeśli taka jest definicja tego pojęcia według Ciebie, to przyjmij ode mnie "znak pokoju".

                      Chasyd, traktowałem Cię jak przyjaciela i przyznam, ze nawet Cie lubię, ale musisz się zmienić trochę na lepsze. Wtedy i inni Cie polubią i twoje życie doczesne stanie się sielanką. Powiedz mi, dlaczego tak niegrzecznie się wciąż tu zachowujesz? I jak to jest odbierane przez Twojego boga? Wierzysz w niego? W jego sprawiedliwość? Czy tylko w zwycięstwo twojej organizacji religijnej, która wyrżnie w pień wszystkich niepokornych? Co jest Twoim celem?
          • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 13:39
            PS

            > Tu taka mała próbka katolickiej instrukcji wychowania:
            >
            > W księgarniach łatwo znaleźć książki, które w oparciu o Biblię zalecają przemoc
            > wobec dzieci

            Podaj tytuł i autora
            • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 18:19
              chasyd_666 napisał:

              > PS
              >
              > > Tu taka mała próbka katolickiej instrukcji wychowania:
              > >
              > > W księgarniach łatwo znaleźć książki, które w
              > > oparciu o Biblię zalecają przemoc wobec dzieci

              > Podaj tytuł i autora

              Wybierz się wreszcie, pierwszy raz w życiu, do księgarni. Jeśli nie jesteś analfabetą - znajdziesz.
              • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 20:44
                > Wybierz się wreszcie, pierwszy raz w życiu, do księgarni

                I znów jesteś ateistycznym chamem...Nie wpieprzaj się jak idiota pisząc od rzeczy - jak typowy ateista...
                • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 21:24
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Wybierz się wreszcie, pierwszy raz w życiu, do księgarni
                  >
                  > I znów jesteś ateistycznym chamem...Nie wpieprzaj się jak idiota pisząc od rzec
                  > zy - jak typowy ateista...

                  Korzystam z okazji, które sam inicjujesz. Czy spodziewałeś się, że rozmawiając ze mną, będziesz mógł bezkarnie sobie na mnie używać. Nie przyjacielu. Chamskie zachowanie będę ripostował. Możesz byś tego pewien.
        • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 13:08
          l.george.l napisał:

          > Któż nie przeżył upokarzających pytań stawianych przez z
          > afajdanego gnoja zboczeńca siedzącego w drewnianej szafie?

          Piszesz o swoim ojcu ?...
    • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 00:06
      Bardzo mi się to podoba. Chyba przeczytam sobie całość.
      • karbat Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 01:13
        marina0321 napisał(a):
        >"Teraz zadzwonię na policję".
        > Chcąc, nie chcąc, musiałam się natychmiast opanować, bo to nie były już żarty.
        > Zapytałam go, czego on oczekuje od policji? "Czy policja ma przyjechać i mnie
        > zabrać? Wtedy zostaniesz sam" - powiedziałam. Syn zastanowił się i odłożył słuc
        > hawkę. Dzisiaj ma 23 lata i oboje wspominamy to ze śmiechem.

        ;)
        jestes osoba wierzaca , pytam , dlaczego pomimo wbijanych ci od dziecka - reguly twojej religii/wiary nie zadzialaly .... zawiodly . Bog, katolicka moralnosc zostaly "wylaczone"
        na chwile z twojej swiadomosci . Slowo policja ... sprawila, ze natychmiast sie opanowalas .

        czlowiek nie funkcjonuje wg zasad /prawd boga ( boga sie nie boi ... = boga nie ma ) .
        czlowiek funkcjonuje wg praw ustanawianych przez czlowieka, jak ich nie respektuje idzie siedziec . godne to i sprawiedliwe .
        • marina0321 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 08:45
          karbat napisał:

          > jestes osoba wierzaca , pytam , dlaczego pomimo wbijanych ci od dziecka - regul
          > y twojej religii/wiary nie zadzialaly .... zawiodly . Bog, katolicka moralnosc
          > zostaly "wylaczone"
          > na chwile z twojej swiadomosci . Slowo policja ... sprawila, ze natychmiast si
          > e opanowalas .
          >
          > czlowiek nie funkcjonuje wg zasad /prawd boga ( boga sie nie boi ... = boga n
          > ie ma ) .
          > czlowiek funkcjonuje wg praw ustanawianych przez czlowieka, jak ich nie respekt
          > uje idzie siedziec . godne to i sprawiedliwe .

          Piszesz bzdury. Podzieliłam się normylnym przypadkiem życiowym, ale jak widzę, tu na forum o niczym nie można "porozmawiać".

          • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 08:59
            marina0321 napisał(a):

            > Piszesz bzdury. Podzieliłam się normylnym przypadkiem życiowym, ale jak widzę,
            > tu na forum o niczym nie można "porozmawiać".

            Tacy ludzie jak karbat mają najwięcej do powiedzenia na temat wychowywania dzieci, chociaż sami byli przez całe swoje życie pod tym względem tchórzami i nie odważyli się podjąć tak odpowiedzialnego wyzwania, wymagającego tak wiele sił, osobistego poświęcenia, cierpliwości i odpowiedzialności przez kilkadziesiąt lat, będącego jednocześnie tak piękną i ambitną przygodą życia...
            • kolter-xl Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 10:43
              grzeg34 napisał:

              > marina0321 napisał(a):
              >
              > > Piszesz bzdury. Podzieliłam się normylnym przypadkiem życiowym, ale jak w
              > idzę,
              > > tu na forum o niczym nie można "porozmawiać".
              >
              > Tacy ludzie jak karbat mają najwięcej do powiedzenia na temat wychowywania dzie
              > ci, chociaż sami byli przez całe swoje życie pod tym względem tchórzami i nie o
              > dważyli się podjąć tak odpowiedzialnego wyzwania, wymagającego tak wiele sił, o
              > sobistego poświęcenia, cierpliwości i odpowiedzialności przez kilkadziesiąt lat
              > , będącego jednocześnie tak piękną i ambitną przygodą życia...

              Nie wiem jak on ale gdybym ja miał cos takiego jak ty wychować to .....................
              • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 10:59
                kolter-xl napisał:

                > Nie wiem jak on ale gdybym ja miał cos takiego jak ty wychować to .............
                > ........

                Następny teoretyk...
                • kolter-xl Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:13
                  grzeg34 napisał:

                  > kolter-xl napisał:
                  >
                  > > Nie wiem jak on ale gdybym ja miał cos takiego jak ty wychować to .......
                  > ......
                  > > ........
                  >
                  > Następny teoretyk...

                  Synuś te prymitywne uwagi zostaw do tego typa którego w lusterku widujesz . Wychowywałem swoje dzieci zanim ty zrozumiałeś po co masz pisiorka .
          • karbat Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 11:27
            marina0321 napisał(a):
            > karbat napisał:
            > jestes osoba wierzaca , pytam , dlaczego pomimo wbijanych ci od dziecka -
            > reguly twojej religii/wiary nie zadzialaly .... zawiodly . Bog, katolicka mora
            > lnosc zostaly "wylaczone"
            > na chwile z twojej swiadomosci . Slowo policja ... sprawila, ze natychmi
            > ast sie opanowalas .

            > Piszesz bzdury. Podzieliłam się normylnym przypadkiem życiowym, ale jak widzę,
            > tu na forum o niczym nie można "porozmawiać".

            ?. podjalem rozmowe na temat twojego normalnego przypadku zyciowego . maly incydent
            o jednoznacznej wymowie . nie trudno nie zauwazyc ;
            swieckie zasady wspolzycia, slowo policja -i reagujesz moralnie prawidlowo, ... nad piorytetem boskich zasad twojej wiary ... ? , nie powstrzymaly cie one przed agresywnym zachowaniem wobec wlasnego dziecka .
            zauwazylem tylko, ze to nie zasady religii /wiary, prawa bogow, kieruja naszym wspolzyciem spolecznym . o wiele skuteczniej robi to ustawodawstwo swieckie .

            na przestrzeni wiekow, agresja rodzicow wobec dzieci, mezczyzn wobec swoich zon ,
            pomimo wychowania w wierze, bojazni wobec boga, wystepowala w niewspolmiernie wiekszym stopniu niz obecnie ... dlaczego ?.

            w Europie moralnosc, zasady wspolzycia spolecznego byly oparte na tzw. katowartosciach -
            Szwacjaria do lat siedemdzisiatych ( czterdzieci lat temu ), kobiety nie mialy prawa brac udzialu w wyborach .
            Niemcy, przed czterdzistu laty, kobiety chcace podjac prace musialy miec na to ZGODE meza .

            co sie dzieje z kato - wartosciami ?, ponoc uniewesalnymi , ponoc pochodzacymi od samego boga , ze wspolczesnie uwaza sie je za przezytek sredniowiecza .

            marzy cie sie powrot, do zycia wg. niepodwazalnych przez wieki, jedynie prawdziwych , pochodzacych od samego boga kato-wartosci i ich wplywu na wspoczesne zycie spoleczne .
            Marzy cie sie powrot do kato-wartosci regulujacych zycie w spoleczenstwie, regulujacych wspolzycie miedzy jednostkami ? .....
            • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 11:40
              Kurde filip, ale żeś Amerykę "odkrył" w postaci zasadniczych różnic pomiędzy wiarą, a kodeksem karnym...
              • karbat Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:03
                grzeg34 napisał:
                > Kurde filip, ale żeś Amerykę "odkrył" w postaci zasadniczych różnic pomiędzy wi
                > arą, a kodeksem karnym...

                kmiocie nie rozumiesz textu pisanego .... przeczytaj sobie jeszcze raz ! .
                wskaz mi, w ktorym miejscu wskazuja na ROZNICE miedzy wiara a kodeksem karnym .
                podaj tylko jedna jedyna roznice o ktorej rzekomo pisze .

                ciolku w wierze, pisze, jakie zasady reguluja wspolzycie miedzy jednostkami, jednostka
                a spoleczenstwem .
                co ma wiekszy wplyw na wspozycie miedzy jednostkami, jednostka a spoleczenstwem - zasady wiary/religii, tzw. rzekome uniwersalne ( ponadczasowe) zasady boskie ? .
                Czy humanizm i wynikajace z niego zasady stanowione przez czlowieka ? .

                ktore zasady maja piorytet w zyciu spolecznym ... ustosunkuj sie , albo sie odstosunkuj .
                • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:11
                  karbat napisał:

                  > kmiocie nie rozumiesz textu pisanego .... przeczytaj sobie jeszcze raz ! .
                  > wskaz mi, w ktorym miejscu wskazuja na ROZNICE miedzy wiara a kodeksem karnym
                  > .
                  > podaj tylko jedna jedyna roznice o ktorej rzekomo pisze .
                  >
                  > ciolku w wierze, pisze, jakie zasady reguluja wspolzycie miedzy jednostkami, je
                  > dnostka
                  > a spoleczenstwem .
                  > co ma wiekszy wplyw na wspozycie miedzy jednostkami, jednostka a spoleczenstwe
                  > m - zasady wiary/religii, tzw. rzekome uniwersalne ( ponadczasowe) zasady bosk
                  > ie ? .
                  > Czy humanizm i wynikajace z niego zasady stanowione przez czlowieka ? .
                  >
                  > ktore zasady maja piorytet w zyciu spolecznym ... ustosunkuj sie , albo sie ods
                  > tosunkuj .

                  No ładnie, łanie, brawo filipek, piękne masz słownictwo i jakie "humanistyczne" :)
                  • karbat Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:40
                    grzeg34 napisał:
                    > No ładnie, łanie, brawo filipek, piękne masz słownictwo i jakie "humanistyczne"
                    > :)

                    grzeg34 napisał:
                    > Tacy ludzie jak karbat mają najwięcej do powiedzenia na temat wychowywania dzie
                    > ci, chociaż sami byli przez całe swoje życie pod tym względem tchórzami i nie o
                    > dważyli się podjąć tak odpowiedzialnego wyzwania, ......

                    wierco, insynuujesz, klamiesz, obrazasz, plujesz , inni maja udawac, ze pada deszcz ?.
                    jestes, bedziesz traktowany tak, jak na to zaslugujesz .

                    wierco, wiara robi z wielu swych wiercow klamcow, idiotow ? ,
                    czy na to maja wplyw inne czynniki ?. wierco masz okazje podzielic sie swoimi uwagami .
                    • jeepwdyzlu grzeg o karbacie 08.08.12, 12:51
                      Tacy ludzie jak karbat mają najwięcej do powiedzenia na temat wychowywania dzieci, chociaż sami byli przez całe swoje życie pod tym względem tchórzami i nie odważyli się podjąć tak odpowiedzialnego wyzwania, wymagającego tak wiele sił, osobistego poświęcenia, cierpliwości i odpowiedzialności przez kilkadziesiąt lat, będącego jednocześnie tak piękną i ambitną przygodą życia...
                      ------------------------
                      to grzeg o karbacie
                      Grzeg - skąd ta wiedza?
                      znasz karbata osobiście?
                      co wiesz o jego tchórzostwie
                      jakich to odpowiedzialnych zadań, które Ty wykonujesz - karbat nie podejmuje?
                      co Ty wiesz o przygodach życia, o których raczysz tu wypisywać, jakie są jakoby niedostępne karbatowi?????
                      j.


                      YCDSOYA
                    • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 13:00
                      karbat napisał:

                      > wierco, insynuujesz, klamiesz, obrazasz, plujesz , inni maja udawac, ze pada de
                      > szcz ?.

                      Filipku nie wiesz czy/lub w co wierze, a od razu nazywasz mnie wiercą...
                      Proszę zacytuj mi miejsca w których: insynuuję, kłamię, obrażam i pluję...

                      > jestes, bedziesz traktowany tak, jak na to zaslugujesz .

                      Zacząłeś mnie tak traktować zanim wymieniłeś ze mną jakiekolwiek zdanie...

                      > wierco, wiara robi z wielu swych wiercow klamcow, idiotow ? ,

                      A niewiara koko z ciebie zrobiła?

                      > czy na to maja wplyw inne czynniki ?. wierco masz okazje podzielic sie swoimi
                      > uwagami .

                      Pozwól mi samemu decydować, co dla mnie jest okazją...
                      • jeepwdyzlu grzeg odpowiedz w sprawie karbata! 08.08.12, 13:22
                        czekam na info o jego tchórzostwie...
                        jeep
                        • grzeg34 Re: grzeg odpowiedz w sprawie karbata! 08.08.12, 13:31
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > czekam na info o jego tchórzostwie...
                          > jeep

                          Jesteś jego adwokatem?
                          • jeepwdyzlu Re: grzeg odpowiedz w sprawie karbata! 08.08.12, 14:18
                            adwokatem?
                            uczestnikiem tego forum
                            być może naiwnie liczącym na to, że potrafisz prowadzić dyskusję w sposób kulturalny
                            zatem - nie uchylaj się przed pytaniem.
                            Czekam na info o tchórzostwie karbata
                            jeep
                            • grzeg34 Re: grzeg odpowiedz w sprawie karbata! 08.08.12, 14:24
                              jeepwdyzlu napisał:

                              > adwokatem?
                              > uczestnikiem tego forum
                              > być może naiwnie liczącym na to, że potrafisz prowadzić dyskusję w sposób kultu
                              > ralny
                              > zatem - nie uchylaj się przed pytaniem.
                              > Czekam na info o tchórzostwie karbata
                              > jeep

                              To się nie doczekasz, to było do niego, a takie sprawy załatwiam bezpośrednio, bez zbędnych pośredników...
                              • jeepwdyzlu no i wyszło szydło z worka 08.08.12, 14:39
                                o nie
                                to nie jest sprawa tylko twoja i jego
                                jesteś małym pie...nym h...kiem i tchórzem
                                miałem nosa co do ciebie
                                tylko udajesz tu intelektualistę, zresztą nieudanie
                                spie...j z tego forum tu się skończyłeś, kozojebco
                                won!

                                jeep
                                • grzeg34 Re: no i wyszło szydło z worka 08.08.12, 14:48
                                  jeepwdyzlu napisał:

                                  > o nie
                                  > to nie jest sprawa tylko twoja i jego
                                  > jesteś małym pie...nym h...kiem i tchórzem
                                  > miałem nosa co do ciebie
                                  > tylko udajesz tu intelektualistę, zresztą nieudanie
                                  > spie...j z tego forum tu się skończyłeś, kozojebco
                                  > won!
                                  >
                                  > jeep

                                  Śliczne, piękne - kolejny do kolekcji wybitnych ateistycznych myślicieli...
                              • kolter-xl Re: grzeg odpowiedz w sprawie karbata! 08.08.12, 15:49
                                grzeg34 napisał:

                                > jeepwdyzlu napisał:
                                >
                                > > adwokatem?
                                > > uczestnikiem tego forum
                                > > być może naiwnie liczącym na to, że potrafisz prowadzić dyskusję w sposób
                                > kultu
                                > > ralny
                                > > zatem - nie uchylaj się przed pytaniem.
                                > > Czekam na info o tchórzostwie karbata
                                > > jeep
                                >
                                > To się nie doczekasz, to było do niego, a takie sprawy załatwiam bezpośrednio,
                                > bez zbędnych pośredników...

                                No to mamy kolejny dowód na pomawianie .
                      • kolter-xl Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 15:14
                        grzeg34 napisał:

                        > karbat napisał:
                        >
                        > > wierco, insynuujesz, klamiesz, obrazasz, plujesz , inni maja udawac, ze p
                        > ada de
                        > > szcz ?.
                        >
                        > Filipku nie wiesz czy/lub w co wierze, a od razu nazywasz mnie wiercą...
                        > Proszę zacytuj mi miejsca w których: insynuuję, kłamię, obrażam i pluję...

                        No to masz obrażasz go nazywając go Filipkiem , robisz to celowo i basta .
                        • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 15:32
                          kolter-xl napisał:

                          > No to masz obrażasz go nazywając go Filipkiem , robisz to celowo i basta .

                          Jeśliby cała wasza horda obrażałaby tu tylko w taki sposób, to chyba nawet tadzio z torunia pozazdrościłby takiego forum GW...
                          • kolter-xl Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 15:47
                            grzeg34 napisał:

                            > kolter-xl napisał:
                            >
                            > > No to masz obrażasz go nazywając go Filipkiem , robisz to celowo i basta
                            > .
                            >
                            > Jeśliby cała wasza horda obrażałaby tu tylko w taki sposób, to chyba nawet tadz
                            > io z torunia pozazdrościłby takiego forum GW...

                            Synuś nie zmienia to faktu ze on może sie poczuć tym Filipkiem obrażony , nie sądzisz ??
                            • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 16:09
                              kolter-xl napisał:

                              > Synuś nie zmienia to faktu ze on może sie poczuć tym Filipkiem obrażony , nie s
                              > ądzisz ??

                              A czy ten pan nie powinien pomyśleć też, czy przypadkiem nie obrazi mnie, kiedy to wczoraj, nie znając mnie wcześniej kompletnie, wyskoczył ni z tego, ni z owego, jak filip z konopi i nazywał mnie "psycholem"...
                              • kolter-xl Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 16:27
                                grzeg34 napisał:

                                > kolter-xl napisał:
                                >
                                > > Synuś nie zmienia to faktu ze on może sie poczuć tym Filipkiem obrażony ,
                                > nie s
                                > > ądzisz ??
                                >
                                > A czy ten pan nie powinien pomyśleć też, czy przypadkiem nie obrazi mnie, kiedy
                                > to wczoraj, nie znając mnie wcześniej kompletnie, wyskoczył ni z tego, ni z ow
                                > ego, jak filip z konopi i nazywał mnie "psycholem"...

                                Grzeniu nie o Karbacie mowa a o tobie i twojej deklaracji co do tego ze np nie obrażasz ?? Kumasz dlaczego masz tu opinię 12 latka ?? Tak reagują dzieci , odbijając w ten sposób piłeczkę . Pse pani a on tes tak robił :))

                                Proszę zacytuj mi miejsca w których: insynuuję, kłamię, obrażam i pluję...
                  • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 21:52
                    grzeg34 napisał:

                    > karbat napisał:
                    >
                    > > nie rozumiesz textu pisanego .... przeczytaj sobie jeszcze raz !
                    > > wskaz mi, w ktorym miejscu wskazuja na ROZNICE
                    > > miedzy wiara a kodeksem karnym.
                    > > podaj tylko jedna jedyna roznice o ktorej rzekomo pisze .
                    > >
                    > > pisze, jakie zasady reguluja wspolzycie miedzy jednostkami,
                    > > jednostka a spoleczenstwem .
                    > > co ma wiekszy wplyw na wspozycie miedzy jednostkami,
                    > > jednostka a spoleczenstwem - zasady wiary/religii, tzw.
                    > > rzekome uniwersalne ( ponadczasowe) zasady boskie ?

                    > > Czy humanizm i wynikajace z niego zasady stanowione przez czlowieka ?
                    > > ktore zasady maja piorytet w zyciu spolecznym ... ustosunkuj sie ,
                    > > albo sie odstosunkuj .
                    >
                    > No ładnie, łanie, brawo filipek, piękne masz słownictwo i jakie "humanistyczne"
                    > :)

                    Grzesiu, powiem Ci, że jesteś zwyczajnym, internetowym trollem. Najpierw oczerniasz kogoś, a potem udajesz, że tego nie było, że nic nie napisałeś. Po co tu przychodzisz i piszesz o innych nieprawdę? Dlaczego non-stop stosujesz atak personalny? Nie masz innego miejsca, gdzie mógłbyś się wyżyć?

                    Odpowiedz. tchórzu i prowokatorze, na postawione Ci pytanie.
                    • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 13.08.12, 21:40
                      grgkh napisał:

                      > Grzesiu, powiem Ci, że jesteś zwyczajnym, internetowym trollem. Najpierw oczern
                      > iasz kogoś, a potem udajesz, że tego nie było, że nic nie napisałeś. Po co tu p
                      > rzychodzisz i piszesz o innych nieprawdę? Dlaczego non-stop stosujesz atak pers
                      > onalny? Nie masz innego miejsca, gdzie mógłbyś się wyżyć?
                      >
                      > Odpowiedz. tchórzu i prowokatorze, na postawione Ci pytanie.

                      Nareszcie zdjąłeś maskę i ukazałeś prawdziwe swoje usposobienie...
                      • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 13.08.12, 21:47
                        grzeg34 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Grzesiu, powiem Ci, że jesteś zwyczajnym, internetowym trollem.

                        To jest oczywiste, wystarczy poczytać Twoją twórczość.

                        > > Najpierw oczerniasz kogoś, a potem udajesz, że tego nie było,
                        > > że nic nie napisałeś. Po co tu przychodzisz i piszesz o innych nieprawdę?
                        > > Dlaczego non-stop stosujesz atak personalny?
                        > > Nie masz innego miejsca, gdzie mógłbyś się wyżyć?
                        > >
                        > > Odpowiedz. tchórzu i prowokatorze, na postawione Ci pytanie.
                        >
                        > Nareszcie zdjąłeś maskę i ukazałeś prawdziwe swoje usposobienie...

                        Ale nie odpowiedziałeś na postawione Tobie pytanie. Gdzie jest ta odpowiedź?
                        • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 13.08.12, 22:16
                          grgkh napisał:

                          > Ale nie odpowiedziałeś na postawione Tobie pytanie. Gdzie jest ta odpowiedź?

                          Ja nie prowadzę żadnych dyskusji w latrynach, rynsztokach itp., pod gradem prostackich inwektyw...
                          • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 14:11
                            grzeg34 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > Ale nie odpowiedziałeś na postawione Tobie pytanie.
                            > > Gdzie jest ta odpowiedź?
                            >
                            > Ja nie prowadzę żadnych dyskusji w latrynach, rynsztokach itp.,

                            Ja też w latrynach nie dyskutuję. Ale forum to nie latryna. Wydaje mi się, że próbujesz kogoś obrazić? Czy to unik? A na ile moich, zadanych spokojnym tonem pytań nie odpowiedziałeś?

                            > pod gradem prostackich inwektyw...

                            Obrażalski? :) Każdy pretekst jest dobry. :)

                            Religia to alogiczne szambo.
        • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 15:27
          > jestes osoba wierzaca , pytam , dlaczego pomimo wbijanych ci od dziecka - regul
          > y twojej religii/wiary nie zadzialaly .... zawiodly

          Udowodnij
      • hanka78 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 10:23
        grgkh napisał:

        > Bardzo mi się to podoba. Chyba przeczytam sobie całość.

        Mogę Ci podesłać, jeśli chcesz.
        • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 10:28
          hanka78 napisała:

          > Mogę Ci podesłać, jeśli chcesz.

          Ładnie to tak okradać i tak biednych autorów?
          • kolter-xl Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 10:44
            grzeg34 napisał:

            > hanka78 napisała:
            >
            > > Mogę Ci podesłać, jeśli chcesz.
            >
            > Ładnie to tak okradać i tak biednych autorów?

            No właśnie , cały czas tak robisz.
            • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 10:50
              kolter-xl napisał:

              > No właśnie , cały czas tak robisz.

              Niby jak i kogo?
              • kolter-xl Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:09
                grzeg34 napisał:

                > kolter-xl napisał:
                >
                > > No właśnie , cały czas tak robisz.
                >
                > Niby jak i kogo?

                Wątek Bilego o twojej przypadłości alkoholizmie , tak od razu mi się nasuwa
                • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:15
                  kolter-xl napisał:

                  > Wątek Bilego o twojej przypadłości alkoholizmie , tak od razu mi się nasuwa

                  Że co?
                  Moja przypadłość alkoholowa?
                  Niedługo chyba z tej swojej bezradności będziesz wieszał na mnie wszelkie szmaty...
                  • kolter-xl Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:25
                    grzeg34 napisał:

                    > kolter-xl napisał:
                    >
                    > > Wątek Bilego o twojej przypadłości alkoholizmie , tak od razu mi się nasu
                    > wa
                    >
                    > Że co?
                    > Moja przypadłość alkoholowa?

                    Robisz to skuteczniej ode mnie ,a zapomniałeś już ze zaprzeczałeś tam cudzą myśl ??
                    > Niedługo chyba z tej swojej bezradności będziesz wieszał na mnie wszelkie szmaty...
          • hanka78 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 11:45
            grzeg34 napisał:

            > hanka78 napisała:
            >
            > > Mogę Ci podesłać, jeśli chcesz.
            >
            > Ładnie to tak okradać i tak biednych autorów?

            A dlaczego okradać? Nie wolno mi pożyczyć książki którą kupiłam w księgarni?

            • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:07
              hanka78 napisała:

              > A dlaczego okradać? Nie wolno mi pożyczyć książki którą kupiłam w księgarni?

              Baju, baju będę w raju ;)
              • hanka78 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:16
                grzeg34 napisał:

                > hanka78 napisała:
                >
                > > A dlaczego okradać? Nie wolno mi pożyczyć książki którą kupiłam w księgar
                > ni?
                >
                > Baju, baju będę w raju ;)

                Mierzysz ludzi swoja miarka. Tak się składa, że mam w domu sporo książek, tą kupiłam gdzieś w 2007 na prezent, ale przeczytałam ja dopiero teraz...

                Czy mój wpis miałby jakikolwiek sens, gdyby nie chodziło mi o klasyczną wersję książki?

                Myślisz, że grgkh miałby jakąkolwiek trudność w ściągnięciu sobie pdfa w kilka sekund?

                • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 12:26
                  hanka78 napisała:

                  > Mierzysz ludzi swoja miarka.

                  Nikogo nie osądzam...

                  > Tak się składa, że mam w domu sporo książek, tą ku
                  > piłam gdzieś w 2007 na prezent, ale przeczytałam ja dopiero teraz...
                  >
                  > Czy mój wpis miałby jakikolwiek sens, gdyby nie chodziło mi o klasyczną wersję
                  > książki?
                  >
                  > Myślisz, że grgkh miałby jakąkolwiek trudność w ściągnięciu sobie pdfa w kilka
                  > sekund?

                  Ok, wierzę Ci...
                  P.S. Dosyć zaawansowane macie tu ze sobą relacje i przyjaźnie, że sobie nawet pożyczacie prawdziwe książki :)
          • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 22:04
            grzeg34 napisał:

            > hanka78 napisała:
            >
            > > Mogę Ci podesłać, jeśli chcesz.
            >
            > Ładnie to tak okradać i tak biednych autorów?

            Nie wpieprzaj się w rozmowy, które nie są do Ciebie kierowane. To prywatna sprawa. A ja nikogo nie okradam. Mieszkam niedaleko, przyjadę z wizytą i podczas pobytu posłucham muzyki z prywatnych płyt i poczytam książki, które mnie zainteresują. Na to prawo zezwala. Tak jak zezwala na wypożyczanie książek z biblioteki publicznej.

            Jesteś za głupi, żeby o tym pamiętać, a może z usług bibliotek nigdy w życiu nie korzystałeś. Również nikt ze znajomych nigdy Ci książki nie pożyczał, bo Ty nie potrzebujesz czytać. To za trudne dla umysłu, którego jedyną lekturą jest pismo święte jednej tylko religii.

            I tak oto wyszedłeś za sprawą swojej własnej deklaracji na matoła. :) I wszyscy to widzą.
            • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 15:21
              grgkh napisał:
              > Nie wpieprzaj się w rozmowy

              O, typowa ateistyczna "kultura" i obłuda...
        • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 21:58
          hanka78 napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Bardzo mi się to podoba. Chyba przeczytam sobie całość.
          >
          > Mogę Ci podesłać, jeśli chcesz.

          To poproszę grzecznie. :) Może być na moje konto gazetowe.
          • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 08.08.12, 22:10
            grgkh napisał:

            > To poproszę grzecznie. :) Może być na moje konto gazetowe.

            Ze względu na wsiowego głupka, który się tu w nieswoje sprawy wtrąca, precyzuję, że chodzi o adres miejsca zamieszkania. ;)
            • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 13.08.12, 21:38
              grgkh napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > To poproszę grzecznie. :) Może być na moje konto gazetowe.
              >
              > Ze względu na wsiowego głupka, który się tu w nieswoje sprawy wtrąca, precyzuję
              > , że chodzi o adres miejsca zamieszkania. ;)

              Nareszcie zdjąłeś maskę...
              • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 13.08.12, 21:49
                Ale ją znów zakładam. I jest tak, jak poprzednio. :)
                • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 13.08.12, 22:19
                  grgkh napisał:

                  > Ale ją znów zakładam. I jest tak, jak poprzednio. :)

                  Nie jest...
                  Jesteś aktorem w marnej sztuce...
                  • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 14:15
                    grzeg34 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Ale ją znów zakładam. I jest tak, jak poprzednio. :)
                    >
                    > Nie jest...
                    > Jesteś aktorem w marnej sztuce...

                    Całe życie jest taką "sztuką". W strefie materii chodzi o przetrwanie nosiciela memów, a w strefie świadomości o bezwzględną walkę o przetrwanie memów. Jesteśmy ich nosicielami. Bez nich nie istniejemy jako umysł.

                    Dlaczego Tobie nie zależy na dążeniu do prawdy?
                    • pvf Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 14:36
                      grgkh napisał:

                      > Całe życie jest taką "sztuką". W strefie materii chodzi o przetrwanie nosiciela
                      > memów, a w strefie świadomości o bezwzględną walkę o przetrwanie memów. Jesteś
                      > my ich nosicielami. Bez nich nie istniejemy jako umysł.
                      >
                      > Dlaczego Tobie nie zależy na dążeniu do prawdy?


                      Jego umysł zainfekował mem który powoduje, że jego nosiciel wcale nie chce poznawać prawdy. U jego podstaw leży zaszczepione przez religię chrześcijańską przekonanie, że zdobywanie wiedzy i co za tym idzie, dążenie do prawdy jest źródłem wszelkiego zła (mit o wygnaniu z raju).

                      To najbardziej niebezpieczny rodzaj mema, ponieważ sprzyja on intelektualnemu lenistwu. W ten sposób tworzenie bezwolnych osobników utrzymujących kastę kapłańską jest znacznie ułatwione.
                      • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 14:56
                        pvf napisał:

                        > grgkh napisał:

                        > > Dlaczego Tobie nie zależy na dążeniu do prawdy?
                        >
                        > Jego umysł zainfekował mem który powoduje, że jego nosiciel wcale nie chce pozn
                        > awać prawdy. U jego podstaw leży zaszczepione przez religię chrześcijańską prze
                        > konanie, że zdobywanie wiedzy i co za tym idzie, dążenie do prawdy jest źródłem
                        > wszelkiego zła (mit o wygnaniu z raju).
                        >
                        > To najbardziej niebezpieczny rodzaj mema, ponieważ sprzyja on intelektualnemu l
                        > enistwu. W ten sposób tworzenie bezwolnych osobników utrzymujących kastę kapłań
                        > ską jest znacznie ułatwione.

                        Człowieku, nie znasz mnie i nic nie wiesz na temat mojego dążenia do prawdy, jednocześnie wydajesz takie o mnie jednoznaczne osądy, zachowujesz się jak typowa wyrocznia wróżąca np. z kryształowej kuli...
                        • pvf Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 15:31
                          grzeg34 napisał:

                          Prezentuję własne zdanie i możesz się z nim nie zgadzać. Masz do tego prawo. Ja nie pretenduję do roli wyroczni. Już ci to pisałem, a ty wciąż z uporem maniaka chcesz mnie w tej roli widzieć.

                          > Człowieku, nie znasz mnie i nic nie wiesz na temat mojego dążenia do prawdy....

                          I bardzo się cieszę, że cię nie znam w realu. Brzydziłbym się świadomie podać rękę osobnikowi o tak wykoślawionej moralności jak ty.
                          forum.gazeta.pl/forum/w,721,137891664,137904428,Re_grzeg_pokazal_prawdziwe_oblicze_h_ujek.html
                          • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 15:55
                            pvf napisał:

                            > I bardzo się cieszę, że cię nie znam w realu. Brzydziłbym się świadomie podać r
                            > ękę osobnikowi o tak wykoślawionej moralności jak ty.
                            > forum.gazeta.pl/forum/w,721,137891664,137904428,Re_grzeg_pokazal_prawdziwe_oblicze_h_ujek.html

                            W jaki sposób może być wykoślawiana moralność w stwierdzeniu, że za pomocą prezerwatyw w dłużej perspektywie czasowej nie uratujesz nikogo z grupy osób t.z. "wysokiego ryzyka"?
                            • pvf Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 16:15
                              grzeg34 napisał:

                              > W jaki sposób może być wykoślawiana moralność w stwierdzeniu, że za pomocą prez
                              > erwatyw w dłużej perspektywie czasowej nie uratujesz nikogo z grupy osób t.z. "
                              > wysokiego ryzyka"?

                              Prezerwatywy mają tu tylko drugplanowe znaczenie. Podstawowe znaczenie ma fakt, że jesteś skłonny bez mrugnięcia okiem skazać grupę ludzi na nieuleczalną chorobę a nawet śmierć w imię kretyńskich dogmatów religijnych.

                              Natomiast twoja obecna odpowiedź dowodzi, że albo jesteś zaślepiony wiarą co nie pozwala ci na racjonalne rozumowanie, albo świadomie udajesz głupka, ponieważ jesteś cynicznym hipokrytą. Nie wiem co gorsze.
                              • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 16:35
                                pvf napisał:

                                > grzeg34 napisał:
                                >
                                > > W jaki sposób może być wykoślawiana moralność w stwierdzeniu, że za pomoc
                                > ą prez
                                > > erwatyw w dłużej perspektywie czasowej nie uratujesz nikogo z grupy osób
                                > t.z. "
                                > > wysokiego ryzyka"?
                                >
                                > Prezerwatywy mają tu tylko drugplanowe znaczenie. Podstawowe znaczenie ma fakt,
                                > że jesteś skłonny bez mrugnięcia okiem skazać grupę ludzi na nieuleczalną chor
                                > obę a nawet śmierć w imię kretyńskich dogmatów religijnych.

                                Cytowana przez ciebie wypowiedz dotyczyła właśnie dyskusji tylko i wyłącznie prezerwatyw.
                                Nadal nie widzę w jaki sposób mogłem "bez mrugnięcia okiem skazać grupę ludzi na nieuleczalną chorobę a nawet śmierć"?
                                Jednocześnie przypomnę, że w tym temacie twierdziłem także, że najlepszym obniżaniem ryzyka jest wierność zdrowej partnerce/partnerowi...

                                > Natomiast twoja obecna odpowiedź dowodzi, że albo jesteś zaślepiony wiarą co ni
                                > e pozwala ci na racjonalne rozumowanie, albo świadomie udajesz głupka, ponieważ
                                > jesteś cynicznym hipokrytą. Nie wiem co gorsze.

                                Kolejnemu puszczają nerwy, dając sobie upust w prostackich inwektywach...
                                Ateiści co z wami się dzieje?
                                Czyżby ateizm powodował nerwicę?
                                • pvf Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 17:01
                                  grzeg34 napisał:

                                  > Cytowana przez ciebie wypowiedz dotyczyła właśnie dyskusji tylko i wyłącznie pr
                                  > ezerwatyw.
                                  > Nadal nie widzę w jaki sposób mogłem "bez mrugnięcia okiem skazać grupę ludzi n
                                  > a nieuleczalną chorobę a nawet śmierć"?
                                  > Jednocześnie przypomnę, że w tym temacie twierdziłem także, że najlepszym obniż
                                  > aniem ryzyka jest wierność zdrowej partnerce/partnerowi...

                                  Jak widać religijna tresura nie poszła w las :) Doskonale opanowałeś obchodzenie szerokim łukiem sedna dyskusji.

                                  > Kolejnemu puszczają nerwy, dając sobie upust w prostackich inwektywach...
                                  > Ateiści co z wami się dzieje?
                                  > Czyżby ateizm powodował nerwicę?

                                  Mi puszczają nerwy z twojego powodu? LOL! Nie pochlebiaj sobie. Napisałem tylko kilka słów prawdy o tobie i to w dość łagodny, choć szczery, sposób.
                                  • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 17:10
                                    pvf napisał:

                                    > Jak widać religijna tresura nie poszła w las :) Doskonale opanowałeś obchodzeni
                                    > e szerokim łukiem sedna dyskusji.

                                    A to ciekawe słowo: "tresura", czyżby z autopsji?

                                    > Mi puszczają nerwy z twojego powodu? LOL! Nie pochlebiaj sobie. Napisałem tylko
                                    > kilka słów prawdy o tobie i to w dość łagodny, choć szczery, sposób.

                                    Cóż, wiadomo z wyrocznią i ze znakiem drogowym się nie dyskutuje...
                                    • pvf Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 17:40
                                      grzeg34 napisał:

                                      >
                                      > A to ciekawe słowo: "tresura", czyżby z autopsji?

                                      Nie z autopsji tylko z obserwacji takich, jak ty.


                                      > Cóż, wiadomo z wyrocznią i ze znakiem drogowym się nie dyskutuje...

                                      Dyskusja z tobą istotnie nie ma celu. Albo nie odpowiadasz na pytania, albo piszesz nie na temat.
                                      EOT
                    • grzeg34 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 15:12
                      grgkh napisał:

                      > Całe życie jest taką "sztuką". W strefie materii chodzi o przetrwanie nosiciela
                      > memów, a w strefie świadomości o bezwzględną walkę o przetrwanie memów. Jesteś
                      > my ich nosicielami. Bez nich nie istniejemy jako umysł.

                      Wierzę w ewolucję i w ewolucyjne powstawanie nowych bytów, np. samoświadomość i w możliwość jej kreowania, dzięki jej zadziwiającej plastyczności. To dzięki niej jesteśmy tacy, w jaki sposób o sobie myślimy na co dzień, np. myślimy, że jesteśmy memem to w końcu, kiedyś nim będziemy...

                      > Dlaczego Tobie nie zależy na dążeniu do prawdy?

                      W jakim kierunku należy podążać, żeby mieć możliwość odszukania prawdy?
                      • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 18:36
                        grzeg34 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Całe życie jest taką "sztuką". W strefie materii chodzi o
                        > > przetrwanie nosiciela memów, a w strefie świadomości o
                        > > bezwzględną walkę o przetrwanie memów.
                        > > Jesteśmy ich nosicielami. Bez nich nie istniejemy jako umysł.
                        > >
                        >
                        > Wierzę w ewolucję i w ewolucyjne powstawanie nowych bytów,
                        > np. samoświadomość

                        Co to jest SAMOświadomość?

                        > i w możliwość jej kreowania, dzięki jej zadziwiającej plastyczności.

                        Czy człowiek-roślina, po udarze mózgu, jest SAMOświadomy?

                        > To dzięki niej jesteśmy tacy, w jaki sposób o sobie
                        > myślimy na co dzień, np. myślimy, że jesteśmy memem
                        > to w końcu, kiedyś nim będziemy...

                        Ja nie myślę, że jestem memem. Wszystko, z czego składają się KOLEJNE moje myśli wynika z mojej przeszłości, z przebytych doświadczeń, zdobytej wiedzy, z testowania hipotez na temat świata, odrzucania fałszywych i uwiarygodniania prawdziwych. To, co pozostaje po tym testowaniu, jest zbiorem informacji, definicji i reguł (czyli memów). Co Ci w tym nie pasuje?

                        Wykonaj takie doświadczenie myślowe: Zacznij przecinać połączenia pomiędzy neuronami Twego mózgu (to proces odpowiadający zapominaniu). Rób to do momentu, aż znikną wszystkie definicje wszystkich pojęć tego świata (zapominasz o nich, jak wiekowy staruszek dotknięty Alzheimerem). Co zostanie z twojej samoświadomości?

                        I taki przykład: Zwierzęta, bez samoświadomości, potrafią "planować" swoje zachowanie w przyszłości tak, że staje się ono racjonalne w czasie teraźniejszym, dokładnie tak samo jak ludzie. Czy one są samoświadome czy nie są?

                        Czym się różni samoświadomość od jej braku?

                        > > Dlaczego Tobie nie zależy na dążeniu do prawdy?
                        >
                        > W jakim kierunku należy podążać, żeby mieć możliwość odszukania prawdy?

                        Posługiwać się jedynym narzędziem do tego służącym. Prawda to pojęcie logiczne. Trzeba by zawsze posługiwać się logiką.

                        Hipoteza niezweryfikowana NIE MOŻE BYĆ NIGDY nazywana prawdziwą. Prawda jest SKUTKIEM operacji logicznej. Wiara jest niezgodna z logiką.
    • chasyd_666 Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 13:04
      I co ma wynikać z tego przydługiego kawałka tfurczości jakiegoś paranoika ?...

      hanka78 napisała:
      >Wklejam ciekawy fragment o katolicyzmie

      O katolicyzmie ?!?... Ty snowa s uma saszła ?...
      Raczej o paranoi autora (i twojej ?...)


      --
      www.youtube.com/watch?v=oIFxQ9WsXi8&feature=related
      • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 14:17
        chasyd_666 napisał:

        > I co ma wynikać z tego przydługiego kawałka tfurczości jakiegoś paranoika ?...

        > O katolicyzmie ?!?... Ty snowa s uma saszła ?...
        > Raczej o paranoi autora (i twojej ?...)

        Dlaczego pomiędzy ludźmi kulturalnymi prezentujesz się jako katolicki cham?
        • pvf Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 14:41
          grgkh napisał:

          >
          > Dlaczego pomiędzy ludźmi kulturalnymi prezentujesz się jako katolicki cham?

          Czasem odnoszę wrażenie, że posty chasyda są prowokacją. Bo czyż może istnieć lepszy sprzymierzeniec ateistów i antyklerykałów od chasyda? Czy ktokolwiek mógłby lepiej od chasyda ośmieszyć wierzących i kościół katolicki? Śmiem wątpić :)
          • grgkh Re: "Wierzyłem im w Boga. Uwierzyłem im tak napra 14.08.12, 18:40
            Też tak sobie założyłem. Chasyd gra wyłącznie pod kogoś identycznego jak on. Ale taka akcja jest bezproduktywna, bo jemu ani jego organizacji nie przyniesie żadnej korzyści. Jedyne, co może czynić, to nakręcać spiralę nienawiści. Ale wystarczy, że nie będziemy temu ulegali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka