Dodaj do ulubionych

Jak dziś bronić wiary?

30.09.12, 17:35
gosc.pl/doc/1303946.Jak-dzis-bronic-wiary
-z cłym szacunkiem ale Hołownia nie jest tu tym który byłby w stanie zatrzymnać lawinę dechrystianizacji jaka zalewa nasz kontynent, prędzj temu podoła o T Rydzyk, jeśli już
Obserwuj wątek
    • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 30.09.12, 17:42
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > rel="nofollow">gosc.pl/doc/1303946.Jak-dzis-bronic-wiary
      > -z cłym szacunkiem ale Hołownia nie jest tu tym który byłby w stanie zatrzymnać
      > lawinę dechrystianizacji jaka zalewa nasz kontynent, prędzj temu podoła o T Ry
      > dzyk, jeśli już

      Osioł dla statystycznego ateisty czy sporej część katolików rydzyk to ta zła część kościoła , on na pewno nie porwie tłumu im mniej go w życiu publicznym tym dla was lepiej .
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Jak dziś bronić wiary? 30.09.12, 17:49
        ja nie kieruje przesłania do ateistów a jedynie do tych poszukujących wiary
        • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 30.09.12, 18:02
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > ja nie kieruje przesłania do ateistów a jedynie do tych poszukujących wiary

          Było was wczoraj w warszawie 50 tys , to sporo mniej niż miał tam wyborców tylko jarosław w stolicy Więc marsze rydzyka pokazują ze to bankrut moralny bez poparcia ,a te swoje debilne pytania zadawaj na swoich nocnik owych forach .
        • karbat Re: Jak dziś bronić wiary? 30.09.12, 18:07
          Jak dziś bronić wiary? .....
          kiedys wiary broniono mieczem, restrykcjami, dzisiaj kosciol kat. ma problem :o.

          - autorytet broni sie sam, wiedza (np. fizyka ) broni sie sama- nie potrzebuja ZADNYCH obroncow .
          - wiare, boga ... trzeba bronic, potrzebuja obroncow ... widzisz ROZNICE.

          falszywych prawd trzeba bronic .... , prawdziwe bronia, sie same .
          podejrzewam, ze stawiajac ww pytanie kpisz sobie z elementarnej ludzkiej inteligencji .

          wierca krzyczy bronmy boga !,- dlaczego ze swojego boga robi niemote .... trudno pojac .
          a moze tylko powtarza bzdury za swoim ksiadzem ... kto to wie .
          • oszolom-z-radia-maryja Re: Jak dziś bronić wiary? 02.10.12, 11:14
            a dzis w ten sam niemalże sposób z kościołem się walczy
            • kolter-xl [...] 02.10.12, 11:38
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • grgkh Re: Jak dziś bronić wiary? 30.09.12, 18:26
          Do teistów kierujesz ten apel? Czy do poszukujących, a więc jeszcze niewierzących, ale dopiero mogących uwierzyć? Czy oni muszą czegoś BRONIĆ w tej swojej głowinie? A czego, jeśli jeszcze nie wierzą?

          To, co tu mówisz, jest chore... To jakiś kompletnie alogiczny bełkot.
          • lumpior Oto obrońca. 30.09.12, 18:36
            img845.imageshack.us/img845/2715/oszolommaryja.jpg
    • grgkh Definicja 30.09.12, 18:23
      Wiara jest PRYWATNA. To Twój prywatny stosunek do pewnej hipotezy.

      O czym myślisz, gdy piszesz, że chcesz JEJ bronić? Gdzie? W swojej głowie? Czy ktoś się do niej może włamać?

      A publicznie to czego chcesz bronić? Czy myślisz o dominacji organizacji religijnej i monopolizowaniu myślenia według religijnych schematów? Czy uważasz, że religii (jednej z ideologii) należą się z automatu jakieś przywileje?

      Oprzytomnij, człowieku...
    • przestrzep Przed czym? 30.09.12, 19:27
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > gosc.pl/doc/1303946.Jak-dzis-bronic-wiary
      > -z cłym szacunkiem ale Hołownia nie jest tu tym który byłby w stanie zatrzymnać
      > lawinę dechrystianizacji jaka zalewa nasz kontynent, prędzj temu podoła o T Ry
      > dzyk, jeśli już

      Przed czym bronic tej wiary? Przed zdrowym rozsadkiem? Raczej beznadziejna sprawa. Mozna probowac jeszcze bardziej szerzyc glupote, ale ludzie nie sa juz dzis tak w ciemie bici...
      • oszolom-z-radia-maryja Re: Przed czym? 02.10.12, 11:15
        jak cos czynisz bez przekonania bez wiary że się cos może udać to lepiej się za to nie zabieraj frustracie jeden
        • kolter-xl Re: Przed czym? 02.10.12, 11:39
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > jak cos czynisz bez przekonania bez wiary że się cos może udać to lepiej się za
          > to nie zabieraj frustracie jeden

          Jedynym frustratem jesteś ty , siejący wizję zagłady sekty katolickiej :)))
    • sclavus w kucki.... 30.09.12, 20:27
      ... na kolanach jest już passé...
    • snajper55 Boisz się, że staniesz się ateistą? 30.09.12, 20:34
      S.
    • marina0321 Re: Jak dziś bronić wiary? 30.09.12, 21:38
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > gosc.pl/doc/1303946.Jak-dzis-bronic-wiary
      > -z cłym szacunkiem ale Hołownia nie jest tu tym który byłby w stanie zatrzymnać
      > lawinę dechrystianizacji jaka zalewa nasz kontynent, prędzj temu podoła o T Ry
      > dzyk, jeśli już

      Oczywiście.....Rydzyk musztruje już swoją moherową kompanię. Oni sami jeszcze nie wiedzą, że biorą udział w próbnych marszach przygotowująch się do inwazji.
    • lifeisaparadox Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 00:13
      Macie tutaj jakąś misję antyklerykalną czy co? Fanatycy ateistyczni, tak też bywa.
      • sclavus Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 00:41
        ... ojojojojoj...
        Widać od razu, że oszołoma nie znasz.... :P
        • lifeisaparadox Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 02:50
          Nie znam oszołoma, ale ten nick...

          Po dzisiejszej mszy poważnie zastanawiam się czy nie przeprowadzić egzorcyzmów nad księdzem który robił to kazanie.
          Myślę że to byłby dobry początek na bronienie wiary tu gdzie jestem.

          Tak że wniosek jest jeden - wzmacniać wiarę, wtedy sama się obroni.
          • grgkh Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 09:40
            lifeisaparadox napisał:

            > Myślę że to byłby dobry początek na bronienie wiary tu gdzie jestem.
            >
            > Tak że wniosek jest jeden - wzmacniać wiarę, wtedy sama się obroni.

            Zdefiniuj "wiarę"...
            • oszolom-z-radia-maryja Re: Jak dziś bronić wiary? 02.10.12, 11:16
              pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_religijna
              • grgkh Re: Jak dziś bronić wiary? 02.10.12, 12:51
                oszolom-z-radia-maryja napisał:

                > pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_religijna

                Przeczytałem. Było napisane:

                Wiara religijna – pogląd, który - przy obecnym stanie wiedzy naukowej - nie znajduje jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości

                Wytłumacz mi, na czym ma polegać bronienie wiary? Na jakim teatrum się to ma odbywać: w umyśle jednego człowieka? gdzieś na papierze? w publikacjach książkowych?

                Gdzie się "broni" wiary czyli POGLĄDU?

                Czy to ma być obrona aktywna (poprzez atak wyprzedzający)?

                Bo mnie się wydaje, że pod pretekstem obrony poglądu usiłuje sie nas przekonać, że FIZYCZNIE KOMUŚ LUB JAKIEJŚ ORGANIZACJI odbiera się NAKLEŻĄCE się jej prawa lub przywileje.

                Logicznie obrona poglądu ma miejsce w dyskusji, która nigdy nie jest zakończona, bo dotyczy ludzi o określonych zasobach argumentów. Jest jakiś ARGUMENT OBALAJĄCY i trzeba znaleźć kontrargument. Wtedy jest obrona.

                No więc według Ciebie - na czym ma polegać obrona wiary? Jak myślisz?
          • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 09:45
            lifeisaparadox napisał:
            >
            > Tak że wniosek jest jeden - wzmacniać wiarę, wtedy sama się obroni.

            Ano abstrahując od tego czy bozia istnieje czy nie , Jezus Chrystus którego staranie jako katolik unikasz powiedział takie to słowa ;Poznaj prawdę (..) Prawda to wartość starannie unikana przez takich jak ty wierców .Więc wiara oparta na gó...e raczej się nie oprze , widać to choćby w tym ze już tylko około 40 % katolików korzysta z mszy .
          • sclavus Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 16:42
            ... co kto lubi...
            Wierzyć, że nie ma żadnej możliwości, że jest jakikolwiek bóg, to bardzo przyjemne... i ułatwia życie: nie ma na kogo zwalić własnego nieudacznictwa, czy niepowodzeń ;)
            Chyba... - chyba, że prawdziwe jest to: jakiegoś mie boze stwozył, takiego mie mos :D:D
      • grgkh Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 09:38
        lifeisaparadox napisał:

        > Macie tutaj jakąś misję antyklerykalną czy co?
        > Fanatycy ateistyczni, tak też bywa.

        Każde miejsce na krytyczną ocenę idei w przestrzeni publicznej jest dobre i normalne. Tym bardziej właściwe jest forum, które jest tematycznie zadeklarowane do takich rozmów.

        Fanatyczne może być tylko niereagowanie na logiczne argumenty i żądanie zaprzestania dyskusji. Żadnej idei, choćby związanej z bogami, nie należy się taki przywilej.

        Odpowiedz na pytanie: Jeśli nikt nie wchodzi przemocą do Twojego umysłu, to na czym ma polegać "obrona wiary", która to "wiara" jest Twoim prywatnym przekonaniem o prawdziwości jakiejś idei i niczym więcej?
        • lifeisaparadox Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 12:01
          grgkh napisał:

          > lifeisaparadox napisał:
          >
          > > Macie tutaj jakąś misję antyklerykalną czy co?
          > > Fanatycy ateistyczni, tak też bywa.
          >
          > Każde miejsce na krytyczną ocenę idei w przestrzeni publicznej jest dobre i nor
          > malne. Tym bardziej właściwe jest forum, które jest tematycznie zadeklarowane d
          > o takich rozmów.

          Wchodzenie z ateizmem na forum Religia to lekkie przegięcie.
          To jak wchodzić na forum o literaturze polskiej z problemami matematycznymi, krzykactwem że literatura to bzdura a człowiek niebawem ewoluuje w homo-mechanicus więc należy porzucić wiersze, wyobraźnię i uczucia wyższe które są przeżytkiem ulegającym degradacji.

          To jest zwyczajny trollizm pospolity.

          Macie swoje fora i tam spieprzać dziady.
          • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 12:16
            lifeisaparadox napisał:

            > Macie swoje fora i tam spieprzać dziady.

            Sam się zrywaj przykościelny onanisto .
            • lifeisaparadox Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 13:04
              kolter-xl napisał:

              > Sam się zrywaj przykościelny onanisto .

              Załóż forum "psychiatryk" i z niego nie wychodź, psychotyczny świrze.
              • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 13:08
                lifeisaparadox napisał:

                > kolter-xl napisał:
                >
                > > Sam się zrywaj przykościelny onanisto .
                >
                > Załóż forum "psychiatryk" i z niego nie wychodź, psychotyczny świrze.

                Widziałem twoje foto , jesteś na sto % zakonnikiem onanistą wiec goń się zboczku .
                • lifeisaparadox Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 13:28
                  kolter-xl napisał:

                  > Widziałem twoje foto , jesteś na sto % zakonnikiem onanistą wiec goń się zboczk
                  > u .

                  Gdyby nie religia to skończył byś w beczce z kapustą, dziękuj Bogu że matka nie uległa rozsądkowi gdy widziała co z ciebie będzie.
                  • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 13:37
                    lifeisaparadox napisał:

                    > kolter-xl napisał:
                    >
                    > > Widziałem twoje foto , jesteś na sto % zakonnikiem onanistą wiec goń się
                    > zboczk
                    > > u .
                    >
                    > Gdyby nie religia to skończył byś w beczce z kapustą,

                    Nie pochodzę z katolickiej rodziny wiec mi to nie groziło !!

                    >dziękuj Bogu

                    Nie znam gościa , coś bliżej o nim opowiedz ??

                    >że matka nie uległa rozsądkowi gdy widziała co z ciebie będzie.

                    Ty pedale czep się swojej mamuni .
                    • grzeg34 Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 14:24
                      kolter-xl napisał:

                      > Nie pochodzę z katolickiej rodziny wiec mi to nie groziło !!

                      Przepraszam, że się wtrącam do tej jakże "ciekawej" dyskusji,
                      jednakże widząc Twoje ciągłe usilne starania w próbach reformowania kk, pragnę w sposób najbardziej uprzejmy Ci nadmienić, że powinieneś zawsze mówić prawdę: jakiś czas temu nadmieniłeś, że wychowywała Ciebie babcia-katoliczka, bo ojciec uciekł do rajchu...
                      • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 14:29
                        grzeg34 napisał:

                        > kolter-xl napisał:
                        >
                        > > Nie pochodzę z katolickiej rodziny wiec mi to nie groziło !!
                        >
                        > Przepraszam, że się wtrącam do tej jakże "ciekawej" dyskusji,

                        Ciekawe teksty twojego brata religianta.

                        > jednakże widząc Twoje ciągłe usilne starania w próbach reformowania kk,

                        Ciekawe kiedy ja chciałem kloakę reformować ??

                        pragnę
                        > w sposób najbardziej uprzejmy Ci nadmienić, że powinieneś zawsze mówić prawdę:
                        > jakiś czas temu nadmieniłeś, że wychowywała Ciebie babcia-katoliczka, bo ojciec
                        > uciekł do rajchu...

                        Nic takiego nie mówiłem, babka się wpieprzała a Matka była obojętna religijnie , No a Staruszek przyjeżdżał do domu . Wiec nie wychowywałem sie w katolicyżmie
                      • grgkh Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 17:29
                        grzeg34 napisał:

                        > kolter-xl napisał:
                        >
                        > > Nie pochodzę z katolickiej rodziny wiec mi to nie groziło !!
                        >
                        > Przepraszam, że się wtrącam do tej jakże "ciekawej" dyskusji,
                        > jednakże widząc Twoje ciągłe usilne starania w próbach reformowania kk, pragnę
                        > w sposób najbardziej uprzejmy Ci nadmienić, że powinieneś zawsze mówić prawdę:
                        > jakiś czas temu nadmieniłeś, że wychowywała Ciebie babcia-katoliczka, bo ojciec
                        > uciekł do rajchu...

                        A ja mam ogon, kopyta, rogi i z ryja jedzie mi siarką. Za jakiś czas możesz się na to powoływać. :) Czekam na to.

                        Grzesiu, na forum można mieć nieskończenie wiele "twarzy" i nigdy nie będziesz wiedział, czy to prawda. Czy to do Ciebie dociera?
                        • grzeg34 Re: Jak dziś bronić wiary? 02.10.12, 09:05
                          grgkh napisał:

                          > grzeg34 napisał:
                          >
                          > > kolter-xl napisał:
                          > >
                          > > > Nie pochodzę z katolickiej rodziny wiec mi to nie groziło !!
                          > >
                          > > Przepraszam, że się wtrącam do tej jakże "ciekawej" dyskusji,
                          > > jednakże widząc Twoje ciągłe usilne starania w próbach reformowania kk, p
                          > ragnę
                          > > w sposób najbardziej uprzejmy Ci nadmienić, że powinieneś zawsze mówić pr
                          > awdę:
                          > > jakiś czas temu nadmieniłeś, że wychowywała Ciebie babcia-katoliczka, bo
                          > ojciec
                          > > uciekł do rajchu...
                          >
                          > A ja mam ogon, kopyta, rogi i z ryja jedzie mi siarką. Za jakiś czas możesz się
                          > na to powoływać. :) Czekam na to.

                          Masz to jak w banku ... :)

                          > Grzesiu, na forum można mieć nieskończenie wiele "twarzy" i nigdy nie będziesz
                          > wiedział, czy to prawda. Czy to do Ciebie dociera?

                          Wszystko, czyli nic ...
                          Fałsz, sztuczność i maski różną się od prawdy...
                          • grgkh Re: Jak dziś bronić wiary? 02.10.12, 16:00
                            grzeg34 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > grzeg34 napisał:

                            > > A ja mam ogon, kopyta, rogi i z ryja jedzie mi siarką.
                            > > Za jakiś czas możesz się na to powoływać. :) Czekam na to.
                            >
                            > Masz to jak w banku ... :)

                            A potem napiszę, że to nieprawda. I co będziesz cytował, pierwszą czy drugą wypowiedź? Bo tylko pierwszej Ci nie wolno, gdyż druga jest aktualizacje pierwszej, jest prawdą ostateczną, bo jest ostatnia. ;)

                            > > Grzesiu, na forum można mieć nieskończenie wiele
                            > > "twarzy" i nigdy nie będziesz wiedział, czy to prawda.
                            > > Czy to do Ciebie dociera?
                            >
                            > Wszystko, czyli nic ...

                            Tak. O ludziach nie wiesz nic, bo tego typu dowody nie są dowodami. I dlatego skupmy się na ideach, a nie na obgadywaniu innych.

                            > Fałsz, sztuczność i maski różną się od prawdy...

                            Fałsz, sztuczność i maski religii różną się od prawdy... To prawda.
                    • lifeisaparadox Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 15:25
                      kolter-xl napisał:

                      > > Gdyby nie religia to skończył byś w beczce z kapustą,
                      >
                      > Nie pochodzę z katolickiej rodziny wiec mi to nie groziło !!

                      Na moralnej melinie nie po drodze z takimi wartościami?

                      > >że matka nie uległa rozsądkowi gdy widziała co z ciebie będzie.
                      >
                      > Ty pedale czep się swojej mamuni .

                      Pewnie zawsze była przekonana że jesteś karą za grzechy, a mogła się przecież zasłonić depresją poporodową, to ona głupia i głowa w piach.

                      Tak na marginesie, to w niebie mamuni nie znajdziesz.
                      Jak za życia, tak na wieki wieków... :)
                      A Pan Bóg przyglądał się i nic nie robił.
                      Biedny kotlecik.

                      Kto się nią bawił jak kotecek złapaną myszeczką??
                      Kici kici ty masz go teraz w życi!

                      Entliczek entliczek, na szyi pętliczek, na drzewko wejdziesz i bęc?
                      Biedny kotlecik.

                      ...
                      • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 15:40
                        lifeisaparadox napisał:

                        > kolter-xl napisał:
                        >
                        > > > Gdyby nie religia to skończył byś w beczce z kapustą,
                        > >
                        > > Nie pochodzę z katolickiej rodziny wiec mi to nie groziło !!
                        >
                        > Na moralnej melinie nie po drodze z takimi wartościami?

                        Śmieciu to ze byłeś molestowany w swoim domu nie oznacza ze inni tak mieli .

                        Pewnie zawsze była przekonana że jesteś karą za grzechy, a mogła się przecież z
                        > asłonić depresją poporodową, to ona głupia i głowa w piach.

                        Przynajmniej miałem jednego ojca a nie jak ty 30 wujków :)).

                        >Tak na marginesie, to w niebie mamuni nie znajdziesz.

                        Ty nienawistniku katolicki do nieba się wybierasz :)))

                        > Jak za życia, tak na wieki wieków... :)
                        > A Pan Bóg przyglądał się i nic nie robił.
                        > Biedny kotlecik.

                        Sram na wasze urojone niebo ciotko :))

                        Kto się nią bawił jak kotecek złapaną myszeczką??
                        > Kici kici ty masz go teraz w życi!
                        >
                        > Entliczek entliczek, na szyi pętliczek, na drzewko wejdziesz i bęc?
                        > Biedny kotlecik.

                        Marzy ci się ciotko powrót inkwizycji :))
                      • jeepwdyzlu bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 16:11
                        weźmy lifeisaparadox:
                        "Pewnie zawsze była przekonana że jesteś karą za grzechy, a mogła się przecież zasłonić depresją poporodową, to ona głupia i głowa w piach.

                        Tak na marginesie, to w niebie mamuni nie znajdziesz.
                        Jak za życia, tak na wieki wieków... :)
                        A Pan Bóg przyglądał się i nic nie robił.
                        Biedny kotlecik. "

                        prosto z mszy z takimi przemyśleniami
                        MORDY pełne frazesów mieć - nie sztuka
                        tacy z was katolicy jak z kaczyńskiego prawicowiec

                        antyklerykałowie NIC NIE MUSZĄ robić!
                        NIC!
                        sami się kompromitujecie - kazdego dnia!
                        jeep
                        • lifeisaparadox Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 17:30
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > Biedny kotlecik. "
                          >
                          > prosto z mszy z takimi przemyśleniami
                          > MORDY pełne frazesów mieć - nie sztuka
                          > tacy z was katolicy jak z kaczyńskiego prawicowiec
                          >
                          > antyklerykałowie NIC NIE MUSZĄ robić!
                          > NIC!
                          > sami się kompromitujecie - kazdego dnia!
                          > jeep

                          Nie zastanawiasz się co dojdzie do głosu jeśli Kościół i religia upadną?
                          To co znasz, demokracja, prawo, równość, dobroczynność, pomoc społeczna, to są wartości chrześcijańskie które zostały tak ujęte w formie systemu w trakcie ewolucji ładu i porządku społecznego niosącego maksymalną korzyść dla wszystkich.
                          Wszystko po to, aby zdławić najgorsze ludzkie "czarne strony", nieprawości, krzywdę, deptanie słabszych, sadyzm i okrucieństwo.

                          Pomyśl, jako nie wiem, ateista? Do jakich wartości się dokopiesz gdy ci się uda "obalić system". Do tego nie trzeba nic ponad zwyczajny, przeciętny iloraz inteligencji.
                          • grgkh Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 17:42
                            lifeisaparadox napisał:

                            > jeepwdyzlu napisał:
                            >
                            > > Biedny kotlecik. "
                            > >
                            > > prosto z mszy z takimi przemyśleniami
                            > > MORDY pełne frazesów mieć - nie sztuka
                            > > tacy z was katolicy jak z kaczyńskiego prawicowiec
                            > >
                            > > antyklerykałowie NIC NIE MUSZĄ robić!
                            > > NIC!
                            > > sami się kompromitujecie - kazdego dnia!
                            > > jeep
                            >
                            > Nie zastanawiasz się co dojdzie do głosu jeśli Kościół i religia upadną?

                            Co dojdzie, bo nie mogę się domyślić. Poprzyj to argumentami.

                            Na razie zwróć swoje gały na kraje skandynawskie, gdzie religia upada od dawna.

                            > To co znasz, demokracja, prawo, równość, dobroczynność, pomoc społeczna, to są
                            > wartości chrześcijańskie

                            Bzdura. W ten sam sposób zachowują się w naturze także i zwierzęta.

                            > które zostały tak ujęte w formie systemu w trakcie ewo
                            > lucji ładu i porządku społecznego niosącego maksymalną korzyść dla wszystkich.

                            Maksymalna korzyść dla organizacji religijnej: popatrz na kapiące złotem świątynie i żebraków na ich progach.

                            > Wszystko po to, aby zdławić najgorsze ludzkie "czarne strony", nieprawości, krz
                            > ywdę, deptanie słabszych, sadyzm i okrucieństwo.

                            Chrześcijaństwo ma na sumieniu więcej tortur niż jakakolwiek inna ideologia ponieważ te tortury były zalecane W IMIĘ BOGA. Hitlerowcy też szli do boju z hasłem Gott mit uns.

                            > Pomyśl, jako nie wiem, ateista? Do jakich wartości się dokopiesz

                            Humanistycznych: Humanizm ewolucyjny - autor Michael Schmidt-Salomon

                            > gdy ci się uda "obalić system".

                            Tego systemu nikt nie zamierza obalać. Wystarczy pokazywać o nim prawdę, której Ty tak okrutnie się boisz, a sam się obali i to już niedługo.

                            > Do tego nie trzeba nic ponad zwyczajny, przeciętny iloraz inteligencji.

                            Ale i to trzeba mieć, oj trzeba... :)
                            • lifeisaparadox Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 18:13
                              grgkh napisał:

                              > > Nie zastanawiasz się co dojdzie do głosu jeśli Kościół i religia upadną?
                              >
                              > Co dojdzie, bo nie mogę się domyślić. Poprzyj to argumentami.
                              >
                              > Na razie zwróć swoje gały na kraje skandynawskie, gdzie religia upada od dawna.

                              Nom, Breivik zwrócił uwagę wielu ludzi na kraje skandynawskie, przede wszystkim Norwegię.

                              > > gdy ci się uda "obalić system".
                              >
                              > Tego systemu nikt nie zamierza obalać. Wystarczy pokazywać o nim prawdę, której
                              > Ty tak okrutnie się boisz, a sam się obali i to już niedługo.

                              Ja się niczego takiego nie boję, nie twierdzę że istnieje coś co robi każdego człowieka chodzącym ideałem, ale są lepsze i sprawdzone rzeczy oraz zupełnie nieprzemyślane.
                              Każdy człowiek ma swój własny potencjał, ale nikt się nie rodzi z wiedzą.

                              > > Do tego nie trzeba nic ponad zwyczajny, przeciętny iloraz inteligencji.
                              >
                              > Ale i to trzeba mieć, oj trzeba... :)

                              Wystarczy ćwierć tej inteligencji żeby zrozumieć że to zawsze będzie odwracanie kota ogonem, prostowania sprostowań. Tutaj nie ma możliwości dialogu.
                              • kolter-xl Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 18:22
                                lifeisaparadox napisał:

                                > Wystarczy ćwierć tej inteligencji żeby zrozumieć że to zawsze będzie odwracanie
                                > kota ogonem, prostowania sprostowań. Tutaj nie ma możliwości dialogu.

                                Dialog ? a ty rozumiesz w ogóle znaczenie tego słowa ?? Wszystkie twoje prymitywne zarzuty idzie dokładnie odwrócić w druga stornę i nie z przekory tylko taka jest rzeczywistość .
                                • lifeisaparadox Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 19:20
                                  kolter-xl napisał:

                                  > Dialog ? a ty rozumiesz w ogóle znaczenie tego słowa ?? Wszystkie twoje prymity
                                  > wne zarzuty idzie dokładnie odwrócić w druga stornę i nie z przekory tylko taka
                                  > jest rzeczywistość .

                                  Masz jakieś swoje, niezwiązane z Kościołem czy religią (no bo rozumiem że jesteś anty) wartości które nie polegały by na eliminowaniu kleryków i kościołów?
                                  Jakiś taki wiesz, program wyborczy, rozwiązania i wartości które by kogoś przyciągały i budziły pozytywną inspirację bo tu jest dialog. Rozumiem że wspólny wróg w którym rozpoznane zostaje zło tego świata, przyciąga sojuszników, ale mamy czasy pokoju i tendencji rozwojowych a tutaj 2.5% ludzi na świecie to ateiści kulejący ideologicznie.

                                  Pokaż treść tej drugiej strony lustra po której jesteś.
                                  • kolter-xl Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 19:34
                                    lifeisaparadox napisał:

                                    >
                                    > Masz jakieś swoje, niezwiązane z Kościołem czy religią (no bo rozumiem że jeste
                                    > ś anty) wartości które nie polegały by na eliminowaniu kleryków i kościołów?

                                    Zło należy piętnować a wasz kler to samo zło . nawet o ile jest porządny to tylko i tak w ramach swojej organizacji .

                                    > Jakiś taki wiesz, program wyborczy, rozwiązania i wartości które by kogoś przyc
                                    > iągały i budziły pozytywną inspirację bo tu jest dialog.

                                    Co ty za bzdury opowiadasz ??

                                    Rozumiem że wspólny wróg w którym rozpoznane zostaje zło tego świata, przyciąga sojuszników, ale mamy
                                    > czasy pokoju i tendencji rozwojowych a tutaj 2.5% ludzi na świecie to ateiści
                                    > kulejący ideologicznie.

                                    2.5 % ma w obie więcej moralności niz ta cała pseudoreligijna banda , ty jesteś z tą swoją pogardą przykładem tej zgnilizny teistycznej .

                                    > Pokaż treść tej drugiej strony lustra po której jesteś.

                                    daruj sobie te pseudo psychologiczne teksty .
                                  • grgkh Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 20:06
                                    lifeisaparadox napisał:

                                    > Masz jakieś swoje, niezwiązane z Kościołem czy religią (no bo rozumiem że jeste
                                    > ś anty) wartości które nie polegały by na eliminowaniu kleryków i kościołów?

                                    Ja mam. Nauczyli mnie ich rodzice:
                                    1) nie kłam i dawaj tym przykład innym, by także nie kłamali (wszyscy będą bliżej prawdy, a to jest dobre);
                                    2) nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe.

                                    Obie zasady są egoistyczne, ale idealnie regulują współistnienie.

                                    > Jakiś taki wiesz, program wyborczy, rozwiązania i wartości które by kogoś przyc
                                    > iągały i budziły pozytywną inspirację bo tu jest dialog. Rozumiem że wspólny wr
                                    > óg w którym rozpoznane zostaje zło tego świata, przyciąga sojuszników, ale mamy
                                    > czasy pokoju i tendencji rozwojowych a tutaj 2.5% ludzi na świecie to ateiści
                                    > kulejący ideologicznie.

                                    Wróg to agresja i wskazywanie wrogów. Wróg to nierówne traktowanie, przywileje, pogarda. Wróg to brak wolności. Wróg to brak logiki myślenia i ograniczanie wiedzy i dążenia do niej.

                                    To jest program dla tych, którzy są na siebie skazani za życia i oprócz niego nic nie mają. To program dla tych, którzy rozumieją, że współpraca zwiększa szanse na przetrwanie i jakość życia dla wszystkich.

                                    > Pokaż treść tej drugiej strony lustra po której jesteś.

                                    Chcesz więcej?
                                    • lifeisaparadox Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 20:52
                                      grgkh napisał:

                                      > Ja mam. Nauczyli mnie ich rodzice:
                                      > 1) nie kłam i dawaj tym przykład innym, by także nie kłamali (wszyscy będą bliż
                                      > ej prawdy, a to jest dobre);
                                      > 2) nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe.
                                      >
                                      > Obie zasady są egoistyczne, ale idealnie regulują współistnienie.

                                      Są altruistyczne, chyba że na głowę upadłeś.
                                      Z takimi zasadami nie zatracisz się.

                                      > Wróg to agresja i wskazywanie wrogów. Wróg to nierówne traktowanie, przywileje,
                                      > pogarda. Wróg to brak wolności. Wróg to brak logiki myślenia i ograniczanie wi
                                      > edzy i dążenia do niej.

                                      Ale co z tymi, pokroju kotleta, którzy powiedzą że to ścierwo im jakieś serwujesz, miazgę ideologicznej papraniny?

                                      > Chcesz więcej?

                                      Nie chcę więcej aniołku. Zdałeś egzamin do nieba.
                                      • kolter-xl Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 21:00
                                        lifeisaparadox napisał:

                                        > Ale co z tymi, pokroju kotleta,

                                        Ciekawe gdzie w moim nicku koniobójco widzisz kotleta ?? musisz z siebie koniecznie robić większego prymitywa niż jesteś , to widać .

                                        >którzy powiedzą że to ścierwo im jakieś serwujesz, miazgę ideologicznej papraniny?

                                        Katolik niech nie poucza o moralności bo to obrzydliwe .
                                      • grgkh Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 21:57
                                        lifeisaparadox napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > Ja mam. Nauczyli mnie ich rodzice:
                                        > > 1) nie kłam i dawaj tym przykład innym,
                                        > > by także nie kłamali (wszyscy będą bliżej prawdy, a to jest dobre);
                                        > > 2) nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe.
                                        > >
                                        > > Obie zasady są egoistyczne, ale idealnie regulują współistnienie.
                                        >
                                        > Są altruistyczne,

                                        Obie zasady są EGOISTYCZNE, a altruizm nie istnieje. Jest to egoizm zbiorowy. Realnie występujące zachowania (pozornie) altruistyczne ZAWSZE są związane z korzyścią zbiorową.

                                        > chyba że na głowę upadłeś.

                                        I znów chamskie zachowanie, w którym chcesz publicznie zademonstrować swoją wyższość, co ma podbudować Twoje ego i nadzieję na autorytet. I nie wyszło. A nawet wyszło na odwrót. Naucz się wreszcie traktować innych normalnie, a nie tak, jak Cię wytresowała religia.

                                        > Z takimi zasadami nie zatracisz się.

                                        Z takimi zasadami wygram z Tobą, a właściwie z tym, co Ty tu piszesz, na tym forum.

                                        > > Wróg to agresja i wskazywanie wrogów.
                                        > > Wróg to nierówne traktowanie, przywileje, pogarda.
                                        > > Wróg to brak wolności.
                                        > > Wróg to brak logiki myślenia i ograniczanie wiedzy i dążenia do niej.
                                        >
                                        > Ale co z tymi, pokroju kotleta,

                                        Nie bądź chamski i nie okazuj nienawiści. Nie przekręcaj nicka, bo to niskiego lotu erystyka i tak postępują tacy, którzy nie potrafią używać logicznej argumentacji, którzy mataczą w nadziei na sukces. Kto się przezywa, sam się tak nazywa - tak mówią w przedszkolu.

                                        > którzy powiedzą że to ścierwo im jakieś serwujesz,
                                        > miazgę ideologicznej papraniny?

                                        Najpierw sam oczyść swój umysł z ideologicznej nienawiści. To Ty go prowokujesz (przecież w tych rozmowach jest dowód), a że jest bardziej impulsywny i w mniejszym stopniu kontroluje emocje? Cóż, zdarza się, ale nic poza tym. Poza tym nic więcej o nim nie wiesz, a wiedzą i logiką myślenia przewyższa Cię o niebo. Taka jest prawda.

                                        Co do ideologicznej papraniny, to ja bardzo często myślę tak samo, choć tego w ten sposób nie lubię wyrażać.

                                        > > Chcesz więcej?
                                        >
                                        > Nie chcę więcej aniołku. Zdałeś egzamin do nieba.

                                        Tego nieba nie ma. A te zasady to najlepsze zasady dla ludzi. dalekie od religii, zauważyłeś? A wniosku się domyślasz? :) Religia jest zbędna. Jest największym, w historii ludzkości systemem szerzącym fałsze, zakłamanie, obłudę, nienawiść i agresję.

                                        Zgodzisz się z tym, prawda? :)

                                        A teraz wrócę o jeden post do tyłu...

                                        lifeisaparadox napisał:

                                        > Masz jakieś swoje, niezwiązane z Kościołem czy religią (no bo rozumiem że
                                        > jesteś anty) wartości które nie polegały by na eliminowaniu kleryków i kościołów?

                                        Ateizm to BRAK teizmu, brak alogicznej i ogłupiającej wiary w bogów. Czy mam coś przeciwko temu, że ktoś jest teistą? Nie. ;)

                                        Jedną z najważniejszych wartości jest wolność myślenia (a więc i wolność w myśleniu krytycznym) oraz możliwość wyrażania myśli w kontaktach z innymi. Tak funkcjonuje ludzka kultura. Bez tych warunków jest jej pokraczną imitacją. Ale wolność nasza nie może odbierać wolności innym.

                                        Czy to rozumiesz?

                                        Religia (wiara w dogmaty) degeneruje mózg - odbiera mu wątpienie, czyni niewolnikiem idei. I dopóki ktoś sam sobie z tym radzi, nie zakłóca wolności innym ludziom, a więc nic mi do tego, chociaż żal mi takiego nieszczęśnika, bo mógłby być pożyteczniejszy dla swego otoczenia, ale jest pożytkiem wyłącznie dla sterującej nim organizacji.

                                        Bo tu chodzi o WPŁYWY ORGANIZACJI, która sobie rości prawo do stosowania przymusu wobec ludzi. Dopóki religia jest prywatna lub funkcjonuje jako nieagresywna w strefie publicznej, dopóty jest do akceptowania. Ale takie idealne religie NIE ISTNIEJĄ. Te łagodne przegrały ewolucyjne stracie z tymi najstraszniejszymi. Ale przecież ewoluują wciąż, bo powstają nowe wyznania, sekty itp. Z religii zostało to, co najgorsze i TO rządzi światem, i wciąż mu mało tej władzy.

                                        To, co nazywasz powyżej ELIMINOWANIEM jest tylko naszą próba sprowadzenia sytuacji do normalności. Organizacjom religijnym trzeba - W IMIĘ OBRONY NASZEJ WSPÓLNEJ WOLNOŚCI - odebrać wszystkie przywileje i odkłamać morze bełkotu, którym wypełniły naszą ludzka kulturę.

                                        Idei nie da się nienawidzić, ale gdy nią opętani ludzie (jak jacyś zombi) atakują nas, trudno się oprzeć emocjom kierowanym przeciwko tym ludziom, nosicielom religijnych memów.

                                        NIKT nie zamierza "eliminować" kleryków i kościołów. Ale wróćcie do strefy prywatnej z tym chłamem i tam "róbta, co chceta", byle z daleka od reszty świata i prób zawładnięcia nim.

                                        Trzymajcie się ze wszystkim alogicznym, idiotycznym, co wynika z religii, z daleka od nas. Strefa publiczna MUSI być neutralna, bo tak wynika z zasady wolności, którą szanujemy u was (bo nie obchodzi nas, co i jak myślicie), ale żądamy byście szanowali ją i u nas. Nas religia NIE DOTYCZY i nikt z nas nie życzy sobie jej narzucania w jakiejkolwiek formie.

                                        Czy to rozumiesz?

                                        Pytałeś o "jakiś" program kogoś, kto nie wierzy w gusła. Czy teraz uznajesz, że taki program istnieje niezależnie od religii i jego posiadacze nie są gorsi od ludzi wierzących w bogów?

                                        Chcę Twojej jasnej i jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.
                                        • karbat Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 23:02
                                          grgkh napisał:
                                          > lifeisaparadox napisał:
                                          > > grgkh napisał:
                                          > > > Ja mam. Nauczyli mnie ich rodzice:
                                          > > > 1) nie kłam i dawaj tym przykład innym,
                                          > > > by także nie kłamali (wszyscy będą bliżej prawdy, a to jest dobre);
                                          > > > 2) nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe.

                                          > > > Obie zasady są egoistyczne, ale idealnie regulują współistnienie.

                                          > > Są altruistyczne,

                                          > Obie zasady są EGOISTYCZNE, a altruizm nie istnieje. Jest to egoizm zbiorowy. R
                                          > ealnie występujące zachowania (pozornie) altruistyczne ZAWSZE są związane z kor
                                          > zyścią zbiorową.

                                          ciekawe . interesujace. *** altruizm nie istnieje ***.... ales mi wbil klina ....
                                          jakos nie pasuje mi to stwierdzenie :( ... (inaczej , -> nie do konca zgadzam sie z nim )

                                          a1. ad 2 to nie altruizm .... tak . ale musialem sie nad tym dlugo zastanawiac .
                                          moze dlatego, ze jest pozno .

                                          1) , 2) egoizm zbiorowy ....
                                          ten egoizm zbiorowy ... moim zdaniem ma cechy altruizmu, gdyz korzystamy wszyscy
                                          ( jak piszesz,- idealnie reguluja wspolistnienie ), choroba pozno na polemike ...




                                          • grgkh Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 23:10
                                            Altruizm nie jest OPOZYCJĄ wobec egoizmu.

                                            To jest DOKŁADNIE ten sam mechanizm, obsługiwany przez psychikę dokładnie tymi samymi "narzędziami", tylko obejmujący szerszą strefę.

                                            pl.wikipedia.org/wiki/Altruizm
                                            Jest na te tematy mnóstwo poważnych opracowań w necie.
                                            • lifeisaparadox Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 02.10.12, 00:31
                                              grgkh napisał:

                                              > Altruizm nie jest OPOZYCJĄ wobec egoizmu.

                                              W pierwszym zdaniu przeczysz temu co pisze w zdaniu drugim w opisie altruizmu do którego podałeś link w tym wpisie.

                                              Ja się wyłączam bo tak jak wy nasrane w głowach macie, to nigdzie w świecie nie uraczysz.
                                              • kolter-xl Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 02.10.12, 00:34
                                                lifeisaparadox napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > Altruizm nie jest OPOZYCJĄ wobec egoizmu.
                                                >
                                                > W pierwszym zdaniu przeczysz temu co pisze w zdaniu drugim w opisie altruizmu d
                                                > o którego podałeś link w tym wpisie.
                                                >
                                                > Ja się wyłączam bo tak jak wy nasrane w głowach macie, to nigdzie w świecie nie
                                                > uraczysz.

                                                Już ci pisałem pastuchu , przyłazisz na forum rzniesz inteligenta. No a tu widać ze od razu siadasz po lekkiej rozgrzewce :))
                                              • grgkh Szerokiej drogi do kruchty 02.10.12, 12:35
                                                lifeisaparadox napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > Altruizm nie jest OPOZYCJĄ wobec egoizmu.
                                                >
                                                > W pierwszym zdaniu przeczysz temu co pisze w zdaniu drugim w opisie altruizmu d
                                                > o którego podałeś link w tym wpisie.

                                                Opozycja czyli ALBO jedno ALBO drugie. Opozycja byłaby wtedy, gdyby jakiegoś działania egoistycznego nie dawało się zakwalifikować jednocześnie jako altruistycznego. A takie przypadki przecież się zdarzają w życiu bardzo często, np. altruistyczna opieka nad potomstwem jest jednocześnie egoistyczną ochroną własnych genów.

                                                > Ja się wyłączam

                                                Nic dziwnego. Po tylu pytaniach do Ciebie, wobec których ujawniłeś swoją bezradność, trzeba mieć tak grubą skórę jak chasyd, żeby jeszcze wciąż trwać na straconej pozycji i dalej wystawiać się na pośmiewisko.

                                                > bo tak jak wy nasrane w głowach macie, to nigdzie w świecie nie uraczysz.

                                                I znów jedyny rodzaj "argumentu", jakim dysponujesz, atak personalny.
                                            • karbat Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 02.10.12, 19:50
                                              grgkh napisał:
                                              > Altruizm nie jest OPOZYCJĄ wobec egoizmu.
                                              > To jest DOKŁADNIE ten sam mechanizm, obsługiwany przez psychikę dokładnie tymi
                                              > samymi "narzędziami", tylko obejmujący szerszą strefę.

                                              bafff .... poddaje sie . bazujac na obiegowych okresleniach ( altruizm , egoizm ) mozna sie
                                              sie niesamowicie mylic .. uzmyslowiles mi respekt do ... wlasnej wiedzy / niewiedzy ;) ...

                                              i dlatego jestem max. wkurzony , ze mlodziez szkolna nie ma okazji zapoznania sie
                                              z elementarnymi pojeciami filoz. -socjol.- etycznymi. czlowiek dysponuje okreslonym czasem,-
                                              poswiecanie go na nauke religii, wiary w cuda ... w szkolach , to czas stracony .
                                              dlaczego spoleczenstwo dziala tak destruktywnie ....

                                              • lifeisaparadox Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 02.10.12, 21:41
                                                karbat napisał:

                                                > i dlatego jestem max. wkurzony , ze mlodziez szkolna nie ma okazji zapoznania
                                                > sie
                                                > z elementarnymi pojeciami filoz. -socjol.- etycznymi. czlowiek dysponuje okresl
                                                > onym czasem,-
                                                > poswiecanie go na nauke religii, wiary w cuda ... w szkolach , to czas stracony
                                                > .
                                                > dlaczego spoleczenstwo dziala tak destruktywnie ....

                                                Zupełnie się nie zgadzam.
                                                Społeczeństwo działa destruktywnie z powodu rozbicia moralno-etycznego, pomieszania wartości i tendencji. W ten sposób powstają tak głębokie podziały, że prowadzą już tylko do krwawych wojen.
                                                A każdy co młodszy ma nowy pomysł na jednolitość świata, zupełnie inny niż jego ojcowie i dziadowie, którzy już ten ład i porządek zaczęli budować. Tak zaczyna się kolejny i kolejny bunt wobec ładu i porządku w którym się rodzą nowe pokolenia, prowadząc do kolejnych rozłamów i podziałów, wzmocnień w inności, a w konsekwencji do wojen z odmiennymi sobie.

                                                No i tak to się kręci, pokój między ludźmi można utrzymać tylko na jakiś czas, a religia zawsze była rozjemcą i łącznikiem ludzi, konsekwentnie nawracając na miłość do bliźniego i apelując o zawieszenie broni tam gdzie wybuchały nieporozumienia (apele Papieży, próby jednania).
                                                • kolter-xl Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 02.10.12, 22:31
                                                  lifeisaparadox napisał:

                                                  No i tak to się kręci, pokój między ludźmi można utrzymać tylko na jakiś czas,
                                                  > a religia zawsze była rozjemcą i łącznikiem ludzi, konsekwentnie nawracając na
                                                  > miłość do bliźniego i apelując o zawieszenie broni tam gdzie wybuchały nieporoz
                                                  > umienia (apele Papieży, próby jednania).

                                                  Ale jaja ,a gdzie taka kraina utopi ??? :))))) gdzie był pius XII kiedy stały bywalec w watykanie ante pavelić mordował Serbów ? Gdzie był pius XII kiedy katolicki duchowny tiso wysyłał do Oświęcimia tysiące swoich słowackich żydowskich współobywateli ??
                                                  Mało to papieży do wojen nawoływało ? , zapoznaj się z burkiem wabiącym się urban II , to tak na początek .
                                                  • lifeisaparadox Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 02.10.12, 22:59
                                                    Jakby nie JP2 to byś dzisiaj po rusku szprechał, a z tym krajem było by to samo co z Tybetem pod chińczykami.
                                                  • kolter-xl Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 02.10.12, 23:13
                                                    lifeisaparadox napisał:

                                                    > Jakby nie JP2 to byś dzisiaj po rusku szprechał, a z tym krajem było by to samo
                                                    > co z Tybetem pod chińczykami.

                                                    Nie fantazjuj ,twój idol a zarazem miłośnik pedofilii, nie ma najmniejszego wkładu w to co się działo w Polsce . Imperium Radzieckie zdechło bo je wykończyła wojna w Afganistanie i gwiezdne wojny Reagana.
                                                  • grgkh Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 02.10.12, 23:13
                                                    lifeisaparadox napisał:

                                                    > Jakby nie JP2 to byś dzisiaj po rusku szprechał,

                                                    Szprechanie to po niemiecku...

                                                    > a z tym krajem było by to samo
                                                    > co z Tybetem pod chińczykami.

                                                    Kompletna nieznajomość historii. :))) BYŁOBY?! Nie pisz alternatywnych wersji historii, bo co się nie zdarzyło to nie mogło się zdarzyć. Lepiej skomentuj to, co się stało i dlaczego...

                                                    Jaka była przyczyna upadku ZSRR?
                                                • grgkh Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 02.10.12, 23:07
                                                  lifeisaparadox napisał:

                                                  > karbat napisał:
                                                  >
                                                  > > i dlatego jestem max. wkurzony , ze mlodziez szkolna
                                                  > > nie ma okazji zapoznania sie z elementarnymi pojeciami
                                                  > > filoz. -socjol.- etycznymi. czlowiek dysponuje okreslonym czasem,-
                                                  > > poswiecanie go na nauke religii, wiary w cuda ...
                                                  > > w szkolach , to czas stracony .
                                                  > > dlaczego spoleczenstwo dziala tak destruktywnie ....
                                                  >
                                                  > Zupełnie się nie zgadzam.
                                                  > Społeczeństwo działa destruktywnie z powodu rozbicia
                                                  > moralno-etycznego, pomieszania wartości i tendencji.

                                                  I znów ten sam sposób myślenia - uważasz, że znasz jakąś regułę, że wiesz, co z czego wynika. Upatrujesz przyczyny w jakimś "rozbiciu". To ja Cię pytam:
                                                  1) skąd ono się wzięło?
                                                  2) dlaczego nie działają żadne mechanizmy, które mogłyby się przeciwstawić tej tendencji?
                                                  3) dlaczego nie działa (jest nieskuteczna) religia (podobno nasze "korzenie" kulturowe, nasze źródło wspaniałej, przez boga nam danej recepty na doczesne życie)?

                                                  > W ten sposób powstają tak głębokie podziały,
                                                  > że prowadzą już tylko do krwawych wojen.

                                                  A wojny to wymyśla ludziom szatan? :) I bóg znów jest bezsilny? Szatan może i chce mu się coś robić, a bóg tylko na to patrzy bo jest leniwy i nieudolny?

                                                  To jest ściema. ;)

                                                  Nie ma takiej uniwersalnej recepty. Nie istnieje. A kto myśli inaczej, ten niewiele rozumie, bo gdyby coś takiego istniało, to już byśmy to wymyślili.

                                                  Świat jest miejscem, gdzie o przeżycie trzeba rywalizować z innymi istotami. Jeśli nie potrafimy sobie wymyślić reguł współistnienia, to będziemy mieli podziały i wojny. A w bezwzględnej walce i w tworzeniu nierówności religie mają ogromne tradycje.

                                                  > A każdy co młodszy ma nowy pomysł na jednolitość świata, zupełnie inny niż jego
                                                  > ojcowie i dziadowie, którzy już ten ład i porządek zaczęli budować.

                                                  Jest taki pomysł. Nie kłamać - nigdy i pod żadnym pozorem, dla żadnego celu, który ma uświęcać środki. A religia to kłamstwo na kłamstwie. Bo liczy się tu idea, a nie człowiek lub inne istoty żywe.

                                                  > Tak zaczyn
                                                  > a się kolejny i kolejny bunt wobec ładu i porządku w którym się rodzą nowe poko
                                                  > lenia, prowadząc do kolejnych rozłamów i podziałów, wzmocnień w inności, a w ko
                                                  > nsekwencji do wojen z odmiennymi sobie.
                                                  >
                                                  > No i tak to się kręci, pokój między ludźmi można utrzymać tylko na jakiś czas,
                                                  > a religia zawsze była rozjemcą i łącznikiem ludzi,

                                                  Bzdura. Religia to zło w pigułce. To ogłupiacz, któremu nie zależy na prawdzie i wiedzy, a tylko one są warunkiem niezbędnym, by coś się zaczęło poprawiać.

                                                  > konsekwentnie nawracając na miłość do bliźniego

                                                  Z jakim sukcesem? Przecież piszesz, że jest gorzej niż było. To czy religia ma jakieś sukcesy, czy nie ma?

                                                  > i apelując o zawieszenie broni tam gdzie
                                                  > wybuchały nieporozumienia (apele Papieży, próby jednania).

                                                  Nie bądź obłudny. Niech papież przestanie kryć pedofilów i odda swoje bogactwa biedakom. Niech on i jego uczniowie (jak Ty) przestaną oczerniać tych, którzy nie wierzą w bogów.

                                                  I radziłbym Ci przypomnieć sobie zachowanie jp2 w czasie wojny w Jugosławii, kłamco.
                                                  • kolter-xl [...] 02.10.12, 23:27
                                                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                              • grgkh Nie pomogą Ci uniki 01.10.12, 19:15
                                lifeisaparadox napisał:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > > Nie zastanawiasz się co dojdzie do głosu
                                > > > jeśli Kościół i religia upadną?
                                > >
                                > > Co dojdzie, bo nie mogę się domyślić. Poprzyj to argumentami.
                                > >
                                > > Na razie zwróć swoje gały na kraje skandynawskie,
                                > > gdzie religia upada od dawna.
                                >
                                > Nom, Breivik zwrócił uwagę wielu ludzi na kraje skandynawskie,
                                > przede wszystkim Norwegię.

                                Zwróć uwagę na kraje, ludzi tam żyjących, poziom ich życia, kultury, wykształcenie, a nie na psychopatę, których pełno jest na całym świecie. W katolickiej Polsce psychopata "wkurzony" polityką (to podobnie jak Breivik) zabił człowieka w Łodzi.

                                Powtarzam pytanie, bo było za trudne i nie pojąłeś jego prostej treści: w czym ludzie żyjący w Skandynawii, w dużym stopniu niewierzący w religijne gusła i nie bojący się (jak Ty) kary boskiej, tworzą gorszy system społeczny?

                                Bo tak była Twoja teza. Czy mam Ci ją zacytować, czy jeszcze pamiętasz, co pisałeś?

                                Poza tym trzeba by wziąć rozwód z logiką, by zobaczyć analogię, którą Ty tu podsuwasz.

                                Co ma Breivik do braku wiary?

                                > > > gdy ci się uda "obalić system".
                                > >
                                > > Tego systemu nikt nie zamierza obalać.
                                > > Wystarczy pokazywać o nim prawdę, której
                                > > Ty tak okrutnie się boisz, a sam się obali i to już niedługo.
                                >
                                > Ja się niczego takiego nie boję,

                                Ateizmu czyli braku wiary też nie? :)

                                No to konkretnie: czego innego niż "takiego" się boisz i uzasadnij dlaczego się tego boisz. ;)

                                > nie twierdzę że istnieje coś
                                > co robi każdego człowieka chodzącym ideałem,

                                A więc i religia jest nieidealna. To oczywisty wniosek z Twojej tezy.

                                A teraz udowodnij, że brak religii jest szkodliwy tak, jak to sugerowałeś.

                                > ale są lepsze i sprawdzone rzeczy oraz zupełnie nie przemyślane.

                                Zaczynasz robić uniki?

                                Czekam na dowód, że ludzie niewierzący są gorsi od wierzących.

                                Zresztą, po co sięgać daleko. Jesteśmy tutaj dwaj jako przykłady teizmu i ateizmu. Proponuję porównać następujące nasze cechy charakteru (zachowania się tutaj):
                                1) kulturę,
                                2) agresywność,
                                3) stosunek do niesprawiedliwego uprzywilejowania dla idei, człowieka lub organizacji,
                                4) stosunek do krytyki,
                                5) logikę,
                                6) argumentowanie...

                                Wystarczy? Zaczynaj. Omówimy sobie to i wyciągniemy wnioski starając się je nieco uogólnić.

                                > Każdy człowiek ma swój własny potencjał, ale nikt się nie rodzi z wiedzą.

                                Ale każdy człowiek rodzi się z ciekawością świata, chęcią jego poznawania, logicznego myślenia (co z czego wynika i dlaczego), a dopiero później inni robią go umysłowym niewolnikiem wyznającym jedna ideę i uczą agresji używanej do jej obrony.

                                > > > Do tego nie trzeba nic ponad zwyczajny,
                                > > > przeciętny iloraz inteligencji.
                                > >
                                > > Ale i to trzeba mieć, oj trzeba... :)
                                >
                                > Wystarczy ćwierć tej inteligencji żeby zrozumieć że to zawsze będzie odwracanie
                                > kota ogonem, prostowania sprostowań. Tutaj nie ma możliwości dialogu.

                                Zrozumiałem, że uważasz iż ja czegoś nie rozumiem. No to dokończ - czego nie rozumiem?

                                Śmiało. Wypisz to w punktach. Przekonajmy się w spokojnej rozmowie, czego i kto nie rozumie.

                                A ja już przeglądam te wątek i przyjrzę się Twoim wypowiedziom. Masz tutaj jeszcze kilka zaległych pytań, na które mi nie odpowiedziałeś. Kiedy to zrobisz? Na razie moja ocena jest taka: brak odpowiedzi to unik lub brak wiedzy. A może jest jakaś trzecia możliwość? :) Jaka?
                                • lifeisaparadox Re: Nie pomogą Ci uniki 01.10.12, 20:44
                                  grgkh napisał:

                                  > > Nom, Breivik zwrócił uwagę wielu ludzi na kraje skandynawskie,
                                  > > przede wszystkim Norwegię.
                                  >
                                  > Zwróć uwagę na kraje, ludzi tam żyjących, poziom ich życia, kultury, wykształce
                                  > nie, a nie na psychopatę, których pełno jest na całym świecie. W katolickiej Po
                                  > lsce psychopata "wkurzony" polityką (to podobnie jak Breivik) zabił człowieka w
                                  > Łodzi.

                                  Policz ilość trupów?
                                  Może to tak jak zarobki w Norwegii, skuteczność psychopatycznych morderców wzrasta?

                                  > Powtarzam pytanie, bo było za trudne i nie pojąłeś jego prostej treści: w czym
                                  > ludzie żyjący w Skandynawii, w dużym stopniu niewierzący w religijne gusła i ni
                                  > e bojący się (jak Ty) kary boskiej, tworzą gorszy system społeczny?

                                  Teraz to mnie obrażasz że czegoś nie pojąłem. Jak mam się odnosić do takiego umniejszającego mi osobnika inaczej jak zignorować?
                                  Oddać tym samym, umniejszyć Tobie? Nie czerpię satysfakcji z szarpania się z kimś na jego poziomie.

                                  Jak to mówią, głupi ściągnie cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

                                  Ups, właśnie ci umniejszyłem.

                                  > Poza tym trzeba by wziąć rozwód z logiką, by zobaczyć analogię, którą Ty tu pod
                                  > suwasz.

                                  Nawet elektrowstrząsy nie pomogą Ci odkryć, że już dawno logikę zamieniłeś na anty-logikę.

                                  > Co ma Breivik do braku wiary?

                                  Takie luźne skojarzenie. Może gdyby czymś innym nasiąknął...

                                  > > Ja się niczego takiego nie boję,
                                  >
                                  > Ateizmu czyli braku wiary też nie? :)

                                  Raczej ostatnią rzeczą na tym świecie która pozbawiła by mnie wiary będzie jakikolwiek ateista.

                                  > No to konkretnie: czego innego niż "takiego" się boisz i uzasadnij dlaczego się
                                  > tego boisz. ;)

                                  O ten świat się boję, jak widzę do czego bezwiednie zmierza to mogę tylko wierzyć w szatana bo inaczej musiał bym przyjąć naprawdę przykre wnioski na temat swojego gatunku i tłumaczyć to sobie "genem autodestrukcji" czy jakimś innym porównaniem.
                                  Tak to przynajmniej mam to wszystko ułożone w całość w stabilnej i przekonującej mnie postaci.

                                  Co nie sprawia że się mniej boję.

                                  > > nie twierdzę że istnieje coś
                                  > > co robi każdego człowieka chodzącym ideałem,
                                  >
                                  > A więc i religia jest nieidealna. To oczywisty wniosek z Twojej tezy.

                                  Ludzie są bardzo różni, nie pomożesz każdemu.

                                  > A teraz udowodnij, że brak religii jest szkodliwy tak, jak to sugerowałeś.

                                  Religia wprowadza ład i porządek w doświadczeniach człowieka, daje inspirację, poczucie jedności i wspólnoty, jest czymś co łączy ludzi i umacnia w życiu, pomaga przejść trudne chwile i zdarzenia o wiele lepiej.

                                  Do czego brak czegoś takiego może prowadzić?

                                  > Czekam na dowód, że ludzie niewierzący są gorsi od wierzących.

                                  Nie ma ludzi gorszych.
                                  Ktoś się może do czegoś po prostu nie nadawać, albo mieć po prostu taki okres w życiu, ale o ile nie czyni krzywdy drugiemu, to ok.

                                  > Zresztą, po co sięgać daleko. Jesteśmy tutaj dwaj jako przykłady teizmu i ateiz
                                  > mu. Proponuję porównać następujące nasze cechy charakteru (zachowania się tutaj
                                  > ):

                                  Przestań się porównywać z innymi.

                                  > > Każdy człowiek ma swój własny potencjał, ale nikt się nie rodzi z wiedzą.
                                  >
                                  > Ale każdy człowiek rodzi się z ciekawością świata, chęcią jego poznawania, logi
                                  > cznego myślenia (co z czego wynika i dlaczego), a dopiero później inni robią go
                                  > umysłowym niewolnikiem wyznającym jedna ideę i uczą agresji używanej do jej ob
                                  > rony.

                                  Hmmm, a kapitalizm? Robią Cię niewolnikiem "osiągnięć i sukcesów", w telewizji mantra kasa kasa kasa, robisz jak wół, biegasz za pieniądzem i okazjami do rozwoju, zmian, dynamiki, płacisz ogromne podatki, walczysz z niezadowoleniem niskich osiągnięć bądź próżnej satysfakcji, a w środku zżera pustka.
                                  Później okazuje się że było tak dobrze, aż wszyscy przedobrzyli i z różowej bańki mydlanej nagle pojawił się kryzys światowy, czyli dobry moment na wojnę z arabami.

                                  Nie wypadłeś jeszcze z tej hipnozy?

                                  > Zrozumiałem, że uważasz iż ja czegoś nie rozumiem. No to dokończ - czego nie ro
                                  > zumiem?

                                  Że tak długo jak będziesz tą rozmowę traktował jak rywalizację, nie będzie w niej nic z sensem.

                                  > A ja już przeglądam te wątek i przyjrzę się Twoim wypowiedziom. Masz tutaj jesz
                                  > cze kilka zaległych pytań, na które mi nie odpowiedziałeś. Kiedy to zrobisz? Na
                                  > razie moja ocena jest taka: brak odpowiedzi to unik lub brak wiedzy. A może je
                                  > st jakaś trzecia możliwość? :) Jaka?

                                  Taka że jesteś niewyżyty w dyskusjach, a ja już się nimi zamuliłem.
                                  • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 01.10.12, 23:03
                                    lifeisaparadox napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > > Nom, Breivik zwrócił uwagę wielu ludzi na kraje skandynawskie,
                                    > > > przede wszystkim Norwegię.
                                    > >
                                    > > Zwróć uwagę na kraje, ludzi tam żyjących,
                                    > > poziom ich życia, kultury, wykształcenie, a nie na psychopatę,
                                    > > których pełno jest na całym świecie. W katolickiej Polsce
                                    > > psychopata "wkurzony" polityką (to podobnie jak Breivik) zabił
                                    > > człowieka w Łodzi.
                                    >
                                    > Policz ilość trupów?

                                    Po co? Czy mam rozpaczać, że Polski nie było stać na aż takiego psychopatę? chcesz się licytować? To powiem tak:

                                    Od pierwszych jaskiniowców religie zawsze rządziły niemal wszystkimi ludźmi. To miliardy istnień. Ten gigantyczny tłum wierców ma na sumieniu wszystkie trupy, jakie się w historii ludzkości pojawiły. WSZYSTKIE, bo może bez religii mieliby inne, bardziej humanistyczne motywacje i świat działałby inaczej. To jest konto religii.

                                    Czy policzyłeś już trupy? Ile Ci wyszło? Ile trupów było w Ulsterze? A w Srebrenicy? W środku cywilizowanej Europy, watahy opętanych religijną gorączką mordowały jak najgorsze bestie. I nadal mordują w Ulsterze, bo głównym motywem jest religia. A religijni samobójcy w samolotach lecących na WTC i Pentagon? To też bóg i taka sama nienawiść bezpośrednio z niego wynikająca. A te trupy, które teraz oburzeni obrażaniem Mahometa islamiści dodają do bilansu? Czy to jest religia, czy nie jest? Co ona zrobiła z mózgami szaleńców biegających z kałachem po ulicach, gwałcących, kamieniujących, szczujących, a także tych ze zdegenerowanymi mózgami, którzy USPRAWIEDLIWIAJĄ I BRONIĄ pedofilów w sutannach. Jak religia zmienia sposób patrzenia, że księżom się wybacza i pozwala na bezkarne dewiacje wobec bezbronnych dzieci?

                                    Czy to ma być źródło moralności, wzór dla ludzkości?

                                    Trupy już pewnie policzyłeś, a teraz policz tych, którzy niewłaściwie myślą, w których umysłach logika przestała działać, którzy jak cyborgi wykonują tylko jedno zadanie - ochraniają organizację religijną. Policzyłeś? Ile Ci wyszło?

                                    > Może to tak jak zarobki w Norwegii, skuteczność
                                    > psychopatycznych morderców wzrasta?

                                    Wybacz, bez sensu...

                                    > > Powtarzam pytanie, bo było za trudne i nie pojąłeś jego prostej treści: w
                                    > czym
                                    > > ludzie żyjący w Skandynawii, w dużym stopniu niewierzący w religijne gusł
                                    > a i ni
                                    > > e bojący się (jak Ty) kary boskiej, tworzą gorszy system społeczny?
                                    >
                                    > Teraz to mnie obrażasz że czegoś nie pojąłem.

                                    Bo nie pojąłeś i nadal piszesz bzdury.

                                    > Jak mam się odnosić do takiego um
                                    > niejszającego mi osobnika inaczej jak zignorować?

                                    Odejść. :) I nie wracać.

                                    > Oddać tym samym, umniejszyć Tobie? Nie czerpię satysfakcji z szarpania się z ki
                                    > mś na jego poziomie.

                                    Znajdź takie miejsce, w którym czegoś nie zrozumiem, to dostaniesz prawo do napisania analogicznego zdania. ;) Najpierw znajdź.

                                    > Jak to mówią, głupi ściągnie cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

                                    Mnie nie uda Ci się sprowokować. Każde napisane tu słowo potrafię uzasadnić.

                                    > Ups, właśnie ci umniejszyłem.

                                    Nie. Próbowałeś. :) Jeśli ja coś piszę, to jest to solidnie uargumentowane. U Ciebie widać obelgi bez żadnego argumentu. Twoje działanie może co najwyżej rozśmieszyć.

                                    Dla mnie liczą się tylko argumenty.

                                    > > Poza tym trzeba by wziąć rozwód z logiką,
                                    > > by zobaczyć analogię, którą Ty tu podsuwasz.
                                    >
                                    > Nawet elektrowstrząsy nie pomogą Ci odkryć,
                                    > że już dawno logikę zamieniłeś na anty-logikę.

                                    jakaś dziwna teza, ale znów bez dowodu na prawdziwość. Podaj jakiś antyargument. :) Przetestujemy go.

                                    > > Co ma Breivik do braku wiary?
                                    >
                                    > Takie luźne skojarzenie. Może gdyby czymś innym nasiąknął...

                                    No widzisz. Nie ARGUMENT tylko luźne skojarzenie. I znów się rypło. :) Takie są te Twoje tezy.

                                    > > > Ja się niczego takiego nie boję,
                                    > >
                                    > > Ateizmu czyli braku wiary też nie? :)
                                    >
                                    > Raczej ostatnią rzeczą na tym świecie która pozbawiła
                                    > by mnie wiary będzie jakikolwiek ateista.

                                    A czy ja Cię chcę pozbawiać rozkoszy obcowania z "wiarą"? :)

                                    > > No to konkretnie: czego innego niż "takiego"
                                    > > się boisz i uzasadnij dlaczego się tego boisz. ;)
                                    >
                                    > O ten świat się boję,

                                    Świat to także ja. I ja Ci mówię - potrafię sam wybrać. Nie narzucaj mi tego, co wynika z twoich urojeń o posiadaniu jedynej recepty dla ludzkości.

                                    > jak widzę do czego bezwiednie zmierza to mogę tylko wierzyć
                                    > w szatana bo inaczej musiał bym przyjąć naprawdę przykre
                                    > wnioski na temat swojego gatunku i tłumaczyć to sobie
                                    > "genem autodestrukcji" czy jakimś innym porównaniem.
                                    > Tak to przynajmniej mam to wszystko ułożone w całość
                                    > w stabilnej i przekonującej mnie postaci.

                                    Religie nie dały ludzkości DOTĄD nic i wystarczy.

                                    > Co nie sprawia że się mniej boję.

                                    :)

                                    > > > nie twierdzę że istnieje coś
                                    > > > co robi każdego człowieka chodzącym ideałem,
                                    > >
                                    > > A więc i religia jest nieidealna. To oczywisty wniosek z Twojej tezy.
                                    >
                                    > Ludzie są bardzo różni, nie pomożesz każdemu.

                                    Powtarzam - znów nie rozumiesz? :) - religia nie jest idealna. To TWÓJ wniosek. I nie wpychaj tego nieidealnego chłamu na siłę innym.

                                    > > A teraz udowodnij, że brak religii jest szkodliwy tak,
                                    > > jak to sugerowałeś.
                                    >
                                    > Religia wprowadza ład i porządek w doświadczeniach człowieka,

                                    W przypadku radykalnych religiantów też wprowadza? ;)

                                    > daje inspirację,

                                    Do mordowania? ;) Do nienawiści? Do agresji? Dlaczego jesteś na tym forum taki agresywny? To sprawa religii? :)

                                    > poczucie jedności i wspólnoty,

                                    A ja BEZ RELIGII też czuję się członkiem wielkiej ludzkiej rodziny. I nikogo nie nienawidzę, nawet Ciebie, ofiary indoktrynacji religijnej.

                                    > jest czymś co łączy ludzi i umacnia w życiu, pom
                                    > aga przejść trudne chwile i zdarzenia o wiele lepiej.

                                    W czym Ci pomóc?

                                    > Do czego brak czegoś takiego może prowadzić?

                                    Czego u mnie nie ma? Jest wszystko i jeszcze więcej.

                                    > > Czekam na dowód, że ludzie niewierzący są gorsi od wierzących.
                                    >
                                    > Nie ma ludzi gorszych.

                                    Przecież piszesz, że BRAK religii może do CZEGOŚ (złego?) prowadzić. Czy bez religii ludzie są gorsi?

                                    > Ktoś się może do czegoś po prostu nie nadawać, albo mieć po prostu taki okres w
                                    > życiu, ale o ile nie czyni krzywdy drugiemu, to ok.

                                    Nie wierzę i nie czynię krzywdy. DO CZEGO TO MOŻE PROWADZIĆ. ODPOWIEDZ! :)))

                                    c.d.n.
                                    • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 2 01.10.12, 23:05
                                      c.d.

                                      > > Zresztą, po co sięgać daleko. Jesteśmy tutaj dwaj
                                      > > jako przykłady teizmu i ateizmu. Proponuję porównać
                                      > > następujące nasze cechy charakteru (zachowania się tutaj):
                                      >
                                      > Przestań się porównywać z innymi.

                                      Boisz się, że porównanie wypadnie negatywnie dla Ciebie? :) Twoja rejterada to logiczny wniosek, że nie jestem w niczym gorszy od Ciebie - ja, przykładowy ateista, od Ciebie, przykładowego teisty. I straciłeś prawo do wygłaszania tez sprzecznych z powyższą.

                                      Amen. :)

                                      > > > Każdy człowiek ma swój własny potencjał,
                                      > > > ale nikt się nie rodzi z wiedzą.

                                      > > Ale każdy człowiek rodzi się z ciekawością świata,
                                      > > chęcią jego poznawania, logicznego myślenia
                                      > > (co z czego wynika i dlaczego), a dopiero później
                                      > > inni robią go umysłowym niewolnikiem wyznającym
                                      > > jedną ideę i uczą agresji używanej do jej obrony.
                                      >
                                      > Hmmm, a kapitalizm?

                                      Kapitalizm to ustrój społeczny, to system, jeden z wielu. Co kapitalizm?

                                      > Robią Cię niewolnikiem "osiągnięć i sukcesów", w telewizji
                                      > mantra kasa kasa kasa,

                                      A Watykan? Kasa, kasa, kasa – złoto, ceremonie… A biskupi? A plebanie? Która jest biedna i zaniedbana? Ile samochodów mają księża? I te śluby ubóstwa. BZDURA, BEŁKOT dla naiwnych. Obłuda.

                                      > robisz jak wół, biegasz za pieniądzem i okazjami do rozw
                                      > oju, zmian, dynamiki, płacisz ogromne podatki, walczysz z niezadowoleniem niski
                                      > ch osiągnięć bądź próżnej satysfakcji, a w środku zżera pustka.

                                      Mnie nie zżera. :) Świat jest piękny, a ja kocham wszystkich ludzi, zwierzątka i roślinki. Gdzie tu widzisz pustkę? Puści są ci, co chodzą do kościoła, knują i spowiadają się i znów od początku.

                                      > Później okazuje się że było tak dobrze, aż wszyscy przedobrzyli i z różowej bań
                                      > ki mydlanej nagle pojawił się kryzys światowy, czyli dobry moment na wojnę z ar
                                      > abami.

                                      Całym światem, miliardami ludzi rządzą religie i bogowie. Ten sam chłam. I nic w niego nie wynika. Opium dla ludu. Chocholi taniec. Żadnych wartości humanistycznych, tylko to zabieganie o miejsce w niebiesiech.

                                      > Nie wypadłeś jeszcze z tej hipnozy?

                                      Czy możesz podać jakieś szczegóły o moim stanie psychicznym? :)

                                      > > Zrozumiałem, że uważasz iż ja czegoś nie rozumiem.
                                      > > No to dokończ - czego nie ro umiem?
                                      >
                                      > Że tak długo jak będziesz tą rozmowę traktował jak rywalizację,
                                      > nie będzie w niej nic z sensem.

                                      To rozmowa o religijnym chłamie, bo to forum religijne.

                                      > > A ja już przeglądam te wątek i przyjrzę się
                                      > > Twoim wypowiedziom. Masz tutaj jeszcze
                                      > > kilka zaległych pytań, na które mi nie odpowiedziałeś.
                                      > > Kiedy to zrobisz?

                                      > Taka że jesteś niewyżyty w dyskusjach, a ja już się nimi zamuliłem.

                                      Nie masz argumentów. :) Religia ich nie ma. Nie wiesz, co powiedzieć. I dlatego się „zamulasz”.
                                    • grzeg34 Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 09:35
                                      grgkh napisał:

                                      > Czy policzyłeś już trupy? Ile Ci wyszło? Ile trupów było w Ulsterze? A w Srebre
                                      > nicy? W środku cywilizowanej Europy, watahy opętanych religijną gorączką mordow
                                      > ały jak najgorsze bestie. I nadal mordują w Ulsterze, bo głównym motywem jest r
                                      > eligia. A religijni samobójcy w samolotach lecących na WTC i Pentagon? To też b
                                      > óg i taka sama nienawiść bezpośrednio z niego wynikająca. A te trupy, które ter
                                      > az oburzeni obrażaniem Mahometa islamiści dodają do bilansu?

                                      Czemu z premedytacją siejesz zamęt?
                                      Dlaczego walkę o wolność i niezależność różnych odmiennych kulturowo i historycznie grup etnicznych, walczących w desperacki sposób o swoje miejsce w tym coraz bardziej ekspansywnym świecie, z taką beztroską określasz jako t.z. "wojny religijne"?
                                      • kolter-xl Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 09:38
                                        grzeg34 napisał:
                                        > Czemu z premedytacją siejesz zamęt?

                                        ???


                                        > Dlaczego walkę o wolność i niezależność różnych odmiennych kulturowo i historyc
                                        > znie grup etnicznych, walczących w desperacki sposób o swoje miejsce w tym cora
                                        > z bardziej ekspansywnym świecie, z taką beztroską określasz jako t.z. "wojny religijne"?

                                        No a czemu tymi wojnami rządzi religia ??
                                        • grzeg34 Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 09:55
                                          kolter-xl napisał:

                                          > No a czemu tymi wojnami rządzi religia ??

                                          Jak coś takiego jak religia może rządzić jakąkolwiek wojną?
                                          Wzniecają i podsycają wojny zawsze konkretni ludzie, którzy nie cofną się przed niczym, aby zrealizować swoje prywatne cele. Potrafią wykorzystać wszystko co nawinie się im pod rękę, aby dopiąć swojego egoistycznego celu. Potrafią dzieci przywiązać do armat, czy przyszyć do swoich sztandarów, w moralnie bezprawny sposób, szczytne hasła jakiejś idei, czy religii...
                                          • kolter-xl Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 10:04
                                            grzeg34 napisał:

                                            > kolter-xl napisał:
                                            >
                                            > > No a czemu tymi wojnami rządzi religia ??
                                            >
                                            > Jak coś takiego jak religia może rządzić jakąkolwiek wojną?

                                            Ci z 11 września 2001 roku nie mieli pod wpływem swoich duchownych nadziei ze w raju stada dziewic będą z nimi wieczność kopulowały ??

                                            > Wzniecają i podsycają wojny zawsze konkretni ludzie, którzy nie cofną się przed
                                            > niczym, aby zrealizować swoje prywatne cele.

                                            No Bin Laden fanatyk z mordą pełna Allaha.

                                            Potrafią wykorzystać wszystko co
                                            > nawinie się im pod rękę, aby dopiąć swojego egoistycznego celu. Potrafią dzieci
                                            > przywiązać do armat, czy przyszyć do swoich sztandarów, w moralnie bezprawny s
                                            > posób, szczytne hasła jakiejś idei, czy religii...

                                            Lub wzywać na wojnę a tych co odmówili ekskomunikować czyli de facto zniszczyć;

                                            " X. O podejmujących wyprawę do Jerozolimy lub do Hiszpanii

                                            Tym, którzy wyruszają do Jerozolimy i udzielają skutecznej pomocy dla obrony ludu chrześcijańskiego i walki z tyranią niewiernych, darowujemy odpuszczenie grzechów oraz, jak to zostało postanowione przez pana naszego papieża Urbana [II], bierzemy ich domy, rodziny i wszystkie dobra pod opiekę świętego Piotra i Kościoła rzymskiego. A zatem ktokolwiek ośmieliłby się trwonić te majątki albo grabić podczas ich pielgrzymowania, będzie ukarany ekskomuniką. Mocą naszej władzy apostolskiej polecamy, ażeby ci, którzy umieścili na swoich płaszczach krzyże z zamiarem udania się do Jerozolimy albo do Hiszpanii, a potem zrezygnowali, muszą na nowo podjąć krzyż i udać się w ową podróż w czasie od najbliższej Wielkanocy do następnej. W innym przypadku zabraniamy im od tego momentu wstępu do kościoła i na mocy interdyktu pozbawiamy wszystkie ich ziemie świętych czynności kościelnych z wyjątkiem chrztu dzieci i [sakramentu] pokuty umierających."

                                            Sobór Laterański I
                                            • grzeg34 Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 10:49
                                              kolter-xl napisał:

                                              > Ci z 11 września 2001 roku nie mieli pod wpływem swoich duchownych nadziei ze w
                                              > raju stada dziewic będą z nimi wieczność kopulowały ??

                                              Rzeczywistość jest względna, tym bardziej t.z. wiara...
                                              Jakakolwiek wartość jest względna i zależna od indywidualnego punktu widzenia, np. wartość złota...
                                              Ci ludzie byli żołnierzami, wojskową elitą tamtej kultury, którzy odbyli elitarne szkolenia, nie tylko w zakresie obsługi broni, urządzeń, czy samolotów, ale także zostali poddani specjalistycznej obróbce psychologiczno-psychicznej (metoda stara, ale dosyć skuteczna)...
                                              Analogiczne metody nie były i nie są obce żadnej rami świata...
                                              Powiem więcej, armie t.z. krajów zachodu o wiele bardziej specjalizują się w psychologiczno-psychicznych szkoleniach swoich żołnierzy, w celu wyeliminowania czynnika zwanego "ludzką słabością", przy wykonywaniu rozkazów ...

                                              > No Bin Laden fanatyk z mordą pełna Allaha.

                                              Dla nas Bin Laden jest mordercą, a dla wielu Arabów jest odpowiednikiem Kościuszki...

                                              > Lub wzywać na wojnę a tych co odmówili ekskomunikować czyli de facto zniszczyć;

                                              Każdy przywódca desperackich ruchów narodowo-wyzwoleńczych stara się zmobilizować swoich rodaków w każdy dostępny mu sposób...

                                              > " X. O podejmujących wyprawę do Jerozolimy lub do Hiszpanii
                                              ...
                                              > Sobór Laterański I

                                              Cóż polityka, zawsze właziła, włazi i będzie włazić wszędzie...
                                              • kolter-xl Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 11:37
                                                grzeg34 napisał:

                                                > kolter-xl napisał:

                                                > Rzeczywistość jest względna, tym bardziej t.z. wiara...
                                                > Jakakolwiek wartość jest względna i zależna od indywidualnego punktu widzenia,
                                                > np. wartość złota...

                                                Nie mlaskaj żałośnie , stado nawiedzonych zindoktrynowanych religijnie durni porwało samoloty .

                                                > Ci ludzie byli żołnierzami, wojskową elitą tamtej kultury, którzy odbyli elitar
                                                > ne szkolenia, nie tylko w zakresie obsługi broni, urządzeń, czy samolotów, ale
                                                > także zostali poddani specjalistycznej obróbce psychologiczno-psychicznej (meto
                                                > da stara, ale dosyć skuteczna)...

                                                Silna motywacja wiarą w wieczny raj ?? to dział tylko na nawiedzonego oszołoma religijnego .

                                                > Analogiczne metody nie były i nie są obce żadnej rami świata...

                                                Akurat olewam to tu mowa o religijnej nienawiści .Zresztą czemu zachodni żołnierze nie popełniali masowych samobójstw. czyżby inny rodzaj indoktrynacji ??
                                                Czy może wiara ludzi z zachodu nie pozwala na samobójstwa ??

                                                > Powiem więcej, armie t.z. krajów zachodu o wiele bardziej specjalizują się w ps
                                                > ychologiczno-psychicznych szkoleniach swoich żołnierzy, w celu wyeliminowania c
                                                > zynnika zwanego "ludzką słabością", przy wykonywaniu rozkazów ...

                                                Nikt im nie nakazuje ostatniej kuli sobie samemu w łeb !!

                                                > > No Bin Laden fanatyk z mordą pełna Allaha.
                                                >
                                                > Dla nas Bin Laden jest mordercą, a dla wielu Arabów jest odpowiednikiem Kościuszki...

                                                Zwichrowana religia zbudowana na wierze w tego samego boga którego tak wychwalał Jezus .

                                                > > Lub wzywać na wojnę a tych co odmówili ekskomunikować czyli de facto znis
                                                > zczyć;
                                                >
                                                > Każdy przywódca desperackich ruchów narodowo-wyzwoleńczych stara się zmobilizow
                                                > ać swoich rodaków w każdy dostępny mu sposób...

                                                Ten który miał głosić miłość bliźniego , wyklinający tego co na wojnę nie chciał iść ? Grzeniu nawet ty nie jesteś takim idiotą żeby z tym polemizować :))

                                                > > " X. O podejmujących wyprawę do Jerozolimy lub do Hiszpanii
                                                > ...
                                                > > Sobór Laterański I
                                                >
                                                > Cóż polityka, zawsze właziła, włazi i będzie włazić wszędzie...

                                                No tak wikariusz Jezusa na wojnę wzywa :)))))
                                                • grzeg34 Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 12:28
                                                  kolter-xl napisał:

                                                  > Nie mlaskaj żałośnie , stado nawiedzonych zindoktrynowanych religijnie durni po
                                                  > rwało samoloty .

                                                  Jesteś wzorowym uczniem i głosicielem bush'owskej wersji wydarzeń...

                                                  > Silna motywacja wiarą w wieczny raj ?? to dział tylko na nawiedzonego oszołoma
                                                  > religijnego .

                                                  Odpowiednimi metodami człowieka można zmotywować do każdego działania, nawet w imię miłości do ojczyzny i t.p.

                                                  > Akurat olewam to tu mowa o religijnej nienawiści .Zresztą czemu zachodni żołnie
                                                  > rze nie popełniali masowych samobójstw. czyżby inny rodzaj indoktrynacji ??
                                                  > Czy może wiara ludzi z zachodu nie pozwala na samobójstwa ??

                                                  > Nikt im nie nakazuje ostatniej kuli sobie samemu w łeb !!

                                                  Co ty wiesz o służbach specjalnych?

                                                  > Zwichrowana religia zbudowana na wierze w tego samego boga którego tak wychwala
                                                  > ł Jezus .

                                                  Zwichrowany jest cały ten świat ...
                                                  Ideałem jest symetria, jednakże każdy obiekt w otaczającym nas wszechświecie, w większym, lub mniejszym stopniu odbiega od niej...
                                                  • kolter-xl Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 12:33
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    >
                                                    > Jesteś wzorowym uczniem i głosicielem bush'owskej wersji wydarzeń...

                                                    Jak rozumiem to sami amerykanie porwali samoloty , pyski uprzednio pastą do butów smarując ??

                                                    Odpowiednimi metodami człowieka można zmotywować do każdego działania, nawet w
                                                    > imię miłości do ojczyzny i t.p.

                                                    To tez religia , oszołomienie .

                                                    > Co ty wiesz o służbach specjalnych?

                                                    Pewno oglądałem w TV o nich te same programy co ty .

                                                    Zwichrowany jest cały ten świat ...

                                                    Skoro ponad 90 % ludzi podaje się z wierzących , nie może być inaczej.

                                                    > Ideałem jest symetria, jednakże każdy obiekt w otaczającym nas wszechświecie, w
                                                    > większym, lub mniejszym stopniu odbiega od niej...

                                                    Grzeniu nie pasują ci te wywody , nie jesteś orłem nie wysilaj się .
                                                  • grzeg34 Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 12:50
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > grzeg34 napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Jesteś wzorowym uczniem i głosicielem bush'owskej wersji wydarzeń...
                                                    >
                                                    > Jak rozumiem to sami amerykanie porwali samoloty , pyski uprzednio pastą do but
                                                    > ów smarując ??

                                                    Jest wiele teorii spiskowych na ten temat, niektóre nawet wydają się ciekawe, jednakże ja w takich konkretnych i bardzo poważnych sytuacjach staram się nie wychodzić poza ogólnie znane i dostępne fakty. Jedynie czym mogę odbiegać od innych, to próba spojrzenia (być może nieudolna) przez pryzmat obiektywizmu i względności danej sytuacji...
                                                  • kolter-xl Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 13:11
                                                    grzeg34 napisał:


                                                    >
                                                    > Jest wiele teorii spiskowych na ten temat, niektóre nawet wydają się ciekawe, j
                                                    > ednakże ja w takich konkretnych i bardzo poważnych sytuacjach staram się nie wy
                                                    > chodzić poza ogólnie znane i dostępne fakty. Jedynie czym mogę odbiegać od inny
                                                    > ch, to próba spojrzenia (być może nieudolna) przez pryzmat obiektywizmu i wzglę
                                                    > dności danej sytuacji...

                                                    Problem w tym ze gdyby Bush wywołał ten konflikt dla zaspokojenia interesu przemysłu zbrojeniowego , to musiało by w tym brać dużooo ludzi i wyszło by to na jaw ze to spisek amerykanów .Więc ochłoń i uwierz ze arab milioner miał środki na to żeby swojego wroga upokorzyć
                                                  • grzeg34 Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 13:23
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > Problem w tym ze gdyby Bush wywołał ten konflikt dla zaspokojenia interesu prz
                                                    > emysłu zbrojeniowego , to musiało by w tym brać dużooo ludzi i wyszło by to na
                                                    > jaw ze to spisek amerykanów .Więc ochłoń i uwierz ze arab milioner miał środki
                                                    > na to żeby swojego wroga upokorzyć

                                                    Nadmieniłeś tu jedną z wielu takich teorii spiskowych, która w gruncie rzeczy niczym więcej nie jest...
                                                    Ja raczej unikam takich "szerokich" dywagacji, uważam jedynie, że to była akcja dywersyjna służb specjalnych, walczącej o niepodległość i niezależność, obcej nam kulturowo i obyczajowo grupy etnicznej...
                                                  • kolter-xl Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 14:18
                                                    grzeg34 napisał:
                                                    > Nadmieniłeś tu jedną z wielu takich teorii spiskowych, która w gruncie rzeczy n
                                                    > iczym więcej nie jest...
                                                    > Ja raczej unikam takich "szerokich" dywagacji, uważam jedynie, że to była akcja
                                                    > dywersyjna służb specjalnych, walczącej o niepodległość i niezależność, obcej
                                                    > nam kulturowo i obyczajowo grupy etnicznej...

                                                    Nie pij do południa .
                                                  • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 16:19
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > kolter-xl napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie mlaskaj żałośnie , stado nawiedzonych
                                                    > > zindoktrynowanych religijnie durni porwało samoloty .
                                                    >
                                                    > Jesteś wzorowym uczniem i głosicielem bush'owskej wersji wydarzeń...

                                                    Ależ to sama al-kaida chełpiła się skutecznością swego działania.

                                                    > > Silna motywacja wiarą w wieczny raj ??
                                                    > > to dział tylko na nawiedzonego oszołoma
                                                    > > religijnego .
                                                    >
                                                    > Odpowiednimi metodami człowieka można zmotywować
                                                    > do każdego działania, nawet w imię miłości do ojczyzny i t.p.

                                                    To też, ale najskuteczniej działa egoistyczna perspektywa nagrody wieczności u boku boga.

                                                    > > Zwichrowana religia zbudowana na wierze w tego
                                                    > > samego boga którego tak wychwalał Jezus .
                                                    >
                                                    > Zwichrowany jest cały ten świat ...

                                                    Świat jest jaki jest i go nie zmienisz. Ale możesz wybrać pomiędzy prawdą o nim lub oszukiwaniem innych, żeby ich wykorzystać dla swojej wygody.

                                                    > Ideałem jest symetria, jednakże każdy
                                                    > obiekt w otaczającym nas wszechświecie, w
                                                    > większym, lub mniejszym stopniu odbiega od niej...

                                                    ???
                                                  • grzeg34 Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 16:34
                                                    grgkh napisał:

                                                    > > Ideałem jest symetria, jednakże każdy
                                                    > > obiekt w otaczającym nas wszechświecie, w
                                                    > > większym, lub mniejszym stopniu odbiega od niej...
                                                    >
                                                    > ???
                                                    >

                                                    "Na początku wszystkie oddziaływania, z wyjątkiem grawitacyjnego, czyli elektromagnetyczne, słabe i silne miały jednakowe znaczenie i były nieodróżnialne. Między tymi oddziaływaniami występowała symetria. Ten okres nazywa się wielką unifikacją. Symetria została złamana w chwili 10-35 sekundy, kiedy temperatura spadła do wartości 1028 kelwinów. Oddziaływanie silne oddzieliło się wtedy od oddziaływania słabego i elektromagnetycznego, a jego moc zaczęła przewyższać moc dwóch pozostałych, jak ma to miejsce i dzisiaj."

                                                    www.fizyka.net.pl/index.html?menu_file=astronomia%2Fm_astronomia.html&former_url=http%3A%2F%2Fwww.fizyka.net.pl%2Fastronomia%2Fastronomia_k2.html
                                                    autodafe.salon24.pl/64934,symetrie-i-lamanie-symetrii-jako-osnowa-wszechswiata
                                                  • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 17:17
                                                    Ale ja dalej nie rozumiem. Teraz już podwójnie:

                                                    1) co to ma do sprawy? (nie widzę związku)

                                                    2) dlaczego uważa się, że "symetria istniała", a potem już jej "nie było"? :))) (mówię to całkowicie poważnie, a zastrzeżenie dotyczy interpretacji logicznej definicji)
                                              • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 16:12
                                                grzeg34 napisał:

                                                > Cóż polityka, zawsze właziła, włazi i będzie włazić wszędzie...

                                                Religijna władza politykom dogadza. :) Gdyby nie było takich, jak religijne, uzależnień umysłów, o ile trudniej byłoby manipulować ludźmi. A może nie byłoby to w tej skali w ogóle możliwe?
                                                • grzeg34 Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 16:28
                                                  grgkh napisał:

                                                  > grzeg34 napisał:
                                                  >
                                                  > > Cóż polityka, zawsze właziła, włazi i będzie włazić wszędzie...
                                                  >
                                                  > Religijna władza politykom dogadza. :) Gdyby nie było takich, jak religijne, uz
                                                  > ależnień umysłów, o ile trudniej byłoby manipulować ludźmi. A może nie byłoby t
                                                  > o w tej skali w ogóle możliwe?

                                                  Religia, jako narzędzie manipulacji, już nie jest atrakcyjna dla zachłannych egoistycznych karierowiczów, ponieważ odkryto nowe, o wiele bardziej wydajne systemy i mechanizmy manipulacji, chociażby konsumpcjonistyczny materializm i naukowy-marketing...
                                                  • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 23:20
                                                    grzeg34 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > grzeg34 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Cóż polityka, zawsze właziła, włazi i będzie włazić wszędzie...
                                                    > >
                                                    > > Religijna władza politykom dogadza. :) Gdyby nie było takich, jak religij
                                                    > ne, uz
                                                    > > ależnień umysłów, o ile trudniej byłoby manipulować ludźmi. A może nie by
                                                    > łoby t
                                                    > > o w tej skali w ogóle możliwe?
                                                    >
                                                    > Religia, jako narzędzie manipulacji, już nie jest atrakcyjna dla zachłannych eg
                                                    > oistycznych karierowiczów, ponieważ odkryto nowe, o wiele bardziej wydajne syst
                                                    > emy i mechanizmy manipulacji, chociażby konsumpcjonistyczny materializm i nauko
                                                    > wy-marketing...

                                                    Bzdury piszesz. Nic bardziej nie uzależnia od siebie niż idea religijna. Żadna idea nie obiecuje tak wiele jak religijna. I żadna nie rządzi ludzkością (w różnych wariantach) od samego początku do teraz.

                                                    A materialistyczny konsumpcjonizm i marketing to bardzo dawny wynalazek, od zawsze stosowany przez religie - patrz na spowiedź, sakramenty i całość teologicznego bełkotu, który mimo jego miałkości wciąż służy jako karma dla otępionych indoktrynacją.
                                          • pvf Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 10:39
                                            grzeg34 napisał:

                                            > Jak coś takiego jak religia może rządzić jakąkolwiek wojną?

                                            "Oberkommando der Wehrmacht do dowódców armii Nord i Sud.

                                            Odczytać przed frontami kompanii w dniu 31 sierpnia.

                                            Z woli Fuhrera, Adolfa Hitlera, dwa miliony najlepszych w świecie żołnierzy, lotników i marynarzy stoją pod bronią aby rozprawić się z tymi, którzy stanęli na naszej odwiecznej drodze i usiłują wstrzymać spełnienie powołań, które narodowi niemieckiemu dyktuje Bóg.(...)"
                                            • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 16:08
                                              Wspaniały cytat. :)
                                              • grzeg34 Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 16:17
                                                grgkh napisał:

                                                > Wspaniały cytat. :)
                                                >

                                                W jakiego boga wierzył Hitler?

                                                forum.gazeta.pl/forum/w,721,138043379,138383313,W_jakiego_boga_wierzyl_Hitler_.html
                                                • pvf Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 19:17
                                                  grzeg34 napisał:

                                                  > W jakiego boga wierzył Hitler?
                                                  >
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,721,138043379,138383313,W_jakiego_boga_wierzyl_Hitler_.html

                                                  Ja tam się na religijnym bełkocie nie znam więc sam sobie odpowiedz na swoje pytanie po przeczytaniu słów jakie Hitler wygłosił w 1922 roku:

                                                  "Moje uczucia jako chrześcijanina wiodą mnie do mojego Pana i Zbawcy, w którym dostrzegam wielkiego wojownika. Wiodą mnie ku człowiekowi, który — choć samotny i otoczony kilkoma zaledwie uczniami — rozpoznał, czym są Żydzi i wezwał ludzi do walki z nimi. Człowieka, który — na Boga — wielkość swą okazał, nie cierpiąc, ale walcząc. Z bezgraniczną miłością jako człowiek i chrześcijanin czytam te słowa Pisma, które ukazują Pana w całej Jego potędze, gdy wreszcie powstał i biczem wygnał ze świątyni całe to plemię żmijowe. Jakże wspaniała była Jego walka o świat wolny od żydowskiej trucizny. Dziś, po dwóch tysiącach lat, w najgłębszych porywach mego serca z niezgłębioną pewnością wiem, iż właśnie po to On przelał swą krew na Krzyżu. Jako chrześcijanin nie mogę pozwolić się oszukiwać. Jako chrześcijanin mam obowiązek walczyć o prawdę i sprawiedliwość [...] A jeśli trzeba czegoś jeszcze, by wykazać słuszność naszych działań, to spójrzcie na to, ile wokół nas cierpienia. Jako chrześcijanin mam obowiązki wobec własnego narodu"

                                                  Ponadto zapomniałeś o jeszcze jednym cytacie z "Mein Kampf":

                                                  "I odtąd właśnie uwierzyłem, że działam zgodnie z wolą Wszechmocnego Stwórcy, że broniąc się przed Żydami, spełniam dzieło Boże".

                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,138043379,138394219,Re_W_jakiego_boga_wierzyl_Hitler_.html
                                                • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 23:23
                                                  grzeg34 napisał:

                                                  > grgkh napisał:
                                                  >
                                                  > > Wspaniały cytat. :)
                                                  > >
                                                  >
                                                  > W jakiego boga wierzył Hitler?
                                                  >
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,721,138043379,138383313,W_jakiego_boga_wierzyl_Hitler_.html

                                                  Niech odgadnę Twoją sugestię... w żadnego? To nie była religia?
                                              • pvf Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 19:22
                                                grgkh napisał:

                                                > Wspaniały cytat. :)
                                                >

                                                Dziękuję :)
                                                Zawsze mnie fascynuje, jak religianci "nie zauważają" odwołań do boga u tych, którzy im nie pasują. Ale za to np. Einsteinowi bardzo chętnie przypisują wiarę w boga... Ech, manipulanci parafialni... ;)
                                          • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 16:07
                                            grzeg34 napisał:

                                            > kolter-xl napisał:
                                            >
                                            > > No a czemu tymi wojnami rządzi religia ??
                                            >
                                            > Jak coś takiego jak religia może rządzić jakąkolwiek wojną?

                                            Religia oferuje największą możliwą władzę nad ludzkimi umysłami.

                                            > Wzniecają i podsycają wojny zawsze konkretni ludzie,

                                            Przy pomocy najlepszych narzędzi, a religia do takich należy.

                                            > którzy nie cofną się przed niczym,

                                            Jak Rydzyk lub Kaczyński.

                                            > aby zrealizować swoje prywatne cele. Potrafią wykorzystać wszystko co
                                            > nawinie się im pod rękę, aby dopiąć swojego egoistycznego celu. Potrafią dzieci
                                            > przywiązać do armat, czy przyszyć do swoich sztandarów, w moralnie bezprawny s
                                            > posób, szczytne hasła jakiejś idei, czy religii...

                                            O... zdumiewasz mnie. Ty piszesz takie rzeczy o religii?
                                      • grgkh Re: Nie pomogą Ci uniki - 1 02.10.12, 13:57
                                        grzeg34 napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > Czy policzyłeś już trupy? Ile Ci wyszło? Ile trupów było w Ulsterze? A w
                                        > Srebre
                                        > > nicy? W środku cywilizowanej Europy, watahy opętanych religijną gorączką
                                        > mordow
                                        > > ały jak najgorsze bestie. I nadal mordują w Ulsterze, bo głównym motywem
                                        > jest r
                                        > > eligia. A religijni samobójcy w samolotach lecących na WTC i Pentagon? To
                                        > też b
                                        > > óg i taka sama nienawiść bezpośrednio z niego wynikająca. A te trupy, któ
                                        > re ter
                                        > > az oburzeni obrażaniem Mahometa islamiści dodają do bilansu?
                                        >
                                        > Czemu z premedytacją siejesz zamęt?

                                        Ja sieję zamęt? Udowodnij. ;)

                                        > Dlaczego walkę o wolność i niezależność różnych odmiennych kulturowo i historyc
                                        > znie grup etnicznych, walczących w desperacki sposób o swoje miejsce w tym cora
                                        > z bardziej ekspansywnym świecie, z taką beztroską określasz jako t.z. "wojny re
                                        > ligijne"?

                                        Bo zanim ktoś zacznie walczyć o wolność, wcześniej ktoś (najczęściej) pod wpływem religijnego oszołomienia musiał ją odebrać.

                                        Czy walką o wolność była ludobójcza rzeź mahometan w Srebrenicy? A zamachy na niewinną ludność cywilną w Ulsterze? A zamachy na WTC?

                                        W każdej niemal wojnie wodzowie mówią: bóg jest po NASZEJ stronie i pomoże NAM zwyciężyć. TO JEST MOTYWACJA RELIGIJNA. Tak było od zawsze. Kapłan kropidłem święci narzędzie do zabijania ludzi. Żołnierz dotknięty traumą, bo nie nawykł od urodzenia do zabojania i w myślach DO BOGA udaje się po pociechę. Wszędzie jest jakoś wkręcony bóg. Pełno jest tych religijnych motywacji - w zdobywaniu miejsc w parlamencie, a potem wygłaszaniu bardziej wojowniczych przemówień nawołujących do bitki (patrz przykład Rydzyka, Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta i ich uzaleznienie od religii).

                                        Grzesiu, czego nam trzeba, żeby nie było w ogóle wojen? Potrzebujemy ograniczenia lub granicznie wyeliminowania agresji. Jeśli nikt nie będzie agresorem, to i wojen wyzwoleńczych nie trzeba będzie prowadzić.

                                        A kto lub co wspiera agresorów w tym dziele, jeśli nie dążenie do władzy zaszczepione przez religie, które tworzą kasty wybrańców boga i nędzną resztę, którą wolno zabijać, bo bogu jest ona niemiła? Co, jeśli nie religia, obiecuje nagrodę za agresję?

                                        Religie istnieją od zawsze i od zawsze WSZYSCY niemal im podlegają i choć te religie twierdzą, że tylko one ludziom zrobią dobrze, to ich obecność w żadnym stopniu nie pomaga w zaistnieniu lepszego świata. Nie mogą pomóc? Są nieskuteczne? Ale kłamią, że jest na odwrót.

                                        Religie uczą ludzi bycia niewolnikami (boga), potulności. Czynią tak, bo są NARZĘDZIEM WŁADZY.

                                        A tylko człowiek mądry, logicznie myślący, rozumiejący siebie i świat, a więc raczej niewierzący, może się oprzeć przekształcaniu go w niewolnika. Raz wypleniony aparat takiej władzy nie będzie mógł łatwo w takim gronie wrócić do władzy absolutnej.
                          • kolter-xl Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 18:17
                            lifeisaparadox napisał:

                            > Nie zastanawiasz się co dojdzie do głosu jeśli Kościół i religia upadną?

                            Będzie mniej zgnilizny moralnej .

                            > To co znasz, demokracja, prawo, równość, dobroczynność, pomoc społeczna, to są
                            > wartości chrześcijańskie które zostały tak ujęte w formie systemu w trakcie ewo
                            > lucji ładu i porządku społecznego niosącego maksymalną korzyść dla wszystkich.

                            jaja robisz co ma demokracja do chrześcijaństwa a tym bardziej do katolicyzmu :)))

                            > Wszystko po to, aby zdławić najgorsze ludzkie "czarne strony", nieprawości, krzywdę, deptanie słabszych, sadyzm i okrucieństwo.

                            Ty chyba nie doczytałeś jakie były powody no rewolucji francuskiej :)) było tam też sporo krzywdy jakiej od kleru doznał prosty chłop .

                            > Pomyśl, jako nie wiem, ateista? Do jakich wartości się dokopiesz gdy ci się uda
                            > "obalić system". Do tego nie trzeba nic ponad zwyczajny, przeciętny iloraz int
                            > eligencji.

                            Nareszcie będzie normalnie , zero chciwego beż żadnych zasad moralnych kleru , tylko oczyści to społeczeństwo
                        • grgkh Re: bronić wiary? przecież oni nie wierzą... 01.10.12, 17:46
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > antyklerykałowie NIC NIE MUSZĄ robić!
                          > NIC!
                          > sami się kompromitujecie - kazdego dnia!
                          > jeep

                          Dokładnie tak, to najlepsza dla nich droga do samounicestwienia. :)
                      • hanka78 Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 16:26
                        lifeisaparadox napisał:
                        >
                        > Pewnie zawsze była przekonana że jesteś karą za grzechy, a mogła się przecież z
                        > asłonić depresją poporodową, to ona głupia i głowa w piach.
                        > Tak na marginesie, to w niebie mamuni nie znajdziesz.
                        > Jak za życia, tak na wieki wieków... :)
                        > A Pan Bóg przyglądał się i nic nie robił.
                        > Biedny kotlecik.
                        > Kto się nią bawił jak kotecek złapaną myszeczką??
                        > Kici kici ty masz go teraz w życi!
                        > Entliczek entliczek, na szyi pętliczek, na drzewko wejdziesz i bęc?

                        Gościu chyba masz bardzo poważny problem ...
                        ...ale może zamiast transponować tu na innych swoje przykre doświadczenia, przemyślenia i plany... zgłoś się gdzieś po pomoc.... może jeszcze nie jest za późno...
                        Tylko nie zwlekaj, bo im prędzej się pogodzisz z tym, ze jesteś tylko żałosnym, popapranym pajacem - a nie geniuszem (jak ci się wydaje) tym większa szansa, że ten pętliczek pozostanie w sferze planów - twój wybór...
                        • lifeisaparadox Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 17:42
                          hanka78 napisała:

                          > Gościu chyba masz bardzo poważny problem ...
                          > ...ale może zamiast transponować tu na innych swoje przykre doświadczenia, prze
                          > myślenia i plany... zgłoś się gdzieś po pomoc.... może jeszcze nie jest
                          > za późno...
                          > Tylko nie zwlekaj, bo im prędzej się pogodzisz z tym, ze jesteś tylko żałosnym,
                          > popapranym pajacem - a nie geniuszem (jak ci się wydaje) tym większa szansa, ż
                          > e ten pętliczek pozostanie w sferze planów - twój wybór...

                          Uderz w stół...
                          • grgkh Czekam na odpowiedzi na moje pytania 01.10.12, 17:44
                            Ciągle ich nie widzę. Nie zastąpisz ich bluzgiem.
                            • lifeisaparadox Re: Czekam na odpowiedzi na moje pytania 01.10.12, 18:15
                              No ale gdzie te pytania?
                              Gadałeś coś o obalaniu twojego ateizmu, o którym nie mam bladego pojęcia, może masz jakiegoś bloga na którym są te wszystkie twoje przekonania do których się miałbym rzekomo odnieść?
                              • grgkh Przepisuję je dla Ciebie :) - oto są: 01.10.12, 19:58
                                lifeisaparadox napisał:

                                > No ale gdzie te pytania?

                                Słaby wzrok? Nieumiejętność rozumienia tekstu, na który się pisze odpowiedź? Przekonamy się, bo powiesz nam to sam. A dla mnie to żaden wysiłek, już je dostajesz w pigułce (cytaty i linki, wszystko z tego wątku):

                                (1) Wiara jest PRYWATNA. To Twój prywatny stosunek do pewnej hipotezy.

                                O czym myślisz, gdy piszesz, że chcesz JEJ bronić? Gdzie? W swojej głowie? Czy ktoś się do niej może włamać?


                                (2) A publicznie to czego chcesz bronić? Czy myślisz o dominacji organizacji religijnej i monopolizowaniu myślenia według religijnych schematów? Czy uważasz, że religii (jednej z ideologii) należą się z automatu jakieś przywileje?

                                (3) Zdefiniuj wiarę...

                                (4) Odpowiedz na pytanie: Jeśli nikt nie wchodzi przemocą do Twojego umysłu, to na czym ma polegać obrona wiary, która to wiara jest Twoim prywatnym przekonaniem o prawdziwości jakiejś idei i niczym więcej?

                                (5) > Nie zastanawiasz się co dojdzie do głosu jeśli Kościół i religia upadną?

                                Co dojdzie, bo nie mogę się domyślić. Poprzyj to argumentami.
                                Pytanie precyzujące: Co dojdzie do głosu, gdy religia upadnie oraz co się stało strasznego w tych miejscach, gdzie rola religii bardzo znacznie się zmniejszyła lub w ogóle przestała ona być istotna? Na pewno Ty się zastanawiałeś i wiesz o czym piszesz.

                                (6) > To co znasz, demokracja, prawo, równość, dobroczynność, pomoc społeczna, to są
                                > wartości chrześcijańskie

                                Bzdura. W ten sam sposób zachowują się w naturze także i zwierzęta.
                                Teza upadła, bo zrezygnowałeś z kontrargumentów. Oczekuję jej odwołania przez Ciebie.

                                (7) Chrześcijaństwo ma na sumieniu więcej tortur niż jakakolwiek inna ideologia ponieważ te tortury były zalecane W IMIĘ BOGA. Hitlerowcy też szli do boju z hasłem Gott mit uns. Nie skomentowałeś i oczekuję, że potwierdzisz, że jest to prawda praz odwołania tezy, dla której to zdanie jest odpowiedzią.

                                (8) > Pomyśl, jako nie wiem, ateista? Do jakich wartości się dokopiesz

                                Humanistycznych: Humanizm ewolucyjny - autor Michael Schmidt-Salomon
                                Oczekuję potwierdzenia mojej tezy (nie podałeś kontrargumentów).

                                > Gadałeś coś o obalaniu twojego ateizmu,

                                Ateizm jest BRAKIEM idei. Jak można obalać brak idei? Nic nie "gadałem". Znajdź cytat i link, albo odwołaj to, co tu piszesz.

                                > o którym nie mam bladego pojęcia,

                                Ale jakieś pojęcie to w ogóle masz? To odpowiedz na pytania, które tu widzisz.

                                > może masz jakiegoś bloga na którym
                                > są te wszystkie twoje przekonania do których się
                                > miałbym rzekomo odnieść?

                                Nie mam bloga, nie mam boga. Przychodzę i odchodzę gdzie chcę i kiedy chcę.

                                A teraz skup się i odpowiedz na pytania.
                                • lifeisaparadox Re: Przepisuję je dla Ciebie :) - oto są: 01.10.12, 21:02
                                  grgkh napisał:

                                  > Ateizm jest BRAKIEM idei. Jak można obalać brak idei? Nic nie "gadałem". Znajdź
                                  > cytat i link, albo odwołaj to, co tu piszesz.

                                  Nonteizm jest brakiem idei religijnych, zdaje się ponad 11% ludzi na świecie.
                                  Ateizm jest ideą zwalczania Boga i wartości które się z tym wiążą, a więc jest równy satanizmowi, jest ciężkim grzechem bo zupełnie świadomym i z własnej woli.

                                  Chyba Ci się obozy pomyliły po prostu.

                                  > A teraz skup się i odpowiedz na pytania.

                                  Mówią że nie zadaje się pytań, na które znasz odpowiedź.

                                  Patrz znowu unik.
                                  • grgkh I wygrałem :) 01.10.12, 23:31
                                    lifeisaparadox napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > Ateizm jest BRAKIEM idei. Jak można obalać brak idei?
                                    > > Nic nie "gadałem".
                                    > > Znajdź cytat i link, albo odwołaj to, co tu piszesz.
                                    >
                                    > Nonteizm jest brakiem idei religijnych, zdaje się ponad 11% ludzi na świecie.

                                    Posłuchaj... Podejdź do tego od drugiej strony.

                                    Są ludzie, którzy w swoim myśleniu codziennym IGNORUJĄ boga. Nie wynika z tego i z innych religijnych przyczyn dla nich nic. Można ich nazwać jakkolwiek. JA ICH NAZYWAM ATEISTAMI, bo to słowo jest zbudowane według reguł logicznych języka polskiego - przedrostek a- to opozycja, przeciwieństwo.

                                    Teista wierzy, a ateista NIE wierzy, przy czym niewierzenie nie musi być aktywne. Jeśli nie musi, to dlaczego miałoby takim być? To, że ktoś usłyszawszy treść idei teistycznej pomyśli, że to nieprawda, to tylko jego ocena tezy kogoś, kto być może uwierzył.

                                    Oczywiście religijni "mędrcy" wmówili ludziom, że każdy, kto nie wierzy, MUSI to czynić aktywnie, bo chcieli w ten sposób wskazać wroga, który czyha na nich, wierzących. To stara sztuczka.

                                    > Ateizm jest ideą zwalczania Boga

                                    Sorry, większego idiotyzmu już dawno nie widziałem. Jak można zwalczać boga? To bóg nie może się sam obronić? Przecież tu chodzi wyłącznie o zasięg władzy organizacji religijnej.

                                    To, o czym myślisz, to opór wobec takiej organizacji. Czy ktoś wierzący w innych bożków, siły natury, kosmitów, ale "zwalczający" Twoją organizację i jej ideologię jest ateistą.

                                    My sobie tu rozmawiamy i to nie jest żadna walka. Każdy z nas może sobie w każdej chwili stąd pójść i zachować w mózgu to, co chce. Ja z Tobą walczę? :)

                                    Poza tym może wcale nie jestem ateistą. Może w coś wierzę? Tego się nigdy do końca nie dowiesz.

                                    Skocz do: nawigacji, szukaj

                                    Ateizm
                                    Atom of Atheism-Zanaq.svg
                                    Portal
                                    Koncepcje

                                    Ateizm i religia
                                    Nonteizm • Antyreligia
                                    Antyteizm • Humanizm
                                    Naturalizm metafizyczny
                                    Historia

                                    Historia ateizmu
                                    Oświecenie
                                    Wolnomyślicielstwo
                                    Argumenty

                                    Argumenty ateistów
                                    Przeciwko religii
                                    Krytyka ateizmu
                                    Demografia

                                    Ateizm
                                    Niereligijność
                                    Ateizm państwowy
                                    Dyskryminacja

                                    Ateizm – odrzucenie teizmu[1] lub stanowisko, że bogowie nie istnieją[2]. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw[3]. Słowo ateizm pochodzi od greckiego ἄθεος – ἀ- (a-, “nie”) + θεός (theos, “bóg”). Określenie to było przypisywane każdemu, kogo uznano za wierzącego w fałszywych bogów, nie wierzącego w bogów lub wyznającego doktryny wchodzące w konflikt z ówczesnymi religiami.

                                    > i wartości które się z tym wiążą,

                                    Jakie znów "wartości"? Krucjaty? Hurysy za atak na WTC?

                                    > a więc jest równy satanizmowi, jest ciężkim grzechem
                                    > bo zupełnie świadomym i z własnej woli.

                                    Ble, ble, ble... :)

                                    > Chyba Ci się obozy pomyliły po prostu.

                                    Jakie obozy? ;) Koncentracyjne, które nam zafundowali naziści z Gott mit uns?

                                    > > A teraz skup się i odpowiedz na pytania.
                                    >
                                    > Mówią że nie zadaje się pytań, na które znasz odpowiedź.
                                    >
                                    > Patrz znowu unik.

                                    Patrz, żadnej odpowiedzi, żadnego kontrargumentu, a więc wszystkie moje tezy są prawdziwe.

                                    Hurrra. ;)

                                    Wiedziałem, że tak będzie. Jestem posiadaczem prawdy, a Ty masz sam fałszywy chłam. ;)

                                    Zachowam link do Twojego posta. Ten brak odpowiedzi to potężny argument.

                                    Pa.
                          • hanka78 Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 21:22
                            lifeisaparadox napisał:
                            > Uderz w stół...

                            Ja nie uderze. Ty wal ile chcesz jak ci to pomaga. Byle juz nie glową bo tam juz masz niezlą miazge...
                      • grgkh Katolicka kultura lifeisaparadoxa 01.10.12, 17:33
                        No i sprowadziłeś dyskusję do SWOJEGO poziomu. Chciałeś forum religijnego i sobie go urządzasz, bo na nic innego Cię nie stać. Bronisz wiary? W ten sposób? Żenada.

                        Zadaję Ci pytania i czekam na odpowiedzi. Potrafisz im sprostać, czy przerasta to Twoje możliwości?
                        • lifeisaparadox Re: Katolicka kultura lifeisaparadoxa 01.10.12, 17:52
                          grgkh napisał:

                          > No i sprowadziłeś dyskusję do SWOJEGO poziomu. Chciałeś forum religijnego i sob
                          > ie go urządzasz, bo na nic innego Cię nie stać. Bronisz wiary? W ten sposób? Że
                          > nada.
                          >
                          > Zadaję Ci pytania i czekam na odpowiedzi. Potrafisz im sprostać, czy przerasta
                          > to Twoje możliwości?

                          Na forum z takimi ludźmi i na takim poziomie?
                          Nie bądź śmieszny.
                          • grgkh Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 19:35
                            lifeisaparadox napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > No i sprowadziłeś dyskusję do SWOJEGO poziomu.
                            > > Chciałeś forum religijnego i sobie go urządzasz,
                            > > bo na nic innego Cię nie stać. Bronisz wiary?
                            > > W ten sposób? Żenada.
                            > >
                            > > Zadaję Ci pytania i czekam na odpowiedzi.
                            > > Potrafisz im sprostać, czy przerasta
                            > > to Twoje możliwości?
                            >
                            > Na forum z takimi ludźmi i na takim poziomie?
                            > Nie bądź śmieszny.

                            ZADAJĘ CI PROSTE PYTANIA i czekam na odpowiedź. Jeśli "jesteś na poziomie" to na nie odpowiedz.

                            Na razie jest taki wątek: sprowadziłeś dyskusję na forum do chamskiej pyskówki (wyświetl sobie "pokaż wszystkie" i sprawdź, kto i w jakiej kolejności tak ordynarnie się odzywał). Podobno jest to forum religijne. Jak Cię wychowała religia, że "swoje" forum w ten sposób organizujesz? Czekam na odpowiedź.

                            Dla mnie to jest:
                            1) sprzeczność w tym, co mówisz o sobie i religii
                            2) dyskwalifikacja religii jako narzędzia wychowującego ludzi i szerzącego wartościowe zasady moralne.

                            CO O TYCH PUNKTACH MYŚLISZ?

                            Nie unikaj odpowiedzi na powyższe pytania. Nie odpowiadając w ogóle potwierdzisz, że moje zarzuty w stosunku do religii i Ciebie jako jej wychowanka są prawdziwe.
                            • lifeisaparadox Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 21:11
                              grgkh napisał:

                              > > Na forum z takimi ludźmi i na takim poziomie?
                              > > Nie bądź śmieszny.
                              >
                              > ZADAJĘ CI PROSTE PYTANIA i czekam na odpowiedź. Jeśli "jesteś na poziomie" to n
                              > a nie odpowiedz.

                              Tu są 4 kotlety które zaczną wykręcać to co piszę na wszystkie strony.

                              > Na razie jest taki wątek: sprowadziłeś dyskusję na forum do chamskiej pyskówki
                              > (wyświetl sobie "pokaż wszystkie" i sprawdź, kto i w jakiej kolejności tak ordy
                              > narnie się odzywał). Podobno jest to forum religijne. Jak Cię wychowała religia
                              > , że "swoje" forum w ten sposób organizujesz? Czekam na odpowiedź.

                              Faktycznie tutaj jest spooora różnica w postrzeganiu rzeczywistości.
                              Czytasz jakimi epitetami do mnie cedzi kotlet? a jak zareagowałem jak normalny człowiek na pyskowanie, to już to chwytasz jako co, że zgrzeszyłem?
                              Czysta ku... mać schizofrenia.
                              • kolter-xl Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 21:27
                                lifeisaparadox napisał:

                                Faktycznie tutaj jest spooora różnica w postrzeganiu rzeczywistości.
                                > Czytasz jakimi epitetami do mnie cedzi kotlet? a jak zareagowałem jak normalny
                                > człowiek na pyskowanie, to już to chwytasz jako co, że zgrzeszyłem?
                                > Czysta ku... mać schizofrenia.

                                Ty koński odchodzie wlazłeś tu w tych swoich uwalanych w katolickim kale buciskach i od razu wszystkich tu obraziłeś!!
                                • lifeisaparadox Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 21:35
                                  kolter-xl napisał:

                                  > Ty koński odchodzie wlazłeś tu w tych swoich uwalanych w katolickim kale bucisk
                                  > ach i od razu wszystkich tu obraziłeś!!

                                  No właśnie musiałem nie zauważyć że Jedyna religia na tym forum to ateizm.
                                  • kolter-xl Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 21:41
                                    lifeisaparadox napisał:

                                    > kolter-xl napisał:
                                    >
                                    > > Ty koński odchodzie wlazłeś tu w tych swoich uwalanych w katolickim kale
                                    > bucisk
                                    > > ach i od razu wszystkich tu obraziłeś!!
                                    >
                                    > No właśnie musiałem nie zauważyć że Jedyna religia na tym forum to ateizm.

                                    Ateista przynajmniej mordy sobie nie wyciera imieniem mitycznego boga
                                    • lifeisaparadox Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 21:46
                                      kolter-xl napisał:

                                      > Ateista przynajmniej mordy sobie nie wyciera imieniem mitycznego boga

                                      No nie wcale :) Ateista porządny obywatel jest szanujący wszystkich na równi.
                                      • kolter-xl Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 21:54
                                        lifeisaparadox napisał:

                                        > kolter-xl napisał:
                                        >
                                        > > Ateista przynajmniej mordy sobie nie wyciera imieniem mitycznego boga
                                        >
                                        > No nie wcale :) Ateista porządny obywatel jest szanujący wszystkich na równi.

                                        Porządny też , jak już wspomniałem nie morduje a potem na mszę się nie wybiera.
                                        • lifeisaparadox Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 22:16
                                          kolter-xl napisał:

                                          > Porządny też , jak już wspomniałem nie morduje a potem na mszę się nie wybiera.

                                          No bo porządny ateista zabija dla czystej egoistycznej przyjemności, a przejawia aktywność tylko po to żeby zniszczyć wszystko co święte i z Bogiem związane.
                                          • kolter-xl Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 22:30
                                            lifeisaparadox napisał:

                                            > kolter-xl napisał:
                                            >
                                            > > Porządny też , jak już wspomniałem nie morduje a potem na mszę się nie wy
                                            > biera.
                                            >
                                            > No bo porządny ateista zabija dla czystej egoistycznej przyjemności, a przejawi
                                            > a aktywność tylko po to żeby zniszczyć wszystko co święte i z Bogiem związane.

                                            Aha czyli gilotyna którą wykorzystywali do egzekucji ateiści francuscy , była o wiele boleśniejsza w użyciu dla ofiary niż stos inkwizycji :))). Rach ciach i głowa odcięta.No a stos zabijał bardzo długo i bardzo boleśnie a katolicka hołota wprost rozkoszowała się smrodem palonego mięsa. Och prymitywny teisto znowu dałeś ciała z przykładem złego ateisty :)))
                                            • lifeisaparadox Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 22:43
                                              kolter-xl napisał:

                                              > Och prymitywny teisto

                                              LOL!
                                              • kolter-xl Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 22:48
                                                lifeisaparadox napisał:

                                                > kolter-xl napisał:
                                                >
                                                > > Och prymitywny teisto
                                                >
                                                > LOL!

                                                No opowiedz jacy to ateiści źli no i nie zapomni o tym jak to Krk wybaczył 1 komendantowi KL Auschwitz tuz zanim jego ścierwo zwisło na stryczku !!
                                                • lifeisaparadox Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 23:27
                                                  kolter-xl napisał:

                                                  > No opowiedz jacy to ateiści źli no i nie zapomni o tym jak to Krk wybaczył 1 ko
                                                  > mendantowi KL Auschwitz tuz zanim jego ścierwo zwisło na stryczku !!

                                                  Nie wiem o kim piszesz. Ale dla zneutralizowania piekielnych płomieni napiszę, że z tego co wiem, byli też tacy którzy chronili od niesprawiedliwości, mimo reżimu, sprzeciwiając się rozkazom albo sabotując jakoś to co miało miejsce w obozach, choć za sprzeciw rozkazom był sąd wojskowy i kula w łeb. Przymusowa służba wojskowa.
                                                  Widocznie powinien wziąć tą kulę w łeb niż stryczek za to że jej nie wziął?
                                                  No tak, dla ciebie to ścierwo. Kto dla ciebie nie jest ścierwem? głupie pytanie do biesa na łańcuchu.

                                                  Mogę Ci za to opowiedzieć o tym gościu którego nazywacie żonatym gejem, którego przybili do krzyża za to że mówił ludziom wprost jacy są, co czynią, jak wygląda świat widziany w czysty sposób i czym jest czyste sumienie. Dlaczego za jego przykładem poszły tłumy, a dziś stanowią największą religię tego świata mimo że burdel jest nadal taki sam jak był wtedy.
                                                  Ścierwo z niego było, też pewnie tak powiesz.

                                                  Ten świat jest takim właśnie koszmarem, nauczką na całą wieczność.
                                                  • kolter-xl Re: Pytania, na które musi byc odpowiedź 01.10.12, 23:42
                                                    lifeisaparadox napisał:


                                                    > Nie wiem o kim piszesz.

                                                    Nie wiesz kto organizował obóz w Oświęcimiu ?.

                                                    >Ale dla zneutralizowania piekielnych płomieni napiszę,

                                                    Słowo piekło nawet nie występuje w oryginałach biblii .

                                                    > że z tego co wiem, byli też tacy którzy chronili od niesprawiedliwości, mimo reżimu, sprzeciwiając się rozkazom albo sabotując jakoś to co miało miejsce w obo
                                                    > zach, choć za sprzeciw rozkazom był sąd wojskowy i kula w łeb. Przymusowa służba wojskowa.

                                                    Wiem znienawidzeni przez katolików Świadkowie Jehowy wybierali śmierć z rąk kata niż pójście na wojnę, mordować dla adolfa .

                                                    > Widocznie powinien wziąć tą kulę w łeb niż stryczek za to że jej nie wziął?
                                                    > No tak, dla ciebie to ścierwo. Kto dla ciebie nie jest ścierwem? głupie pytanie
                                                    > do biesa na łańcuchu.

                                                    Co ty za debilizmy wypisujesz , ty masz nieźle nasrane we łbie pieprzysz coś od rzeczy . Lecz się człowieku widać u ciebie kompletny bezsens w wypowiedziach .

                                                    > Mogę Ci za to opowiedzieć o tym gościu którego nazywacie żonatym gejem, którego
                                                    > przybili do krzyża za to że mówił ludziom wprost jacy są, co czynią, jak wyglą
                                                    > da świat widziany w czysty sposób i czym jest czyste sumienie.

                                                    Jezus gejem ?? no no czego to się człowiek od katolika nie dowie :))

                                                    Dlaczego za jego
                                                    > przykładem poszły tłumy, a dziś stanowią największą religię tego świata mimo że burdel jest nadal taki sam jak był wtedy.


                                                    Dziś to bezmyślny tłum bez refleksji , No a ze jego niby to następcy nie bardzo czytali co im przekazał ich nauczyciel mamy faktycznie sporo tzw chrześcijan których nikt nie pytał czy chcą nimi być .Ciekawe czy gdyby ludzie nie odrzucali nauk Jezusa było by was tylu na świecie. Wystarczyłoby gdyby nikomu nie narzucano już przy urodzeniu religii ; Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony . Jak widać Jezus mówił ze kto uwierzy może być ochrzczony a nie ze ochrzcić a może kiedyś uwierzy . Tak to katolicyzm zeszmacił piękną ideę :))

                                                    > Ścierwo z niego było, też pewnie tak powiesz.

                                                    Jezus ? nie miał fajne pomysły szkoda ze katoliccy uznali ze należny się im po nim scheda. Pewno gdyby nie to świat byłby inny , na korzyść oczywiście .

                                                    > Ten świat jest takim właśnie koszmarem, nauczką na całą wieczność.

                                                    Ta ,niektórym nawet tu na ziemi piekło przyspieszyliście . Diabli wiedząc czemu Jezusa w to mieszając .
                        • kolter-xl Re: Katolicka kultura lifeisaparadoxa 01.10.12, 18:18
                          grgkh napisał:

                          > No i sprowadziłeś dyskusję do SWOJEGO poziomu. Chciałeś forum religijnego i sob
                          > ie go urządzasz, bo na nic innego Cię nie stać. Bronisz wiary? W ten sposób? Że
                          > nada.
                          >
                          > Zadaję Ci pytania i czekam na odpowiedzi. Potrafisz im sprostać, czy przerasta
                          > to Twoje możliwości?

                          Nie za dużo od trgo prymitywa wymagasz ??
                          • grgkh Re: Katolicka kultura lifeisaparadoxa 01.10.12, 19:26
                            Ja od niego nie wymagam... "nic". :) Nie będę publicznie mówił dlaczego, ale się pewnie domyślasz. :)

                            Lubię zapędzać w kozi róg tych, którzy wypisują nielogiczne banialuki zachowując się przy tym arogancko, z pogardą dla innych.
              • grgkh Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 17:25
                lifeisaparadox napisał:

                > kolter-xl napisał:
                >
                > > Sam się zrywaj przykościelny onanisto .
                >
                > Załóż forum "psychiatryk" i z niego nie wychodź, psychotyczny świrze.

                Śmiało, może jeszcze jakiś katolicki argumencik? Umiesz coś więcej?
          • grgkh Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 17:21
            lifeisaparadox napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > lifeisaparadox napisał:
            > >
            > > > Macie tutaj jakąś misję antyklerykalną czy co?
            > > > Fanatycy ateistyczni, tak też bywa.
            > >
            > > Każde miejsce na krytyczną ocenę idei w przestrzeni
            > > publicznej jest dobre i normalne. Tym bardziej właściwe
            > > jest forum, które jest tematycznie zadeklarowane
            > > do takich rozmów.
            >
            > Wchodzenie z ateizmem na forum Religia to lekkie przegięcie.

            Z JAKIM znów ateizmem? Chyba z konia spadłeś...
            Co jest ateistycznego w tym, co mówię o religii? Popatrz - ROZMAWIAMY O RELIGII. Tyle ze krytycznie. Ale czy nie wolno tego robić?

            > To jak wchodzić na forum o literaturze polskiej
            > z problemami matematycznymi,

            Przecież Ty nie wiesz, co mówisz. POWTARZAM - mówimy tutaj O RELIGII. I jest to wszystko na temat. Mówienie o religii wyłącznie pozytywnie jest propagandowym zakłamaniem.

            > krzykactwem

            Krytyka = krzykactwo? :) To jest chore.

            > że literatura to bzdura a człowiek niebawem ewoluuje
            > w homo-mechanicus więc należy porzucić wiersze,
            > wyobraźnię i uczucia wyższe które są przeżytkiem
            > ulegającym degradacji.

            Zauważ, że ta teza jest głupia, absurdalna, nie na temat i jest Twojego autorstwa. Szczególnie to ostatnie jest tu istotne, bo świadczy o Twoim poziomie myślenia pozbawionym logiki.

            > To jest zwyczajny trollizm pospolity.

            Przychodzę tu by rozmawiać o religii, a jak Ci to przeszkadza to wracaj do kruchty.

            > Macie swoje fora i tam spieprzać dziady.

            Oto typowa katolicka kultura rozmowy. Z Ciebie ani matematyk, ani humanista. Jesteś chamski, jak klasyczny klon spod religijnej sztancy. To chamstwo to Twój jedyny argument. popisuj się nim dalej.

            Właśnie dlatego religia jest złem, bo bez powodu szerzy nienawiść i agresję, i chce zawłaszczyć dla siebie cały świat.
      • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 09:41
        lifeisaparadox napisał:

        > Macie tutaj jakąś misję antyklerykalną czy co?

        General;nie nie trawimy hipokrytów w sukienkach .

        >Fanatycy ateistyczni, tak też bywa.

        Jaki fanatyzm ? to zdrowa reakcja na dno jaki ty i twój kler reprezentujecie .
        • grgkh Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 17:48
          kolter-xl napisał:

          > lifeisaparadox napisał:
          >
          > > Macie tutaj jakąś misję antyklerykalną czy co?
          >
          > General;nie nie trawimy hipokrytów w sukienkach .
          >
          > >Fanatycy ateistyczni, tak też bywa.
          >
          > Jaki fanatyzm ? to zdrowa reakcja na dno jaki ty i twój kler reprezentujecie .

          A krytyki, zwłaszcza opartej na prawdziwych argumentachj, nikt nam nie ma prawa zakazać.
    • ultimate.strike Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 09:17
      Najkuteczniej wiary broni sie przy pomocy broni masowej zagłady.
      • karbat Re: Jak dziś bronić wiary? 01.10.12, 19:40
        lifeisaparadox napisał:
        > To co znasz, demokracja, prawo, równość, dobroczynność, pomoc społeczna, to są
        > wartości chrześcijańskie które zostały tak ujęte w formie systemu w trakcie ewo
        > lucji ładu i porządku społecznego niosącego maksymalną korzyść dla wszystkich.

        demokracja i .... wartosci chrzescijanskie .
        WATYKAN , - wyborcza MONARCHIA A B S O L U T N A .
        ostatnia monarchia absolutna w Europie !.

        wartosci chrzescijanskie .... maksymalna korzysc dla wszystkich .
        twoje argumenty, wiedza jest na poziomie czlonka parafii . nie dziwie sie czemu organizacje religine wiercow padaja na twarz . obcowanie z takimi jak ty postaciami , to zenada , wstyd
        dla elementarnej ludzkiej inteligencji .

      • oszolom-z-radia-maryja Re: Jak dziś bronić wiary? 02.10.12, 11:19
        zła odpowiedź. Wiary najlepiej broni sie dobrymi uczynkami, świadectwem danym Bogu bliźnim i samemu sobie
        • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 02.10.12, 11:40
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > zła odpowiedź. Wiary najlepiej broni sie dobrymi uczynkami, świadectwem danym B
          > ogu bliźnim i samemu sobie

          Osioł miłuj boga a w tym nie czcij namalowanych bohomazów a potem juz ci pójdzie .
          • oszolom-z-radia-maryja Re: Jak dziś bronić wiary? 02.10.12, 12:23
            Boga można miłować na rożne sposoby.
            • kolter-xl Re: Jak dziś bronić wiary? 02.10.12, 12:29
              oszolom-z-radia-maryja napisał:

              > Boga można miłować na rożne sposoby.

              Nie, bo sadysta powie ze to miłość go pcha do popełniania złych rzeczy :))
            • snajper55 Re: Jak dziś bronić wiary? 03.10.12, 01:13
              oszolom-z-radia-maryja napisał:

              > Boga można miłować na rożne sposoby.

              To go sobie miłuj byleś tym miłowaniem innym nie przeszkadzał, tak jak tobie miłujący Zeusa, Buddę czy Barbura nie przeszkadzają. Nikt ci tego nie broni i bronić nie będzie, więc nie masz powodu tej swojej wiary bronić. Nie masz przed kim ani czym jej bronić, poza swoją własną niewiarą.

              S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka