Dodaj do ulubionych

Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma?

18.12.12, 18:32
czy Wam, czytającym to forum, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma?
o opinię proszę osoby, które ciągle się nad tym zastanawiają, nie tych którzy nie mają co do ww. wątpliwości, np. ateistów czy wierzących ale tych którzy zwyczajnie, bez jakichś uprzedzeń, się nad tym zastanawiają...
także nie: tzw. agnostyków, tzn. tych co tak zawodowo tego nie wiedzą ( jak np. b. prezydent Kwaśniewski)
brakuje mi takiej zwyczajnej, pozbawionej kaznodziejstwa pro- (wyznawców deizmu) jak i anty- (ateistów) dyskusji na ten temat
----------------
jako przyczynek do dyskusji:
obudziłem się pewnego dnia, po kilkudziesięciu latach rozmyślań nad tematem wątku, kilkudziesięciu latach przynależności do wspólnoty wierzących i pomyślałem sobie, że:
Boga nie ma.
Tak zwyczajnie, bez jakichkolwiek uprzedzeń.
doznałem swoistego olśnienia.
Ulżyło mi.
Wszystko wydało się proste.
PS. wątek ten nie jest z założenia agresywny jakiś, wierzący niech sobie wierzą, zachęcam do wymiany myśli osoby, które, jak ja, przestały wierzyć w Boga i im się wszystko poukładało.
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 18:41
      skoro wyłączasz ateistów - czyli ludzi myślących - dostaniesz tylko porady cioci Kloci czyli nawiedzonych teistów...

      znikam zatem
      jeep
      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 21:54
        oj tam, zaraz wyłączam Ateistów.
        Obawiam się tylko, że podadzą kilka wyświechtanych argumentów typu: "wiadomo, że nie ma, walczyło o to wielu wolnomyślicieli a krzyż na ścianach urzędów to hańba i obraza neutralności światopoglądowej."
        Oni są tacy, wiesz jakby wierzący w Boga ze znakiem minus.
        a mnie chodzi o coś innego: przypisuje się istnienie/ nieistnienie Boga sprawie wiary: wierzysz to jesteś np. Prawosławny/Judaista itd. nie wierzysz toś Ateista (celowo z dużej litery bo kodyfikuję tu jako wyznanie). Istnienie / nieistnienie Boga to dla mnie nie sprawa wiary tylko rzeczywistości. Wiara to pojęcie sztuczne istniejące po to aby wygodnie tłumaczyć coś czego udowodnić się nie da. Dla mnie pojęcie niepotrzebne.

        ale znowu jeśliś Ateista i ciekawie zapodasz, wal.
        • jeepwdyzlu Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 11:27
          ale znowu jeśliś Ateista i ciekawie zapodasz, wal.
          ---------
          no niestety
          raz - jestem ateistą tylko a nie Ateistą
          dwa - nie umiem ciekawie i nie umiem "zapodawać"

          ale z ciekawością zobaczę jak będziesz moderować swój wątek...
          na razie - kicha :-(
          ateista - jeep
          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 21.12.12, 09:44
            jeepwdyzlu napisał:
            jeepwdyzlu napisał:
            > ale z ciekawością zobaczę jak będziesz moderować swój wątek...
            > na razie - kicha :-(

            feelek:
            a teraz?
            ---------------
            - Fronczewski!
            -Rosssssssssss....
            -co tak syczy?
            - a teraz?
            -przestało!
            -a widzi pan!
        • grgkh Bogowie nie istnieją (mówmy zawsze w l.mn.) 19.12.12, 15:02
          Niekoniecznie w ten sposób.

          Logika mówi, że dla systemu składającego się z hipotez (jest nim opis świata w naszej świadomości) prawdziwe są te, których prawdziwości dowiedziono. Hipotezy bez dowodów, a takimi są hipotezy istnienia bogów, nie są ani prawdziwe, ani fałszywe - po prostu, nie należą do systemu, nie opisują go, nie wiążą się z nim (bo nie wnoszą niczego uzasadniającego jego działanie). Nieobecne w systemie nie mogą skutkować istnieniem.

          W opisie świata istnienia są tylko tymczasowe. Dopóki hipotezę uznajemy za prawdziwą, dopóty jest jej skutek. Gdy "prawdziwe" były (jakoś to uzasadnialiśmy sobie) hipotezy płaskiej Ziemi, eteru, flogistonu lub kanałów na Marsie, to i te istnienia były DLA NAS faktem. Dla nas czyli dla opisu świata w naszej świadomości. Gdy zweryfikowaliśmy te hipotezy negatywnie, to i wynikające z nich istnienia musiały zniknąć.

          Podobnie jest z bogami. Zweryfikowani istnieli - np. Zeus realnie rzucający piorunami. Ale dziś weryfikacja jest ostrzejsza. Robimy ja metodycznie, za pomocą nauki. Świat opisuje nauka i metoda naukowa. Brak pozytywnej weryfikacji bogów jest ich nieistnieniem.

          To jest cecha naszego opisu świata - wszystko, co potwierdzone, to istnieje TERAZ. Czego nie potwierdziliśmy - nie istnieje. Także teraz.

          Nieistnienia się nie dowodzi. Nieistnienie to brak istnienia, które wynika z dowodu (obserwacji, precyzyjnego wnioskowania). Dlatego bogów nie ma. Nie istnieją.

          Zresztą istnieniem bogów zapomnianych religii nikt się nie przejmuje. Przestali ich - fałszywie i prywatnie, nienaukowo - powoływać, to zniknęli? To oczywiste.

          A ateizm w stosunku do teizmu jest równoważny wojnie i pokojowi. Brak wojny to pokój. Pokój nie ma żadnych cech wojny. Nie da się go opisać właściwościami wojny. Ateizm to brak teizmu pod każdą postacią. To pustka, zero, null - najzwyczajniejszy BRAK pewnej idei. Pustka nie ma żadnych cech. Ateista nie jest "jakiś" dlatego, bo nie jest teistą. Ateista może być jakikolwiek. Dobry, zły... Ale bliżej mu do humanizmu niż dogmatycznemu teiście, któremu religia narzuca pewne poglądy, bardzo często sprzeczne z humanizmem. Teista jest DOGMATYKIEM - on MUSI, bo ideologia teistyczna mu to nakazuje, ale przede wszystkim MUSI ODRZUCIĆ LOGIKĘ. Bo przyjęcie hipotezy istnienia boga za prawdę absolutną, niepodważalną, to skaza na myśleniu. Kto w ten sposób degeneruje swe myślenie, ten nie ma prawa o sobie mówić, że logicznie myśli, a kto nie myśli logicznie, kto jest skłonny podporządkować się zaleceniom religii do zaprzedania swego umysłu, temu nie wolno wierzyć. Kto jeden raz popełnia ten błąd, ten może go w nieskończoność powtarzać i stać się kłamcą lub dopuścić się, dla rządzącej nim idei, niebezpieczny dla ludzi. Bo idea jest dla niego zawsze ważniejsza niż ludzie. Na ile? Różnie bywa. Ale widzimy, jak są zakłamani i do czego zdolni są polscy katolicy. I jak naginają logikę. Jak bardzo chcą zniszczyć krytykujących religię lub wierzących w innych bogów.

          Religia to władza absolutna nad umysłami. To niewola i nienawiść do inności. I nic dobrego, bo ludzie podlegają religiom od swoich prapoczątków i nie stali się przez to dobrzy. I nigdy ich to dobrymi dla siebie nie uczyni.

          Straciliśmy jako ludzkość tysiące lat na zrozumienie, jak urządzić sobie swój świat. Nasza kultura jest przesiąknięta religiami. Myślimy nimi, nawet niewierzący. Powielamy ich schematy. Nie wierzymy logice i racjonalizmowi. Okłamujemy siebie. Przecież skłonność do kłamstwa w dużej mierze wynika z religijnej hipokryzji, fałszywości traktowania świata, ciągłej walki o władzę za pomocą manipulacji, wykorzystywania się wzajemnie. Tyle zła, bo kłamstwo religijne musiało rządzić. I nadal mu na to pozwalamy.

          Tam, gdzie jest chęć szukania prawdy, tam pojawia się spokój i znika religia. Religia to największe zło ludzkości.
          • feelek Re: Bogowie nie istnieją (mówmy zawsze w l.mn.) 20.12.12, 10:34
            nic dodać
            chociaż:
            zapominasz o 1 kardynalnej funkcji religii:
            dzięki niej, i regule tam zawartej, myślę o karze za grzechy, coś jednak ludzi powściąga przed takim rozpasaniem: kradzieżom, robieniu sobie świństw. Nie mówię wszystkich np. Katolików ale tak z 70 % "bogobojnych" tak IMHO ma. a to już coś: idąc ulicą skutecznie mogę liczyć na pomoc, podanie ręki jak się pośliznę. Powie ktoś: dzięki za porządność pod takim terrorem. Ale tak jest a jak się to amputuje, jak np. w sowietach, to chamstwo się pleni bardziej niż tam gdzie obowiązują wyniesione z domu "chrześcijańskie" normy. Choć Czechy zeświecczone by temu przeczyły - ilość porządnych ludzi na km kwadratowy tam chyba mniejsza nie jest. Co by jednak było np. u nas gdyby te wyniesione z domu, także dzięki religii, normy porządności przestały nagle działać? Strach się bać.
            • grgkh Re: Bogowie nie istnieją (mówmy zawsze w l.mn.) 20.12.12, 11:41
              feelek napisał:

              > nic dodać
              > chociaż:
              > zapominasz o 1 kardynalnej funkcji religii:
              > dzięki niej, i regule tam zawartej, myślę o karze za grzechy, coś jednak ludzi
              > powściąga przed takim rozpasaniem: kradzieżom, robieniu sobie świństw.

              Niby tak, ale jednak nie. Bo straszyć karą, taką realną, ludzi można i bez religii, i przecież od zawsze robi się to. Religia do tego jest zbędna, a ponadto powoduje swego rodzaju "zamęt", ponieważ - np. katolicyzm - wprowadza równoległy system karania po śmierci (kara tak odległa, że nierealna) z możliwością prostego wykręcenia się od niej. Wystarczy spowiedź i żal za grzechy (czyli same, naturalne wyrzuty sumienia). A jak zły jest to system, to sobie przypomnij, w jaki sposób myślą i działają agitatorzy religijni. Oto mogą się dopuścić każdej niegodziwości, KŁAMAĆ, OCZERNIAĆ, NISZCZYĆ każdego, kto im na drodze stanie. Liczy się faktycznie jedynie władza organizacji (przekładana na tę niby władzę boga). Ludzie występujący w jego imieniu nie mają skrupułów.

              Robią świństwa.

              > Nie mówi
              > ę wszystkich np. Katolików ale tak z 70 % "bogobojnych" tak IMHO ma. a to już c
              > oś: idąc ulicą skutecznie mogę liczyć na pomoc, podanie ręki jak się pośliznę.

              A czy ateiści są gorsi?

              > Powie ktoś: dzięki za porządność pod takim terrorem.

              Dokładnie.

              > Ale tak jest a jak
              > się to amputuje, jak np. w sowietach,

              Tam była inna sytuacja. Ludzie, którzy byli największymi bestiami, mogli wierzyć w boga. Tego nie wiesz. Nie możesz uważać, że system NATYCHMIAST przeformatował wszystkich Rosjan na ateistów. Przecież byli wychowani w obecności religii. Czy uważasz, że rezygnacja z wiary od razu zmienia charakter człowieka? Psychologia mówi, że tak się nie dzieje. Okrucieństwo wyzwala sytuacja. Wojna czyni niemal wszystkich ludzi bestiami. Podobnie było z Niemcami z czasów Hitlera. Wmontowani w pewien układ reagowali odruchowo.

              Twoje założenie jest błędne, sprzeczne z podstawami psychologii.

              > to chamstwo się pleni bardziej niż tam gd
              > zie obowiązują wyniesione z domu "chrześcijańskie" normy.

              Zauważ, ile chamstwa pleni się wśród rydzykowych moherów i jak mocno oni nienawidzą.

              > Choć Czechy ześwieccz
              > one by temu przeczyły - ilość porządnych ludzi na km kwadratowy tam chyba mniej
              > sza nie jest. Co by jednak było np. u nas gdyby te wyniesione z domu, także dzi
              > ęki religii, normy porządności przestały nagle działać? Strach się bać.

              Najważniejsze jest wychowanie. W Polsce dzieje się obecnie coś bardzo niedobrego. Religianci rozniecają nastroje nienawiści.
    • no_no Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 18:49
      no kurna felek napisał:
      > obudziłem się pewnego dnia, po kilkudziesięciu latach rozmyślań nad tematem wąt
      > ku, kilkudziesięciu latach przynależności do wspólnoty wierzących i pomyślałem
      > sobie, że:
      > Boga nie ma.
      > Tak zwyczajnie, bez jakichkolwiek uprzedzeń.
      > doznałem swoistego olśnienia.
      > Ulżyło mi.

      Gratuluję zatem bracie.
      Bo czytaj niżej:
    • sclavus Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 20:10
      boga nie ma!
      Ale czy w związku z tym niemaniem, ty musisz trollować???
      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 21:29
        dlaczego ten wątek nazywasz trollowaniem?
        q... wyrzucono go z FKraj (bo rzekomo nie na temat) na to tutaj, to się czepia
        PS. czy to czasem nie ty wymyślasz tu ludziom aby dali sobie spokój z dyskusją o ateizmie?
        I kto tu jest trollem?
        PS.2. ja poważnie wywołuję do tablicy przemyślenia jak w temacie wątku
        • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 21:42
          feelek napisał:
          > q... wyrzucono go z FKraj...

          Jeśli tak, to co innego.

          Można tylko współczuć, że nie poznasz opinii forumowiczów,
          których zdanie chciałbyś poznać, a zamiast tego wyklikali kubeł.
          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 21:56
            ie wyklikali niczego tylko Admin pryncypialna tam była. Ja chciałem poznać opinię Ogółu a tu to pewno nadreprezentacja kaznodziei/nawracaczy/apostołów a ona, że nie na temat forum ten wątek
            • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 22:03
              feelek napisał:
              > ie wyklikali niczego tylko Admin pryncypialna tam była.

              E tam, Szalony Archiwista grasuje zwykle w weekendy, w tygodniu dyskusja
              potrafi się całkiem nieźle rozwinąć, zanim wątek przeniosą. Na Oślą.
              • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 22:12
                Ale w sumie dobrze trafiłeś, bo czeka cię ciekawa dyskusja z oszołomem,
                który jest zdania, że to Ateiści na starość nawracają się na katolicyzm,
                a nie odwrotnie. Albo na Islam, jeśli chcą z nawrócenia czerpać korzyści.
                • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 22:17
                  Oszołoma znam tak od 10 lat z FWarszawa chyba wtedy.
                  Kiedyś posądzałem go, że to jakaś MGW (maszyna generująca wpisy), bo tyle tego dziennie zawieszał.
                  Przywykłem.
                  • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 22:21
                    feelek napisał:
                    > Kiedyś posądzałem go, że to jakaś MGW (maszyna generująca wpisy), bo tyle tego
                    > dziennie zawieszał.

                    Nie potwierdzę i nie zaprzeczę.
                    Bóg nie wysłał mnie na świat z misją czytania wszystkich postów.
                • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 18.12.12, 22:22
                  wariant_b napisał:
                  to Ateiści na starość nawracają się na katolicyzm, a nie odwrotnie
                  to ja zapodam wypadek odwrotny.
                  żeby mu ułatwić.
                  ale! Musi pewno iść do formującego jego formację*) aby wiedział co napisać.
                  ------------
                  *) tak określa się w pewnych kręgach duchową indoktrynację i pranie mózgu
        • sclavus Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 00:15
          A dlaczego zakładasz identyczny wąatek, po paru godzinach, jakbyś chciał wymuszać udział???
          Właśnie to, jest jednym z przejawów trollowania... :D
          A że ci go z FK wyrzucono, to nie dziwota - nie zauważyłeś bowiem, że FK jest Forum politycznym i pseudopolitycznym
          PeeS - któś ci poradził, żebyś poszedł z nim na Forum Religia...
          PeeS2 - obudziłeś się z olśnieniem, że boga nie ma - to nic nadzwyczajnego: żadnego boga/bogów rzeczywiście nie ma... powinieneś się poczuć szczęśliwy... a ty? - W czym tak naprawdę chcesz się upewnić???
          PeeS3 - ... a weź i poczytaj sobie moje posty... nowicjuszu :D:D:D
          • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 00:50
            sclavus napisał:

            > A dlaczego zakładasz identyczny wąatek, po paru godzinach, jakbyś chciał wymusz
            > ać udział???
            > Właśnie to, jest jednym z przejawów trollowania... :D
            > A że ci go z FK wyrzucono, to nie dziwota - nie zauważyłeś bowiem, że FK jest F
            > orum politycznym i pseudopolitycznym
            > PeeS - któś ci poradził, żebyś poszedł z nim na Forum Religia...
            > PeeS2 - obudziłeś się z olśnieniem, że boga nie ma - to nic nadzwyczajnego: żad
            > nego boga/bogów rzeczywiście nie ma... powinieneś się poczuć szczęśliwy... a ty
            > ? - W czym tak naprawdę chcesz się upewnić???
            > PeeS3 - ... a weź i poczytaj sobie moje posty... nowicjuszu :D:D:D

            Jak widzisz, nie jest takie proste wejść do klubu ateistów...
          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 00:56
            jeśli tak jest, jak mówisz, że ten wątek jest znowu, to niczyja wina a tylko zamieszania:
            1. ja go przeniosłem bo wylądował na oślej
            2. w tym samym czasie zrobiła to Jaśnie Nam Panująca tu Adminka (Giwi)
            i tyle
            PS. w niczym się nie upewniam bo i nie muszę
            mój pogląd jest dosyć mocny i trwały.
            Tak chciałem sobie powymieniać poglądy. Nie ma innego takiego miejsca jak forum internetowe. Kościołów dla ludzi z moimi poglądami nie ma i b. dobrze. Ale patrz: wierzący mają swoje miejsca, gdzie mogą wymieniać się poglądami i to aż nadto. Jeśli oczyw. relację socjologiczną typu kazanie można nazwać wymianą poglądów. Ja zresztą się nie porównuję z Katolikami. Nie po drodze mi to i żałować nie mam czego. Tak sobie jestem ze swymi poglądami trochę sam (ludzie z różnych przyczyn takich dyskusji nie podejmują). To i tu wchodzę.
            Przepraszam.
            • nehsa Re: A ja wiem, że Bogowie są. 19.12.12, 07:06
              I tak, jak potrafiłem, donoszę o tym za pośrednictwem mojego e-booka, w którym przedkładam fakty świadczące o zależności człowieczeństwa=bycia człowiekiem, od Istot Boskich.
              I wiem, że tych Istot Boskich jest DWIE, bo tyle być musi.
              • billy.the.kid Re: A ja wiem, że Bogowie są. 19.12.12, 11:40
                tylko jedna marki L.P.S.
                • nehsa Re: A ja wiem, że Bogowie są. 19.12.12, 11:49
                  Billy!
                  Bój się Boga!
                  To z Bogami mylisz bożka lps-a?
                  Narabiasz se, i przy spowiedzi Ci się to policzy. I po co Ci ta pokuta?
                  • feelek Re: A ja wiem, że Bogowie są. 20.12.12, 10:59
                    co to:
                    L.P.S.?
                    bo nie wiem?
            • privus I nie dziw się, że wąyek wylądował na oślej 19.12.12, 14:11
              Bez porównania znacznie większe jest prawdopodobieństwo istnienia UFO niż boga w tym specyficznym katolickim wydaniu. Jedynym forum, , gdzie można sobie podywagować na temat materii niematerialnej materii jest właściwie tylko to forum.
    • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 13:10
      feelek napisał:

      > [u]czy Wam, czytającym to forum, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma?[/
      > u]

      Jakiego nie ma "Boga"?
      Czy mógłbyś podać dokładną definicję Boga którego nie ma?

      Dla mnie rozmyślanie o Bogu, to głownie pytania o początek wszystkiego - o Stwórcę, pytania ostateczne, np. dlaczego istnieje "Coś"? - bo równie dobrze mogło być tylko "Nic"...
      • sclavus Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 13:20
        nieistnienie nie może być powołane do bytu, a istnienie nie może przestać być
        ... to z sygnaturki!
      • bozon.higgsa Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 13:58
        grzeg34 napisał:

        Dla mnie rozmyślanie o Bogu, to głownie pytania o początek wszystkiego - o Stwórcę, pytania ostateczne, np. dlaczego istnieje "Coś"? - bo równie dobrze mogło być tylko "Nic".

        Co rozumiesz przez pytanie - o początek wszystkiego?- czy Wszechświat musiał mieć początek?, jeżeli tak, to uzasadnij krótko dlaczego.

        Co oznacza termin - "istnienia Coś"?
        • sclavus Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 14:56
          ... nie przekonasz - nie do przekonania...
          (grzeg)
        • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 22:15
          bozon.higgsa napisał(a):

          > Co rozumiesz przez pytanie - o początek wszystkiego?- czy Wszechświat musiał mi
          > eć początek?, jeżeli tak, to uzasadnij krótko dlaczego.

          ponieważ nie istnieje żadna teoria, która sprowadzałaby "oo" do "0"

          > Co oznacza termin - "istnienia Coś"?

          "Coś" to jest to, czego nie rozumiemy i być może nigdy nie zrozumiemy, to jest to co potrafi przybierać nieskończoną liczbę wymiarów, np. znane najbardziej nam tego formy, jak materia-energia, czasoprzestrzeń, logika-abstrakcja, świadomość i t.d.
      • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 14:23
        grzeg34 napisał:

        > feelek napisał:
        >
        > > czy Wam, czytającym to forum, jak mnie,
        > > wydaje się, że Boga nie ma?

        >
        > Jakiego nie ma "Boga"?

        Żadnego. Indywidualne wrażenia istnienia boga nie są tym, o czym mówimy. Wspólnie tworzymy metodą naukową obraz świata. W tym obrazie żadnego boga nie ma.

        > Czy mógłbyś podać dokładną definicję Boga którego nie ma?

        Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii. Zajmuje się nim teologia i filozofia, gdzie jest ono uważane za zagadnienie metafizyczno-egzystencjalne. Ze względu na duże zróżnicowanie rozumienia tego pojęcia, trudno jest o jego jednoznaczną definicję (co dodatkowo utrudniają założenia teologiczne związane z tym zagadnieniem, pochodzące z poszczególnych religii). Jako najbardziej różniące się od siebie, należy wyodrębnić definicje używane przez religie politeistyczne i monoteistyczne, deizm, panteizm oraz panenteizm[1].

        Najbardziej powszechnie pod pojęciem bóg rozumie się określenie istot będących przedmiotem kultu religijnego. Czasem bogami określa się tylko niektóre (najważniejsze) z tych istot, dla innych rezerwując inne określenia (półbogowie, demony, herosi, święci, duchy przodków, anioły itd.).


        > Dla mnie rozmyślanie o Bogu, to głownie pytania
        > o początek wszystkiego - o Stwórcę,

        A stwórca stwórcy? Przecież tego pytanie nie wolno nie rozszerzać dalej. Znalazłeś tatusia? I to Cię zadowala? A dziadek i wcześniej? Olewasz?

        > pytania ostateczne, np. dlaczego istnieje "Coś"?

        Przyczyna? A jaka jest przyczyna zaistnienia stwórcy? To Ciebie nie interesuje?

        > - bo równie dobrze mogło być tylko "Nic"...

        Może mogło. Teren zewnętrza Wszechświata nie podlega badaniu i żadnej informacji o nim nigdy nie będziemy mieli. Po co sobie zaprzątać głowę wymyślaniem bzdur i dawać pozorne, kłamliwe odpowiedzi?

        Po co? Żeby sycić apetyt organizacji religijnych i kreować niewolników umysłowych? Dlaczego nie możemy się rządzić sami? Dlaczego ludzkość wciąż ogląda się na genialne "przepisy", które dostaje od nieistniejących bożków?

        Która religia nie ma racji i dlaczego? Bo Twoja - oczywiście - tę rację ma, prawda?

        Zawsze i każda religia wmawiała ludziom to samo, a ci, jak zmanipulowani głupcy, wierzyli im. Bo wmówiono im, że dostają "odpowiedzi". Straszono. Obiecywano. Wciąż te same techniki manipulacji.

        ODPOWIEDŹ NIE ISTNIEJE. Czy to do Ciebie nie dociera? Nie zadaje się pytań, na które nie może być odpowiedzi. I nie udaje się, że odpowiedź zaistniała. Bo to jest oszukiwanie ludzi. Podła manipulacja nimi. To jest zwyczajna, cyniczna podłość.
        • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 19.12.12, 22:28
          grgkh napisał:

          > ODPOWIEDŹ NIE ISTNIEJE. Czy to do Ciebie nie dociera? Nie zadaje się pytań, na
          > które nie może być odpowiedzi. I nie udaje się, że odpowiedź zaistniała. Bo to
          > jest oszukiwanie ludzi. Podła manipulacja nimi. To jest zwyczajna, cyniczna pod
          > łość.

          Eksperymenty myślowy, chociaż skromny i ograniczony, ale też jest narzędziem poznawczym...
          Starożytni Grecy przecież korzystali głównie z takiego "instrumentu", np. teza Demokryta fascynuje do dziś fizyków cząstek elementarnych...
          • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 00:00
            A więc podłość Ci nie przeszkadza i akceptujesz ją? ;)

            Eksperyment myślowy? Cóż...

            Myślenie jest jednym wielkim eksperymentem. Żeby dobrać się do prawdy, trzeba być posłusznym logice. NIE KŁAMAĆ. Eksperymentowanie polegające na bezładnym rzucaniu pojęciami nic nie daje, nie daje wiedzy o świecie.

            Cyniczna podłość ze strony twórców religii polega na manipulowaniu logiką, na ordynarnym kłamaniu, ze coś jest prawdziwe, podczas gdy logika nie pozwala na określaniu wyniku takiego eksperymentu prawdą.

            Tak, grzesiu, służysz fałszowi (szatanowi) :). Szukasz odpowiedzi na pytania, na które odpowiedzi nie istnieją i nazywasz to eksperymentem myślowym. :) Udajesz, że coś wiesz, a w rzeczywistości jest to chaotyczny zlepek słów, przy pomocy którego chcecie "oszołomić" pozorem wiedzy.

            Bóg nie istnieje. Ani Twój, ani inni bogowie. Bo jeśli Twój istnieje, to MUSISZ uznać istnienie innych bogów, powołanych do istnienia w identyczny sposób. Powinieneś wierzyć w każdego bożka, jakiego ludzie uznali za istniejącego.
            • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 11:24
              rgkh napisał:

              > A więc podłość Ci nie przeszkadza i akceptujesz ją? ;)

              Podłość jest jedną z dróg ewolucji - możliwości wyborów, pewnie prawie każdy człowiek powiedziałby, że to "zła" droga, ale kiedy spojrzeć na historię narodów i ludzkości, to niestety taka droga "towarzyszyła" ludzkości najczęściej...
              Ale nadzieją dla ludzkości są pojawiające się od czasu do czasu takie indywidualności jak Siddhartha Gautama, Jezus z Nazaretu, czy stosunkowo niedawno Mohandas Karamchand Gandhi i inni. To właśnie dzięki "oddziaływaniu i promieniowaniu" tak silnych i charyzmatycznych osobowości przed ludzkością otwierają się coraz to nowe wymiary poznawania rzeczywistości i sposoby odnajdywania wewnętrznego spokoju i sensu własnego życia...

              > Myślenie jest jednym wielkim eksperymentem. Żeby dobrać się do prawdy, trzeba b
              > yć posłusznym logice. NIE KŁAMAĆ. Eksperymentowanie polegające na bezładnym rzu
              > caniu pojęciami nic nie daje, nie daje wiedzy o świecie.

              Zgadzam się z tym co wyżej napisałeś, ale to jakoś mi do Ciebie nie pasuje, ponieważ opierasz swoje ateistyczne przekonania na założeniu, że Wszechświat, czyli "oo" można sprowadzić do "0"...
              Jeśliby pojawiłaby się sensowna teoria dowodząca takiej zależności, przyznałbym ateistom 100% rację...

              > Cyniczna podłość ze strony twórców religii polega na manipulowaniu logiką, na o
              > rdynarnym kłamaniu, ze coś jest prawdziwe, podczas gdy logika nie pozwala na ok
              > reślaniu wyniku takiego eksperymentu prawdą.
              > Tak, grzesiu, służysz fałszowi (szatanowi) :). Szukasz odpowiedzi na pytania, n
              > a które odpowiedzi nie istnieją i nazywasz to eksperymentem myślowym. :) Udajes
              > z, że coś wiesz, a w rzeczywistości jest to chaotyczny zlepek słów, przy pomocy
              > którego chcecie "oszołomić" pozorem wiedzy.

              Znowu osobiste wycieczki, stajesz się coraz bardziej żenujący...

              > Bóg nie istnieje. Ani Twój, ani inni bogowie. Bo jeśli Twój istnieje, to MUSISZ
              > uznać istnienie innych bogów, powołanych do istnienia w identyczny sposób. Pow
              > inieneś wierzyć w każdego bożka, jakiego ludzie uznali za istniejącego.

              Jaki Bóg nie istnieje?
              Przecież żadna religia nie dysponuje precyzyjną i jednoznaczną definicją (portretem) "Boga - Stwórcy", więc tylko dlatego, że powstało wiele różnych i niejednoznacznych "portretów pamięciowych" stwierdzasz, że Stwórca nie istniał/istnieje?
              • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 21:57
                grzeg34 napisał:

                > rgkh napisał:
                >
                > > A więc podłość Ci nie przeszkadza i akceptujesz ją? ;)
                >
                > Podłość jest jedną z dróg ewolucji - możliwości wyborów, pewnie prawie każdy cz
                > łowiek powiedziałby, że to "zła" droga, ale kiedy spojrzeć na historię narodów
                > i ludzkości, to niestety taka droga "towarzyszyła" ludzkości najczęściej...

                Zapytałem, czy podłość (w twoim wykonaniu także) Ci nie przeszkadza. Jak widzę nie przeszkadza. A mnie tak

                I tym się różnimy - Ty religiant i ja ateista. Wniosek - religia jest chłamem.

                > Ale nadzieją dla ludzkości są pojawiające się od czasu do czasu takie indywidua
                > lności jak Siddhartha Gautama, Jezus z Nazaretu, czy stosunkowo niedawno Mohand
                > as Karamchand Gandhi i inni.

                I, być może, tacy jak ja. Ale na pewno nie religianci ze sztampy. Bo religia jest bezużyteczna. Ona usprawiedliwia podłość i zakłamanie.

                > To właśnie dzięki "oddziaływaniu i promieniowaniu"
                > tak silnych i charyzmatycznych osobowości przed ludzkością otwierają się coraz
                > to nowe wymiary poznawania rzeczywistości i sposoby odnajdywania wewnętrznego
                > spokoju i sensu własnego życia...

                Staram się "promieniować".

                > > Myślenie jest jednym wielkim eksperymentem. Żeby dobrać się do prawdy, tr
                > zeba b
                > > yć posłusznym logice. NIE KŁAMAĆ. Eksperymentowanie polegające na bezładn
                > ym rzu
                > > caniu pojęciami nic nie daje, nie daje wiedzy o świecie.
                >
                > Zgadzam się z tym co wyżej napisałeś, ale to jakoś mi do Ciebie nie pasuje, pon
                > ieważ opierasz swoje ateistyczne przekonania na założeniu, że Wszechświat, czyl
                > i "oo" można sprowadzić do "0"...

                Bełkot. Niczego nie sprowadzam. Ja wiem, co ja chce sprowadzić i nie wyręczaj mnie w tym. Sprawę zera i kibla (dwóch o) uważam za ostatecznie wyjaśnioną.

                > Jeśliby pojawiłaby się sensowna teoria dowodząca takiej zależności, przyznałbym
                > ateistom 100% rację...

                Ateista może być kimkolwiek, dobrym lub złym, mądrym lub głupim. Ale teista, taki jak Ty, nie jest w stanie tego pojąć.

                > > Cyniczna podłość ze strony twórców religii polega na manipulowaniu logiką
                > , na o
                > > rdynarnym kłamaniu, ze coś jest prawdziwe, podczas gdy logika nie pozwala
                > na ok
                > > reślaniu wyniku takiego eksperymentu prawdą.
                > > Tak, grzesiu, służysz fałszowi (szatanowi) :). Szukasz odpowiedzi na pyta
                > nia, n
                > > a które odpowiedzi nie istnieją i nazywasz to eksperymentem myślowym. :)
                > Udajes
                > > z, że coś wiesz, a w rzeczywistości jest to chaotyczny zlepek słów, przy
                > pomocy
                > > którego chcecie "oszołomić" pozorem wiedzy.
                >
                > Znowu osobiste wycieczki, stajesz się coraz bardziej żenujący...

                Osobiste wycieczki? Mówię tu coś o Tobie? ;) Nie. To jest rzetelna ocena religijnego bełkotu.

                > > Bóg nie istnieje. Ani Twój, ani inni bogowie. Bo jeśli Twój istnieje, to
                > MUSISZ
                > > uznać istnienie innych bogów, powołanych do istnienia w identyczny sposó
                > b. Pow
                > > inieneś wierzyć w każdego bożka, jakiego ludzie uznali za istniejącego.
                >
                > Jaki Bóg nie istnieje?

                Każdy.

                > Przecież żadna religia nie dysponuje precyzyjną i jednoznaczną definicją (portr
                > etem) "Boga - Stwórcy",

                Przeciwnie. Niektóre religie mają szczegółowo opisanych bogów.

                > więc tylko dlatego, że powstało wiele różnych i niejedn
                > oznacznych "portretów pamięciowych" stwierdzasz, że Stwórca nie istniał/istniej
                > e?

                Tak. Istnienie jest wyłącznie skutkiem dowodu. Hipoteza istnienia musi być udowodniona, prawdziwa. Bez niej istnienia nie ma.

                Zadawanie pytań, na które nie ma odpowiedzi, a więc np. próba opisania przez program programisty, który mógłby ten program napisać jest bez sensu. Program może napisać ktokolwiek lub nikt. A wnętrze działania programu, jego algorytm, nie zależy od cech twórcy. Tylko idiota może sobie wyobrażać, że taka zależność istnieje. Dla wnętrza programu jego twórca nie istnieje. działanie programu jest skutkiem założeń i jakości algorytmu.

                Analogicznie nie istnieje dla wnętrza dowolnego wszechświata jego twórca pozostający na zewnątrz. I jeszcze bardzo ważny szczegół - nie należy mylić algorytmu z jego implementacją, symulowanym uruchomieniem w jakimś środowisku. Program w swoim algorytmie nie rozpoznaje środowiska. Jest ono mu całkowicie obojętne. Cokolwiek my "widzimy" wewnątrz świata, to nie jest jego hardwarem ale softwarem.
      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 10:44
        nie ma Boga takiego jak w Chrześcijaństwie z całą biblijną legendą też jak w Koranie i innych Przekazach.
        no może jeśli to jest
        Bóg doskonale obojętny
        (jak w: "Syreny z Tytana" Kurta Vonneguta):
        stworzył i sobie poszedł, coś jak w deizmie.
        ale to tylko takie domniemanie wynikające z tego, że nie wiadomo co było przedtem, przed czasem.
        istnienie Boga Doskonale Obojętnego jest mi, jak się domyślasz doskonale obojętne.
        Stąd tytuł wątku jest może pewnym uproszczeniem.
    • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 01:06
      dowiedziałem się tu skądś, że ciąży na mnie odpowiedzialna funkcja
      mimowolnie stałem się
      moderatorem wątku
      nie przewidziałem tego w pierwszej chwili bo powodował mną jedynie egoizm:
      w szarości dnia codziennego, rutynie, byłem trochę zagubiony z tą swoją prywatną filozofią: do nikogo z tym pójść, z nikim nie pogadać, ludzie nie za bardzo chcą o tym rozmawiać...
      dzięki Wam wszystkim od Grh'a począwszy, fajnie się Was czyta (po odsianiu wtrętów Kol. Kol. Inwektorów)
      moderować będę w wolnej chwili
      • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 09:42
        feelek napisał:
        > mimowolnie stałem się moderatorem wątku

        Jeśli się pyta, wypada czytać odpowiedzi.
        Jeśli znajdzie się w nich coś istotnego, należy pytać dalej.
        Na posty, które nic nie wnoszą, nie należy reagować.
        Jeśli dyskusje zmierza w niewłaściwym kierunku - trzeba przypominać,
        o co się pytało i sprowadzać ją na właściwe tory.

        Ot, i cała tajemnica odpowiedzialności autora za własny wątek.
        • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 10:22
          dzięki za naukę
          choć, nie powiem, 'm forumowy wyjadacz od lat kilkunastu...
          ale... masz rację
          [idzie moderować....]
    • krzysztom123 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 01:20
      feelek napisał:

      > [u]czy Wam, czytającym to forum, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma?[/
      > u]
      > o opinię proszę osoby, które ciągle się nad tym zastanawiają, nie tych którzy n
      > ie mają co do ww. wątpliwości, np. ateistów czy wierzących ale tych którzy zwyc
      > zajnie, bez jakichś uprzedzeń, się nad tym zastanawiają...
      > także nie: tzw. agnostyków, tzn. tych co tak zawodowo tego nie wiedzą ( jak np.
      > b. prezydent Kwaśniewski)
      > brakuje mi takiej zwyczajnej, pozbawionej kaznodziejstwa pro- (wyznawców deizm
      > u) jak i anty- (ateistów) dyskusji na ten temat
      Tu opisałem ci o moim pierwszym spotkaniu z Bogiem-krzysztom123.blog.interia.pl
      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 10:48
        krzysztom123 napisał:
        Tu opisałem ci o moim pierwszym spotkaniu z Bogiem-krzysztom123.blog.interia.pl
        gratuluję "spotkania".
        Sorry ale niestety chyba nie znajdę dosyć czasu ani chęci
        polecam ze swej strony zastanowienia się nad tytułem wątku
        • krzysztom123 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 22:00
          feelek napisał:

          > krzysztom123 napisał:
          > Tu opisałem ci o moim pierwszym spotkaniu z Bogiem-krzysztom123.blog.interia
          > .pl

          > gratuluję "spotkania".
          > Sorry ale niestety chyba nie znajdę dosyć czasu ani chęci
          > polecam ze swej strony zastanowienia się nad tytułem wątku
          Jak nie masz czasu to po co chcesz dyskutować ?
          • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 23:07
            Może chce sobie poczytać, co my napiszemy?
          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 21.12.12, 09:31
            krzysztom123 napisał:

            > feelek napisał:
            krzysztom123 napisał:
            Jak nie masz czasu to po co chcesz dyskutować ?
            nieporozumienie jest

            feelek:
            raczej skupiłbym się na słowie "chęci"
            zrozum:
            nie interesują mnie czyjeś "spotkania" z Bogiem.
            ani ich szczegóły.
            Kwestionuję sobie na swój prywatny użytek istnienie kogoś (sorry Kogoś) a Ty namawiasz mnie abym brał udział w czymś co ja uważam zwyczajnie za nieprawdziwe/niemożliwe etc . z samej definicji.
            I nie to abym się broń Boże bał takiej konfrontacji.
            Czytałem setki takich "świadectw" i sorry ale zawsze żenuła. W odniesieniu do świadectw Ojca Pio też. Nie chcę aby zabrzmiało banalnie ale zapytam: Masz co lepszego od Ojca Pio?
            ----------------
            trochę Chasydowi 666 (chyba) a propos: -Wiesz nasz Rabbi to święty człowiek, rozmawia z aniołami. -Skąd to wiesz. -Sam mi o tym mówił. -Aleś ty naiwny, budujesz taką rewelację na świadectwie 1 człowieka? -No wiesz, kwestionujesz opinię człowieka , który rozmawia na co dzień z aniołami?
            --------------------
            Sorry ale dyskusja z ludźmi, którzy "spotykają się z Bogiem" przypomina mi klimatem ww. dialog.
            I jeszcze: to nie brak szacunku etc. a raczej niemożność czytania wszystkiego co kto opublikuje
            ja Ciebie do tablicy nie wywoływałem. Zobacz jaki jest tytuł wątku.
      • nehsa Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 10:52
        krzysztom123 napisał:
        Tu opisałem ci o moim pierwszym spotkaniu z Bogiem-krzysztom123.blog.interia.pl

        ***Biedny Człowieku!
        Niestety kłamiesz. I nie dlatego tak twierdzę, że ja tak myślę, tylko dlatego tak twierdzę, że tak mówią słowa jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauki Wszechmogącego Ojca, Która to Naukę oznajmił ludzkości tylko Nauczyciel(Bóg), czyli Druga Istota Boska, Drugi Bóg, Którego Imię brzmi: ŚWIATŁOŚĆ, a oznacza Boski Rozum.
    • chasyd_666 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 20.12.12, 15:59
      > Boga nie ma.
      > Tak zwyczajnie, bez jakichkolwiek uprzedzeń.
      > doznałem swoistego olśnienia.

      Czy to 'olśnienie' miało jakąś racjonalną podstawę ?

      > Ulżyło mi.

      Dlaczego ?

      > Wszystko wydało się proste.

      Czyli ?...
      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 21.12.12, 03:37
        chasyd_666 napisał:

        Czy to 'olśnienie' miało jakąś racjonalną podstawę ?

        feelek:
        Może Cię zawiodę ale nie było to związane z czymś szczególnym, to olśnienie najwyraźniej potrzebowało czasu, coś tak ze 40 lat przemyśleń na ten temat. To może tylko pokazywać jak gruntownie sobie wszystko przemyślałem.

        chasyd_666 napisał:
        > > Ulżyło mi.
        > Dlaczego ?
        > > Wszystko wydało się proste.
        > Czyli ?...


        feelek:
        Wszystko na raz nawet nie wydało się a okazało się proste. Tylko , że tego jest duuuużo więc pojadę tylko kilkoma spektakularnymi przykładami.

        1. Przez lata całe, właściwie od początku, zrozumieć nie mogłem jak to jest: rozmaite Religie głoszą rzeczy sprzeczne a przecież nie może być tak aby jakiś uczciwy, dobry Muzułmanin nie został zbawiony - no, jak głosi tu np. Oszołom on pójdzie do Czyśćca za swoje bycie w sprośności (określenie za Trylogią Sienkiewicza), niemożliwe jest aby jakiś Protestant uczciwy i dobry tylko dlatego, że z najlepszą swą wolą nie uznawał dogmatu o niepokalanym poczęciu, miał z tego powodu jakkolwiek być ukarany. Na to pojawia się Teolog (np. JPII,którego nb. szanuję) i mówi Wszystkie drogi są dobre gdy prowadzą do tego samego celu.

        To pierwszy z brzegu przykład naciągania teorii źle pasującej do istniejącej rzeczywistości.
        Powiedzmy,że w momencie zero pomyślałem: to są przecież zwyczajne bzdury, nic nie pasuje do niczego, jak w źle wyprodukowanym puzzlu. Żeby nie było wątpliwości: przewertowałem WSZYSTKIE liczące się przekazy religijne (40 lat) i wszędzie to samo: jakieś myślowe wynalazki, które się okresowo dopasowuje do stanu nauki: jak z 7 dniami stworzenia Świata, teorią Darwina...
        to oczywiście można upraszczać, spłaszczać, bagatelizować jak w anegdocie gdy bogobojnego Żyda medyka pyta wątpiący kolega: -A gdzież to, zdaniem kolegi, znajdzie się dusza wypełniająca całe ciało, po amputacji nogi? - Ona się przesunie trochę, pada odpowiedź wierzącego.
        Nie, tak bym nie szedł i tego poziomu dyskusji unikajmy, pls.

        inne:
        2.istnienie życia pozagrobowego, piekła, nieba, Świętych...

        całość, najkrócej, dla ludzi aby łatwiej było przejść przez życie, pogodzić się z przemijaniem, dramatem śmierci. bez obrazy : bajeczki dla dzieci i coraz starszych, coraz bliższych odejścia starszych pań, które zamiast żyć jak najintensywniej, niepotrzebnie głowę sobie zawracają tym co nieuchronne

        3. inne: czemu jest zło, niesprawiedliwość, choroby, głód, czemu nieskończenie miłosierny Bóg na to wszystko patrzy?
        Ale oto pojawia się nieoceniony Teolog z gotową odpowiedzią: "Bóg ma plan wyłącznie dla ciebie i to cierpienie, niesprawiedliwość jest częścią tego planu. W Niebie istnieje Ministerstwo Do Spraw Twoich i tam nieustannie niebiańskie komputery deliberują nad tym Twoim planem "( ładnie skręcono to w filmie "Bruce Wszechmogący", ta uwaga na okoliczność, że kto by tu zarzucał, że upraszczam, takie widzenie Świata jest POWSZECHNE i to nie tylko u nas.)

        i tak dalej i tak dalej.

        na to ww. ja sobie jednego dnia odpowiedziałem swoją moją prywatną filozofią, do której nikogo nie namawiam i nie agituję:

        Świat jest tu i teraz. Też w poznany sposób był (10-15 mld lat wstecz) i ileś tam będzie. Reszta się nie liczy, nie wiemy co było przedtem, przedtem, przedtem i póki się nie dowiemy, szkoda tracić na to czas.... Świat powstał dzięki szeregowi rozmaitych procesów dzięki okolicznościom przyrody: Słońce, odległość od niego, istnienie wody, atmosfery i czasu. W obecnej fazie za jego stan odpowiadają też ludzie, którzy poniekąd są wynikiem działania wyżej wspomnianych okoliczności. Ponieważ obecnie są na takim etapie rozwoju, na jakim są, mają wiele niezałatwionych problemów jak choroby, głód, niedostatek... Te problemy sukcesywnie , z upływem czasu, znikają (postęp medyczny, agrotechniczny) i zapewne, po upływie potrzebnego czasu znikną. Będą wtedy inne (zapewne np. wynikłe ze zbyt długiego życia) ale trudno je obecnie przewidzieć a tym bardziej o nich dyskutować.

        Jestem tu i teraz, mam raz dany czas i on jest mój. Jak go wykorzystam idąc przez moje 80 - 100 lat, zależy ode mnie. Czasu, zdolności nie wolno marnować bo żal będzie na koniec: należy więc poznawać, zwiedzać, ulepszać, pomagać. Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie ( to akurat Kant), nikogo nie wolno krzywdzić bo inaczej będę się źle czuł. Nikt mi tego jednak nie musi kazać, ja to wiem i już.

        Na podstawie tak zakreślonej wizji Świata, jak się domyślacie zapewne, nie modlę się o to aby psujący się samochód się zreperował (autentyk) tylko wymieniam ruski źle wyprodukowany egzemplarz Łady na niepsującą się Toyotę ( autentyk).

        to ww. dalece nie wszystko.
        podziwiam niektórych (grgh!), ich możliwości rozpisywawcze.
        autentycznie thks. za wszystkie wpisy.
        • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 21.12.12, 10:33
          feelek napisał:

          > Świat jest tu i teraz. (...) W obecnej fazie za jego stan odpowia
          > dają też ludzie (...)
          > Jestem tu i teraz, mam raz dany czas i on jest mój. Jak go wykorzystam idąc prz
          > ez moje 80 - 100 lat, zależy ode mnie. Czasu, zdolności nie wolno marnować bo ż
          > al będzie na koniec: należy więc poznawać, zwiedzać, ulepszać, pomagać. Niebo
          > gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie ( to akurat Kant), nikogo nie wolno
          > krzywdzić bo inaczej będę się źle czuł. Nikt mi tego jednak nie musi kazać, ja
          > to wiem i już.

          Bardzo mi bliska ideologia.

          Prawda, to to, do czego - tak uważam - należy dążyć. Dlaczego? Bo jeśli ktoś kłamie, to okłamany staje się ofiarą wykorzystywana przez kłamiącego. Ludzie mają ogromny potencjał myślowy. Jego wykorzystanie pozwala na uniezależnienie się od przypadku, od niesprzyjających nam okoliczności, sił natury, daje przetrwanie każdemu z osobna, ale i nam wszystkim. Ewolucja to rywalizacja - przetrwa ten, kto "ogra" innych, zwycięży w rywalizacji. Dotychczas korzystaliśmy z tego nie licząc się z niczym i nikim, także z przedstawicielami naszego gatunku. Ale współpraca, a więc wspólne dążenie do prawdy jest dla nas obecnie najbardziej opłacalne. To nie jest czczy wymysł, jakieś idealizowanie, urojenie ale realna, wyliczalna korzyść. Czas powiedzieć - stop. Koniec z kłamstwem, oszukiwaniem ludzi przez ludzi. Czas na prawdę i traktowanie siebie z szacunkiem. Ze względów emocjonlanych ale i pragmatycznych.

          Jak z tym przebić się do powszechnej świadomości? Na pewno nie z przemocą. Cel NIE uświęca środków. Wiedza, edukacja, mądrość - ich obecność w umysłach ludzkich odsuwa ich przeciwieństwa.

          Człowiek jest za potężny umysłowo, by mógł sobie pozwalać na istnienie wśród innych gatunków na warunkach, które wszystkim nam dawała dotąd ewolucja. Czas najwyższy zacząć się wycofywać z pozycji aktywnego gracza w ziemskiej biosferze. Pierwszym i najważniejszym krokim musi być przeorientowanie naszego myślenia na podporządkowanie go bezwzględnegu szukaniu prawdy i eliminowaniu fałszu. Największym wrogiem tej rewolucyjnej zmiany będzie oczywiście religia, tradycyjnie najpopularniejszy, o największych wpływach w kulturze ludzkiej typ idei.

          > (grgh!)

          Dziękuję za zrozumienie i słowa poparcia. Takie drobne gesty przywracają nadwątloną wiarę w sens działania.

          Pozdrawiam
        • chasyd_666 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 19:27
          > 1. Przez lata całe, właściwie od początku, zrozumieć nie mogłem jak to jest: ro
          > zmaite Religie głoszą rzeczy sprzeczne

          Błędy teologiczne nie są przesłanką za nieistnieniem Boga

          > 2.istnienie życia pozagrobowego, piekła, nieba, Świętych...
          >
          > całość, najkrócej, dla ludzi aby łatwiej było przejść przez życie, pogodzić się
          > z przemijaniem, dramatem śmierci. bez obrazy : bajeczki dla dzieci i coraz sta
          > rszych,

          To tylko twoja hipoteza na niczym nie oparta...

          > 3. inne: czemu jest zło, niesprawiedliwość, choroby, głód, czemu nieskończen
          > ie miłosierny Bóg na to wszystko patrzy?


          Tym się różni życie doczesne od Raju , że jest w nim cierpienie...

          Słyszałeś o "prawie karmy" ?

          • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 20:28
            chasyd_666 napisał:
            > Błędy teologiczne nie są przesłanką za nieistnieniem Boga...

            Ale uporczywe powoływanie się na tezy, które zostały uznane za "błędy teologiczne"
            świadczy, że mamy do czynienia z poważniejszym fałszerstwem, a jak wiadomo,
            opinie oszustów nie są traktowane jako miarodajny dowód.

            > To tylko twoja hipoteza na niczym nie oparta...

            Powszechny jest brak jakiegokolwiek potwierdzenia tego mitu.
            Widziałeś kogoś, kto po śmierci trafił do piekła? To może widziałeś
            również Krasnoludki?

            > Tym się różni życie doczesne od Raju , że jest w nim cierpienie...

            A co jest w Raju? Powszechny błogostan? Dysponujesz jakimiś relacjami?
            Ktoś wizytował to miejsce i potwierdził, że duszyczki mogą się modlić
            na okrągło i dzięki temu są bezgranicznie szczęśliwe?

            > Słyszałeś o "prawie karmy" ?

            Opowiedz nam proszę, co Kościół mówi o "prawie karmy", bo nie słyszeliśmy.
            • chasyd_666 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 19:50
              > Powszechny jest brak jakiegokolwiek potwierdzenia tego mitu.

              To nie mit , ale hipoteza filozoficzna (metafizyczna)

              > Widziałeś kogoś, kto po śmierci trafił do piekła?

              Głupie pytanie...

              > Opowiedz nam proszę, co Kościół mówi o "prawie karmy",

              To nie jest wątek o Kościele ani konkretnej religii
              • kolter-xl Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 20:02
                chasyd_666 napisał:

                > > Widziałeś kogoś, kto po śmierci trafił do piekła?
                >
                > Głupie pytanie..

                Dlaczego głupie ?? ja widywałem sporo razy ludzi trafiających do piekła. Nawet średnio rozgarnięty (99,9%) teolog katolicki wie ze piekło to po prostu kiepsko przetłumaczone słowo grób. Nie bywasz czasem na pogrzebach ??


                www.youtube.com/watch?v=6BOHpjIZyx0
                • pocoo Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 21:31
                  kolter-xl napisał:

                  > przetłumaczone słowo grób. Nie bywasz czasem na pogrzebach ??

                  Ja nie bywam na pogrzebach i takie piekło jest do bani.
                  Ja chcę takie z rogatymi diabłami,no i koniecznie z ogonami.Chcę...chcę...chcę...
                  • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 22:25
                    pocoo napisała:

                    > kolter-xl napisał:
                    >
                    > > przetłumaczone słowo grób. Nie bywasz czasem na pogrzebach ??
                    >
                    > Ja nie bywam na pogrzebach i takie piekło jest do bani.
                    > Ja chcę takie z rogatymi diabłami,no i koniecznie z ogonami.Chcę...chcę...chcę.

                    Za to jedno moge katolicyzmowi podziękować - jak byłem mały mogłem sobie pograć w Diablo - bez katolickiego piekła ta gra by nie powstała. No dobra. Za inne bajki, będące inspiracja do zabaw młodości - wampiry, czarownicy, kapłani też się katolicyzmowi podziękowania należą.
                  • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 01.01.13, 13:29
                    pocoo napisała:

                    > kolter-xl napisał:
                    >
                    > > przetłumaczone słowo grób. Nie bywasz czasem na pogrzebach ??
                    >
                    > Ja nie bywam na pogrzebach i takie piekło jest do bani.
                    > Ja chcę takie z rogatymi diabłami,no i koniecznie z ogonami.Chcę...chcę...chcę.

                    Napisane jest: "proście a będzie wam dane", więc masz szansę otrzymać to co chcesz nieszczęsna niewiasto, ale bacz, że będzie bolało, a żadnego odwrotu już nie będzie ....
          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 23:59
            coś co nazywasz "błędami teologicznymi" jest zawarte np. w credo katolickim:
            jako Katolik mam (miałem) wierzyć w: Świętych Obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny.
            jako członek innej religii , mam w to nie wierzyć,
            jako Judaista powinienem wierzyć w to, że niejudaiści nie należą do "narodu wybranego",
            jako Muzułmanin mam wierzyć w to, że niemuzułmanie będą potępieni,
            jako członek jakiejkolwiek religii powinienem wierzyć w to, że inni błądzą i za to poniosą jakąś karę po śmierci.
            jaką q...karę? za to, że byli dobrzy ale urodzili się jako Majowie, Aztekowie, ateiści?

            jako ktoś kto się z tego wypisał mogę uważać wszystkich porządnych ludzi za godnych podania im ręki, nie patrząc skąd pochodzą, gdzie się urodzili; w to, że tu na tym Świecie zbrodniarze poniosą karę (a przynajmniej można o to zabiegać za pomocą sądów, międzynarodowych trybunałów etc.)
            i jest mi z tym dobrze
            jako członek jakiegokolwiek wyznania mam z tą sprawą poczekać do życia po życiu?
            nein, danke!

            Współczuję uwikłanym (:wierzącym: Katolikom, Żydom, Muzułmanom) bo wy będąc uczciwymi wyznawcami swoich religii MUSICIE mieć z tym problem. Inaczej nie bylibyście uczciwymi Katolikami, Muzułmanami, Żydami


            Wszystko powyżej nijak się nie ma oczywiście do sprawy istnienia/nieistnienia Istoty Wyższej ale nam w tej dyskusji chodzi także o rozstrzygnięcie tej kwestii - sprzeczności przekazów rozmaitych religii.

            nie umiem tak do końca tego zgłębić, liczę na Was.
            Grgh?
            • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 03:34
              > nie umiem tak do końca tego zgłębić, liczę na Was.
              > Grgh?

              Zadaj konkretne pytanie, postaram się w miarę możliwości pomóc.
              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 12:47
                właściwie odpowiedziałeś Grgkh'u w poprzednim poście
                thks.
                PS. czy Waść nie z plemienia w Himalajach, tych co się do armii brytyjskiej najmowali? I chyba nie używacie tam samogłosek? Podejrzenie z niepowtarzalnego (dosłownie: nie do powtórzenia) Waści nicka
                ;)
                • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 16:48
                  Z tym nickiem to było jakoś tak, że kiedyś dawno temu chciałem się szybko zalogować na forum po raz pierwszy. Musiałem coś wymyślić. Wszystkie nicki, które mi przychodziły na myśl były zajęte, numerami przy literach się brzydzę, więc w akcie rozpaczy i wściekłości wyrwało mi się coś podobnego do komiksowego okrzyku argkh!!! (i to chyba też było już w użyciu) - czy jakoś tak. I zostało - grgkh.
            • chasyd_666 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 19:43
              feelek napisał:

              > coś co nazywasz "błędami teologicznymi" jest zawarte np. w credo katolickim:
              > jako Katolik mam (miałem) wierzyć w: Świętych Obcowanie, grzechów odpuszczen
              > ie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny.


              Nie wiem czy to są błędy
          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 00:11
            Chasyd:
            To tylko twoja hipoteza na niczym nie oparta...
            możnaby w tym miejscu złożyć dyskutancką broń i powiedzieć to tu musi być koniec i rozejść się do swoich zajęć bo dalej dyskusji prowadzić się nie da
            ALE:
            już tu raz gdzieś napisałem, że dla mnie samo pojęcie wiary jest po to aby "udowodnić'" coś czego udowodnić się nie da. Skoro więc nie mamy tu żadnego dowodu pojawia się "proteza" w postaci wiary w życie pozagrobowe.
            W omawianej kwestii:
            1.Nie ma żadnego naukowego dowodu na istnienie życia pozagrobowego. Nie ma też powodu aby takiego dowodu nie mogło być, więc czemu go nie ma?
            2. ale być nie może bo przecież musisz uwierzyć inaczej jesteś niedowiarkiem i za samo to Bóg cię ukarze i potępi

            Można jeszcze dalej: nawet postawienie takiego pytania jak moje doprowadzi do ukarania mnie po śmierci, ba w krajach Szariatu byłbym skazany na Śmierć, chyba, że jakiś litościwy psychiatra wystawiłby mi zaświadczenie , że jestem wariat.

            a wszystko po to aby sprawować nade mną "rząd dusz". Nie czujesz Chasydzie w tym jakiejś gigantycznej lipy?
            • chasyd_666 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 19:53
              > 1.Nie ma żadnego naukowego dowodu na istnienie życia pozagrobowego. Nie ma też
              > powodu aby takiego dowodu nie mogło być

              Czyżby ?... Nauka jest ograniczona do świata fizycznego

              • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 01.01.13, 19:36
                chasyd_666 napisał:

                > > 1.Nie ma żadnego naukowego dowodu na istnienie życia pozagrobowego. Nie m
                > a też
                > > powodu aby takiego dowodu nie mogło być
                >
                > Czyżby ?... Nauka jest ograniczona do świata fizycznego

                A co jest światem fizycznym (realnym)? Przecież jest to WSZYSTKO, co jest zewnętrzem naszej świadomości. Jest to wszystko, co w ogóle można tłumaczyć.

                Reszty tłumaczyć nie trzeba.

                Tłumaczenie to stosowanie logiki i szukanie reguł. Nie możesz być sprzeczny i odnosić się do takich definicji, a równocześnie robić w logice wyłomy oraz zastępować reguły ich odstępstwami (magią).

                Ustalenie granicy podziału na obszary fizyki i metafizyki to także ZAKAZ opisywania metafizyką jakiejkolwiek części świata fizycznego.
                • chasyd_666 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 18:39
                  > A co jest światem fizycznym (realnym)? Przecież jest to WSZYSTKO,

                  św. fizyczny to nie jest cały św. realny...
                  • grgkh Definicje 03.01.13, 20:52
                    chasyd_666 napisał:

                    > > A co jest światem fizycznym (realnym)? Przecież jest to WSZYSTKO,
                    >
                    > św. fizyczny to nie jest cały św. realny...

                    Uporządkujmy definicje. Zaproponuję je tymczasowo tak:

                    Świat realny - to, co nam się realnie wydaje, co nam podsuwa świadomość. Jest oczywiste, że świadomość może nas oszukiwać, np. obraz w lustrze jest iluzją, a gdy patrzymy na świat dwojgiem oczu, to widzimy jeden obraz, kompilację, z której względności sobie nie zdajemy sprawy.

                    Świat fizyczny - modelowa, matematyczna interpretacja świata realnego, zbiór reguł (lub jedna reguła, która widzimy jako zbiór) działania świata, jego zmienności w perspektywie czasu.

                    Czas - wymiar świata, który pozwala na przypisywanie tym samym elementom świata oraz opisującym te elementy cechom różnych wartości, które biorą się z reguł zmienności świata.

                    Wszechświat - zbiór wszystkich elementów (macierz) i reguł zmienności wzdłuż osi czasu (algorytm); źródło informacji, na podstawie których nasza świadomość (podzbiór macierzy Wszechświat) tworzy sobie modele świata realnego i świata fizycznego.

                    Czy może tak być? Jak do tych definicji ma się Twoja odpowiedź?
              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 02:45
                chasyd_666 napisał:
                ... Nauka jest ograniczona do świata fizycznego

                feelek:
                no i tu mamy się (sic!), nas(?):
                tego dowodu być nie może bo...nie może!
                No dobra Chasyd trochę można w tym Twoim (nie tylko Twoim przecież) rozumowaniu pomieścić. ale nie za dużo tego? Wszystko tam wrzucają (niby do tego czegoś pozanaukowego): życie pozagrobowe, wyrównanie rachunków za niesprawiedliwość ziemską, niezawinione choroby, głód, niedostatek etc.
                Ja bym część tych rzeczy zdjął z tej listy i zlecił do załatwienia Ludzkości.
                Co i tak bez naszej tu dyskusji przecież się dzieje
                ;)
                • chasyd_666 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 18:34
                  > No dobra Chasyd trochę można w tym Twoim (nie tylko Twoim przecież) rozumowaniu
                  > pomieścić. ale nie za dużo tego? Wszystko tam wrzucają (niby do tego czegoś po
                  > zanaukowego): życie pozagrobowe, wyrównanie rachunków za niesprawiedliwość ziem
                  > ską, niezawinione choroby, głód, niedostatek etc.

                  Tak , ale to z tego nie wynika nieistnienia Boga
                  • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 20:36
                    chasyd_666 napisał:

                    > Tak , ale to z tego nie wynika nieistnienia Boga

                    Nieistnienie bogów wynika z braku dowodów na ich istnienie.

                    Przyjacielu, czy dla Ciebie istnieją inni bogowie? A dlaczego nie istnieją? Czyż nie dlatego że nikt Ci nie udowodnił ich istnienia? Czy gdyby taki dowód się znalazł, to uwierzyłbyś w istnienie innych bożków?
                  • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 23:30
                    wynika, Chasydzie wynika.
                    Albo...nie wynika.
                    Zależy jak do tego podejdziesz:
                    Ty w to wszystko wierzysz, ja nie.
                    Dla Ciebie wierzącego w to - wynika, dla mnie, co w wyniku jakichśtam myślowych ewolucji przestałem w to wierzyć - nie wynika.
                    Ja tylko opisałem to wszystko jako obserwator obserwujący rodzaj zjawiska socjologiczno - religijnego: wkładacie w ten pojemny, pozanaukowy, niesprawdzalny z samego założenia worek wszystkie te rzeczy pozaziemskie, odkładacie je ad calendas grecas.
                    Ja tego , bez jakiejkolwiek nienawiści, grama negatywnej emocji, zwyczajnie nie kupuję.
                    I jest tu między nami ta zasadnicza różnica.
          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 00:18
            Chasyd:
            Tym się różni życie doczesne od Raju , że jest w nim cierpienie...

            Ty w to wierzysz, ja tego nie kupuję, wolę Świat ulepszać i w ten sposób pozbywać się przynajmniej części tych niedogodności. Znam osobiście pewną Osobę (to moja Mama), która uważa, że nie potrzeba z tym walczyć (głodem, cierpieniem) bo skoro Bóg tak chce... etc. Modlą się do Boga aby pomógł im trafić do nieznanego celu zamiast spojrzeć na mapę, aby psujący się mikser zadziałał, zamiast kupić analogiczny dobrej jakości etc. etc.
            • chasyd_666 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 19:55
              > Tym się różni życie doczesne od Raju , że jest w nim cierpienie...
              >
              > Ty w to wierzysz, ja tego nie kupuję, wolę Świat ulepszać i w ten sposób pozby
              > wać się przynajmniej części tych niedogodności.

              Tu nie ma sprzeczności, ale nie pozbędziesz się wszystkich niedogodności...
              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 02:49
                Chasyd:
                > Tu nie ma sprzeczności, ale nie pozbędziesz się wszystkich niedogodności...

                feelek:
                fajnie, zgoda!
                Problemem są Ci co usilnie wszystko zwalają na siły nadprzyrodzone.
                Kilkoro znam.
          • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 03:30
            chasyd_666 napisał:

            > > 1. Przez lata całe, właściwie od początku,
            > > zrozumieć nie mogłem jak to jest: ro
            > > zmaite Religie głoszą rzeczy sprzeczne
            >
            > Błędy teologiczne nie są przesłanką za nieistnieniem Boga

            Oczywiście, że są.

            Wskaż mi choćby jeden DOWÓD istnienia bogów? Nie ma? Ano nie ma.

            Teologia to zbiór fałszów i fałszerstw. Każde następne ma - dla osób w mniejszym stopniu analizujących poprawność logiczną tego bałaganu - szansę skłonić wierzącego dotychczas do porzucenia tej "wiary".

            Dla ludzi myślących bezwzględnie i zawsze logicznie bóg nie może zaistnieć w ogóle.

            > > 2.istnienie życia pozagrobowego, piekła, nieba, Świętych...
            > >
            > > całość, najkrócej, dla ludzi aby łatwiej było przejść przez życie, pogodz
            > ić się
            > > z przemijaniem, dramatem śmierci. bez obrazy : bajeczki dla dzieci i cora
            > z sta
            > > rszych,
            >
            > To tylko twoja hipoteza na niczym nie oparta...

            Oparta na logice. Może Ty jej nie używasz w swym myśleniu, przyjacielu miły, więc nie doceniasz jej znaczenia?

            > > 3. inne: czemu jest zło, niesprawiedliwość, choroby, głód, czemu niesk
            > ończen
            > > ie miłosierny Bóg na to wszystko patrzy?

            >
            > Tym się różni życie doczesne od Raju , że jest w nim cierpienie...

            Ale tylko dla niektórych. Bo jest grupa takich, którzy - z niewiadomych przyczyn - są traktowani ulgowo. Dlaczego? Dlaczego oni nie cierpią? To jest jakiś absurd.

            > Słyszałeś o "prawie karmy" ?

            Nie. Opowiedz.
            • chasyd_666 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 19:59
              > > Słyszałeś o "prawie karmy" ?
              >
              > Nie. Opowiedz.

              pl.wikipedia.org/wiki/Karma
    • edico Gdyby był 20.12.12, 16:37
      przede wszystkim zrobił by porządek z samym Watykanem. Żaden zarządzający swoją firmą nie pozwolił by na taką degrengoladę i firmy i jej właściciela.
    • mundek-z-krakowa Tak, tak... 21.12.12, 09:41
      Tak, tak, masz rację, że ci się to tylko wydaje.
      • feelek Re: Tak, tak... 21.12.12, 10:02
        mundek-z-krakowa :
        Tak, tak, masz rację, że ci się to tylko wydaje.

        feeelek:
        słowa, Mundek, słowa, zauważyłeś, napisałem (w poście na który odpowiadasz) małą, istotną poprawkę: nie wydaje mi się, wiem. Słowa wydaje mi się w tytule użyłem z szacunku i pokory dla prawdy i rzeczywistości. Jako Katolik powinieneś te pojęcia znać.

        Mundek:
        Szanujesz zwierzęta? Więc przestań korzystać z usług woźniców i fiakrów. Odpuść sobie przejażdżki bryczkami, powozami, wozami i wszelkimi zaprzęgami konnymi. Nie popieraj wykorzystywania zwierząt.


        feelek:
        w ogóle nie korzystam z jakichśtam fiakrów i innych krakowskich wynalazków ;) , mam samochód, wszyscy tu mamy samochody ale się do nich nie modlimy , jak są to ruskie g...
        Zaskoczę Cię: jadam ze smakiem rozmaite zwierzęta, choć nie popieram ich wykorzystywania. Używanie, jak to ich nazywasz fiakrów, też nie uważam za wykorzystywanie zwierząt.
        ----------------------------
        PS. a jak tam w Krakowie? Zauważyliście, że Bitwa pod Grunwaldem była w 1410? Posprzątaliście ulice po Hołdzie Pruskim?
    • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 24.12.12, 15:08
      feelek napisał:

      > jako przyczynek do dyskusji:
      > obudziłem się pewnego dnia, po kilkudziesięciu latach rozmyślań nad tematem wąt
      > ku, kilkudziesięciu latach przynależności do wspólnoty wierzących i pomyślałem
      > sobie, że:
      > Boga nie ma.
      > Tak zwyczajnie, bez jakichkolwiek uprzedzeń.
      > doznałem swoistego olśnienia.
      > Ulżyło mi.
      > Wszystko wydało się proste.
      > PS. wątek ten nie jest z założenia agresywny jakiś, wierzący niech sobie wierzą
      > , zachęcam do wymiany myśli osoby, które, jak ja, przestały wierzyć w Boga i im
      > się wszystko poukładało.

      :) Ty tyle nie rozmyślaj, bo cię tylko od tego głowa rozboli - zacznij lepiej się uczyć !!!
      Lecz, jeśli się okaże, że jednak nie miałeś racji i Bóg jest, to pamiętaj, że później będzie bolało :)
      • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 24.12.12, 15:18
        enrque111 napisał:

        > Lecz, jeśli się okaże, że jednak nie miałeś racji i Bóg jest, to pamiętaj, że
        > później będzie bolało :)

        Co pokazuje na Twoim przykładzie, że teistą jesteś tylko dlatego, bo uległeś szantażowi - nie ze względu na logiczne uzasadnienie, ale z powodu strachu przez Twoim bożkiem, którego istnienie Ci wmówiono. Taka jest religia - szantaż i brak logiki w myśleniu.

        A dlaczego akurat w tego bożka wierzysz? Przecież jeśli okaże się, że istnieje inny, a nie Twój, to też będzie Cię później bolało. :)

        Biedny henio.
        • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 18:27
          grgkh napisał:

          > enrque111 napisał:
          >
          > > Lecz, jeśli się okaże, że jednak nie miałeś racji i Bóg jest, to pamiętaj, że
          > > później będzie bolało :)
          >
          > Co pokazuje na Twoim przykładzie, że teistą jesteś tylko dlatego, bo uległeś sz
          > antażowi - nie ze względu na logiczne uzasadnienie, ale z powodu strachu przez
          > Twoim bożkiem, którego istnienie Ci wmówiono. Taka jest religia - szantaż i brak
          > logiki w myśleniu.

          O logice, to ty się lepiej nie wypowiadaj, gdyż w tym temacie zawsze się ośmieszasz, co zaś do „strachu”, to nie powinien się obawiać porażenia prądem ten, kto w istnienie prądu wierzy oraz przestrzega przepisów BHP ……. czy uważasz również, że te przepisy są szantażem ? Opowiedz coś o tym :)
          Poza tym, już wielokrotnie pisałem, że nie posiadam żadnego bożka, a ty wciąż, jak kretyńska niemota o jakimś rozprawiasz :)

          > A dlaczego akurat w tego bożka wierzysz? Przecież jeśli okaże się, że istnieje
          > inny, a nie Twój, to też będzie Cię później bolało. :)

          Powtarzam po raz tysięczny pierwszy – nie istnieją żadni bogowie ani bożki – jest tylko jeden Bóg, a pozostałe byty, nazywane przez niektórych „bogami” lub „bożkami” są demonami.
          O wyższości Boga, nad stworzeniami, które nazywasz „bogami” świadczą fakty materialne, potwierdzone przez naukę (nieskończona logika i precyzja Wszechświata) oraz inne dzieła, których nie były w stanie dokonać ani bożki ani bogowie, tylko Bóg, a które są historycznie dowiedzione, udokumentowane oraz nie wyjaśnione przez naukę (Zmartwychwstanie, wskrzeszenia umarłych, uzdrowienia nieuleczalnie chorych trwające do dziś i rzetelnie udokumentowane, objawienia potwierdzone naukowo, dowody materialne istniejące wbrew naukowemu postrzeganiu jak: „Całun Turyński”, „Chusta z Oviedo”, „wizerunek Panny z Gwadelupe”, liczne cuda eucharystyczne, łącznie z tym trwającym już przeszło tysiąc lat z Lanciano oraz wiele innych związanych z Bogiem objawionym w Biblii zdarzeń, faktów i przeżyć, które nie mają miejsca w przypadku religii fałszywych).

          > Biedny henio.

          Biedny grigorikh :(
          • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 04:16
            enrque111 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > enrque111 napisał:
            > >
            > > > Lecz, jeśli się okaże, że jednak nie miałeś racji i Bóg jest, to pa
            > miętaj, że
            > > > później będzie bolało :)
            > >
            > > Co pokazuje na Twoim przykładzie, że teistą
            > > jesteś tylko dlatego, bo uległeś szantażowi - nie
            > > ze względu na logiczne uzasadnienie, ale z powodu
            > > strachu przez Twoim bożkiem, którego istnienie
            > > Ci wmówiono. Taka jest religia - szantaż
            > > i brak logiki w myśleniu.
            >
            > O logice, to ty się lepiej nie wypowiadaj,

            Mówię o Twojej logice, która nie istnieje.

            > Poza tym, już wielokrotnie pisałem, że nie posiadam
            > żadnego bożka, a ty wciąż,
            > jak kretyńska niemota o jakimś rozprawiasz :)

            Posiadasz. Twój bożek/demon istnieje dokładnie tak samo jak wszystkie inne bożki/demony innych religii.

            > > A dlaczego akurat w tego bożka wierzysz?
            > > Przecież jeśli okaże się, że istnieje
            > > inny, a nie Twój, to też będzie Cię później bolało. :)
            >
            > Powtarzam po raz tysięczny pierwszy – nie istnieją żadni bogowie ani bożk
            > i – jest tylko jeden Bóg, a pozostałe byty, nazywane przez niektórych 
            > 222;bogami” lub „bożkami” są demonami.

            Jesli inne nie istnieją, to nie istnieje żaden, także i Twój.

            > O wyższości Boga, nad stworzeniami, które nazywasz „bogami” świadcz
            > ą fakty materialne, potwierdzone przez naukę

            Nauka posługuje się dowodami. Musiałbyś udowodnić naukowo, powtarzalnie istnienie swojego bożka i nieistnienie innych bożków, żeby móc twierdzić, że istnieje tyljko Twój.
            • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 08:08
              grgkh napisał:

              > enrque111 napisał:
              >
              > > O logice, to ty się lepiej nie wypowiadaj,
              >
              > Mówię o Twojej logice, która nie istnieje.

              :) Najpierw sprawdź co to słowo oznacza ! ….. może w swojej Biblii-Wikipedii ? :)))

              > > Poza tym, już wielokrotnie pisałem, że nie posiadam żadnego bożka, a ty wciąż,
              > > jak kretyńska niemota o jakimś rozprawiasz :)
              >
              > Posiadasz. Twój bożek/demon istnieje dokładnie tak samo jak wszystkie inne bożk
              > i/demony innych religii.

              :) No, skoro ty wiesz lepiej, co myślą inni zanim jeszcze pomyślą i wiesz co inni mają, zanim jeszcze to mają, to rzeczywiście musisz mieć bezpośredni kontakt z demonami :)))

              > > > A dlaczego akurat w tego bożka wierzysz?
              > > > Przecież jeśli okaże się, że istnieje
              > > > inny, a nie Twój, to też będzie Cię później bolało. :)
              > >
              > > Powtarzam po raz tysięczny pierwszy – nie istnieją żadni bogowie ani bożki
              > > – jest tylko jeden Bóg, a pozostałe byty, nazywane przez niektórych
              > > 222;bogami” lub „bożkami” są demonami.
              >
              > Jesli inne nie istnieją, to nie istnieje żaden, także i Twój.

              To, że nie istnieją żadne atlantyki, to nie oznacza, że Atlantyk również jest fikcją :)
              Ucz się biedaku logiki, zamiast przesiadywać bezproduktywnie na forach internetowych.

              > > O wyższości Boga, nad stworzeniami, które nazywasz „bogami” świadczą
              > > fakty materialne, potwierdzone przez naukę
              >
              > Nauka posługuje się dowodami. Musiałbyś udowodnić naukowo, powtarzalnie istnien
              > ie swojego bożka i nieistnienie innych bożków, żeby móc twierdzić, że istnieje
              > tyljko Twój.

              Nie potrafię tego zrobić, ponieważ nie mam żadnego bożka, jak już wielokrotnie cię, niemoto zapewniałem. Co zaś do istnienia Boga, to jest dowodów moc, poczynając od niezwykle skomplikowanego, matematycznie poukładanego, w logiczny sposób funkcjonującego Wszechświata, poprzez inne stworzenia dzieł Jego, oraz inne dowody materialne i prawno-historyczne: Zmartwychwstania Chrystusa, Jego cudów, wskrzeszenia umarłych, uzdrowienia nieuleczalnie chorych (trwające do dziś i rzetelnie udokumentowane), objawienia potwierdzone naukowo, dowody materialne istniejące wbrew naukowemu postrzeganiu jak: „Całun Turyński”, „Chusta z Oviedo”, „wizerunek Panny z Gwadelupe”, liczne cuda eucharystyczne, łącznie z tym trwającym już przeszło tysiąc lat z Lanciano oraz wiele innych związanych z Bogiem objawionym w Biblii zdarzeń, faktów oraz przeżyć milionów ludzi każdego dnia aż do dziś.
              Poza tym, jak się domyślam ty chcesz dowodu empirycznego, możliwego do zbadania „poprzez mędrca szkiełko i oko”, czyli oczekujesz dowodu przyrodniczego, materialnego, że proszę: „Oto Bóg !” – nic z tych rzeczy, istoty niematerialnej nikt nie jest w stanie zobaczyć, zmierzyć, zważyć, opisać, sfotografować ani obliczyć metodami naukowymi, służącymi do badania rzeczy materialnych. To nie są właściwe narzędzia, tak jak np. nie mierzy się ciężaru metrówką, odległości wagą, a gęstości suwmiarką – tylko kompletni idioci (niestety do takich ty się zaliczasz), nieuki i osobnicy ograniczeni intelektualnie, próbują stosować niewłaściwe narzędzia do wykazania istnienia czegoś, czego te narzędzia nie są w stanie wykazać, a później dziwią się: „Boga nie ma, bo go nie widać !”; „miłości nie ma, bo jej nie można zmierzyć”; „prawda nie istnieje, bo jej nie można zważyć” itd. :)
      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 00:11
        Enrque!

        1.o moją głowę się nie martw,
        raczej o swoją:
        widzę w Twej wypowiedzi jakiś podskórny strach i myślenie konformisty: może bym i pomyślał tak jak autor wątku ale lepiej zostawię sobie furtkę na okoliczność, której się boję: a może tam coś jest i na jakimś tam pośmiertnym sądzie wezmą mnie za frak i trafię do jakiegoś pozaziemskiego Alcatraz?
        Strach i myślenie , od którego ja jestem wolny.
        Polecam, to wspaniałe uczucie nie być uwikłanym w te wszystkie pożal się Boże naciągane jak stary sweter teorie. Nie musieć tłumaczyć sobie samemu w nieskończoność rozmaitych, tkwiących w religiach sprzeczności, niespójności nie pasujących do obrazka głoszonego z ambony.
        Wszystko proste (nie - prostackie, nie uproszczone proste - poukładane) Nie że - łatwe, o nie, z paroma rzeczami trzeba się, choć trudno, pogodzić.
        Ale o tym w innych miejscach wątku.

        2. mam się zacząć uczyć? ale nie wystarczy 40 lat przemyśleń, studiów, zgłębiania detali rozmaitych religii?
        Mnie wystarczy.

        Odwagi i wytrwałości w dążeniu do poznania prawdy.
        Na pewno Ci się przyda.
        • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 18:49
          feelek napisał: 00:11 Czy …..

          > Enrque!
          >
          > 1.o moją głowę się nie martw, raczej o swoją:

          O twoją trudno jest się martwić, wszak sam dobrowolnie wystawiasz ją na zatracenie :)

          > widzę w Twej wypowiedzi jakiś podskórny strach i myślenie konformisty: może b
          > ym i pomyślał tak jak autor wątku ale lepiej zostawię sobie furtkę na okoliczno
          > ść, której się boję: a może tam coś jest i na jakimś tam pośmiertnym sądzie wez
          > mą mnie za frak i trafię do jakiegoś pozaziemskiego Alcatraz?
          > Strach i myślenie , od którego ja jestem wolny.

          Jesteś tak samo wolny od strachu, jak wolny od strachu przed różnymi niebezpieczeństwami jest mały chłopiec, który niewiele widział jeszcze w życiu i zbyt mało wie, aby się lękać czyhających wkoło niebezpieczeństw. Brak strachu, najczęściej wypływa z niewiedzy przed zagrożeniami, lub z powodu defektu umysłowego, który ogranicza instynkt samozachowawczy. Prąd zabija, lecz trzeba to wiedzieć, wierzyć w jego istnienie, znać skutki jego działania oraz sposoby zabezpieczenia się przed porażeniem, jeśli dziecko nie zostało o tym pouczone, zaznajomione, ani przestrzeżone, to może się prądu nie obawiać, ale to nie zmieni faktu, że on jest i zabija. Osoba przestrzegająca zasad BHP wie, że prąd zabija ale się go nie boi i tak samo jest z Bogiem, kto przestrzega Jego Praw, ten niczego nie musi się obawiać.

          > Polecam, to wspaniałe uczucie nie być uwikłanym w te wszystkie pożal się Boże n
          > aciągane jak stary sweter teorie. Nie musieć tłumaczyć sobie samemu w nieskończ
          > oność rozmaitych, tkwiących w religiach sprzeczności, niespójności nie pasuj
          > ących do obrazka głoszonego z ambony.

          Niczego takiego nie muszę czynić, ponieważ wyznaję religię prawdziwą, w której nie ma żadnych sprzeczności. Jeśli zaś ci „obrazek głoszony z ambony” nie pasuje do jakichś sprzeczności, to albo go nie zrozumiałeś, albo dostrzegasz sprzeczności tam, gdzie ich nie ma – to raczej jest coś nie tak z twoją głową.

          > Wszystko proste (nie - prostackie, nie uproszczone proste - poukładane) Nie że
          > - łatwe, o nie, z paroma rzeczami trzeba się, choć trudno, pogodzić.
          > Ale o tym w innych miejscach wątku.

          Wszystko jest proste tylko w wyobrażeniu prostaka, lub małego dziecka, dlatego oni właśnie wymagają specjalnej troski, ponieważ mają psychofizyczne ograniczenia.

          > 2. mam się zacząć uczyć? ale nie wystarczy 40 lat przemyśleń, studiów, zgłębian
          > ia detali rozmaitych religii?
          > Mnie wystarczy.

          Skoro wciąż pleciesz takie brednie, to oznacza, że nie wystarczy.

          > Odwagi i wytrwałości w dążeniu do poznania prawdy.
          > Na pewno Ci się przyda.

          Prawda przydaje się każdemu, czego i tobie życzę.
          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 11:46
            Enrque:

            1. wyznajesz, jak mówisz "religię prawdziwą"? A która to? Ja znam i szanuję, ale nie wyznaję: Chrześcijaństwo, Islam, Judaizm, Buddyzm Hinduizm, Kaodaizm, Bachaizm, Zoroastryzm (Zaratustryzm), wymieniam te najważniejsze, żadnej nie nazwałbym religią prawdziwą bo w domyśle takiego określenia jest, że którekolwiek inne prawdziwe nie są.
            stwierdzenie moja religia jest prawdziwa to chyba szczyt intelektualnego zdziecinnienia, nawet JPII by się pod tym nie podpisał, skoro zapraszał inne religie do wspólnych modlitw

            Z kontekstu i domysłu, "religią prawdziwą" jest:
            1.1 Głoszącą "niepokalane poczęcie" pod rygorem kary dla kogoś, kto Twoich poglądów nie podziela: dla coś tak z 5/6 ludności?
            1.2 Nie uczono Cię na religii (mnie tak), że koniec Świata nastąpi, gdy ostatni z Żydów uwierzy w Zmartwychwstanie? No to Chwała Bogu (sic!) mamy jeszcze trochę czasu ;)
            1.3 nie słyszałeś na kazaniu że Żydzi zabili Jezusa ( moja Mama słyszała to dziesiątki razy)
            1.4 wojny religijne 1500 - 1648 to zaaaamierzchła przeszłość? Bynajmniej: Katolicy jeszcze się z Protestantami w tej sprawie nie dogadali.
            1.5 co z istnieniem Piekła, Czyśca, gdzie się podzieją dzieci nieochrzczone?

            2. Nie są to już pytania moje, Twoje raczej, Tobie podobnie myślącym. Czekaj cierpliwie aż Dyżurny Teololog Ci na nie odpowie.
            Mnie już sama praktyka, że Ktoś na bieżąco, najczęściej pod wpływem presji ośmieszenia się (teorię heliocentryczną przyjął Kościół Katolicki w 1821) weryfikuje, dopasowuje, uściśla, sama taka praktyka mówi, że wszystko to razem to wielka lipa.

            3.Ja już nie czekam na te "wyjaśnienia" tych "Twoich" wątpliwości, transcendencja to rzeczy daleko ważniejsze niż jakieś tam pierduły, o których wyżej.
            Swą moralną siłę do bycia porządnym człowiekiem czerpię z czegoś innego niż ze zwykłego strachu przed " prądem" - Bogiem , o którym piszesz, że powinienem się bać, że mnie przyjdzie i mnie "kopnie" za karę. Sam terror czegoś takiego mnie poniża, bo być porządnym powinienem nie ze strachu jakiegoś ale z samej definicji bycia Człowiekiem.

            4. owszem odczuwam strach w rozmaitych okolicznościach. W takich, których może nie miałeś okazji doświadczyć (zagrożenie życia, walka o nie). I uważam to za normalne.
            ALE NIE W TEJ (okoliczności), która dotyczy tematu wątku: nie obawiam się jakiegoś tam potępienia, Sądu Ostatecznego, tego, co o mnie pomyśli Pan Bóg. Jeśli możesz to zrozumieć: dlatego że uważam że tych wszystkich rzeczy NIE MA. W słowach: "jeżeli możesz to zrozumieć" nie ma bynajmniej inwektywy: ludzie "wierzący" IMHO tego zwyczajnie nie rozumieją, gdzieś za uchem czai się Złe (tak myślą) i kusi: może jest tak jak Feelek pisze, biegnie wtedy Enrque do spowiedzi, egzorcysty lub zwyczajnie mówi sobie "licho kusi, wpadam w herezję".
            wiesz co Enrque: lepiej Ty na ten wątek nie wchodź. Roi się tu od działań Złego!

            5. istnienie prądu to nie jest kwestia wiary, tej protezy umysłowej, której dobrowolnie podlegasz tylko WIEDZY. Polecam.
            jeszcze: wiedza to nie dopełnienie wiary a wiara wiedzy. Wiem, że kopie, ale nie wiem dlaczego ( dotyczy zjawisk niezbadanych). Nie znaczy to, że muszę zacząć wierzyć w istnienie prądu. Dotyczy to wszystkich, którzy nie przyjmują czegoś do wiadomości bo To Coś niewytłumaczalnego ale istniejącego. Np. płyniesz dookoła "płaskiej" Ziemi, ciągle na zachód i wracasz do punktu wyjścia. Idący dalej zaczynają w To Coś wierzyć na siłę (np. że Ziemia jest płaska, p. Wołodyjowski w XVII w. widział finis Terrae gdzieś na Dzikich Polach, potwierdzał mu to "uczony" ksiądz) i głupio im potem przyznać rację Kopernikowi albo Darwinowi gdy "wierzyć" musi przejść do szufladki: "wiedzieć".

            6. Twoje EnrQue wywody teologiczne przypominają do żywego wspomnianą w tym wątku anegdotę o rewelacji pn.: Rabbi obcujący z aniołami, na wyrażoną wątpliwość kogoś, objawiający rewelację pała oburzeniem: Jak to kwestionujesz opinię kogoś, kto obcuje z aniołami?

            7. radzę: wyjdź, wykasuj ten wątek, jedyna rada i ratunek dla Ciebie.
            (ale czy tak robiłby, tak radziłby, Zły?)

            ;)
            :)

            BO:
            8. agresją (: ..."coś nie tak z twoją głową ...pleciesz takie brednie... wyobrażeniu prostaka, lub małego dziecka, dlatego oni właśnie wymagają specjalnej troski, ponieważ mają psychofizyczne ograniczenia"...) niczego tu nie załatwisz

            9. Nic Ci nie da Twoje prześmiewanie się ze stanu mojego umysłu. To też IMHO podskórna reakcja Twej podświadomości na wątpliwości, które mimowolnie Ci zasiałem. Zwróć uwagę na dopisek: IMHO (in my honest opinion - wg. mojego najlepiej wyrażonego zdania). Piszę mimowolnie, bo dalipan wcale nie chciałem: te wątpliwości, przemyślenia są moje i skierowane do tych co mają podobne. Zwalczać ich, dla podreperowania swego światopoglądu wcale nie musisz. Tym bardziej że wcale a wcale Ci to nie wychodzi. Więc i frustracja, mniemam, Twa tym większa.
            • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 12:10
              Enrque, jeszcze: ( ten wątek rozwija wewnętrznie, jak widać i tak miało być ;) )

              porównałbym postawy nas obu do postaw zwolenników teorii geocentrycznej i heliocentrycznej w np. XVII w. Specjalnie wtedy bo podobnie jak w naszym tu sporze: nie wszystko jest do końca jasne ale z rozmaitych badań coś się nie zgadza: jak z tym żeglarzem.

              Co robią obaj?
              Jeden (powiedzmy Ty) idzie w zaparte i wbrew wszystkiemu kurczowo trzyma się poglądu że Ziemia jest płaska, jakiegoś tam Magellana skazuje na więzienie bo jego doświadczenie przeczy płaskości
              Drugi (dajmy na to ja) mówiŁ ale coś się nie zgadza, podaje przykłady: nie można potępiać Magellana, Kopernika, Giordana Bruna
              wtedy trwalo to 300 lat
              mamy wiec czas

              • kolter-xl Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 12:37
                feelek napisał:

                > Enrque, jeszcze: ( ten wątek rozwija wewnętrznie, jak widać i tak miało być ;)

                Felix olej enia111 to bydle własnej matki się wyprze byle tylko jego kłamstwo było na górze . Znam tą gnidę już ze 3 lata uwierz :))


                www.youtube.com/watch?v=6BOHpjIZyx0
                • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 03:31
                  kolter-xl napisał:

                  > feelek napisał:
                  >
                  > > Enrque, jeszcze: ( ten wątek rozwija wewnętrznie, jak widać i tak miało b
                  > yć ;)
                  >
                  > Felix olej enia111

                  Eniu to katolicki, niewychowany troll (a trolle też mają prawo do życia). Trzeba go ignorować.
              • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 09:43
                feelek napisał: 12:10 Czy ….

                > Enrque, jeszcze: ( ten wątek rozwija wewnętrznie, jak widać i tak miało być ;)

                Tak, rozwijam te watki, które uznaję za warte rozwinięcia, więc masz trochę szczęścia :)

                > porównałbym postawy nas obu do postaw zwolenników teorii geocentrycznej i helio
                > centrycznej w np. XVII w. Specjalnie wtedy bo podobnie jak w naszym tu sporze:
                > nie wszystko jest do końca jasne ale z rozmaitych badań coś się nie zgadza: jak
                > z tym żeglarzem.

                Porównanie idiotyczne, ale każdy ma prawo do własnych opinii, nawet tych niezbyt mądrych.

                > Co robią obaj?
                > Jeden (powiedzmy Ty) idzie w zaparte i wbrew wszystkiemu kurczowo trzyma się po
                > glądu że Ziemia jest płaska, jakiegoś tam Magellana skazuje na więzienie bo jeg
                > o doświadczenie przeczy płaskości

                :) To raczej odwrotnie, ani ja ani Kościół nigdy nie twierdził, że „Ziemia jest płaska” :)

                > Drugi (dajmy na to ja) mówiŁ ale coś się nie zgadza, podaje przykłady: nie możn
                > a potępiać Magellana, Kopernika, Giordana Bruna
                > wtedy trwalo to 300 lat
                > mamy wiec czas

                Tacy jak ty, a więc osobnicy prości, naiwni i niezbyt wykształceni, właśnie w takie brednie wierzą i wciąż je powielają po różnych forach, ponieważ lenistwo umysłowe sprawia, że nie chce się wam solidnie uczyć i weryfikować zasłyszane na antyklerykalnych portalach kłamstwa. Tak i tu – wrzuciłeś wszystkich do jednego kotła i mieszasz, nie wiedząc nawet co:
                Czy ktokolwiek potępiał Magellana ?
                Czy ktokolwiek potępiał Kopernika ?
                Kiedy i z jakiego powodu dzieło Kopernika znalazło się na „Indeksie” ?
                Za co potępiono Giordano Bruno i kim on był ?

                Te wszystkie brednie, które z taką skwapliwością powielasz już dawno zostały opisane, wypunktowane i obalone np. ta o „płaskiej ziemi”:

                www.apologetyka.katolik.pl/inne-polemiki/rone/191/1256-kiedy-ziemia-przestaa-by-paska-redniowiecze-wobec-kulistej-ziemi
                • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 11:32
                  enrque111 napisał:
                  > Te wszystkie brednie, które z taką skwapliwością powielasz już dawno zostały
                  > opisane, wypunktowane i obalone np. ta o „płaskiej ziemi”:

                  Skoro już powołujesz się na Jana z Hollywood, przypomnę tylko, że bazował
                  na pracach Ptolemeusza (około roku 140 ne), które "wróciły" okrężną drogą,
                  za sprawą tłumaczeń z języka arabskiego, ponieważ poziom nauki Islamu
                  stał wówczas na zdecydowanie wyższym poziomie niż katolickiej Europy.
                  Przy okazji - Sacrobosco jako jeden z pierwszych użył arytmetyki arabskiej.
                  Nadto Sorbona, jako uniwersytet, nie podlegała władzy papieskiej,
                  zatem próba przedstawienia pracy uczonego jako opinii Kościoła Katolickiego
                  wydaje się całkowicie chybiona.

                  Mniej więcej tak wyglądał stan świadomości astronomicznej średniowiecznej
                  nauki uniwersyteckiej:
                  www.esotericarchives.com/solomon/sphere.htm
                  • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 17:36
                    wariant_b napisał:

                    > enrque111 napisał:
                    > > Te wszystkie brednie, które z taką skwapliwością powielasz już dawno zostały
                    > > opisane, wypunktowane i obalone np. ta o „płaskiej ziemi”:
                    >
                    > Skoro już powołujesz się na Jana z Hollywood, przypomnę tylko, że bazował
                    > na pracach Ptolemeusza (około roku 140 ne), które "wróciły" okrężną drogą,
                    > za sprawą tłumaczeń z języka arabskiego, ponieważ poziom nauki Islamu
                    > stał wówczas na zdecydowanie wyższym poziomie niż katolickiej Europy.
                    > Przy okazji - Sacrobosco jako jeden z pierwszych użył arytmetyki arabskiej.

                    Powielasz błędne stereotypy. Prace Ptolemeusza znane były chrześcijańskiemu światu cały czas – w klasztorach tłumaczono i przepisywano dzieła pisarzy antycznych na czele z wszystkimi pismami Arystotelesa. To wszystko zaś co rzekomo „islam przekazał Europie” również zawdzięczamy chrześcijaństwu. Tacy znani muzułmańscy myśliciele, jak Awicenna, czy Awerroes, nie mówiąc o innych pomniejszych nie znali języka greckiego, a więc bez chrześcijańskich tłumaczy nie potrafiliby przeczytać nawet słowa ze starożytnych tekstów. To właśnie syryjscy chrześcijanie przetłumaczyli na arabski niektóre oryginalne greckie teksty, które później trafiły do Europy (dzięki niedocenionym krzyżowcom).

                    > Nadto Sorbona, jako uniwersytet, nie podlegała władzy papieskiej,
                    > zatem próba przedstawienia pracy uczonego jako opinii Kościoła Katolickiego
                    > wydaje się całkowicie chybiona.

                    Wszystkie uniwersytety powstały z inicjatywy Kościoła i jego przedstawicieli, to są fakty.
                    Sorbona została utworzona z połączenia kilku szkół kościelnych i od papieża uzyskała autonomię.
                    • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 19:47
                      enrque111 napisał:
                      > Powielasz błędne stereotypy.

                      Tak, tak opowiedz nam o rozkwicie średniowiecznej nauki inspirowanej
                      wiekopomnymi działami apostołów i myślą Jezusa Pana Naszego. Amen.
                • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 15:16
                  Enrque:
                  1.nie Ty rozwijasz te wątki ale one Ciebie
                  2.porównanie z żeglarzem daruj już sobie, w porównaniu, fikcji literackiej, jaką jest poglądowy przykład, nikt nikogo tak na prawdę do więzienia nie wsadza, to taki przykład, jak w książce, jak np. : jak w "4pancernych i psie..." (kluczowe słowo: porównanie), wiesz przynajmniej, nie zrozumiawszy z niego nic, jak ciężką sprawą jest rozmowa z ludźmi, którzy go nie rozumieją (słowa porównanie i innych z gatunku myślenia abstrakcyjnego).
                  3. skoro go nie zrozumiałeś jak możesz twierdzić, że jest idiotyczne?
                  4. oddychaj wolno i spokojnie:
                  ten wątek nie jest dla Ciebie, a dla ludzi mających rozmaite wątpliwości, przemyślenia, skoro jednak nań wchodzisz, udowadniasz tylko całemu obserwującemu Cię otoczeniu, że te wątpliwości dotyczą też Ciebie.
                  My (ci inni tu dyskutujący) w odróżnieniu od Ciebie, nie reagujemy agresją.
                  Postaraj się i Ty, zapewniam, wierzę (sic!), że Ci się uda!
                  • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 17:44
                    feelek napisał:

                    > Enrque:
                    > 1.nie Ty rozwijasz te wątki ale one Ciebie

                    Człowiek całe życie się rozwija, nawet poprzez dyskusje z największymi cymbałami, więc Bóg zapłać za taką możliwość !

                    > 2.porównanie z żeglarzem daruj już sobie, w porównaniu, fikcji literackiej, jak
                    > ą jest poglądowy przykład, nikt nikogo tak na prawdę do więzienia nie wsadza, t
                    > o taki przykład, jak w książce, jak np. : jak w "4pancernych i psie..." (klucz
                    > owe słowo: porównanie), wiesz przynajmniej, nie zrozumiawszy z niego nic, jak c
                    > iężką sprawą jest rozmowa z ludźmi, którzy go nie rozumieją (słowa porównanie i
                    > innych z gatunku myślenia abstrakcyjnego).

                    Nie wiem, co tym bełkotem chciałeś wyrazić, lecz domyślam się, że próbujesz wyplątać się z bredni, które wcześniej głosiłeś ………. niestety, mleko się już wylało :)

                    > 3. skoro go nie zrozumiałeś jak możesz twierdzić, że jest idiotyczne?

                    Wszystko zrozumiałem, a nawet skomentowałem, czego nie można powiedzieć o tobie, który dalej brniesz w trzęsawisko bełkotliwych nielogiczności.

                    > 4. oddychaj wolno i spokojnie:
                    > ten wątek nie jest dla Ciebie, a dla ludzi mających rozmaite wątpliwości, pr
                    > zemyślenia, skoro jednak nań wchodzisz, udowadniasz tylko całemu obserwującemu
                    > Cię otoczeniu, że te wątpliwości dotyczą też Ciebie.


                    Wątpliwości są po to, aby je wyjaśniać, a zatem postępuję jak ów Samarytanin, pomagając bliźnim w rozwiązywaniu ich problemów, których sami rozwiązać nie są w stanie.

                    > My (ci inni tu dyskutujący) w odróżnieniu od Ciebie, nie reagujemy agresją.
                    > Postaraj się i Ty, zapewniam, wierzę (sic!), że Ci się uda!

                    Zawsze mi się to udaje – nigdy nie imam się agresji :)
                    • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 18:31
                      Enrque:
                      bardzo Cię polubiłem, przyjacielu.
                      Ja w ogóle b. lubię wszelkie trolle i im zjadliwiej atakujecie tym bardziej mnie to uspokaja i dodaje sił, dzięki.
                      Zapraszam serdecznie do klubu ludzi myślących.
                      Popracuj jeszcze nad sobą, nad swym rozwojem intelektualnym, o którym tyle piszesz.
                      Czy, jak dotąd nie nazbyt skomplikowanie napisałem abyś zrozumiał?
                      Twoich wątpliwości, sprzeczności w tym co piszesz niestety nie pomogę Ci rozwiać ani rozstrzygnąć.
                      Pracuj nad tym sam, a mniej "nawracaj" innych to kiedyś, zapewniam, Ci się to uda.
                      Niestety (a raczej stety) ja Ciebie nawracać nie będę. Zabrania mi tego mój kręgosłup moralny. Podpowiada mi to też moja dusza, która jest moja.
                      Idź i rozwijaj się w pokoju.
                      Kibicuję Ci jak każdemu błądzącemu.
                      Twój
                      f.
                      • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 01.01.13, 13:23
                        feelek napisał:

                        > Enrque:
                        > bardzo Cię polubiłem, przyjacielu.

                        To miłe, ale nie musisz się mi podlizywać :)

                        > Ja w ogóle b. lubię wszelkie trolle i im zjadliwiej atakujecie tym bardziej mni
                        > e to uspokaja i dodaje sił, dzięki.

                        Sam jesteś trollem, tylko sobie w pełni z tego nie zdajesz sprawy, albo nie rozumiesz co to słowo oznacza, co zresztą na jedno wychodzi.

                        > Zapraszam serdecznie do klubu ludzi myślących.

                        W klubie tym jestem od dawna, tylko że ani razu cię tam jeszcze nie spotkałem :)))

                        > Popracuj jeszcze nad sobą, nad swym rozwojem intelektualnym, o którym tyle piszesz.

                        Czynię to nieustannie, czego i tobie biedaku, z całego serca życzę.

                        > Czy, jak dotąd nie nazbyt skomplikowanie napisałem abyś zrozumiał?

                        Nie martw się o to, nawet gdybyś się wspiął na szczyty swoich możliwości intelektualnych, to i tak z łatwością rozgryzłby cię przeciętny uczeń szkoły podstawowej :))

                        > Twoich wątpliwości, sprzeczności w tym co piszesz niestety nie pomogę Ci rozwiać
                        > ani rozstrzygnąć.
                        Nie wiem, o których wątpliwościach prawisz ?, co zaś do sprzeczności, to dostrzegam je tylko w twoich wypowiedziach.

                        > Pracuj nad tym sam, a mniej "nawracaj" innych to kiedyś, zapewniam, Ci się to uda.

                        Nigdy co do tego nie miałem wątpliwości, że nawrócić można jedynie osobę myślącą, a nie upośledzonego nieuka, który mniema o sobie, że już jest „uczony”.

                        > Niestety (a raczej stety) ja Ciebie nawracać nie będę. Zabrania mi tego mój krę
                        > gosłup moralny. Podpowiada mi to też moja dusza, która jest moja.

                        Żeby kogokolwiek nawrócić, to trzeba mieć samemu wiarę podbudowaną solidną wiedzą, tak więc twoja dusza ma całkowitą rację :)))

                        > Idź i rozwijaj się w pokoju.

                        Czynię tak nieustannie.

                        > Kibicuję Ci jak każdemu błądzącemu.

                        Przecież ty nie wiesz kto błądzi i dlaczego …..
                        • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 01.01.13, 18:23
                          Enrque:
                          Nigdy co do tego nie miałem wątpliwości, że nawrócić można jedynie osobę myślącą, a nie upośledzonego nieuka, który mniema o sobie, że już jest „uczony”.

                          feelek:
                          nigdy tak o Tobie nie pomyślałem,
                          za dużo samokrytycyzmu,
                          zwłaszcza ten "upośledzony nieuk" to już stanowcza przesada
                          ale skoro tak o sobie myślisz?
                          • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 17:29
                            feelek napisał:

                            > Enrque:
                            > Nigdy co do tego nie miałem wątpliwości, że nawrócić można jedynie osobę myś
                            > lącą, a nie upośledzonego nieuka, który mniema o sobie, że już jest „uczony”.

                            >
                            > feelek:
                            > nigdy tak o Tobie nie pomyślałem, za dużo samokrytycyzmu, zwłaszcza ten
                            > "upośledzony nieuk" to już stanowcza przesada ale skoro tak o sobie myślisz?

                            :) Stosujesz bardzo prymitywną metodę odwracania opinii na twój temat w stronę nadawcy. W psychologii znane jest to pod nazwą „projekcji” :)
                            Jak na razie postępujesz bardzo przewidywalnie, czym potwierdzasz jedynie moje wnioski.
                            • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 18:30
                              Drogi Enrque, Przyjacielu!
                              Tak jak już napisałem, nie pomogę Ci,
                              nie rozwiążę Twoich problemów.
                              niestety.
                              Twój
                              f.
                            • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 14:16
                              Enrque:
                              :) Stosujesz bardzo prymitywną metodę odwracania opinii na twój temat w stronę nadawcy. W psychologii znane jest to pod nazwą „projekcji” :)
                              feelek:
                              niczego jakiegoś takiego o czym piszesz nie stosuję,
                              napisałeś albowiem:
                              Nigdy co do tego nie miałem wątpliwości, że nawrócić można jedynie osobę myślącą, a nie upośledzonego nieuka, który mniema o sobie, że już jest uczony”.
                              no ja bym nie nazwał tego metodą jakiejś tam projekcji a brakiem logiki z Twojej strony. Każdy logicznie myślący przyzna chyba, że w Twojej, przytoczonej tu wypowiedzi nie wiadomo kto ma być tym nieukiem.
                              Mi się wydawało, że to Ty jesteś tym nieukiem, komu dedykowałeś tę jakże miłą definicję, pełną jak to u Ciebie katolickiej miłości, pokory, wyrozumiałości dla odmiennego zdania innej osoby. Wydawało mi się to przesadą. Jeżeli jednak jesteś tym nieukiem, o czym tak uparcie tu piszesz, trudno nie będę bronił Twego dobrego imienia wbrew Tobie samemu.
                              • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 15:35
                                feelek napisał:

                                > Enrque:
                                > :) Stosujesz bardzo prymitywną metodę odwracania opinii na twój temat w stro
                                > nę nadawcy. W psychologii znane jest to pod nazwą „projekcji” :)

                                > feelek:
                                > niczego jakiegoś takiego o czym piszesz nie stosuję,
                                > napisałeś albowiem:
                                > Nigdy co do tego nie miałem wątpliwości, że nawrócić można jedynie osobę myś
                                > lącą, a nie upośledzonego nieuka, który mniema o sobie, że już jest uczony

                                > no ja bym nie nazwał tego metodą jakiejś tam projekcji a brakiem logiki z Twoje
                                > j strony. Każdy logicznie myślący przyzna chyba, że w Twojej, przytoczonej tu w
                                > ypowiedzi nie wiadomo kto ma być tym nieukiem.

                                Wypowiedź moja była natury ogólnej i odnosiła się do kwestii nawrócenia w wymiarze uniwersalnym, a więc mogłeś równie dobrze odnieść ją do siebie, jak i odrzucić, stosując metodę projekcji.

                                > Mi się wydawało, że to Ty jesteś tym nieukiem, komu dedykowałeś tę jakże miłą d
                                > efinicję, pełną jak to u Ciebie katolickiej miłości, pokory, wyrozumiałości dla
                                > odmiennego zdania innej osoby. Wydawało mi się to przesadą. Jeżeli jednak j
                                > esteś tym nieukiem, o czym tak uparcie tu piszesz, trudno nie będę bronił Twego
                                > dobrego imienia wbrew Tobie samemu.


                                Możesz sobie myśleć co chcesz, nie mam na to żadnego wpływu, nawet możesz mieć o sobie jak najlepsze mniemanie (wciąż stosujesz tu metodę projekcji lub syndrom przeniesienia), chociaż fakty wskazują na coś zupełnie przeciwnego :)
                                • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 02:26
                                  to nieprawda.
                                  to Ty nie masz racji.
            • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 09:34
              feelek napisał:

              > Enrque:
              >
              > 1. wyznajesz, jak mówisz "religię prawdziwą"? A która to? Ja znam i szan
              > uję, ale nie wyznaję: Chrześcijaństwo, Islam, Judaizm, Buddyzm Hinduizm, Kaodai
              > zm, Bachaizm, Zoroastryzm (Zaratustryzm), wymieniam te najważniejsze, żadnej ni
              > e nazwałbym religią prawdziwą bo w domyśle takiego określenia jest, że któr
              > ekolwiek inne prawdziwe nie są
              .

              Ty jesteś prostym naiwniakiem, albo kłamcą. Gdybyś rzeczywiście znał owe religie, to nie miałbyś najmniejszych wątpliwości ze wskazaniem, która jest prawdziwa.

              > stwierdzenie moja religia jest prawdziwa to chyba szczyt intelektualnego zdz
              > iecinnienia
              , nawet JPII by się pod tym nie podpisał, skoro zapraszał inne r
              > eligie do wspólnych modlitw

              Nie mam zamiaru w tej chwili rozpisywać się na ten temat, ponieważ na wielu wątkach już to czyniłem i tam znajdziesz mój opis, jak odróżnić religię prawdziwą od fałszywej.

              > Z kontekstu i domysłu, "religią prawdziwą" jest:
              > 1.1 Głoszącą "niepokalane poczęcie" pod rygorem kary dla kogoś, kto Twoich pogl
              > ądów nie podziela: dla coś tak z 5/6 ludności?

              Jakiej kary ?

              > 1.2 Nie uczono Cię na religii (mnie tak), że koniec Świata nastąpi, gdy ostatni
              > z Żydów uwierzy w Zmartwychwstanie? No to Chwała Bogu (sic!) mamy jeszcze troc
              > hę czasu ;)

              To prawda.

              > 1.3 nie słyszałeś na kazaniu że Żydzi zabili Jezusa ( moja Mama słyszała to dzi
              > esiątki razy)

              Przecież to prawda, więc dlaczego się dziwisz ?

              > 1.4 wojny religijne 1500 - 1648 to zaaaamierzchła przeszłość? Bynajmniej: Katol
              > icy jeszcze się z Protestantami w tej sprawie nie dogadali.

              Trudno jest się dogadywać z osobnikami, którzy wyłamali się z Kościoła z chęci zysku i folgowania swoim chuciom.

              > 1.5 co z istnieniem Piekła, Czyśca, gdzie się podzieją dzieci nieochrzczone?

              Przecież napisałeś, że „uczono cię religii”, więc powinieneś o tym wiedzieć !

              > 2. Nie są to już pytania moje, Twoje raczej, Tobie podobnie myślącym. Cz
              > ekaj cierpliwie aż Dyżurny Teololog Ci na nie odpowie.

              Nie wiem, kto ma być owym „dyżurnym teologiem”, na którego zdanie czekasz – ja nie muszę, ponieważ od tego mam Magisterium Kościoła.

              > Mnie już sama praktyka, że Ktoś na bieżąco, najczęściej pod wpływem presji ośmi
              > eszenia się (teorię heliocentryczną przyjął Kościół Katolicki w 1821) weryfikuj
              > e, dopasowuje, uściśla, sama taka praktyka mówi, że wszystko to razem to wie
              > lka lipa
              .

              Bardzo zabawny jesteś. Teorię heliocentryczną właśnie można było dowieść dopiero w XIX wieku – wówczas przestała być li tylko „teorią”, została potwierdzona empirycznie, a zatem Kościół zachował się bardzo roztropnie, czekając, aż zostanie ona udowodniona. Podobnie jest w tej chwili z różnymi teoriami, które wciska się dzieciom od przedszkola jako fakty, a dowodów na ich prawdziwość, jak nie było, tak nie ma (np. ewolucja).
              Twój ulubiony Giordano Bruno został skazany nie za wiarę i głoszenie „teorii heliocentrycznej”, lecz za wywrotowe, antyludzkie poglądy oraz za wywodzenie heliocentryzmu z nauk orientalnych magów i czarowników, a nie z dowodów naukowych :)

              > 3.Ja już nie czekam na te "wyjaśnienia" tych "Twoich" wątpliwości, transcendenc
              > ja to rzeczy daleko ważniejsze niż jakieś tam pierduły, o których wyżej.

              Pewnie wiesz co piszesz, więc zaprzeczał nie będę :)

              > Swą moralną siłę do bycia porządnym człowiekiem czerpię z czegoś innego niż ze
              > zwykłego strachu przed " prądem" - Bogiem , o którym piszesz, że powinienem się
              > bać, że mnie przyjdzie i mnie "kopnie" za karę. Sam terror czegoś takiego mnie
              > poniża, bo być porządnym powinienem nie ze strachu jakiegoś ale z samej def
              > inicji bycia Człowiekiem
              .

              Nie wiem dlaczego masz być „porządnym człowiekiem”, skoro wierzysz, że człowiek to kupa starzejącej się materii, miotana bezrozumną falą przypadku, bez żadnego celu i sensu ?
              Skoro wszystko jest względne, absolutne dobro i zło nie istnieją, to jaki ma sens „bycie porządnym człowiekiem” ?

              > 4. owszem odczuwam strach w rozmaitych okolicznościach. W takich, których może
              > nie miałeś okazji doświadczyć (zagrożenie życia, walka o nie). I uważam to za n
              > ormalne.

              Tak jak każde zwierzę.

              > ALE NIE W TEJ (okoliczności), która dotyczy tematu wątku: nie obawiam
              > się jakiegoś tam potępienia, Sądu Ostatecznego, tego, co o mnie pomyśli Pan Bóg
              > . Jeśli możesz to zrozumieć: dlatego że uważam że tych wszystkich rzeczy NIE MA
              > . W słowach: "jeżeli możesz to zrozumieć" nie ma bynajmniej inwektywy: ludzie "
              > wierzący" IMHO tego zwyczajnie nie rozumieją, gdzieś za uchem czai się Złe (tak
              > myślą) i kusi: może jest tak jak Feelek pisze, biegnie wtedy Enrque do spowied
              > zi, egzorcysty lub zwyczajnie mówi sobie "licho kusi, wpadam w herezję".
              > wiesz co Enrque: lepiej Ty na ten wątek nie wchodź. Roi się tu od dzi
              > ałań Złego!


              Wszystko to rozumiem, nawet bardziej od ciebie, ponieważ mam znacznie większą wiedzę i potrafię analizować fakty oraz logicznie myśleć. Twój problem (i wielu innych osobników twojego pokroju) polega na tym, że poza brakiem rzetelnej wiedzy, daliście się ogłupić ateistycznym macherom. Zło istnieje i nie jest ono bezosobowe (obyś to przed śmiercią zrozumiał), a należy się go bać i to bardzo. Bóg istnieje, lecz nie wolno liczyć tylko i wyłącznie na Jego miłosierdzie, ponieważ jest On również Sędzią Sprawiedliwym. Żadne zło nie może wejść do Dobra, podobnie, jak żaden pyłek nie upiększy idealnej bieli – Doskonałość nie toleruje najmniejszej skazy, gdyż przestałaby być Doskonałością. Dlatego grzesznicy zostaną potepieni, lub będą musieli „oczyścić się” (stąd Czyściec).

              > 5. istnienie prądu to nie jest kwestia wiary, tej protezy umysłowej, której do
              > browolnie podlegasz tylko WIEDZY. Polecam.

              Znowu każdą „przypowieść” rozumiesz po swojemu (jak prostak). Przykład z prądem podałem, aby uzmysłowić, że coś istnieje pomimo tego, że nie widzimy i to „coś” jest bardzo pożyteczne, ale może też zrobić krzywdę, jeśli nie będziesz przestrzegał jakichś zasad.
              Idź dziecko się uczyć, skoro nawet proste przykłady są dla ciebie za trudne do pojęcia :)

              > jeszcze: wiedza to nie dopełnienie wiary a wiara wiedz
              > y
              . Wiem, że kopie, ale nie wiem dlaczego ( dotyczy zjawisk ni
              > ezbadanych). Nie znaczy to, że muszę zacząć wierzyć w istnienie prądu. D
              > otyczy to wszystkich, którzy nie przyjmują czegoś do wiadomości bo To Coś niew
              > ytłumaczalnego ale istniejącego. Np. płyniesz dookoła "płaskiej" Ziemi, ciągle
              > na zachód i wracasz do punktu wyjścia. Idący dalej zaczynają w To Coś wierzyć n
              > a siłę (np. że Ziemia jest płaska, p. Wołodyjowski w XVII w. widział finis T
              > errae
              gdzieś na Dzikich Polach, potwierdzał mu to "uczony" ksiądz) i głupio
              > im potem przyznać rację Kopernikowi albo Darwinowi gdy "wierzyć" musi przejść
              > do szufladki: "wiedzieć".

              Nigdy nie twierdziłem, że należy wszystkiemu wierzyć bezrefleksyjnie – wręcz przeciwnie, wierzę ponieważ mam wystarczającą wiedzę, którą przeanalizowałem na wszelkie sposoby i skonfrontowałem z dostępnymi faktami, a wypływa ona również z logiki.

              > 6. Twoje EnrQue wywody teologiczne przypominają do żywego wspomnianą w tym wątk
              > u anegdotę o rewelacji pn.: Rabbi obcujący z aniołami, na wyrażoną wątpliwość k
              > ogoś, objawiający rewelację pała oburzeniem: Jak to kwestionujesz opinię kogoś,
              > kto obcuje z aniołami?

              Trafiłeś kulą w płot. Zawsze podchodziłem i podchodzę do czyichś prywatnych wicji bardzo sceptycznie.

              > 7. radzę: wyjdź, wykasuj ten wątek, jed
              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 17:24
                Enrique:
                Nie wiem dlaczego masz być „porządnym człowiekiem”, skoro wierzysz, że człowiek to kupa starzejącej się materii, miotana bezrozumną falą przypadku, bez żadnego celu i sensu ?

                feelek:
                ja tak nigdzie nie napisałem bo nigdy tak nie pomyślałem. Lubisz, jak widać, ludziom wmawiać różne rzeczy.

                PS. Mi to z mojej filozofii nigdzie takie coś nie wynika.
                Dla mnie człowiek to wynik działania przyrody, raz jeden dany czas (może być np. 100 lat) dla jego rozwijającej się świadomości, który (czas) z natury swego Człowieczeństwa należy wykorzystać jak najlepiej, być jak najporządniejszym, najbardziej spełnionym, gdy on dobiegnie końca.
                Czasem, (ale ty tego nie doświadczyłeś, jak mniemam - syty, zdrowy , zadowolony z działania Boga Katoliku) ten wynik działania tej przyrody daje temu człowiekowi jakieś komplikacje (medycy nazywają je np.: Zespołem Downa, zespołem SM, Crohn - Kogoś tam etc...)
                Na pewno nie po to mamy ten czas aby wmawiać ludziom czegoś czego nie powiedzieli.

                PS.Wmawiają im Bóg wie co o inaczej myślących (niż Ksiądz Proboszcz) aby mieli pożywkę aby nas nienawidzić.
            • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 09:36
              feelek napisał:

              > 7. radzę: wyjdź, wykasuj ten wątek, jedyna rada i ratunek dla Ciebie.
              > (ale czy tak robiłby, tak radziłby, Zły?)

              Dlaczego miałbym to czynić, przecież nie ja go założyłem, ani nie ja jestem administratorem tego forum ?

              > BO:
              > 8. agresją (: ..."coś nie tak z twoją głową ...pleciesz takie brednie
              > ... wyobrażeniu prostaka, lub małego dziecka, dlatego oni właśnie wymagają spec
              > jalnej troski, ponieważ mają psychofizyczne ograniczenia"..
              .) niczego tu
              > nie załatwisz


              Nie jestem tu w celu ubicia jakiegoś interesu. Poza chęcią zabawy z takimi nieukami, jak ty (przyznaję, że jestem osobą trochę próżną, nad czym ubolewam), też liczę na to, że znajdzie się ktoś, kto zrozumie moje argumenty i może się nawróci. Najważniejsze wszak jest zbawienie dusz, które bezmyślnie idą ku zatraceniu.

              > 9. Nic Ci nie da Twoje prześmiewanie się ze stanu mojego umysłu. To też IMHO po
              > dskórna reakcja Twej podświadomości na wątpliwości, które mimowolnie Ci zasiałe
              > m. Zwróć uwagę na dopisek: IMHO (in my honest opinion - wg. mojego najlepiej wy
              > rażonego zdania). Piszę mimowolnie, bo dalipan wcale nie chciałem: te wątpliwoś
              > ci, przemyślenia są moje i skierowane do tych co mają podobne. Zwalczać
              > ich, dla podreperowania swego światopoglądu wcale nie musisz. Tym bardziej że w
              > cale a wcale Ci to nie wychodzi. Więc i frustracja, mniemam, Twa tym większa.

              Przede mną nie musisz się wymądrzać, ponieważ znałem wielu takich typków, którzy chełpili się jakąś wiedzą, lecz tej najważniejszej nie posiadali i zachowywali się jak dzieci we mgle, jak pijani na szkle ……. dokładnie tak, jak ty w tej chwili :)
              • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 10:49
                enrque111 napisał:
                >.....też liczę na to, że znajdzie się ktoś, kto zrozumie moje argumenty i może się nawróci. >Najważniejsze wszak jest zbawienie dusz, które bezmyślnie idą ku zatraceniu.

                Zadna dusza nie idzie ku wiecznemu zatraceniu, jak twierdzisz. Gdyby tak było, że moglibyśmy powiedzieć, że Bóg jest miłością. Każdy, kto kocha swoje dziecko (nie wiem, czy je masz), nie skazał by je na wieczne potępienie, zawsze dawałby mu szansę na poprawę ("Powrót marnotrawnego syna"). Piekło wymyślił Kościół. Nikt nie musi nikogo nawracać; każdy kiedyś znajdzie Boga w sobie, jak nie w tym życiu, to w następnym. Dusza po śmierci zaczyna widzieć całe swoje życie wraz z dobrymi i złymi czynami, jakie popełniała i sama czuje się niegodna połączyć się z Bogiem, więc dezyduje się ponownie przyjść na ziemię, żeby TU spłacić dług. Zycie ziemskie jest naszym piekłem i czyśćcem. Chodzi o to, żebyśmy tak żyli, żeby już tu nie wracać. Drobne grzeszki można spłacać w zaświatach, przechodząc do coraz wyższego TAM wymiaru.. Jeżeli Jezus Chrystus "odkupił świat", wiesz w ogóle, co to znaczy? Jaki sens miałoby Jego przyjście w celu Zbawienia Swiata, jeżeli istniało by wieczne potępienie?
                Zadne kościelne ceremonie nas nie zbawią, bo jaki mają sens?
                "Nie czym drugiemu, co Tobie nie miłe".
                • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 17:28
                  marina0321 napisał(a):

                  > enrque111 napisał:
                  > >.....też liczę na to, że znajdzie się ktoś, kto zrozumie moje argumenty i
                  > może się nawróci. >Najważniejsze wszak jest zbawienie dusz, które bezmyśln
                  > ie idą ku zatraceniu.
                  >
                  > Zadna dusza nie idzie ku wiecznemu zatraceniu, jak twierdzisz. Gdyby tak było,
                  > że moglibyśmy powiedzieć, że Bóg jest miłością. Każdy, kto kocha swoje dziecko
                  > (nie wiem, czy je masz), nie skazał by je na wieczne potępienie, zawsze dawałby
                  > mu szansę na poprawę ("Powrót marnotrawnego syna").

                  Absolutne dobro, piękno i miłość nie może być skażone nawet odrobiną zła, brzydoty, czy nienawiści, a więc te skazy, brudy i grzechy nie mogą dostąpić Boskiej rzeczywistości. Tak jak Bóg nie może być zły i czynić niesprawiedliwie, tak nie może przygarnąć grzesznika, który trwa w swojej nieprawości (nie jest on kompatybilny z doskonałością tak, jak brudna plama z idealną bielą). W przeciwnym razie Bóg przestałby być absolutnym dobrem i sprawiedliwością. Oczywiście Bóg do samego końca czeka na opamiętanie się grzesznika, lecz jeśli to nie nastąpi, to sam on skazuje się na wieczne potępienie.

                  > Piekło wymyślił Kościół. N
                  > ikt nie musi nikogo nawracać; każdy kiedyś znajdzie Boga w sobie, jak nie w tym
                  > życiu, to w następnym.

                  Wypisujesz herezje, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nauka Jezusa jest całkiem inna. To przecież On opisuje męki, jakich doświadcza bogacz, który nie ulitował się nad biednym Łazarzem.
                  Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. .........
                  To właśnie "znajdzie w następnym życiu".

                  > Dusza po śmierci zaczyna widzieć całe swoje życie wraz
                  > z dobrymi i złymi czynami, jakie popełniała i sama czuje się niegodna połączyć
                  > się z Bogiem, więc dezyduje się ponownie przyjść na ziemię, żeby TU spłacić dł
                  > ug. Zycie ziemskie jest naszym piekłem i czyśćcem.

                  Skąd te brednie zaczerpnęłaś, przecież nie ma ich w nauczaniu Jezusa ?
                  Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Nie ma "ponownego powrotu na ziemię żeby spłacić dług".

                  Chodzi o to, żebyśmy tak żyl
                  > i, żeby już tu nie wracać. Drobne grzeszki można spłacać w zaświatach, przechod
                  > ząc do coraz wyższego TAM wymiaru.. Jeżeli Jezus Chrystus "odkupił świat", wies
                  > z w ogóle, co to znaczy? Jaki sens miałoby Jego przyjście w celu Zbawienia Swia
                  > ta, jeżeli istniało by wieczne potępienie?

                  To są synkretyczne brednie, które skleiłaś z ezoterycznych, hinduistycznych i buddyjskich wierzeń, które są sprzeczne z Biblią i nauczaniem Chrystusa. To jest demonologia, która pochodzi od szatana – ojca wszelkiego kłamstwa.
                  Pismo wyraźnie mówi, co będzie: "gdy z nieba objawi się Pan Jezus z aniołami swojej potęgi w płomienistym ogniu, wymierzając karę tym, którzy Boga nie uznają i nie są posłuszni Ewangelii Pana naszego Jezusa. Jako karę poniosą oni wieczną zagładę". (2Tes 1,9)
                  Czyżbyś zarzucała kłamstwo samemu Pismu Świętemu i wiedziała lepiej, niż Chrystus ???

                  > Zadne kościelne ceremonie nas nie zbawią, bo jaki mają sens?
                  > "Nie czym drugiemu, co Tobie nie miłe".

                  Poucz się na ten temat i przeczytaj o nauczaniu Jezusa, a nie będziesz zadawała tak idiotycznych pytań.
                  Chrystus ustanowił różne "ceremonie" i powiedział: "To czyńcie na moją pamiątkę", gdyby nie miały one zbawiać, to bez sensu byłoby czynić jak On nakazał.
                  • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 04.01.13, 14:42
                    enrque111 napisał:
                    > Absolutne dobro, piękno i miłość nie może być skażone nawet odrobiną zła, brzyd
                    > oty, czy nienawiści, a więc te skazy, brudy i grzechy nie mogą dostąpić Boskiej
                    > rzeczywistości. Tak jak Bóg nie może być zły i czynić niesprawiedliwie, tak ni
                    > e może przygarnąć grzesznika, który trwa w swojej nieprawości (nie jest on komp
                    > atybilny z doskonałością tak, jak brudna plama z idealną bielą).

                    Do tych absolutnie nieskażonych odrobiną zła, brzydoty i nienawiści, bez żadnej brudnej plamy na idealnej bieli na pewno należą katolicy...ha.

                    W przeciwnym razie
                    > Bóg przestałby być absolutnym dobrem i sprawiedliwością. Oczywiście Bóg do
                    > samego końca czeka na opamiętanie się grzesznika, lecz jeśli to nie nastąpi, to sam on
                    > skazuje się na wieczne potępienie.

                    ... a to opamiętanie się grzesznika polega na chlustnięciu przez kapłana paru kropli wody tzw. święconej...żeby to takie proste było...

                    > Wypisujesz herezje, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nauka Jez
                    > usa jest całkiem inna. To przecież On opisuje męki, jakich doświadcza bogacz, k
                    > tóry nie ulitował się nad biednym Łazarzem.

                    ...ach...Jezus osobiście coś opisywał? Przypomina mi się nawet, że pisał coś palcem po piasku, kiedy to chcieli ukamieniować Magdalenę. Może wtedy pisał ewangelię dla katolików?

                    > Skąd te brednie zaczerpnęłaś, przecież nie ma ich w nauczaniu Jezusa ?

                    Chciałeś powiedzieć, że nie ma ich w pismach manipulowanych przez katolickich religiantów...

                    > Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zg
                    > orszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpal
                    > ony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
                    Nie ma "ponownego powrotu na ziem
                    > ię żeby spłacić dług".

                    ...no, to chyba wszyscy mamy przechlastane.

                    > To są synkretyczne brednie, które skleiłaś z ezoterycznych, hinduistycznych i b
                    > uddyjskich wierzeń, które są sprzeczne z Biblią i nauczaniem Chrystusa.

                    Wszystkie inne religie i sekty mają więcej z Bogiem wspólnego, niż te, które zwą się chrześcijańskimi.

                    > To jest demonologia, która pochodzi od szatana –

                    Tak wmawiają kościelni swoim członkom już od dnia chrztu.

                    > Czyżbyś zarzucała kłamstwo samemu Pismu Świętemu i wiedziała lepiej, niż Chryst
                    > us ???

                    Chcesz powiedzieć, że Pismo św. pisał sam Chrystus? Z tego wniosek, że Chrystus podszywał się pod Marka, Łukasza, Mateusza i Jana? Nadał sobie fałszywe imiona?

                    > Chrystus ustanowił różne "ceremonie" i powiedział:

                    Chrystus nie ustanowił żadnych ceremonii.

                    [b]"To czyńcie na moją pamiątkę.
                    > gdyby nie miały one zbawiać, to bez sensu byłoby czynić jak On nakazał.

                    ...a prymitywny purpurowy ród przyjął to dosłownie i piecze ciało Jezusa w piekarni, potem pożera. Wróci do domu i naje się świńskiego mięsa i wszystko w żołądku się zmiesza. Czy to nie jest kanibalizm?
                    Kościół mówi: spożyjesz komunię, to jesteś w Chrystusie. W kim jesteś potem, jak spożyjesz np. świńskie mięso?

                    "Pokarmem nieba jest prawo Boże - Prawda. Napojem jest wiecznie płynące życie - Bóg."

                    "[...] jedli ciala Bozego i pili krwi Bozej" znaczy: spozywali pokarmu niebios,
                    odbierali Bozej energii i pili ze zródla zycia, z Ducha Bozego."
                    • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 01:08
                      marina0321 napisał(a):

                      > > Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszyst
                      > kie zg
                      > > orszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec
                      > rozpal
                      > > ony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
                      Nie ma "ponownego powrotu n
                      > a ziem
                      > > ię żeby spłacić dług".
                      >
                      > ...no, to chyba wszyscy mamy przechlastane.
                      >
                      > > Czyżbyś zarzucała kłamstwo samemu Pismu Świętemu i wiedziała lepiej, niż
                      > Chryst
                      > > us ???
                      >
                      > Chcesz powiedzieć, że Pismo św. pisał sam Chrystus? Z tego wniosek, że Chrystu
                      > s podszywał się pod Marka, Łukasza, Mateusza i Jana? Nadał sobie fałszywe imion
                      > a?
                      >
                      > > To jest demonologia, która pochodzi od szatana –
                      >
                      > Tak wmawiają kościelni swoim członkom już od dnia chrztu.
                      >
                      > [b]"To czyńcie na moją pamiątkę.
                      > > gdyby nie miały one zbawiać, to bez sensu byłoby czynić jak On nakazał.
                      >
                      > ...a prymitywny purpurowy ród przyjął to dosłownie i piecze ciało Jezusa w piek
                      > arni, potem pożera. Wróci do domu i naje się świńskiego mięsa i wszystko w żołą
                      > dku się zmiesza. Czy to nie jest kanibalizm?
                      > Kościół mówi: spożyjesz komunię, to jesteś w Chrystusie. W kim jesteś potem, ja
                      > k spożyjesz np. świńskie mięso?

                      Sam popatrz enrque, czas już dać spokój. Już bardziej kk zaszkodzić nie możesz, chociaż naprawdę bardzo się starasz.

                      To co wypisujesz (i miażdżące odpowiedzi jakie otrzymujesz) nawet bardzo gorliwych wierców może odwieść od cotygodniowego, niedzielnego wafelka.
              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 13:21
                Enrque:

                takimi nieukami, jak ty ktoś, kto zrozumie moje argumenty i może się nawróci.
                znałem wielu takich typków...
                ...pleciesz takie brednie...
                ...Najważniejsze wszak jest zbawienie dusz, które bezmyślnie idą ku zatraceniu....


                Drogi Enrque!,
                Przyjacielu!
                pytania od Ciebie nie uciekną, dlatego, gdy wszystko tak upraszczasz radziłem jak komu dobremu abyś te pytania, wymagające myślenia, omijał szerokim łukiem
                nie posłuchałeś.
                Twoja sprawa.
                Twój
                f.
                PS. aha, Najdroższy Przyjacielu, Arbitrze Elegantiarum Dyskusji, wymiany myśli
                prośba na koniec:
                odp.... się od duszy mojej ,
                z łaski Twojej.
                Czy moja prośba nie jest zbyt duża?
                Czy przerasta Cię, niebożę?
                W takim razie każdy Twój wpis następny zniosę z należną mi pokorą.
                Pisz, jak musisz, jeśli to pomoże skołatanej duszy Twojej.
                Jeśli nie mogę Cię nawrócić, choć taki niech wkład mój będzie w uspokojenie wzburzonego morza myśli Twoich,
                niespokojnych...
                • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 17:40
                  feelek napisał:

                  > Drogi Enrque!, Przyjacielu!
                  > pytania od Ciebie nie uciekną, dlatego, gdy wszystko tak upraszczasz radził
                  > em jak komu dobremu abyś te pytania, wymagające myślenia, omijał szerokim łukiem

                  > nie posłuchałeś. Twoja sprawa. Twój f.
                  > PS. aha, Najdroższy Przyjacielu, Arbitrze Elegantiarum Dyskusji, wymiany myśli
                  > prośba na koniec:
                  > odp.... się od duszy mojej ,
                  > z łaski Twojej.
                  > Czy moja prośba nie jest zbyt duża?
                  > Czy przerasta Cię, niebożę?
                  > W takim razie każdy Twój wpis następny zniosę z należną mi pokorą.
                  > Pisz, jak musisz, jeśli to pomoże skołatanej duszy Twojej.
                  > Jeśli nie mogę Cię nawrócić, choć taki niech wkład mój będzie w uspokojenie wzb
                  > urzonego morza myśli Twoich,
                  > niespokojnych...


                  To miłe, że z taką troską odnosisz się do mojej epistolografii, którą zamierzałem rozwiać twoje wątpliwości egzystencjalne. Chrystus wszak nakazał: ”Idźcie i nauczajcie”, co staram się niniejszym czynić (może niezbyt udolnie) w miarę moich, skromnych możliwości. Twoja dusza wszak nie jest twoją, lecz należy do Boga o czym głosi Pismo: "Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał". Moją zaś troską wg nakazu Chrystusa jest, aby ów duch wrócił do Boga w jak najlepszej kondycji, czego niestety nie gwarantuje twoja buntownicza postawa względem Boga i wielkich dzieł Jego.
                  • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 18:47

                    Enrque:
                    zamierzałem rozwiać twoje wątpliwości egzystencjalne. Chrystus wszak nakazał: ”Idźcie i nauczajcie”, co staram się niniejszym czynić (może niezbyt udolnie) w miarę moich, skromnych możliwości.
                    skoro taki Twój zamiar, zmartwię Cię , tylko dodajesz mi paliwa: wszyscy "nawracacze" to armia pozbawionych pokory ludzi powtarzających w kółko te same bzdury. Fundamentalizm zabrania Wam wyjścia z zaklętego kręgu niedorzeczności, które powtarzacie, wierzycie w nie i chcielibyście aby inni kwestionujący Wasz przekaz przyznali Wam rację. Jest to Wam potrzebne do lepszego samopoczucia bo skoro ktoś kwestionuje te bzdety, w które nieustannie wierzycie to zakłóca to Wam homeostazę. Wybacz ale ja już dawno powiedziałem sobie dosyć a obiecałem sobie , że nie będę robił tak jak Ty, nie będę Cię nawracał.
                    Żal mi Ciebie ale nic poza tym.
                    Pisz, pisz ja mogę tak długo.
                    • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 01.01.13, 13:27
                      feelek napisał:

                      >
                      > Enrque:
                      > zamierzałem rozwiać twoje wątpliwości egzystencjalne. Chrystus wszak nakazał
                      > : ”Idźcie i nauczajcie”, co staram się niniejszym czynić (może niez
                      > byt udolnie) w miarę moich, skromnych możliwości.

                      > skoro taki Twój zamiar, zmartwię Cię , tylko dodajesz mi paliwa: wszyscy "nawra
                      > cacze" to armia pozbawionych pokory ludzi powtarzających w kółko te same bzdury

                      Musimy najpierw rozważyć, co masz na myśli (wiem, że to zbyt wzniosłe słowo, jak na proces zachodzący w twojej mózgoczaszce, ale nie chce mi się wymyślać innego) pod pojęciem ”bzdury” ? Od czegoś wszak należy zacząć, aby prowadzić konstruktywną polemikę, więc najlepiej od sprecyzowania pojęć.

                      > . Fundamentalizm zabrania Wam wyjścia z zaklętego kręgu niedorzeczności, któ
                      > re powtarzacie, wierzycie w nie i chcielibyście aby inni kwestionujący Wasz prz
                      > ekaz przyznali Wam rację
                      .

                      Słowo „fundamentalizm” jest również bardzo pojemne i niejednoznaczne, a zatem co uważasz za fundamentalizm ?
                      Co zaś do przyznawania komuś racji, to każdy polemista do tego dąży, aby jego adwersarz rację mu przyznał – czy ty jesteś inny i nie chcesz nikogo przekonać do swoich racji ???

                      > Jest to Wam potrzebne do lepszego samopoczucia bo
                      > skoro ktoś kwestionuje te bzdety, w które nieustannie wierzycie to zakłóca to
                      > Wam homeostazę. Wybacz ale ja już dawno powiedziałem sobie dosyć a obiecałem so
                      > bie , że nie będę robił tak jak Ty, nie będę Cię nawracał.

                      To nie dobrze, oznacza to jedynie, że nie jesteś pewien swoich racji – z góry oddajesz pole walkowerem, przyznając tym samym, że właśnie twoje „racje” są bzdetami, niedorzecznościami i bzdurami, szkoda mi cię niebożę :(

                      > Żal mi Ciebie ale nic poza tym.
                      > Pisz, pisz ja mogę tak długo.

                      Nie wątpię, można bardzo długo żyć w błędzie i nieświadomości.
                      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 01.01.13, 18:29
                        Enrque:
                        Co zaś do przyznawania komuś racji, to każdy polemista do tego dąży, aby jego a
                        > dwersarz rację mu przyznał – czy ty jesteś inny i nie chcesz nikogo przek
                        > onać do swoich racji ???

                        ]
                        feelek:
                        no widzisz, nie każdy. To co napisałeś, piszesz to typowa nie - dyskusja ale pyskówa "made in Poland (chć copyright'u bym Polakom tu nie dawał, zapewne inne nacje też tak "dyskutują"). Zachęcam Cię i innych od pierwszego wpisu w tym wątku abyście sobie dali spokój z tym całym przekonywaniem. Ja mam swoje poglądy, ty miej sobie swoje.
                        Ale to na nic, skoro od 150 wpisów tego nie rozumiesz, pewnie już Ci tak zostanie.
                        • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 01.01.13, 22:10
                          feelek napisał:

                          > Enrque:
                          > Co zaś do przyznawania komuś racji, to każdy polemista do tego dąży, aby jego
                          > > adwersarz rację mu przyznał – czy ty jesteś inny i nie chcesz nikogo przek
                          > > onać do swoich racji ???

                          > ]
                          > feelek:
                          > no widzisz, nie każdy. To co napisałeś, piszesz to typowa nie - dyskusja ale py
                          > skówa "made in Poland (chć copyright'u bym Polakom tu nie dawał, zapewne inne n
                          > acje też tak "dyskutują"). Zachęcam Cię i innych od pierwszego wpisu w tym wątk
                          > u abyście sobie dali spokój z tym całym przekonywaniem. Ja mam swoje poglądy, ty
                          > miej sobie swoje.
                          > Ale to na nic, skoro od 150 wpisów tego nie rozumiesz, pewnie już Ci tak zostanie.

                          No.....-enrque- i -grgkh- to najbardziej tu przeciwno sobie bieguny; mogą Cię nawet "rozerwać". Zyczę Ci siły i samozaparcia, które, jak widzę, posiadasz.
                          • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 09:29
                            marina0321 napisał(a):
                            > No.....-enrque- i -grgkh- to najbardziej tu przeciwno sobie bieguny

                            Troche przesadzasz i demonizujesz ;)
                            Ani enrique ani grgkh nie jest skrajnością (w swoich grupach), przedstawiają po prostu diametralnie inny punkt widzenia świata. Za pomoca wiary i uprawomocnienia bajek, oraz drugi - za pomocą nauki, dowodów oraz doświadczenia. Problem w tym, że wiara nie jest jak niektórzy sugerują alternatywą dla nauki tak jak picie alkoholu nie jest, na dłuższą metę, alternatywą dla picia wody mineralnej, a ustawianie kolejnych naczyń do łapania deszczówki, alternatywą dla załatania dziur w dachu.
                            • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 11:18
                              bookworm napisał:

                              > Problem w tym, że wiara nie jest jak niektórzy sugerują alternatywą dla nauki tak jak pic
                              > ie alkoholu nie jest, na dłuższą metę, alternatywą dla picia wody mineralnej, a
                              > ustawianie kolejnych naczyń do łapania deszczówki, alternatywą dla załatania d
                              > ziur w dachu.

                              Bardzo nieudane porównanie...
                              Homo sapiens swój ewolucyjny sukces zawdzięcza dzięki prostym nielogicznym mechanizmom wnioskowania typu "wiara". Metody naukowe, w skali ewolucyjnej przeszłości człowieka, pojawiły się "przed chwilą"...
                              • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 23:15
                                grzeg34 napisał:

                                > bookworm napisał:
                                >
                                > > Problem w tym, że wiara nie jest jak niektórzy sugerują alternatywą dla n
                                > auki tak jak pic
                                > > ie alkoholu nie jest, na dłuższą metę, alternatywą dla picia wody mineral
                                > nej, a
                                > > ustawianie kolejnych naczyń do łapania deszczówki, alternatywą dla załat
                                > ania d
                                > > ziur w dachu.
                                >
                                > Bardzo nieudane porównanie...

                                Przeciwnie, bardzo dobre porównania.

                                > Homo sapiens swój ewolucyjny sukces zawdzięcza dzięki prostym nielogicznym mech
                                > anizmom wnioskowania typu "wiara". Metody naukowe, w skali ewolucyjnej przeszło
                                > ści człowieka, pojawiły się "przed chwilą"...

                                Nieprawda. Sukcesy ewolucyjne tego typu możliwe są dlatego, ze konkurują ze sobą programy, algorytmy. Sukces programu to równoległa porażka konkurencji. Do działania każdy program potrzebuje informacji i dlatego opłaca się wprowadzać w błąd, podsuwając fałszywe informacje konkurencji.

                                I to jest wielka rola religii, jako naczelnego kłamczucha i ogławiacza.

                                Kogo oszukiwać?

                                1) Inne gatunki - to hodowla. Bydło, owce, konie - mięso, skóry, tkaniny, siła pociągowa. Jak oszukiwać? Stwarzaniem pozorów, przemocą, tresurą - ogłupianiem podobnym do religijnego tzn. kij i marchewka, obietnice i bat, karmieniem mózgów tym, co im dawać może "przyjemność"

                                2) Własny gatunek - tu możliwe i skuteczne jest to tylko wtedy, gdy istnieje "nadprodukcja" osobników, a więc trzeba do niej zachęcać. Sukces ewolucyjny gatunku odbywa się kosztem sprowadzenia części jego przedstawicieli do roli zwierzyny hodowlanej, także dosłownie, bo pozbawia się ich dostępu do wolności, wiedzy i prawdy.

                                Kłamstwo, fałsz. Ktoś zyskuje, ktoś przegrywa. Kto? Nie jednostka, ona się nie liczy, bo sukces ewolucyjny to sukces gatunku.

                                Chcecie się w ten sposób przyczynić do sukcesu naszego gatunku? Po której stronie? Kłamiących czy okłamywanych? Przecież to żadna różnica... :) Dla dobrze wytresowanego religianta.

                                Mylisz się, grzesiu. Wygrywa cwańszy, sprytniejszy, posługujący się lepszym algorytmem gatunek. Co nie oznacza, że człowiek nie jest najnormalniejszym pasożytem samego siebie.

                                A "przed chwilą" pojawiło się coś zupełnie innego - zasady humanistyczne. To zrozumienie, że nie musimy okłamywać innych, bo i tak jesteśmy silniejsi i nie możemy przegrać. Stać nas na uczciwe reguły gry. Nie wszystkich, bo religie nie chcą wciąż z nich zrezygnować.
                          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 18:49
                            Marina:
                            No.....-enrque- i -grgkh- to najbardziej tu przeciwno sobie bieguny; mogą Cię
                            > nawet "rozerwać". Zyczę Ci siły i samozaparcia, które, jak widzę, posiadasz.

                            feelek:
                            a ja myślałem, że (jednak) tę "dyskusję" czyta tu tylko 2 osoby
                            PS. dopiero się rozgrzewam ;)
                        • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 17:31
                          feelek napisał:

                          > Enrque:
                          > Co zaś do przyznawania komuś racji, to każdy polemista do tego dąży, aby jego a
                          > > dwersarz rację mu przyznał – czy ty jesteś inny i nie chcesz nikogo przek
                          > > onać do swoich racji ???

                          >
                          > feelek:
                          > no widzisz, nie każdy. To co napisałeś, piszesz to typowa nie - dyskusja ale py
                          > skówa "made in Poland (chć copyright'u bym Polakom tu nie dawał, zapewne inne n
                          > acje też tak "dyskutują").

                          Masz kompletny mętlik we łbie, więc nic dziwnego że sam nie wiesz co sądzić na tematy egzystencjalne i biegasz z tym pytaniem po forach internetowych, mniemając, że właśnie tam uzyskasz odpowiedź. Mylisz się. Trzeba najpierw mieć wiedzę, a dopiero później konfrontować ją z rzeczywistością zastaną np. na jakimś tematycznym forum, którego bywalcy są w zdecydowanej większości takimi samymi ignorantami jak ty w tej chwili.
                          Pyskówką z mojej strony byłoby, gdybym nie podawał faktów, argumentów i nie wskazywał recept rozwiązania podnoszonych problemów, a jest właśnie odwrotnie, to ja spotykam się wciąż ze strony tobie podobnych osobników z bezsensownymi zarzutami, pomówieniami i obelgami.

                          > Zachęcam Cię i innych od pierwszego wpisu w tym wątk
                          > u abyście sobie dali spokój z tym całym przekonywaniem. Ja mam swoje poglądy, t
                          > y miej sobie swoje.

                          Skoro tak, to w jakim celu zakładasz wątek, w którym prosisz innych o opinię ?

                          > Ale to na nic, skoro od 150 wpisów tego nie rozumiesz, pewnie już Ci tak zostanie.

                          Poglądy są po to aby je wymieniać, konfrontować, modyfikować, udoskonalać, a nawet zmieniać, lecz żeby mogło to nastąpić należy wystawiać je na próbę w dyskusji, jeśli tego nie rozumiesz, to co tu jeszcze robisz ?
                          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 18:42
                            Drogi Jeszcze Raz, (Choć Mocno Zagubiony) Przyjacielu Enrque!

                            Piszesz, miły, o prowadzeniu tu dyskusji. Czymś Tobie niedostępnym z definicji. Owszem z wieloma internautami w inteligentny i przyjemny sposób prowadziłem tu wymianę myśli i poglądów. Też o temacie onegdaj mi bliskim: Starym i Nowym Testamencie, rzeczach mi bliskich z racji odbytych i zaliczonych studiów (egzaminatorów bym na Twoim miejscu tu nie obrażał bo wielu z nich to księża wykładowcy rozmaitych uczelni). Z wieloma z tych dyskutantów się nie zgadzając lub zgadzając. Niestety ty do nich nie należałeś.

                            Jeśli piszę, że miło mi się odpowiada na Twoje obelgi to wiedz, że jest to dla mnie jeszcze jedna próba Człowieczeństwa. Coś, czego, o Ułomny, nie zrozumiesz, więc nie będę rozwijał. Pisz, pisz wyrzuć z siebie wszystko co Cię boli. Z całym zrozumiałym zaciekawieniem będę (a i inni też, mniemam) patrzyli na Twoje tu występy.
                            • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 14:10
                              feelek napisał:

                              > Drogi Jeszcze Raz, (Choć Mocno Zagubiony) Przyjacielu Enrque!
                              >
                              > Piszesz, miły, o prowadzeniu tu dyskusji. Czymś Tobie niedostępnym z definicji.

                              A jaka jest „definicja” ?

                              > Owszem z wieloma internautami w inteligentny i przyjemny sposób prowadziłem tu
                              > wymianę myśli i poglądów. Też o temacie onegdaj mi bliskim: Starym i Nowym
                              > Testamencie, rzeczach mi bliskich z racji odbytych i zaliczonych studiów (egzam
                              > inatorów bym na Twoim miejscu tu nie obrażał bo wielu z nich to księża wykładow
                              > cy rozmaitych uczelni
                              ). Z wieloma z tych dyskutantów się nie zgadzając
                              > lub zgadzając. Niestety ty do nich nie należałeś.

                              Nigdy nie twierdziłem, że „księża wykładowcy rozmaitych uczelni” są kimś nieomylnym, a nawet nie zasugerowałem, że głoszą prawowierną doktrynę chrześcijańską, więc nie podawaj mi ich za wzór postępowania i jakiś autorytet. Większość z nich zarażona jest herezją modernizmu i liberalizmu, czego efektem jest kryzys Kościoła, z którym mamy do czynienia począwszy od Soboru Watykańskiego II. Wcale się zatem nie dziwię, że pozostawili w twojej głowie taki dysonans poznawczy i moralny.

                              > Jeśli piszę, że miło mi się odpowiada na Twoje obelgi to wiedz, że jest to dla
                              > mnie jeszcze jedna próba Człowieczeństwa. Coś, czego, o Ułomny, nie zroz
                              > umiesz, więc nie będę rozwijał.

                              Przewrażliwiony jesteś stąd drażliwy, jak mawiał Z. Herbert: sprawy wstrętne, gwoli wyeksponowania ich ohydy, trzeba opisywać plugawym językiem, co też niekiedy czynię :)


                              > Pisz, pisz wyrzuć z siebie wszystko co Cię b
                              > oli. Z całym zrozumiałym zaciekawieniem będę (a i inni też, mniemam) patrzyli n
                              > a Twoje tu występy.


                              Nie dla rechotu próżnej gawiedzi to czynię, lecz dla triumfu Prawdy, pomimo że zdaję sobie sprawę, że w większości wypadków jest to „rzucanie pereł przed wieprze”, czego dowodem jest również twoja reakcja :)
                          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 14:30
                            Enrque:
                            Trzeba najpierw mieć wiedzę, a dopiero później konfrontować ją z rzeczywistością zastaną np. na jakimś tematycznym forum,
                            feelek:
                            no ja właśnie tak zrobiłem: powiedzmy mam 3 ukończone studia: techniczne, ekonomiczne (podypl.), etnograficzne (3/4). Ale to nie jest tu istotne: studiuję problem wątku od lat na różne sposoby, najkrócej: czytam, interesuję się, przemyśliwam, co kiedy wpadnie w ręce, treści (raczej ich totalny brak) kazań (już nie, ale kilkadziesiąt lat - i owszem). Też rodzaj studiów religijnych z wykładami, zaliczeniami, egzaminami ustnymi...
                            Jedyny problem to tabu aby o tych treściach nie myśleć, nie mówić co je serwują tacy jak Ty - oburzeni o samo stawianie podobnych pytań.
                            • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 15:53
                              feelek napisał:

                              > Enrque:
                              > Trzeba najpierw mieć wiedzę, a dopiero później konfrontować ją z rzeczywistości
                              > ą zastaną np. na jakimś tematycznym forum,
                              > feelek:
                              > no ja właśnie tak zrobiłem: powiedzmy mam 3 ukończone studia: techniczne, ekono
                              > miczne (podypl.), etnograficzne (3/4). Ale to nie jest tu istotne: studiuję pro
                              > blem wątku od lat na różne sposoby, najkrócej: czytam, interesuję się, przemyśl
                              > iwam, co kiedy wpadnie w ręce, treści (raczej ich totalny brak) kazań (już nie,
                              > ale kilkadziesiąt lat - i owszem). Też rodzaj studiów religijnych z wykładami,
                              > zaliczeniami, egzaminami ustnymi...

                              Nic dziwnego, że powstał u ciebie taki mętlik we łbie. Studia nie mają tu nic do rzeczy (ich ilość i jakość nie przekłada się na rozsądek i inteligencję), zaś treści kazań i wykłady na wydziałach teologicznych, gdzie króluje liberalizm, modernizm i synkretyzm religijny, może każdego, nawet mocno ukształtowanego religijnie doprowadzić do dysonansu poznawczego. Niestety, zdecydowana większość kapłanów i teologów, mieniących się katolickimi już takimi nie są – posoborowe „otwarcie na świat i inne religie” dokonało ogromnego spustoszenia w mentalności, nauczaniu i rozumieniu doktryny katolickiej. Przestałem się już od dawna dziwić, dlaczego obecnie przeżywamy największy w dziejach kryzys wiary, a wszelkie sekty i inne religie coraz silniej penetrują świat katolicki. Ateiści, chociaż punktowo powiększają swój stan posiadania, ale nie mają żadnych szans w starciu z religiami, ponieważ są skazani na wymarcie (znikoma ilość potomstwa oraz nienaturalny, dewiacyjny status mentalny ateizmu).

                              > Jedyny problem to tabu aby o tych treściach nie myśleć, nie mówić co je serw
                              > ują tacy jak Ty - oburzeni o samo stawianie podobnych pytań.


                              Nie oburzam się, bynajmniej, bawi mnie rozmowa z ateistami i różnymi „osobistymi wrogami Pana Boga”, czego jak widzisz daję nieustanny wyraz swoją polemiką na tym forum, zdominowanym przez takich osobników jak ty. Gdybym chciał, to mógłbym produkować się na jakimś forum katolickim, gdzie miałbym mnóstwo zwolenników i pochlebców :)
                              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 17:06
                                1. nie jestem wrogiem Twojego Pana Boga bo nie można być wrogiem kogoś, kto nie istnieje. Nie jestem nawet wrogiem tego, że wierzysz w swojego Pana Boga, wierz sobie, mi to nie przeszkadza. To Cię jednak boli, z tym sobie nie radzisz, skoro ciągle mnie zaczepiasz. Zaczepiaj sobie z miłosierdziem odpowiem na każdy Twój post. Może Ci to co pomoże?
                                2. Nie mam mętliku w głowie (we łbie to może Ty masz bo ja mam głowę) i piszę to od pierwszego wpisu w tym wątku:
                                gdy wiara w Boga jest pełna nie dających się usunąć sprzeczności, lepiej poszukać czegoś innego. To inne jest poukładane, logiczne. Gdy kilka lat temu zacząłem tak myśleć, uspokoiłem się wewnętrznie, przestały mnie te Twoje sprzeczności męczyć.
                                Słuchaj a może to Szatan Cię tak podjudza abyś ział tą swoją agresją. Szatan, tu rozumiem jakiś właśnie mętlik w Twojej głowie. Gdyby było inaczej podawałbyś te swoje argumenty bez cienia złości, jaką wszystkie Twoje wpisy się charakteryzują
                          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 15:06
                            Enrque:
                            Pyskówką z mojej strony byłoby, gdybym nie podawał faktów, argumentów i nie wskazywał recept rozwiązania podnoszonych problemów

                            feelek:
                            no to teraz,
                            tadaaaaam
                            Enrque powie nam, recepty rozwiązania których tu podnoszonych problemów wskazał?
                            mi się wydawało, że były to z Jego strony urażone, pełne inwektyw wobec inaczej myślących wpisy oburzonego w swej "prawdziwej religii" Katolika

                            jakie sprzeczności Enrque rozwiał? Sprzeczne przekazy rozmaitych religii rozwiał nazywając swoje wyznanie "religią prawdziwą" wrzucając uczciwych wyznawców innych religii, uczciwych ateistów, do kategorii ludzi z samego rozumienia tego wyrażenia gorszych od siebie gdy nie wyznają "religii prawdziwej"

                            jakie fakty podał?
                            1.a no ten np., że płaskość Ziemi wpajana ogniem, mieczem, stosami inkwizycji to propaganda (feelek pyta: lewacka propaganda? jak lubi red. Terlikowski gdy kieruje swój oryginalny historyczny przekaz do "ciemnego ludu"?)
                            2. a ten, jeszcze fakt, że okrągłość Ziemi udowodniono w XIX w. Magellan udowodnił to "trochę" wcześniej


                            najogólniej; założyciel wątku (ja) wskazał swe domniemanie, że Boga nie ma.
                            odpowiedź Enrque była: "...nie myśl o tym..." (wyczyszczone z niegrzeczności).
                            No jest to, owszem, recepta od wielu lat powszechnie serwowana przez Kościół Katolicki (choć nie tylko: innych Chrześcijan, Muzułmanów, Judaistów a jakże!) : "...nie myśl bo zaraz się natkniesz na sprzeczności, z którymi nie wiadomo co zrobić...."
                            Ja niestety tak nie umiem.
                            I stąd ten wątek.

                            PS. Ileż ten Enrque mi paliwa dał! To już zapewne jakiś 30 post w odpowiedzi Jemu.
                            Oby z tego nie wyszedł jaki
                            wielki post
                            ;)
                            • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 16:04
                              feelek napisał:

                              > Enrque:
                              > Pyskówką z mojej strony byłoby, gdybym nie podawał faktów, argumentów i nie
                              > wskazywał recept rozwiązania podnoszonych problemów

                              >
                              > feelek:
                              > no to teraz,
                              > tadaaaaam
                              > Enrque powie nam, recepty rozwiązania których tu podnoszonych
                              problemów wskazał?

                              > mi się wydawało, że były to z Jego strony urażone, pełne inwektyw wobec ina
                              > czej myślących wpisy oburzonego w swej "prawdziwej religii" Katolika


                              W czym to biedaku upatrujesz moje rzekome urażenie ?

                              > jakie sprzeczności Enrque rozwiał? Sprzeczne przekazy rozmaitych religi
                              > i rozwiał nazywając swoje wyznanie "religią prawdziwą" wrzucając uczciwych wyzn
                              > awców innych religii, uczciwych ateistów, do kategorii ludzi z samego rozumieni
                              > a tego wyrażenia gorszych od siebie gdy nie wyznają "religii prawdziwej"

                              Przyznasz chyba, że nie mogą być prawdziwe wszystkie religie ? A skoro tak, to należy metodą dowodów, faktów i logicznego rozumowania dojść do tego, która jest prawdziwa. Zostało to już dawno dokonane, więc z tą prawdziwą walczy się teraz mieczem a nie na argumenty, stąd chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną religią na świecie, a chrześcijanie giną codziennie w ilości (co najmniej) kilkuset osób dziennie z powodu swojej wiary.

                              > jakie fakty podał?
                              > 1.a no ten np., że płaskość Ziemi wpajana ogniem, mieczem, stosami inkwizycji
                              > to propaganda (feelek pyta: lewacka propaganda? jak lubi red. Terlikowski gdy
                              > kieruje swój oryginalny historyczny przekaz do "ciemnego ludu"?)
                              > 2. a ten, jeszcze fakt, że okrągłość Ziemi udowodniono w XIX w. Magellan udowo
                              > dnił to "trochę" wcześniej

                              Nadal czekam na dowody, że Kościół kiedykolwiek twierdził, że Ziemia jest płaska ?
                              Tak, „płaskość Ziemi wpajana ogniem, mieczem”, demonizowane „stosy inkwizycji” to lewacko-masońska propaganda. Poczytaj rzetelne źródła i opracowania historyczne, a nie będziesz wypisywał takich bredni.
                              Kto i kiedy twierdził, że ”okrągłość Ziemi udowodniono w XIX w” ???

                              > najogólniej; założyciel wątku (ja) wskazał swe domniemanie, że Boga nie ma.
                              > odpowiedź Enrque była: "...nie myśl o tym..." (wyczyszczone z nie
                              > grzeczności).
                              > No jest to, owszem, recepta od wielu lat powszechnie serwowana przez Ko
                              > ściół Katolicki (choć nie tylko: innych Chrześcijan, Muzułmanów, Judaistów a ja
                              > kże!) : "...nie myśl bo zaraz się natkniesz na sprzeczności, z którymi nie wiad
                              > omo co zrobić...."
                              > Ja niestety tak nie umiem.
                              > I stąd ten wątek.

                              Właśnie myśl, czytaj solidne źródła i ucz się, a z pewnością dotrzesz do Prawdy i zaprzestaniesz wypisywać brednie.

                              > PS. Ileż ten Enrque mi paliwa dał! To już zapewne jakiś 30 post w odpowiedzi Jemu.
                              > Oby z tego nie wyszedł jaki
                              > wielki post

                              Ciesz się, skoro masz czym :)
                              • feelek Enrique pyta: kto gada bzdury? i sam odpowiada, 05.01.13, 16:55
                                Enrique pyta:
                                [i]Kto i kiedy twierdził, że ”okrągłość Ziemi udowodniono w XIX w”[
                                > /i] ???


                                Enrique kilka dni temu(tu na tym wątku):
                                Teorię heliocentryczną właśnie można było dowieść dopiero w XIX wieku – wówczas przestała być li tylko „teorią”, została potwierdzona empirycznie, a zatem Kościół zachował się bardzo roztropnie, czekając, aż zostanie ona udowodniona.

                                ech Enrique, Enrique, czyżbyś był kotem i ganiał własny ogon?
                                • enrque111 Re: Enrique pyta: kto gada bzdury? i sam odpowia 05.01.13, 18:28
                                  feelek napisał:

                                  > Enrique pyta:
                                  > Kto i kiedy twierdził, że ”okrągłość Ziemi udowodniono w XIX w ???
                                  >
                                  > Enrique kilka dni temu(tu na tym wątku):
                                  > Teorię heliocentryczną właśnie można było dowieść dopiero w XIX wieku –
                                  > ; wówczas przestała być li tylko „teorią”, została potwierdzona emp
                                  > irycznie, a zatem Kościół zachował się bardzo roztropnie, czekając, aż zostanie
                                  > ona udowodniona.

                                  >
                                  > ech Enrique, Enrique, czyżbyś był kotem i ganiał własny ogon?

                                  :) Na nic te wszystkie twoje fakultety, przemyślenia, dywagacje, peany i filipiki - nieuctwo tak, jak członek u niektórych zbyt często wyskakuje z rozporka :)))))
                                  Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem oraz ze sprawdzeniem niezrozumiałych dla ciebie słów w słowniku to, co faktycznie stwierdziłem: "Teorię heliocentryczną właśnie można było dowieść dopiero w XIX wieku".
                                  Gdy już to zrozumiesz, to przeczytaj co mi zarzucasz, że rzekomo powiedziałem, a czego nigdy w rzeczywistości nie napisałem: "Okrągłość Ziemi udowodniono w XIX wieku".
                                  Jeśli dalej będziesz twierdził, że jest to to samo, to wszystkie moje wcześniejsze opinie na twój temat możesz wygrawerować na swoich drzwiach :))))))
                                  • feelek Re: Enrique pyta: kto gada bzdury? i sam odpowia 06.01.13, 00:40
                                    Enrique:
                                    wygrawerować to ty sobie:
                                    JESTEM KOTEM - ENRIQUE
                                    • enrque111 Re: Enrique pyta: kto gada bzdury? i sam odpowia 07.01.13, 17:02
                                      feelek napisał: 00:40 Czy …

                                      > Enrique:
                                      > wygrawerować to ty sobie:
                                      > JESTEM KOTEM – ENRIQUE

                                      :)))) Ty się lepiej frelek zacznij uczyć, zamiast wypisywać ucieszne kacapoły, żebym znowu nie musiał jednym ruchem ściągnąć takiemu zuchowi jak ty kaleson na oczach całego forum, co miało miejsce przy okazji nie odróżniania przez ciebie „heliocentryzmu” od „kulistości Ziemi” :))))
                                      Ile masz fakultetów i jakie uczelnie kończyłeś, bo jakoś wyleciało mi to z pamięci ?
                                      • feelek Re: Enrique pyta: kto gada bzdury? i sam odpowia 07.01.13, 18:55
                                        z odróżnianiem /nieodróżnaianiem kulistości Ziemi od teorii heliocentrycznej to sam sobie kolega zdjąłeś kalesony i to przez głowę, wmawiając nam tu wszystkim, że nic nie było, żadnej kontrowersji pomiędzy Kościołem a naukowcami, całym światem zewnętrznym w tej kwestii.
                                        Jako komentarz 2 cytaty
                                        1. Ogniem i Mieczem, str. 63, tI wyd z 1996:
                                        Na to pan Wołodyjowski:
                                        - Przysięgali też ludzie spod chorągwi pana strażnika Zamojskiego, która szła na przodku, jako już widzieli owe fines, na których orbis terrarum się kończy [ opis wyprawy wojsk X. Wiśniowieckiego za Dzikie Pola
                                        .
                                        Przez szacunek (nie dla Enrique, dla innych czytających) , nie wyciągnę wniosków z tego cytatu bo on wyciąga się sam
                                        2.Przygody dobrego wojaka Szwejka...:
                                        ".... był dziekan, który miał...posługaczkę... na stare lata zabrał się do studiowania pism Świętego Augustynqa... i wyczytał tam, że kto wierzy w antypody powinien być przeklęty. ...przywołał posługaczkę ...i powiada:
                                        " -Słuchajcie , mówiliście mi kiedyś, że syn wasz...wyjechał do Australii. To byłoby wśród antypodów a Sw. Augustyn pisze, że każdy, kto wierzy w antypody, jest przeklęty"
                                        -Ależ dobrodzieju, przecież mój syn pisuje do mnie i przysyła mi pieniądze z Australii
                                        -To jest złuda diabelska, żadna Australia nie istnieje, to lucyfer was zwodzi.
                                        A w niedzielę wyklął ją publicznie i krzyczał, że żadna Australia nie istnieje. Więc go wprost z kościoła odwieźli do domu obłąkanych...


                                        Zarzuca mi Kolega, że nie odróżniam teorii helio- od geocentrycznej.
                                        Literatura, encyklopedie pełne są faktów na temat błędów Kościoła w tej sprawie, ba sam Kościół przepraszał, że się mylił i wiele osób skrzywdził. Co przykrzejsze, jakieś prymitywy z inkwizycji krzywdziły w tej sprawie najlepszych z nas: Kopernika, Galileusza (eppur si muove - a jednak się kręci, Enrique on mówił o karuzeli?), kazały się te kreatury wypierać im samych siebie.
                                        A teraz wstaje pan Enrique i objawia, naczytawszy się Terlikowskich, Ziemkiewiczów, że to nieprawda
                                        Idź się daj podkuć, Enrique, powtórzę za panem Zagłobą.
                                        i tu koniec.
                                        the end
                                        ale nie Ziemi, Enrique, nie znajdzie tego końca, Wołodyjowski, jak powszechnie wyedukowani w kolegiach jezuickich szlachcice się w XVII wieku dowiadywali a Ksiądz Baka i jego koledzy im tę tępotę w głowach przez 300 lat utrwalali a konserwatysta Sienkiewicz w XIX wieku tę głupotę wdzięcznie opisał.
                                        Wstyd wciskać sobie taki kit, przyjacielu!
                                        • enrque111 Re: Enrique pyta: kto gada bzdury? i sam odpowia 11.01.13, 16:55
                                          feelek napisał:

                                          > z odróżnianiem /nieodróżnaianiem kulistości Ziemi od teorii heliocentrycznej
                                          > to sam sobie kolega zdjąłeś kalesony i to przez głowę
                                          , wmawiając nam tu ws
                                          > zystkim, że nic nie było, żadnej kontrowersji pomiędzy Kościołem a naukowcami,
                                          > całym światem zewnętrznym w tej kwestii.

                                          Bardzo mnie raduje, że dalej eksponujesz publicznie swoją sromotę i jak przystało na nieuka bronisz swej kuriozalnej wersji, że heliocentryzm i kulistość Ziemi to jest to samo :)))))
                                          Osobnicy wskakujący w ateizm jakoś zadziwiająco szybko wyskakują z rozumu :)

                                          > Jako komentarz 2 cytaty
                                          > 1. Ogniem i Mieczem, str. 63, tI wyd z 1996:
                                          > Na to pan Wołodyjowski:
                                          > - Przysięgali też ludzie spod chorągwi pana strażnika Zamojskiego, która szła n
                                          > a przodku, jako już widzieli owe fines, na których orbis terrarum
                                          > się kończy [ opis wyprawy wojsk X. Wiśniowieckiego za Dzikie Pola
                                          .
                                          > Przez szacunek (nie dla Enrique, dla innych czytających) , nie wyciągnę wnioskó
                                          > w z tego cytatu bo on wyciąga się sam

                                          :)))) Twoja wiedza historyczna, jak widać oparta jest na beletrystyce, nic więc dziwnego, że wciąż strzelasz takie gafy :)))
                                          Skoro tak, to zapewne zajadasz się, jak zalecał imć Zagłoba siemieniem konopnym, aby przybywało ci rozumu. Wszak, jak powiada ów Sarmata zawiera ono „oleum”, a na trzeźwą uwagę kompana, że przecież odkłada się ono w brzuchu a nie w głowie: ” rzecze na to Zagłoba - trzeba co najwięcej wina pić: oleum, jako lżejsze, zawsze będzie na wierzchu, wino zaś, które i bez tego idzie do głowy, poniesie ze sobą każdą cnotliwą substancję. Ten sekret mam od Lupuła, hospodara, po którym jak waściom wiadomo, chcieli mnie Wołosi na hospodarstwo posadzić, ale sułtan, który woli, by hospodarowie nie mieli potomstwa, postawił mi kondycję, na którą zgodzić się nie mogłem.”
                                          Tak więc widzisz drogi frelku, że stosując się do zaleceń bohatera „Trylogii” Sienkiewicza możesz stać się na tym forum wybitnym intelektualistą – jedz więc dużo siemienia konopnego i popijaj go winem, aby ś utrzymał poziom oleju we łbie na właściwym poziomie :)))

                                          > 2.Przygody dobrego wojaka Szwejka...:
                                          > ".... był dziekan, który miał...posługaczkę... na stare lata zabrał się do s
                                          > tudiowania pism Świętego Augustynqa... i wyczytał tam, że kto wierzy w antypody
                                          > powinien być przeklęty. ...przywołał posługaczkę ...i powiada:
                                          > " -Słuchajcie , mówiliście mi kiedyś, że syn wasz...wyjechał do Australii. To b
                                          > yłoby wśród antypodów a Sw. Augustyn pisze, że każdy, kto wierzy w antypody, je
                                          > st przeklęty"
                                          > -Ależ dobrodzieju, przecież mój syn pisuje do mnie i przysyła mi pieniądze z Australii
                                          > -To jest złuda diabelska, żadna Australia nie istnieje, to lucyfer was zwodzi.
                                          > A w niedzielę wyklął ją publicznie i krzyczał, że żadna Australia nie istnie
                                          > je
                                          . Więc go wprost z kościoła odwieźli do domu obłąkanych...


                                          :)) Tak to bardzo ciekawa i ucieszna lektura, sam się nią zaśmiewałem, lecz niestety (albo stety ?) tylko literatura, w kwestiach naukowych nie wnosząca żadnych wartości. Zacznij biedaku się uczyć, zamiast wierzyć różnym powieściom historycznym.

                                          > Zarzuca mi Kolega, że nie odróżniam teorii helio- od geocentrycznej.

                                          Nic podobnego nie czyniłem. Dalej widzę, że próbujesz stać ze ściągniętymi kalesonami i opowiadać, jakie to nosisz wspaniałe spodnie :))
                                          Napisałeś przecież bzdurę, że teoria geocentryczna dotyczy „kulistości Ziemi”, więc teraz nie wmawiaj, że miałeś na myśli coś innego :)

                                          > Literatura, encyklopedie pełne są faktów na temat błędów Kościoła w tej sprawie
                                          > , ba sam Kościół przepraszał, że się mylił i wiele osób skrzywdził. Co przykrz
                                          > ejsze, jakieś prymitywy z inkwizycji krzywdziły w tej sprawie najlepszych z nas
                                          > : Kopernika, Galileusza

                                          Oho ! Zaczynasz się utożsamiać nawet z kapłanami Kościoła i naukowcami – ty, który wiedzę historyczną czerpiesz z powieści i romansideł :)
                                          Opowiedz zatem, jak to prymitywy z inkwizycji krzywdziły w tej sprawie najlepszych z was ?

                                          (eppur si muove - a jednak się kręci, Enrique
                                          > on mówił o karuzeli?
                                          ), kazały się te kreatury wypierać im samych siebie.
                                          Nie masz najmniejszego pojęcia o tym, co wypisujesz.

                                          > A teraz wstaje pan Enrique i objawia, naczytawszy się Terlikowskich, Ziemkiewic
                                          > zów, że to nieprawda

                                          Co jest nieprawdą, co rzekomo „objawiam” ?

                                          > Idź się daj podkuć, Enrique, powtórzę za panem Zagłobą.
                                          > i tu koniec.
                                          > the end
                                          > ale nie Ziemi, Enrique, nie znajdzie tego końca, Wołodyjowski, jak powszechn
                                          > ie wyedukowani w kolegiach jezuickich szlachcice się w XVII wieku dowiadywali a
                                          > Ksiądz Baka i jego koledzy im tę tępotę w głowach przez 300 lat utrwalali a ko
                                          > nserwatysta Sienkiewicz w XIX wieku tę głupotę wdzięcznie opisał.

                                          > Wstyd wciskać sobie taki kit, przyjacielu!

                                          :) Czytaj dalej frelek, na pewno dotrzesz do tego fragmentu, gdzie Zagłoba poucza, jak utrzymać olej we łbie :))))
                                          • feelek Re: Enrique pyta: kto gada bzdury? i sam odpowia 11.01.13, 17:19
                                            wiadomość od Moderatora wątku:
                                            Feelek napsal (onegdaj):
                                            Enrique:
                                            [b]1.na wszystkie pytania, jakie , jak widać, Cię dręczą znajdziesz odpowiedzi w moich postach w tym wątku.
                                            2. jeśli ich nie znajdujesz, wróć do punktu 1.
                                            3. jeśli i to Ci nie pomaga, idź i daj się podkuć*), przyjacielu
                                            [/b]
                              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 06.01.13, 01:18
                                Enrique!
                                Podałem Ci już wszystkie moje argumenty, jeżeli się z nimi nie zgadzasz to po co ciągle podejmujesz dyskusję ze mną? Wystarczy mi, że się ze mną nie zgadzasz. Nie musisz tego pisać w koło. Chyba, że jeszcze coś Cię męczy, wtedy owszem jak będę mógł odpowiem.
                                czy coś Cię męczy? Może to szatan?

                                Chciałbym zauważyć, że już od wielu wpisów dyskusja inspirowana przez Ciebie jest nie na temat. Przypomnę tytuł dyskusji:
                                Czy Wam, jak mnie wydaje się, że Boga nie ma?
                                Czy Tobie się tak wydaje?
                                Chyba tak, skoro ciągle w tej dyskusji bierzesz udział.
                                • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 17:08
                                  feelek napisał:

                                  > Enrique!
                                  > Podałem Ci już wszystkie moje argumenty, jeżeli się z nimi nie zgadzasz to po c
                                  > o ciągle podejmujesz dyskusję ze mną? Wystarczy mi, że się ze mną nie zgadzasz.
                                  > Nie musisz tego pisać w koło. Chyba, że jeszcze coś Cię męczy, wtedy owszem
                                  > jak będę mógł odpowiem.
                                  > czy coś Cię męczy? Może to szatan?

                                  Męczy mnie ludzka głupota i ignorancja, więc mam taką przypadłość, że wkraczam w największe oczerety i mateczniki opanowane przez nieuków oraz wypranych lewacką indoktrynacją naiwniaków z przesłaniem Prawdy. Stąd masz szczęście zapoznać się poprzez moje wpisy z właściwą interpretacją rzeczywistości.

                                  > Chciałbym zauważyć, że już od wielu wpisów dyskusja inspirowana przez Ciebie j
                                  > est nie na temat. Przypomnę tytuł dyskusji:
                                  > Czy Wam, jak mnie wydaje się, że Boga nie ma?
                                  > Czy Tobie się tak wydaje?
                                  > Chyba tak, skoro ciągle w tej dyskusji bierzesz udział.

                                  Od samego początku dowodzę, że twoje odczucie jest ze wszech miar błędne. Podaję na to dowody, przykłady i argumenty, które ty (jako ignorant) bagatelizujesz lub nie rozumiesz, ale to już inna bajka.
                                  • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 21:49
                                    Enrique:
                                    Męczy mnie ludzka głupota i ignorancja, więc mam taką przypadłość, że wkraczam w największe oczerety i mateczniki opanowane przez nieuków oraz wypranych lewacką indoktrynacją naiwniaków z przesłaniem Prawdy. Stąd masz szczęście zapoznać się poprzez moje wpisy z właściwą interpretacją rzeczywistości.
                                    Feelek:
                                    idź daj się Enrique podkuć!
                                  • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 15:38
                                    Enrique:
                                    Od samego początku dowodzę, że twoje odczucie jest ze wszech miar błędne. Podaję na to dowody, przykłady i argumenty, które ty (jako ignorant) bagatelizujesz lub nie rozumiesz, ale to już inna bajka.
                                    Feelek:
                                    nie można dowieść tego, że moje odczucie, że Boga nie ma jest błędne. Wiara/niewiara w Boga nie podlega dowodzeniu tak jak udowodnić można istnienie klawiatury na której piszę. Wynika to z samej definicji słowa wiara jako czegoś czego udowodnić się nie da, bo można w to coś jedynie uwierzyć.
                                    W związku z tym wszelkie Twoje wpisy na temat różnych szczegółów nt. życiorysów rozmaitych naukowców, dowodzenia teorii naukowych, uznawania/nieuznawania czegoś przez różne Kościoły będą miały znaczenie jedynie drugorzędne, będziesz to robił dla zaspokojenia swojej próżności udowodnienia wszystkim, że jesteś najlepszym na tym forum dyskutantem,
                                    ale jednego nigdy nie załatwisz: mianowicie nie uda Ci się udowodnić tego, co napisałeś w przytoczonym cytacie.
                                    • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 16:16
                                      feelek napisał:
                                      > Enrique:

                                      Zaprawdę powiadam Ci,
                                      lepiej rzucać grochem w ścianę niż słowem w oszołoma.

                                      PS.
                                      Jakby co, drobna fasola też jest niezła. Grubsza może uszkodzić tynki.
                                      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 16:29
                                        Kiedy to taka miła zabawa Wariancie.
                                        PS. jeżeli ktokolwiek odczuwa żal po stracie Voinceinthedeserta to nie jestem tym kimś ja, chociaż to prawda, że nie należy się tu nikogo pozbywać co ma jakieś nawet i osobliwe poglądy. Z nim był problem jak i z wieloma emigrantami, zwłaszcza tymi zza Wielkiej wody:
                                        mając kłopoty językowe ale też nie za bardzo będąc rozeznanymi we współczesnej polskiej obyczajowości, gotowi są obrażać się, wskazywać "właściwą' drogę, pokazywać ją nam tu w Kraju, nam zapóźnionym.
                                        A przy tym wtręt z tą masonerią kompletnie mnie rozwalił.
                              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 06.01.13, 01:29
                                Enrique:
                                W czym to biedaku upatrujesz moje rzekome urażenie ?
                                feelek:
                                cały dialog (literacki), wpis mój, gdzie cytując Twoje wypowiedzi zebrane z 1 tylko wpisu Twojego rojące się od inwektyw, inne wpisy świadczą, że gardzisz ludźmi, ciągle nazywając wszystkich niedouczonymi głupkami , nawet nie wiesz, że zwracając się do interlokutora, z grzeczności używa się dużej litery.
                                • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 17:15
                                  feelek napisał:

                                  > Enrique:
                                  > W czym to biedaku upatrujesz moje rzekome urażenie ?
                                  > feelek:
                                  > cały dialog (literacki), wpis mój, gdzie cytując Twoje wypowiedzi zebrane z 1
                                  > tylko wpisu Twojego rojące się od inwektyw, inne wpisy świadczą, że gardzisz lu
                                  > dźmi, ciągle nazywając wszystkich niedouczonymi głupkami , nawet nie wiesz, że
                                  > zwracając się do interlokutora, z grzeczności używa się dużej litery.

                                  Nikim nie gardzę i nie stosuję inwektyw, chyba że niekiedy w stosunku do kotleta, ale on lubuje się w takiej mowie, jako osobnik wywodzący się z gminu. Zaś, jak powiedział Herbert: ”Sprawy wstrętne, gwoli wyeksponowania ich ohydy, trzeba opisywać plugawym językiem.”
                                  Nie jesteśmy dyplomatami i nie piszemy do siebie kurtuazyjnych listów, więc zasady epistolografii nie obowiązują na tym forum (chyba, że administrator zacznie tego wymagać, na razie tego nie czyni).
                                  • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 19:57
                                    ech szkoda tracić czas ale proszę, niech ma:
                                    1.ENRIQUE: W twoim postępowaniu żadnego myślenia nie dostrzegam Wiedzę masz znikomą,
                                    posłuch dajesz głupszym od siebie i jeszcze szukasz potwierdzenia swoich (niezbyt mądrych) decyzji wśród formowych dziecięcych ateistów i bezmyślnych antyklerykałów.

                                    zaprzeczanie faktom na nic się mu nie przyda
                                    2.zasady dobrego wychowania wynieśliśmy z domu
                                    3.nazywanie kogoś z kim się nie zgadza np.: niedouczonym głupkiem.
                                    4.W każdym wpisie aż roi się od inwektyw
                                    idź daj się Enrique podkuć
                                  • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 17:53
                                    enrque111 napisał:


                                    > Nikim nie gardzę i nie stosuję inwektyw, chyba że niekiedy w stosunku do kotlet
                                    > a,

                                    Jesteś sprzeczny, jak typowy religiant. Piszesz "nikim", a w tym samym zdaniu okazuje się, że jednak nie nikim, bo podajesz wyjątek. I obrażasz człowieka.

                                    > ale on lubuje się w takiej mowie, jako osobnik wywodzący się z gminu.

                                    Gardzisz "gminem".

                                    > Zaś, j
                                    > ak powiedział Herbert: ”Sprawy wstrętne, gwoli wyeksponowania ich ohyd
                                    > y, trzeba opisywać plugawym językiem.”


                                    I w tym się lubujesz, w plugawym języku, jak typowy chrześcijanin, jak Twój bożek nakazujący miłość bliźniego, ale w dekalogu straszący zemstą do czwartego pokolenia. Jesteście fałszywi, zakłamani.

                                    > Nie jesteśmy dyplomatami i nie piszemy do siebie kurtuazyjnych listów, więc zas
                                    > ady epistolografii nie obowiązują na tym forum (chyba, że administrator zacznie
                                    > tego wymagać, na razie tego nie czyni).

                                    I dlatego religijny rynsztok będziesz tu uprawiał, dopóki Ci tego przemocą nikt nie zakaże. Bo taka jest wredna natura religianta nienawidzącego ludzi i szkalującego innych.
                                    • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 18:39
                                      no dobra
                                      Grghk'u i Enrique
                                      o tych inwektywach już to sobie wyjaśniliśmy
                                      ------------------------------
                                      a teraz zapytam ( oryginalnie):
                                      coś jeszcze w temacie wątku?

                                      -------------------------------------
                                      PS. jeszcze raz: bez wycieczek, bez nazywania niedoukami, głupkami, kretynami.
                                      Zapewniam takie "okraszanie":
                                      1. niweluje do zera argument, który chce kto zawiesić urbi et orbi, od razu czyta się takie coś poprzez filtr od-obrażający, po przefiltrowaniu nic nie zostaje
                                      2. udowadnia Wam (tę metodę stosującym) samym sobie wątpliwości: "-Siły argumentom dodaję poprzez "plugawy język" (jeśli Herbert tak powiedział, nie znaczy że trzeba się z nim zgadzać) bo te argumenty marniutkie jakieś takie? no to Sru!: "Głupki, zwierzęta na pastwisku etc."
                                      3. udowodnijcie nam Enrique'u, Kolterze, że macie jakiekolwiek argumenty: stosując taką obrażającą formułę , jak na razie nie udowodniliście niczego, stosując ją dalej na nic Wasza tu praca.
                                      • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 20:19
                                        feelek napisał:
                                        > ------------------------------
                                        > a teraz zapytam ( oryginalnie):
                                        > coś jeszcze w temacie wątku?
                                        > -------------------------------------

                                        To może dla odmiany ja z moją ulubioną sentencją w temacie:
                                        Jeśli Bóg istnieje w takim sensie, w jakim rozumiem istnienie,
                                        to nie jest on Bogiem, jeśli w innym - to dla mnie on nie istnieje.

                                        • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 20:25
                                          wariant_b napisał:

                                          > Jeśli Bóg istnieje w takim sensie, w jakim rozumiem istnienie,
                                          > to nie jest on Bogiem, jeśli w innym - to dla mnie on nie istnieje.


                                          Podoba mi się.
                                          • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 20:31
                                            grgkh napisał:
                                            > Podoba mi się.

                                            Podzielam twoje poglądy.
                                            • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 20:35
                                              A nie za bardzo sobie kadzimy? ;) Tak przy ludziach...
                                              • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 21:04
                                                grgkh napisał:
                                                > A nie za bardzo sobie kadzimy? ;)

                                                Skądże - moje uznanie dla twojego dobrego gustu i inteligencji było autentyczne.
                                                • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 22:52
                                                  wariant_b napisał:

                                                  > grgkh napisał:
                                                  > > A nie za bardzo sobie kadzimy? ;)

                                                  > Skądże - moje uznanie dla twojego dobrego gustu i inteligencji było autentyczne

                                                  Tu się robi namiętnie......idę dalej.
                                                  • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 23:17
                                                    marina0321 napisał(a):
                                                    > Tu się robi namiętnie......idę dalej.

                                                    Prawdziwa kobieta by tak nie zareagowała.
                                                  • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 00:11
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > marina0321 napisał(a):
                                                    > > Tu się robi namiętnie......idę dalej.
                                                    >
                                                    > Prawdziwa kobieta by tak nie zareagowała.

                                                    Jak reaguje prawdziwa kobieta?
                                                  • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 07:45
                                                    marina0321 napisał(a):
                                                    > Jak reaguje prawdziwa kobieta?

                                                    Pyta pani jak reaguje prawdziwa kobieta na namiętność? - namiętnie.
                                                    Choć z obserwacji własnych mogę powiedzieć, że inne czynniki też tak działają,
                                                    na przykład zapach świeżej kupki cudzego niemowlęcia.
                                                  • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 10:40
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > marina0321 napisał(a):
                                                    > > Jak reaguje prawdziwa kobieta?

                                                    > Pyta pani jak reaguje prawdziwa kobieta na namiętność? - namiętnie.
                                                    > Choć z obserwacji własnych mogę powiedzieć, że inne czynniki też tak działają,
                                                    > na przykład zapach świeżej kupki cudzego niemowlęcia.

                                                    Z tego wniosek, że zareagowałam prawidłowo.
                                                  • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 11:01
                                                    marina0321 napisał(a):
                                                    > Z tego wniosek, że zareagowałam prawidłowo.

                                                    Na tym stanęło, ale wniosków nie będę wyciągał publicznie.
                                                  • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 18:58
                                                    marina0321 napisał(a):

                                                    > wariant_b napisał:
                                                    >
                                                    > > marina0321 napisał(a):
                                                    > > > Tu się robi namiętnie......idę dalej.
                                                    > >
                                                    > > Prawdziwa kobieta by tak nie zareagowała.
                                                    >
                                                    > Jak reaguje prawdziwa kobieta?

                                                    Nie jesteś prawdziwą kobietą i dlatego nie wiesz? A kim jesteś?
                                          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 20:46
                                            Wariant:
                                            Jeśli Bóg istnieje w takim sensie, w jakim rozumiem istnienie,
                                            > > to nie jest on Bogiem, jeśli w innym - to dla mnie on nie istnieje.

                                            feelek:
                                            ładne, choć dla mnie zbyt ogólnikowe, możesz Grghk'u (albo Wariancie - autorze), mnie ciemnemu inżynierowi ;) - "konkretyście" to jakoś przybliżyć?
                                            PS. oj tak, wychodzi na to , że kadzicie sobie.
                                            Prosiłem o łagodniejsze maniery a wyszedł Wersal!
                                            • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 21:14
                                              eelek napisał:
                                              > mnie ciemnemu inżynierowi ;) - "konkretyście" to jakoś przybliżyć?

                                              Czy spotkałeś się kiedyś z pojmowaniem istnienia, w którym żadna z cech
                                              istniejącego obiektu nie byłaby możliwa do stwierdzenia i rozstrzygnięcia.

                                              Można postulować istnienie koloru, który byłby nierozróżnialny dla ludzkiego oka.
                                              A koloru, który nie dość, że byłby nierozróżnialny, to jeszcze nie charakteryzowała
                                              go długość fali, nie podlegał rozproszeniu i odbiciu, a w dodatku nas kochał?
                                            • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 21:17
                                              feelek napisał:
                                              > Prosiłem o łagodniejsze maniery a wyszedł Wersal!

                                              Dawać Ludwika!
                                            • grgkh Sprzeczne cechy boga 08.01.13, 22:08
                                              feelek napisał:

                                              > > Wariant:
                                              > > > Jeśli Bóg istnieje w takim sensie, w jakim rozumiem istnienie,
                                              > > > to nie jest on Bogiem, jeśli w innym - to dla mnie on nie istnieje.

                                              > feelek:
                                              > (...) jakoś przybliżyć?

                                              Bóg ma z definicji JAKIEŚ cechy i nie są to cechy "ludzkie" ale "nadludzkie". Wyjaśnienie tego polega na podważenia logicznego sensu jakiejkolwiek cechy nadludzkiej, na sprowadzeniu jej do absurdu.

                                              Właśnie niedawno napisałem coś takiego, ale powtórzę w tym kontekscie.

                                              Bóg różniłby się od człowieka na przykład tym, że znałby całą przyszłość. Oczywiście dotyczyć to musi także i jego, więc musiałby znać przyszłość swoją. Wyobraźmy sobie takiego boga zanim podjąłby jakieś działanie, z WŁASNEJ, boskiej woli. Nie może. Dlaczego? Bo i tak musi zrobić to, co wynika z jego wiedzy o swojej przyszłości. Kto lub co go w takim razie zmusza do wykonywania tego programu? Skąd się ten program jego działania wziął? Na pewno nie może być on jego autorstwa. Musiał powstać razem z nim, niezależnie od jego woli. Taki bóg w ogóle nie działa, nic nie robi. On odtwarza. I nic więcej.

                                              A czy mógłby nie znać przyszłości, w tym i swojej, by działać podobnie spontanicznie umysłowo jak ludzie? Nie. Bo oznaczałoby to, że wokół niego istnieje pewne otoczenie, którego cech on nie zna lub z nim dzieje się coś, co zależy od czynników niekontrolowanych przez niego. Taki bóg podlegałby sterowaniu przez niezależne od niego czynniki. Brak wiedzy to zależność. Wiedza to zdolność oszacowania rozwiązań wariantowych i możliwość wybrania tego, które najlepiej pasuje do naszych kryteriów.

                                              W ten sam sposób można sprowadzić do absurdu wszystkie NADLUDZKIE cechy. Nie ma cech nadludzkich, boskich. Są logicznie wykluczone.

                                              I w ten prosty sposób boga pozbawiamy cech boga. Istniejący (o założonych cechach) nie może być bogiem, bo stawałby się sprzeczny. Nie ma boga jako boga, nie istnieje on.

                                              Ale to samo, mówione długo i rozwlekle, jakże ładnie i krótko brzmi w formie podanej przez warianta.

                                              A tak na marginesie, to bóg nie może oceniać i karać lub nagradzać ludzi za ich działania ponieważ wie, że cokolwiek dzieje się w jego otoczeniu musi wynikać z jego programu. Wolna wola ludzi byłaby wyłomem w wiedzy boga o świecie, byłaby sprzeczna.
                                              • marina0321 Re: Sprzeczne cechy boga 08.01.13, 22:59
                                                grgkh napisał:
                                                A tak na marginesie, to bóg nie może oceniać i karać lub nagradzać ludzi za ich
                                                > działania ponieważ wie, że cokolwiek dzieje się w jego otoczeniu musi wynikać
                                                > z jego programu. Wolna wola ludzi byłaby wyłomem w wiedzy boga o świecie, byłab
                                                > y sprzeczna.

                                                Skąd wiesz, że Bóg karze lub nagradza ludzi? Bo Kościół Katolicki tak mówi?
                                                • grgkh Re: Sprzeczne cechy boga 08.01.13, 23:06
                                                  marina0321 napisał(a):

                                                  > grgkh napisał:
                                                  > A tak na marginesie, to bóg nie może oceniać i karać lub nagradzać ludzi za ich
                                                  > > działania ponieważ wie, że cokolwiek dzieje się w jego otoczeniu musi wyn
                                                  > ikać
                                                  > > z jego programu. Wolna wola ludzi byłaby wyłomem w wiedzy boga o świecie,
                                                  > byłab
                                                  > > y sprzeczna.
                                                  >
                                                  > Skąd wiesz, że Bóg karze lub nagradza ludzi? Bo Kościół Katolicki tak mówi?

                                                  Dla mnie to żaden bóg nie istnieje. Interpretuję to, co mówią o swoim bogu religianci.

                                                  A Ty masz oczywiście SWOJĄ wersję boga, która na pewno jest prawdziwsza od wszystkich innych? Porozumcie się wreszcie...
                                                  • marina0321 Re: Sprzeczne cechy boga 09.01.13, 00:14
                                                    grgkh napisał:

                                                    > marina0321 napisał(a):


                                                    > > Skąd wiesz, że Bóg karze lub nagradza ludzi? Bo Kościół Katolicki tak mówi?

                                                    > Dla mnie to żaden bóg nie istnieje. Interpretuję to, co mówią o swoim bogu reli
                                                    > gianci.

                                                    Tego radzaju bóg na pewno nie istnieje.

                                                    > A Ty masz oczywiście SWOJĄ wersję boga, która na pewno jest prawdziwsza od wszy
                                                    > stkich innych? Porozumcie się wreszcie...

                                                    Nie mam takiej potrzeby.
                                                  • grgkh Re: Sprzeczne cechy boga 09.01.13, 19:06
                                                    marina0321 napisał(a):

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > marina0321 napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > Skąd wiesz, że Bóg karze lub nagradza ludzi?
                                                    > > > Bo Kościół Katolicki tak mówi?
                                                    >
                                                    > > Dla mnie to żaden bóg nie istnieje.
                                                    > > Interpretuję to, co mówią o swoim bogu religianci.
                                                    >
                                                    > Tego radzaju bóg na pewno nie istnieje.

                                                    A jakiś inny istnieje NA PEWNO? Na pewno to chyba z dowodem. Znasz jakiś dowód?

                                                    Jaki bóg istnieje? Dlaczego ten, a inni już nie? Co to za kryterium genialne?

                                                    > > A Ty masz oczywiście SWOJĄ wersję boga,
                                                    > > która na pewno jest prawdziwsza od wszystkich innych?
                                                    > > Porozumcie się wreszcie...
                                                    >
                                                    > Nie mam takiej potrzeby.

                                                    Nie masz? Zwisa Ci to? Lepiej, żeby fundamentaliści religijni organizowali krucjaty przeciwko sobie i ze szkodą dla całej ludzkości?
                                                • grgkh Re: Sprzeczne cechy boga 08.01.13, 23:07
                                                  marina0321 napisał(a):

                                                  > grgkh napisał:
                                                  > A tak na marginesie, to bóg nie może oceniać i karać lub nagradzać ludzi za ich
                                                  > > działania ponieważ wie, że cokolwiek dzieje się w jego otoczeniu musi wyn
                                                  > ikać
                                                  > > z jego programu. Wolna wola ludzi byłaby wyłomem w wiedzy boga o świecie,
                                                  > byłab
                                                  > > y sprzeczna.
                                                  >
                                                  > Skąd wiesz, że Bóg karze lub nagradza ludzi? Bo Kościół Katolicki tak mówi?

                                                  A jak Ci się podobał mój wywód logiczny na temat boskiej wiedzy o przyszłości?
                                                  • marina0321 Re: Sprzeczne cechy boga 09.01.13, 00:18
                                                    grgkh napisał:
                                                    > A jak Ci się podobał mój wywód logiczny na temat boskiej wiedzy o przyszłości?

                                                    Jeżeli nie wierzysz w żadnego Boga, jak możesz dawać jakieś "logiczne wywody" o kimś, kto nie istnieje?
                                                  • feelek a jednak może się obyć bez "niezbędnego plugastwa" 09.01.13, 01:47
                                                    spodobała mi się ta wieczorna wymiana myśli.
                                                    poczułem się przez chwilę jak na jakimś panelu, gdzie przypadkiem trafiło kilku nieznanych mi naukowców, którzy zaczęli między sobą mówić ciekawe rzeczy, choć nie wszystkie zgodne z moją prywatną filozofią.
                                                    Siedziałem z otwartymi ustami...
                                                    niewiele stawało się jaśniejsze ale nie było potrzeby tego i dawało do myślenia.
                                                    3majcie się
                                                    z nadzieją na powtórkę anytime
                                                    f.
                                                  • grgkh Re: Sprzeczne cechy boga 09.01.13, 19:08
                                                    marina0321 napisał(a):

                                                    > grgkh napisał:

                                                    > > A jak Ci się podobał mój wywód logiczny na temat
                                                    > > boskiej wiedzy o przyszłości?
                                                    >
                                                    > Jeżeli nie wierzysz w żadnego Boga, jak możesz dawać jakieś "logiczne wywody" o
                                                    > kimś, kto nie istnieje?

                                                    Zadałem Ci pytanie:

                                                    A jak Ci się podobał mój wywód logiczny na temat boskiej wiedzy o przyszłości?

                                                    Umiesz na nie odpowiedzieć, czy umiesz robić wyłącznie uniki? Czekam.
                                                • wariant_b Re: Sprzeczne cechy boga 08.01.13, 23:15
                                                  marina0321 napisał(a):
                                                  > Skąd wiesz, że Bóg karze lub nagradza ludzi? Bo Kościół Katolicki tak mówi?

                                                  Bogowi można przypisać każdą cechę, jeśli jest ona nieweryfikowalna.
                                                  Oczywiście łatwiej i rozsądniej przypisywać mu cechy niemierzalne jak dobroć
                                                  czy miłość, niż częściowo mierzalne - jak bieżące reagowanie na ludzkie uczynki.
                                                  Jak ognia unikać należy cech dobrze mierzalnych, typu kolor oczu czy numer butów.
                                                  Bo może się przecież zdarzyć, że bóg istnieje i ktoś to sprawdzi.
                                          • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 23:20
                                            grgkh napisał:

                                            > wariant_b napisał:
                                            >
                                            > > [i]Jeśli Bóg istnieje w takim sensie, w jakim rozumiem istnienie,
                                            > > to nie jest on Bogiem, jeśli w innym - to dla mnie on nie istnieje.
                                            [/
                                            > i]
                                            >
                                            > Podoba mi się.

                                            Bardzo dobre.
                                      • kolter-xl Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 22:39
                                        feelek napisał:

                                        > 3. udowodnijcie nam Enrique'u, Kolterze, że macie jakiekolwiek argumenty: stosu
                                        > jąc taką obrażającą formułę , jak na razie nie udowodniliście niczego, stosując
                                        > ją dalej na nic Wasza tu praca.

                                        Skoro nic nie udowodniłem to albo nic nie kumasz ,albo używając najprostszych form ;jesteś tępy i tyle !!
                                        • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 01:54
                                          kolter-xl napisał:
                                          jesteś tępy i tyle

                                          feelek:
                                          masz rację, jestem tępy ...zauważam u siebie oznaki idiotyzmu, najczęściej ku wieczorowi...
                                          • kolter-xl Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 12:15
                                            feelek napisał:

                                            > kolter-xl napisał:
                                            > jesteś tępy i tyle
                                            >
                                            > feelek:
                                            > masz rację, jestem tępy ...zauważam u siebie oznaki idiotyzmu, najczęściej ku
                                            > wieczorowi...

                                            No fakt ,ja też nie popijam od rana .
                              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 06.01.13, 01:48
                                Krótka rozprawa między wyznawcami prawdziwych religii
                                ENRIQUE (chrześcijanin): Przyznasz chyba, że nie mogą być prawdziwe wszystkie religie ? A skoro tak, to należy metodą dowodów, faktów i logicznego rozumowania dojść do tego, która jest prawdziwa. Zostało to już dawno dokonane....
                                YUSSUF (mahometanin, talib): Przyznasz chyba, że nie mogą być prawdziwe wszystkie religie ? A skoro tak, to należy metodą dowodów, faktów i logicznego rozumowania dojść do tego, która jest prawdziwa. Zostało to już dawno dokonane....
                                BENJAMIN ( hassyd, judaista): Przyznasz chyba, że nie mogą być prawdziwe wszystkie religie ? A skoro tak, to należy metodą dowodów, faktów i logicznego rozumowania dojść do tego, która jest prawdziwa. Zostało to już dawno dokonane....
                                RAJIV (hinduista): Przyznasz chyba, że nie mogą być prawdziwe wszystkie religie ? A skoro tak, to należy metodą dowodów, faktów i logicznego rozumowania dojść do tego, która jest prawdziwa. Zostało to już dawno dokonane....
                              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 16:18
                                Enrique:
                                Przyznasz chyba, że nie mogą być prawdziwe wszystkie religie ? A skoro tak, to należy metodą dowodów, faktów i logicznego rozumowania dojść do tego, która jest prawdziwa.
                                Feelek:

                                Bingo, Przyjacielu!
                                0. pomyśl przez chwilę sobie załóż: co złego by było gdyby uznać, że Katolicyzm nie jest jedynie prawdziwym przekazem? Zaraz poczułbyś się lepiej, lżej: inni ludzie też są warci szacunku takiego samego jak Katolicy (ale tylko Ci dobrzy)
                                1.Jesteś już blisko: wyznawcom Każdej religii należy się szacunek za ich wkład w rozwój cywilizacji. Należy następnie, po przyznaniu im wszystkim tego szacunku, wszystkie te Przekazy przecałkować i wymyślić nowy, uwzględniający całość nam znaną obecnie.
                                Być może ktoś to obecnie robi, pracuje nad nim, jacyś filozofowie, ba zapewne on, ten nowy, scalający przekaz już jest.

                                2.Na przeszkodzie temu aby ludzie swobodnie mogli sobie tak myśleć stoją armie wierzących w "jedynie prawdziwe religie": fundamentalnie myślący: Muzułmanie, Chrześcijanie, Ateiści inni.

                                2.Tu nie chodzi o żaden synkretyzm - nie aby powstała jakaś nowa religia ale o to aby każdy mógł, jeśli ma na to ochotę i tego chce (poprzez swoje prywatne studia) myśleć sobie po swojemu, tworząc na swój własny użytek swoją prywatną filozofię.

                                3.To nie będzie wtedy miliony jakichś jednoosobowych niezarejestrowanych religii typu Feelkizm, Marinizm, Grghkizm, Karbatyzm, Enriqueizm tak byłoby wtedy gdyby któreś z nas zachciało iść i nauczać, nawracać etc. Jestem przekonany, że wszyscy (poza Tobą) tu wymienieni takich zamiarów nie mają: mówią tu o swoich prywatnych przemyśleniach ale nikomu ich na siłę nie wciskają.

                                4. gdybyś chciał to zrozumieć i zaprzestać swoich nawracalnych praktyk. Byłoby milej.

                                5. ale uważaj :
                                [zapala się czerwony napis HEREZJA, dźwięczą dzwonki alarmowe: yyy...yyy...yyy,,,yyy]
                                (przecież ktoś Ci kazał myśleć "Katolicyzm jest religią jedynie prawdziwą")
                                Bez sarkazmu: kto i gdzie tak powiedział? A nawet jeśli? Nie możnaby tego myślenia odrzucić? co takiego Katolicyzmowi by się stało gdyby przestał uważać się za "Religię Jedynie Prawdziwą?"
                      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 01.01.13, 18:36
                        Enrque:
                        Nie wątpię, można bardzo długo żyć w błędzie i nieświadomości.
                        feelek:
                        czego jesteś przykładem.
                        Ja przynajmniej szukam od kiedy myślę.
                        Zachęcam, to naprawdę fajne uczucie szukać, znaleźć.
                        No oczywista wszystkiego nie rozwiejesz, nie znajdę każdej odpowiedzi.
                        Ale nigdy nie przestanę zadawać sobie pytań i na nie próbować odpowiadać.
                        Ty i Tobie podobnie myślący mi w tym nie pomogą.
                        To już wiem na pewno - Wasz przekaz jest fałszywy.
                        • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 17:39
                          feelek napisał:

                          > Enrque:
                          > Nie wątpię, można bardzo długo żyć w błędzie i nieświadomości.
                          > feelek:
                          > czego jesteś przykładem.
                          > Ja przynajmniej szukam od kiedy myślę.

                          W twoim postępowaniu żadnego myślenia nie dostrzegam. Wiedzę masz znikomą, posłuch dajesz głupszym od siebie i jeszcze szukasz potwierdzenia swoich (niezbyt mądrych) decyzji wśród formowych dziecięcych ateistów i bezmyślnych antyklerykałów.

                          > Zachęcam, to naprawdę fajne uczucie szukać, znaleźć.

                          Ja już dawno znalazłem i jedynie wciąż potwierdzam, że znalazłem to co mi jest potrzebne, niczego więcej nie chcę.

                          > No oczywista wszystkiego nie rozwiejesz, nie znajdę każdej odpowiedzi.
                          > Ale nigdy nie przestanę zadawać sobie pytań i na nie próbować odpowiadać.

                          Aby móc na cokolwiek odpowiedzieć potrzebna jest wiedza, której nie posiadasz.

                          > Ty i Tobie podobnie myślący mi w tym nie pomogą.
                          > To już wiem na pewno - Wasz przekaz jest fałszywy.

                          Aby wiedzieć, który przekaz jest fałszywy, należy znać ten prawdziwy – ty go nie znasz.
                          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 18:25
                            Krótka rozprawa pomiędzy Miłującym Boga i Bliźnieggo oraz Odstępcą od Jedynie Prawdziwej Religii
                            ENRIQUE: W twoim postępowaniu żadnego myślenia nie dostrzegam.
                            FEELEK: bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem! Problemów Twoich, strachów nie podzielam, ale rozumiem, że się czegoś tam boisz.
                            ENRIQUE: Wiedzę masz znikomą,
                            FEELEK:bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem!
                            ENRIQUE:posłuch dajesz głupszym od siebie
                            FEELEK: bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem!
                            ENRIQUE: i jeszcze szukasz potwierdzenia swoich (niezbyt mądrych) decyzji wśród formowych dziecięcych ateistów i bezmyślnych antyklerykałów.
                            FEELEK: bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem! Problemów Twoich, strachów nie podzielam, ale rozumiem, że się czegoś tam boisz.
                            ENRIQUE:ja już dawno znalazłem i jedynie wciąż potwierdzam, że znalazłem to co mi jest potrzebne, niczego więcej nie chcę.
                            FEELEK: bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem!
                            ENRIQUE: by móc na cokolwiek odpowiedzieć potrzebna jest wiedza, której nie posiadasz.
                            FEELEK: bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem! Problemów Twoich, strachów nie podzielam, ale rozumiem, że się czegoś tam boisz.
                            ENRIQUE:
                            Aby wiedzieć, który przekaz jest fałszywy, należy znać ten prawdziwy – ty go nie znasz.
                            FEELEK: bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem! Miło się rozmawia, proszę o ciąg dalszy.
                            • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 21:05
                              małe post scriptum (to whom it may concern - dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć):
                              może jeszcze raz, choć innymi słowami, zawrę tu to co w tytułowym wpisie wątku :

                              1. po wielu latach przemyśleń, należeniu do Religii Katolickiej, uczestniczeniu w jej obrzędach, pobieraniu wszelkich możliwych nauk, wysłuchaniu tak z 2000 kazań (w większości pustych, "pełnych" nic nie znaczących stwierdzeń o miłości miłującego Boga, który nas kocha bo nas kocha, ozdobników typu : "...ukochani Bracia i Siostry w Chrystusie Panu Naszym ..."), odbyciu studiów religijnych, stwierdziłem sobie jednego dnia:
                              przekaz mówiący o istnieniu Boga, Nieba, życia pozagrobowego, świętych, cudów mających miejsce aby tę świętość udowodnić przestaje dla mnie istnieć i w jakikolwiek sposób mnie obowiązywać. To było kilka lat temu i im dłużej trwa tym spójniejsze mi się wydaje.

                              Owszem są rzeczy, których zrozumieć nie mogę (zapewne, jak i wszyscy): sprawa przedprzyczyny, sprawczości zaistnienia życia (to są określenia i neologizmy moje), istnienia/nieistnienia Światów/wymiarów równoległych do naszego. Przestaje to być dla mnie problemem, gdy sobie uświadomię, że przez większość czasu istnienia ludzkości, oni (:nasi przodkowie) też czegoś tam nie wiedzieli. Tłumaczyli sobie bożą ingerencją rzeczy niezrozumiałe wtedy (np. wyładowania atmosferyczne) a oczywiste obecnie. Mogąc wszystko niezrozumiałe tłumaczyć, jak wierzący, bożą ingerencją, wkładam to do szuflady: rzeczy niewyjaśnione, choćby po to aby się za jakiś czas nie ośmieszyć, jak bogobojni Katolicy z XVII i XVIII wieku, uparcie wierzący w płaskość Ziemi.

                              3. możnaby olać wszelkie kąsania Katolików pokroju Enrique aby nie tracąc czasu zabrać się za jakie uniwersalne podejście do sprawy, takie ogarniające wszystkich sprawiedliwych, wyznawców wszelkich religii, nie tylko "jedynie prawdziwej" ale i Muzułmanów (ale nie tych, oczywista, wierzących, że wszystkich giaurów należy nawrócić), Judaistów (ale poza tymi, którzy nadal wierzą w to, że są narodem wybranym), Hinduistów (ale oprócz tych, którzy chcą wyrzucić wszystkich muzułmanów z granic Indii).

                              4. Można ale po co to robić, gdy po spojrzeniu takim "wizjonerskim", jak najbardziej z góry (proszę wszystkich, poza Enrique, o jakie minimum pobłażania dla autora ww. stwierdzeń), gdy się dojdzie do wniosku, że nikt tam na górze niczego nie wysłucha bo nie słucha, czego dowodów w ciągu kilkudziesięciu lat zebrało się na tyle dużo aby dać sobie spokój z filozofią typu: "...modlę się i ktoś tego słucha, ma dla mnie plan..." etc. Po przemyśleniu sobie całości dojść do wniosku, że Takie wierzenie jest naiwne, dziecinne i psu na budę potrzebne.

                              5. na nic obelgi o niedouczeniu, to tylko agresja człowieka, który o czymśtam , dla mnie oczywistym, nie ma zielonego pojęcia. Nie da się mi tego nijak opowiedzieć jak nie można komukolwiek opowiedzieć całego swojego życia

                              6. Od wielu lat, porzuciwszy to toksyczne religijne myślenie (typu: dlaczego Bóg na to patrzy) żyję sobie w spokoju ducha widząc mój Świat oczyma nie- Katolika i wszystko jest i rozumniejsze i ...spokojniejsze. Żeby nie było: nie jestem sytym sybarytą, przeciwnie zmagam się z kalectwem. Mimo to nie oczekuję od nieistniejącego IMHO Boga jakiejś ingerencji, nie oczekując niemożliwego, znalazłem spokój. Nie tracę czasu na bezpłodne modlitwy...

                              6. do niczego nie namawiam, o nic nie agituję: jak sobie kto chce, niech sobie wierzy. Jeśli to komukolwiek pomaga przejść przez życie? Nie mnożąc już więcej motywacji, co mogą być różne i ja je tu szanuję (poza agresywnymi), na tym może zakończę?
                              • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 22:07
                                feelek napisał:
                                > 3. możnaby olać wszelkie kąsania Katolików pokroju Enrique aby nie tracąc czasu
                                > zabrać się za jakie uniwersalne podejście do sprawy, takie ogarniające wszystk
                                > ich sprawiedliwych, wyznawców wszelkich religii, nie tylko "jedynie prawdziwej"
                                > ale i Muzułmanów (ale nie tych, oczywista, wierzących, że wszystkich giaurów n
                                > ależy nawrócić), Judaistów (ale poza tymi, którzy nadal wierzą w to, że są naro
                                > dem wybranym), Hinduistów (ale oprócz tych, którzy chcą wyrzucić wszystkich muz
                                > ułmanów z granic Indii).

                                Może to Ciebie zainteresuje. Polecam:

                                www.youtube.com/watch?v=RHaU56HRgZM
                                • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 23:11
                                  Marina, dzięki, nie wiem kim jest ten pan wyglądający trochę jak zakonnik (trochę jak M.Kolbe) ale jedna rzecz jest dla mnie OK, z tego co tam powiedział (większość to dla mnie oczywistości, więc bez komentarza):
                                  " spod sterty kłamstw każdy przeciętnie myślący jest w stanie wydobyć prawdę na światło dzienne"
                                  wydaje mi się, że i mnie się to w znacznej części udało.
                                  Jeszcze 1 ważne: pytanie co z tą prawdą zrobimy. Ja bynajmniej nie zamierzam sobie życia zmarnować bo się mi coś zawaliło (no kilka lat temu). Świadkowie Jehowy mi nie zagrażają, no sobie są a ja obok, choć też trochę śmieszni (coś jakby Katolicy ze znakiem minus) Pocieszam się, że np. Mieszko I też tak miał i całkiem dobrze na tym wyszedł. ;)
                                  • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 13:14
                                    feelek napisał:

                                    > Marina, dzięki, nie wiem kim jest ten pan wyglądający trochę jak zakonnik ...

                                    On nie jest zakonnikiem, ma żonę i dzieci (dorosłe), jest publicystą. Jak na pewno widziałeś, wydał już ponad 100 odcinków na youtube. Prawdopodobnie następne będą o początkach świata.
                              • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 14:29
                                feelek napisał: 21:05 Czy ….

                                > małe post scriptum (to whom it may concern - dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć:
                                > może jeszcze raz, choć innymi słowami, zawrę tu to co w tytułowym wpisie wątku:
                                >
                                > 1. po wielu latach przemyśleń, należeniu do Religii Katolickiej, uczestniczeniu
                                > w jej obrzędach, pobieraniu wszelkich możliwych nauk, wysłuchaniu tak z 2000 k
                                > azań (w większości pustych, "pełnych" nic nie znaczących stwierdzeń o miłości m
                                > iłującego Boga, który nas kocha bo nas kocha, ozdobników typu : "...ukochani Br
                                > acia i Siostry w Chrystusie Panu Naszym ..."), odbyciu studiów religijnych,

                                Przeszedłem przez to również i posiadam podobne odczucie, jeśli chodzi o pusty przekaz takich kazań. Tylko że w moim przypadku wzbudziło to ciekawość poznawczą, dlaczego oni to tak gremialnie spłycają, zanudzają, w kółko plotą to samo, „usypiają miłością” i zamykają oczy na smutną rzeczywistość ? Odkryłem, że jest to wynikiem odejścia od wielowiekowego nauczania Kościoła i zbratanie się ze „światem”, przejmowanie jego oczekiwań i postulatów, bratanie się z wartościami i poglądami wrogimi nauce Chrystusa. Teraz coraz bardziej umacniam się w swojej wierze, poznając Tradycję katolicką, niezmienne nauczanie Kościoła, zanim został zainfekowany herezją na SWII.

                                > stwierdziłem sobie jednego dnia:
                                > przekaz mówiący o istnieniu Boga, Nieba, życia pozagrobowego, świętych, cu
                                > dów mających miejsce aby tę świętość udowodnić przestaje dla mnie istnieć i w j
                                > akikolwiek sposób mnie obowiązywać.
                                To było kilka lat temu i im dłużej trwa
                                > tym spójniejsze mi się wydaje.

                                Zabawny jesteś. Przecież ty nic zgoła nie wiesz o tych sprawach, a to że sam sobie wmawiasz, że np. „prawo ciążenia” cię nie obowiązuje, to już w ogóle jest kompletna dziecinada :)

                                > Owszem są rzeczy, których zrozumieć nie mogę (zapewne, jak i wszyscy): sprawa p
                                > rzedprzyczyny, sprawczości zaistnienia życia (to są określenia i neologizmy moj
                                > e), istnienia/nieistnienia Światów/wymiarów równoległych do naszego.

                                Nic nie wiem o „wymiarach równoległych do naszego”, poza tym co napisano w powieściach science fiction, natomiast nauka dowodzi coraz mocniej, że Wszechświat i życie nie mogły same wyłonić się z nicości i ożyć.

                                Przestaje
                                > to być dla mnie problemem, gdy sobie uświadomię, że przez większość czasu istni
                                > enia ludzkości, oni (:nasi przodkowie) też czegoś tam nie wiedzieli. Tłumaczyli
                                > sobie bożą ingerencją rzeczy niezrozumiałe wtedy (np. wyładowania atmosferyczn
                                > e) a oczywiste obecnie. Mogąc wszystko niezrozumiałe tłumaczyć, jak wierzący, b
                                > ożą ingerencją, wkładam to do szuflady: rzeczy niewyjaśnione, choćby po to aby
                                > się za jakiś czas nie ośmieszyć, jak bogobojni Katolicy z XVII i XVIII wieku, u
                                > parcie wierzący w płaskość Ziemi.

                                O tym micie już pisałem, a nawet zamieściłem link na ten temat, ale skoro już poruszyłeś tą kwestię, to podaj również źródła historyczne, które potwierdzają rzekomy fakt o „wierze katolików z XVII i XVIII wieku” w płaskość Ziemi ???
                                Zakładam, że podobnie jak w tym wypadku, to również we wszystkich pozostałych masz podobną „wiedzę” i stąd właśnie wynikają twoje dylematy :))))

                                > 3. możnaby olać wszelkie kąsania Katolików pokroju Enrique aby nie tracąc czasu
                                > zabrać się za jakie uniwersalne podejście do sprawy, takie ogarniające wszystk
                                > ich sprawiedliwych, wyznawców wszelkich religii, nie tylko "jedynie prawdziwej"

                                Logika wszak wskazuje, że nie mogą być prawdziwe wszystkie religie, czyż nie ?
                                A skoro już z tym się zgodzimy, to również niezbyt rozsądne byłoby założenie, że wszystkie one są fałszywe – przecież z faktu, że np. wszyscy uczniowie, którzy rozwiązali jedno zadanie z różnymi wynikami, krzyczą, że każdy z nich ma je rozwiązane prawidłowo, nie można wyciągać wniosku, że wszyscy się mylą. Poprzez analizę faktów, konfrontację z prawdami absolutnymi, nauczaniem, odniesieniem do ludzi i świata, dowodami historycznymi i materialnymi oraz trwającą rzeczywistością nadnaturalną, można z łatwością wykazać, które religia jest prawdziwa.

                                > ale i Muzułmanów (ale nie tych, oczywista, wierzących, że wszystkich giaurów n
                                > ależy nawrócić), Judaistów (ale poza tymi, którzy nadal wierzą w to, że są naro
                                > dem wybranym), Hinduistów (ale oprócz tych, którzy chcą wyrzucić wszystkich muz
                                > ułmanów z granic Indii).

                                Głosisz tu typowy synkretyzm, który był postulatem masonerii od XVIII wieku, który został potępiony przez wielu papieży, a i dziś moderniści w sposób zawoalowany o tym mówią próbując zniszczyć Kościół. Jest to herezja, której należy się z całą mocą przeciwstawiać. Przestrzega również przed tym Pismo Święte: "Nie wprzęgajcie się w jedno jarzmo z niewierzącymi. Co ma bowiem wspólnego sprawiedliwość z nieprawością? Albo co ma wspólnego światło z ciemnością? Czy może istnieć harmonia pomiędzy Chrystusem a Beliarem? Co ma wspólnego wierzący z niewierzącym? Co łączy świątynię Boga z bożkami?”.

                                > 4. Można ale po co to robić, gdy po spojrzeniu takim "wizjonerskim", jak najbar
                                > dziej z góry (proszę wszystkich, poza Enrique, o jakie minimum pobłażania dla a
                                > utora ww. stwierdzeń), gdy się dojdzie do wniosku, że nikt tam na górze niczego
                                > nie wysłucha bo nie słucha, czego dowodów w ciągu kilkudziesięciu lat zebrało
                                > się na tyle dużo aby dać sobie spokój z filozofią typu: "...modlę się i ktoś te
                                > go słucha, ma dla mnie plan..." etc. Po przemyśleniu sobie całości dojść do wni
                                > osku, że Takie wierzenie jest naiwne, dziecinne i psu na budę potrzebne.

                                Wielu naiwniaków myślało podobnie i teraz z całą pewnością bardzo żałują swojej głupoty, ale jest już niestety za późno - oby na ciebie spłynęło w czas opamiętanie ! Mało masz rzetelnej wiedzy na ten temat, co należy wiązać przede wszystkim z coraz większym dysonansem pomiędzy wykształceniem ogólnym i religijnym. Jest to znana prawidłowość, że ludzie im bardziej są wykształceni ale gdy równolegle z tym nie idzie wykształcenie religijne (które zwykle kończy się na szkole podstawowej lub średniej), to mają właśnie taki rozziew, jak ty oraz mylne wyobrażenie o sprawach egzystencjalnych.

                                > 5. na nic obelgi o niedouczeniu, to tylko agresja człowieka, który o czymśtam ,
                                > dla mnie oczywistym, nie ma zielonego pojęcia. Nie da się mi tego nijak opowie
                                > dzieć jak nie można komukolwiek opowiedzieć całego swojego życia

                                Nie musisz nic opowiadać, po tych kilku wpisach jesteś dla mnie przewidywalny, jak nastanie dnia po nocy. Z wieloma identycznymi postawami osób, które odeszły od wiary już się spotkałem – macie te same problemy, argumenty i „przemyślenia”, wynikają zaś one po prostu z niewiedzy i ateistycznego ogłupienia.

                                > 6. Od wielu lat, porzuciwszy to toksyczne religijne myślenie (typu: dlaczego Bó
                                > g na to patrzy) żyję sobie w spokoju ducha widząc mój Świat oczyma nie- Katolik
                                > a i wszystko jest i rozumniejsze i ...spokojniejsze.

                                To, że struś chowa głowę w piasek, nie oznacza że szuka tam robaków. Jeśli nałożysz różowe okulary, lub zażyjesz jakąś używkę, to również nie będzie znaczyło, że świat przez to jest radośniejszy i lepszy, chociaż właśnie taki ci się wydaje :)
                                Nie wiem, kto cię nauczał religii oraz z jakich materiałów korzystałeś, ale zakładam, że wyrządzono ci olbrzymią krzywdę. Miałem podobnych nauczycieli, któ

                                Żeby nie było: nie jestem
                                > sytym sybarytą, przeciwnie zmagam się z kalectwem. Mimo to nie oczekuję od n
                                > ieistniejącego IMHO Boga jakiejś ingerencji, nie oczekując niemożliwego, znalaz
                                > łem spokój. Nie tracę czasu na bezpłodne modlitwy...


                                Nie możesz z góry zakładać, że modlitwy są „bezpłodne” (to, że ty nie znalazłeś w lesie żadnego grzyba, nie oznacza, że ich tam nie ma, że inni równ
                                • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 16:02
                                  enrque111 napisał:

                                  > Logika wszak wskazuje, że nie mogą być prawdziwe wszystkie religie, czyż nie ?
                                  > A skoro już z tym się zgodzimy, to również niezbyt rozsądne byłoby założenie, ż
                                  > e wszystkie one są fałszywe – przecież z faktu, że np. wszyscy uczniowie,
                                  > którzy rozwiązali jedno zadanie z różnymi wynikami, krzyczą, że każdy z nich m
                                  > a je rozwiązane prawidłowo, nie można wyciągać wniosku, że wszyscy się mylą. Po
                                  > przez analizę faktów, konfrontację z prawdami absolutnymi, nauczaniem, odniesie
                                  > niem do ludzi i świata, dowodami historycznymi i materialnymi oraz trwającą rze
                                  > czywistością nadnaturalną, można z łatwością wykazać, które religia jest prawdz
                                  > iwa.

                                  Bardzo mi się podoba to porównanie.
                                  A teraz sobie wyobraź, że wszyscy uczniowie rozwiązali zadanie źle i każdy krzyczy, że jest rozwiązane prawidłowo - jeden jako dowód podaje, że taki sam wynik znalazł w "Świętej Księdze Wyników", drugi, że miał widzenie i taki wynik został mu objawiony, trzeci, że anioł sfrunął z nieba i o takim wyniku go poinformował, czwarty rozpoczyna masowe mordy, i wzywa do świętej wojny ze wszystkimi, którzy podważają prawidłowość jego wyniku.
                                  Tak właśnie wygląda religia. Nie pisz, że religie odwołują się do dowodów, chyba, że tylko do takich, jakie dogmatycznie za dowody uznają, a pozostałe nie przystające do dogmatu dowody albo odrzucają albo atakują personalnie osoby, które "niepasujące" dowody przedstawiają.

                                  Do przemyślenia.

                                  Nauka nie jest nieomylna. Właściwie w ciągu historii wiele razy zmieniała zdania i przyznawała, że wcześniejszy model, który proponowała był zły, lub nie ujmował jakiegoś istotnego elementu opisu świata, ale nauka się rozwija, i nauka potrafi powiedzieć: nie wiem, jeszcze tego nie wiem, będę to badał i szukał odpowiedzi.
                                  Nauka nie daje gotowych odpowiedzi. Nauka "jedynie" buduje model, który najlepiej opisuje rzeczywistość (ogranicza go do rzeczywistości materialnej, bo tej duchowej, jako niedostępnej - lub jak kto woli dostępnej tylko indywidualnie - opisać nie można - lub inaczej: można go opisać na nieskończenie wiele, diametralnie różnych sposóbów, z których każdy moze być właściwy, ale też żaden moze nie być właściwy).

                                  Religia stoi w fundamentalnej sprzeczności z nauką. Religia wie wszystko o wszystkim. Jeżeli coś stoi w sprzeczności z religią musi być z założenia fałszywe. Jeżeli bardzo trudne, lub niemożliwe jest udowodnienie fałszywości takiej "sprzeczności" należy albo zaatakowć/uciszyć głosicieli fałszywości, albo udać, że tematu nie ma, lub w ostateczności znaleźć jakieś wygibasy ekwilibrystyczno-językowe, które pokażą, że tak naprawdę "sprzeczności" nie ma.
                                  Moim zdaniem (i chyba nie tylko moim) - Tak to właśnie działa.
                                  • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 17:08
                                    bookworm napisał:
                                    > Bardzo mi się podoba to porównanie.

                                    Bo prawdziwe są tylko NASZE rozwiązania.
                                    Albo zadanie było fałszywe.
                                • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 06.01.13, 02:03
                                  Enrique:
                                  ...który został potępiony przez wielu papieży, a i dziś moderniści w sposób zawoalowany o tym mówią próbując zniszczyć Kościół. Jest to herezja, której należy się z całą mocą przeciwstawiać. Przestrzega również przed tym Pismo Święte...
                                  feelek:
                                  no to co, że coś zostało potępione przez kogoś, kogo opinia mnie nie interesuje i nie dotyczy?
                                  śmieszny jesteś kolego wypisując takie gupoty: osobie niewierzącej w Katolickiego Boga i jemu nie podlegającej "z mocy ustawy".
                                  herezja to jest coś co dotyczy Ciebie, ja jestem od tego kagańca wolny
                                  WOLNY.
                                  ale Ty tego nie zrozumiesz
                                  Z ludźmi stosującymi taką "logikę" (katolicką?) nie da się dyskutować. Można wymieniać posty ale to nie jest dyskusja.
                                  • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 17:24
                                    feelek napisał:

                                    > Enrique:
                                    > ...który został potępiony przez wielu papieży, a i dziś moderniści w sposób
                                    > zawoalowany o tym mówią próbując zniszczyć Kościół. Jest to herezja, której nal
                                    > eży się z całą mocą przeciwstawiać. Przestrzega również przed tym Pismo Święte.
                                    > ..

                                    > feelek:
                                    > no to co, że coś zostało potępione przez kogoś, kogo opinia mnie nie interesuje
                                    > i nie dotyczy?

                                    A powinna, gdyż każdy człowiek powinien zmierzać do prawdy i przeciwstawiać się złu.

                                    > śmieszny jesteś kolego wypisując takie gupoty: osobie niewierzącej w Katolickie
                                    > go Boga i jemu nie podlegającej "z mocy ustawy".

                                    Czyżby „osoby niewierzącej” nie obowiązywały zasady wynikające z Dekalogu ?, a może „osoba niewierząca” sama sobie tworzy zasady z pobudek czysto egoistycznych ?, czy „osoba niewierząca” woli być bezrozumnym zwierzęciem, którym trzeba się opiekować, wyznaczać mu siłą pastwisko do gryzienia trawy, trzymać na łańcuchu, aby nie wyrządziło sobie i innym krzywdy, no i oczywiście trzymać w ciągłym ogłupieniu lewackimi bredniami i rozrywkami dla prymitywnej gawiedzi.

                                    > herezja to jest coś co dotyczy Ciebie, ja jestem od tego kagańca wolny WOLNY.
                                    > ale Ty tego nie zrozumiesz

                                    Doskonale rozumiem twoje wyobrażenie wolności, która tak w zasadzie żadną wolnością nie jest, ponieważ przejawiasz symptomy totalnego ogłupienia, poprzez tresurę przez tzw. media głównego nurtu, zainteresowane zlemingowaniem społeczeństwa na potrzeby Nowego Wspaniałego Świata.

                                    > Z ludźmi stosującymi taką "logikę" (katolicką?) nie da się dyskutować. Można
                                    > wymieniać posty ale to nie jest dyskusja.


                                    Tak, ponieważ do dyskusji nie wystarczy klawiatura komputera, ale potrzebna jest przede wszystkim wiedza i argumenty, których ty nie posiadasz.
                                    • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 19:44
                                      Enrique:
                                      Czyżby „osoby niewierzącej” nie obowiązywały zasady wynikające z De
                                      > kalogu ?, a może „osoba niewierząca” sama sobie tworzy zasady z pob
                                      > udek czysto egoistycznych ?, czy „osoba niewierząca” woli być bezro
                                      > zumnym zwierzęciem, którym trzeba się opiekować, wyznaczać mu siłą pastwisko do
                                      > gryzienia trawy, trzymać na łańcuchu, aby nie wyrządziło sobie i innym krzywdy
                                      > , no i oczywiście trzymać w ciągłym ogłupieniu lewackimi bredniami i rozrywkami
                                      > dla prymitywnej gawiedzi.


                                      feelek:
                                      to powyżej to jedynie prymitywnie spłaszczony obraz, wykrzywione zwierciadło, coś, co Ci się wydaje, co z dyskusyjnej prawackiej nieuczciwości nam tu wciskasz. Jaka szkoda, że nie potrafisz nie obrażać interlokutorów zniżając się do poziomu gdzie ktoś inaczej myślący to dla Ciebie zwierzę na pastwisku. Do czegoś widać Ci to obrażanie innych potrzebne.

                                      BOISZ SIĘ!
                                      Może mamy rację? Ale ja Ci w nic co tu piszę wierzyć nie każę, nie musisz, nie bój się. Świat jest fajny trzeba mu tylko wyjść naprzeciw.

                                      cd.: Nie zrozumiesz, że osoby myślące, oczytane, pytające, kwestionujące mogą sobie na podstawie dorobku całej Ludzkości wyrobić swoją własną filozofię, która o tyle może być lepsza, że pozbawiona wszelkich sprzeczności, jakie powstałe w umysłach wizjonerów: Chrystusów, Mahometów, Buddów, Konfucjuszów sprzed tysięcy lat przekazy z oczywistych względów są pełne (byli to m.in. rybacy - analfabeci i obiektywnie wiedzieli o wiele mniej niż my obecnie).

                                      Nie odrzucając pozytywnego, spójnego (czyli niesprzecznego) przekazu Ateizmu, Buddyzmu, Chrześcijaństwa, Hinduizmu, Islamu, Judaizmu, przemyśleń rozmaitych filozofów, z całą pewnością nie popadniemy w schematyzm myślenia ludzi obawiających się potępienia, popadnięcia w herezję, do których między innymi, z mocy swego świadomego wyboru Ty należysz. Świadomego Waszego schematyzmu wynikłego z tego, że "przekazu Objawionego", Waszym (ale nie naszym) zdaniem, zmieniać nie wolno pod karą potępienia.
                                      Idź zadaj swojemu katechecie pytanie:
                                      Proszę Księdza co Ksiądz sądzi o takim czymś: Boga nie ma, życia pozagrobowego, Nieba, Czyśćca, Świętych, Trójcy etc. Proszę Księdza to wszystko jest niespójne bo czemu to małe dziecko cierpi a ten rozwydrzony głupek opływa w luksusie, kopie psa i żadna kara go za to nie spotyka? I powiedz temu Księdzu jeszcze: tego kitu o Sądzie ostatecznym, karze po śmierci, ja Enrique nie kupuję, tak Ksiądz tłumaczy swoją wobec tego wszystkiego bezradność, bo szczerze by gnojowi, jaki wszyscy, przykopał?


                                      Widzisz Ty takich pytań nikomu nie zadasz bo Ci Twoje religijne chomąto na to nie pozwoli

                                      PS. możesz tu zaraz popisywać się znajomością słowa synkretyzm, bo zwykłeś wszystko spłaszczać porównując kogokolwiek z kim się nie zgadzasz do zwierzęcia na pastwisku. Ja z kolei nie nazwę Cię:
                                      ograniczonym w myśleniu członkiem Pewnego Wyznania, który czepia się wszystkiego , co nie jest zgodne z przekazem, który mu wtłoczono, i którego (przekazu) się trzyma, i go tu w sposób prymitywny i obrażający myślących inaczej głosi wbrew temu, że nikt jego "ewangelizacji" tu nie oczekuje i nią gardzi jako czymś uwłaczającym każdemu, kto należy do gatunku human....
                                      Mógłbym ale tego nie zrobię bo i po co.

                                      Synkretyzm odnosi się do organizatorów marketingu religijnego, którzy wzorem innych im podobnych (nazywacie ich hierarchią kościelną), chcą sobie stworzyć religijne ciepełko, ściągając składki od kolejnych naiwniaków, takich jak Ty, opłacając tacę w jakimś tam wynalazku jak Sekta Moona. Mi to do niczego potrzebne nie jest.

                                      Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem.
                                    • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 20:04
                                      Enrique:
                                      Tak, ponieważ do dyskusji nie wystarczy klawiatura komputera, ale potrzebna jest przede wszystkim wiedza i argumenty, których ty nie posiadasz.
                                      feelek:
                                      zawsze służę argumentami, które potem odwrócisz w moją stronę i powiesz:
                                      nie to ty jesteś niedouczony...
                                      nie to ty jesteś niedouczony...
                                      nie to ty jesteś niedouczony...
                                      etc.
                                      idź daj się podkuć Enrique
                                    • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 20:32
                                      Enrique:
                                      1.na wszystkie pytania, jakie , jak widać, Cię dręczą znajdziesz odpowiedzi w moich postach w tym wątku.
                                      2. jeśli ich nie znajdujesz, wróć do punktu 1.
                                      3. jeśli i to Ci nie pomaga, idź i daj się podkuć*), przyjacielu
                                      Twój f.
                                      *) Pan Zagłoba w Henryk Sienkiewicz, Pan Wołodyjowski
                              • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 14:33
                                feelek napisał:

                                Żeby nie było: nie jestem
                                > sytym sybarytą, przeciwnie zmagam się z kalectwem. Mimo to nie oczekuję od n
                                > ieistniejącego IMHO Boga jakiejś ingerencji, nie oczekując niemożliwego, znalaz
                                > łem spokój. Nie tracę czasu na bezpłodne modlitwy...


                                Nie możesz z góry zakładać, że modlitwy są „bezpłodne” (to, że ty nie znalazłeś w lesie żadnego grzyba, nie oznacza, że ich tam nie ma, że inni również nic nie znaleźli, ani tego, że w przyszłości i ty jakiegoś nie znajdziesz). Zdecydowana większość ludzi jest innego zdania, a zaręczam ci, że na wielu portalach społecznościowych znajdziesz świadectwa tych, którzy dzięki modlitwie otrzymali łaski, o które prosili.

                                > 6. do niczego nie namawiam, o nic nie agituję: jak sobie kto chce, niech
                                > sobie wierzy. Jeśli to komukolwiek pomaga przejść przez życie? Nie mnożąc już
                                > więcej motywacji, co mogą być różne i ja je tu szanuję (poza agresywnymi), na t
                                > ym może zakończę?

                                Amen.
                                • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 20:14
                                  nie interesują mnie niesprawdzalne świadectwa zdecydowanej większości, która sama przed sobą boi się przyznać, że coś jest nie tak, robi to ze strachu, dla świętego spokoju, większość w tym wypadku to żaden argument.
                                  W Czechach zdecydowana większość tego przekazu nie kupuje, patrz jaki to szczęśliwy naród.
                                  Ale to wyżej to też nie argument. Czesi tak mają, inni pełni świadectw, cudów, miotają się, spokoju nie znajdują, w swej religijności nienawidzą jak nie przymierzając Ty nienawidzisz nas, inaczej myślących. Inaczej nie zawracałbyś tu nikomu dupy swoim pożal się Boże przekazem i to jeszcze wymyślając tu wszystkim, którzy Cię nie obrażają ani słowem od niedouczonych głupków i zwierząt na pastwisku.
                                  Idź daj się podkuć Enrique.
                            • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 13:51
                              feelek napisał:

                              > Krótka rozprawa pomiędzy Miłującym Boga i Bliźniego oraz Odstępcą od Jedyni
                              > e Prawdziwej Religii

                              Wszystko to jest niezwykle zajmujące, ale ja niestety nie gustuję w wymyślanych ad hoc dialogach więc nie mam najmniejszego zamiaru do nich się odnosić :)

                              > ENRIQUE: W twoim postępowaniu żadnego myślenia nie dostrzegam.
                              > FEELEK: bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem! Problemów Twoich, strachów n
                              > ie podzielam, ale rozumiem, że się czegoś tam boisz.

                              > ENRIQUE: Wiedzę masz znikomą,
                              > FEELEK:bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem!
                              > ENRIQUE:posłuch dajesz głupszym od siebie
                              > FEELEK: bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem!
                              > ENRIQUE: i jeszcze szukasz potwierdzenia swoich (niezbyt mądrych) decyzji
                              > wśród formowych dziecięcych ateistów i bezmyślnych antyklerykałów.

                              > FEELEK: bardzo mi przyjemnie, Feelek jestem! Problemów Twoich, strachów nie pod
                              > zielam, ale rozumiem, że się czegoś tam boisz.
                              • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 14:01
                                a słyszałeś o czymś takim jak literatura?
                                zabronisz nam tu form literackich?
                                będziemy za to potępieni?
                                (Twoje wypowiedzi w tym literackim dialogu to cytaty z Twoich wypowiedzi, więc możesz je skomentować, wytłumaczyć się dlaczego w rozmowach z nami, internautami używasz takiego chamskiego sposobu dyskusji, pełnego inwektyw. Cytatów nie podaję bo właściwie cały dialog to jeden wielki cytat Twojego chamstwa.
                                I, trzeba to podkreślić: niestety. Niestety bo założyłem ten wątek do wymiany myśli a nie do wysłuchiwania Twoich inwektyw.
                                )
                                • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 14:22
                                  uzupełnienie niezbędne:
                                  "...a słyszałeś o czymś takim jak literatura?... i cd."
                                  było do Enrique
                      • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 01.01.13, 18:40
                        enrque111 napisał:

                        > > Enrque:
                        > > zamierzałem rozwiać twoje wątpliwości egzystencjalne. Chrystus wszak nakazał:
                        > > ”Idźcie i nauczajcie”, co staram się niniejszym czynić (może niez
                        > > byt udolnie) w miarę moich, skromnych możliwości.


                        Na pewno nieudolnie. Chcę Cię pocieszyć, że nie musisz się absolutnie wysilać, bo słowa "Idźcie i nauczajcie..." powiedział Jezus do Proroków, których SAM wybrał, co Ciebie na pewno nie dotyczy. A więc...żyj spokojnie i nie przejmuj się. Zyczę Ci szczęśliwego Nowego Roku!
                        • onepiotrek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 00:22
                          ja skłaniam się ku zdaniu, że religie mają tyle wspólnego z Bogiem, co wypadki samochodowe z samochodami....
                          www.youtube.com/watch?v=4o6IRRr480A&feature=related
                          www.youtube.com/watch?v=1YHl4ueeGG4
                          www.youtube.com/watch?v=TLgacbYRQ_I
                          www.youtube.com/watch?v=lx5muLLPkMM&feature=related
                          majlo1985.wrzuta.pl/film/3lfafP1nBbv/penn_teller_the_bible_is_bullshit_2_3_polskie_napisy
                          www.youtube.com/watch?v=ISWUTPVqIDU
                          dla ludzi rozumnych jest to -
                          pl.wikipedia.org/wiki/Medytacja
                          pl.wikipedia.org/wiki/Joga
                        • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 17:43
                          marina0321 napisał(a):

                          > enrque111 napisał:
                          >
                          > > > Enrque:
                          > > > zamierzałem rozwiać twoje wątpliwości egzystencjalne. Chrystus wszak nakazał:
                          > > > ”Idźcie i nauczajcie”, co staram się niniejszym czynić (może niez
                          > > > byt udolnie) w miarę moich, skromnych możliwości.

                          >
                          > Na pewno nieudolnie. Chcę Cię pocieszyć, że nie musisz się absolutnie wysilać,
                          > bo słowa "Idźcie i nauczajcie..." powiedział Jezus do Proroków, których SAM wyb
                          > rał, co Ciebie na pewno nie dotyczy. A więc...żyj spokojnie i nie przejmuj się.
                          > Zyczę Ci szczęśliwego Nowego Roku!

                          Straciłaś okazję, żeby siedzieć cicho i zamiast trochę się pouczyć, to wystawiłaś swoją słabiznę na widok publiczny, co nie jest najwłaściwsze, gdy chce się uchodzić za osobę poważną.
                          Ostatnim Prorokiem był Jan Chrzciciel, Chrystus sam wybrał sobie uczniów-Apostołów, którzy wszakże posiadali dar prorokowania, lecz Prorokami nie byli. Słowa: Idźcie i nauczajcie skierowane bezpośrednio zostały co prawda do Apostołów, ale również pośrednio do wszystkich ich następców oraz tych, którzy uczniami Chrystusa się mienią, a więc każdy chrześcijanin powinien prowadzić misję ewangelizacyjną. Gdyby zaś było tak, jak twierdzisz, to po śmierci Apostołów nie byłoby nikogo, kto miałby prawo głosić naukę Chrystusa.
                          Dziękuję za życzenia noworoczne i ze swej strony życzę ci wytrwałości w zgłębianiu Prawdy.
                          • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 21:12
                            enrque111 napisał:


                            > Straciłaś okazję, żeby siedzieć cicho i zamiast trochę się pouczyć, to wystawił
                            > aś swoją słabiznę na widok publiczny, co nie jest najwłaściwsze, gdy chce się u
                            > chodzić za osobę poważną.

                            Dlaczego wciskasz mi kit, za jaką osobę uchodzić chcę.? Wystawiam się taką jaką jestem.

                            > Ostatnim Prorokiem był Jan Chrzciciel, Chrystus sam wybrał sobie uczniów-Aposto
                            > łów, którzy wszakże posiadali dar prorokowania, lecz Prorokami nie byli. Słowa:
                            > Idźcie i nauczajcie skierowane bezpośrednio zostały co prawda do Aposto
                            > łów, ale również pośrednio do wszystkich ich następców oraz tych, którzy ucznia
                            > mi Chrystusa się mienią, a więc każdy chrześcijanin powinien prowadzić misję ew
                            > angelizacyjną.

                            Strzeż Boże Narody przed takowymi "ewangelizatorami".

                            Gdyby zaś było tak, jak twierdzisz, to po śmierci Apostołów nie
                            > byłoby nikogo, kto miałby prawo głosić naukę Chrystusa.

                            Oj, byli tacy, ale Wyście ich nie rozpoznali.
                            Jeżeli twierdzisz, że ostatnim prorokiem był Jan Chrzciciel, to masz zaległości wiedzy z 2000 lat. Bóg w każdym pokoleniu zsyłał proroków, a katoliccy chrześcijanie skazywali ich na śmierć, bo tylko oni uważają się za proroków.

                            > Dziękuję za życzenia noworoczne i ze swej strony życzę ci wytrwałości w zgłębia
                            > niu Prawdy.

                            Wytrwałości w zagłębieniu Prawdy życzę również Tobie.
                            • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 05.01.13, 14:41
                              marina0321 napisał(a):

                              > enrque111 napisał:
                              >
                              > > Straciłaś okazję, żeby siedzieć cicho i zamiast trochę się pouczyć, to wystawił
                              > > aś swoją słabiznę na widok publiczny, co nie jest najwłaściwsze, gdy chce się
                              > > uchodzić za osobę poważną.
                              >
                              > Dlaczego wciskasz mi kit, za jaką osobę uchodzić chcę.? Wystawiam się taką
                              > jaką jestem.

                              Niestety, nie widzę abyś miała czyś się pochwalić.

                              > > Ostatnim Prorokiem był Jan Chrzciciel, Chrystus sam wybrał sobie uczniów-Aposto
                              > > łów, którzy wszakże posiadali dar prorokowania, lecz Prorokami nie byli. Słowa:
                              > > Idźcie i nauczajcie skierowane bezpośrednio zostały co prawda do Aposto
                              > > łów, ale również pośrednio do wszystkich ich następców oraz tych, którzy ucznia
                              > > mi Chrystusa się mienią, a więc każdy chrześcijanin powinien prowadzić misję ew
                              > > angelizacyjną.
                              >
                              > Strzeż Boże Narody przed takowymi "ewangelizatorami".

                              A cóż ty masz przeciwko Apostołom i innym chrześcijanom ?

                              > Gdyby zaś było tak, jak twierdzisz, to po śmierci Apostołów nie
                              > > byłoby nikogo, kto miałby prawo głosić naukę Chrystusa.
                              >
                              > Oj, byli tacy, ale Wyście ich nie rozpoznali.
                              > Jeżeli twierdzisz, że ostatnim prorokiem był Jan Chrzciciel, to masz zaległości
                              > wiedzy z 2000 lat. Bóg w każdym pokoleniu zsyłał proroków, a katoliccy chrześc
                              > ijanie skazywali ich na śmierć, bo tylko oni uważają się za proroków.

                              :) Bardzo chętnie poczytam jacy to byli „prorocy” i co oni głosili ? Dalej, śmiało – podaj przykłady ! :)

                              > > Dziękuję za życzenia noworoczne i ze swej strony życzę ci wytrwałości w zgłębia
                              > > niu Prawdy.
                              >
                              > Wytrwałości w zagłębieniu Prawdy życzę również Tobie.

                              Nieustannie to czynię. Bóg zapłać.
                              • kolter-xl Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 06.01.13, 18:29
                                enrque111 napisał:

                                :) Bardzo chętnie poczytam jacy to byli „prorocy” i co oni głosili
                                > ? Dalej, śmiało – podaj przykłady ! :)

                                Ja mogę podać te przykłady niemoto ??

                                W Antiochii, w tamtejszym Kościele, byli prorokami i nauczycielami1: Barnaba i Szymon zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen1, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł.

                                " W tym czasie właśnie przybyli z Jerozolimy do Antiochii prorocy Jeden z nich imieniem Agabos przepowiedział z natchnienia Ducha, że na całej ziemi nastanie wielki głód. Nastał on za Klaudiusz"
                              • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 07.01.13, 20:31
                                enrque111 napisał:

                                > marina0321 napisał(a):
                                > > Dlaczego wciskasz mi kit, za jaką osobę uchodzić chcę.? Wystawiam się taką,
                                > > jaką jestem.

                                > Niestety, nie widzę abyś miała czyś się pochwalić.

                                ...i znowu wciskasz mi , że się chwalę. Wciśnij do swojej głowy, że nie wkłada się ludziom w usta swojej nawarzonej i zwarzonej kaszy, ani obślizłej papki.

                                > > Strzeż Boże Narody przed takowymi "ewangelizatorami".

                                > A cóż ty masz przeciwko Apostołom i innym chrześcijanom ?

                                Przeciwko Apostołom nie mam nic, tylko przeciwko "ewangelizatorom" Twojego pokroju.





                                • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 11.01.13, 17:06
                                  marina0321 napisał(a):

                                  > > > Dlaczego wciskasz mi kit, za jaką osobę uchodzić chcę.? Wystawiam się taką,
                                  > > > jaką jestem.
                                  >
                                  > > Niestety, nie widzę abyś miała czyś się pochwalić.
                                  >
                                  > ...i znowu wciskasz mi , że się chwalę. Wciśnij do swojej głowy, że nie wkłada
                                  > się ludziom w usta swojej nawarzonej i zwarzonej kaszy, ani obślizłej papki.

                                  Skoro, jak piszesz ”wystawiasz się”, więc się chwalisz i niczego tu nie wymyślam.

                                  > > > Strzeż Boże Narody przed takowymi "ewangelizatorami".
                                  >
                                  > > A cóż ty masz przeciwko Apostołom i innym chrześcijanom ?
                                  >
                                  > Przeciwko Apostołom nie mam nic, tylko przeciwko "ewangelizatorom" Twojego pokroju.

                                  Cóż masz mi do zarzucenia ???
                                  • marina0321 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 15.01.13, 08:12

                                    enrque111 napisał:
                                    > Skoro, jak piszesz ”wystawiasz się”, więc się chwalisz i nic
                                    > zego tu nie wymyślam.

                                    Ten poziom rozmowy przypomina mi lata z młodszych klas podstawówki.

                                    > Cóż masz mi do zarzucenia ???

                                    Uważasz, że powinienieś innych na siłę "ewangelizować".
                                    Jeżeli uważasz, że musisz przekonywać innych, żeby tak myśleli, jak Ty, oznacza to, że sam jeszcze wątpisz...
                          • kolter-xl Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 03.01.13, 13:03
                            enrque111 napisał:

                            >
                            > Straciłaś okazję, żeby siedzieć cicho i zamiast trochę się pouczyć, to wystawił
                            > aś swoją słabiznę na widok publiczny, co nie jest najwłaściwsze, gdy chce się u
                            > chodzić za osobę poważną.
                            > Ostatnim Prorokiem był Jan Chrzciciel, Chrystus sam wybrał sobie uczniów-Aposto
                            > łów, którzy wszakże posiadali dar prorokowania, lecz Prorokami nie byli.

                            Nie dziwota żeś nazwany tu powszechnie niemota czy ułomem :))). Nikogo nie dziwi to ze nie znasz ewangelii i skamlania biduli Jezusa na swoich rodaków ze nie poznali się na nim jako na proroku .ALE TEGO JUŻ CI TWOJA SEKTA NIE WYBACZY ŻE NIE ZNASZ KATECHIZMU :))))

                            436 Chrystus jest greckim tłumaczeniem hebrajskiego pojęcia "Mesjasz", które znaczy "namaszczony". Pojęcie to stało się imieniem własnym Jezusa, ponieważ On doskonale wypełnił Boskie posłanie, które pojęcie to oznacza. Istotnie, w Izraelu namaszczano w imię Boże tych, którzy zostali konsekrowani przez Boga do misji zleconej przez Niego. Byli to królowie 21 , kapłani 22 , a w rzadkich przypadkach prorocy 23 . Takim namaszczonym miał być przede wszystkim Mesjasz, którego Bóg miał posłać, by zapoczątkował ostatecznie Jego Królestwo 24 . Mesjasz miał być namaszczony Duchem Pańskim 25 równocześnie jako król i kapłan 26 , ale także jako prorok 27 . Jezus wypełnił mesjańską nadzieję Izraela w potrójnej funkcji kapłana, proroka i króla.


                            Słowa:
                            > Idźcie i nauczajcie skierowane bezpośrednio zostały co prawda do Aposto
                            > łów, ale również pośrednio do wszystkich ich następców oraz tych, którzy ucznia
                            > mi Chrystusa się mienią, a więc każdy chrześcijanin powinien prowadzić misję ew
                            > angelizacyjną. Gdyby zaś było tak, jak twierdzisz, to po śmierci Apostołów nie
                            > byłoby nikogo, kto miałby prawo głosić naukę Chrystusa.
                            > Dziękuję za życzenia noworoczne i ze swej strony życzę ci wytrwałości w zgłębianiu Prawdy.
                            >

                            Niemoto a powiedz no tu nam czym rożni się prorokowanie np Jana Ewangelisty od prorokowania Jeremiasz ?? Czy aby i jednego i drugiego bozia nie natchnęła do tego ??
    • onepiotrek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 01:25
      czy normalny człowiek może wierzyć w takie brednie -
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,499
      wiadomosci.onet.pl/2211965,12,rabin_usprawiedliwia_zabijanie_innowiercow,item.html
      marucha.wordpress.com/2010/10/11/talmud-obnazony/
      • czubata Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 11:26
        Może to taki kolejny etap "oświecenia"? ;) Jestem na etapie nie wykluczania niczego, także tego że Boga niema, albo że nie jest On tym kim się wydawał być do tej pory. Niezbadane są ścieżki człowieka. Już sobie rąk i nóg nie dałabym poucinać. ;)
        • grgkh Bóg jest zbędny 25.12.12, 13:27
          Gratuluję i życzę sukcesów na nowej drodze życia. Myślenie ma przyszłość.

          Religii są tysiące, a bogów różnego rodzaju jeszcze więcej. Wszyscy ludzie wierzący w tych bogów są tak samo szczerze przekonani, że TYLKO ONI MAJĄ RACJĘ. Do ludzie powołują PRYWATNIE swoich bogów do istnienia. Żadnego obiektywnego, sprawdzalnego istnienia tylko jednego boga nie ma i nigdy nie było.

          Rzecz w tym, by znaleźć sposób na swoje życie, sposób na współistnienie z innymi ludźmi. Niemal każda religia to zagadnienie stawia w centrum kryteriów oceny, nagradza lub karze za łamanie jakichś reguł. A jakie to mają być reguły?

          Jeśli znajdziesz swoje własne, które mogą być podobne do już istniejących i będziesz się do nich stosowała, to ani patronat boga, ani jego srogi nadzór nie będzie Ci potrzebny. Możesz się sama przed sobą rozliczać z tego, co uznasz za zasady obowiązujące. Sumienie czyli wewnętrzny system ostrzegawczy mamy wszyscy zainstalowane ewolucyjnie. Nie bóg i nie religia ale sumienie mówi nam czy postępujemy właściwie. Wystarczy przestać je tłumić i wsłuchiwać się w jego głos.

          Religia i podległość organizacji religijnej, absurdalne religijne rytuały to wymysły dla tych, którzy nie wierzą w siebie. Bóg jest zbędny.
        • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 14:44
          mnie również chodzi o to samo, z tym, że chyba jestem troszkę dalej:
          niczego nie wykluczam, jestem jednak coraz bardziej przekonany, że przekaz ten, wykluczający istnienie Boga jest bardziej spójny, bardziej uniwersalny, niczego nie potrzeba tu dopasowywać bo wszystko idealnie gra
          --------------------------------
          jeszcze: nie jest jednak wykluczone, że ewoluując sobie prywatnie z myśleniem, znajdę jakiś sensowny sposób na istnienie jakiejś Istoty Wyższej. Nie wiemy co było Przedtem. Nawet Grgh tego chyba nie wie ;)
          Na pewno nie na sposób, jaki przedstawiają to współczesne religie.
    • jacek_x Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 16:01
      feelek napisał:

      > [u]czy Wam, czytającym to forum, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma?[/
      > u]
      > o opinię proszę osoby, które ciągle się nad tym zastanawiają, nie tych którzy n
      > ie mają co do ww. wątpliwości, np. ateistów czy wierzących ale tych którzy zwyc
      > zajnie, bez jakichś uprzedzeń, się nad tym zastanawiają...
      =========
      Ja znam osbiscie tego Pana Boga.
      Jezeli masz Feelek jakies pytania w sprawie tego akurat Boga , to nie krępuj się.
      • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 17:33
        jacek_x napisał:

        > Ja znam osbiscie tego Pana Boga.

        A wyznawcy innych religii znają osobiście innych bogów.

        Co z tego wynika?
        • jacek_x Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 05:49
          Dzieki grgkh za komentarz,
          ale ta propzycja byla do innego uczestnika tego forum, podpisujacego sie Feelek

          "Ja znam osbiscie tego Pana Boga.
          Jezeli masz Feelek jakies pytania w sprawie tego akurat Boga , to nie krępuj się."
          • pocoo Re: No i jak,JACEK_X... 26.12.12, 06:03
            jacek_x napisał:


            > ta propzycja byla do innego uczestnika tego forum
            > Ja znam osbiscie tego Pana Boga.

            Lepiej abyś nie wiedział ,jaką ja mam dla ciebie propozycję.
            Nie martw się i nie "dumaj",rozkręcam się.
          • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 13:03
            sorry Jacek'x ale jak mogę mieć jakiekolwiek pytanie do kogoś , kogo nie ma?
            Jeśli jest inaczej, udowodnij.
            jeśli to Kwestia Wiary i nie podlega z definicji dowodzeniu to czemu nie może być sprawdzone? Bo to kwestia wiary. Aha, aha.
            Nie można sprawdzić bo nie można sprawdzić?
            ale, pomyśl, może ktoś cię z tym wszystkim wkręca?


            PS. Robić sobie żarty, dla Jacek'xa temat jak w tytule wątku nie istnieje, jest takie jego prawo ale, excslm, po co zaglądać na takie jak ten wątki i zabierać zdanie? Bo gdzieś z tyłu głowy ma obawę, że coś jest na rzeczy i próbuje tę swoją wątpliwość obśmiać?
            • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 17:00
              feelek napisał:

              > Nie można sprawdzić bo nie można sprawdzić?

              I do tego tematu... Wierzący uważa, że człowiek nie może mieć wiedzy o bogu, ale sam o nim - myśląc lub mówiąc - taką "wiedzą" się posługuje. Sprzeczność? Oczywiście. W religiach WSZYSTKO jest sprzeczne. Umysły ludzi wierzących są celowo pozbawiane zdolności do rozpoznawania sprzeczności i właściwego reagowania na nie (krytycznego, odrzucającego).

              Jak się coś zgadza z regułką z bogiem w tle, to regułka jest prawdziwa, a jak się nie zgadza z nią, to należy przyjąć, że przekracza to zdolności rozumienia GŁUPIEGO człowieka. I regułka ocalała. I wciąż jest "mądra". Tak mądra, że przekracza to ludzkie pojęcie. Jednym ruchem skalpuje się logikę i uzyskuje absolutny autorytet religii, bo człowiek musi przyjąć, że jest głupszy, a religia NA PEWNO jest od niego mądrzejsza. Choćby była sprzeczna na pierwszy rzut oka.

              Tresura i ogłupianie. Wszystko w intencji władzy człowieka nad człowiekiem. Bo do tego religia jest stworzona - to jest najlepsze, najskuteczniejsze narzędzie władzy.
            • jacek_x 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 26.12.12, 17:16
              "...rzekł: «Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga».
              A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem." Dz 6, 8-10; 7, 54-60 Ukamienowanie św. Szczepana.
              Co mogl wtedy odczuć, jakiej emocji doswiadczyć ten mlody czlowiek, obywatel rzymski, syn ówczesnego biznesmena, ktory przyjechal z odleglego Tarsu do Jerozolimy aby zostać "Uczonym w Pismie"?
              Uczeni w Pismie sami nazywali siebie "chawerim" tzn. "równi sobie".
              Co mogl odczuć mlody czlowiek, ktory zna przykazanie " Nie będziesz zabijał (mordował)", a tu na jego oczach żydowscy współtowarzysze zatlukli kamieniami czlowieka. Czlowieka, ktorego jedyna winą bylo to, ze cos tam sobie wyobrażal i o tym opowiadal.
              Pierwszy wiek wedlug kalendarza Naszej Ery wygladal trochę inaczej.
              Istnialo wtedy wielu innych bogow. Wsrod nich byl na przyklad Bog gniew- agresja-przemoc.
              Tego Boga Wojny wyobrażano sobie jako jako meżczyzne przypominajacego rzymskiego żolnierza:
              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1f/Mars_Pyrrhus_cropped.jpg
              Obecnie Mars to już tylko jedna z planet ukladu slonecznego :-)
              W tamtym czasie obowiazywalo jeszcze przykazanie:
              "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył..."
              Pózniej gdzies to powyższe przykazanie "zniknelo". Jestem przekonany Feelek , ze to wlasnie "zniknięcie" moglo byc przyczyna Twoich "kilkudziesięciu lat rozmyślań nad tematem wątku".
              • feelek Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 26.12.12, 18:20
                jacek_x napisał:
                Jestem przekonany Feelek , z
                > e to wlasnie "zniknięcie" moglo byc przyczyna Twoich "kilkudziesięciu lat rozmy
                > ślań nad tematem wątku".


                nie!
                mnie nie chodzi o jakieś tam drugorzędne spory:
                czy wolno czy nie wolno robić sobie obrazu Boga czy nie wolno, Obrazoburcy to, Ikonoklaści owo, to było w VI wieku w Bizancjum i nawet jakaś krwawa wojna była o to. Śmieszne zabijać się o takie coś!
                -----------------------------------
                mi chodzi o coś znacznie więcej: o sprzeczności pełne przekazy religijne. Jakiekolwiek. Jeśli teoria nie pasuje do obrazka, zmienia się teorię. Vide: teoria heliocentryczna, teoria ewolucji.... Sprzeczność goni sprzeczność. Jedyny obraz Świata pozbawiony sprzeczności, jak sobie trochę się nad tym zastanowić, nie zawiera Boga. Takiego Boga.
                ---------------------------------
                to wyżej nie znaczy, że jestem ateistą. To znaczy tyle, że wszelkie znane mi teorie teistyczne mnie nie przekonują. Są zbiorem doraźnych, w różny historycznie sposób zebranych (Biblia powstawała kilka tysięcy lat temu, Koran 1400) informacji . Pisanych przez wizjonerów swojego czasu (: Prorocy, Chrystus, Ewangeliści, Apostołowie, Mahomet) nie dysponujących jednak wiedzą, nauką. Szanowanych przekazów (chrześcijanie uważają je za księgi święte, głos Boga, Muzułmanie kwestionowanie ich karzą śmiercią) ale od ich publikacji minęło dosyć czasu aby ich treści zrewidować
                ------------------------------
                Mogą być inne teorie a może nawet są ( nie jestem filozofem): Bóg to przyroda, Bóg to wszystko , co nas otacza , to kosmos. Nawet w chrześcijaństwie mamy, że Bóg jest wszędzie.
                ------------------------------
                Mnie takie myślenie nie przekonuje.
                • jacek_x Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 26.12.12, 20:36
                  > Mogą być inne teorie a może nawet są ( nie jestem filozofem): Bóg to przyroda,
                  > Bóg to wszystko , co nas otacza , to kosmos. Nawet w chrześcijaństwie mamy, że
                  > Bóg jest wszędzie.

                  Mylisz sie Feelek. Jest odwrotnie.
                  Nawet Twoj nomen o tym swiadczy.
                  Slowo "feel" znaczy po polsku: czuć (się), odczuwać, doświadczać.
                  Bog chrzescijan nie jest "tam", nie jest to przyroda, nie jest "wszyskim co nas otacza"
                  Czym zatem jest Bog chrzescijan?
                  Wiem, ze funkcjonariusze panstwa nie urzadzają obecnie publicznych egzekucji. Kara smierci i poprzedzajace ją tortury nie sa już w panstwach tzw. Zachodu praktykowane.
                  Dlatego okrucienstwo czasow starożytnych jest obecnie zupelnie niezrozumiale.
                  Czlowiek wspolczesny, podobnie jak Ty Feelek wyobraża sobie, ze Bog chrzescijan jest przyrodą, jest "wszyskim co nas otacza".
                  Czlowiek wspolczesny wyobraża sobie, ze Bog jest gdzies "tam" i jak sie do niego troche pomodli w takiej czy innej pozycji, to ten Bog mu pomoze zdobyc na przyklad ciekawsza prace, dużo pieniedzy, prezstiż spoleczny, czy cokolwiek innego sobie tam pod nosem wymamrocze.
                  Wyobraz sobie Feelek droge z takiej na przyklad Warszawy do Lodzi , albo w druga strone do Bialegostoku.
                  img3.photographersdirect.com/img/262/wm/pd2538565.jpg
                  What do you feel?
                  • wariant_b Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 26.12.12, 21:35
                    jacek_x napisał:
                    > img3.photographersdirect.com/img/262/wm/pd2538565.jpg
                    > What do you feel?

                    Wszyscy chyba czujemy żal po tych sześciu tysiącach ukrzyżowanych na Via Apia
                    powstańcach Spartacusa. Zginęli by odkupić naszą wolność.
                  • feelek Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 27.12.12, 11:06
                    1. słowo feel znam, trochę dlatego mój nick.
                    2. o tym , że Bóg może być uznawany za wszystko dookoła i podobieństwo do chrześcijańskiego: Bóg jest wszędzie, napisałem jako o PODOBIEŃSTWIE, nie rozumiem, że to tożsame poglądy, podobne.
                    3. drogę z Wwy do Łodzi lub nawet Białegostoku widzę, (bo nawet nie wyobrażam sobie) jako dwupasmówkę z pasem zieleni pośrodku, wygodnymi poboczami... ;)

                    całości wpisu Jace_x'a za bardzo nie czuję (I do not feel)
                    ale'm Moderator wątku więc uprzejmie nań odpowiadam.

                    PS. mam wrażenie, że "mój" wątek powoli się wypala. Założyłem go "na serio", z potrzeby umysłu, nie aby po trollsku podgrzać atmosferę. Jak zawsze spotkałem się z różnymi reakcjami, kilka takich prześmiewczo - agresywnych (agresja, owszem zawoalowana), które mi powiedziały: struna, którą poruszyłem nie jest fałszywa, coś jest na rzeczy: reakcją na obawę, że prawda jest w słowach Feelka jest obśmianie. Dzięki Grgh'owi bo idziesz Kolega najsieriozniej. Sorry Wam wszystkim jeśli żadnego z Waszych przekazów nie kupiłem do końca. Nie czuję się ani Katolikiem ani Ateistą ani na żadną taką konwersję nie mam najmniejszej ochoty. Nie pasuje mi żaden przekaz a nie mam też do końca swojego, choć argumenty co tu padły z różnych ust (sorry spod różnych klawiatur) są na rzeczy. Nie wszystkie, rzecz jasna. Temat może cały czas otwarty jest, więc jak kto chce? Może , choć już o to apelowałem: bez spłaszczania, bez nazbyt banalnych argumentów. Ale: łatwo się je odsiewa, więc problem znikomy.
                    • marina0321 Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 27.12.12, 11:28
                      feelek - jeżeli poszukujesz ..... możesz poczytać tu:

                      kosmologia.info/czy-mozna-zyc-bez-boga/
                      • wariant_b Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 27.12.12, 11:48
                        marina0321 napisał(a):
                        > feelek - jeżeli poszukujesz ..... możesz poczytać tu:

                        Raczej u źródła: www.martinus.dk
                        A Trzeci Testament i Livets Bog Martinusa można nabyć
                        w sklepie internetowym Martinus Institute.

                        Nasi krzysiu nie jest wyjątkiem - inni też miewali objawienia. I potrafili je sprzedać.
                    • marina0321 Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 27.12.12, 13:57
                      Tu można ciekawe rzeczy poczytać:

                      www.wiara.us/
                      • marina0321 Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 27.12.12, 14:03
                        marina0321 napisał(a):

                        > Tu można ciekawe rzeczy poczytać:
                        >
                        > www.wiara.us/

                        Nie ten link podałam, który chciałam. Ten jest w wydaniu katolickim. Miałam kiedyś podobny pt. "dowody na istnienie Boga", opisany przez ludzi nie należących do żadnej religii. Chociaż w tym na dalszych stronach te obliczenia matematyczne też są nawet ciekawe, ale przejrzałam je tylko z grubsza.....
                        • grgkh Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 28.12.12, 03:58
                          marina0321 napisał(a):

                          > marina0321 napisał(a):
                          >
                          > > Tu można ciekawe rzeczy poczytać:
                          > >
                          > > www.wiara.us/
                          >
                          > Nie ten link podałam, który chciałam. Ten jest w wydaniu katolickim. Miałam kie
                          > dyś podobny pt. "dowody na istnienie Boga", opisany przez ludzi nie należących
                          > do żadnej religii. Chociaż w tym na dalszych stronach te obliczenia matematyczn
                          > e też są nawet ciekawe, ale przejrzałam je tylko z grubsza.....

                          Dawaj te "dowody". ;)
                  • grgkh Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 28.12.12, 03:49
                    jacek_x napisał:

                    > > Mogą być inne teorie a może nawet są ( nie jestem filozofem): Bóg to przy
                    > roda,
                    > > Bóg to wszystko , co nas otacza , to kosmos. Nawet w chrześcijaństwie mam
                    > y, że
                    > > Bóg jest wszędzie.
                    >
                    > Mylisz sie Feelek. Jest odwrotnie.

                    Podaj argumenty, ze jest "odwrotnie". Odwrotnie czyli jak?

                    > Nawet Twoj nomen o tym swiadczy.

                    To nie jest argument.

                    > Slowo "feel" znaczy po polsku: czuć (się), odczuwać, doświadczać.
                    > Bog chrzescijan nie jest "tam", nie jest to przyroda, nie jest "wszyskim co nas
                    > otacza"
                    > Czym zatem jest Bog chrzescijan?

                    Nieistniejącą ułudą.

                    > Wiem, ze funkcjonariusze panstwa nie urzadzają obecnie publicznych egzekucji. K
                    > ara smierci i poprzedzajace ją tortury nie sa już w panstwach tzw. Zachodu pra
                    > ktykowane.
                    > Dlatego okrucienstwo czasow starożytnych jest obecnie zupelnie niezrozumiale.
                    > Czlowiek wspolczesny, podobnie jak Ty Feelek wyobraża sobie, ze Bog chrzescijan
                    > jest przyrodą, jest "wszyskim co nas otacza".
                    > Czlowiek wspolczesny wyobraża sobie, ze Bog jest gdzies "tam" i jak sie do nieg
                    > o troche pomodli w takiej czy innej pozycji, to ten Bog mu pomoze zdobyc na prz
                    > yklad ciekawsza prace, dużo pieniedzy, prezstiż spoleczny, czy cokolwiek innego
                    > sobie tam pod nosem wymamrocze.
                    > Wyobraz sobie Feelek droge z takiej na przyklad Warszawy do Lodzi , albo w drug
                    > a strone do Bialegostoku.
                    > img3.photographersdirect.com/img/262/wm/pd2538565.jpg
                    > What do you feel?

                    I co jest "odwrotnie"?
              • kolter-xl Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 26.12.12, 19:02
                jacek_x napisał:

                > Co mogl wtedy odczuć, jakiej emocji doswiadczyć ten mlody czlowiek, obywatel rzymski, syn ówczesnego biznesmena, ktory przyjechal z odleglego Tarsu do Jerozolimy aby zostać "Uczonym w Pismie"?

                No popatrz jak wiele informacji zawiera kilka wersetów.Tylko gdzie tam tak opisano Szczepana ??
                • jacek_x Re: 26 XII 2012 - Ukamienowanie św. Szczepana . 29.12.12, 19:03
                  ...gdzie tam tak opisno Szczepana ??
                  ====
                  To dotyczy Szawla, pozniej zwanego Pawlem.
          • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 26.12.12, 17:06
            jacek_x napisał:

            > Dzieki grgkh za komentarz,
            > ale ta propzycja byla do innego uczestnika tego forum, podpisujacego sie Feele
            > k
            >
            > "Ja znam osbiscie tego Pana Boga.
            > Jezeli masz Feelek jakies pytania w sprawie tego akurat Boga , to nie krępuj si
            > ę."

            A mojego wątku nie chcesz pociągnąć? Interesują Cię odpowiedzi na pytania zasadnicze, np. o sens życia? A pytanie zasadnicze o sens WSPÓŁISTNIENIA wszystkich bogów, których jacyś ludzie znają "osobiście"? Bo jeśli ich znają, to pewnie jest to dowód na ich istnienie, dowód o takiej samej sile, jak Twój dowód.

            Ustalmy - którzy bogowie istnieją, którzy NIE istnieją, i dlaczego tak możemy mówić?

            Aha, i którzy bogowie WSPÓŁISTNIEJĄ?

            I jak się to współistnienie odbywa w "naturze"?

            I jeszcze jedno - o istnieniu dowiadujemy się często od innych ludzi, bo oni "mówią".

            Czy jak ktoś "mówi" - tak jak Ty - to jest to dowód, czy nie jest?

            Czekam na odpowiedzi...
            • jacek_x Bóg chrzescijan istnieje. 27.12.12, 23:23
              Zapytalem sie: What do you feel?
              Odpowiedzial na to Warinat_b:
              "Wszyscy chyba czujemy żal po tych sześciu tysiącach ukrzyżowanych na Via Apia
              powstańcach Spartacusa. Zginęli by odkupić naszą wolność."
              Wariant_b czuje "żal".
              Czym wlasciwie jest ten żal lub smutek?
              Racjonalista zapewne przyjdzie z laboratoryjnym sloiczkiem, suwmiarką, mikroskopem,
              bo chcialby ten "żal lub smutek" zważyc, zmierzyc i porachować.
              Jeżeli nie mozna tego zrobic, to oznacza , ze Wariant_b opowiada nam jakies bajki.
              Jego teoria istnienia jakiegos tam "żalu lub smutku" jest niefalsyfikowalna, a to prowadzi to do logicznego wniosku,ze ""żal lub smutek" nie istnieje!
              Podobnie jest z Bogiem chrzescijan.
              Niestety , ludzie o mentalnosci kupieckiej rozumują nastepujaco.
              -Mam kilka spraw do zalatwienia. Pomodle sie troche do tego Boga co go mam na obrazku. Wygląda na sympatycznego faceta w srednim wieku. Ma nawet wąsy, brode i dlugie wlosy.
              Do tego jeszcze pojde do swiątyni, a nawet dam troche pieniedzy na tace.
              Mija czas, lub jak w przypadku zalożyciela tego watku mija bardzo dużo czasu.
              I nic sie nie dzieje. Cala inwestycja na darmo. Nic ten Pan Bóg nie performuje, czyli albo ten Bóg jest gluchy, albo go nie ma.
              PS.
              Dla mnie Bóg chrzescijan to personifikacją pewnej emocji. Zdolność do jej odczuwania odróżnia nas ludzi od innych zwierząt.
              • wariant_b Re: Bóg chrzescijan istnieje. 28.12.12, 00:22
                jacek_x napisał:
                > Czym wlasciwie jest ten żal lub smutek?

                Czyżby refleksją, że wkleiła się niewłaściwa rycina i to gladiatorzy Spartacusa
                ukrzyżowani na Via Apia a nie biedni, prześladowani chrześcijanie?
                Że to sześć tysięcy Jezusów, a nie jeden, ten właściwy, co odkupił nasze grzechy?

                Tak, żal mi ich trzy tysiące razy bardziej niż tych dwóch łotrów, co zawiśli
                tylko po to, żeby Jezus nie był samotny na krzyżu i umarli naprawdę.
                • jacek_x Re: Bóg chrzescijan istnieje. 28.12.12, 03:29
                  Rycina nie wkleiła sie sama. Zapewniam Cię, ze wklejajacy byl w pelni swiadomy co ta rycina przedstawia.
                  Tak podobno zakonczylo sie Powstanie Spartakusa – trwające w latach 73-71 p.n.e. największe powstanie niewolników w starożytnym Rzymie
              • feelek Re: Bóg chrzescijan istnieje. 28.12.12, 14:28
                Jacek_x:
                Niestety , ludzie o mentalnosci kupieckiej rozumują nastepujaco.
                -Mam kilka spraw do zalatwienia. Pomodle sie troche do tego Boga co go mam na obrazku. Wygląda na sympatycznego faceta w srednim wieku. Ma nawet wąsy, brode i dlugie wlosy.
                Do tego jeszcze pojde do swiątyni, a nawet dam troche pieniedzy na tace.
                Mija czas, lub jak w przypadku zalożyciela tego watku mija bardzo dużo czasu.
                I nic sie nie dzieje. Cala inwestycja na darmo. Nic ten Pan Bóg nie performuje, czyli albo ten Bóg jest gluchy, albo go nie ma.


                feelek:
                takie coś to uproszczenie bo bierze pod uwagę 1 tylko aspekt a i z nim nie tak: nigdy tak nie rozumowałem, po kupiecku niby.
                Najzwyczajniej cały religijny przekaz, jakikolwiek (weźmy te tradycyjne) pełen jest rozmaitych uproszczeń, jak ww., które tylko dlatego są bo te religie powstały tysiące lat temu. Może czas na nowe rozdanie? Przemyślenie tego od początku? Tak uniwersalistycznie? Ale nie, pojawiają się słowa: herezja, potępienie, fatwa, które blokują jakąkolwiek dyskusję. Nie tę tutaj ale taką szeroką, wszechogarniającą.
    • onepiotrek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 17:12
      może to tutaj - www.youtube.com/watch?v=P8L4PZZsQdE - feelka zainteresuje... i nie tylko jego...
      • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 25.12.12, 17:30
        Brednie.
        • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 13:12
          grgkh napisał:

          > Brednie.
          >

          Dlaczego w Twojej interpretacji otaczającej nas rzeczywistości brakuje miejsca także dla takiej dyscypliny jak "metafizyka"?
          a może wkluczasz też i inne dyscypliny filozofii?
          • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 14:04
            grzeg34 napisał:
            > Dlaczego w Twojej interpretacji otaczającej nas rzeczywistości brakuje miejsca
            > także dla takiej dyscypliny jak "metafizyka"?

            Ockham i brzytwa.
            Gdyby dawała mierzalne i powtarzalne rezultaty z których coś by wynikało,
            byłaby pod nazwą "Fizyka" w szafie z napisem "Rzeczywistość".
            A tak jest w tej z napisem "Kultura i sztuka".
            • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 14:16
              wariant_b napisał:

              > Ockham i brzytwa.
              > Gdyby dawała mierzalne i powtarzalne rezultaty z których coś by wynikało,
              > byłaby pod nazwą "Fizyka" w szafie z napisem "Rzeczywistość".
              > A tak jest w tej z napisem "Kultura i sztuka".

              Dlaczego uważasz, że "Kultura i sztuka" nie jest naszą "Rzeczywistością"?
              • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 04:00
                grzeg34 napisał:

                > wariant_b napisał:
                >
                > > Ockham i brzytwa.
                > > Gdyby dawała mierzalne i powtarzalne rezultaty z których coś by wynikało,
                >
                > > byłaby pod nazwą "Fizyka" w szafie z napisem "Rzeczywistość".
                > > A tak jest w tej z napisem "Kultura i sztuka".
                >
                > Dlaczego uważasz, że "Kultura i sztuka" nie jest naszą "Rzeczywistością"?

                Kultura i sztuka nie opisuje prawdziwie i powtarzalnymi regułami działania świata. Ale są bardzo ważnym elementem ćwiczenia pracy umysłu.
            • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 14:21
              wariant_b napisał:

              > Ockham i brzytwa.
              > Gdyby dawała mierzalne i powtarzalne rezultaty z których coś by wynikało,
              > byłaby pod nazwą "Fizyka" w szafie z napisem "Rzeczywistość".
              > A tak jest w tej z napisem "Kultura i sztuka".

              Brzytwa Ockhama nie ma swojego uzasadnienia i potwierdzenia w mechanice kwantowej...
              • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 14:39
                grzeg34 napisał:

                > wariant_b napisał:
                >
                > > Ockham i brzytwa.
                > > Gdyby dawała mierzalne i powtarzalne rezultaty z których coś by wynikało,
                >
                > > byłaby pod nazwą "Fizyka" w szafie z napisem "Rzeczywistość".
                > > A tak jest w tej z napisem "Kultura i sztuka".
                >
                > Brzytwa Ockhama nie ma swojego uzasadnienia i potwierdzenia w mechanice kwantow
                > ej...

                Jak to nie ma? Uważasz, że mechanika kwantowa nie opisuje świata? Może po prostu jej nie rozumiesz?
                • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 15:18
                  bookworm napisał:

                  > Jak to nie ma? Uważasz, że mechanika kwantowa nie opisuje świata? Może po prost
                  > u jej nie rozumiesz?

                  Ooo, nareszcie znalazł się ktoś, kto rozumie mechanikę kwantową, więc zacznijmy od podstaw, wytłumacz mi, czym właściwie jest energia i w jaki sposób następuje oddziaływanie jednego skupiska energii na drugi? Czym właściwie jest te t.z. "pole sił"?
                  • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 16:59
                    grzeg34 napisał:

                    > bookworm napisał:
                    >
                    > > Jak to nie ma? Uważasz, że mechanika kwantowa nie opisuje świata? Może po
                    > prost
                    > > u jej nie rozumiesz?
                    >
                    > Ooo, nareszcie znalazł się ktoś, kto rozumie mechanikę kwantową, więc zacznijmy
                    > od podstaw, wytłumacz mi, czym właściwie jest energia i w jaki sposób następuj
                    > e oddziaływanie jednego skupiska energii na drugi? Czym właściwie jest te t.z.
                    > "pole sił"?

                    Jesteś doprawdy zwariowanym katrollem. To jest forum, a nie szkoła fizyki online. Jesli chcesz wskażę Ci książki, które pomogą Ci się zapoznać z tematem. Jeśli znasz fizykę kwantową to nie zadawaj głupich pytań i nie udawaj, że fizyka kwantowa to bzdura.

                    Wiesz jak działa Brzytwa Okhama? Weryfikuje daną tezę/model - jeżeli się sprawdza, jeżeli jest doświadczalnie uzasadnione to się go przyjmuje, jeżeli nie - odrzuca się go.

                    Fizyka i mechanika kwantowa się sprawdza. Używasz USB, wiesz co to dioda, półprzewodnik, magnes nadprzewodzący - do zrozumienia zjawisk na poziomie kwantowym umożliwiającym zbudowanie tych urządzeń konieczna jest fizyka/mechanika kwantowa.

                    To, że są/powstają w obrębie fizyki kwantowej teorie, które są w trakcie udowadniania, weryfikowania (dlatego też są teoriami) nie oznacza, że fizyka kwantowa jest zła/błędna/fałszywa - teorie owszem mogą być, jeżeli doświadczenia ich nie potwierdzą.

                    Jakie doświadzcenia, dowody, fakty potwierdzają istnienie boga/bogów?
                    • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 22:01
                      bookworm napisał:

                      > Jesteś doprawdy zwariowanym katrollem.

                      Taa, "prześlicznie" rozpoczynasz dyskusje. Widzę, że maniery i dobre wychowanie nie są Twoją mocną stroną...

                      > To jest forum, a nie szkoła fizyki online.

                      A o czym się tu dyskutuje? Czyżby te forum aspirowało jedynie do rangi kubła nienawiści, pomyj i nietolerancji wobec myślących inaczej?

                      > Jesli chcesz wskażę Ci książki, które pomogą Ci się zapoznać z tematem. Jeśl
                      > i znasz fizykę kwantową to nie zadawaj głupich pytań i nie udawaj, że fizyka kw
                      > antowa to bzdura.

                      Bzdurą na pewno nie jest, tak samo jak nie są bzdurą modele statystyczne mające na celu np. określenie preferencji politycznych obywateli przed wyborami, ponieważ określa i przewiduje w dostatecznie-precyzyjny sposób zachowania się cząstek elementarnych, jednakże niczego ostatecznie nie wyjaśnia, tak samo jak niczego ostatecznie nie wyjaśnia socjologia...
                      P.S. Nawet wybitni fizycy-eksperymentatorzy badający cząstki elementarne nigdy nie stwierdzili, że znają i rozumieją fizykę kwantową, co najwyżej stwierdzili, że się w tej dziedzinie specjalizują, więc dla mnie nie jest żadną ujmą stwierdzić: nie rozumiem mechaniki i fizyki kwantowej, więc jeśli ją Ty rozumiesz, to należysz do bardzo elitarnego i mi nieznanego grona, dlatego powinieneś dzielić się tą wiedzą, więc z niecierpliwością czekam na odpowiedzi na moje wcześniejsze pytania...

                      > Fizyka i mechanika kwantowa się sprawdza. Używasz USB, wiesz co to dioda, półpr
                      > zewodnik, magnes nadprzewodzący - do zrozumienia zjawisk na poziomie kwantowym
                      > umożliwiającym zbudowanie tych urządzeń konieczna jest fizyka/mechanika kwanto
                      > wa.

                      Zbudować żeby działało, a rozumieć zasadę działania to są dwie różne kwestie...
                      Czekam niecierpliwie na wyjaśnienie:
                      - czym w rzeczywistości jest energia?
                      - na czym polega mechanizm oddziaływania jednego skupiska energii na drugie i czym właściwie jest t.z. "pole sił"?

                      > Jakie doświadzcenia, dowody, fakty potwierdzają istnienie boga/bogów?

                      Wiara jest abstrakcyjnym (nienaukowym) sposobem postrzegania i interpretacji otaczającej nas rzeczywistości, a dowody należą tylko i wyłącznie do przestrzeni nauki. Nie można uprawomocnić, lub zdyskredytować jeden sposób postrzegania drugim i na odwrót, tak samo jak nie można poczucia muzycznego udowodnić/zdyskredytować węchem i na odwrót...
                  • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 04:07
                    grzeg34 napisał:

                    > bookworm napisał:
                    >
                    > > Jak to nie ma? Uważasz, że mechanika kwantowa nie opisuje świata? Może po
                    > prost
                    > > u jej nie rozumiesz?
                    >
                    > Ooo, nareszcie znalazł się ktoś, kto rozumie mechanikę kwantową, więc zacznijmy
                    > od podstaw, wytłumacz mi, czym właściwie jest energia i w jaki sposób następuj
                    > e oddziaływanie jednego skupiska energii na drugi? Czym właściwie jest te t.z.
                    > "pole sił"?

                    Wszechświat to macierz. Oddziaływania fizyki są regułami ilościowego przetwarzania tej macierzy.
                    • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 30.12.12, 13:31
                      grgkh napisał:

                      > Wszechświat to macierz. Oddziaływania fizyki są regułami ilościowego przetwarza
                      > nia tej macierzy.

                      Taa macierz, a "macierz" to kraj ojczysty, ojczyzna, matka, ojciec, środowisko, mechanizm ewolucyjny, stwórca, kreator, ..., czyli dokładnie niepoznany, nieokreślony i niezdefiniowany "Bóg"... :)
                      • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 18:52
                        grzeg34 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Wszechświat to macierz. Oddziaływania fizyki są regułami
                        > > ilościowego przetwarzania tej macierzy.
                        >
                        > Taa macierz, a "macierz" to kraj ojczysty, ojczyzna, matka, ojciec, środowisko,
                        > mechanizm ewolucyjny, stwórca, kreator, ..., czyli dokładnie niepoznany, nieok
                        > reślony i niezdefiniowany "Bóg"... :)

                        Jak zwykle nie wiesz, o co chodzi, bo nie wiesz, że może być to taka macierz pl.wikipedia.org/wiki/Macierz

                        Dogamtykowi wszystko się jednakowo kojarzy. To ograniczenie myślowe, interpretacyjne.
              • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 15:16
                grzeg34 napisał:
                > Brzytwa Ockhama nie ma swojego uzasadnienia i potwierdzenia w mechanice kwantowej...

                Z cząstek elementarnych, które przyciąga lubieżna grawitacja zbudowane będzie Piekło,
                zaś z tych, które w swym ruchu kierują się miłością do boga - Niebo. To z nich powstaną
                cudowne kwiaty niebiańskiego ogrodu Eden. Tylko z prawdziwych cząstek kierowanych
                boską energią, a wszystkie inne zamienią się w smołę piekielną.

                Ciach, prach - brzytwa Ockhama - i nie ma! Faktycznie.
                • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 15:20
                  wariant_b napisał:

                  > Z cząstek elementarnych, które przyciąga lubieżna grawitacja zbudowane będzie P
                  > iekło,
                  > zaś z tych, które w swym ruchu kierują się miłością do boga - Niebo. To z nich
                  > powstaną
                  > cudowne kwiaty niebiańskiego ogrodu Eden. Tylko z prawdziwych cząstek kierowany
                  > ch
                  > boską energią, a wszystkie inne zamienią się w smołę piekielną.
                  >
                  > Ciach, prach - brzytwa Ockhama - i nie ma! Faktycznie.

                  ???
                  • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 15:56
                    grzeg34 napisał:
                    > ???

                    Przyszła brzytwa Ockhama i wycięła Kulturę i Sztukę z fizyki.
                    Tam boga już nie ma. Zwiał w nieznane i jeszcze nie zbadane.
                    A jeszcze tak niedawno był i podobno nawet stworzył to wszystko w dni sześć.
                    A siódmego odpoczywał.

                    Kiedy ten siódmy dzień zakończy, bo nie wiem?
                    Może wtedy coś powie w temacie mechaniki kwantowej.
                    • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 18:45
                      wariant_b napisał:

                      > grzeg34 napisał:
                      > > ???
                      >
                      > Przyszła brzytwa Ockhama i wycięła Kulturę i Sztukę z fizyki.

                      :) A kiedy to mądralo, kultura i sztuka była częścią fizyki ? :)

                      > Tam boga już nie ma. Zwiał w nieznane i jeszcze nie zbadane.

                      Pisałem już ci niemoto, że żadnych bogów nie ma, tylko niektórzy za takich mają demony. Czy ty do nich należysz ?

                      > A jeszcze tak niedawno był i podobno nawet stworzył to wszystko w dni sześć.
                      > A siódmego odpoczywał.

                      Zapewne, tylko że nie znasz słów: "Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami". Tak więc owe "dni" nie muszą być "naszymi dniami" :)

                      > Kiedy ten siódmy dzień zakończy, bo nie wiem?

                      Ty bardzo wielu rzeczy jeszcze nie wiesz, więc lepiej byłoby dla ciebie, zamiast przesiadywać na forum i wypisywać ucieszne kacapoły, wziąłbyś się do solidnej nauki.

                      > Może wtedy coś powie w temacie mechaniki kwantowej.

                      O mechanice kwantowej, zapewne wiesz niewiele więcej, niż o "Brzytwie Okhama". Czy ty wiesz biedaku, że znacznie więksi myśliciele niż sam Ockham sprzeciwiali się tej zasadzie i tworzyli „antybrzytwy” ? Jak myślisz Okham miał rację, czy oni ?
                      • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 27.12.12, 20:37
                        enrque111 nie napisał nic, do czego można by się było odnieść. Trudno.
                        EOT.

                        • enrque111 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 08:01
                          wariant_b napisał: 20:37 Czy ….

                          > enrque111 nie napisał nic, do czego można by się było odnieść. Trudno.
                          > EOT.

                          Odnieść się to ty możesz jedynie do kibla, z którym z pewnością jesteś bardzo zżyty :)
                          Cieszy mnie, żeś nie znalazł żadnych argumentów na moje spiżowe słowa wyrażające bezkompromisową Prawdę.
              • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 04:04
                grzeg34 napisał:

                > wariant_b napisał:
                >
                > > Ockham i brzytwa.
                > > Gdyby dawała mierzalne i powtarzalne rezultaty z których coś by wynikało,
                >
                > > byłaby pod nazwą "Fizyka" w szafie z napisem "Rzeczywistość".
                > > A tak jest w tej z napisem "Kultura i sztuka".
                >
                > Brzytwa Ockhama nie ma swojego uzasadnienia i potwierdzenia w mechanice kwantow
                > ej...

                Brzytwa Ockhama reguluje ZAWSZE przydatność hipotez do opisu rzeczywistości. Bóg jest zbędny do opisu świata. Opis świata działania jest zawsze ilościowy. Bogiem nie mierzy się wartości elementów świata.

                MK jest naszą teorią, a nie przepisem, według którego działa świat, i jest taka, jaka jest - opiera się na regułach statystycznych.
                • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 30.12.12, 13:46
                  grgkh napisał:

                  > Brzytwa Ockhama reguluje ZAWSZE przydatność hipotez do opisu rzeczywistości. Bó
                  > g jest zbędny do opisu świata. Opis świata działania jest zawsze ilościowy. Bog
                  > iem nie mierzy się wartości elementów świata.

                  Brzytwa Ockhama sprawdza się tylko i wyłącznie na płaszczyźnie naszej ludzkiej samoświadomości...
                  A nieprecyzyjne pojęcie "Bóg" obejmuje wszystko to, w czym nasza samoświadomość jest tylko mikroskopijnym elementem...
                  Pojęcie "Bóg" jest jedną wielką niewiadomą i Ty uważasz że jest zbędne w opisie rzeczywistości?
                  • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 19:00
                    grzeg34 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Brzytwa Ockhama reguluje ZAWSZE przydatność
                    > > hipotez do opisu rzeczywistości. Bóg jest zbędny do
                    > > opisu świata. Opis świata działania jest zawsze ilościowy.
                    > > Bogiem nie mierzy się wartości elementów świata.
                    >
                    > Brzytwa Ockhama sprawdza się tylko i wyłącznie na płaszczyźnie
                    > naszej ludzkiej samoświadomości...

                    Mówimy tylko i wyłącznie o świecie takim, jakim go konstruuje nasza świadomość. Kolory, smaki, zapachy i muzyka nie istnieją. To interpretacja struktur macierzy świata, to informacja złożona zapisana we wzorcach strukturalnych.

                    > A nieprecyzyjne pojęcie "Bóg" obejmuje wszystko to, w czym nasza samoświadomość
                    > jest tylko mikroskopijnym elementem...

                    Bóg to niewiedza? ;) Jak ktoś MUSI, bo mu to wmówiono, to musi i już. Biedna ofiara religijnej indoktrynacji.

                    > Pojęcie "Bóg" jest jedną wielką niewiadomą i Ty uważasz
                    > że jest zbędne w opisie rzeczywistości?

                    Sprzeczność. "Jedna wielka niewiadoma", ale podstawiasz pod to określoną wiedzę, a więc nie jest to niewiadoma. Zdecyduj, która opcja jest dla Ciebie prawdziwa... i czy chcesz tej prawdziwości dowodzić, czy możesz podstawić pod to dowolny bzdet, który Cię oszołomi.
          • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 03:57
            grzeg34 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Brednie.
            > >
            >
            > Dlaczego w Twojej interpretacji otaczającej nas rzeczywistości brakuje miejsca
            > także dla takiej dyscypliny jak "metafizyka"?
            > a może wkluczasz też i inne dyscypliny filozofii?

            Trzeba rozdzielić dwa obszary:
            1) dywagacje nie o świecie oraz
            2) opis świata.
            W opisie świata nie ma miejsca dla METAfizyki. Świat opisujemy fizyką. A NIEświat opisuję sobie na luzie, bo nie muszę tam przestrzegać reguł logiki. Ten opis jest zabawą umysłową.

            A dlaczego Ty świat opisujesz JEDNOCZEŚNIE fizyką i metafizyką? Przecież opis świata skalany metafizyką przestaje być opisem fizycznym (logicznym).
            • voxave Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 04:25
              Tak,od pewnego czasu zorientowałam sie,że nie ma żadnych bogów.
            • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 30.12.12, 14:29
              grgkh napisał:

              > W opisie świata nie ma miejsca dla METAfizyki. Świat opisujemy fizyką. A NIEświ
              > at opisuję sobie na luzie, bo nie muszę tam przestrzegać reguł logiki. Ten opis
              > jest zabawą umysłową.

              Badając wszechświat metodami ściśle fizycznie naukowymi, możemy jedynie się cofać (od złożonych struktur materii do rzeczywistości kwantów) i poznawać tylko to, co zaistniało w sposób weryfikowalny, w reżymie logicznych danych wyjściowych, zależności i faktów...
              Jednakże rozwój dzisiejszej nauki dokładnie uwidacznia pewne nielogiczne obszary na logarytmicznym wykresie naszej rzeczywistości, z czego wyróżnia się głównie rzeczywistość w skali kwantów i bardzo złożone struktury materii np. świadomość ludzkiego mózgu...
              Dlatego pozbywając się rygorystycznych reguł metod fizycznych, bazując na dorobku dziedzin naukowych, można analizować na fundamencie filozofii cały zakres logarytmicznej rzeczywistości łącznie z tymi "nielogicznymi" obszarami...

              > A dlaczego Ty świat opisujesz JEDNOCZEŚNIE fizyką i metafizyką?

              Ja odróżniam i wyróżniam to co należy do fizyki i metafizyki. Oczywiście do dziedziny ściśle naukowej można zaliczyć jedynie fizykę, jednakże z powodu jej bardzo rygorystycznych założeń i ludzkich percepcyjnych ograniczeń, ludzkość nigdy nie odpowie na wiele kluczowych pytań w kwestii istnienia "czegoś", więc czasem korzystam z niedoskonałego, ale jakże rozwijającego i wzbogacającego moją samoświadomość, narzędzia jakim jest "metafizyka"...

              > Przecież opis świata skalany metafizyką przestaje być opisem fizycznym (logicznym).

              Nielogiczność jest elementem i częścią tego świata...
              • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 31.12.12, 19:09
                grzeg34 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > W opisie świata nie ma miejsca dla METAfizyki. Świat opisujemy fizyką. A
                > NIEświ
                > > at opisuję sobie na luzie, bo nie muszę tam przestrzegać reguł logiki. Te
                > n opis
                > > jest zabawą umysłową.
                >
                > Badając wszechświat metodami ściśle fizycznie naukowymi, możemy jedynie się cof
                > ać (od złożonych struktur materii do rzeczywistości kwantów) i poznawać tylko t
                > o, co zaistniało w sposób weryfikowalny, w reżymie logicznych danych wyjściowyc
                > h, zależności i faktów...
                > Jednakże rozwój dzisiejszej nauki dokładnie uwidacznia pewne nielogiczne obszar
                > y na logarytmicznym wykresie naszej rzeczywistości, z czego wyróżnia się główni
                > e rzeczywistość w skali kwantów i bardzo złożone struktury materii np. świadomo
                > ść ludzkiego mózgu...
                > Dlatego pozbywając się rygorystycznych reguł metod fizycznych, bazując na dorob
                > ku dziedzin naukowych, można analizować na fundamencie filozofii cały zakres lo
                > garytmicznej rzeczywistości łącznie z tymi "nielogicznymi" obszarami...

                Nieprawda - świat opisujemy wyłącznie na podstawie obserwacji tego świata. Uogólniamy ten opis do reguł jego działania, zmienności.

                Tej reguły nie da się ominąć. Kto ją omija, ten przestaje opisywać świat, mówi o swoich urojeniach na jego temat, mówi nieprawdę o świecie.

                > > A dlaczego Ty świat opisujesz JEDNOCZEŚNIE fizyką i metafizyką?
                >
                > Ja odróżniam i wyróżniam to co należy do fizyki i metafizyki. Oczywiście do dzi
                > edziny ściśle naukowej można zaliczyć jedynie fizykę, jednakże z powodu jej bar
                > dzo rygorystycznych założeń i ludzkich percepcyjnych ograniczeń, ludzkość nigdy
                > nie odpowie na wiele kluczowych pytań w kwestii istnienia "czegoś", więc czase
                > m korzystam z niedoskonałego, ale jakże rozwijającego i wzbogacającego moją sam
                > oświadomość, narzędzia jakim jest "metafizyka"...

                Trenujesz mózg? Nikt Ci tego nie zabrania. Ja też lubie się bawić w takie gry, ale nie opisuję wtedy świata.

                > > Przecież opis świata skalany metafizyką przestaje być opisem fizycznym (l
                > ogicznym).
                >
                > Nielogiczność jest elementem i częścią tego świata...

                To niemożliwe. Nie może istnieć świat, który byłby logiczny i nielogiczny jednocześnie - nie mogą współistnieć reguły i ich brak (tworzący alogiczny chaos), bo wtedy wszystko stałoby się chaosem tylko.

                Mylisz SWOJĄ "głupotę" (przepraszam - w sensie braku pomysłów, tłumaczeń zjawisk) z brakiem logiki w regułach tworzących świat. Jeśli Ty czegoś nie wiesz, to nie znaczy, że taka wiedza nie istnieje. A właśnie nam to mówisz.
                • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 09:22
                  grgkh napisał:

                  > > Nielogiczność jest elementem i częścią tego świata...
                  >
                  > To niemożliwe. Nie może istnieć świat, który byłby logiczny i nielogiczny jedno
                  > cześnie - nie mogą współistnieć reguły i ich brak (tworzący alogiczny chaos), b
                  > o wtedy wszystko stałoby się chaosem tylko.
                  >
                  > Mylisz SWOJĄ "głupotę" (przepraszam - w sensie braku pomysłów, tłumaczeń zjawis
                  > k) z brakiem logiki w regułach tworzących świat. Jeśli Ty czegoś nie wiesz, to
                  > nie znaczy, że taka wiedza nie istnieje. A właśnie nam to mówisz.

                  Taa, "głupota"...
                  A jak "logicznie" wytłumaczysz np. stan splątany dwóch kwantów?
                  • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 10:37
                    grzeg34 napisał:
                    > A jak "logicznie" wytłumaczysz np. stan splątany dwóch kwantów?

                    Co bóg splątał, niech człowiek nie waży się rozplątać?
                    • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 11:17
                      wariant_b napisał:

                      > grzeg34 napisał:
                      > > A jak "logicznie" wytłumaczysz np. stan splątany dwóch kwantów?
                      >
                      > Co bóg splątał, niech człowiek nie waży się rozplątać?

                      Nowe rewolucyjne prawo fizyzyki kwantowej?
                      masz chyba szansę na katolickiego Nobla z toefizyki :)
                      • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 11:22
                        bookworm napisał:

                        > wariant_b napisał:
                        >
                        > > grzeg34 napisał:
                        > > > A jak "logicznie" wytłumaczysz np. stan splątany dwóch kwantów?
                        > >
                        > > Co bóg splątał, niech człowiek nie waży się rozplątać?
                        >
                        > Nowe rewolucyjne prawo fizyzyki kwantowej?
                        > masz chyba szansę na katolickiego Nobla z toefizyki :)

                        Taa, drwina to Wasz jedyny "argument"?
                        • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 14:07
                          > Taa, drwina to Wasz jedyny "argument"?

                          Oczywiście, że nie. Mam jeszcze w zanadrzu ironię i sarkazm.

                          PS.
                          Oczywiście są też jeszcze argumenty naukowe - bieżące badania, teorie i odkrycia. W każdym razie żaden z tych argumentów nie zakłada istnienia istot nadprzyrodzonych.
                          • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 14:18
                            bookworm napisał:

                            > Oczywiście są też jeszcze argumenty naukowe - bieżące badania, teorie i odkryci
                            > a. W każdym razie żaden z tych argumentów nie zakłada istnienia istot nadprzyro
                            > dzonych.

                            Nie rozumiem pojęcia "istota nadprzyrodzona", czy mógłbyś mi to wyjaśnić?
                            • pvf Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 14:34
                              grzeg34 napisał:

                              > Nie rozumiem pojęcia "istota nadprzyrodzona", czy mógłbyś mi to wyjaśnić?

                              Jak dziecko...
                              pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3g
                            • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 14:42
                              > Nie rozumiem pojęcia "istota nadprzyrodzona", czy mógłbyś mi to wyjaśnić?

                              istoty niematerialne, na istnienie których wiarygodne (poza książkami jak Biblia, Koran, Weda, Tora, Urantii, i różne bajki) dowody nieistnieją:
                              wróżki
                              krasnale
                              elfy
                              dżiny
                              duchy
                              bogowie - każący obcinać napletki mężczyznom; zamieniający się w wafle; każący ubierać kobiety w wory; ciskający piorunami i władajacy oceanami i zsyłający homoseksualistów do piekła
                              itp.
                              • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 15:10
                                bookworm napisał:

                                > > Nie rozumiem pojęcia "istota nadprzyrodzona", czy mógłbyś mi to wyjaśnić?
                                >
                                >
                                > istoty niematerialne, na istnienie których wiarygodne (poza książkami jak Bibli
                                > a, Koran, Weda, Tora, Urantii, i różne bajki) dowody nieistnieją:
                                > wróżki
                                > krasnale
                                > elfy
                                > dżiny
                                > duchy
                                > bogowie - każący obcinać napletki mężczyznom; zamieniający się w wafle; każący
                                > ubierać kobiety w wory; ciskający piorunami i władajacy oceanami i zsyłający ho
                                > moseksualistów do piekła
                                > itp.

                                czyli pojęcie "istoty niematerialne" to taka filozoficzno-literacka "bajaderka"?
                                jednocześnie żeby można było stwierdzić, czy coś/ktoś jest niematerialny trzeba zdefiniować precyzyjnie i ostatecznie pojęcie materii...
                                pewnie pośpieszysz z odpowiedzią, że m=E/C^2,
                                więc powracamy do pytań, które już Ci kiedyś zadałem, a Ty nie udzieliłeś mi odpowiedzi, czym jest właściwie energia? w jaki sposób jedno skupisko energii oddziałuje na drugie?
                                i czym właściwie jest t.z. "pole" sił?
                                • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 15:24
                                  grzeg34 napisał:
                                  > więc powracamy do pytań, które już Ci kiedyś zadałem, a Ty nie udzieliłeś mi odpowiedzi,
                                  > czym jest właściwie energia? w jaki sposób jedno skupisko energii oddziałuje na drugie?
                                  > i czym właściwie jest t.z. "pole" sił?

                                  Czemu zakładasz, że wie i wyjaśni to bookworm, a nie twój bóg ustami swoich papieży?
                                  I czy energia może i musi być katolicka?
                                  • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 15:37
                                    wariant_b napisał:

                                    > Czemu zakładasz, że wie i wyjaśni to bookworm,

                                    ktoś, kto głosi takie ostateczne poglądy powinien znać kluczowe odpowiedzi w kwestii naszego istnienia...

                                    > a nie twój bóg ustami swoich papieży?
                                    > I czy energia może i musi być katolicka?

                                    jakiś papież miałby wypowiadać się na temat np. materii?
                                    To tak, analogicznie jakby Stevie Wonder miałby wypowiadać się na temat twórczości Picasso...
                                    • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 16:02
                                      grzeg34 napisał:
                                      > jakiś papież miałby wypowiadać się na temat np. materii?

                                      Oczywiście - przecież sam napisałeś, że to "kluczowe odpowiedzi w kwestii
                                      naszego istnienia...". Więc czemu religia nie miała by na nie odpowiedzieć?
                                      Nie jakieś tam aniołki, diabełki i dzieciątka w żłobach - ale właśnie to!
                                      • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 16:38
                                        wariant_b napisał:

                                        > Oczywiście - przecież sam napisałeś, że to "kluczowe odpowiedzi w kwestii
                                        > naszego istnienia...". Więc czemu religia nie miała by na nie odpowiedzieć?

                                        Religia funkcjonuje na fundamencie filozofii i odpowiada metodą filozoficzną ...
                                        • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 17:52
                                          grzeg34 napisał:
                                          > Religia funkcjonuje na fundamencie filozofii i odpowiada metodą filozoficzną .

                                          Czyli na pytania, których sobie nie zadajemy, a zdaniem religii powinniśmy?

                                          PS.
                                          Filozofia katolicka ma się do filozofii mniej więcej tak, jak ekonomia socjalistyczna
                                          do ekonomii. Niby to samo, ale jednak widać pewne różnice w podejściu.
                                          Wolałbym używać właściwszej nazwy teologia zamiast filozofia.
                                        • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 23:23
                                          grzeg34 napisał:

                                          > wariant_b napisał:
                                          >
                                          > > Oczywiście - przecież sam napisałeś, że to "kluczowe odpowiedzi w kwestii
                                          >
                                          > > naszego istnienia...". Więc czemu religia nie miała by na nie odpowiedzie
                                          > ć?
                                          >
                                          > Religia funkcjonuje na fundamencie filozofii i odpowiada metodą filozoficzną ..
                                          > .

                                          Religia funkcjonuje na fundamencie braku logiki i kłamstwa. Innych fundamentów nie ma.
                                    • wariant_b Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 16:08
                                      grzeg34 napisał:
                                      > To tak, analogicznie jakby Stevie Wonder miałby wypowiadać się na temat
                                      > twórczości Picasso...

                                      Prosisz - masz:
                                      www.youtube.com/watch?v=jgUiTNq0uYA
                                      • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 16:33
                                        wariant_b napisał:

                                        > Prosisz - masz:
                                        > www.youtube.com/watch?v=jgUiTNq0uYA

                                        :)
                                • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 15:29
                                  > powiedzi, czym jest właściwie energia? w jaki sposób jedno skupisko energii odd
                                  > ziałuje na drugie?
                                  > i czym właściwie jest t.z. "pole" sił?

                                  Nie odpowiedziałem, bo o ile można zadać każde pytanie, nie każde wymaga odpowiedzi.

                                  Energia to abstrakcyjny matematyczny wskaźnik/skalar opisujący stan danego układu.
                                  Pytać z czego składa się energia, to jak pytać z czego składa się czas albo długość.

                                  Zadajesz dziwne pytania - ale na nie są odpowiedzi, tylko nie do końca takie jakie Ty byś chciał usłyszeć.

                                  Przyjmijmy hipotetycznie, że masz rację. Bóg, Jezus, Maryja Dziewica i w ogóle. Czym jest w Twojej kosmologii energia?
                                  • grzeg34 Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 15:49
                                    bookworm napisał:

                                    > Energia to abstrakcyjny matematyczny wskaźnik/skalar opisujący stan danego ukła
                                    > du.
                                    > Pytać z czego składa się energia, to jak pytać z czego składa się czas albo dłu
                                    > gość.

                                    Czas i przestrzeń są jednymi z cech i własności energii...

                                    > Zadajesz dziwne pytania - ale na nie są odpowiedzi, tylko nie do końca takie ja
                                    > kie Ty byś chciał usłyszeć.

                                    a skąd wiesz, co ja chciałbym usłyszeć?

                                    > Przyjmijmy hipotetycznie, że masz rację. Bóg, Jezus, Maryja Dziewica i w ogóle.
                                    > Czym jest w Twojej kosmologii energia?

                                    Nie wiem, czy mam rację, "Bóg, Jezus, Maryja Dziewica i w ogóle", nie wiem też czym jest energia... Wiem jedynie, że istnieją pytania na które ludzkość nigdy nie pozna odpowiedzi...
                                    • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 23:21
                                      grzeg34 napisał:

                                      > bookworm napisał:
                                      >
                                      > > Energia to abstrakcyjny matematyczny wskaźnik/skalar opisujący stan daneg
                                      > o ukła
                                      > > du.
                                      > > Pytać z czego składa się energia, to jak pytać z czego składa się czas al
                                      > bo dłu
                                      > > gość.
                                      >
                                      > Czas i przestrzeń są jednymi z cech i własności energii...

                                      Co Ty opowiadasz, grzesiu... ;)

                                      Podaj definicje, z których to wynika.

                                      > > Zadajesz dziwne pytania - ale na nie są odpowiedzi, tylko nie do końca ta
                                      > kie ja
                                      > > kie Ty byś chciał usłyszeć.
                                      >
                                      > a skąd wiesz, co ja chciałbym usłyszeć?
                                      >
                                      > > Przyjmijmy hipotetycznie, że masz rację. Bóg, Jezus, Maryja Dziewica i w
                                      > ogóle.
                                      > > Czym jest w Twojej kosmologii energia?
                                      >
                                      > Nie wiem, czy mam rację, "Bóg, Jezus, Maryja Dziewica i w ogóle", nie wiem też
                                      > czym jest energia... Wiem jedynie, że istnieją pytania na które ludzkość nigdy
                                      > nie pozna odpowiedzi...

                                      Na wszystkie "rozsądne" pytania istnieje dla nas odpowiedź. Głupich pytań ludzkość nie zadaje.
                    • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 02.01.13, 22:48
                      wariant_b napisał:

                      > grzeg34 napisał:
                      > > A jak "logicznie" wytłumaczysz np. stan splątany dwóch kwantów?
                      >
                      > Co bóg splątał, niech człowiek nie waży się rozplątać?

                      A bogiem to się da "logicznie" wytłumaczyć? Biedny grzesio...
    • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 12:24
      watek sie rozrosl
      juz nad nim nie panuje
      oficjalnie zamykam dyskusje
      co ona, ta dyskusja, zrobi nieoficjalnie, to juz jej sprawa
      pozdrawiam wszystkich
      f.
      • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 12:38
        moze jak sczytam wszystkich, podsumuje?
        • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 12:39
          chyba zczytam?
      • kolter-xl Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 12:38
        feelek napisał:

        > watek sie rozrosl
        > juz nad nim nie panuje
        > oficjalnie zamykam dyskusje
        > co ona, ta dyskusja, zrobi nieoficjalnie, to juz jej sprawa
        > pozdrawiam wszystkich
        > f.

        Poczekaj na enia111 :)))))
        • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 12:45
          z Eniem (Enrque?) juzesmy sobie powiedzieli ( a raczej on mi) ze posiadajacy psychike dziecka (ja), niedouczony (ja)....
          niestety nie zamierzam tu nikogo nawracac
          a juz na pewno jego
          • kolter-xl Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 28.12.12, 12:48
            feelek napisał:

            > z Eniem (Enrque?) juzesmy sobie powiedzieli ( a raczej on mi) ze posiadajacy ps
            > ychike dziecka (ja), niedouczony (ja)....
            > niestety nie zamierzam tu nikogo nawracac
            > a juz na pewno jego

            Jego nic nie zmieni to wyjątkowa kanalia :)))
      • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 03:28
        feelek napisał:

        > watek sie rozrosl
        > juz nad nim nie panuje
        > oficjalnie zamykam dyskusje
        > co ona, ta dyskusja, zrobi nieoficjalnie, to juz jej sprawa
        > pozdrawiam wszystkich
        > f.

        Jeśli zamykasz, to czy mógłbyś nam napisać, czy to, co tu przeczytałeś, wpłynęło jakoś na Twoje poglądy, a jeśli tak, to na ile je zmieniło? Pomogło Ci czy zamotało obraz?
        • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 13:46
          grgkh napisał:
          > Jeśli zamykasz, to czy mógłbyś nam napisać, czy to, co tu przeczytałeś, wpłynęł
          > o jakoś na Twoje poglądy, a jeśli tak, to na ile je zmieniło? Pomogło Ci czy za
          > motało obraz?


          feelek:
          jak się Grgh'u domyślasz:
          i pomogło, i ...zamotało:
          zwróciliście mi, Mili, uwagę na wiele sprzeczności w moim rozumowaniu, nawet Enrque (już żałuję, że to napisałem ;) ).
          Wątek był trochę egoistyczny (choć i inni zapewne skorzystali): Ja Sobie chciałem ułatwić przemyślenie wielu rzeczy. Dostrzegłem też , że to wszystko nie jest takie proste, więc wielu zauważyło zapewne, że w wielu wypowiedziach poruszałem się na granicy sprzeczności (przeczenia samemu sobie). Nie boję się zdania Enrque znowu, który już biegnie ze swoim "...zyg, zyg, zyg...." W odróżnieniu od niego ja wielu rzeczy nie wiem i wcale mi to nie przeszkadza.
          Wątek pomógł mi też uporządkować sobie wewnętrznie i tę sprawę: mogę czegoś nie wiedzieć, czegoś nie być pewnym i nie przeszkadza mi to iść dalej, jak nie przeszkadzało ludziom w 1600 że nie ogarniają sprzeczności związanej z teorią geocentryczną i pływać dookoła Ziemi.
          Nadal uważam i to pomimo, że, nieproszeni, obrzucą mnie stekiem niepotrzebnych wyzwisk:
          religie wszelkie to zbiór niepotrzebnych, sprzecznych ze sobą, tradycją naznaczonych rzeczy do wierzenia. Rzeczy drugorzędnych, gdy pytanie (pytania) jest zawsze jedno i to samo: skąd przyszliśmy, dokąd idziemy, czy Ktoś, Ten Ktoś, istnieje a jeśli nie, to czyby cokolwiek z tego dla nas miało wynikać?
          co do pryncypiów ww. nie zmieniłem sobie myślenia ani na jotę, bardziej sobie poukładałem.

          I to wszystko pomimo tego nieodłącznego dyskusjom na forach trollowania, anonimowej agresji. Wam też dziękuję: Enrque, Oszołomie (ja Ci nicka nie wybierałem), choć brak kolegom choćby minimum pokory a przecież, jako Katolikom, wypadałoby.
    • privus Gdyby był 28.12.12, 23:32
      już dawno roznióśł by przynajmniej piorunami Watykan. A rozniósł?
    • onepiotrek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 29.12.12, 20:56
      to może to was zainteresuje -
      www.infra.org.pl/nauka/wszechwiat/1134-multiwszechwiat-istnieje
      infra.org.pl/nauka/wszechwiat/1111-zderzenie-z-multiwszechwiatem
    • voiceinthedesert1 Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 00:12
      Bóg stał się Człowiekiem, aby człowiek skłócony w sobie powrócił do człowieczeństwa! W tym uwidoczniło się jak Bóg kochał Adama i Ewę. My teraz mamy dostęp do ciała Adama i Ewy, stworzonego doskonale na obraz i podobieństwo Boga przed Upadkiem w Raju! Innymi słowy, jesteśmy zbawieni! Poznaliśmy zło, jedząc te jabłko, ale teraz dzięki Bogu, który przysłał nam własnego Syna, wiemy, za pomocą Ducha-Parakleta, jak być dobrymi! Jesteśmy z powrotem na drodze do Raju! Bez Boga, bylibyśmy straceni! Dlatego, jako teolog, wszystkich zawsze zapewniam, że Bóg JEST, że jest dla nas bardzo DOBRY, i że warto w Niego uwierzyć i żyć tylko dla Niego!
      • grgkh Zapewniam, że Boga nie ma 05.01.13, 00:24
        Takiego absurdalnego boga nie może być.

        voiceinthedesert1 napisał:

        > Bóg stał się Człowiekiem, aby człowiek skłócony w sobie powrócił do człowieczeń
        > stwa!

        I bóg inaczej tej szopki nie mógł zaplanować? Dlaczego? Po co zabijał samego siebie?

        > W tym uwidoczniło się jak Bóg kochał Adama i Ewę.

        W tym że ich ukarał. Bo to normalne, że jak ktoś kocha to zamiast wybaczania stosuje karanie. Taka to boska logika.

        > My teraz mamy dostęp do
        > ciała Adama i Ewy, stworzonego doskonale na obraz i podobieństwo Boga

        Czy bóg ma dwie nogi i parę oczu? A może chodzi o stan psychiki? To bóg jest taki jak my?

        > przed Up
        > adkiem w Raju!

        Bóg nie zna przyszłości, bo tego upadku nie przewidział. Albo ja zna i wtedy zaplanował.

        I tak źle, i tak niedobrze - dla boga.

        > Innymi słowy, jesteśmy zbawieni!

        Najpierw ukarał, a potem sam siebie zabił, żeby odpuścić karę.

        > Poznaliśmy zło, jedząc te jabłk
        > o, ale teraz dzięki Bogu, który przysłał nam własnego Syna, wiemy, za pomocą D
        > ucha-Parakleta, jak być dobrymi!

        Jeśli jesteśmy na podobieństwo, to niczego nie trzeba zmieniać i wiemy, że bóg jest taki jak my.

        > Jesteśmy z powrotem na drodze do Raju! Bez Bog
        > a, bylibyśmy straceni! Dlatego, jako teolog,

        Teolog i takie absurdy wypisuje?

        > wszystkich zawsze zapewniam, że Bó
        > g JEST, że jest dla nas bardzo DOBRY, i że warto w Niego uwierzyć i żyć tylko d
        > la Niego!

        Jest tak dobry, że jednym życie funduje w luksusie, a innych prześladuje nieszczęściami. A niektórych wybiera, innych traktując gorzej, bo tak mu się podoba.
      • feelek Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 01:11
        Voiceinthedesert'cie!
        przykro mi ale ja w Twojego Boga, zawartego w przekazie:
        > Bóg stał się Człowiekiem, aby człowiek skłócony w sobie powrócił do człowieczeń
        > stwa! W tym uwidoczniło się jak Bóg kochał Adama i Ewę. My teraz mamy dostęp do
        > ciała Adama i Ewy, stworzonego doskonale na obraz i podobieństwo Boga przed Up
        > adkiem w Raju! Innymi słowy, jesteśmy zbawieni! Poznaliśmy zło, jedząc te jabłk
        > o, ale teraz dzięki Bogu, który przysłał nam własnego Syna, wiemy, za pomocą D
        > ucha-Parakleta, jak być dobrymi! Jesteśmy z powrotem na drodze do Raju! Bez Bog
        > a, bylibyśmy straceni! Dlatego, jako teolog, wszystkich zawsze zapewniam, że Bó
        > g JEST, że jest dla nas bardzo DOBRY, i że warto w Niego uwierzyć i żyć tylko d
        > la Niego!

        nie wierzę

        uwierz w mojego :
        Bóg to Wszechświat, Świat, Przyroda, Ludzkość, jej cały cywilizacyjny dorobek niezależnie przez kogo stworzony: chrześcijan, muzułmanów,judaistów, hinduistów, buddystów, ateistów ale tylko tych z nich, dla których dobro i miłość ludzi do siebie, ich wzajemny szacunek jest podstawowym wyznacznikiem ich działania, i którzy odrzucają wzajemne wobec siebie uprzedzenia

        te 2 przekazy nie są spójne, niestety, bo aby były należałoby zezwolić nam odrzucającym ten Wasz uznać Wam nas za porządnych, godnych etc. Ja ze swej strony deklaruję, że szanuję osoby wyznających przekaz Voiceindesert'a. Ale czy On i jemu podobni szanują ten mój? Szanują, tzn. pozwalają mi go wyznawać, nie potępią mnie, w zastępstwie wyznawanego przez siebie Boga? Jeśli tak jest, będę przyjemnie zaskoczony.
        • feelek Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 02:11
          sorry Voiceinthedesert'cie!
          napisałem: "uwierz w mojego"
          winno być: "a to mój przekaz"
          i eszcze 1:
          słowo Bóg jest tam umowne, jak każde inne słowo.
          to jeszcze trzeba przedyskutować/przemyśleć/ pogodzić jakoś jedno z drugim:
          Bóg - dla jednych to istota dla innych Absolut inni jeszcze nazwą to pojęcie inaczej. Zawsze chodzi o 1 rzecz - odwołanie się do czegoś najwyższego - osoby lub dobra lub systemu wartości. Stąd i ateista ma swojego Boga.

          Tak na to patrzę ja, Feelek. Spójrz inaczej Ty, nie będę się spierał. Pod 1 wszakże warunkiem: niech Twoje spojrzenie nie wyklucza mojego.
          Trudne? W wypadku tak stawianych prawd jak Twoje - tak. Ale możliwe, gdy je sobie troszkę skorygujesz: "tak myślę sobie o Bogu ja, Voiceinthedesert, inni, zastrzegając sobie wszystko, co napisał Feelek, niech myślą inaczej, Bóg (sic!) z nimi".
        • feelek Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 13:43
          Voiceinthedesercie:
          pytanie wisi i czeka:
          Ale czy On i jemu podobni szanują ten mój[przekaz]? Szanują, tzn. pozwalają mi go wyznawać, nie potępią mnie, w zastępstwie wyznawanego przez siebie Boga?
          • voiceinthedesert1 Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 14:25
            Każdy ma prawo wyznawać co chce. Na tym polega wolna wola człowieka, by wierzył w co mu dyktuje sumienie. Ja wierzę w Boga Stworzyciela Wszechświata, dobrego Ojca, który okazał, ze jest gotów za mnie umrzeć. Pan wierzy, że "Wszechświat, to Bóg". Jeżeli dialogujemy, to tylko dlatego, że w tym życiu wszyscy jesteśmy za siebie współodpowiedzialni. Ja na przykład, od lat jestem w dialogu z Żydami. Nie oznacza to, że "nie pozwalam im być Żydami", albo, że "ich potępiam". Po prostu, w Imię Boga, w którego wierzę, staram się im pomóc dojść do Niego! Nie ma przymusu. Jest tylko powyżej wspomniana międzyludzka solidarność.
            • kolter-xl Re: Zapewniam, że Bóg jest! 06.01.13, 18:53
              voiceinthedesert1 napisał:

              > Każdy ma prawo wyznawać co chce. Na tym polega wolna wola człowieka, by wierzył
              > w co mu dyktuje sumieni

              Szkoda ze twoja zbrodnicza sekta nie podziela twojej tolerancji .

              Ja wierzę w Boga Stworzyciela Wszechświata, dobrego
              > Ojca, który okazał, ze jest gotów za mnie umrzeć.

              Jaja robisz bóg za ciebie umierał , a co z jego nieśmiertelnością ??

              Pan wierzy, że "Wszechświat,
              > to Bóg". Jeżeli dialogujemy, to tylko dlatego, że w tym życiu wszyscy jesteśmy
              > za siebie współodpowiedzialni. Ja na przykład, od lat jestem w dialogu z Żydami
              > . Nie oznacza to, że "nie pozwalam im być Żydami", albo, że "ich potępiam". Po
              > prostu, w Imię Boga, w którego wierzę, staram się im pomóc dojść do Niego!

              Oni na to laskę kładą, oni doskonale pamiętają jak to z imieniem swojego katolickiego boga na ustach od co najmniej 16 wieków ich prześladujecie

              Nie
              > ma przymusu. Jest tylko powyżej wspomniana międzyludzka solidarność.

              Solidaryzuj się lepiej z katolicką hołotą z Ruandy która szybko zapomniała co to woda chrztu na pierwszym miejscu stawiając krew plemienia .
      • marina0321 Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 13:51
        voiceinthedesert1 napisał:

        > Bóg stał się Człowiekiem, aby człowiek skłócony w sobie powrócił do człowieczeń
        > stwa! W tym uwidoczniło się jak Bóg kochał Adama i Ewę. My teraz mamy dostęp do
        > ciała Adama i Ewy, stworzonego doskonale na obraz i podobieństwo Boga przed Up
        > adkiem w Raju! Innymi słowy, jesteśmy zbawieni! Poznaliśmy zło, jedząc te jabłk
        > o, ale teraz dzięki Bogu, który przysłał nam własnego Syna, wiemy, za pomocą D
        > ucha-Parakleta, jak być dobrymi! Jesteśmy z powrotem na drodze do Raju! Bez Bog
        > a, bylibyśmy straceni! Dlatego, jako teolog, wszystkich zawsze zapewniam, że Bó
        > g JEST, że jest dla nas bardzo DOBRY, i że warto w Niego uwierzyć i żyć tylko d
        > la Niego!

        ...naprawdę jesteś teologiem, czy tylko kpisz?
        • marina0321 Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 18:29
          marina0321 napisał(a):

          > voiceinthedesert1 napisał:
          > > Bóg stał się Człowiekiem, aby człowiek .....itd.

          > ...naprawdę jesteś teologiem, czy tylko kpisz?

          Już nie musisz odpowiadać, po następnym Twoim poście wiem, że nim jesteś - KATOLICKIM Teologiem.
          • voiceinthedesert1 Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 20:43
            Marina, już dawno wspominałem na forum Gazety, że jestem teologiem katolickim. Ukończyłem studia w Catholic University of America, w Waszyngtonie, a następnie w Angelicum, w Rzymie, tej samej co Jan Paweł II. Mój doktorat jest z Warszawy. Dlaczego miałbym kłamać? Każde słowo, które napisałem na tym forum jest prawdą katolicką!
            • wariant_b Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 20:55
              voiceinthedesert1 napisał:
              > Każde słowo, które napisałem na tym forum jest prawdą katolicką!

              Ale nie każda prawda katolicka jest prawdą w sensie logiki matematycznej.
              Ażeby nią była wymaga udowodnienia - i to nie na gruncie teologii, bo na tym
              gruncie możesz dowodzić wierzącym w innego boga, że jest on nieprawdziwy
              albowiem Napisane Jest, ale na gruncie ogólnie pojmowanej nauki.
              • karbat Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 21:22
                voiceinthedesert1 napisał:
                > Jeżeli dialogujemy, to tylko dlatego, że w tym życiu wszyscy jesteśmy
                > za siebie współodpowiedzialni.

                przyjmij do wiadomosci , ze nie zycze sobie z twojej strony zadnej odpowiedzialnosci/ wspolodpowiedzialnosci .

                nie rob ze mnie ( podobnie z innych doroslych osob ) smarkatych nieodpowiedzialnych
                za swoj los , za swoje zycie, gowniarzy .

                > Ja na przykład, od lat jestem w dialogu z Żydami. Nie oznacza to, że "nie pozwalam im być >Żydami", albo, że "ich potępiam". Po prostu, w Imię Boga, w którego wierzę, staram się im >pomóc dojść do Niego! Nie ma przymusu. Jest tylko powyżej wspomniana międzyludzka >solidarność

                po pierwsze, zydzi maja swojego boga .
                po drugie, zaden zyd cie nie prosil , bys go uszczesliwial swoim bogiem .

                z ww wynika JEDNOZNACZNIE , ze jestes arogankim chamem w swojej wierze , -
                bez respeku wobec innych .

                nie jestes proszony, nie wpiepszaj sie ze swoimi butami w zycie innych .
                to takie trudne do zrozumienia .... ? .
                • wariant_b Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 21:28
                  karbat napisał:
                  > po pierwsze, zydzi maja swojego boga .

                  To my mamy ich boga.
                  Ale NASZ jest Prawdziwy.
                • voiceinthedesert1 Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 22:03
                  Chama poznaje się po smrodzie. Twoje obraźliwe słowa zachowaj dla siebie. Nam pozostałym oszczędź kontaktu z twoim chamstwem. Jak nie to poprosimy Moderatorów o pomoc. To jest ostatnie ostrzeżenie.
                  • wariant_b Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 22:11
                    voiceinthedesert1 napisał:
                    > Chama poznaje się po smrodzie...
                    > Jak nie to poprosimy Moderatorów o pomoc.

                    No popatrz - własnymi słowami prawdę katolicką też potrafisz wyrazić.
                    • voiceinthedesert1 Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 22:42
                      Mowa jest o argumentum ad hominem użytym przez Karbata. Katolicy nie muszą chamstwa tolerować! Moderatorzy, proszę usunąć z forum Karbata, za użycie chamskiego argumentu ad hominem przeciwko mnie.
                      • wariant_b Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 22:52
                        voiceinthedesert1 napisał:
                        > Moderatorzy, proszę usunąć z forum...

                        Podpowiem:
                        Klika się ikonę św. Kosza i czeka aż bóg sprawi, że moderator post usunie.
                        I sprawdza co kilka dni, bo bóg rychliwy nie jest. Ewentualnie mszę można zamówić.
                      • feelek kolego Voiceofthedesert! 06.01.13, 00:47
                        kolego Voiceofthedesert!
                        Jako założyciel tego wątku apeluję
                        WYLUZUJ
                        forumowicz Karbat niczym Cię nie obraził
                        poczytaj tzw. Netykietę
                        jeżeli jego argumentów nie możesz wytrzymać i Cię denerwują, jedyne co możesz zrobić to opuścić tę dyskusję
                        ale ja Ciebie nie wyrzucam ani nie wypraszam
                        Karbata także nie!
                        • feelek Re: kolego Voiceofthedesert! 06.01.13, 00:53
                          sorry,
                          nazwał Cię :
                          "aroganckim chamem"
                          a to było niegrzeczne,
                          więc tu owszem - masz rację.
                          Wyrażam ubolewanie - jako moderator wątku ale takich wpisów nie powinno się IMHO usuwać - świadczą o źle tylko wpisujących, autorach tych słów.
                          PS. poczytaj sobie Enrique'a jedzie chamstwem w każdym niemal wpisie a nikt go tu nie banuje
                        • voiceinthedesert1 Re: kolego Voiceofthedesert! 06.01.13, 00:57
                          Ja nie będę z Panem dyskutował. Jestem doktorem , z Ameryki, i wiem co to chamstwo. Proszę dobrze przeczytać co ten zbuntowaniec o mnie napisał i jakiego użył języka, do mnie i do innych użytkowników! Polska nie będzie śmierdziała mi w twarz! Byłem 50 lat za granicą nie po to żebyś ty mnie uczył, kto jest chamem, a kto nie! BY BY!
                          • feelek Re: kolego Voiceofthedesert! 06.01.13, 01:21
                            voiceinthedesert1 napisał:

                            > Ja nie będę z Panem dyskutował. Jestem doktorem , z Ameryki,

                            feelek:
                            A ja jestem magistrem z Mazowsza i bez żalu żegnam
                            PS. po polsku prosimy panie doktorze, po polsku!
                          • feelek Re: kolego Voiceofthedesert! 06.01.13, 01:36
                            Panie Doktorze z Ameryki!
                            Przeczytałem co Karbat do Pana napisał a my wszyscy mogliśmy tu przeczytać. Poza tym, że nazwał Pana aroganckim chamem, reszta wpisu w niczym Pana nie uraża. On , owszem, w emocjonalny sposób wyraził swoją wolę aby Pan i Panu podobni "nawracacze" zostawili go w spokoju. Jeżeli to Pana obraża, powinien się Pan zastanowić.
                            Nad sobą.
                            • voiceinthedesert1 Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 10:46
                              Nie impresjonujesz mnie. Ja mam trzy magistraty oprócz mojego doktoratu i mówię czterema językami tak jak po polsku. Nie jesteś i nie będziesz w mojej lidze. Poza tym, nie pamiętam, że jestem niczyim "kolegą". Pierwszy znak twojego złego wychowania. Po drugie, byłem obrażony na forum nie przez "osobę emocjonalną" ale przez zbuntowanego chama. To fakt, który tylko inny cham może zaprzeczyć! Felek miał absolutny obowiązek go rozpoznać chamstwo i usunąć chama. Nie usunął go bo podejrzewam, że tu wchodzi w grę masoneria, która identycznie operuje w Ameryce! Usuwa ludzi mówiących o Bogu z forum, poprzez chamstwo, którym ich obraża, by ustąpili! Jezus miał na to dwa sposoby i odpowiedzi; Rozkazywał złym duchom tak: "idźcie w stado świń" i "strząsam wasz smród z sandałów". To uczyniłem i ja. BY. BY!
                              • pvf Re: Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 12:29
                                Mam nadzieję, że ku naszej wielkiej radości zostaniesz dłużej na tym forum :)))
                              • wariant_b Re: Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 13:22
                                voiceinthedesert1 napisał:
                                > Po drugie, byłem obrażony na forum nie przez "osobę emocjonalną" ale
                                > przez zbuntowanego chama.

                                Szczerze mówiąc, to sam wywołałeś reakcję stwierdzeniem:
                                Po prostu, w Imię Boga, w którego wierzę, staram się im pomóc dojść do Niego!
                                Nie ma przymusu. Jest tylko powyżej wspomniana międzyludzka solidarność.

                                Zabrzmiało to jak głos episkopatu w sprawie przerywania ciąży w wyniku gwałtu
                                lub oświadczenie Watykanu po ujawnieniu kolejnego przypadku pedofilii -
                                a wywołuje to niekiedy reakcje wręcz alergiczne. Nie musiałeś pisać, że
                                chcesz ich Dobra w Imię Jezusa Pana Naszego i musisz im je wciskać.

                                > Felek miał absolutny obowiązek go rozpoznać chamstwo i usunąć chama.

                                Pod nagłówkiem Forum Religia znajduje się jednopozycyjna lista osób uprawnionych
                                do usuwania postów z forum. Ale nawet osoby na niej wymienione nie mają prawa
                                do blokowania loginów. Więc skoro wymagasz od feelka Cudu, to dostajesz to,
                                co zawsze w takich wypadkach się dostaje. Słowo na literę "g".

                                > Jezus miał na to dwa sposoby i odpowiedzi; Rozkazywał złym duchom tak:
                                > "idźcie w stado świń" i "strząsam wasz smród z sandałów".

                                Argument, że jakiś Jezus coś rozkazał złym duchom zupełnie nie działa na ateistów.
                                Może taki ktoś istniał, może coś mówił, może miał bojówkarzy, którzy robili
                                "złe duchy" opornym - ale jakie ma to znaczenie współcześnie? Ile osób
                                pasjonuje się historią Żydów na arabskich rubieżach Cesarstwa Rzymskiego
                                sprzed dwóch tysięcy lat? I jakiż to współczesny przekaz moralny niesie
                                owo rozkazywanie: "idźcie w stado świń" i "strząsam wasz smród z sandałów"?
                                Po co malujesz nam wizerunek Jezusa Rydzyko-Natanka, notabene również doktorów?
                                I czemu masz pretensje, że ktoś odezwał się do ciebie podobnymi słowy?
                                A zresztą, jeśli już musisz cytować Pismo Święte, to cytuj dosłownie.
                              • bookworm Re: Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 13:33
                                voiceinthedesert1 napisał:
                                > Ameryce! Usuwa ludzi mówiących o Bogu z forum, poprzez chamstwo, którym ich obr
                                > aża, by ustąpili! Jezus miał na to dwa sposoby i odpowiedzi; Rozkazywał złym du
                                > chom tak: "idźcie w stado świń" i "strząsam wasz smród z sandałów". To uczynił
                                > em i ja. BY. BY!

                                Panie doktorze z Ameryki. Jak na doktora, za często robi pan literówkę w zwrocie "bye, bye"... taka ortogaficzna uwaga, od polskiego magistra.

                                > Poza tym, nie pamiętam, że jestem niczyim "kolegą".

                                Czy powinien był użyć zwrotu "bliźni"? Wszak wszyscy jesteśmy "bliźnimi". Czyż nie tak doktorze teologii z Ameryki?
                              • grgkh Re: Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 13:56
                                voiceinthedesert1 napisał:

                                > Nie impresjonujesz mnie.

                                A co to znaczy?

                                > Ja mam trzy magistraty oprócz mojego doktoratu i mówię
                                > czterema językami tak jak po polsku. Nie jesteś i nie będziesz w mojej lidze.

                                Fakt, nie jestem. I na pewno nie chciałbym być w "tej" lidze. :)

                                > Poza tym, nie pamiętam, że jestem niczyim "kolegą".

                                Taka jest zwyczajowa forma zwracania się na forum.

                                > Pierwszy znak twojego złego wychowania.

                                Zacznij od siebie.

                                > Po drugie, byłem obrażony na forum nie przez "osobę emocjonalną"
                                > ale przez zbuntowanego chama.

                                I co z tego wynikło? Podniósł Ci się poziom adrenaliny? Nie umiesz zapanować nad emocjami? Jesteś nadpobudliwy i obrażalski?

                                > To fakt, który tylko inny cham może zaprzeczyć!

                                Najpierw sam musiałbyś przestać być chamem, który obraża nas.

                                > Felek miał absolutny obowiązek go rozpoznać chamstwo i usunąć chama. Nie usunął
                                > go bo podejrzewam, że tu wchodzi w grę masoneria, która identycznie operuje w
                                > Ameryce! Usuwa ludzi mówiących o Bogu z forum, poprzez chamstwo, którym ich obr
                                > aża, by ustąpili! Jezus miał na to dwa sposoby i odpowiedzi; Rozkazywał złym du
                                > chom tak: "idźcie w stado świń" i "strząsam wasz smród z sandałów". To uczynił
                                > em i ja. BY. BY!

                                Nareszcie. :)
                              • feelek niepierwsza i nieostatnia lekcja dla Voiceofthedes 06.01.13, 15:10
                                niepierwsza i nieostatnia lekcja dla Voiceofthedeserta
                                1. trzymaj się tematu wątku
                                2. jeśli Ci nie odpowiadają reguły dyskusji, opuść to forum
                                3. te reguły to: w Polsce, a mniemam, że i gdzie indziej internauci zwykli mówić do siebie per Ty, obrażanie się o tytułowanie kogoś per Kolego jest o piętro wyżej postawionym dziwactwem
                                4. jeżeli kto 1 raz nazwał Cię Chamem, co mam powiedzieć ja, którego Katolik Enrique obraża w każdym prawie poście? Czy to też dzieło masonerii? Nie jest to powód do banowania kogokolwiek. Inaczej należałoby zbanować kilkadziesiąt postów tego wspomnianego przeze mnie internauty i cała tu wymiana zdań przypominałaby rozmowę głuchoniemych
                                5. oddychaj powoli, uspokój się, to tylko dyskusja
                                6. moje "Magister z Mazowsza" było na Twoje "Doktor z Ameryki". Zacząłeś się ośmieszać, pojechałem w Twoim stylu
                                ------------------------------
                                na Politechnice Warszawskiej swego czasu zaczął pracować pewien profesor z Krakowa, pewnego razu usłyszeliśmy taki dialog:
                                - Proszę pana, ja jestem profesorem z Krakowa i ...etc.
                                -a ja jestem Doktorem z Mazowsza i mam to w dupie.

                                -------------------------------------
                                7. "...nie impresjonujesz mnie..." - po jakiemu to? Apelowałem o język polski Panie Doktorze!
                              • feelek Re: Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 20:51
                                Voiceinthedesert:
                                mówię 4 językami tak samo jak po polsku
                                no to też trudno ludziom w tych 4 językachPana zrozumieć, nadal nie wiem co to po polsku znaczy:
                                "nie impresjonujesz mnie"
                                po polsku to zdobywałby Pan 4 magisteria, magistrat to w jęz. polskim urząd miasta.
                                W tym wszystkim nie chodzi wyłącznie o czepianie się. Obawiam się,że pańska nadmierna skłonność do obrażania się wynika z pańskich kłopotów językowych.
                                Dlatego apeluję jeszcze raz:
                                WYLUZUJ DOKTORKU
                                generalnie masz 2 wyjścia:
                                1.to powyżej
                                2. odejść
                                • wariant_b Re: Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 21:18
                                  feelek napisał:
                                  > generalnie masz 2 wyjścia:
                                  > 1.to powyżej
                                  > 2. odejść

                                  Proponuję
                                  3. trochę delikatniej z wierzącymi, bo bywają niepewni swej wiary, a zatem drażliwi.

                                  Forum Religia bez wierzących byłoby jakieś takie niekompletne i bezsensowne,
                                  a nasz doktorek, choć mało komunikatywny, to jednak ciekawy przypadek
                                  i warto poznać, co ma do powiedzenia. A uciekło nam ostatnio trochę ciekawych
                                  rozmówców, z których przynajmniej beatrix i kiwaczka mi brakuje.
                                  • feelek Re: Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 22:31
                                    wariant_b napisał:
                                    Forum Religia bez wierzących byłoby jakieś takie niekompletne i bezsensowne,
                                    > a nasz doktorek, choć mało komunikatywny, to jednak ciekawy przypadek
                                    > i warto poznać, co ma do powiedzenia.


                                    Feelek:
                                    zastanawiam się czy przyznać Ci rację
                                    bo
                                    w sumie jak najb. tak, nie ma sensu zubażać potencjału tu nas wszystkich, który bez wierzących (w domyśle Katolików ale nie tylko, Chasyd chyba nie Katolik?) będzie słabszy, będziemy się obracać wokół tych samych argumentów
                                    ale:
                                    trudno, jeśli nie niemożliwe jest ominąć tę ich manierę: "to my mamy rację, możecie jedynie z niej skorzystać i się nawrócić" tzn. przyjąć ich sposób rozumowania i myślenia. Trudno mi dyskutować z kimś, kto nie bierze na poważnie moich poglądów tylko uważa, że błądzę, nie zastanawia się czemu tak myślę jak myślę. Mnie w końcu zawsze w dyskusji chodzi o wewnętrzny mój rozwój. Nikogo bym nie nawracał bo i po co. Sami grzeszą pychą, pozjadali wszelkie rozumy albo żaden inteligentny z nich tu jeszcze nie trafił?
                                    • wariant_b Re: Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 23:07
                                      feelek napisał:
                                      > trudno, jeśli nie niemożliwe jest ominąć tę ich manierę: "to my mamy rację,
                                      > możecie jedynie z niej skorzystać i się nawrócić" tzn. przyjąć ich sposób
                                      > rozumowania i myślenia.

                                      Kościół przeżywa kryzys - próba reform nie powiodła się. Czują się zagrożeni,
                                      więc reagują agresją. Chwytają się większości i to jest ich główna argumentacja -
                                      wszyscy Polacy to katolicy, a reszta to obcy element. Czasem udaje im się to
                                      nawet wyrazić po polsku, choć różnie z tym bywa.
                                      Będziemy mieć dużo uciechy, kiedy wybiorą pierwszego nieeuropejskiego papieża.

                                      Najlepiej dyskutuje się z umiarkowanymi protestantami, choć niestety
                                      przepłoszyliśmy kilku. Wiedzą więcej, więc i w poglądach są bardziej
                                      tolerancyjni. No i potrafią trzymać się własnej wiedzy i doświadczeń.

                                      > poglądów tylko uważa, że błądzę, nie zastanawia się czemu tak myślę jak myślę.

                                      Religia nie uczy zadawać pytań, uczy uniwersalnych odpowiedzi na wszystko.
                                      Wtedy nawet nie trzeba znać i rozumieć pytania i nad nim się zastanowić.
                              • feelek Re: Ostatnia nauczka dla Felka 06.01.13, 21:02
                                Voiceinthedesert:
                                "Feelek miał absolutny obowiązek..."
                                Mówię absolutnie poważnie i spokojnie:
                                Proszę Pana, nie mam takiego obowiązku,
                                jest Pan błędzie.
                                Proszę zapoznać się z regulaminem forum.
                              • voxave Re: Ostatnia nauczka dla Felka 07.01.13, 07:18
                                Voice-------nawet cztery doktoraty ci nie pomogły----dalej masz rycerski kask zamiast mózgu :)
                          • grgkh Re: kolego Voiceofthedesert! 06.01.13, 13:51
                            voiceinthedesert1 napisał:

                            > Ja nie będę z Panem dyskutował. Jestem doktorem , z Ameryki, i wiem co to chams
                            > two. Proszę dobrze przeczytać co ten zbuntowaniec o mnie napisał i jakiego użył
                            > języka, do mnie i do innych użytkowników! Polska nie będzie śmierdziała mi w
                            > twarz! Byłem 50 lat za granicą nie po to żebyś ty mnie uczył, kto jest chamem,
                            > a kto nie! BY BY!

                            Czy mógłbyś, teologu, skupić się na temacie wątku?

                            Jeśli Polska śmierdzi Ci w twarz, to obrażasz także i mnie. Po co tu przychodzisz? Żeby nam okazywać swoją pogardę, doktorku katolicki? Potwierdzasz, że katolicyzm to religia nienawiści, a nie miłości i wybaczania.

                            Religia to zło w pigułce, to zakłamana ideologia.
                      • kolter-xl Re: Zapewniam, że Bóg jest! 06.01.13, 18:57
                        voiceinthedesert1 napisał:

                        > Mowa jest o argumentum ad hominem użytym przez Karbata. Katolicy nie muszą cham
                        > stwa tolerować!

                        No tak ,kiedyś zarżnęli by jak świnię i ograbili rodzinę heretyka do cna .

                        Moderatorzy, proszę usunąć z forum Karbata, za użycie chamskie
                        > go argumentu ad hominem przeciwko mnie.

                        No a pokaż mi no katoliku kiedy on był w stosunku do ciebie chamski ?? Prawda tak cię kole w oczy ? to pitaj na fora dla niepełnosprawnych umysłowo , sorry miało być katolickie :))
                • enrque111 Re: Zapewniam, że Bóg jest! 07.01.13, 16:57
                  karbat napisał:

                  > voiceinthedesert1 napisał:
                  > > Jeżeli dialogujemy, to tylko dlatego, że w tym życiu wszyscy jesteśmy
                  > > za siebie współodpowiedzialni.
                  >
                  > przyjmij do wiadomosci , ze nie zycze sobie z twojej strony zadnej odpowiedzial
                  > nosci/ wspolodpowiedzialnosci .

                  Ty nieszczęsny krawacie możesz sobie życzyć lub nie deseru po obiedzie w sanatorium lub basenu w szpitalu, natomiast nie posiadasz najmniejszych predyspozycji do wypowiadania się w imieniu całego społeczeństwa, które funkcjonuje właśnie na zasadzie „współodpowiedzialności”.

                  > nie rob ze mnie ( podobnie z innych doroslych osob ) smarkatych nieodpowiedzialnych
                  > za swoj los , za swoje zycie, gowniarzy .

                  Na to przecież wszyscy się godzicie, wybierając sobie przedstawicieli, którzy traktują was jak gó...arzy: wiedzą co potrzebne jest dla twojego zdrowia i bezpieczeństwa, czego masz się uczyć w szkole, jak wychowywać swoje dzieci, na co przeznaczyć twoje pieniądze, jakie masz wykupić ubezpieczenie, co i jak masz myśleć i mówić, aby nie podpaść pod „mowę nienawiści”, kogo masz szanować i podziwiać, a kogo krytykować i potępiać itd.

                  > > Ja na przykład, od lat jestem w dialogu z Żydami. Nie oznacza to, że "nie
                  > pozwalam im być >Żydami", albo, że "ich potępiam". Po prostu, w Imię Boga,
                  > w którego wierzę, staram się im >pomóc dojść do Niego! Nie ma przymusu. Je
                  > st tylko powyżej wspomniana międzyludzka >solidarność
                  >
                  > po pierwsze, zydzi maja swojego boga .
                  > po drugie, zaden zyd cie nie prosil , bys go uszczesliwial swoim bogiem .

                  Dlaczego krawacie wypowiadasz się w imieniu wszystkich żydów ? Nie chcesz dialogować z voiceinthedesert1-ym, to nie dialoguj, ale dlaczego odmawiasz tego innym żydom ?

                  > z ww wynika JEDNOZNACZNIE , ze jestes arogankim chamem w swojej wierze , -
                  > bez respeku wobec innych .
                  >
                  > nie jestes proszony, nie wpiepszaj sie ze swoimi butami w zycie innych .
                  > to takie trudne do zrozumienia .... ? .

                  To ty niczego biedaku nie rozumiesz, życie w społeczeństwie polega właśnie na „wpieprzaniu się ze swoimi butami w życie innych”, nawet wyrzucanie śmieci jest uregulowane i nie możesz ich wypieprzyć jak chcesz np. przez balkon :)
            • grgkh Re: Zapewniam, że Bóg jest! 06.01.13, 13:17
              voiceinthedesert1 napisał:

              > Każde słowo, które napisałem na tym forum jest prawdą katolicką!

              A co to jest prawda katolicka? Czym się rożni od prawdy w ogóle?
      • marina0321 Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 22:40
        voiceinthedesert1 napisał:
        > My teraz mamy dostęp do ciała Adama i Ewy

        Możesz mi wyjaśnić, co znaczy "dostęp do ciała Adama i Ewy"?

        > stworzonego doskonale na obraz i podobieństwo Boga przed Upadkiem w Raju!

        Chyba nie chcesz powiedzieć, że Bóg stworzył CIAŁO na swoje podobieństwo.....


        • voiceinthedesert1 Re: Zapewniam, że Bóg jest! 05.01.13, 22:46
          Marina, chętnie odpowiem na Pani pytanie, ale poczekajmy aż Moderatorzy usuną tego chama o którym wspomniałem z forum. Ja nie jestem przyzwyczajony dialogować w chamskim towarzystwie. Od lat walczę o Polskę lepszą. Chamstwa nie toleruję.
          • kolter-xl Re: Zapewniam, że Bóg jest! 06.01.13, 18:58
            voiceinthedesert1 napisał:

            > Marina, chętnie odpowiem na Pani pytanie, ale poczekajmy aż Moderatorzy usuną t
            > ego chama o którym wspomniałem z forum. Ja nie jestem przyzwyczajony dialogować
            > w chamskim towarzystwie. Od lat walczę o Polskę lepszą. Chamstwa nie toleruję.

            Jakie psychotropy stosujesz w tej walce ?
            • feelek Kolter, ja Cię proszę! 06.01.13, 19:40
              Kolter, ja Cię proszę!
              Ja jestem moderatorem tego wątku, jako jego założyciel.
              Czy nie mógłbyś pisać tego samego, co piszesz ale używając bardziej oględnego języka?
              Jeśli nie posłuchasz mojej prośby, dyskusja skręci na wymianę inwektyw. A mam wrażenie, że kilku osobom na tym forum tylko o to chodzi. Nie mają argumentów, wymyślają od niedouków, tępaków, głąbów, kretynów....
              Tu już tak jest, większość czasu podczas dyskusji tracę na odkręcaniu drugorzędnych, pełnych inwektyw "argumentów" niejakiego Enrique np. Zapodaje ten Kolega czasem nawet coś, co da do myślenia ale niweluje to całym tym swoim grubiaństwem.
              Wiesz, pisz np.
              "... przestańcie mnie nawracać na siłę, bo tego nie lubię, nikt Was nie prosi o wtrącanie się do cudzego życia..."
              bez tych ozdobników typu "...chamski..." można przecież zapodać: niesłuszny, głupi...szanujcie się koledzy...ja jak komu (zdarzało się) nawrzucałem, potem miałem żal wyłącznie do siebie, że dałem się sprowokować.
              • kolter-xl feelek , ja Cię proszę! 06.01.13, 20:07
                feelek napisał:

                > Kolter, ja Cię proszę!
                > Ja jestem moderatorem tego wątku, jako jego założyciel.
                > Czy nie mógłbyś pisać tego samego, co piszesz ale używając bardziej oględnego języka?

                No popatrz ja tylko pisze o nich prawdę a przecież mógłbym łeb ukręcić :))

                > Jeśli nie posłuchasz mojej prośby, dyskusja skręci na wymianę inwektyw.

                No a jeszcze tak nie jest ??

                A mam wrażenie, że kilku osobom na tym forum tylko o to chodzi. Nie mają argumentów
                > , wymyślają od niedouków, tępaków, głąbów, kretynów....

                > Tu już tak jest, większość czasu podczas dyskusji tracę na odkręcaniu drugorzęd
                > nych, pełnych inwektyw "argumentów" niejakiego Enrique np. Zapodaje ten Kolega
                > czasem nawet coś, co da do myślenia ale niweluje to całym tym swoim grubiaństwem.

                Jesteś tu krótko wiec nie wiesz ze Eniu 111 wprost urodził się dla powiedzenia : pluń świni w ryj to powie ci ze deszcz pada ". Więc o ile chcesz rzeczowej dyskusji to zapomnij o nim i jego kłamliwych paszkwilach :))

                > Wiesz, pisz np.
                > "... przestańcie mnie nawracać na siłę, bo tego nie lubię, nikt Was nie pro
                > si o wtrącanie się do cudzego życia..."

                > bez tych ozdobników typu "...chamski..." można przecież zapodać: niesłuszny, gł
                > upi...szanujcie się koledzy...ja jak komu (zdarzało się) nawrzucałem, potem mia
                > łem żal wyłącznie do siebie, że dałem się sprowokować.

                Jak można nazwać debila inaczej niż debil ????
                • feelek Re: feelek , ja Cię proszę! 06.01.13, 20:23
                  Jeśli to by była prawda, to co piszesz,że ta jak i inna dyskusje się degenerują poprzez z"inwektorów" po co ją byłoby w ogóle zaczynać? To tylko utrudnienia, które trzeba niestety odsiać..
                  i iść dalej
                  APELUJĘ O RZECZOWOŚĆ, NIESCHODZENIE Z TEMATU
                  a jest on:
                  Czy i Wam, jak mnie wydaje się ,że Boga nie ma?
                  • kolter-xl Re: feelek , ja Cię proszę! 06.01.13, 20:39
                    feelek napisał:

                    > Jeśli to by była prawda, to co piszesz,że ta jak i inna dyskusje się degenerują
                    > poprzez z"inwektorów" po co ją byłoby w ogóle zaczynać? To tylko utrudnienia,
                    > które trzeba niestety odsiać..

                    Odsiejesz enia111 jak go na listę nieprzyjaciół wpiszesz ,wtedy to bydle zniknie ci z oczu o tyle ze jego postów nie będziesz widywał .

                    > i iść dalej
                    > APELUJĘ O RZECZOWOŚĆ, NIESCHODZENIE Z TEMATU
                    > a jest on:
                    > Czy i Wam, jak mnie wydaje się ,że Boga nie ma?

                    No a o którego z panteonu chodzi bo pewno nie wiesz ze katolicy mają ich ponad 1600 sztuk :))

                    "DRUGIE PRZYKAZANIE
                    Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy (Wj 20, 7; Pwt 5, 11)."

                    Jak widać drugie przykazanie z katolickiego katechizmu mówi o ; nie wzywaniu imienia boga . No a o jakim bogu mowa ??

                    " 2146 Drugie przykazanie zabrania nadużywania imienia Bożego, to znaczy wszelkiego nieodpowiedniego używania imienia Boga, Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych."

                    Jak widać bogiem u nich jest poza tym na gorze Jezus , jego rodzicielka a boża konkubina Maria no i tabun świętych. No a w Krk jest ich coś ponad 1600 sztuk . Dodaj do tego różnorakie bóstwa z innych religii .

                    Więc ponawiam pytanie o którym bogu mowa ?
                  • wariant_b Re: feelek , ja Cię proszę! 06.01.13, 21:06
                    feelek napisał:
                    > Czy i Wam, jak mnie wydaje się ,że Boga nie ma?

                    Niezupełnie - raczej jesteśmy przekonani, że do niczego nie jest potrzebny,
                    niczego nie upraszcza i niczego nie tłumaczy.
                    Jeden z archaicznych memów zaśmiecających zbiorową świadomość.
          • voxave Re: Zapewniam, że Bóg jest! 07.01.13, 07:16
            Voice.........głupoty wygadujesz siedząc w tej swojej konserwie.

            Boga nie ma i w związku z tym nikt nami nie powoduje.
      • kolter-xl Re: Zapewniam, że Bóg jest! 06.01.13, 18:37
        voiceinthedesert1 napisał:

        > Bóg stał się Człowiekiem, aby człowiek skłócony w sobie powrócił do człowieczeństwa!

        No popatrz a owy bóg nic o tym nie wiedział :))

        Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.

        >W tym uwidoczniło się jak Bóg kochał Adama i Ewę. My teraz mamy dostęp do
        > ciała Adama i Ewy, stworzonego doskonale na obraz i podobieństwo Boga przed Up
        > adkiem w Raju! Innymi słowy, jesteśmy zbawieni!

        Ty jesteś tylko stuknięty .

        >Poznaliśmy zło, jedząc te jabłko,

        Jesteś jak na teologa nawet katolickiego zwykłym niedouczonym gamoniem :))

        " (1) A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? (2) Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, (3) tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli."

        No i gdzie ta biblijna papierówka ?

        ale teraz dzięki Bogu, który przysłał nam własnego Syna, wiemy, za pomocą Ducha-Parakleta, jak być dobrymi! Jesteśmy z powrotem na drodze do Raju!

        Na pieszo ??

        >Bez Boga, bylibyśmy straceni! Dlatego, jako teolog, wszystkich zawsze zapewniam, że Bóg JEST, że jest dla nas bardzo DOBRY, i że warto w Niego uwierzyć i żyć tylko dla Niego!

        Jesteś łgarzem a do tego przyjmuj do wiadomości moje spostrzeżenia !!
        Przeczytałem w życiu na pewno ponad 50 książek teologów katolickich.

        UWIERZ MI TYPOWY KATOLICKI TEOLOG JEST ATEISTĄ
    • naszezycie Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 22:23
      Skąd jednak możemy wiedzieć, czy nasze życie ma sens? W niezmierzonej przestrzeni Wszechświata nasza Ziemia jest pyłkiem. Każdy z nas to tylko jeden z ponad czterech miliardów mieszkańców tego pyłku, a przy tym jest niewiele większy od ameby. Jaką rolę zatem odgrywamy? Nawet Biblia mówi, że człowiek przypomina więdnącą trawę, przekwitający kwiat, przemijający cień oraz mgłę, która się ukazuje, ale zaraz szybko znika (Ps. 103:15, 16; 144:4; Jak. 4:14). Tak też będzie z nami, chyba ... chyba że zdołamy się porozumieć z wszechpotężną Istotą, która stworzyła Wszechświat, i że ta potężna Istota, która dała nam życie, powzięła wobec nas jakieś zamierzenie. Tylko pod tymi dwoma warunkami nasze życie może nabrać sensu i trwać dłużej niż trawa, kwiat, cień lub mgła.
      www.jw.org/pl
      • grgkh Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 08.01.13, 22:49
        naszezycie napisał:

        > Skąd jednak możemy wiedzieć, czy nasze życie ma sens?

        Oczywiście, że ma. Jest to ewolucyjne doskonalenie się w sztuce przetrwania w świecie, o którym wiedzę musimy sobie sami zgromadzić.

        > W niezmierzonej przestrze
        > ni Wszechświata nasza Ziemia jest pyłkiem. Każdy z nas to tylko jeden z ponad c
        > zterech miliardów mieszkańców tego pyłku,

        Jest nas zdecydowanie za dużo.

        > a przy tym jest niewiele większy od a
        > meby.

        Nie przesadzaj.

        > Jaką rolę zatem odgrywamy?

        Czasem jest to rola niewolnika umysłowego, sprowadzonego manipulacją do harowania na religijne organizacje i rozmnażania się, by tych niewolników nie zabrakło.

        > Nawet Biblia mówi, że człowiek przypomina więd
        > nącą trawę, przekwitający kwiat, przemijający cień oraz mgłę, która się ukazuje
        > , ale zaraz szybko znika (Ps. 103:15, 16; 144:4; Jak. 4:14). Tak też będzie z n
        > ami, chyba ... chyba że zdołamy się porozumieć z wszechpotężną Istotą, która st
        > worzyła Wszechświat,

        A kto stworzył istotę?

        > i że ta potężna Istota, która dała nam życie,

        Mnie życie dali moi rodzice.

        > powzięła wob
        > ec nas jakieś zamierzenie.

        Wiem, specjalnie po to przygotowała ona piekło.

        > Tylko pod tymi dwoma warunkami nasze życie może nabr
        > ać sensu i trwać dłużej niż trawa, kwiat, cień lub mgła.
        > www.jw.org/pl

        Nasze życie ma sens jako sztafeta przekazująca sobie wiedzę o świecie.
      • bookworm Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 08:22
        naszezycie napisał:
        (...)
        > ami, chyba ... chyba że zdołamy się porozumieć z wszechpotężną Istotą, która st
        > worzyła Wszechświat, i że ta potężna Istota, która dała nam życie, powzięła wob
        > ec nas jakieś zamierzenie. Tylko pod tymi dwoma warunkami nasze życie może nabr
        > ać sensu i trwać dłużej niż trawa, kwiat, cień lub mgła.
        > www.jw.org/pl

        Porozumiewaj się i daj koniecznie znać jak dostaniesz odpowiedź.
    • feelek Re: Czy Wam, jak mnie, wydaje się, że Boga nie ma 09.01.13, 18:48
      założyłem ten wątek i ...
      odchodzę od dyskusyjnego stołu.
      od tej dyskusji.
      Dzięki wszystkim
      PS. każdą dyskusję trzeba kiedyś zamknąć
      więc i tu kolejna tego próba
      Ja się w tym wątku przynajmniej już nie pojawię
      pzdr.
      f.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka