Dodaj do ulubionych

Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki Jezusa

26.12.12, 06:20
Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki Jezusa dziewicą?
Nawet jeśli samrództwo to przecież dzicko wydotaje się przez pochwę.
I wtedy likwiduje się błona dziewicza.
Potem zarosła?
Matka Boska - zawsze dziewica?
Jak to jest?
To jest kwestia wiary w to, że błona dziewicza się odtworzyła po urodzeniu dziecka?
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 26.12.12, 06:40
      porannakawa01 napisała:

      > Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki Jezusa dziewicą?
      > Nawet jeśli samrództwo to przecież dzicko wydotaje się przez pochwę.

      Nie wiadomo, jak to było?
      A moze to cud nad cuda.

      > Matka Boska - zawsze dziewica?
      > Jak to jest?
      > To jest kwestia wiary w to, że błona dziewicza się odtworzyła po urodzeniu dzie
      > cka?

      I to nie jednego a kilkorga.W tamtych czasach kobieta była przedmiotem i nawet Jezus matki swojej nie darzył zbytnim(jeżeli w ogóle) szacunkiem.
      Dziewicą była jak zaszła w ciążę z Jezusem.
      A może Jezus wyskoczył tak jak Atena.

      • billy.the.kid Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 26.12.12, 06:47
        oto wielka TAJEMNICA WIARY.
    • bezpocztyonline Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 26.12.12, 09:59
      porannakawa01 napisała:

      > To jest kwestia wiary w to, że błona dziewicza się odtworzyła po urodzeniu dzie
      > cka?


      Źródłem tej wiary jest apokryficzna ewangelia z II w. n.e. (ProtoEwangelia Jakuba)

      www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/apokryfy-04.html
      "POTWIERDZENIE DZIEWICTWA MARYI. 19.
      1. I ujrzałem kobietę zstępującą z góry, i rzekła do mnie: "Człowieku, dokąd idziesz?" I rzekłem: "Szukam położnej, [która byłaby] z Hebrajczyków". I odpowiadając powiedziała do mnie: "Czy ty jesteś Izraelitą?" I rzekłem do niej: "Tak". Ona wtedy powiedziała: "A kimże jest ta, która porodziła w jaskini?" I rzekłem: "Jest mi zaślubiona". I rzekła do mnie: "Nie jest twoją żoną?" I rzekłem do niej: "To jest Maryja, która została wychowana w świątyni Pańskiej, i została mi wyznaczona losem jako żona, i nie jest moją żoną, ale owoc jej łona jest z Ducha Świętego". I rzekła położna: "Jestże to prawdą?" I rzekł do niej Józef: "Wejdź i zobacz!"
      2. I weszła z nim i stanęła wewnątrz jaskini. I była [tam] ciemna chmura, która ocieniła jaskinię. I rzekła położna: "Dziś dusza moja została wywyższona, bo moje oczy ujrzały dziś rzeczy przekraczające wszelkie pojęcia, ponieważ zbawienie narodziło się dla Izraela". I natychmiast chmura poczęła znikać z jaskini, a w jaskini pojawiło się wielkie światło, że nie mogły go znieść. I wkrótce światło to poczęło znikać, aż ukazało się dziecię i zbliżyło się, i zaczęło ssać pierś swej matki. I położna wydała okrzyk i rzekła: "Jakże wielkim jest dla mnie dzień dzisiejszy, gdyż ujrzałam ten niezwykły cud".
      3. I wyszła położna z jaskini, i spotkała ją Salome. I [położna] rzekła do niej: "Salome, Salome, mam ci do opowiedzenia cud niezwykły: dziewica porodziła, do czego z natury jest niezdolna". I rzekła Salome: "Na Boga żywego, jeśli nie włożę palca mojego i nie zobaczę jej przyrodzenia, nie uwierzę, że dziewica porodziła".

      20. 1. I weszła położna [do jaskini], i rzekła: "Maryjo, ułóż się odpowiednio, niemały bowiem spór toczy się w twojej sprawie". I Maryja usłyszawszy to ułożyła się odpowiednio, i włożyła Salome palec w jej przyrodzenie. I Salome wydała okrzyk i rzekła: "Biada mi, bezbożnej i niewiernej, bom kusiła Boga żywego. Oto ręka moja palona ogniem odpada ode mnie".
      2. I padła Salome na kolana przed Panem wszechwładnym, mówiąc: "O Boże ojców naszych, wspomnij na mnie, bom i ja jest potomkiem Abrahama i Izaaka, i Jakuba. Nie stawiaj mnie za przykład synom Izraela, ale oddaj mnie biednym. Ty bowiem wiesz, Panie wszechwładny, że w imię twoje dokonywałam uzdrowień, i że otrzymałam od Ciebie zapłatę".
      3. I oto anioł Pański stanął i rzekł do niej: "Salome, Salome, Pan wszechwładny wysłuchał twą modlitwę. Zbliż twą rękę do dziecięcia i obejmij je, i stanie się twoim zbawieniem i radością". Przejęta radością zbliżyła się do dzieciny i objęła je mówiąc: "Uwielbiam Go, ponieważ ten jest, który narodził się królem Izraela". I natychmiast Salome została uzdrowiona, i wyszła z jaskini usprawiedliwiona. I oto odezwał się głos: "Salome, Salome, nie objawiaj rzeczy cudownych, któreś widziała, dopóki dziecina nie wejdzie do Jerozolimy."


      Tak, że nawet - jak widzimy - Salome odzyskała w mig spaloną i odpadniętą rękę.

      To co tam jakieś odrośnięcie błony dziewiczej?
      W byle klinice chirurgii plastycznej dla muzułmanek takie rzeczy się dziś robi.

      www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/apokryfy-06.html
      "POŁOŻNA ZAHEL.
      10[68]. A gdy to jeszcze mówił, oto podeszła do nich dziewczynka z krzesłem używanym zazwyczaj przez położne, aby dopomóc rodzącym, i zatrzymała się. Na ten widok ogarnęło ich zdumienie. A Józef rzekł do niej: "Córeczko, dokąd idziesz z tym krzesłem?" Dzieweczka tak odpowiedziała: "Przysyła mnie tu moja mistrzyni, ponieważ jakiś młodzieniec z wielkim pośpiechem przybył do niej i powiedział «Idź szybko, by przyjąć nowy poród, dzieweczka bowiem po raz pierwszy rodzi». Słysząc to moja mistrzyni wysłała mnie przed sobą, a ona sama również podąża za mną". Józef spojrzawszy zobaczył idącą ku nim kobietę, wyszedł więc jej naprzeciw i pozdrowili się wzajemnie. Położna powiedziała doń: "Człowiecze, dokąd idziesz?" On zaś odpowiedział: "Szukam hebrajskiej położnej" Zapytała go niewiasta: "Czy ty jesteś Izraelitą?" A Józef odpowiedział: "Jestem Izraelitą". I mówi do niego niewiasta: "Kim jest ta dziewczynka, która rodzi w tej jaskini?" Odpowiedział Józef: "To jest Maryja, którą poślubiłem, a która wychowywała się w świątyni Pańskiej. Rzekła mu położna: "Czy nie jest to twoja żona?" A Józef: "Poślubiłem ją, lecz poczęła z Ducha Świętego". Położna rzekła do niego: "Czy prawdą jest to, co mówisz?" Rzekł jej Józef: "Pójdź i zobacz".
      11[69]. I weszli do jaskini. Józef rzekł do niej: "Pójdź i nawiedź Maryję". Lecz kiedy ona chciała wejść do wnętrza jaskini, przelękła się, gdyż jaśniała tam światłość wielka, która świeciła tak w dzień, jak i w nocy, jak długo pozostawała tam Maryja. Józef odpowiedział do Maryi: "Oto przyprowadziłem ci położną Zahel, która stoi tu przed jaskinią, ponieważ nie śmie, ani nie może wejść tu ze względu na przedziwną jasność". Słysząc to Maryja uśmiechnęła się. Wtedy Józef rzekł do niej: "Nie śmiej się, lecz bądź rozsądna. Ona bowiem tu przyszła dowiedzieć się, czy przypadkiem nie potrzebujesz pomocy lekarskiej". I kazał położnej podejść i stanąć przed Maryją. A kiedy po [kilku] godzinach Maryja pozwoliła położnej zbadać się, ta głośno zawołała: "Panie Boże wielki, zmiłuj się, bo tego jeszcze nikt nigdy nie słyszał, ani nie widział, ani też nawet nie przypuszczał, by piersi dziewicy były pełne mleka, a narodzony syn świadczył o tym, że ta dziewica jest jego matką. Krew w najmniejszym nawet stopniu nie skalała noworodka, a rodząca nie cierpiała bólu. Jako dziewica poczęła, jako dziewica porodziła i po zrodzeniu dziewicą pozostała""

      Jak widzisz, potwierdzają to i położna Zahel i Salome.

      ROZMOWA POŁOŻNEJ Z SYMEONEM. 17[75]. Symeon słysząc to, rzekł do niej: "O szczęśliwa niewiasto, któraś dostąpiła zaszczytu oglądania i głoszenia tego nowego i świętego [zjawiska]. Szczęśliwy jestem, że to usłyszałem, a chociaż nie widziałem, we wszystko jednak uwierzyłem"469. Położna powiedziała doń: "Opowiem ci jeszcze o innym cudownym zjawisku, które cię zadziwi". Symeon prosił: "Racz mi opowiedzieć, pani, bo słysząc to wielce się raduję". Rzekła tedy położna: "Kiedy w owej godzinie wzięłam Dzieciątko na moje ręce, ujrzałam, że ma ono zupełnie czyste ciało, bez zanieczyszczeń, bo ludzie zwykli rodzą się w nieczystości. W duchu obawiałam się, aby nie pozostały we wnętrznościach matki części płodu. Czasem przydarza się to kobietom podczas porodu i jest przyczyną chorób i słabości. Natychmiast zawołałam Józefa i oddałam mu na ręce Dzieciątko, sama zaś podeszłam do dzieweczki i zbadałam ją i nie zauważyłam na niej żadnych śladów krwi. Jak to wyjaśnić? Cóż mam powiedzieć? Sama nie potrafię tego zrozumieć, nie wiem też, jak mogłabym opowiedzieć o tak wielkiej chwale Boga żywego. Ty zaś, o Panie, jesteś mi świadkiem, że dotykałam jej moimi rękami i przekonałam się, że dzieweczka, która urodziła, jest dziewicą nie tylko w czasie porodu ale także od spotkania z mężczyzną. Wtedy głośno wołając wysławiałam Boga, a upadłszy na twarz wielbiłam Go. Potem wyszłam z groty na zewnątrz. Józef zaś owinął dziecię w pieluszki i złożył je w żłobie"
    • kolter-xl Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 26.12.12, 10:36
      Chodzi o to ze bez stukania miała dziecko i tyle
      • pocoo Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 26.12.12, 11:21
        kolter-xl napisał:

        > Chodzi o to ze bez stukania miała dziecko i tyle

        I aż tyle.Co za cud...actwo.
        • kolter-xl Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 26.12.12, 13:04
          pocoo napisała:

          > kolter-xl napisał:
          >
          > > Chodzi o to ze bez stukania miała dziecko i tyle
          >
          > I aż tyle.Co za cud...actwo.

          Dziewica urodził . Kk kij im w oko ale co za kompletny debil poza katolikiem wierzy w to ze matka co najmniej siedmiorga dzieci , była wieczną dziewicą ?
          • wanda43 Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 26.12.12, 19:25
            Niektore źrodla podaja, ze Jakub był starszy, bo urodzony ok. 20 r. p.n.e,.a Jezus dopiero ok 5-3 p.n.e. Więc ni diabła dziewica byc nie mogła.
            • porannakawa01 Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 00:35
              Dziecko - jak w mitach greckich - z głowy wyszło?
              To też jakieś zapożyczenie z wcześniejszych mitów i wierzeń?
              Wiecznie dziewica?
              I co to takiego ten mit dziewiczości - że sex to coś brudnego i grzesznego?
              Oddychać - to normalność, kupę zrobić - to normalność a pokochać się to grzech, ruja i porubstwo?
              • pocoo Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 06:47
                porannakawa01 napisała:


                > I co to takiego ten mit dziewiczości - że sex to coś brudnego i grzesznego?
                > Oddychać - to normalność, kupę zrobić - to normalność a pokochać się to grzech,
                > ruja i porubstwo?

                I mnie to wkur...za maksymalnie.Jezeli coś sprawia przyjemnośc to należy to stłamsić,zniszczyć ,obrzydzić...Na drzewo z porypańcami.
                Ciekawe,który facet lubi dziewice?Na pewno nie ten,który lubi seks.
                Seks to;
                -zabawa,
                -misterium,
                -szaleństwo,
                a wszystko zależy od skali podniecenia i atmosfery.Co w tym złego?
                Dziewica nietknięta przez penisa, a przez wibrator?Zdecydowanie jestem za penisem.
            • bruno565 Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 11:31
              Jakie niektore zrodla? Prosze o ich wskazanie.

              Z drugiej strony nawet kobieto nie wiesz jakiego babola strzelilas.Gdyby bowiem Jakub byl zrodzony z Marii w 20 roku p.n.e. to ile lat mialaby wowczas jego matka ? Roczek? 2 latka? Maria,czemu przeciez nikt nie zaprzeczy,rodzac Jezusa byla bardzo mloda kobieta,gora 16-latka.

              Z Nowym Rokiem zycze wiecej pomyslunku a mniej bzdurnych konfabulacji.
              • wariant_b Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 11:55
                bruno565 napisał:
                > Roczek? 2 latka?

                Chyba nie kwestionujesz zdolności boga do czynienia Cudów?
                Jakąż przeszkodę widzisz w tym, by Duch Święty mógł zapładniać niemowlęta
                lub dzieci poczęte? Ludzkie ograniczenia? - przecież nie dotyczą one boga.
                • wariant_b Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 12:00
                  A swoją drogą - czy Duch Święty mógł zapłodnić Józefa?
                  I czy gdyby to uczynił, zostałoby to nam powiedziane wprost,
                  czy pośrednio - jako mit o Maryi Zawsze Dziewicy, matce zastępczej.
              • kolter-xl Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 11:59
                bruno565 napisał:

                > Jakie niektore zrodla? Prosze o ich wskazanie.
                >
                > Z drugiej strony nawet kobieto nie wiesz jakiego babola strzelilas.Gdyby bowiem
                > Jakub byl zrodzony z Marii w 20 roku p.n.e. to ile lat mialaby wowczas jego ma
                > tka ? Roczek? 2 latka? Maria,czemu przeciez nikt nie zaprzeczy,rodzac Jezusa by
                > la bardzo mloda kobieta,gora 16-latka.

                OJ naiwny ty skoro ewangelie Marię nazywają dziewicą to i wiek mogli jej obniżyć :)))

                > Z Nowym Rokiem zycze wiecej pomyslunku a mniej bzdurnych konfabulacji.

                No właśnie , zważaj
                • bruno565 Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 12:06
                  Oj jajcarze ,jajcarze...Widze ,ze humor po swietach dopisuje .No i dobrze.
                  • wariant_b Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 12:19
                    bruno565 napisał:
                    > Oj jajcarze ,jajcarze...Widze ,ze humor po swietach dopisuje .

                    A dlaczego miałby nie dopisywać?
                    Jak sumienie czyste, to i bać się nie ma czego.
                  • kolter-xl Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 13:13
                    bruno565 napisał:

                    > Oj jajcarze ,jajcarze...Widze ,ze humor po swietach dopisuje .No i dobrze.

                    jakie święta ? ja tam waszych saturnaliów nie obchodzę wiec diagnoza nie trafiona .
    • feel_good_inc To jest akurat dość proste 27.12.12, 00:50
      porannakawa01 napisała:
      > Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki Jezusa dziewicą?

      Matka pambu musiała być siłą rzeczy doskonała, więc nie mogły być jej w głowie ziemskie popędy. Bo kto to widział, żeby się pambowa mamusia puszczała jak pierwsza lepsza dziwka, nie do pomyślenia. Tak więc poczęcie było in vitro, a reszta życia spędzona na pochylaniu się nad Jezuskiem w pozie natchnionej.

      > Nawet jeśli samrództwo to przecież dzicko wydotaje się przez pochwę.
      > I wtedy likwiduje się błona dziewicza.
      > Potem zarosła?

      Kto by się takimi szczegółami przejmował? Było paru takich co się przejmowali, to się ich przykładnie na stosie spaliło za herezję i już nikt głupich pytań nie zadawał.

      > To jest kwestia wiary w to, że błona dziewicza się odtworzyła po urodzeniu dzie
      > cka?

      Z wszystkich bredni w jakie wierzą katoliki akurat ta cię gryzie?
    • bruno565 Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 11:48
      Ignorancja ,widze,swieci nadal wielkie triumfy.
      Dziewictwo Marii odnosi sie do okreslenia stanu jej wieku,czyli podkreslenia ,ze byla bardzo mloda kobieta.W tamtych czasach pojecie dziewica i dziewczyna byly niejako tozsame.

      Druga rzecz, kosciol wychwalajac Marie-dziewice czyni to bezwiednie ,przydajac jej wyzej wymieniony przeze mnie status.Dla Kosciola Katolickiego najwazniejszy jest dogmat Niepokalanego Poczecia ,co jest zwiazane z Boska Interwencja w akcie narodzin,czyli nadaje jej status kobiety pozbawionej grzechu w tym momencie,pomimo,ze zwyczajem w cywilizacjach wschodnich bylo to,ze kobieta rodzaca dziecko poza malzenstwem byla cudzoloznica,czyli obarczona jednym z najciezszych grzechow.
      • marina0321 Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 12:35
        bruno565 napisał:

        > Ignorancja ,widze,swieci nadal wielkie triumfy.
        > Dziewictwo Marii odnosi sie do okreslenia stanu jej wieku,czyli podkreslenia ,ze
        > byla bardzo mloda kobieta.W tamtych czasach pojecie dziewica i dziewczyna byly
        > niejako tozsame.

        ...no właśnie, więc mieli do wyboru i zdecydowali się na "dziewicę".
        • wariant_b Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 27.12.12, 12:56
          marina0321 napisał(a):
          > ...no właśnie, więc mieli do wyboru i zdecydowali się na "dziewicę".

          Być może, ktoś kto to pisał nie lubił dziewczyn i jak dla niego, to mogą one
          na zawsze pozostać dziewicami? De gustibus non est disputandum.
          Czy dla kogoś takiego ciało Jezusa nie może być atrakcyjniejsze, niż ciało Maryi?
      • porannakawa01 Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 28.12.12, 08:10
        bruno565 napisał:
        > Druga rzecz, kosciol wychwalajac Marie-dziewice czyni to bezwiednie ,przydajac
        > jej wyzej wymieniony przeze mnie status.Dla Kosciola Katolickiego najwazniejszy
        > jest dogmat Niepokalanego Poczecia ,co jest zwiazane z Boska Interwencja w akc
        > ie narodzin,czyli nadaje jej status kobiety pozbawionej grzechu w tym momencie,
        > pomimo,ze zwyczajem w cywilizacjach wschodnich bylo to,ze kobieta rodzaca dziec
        > ko poza malzenstwem byla cudzoloznica,czyli obarczona jednym z najciezszych grz
        > echow.
        Przecież nie rodziła dziecka poza małżeństwem.
        Grzech w momencie zapładniania przez małżonka?
        Kto takie bzdury wymyślił?
        Zresztą wtedy nie było księdza, kościoła, ślubu.
        W otoczeniu rodziny młodzi sobie ślubowali.
        Kto to wszystko tak pokomplikował?
        Grzech małżonkę zapłodnić?
        Brudna akcja połączona ze stękaniem i ruchami frykcyjnymi?
        Jedynie zboczeniec lub eunuch mógłby mieć coś przeciw.
        Lub jaki świętojebliwy.
        • pocoo Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 28.12.12, 08:20
          porannakawa01 napisała:

          > Brudna akcja połączona ze stękaniem i ruchami frykcyjnymi?
          > Jedynie zboczeniec lub eunuch mógłby mieć coś przeciw.
          > Lub jaki świętojebliwy.

          Jestem pewna,ze świętojebliwy zboczeniec.
    • l.george.l Dziewica, dziewoja, dziewka 27.12.12, 20:05
      Pomyłka w tłumaczeniu, albo zwykła literówka i tyle w tym temacie.

    • privus Normalnie 28.12.12, 23:39
      Tak, jak z cudami w Sokólce :))

      ---
      Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
    • marcja51 Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 15.01.13, 20:11
      Wytlumaczenie jest dosc proste. Matka Jezusa musi byc dziewica bo inaczej Jezus bylby dzieckiem z nieprawego łoza. Pytanie powinno brzmiec - jak utrzymala wieczne dziewictwo skoro urodzila przynajmniej 2 synow (przyrodnich braci Jezusa) ? i drugie pytanie - Jak skolowali Jozefa,ze uwierzyl w boskosc Jezusa?
      • marina0321 Re: Umiałby kto wytłumaczyć to określanie matki J 15.01.13, 21:54
        Tu możma posłuchać na temat dziewictwa Maryi.


        www.youtube.com/watch?v=uh7Hg2WrBzA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka