Dodaj do ulubionych

Grgkh. Czyzby geometria opisywała samą siebie?

13.04.13, 15:44
* „Nieprawda. Nasza kondygnacja (opis świata) TEŻ posiada aksjomaty (tę rolę pełnią tutaj obserwacje). A są aksjomatami, bo zgodziliśmy się, by je tak traktować - stanowią niepodważalną bazę do tworzenia wnętrza kondygnacji czyli opisu świata.”
* „Aksjomat (postulat, pewnik) (gr. αξιωμα [aksíoma] – godność, pewność, oczywistość) – jedno z podstawowych pojęć logiki matematycznej. Od czasów Euklidesa uznawano, że aksjomaty to zdania przyjmowane za prawdziwe, których nie dowodzi się w obrębie danej teorii matematycznej. We współczesnej matematyce definicja aksjomatu jest nieco inna:
Aksjomaty są zdaniami wyodrębnionymi spośród wszystkich twierdzeń danej teorii
, wybranymi tak, aby wynikały z nich wszystkie pozostałe twierdzenia tej teorii”
# Świetnie, że wkleiłeś definicję aksjomatu. Skoro twierdzisz, że rolę aksjomatów pełnia dane, to chyba pora na przykłady? Podaj jakieś.
# Które choć niepewne zawierają aksjomaty.
*Które są DLA SIEBIE pewne (to pewność związku aksjomatów i ich skutku). Niepewne jest tylko to, który z nich jest modelem naszego świata. Brednie nie na temat.
# O ile geometria opisuje (choćby „niepewnie”) świat, a nie samą siebie.
AKSJOMATY A DOGMATY
# Jednak nie zaprzeczysz, że w „bazie aktualnych danych” posługujemy się w nauce aksjomatami w „systemach” abstrakcyjnych jak geometria i matematyka.
* „ Nie wiem, co rozumiesz przez jakąś bazę aktualnych danych.”
# Twoje „obserwacje”, „dane” w liczbie mnogiej. Te dane, które na dzień dzisiejszy mamy o świecie.
* „OPIS ŚWIATA - to odnoszenie się do naszych obserwacji (aksjomatów tego opisu). Nauka to sposób tworzenia tego opisu.
Wiara nie odnosi się do obserwacji (nie weryfikuje ich, nie potwierdza dowodem, nie sprawdza prawdziwości) wobec tego jej treść NIE OPISUJE ŚWIATA.
Jaki przywilej chciałbyś dać wierze? Analogiczny do nauki? Mimo jej fałszywości? Przecież to jest totalny bełkot.”
# Dlaczego odbierasz prawo wierze do odnoszenia się do danych zebranych z punktu widzenia wiary i dla jej potrzeb? Dlaczego wierze odbierasz prawo do własnego, na własne potrzeby opisu świata? Analogicznie do nauki.
Inny „system” aktywności człowieka to sztuka. Sztuka też opisuje świat na własne potrzeby, własnymi środkami.

#Dogmaty "nowocześniej" są „zdaniami wybranymi tak, aby wynikały z nich wszystkie pozostałe twierdzenia” systemu wiary.
* „ Wiara sama dla siebie może być czymkolwiek, ale NIE opisuje świata. Opis świata MUSI się odnosić do obserwacji i być logiczny. Wiara nie spełnia tych warunków. Tylko kryteria nauki spełniają.”
# Toż na własne potrzeby wiara może opisywać świat. Opis świata wiary odnosi się do danych zebranych na potrzeby wiary. Opis świata dokonywany przez wiare na potrzeby wiary jest spójny i logiczny.
* „Wiara nic nie weryfikuje. Wiara dopuszcza sprzeczności wewnętrzne ("na gruncie"), fałsze, dogmaty. To nie jest opis żadnego systemu. To brednie.”
# Wiara nie weryfikuje swoich dogmatów, analogicznie jak nauka nie weryfikuje swoich aksjomatów. Na „bazie” dogmatów budowany jest system wiara. System wiara nie jest wewnętrznie sprzeczny. Istnienie wielu podzbiorów, konkretnych religii tego systemu dowodzi wielości punktów widzenia wewnątrz systemu wiara. Analogicznie jak w nauce. Istnienie wielu podzbiorów, „punktów widzenia”, poszczególnych gałęzi naukowych nie dowodzi wewnętrznej sprzeczności systemu nauka.

# System wiara (podzbiór wiara katolicka) nie zawiera wyłącznie opartych na dogmatach elementów opisu świata (na potrzeby wiary). Raczej można powiedzieć ostrożnie (nie jestem teologiem), że opis świata ze strony wiary (i dla jej potrzeb) stanowi niezbyt dużą częśc systemu wiara.
Stworzenie – akt kreacji jest takim opisem na potrzeby wiary.
* „Po co? Potrzebę takiej odpowiedzi odczuwają wyłącznie ludzie ogłupieni wiarą. Odpowiedź, która nie jest UZASADNIONA, UDOWODNIONA nie jest odpowiedzią.”
# Kryterium celowościowe? Widocznie „akt kreacji” jako dogmat jest komuś potrzebny, wobec braku jednoznacznej odpowiedzi na ten problem ze strony systemu nauka (podzbiór astrofizyka, o ile się nie mylę).
# Mowa o opisach tego samego systemu z 2 różnych punktów widzenia. Obydwa mogą być niesprzeczne i logiczne. Np. opis wyładowania atmosferycznego z punktu widzenia różnych gałęzi nauki.
* „Nieprawda. Nauka JEST niesprzeczna i logiczna. Wiara JEST sprzeczna i alogiczna.”
# Punkty widzenia (podzbiory) systemu wiara mogą być różne. Punkty widzenia (podzbiory – gałęzie naukowe) mogą być różne.

* „Powtarzam, wiara nie opisuje świata, bo nie odnosi się logicznie do jego obserwacji.”
# Eeee. Dane: świat istnieje. Pytanie: czy powstał? Dogmat – odpowiednik aksjomatu (zbiór wiara, podzbiór wiara katolicka: „Wierzę w … stworzyciela nieba i ziemi…). Dalej: wnioski konsekwentnie, niesprzecznie wysnuwane z dogmatu.
Obserwuj wątek
    • grgkh Model systemów (świat i opis świata) 13.04.13, 17:11
      Żeby sprawa była jasna, należy zapoznać się z pewnym przykładem-modelem.

      Oto on, model dwóch systemów, przedstawiony w innym miejscu naszej rozmowy:

      Wyobraźmy sobie konstrukcję złożoną z dwóch kondygnacji. Ta niższa (parter) ma fundament (jest to także podłoga, gdy patrzymy od wnętrza tego pomieszczenia). Parter i piętro dzieli strop, który dla parteru jest sufitem, a dla pietra staje się podłogą.

      Po co ten model? Bo on oddaje zależność pomiędzy dwoma systemami, o których tu mówimy.

      Parter jest odpowiednikiem Wszechświata. Wszechświat ma własne założenia, aksjomaty, niesprzeczne ze sobą niezmienniki, na których oparta jest bez innych dodatków i uzupełnień konstrukcja pomieszczenia parterowego. Wszystko, co dotyczy tego pomieszczenia, wynika z fundamentu.

      Piętrem jest opis świata w naszej świadomości. Tu sytuacja jest podobna pod względem zasad konstrukcji. Na czymś musi być ona oparta. Na czym się opiera? Na stropie, który jest fragmentem parteru.

      Wszechświat (parter) nie pokazuje naszemu opisowi świata (piętro) swojego fundamentu (aksjomatów). Z naszej perspektywy nigdy do nich nie dotrzemy, możemy się jedynie ich domyślać. Ale przecież na CZYMŚ ten pokój na pietrze budujemy. Coś dla niego jest tym fundamentem.

      To jest strop. Strop to część zawartość parteru (część informacji o Wszechświecie), przypadkowa, niekoniecznie zawierająca najistotniejsze elementy, na podstawie których można by sobie odtworzyć naturę aksjomatów Wszechświata. Sufit parteru jest dla tego pomieszczenia tylko jedną z części jego całej treści. Ale dla naszego opisu świata jest to coś, do czego musimy się odnosić. I tylko do tego, bo przecież pomieszczenie buduje się na fundamencie. Piętro jest skutkiem stropu.

      Strop, w zależności od perspektywy widzenia (z dołu lub od góry) można różnie nazywać (sufit lub podłoga). Strop dla nas jest zbiorem obserwacji, to dane na temat parteru pochodzące stamtąd, jedyne jakie do nas dotarły. Na ich podstawie stworzymy sobie opis świata. Nie jest on stały i niezmienny, bo nowe są nasze obserwacje, a i sposób ich interpretacji wciąż udoskonalamy.

      Ponieważ do obserwacji MUSIMY się odnosić i nie wolno nam ich zmieniać ani do nich nic dodawać od siebie więc ich rola jest identyczna jak rola aksjomatów dla parteru.

      Obserwacje pełnią rolę aksjomatów, są nimi dla nas, bo wszystko zależy tylko od tego stropu, styku obu systemów.

      Co jest celem tworzenia opisu świata? To próba odtworzenia zawartości parteru na pietrze. Bez znajomości jego aksjomatów. Ale to nie jest przecież możliwe, bo informacja na styku jest niepełna.

      A jednak... próbujemy tego dokonać inaczej. Tworzymy sobie symulacje systemów abstrakcyjnych (matematyka, geometria). Staramy się poznać najlepiej jak to możliwe ich zawartość, a potem przymierzamy je do proponowanych przez nas praw fizyki opisujących nasze piętro.

      Jeśliby nam się to kiedyś udało, to taki abstrakcyjny model matematyczny moglibyśmy uznać (jako propozycję) Teorią Wszystkiego czyli fundamentem Wszechświata i sposobem na symulowane odtwarzanie sobie jego dowolnych fragmentów (doskonałe przewidywanie przyszłości).
    • grgkh Krótka odpowiedź dla nieuka 13.04.13, 17:14
      Tak, każdy system, między innymi i geometryczny, opisuje TYLKO siebie.

      A dlaczego masz co do tego wątpliwości?
    • grgkh Odpowiedź szczegółowa i pełna (1) 13.04.13, 20:46
      zzasadami napisał:

      > * „Nieprawda. Nasza kondygnacja (opis świata) TEŻ posiada aksjomaty (tę r
      > olę pełnią tutaj obserwacje). A są aksjomatami, bo zgodziliśmy się, by je tak t
      > raktować - stanowią niepodważalną bazę do tworzenia wnętrza kondygnacji czyli o
      > pisu świata.”
      > * „Aksjomat (postulat, pewnik) (gr. αξιωμα
      > [aksíoma] – godność, pewność, oczywistość) – jedno z podstawowych
      > pojęć logiki matematycznej. Od czasów Euklidesa uznawano, że aksjomaty to zdani
      > a przyjmowane za prawdziwe, których nie dowodzi się w obrębie danej teorii mate
      > matycznej. We współczesnej matematyce definicja aksjomatu jest nieco inna:
      > Aksjomaty są zdaniami wyodrębnionymi spośród wszystkich twierdzeń danej teorii
      >
      > , wybranymi tak, aby wynikały z nich wszystkie pozostałe twierdzenia tej teori
      > i”
      > # Świetnie, że wkleiłeś definicję aksjomatu. Skoro twierdzisz, że rolę aksjomat
      > ów pełnia dane, to chyba pora na przykłady? Podaj jakieś.

      Obserwacje - wszystko, co dociera do naszej świadomości, a czego źródłem jest wszechświat. Po prostu - wszystko (dla nas).

      Wystarczy, czy potrzebujesz "informacji spoza tego świata"? A jak je odróżnisz od "informacji z tego świata"?

      > # Które choć niepewne zawierają aksjomaty.
      > *Które są DLA SIEBIE pewne (to pewność związku aksjomatów i ich skutku). Niepew
      > ne jest tylko to, który z nich jest modelem naszego świata. Brednie nie na tema
      > t.
      > # O ile geometria opisuje (choćby „niepewnie”) świat, a nie samą si
      > ebie.

      Każda geometria (jest niejedna) opisuje TYLKO siebie. Ale być może ten właśnie, jeden z tych systemów, ten model geometryczny jest dokładnie naszym światem. Ponieważ tego nie wiemy, więc właśnie to przyporządkowanie jest niepewne.

      Z systemu geometrycznego wybieramy wyłącznie fragmenty jego treści (wzory, reguły, algorytmy itp) i przyglądamy się, czy są one zgodne z obserwacjami (to dla nas aksjomaty, nie wolno ich ignorować). Jeśli taka zgodność jest to staje się ona przesłanką, że BYĆ MOŻE ten system geometryczny mógłby być modelem całego Wszechświata. Ale aksjomaty Wszechświata są na sąsiedniej, niższej kondygnacji i nigdy nie będziemy mieli do nich dostępu, logicznie są dla nas nieosiągalne.

      Tych aksjomatów nigdy nie zobaczymy. A Ty uważasz, że to możliwe?

      > AKSJOMATY A DOGMATY
      > # Jednak nie zaprzeczysz, że w „bazie aktualnych danych” posługujem
      > y się w nauce aksjomatami w „systemach” abstrakcyjnych jak geometri
      > a i matematyka.

      Tak, a dla nas, gdy chcemy opisywać system świat, jedynymi aksjomatami są obserwacje.

      > * „ Nie wiem, co rozumiesz przez jakąś bazę aktualnych danych.”
      > # Twoje „obserwacje”, „dane” w liczbie mnogiej. Te dane
      > , które na dzień dzisiejszy mamy o świecie.

      No i co? O co pytasz?

      > * „OPIS ŚWIATA - to odnoszenie się do naszych obserwacji (aksjomatów tego
      > opisu). Nauka to sposób tworzenia tego opisu.
      > Wiara nie odnosi się do obserwacji (nie weryfikuje ich, nie potwierdza dowodem
      > , nie sprawdza prawdziwości) wobec tego jej treść NIE OPISUJE ŚWIATA.
      > Jaki przywilej chciałbyś dać wierze? Analogiczny do nauki? Mimo jej fałszywości
      > ? Przecież to jest totalny bełkot.”
      > # Dlaczego odbierasz prawo wierze do odnoszenia się do danych zebranych z punkt
      > u widzenia wiary i dla jej potrzeb?

      Jaja sobie robisz? Ja jej odbieram? Ona go nie ma.

      Nie rozumiesz zależności: źródło danych – to to, co można NA JEGO PODSTAWIE osiągnąć. Chcesz się odwoływać do tych danych - to musisz to robić zawsze, bez zbędnych dodatków, zniekształceń, pominięć czegoś. Bo jeśli sobie pozwolisz na takie wariacje, to już NIE JEST TO OPIS ŚWIATA. A czym jest? Fantazją z „elementami”. Ale nie jest to opis świata. Nie wolno ani jeden raz złamać tej zasady, bo traci się logicznie prawo do traktowania tego na równi z opisem świata (jako konkurencyjne tłumaczenie świata).

      To Ty się mulisz, manipulujesz, gdy uważasz, że powinieneś mieć takie prawo.

      > Dlaczego wierze odbierasz prawo do własnego
      > , na własne potrzeby opisu świata? Analogicznie do nauki.

      Jesteśmy wolni. Niczego ci nie odbieram. A tu jest przestrzeń publiczna, w której definiujemy i opisujemy, co jakie jest.

      Wiara wkracza tam, gdzie powinna życiem w strefie publicznej rządzić wyłącznie prawdziwa wiedza. Możesz się narkotyzować tym syfem, jeśli uważasz, że narkotyzowanie jest dla Ciebie niezbędne, ale strefa publiczna musi być wolna od indoktrynacji i narzucania innym skutków Twoich chorobliwych zachcianek.

      > Inny „system” aktywności człowieka to sztuka. Sztuka też opisuje św
      > iat na własne potrzeby, własnymi środkami.

      Sztuka nie indoktrynuje i nie twierdzi niczego dogmatycznie. To fałszywe założenia.

      > #Dogmaty "nowocześniej" są „zdaniami wybranymi tak, aby wynikały z nich w
      > szystkie pozostałe twierdzenia” systemu wiary.

      O co chodzi? Co chcesz powiedzieć, bo CELU tego „rozumowania” nie rozumiem. Nielogiczny system starasz się przedstawić tak, jakby "myślał" on logicznie gdy sięga po pojęcia i definicje z terenu nauki. Po co Ci ta nobilitacja? Po co te kłamstwa? Żeby omamić ludzi? Ten system jest zły właśnie tym swoim zakłamaniem. Moglibyście sobie go używać do woli, ale nie uzyskasz ode mnie potwierdzenia, że to jest prawda (będę o tym mówił, a Ty mi tego nie możesz zakazać – co chętnie byś zrobił, bo takie są Twoje intencje). To jest manipulacja. Zwyczajną bajkę wynosicie do rangi prawdy.

      > * „ Wiara sama dla siebie może być czymkolwiek, ale NIE opisuje świata. O
      > pis świata MUSI się odnosić do obserwacji i być logiczny. Wiara nie spełnia tyc
      > h warunków. Tylko kryteria nauki spełniają.”
      > # Toż na własne potrzeby wiara może opisywać świat.

      Własne potrzeby narkomana i dilera narkotykowego? O czym mówisz? O własnych potrzebach UZALEŻNIONYCH? To, czy ktoś będzie miał takie WŁASNE POTRZEBY zależy wyłącznie od przypadku, od miejsca i czasu, pecha poddania się indoktrynacji, zabiciu w sobie sceptycyzmu, wątpienia. Produkcja dogmatyków to narkobiznes dla pewnego typu organizacji.

      > Opis świata wiary odnosi si
      > ę do danych zebranych na potrzeby wiary.

      Mówisz o potrzebach narkobiznesu. Ja jestem przykładem, ze można istnieć bez zaspokajania tego typu potrzeb własnych.

      > Opis świata dokonywany przez wiare na
      > potrzeby wiary jest spójny i logiczny.

      Nieprawda, ani spójny, ani logiczny. I nie kombinuj z „w miarę”. Masz jakąś fałszywą miarę, skrojoną według potrzeb mafii religijnej.
    • grgkh Odpowiedź szczegółowa i pełna (2) 13.04.13, 20:47
      zzasadami napisał:

      > * „Wiara nic nie weryfikuje. Wiara dopuszcza sprzeczności wewnętrzne ("na
      > gruncie"), fałsze, dogmaty. To nie jest opis żadnego systemu. To brednie”
      > # Wiara nie weryfikuje swoich dogmatów, analogicznie jak nauka nie weryfikuje s
      > woich aksjomatów.

      Ale tu nie ma analogii. Nauka i wiara to „logiczne przeciwieństwa”, więc żadnych analogii między nimi nie wolno budować. Znów nie umiesz używać reguł logiki. Znów manipulujesz.

      > Na „bazie” dogmatów budowany jest system wiara. S
      > ystem wiara nie jest wewnętrznie sprzeczny.

      Jest sprzeczny od pierwszego założenia – odnosi się do świata, ale nie ogranicza się do wyłączności ich niezbędnej interpretacji. Nie wolno w ten sposób opisywać żadnego systemu. Robisz tak: wybierasz niektóre obserwacje, innych, potencjalnie fałszywie interpretowanych wstępnie, nie weryfikujesz, dodajesz wedle uznania nonsensy i na koniec twierdzisz, ze powiedziałeś wiarą coś PRAWDZIWGO o świecie. To jest wewnętrznie sprzeczne.

      To jest jak z logiką, gdybyś sobie czasami tylko ją stosował (bo gdy to niewygodne, to ignorujesz ją) a potem mówił, ze efekt jest logiczny. Logika jest lub jej nie ma. Stany pośrednie to też brak logiki.

      Musiałbyś powiedzieć sam, bez mojego nacisku – że wiara jest fałszywa i alogiczna. Bo to jest prawda o niej.

      > Istnienie wielu podzbiorów, konkret
      > nych religii tego systemu dowodzi wielości punktów widzenia wewnątrz systemu wi
      > ara.

      Dowodzi tego, że próbuje się na wszystkie możliwe sposoby manipulować. Żaden nie jest idealny, a niektóre są lepsze od innych. Ale wszystkie są fałszywe.

      A Tobie chodzi o jedno tylko, żeby religijnemu bełkotowi nadać możliwie duży prestiż.

      > Analogicznie jak w nauce.

      Analogicznie jak w dietetyce – im więcej fasoli i grochu, tym więcej aromatu pierdów. Analogicznie jak ze stonogą – ma dużo odnóży, więc jest bardziej chodząca. Itp.

      Nie ma analogii, już Ci to wyżej pokazałem.

      > Istnienie wielu podzbiorów, „punktów widze
      > nia”, poszczególnych gałęzi naukowych nie dowodzi wewnętrznej sprzecznośc
      > i systemu nauka.

      Jest prawda i fałsz. Dużo fałszów nie stanowi analogii dla harmonii prawdy w nauce.

      > # System wiara (podzbiór wiara katolicka) nie zawiera wyłącznie opartych na dog
      > matach elementów opisu świata (na potrzeby wiary). Raczej można powiedzieć ostr
      > ożnie (nie jestem teologiem), że opis świata ze strony wiary (i dla jej potrzeb
      > ) stanowi niezbyt dużą częśc systemu wiara.

      Prawda jest tylko wtedy, gdy się jej dowiedzie. A dogmaty religijne są sprzeczne – np. cuda, które są sprzeczne z prawami fizyki. Są czy nie? Bo jeśli są sprzeczne, to jest to przesłanka, ze prawa uznane za prawdziwe takimi nie są. Właśnie takie definicje, jak ta „cudu”, pokazują, jak debilna jest wiara.

      > Stworzenie – akt kreacji jest takim opisem na potrzeby wiary.

      Stworzenie czego? Atomu z cząstek elementarnych?
      Definicja kreacji przez stworzenie i stworzenia przez kreację? Jakieś błędne koło?

      A może „akt” damski ubrany w „kreację”... czy o to Ci chodziło?

      > * „Po co? Potrzebę takiej odpowiedzi odczuwają wyłącznie ludzie ogłupieni
      > wiarą. Odpowiedź, która nie jest UZASADNIONA, UDOWODNIONA nie jest odpowiedzią
      > .”
      > # Kryterium celowościowe? Widocznie „akt kreacji” jako dogmat jest
      > komuś potrzebny,

      Narkomanowi potrzebna jest kolejna porcja „wiary”, ale kto narkomana zrobił narkomanem i czy musiało tak się stać? Nie musiało.

      > wobec braku jednoznacznej odpowiedzi na ten problem ze strony
      > systemu nauka (podzbiór astrofizyka, o ile się nie mylę).

      Zapominasz, że z naszego poziomu nie mamy szansy zobaczyć aksjomatów Wszechświata. Twoje pytanie jest tego rodzaju – jakie one były i skąd się wzięły. Aksjomaty NIE MAJĄ PRZYCZYNY – dla wnętrza systemu taka przyczyna nie istnieje. Takie pytania są alogiczne.

      Ale Ty chcesz sobie brylować, że odpowiedź znasz. No dobrze, który bóg stworzył świat, bo przecież można ich wymyślić nieskończenie wielu? Który? Jowisz? Manitu? A dlaczego nie?

      > # Mowa o opisach tego samego systemu z 2 różnych punktów widzenia.

      Nie. Wiara nie opisuje świata. Kłamiesz. Opis musi się odnosić wyłącznie do wszystkich i tylko do nich. Nie ma dwóch opisów świata.

      > Obydwa mogą być niesprzeczne i logiczne.

      Nie mogą.

      > Np. opis wyładowania atmosferycznego z punktu widz
      > enia różnych gałęzi nauki.

      Opisy naukowe wynikają z naukowej metody badania świata. Wiara nie bada świata tą metodą. Nie bada go wcale.

      > * „Nieprawda. Nauka JEST niesprzeczna i logiczna. Wiara JEST sprzeczna i
      > alogiczna.”
      > # Punkty widzenia (podzbiory) systemu wiara mogą być różne. Punkty widzenia (po
      > dzbiory – gałęzie naukowe) mogą być różne.

      Tu nie ma analogii, która by nobilitowała wiarę. Wiara zawiera fałsz i nie jest logiczna.

      „Logika”, której tu próbujesz użyć jest fałszywa. :) I dziwisz się, że mam takie zdanie o manipulujących wierzących w dogmaty?

      > * „Powtarzam, wiara nie opisuje świata, bo nie odnosi się logicznie do je
      > go obserwacji.”
      > # Eeee. Dane: świat istnieje.

      Jest to wnętrze systemu.

      > Pytanie: czy powstał?

      Powstał, bo istnieje. Głupie pytanie – coś, co istnieje musiało powstać.

      > Dogmat – odpowiednik
      > aksjomatu (zbiór wiara, podzbiór wiara katolicka: „Wierzę w … stwor
      > zyciela nieba i ziemi…).

      Dogmat NIE JEST odpowiednikiem aksjomatu. Aksjomaty są PRZED powstaniem systemu.

      Dogmat jest jedną z hipotez z wnętrza systemu, jest fragmentem jego opisu, nieprawidłowo uznanym za prawdziwy.

      Mylisz definicje. Albo celowo manipulujesz nimi.

      > Dalej: wnioski konsekwentnie, niesprzecznie wysn
      > uwane z dogmatu.

      Z błędnych założeń nie wynika prawda. Wiara nie jest prawdą. Nauka nią jest.
      • zzasadami Co z tą geometrią Euklidesa? 14.04.13, 00:18
        * „Tak, każdy system, między innymi i geometryczny, opisuje TYLKO siebie.”
        # System w znaczeniu, który nadałeś temu słowu Ty, czyli:
        * „Nie, jest tylko jedna definicja: system to opis świata.”
        Czy „system” w znaczeniu powszechnie przyjętym?
        «układ elementów mający określoną strukturę i stanowiący logicznie uporządkowaną całość»
        /sł. J. polskiego/

        ************************************************************************
        * „Aksjomat (postulat, pewnik) (gr. αξιωμα [aksíoma] – godność, pewność, oczywistość) – jedno z podstawowych pojęć logiki matematycznej. Od czasów Euklidesa uznawano, że aksjomaty to zdania przyjmowane za prawdziwe, których nie dowodzi się w obrębie danej teorii matematycznej. We współczesnej matematyce definicja aksjomatu jest nieco inna:
        Aksjomaty są zdaniami wyodrębnionymi spośród wszystkich twierdzeń danej teorii, wybranymi tak, aby wynikały z nich wszystkie pozostałe twierdzenia tej teor i”
        # Świetnie, że wkleiłeś definicję aksjomatu. Skoro twierdzisz, że rolę aksjomat ów pełnia dane, to chyba pora na przykłady? Podaj jakieś.
        * „A TE PRZYKŁADY DANYCH „PEŁNIĄCYCH ROLE” AKSJOMATÓW?
        Każda geometria (jest niejedna) opisuje TYLKO siebie. Ale być może ten właśnie, jeden z tych systemów, ten model geometryczny jest dokładnie naszym światem. Ponieważ tego nie wiemy, więc właśnie to przyporządkowanie jest niepewne.
        Z systemu geometrycznego wybieramy wyłącznie fragmenty jego treści (wzory, reguły, algorytmy itp) i przyglądamy się, czy są one zgodne z obserwacjami (to dla nas aksjomaty, nie wolno ich ignorować). Jeśli taka zgodność jest to staje się ona przesłanką, że BYĆ MOŻE ten system geometryczny mógłby być modelem całego Wszechświata. Ale aksjomaty Wszechświata są na sąsiedniej, niższej kondygnacji i nigdy nie będziemy mieli do nich dostępu, logicznie są dla nas nieosiągalne.
        Tych aksjomatów nigdy nie zobaczymy. A Ty uważasz, że to możliwe?”
        # Chodzi mi o jedną z geometrii – euklidesową – jakże przydatną w życiu codziennym. Wyznaczamy 4 punkty (aksjomat) w terenie i możemy obliczyć powierzchnię tak powstałego areału.
        Jednak dopuszczasz ( z licznymi ograniczeniami) stosowanie aksjomatów geometrii (l.mn. w tym euklidesowej) do opisu świata. Dopuszczasz (z licznymi ograniczeniami) stosowanie zdań przyjmowanych za prawdziwe, których nie dowodzi się w obrębie danej teorii matematycznej (n. p. jednej z geometrii – geometrii euklidesowej) w opisie świata. Na gruncie nauki.
        Po co stosować jedno słowo na określenie dwóch desygnatów znaczeniowych. Jest jasne, że aksjomat „na gruncie” wiedzy ludzkiej to zdanie przyjmowane za prawdziwe bez potrzeby dowodzenia. Postaraj się opisowo nakreślić czy są „aksjomaty wszechświata”, żebym mógł „z Twojego” znaleźć powszechnie przyjęte słowo na określenie tego, o co Ci chodzi.
        • grgkh Re: Co z tą geometrią Euklidesa? 14.04.13, 03:50
          zzasadami napisał:


          > # Chodzi mi o jedną z geometrii – euklidesową – jakże przydatną w ż
          > yciu codziennym. Wyznaczamy 4 punkty (aksjomat) w terenie i możemy obliczyć pow
          > ierzchnię tak powstałego areału.

          Też z niej korzystam.

          > Jednak dopuszczasz ( z licznymi ograniczeniami) stosowanie aksjomatów geometrii
          > (l.mn. w tym euklidesowej) do opisu świata. Dopuszczasz (z licznymi ograniczen
          > iami) stosowanie zdań przyjmowanych za prawdziwe, których nie dowodzi się w obr
          > ębie danej teorii matematycznej (n. p. jednej z geometrii – geometrii euk
          > lidesowej) w opisie świata. Na gruncie nauki.

          Co do msamego systemu "geometria euklidesowa" to jest oczywiste, że nie mam do nie żadnych zastrzeżeń. Żadnych ograniczeń nie przyjmuję, ani licznych, ani nielicznych. Wskaż, gdzie tak napisałem? To jest zamknęty abstrakcyjny system.

          Na gruncie nauki. I logiki.

          > Po co stosować jedno słowo na określenie dwóch desygnatów znaczeniowych.

          A dlaczego nie, jeśli są to różne konteksty? Ale o które słowa Ci chodzi?

          > Jest j
          > asne, że aksjomat „na gruncie” wiedzy ludzkiej to zdanie przyjmowan
          > e za prawdziwe bez potrzeby dowodzenia.

          Tak mówię od początku. I skończ z tą nowomową, bo mnie razi - "na gruncie" i "na gruncie", jak jakiś aparatczyk PZPR. :)

          > Postaraj się opisowo nakreślić czy są "aksjomaty wszechświata”,
          > żebym mógł „z Twojego” znaleźć
          > powszechnie przyjęte słowo na określenie tego, o co Ci chodzi.

          Na pewno "jakieś" są, ale prawdy o nich NIGDY sie nie dowiemy. To mogą być jedynie domniemania. A przecież w definicji aksjomatów jest, że Z NICH się wywodzi cała treść systemu. I dlatego opis świata jest opisem domniemanym, chwilowo zaproponowanym, nieraz wyrzucano z niego coś, co wydawało nam się prawdziwe (np. płaską Ziemię).

          Dopasowywanie systemów abstrakcyjnych, takich jak geometria euklidesoa, przysposabianie ich JAKO opisu świata, pozwala nam korzystać ze SKUTKÓW aksjomatów tych systemów, ale samych aksjomatów, żebyśmy na głowie stanęli, nie zobaczymy ani w opisie świata, ani wśród obserwacji.

          Skapowałeś?
      • zzasadami Aksjomaty i dogmaty. 14.04.13, 00:19
        AKSJOMATY A DOGMATY
        # Dlaczego odbierasz prawo wierze do odnoszenia się do danych zebranych z punktu widzenia wiary i dla jej potrzeb?
        * „Jaja sobie robisz? Ja jej odbieram? Ona go nie ma.
        Nie rozumiesz zależności: źródło danych – to to, co można NA JEGO PODSTAWIE osiągnąć. Chcesz się odwoływać do tych danych - to musisz to robić zawsze, bez zbędnych dodatków, zniekształceń, pominięć czegoś. Bo jeśli sobie pozwolisz na takie wariacje, to już NIE JEST TO OPIS ŚWIATA.”
        # Nie jest opisem świata z punktu widzenia nauki – odrębnej od wiary.
        * „A czym jest? Fantazją z „elementami”. Ale nie jest to opis świata. Nie wolno ani jeden raz złamać tej zasady, bo traci się logicznie prawo do traktowania tego na równi z opisem świata (jako konkurencyjne tłumaczenie świata).
        To Ty się mulisz, manipulujesz, gdy uważasz, że powinieneś mieć takie prawo.”
        # Czym jest. Jest opisem świata z punktu widzenia odrębnej od wiary nauki.

        #Dlaczego wierze odbierasz prawo do własnego, na własne potrzeby opisu świata? Analogicznie do nauki.

        * „Jesteśmy wolni. Niczego ci nie odbieram. A tu jest przestrzeń publiczna, w której definiujemy i opisujemy, co jakie jest.
        Wiara wkracza tam, gdzie powinna życiem w strefie publicznej rządzić wyłącznie prawdziwa wiedza. Możesz się narkotyzować tym syfem, jeśli uważasz, że narkotyzowanie jest dla Ciebie niezbędne, ale strefa publiczna musi być wolna od indoktrynacji i narzucania innym skutków Twoich chorobliwych zachcianek.”
        # Skoro tak, to wiara ma prawo do własnego, na własne potrzeby opisu świata. Analogicznie jak nauka.
        Jeżeli w sferze publicznej opis świata wiary na własne wiary potrzeby jest prezentowany, to przecież z reguły ( o ile nie zawsze) jest zaznaczone, że to taki właśnie opis. W ramach pluralizmu i tolerancji taki opis świata zupełnie swobodnie może być prezentowany w przestrzeni publicznej.
        # Inny „system” aktywności człowieka to sztuka. Sztuka też opisuje świat na własne potrzeby, własnymi środkami.
        * „Sztuka nie indoktrynuje i nie twierdzi niczego dogmatycznie. To fałszywe założenia.’
        # Wiara tez nie. Przynajmniej katolicka – temat innego wątku. Nie odbierasz więc sztuce (odrębnej od nauki i wiary) prawa do opisu świata własnymi środkami i na własne potrzeby.

        Wniosek: WIARA MA PRAWO DO WŁASNEGO OPISU ŚWIATA NA WŁASNE POTRZEBY. Należy dodać, że ów opis nie „stanowi całości” wiary jako systemu.

        #Dogmaty "nowocześniej" są „zdaniami wybranymi tak, aby wynikały z nich wszystkie pozostałe twierdzenia” systemu wiary.
        * „O co chodzi? Co chcesz powiedzieć, bo CELU tego „rozumowania” nie rozumiem. Nielogiczny system starasz się przedstawić tak, jakby "myślał" on logicznie gdy sięga po pojęcia i definicje z terenu nauki. Po co Ci ta nobilitacja? Po co te kłamstwa? Żeby omamić ludzi? Ten system jest zły właśnie tym swoim zakłamaniem. Moglibyście sobie go używać do woli, ale nie uzyskasz ode mnie potwierdzenia, że to jest prawda (będę o tym mówił, a Ty mi tego nie możesz zakazać – co chętnie byś zrobił, bo takie są Twoje intencje). To jest manipulacja. Zwyczajną bajkę wynosicie do rangi prawdy.”
        # Dogmaty wiary (zdania przyjęte za prawdziwe bez potrzeby dowodzenia) są „fundamentem” na z którego wynikają wszystkie pozostałe twierdzenia.
        # Ad. „nobilitacja”. Nie potrzebna „nobilitacja” tylko wskazanie, że pewne bardzo dalekie oczywiście analogie miedzy strukturą budową obu systemów istnieją.
        • grgkh Re: Aksjomaty i dogmaty. 14.04.13, 04:23
          zzasadami napisał:

          > AKSJOMATY A DOGMATY
          > # Dlaczego odbierasz prawo wierze do odnoszenia się do danych zebranych z punkt
          > u widzenia wiary i dla jej potrzeb?
          > * „Jaja sobie robisz? Ja jej odbieram? Ona go nie ma.
          > Nie rozumiesz zależności: źródło danych – to to, co można NA JEGO PODSTAW
          > IE osiągnąć. Chcesz się odwoływać do tych danych - to musisz to robić zawsze, b
          > ez zbędnych dodatków, zniekształceń, pominięć czegoś. Bo jeśli sobie pozwolisz
          > na takie wariacje, to już NIE JEST TO OPIS ŚWIATA.”
          > # Nie jest opisem świata z punktu widzenia nauki – odrębnej od wiary.
          > * „A czym jest? Fantazją z „elementami”. Ale nie jest to opis
          > świata. Nie wolno ani jeden raz złamać tej zasady, bo traci się logicznie praw
          > o do traktowania tego na równi z opisem świata (jako konkurencyjne tłumaczenie
          > świata).
          > To Ty się mulisz, manipulujesz, gdy uważasz, że powinieneś mieć takie prawo.
          > 221;
          > # Czym jest. Jest opisem świata z punktu widzenia odrębnej od wiary nauki.
          >
          > #Dlaczego wierze odbierasz prawo do własnego, na własne potrzeby opisu świata?
          > Analogicznie do nauki.

          Ja jej nie odbieram, bo jej nigdy wcześniej nie dawałem. ”Opis świata”, to jest tylko opis świata, a nie opis świata + opis zaświatów + improwizowany bełkot wszystkich religii i teorii spiskowych. To jest tak, jakbyś jednemu słowu przypisał dwie różne definicje, ale mówił, że to jest to samo pojęcie. To jest alogiczne. Ludzkość do opisywania świata używa jednej tylko metody naukowej. Możesz sobie tworzyć COŚ na potrzeby wiary, ale nie masz prawa tego nazywać PRAWDZIWYM opisem świata, ani w ogóle opisem świata, gdy opisuje on oprócz świata „coś jeszcze”, czego nie weryfikuje się, czy to prawda.

          > * „Jesteśmy wolni. Niczego ci nie odbieram. A tu jest przestrzeń publiczn
          > a, w której definiujemy i opisujemy, co jakie jest.
          > Wiara wkracza tam, gdzie powinna życiem w strefie publicznej rządzić wyłącznie
          > prawdziwa wiedza. Możesz się narkotyzować tym syfem, jeśli uważasz, że narkoty
          > zowanie jest dla Ciebie niezbędne, ale strefa publiczna musi być wolna od indok
          > trynacji i narzucania innym skutków Twoich chorobliwych zachcianek.”
          > # Skoro tak, to wiara ma prawo do własnego, na własne potrzeby opisu świata. An
          > alogicznie jak nauka.

          No to możesz bełkotać i robisz to. Ale Ty się domagasz w tej chwili ode mnie czegoś więcej – żebym ja nie kwestionował tego, że wiara jest jakąś prawdą o świecie. O to Ci chodzi? Mam zamknąć mordę, bo Ty masz dogmatyczną rację? O, nie…

          I zrozum – opis jest opisem tylko wtedy, gdy jest prawdziwy. A twój NIE JEST prawdziwy, Prawda jest tylko wtedy, gdy uwzględnia dowód, a jest to pełne odniesienie się wyłącznie do obserwacji. Wiara nie spełnia tego warunku, bo to jest fantazja. Fantazje nie opisują prawdy o obiekcie.

          Możesz mieć ten opis na własny użytek, ale musisz przed zarażeniem kolejnej osoby wiarą powiedzieć jej, że to są fantazje na temat świata, a nie opis. I wtedy jest ok.

          > Jeżeli w sferze publicznej opis świata wiary na własne wiary potrzeby jest prez
          > entowany, to przecież z reguły ( o ile nie zawsze) jest zaznaczone, że to taki
          > właśnie opis. W ramach pluralizmu i tolerancji taki opis świata zupełnie swobod
          > nie może być prezentowany w przestrzeni publicznej.

          Czego oczekujesz ode mnie? Twój religijny chłam na temat świata NIE OPISUJE GO. Nie jest prawdziwy.

          > # Inny „system” aktywności człowieka to sztuka. Sztuka też opisuje
          > świat na własne potrzeby, własnymi środkami.
          > * „Sztuka nie indoktrynuje i nie twierdzi niczego dogmatycznie. To fałszy
          > we założenia.’
          > # Wiara tez nie. Przynajmniej katolicka – temat innego wątku. Nie odbiera
          > sz więc sztuce (odrębnej od nauki i wiary) prawa do opisu świata własnymi środk
          > ami i na własne potrzeby.
          >
          Bredzisz. Nie ma żadnej analogii. To jest totalny bełkot.


          > Wniosek: WIARA MA PRAWO DO WŁASNEGO OPISU ŚWIATA NA WŁASNE POTRZEBY. Należy dod
          > ać, że ów opis nie „stanowi całości” wiary jako systemu.
          >

          Należy dodać – wiara to zdegenerowane myślenie. NIE WOLNO NIGDY zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziwe, choć nie ma na to dowodu. Własne potrzeby to potrzeba zindoktrynowania wszystkich dzieci, które się dopiero narodzą. To potrzeba stworzenia armii zniewolonych umysłów. To analogia do komunistycznej propagandy, przypominającej wzorzec z orwellowskiego „Roku 1984”

          Innych potrzeb na kłamanie nie ma. Ludziom zbędna jest wiara proponowana przez narkobiznes religijny i jej opis świata, który mąci im w głowach.

          > #Dogmaty "nowocześniej" są „zdaniami wybranymi tak, aby wynikały z nich w
          > szystkie pozostałe twierdzenia” systemu wiary.

          Dogmaty to zdania FAŁSZYWIE uznane za prawdziwe. Wprowadzenie elementu fałszu dyskwalifikuje cały system wiary.

          > * „O co chodzi? Co chcesz powiedzieć, bo CELU tego „rozumowania” nie rozumiem.
          > Nielogiczny system starasz się przedstawić tak, jakby "myślał
          > " on logicznie gdy sięga po pojęcia i definicje z terenu nauki. Po co Ci ta nob
          > ilitacja? Po co te kłamstwa? Żeby omamić ludzi? Ten system jest zły właśnie tym
          > swoim zakłamaniem. Moglibyście sobie go używać do woli, ale nie uzyskasz ode m
          > nie potwierdzenia, że to jest prawda (będę o tym mówił, a Ty mi tego nie możesz
          > zakazać – co chętnie byś zrobił, bo takie są Twoje intencje). To jest ma
          > nipulacja. Zwyczajną bajkę wynosicie do rangi prawdy.”
          > # Dogmaty wiary (zdania przyjęte za prawdziwe bez potrzeby dowodzenia) są ̶
          > 2;fundamentem” na z którego wynikają wszystkie pozostałe twierdzenia.

          Odpowiedz mi na tezę o fałszywości dogmatów.

          > # Ad. „nobilitacja”. Nie potrzebna „nobilitacja” tylko
          > wskazanie, że pewne bardzo dalekie oczywiście analogie miedzy strukturą budową
          > obu systemów istnieją.

          Nie istnieją żadne analogie. Nauka jest prawdziwa, a wiara jest fałszywa.
      • zzasadami Aksjomaty i dogmaty #2 14.04.13, 00:21
        # Opis świata dokonywany przez wiarę na potrzeby wiary jest spójny i logiczny.
        * „Nieprawda, ani spójny, ani logiczny. I nie kombinuj z „w miarę”. Masz jakąś fałszywą miarę, skrojoną według potrzeb mafii religijnej.”
        # Nim się stwierdzi „ani spójny, ani logiczny” w systemie wiara, należy NAJPIERW dowieść jego niespójności i nielogiczności wewnątrz tego sytemu. Pamiętając, że dogmaty wiary w ramach tego systemu są zdaniami przyjmowanymi za prawdziwe, których nie dowodzi się.

        # Wiara nie weryfikuje swoich dogmatów, analogicznie jak nauka nie weryfikuje swoich aksjomatów.
        * „Ale tu nie ma analogii. Nauka i wiara to „logiczne przeciwieństwa”, więc żadnych analogii między nimi nie wolno budować. Znów nie umiesz używać reguł logiki. Znów manipulujesz.”
        # Niby dlaczego „nie ma analogii”. Bo Ty tak subiektywnie sądzisz?

        # Na „bazie” dogmatów budowany jest system wiara. System wiara nie jest wewnętrznie sprzeczny.
        * „Jest sprzeczny od pierwszego założenia – odnosi się do świata, ale nie ogranicza się do wyłączności ich niezbędnej interpretacji. Nie wolno w ten sposób opisywać żadnego systemu.’
        # Niestety nie zrozumiałem frazy: „ale nie ogranicza się do wyłączności ich niezbędnej interpretacji”

        * „Robisz tak: wybierasz niektóre obserwacje, innych, potencjalnie fałszywie interpretowanych wstępnie, nie weryfikujesz, dodajesz wedle uznania nonsensy i na koniec twierdzisz, ze powiedziałeś wiarą coś PRAWDZIWGO o świecie. To jest wewnętrznie sprzeczne.”
        # Co zrozumiałem : robie tak, że wybieram niektóre dane o świecie. Dalej trudno zrozumieć. Że, niby inne dane mogące być, potencjalnie interpretowane fałszywie (każda dana potencjalnie może być „interpretowana” fałszywie) nie weryfikuję.
        Jeżeli mówisz o systemie wiara (podzbiór, punkt widzenia katolicki), to przyjmuję dogmat (analogicznie jak czynią to niektóre gałęzie nauki), „pobieram dane” na użytek wiary i z punktu widzenia wiary opisuję świat. Na koniec twierdzę, że wiara, że wiara powiedziała coś prawdziwego o świecie na gruncie wiary i na jej użytek.
        Podobnie sztuka. Aksjomatów tu niewiele, ale kilka można znaleźć – harmonia, kompozycja itp. Posługując się wybraną reguła kompozycji tworzę dzieło sztuki opisujące świat na użytek sztuki i na koniec twierdzę, że ów opis świata jest prawdziwym opisem świata w systemie sztuka.
        * „To jest jak z logiką, gdybyś sobie czasami tylko ją stosował (bo gdy to niewygodne, to ignorujesz ją) a potem mówił, ze efekt jest logiczny. Logika jest lub jej nie ma. Stany pośrednie to też brak logiki.”
        # Trudno mi powiedzieć, bo piszesz niejasno.
        * „Musiałbyś powiedzieć sam, bez mojego nacisku – że wiara jest fałszywa i alogiczna. Bo to jest prawda o niej.”

        # Przypominam, że wiara, to nie wyłącznie, opis świata na potrzeby wiary. Istnienie wielu podzbiorów, konkretnych religii tego systemu dowodzi wielości punktów widzenia wewnątrz systemu wiara.
        * „ Dowodzi tego, że próbuje się na wszystkie możliwe sposoby manipulować. Żaden nie jest idealny, a niektóre są lepsze od innych. Ale wszystkie są fałszywe.
        A Tobie chodzi o jedno tylko, żeby religijnemu bełkotowi nadać możliwie duży prestiż.”
        # Twoje subiektywne oceny. Jako, że o ocenach się nie dyskutuje nad tym fragmentem można przejść do porządku dziennego.
        # Analogicznie jak w nauce.
        * „Analogicznie jak w dietetyce – im więcej fasoli i grochu, tym więcej aromatu pierdów. Analogicznie jak ze stonogą – ma dużo odnóży, więc jest bardziej chodząca. Itp.
        Nie ma analogii, już Ci to wyżej pokazałem.”
        # Nie „pokazałeś” tylko przedstawiłeś swój subiektywny pogląd na ten problem.
        # Istnienie wielu podzbiorów, „punktów widzenia”, poszczególnych gałęzi naukowych nie dowodzi wewnętrznej sprzeczności systemu nauka.
        * „Jest prawda i fałsz. Dużo fałszów nie stanowi analogii dla harmonii prawdy w nauce.”
        # W nauce istnieją różne punkty widzenia. Nie wykluczają się. Inaczej na wyładowanie atmosferyczne patrzy się z punktu widzenia fizyki inaczej z punktu widzenia meteorologii.
        # System wiara (podzbiór wiara katolicka) nie zawiera wyłącznie opartych na dogmatach elementów opisu świata (na potrzeby wiary). Raczej można powiedzieć ostrożnie (nie jestem teologiem), że opis świata ze strony wiary (i dla jej potrzeb) stanowi niezbyt dużą część systemu wiara. System wiara głównie zawiera odpowiedzi na pytania metafizyczne, egzystencjalne i moralne.
        * „Prawda jest tylko wtedy, gdy się jej dowiedzie.”
        # W systemie wiara prawdy (na potrzeby wiary) dowodzi teologia.
        * „A dogmaty religijne są sprzeczne – np. cuda, które są sprzeczne z prawami fizyki. Są czy nie?”
        # Nie wszystkie „cuda” są dogmatami. Jak możesz porównywać dwa systemy, które są rozłączne? Całą dyskusję zaczęliśmy od stwierdzenia, że wiara jest odrębna od nauki.
        * „ Bo jeśli są sprzeczne, to jest to przesłanka, ze prawa uznane za prawdziwe takimi nie są. Właśnie takie definicje, jak ta „cudu”, pokazują, jak debilna jest wiara.”
        # Ciąg dalszy mieszania odrębnych systemów. Równie dobrze mógłbyś udowadniać, że niektóre kreacje sztuki są sprzeczne z fizyka. Badaj z punktu widzenia fizyki n. p. Guernicę Picassa.
        * „No dobrze, który bóg stworzył świat, bo przecież można ich wymyślić nieskończenie wielu? Który? Jowisz? Manitu? A dlaczego nie?”
        # Ze zbioru wiara wybrałem dogmaty wiadomego podzbioru, punktu widzenia – przyjmuję je za prawdziwe bez potrzeby dowodzenia – „wierzę” w nie.

        # Np. opis wyładowania atmosferycznego z punktu widzenia różnych gałęzi nauki.
        * „Opisy naukowe wynikają z naukowej metody badania świata. Wiara nie bada świata tą metodą. Nie bada go wcale.”
        # Oczywiście, że wiara i nauka są od siebie odrębne.

        * „Nieprawda. Nauka JEST niesprzeczna i logiczna. Wiara JEST sprzeczna i alogiczna.”
        # Punkty widzenia (podzbiory) systemu wiara mogą być różne. Punkty widzenia (podzbiory – gałęzie naukowe) mogą być różne.
        * „Tu nie ma analogii, która by nobilitowała wiarę.”
        # Jest analogia. I nie „nobilituje” wiary. Jak analogia z innym systemem może „nobilitować” inny system? Czy pewne analogie sztuki z nauką ( n. p. różne dziedziny sztuki – różne gałęzie nauki) nobilitują sztukę?
        * „Wiara zawiera fałsz i nie jest logiczna.
        „Logika”, której tu próbujesz użyć jest fałszywa. :) I dziwisz się, że mam takie zdanie o manipulujących wierzących w dogmaty?”
        # Twoja subiektywna ocena.

        * „Dogmat NIE JEST odpowiednikiem aksjomatu. Aksjomaty są PRZED powstaniem systemu.
        # Czy tak naprawdę jest do końca n. p. z geometrią euklidesową?
        „Moritz Pasch podał przykład takiego niedającego się udowodnić twierdzenia i włączył je do systemu jako kolejny aksjomat, tzw. aksjomat Pascha, innymi są np. twierdzenie Desarguesa lub twierdzenie Pascala.”
        * „Dogmat jest jedną z hipotez z wnętrza systemu, jest fragmentem jego opisu, nieprawidłowo uznanym za prawdziwy.”
        # Dogmat nie jest „hipotezą” wewnątrz systemu wiara. Nie jest „fragmentem jego opisu” – to od dogmatów rozpoczyna się konstrukcja systemu. Prawidłowo (przyjęcie bez dowodzenia za prawdziwy) w systemie wiara uznany za prawdziwy.
        MIESZASZ ODRĘBNOŚĆ RÓŻNYCH SYSTEMÓW (WIARA I NUAUKA).
        Mógłbym poprzestać na przedstawieniu samej odrębności systemów wiara i nauka i to by wystarczyło. Jednak w miarę przemyśleń można odnaleźć pewne analogie między tymi systemami.
        • grgkh Re: Aksjomaty i dogmaty #2 14.04.13, 05:34
          zzasadami napisał:

          > # Opis świata dokonywany przez wiarę na potrzeby wiary jest spójny i logiczny.
          > * „Nieprawda, ani spójny, ani logiczny. I nie kombinuj z „w miarę&#
          > 8221;. Masz jakąś fałszywą miarę, skrojoną według potrzeb mafii religijnej.R
          > 21;
          > # Nim się stwierdzi „ani spójny, ani logiczny” w systemie wiara, na
          > leży NAJPIERW dowieść jego niespójności i nielogiczności wewnątrz tego sytemu.

          Jeśli opisujesz świat, to świat jest cześcią tego systemu opisującego, prawda? Taki system jest spójny i logiczny wtedy i tylko wtedy, gdy bezwzględnie jest weryfikowana prawdziwość opisu. Wiara tego warunku nie spełnia. c.b.d.u.

          > Pamiętając, że dogmaty wiary w ramach tego systemu są zdaniami przyjmowanymi za
          > prawdziwe, których nie dowodzi się.

          Czyli pamiętając, że wiara łamie reguły logiki i że to jest kompletny chaos.

          > # Wiara nie weryfikuje swoich dogmatów, analogicznie jak nauka nie weryfikuje
          > swoich aksjomatów.

          Aksjomatem opisu świata jest świat (jako jego obserwacje, bo nic innego nie mamy). I jest to logika. Aksjomatem opisu świata przez wiarę jest swobodny bełkot na bliżej nieokreślony temat, a więc nie jest to opis świata, ale opis aksjomatów wiary (Twoich dogmatów). NIE JEST TO OPIS ŚWIATA, kapujesz? Nieprawdą jest, że opisujesz świat, jeśli nie on jest jedynym aksjomatem. Opisujesz swoje fantazje. I nie jest to logiczne lecz zakłamane, fałszywe.

          > * „Ale tu nie ma analogii. Nauka i wiara to „logiczne przeciwieństw
          > a”, więc żadnych analogii między nimi nie wolno budować. Znów nie umiesz
          > używać reguł logiki. Znów manipulujesz.”
          > # Niby dlaczego „nie ma analogii”. Bo Ty tak subiektywnie sądzisz?

          Bo mówimy o opisie logicznym i alogicznym. Jak jest analogia między logiką i jej brakiem (wiarą)?

          > # Na „bazie” dogmatów budowany jest system wiara. System wiara nie
          > jest wewnętrznie sprzeczny.

          Jest wewnętrznie sprzeczny. Dam Ci przykład: Bóg dał wolną wolę, ludziom, ale ukarał ich za skorzystanie z niej – ograniczenie nie jest wolną wolą. To sprzeczność. Mówicie, że bóg kocha ludzi, ale stosuje wobec nich represje (bo musi?) jest więc pozbawiony empatii. Nagradza za zdążenie ze spowiedzią, pokajaniem się WOBEC NIEGO (a powinien być całkowicie obojętny) – co ma decydować: stosunek człowieka do boga, czy stosunek człowieka do człowieka? To też jest sprzeczne i alogiczne.

          Wszystko jest sprzeczne i alogiczne. Jeden wielki, koszmarny bełkot. Nie widzisz tego?

          > * „Jest sprzeczny od pierwszego założenia – odnosi się do świata, a
          > le nie ogranicza się do wyłączności ich niezbędnej interpretacji. Nie wolno w t
          > en sposób opisywać żadnego systemu.’
          > # Niestety nie zrozumiałem frazy: „ale nie ogranicza się do wyłączności
          > ich niezbędnej interpretacji”

          Dodaje coś, co nie jest wyłącznie opisywaniem świata – fantazje (każda religia swoje), opis czegoś POZA ŚWIATEM (zaświaty – skąd ta wiedza? Przecież nie może przeniknąć, to logicznie wykluczone) nielogiczne rozumowanie itp…

          > * „Robisz tak: wybierasz niektóre obserwacje, innych, potencjalnie fałszy
          > wie interpretowanych wstępnie, nie weryfikujesz, dodajesz wedle uznania nonsens
          > y i na koniec twierdzisz, ze powiedziałeś wiarą coś PRAWDZIWGO o świecie. To je
          > st wewnętrznie sprzeczne.”
          > # Co zrozumiałem : robie tak, że wybieram niektóre dane o świecie. Dalej trudno
          > zrozumieć. Że, niby inne dane mogące być, potencjalnie interpretowane fałszywi
          > e (każda dana potencjalnie może być „interpretowana” fałszywie) nie
          > weryfikuję.

          - Niektóre - bo część ignorujesz (tych, które nauka jednak akceptuje);
          - Niektóre (te inne) mogą być fałszywe (przywidzenia, nadinterpretacje) ale tego dogmatycznie nie sprawdzasz;
          - Niektóre są wprowadzone znikąd, bo się komuś wydało, bo mu się spodobało (jakiś teolog, filozof lub kaznodzieja na ambonie)
          Weryfikacja – sprawdzenie czy coś jest prawdą.
          - Ostatecznie wszystko wrzucasz do jednego pudła z napisem – na własny użytek wiary ale „OPIS ŚWIATA”. To manipulacja.

          > Jeżeli mówisz o systemie wiara (podzbiór, punkt widzenia katolicki), to przyjmu
          > ję dogmat (analogicznie jak czynią to niektóre gałęzie nauki), „pobieram
          > dane” na użytek wiary i z punktu widzenia wiary opisuję świat. Na koniec
          > twierdzę, że wiara, że wiara powiedziała coś prawdziwego o świecie na gruncie w
          > iary i na jej użytek.

          Właśnie że nie wolno Ci powiedzieć, że to jest PRAWDZIWE. Prawda jest pojęciem logicznym. Sprzeczności i fałsze to nie jest prawda.

          > Podobnie sztuka. Aksjomatów tu niewiele, ale kilka można znaleźć – harmon
          > ia, kompozycja itp. Posługując się wybraną reguła kompozycji tworzę dzieło sztu
          > ki opisujące świat na użytek sztuki i na koniec twierdzę, że ów opis świata jes
          > t prawdziwym opisem świata w systemie sztuka.

          Sztuka nie posługuje się w ogóle pojęciem prawdy. W sztuce nam się coś podoba – bardziej lub mniej (jest zgodne z naszym, swobodnie przyjętym wzorcem) lub nie podoba (nie jest zgodne).

          > * „To jest jak z logiką, gdybyś sobie czasami tylko ją stosował (bo gdy t
          > o niewygodne, to ignorujesz ją) a potem mówił, ze efekt jest logiczny. Logika j
          > est lub jej nie ma. Stany pośrednie to też brak logiki.”
          > # Trudno mi powiedzieć, bo piszesz niejasno.

          Logika jest dwuwartościowa – jest lub jej nie ma. Nauka jest logiczna, bo logikę ZAWSZE zawiera; a wiara logiki nie ma, bo przynajmniej raz się z nią mija.

          c.d.n. (na razie nie mam czasu dalej odpowiedzieć)
          • zzasadami Dwa systemy. 16.04.13, 15:19
            * ”Opis świata”, to jest tylko opis świata, a nie opis świata + opis zaświatów + improwizowany bełkot wszystkich religii i teorii spiskowych. To jest tak, jakbyś jednemu słowu przypisał dwie różne definicje, ale mówił, że to jest to samo pojęcie. To jest alogiczne.”
            # Toteż zawsze zaznaczam, gdy chodzi o opis świata z punktu widzenia wiary i dla potrzeb wiary. Ów opis nie jest podstawą systemu wiara.
            * „W przypadku systemu nauka opis świata jest podstawą tego systemu.
            I zrozum – opis jest opisem tylko wtedy, gdy jest prawdziwy. A twój NIE JEST prawdziwy”
            # Opis świata (stanowiący cześć systemu wiara) dokonywany na potrzeby wiary można będzie uznać za nieprawdziwy, gdy będzie sprzeczny z dogmatami i logicznymi konsekwencjami rozwijania dogmatów. Nie ma możliwości, ani potrzeby porównywania opisu świata z punktu widzenia wiary i z punktu widzenia nauki i z punktu widzenia sztuki.
            # W ramach pluralizmu i tolerancji taki opis świata zupełnie swobodnie może być prezentowany w przestrzeni publicznej.
            * „Czego oczekujesz ode mnie? Twój religijny chłam na temat świata NIE OPISUJE GO. Nie jest prawdziwy.’
            # Twoja subiektywna ocena nie ma znaczenia w kwestii prezentacji opisu świata wiary (na jej potrzeby) w przestrzeni publicznej ze względu na pluralizm i tolerancje.
            # Wiara tez nie. Przynajmniej katolicka – temat innego wątku. Nie odbierasz więc sztuce (odrębnej od nauki i wiary) prawa do opisu świata własnymi środkami i na własne potrzeby.
            * Bredzisz. Nie ma żadnej analogii. To jest totalny bełkot.
            # Czyżby sztuka nie zajmowała się człowiekiem, jego relacjami ze światem itp.? Czyzby nie stanowiło to opisu świata z punktu widzenia sztuki?
            * „Należy dodać – wiara to zdegenerowane myślenie. NIE WOLNO NIGDY zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziwe, choć nie ma na to dowodu.”
            # W takim razie geometria Euklidesa to zdegenerowane myślenie, bo zakłada istnienie aksjomatów. Patrz, co to za „zgniły owoc” ta geometria Euklidesa. Nie dość, że opisuje sama siebie, to jeszcze jest zdegenerowanym myśleniem przyjmując zdania bez potrzeby ich weryfikacji (aksjomaty). Do kosza z nią!
            * „Dogmaty to zdania FAŁSZYWIE uznane za prawdziwe. Wprowadzenie elementu fałszu dyskwalifikuje cały system wiary.”
            # Skoro nauka i wiara, to odrębne systemy i wiara zakłada istnienie dogmatów – sądów uznanych z prawdziwe bez potrzeby udowadniania (analogia z aksjomatami geometrii E.) nie można twierdzić, że są one fałszywe. Nie podlegają weryfikacji. Albo się je przyjmuje z ‘całym dobrodziejstwem inwentarza” – wierzy się, albo się je odrzuca – nie wierzy się. Badać można (wewnątrz systemu wiara) logiczność wnioskowania opartego na dogmatach i ich spójność logiczną. Tyle.

            * „Jeśli opisujesz świat, to świat jest cześcią tego systemu opisującego, prawda? Taki system jest spójny i logiczny wtedy i tylko wtedy, gdy bezwzględnie jest weryfikowana prawdziwość opisu. Wiara tego warunku nie spełnia. c.b.d.u.”
            # Przy odrębności systemów wiary i nauki, są to dwa różne punkty widzenia. Opis świata z punktu widzenia wiary jest weryfikowalny (poza dogmatami – ale to wynika z ich definicji) na gruncie wiary. Opis świata dokonywany na gruncie nauki jest weryfikowalny na jej gruncie.

            * „Aksjomatem opisu świata jest świat (jako jego obserwacje, bo nic innego nie mamy). I jest to logika. Aksjomatem opisu świata przez wiarę jest swobodny bełkot na bliżej nieokreślony temat, a więc nie jest to opis świata, ale opis aksjomatów wiary (Twoich dogmatów). NIE JEST TO OPIS ŚWIATA, kapujesz? Nieprawdą jest, że opisujesz świat, jeśli nie on jest jedynym aksjomatem. Opisujesz swoje fantazje. I nie jest to logiczne lecz zakłamane, fałszywe.”
            # No, trochę się motasz. Z jednej strony twierdzisz,że aksjomatami opisu świata z punktu widzenia nauki są (pełnią rolę) są dane jakie zdobyto o tym świecie, tu z kolei twierdzisz, iż aksjomatami jest sam przedmiot o którym zbieramy dane – świat.
            Najprościej będzie, jak podasz PRZYKŁAD AKSJOMATU WYNIKAJACEGO (SPEŁNIAJACEGO ROLĘ) DANYCH zebranych o świecie.
            Odpowiednikami aksjomatów w systemie wiara są dogmaty. Świat może być opisywany z różnych punktów widzenia: Wiary, nauki, czy sztuki. Cały problem polega na tym, że nie jesteś sobie w stanie uzmysłowić tego faktu.
            * „Dogmaty to zdania FAŁSZYWIE uznane za prawdziwe. Wprowadzenie elementu fałszu dyskwalifikuje cały system wiary.”
            # Z definicji dogmaty (analogicznie jak aksjomaty Euklidesa) nie podlegają weryfikacji. Nie przyjmując ich odrzucasz cały system wiara – istniejący, aczkolwiek odrębny od systemu nauka. Nazywaj rzeczy po imieniu – odrzucasz cały system wiara.
            # Na „bazie” dogmatów budowany jest system wiara. System wiara nie jest wewnętrznie sprzeczny.
            * „Jest wewnętrznie sprzeczny. Dam Ci przykład: Bóg dał wolną wolę, ludziom, ale ukarał ich za skorzystanie z niej – ograniczenie nie jest wolną wolą.”
            # Nie ukarał – pokazał konsekwencje wyboru. Analogicznie: jesteś wolny, we współczesnym społeczeństwie masz możliwość wyboru, ale znasz konsekwencje Twego wolnego działania.
            * „Nagradza za zdążenie ze spowiedzią, pokajaniem się WOBEC NIEGO (a powinien być całkowicie obojętny) – co ma decydować: stosunek człowieka do boga, czy stosunek człowieka do człowieka?”
            # Złe słowo „nagradza”. Znasz konsekwencje, masz wolna wolę – wybór należy do Ciebie. Co ma decydować? I to, i tamto.
            * „Sztuka nie posługuje się w ogóle pojęciem prawdy. W sztuce nam się coś podoba – bardziej lub mniej (jest zgodne z naszym, swobodnie przyjętym wzorcem) lub nie podoba (nie jest zgodne).”
            # Piszesz o formie, która nam się może podobać lub nie. Natomiast treść, to co innego. Przypomnij sobie z gimnazjum (czy, co tam skończyłeś) o „prawdach ponadczasowych w literaturze” – prościutki przykład. Nie chcę tu wchodzić w teorie sztuki.
            * „Logika jest dwuwartościowa – jest lub jej nie ma. Nauka jest logiczna, bo logikę ZAWSZE zawiera; a wiara logiki nie ma, bo przynajmniej raz się z nią mija.”
            # Może być trójwartościowa. Fakt.
            • grgkh Re: Dwa systemy. (1) 16.04.13, 17:52
              zzasadami napisał:

              > * ”Opis świata”, to jest tylko opis świata, a nie opis świata + opi
              > s zaświatów + improwizowany bełkot wszystkich religii i teorii spiskowych. To j
              > est tak, jakbyś jednemu słowu przypisał dwie różne definicje, ale mówił, że to
              > jest to samo pojęcie. To jest alogiczne.”
              > # Toteż zawsze zaznaczam, gdy chodzi o opis świata z punktu widzenia wiary i dl
              > a potrzeb wiary. Ów opis nie jest podstawą systemu wiara.

              Toteż zaznaczam, że religia NIE MA PRAWA opisywać świata nieprawdziwie (na swoje potrzeby, żeby okłamywać ludzi), bo JEDYNY PRAWDZIWY opis świata to naukowy, odnoszący się do aksjomatów-obserwacji.

              > * „W przypadku systemu nauka opis świata jest podstawą tego systemu.
              > I zrozum – opis jest opisem tylko wtedy, gdy jest prawdziwy. A twój NIE J
              > EST prawdziwy”
              > # Opis świata (stanowiący cześć systemu wiara) dokonywany na potrzeby wiary moż
              > na będzie uznać za nieprawdziwy,

              Nie.

              Opis MUSI się odnosić do czegoś. Opis na potrzeby wiary nie jest opisem ŚWIATA ale opisem dogmatów. Opisywanie świata musi się odnosić do świata (do jego obserwacji).

              Kłamstwo, fałsz.

              > gdy będzie sprzeczny z dogmatami i logicznymi
              > konsekwencjami rozwijania dogmatów.

              Zgodność z dogmatami mi zwisa. To wasz problem.

              > Nie ma możliwości, ani potrzeby porównywani
              > a opisu świata z punktu widzenia wiary i z punktu widzenia nauki i z punktu wid
              > zenia sztuki.

              Jest potrzeba mówienia, co jest opisem świata, a co nim nie jest. Wiara nie opisuje świata, bo nie odnosi się wyłącznie do obserwacji.

              > # W ramach pluralizmu i tolerancji taki opis świata zupełnie swobodnie może być
              > prezentowany w przestrzeni publicznej.

              W ramach szerzenia kłamstw. Bo są to kłamstwa - wiara nie opisuje świata.

              > * „Czego oczekujesz ode mnie? Twój religijny chłam na temat świata NIE OP
              > ISUJE GO. Nie jest prawdziwy.’
              > # Twoja subiektywna ocena nie ma znaczenia w kwestii prezentacji opisu świata w
              > iary (na jej potrzeby) w przestrzeni publicznej ze względu na pluralizm i toler
              > ancje.

              Moja ocena jest obiektywna - fałszywie twierdzisz, że wiara opisuje świat. To nieprawda.

              > # Wiara tez nie. Przynajmniej katolicka – temat innego wątku. Nie odbiera
              > sz więc sztuce (odrębnej od nauki i wiary) prawa do opisu świata własnymi środk
              > ami i na własne potrzeby.

              Sztuka nie jest opisem świata, to niczym nieograniczone "wariacje" na jego temat. Nikt nie twierdzi, że sztuka to prawda o świecie.

              > * Bredzisz. Nie ma żadnej analogii. To jest totalny bełkot.
              > # Czyżby sztuka nie zajmowała się człowiekiem, jego relacjami ze światem itp.?
              > Czyzby nie stanowiło to opisu świata z punktu widzenia sztuki?

              Sztuka nie jest opisem świata.

              > * „Należy dodać – wiara to zdegenerowane myślenie. NIE WOLNO NIGDY
              > zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziwe, choć nie ma na to dowodu.”
              > # W takim razie geometria Euklidesa to zdegenerowane myślenie, bo zakłada istni
              > enie aksjomatów.

              Bredzisz. Geometria ma swoje aksjomaty geometryczne. Opis świata ma także swoje aksjomaty - obserwacje.

              Wiara mówiąca o świecie nie korzysta z aksjomatów obserwacyjnych i systemu logiki (prawda, fałsz). Do systemu wolno Ci wybrać tylko - albo dogmaty (jak dla wiary) albo prawdziwe aksjomaty dotyczące danego systemu (obserwacje). Nie wolno ich ze sobą łączyć, bo zakazuje tego logika. System musi być opisany możliwie najprościej.

              > Patrz, co to za „zgniły owoc” ta geometria Euklidesa.

              Geometria euklidesowa jest w porządku. Nie wiem, o czym mówisz. To Twoja, debilna oczywiście, teza. I sam ją obalasz.

              > Nie dość, że opisuje sama siebie, to jeszcze jest zdegenerowanym myśleniem
              > przyjmując zdania bez potrzeby ich weryfikacji (aksjomaty). Do kosza z nią!

              Zdegenerowana jest wiara - traktowanie jako prawdziwych hipotez bez dowodów. Do kosza z nią. :) Geometria nie ma tej wady.

              -
              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania
            • grgkh Re: Dwa systemy. (2) 16.04.13, 17:53
              zzasadami napisał:

              > * „Dogmaty to zdania FALSZYWIE uznane za prawdziwe. Wprowadzenie elementu
              > falszu dyskwalifikuje caly system wiary.”
              > # Skoro nauka i wiara, to odrebne systemy

              I dlatego tylko jeden z nich może być opisem świata.

              > i wiara zaklada istnienie dogmatów

              Co jest logicznie fałszywe. Wiara jest logicznie fałszywa.

              > sadów uznanych z prawdziwe bez potrzeby udowadniania (analogia z aksjomat
              > ami geometrii E.)

              Fałsz. Geometria ma własne aksjomaty - dowolnie wybrane. Opis świata nie może mieć dowolnie wybranych aksjomatów - jedynymi aksjomatami dla niego są obserwacje. Innych nie wolno przyjmować.

              > nie mozna twierdzic, ze sa one falszywe.

              Są fałszywe, bo opisu świata nie wolno tworzyć na podstawie innych niż obserwacje aksjomatów.

              > Nie podlegaja weryfikacji.

              Co nie podlega weryfikacji?

              > Albo sie je przyjmuje z ‘calym dobrodziejstwem inwentarza” &
              > #8211; wierzy sie, albo sie je odrzuca – nie wierzy sie. Badac mozna (wew
              > natrz systemu wiara) logicznosc wnioskowania opartego na dogmatach i ich spójno
              > sc logiczna. Tyle.

              Nie. Każdy system ma swoje aksjomaty.
              Świat - obserwacje.
              Geometrie - przyjęte wersje aksjomatów.
              Wiara - bełkot i brak logiki.

              > * „Jesli opisujesz swiat, to swiat jest czescia tego systemu opisujacego,
              > prawda? Taki system jest spójny i logiczny wtedy i tylko wtedy, gdy bezwzgledn
              > ie jest weryfikowana prawdziwosc opisu. Wiara tego warunku nie spelnia. c.b.d.u
              > .”
              > # Przy odrebnosci systemów wiary i nauki, sa to dwa rózne punkty widzenia. Opis
              > swiata z punktu widzenia wiary jest weryfikowalny (poza dogmatami – ale
              > to wynika z ich definicji) na gruncie wiary. Opis swiata dokonywany na gruncie
              > nauki jest weryfikowalny na jej gruncie.

              Przy tej odrębności, gdy świat już został opisany (naukowy, odnoszący się do obserwacji opis świata), wiara nie ma nic do dodania na jego temat.

              > * „Aksjomatem opisu swiata jest swiat (jako jego obserwacje, bo nic inneg
              > o nie mamy). I jest to logika. Aksjomatem opisu swiata przez wiare jest swobodn
              > y belkot na blizej nieokreslony temat, a wiec nie jest to opis swiata, ale opis
              > aksjomatów wiary (Twoich dogmatów). NIE JEST TO OPIS SWIATA, kapujesz? Niepraw
              > da jest, ze opisujesz swiat, jesli nie on jest jedynym aksjomatem. Opisujesz sw
              > oje fantazje. I nie jest to logiczne lecz zaklamane, falszywe.”
              > # No, troche sie motasz.

              Erystyka.

              > Z jednej strony twierdzisz,ze aksjomatami opisu swiata
              > z punktu widzenia nauki sa (pelnia role) sa dane jakie zdobyto o tym swiecie,

              Tak - obserwacje, wyłącznie one.

              > tu z kolei twierdzisz, iz aksjomatami jest sam przedmiot o którym zbieramy dane
              > – swiat.

              Bredzisz. To jest prawidłowe. "Świat" to "zbiór obserwacji". Na ich podstawie powstaje system nazywany "opisem świata".

              > Najprosciej bedzie, jak podasz PRZYKLAD AKSJOMATU WYNIKAJACEGO (SPELNIAJACEGO R
              > OLE) DANYCH zebranych o swiecie.

              Najprościej będzie jak przestaniesz bredzić. Aksjomat nie wynika. Aksjomat nie spełnia roli.

              Obserwacje czyli dane o świecie spełniają role i są aksjomatami.

              > Odpowiednikami aksjomatów w systemie wiara sa dogmaty.

              Zdanie jest albo aksjomatem albo dogmatem. Definicje wykluczają, by coś jednocześnie było aksjomatem i dogmatem. Nie znasz definicji. Bredzisz.

              > Swiat moze byc opisywany
              > z róznych punktów widzenia: Wiary, nauki, czy sztuki.

              Tylko nauka opisuje świat PRAWDZIWIE. Sztuka i wiara nie opisują świata prawdziwie.

              > Caly problem polega na t
              > ym, ze nie jestes sobie w stanie uzmyslowic tego faktu.

              Cały problem w tym, że nie wiesz, co to jest prawda. Co u zakłamanego, ze zdegenerowanym i alogicznym myśleniem religianta jest normą.

              > * „Dogmaty to zdania FALSZYWIE uznane za prawdziwe. Wprowadzenie elementu
              > falszu dyskwalifikuje caly system wiary.”
              > # Z definicji dogmaty (analogicznie jak aksjomaty Euklidesa) nie podlegaja wery
              > fikacji.

              Jeśli coś jest aksjomatem to już nie może być dogmatem.
              Geometria odnosi się wyłącznie do swoich aksjomatów.
              Wiara nie może opisywać świata, bo system opisu świata jest tworzony przez metodę naukową - inny, poprawny i prawdziwy opis nie istnieje.

              Wiara nie opisuje świata lecz swoje brednie.

              > Nie przyjmujac ich odrzucasz caly system wiara – istniejacy, acz
              > kolwiek odrebny od systemu nauka. Nazywaj rzeczy po imieniu – odrzucasz c
              > aly system wiara.

              Wiara jest fałszywa logicznie.

              > # Na „bazie” dogmatów budowany jest system wiara. System wiara nie
              > jest wewnetrznie sprzeczny.

              Jest sprzeczny wewnętrznie bo twierdzi, że opisuje świat, ale nie odnosi się WYŁACZNIE do jego jedynych aksjomatów, którymi są obserwacje.

              -
              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania
            • grgkh Re: Dwa systemy. (3) - sprzeczności wiary 16.04.13, 17:55
              zzasadami napisał:

              > * „Jest wewnetrznie sprzeczny. Dam Ci przyklad: Bóg dal wolna wole, ludzi
              > om, ale ukaral ich za skorzystanie z niej – ograniczenie nie jest wolna w
              > ola.”
              > # Nie ukaral – pokazal konsekwencje wyboru. Analogicznie: jestes wolny, w
              > e wspólczesnym spoleczenstwie masz mozliwosc wyboru, ale znasz konsekwencje Twe
              > go wolnego dzialania.

              Nieprawda. Jeśli człowiek dostał wolną wolę, to bogu nie wolno W OGÓLE i NIGDY oceniać zachowania człowieka, nagradzać i karać. To jest sprzeczność. A jeśli bóg czegoś OCZEKUJE, to już nie jest to wolna wola, bo pojawia się krępujące ją ograniczenie (nacisk) i wola przestaje być wolna.

              To tak, jakbym powiedział komuś - rób, co chcesz, ale czegoś tam nierób (bo będą tego konsekwencje).

              > * „Nagradza za zdazenie ze spowiedzia, pokajaniem sie WOBEC NIEGO (a powi
              > nien byc calkowicie obojetny) – co ma decydowac: stosunek czlowieka do bo
              > ga, czy stosunek czlowieka do czlowieka?”
              > # Zle slowo „nagradza”. Znasz konsekwencje, masz wolna wole –
              > wybór nalezy do Ciebie.

              Ale nie jest to całkowicie wolny wybór, wynikający tylko z mojej decyzji.

              > Co ma decydowac? I to, i tamto.

              Nie. To sprzeczność - bo to jest ograniczona wola, anie wolna.

              Wiara religijna jest pełna takich debilizmów.

              -
              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania
            • grgkh Re: Dwa systemy. (5) - sztuka 16.04.13, 17:59
              zzasadami napisał:

              > * „Sztuka nie posluguje sie w ogóle pojeciem prawdy. W sztuce nam sie cos
              > podoba – bardziej lub mniej (jest zgodne z naszym, swobodnie przyjetym w
              > zorcem) lub nie podoba (nie jest zgodne).”
              > # Piszesz o formie, która nam sie moze podobac lub nie. Natomiast tresc, to co
              > innego. Przypomnij sobie z gimnazjum (czy, co tam skonczyles) o „prawdach
              > ponadczasowych w literaturze” – prosciutki przyklad. Nie chce tu w
              > chodzic w teorie sztuki.

              Nieprawda, to brednie. Sztuka nie musi opisywać świata prawdziwie (choć może zawierać jakieś elementy prawdziwe). Wiara też nie opisuje świata prawdziwie.

              Nauka tworzy PRAWDZIWY opis świata. Jest to jedyny opis świata, który na taką nazwę zasługuje i wyczerpuje on całą możliwą do zdobycia, wiedzę o świecie. (wiedza nieprawdziwa czyli dogmatyczna nie jest wiedzą)

              -
              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania
            • grgkh Re: Dwa systemy. (4) - logika dwuwartościowa 16.04.13, 18:02
              zzasadami napisał:

              > * „Logika jest dwuwartosciowa – jest lub jej nie ma. Nauka jest log
              > iczna, bo logike ZAWSZE zawiera; a wiara logiki nie ma, bo przynajmniej raz sie
              > z nia mija.”
              > # Moze byc trójwartosciowa. Fakt.

              Elementarnie zdefiniowane są tylko dwa aksjomaty - prawda i fałsz. Wszystkie inne systemy logiczne (są INNE ale oparte na tej podstawowej, wywodzące się z niej) posługują się logiką dwuwartościową. Zdanie o "częściowo zgodnych, niektórych kryteriach" i tak trzeba rozbijać na zdania elementarne i dla każdego z elementów ustalać zgodność z kryteriami (w zakresie logiki dwuwartościowej).

              Logika trójwartościowa i logika rozmyta to wersje powstałe z kompilacji logiki dwuwartościowej. Elementarna jest TYLKO logika dwuwartościowa i ona wystarcza, by sformułować wiele innych, pochodnych.

              A co z tego może wyniknąć dla dogmatu?

              Jeśli jest on prawdziwy, to jest prawdziwy w całości i można go uznać za prawdę.
              Jeśli jest częściowo nieprawdziwy ("Twoja" trzecia wartość logiczna) to jego obecność w systemie powoduje to, że całego systemu nie można traktować jako całkowicie prawdziwego, a tylko taki opis świata akceptujemy.

              Dla opisu świata jedyną poprawną logiką jest logika dwuwartościowa. System jest całkowicie prawdziwy lub zawiera jakąkolwiek nieprawdę, a wtedy jest fałszywy.

              -
              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania
              • zzasadami Przykład danych będących aksjomatami? 17.04.13, 14:57
                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                * „Toteż zaznaczam, że religia NIE MA PRAWA opisywać świata nieprawdziwie (na swoje potrzeby, żeby okłamywać ludzi), bo JEDYNY PRAWDZIWY opis świata to naukowy, odnoszący się do aksjomatów-obserwacji.”
                # Skoro jest odrębna od nauki na własne potrzeby ma prawo opisywać świat. Proszę o przykłady aksjomatów – danych.

                * „Opis MUSI się odnosić do czegoś. Opis na potrzeby wiary nie jest opisem ŚWIATA ale opisem dogmatów. Opisywanie świata musi się odnosić do świata (do jego obserwacji).”
                # Z dogmatów ów opis wynika, nie jest opisem dogmatów – przyjmowanych bez weryfikacji.
                * „Wiara nie opisuje świata, bo nie odnosi się wyłącznie do obserwacji.”
                # W swoim opisie świata (nie jest to głównym celem systemu wiara) odnosi się do danych o świecie.
                # W ramach pluralizmu i tolerancji taki opis świata zupełnie swobodnie może być prezentowany w przestrzeni publicznej.
                * „W ramach szerzenia kłamstw. Bo są to kłamstwa - wiara nie opisuje świata.”
                # Czyli pluralizm i tolerancja anty – teistów są wybiórcze :)))) „Dla naszych poglądów – tak, dla ich – nie”? :)))))))
                * Sztuka nie jest opisem świata, to niczym nieograniczone "wariacje" na jego temat. Nikt nie twierdzi, że sztuka to prawda o świecie.
                # Ależ oczywiście, przy zaznaczeniu, że chodzi o opis (najczęściej fragmentu) świata z punktu widzenia poszczególnego twórcy, nurtu lub „rodzaju” sztuki. Tak postrzega problem X twórca Y. Gdzie „problem X” jest próba powiedzenia prawdy o świecie (opis świata) przez twórcę Y.

                * „Należy dodać – wiara to zdegenerowane myślenie. NIE WOLNO NIGDY zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziwe, choć nie ma na to dowodu.”
                # W takim razie geometria Euklidesa to zdegenerowane myślenie, bo zakłada istnienie aksjomatów.
                * „Bredzisz. Geometria ma swoje aksjomaty geometryczne. Opis świata ma także swoje aksjomaty - obserwacje.”
                # Twoje słowa: *”NIE WOLNO NIGDY zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziwe, choć nie ma na to dowodu.” . Skoro geometria E. zakłada, bez dowodu, że aksjomaty są prawdziwe, to idąc tropem Twego zdania prezentuje „zdegenerowane” myślenie. Nie „bredzę”, tylko wyciągam konsekwencję z Twoich twierdzeń. Może już pora na przykład aksjomatów – danych.
                * „Wiara mówiąca o świecie nie korzysta z aksjomatów obserwacyjnych i systemu logiki (prawda, fałsz). Do systemu wolno Ci wybrać tylko - albo dogmaty (jak dla wiary) albo prawdziwe aksjomaty dotyczące danego systemu (obserwacje). Nie wolno ich ze sobą łączyć, bo zakazuje tego logika. System musi być opisany możliwie najprościej.”
                # Opis świata wiary (nie będący jej głównym trzonem) opiera się o dogmaty (analogicznie jak w nauce – aksjomaty) dalsze rozumowanie, to „pobieranie” danych ze świata i ich analiza między innymi pod kątem dogmatów.

                * „Geometria euklidesowa jest w porządku. Nie wiem, o czym mówisz. To Twoja, debilna oczywiście, teza. I sam ją obalasz.”
                # Jak jest w porządku skoro sam Twierdzisz, że opisuje nie świat, tylko samą siebie (jaki cel geometrii?) i zakłada, że jej aksjomaty są prawdziwe, bez potrzeby dowodzenia, czego jak wiadomo :))) : * „NIE WOLNO NIGDY zakładać”.

                # Skoro nauka i wiara, to odrebne systemy
                * „I dlatego tylko jeden z nich może być opisem świata.”
                # Dlaczego, skoro to dwa różne systemy, punkty widzenia.
                * „Fałsz. Geometria ma własne aksjomaty - dowolnie wybrane. Opis świata nie może mieć dowolnie wybranych aksjomatów - jedynymi aksjomatami dla niego są obserwacje. Innych nie wolno przyjmować.”
                # No, nie mogę się doprosić o przykłady aksjomatów – danych o świecie. Chyba, że sam nie wiesz, co mówisz?
                * „Nie. Każdy system ma swoje aksjomaty.
                Świat - obserwacje.
                Geometrie - przyjęte wersje aksjomatów.
                Wiara - bełkot i brak logiki.”
                Czyli po pierwsze, w Twoim rozumowaniu geometrie awansowały do miana jeszcze innego niezależnego systemu obok wiary i nauki. Dobrze, mnie to nie przeszkadza. Po drugie mnożysz systemy. Mamy ich wobec tego teraz 4: wiara, nauka, geometrie i światWięc będę snuł analogie systemu wiara nie z systemem nauka, a z systemem „geometrie”. Po trzecie: poznam wreszcie przykład (choć jeden) aksjomatu – danej?
                # Przy odrębności systemów wiary i nauki, są to dwa różne punkty widzenia. Opis świata z punktu widzenia wiary jest weryfikowalny (poza dogmatami – ale to wynika z ich definicji) na gruncie wiary. Opis świata dokonywany na gruncie nauki jest weryfikowalny na jej gruncie.
                * „Przy tej odrębności, gdy świat już został opisany (naukowy, odnoszący się do obserwacji opis świata), wiara nie ma nic do dodania na jego temat.”
                # Przeczysz sam sobie. W „przypowieści o domu” twierdzisz, że opis świata nie jest kompletny i zupełny, tu (bo Ci wygodniej) twierdzisz, że świat został już opisany. :)))

                # Z jednej strony twierdzisz, że aksjomatami opisu świata z punktu widzenia nauki są (pełnia role) są dane jakie zdobyto o tym świecie,
                * „ Tak - obserwacje, wyłącznie one.”
                # „tu z kolei twierdzisz, iż aksjomatami jest sam przedmiot o którym zbieramy dane – świat.
                * Bredzisz. To jest prawidłowe. "Świat" to "zbiór obserwacji". Na ich podstawie powstaje system nazywany "opisem świata".
                # Czyli 5 system (obok wiary, nauki, geometrii, świata) opis świata.
                Świat – zbiór danych
                System opis świata – zbiór danych o świecie?
                Aksjomaty – dane
                Nauka – bada dane z wyłączeniem aksjomatów, bo te z definicji nie podlegają weryfikacji i bada system „opis świata” – dane?.
                Czy więc system „opis świata składa się też z danych? I czy te dane są jednocześnie aksjomatami?
                * „Są fałszywe, bo opisu świata nie wolno tworzyć na podstawie innych niż obserwacje aksjomatów.”
                # Tym zdaniem jeszcze bardzie skomplikowałeś swój wywód. Mamy również 3 rodzaje danych: dane, dane będące (spełniające rolę) aksjomatami i dane wynikające z aksjomatów.
                AŻ SIĘ PROSI O PRZYKŁADY.
                Wygląda mi to na „zamotanie”.
                * Najprościej będzie jak przestaniesz bredzić. Aksjomat nie wynika. Aksjomat nie spełnia roli.
                Obserwacje czyli dane o świecie spełniają role i są aksjomatami.”
                # Dobrze, to na odwrót. Podaj przykład danych spełniających role i będących aksjomatami.
                * Zdanie jest albo aksjomatem albo dogmatem. Definicje wykluczają, by coś jednocześnie było aksjomatem i dogmatem. Nie znasz definicji. Bredzisz.
                # Gdybym tak twierdził jak opisujesz napisałbym dogmaty SA tożsame z aksjomatami. Napisałem występuje analogi między dogmatami, a aksjomatami.
                Podaj przykład danych spełniających role i będących aksjomatami.

                * „Jest sprzeczny wewnętrznie bo twierdzi, że opisuje świat, ale nie odnosi się WYŁACZNIE do jego jedynych aksjomatów, którymi są obserwacje.”
                # Podaj przykład danych spełniających role i będących aksjomatami.

                • grgkh Re: Przykład danych będących aksjomatami? 17.04.13, 19:52
                  zzasadami napisał:

                  > * „Toteż zaznaczam, że religia NIE MA PRAWA opisywać świata nieprawdziwie
                  > (na swoje potrzeby, żeby okłamywać ludzi), bo JEDYNY PRAWDZIWY opis świata to
                  > naukowy, odnoszący się do aksjomatów-obserwacji.”
                  > # Skoro jest odrębna od nauki na własne potrzeby ma prawo opisywać świat.

                  Nie ma prawa, a jeśli to robi to powinna powiedzieć, ze nie jest to opis prawdziwy.

                  > Proszę o przykłady aksjomatów – danych.

                  Obserwacji? Jest to WSZYSTKO, co dociera do naszej świadomości. Źródłem tego jest Wszechświat. Do tego, co dociera MUSIMY się odnosić. Część tych danych jest przetworzona wstępnie przez nasz mózg i nie są to dane "surowe" - np. kolory, smaki. Dlatego dodajemy do nich reinterpretację, którą staramy się dotrzeć do ich pierwotnej formy.

                  Mogą być kolory? :)

                  Jakiś mało rozgarnięty jesteś. Nie umiałeś mi sam czegoś zaproponować? A w ogóle to przyszło Ci coś do głowy, czy... pustka całkowita i echo?

                  > * „Opis MUSI się odnosić do czegoś. Opis na potrzeby wiary nie jest opise
                  > m ŚWIATA ale opisem dogmatów. Opisywanie świata musi się odnosić do świata (do
                  > jego obserwacji).”
                  > # Z dogmatów ów opis wynika, nie jest opisem dogmatów – przyjmowanych bez
                  > weryfikacji.

                  Z dogmatów wynika - jako to ładnie Tischner mawiał - gó... prawda. :) Fakt.

                  > * „Wiara nie opisuje świata, bo nie odnosi się wyłącznie do obserwacji.&#
                  > 8221;
                  > # W swoim opisie świata (nie jest to głównym celem systemu wiara) odnosi się do
                  > danych o świecie.

                  Tak. A więc Twój opis świata nie powinien sobie rościć prawa do opisywania świata bo ta rola jest już wykorzystana. Nie może być dwóch, sprzecznie tworzonych opisów świata, żeby oba były prawdziwe.

                  > # W ramach pluralizmu i tolerancji taki opis świata zupełnie swobodnie może być
                  > prezentowany w przestrzeni publicznej.

                  Jako fałszywka. Dbam o to, by o tym przypominać na tym forum.

                  > * „W ramach szerzenia kłamstw. Bo są to kłamstwa - wiara nie opisuje świa
                  > ta.”
                  > # Czyli pluralizm i tolerancja anty – teistów są wybiórcze :)))) „D
                  > la naszych poglądów – tak, dla ich – nie”? :)))))))

                  Bredzisz nie na temat. Przeciwnie, pozwalam Ci to mówić :), ale teraz rozmawiamy o tym, co jest prawdą. Pieprzenie teistów jest wybiórcze - kłamstwa chcą nazywać prawdą. Dogmat nie jest prawdą z założenia. Prawda pojawia się dla nas PO DOWODZIE. Wcześniej nikt nie wie, co to jest. Fakt.

                  > * Sztuka nie jest opisem świata, to niczym nieograniczone "wariacje" na jego te
                  > mat. Nikt nie twierdzi, że sztuka to prawda o świecie.
                  > # Ależ oczywiście, przy zaznaczeniu, że chodzi o opis (najczęściej fragmentu) ś
                  > wiata z punktu widzenia poszczególnego twórcy, nurtu lub „rodzaju”
                  > sztuki. Tak postrzega problem X twórca Y. Gdzie „problem X” jest pr
                  > óba powiedzenia prawdy o świecie (opis świata) przez twórcę Y.

                  I przykład do chrzanu, przyjacielu. "Pojechałeś na sztuce" jak dzieciak. Fakt. :)

                  > * „Należy dodać – wiara to zdegenerowane myślenie. NIE WOLNO NIGDY
                  > zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziwe, choć nie ma na to dowodu.”
                  > # W takim razie geometria Euklidesa to zdegenerowane myślenie, bo zakłada istni
                  > enie aksjomatów.

                  Bredzisz. To jest chorobliwa niewyuczalność. Znów nie odróżniasz definicji i roli aksjomatów i dogmatów.

                  Tak, ten kto tego nie umie rozróżnić, ten może się szczycić zdegenerowanym myśleniem.

                  > * „Bredzisz. Geometria ma swoje aksjomaty geometryczne. Opis świata ma ta
                  > kże swoje aksjomaty - obserwacje.”
                  > # Twoje słowa: *”NIE WOLNO NIGDY zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziw
                  > e, choć nie ma na to dowodu.”

                  Tak. Dotyczy to każdej hipotezy będącej należącej do systemu, a więc także i dogmatów. Aksjomaty są PRZED powstaniem systemu i one są sprawdzane na tym etapie. Potem już się nie dyskutuje ich statusu. Natomiast hipotezy (nawet te potwierdzone) zawsze są gotowe do powtórnej weryfikacji.

                  > . Skoro geometria E. zakłada, bez dowodu, ż
                  > e aksjomaty są prawdziwe, to idąc tropem Twego zdania prezentuje „zdegene
                  > rowane” myślenie.

                  Jesteś za głupi, żeby podążać moim tropem, co właśnie zaprezentowałeś. Prawdziwość aksjomatów też sprawdzamy - mają być niesprzeczne wewnętrznie i wzajemnie ze sobą. Geometria na pewno sprawdzała te warunki. Bredzisz.

                  > Nie „bredzę”, tylko wyciągam konsekwencję z
                  > Twoich twierdzeń.

                  Nie jesteś w stanie, nie ten poziom. :) Co widać po Twoich "wyczynach".

                  > Może już pora na przykład aksjomatów – danych.

                  "Objawienie" - ale właściwie to, na czego podstawie wnioskujesz o nim... Może być? :) To jest właśnie przykład aksjomatu. Tyle że trzeba go WŁAŚCIWIE zinterpretować w opisie świata.

                  Inny przykład - odbicie w lustrze. Co o nim powiesz?

                  Jeszcze inny - sen. :)

                  > * „Wiara mówiąca o świecie nie korzysta z aksjomatów obserwacyjnych i sy
                  > stemu logiki (prawda, fałsz). Do systemu wolno Ci wybrać tylko - albo dogmaty (
                  > jak dla wiary) albo prawdziwe aksjomaty dotyczące danego systemu (obserwacje).
                  > Nie wolno ich ze sobą łączyć, bo zakazuje tego logika. System musi być opisany
                  > możliwie najprościej.”
                  > # Opis świata wiary (nie będący jej głównym trzonem) opiera się o dogmaty (anal
                  > ogicznie jak w nauce – aksjomaty)

                  Nie. Jeśli opiera się o dogmaty, a dogmaty nie pochodzą bezpośrednio ze świata, to nie opisuje świata. I wiara nie powinna kłamać, że go opisuje.

                  > dalsze rozumowanie, to „pobierani
                  > e” danych ze świata i ich analiza między innymi pod kątem dogmatów.

                  Dogmat odnoszący się do świata jest zwyczajną hipotezą i MUSI podlegać weryfikacji.

                  > * „Geometria euklidesowa jest w porządku. Nie wiem, o czym mówisz. To Two
                  > ja, debilna oczywiście, teza. I sam ją obalasz.”
                  > # Jak jest w porządku skoro sam Twierdzisz, że opisuje nie świat, tylko samą si
                  > ebie (jaki cel geometrii?) i zakłada, że jej aksjomaty są prawdziwe, bez potrze
                  > by dowodzenia, czego jak wiadomo :))) : * „NIE WOLNO NIGDY zakładać”
                  > ;.

                  Tak, opisuje TYLKO samą siebie. Zauważ, że my nie wiemy, czy TA GEOMETRIA jest DOKŁADNIE fizyką Wszechświata. Nauka nigdy nie twierdzi dogmatycznie, że tak jest i jeśliby się okazało, że świat działa nieco inaczej niż w PROPONOWANEJ geometrii, to nauka go odrzuci. Nauka z geometrii bierze tyle, ile jest jej potrzebne do opisu świata.

                  Sprawa jest w pewności. Nauka nigdy nie twierdzi, że świat to dokładnie i na pewno określona geometria. To nie jest tożsamość. To tylko propozycja i wykorzystywanie elementów do opisu.

                  > # Skoro nauka i wiara, to odrebne systemy
                  > * „I dlatego tylko jeden z nich może być opisem świata.”
                  > # Dlaczego, skoro to dwa różne systemy, punkty widzenia.

                  Bzdura. Opisują TEN SAM system - świat. Nie są odrębne. I powinny być prawdziwe.

                  > * „Fałsz. Geometria ma własne aksjomaty - dowolnie wybrane. Opis świata n
                  > ie może mieć dowolnie wybranych aksjomatów - jedynymi aksjomatami dla niego są
                  > obserwacje. Innych nie wolno przyjmować.”
                  > # No, nie mogę się doprosić o przykłady aksjomatów – danych o świecie. Ch
                  > yba, że sam nie wiesz, co mówisz?

                  Niepełnosprawny umysłowo... :), nie wie, co to są "obserwacje" czyli wszystkie informacje, które docierają do świadomości?

                  > * „Nie. Każdy system ma swoje aksjomaty.
                  > Świat - obserwacje.
                  > Geometrie - przyjęte wersje aksjomatów.
                  > Wiara - bełkot i brak logiki.”
                  > Czyli po pierwsze, w Twoim rozumowaniu geometrie awansowały do miana jeszcze in
                  > nego niezależnego systemu obok wiary i nauki.

                  Tak. Geom
                • grgkh Re: Przykład danych będących aksjomatami? c.d. 17.04.13, 19:55
                  zzasadami napisał:

                  > Po drugie mnożysz systemy.

                  Nie muszę ja ich mnożyć, bo jest ich nieskończenie wiele - tyle, ile można sobie wyobrazić różnych zestawów aksjomatów.

                  > Mamy ich wobec tego teraz 4: wiara, nauka, geometrie
                  > i świat

                  Wiara i nauka to nie są systemy. :) Trzeba być kompletnym ignorantem, żeby takie bzdety tu wypisywać. Jesteś nieukiem. Przecież nawet dziecko wie, że ani wiara (ogólnie), ani nauka (ogólnie) nie mają żadnych aksjomatów. Bredzisz, facet. Idź się pomodlić i skończ ten żenujący spektakl. :)

                  > Więc będę snuł analogie systemu wiara nie z systemem nauka, a z systeme
                  > m „geometrie”. Po trzecie: poznam wreszcie przykład (choć jeden) ak
                  > sjomatu – danej?

                  Alzheimer? - policz sobie, ile razy zadałeś tutaj to samo, debilne pytanie. :) Nie wystarczyłaby Ci jedna kompromitacja? Czy musisz ją rozdrabniać na tyle odcinków?

                  Ale Twoja tezunia, więc sobie snuj. :) Na zdrowie. Potem ją pewnie obalisz? Lepiej Ci zrobi piwko.

                  > # Przy odrębności systemów wiary i nauki, są to dwa różne punkty widzenia. Opi
                  > s świata z punktu widzenia wiary jest weryfikowalny (poza dogmatami – ale
                  > to wynika z ich definicji) na gruncie wiary.

                  Nie jest weryfikowalny. Weryfikacja powinna być logiczna. Znów bredzisz.

                  > Opis świata dokonywany na gruncie
                  > nauki jest weryfikowalny na jej gruncie.

                  Na jakim gruncie? Nie rozumiem bełkotliwej, komunistycznej nowomowy. Widzę podobieństwo obu systemów - bełkotliwa nowomowa. A może byłeś TW i tak Ci zostało?

                  > * „Przy tej odrębności, gdy świat już został opisany (naukowy, odnoszący
                  > się do obserwacji opis świata), wiara nie ma nic do dodania na jego temat.?
                  > 1;
                  > # Przeczysz sam sobie. W „przypowieści o domu” twierdzisz, że opis
                  > świata nie jest kompletny i zupełny, tu (bo Ci wygodniej) twierdzisz, że świat
                  > został już opisany. :)))

                  Został opisany tak, jak to było możliwe. Przecież to jest OPIS świata i chyba taka czynność jest tu niezbędna?

                  > # Z jednej strony twierdzisz, że aksjomatami opisu świata z punktu widzenia nau
                  > ki są (pełnia role) są dane jakie zdobyto o tym świecie,
                  > * „ Tak - obserwacje, wyłącznie one.”
                  > # „tu z kolei twierdzisz, iż aksjomatami jest sam przedmiot o którym zbie
                  > ramy dane – świat.

                  Nic innego nie twierdzę - aksjomaty czyli obserwacje to wycinek informacji o świecie jako systemie. Nasza

                  > * Bredzisz. To jest prawidłowe. "Świat" to "zbiór obserwacji". Na ich podstawie
                  > powstaje system nazywany "opisem świata".

                  To literówka - powinno być: "świat" to źródło "zbioru obserwacji".

                  > # Czyli 5 system (obok wiary, nauki, geometrii, świata) opis świata.

                  Jest nieskończenie wiele systemów. Ale nie są to ani wiara, ani nauka.

                  > Świat – zbiór danych

                  Niedokładnie - bo świat ma swoje, niewidoczne dla nas aksjomaty oraz treść, której wycinkiem są obserwacje.

                  > System opis świata – zbiór danych o świecie?

                  Niedokładnie - system, który tworzymy w naszej świadomości, logicznie, w oparciu o obserwacje (traktowane aksjomatycznie). Dążymy do tego, by odtworzyć system świat, ale nigdy nie będziemy wiedzieli, czy nasza propozycja jest prawdziwa.

                  > Aksjomaty – dane

                  Aksjomaty - podstawa każdego systemu: świata, opisu świata (tu aksjomatami są obserwacje) lub innego np. jakiejś geometrii.

                  > Nauka – bada dane z wyłączeniem aksjomatów, bo te z definicji nie podlega
                  > ją weryfikacji i bada system „opis świata” – dane?.

                  Nauka nie jest systemem. Bredzisz. Nie znasz elementarnych definicji.

                  > Czy więc system „opis świata składa się też z danych?

                  Każdy system składa się z aksjomatów i tego, co wynika z jego aksjomatów.

                  > I czy te dane są je
                  > dnocześnie aksjomatami?

                  Dla opisu świata obserwacje (czyli dane pochodzące ze świata) są aksjomatami - bo musimy je traktować jako niepodważalne i prawdziwe. To jest podstawa tworzenia opisu świata.

                  > * „Są fałszywe, bo opisu świata nie wolno tworzyć na podstawie innych niż
                  > obserwacje aksjomatów.”
                  > # Tym zdaniem jeszcze bardzie skomplikowałeś swój wywód. Mamy również 3 rodzaje
                  > danych: dane, dane będące (spełniające rolę) aksjomatami i dane wynikające z a
                  > ksjomatów.

                  Nie ma żadnej komplikacji. Jest niepełnosprawność umysłowa... cóż, kontakt z religią niektórych upośledza. :)

                  Treść jest jasna: opis świata (jak każdy system) należy tworzyć od aksjomatów, którymi sa tutaj obserwacje (dane docierające do nas z systemu świat).

                  > AŻ SIĘ PROSI O PRZYKŁADY.

                  Twojego upośledzenia?

                  > Wygląda mi to na „zamotanie”.

                  Zamotałeś się, to fakt.

                  > * Najprościej będzie jak przestaniesz bredzić. Aksjomat nie wynika. Aksjomat ni
                  > e spełnia roli.
                  > Obserwacje czyli dane o świecie spełniają role i są aksjomatami.”
                  > # Dobrze, to na odwrót. Podaj przykład danych spełniających role i będących aks
                  > jomatami.

                  Podałem powyżej. :) Powtarzasz się.

                  > * Zdanie jest albo aksjomatem albo dogmatem. Definicje wykluczają, by coś jedno
                  > cześnie było aksjomatem i dogmatem. Nie znasz definicji. Bredzisz.
                  > # Gdybym tak twierdził jak opisujesz napisałbym dogmaty SA tożsame z aksjomatam
                  > i. Napisałem występuje analogi między dogmatami, a aksjomatami.

                  Kłamiesz:
                  1) "#Dogmaty "nowocześniej" są „zdaniami wybranymi tak, aby wynikały z nich wszystkie pozostałe twierdzenia” systemu wiary."

                  A to jest właśnie definicja aksjomatu. I jest to tożsamość. Nie wiesz, co piszesz.

                  2) # Wiara nie weryfikuje swoich dogmatów, analogicznie jak nauka nie weryfikuje swoich aksjomatów.

                  Czyli że jest to to samo definicyjnie.

                  3) # System wiara (podzbiór wiara katolicka) nie zawiera wyłącznie opartych na dogmatach elementów opisu świata (na potrzeby wiary).

                  A to jest już totalny bełkot. W pierwszym zdaniu mają wynikać WSZYSTKIE pozostałe twierdzenia, a w trzecim już zawiera także "inne" elementy niż wynikające z dogmatów?

                  4) # Dogmaty wiary (zdania przyjęte za prawdziwe bez potrzeby dowodzenia) są „fundamentem” na z którego wynikają wszystkie pozostałe twierdzenia.

                  A potem znów, że wynikają wszystkie pozostałe twierdzenia.
                  Zygzakiem podążasz do niewiadomego celu. :)

                  5) # Na „bazie” dogmatów budowany jest system wiara.

                  Czyli dogmaty są aksjomatami. :)

                  6) # (...) Jeżeli mówisz o systemie wiara (podzbiór, punkt widzenia katolicki), to przyjmuję dogmat (analogicznie jak czynią to niektóre gałęzie nauki), „pobieram dane” na użytek wiary i z punktu widzenia wiary opisuję świat.

                  I tu znów to samo - pomyliły Ci się definicje hipotezy i dogmatu. :) A potem "nie pobierając danych ze świata" twierdzisz, że je pobierasz (dogmat to nie jest pobieranie danych) tworzysz jego opis.

                  Ok, wystarczy, ile tego bełkotu można cytować?

                  > Podaj przykład danych spełniających role i będących aksjomatami.

                  Czy chodzi Ci o obserwacje? Podałem powyżej.

                  > * „Jest sprzeczny wewnętrznie bo twierdzi, że opisuje świat, ale nie odno
                  > si się WYŁACZNIE do jego jedynych aksjomatów, którymi są obserwacje.”
                  > # Podaj przykład danych spełniających role i będących aksjomatami.

                  Jeszcze raz? Ktoś Ci podrapał rowki w korze mózgowej i się zapętlasz?
              • zzasadami grgkh: 5 systemów, 3 rodzaje danych. 17.04.13, 14:59
                # Świat może być opisywany z różnych punktów widzenia: Wiary, nauki, czy sztuki.
                * „Tylko nauka opisuje świat PRAWDZIWIE. Sztuka i wiara nie opisują świata prawdziwie.”
                # W ramach swych systemów prawdziwie.
                * „Cały problem w tym, że nie wiesz, co to jest prawda.”
                # Sam w swojej „przypowieści o budynku” stwierdziłeś, że prawdy możemy nigdy nie poznać.
                * „Jeśli coś jest aksjomatem to już nie może być dogmatem.
                Geometria odnosi się wyłącznie do swoich aksjomatów.
                Wiara nie może opisywać świata, bo system opisu świata jest tworzony przez metodę naukową - inny, poprawny i prawdziwy opis nie istnieje.”
                # Dlatego też piszę wyraźnie dogmaty WYSTĘPUJĄ w systemie wiara ANALOGICZNIE jak w systemie geometrie (o ile taki odrębny system istnieje) lub szerzej w systemie nauka.

                * „Nieprawda. Jeśli człowiek dostał wolną wolę, to bogu nie wolno W OGÓLE i NIGDY oceniać zachowania człowieka, nagradzać i karać. To jest sprzeczność. A jeśli bóg czegoś OCZEKUJE, to już nie jest to wolna wola, bo pojawia się krępujące ją ograniczenie (nacisk) i wola przestaje być wolna.”
                # Wolna wola to wolny wybór. Konsekwencje są jasno przedstawione. Brak wolnej woli – człowiek jest „marionetką” kierowaną nie swoja wolą.
                Analogicznie mógłbyś twierdzić, że obecnie nie czujesz się wolny, bo za pewne zachowania przedstawiono jasne konsekwencje. Nie jesteś wolny, bo za zabójstwo innego człowieka s istnieją konsekwencje. Analogicznie mógłbyś żądać w imię swej wolności likwidacji prawa, bo w jakiś sposób OCENIA ZACHOWANIE CZŁOWIEKA.

                # Piszesz o formie, która nam się może podobać lub nie. Natomiast treść, to co innego. Przypomnij sobie z gimnazjum (czy, co tam skończyłeś) o „prawdach ponadczasowych w literaturze” – prościutki przykład. Nie chce tu wchodzić w teorie sztuki.
                * „Nieprawda, to brednie. Sztuka nie musi opisywać świata prawdziwie (choć może zawierać jakieś elementy prawdziwe). Wiara też nie opisuje świata prawdziwie.”
                # Wycofujemy się z estetyki? Sztuka (jako odrębny system) opisuje świat na własne potrzeby. Jeżeli czyni to rzetelnie jest to prawdziwy opis świata dokonywany przez sztuke na potrzeby sztuki.

                * „Logika trójwartościowa i logika rozmyta to wersje powstałe z kompilacji logiki dwuwartościowej. Elementarna jest TYLKO logika dwuwartościowa i ona wystarcza, by sformułować wiele innych, pochodnych.
                A co z tego może wyniknąć dla dogmatu?
                Jeśli jest on prawdziwy, to jest prawdziwy w całości i można go uznać za prawdę.
                Jeśli jest częściowo nieprawdziwy ("Twoja" trzecia wartość logiczna) to jego obecność w systemie powoduje to, że całego systemu nie można traktować jako całkowicie prawdziwego, a tylko taki opis świata akceptujemy.

                Dla opisu świata jedyną poprawną logiką jest logika dwuwartościowa. System jest całkowicie prawdziwy lub zawiera jakąkolwiek nieprawdę, a wtedy jest fałszywy.”
                # Istniej więc logika trójwartościowa. Trzecia wartość logiczna (nie „moja”) to wartość „niezdecydowana”. „A więc np. zdanie, o którym nie wiemy, czy jest prawdziwe, czy fałszywe, nie ma wartości zdeterminowanej, posiada wartość trzecią, niezdecydowaną”
                Źródło: Wolter, Lipczyńska, Elementy logiki. Fakt.
                Sam przeczysz sobie. W „przypowieści o domu” twierdziłeś, że o wielu elementach świata „nie wiemy”, a nawet „nie dowiemy się nigdy”. Toż to 3 wartość.


                • grgkh Re: grgkh: 5 systemów, 3 rodzaje danych. 17.04.13, 21:12
                  Ten tytuł, to Twoja nowa, ukochana tezunia, Twoja własna, i możesz sobie ją obalać. Powodzenia.

                  zzasadami napisał:

                  > # Świat może być opisywany z różnych punktów widzenia: Wiary, nauki, czy sztuk
                  > i.
                  > * „Tylko nauka opisuje świat PRAWDZIWIE. Sztuka i wiara nie opisują świat
                  > a prawdziwie.”
                  > # W ramach swych systemów prawdziwie.

                  Nieprawdziwie, nie znasz definicji prawdy.

                  Sztuka nie dba o prawdę, sofizmatami są często zachwycające nas złote myśli - jak "wiem, że nic nie wiem", ale nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że to jest prawda..

                  Wiara to totalny bełkot - np. definiuje "cud" sprzeczną definicją. No i ta podstawowa niezgodność - dogmat nie jest logicznie prawdą, nie wolno tak mówić (a przecież prawda to pojęcie logiczne). Prawda jest w wierze używana niezgodnie z definicją.

                  Nauka zawsze postępuje zgodnie z logiką.

                  > * „Cały problem w tym, że nie wiesz, co to jest prawda.”
                  > # Sam w swojej „przypowieści o budynku” stwierdziłeś, że prawdy moż
                  > emy nigdy nie poznać.

                  Ale Ty nie rozumiesz definicji prawdy. A ja ją rozumiem. Bredzisz nie na temat: "Prawdy można nie poznać", gdy nie udaje się określić statusu zdania, czy jest prawdziwe, czy fałszywe.

                  Twoje myślenie przypomina mi działanie logiki bota.

                  > * „Jeśli coś jest aksjomatem to już nie może być dogmatem.
                  > Geometria odnosi się wyłącznie do swoich aksjomatów.
                  > Wiara nie może opisywać świata, bo system opisu świata jest tworzony przez met
                  > odę naukową - inny, poprawny i prawdziwy opis nie istnieje.”
                  > # Dlatego też piszę wyraźnie dogmaty WYSTĘPUJĄ w systemie wiara ANALOGICZNIE ja
                  > k w systemie geometrie (o ile taki odrębny system istnieje) lub szerzej w syste
                  > mie nauka.

                  Nie ma systemu nauka - to jest metoda (dokładniej - naukowa metoda badania).

                  A ja piszę, że jeśli zamiast aksjomatów-obserwacji weźmiesz aksjomaty-dogmaty to przestajesz opisywać świat, a opisujesz dogmaty. "Na potrzeby" dotyczy potrzeb organizacji indoktrynującej wiarą umysły. Człowiek, który na dogmatach opiera wiedzę (prawdę?) o świecie, konkurencyjnej wobec wiedzy pochodzącej z nauki, nie myśli logicznie - bredzi.
                • grgkh Wolna wola - sprzeczność dogmatu 17.04.13, 21:25
                  zzasadami napisał:

                  > * „Nieprawda. Jeśli człowiek dostał wolną wolę, to bogu nie wolno W OGÓLE
                  > i NIGDY oceniać zachowania człowieka, nagradzać i karać. To jest sprzeczność.
                  > A jeśli bóg czegoś OCZEKUJE, to już nie jest to wolna wola, bo pojawia się kręp
                  > ujące ją ograniczenie (nacisk) i wola przestaje być wolna.”
                  > # Wolna wola to wolny wybór. Konsekwencje są jasno przedstawione. Brak wolnej w
                  > oli – człowiek jest „marionetką” kierowaną nie swoja wolą.

                  Nie. Jeśli istnieje jakiekolwiek ograniczenie zewnętrzne to wola nie jest wolna, bo musi się liczyć z jego konsekwencjami.

                  > Analogicznie mógłbyś twierdzić, że obecnie nie czujesz się wolny, bo za pewne z
                  > achowania przedstawiono jasne konsekwencje. Nie jesteś wolny, bo za zabójstwo i
                  > nnego człowieka s istnieją konsekwencje.

                  Nie analogicznie. To bełkot. Nie ma analogii.

                  Nie czuję się wolny ze względu na dowolne ograniczenia, z których sobie zdaję sprawę lub których sobie nie uświadamiam. Nie mam wolnej woli. Wolna wola nie istnieje. To religijny bełkot.

                  > Analogicznie mógłbyś żądać w imię swej
                  > wolności likwidacji prawa, bo w jakiś sposób OCENIA ZACHOWANIE CZŁOWIEKA.

                  Nie ma analogii, a ja niczego nie zamierzam żądać.

                  Natomiast w systemach prawnych istnieje pojęcie "okoliczności" łagodzących, które wpływają i znacząco modyfikują wybory.

                  > # Piszesz o formie, która nam się może podobać lub nie. Natomiast treść, to co
                  > innego. Przypomnij sobie z gimnazjum (czy, co tam skończyłeś) o „prawdach
                  > ponadczasowych w literaturze” – prościutki przykład. Nie chce tu w
                  > chodzić w teorie sztuki.
                  > * „Nieprawda, to brednie. Sztuka nie musi opisywać świata prawdziwie (cho
                  > ć może zawierać jakieś elementy prawdziwe). Wiara też nie opisuje świata prawdz
                  > iwie.”
                  > # Wycofujemy się z estetyki?

                  Razem nie - to chyba Ty się z wycofujesz z czegoś, co ci się śniło. Ja z niczego się nie wycofuję i o estetyce nie wspominałem.

                  Nie bredź, nie stosuj zagrywek erystycznych, nie przypisuj mi swoich urojeń.

                  > Sztuka (jako odrębny system) opisuje świat na własne potrzeby.

                  Ale nie twierdzi, że jest to opis prawdziwy. :) A wiara tak twierdzi.

                  Nie ma analogii, a Ty znów naiwnie manipulujesz.

                  > Jeżeli czyni to rzetelnie jest to prawdziwy opis świata dokonywany
                  > przez sztuke na potrzeby sztuki.

                  Powtarzam - sztuka nie twierdzi, że jest to opis prawdziwy.
                • grgkh Logika dwuwartościowa 17.04.13, 21:47
                  zzasadami napisał:

                  > * „Logika trójwartościowa i logika rozmyta to wersje powstałe z kompilacj
                  > i logiki dwuwartościowej. Elementarna jest TYLKO logika dwuwartościowa i ona wy
                  > starcza, by sformułować wiele innych, pochodnych.
                  > A co z tego może wyniknąć dla dogmatu?
                  > Jeśli jest on prawdziwy, to jest prawdziwy w całości
                  > i można go uznać za prawdę.
                  > Jeśli jest częściowo nieprawdziwy ("Twoja" trzecia wartość logiczna) to jego o
                  > becność w systemie powoduje to, że całego systemu nie można traktować jako całk
                  > owicie prawdziwego, a tylko taki opis świata akceptujemy.
                  >
                  > Dla opisu świata jedyną poprawną logiką jest logika dwuwartościowa. System jes
                  > t całkowicie prawdziwy lub zawiera jakąkolwiek nieprawdę, a wtedy jest fałszywy
                  > .”

                  > # Istniej więc logika trójwartościowa. Trzecia wartość logiczna (nie „moj
                  > a”) to wartość „niezdecydowana”.

                  Nie. To kompilacja, statystyczne złożenie wartości logicznych elementarnych. I nie wolno jej mylić z niewiedzą czyli brakiem wyniku.

                  > „A więc np. zdanie, o
                  > którym nie wiemy, czy jest prawdziwe, czy fałszywe, nie ma wartości zdeterminow
                  > anej, posiada wartość trzecią, niezdecydowaną”

                  Bredzisz. Niewiedza (brak informacji) i statystyczne uśrednienie (prawdy i fałszu) to inne pojęcia.

                  > Źródło: Wolter, Lipczyńska, Elementy logiki. Fakt.

                  Faktem jest, że nie rozróżniasz pojęć. Jesteś nieukiem bezmyślnie cytującym pojęcia, których sensu nie pojmujesz. :) Fakt.

                  > Sam przeczysz sobie.

                  Nie przeczę sobie.

                  > W „przypowieści o domu” twierdziłeś, że o wiel
                  > u elementach świata „nie wiemy”, a nawet „nie dowiemy się nig
                  > dy”. Toż to 3 wartość.

                  To niewiedza. Już Ci to kiedyś tłumaczyłem.

                  Rozpatrywanie statusu hipotezy (zdania) dzielimy na dwa etapy, oba opisywane logiką dwuwartościową:
                  1 - udało się znaleźć jej stan w stosunku do prawdy (wiedza);
                  2 - nie udało się to (niewiedza);

                  W pierwszym przypadku istnieją dwie możliwości drugiego etapu:
                  1A - hipoteza jest prawdziwa;
                  1B - hipoteza jest fałszywa;

                  Nie ma w tym przypadku żadnej logiki trójwartościowej.

                  Toż to trzecia wartość? Nie, przyjacielu, to nie jest trzecia wartość.

                  Podobnie jest z całą logiką trójwartościową. Jej pojęciami elementarnymi są nadal tylko prawda i fałsz. Natomiast dla przypadków statystycznie złożonych, gdy istnieje kilka kryteriów lub kilka składników zdania-hipotezy, wprowadza się pomocniczą nazwę, trzecią wartość, nieelementarną. Podkreślam - nie jest to pojęcie elementarne, równoważne prawdzie lub fałszowi, bo z nich się składa. Logika trójwartościowa – dział logiki.
                  • zzasadami Takie tam "fijołki" 18.04.13, 12:53
                    * „Nie ma prawa, a jeśli to robi to powinna powiedzieć, ze nie jest to opis prawdziwy.”
                    # Dokładnie zaznacz, że opis świata dokonywany jest z punktu widzenia systemu wiary.
                    # Proszę o przykłady aksjomatów – danych.
                    * „Obserwacji? Jest to WSZYSTKO, co dociera do naszej świadomości. Źródłem tego jest Wszechświat. Do tego, co dociera MUSIMY się odnosić. Część tych danych jest przetworzona wstępnie przez nasz mózg i nie są to dane "surowe" - np. kolory, smaki. Dlatego dodajemy do nich reinterpretację, którą staramy się dotrzeć do ich pierwotnej formy.
                    Mogą być kolory? :)
                    Jakiś mało rozgarnięty jesteś. Nie umiałeś mi sam czegoś zaproponować? A w ogóle to przyszło Ci coś do głowy, czy... pustka całkowita i echo?”
                    # Po przebrnięciu „Twojego słownika dla potrzeb twojego magicznego światka” i przetłumaczeniu na język składający się ze słów mających powszechnie przyjęte znaczenie otrzymujemy:
                    Obserwacje = dane = aksjomaty. Można ich używać zamiennie. Klasyka mącenia.
                    Tymczasem.

                    obserwacja «uważne przyglądanie się czemuś lub komuś przez dłuższy czas; też: wynik takiego obserwowania»
                    dane «fakty, liczby, na których można się oprzeć w wywodach»
                    aksjomat «w logice: założenie, które przyjmuje się bez dowodu»
                    dogmat – «prawda niepodważalna, przyjmowana bez dowodu»

                    TAKIE TAM „FIJOŁKI”

                    # Twoje słowa: *”NIE WOLNO NIGDY zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziwe, choć nie ma na to dowodu.” . Skoro geometria E. zakłada, bez dowodu, że aksjomaty (ppz) są prawdziwe, to idąc tropem Twego zdania prezentuje „zdegenerowane” myślenie.

                    * „Jesteś za głupi, żeby podążać moim tropem, co właśnie zaprezentowałeś. Prawdziwość aksjomatów też sprawdzamy - mają być niesprzeczne wewnętrznie i wzajemnie ze sobą. Geometria na pewno sprawdzała te warunki. Bredzisz.”
                    # Czyli zdanie *”NIE WOLNO NIGDY zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziwe, choć nie ma na to dowodu.” jest NIEPRAWDZIWE. Geometria zakłada zdania przyjmowane bez dowodu, a sprawdzenie następuje na innym „poziomie”: spójności i niesprzeczności aksjomatów.


                    * „Tak. Dotyczy to każdej hipotezy będącej należącej do systemu, a więc także i dogmatów. Aksjomaty są PRZED powstaniem systemu i one są sprawdzane na tym etapie. Potem już się nie dyskutuje ich statusu. Natomiast hipotezy (nawet te potwierdzone) zawsze są gotowe do powtórnej weryfikacji.
                    Jesteś za głupi, żeby podążać moim tropem, co właśnie zaprezentowałeś. Prawdziwość aksjomatów też sprawdzamy - mają być niesprzeczne wewnętrznie i wzajemnie ze sobą. Geometria na pewno sprawdzała te warunki. Bredzisz.
                    # Aksjomaty (ppz) geometrii E. nie zawsze są PRZED powstaniem systemu:
                    „W roku 1882 matematyk niemiecki Moritz Pasch podał konieczne uzupełnienia. Pełny zestaw aksjomatów geometrii euklidesowej wraz z dowodem niesprzeczności tego systemu opublikował w 1899 matematyk niemiecki David Hilbert.”

                    * „Nauka z geometrii bierze tyle, ile jest jej potrzebne do opisu świata.”
                    # Czyli jednak geometria E. (wynikająca z aksjomatów) nawet w jakiejś swej części brana jest pod uwagę w opisie świata.

                    # Po drugie mnożysz systemy.
                    * „Nie muszę ja ich mnożyć, bo jest ich nieskończenie wiele - tyle, ile można sobie wyobrazić różnych zestawów aksjomatów.”
                    # Wpadasz w niekonsekwencje. Twierdzisz, że systemów może być tyle ile można sobie wyobrazić zestawów danych (dane = aksjomaty).

                    * Wiara i nauka to nie są systemy. :) Trzeba być kompletnym ignorantem, żeby takie bzdety tu wypisywać. Jesteś nieukiem. Przecież nawet dziecko wie, że ani wiara (ogólnie), ani nauka (ogólnie) nie mają żadnych aksjomatów. Bredzisz, facet. Idź się pomodlić i skończ ten żenujący spektakl. :)

                    „ZARZUTY” GRGKH
                    1. "#Dogmaty "nowocześniej" są „zdaniami wybranymi tak, aby wynikały z nich wszystkie pozostałe twierdzenia” systemu (ppz) wiary."
                    * „A to jest właśnie definicja aksjomatu. I jest to tożsamość. Nie wiesz, co piszesz.’
                    # Posłużyłem się definicją aksjomatu (ppz), na zasadzie analogii. Skoro nie dotarło, powtórzę: aksjomaty (ppz) występują w systemie (ppz) nauka, a dogmaty w systemie (ppz) wiara są analogiczne do tych aksjomatów (ppz).
                    analogia «podobieństwo pod pewnym względem»
                    Gdzie „pewnym względem” jest brak potrzeby weryfikacji.
                    2) # Wiara nie weryfikuje swoich dogmatów, analogicznie jak nauka nie weryfikuje swoich aksjomatów.
                    *” Czyli że jest to to samo definicyjnie.”
                    # Analogia. Dwa różne systemy (ppz) – wiara i nauka.
                    3) # System (ppz) wiara (podzbiór wiara katolicka) nie zawiera wyłącznie opartych na dogmatach elementów opisu świata (na potrzeby wiary).
                    * „A to jest już totalny bełkot. W pierwszym zdaniu mają wynikać WSZYSTKIE pozostałe twierdzenia, a w trzecim już zawiera także "inne" elementy niż wynikające z dogmatów?”
                    # System wiara zawiera:
                    - wynikające z dogmatów odpowiedzi na pytania metafizyczne, egzystencjalne i moralne („inne”)
                    - wynikające z dogmatów elementy opisu świata (na potrzeby wiary).
                    4) # Dogmaty wiary (zdania przyjęte za prawdziwe bez potrzeby dowodzenia) są „fundamentem” z którego wynikają wszystkie pozostałe twierdzenia.
                    * „ A potem znów, że wynikają wszystkie pozostałe twierdzenia.
                    Zygzakiem podążasz do niewiadomego celu. :)”
                    # „Wszystkie pozostałe twierdzenia” – te, które w systemie (ppz) wiara nie są elementami opisu świata.
                    5) # Na „bazie” dogmatów budowany jest system wiara.
                    * „Czyli dogmaty są aksjomatami. :)”
                    # Są analogie.
                    6) # (...) Jeżeli mówisz o systemie wiara (podzbiór, punkt widzenia katolicki), to przyjmuję dogmat (analogicznie jak czynią to niektóre gałęzie nauki), „pobieram dane” na użytek wiary i z punktu widzenia wiary opisuję świat.
                    * „I tu znów to samo - pomyliły Ci się definicje hipotezy i dogmatu. :) A potem "nie pobierając danych ze świata" twierdzisz, że je pobierasz (dogmat to nie jest pobieranie danych) tworzysz jego opis.”
                    # Dogmat > dane > opis.

                    # Świat może być opisywany z różnych punktów widzenia: Wiary, nauki, czy sztuki.
                    * „Sztuka nie dba o prawdę, sofizmatami są często zachwycające nas złote myśli - jak "wiem, że nic nie wiem", ale nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że to jest prawda.”
                    # Pudło. Zdanie to pochodzi z filozofii. Czy filozofii nie uważasz za naukę?

                    • grgkh Re: Takie tam "fijołki" zzasadami (1) 18.04.13, 19:14
                      zzasadami napisał:

                      > * „Nie ma prawa, a jeśli to robi to powinna powiedzieć, ze nie jest to op
                      > is prawdziwy.”

                      Wiara MUSI mówić, że jest nieprawdziwym opisem świata, a jeśli tego nie robi, to kłmie.

                      > # Dokładnie zaznacz, że opis świata dokonywany jest z punktu widzenia systemu w
                      > iary.
                      > # Proszę o przykłady aksjomatów – danych.
                      > * „Obserwacji? Jest to WSZYSTKO, co dociera do naszej świadomości. Źródłe
                      > m tego jest Wszechświat. Do tego, co dociera MUSIMY się odnosić. Część tych dan
                      > ych jest przetworzona wstępnie przez nasz mózg i nie są to dane "surowe" - np.
                      > kolory, smaki. Dlatego dodajemy do nich reinterpretację, którą staramy się dotr
                      > zeć do ich pierwotnej formy.
                      > Mogą być kolory? :)
                      > Jakiś mało rozgarnięty jesteś. Nie umiałeś mi sam czegoś zaproponować? A w ogól
                      > e to przyszło Ci coś do głowy, czy... pustka całkowita i echo?”
                      > # Po przebrnięciu „Twojego słownika dla potrzeb twojego magicznego światk
                      > a” i przetłumaczeniu na język składający się ze słów mających powszechnie
                      > przyjęte znaczenie otrzymujemy:
                      > Obserwacje = dane = aksjomaty. Można ich używać zamiennie. Klasyka mącenia.
                      > Tymczasem.

                      Tak. To synonimy. Klasyka. fakt.

                      Trzeba było nie wagarować na lekcjach polskiego, to wiedziałbyś, co to jest synonim.

                      > obserwacja «uważne przyglądanie się czemuś lub komuś przez dłuższy czas; t
                      > eż: wynik takiego obserwowania»

                      Nie "obserwacja" lecz "obserwacje". Mówię jak do kogoś normalnego, ale niepełnosprawny umysłowo nie skojarzy.

                      > dane «fakty, liczby, na których można się oprzeć w wywodach»

                      Tak.

                      > aksjomat «w logice: założenie, które przyjmuje się bez dowodu»

                      Podstawa systemu.

                      > dogmat – «prawda niepodważalna, przyjmowana bez dowodu»

                      Nie jest to założenie, co widać.

                      Trzeba być niepełnosprawnym umysłowo, żeby tego nie widzieć.

                      > TAKIE TAM „FIJOŁKI”
                      >
                      > # Twoje słowa: *”NIE WOLNO NIGDY zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziw
                      > e, choć nie ma na to dowodu.” .

                      Zdanie, które jest jakąś hipotezą wewnątrz systemu. To jest następny etap, rozłączny z pierwszym, formułowaniem treści aksjomatów. Wtedy już treść aksjomatów jest ustalona i nie wolno jej weryfikować.

                      > Skoro geometria E. zakłada, bez dowodu, ż
                      > e aksjomaty (ppz) są prawdziwe, to idąc tropem Twego zdania prezentuje „z
                      > degenerowane” myślenie.

                      Nie. Na etapie wstępnym, gdy aksjomaty jeszcze nie są jeszcze aksjomatami, są tylko zwykłymi zdaniami - wtedy przeprowadza się weryfikację - jest to sprawdzanie wzajemnej zgodności. Po zakończeniu tej weryfikacji tym zdaniom nadajemy status aksjomatów i nie dotyczy ich definicja zdania, o której powiedziałem powyżej.

                      > * „Jesteś za głupi, żeby podążać moim tropem, co właśnie zaprezentowałeś.

                      Jesteś za głupi, żeby pojąć definicje aksjomatu, dogmatu oraz kiedy i co się tak nazywa. To wpływ religii. Fakt.

                      > Prawdziwość aksjomatów też sprawdzamy - mają być niesprzeczne wewnętrznie i wz
                      > ajemnie ze sobą. Geometria na pewno sprawdzała te warunki. Bredzisz.”
                      > # Czyli zdanie *”NIE WOLNO NIGDY zakładać, że jakieś zdanie jest prawdziw
                      > e, choć nie ma na to dowodu.” jest NIEPRAWDZIWE.

                      Chodzi o zdania, które jeszcze nie są aksjomatami, ale które nimi się staną.

                      Wszystko jest prawidłowo. Jest prawdziwe. Gdy pospolite zdanie staje się aksjomatem, przestaje go dotyczyć powyższa definicja. A Ty bredzisz.

                      No i znów wyszedłeś na nieuka nieznającego definicji.

                      > Geometria zakłada zdani
                      > a przyjmowane bez dowodu, a sprawdzenie następuje na innym „poziomie?
                      > 1;: spójności i niesprzeczności aksjomatów.

                      Dokładnie tak. Sprawdzanie dokonuje się na etapie, gdy aksjomaty jeszcze nie sa aksjomatami.

                      > * „Tak. Dotyczy to każdej hipotezy będącej należącej do systemu, a więc t
                      > akże i dogmatów. Aksjomaty są PRZED powstaniem systemu i one są sprawdzane na t
                      > ym etapie. Potem już się nie dyskutuje ich statusu. Natomiast hipotezy (nawet t
                      > e potwierdzone) zawsze są gotowe do powtórnej weryfikacji.
                      > Jesteś za głupi, żeby podążać moim tropem, co właśnie zaprezentowałeś. Prawdziw
                      > ość aksjomatów też sprawdzamy - mają być niesprzeczne wewnętrznie i wzajemnie z
                      > e sobą. Geometria na pewno sprawdzała te warunki. Bredzisz.
                      > # Aksjomaty (ppz) geometrii E. nie zawsze są PRZED powstaniem systemu:
                      > „W roku 1882 matematyk niemiecki Moritz Pasch podał konieczne uzupełnieni
                      > a. Pełny zestaw aksjomatów geometrii euklidesowej wraz z dowodem niesprzecznośc
                      > i tego systemu opublikował w 1899 matematyk niemiecki David Hilbert.”

                      Jeśli ktoś nie dokonuje sprawdzenia poprawności aksjomatów, to popełnia błąd logiczny.
                      O systemie, w którym nie dokonano sprawdzenia poprawności definiowania aksjomatów nie wiadomo, czy jest poprawny. Tak nie wolno robić.

                      Tylko ktoś niepełnosprawny umysłowo może zakładać, że w podanym przez Ciebie przykładzie wyciągano poprawne wnioski logiczne (zakładając, że uważano wtedy tę geometrię za poprawną).

                      > * „Nauka z geometrii bierze tyle, ile jest jej potrzebne do opisu świata.
                      > ”
                      > # Czyli jednak geometria E. (wynikająca z aksjomatów) nawet w jakiejś swej częś
                      > ci brana jest pod uwagę w opisie świata.

                      Na aksjomatach geometrycznych nie tworzy się opisu świata. Geometria jest tylko "proponowana" jako system, który być może opisuje świat.

                      > # Po drugie mnożysz systemy.
                      > * „Nie muszę ja ich mnożyć, bo jest ich nieskończenie wiele - tyle, ile m
                      > ożna sobie wyobrazić różnych zestawów aksjomatów.”
                      > # Wpadasz w niekonsekwencje. Twierdzisz, że systemów może być tyle ile można so
                      > bie wyobrazić zestawów danych (dane = aksjomaty).

                      Tak.
                    • grgkh Re: Takie tam "fijołki" zzasadami (1) 18.04.13, 19:15
                      zzasadami napisał:

                      > * Wiara i nauka to nie są systemy. :) Trzeba być kompletnym ignorantem, żeby ta
                      > kie bzdety tu wypisywać. Jesteś nieukiem. Przecież nawet dziecko wie, że ani wi
                      > ara (ogólnie), ani nauka (ogólnie) nie mają żadnych aksjomatów. Bredzisz, facet
                      > . Idź się pomodlić i skończ ten żenujący spektakl. :)

                      Wiara (ogólnie, a nie Twoja konkretna) i nauka to spsoby interpretacji, to metody, a nie systemy.

                      > „ZARZUTY” GRGKH
                      > 1. "#Dogmaty "nowocześniej" są „zdaniami wybranymi tak, aby wynikały z ni
                      > ch wszystkie pozostałe twierdzenia” systemu (ppz) wiary."
                      > * „A to jest właśnie definicja aksjomatu. I jest to tożsamość. Nie wiesz,
                      > co piszesz.’

                      Ponadto te dogmaty wiary są sprzeczne.

                      > # Posłużyłem się definicją aksjomatu (ppz), na zasadzie analogii. Skoro nie dot
                      > arło, powtórzę: aksjomaty (ppz) występują w systemie (ppz) nauka, a dogmaty w s
                      > ystemie (ppz) wiara są analogiczne do tych aksjomatów (ppz).
                      > analogia «podobieństwo pod pewnym względem»

                      1) Chcesz, by dogmaty spełniały rolę aksjomatów, były nimi (tożsamość).
                      2) Twierdzisz, że nie mają ich wszystkich cech (ze względu na zgodność tylko "pod pewnym względem", niepełną, bo się na tę definicję powołujesz).
                      Kolejny raz produkujesz sprzeczny bełkot.

                      > Gdzie „pewnym względem” jest brak potrzeby weryfikacji.

                      Bzdura. Następna brednia. Jeśli ktoś twierdzi, że "pod pewnym względem" to określa swoją wiedzę (nie jest to zgodność pełna). Żeby uzyskać wiedzę, należy poddać to weryfikacji. Sprzeczność. Fakt.

                      > 2) # Wiara nie weryfikuje swoich dogmatów, analogicznie jak nauka nie weryfikuj
                      > e swoich aksjomatów.
                      > *” Czyli że jest to to samo definicyjnie.”
                      > # Analogia. Dwa różne systemy (ppz) – wiara i nauka.

                      Według tej analogii to czarny kot jest analogiczny do bryły węgla kamiennego. Kolejna brednia.

                      > 3) # System (ppz) wiara (podzbiór wiara katolicka) nie zawiera wyłącznie oparty
                      > ch na dogmatach elementów opisu świata (na potrzeby wiary).
                      > * „A to jest już totalny bełkot. W pierwszym zdaniu mają wynikać WSZYSTKI
                      > E pozostałe twierdzenia, a w trzecim już zawiera także "inne" elementy niż wyni
                      > kające z dogmatów?”
                      > # System wiara zawiera:

                      Fałsz na fałszu.

                      > - wynikające z dogmatów odpowiedzi na pytania metafizyczne, egzystencjalne i mo
                      > ralne („inne”)
                      > - wynikające z dogmatów elementy opisu świata (na potrzeby wiary).

                      To była sprzeczność, A Ty nie wiesz, co piszesz. Jesteś zakłamany i wszystko Ci się myli. Nie zapomnę o tym i będę te zdania cytował.

                      > 4) # Dogmaty wiary (zdania przyjęte za prawdziwe bez potrzeby dowodzenia) są &#
                      > 8222;fundamentem” z którego wynikają wszystkie pozostałe twierdzenia.
                      > * „ A potem znów, że wynikają wszystkie pozostałe twierdzenia.
                      > Zygzakiem podążasz do niewiadomego celu. :)”
                      > # „Wszystkie pozostałe twierdzenia” – te, które w systemie (p
                      > pz) wiara nie są elementami opisu świata.
                      > 5) # Na „bazie” dogmatów budowany jest system wiara.
                      > * „Czyli dogmaty są aksjomatami. :)”
                      > # Są analogie.

                      Jak między czarnym kotem i węglem. Tylko dlaczego węgiel nie miauczy? :) Brednie. Religijne manipulacje nie znają granic.

                      > 6) # (...) Jeżeli mówisz o systemie wiara (podzbiór, punkt widzenia katolicki),

                      Podzbiór czego? Bełkotu i zakłamania?

                      > to przyjmuję dogmat (analogicznie jak czynią to niektóre gałęzie nauki), ?
                      > 2;pobieram dane” na użytek wiary i z punktu widzenia wiary opisuję świat.

                      Bzdura 1) - Aksjomaty nie mogą być sprzeczne, a dogamty religijne takie są.
                      Bzdura 2) - Świat już ma swoje aksjomaty i jest opisywany LOGICZNIE przez naukę (metodą naukową), i nie może istnieć drugi, SPRZECZNY z naukowym system, który też opisywałby ten sam obiekt.
                      Bzdura 3) - Wiara opisuje świat nieprawdziwie, a wiara fałszywie, sprzecznie z obserwacjami.

                      > * „I tu znów to samo - pomyliły Ci się definicje hipotezy i dogmatu. :) A
                      > potem "nie pobierając danych ze świata" twierdzisz, że je pobierasz (dogmat to
                      > nie jest pobieranie danych) tworzysz jego opis.”
                      > # Dogmat > dane > opis.

                      Znów powiedziałeś coś sprzecznego a teraz wycofujesz się (strzeliłeś byka wskazując na tożsamość). :) Fakt.

                      > # Świat może być opisywany z różnych punktów widzenia: Wiary, nauki, czy sztuki
                      > .
                      > * „Sztuka nie dba o prawdę, sofizmatami są często zachwycające nas złote
                      > myśli - jak "wiem, że nic nie wiem", ale nikt przy zdrowych zmysłach nie twierd
                      > zi, że to jest prawda.”
                      > # Pudło. Zdanie to pochodzi z filozofii. Czy filozofii nie uważasz za naukę?

                      Nie zbaczaj z tematu, filozofia mnie nie interesuje.

                      Wiara i sztuka nie opisują świata prawdziwie. Nauka dba o prawdę. Tylko nauka opisuje świat, bo opis powinien być prawdziwy.

                      Same Twoje brednie i ani jednego Twojego prawdziwego i sensownego argumentu - to bilans tego posta. Wszystko fałszywe. Fakt. :)
                  • zzasadami Wolna wola 18.04.13, 12:54
                    # Wolna wola to wolny wybór. Konsekwencje są jasno przedstawione. Brak wolnej woli – człowiek jest „marionetką” kierowaną nie swoja wolą.
                    Analogicznie mógłbyś twierdzić, że obecnie nie czujesz się wolny, bo za pewne zachowania przedstawiono jasne konsekwencje. Nie jesteś wolny, bo za zabójstwo innego człowieka istnieją konsekwencje.
                    * „Nie analogicznie. To bełkot. Nie ma analogii.”
                    # Jest analogia.
                    * „ Nie czuję się wolny ze względu na dowolne ograniczenia, z których sobie zdaję sprawę lub których sobie nie uświadamiam. Nie mam wolnej woli. Wolna wola nie istnieje. To religijny bełkot.”
                    # Skoro nie masz wolnej woli jesteś marionetką popędów i instynktów, które tkwią w każdym człowieku.
                    * „Natomiast w systemach prawnych istnieje pojęcie "okoliczności" łagodzących, które wpływają i znacząco modyfikują wybory.”
                    # Bełkot laika. „Okoliczności łagodzące” wpływają na wymiar kary, modyfikują konsekwencje, a nie modyfikują wybór.
                    * „Powtarzam - sztuka nie twierdzi, że jest to opis prawdziwy.”
                    # Ejże. Odkąd modne stały się „manifesty artystyczne” dokładnie można z nich wyczytać co jest celem „manifestantów”.
                    • grgkh Re: Wolna wola 18.04.13, 19:16
                      zzasadami napisał:

                      > # Wolna wola to wolny wybór. Konsekwencje są jasno przedstawione. Brak wolnej w
                      > oli – człowiek jest „marionetką” kierowaną nie swoja wolą.
                      > Analogicznie mógłbyś twierdzić, że obecnie nie czujesz się wolny, bo za pewne z
                      > achowania przedstawiono jasne konsekwencje.

                      Tak, nie czułbym się wolny z takiego powodu.

                      > Nie jesteś wolny, bo za zabójstwo i
                      > nnego człowieka istnieją konsekwencje.

                      Istnieją związki, wpływy. Nie widzę ich, siła ich oddziaływania może być znikomo pomijalna, ale nie wolno twierdzić, że jej nie ma. Ja zdaję sobie sprawę z ograniczeń. Wewnątrz wszechświata, w którym wszystko wpływa wzajemnie na wszystko, nie ma wolności od takich wpływów. Nie ma nigdy wolnego wyboru czyli wolnej woli.

                      > * „Nie analogicznie. To bełkot. Nie ma analogii.”
                      > # Jest analogia.

                      Nie ma wolnej woli, nie istnieje.

                      > * „ Nie czuję się wolny ze względu na dowolne ograniczenia, z których sob
                      > ie zdaję sprawę lub których sobie nie uświadamiam. Nie mam wolnej woli. Wolna w
                      > ola nie istnieje. To religijny bełkot.”
                      > # Skoro nie masz wolnej woli jesteś marionetką popędów i instynktów, które tkwi
                      > ą w każdym człowieku.

                      Tak, zdaję sobie sprawę z tego, czego skutkiem jest moje myślenie i działanie. Myśli nie biorą się znikąd - nie ma wolnych, znikąd pochodzących myśli i wyborów.

                      Jesteśmy - w tym sensie - marionetkami. Ale to nic złego, dopóki nie kieruje nami alogiczne myślenie i kłamanie "dla dobra" dogmatów.

                      > * „Natomiast w systemach prawnych istnieje pojęcie "okoliczności" łagodzą
                      > cych, które wpływają i znacząco modyfikują wybory.”
                      > # Bełkot laika. „Okoliczności łagodzące” wpływają na wymiar kary, m
                      > odyfikują konsekwencje, a nie modyfikują wybór.

                      Nie. TE SAME okoliczności najpierw wpływają na nasze motywacje, a potem TE SAME okoliczności są brane pod uwagę przy ocenie skutków działań.

                      Bełkot religianta, który wskutek ciasnoty umysłowej nie może pojąć sensu zdania złożonego. Jednak jesteś prymitywny i szukasz każdej okazji, żeby zdobyć choćby jeden punkt w tej rozmowie. I znów się nie udało. Fakt.

                      > * „Powtarzam - sztuka nie twierdzi, że jest to opis prawdziwy.”
                      > # Ejże. Odkąd modne stały się „manifesty artystyczne” dokładnie moż
                      > na z nich wyczytać co jest celem „manifestantów”.

                      Ogólnie taka jest definicja sztuki - nie twierdzi ona, że definicyjnie jest prawdziwa. Tylko ktoś niepełnosprawny umysłowo, jak Tobie się to znów pechowo zdarzyło, utożsamia sztukę ze "sztukmistrzami". :) Fakt.
                  • zzasadami Logika trójwartościowa 18.04.13, 12:55
                    * Rozpatrywanie statusu hipotezy (zdania) dzielimy na dwa etapy, oba opisywane logiką dwuwartościową:
                    1 - udało się znaleźć jej stan w stosunku do prawdy (wiedza);
                    2 - nie udało się to (niewiedza);

                    W pierwszym przypadku istnieją dwie możliwości drugiego etapu:
                    1A - hipoteza jest prawdziwa;
                    1B - hipoteza jest fałszywa;

                    Nie ma w tym przypadku żadnej logiki trójwartościowej.

                    *Toż to trzecia wartość? Nie, przyjacielu, to nie jest trzecia wartość.
                    # punkt 2a – częściowo się udało, częściowo nie. „A więc np. zdanie, o którym nie wiemy, czy jest prawdziwe, czy fałszywe, nie ma wartości zdeterminowanej, posiada wartość trzecią, niezdecydowaną”
                    • grgkh Re: Logika trójwartościowa 18.04.13, 19:16
                      zzasadami napisał:

                      > * Rozpatrywanie statusu hipotezy (zdania) dzielimy na dwa etapy, oba opisywane
                      > logiką dwuwartościową:
                      > 1 - udało się znaleźć jej stan w stosunku do prawdy (wiedza);
                      > 2 - nie udało się to (niewiedza);
                      >
                      > W pierwszym przypadku istnieją dwie możliwości drugiego etapu:
                      > 1A - hipoteza jest prawdziwa;
                      > 1B - hipoteza jest fałszywa;
                      >
                      > Nie ma w tym przypadku żadnej logiki trójwartościowej.
                      >
                      > *Toż to trzecia wartość? Nie, przyjacielu, to nie jest trzecia wartość.
                      > # punkt 2a – częściowo się udało, częściowo nie. „A więc np. zdanie
                      > , o którym nie wiemy, czy jest prawdziwe, czy fałszywe, nie ma wartości zdeterm
                      > inowanej, posiada wartość trzecią, niezdecydowaną”

                      Znów kompletna bzdura. Jeśli WIESZ jaka to wartość logiczna, to nie truj tu, że "nie wiemy". Logika trójwartościowa, o której wspomniałeś to WIEDZA ile kryteriów jest prawdziwych, a ile fałszywych.

                      Nieprawda, przyjacielu.

                      Aksjomaty są te same - zawsze jest to pojęcie prawdy i fałszu. Ta możliwość, o której tak marzysz, to zdanie złożone z wielu kryteriów. Żeby uzyskać swój upragniony wynik MUSISZ każde kryterium rozpatrzyć osobno (logika dwuwartościowa), zdobyć tę wiedzę w oparciu o pojęcia elementarne, a dopiero potem, w drugim etapie, dokonać kompilacji i sprawdzić, co daje warunek złożony, połączonych instrukcją AND warunków cząstkowych.

                      Ocena ZAWSZE zaczyna się od rozpatrywania każdego ze składników z osobna, zawsze zaczyna się od logiki dwuwartościowej. Wieloetapowość nie zatrze tego.

                      Gdybyś się zetknął z elementami programowania (lub logiką w ogóle), to zrozumiałbyś tę prostą prawdę. Programując warunki można budować dowolne konstrukcje logik rozmytych, statystyki, prawdopodobieństw, ale zawsze opierają się one na prostej definicji TRUE i FALSE logiki dwuwartościowej. Przy ich pomocy można opisać wszystkie konstrukcje logiczne.

                      Po co rozmawiasz na tematy, których nie znasz i udajesz speca? Przecież to żałosne. :)
                      Logika Tobie, jako religiantowi, jest obca. Fakt.
                  • zzasadami "Ściany" w dyskusji. 18.04.13, 12:56
                    Żeby dalej prowadzić w miarę logicznie uporządkowaną dyskusję.
                    # Negujesz:
                    - możliwość opisu świata z punktu widzenia wiary, nauki (lub/i sztuki) twierdząc, że istnieje jeden opis.
                    - możliwość opisu świata z punktu widzenia wiary i dla jej potrzeb.
                    - analogię z aksjomatami – przy tym nie musze się upierać, to moje spostrzeżenia, a wiara jako odrębny system od nauki mogłaby przyjmować dogmaty (zdania przyjmowane bez dowodu) nawet gdyby nie było analogii z aksjomatami nauki.
                    - możliwość opisu świata przez system sztuka.
                    Na razie dyskusja staje w miejscu bo napotyka na „ścianę” – Twierdzisz, że nauka nie jest systemem. Ja twierdzę, że jest.
                    # system «układ elementów mający określoną strukturę i stanowiący logicznie uporządkowaną całość»
                    Nauka powiadasz nie spełnia tych dwóch warunków (koniunkcja); nie ma określonej struktury i nie stanowi logicznie uporządkowanej całości. Zajmijmy się tym na początek.
                    Drugą „ścianą” w dyskusji jest motanie w kwestii znaczeń poszczególnych wyrazów.
                    Gdy będziemy się posługiwać powszechnie przyjętymi znaczeniami wyrazów wiele spraw stanie się jaśniejszych.
                    • grgkh Re: "Ściany" w dyskusji. 18.04.13, 19:17
                      zzasadami napisał:

                      > Żeby dalej prowadzić w miarę logicznie uporządkowaną dyskusję.

                      Nie jesteś logiczny, z Twojej strony to jest wykluczone, więc nie nadużywaj tego pojęcia. Fakt.

                      > # Negujesz:
                      > - możliwość opisu świata z punktu widzenia wiary, nauki (lub/i sztuki) twierdzą
                      > c, że istnieje jeden opis.

                      Neguję nazywanie tego opisem świata. Twierdzę, że to jest kłamstwo i religia (jako system oparty na wierze) powinna jasno stawiać sprawę - powinna mówić, że jej opis nie jest prawdziwym opisem świata i zawiera fałsze i kłamstwa. Kłamstwa, bo religianci wiedzą o tym, ze to jest "alogiczne" ale twierdzą, że to jest prawda. To jest KŁAMSTWO, świadome mówienie nieprawdy.

                      > - możliwość opisu świata z punktu widzenia wiary i dla jej potrzeb.

                      Dla potrzeby manipulowania ludźmi. Żaden człowiek nie rodzi się z taką potrzebą. Jest ona kreowana poprzez indoktrynację taką religią, z którą ofiara się przypadkiem styka.

                      > - analogię z aksjomatami – przy tym nie musze się upierać, to moje spostr
                      > zeżenia,

                      Jeśli analogia to podaj DOKŁADNIE według jakich kryteriów. Raz to podasz i potem żadnych zmian. Chyba znasz kryterium analogii? :)

                      > a wiara jako odrębny system od nauki mogłaby przyjmować dogmaty (zdani
                      > a przyjmowane bez dowodu) nawet gdyby nie było analogii z aksjomatami nauki.

                      A czy ja Ci zabraniam bredzić (przyjmować dogmaty)? :) Przyjmuj sobie, tyle że kto je przyjmuje ten nie ma prawa mówić, że jego system jest prawdziwy. Oczekuję takiej Twojej deklaracji.

                      > - możliwość opisu świata przez system sztuka.

                      Sztuka nie deklaruje opisywania świata PRAWDZIWIE. I ona to jasno mówi. To "wariacje" na temat świata.

                      > Na razie dyskusja staje w miejscu bo napotyka na „ścianę” – T
                      > wierdzisz, że nauka nie jest systemem.

                      Bredzisz - nauka (naukowa metoda badania) to metoda. Systemem jest OPIS ŚWIATA.

                      > Ja twierdzę, że jest.

                      Ty bredzisz. Fakt.

                      > # system «układ elementów mający określoną strukturę i stanowiący logiczni
                      > e uporządkowaną całość»
                      > Nauka powiadasz nie spełnia tych dwóch warunków (koniunkcja); nie ma określonej
                      > struktury i nie stanowi logicznie uporządkowanej całości. Zajmijmy się tym na
                      > początek.

                      Na początek poczytaj sobie coś na ten temat. Metoda naukowa Jako metodę naukową rozumie się:
                      - całokształt sposobów badawczego docierania do prawdy i pojęciowego przedstawiania jej,
                      - sposób uzyskiwania materiału naukowego do prowadzenia badań.
                      W pierwszym znaczeniu metoda naukowa to ogół czynności i sposobów niezbędnych do rozwiązywania problemów naukowych, do tworzenia prac naukowych i do oceny wyników tych działań.


                      I nie ze mną o tym dyskutuj. Ja tylko wskazuję na uchybienia w Twoim opisywaniu wiary. Trzymaj się tematu.

                      > Drugą „ścianą” w dyskusji jest motanie w kwestii znaczeń poszczegól
                      > nych wyrazów.

                      Niestety, ale jesteś upośledzony umysłowo i motasz. I na to nic nie poradzę.

                      Dziękuję Ci za samokrytykę.

                      > Gdy będziemy się posługiwać powszechnie przyjętymi znaczeniami wyrazów wiele sp
                      > raw stanie się jaśniejszych.

                      Bredzisz. Fakt.
    • wariant_b Re: Grgkh. Czyzby geometria opisywała samą siebie 14.04.13, 09:30
      W zasadzie tak.

      Matematyka jest w pełni samodzielna.
      Świat rzeczywisty jest co najwyżej źródłem inspiracji lub zapotrzebowania
      na teorie matematyczne, natomiast nie weryfikuje prawdziwości teorii.
      Prawdziwość teorii matematycznych rozstrzygana jest na gruncie matematyki.

      Analogicznie samodzielna jest teologia.
      Świat rzeczywisty jest co najwyżej źródłem inspiracji lub zapotrzebowania... itd.

      Różnica polega na tym, że matematyka jest jedna i spójna, a teologie nie.
      Mamy niesprzeczną wewnętrznie matematykę i skolka ugodno teologii,
      dla których nie ma żadnego mechanizmu rozstrzygającego prawdziwość
      jednej teologii na gruncie pozostałych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka