16.09.13, 13:26
Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie , przekaz i powstanie , że odrzucasz? na czym opierasz swoja wiedzę?
Widzę, że opierasz się tylko na baardzo powierzchownej znajomości i opiniach innych ludzi. Wiesz dlaczego takie spostrzeżenie? Kiedyś myślałam tak samo.
Teraz nim odrzucę czy skrytykuje coś, chcę zawsze wiedzieć dobrze co odrzucam. Dla ateistów ich świętymi księgami są wszystkie typu dzieła Dawkinsa.
Ataki ateistów na religie, wiarę w istnienie Boga nie różnią się przeważnie z atakami z drugiej strony. Dlaczego strasznie chcecie poniżyć, ubliżyć używając słów:" rojenia pastuchów, hutnik a po trzech głębszych , rojenia twojego mózgu" itp?
Co chcecie osiągnąć?
słowa
Wspominacie o nauce . heh
Nauka to religia XX wieku ze swoimi świątyniami i kapłanami. do tego zmienna i kapryśna.
Czy Bóg istnieje? Gdzie dowody? Czego oczekujecie? że przyjdzie powie hello jestem :) ? Może i był a nie poznaliście?
Jak udowodnicie , że istnieje miasto Nowy Jork?pokażecie je na mapie?
Manipulacja, To tylko osąd i opinia jakiejś grupy której zależy z jakichś powodów,żebym wierzyła w to co powiedzą.
Pokażecie świadka który tam był? ależ on sie opierał na cudzych opiniach, że to gdzie był to NJ!!
I tak można by ciągnąć :).
Brak dowodów na istnienie i na nieistnienie. Można wskazać pośrednie dowody, jak na istnienie bieguna, kwarków itp
Zabawa w kotka i myszkę.
Skąd się wziął Bóg? Może zacząć od bliższej sprawy jak powstało życie :)
Tylko konkrety na bla, bla szkoda czasu:)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Kolejna? 16.09.13, 13:35
      szukaj.sluzbazdrowia.pl/Psychiatria/D30,20,1.html
      • ew-a78 Re: Kolejna? 16.09.13, 13:36
        Milo mi ,ze Ciebie tu widzę:)
      • kolter-xl Re: Kolejna? 16.09.13, 14:49
        Nie , jedno z tych samych ino nick zmieniło
        • ew-a78 Re: Kolejna? 18.09.13, 14:33
          kolter-xl napisał:

          > Nie , jedno z tych samych ino nick zmieniło

          Nie ładnie tak przypisywać innym własne ułomności panie kolter:)
          • przemysl.rad Re: Kolejna? 18.09.13, 14:36
            ew-a78 napisała:

            > kolter-xl napisał:
            >
            > > Nie , jedno z tych samych ino nick zmieniło
            >
            > Nie ładnie tak przypisywać innym własne ułomności panie kolter:)

            Ewo, moja przyjaciółko.
            Wolno mi tak powiedzieć ?

            Bym był zaszczycony.
            -`@'-
            • ew-a78 Re: Kolejna? 18.09.13, 15:15
              przemysl.rad napisał:

              > ew-a78 napisała:
              >
              > > kolter-xl napisał:
              > >
              > > > Nie , jedno z tych samych ino nick zmieniło
              > >
              > > Nie ładnie tak przypisywać innym własne ułomności panie kolter:)
              >
              > Ewo, moja przyjaciółko.
              > Wolno mi tak powiedzieć ?
              >
              > Bym był zaszczycony.
              > -`@'-

              :))) jestem tą z raju ,uważaj:)))
              • przemysl.rad Re: Kolejna? 18.09.13, 15:30
                ew-a78 napisała:

                > przemysl.rad napisał:
                >
                > > ew-a78 napisała:
                > >
                > > > kolter-xl napisał:
                > > >
                > > > > Nie , jedno z tych samych ino nick zmieniło
                > > >
                > > > Nie ładnie tak przypisywać innym własne ułomności panie kolter:)
                > >
                > > Ewo, moja przyjaciółko.
                > > Wolno mi tak powiedzieć ?
                > >
                > > Bym był zaszczycony.
                > > -`@'-
                >
                > :))) jestem tą z raju ,uważaj:)))

                Moja matka ma na imię Magdalena...
                Też uważaj na swoje słowa...
                :)
          • kolter-xl Re: Kolejna? 18.09.13, 14:45
            ew-a78 napisała:

            > kolter-xl napisał:
            >
            > > Nie , jedno z tych samych ino nick zmieniło
            >
            > Nie ładnie tak przypisywać innym własne ułomności panie kolter:)

            Pani wybaczy ja zawsze jestem Kolter i nie ważne czy z dodatkiem .
    • bookworm Re: Ateisto:) 16.09.13, 13:47
      Luki w wykształceniu wypełnione bogiem.
      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 22:09
        bookworm napisał:

        > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem.

        No cóż, tak luki w wiedzy wypełniają dzieci,
        ale przecież w końcu dorośleją ?
        Czyli to w sumie nic złego ?
        • bookworm Re: Ateisto:) 16.09.13, 22:25
          przemysl.variedad napisała:

          > bookworm napisał:
          >
          > > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem.
          >
          > No cóż, tak luki w wiedzy wypełniają dzieci,

          Dzieci tak nie wypełniają luk. Co najwyżej niektórzy dorośli wypełniają tak dzieciom luki, gdy nie znają odpowiedzi, lub gdy jedyna odpowiedź jaką znają to tzw. "goddiit".

          > ale przecież w końcu dorośleją ?

          Dorośleją, ale po ilości wierzących widać że z tego co im nakłamano w dzieciństwie nie wyrastają.

          > Czyli to w sumie nic złego ?

          Czyli jednak w sumie coś złego. Okłamywanie dzieci i wmawianie im, że kłamstwo jest prawdą, i że należy to kłamstwo chronić.
          • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 22:32
            bookworm napisał:

            > przemysl.variedad napisała:
            >
            > > bookworm napisał:
            > >
            > > > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem.
            > >
            > > No cóż, tak luki w wiedzy wypełniają dzieci,
            >
            > Dzieci tak nie wypełniają luk.

            Owszem, tak właśnie to robią.

            > Co najwyżej niektórzy dorośli wypełniają tak dzi
            > eciom luki, gdy nie znają odpowiedzi, lub gdy jedyna odpowiedź jaką znają to tz
            > w. "goddiit".

            Nie wszyscy rodzice znają odpowiedzi na wszystkie
            pytania.
            Masz może dzieci ?

            > > ale przecież w końcu dorośleją ?
            >
            > Dorośleją, ale po ilości wierzących widać że z tego co im nakłamano w dziecińst
            > wie nie wyrastają.

            No cóż, może trzeba jeszcze poczekać, aż ludzkość
            wyrośnie z pięknych baj. Ale czy to by było korzystne dla świata ?



            > > Czyli to w sumie nic złego ?
            >
            > Czyli jednak w sumie coś złego. Okłamywanie dzieci i wmawianie im, że kłamstwo
            > jest prawdą, i że należy to kłamstwo chronić.

            Póki nie zrozumieją same, o co tu naprawdę biega,
            to może jednak warto wypełniać serca dzieci
            pięknymi bajami ?

            Masz dzieci ?
            • bookworm Re: Ateisto:) 16.09.13, 22:40
              przemysl.variedad napisała:

              > bookworm napisał:
              >
              > > przemysl.variedad napisała:
              > >
              > > > bookworm napisał:
              > > >
              > > > > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem.
              > > >
              > > > No cóż, tak luki w wiedzy wypełniają dzieci,
              > >
              > > Dzieci tak nie wypełniają luk.
              >
              > Owszem, tak właśnie to robią.

              Moje dzieci nigdy tak nie zrobiły. Moje dzieci nawet nie wiedzą, że jest ktoś taki jak "bóg".
              Ja sam byłem dzieckiem. Nigdy niczego nie tłumaczyłem sobie bogiem. Dopiero ksiądz nauczyłm mnie takiego myślenia.

              >
              > > Co najwyżej niektórzy dorośli wypełniają tak dzi
              > > eciom luki, gdy nie znają odpowiedzi, lub gdy jedyna odpowiedź jaką znają
              > to tz
              > > w. "goddiit".
              >
              > Nie wszyscy rodzice znają odpowiedzi na wszystkie
              > pytania.

              Więc niech nie udają że "bóg-to-zrobił" jest odpowiedzią. Niech po prostu powiedzą - nie wiem.

              > Masz może dzieci ?
              >
              > > > ale przecież w końcu dorośleją ?
              > >
              > > Dorośleją, ale po ilości wierzących widać że z tego co im nakłamano w dzi
              > ecińst
              > > wie nie wyrastają.
              >
              > No cóż, może trzeba jeszcze poczekać, aż ludzkość
              > wyrośnie z pięknych baj. Ale czy to by było korzystne dla świata ?

              Tk, to by było korzystne dla świata. Udawanie że kłamstwo jest prawdą nie jest korzystne - tzn. jest dla tych, którzy z tego kłamstwa czerpią korzyści.
              >
              > > > Czyli to w sumie nic złego ?
              > >
              > > Czyli jednak w sumie coś złego. Okłamywanie dzieci i wmawianie im, że kła
              > mstwo
              > > jest prawdą, i że należy to kłamstwo chronić.
              >
              > Póki nie zrozumieją same, o co tu naprawdę biega,
              > to może jednak warto wypełniać serca dzieci
              > pięknymi bajami ?

              Bajki można opowiadać, ale należy zaznaczać że to jest bajka - nigdy nie wolno mówić, że bajki są prawdą.

              >
              > Masz dzieci ?
              • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 22:47
                bookworm napisał:

                > przemysl.variedad napisała:
                >
                > > bookworm napisał:
                > >
                > > > przemysl.variedad napisała:
                > > >
                > > > > bookworm napisał:
                > > > >
                > > > > > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem.
                > > > >
                > > > > No cóż, tak luki w wiedzy wypełniają dzieci,
                > > >
                > > > Dzieci tak nie wypełniają luk.
                > >
                > > Owszem, tak właśnie to robią.
                >
                > Moje dzieci nigdy tak nie zrobiły. Moje dzieci nawet nie wiedzą, że jest ktoś t
                > aki jak "bóg".
                > Ja sam byłem dzieckiem. Nigdy niczego nie tłumaczyłem sobie bogiem. Dopiero ksi
                > ądz nauczyłm mnie takiego myślenia.

                Nie mówiłem, tak mi się zdaje, że dzieci wypełniają
                luki Bogiem tym czy tamtym, ale że wypełniają
                luki w wiedzy bajami.
                Jeśli wyraziłem się niejasno, wybacz.

                Oczywiście masz rację, że dzieci same z siebie
                nie wypełniają luk wiedzy Bogiem, a już na pewno
                nie żydowskim koniecznie.

                > > > Co najwyżej niektórzy dorośli wypełniają tak dzi
                > > > eciom luki, gdy nie znają odpowiedzi, lub gdy jedyna odpowiedź jak
                > ą znają
                > > to tz
                > > > w. "goddiit".
                > >
                > > Nie wszyscy rodzice znają odpowiedzi na wszystkie
                > > pytania.
                >
                > Więc niech nie udają że "bóg-to-zrobił" jest odpowiedzią. Niech po prostu powie
                > dzą - nie wiem.

                Nie w tym rzecz, choć oczywiście może i masz
                rację, że nie należy wymyślać głupich tłumaczeń
                w stylu "przyniósł Cie dobry bocian", tylko
                powiedzieć całą prawdę :)
                No bo przecież "nie wiem" by było
                w tym wypadku nadużyciem, tak ?


                > > Masz może dzieci ?
                > > > > ale przecież w końcu dorośleją ?
                > > >
                > > > Dorośleją, ale po ilości wierzących widać że z tego co im nakłamano
                > w dzi
                > > ecińst
                > > > wie nie wyrastają.
                > >
                > > No cóż, może trzeba jeszcze poczekać, aż ludzkość
                > > wyrośnie z pięknych baj. Ale czy to by było korzystne dla świata ?
                >
                > Tk, to by było korzystne dla świata. Udawanie że kłamstwo jest prawdą nie jest
                > korzystne - tzn. jest dla tych, którzy z tego kłamstwa czerpią korzyści.

                A jak myślisz, co wtedy zajmie luki-miejsce w sercach i mózgach dzieci,
                jeśli nie piękne baje ?


                > > > > Czyli to w sumie nic złego ?
                > > >
                > > > Czyli jednak w sumie coś złego. Okłamywanie dzieci i wmawianie im,
                > że kła
                > > mstwo
                > > > jest prawdą, i że należy to kłamstwo chronić.
                > >
                > > Póki nie zrozumieją same, o co tu naprawdę biega,
                > > to może jednak warto wypełniać serca dzieci
                > > pięknymi bajami ?
                >
                > Bajki można opowiadać, ale należy zaznaczać że to jest bajka - nigdy nie wolno
                > mówić, że bajki są prawdą.

                No ale dziecko pyta o prawdę.
                A czy my jesteśmy nieomylni ?


                > > Masz dzieci ?

                ??
                :o/
                • bookworm Re: Ateisto:) 16.09.13, 23:51
                  nie masz dzieci, prawda. Skąd czerpiesz wiedzę o tych dzieciach które opisujesz?
                  Nie, dzieci również nie zastępują wiedzy bajkami. Dzieci pytają. To od dorosłych i ich odpowiedzi zależy to czym dzieci zastąpią brak wiedzy.

                  Ponieważ nie masz dzieci więc jakieś sobie wymyślasz i robisz nawet statystkę ich zachowań. Co do pytań o narodziny. Są sposoby których nie będę Ci tłumaczył żeby wyjaśnić dziecku skąd się wzięło bez uciekania się do erotyki. Wysil mózg lub poszukaj w sieci. Ja ci tego wyjaśniał nie będę. Nie chce mi się.

                  Co zajmie dzieciom miejsce baj? Wiedza i ciekawość świata. To zawsze lepsze od kłamstwa.

                  Nie jesteśmy nieomylni jednak świadome wmawianie że coś jest prawda mimo że nie ma na to żadnych dowodów nie jest omyłka tylko kłamstwem.
                  • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 00:05
                    bookworm napisał:

                    > nie masz dzieci, prawda. Skąd czerpiesz wiedzę o tych dzieciach które opisujesz
                    > ?
                    > Nie, dzieci również nie zastępują wiedzy bajkami. Dzieci pytają. To od dorosłyc
                    > h i ich odpowiedzi zależy to czym dzieci zastąpią brak wiedzy.

                    Ok., to logiczne.

                    A jeśli rodzice nie znają odpowiedzi, to co się wtedy dzieje ?


                    > Ponieważ nie masz dzieci więc jakieś sobie wymyślasz i robisz nawet statystkę i
                    > ch zachowań. Co do pytań o narodziny. Są sposoby których nie będę Ci tłumaczył
                    > żeby wyjaśnić dziecku skąd się wzięło bez uciekania się do erotyki. Wysil mózg
                    > lub poszukaj w sieci. Ja ci tego wyjaśniał nie będę. Nie chce mi się.

                    Szkoda, by było jak znalazł, o ile by było
                    logiczne i prawdziwe.
                    Bo jak dziecko zacznie się dopytywać,
                    to nie będzie w końcu wyboru,
                    jak powiedzieć całą prawdę albo pójść w wykręt,
                    czyli je okłamać.

                    > Co zajmie dzieciom miejsce baj? Wiedza i ciekawość świata. To zawsze lepsze od
                    > kłamstwa.

                    Czyli lepiej pozostawić dziecko niezaspokojone ?
                    :o/

                    > Nie jesteśmy nieomylni jednak świadome wmawianie że coś jest prawda mimo że nie
                    > ma na to żadnych dowodów nie jest omyłka tylko kłamstwem.

                    A jeśli rodzic jest przekonany, ze to prawda,
                    co sprzedaje dziecku ?
                    :o/
                    • bookworm Re: Ateisto:) 17.09.13, 05:46
                      przemysl.variedad napisała:

                      > bookworm napisał:
                      >
                      > > nie masz dzieci, prawda. Skąd czerpiesz wiedzę o tych dzieciach które opi
                      > sujesz
                      > > ?
                      > > Nie, dzieci również nie zastępują wiedzy bajkami. Dzieci pytają. To od do
                      > rosłyc
                      > > h i ich odpowiedzi zależy to czym dzieci zastąpią brak wiedzy.
                      >
                      > Ok., to logiczne.
                      >
                      > A jeśli rodzice nie znają odpowiedzi, to co się wtedy dzieje ?

                      Musisz zacząć być partnerem w dyskusji, a nie jedynie upośledzonym botem.

                      >
                      > > Ponieważ nie masz dzieci więc jakieś sobie wymyślasz i robisz nawet staty
                      > stkę i
                      > > ch zachowań. Co do pytań o narodziny. Są sposoby których nie będę Ci tłum
                      > aczył
                      > > żeby wyjaśnić dziecku skąd się wzięło bez uciekania się do erotyki. Wysil
                      > mózg
                      > > lub poszukaj w sieci. Ja ci tego wyjaśniał nie będę. Nie chce mi się.
                      >
                      > Szkoda, by było jak znalazł, o ile by było
                      > logiczne i prawdziwe.
                      > Bo jak dziecko zacznie się dopytywać,
                      > to nie będzie w końcu wyboru,
                      > jak powiedzieć całą prawdę albo pójść w wykręt,
                      > czyli je okłamać.

                      Nie trzeba kłamać. Poczytaj. Są sposoby mówienia dzieciom o narodzinach bez uciekania się do pornografii. Mam wrażenie że Tobie rodzice wciskali kity i wiedzy szukałeś w pornosach. Jeśli było inaczej to po co udajesz upośledzonego bota?

                      >
                      > > Co zajmie dzieciom miejsce baj? Wiedza i ciekawość świata. To zawsze leps
                      > ze od
                      > > kłamstwa.
                      >
                      > Czyli lepiej pozostawić dziecko niezaspokojone ?

                      Niezaspokojone? Odpowiedzieć na tyle na ile ma się wiedzę. Reszta jest dostępna chociażby w wikipedii. Wystarczy poczytać i przekazać wiedzę dziecku. To nie trudne. Trzeba odrobinę chcieć i myśleć.

                      I nie zachowywać się jak bot-prowokator.

                      > :o/
                      >
                      > > Nie jesteśmy nieomylni jednak świadome wmawianie że coś jest prawda mimo
                      > że nie
                      > > ma na to żadnych dowodów nie jest omyłka tylko kłamstwem.
                      >
                      > A jeśli rodzic jest przekonany, ze to prawda,
                      > co sprzedaje dziecku ?

                      To rady dla rodziców myślących.
                      Tych, którzy są przekonani, że znają prawdę nawet jeśli na tą prawdę nie mają dowodów i tak pewnie nic nie przekona. To dzieje się wtedy, gdy dogmat religijny - przekonanie o prawdzie bez dowodów zawłaszcza umysł.

                      I dodam zanim zaczniesz pisać o BB. BB nie jest dogmatem - jest aktualnym modelem zgodnym z obserwacjami. Jeśli masz lepszy model zgodny z obserwacjami możesz go opisać i opublikować. Jeśli będzie się trzymał kupy, ani chybi, czeka Cię Nobel.
                      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 09:44
                        bookworm napisał:

                        > przemysl.variedad napisała:
                        >
                        > > bookworm napisał:
                        > >
                        > > > nie masz dzieci, prawda. Skąd czerpiesz wiedzę o tych dzieciach któ
                        > re opi
                        > > sujesz
                        > > > ?
                        > > > Nie, dzieci również nie zastępują wiedzy bajkami. Dzieci pytają. T
                        > o od do
                        > > rosłyc
                        > > > h i ich odpowiedzi zależy to czym dzieci zastąpią brak wiedzy.
                        > >
                        > > Ok., to logiczne.
                        > >
                        > > A jeśli rodzice nie znają odpowiedzi, to co się wtedy dzieje ?
                        >
                        > Musisz zacząć być partnerem w dyskusji, a nie jedynie upośledzonym botem.

                        Tak więc masz mnie za upośledzonego ?
                        Wierzących też masz za upośledzonych umysłowo ?


                        > > > Ponieważ nie masz dzieci więc jakieś sobie wymyślasz i robisz nawet
                        > staty
                        > > stkę i
                        > > > ch zachowań. Co do pytań o narodziny. Są sposoby których nie będę
                        > Ci tłum
                        > > aczył
                        > > > żeby wyjaśnić dziecku skąd się wzięło bez uciekania się do erotyki.
                        > Wysil
                        > > mózg
                        > > > lub poszukaj w sieci. Ja ci tego wyjaśniał nie będę. Nie chce mi si
                        > ę.
                        > >
                        > > Szkoda, by było jak znalazł, o ile by było
                        > > logiczne i prawdziwe.
                        > > Bo jak dziecko zacznie się dopytywać,
                        > > to nie będzie w końcu wyboru,
                        > > jak powiedzieć całą prawdę albo pójść w wykręt,
                        > > czyli je okłamać.
                        >
                        > Nie trzeba kłamać. Poczytaj. Są sposoby mówienia dzieciom o narodzinach bez uci
                        > ekania się do pornografii. Mam wrażenie że Tobie rodzice wciskali kity i wiedzy
                        > szukałeś w pornosach. Jeśli było inaczej to po co udajesz upośledzonego bota?

                        Dlaczego nie chcesz podać mi choć z jednego sposobu
                        powiedzenia prawdy dziecku, a zamiast tego mnie lżysz ?

                        >
                        > >
                        > > > Co zajmie dzieciom miejsce baj? Wiedza i ciekawość świata. To zawsz
                        > e leps
                        > > ze od
                        > > > kłamstwa.
                        > >
                        > > Czyli lepiej pozostawić dziecko niezaspokojone ?
                        >
                        > Niezaspokojone? Odpowiedzieć na tyle na ile ma się wiedzę. Reszta jest dostępna
                        > chociażby w wikipedii. Wystarczy poczytać i przekazać wiedzę dziecku. To nie t
                        > rudne. Trzeba odrobinę chcieć i myśleć.

                        Tutaj ?
                        pl.wikipedia.org/wiki/Srom
                        :o/


                        > I nie zachowywać się jak bot-prowokator.
                        >
                        > > :o/
                        > >
                        > > > Nie jesteśmy nieomylni jednak świadome wmawianie że coś jest prawda
                        > mimo
                        > > że nie
                        > > > ma na to żadnych dowodów nie jest omyłka tylko kłamstwem.
                        > >
                        > > A jeśli rodzic jest przekonany, ze to prawda,
                        > > co sprzedaje dziecku ?
                        >
                        > To rady dla rodziców myślących.
                        > Tych, którzy są przekonani, że znają prawdę nawet jeśli na tą prawdę nie mają d
                        > owodów i tak pewnie nic nie przekona. To dzieje się wtedy, gdy dogmat religijny
                        > - przekonanie o prawdzie bez dowodów zawłaszcza umysł.
                        >
                        > I dodam zanim zaczniesz pisać o BB. BB nie jest dogmatem - jest aktualnym model
                        > em zgodnym z obserwacjami. Jeśli masz lepszy model zgodny z obserwacjami możesz
                        > go opisać i opublikować. Jeśli będzie się trzymał kupy, ani chybi, czeka Cię N
                        > obel.

                        Raczej nie, chyba że zrobię w końcu ten doktorat,
                        choć z jeden.

                        Ale zgoda, to jest właśnie ten przypadek, kiedy ktoś
                        opowiada komuś baje w przekonaniu, że to prawda naukowa.
                        • jeepwdyzlu @przemysl 17.09.13, 10:37
                          A Ty to wszystko znasz i posiadasz tę wiedzę ?
                          Podzielisz się ?
                          -------------
                          trochę mam, trochę zgłębiam
                          ale się staram
                          Dzielić się?
                          jak?
                          Ty zamiast robić tu nieudolne próby dyskutowania - sięgnij po np Mirceę
                          albo chociaż Hellera
                          poczytaj o historiach religii
                          Pytanka które tu zadajesz - są głębokie tylko dla człowieka bez żadnej wiedzy...
                          Niektórymi wypowiedziami - np że religia poszukuje etyki - po prostu się kompromitujesz..
                          Młody wiek niestety niczego nie usprawiedliwia. Brakuje Ci pokory i co więcej - to powoduje, że wpadasz w arogancję....
                          Już Ci proponowałem, żebyś mniej produkował pustych postów a więcej myślał. Niestety mnie nie posłuchałeś...
                          Zaczynam mieć wątpliwości co do intencji Twojej tu obecności...
                          jeep
                          jeep
                          • przemysl.variedad Re: @przemysl 17.09.13, 11:26
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > A Ty to wszystko znasz i posiadasz tę wiedzę ?
                            > Podzielisz się ?
                            > -------------
                            > trochę mam, trochę zgłębiam
                            > ale się staram
                            > Dzielić się?
                            > jak?
                            > Ty zamiast robić tu nieudolne próby dyskutowania - sięgnij po np Mirceę
                            > albo chociaż Hellera
                            > poczytaj o historiach religii
                            > Pytanka które tu zadajesz - są głębokie tylko dla człowieka bez żadnej wiedzy..
                            > .
                            > Niektórymi wypowiedziami - np że religia poszukuje etyki - po prostu się kompro
                            > mitujesz..

                            Tak więc to jedynie ateiści poszukują etyki ?




                            > Młody wiek niestety niczego nie usprawiedliwia. Brakuje Ci pokory i co więcej -
                            > to powoduje, że wpadasz w arogancję....
                            > Już Ci proponowałem, żebyś mniej produkował pustych postów a więcej myślał. Nie
                            > stety mnie nie posłuchałeś...
                            > Zaczynam mieć wątpliwości co do intencji Twojej tu obecności...

                            To proste, lubię dyskutować z ludźmi.


                            > jeep
                            > jeep
                            >
                            • jeepwdyzlu przemysl.variedad to troll 17.09.13, 11:31
                              Raczej nie, chyba że zrobię w końcu ten doktorat, choć z jeden.
                              -------------------
                              Nie dyskutujesz i nie czytasz odpowiedzi
                              Doktorat można zrobić TYLKO jeden!
                              Nie możesz dwa razy bronić doktoratu - bo tytuł doktora uzyskuje się RAZ
                              Pisałem ci o tym...

                              Dwa - kochasz dyskusje...
                              Ciekawe co robisz na forum GWAŁT i PROBLEMY SEKSUALNE?
                              Ergo - kończę z Tobą przemysl, bo jesteś trollem.
                              W dodatku - nieudolnym - nie tylko ja cię rozszyfrowałem.
                              Szkoda czasu na rozmowy z tobą - nie jesteś wiarygodny.
                              eot
                              jeep
                              • przemysl.variedad Re: przemysl.variedad to troll 17.09.13, 12:07
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > Raczej nie, chyba że zrobię w końcu ten doktorat, choć z jeden.
                                > -------------------
                                > Nie dyskutujesz i nie czytasz odpowiedzi
                                > Doktorat można zrobić TYLKO jeden!
                                > Nie możesz dwa razy bronić doktoratu - bo tytuł doktora uzyskuje się RAZ
                                > Pisałem ci o tym...

                                Nawet z różnych dziedzin ? :o/


                                > Dwa - kochasz dyskusje...
                                > Ciekawe co robisz na forum GWAŁT i PROBLEMY SEKSUALNE?
                                > Ergo - kończę z Tobą przemysl, bo jesteś trollem.
                                > W dodatku - nieudolnym - nie tylko ja cię rozszyfrowałem.
                                > Szkoda czasu na rozmowy z tobą - nie jesteś wiarygodny.

                                Jak tam chcesz, ja Ciebie kłamcą nigdy nie nazwałem,
                                za to Ty skopałeś mi jaja nie raz, nie dwa :)
                                Ok., no to pa.

                                > eot
                                > jeep
                              • kolter-xl Re: przemysl.variedad to troll 17.09.13, 13:50
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > Ciekawe co robisz na forum GWAŁT i PROBLEMY SEKSUALNE?
                                > Ergo - kończę z Tobą przemysl, bo jesteś trollem.
                                > W dodatku - nieudolnym - nie tylko ja cię rozszyfrowałem.
                                > Szkoda czasu na rozmowy z tobą - nie jesteś wiarygodny.

                                No i marudny jak baba w strachu przed ciążą
                              • grgkh Re: przemysl.variedad to troll 17.09.13, 15:48
                                Jeep, obserwuję chwilami konflikt między wami. Naprawdę, jest on niepotrzebny.
                              • pvf Re: przemysl.variedad to troll 18.09.13, 19:08
                                Niestety, muszę Ci przyznać rację.
                            • grgkh Re: @przemysl 17.09.13, 15:47
                              przemysl.variedad napisała:

                              > Tak więc to jedynie ateiści poszukują etyki ?

                              Pytasz czy ironizujesz?

                              Etyki "szukają" ludzie, a nie tylko teiści lub ateiści. Ale żadna etyka oparta na dogmatach nie jest dobra własnie z tego powodu, bo nie pozwala się dyskutować jej słuszności. A sceptyczni musimy być zawsze, zwłaszcza w tych kategoriach...

                              Etyką w najszerszym rozumieniu tego pojęcia (jakimiś zasadami współistnienia) posługują się zwierzęta. Etyki nie trzeba formułować. Formuły etyczne to tylko "nakładka", próba opisania reguł, które mamy w naszym algorytmie działania.

                              > > Młody wiek niestety niczego nie usprawiedliwia.
                              > > Brakuje Ci pokory i co więcej -
                              > > to powoduje, że wpadasz w arogancję....
                              > > Już Ci proponowałem, żebyś mniej produkował pustych
                              > > postów a więcej myślał. Niestety mnie nie posłuchałeś...
                              > > Zaczynam mieć wątpliwości co do intencji Twojej tu obecności...

                              Chyba niepotrzebnie traktujecie to z poziomu osobistych ambicji.

                              > To proste, lubię dyskutować z ludźmi.

                              I to rozumiem, bo mam podobnie. Taka postawa prowadzi do stykania się z myślami, które same, być może, nie pojawiłyby się w naszych głowach. Cenne w ludziach jest to, że szukają. Należy pochwalać taką postawę.
                              • przemysl.variedad Re: @przemysl 17.09.13, 15:51
                                grgkh napisał:

                                > przemysl.variedad napisała:
                                >
                                > > Tak więc to jedynie ateiści poszukują etyki ?
                                >
                                > Pytasz czy ironizujesz?
                                >
                                > Etyki "szukają" ludzie, a nie tylko teiści lub ateiści. Ale żadna etyka oparta
                                > na dogmatach nie jest dobra własnie z tego powodu, bo nie pozwala się dyskutowa
                                > ć jej słuszności. A sceptyczni musimy być zawsze, zwłaszcza w tych kategoriach.
                                > ..

                                Zgoda.

                                >
                                > Etyką w najszerszym rozumieniu tego pojęcia (jakimiś zasadami współistnienia) p
                                > osługują się zwierzęta. Etyki nie trzeba formułować. Formuły etyczne to tylko "
                                > nakładka", próba opisania reguł, które mamy w naszym algorytmie działania.

                                Akurat.
                                Algorytm natury jest pozbawiony etyki.

                                >
                                > > > Młody wiek niestety niczego nie usprawiedliwia.
                                > > > Brakuje Ci pokory i co więcej -
                                > > > to powoduje, że wpadasz w arogancję....
                                > > > Już Ci proponowałem, żebyś mniej produkował pustych
                                > > > postów a więcej myślał. Niestety mnie nie posłuchałeś...
                                > > > Zaczynam mieć wątpliwości co do intencji Twojej tu obecności...
                                >
                                > Chyba niepotrzebnie traktujecie to z poziomu osobistych ambicji.
                                >
                                > > To proste, lubię dyskutować z ludźmi.
                                >
                                > I to rozumiem, bo mam podobnie. Taka postawa prowadzi do stykania się z myślami
                                > , które same, być może, nie pojawiłyby się w naszych głowach. Cenne w ludziach
                                > jest to, że szukają. Należy pochwalać taką postawę.

                                Zgoda.
                                >
                                • grgkh Re: @przemysl 17.09.13, 17:28
                                  przemysl.variedad napisała:

                                  > grgkh napisał:

                                  > > Etyką w najszerszym rozumieniu tego pojęcia
                                  > > (jakimiś zasadami współistnienia) posługują się
                                  > > zwierzęta. Etyki nie trzeba formułować.
                                  > > Formuły etyczne to tylko "nakładka", próba opisania
                                  > > reguł, które mamy w naszym algorytmie działania.
                                  >
                                  > Akurat.
                                  > Algorytm natury jest pozbawiony etyki.

                                  Przecież etyka to właśnie dokładnie taki algorytm - algorytm działania w odniesieniu do pewnych wartości - jeśli coś się dzieje "tak" to działaj w "określony sposób" (lub oceniaj to zgodnie z określonym kryterium).
                                  • przemysl.variedad Re: @przemysl 17.09.13, 18:16
                                    grgkh napisał:

                                    > przemysl.variedad napisała:
                                    >
                                    > > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > > Etyką w najszerszym rozumieniu tego pojęcia
                                    > > > (jakimiś zasadami współistnienia) posługują się
                                    > > > zwierzęta. Etyki nie trzeba formułować.
                                    > > > Formuły etyczne to tylko "nakładka", próba opisania
                                    > > > reguł, które mamy w naszym algorytmie działania.
                                    > >
                                    > > Akurat.
                                    > > Algorytm natury jest pozbawiony etyki.
                                    >
                                    > Przecież etyka to właśnie dokładnie taki algorytm - algorytm działania w odnies
                                    > ieniu do pewnych wartości - jeśli coś się dzieje "tak" to działaj w "określony
                                    > sposób" (lub oceniaj to zgodnie z określonym kryterium).

                                    Natura i ewolucja mają w dupie etykę.
                                    Chcesz dowodów ?
                                    >
                                    • grgkh Re: @przemysl 17.09.13, 18:22
                                      przemysl.variedad napisała:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > przemysl.variedad napisała:
                                      > >
                                      > > > grgkh napisał:
                                      > >
                                      > > > > Etyką w najszerszym rozumieniu tego pojęcia
                                      > > > > (jakimiś zasadami współistnienia) posługują się
                                      > > > > zwierzęta. Etyki nie trzeba formułować.
                                      > > > > Formuły etyczne to tylko "nakładka", próba opisania
                                      > > > > reguł, które mamy w naszym algorytmie działania.
                                      > > >
                                      > > > Akurat.
                                      > > > Algorytm natury jest pozbawiony etyki.
                                      > >
                                      > > Przecież etyka to właśnie dokładnie taki algorytm
                                      > > - algorytm działania w odniesieniu do pewnych
                                      > > wartości - jeśli coś się dzieje "tak" to działaj w "określony
                                      > > sposób" (lub oceniaj to zgodnie z określonym kryterium).
                                      >
                                      > Natura i ewolucja mają w dupie etykę.
                                      > Chcesz dowodów ?

                                      A gdzie natura ma dupę?

                                      Każda zasada, według której postępujemy, jest jakąś etyką. Tak, Twoją etykę ktoś lub natura mogą mieć "w dupie" (mają swoją i wcale nie tam). Ale dowód na to przedstaw. Jestem Ciekaw, kto Cię skrzywdził? Ania? :)
                                      • przemysl.variedad Re: @przemysl 17.09.13, 18:36
                                        grgkh napisał:


                                        > > Natura i ewolucja mają w dupie etykę.
                                        > > Chcesz dowodów ?
                                        >
                                        > A gdzie natura ma dupę?

                                        A Ty gdzie masz dupę ?
                                        Chyba jesteś owocem natury, tak ?


                                        > Każda zasada, według której postępujemy, jest jakąś etyką. Tak, Twoją etykę kto
                                        > ś lub natura mogą mieć "w dupie" (mają swoją i wcale nie tam). Ale dowód na to
                                        > przedstaw. Jestem Ciekaw, kto Cię skrzywdził? Ania? :)

                                        Natura i ewolucja posiada etykę ?
                                        A można wiedzieć, jaką, tzn. choć ze dwie, trzy najważniejsze zasady.
                                        Proszę.

                                        >
                                        • grgkh Re: @przemysl 17.09.13, 19:58
                                          przemysl.variedad napisała:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > > Natura i ewolucja mają w dupie etykę.
                                          > > > Chcesz dowodów ?
                                          > >
                                          > > A gdzie natura ma dupę?
                                          >
                                          > A Ty gdzie masz dupę ?
                                          > Chyba jesteś owocem natury, tak ?

                                          :)

                                          Czekam na te dowody. Podobno je masz, tak? Dawaj...

                                          > > Każda zasada, według której postępujemy, jest jakąś etyką.
                                          > > Tak, Twoją etykę ktoś lub natura mogą mieć "w dupie"
                                          > > (mają swoją i wcale nie tam). Ale dowód na to
                                          > > przedstaw. Jestem Ciekaw, kto Cię skrzywdził? Ania? :)
                                          >
                                          > Natura i ewolucja posiada etykę ?

                                          Nie tak. Staraj się rozumieć sens, a nie czepiać się (bez sensu) słowek.

                                          Natura (fizyka) to reguły działania, prawda?
                                          I wszystko, co działa w naszym świecie im podlega.

                                          Etyka to też reguły działania (wybranych elementów świata, nas). Tak?

                                          No czym INNYM są reguły części Wszechświata od reguł całości?

                                          Poza tym dałem przykład zwierząt... Też działają według podobnych (często) do ludzkich reguł. Podlegają podobnym emocjom im towarzyszącym. Czy zwierzęta formułują te reguły świadomym, abstrakcyjnym (jak ludzki) językiem? Nie. Bo to jest zbędne. I jest to przykład pośredni pomiędzy wszechświatem i naszym myśleniem.

                                          Te reguły etyczne, o których zapewne myslisz, to nasza INTERPRETACJA tego, co podejrzewamy o nas samych.

                                          Ale WSZYSTKO działa według takich lub podobnych reguł.

                                          A co do ewolucji, to ewoluuje cały Wszechświat. I tu znów - wszystkie pochodne ewolucje są tylko cząstkowe i kontekstowe wobec ogólnych reguł ewolucji świata.

                                          > A można wiedzieć, jaką, tzn. choć ze dwie, trzy najważniejsze zasady.
                                          > Proszę.

                                          Przykłady?

                                          1) Tolerancja. Wszystkie obiekty świata, ze względu na pewne parametry, tolerują się, co należy tłumaczyć jako niewywieranie ilościowego wpływu.
                                          2) Zabijanie (zniszczenie struktury, spoistości itp.). Podobnie jak powyżej ale - oczywiście - efekt jest odwrotny.
                                          3) Każde zachowanie zwierząt, które można uzasadniać (opisywać) ludzkimi cechami, dające analogiczny efekt...

                                          I tak dalej.
                                          • przemysl.variedad Re: @przemysl 17.09.13, 20:06
                                            grgkh napisał:

                                            > przemysl.variedad napisała:
                                            >
                                            > > grgkh napisał:
                                            > >
                                            > >
                                            > > > > Natura i ewolucja mają w dupie etykę.
                                            > > > > Chcesz dowodów ?
                                            > > >
                                            > > > A gdzie natura ma dupę?
                                            > >
                                            > > A Ty gdzie masz dupę ?
                                            > > Chyba jesteś owocem natury, tak ?
                                            >
                                            > :)
                                            >
                                            > Czekam na te dowody. Podobno je masz, tak? Dawaj...

                                            Że mam dupę ?
                                            A niby jak ja Cui to mogę udowodnić ?
                                            Posłać Ci fotkę ?
                                            I tak zawsze możesz wtedy powiedzieć, że to nie moja,
                                            tak ?





                                            >
                                            > > > Każda zasada, według której postępujemy, jest jakąś etyką.
                                            > > > Tak, Twoją etykę ktoś lub natura mogą mieć "w dupie"
                                            > > > (mają swoją i wcale nie tam). Ale dowód na to
                                            > > > przedstaw. Jestem Ciekaw, kto Cię skrzywdził? Ania? :)
                                            > >
                                            > > Natura i ewolucja posiada etykę ?
                                            >
                                            > Nie tak. Staraj się rozumieć sens, a nie czepiać się (bez sensu) słowek.

                                            No to jaką etyką kieruje się natura i ewolucja genów ?

                                            >
                                            > Natura (fizyka) to reguły działania, prawda?
                                            > I wszystko, co działa w naszym świecie im podlega.

                                            A są jeszcze jakieś inne światy ?

                                            >
                                            > Etyka to też reguły działania (wybranych elementów świata, nas). Tak?
                                            >
                                            > No czym INNYM są reguły części Wszechświata od reguł całości?
                                            >
                                            > Poza tym dałem przykład zwierząt... Też działają według podobnych (często) do l
                                            > udzkich reguł. Podlegają podobnym emocjom im towarzyszącym. Czy zwierzęta formu
                                            > łują te reguły świadomym, abstrakcyjnym (jak ludzki) językiem? Nie. Bo to jest
                                            > zbędne. I jest to przykład pośredni pomiędzy wszechświatem i naszym myśleniem.
                                            >
                                            > Te reguły etyczne, o których zapewne myslisz, to nasza INTERPRETACJA tego, co p
                                            > odejrzewamy o nas samych.
                                            >
                                            > Ale WSZYSTKO działa według takich lub podobnych reguł.

                                            Czyli zagryzaj słabszego, o ile jest smaczny do zjedzenia ?
                                            Fajna norma etyczna.
                                            :)
                                            >
                                            > A co do ewolucji, to ewoluuje cały Wszechświat. I tu znów - wszystkie pochodne
                                            > ewolucje są tylko cząstkowe i kontekstowe wobec ogólnych reguł ewolucji świata.
                                            >
                                            > > A można wiedzieć, jaką, tzn. choć ze dwie, trzy najważniejsze zasady.
                                            > > Proszę.
                                            >
                                            > Przykłady?
                                            >
                                            > 1) Tolerancja. Wszystkie obiekty świata, ze względu na pewne parametry, toleruj
                                            > ą się, co należy tłumaczyć jako niewywieranie ilościowego wpływu.

                                            I tak postępuje natura ?



                                            > 2) Zabijanie (zniszczenie struktury, spoistości itp.). Podobnie jak powyżej ale
                                            > - oczywiście - efekt jest odwrotny.

                                            Każde zwierzę posiada żołądek.
                                            I co on na to ?



                                            > 3) Każde zachowanie zwierząt, które można uzasadniać (opisywać) ludzkimi cecham
                                            > i, dające analogiczny efekt...
                                            >
                                            > I tak dalej.

                                            Co dalej ?
                                            Rozmnażaj się i zagryzaj wszystko, co słabsze
                                            i mniej sprytne.
                                            To jest norma etyczna natury.
                                            • grgkh Re: @przemysl 18.09.13, 11:41
                                              przemysl.variedad napisała:

                                              > grgkh napisał:
                                              >
                                              > > przemysl.variedad napisała:
                                              > >
                                              > > > grgkh napisał:

                                              > > > > > Natura i ewolucja mają w dupie etykę.
                                              > > > > > Chcesz dowodów ?

                                              > > > > A gdzie natura ma dupę?

                                              > > > A Ty gdzie masz dupę ?
                                              > > > Chyba jesteś owocem natury, tak ?

                                              > > Czekam na te dowody. Podobno je masz, tak? Dawaj...

                                              > Że mam dupę ?
                                              > A niby jak ja Cui to mogę udowodnić ?
                                              > Posłać Ci fotkę ?
                                              > I tak zawsze możesz wtedy powiedzieć, że to nie moja,
                                              > tak ?

                                              Chcesz rozmawiać, czy będziesz pajacować?
                                              Zobacz na początek posta, co napisałeś. Staram się uświadomić Ci, że etyka to dowolne zasady, reguły, które realizuje dowolny obiekt tego świata, ale w przypadku ludzi są nią nazywane zasady, które sobie jakoś próbujemy opisać jako pewnego rodzaju NASZ kodeks postępowania. I nasz stosunek do tych zasad nie zmienia tego, czym one są naprawdę. Tylko regułami.

                                              A te zasady kształtuje ewolucja. Np. ewolucja społeczeństw. Inne czasy, inna kultura i inne zasady etyczne. Wybucha wojna - nowe zasady... itd. Istnienie bez zasad, reguł działania to przegrana z tymi, które te zasady mają, którzy kształtowali je ewolucyjnie przystosowując się do danej sytuacji - jak w przypadku wojny lub... np. kanibalizmu wymuszonego krytyczną sytuacją.

                                              Natura posługuje się etyką (w uogólnionej definicji, gdzie podkreślamy źródło jej pochodzenia i prawdziwy cel istnienia).

                                              > > > > Każda zasada, według której postępujemy, jest jakąś etyką.
                                              > > > > Tak, Twoją etykę ktoś lub natura mogą mieć "w dupie"
                                              > > > > (mają swoją i wcale nie tam). Ale dowód na to
                                              > > > > przedstaw. Jestem Ciekaw, kto Cię skrzywdził? Ania? :)
                                              > > >
                                              > > > Natura i ewolucja posiada etykę ?
                                              > >
                                              > > Nie tak. Staraj się rozumieć sens, a nie czepiać się (bez sensu) słowek.
                                              >
                                              > No to jaką etyką kieruje się natura i ewolucja genów ?

                                              Etyką przetrwania. Wygrywa ten, kto ma "lepsze" (skuteczniejsze) zasady działania. Przykład - etyka chrześcijańska: pokorne znoszenie cierpienia jest traktowane jako przymiot. Tymczasem cierpienie powstało jako ewolucyjnie ukształtowany sygnał, że dzieje się coś szkodliwego dla jednostki. Ale cierpienie jest korzystne dla watahy chrześcijańskiej, która używa znieczulonych na cierpienie niewolników (swoich współbraci) jako agresorów. Towarzyszy mu promowany wzrost rozrodczości - byle więcej żołnierzy w tej armii, a czy wiodą korzystne dla siebie życie, to nieistotne. Ta etyka sprowadza człowieka do roli śmiecia - zwycięża gen (swoja grupa) i "etyczna" reguła działania (mem), które są pozbawione uczuć i refleksji.

                                              Martwa reguła - czasem nazywana etyką.

                                              > > Natura (fizyka) to reguły działania, prawda?
                                              > > I wszystko, co działa w naszym świecie im podlega.
                                              >
                                              > A są jeszcze jakieś inne światy ?

                                              A dlaczego nie miałyby być? Przecież nie można ich wykluczyć. Tyle że "inny świat" to świat, z którym nasz nie może mieć kontaktu. To teoretyczna alternatywa.

                                              > > Etyka to też reguły działania (wybranych elementów świata, nas). Tak?
                                              > >
                                              > > No czym INNYM są reguły części Wszechświata od reguł całości?
                                              > >
                                              > > Poza tym dałem przykład zwierząt...
                                              > > Też działają według podobnych (często) do ludzkich reguł.
                                              > > Podlegają podobnym emocjom im towarzyszącym.
                                              > > Czy zwierzęta formułują te reguły świadomym,
                                              > > abstrakcyjnym (jak ludzki) językiem? Nie. Bo to jest
                                              > > zbędne. I jest to przykład pośredni pomiędzy wszechświatem
                                              > > i naszym myśleniem.
                                              > >
                                              > > Te reguły etyczne, o których zapewne myślisz, to nasza
                                              > > INTERPRETACJA tego, co podejrzewamy o nas samych.
                                              > >
                                              > > Ale WSZYSTKO działa według takich lub podobnych reguł.
                                              >
                                              > Czyli zagryzaj słabszego, o ile jest smaczny do zjedzenia ?
                                              > Fajna norma etyczna.
                                              > :)

                                              Przetrwanie ZAWSZE jest kosztem tych, którzy nie przetrwali. Bo zasoby świata są ograniczone i wszyscy o nie zabiegamy. W tej grze chodzi jednak nie o jednostkę i chwilowy stan jej umysłu (to ważne) lecz o zapis rekonstruujący pewien wzorzec. Ten wzorzec ewoluuje, co można by nazwać uczeniem się świata, testowaniem reguł działania.

                                              > > A co do ewolucji, to ewoluuje cały Wszechświat.
                                              > > I tu znów - wszystkie pochodne ewolucje są tylko
                                              > > cząstkowe i kontekstowe wobec ogólnych reguł
                                              > > ewolucji świata.
                                              > >
                                              > > > A można wiedzieć, jaką, tzn. choć ze dwie,
                                              > > > trzy najważniejsze zasady.
                                              > > > Proszę.
                                              > >
                                              > > Przykłady?
                                              > >
                                              > > 1) Tolerancja. Wszystkie obiekty świata, ze względu
                                              > > na pewne parametry, tolerują się, co należy tłumaczyć
                                              > > jako niewywieranie ilościowego wpływu.
                                              >
                                              > I tak postępuje natura ?

                                              Tak. W ekosystemach organizmy tolerują się - ale z reguły jest to jakieś optimum z własnym, czasem trudnym do zauważenia zyskiem.

                                              > > 2) Zabijanie (zniszczenie struktury, spoistości itp.).
                                              > > Podobnie jak powyżej ale - oczywiście - efekt jest odwrotny.
                                              >
                                              > Każde zwierzę posiada żołądek.
                                              > I co on na to ?

                                              Ale drapieżnik, umiejąc zabijać, nie zabija "do oporu". Jest to więc starannie "oprogramowana" reguła, istniejąca w pewnym systemie.

                                              > > 3) Każde zachowanie zwierząt, które można
                                              > > uzasadniać (opisywać) ludzkimi cechami,
                                              > > dające analogiczny efekt...
                                              > >
                                              > > I tak dalej.
                                              >
                                              > Co dalej ?

                                              Dalej można wszystkie działania (interakcje) opisać jakimiś regułami.

                                              > Rozmnażaj się i zagryzaj wszystko, co słabsze
                                              > i mniej sprytne.

                                              To zła reguła. I dlatego zdarza się tylko jako wynaturzenie, aberracja. Przeważnie nie ma nieograniczonego rozmnażania. No, może w świecie wirusów i bakterii jest najwięcej przykładów odwrotnych, ale i tu gdy jakaś bakteria zabija wszystko, to w końcu wyginie, bo nie będzie miała na kim się mnożyć. Podobnie z zagryzaniem - najlepsze jest ograniczone, a w biologii jest mnóstwo przykładów na "hodowlę" jednych organizmów przez drugie, różnych symbioz i tym podobnych współistnień.

                                              > To jest norma etyczna natury.

                                              A czy człowiek nie ma żołądka? Ale...

                                              Człowiek ma "rozum", to ogromna przewaga nad innymi, pozbawionymi go gatunkami. I ma dwie drogi - zniszczyć wokół siebie wszystko (taka hekatomba odbywa się już od dawna) lub wprowadzić do swojej etyki "rozumowe" zasady i zacząć ekologicznie współistnieć (lub nawet wycofać się z aktywnego uczestnictwa w życiu biosfery ziemskiej). Czy umiemy rozumowo formułować PRAWDZIWIE "uczciwe" (także dla innych gatunków) reguły etyczne do swoich kodeksów?

                                              Może warto się zastanowić, czy etyka powinna być tylko dla nas korzystna? Bo życie ziemskie odrzuca taki egoizm. Bo przecież bardziej istnieją ekosystemy niż środowiska zdominowane przez jeden gatunek i eliminujące każdego konkurenta do zasobów tego środowiska.
                                              • przemysl.rad Re: @przemysl 18.09.13, 13:37
                                                grgkh napisał:


                                                > > > przemysl.variedad napisała:
                                                > > >
                                                > > > > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > > > > > Natura i ewolucja mają w dupie etykę.
                                                > > > > > > Chcesz dowodów ?
                                                >
                                                > > > > > A gdzie natura ma dupę?
                                                >
                                                > > > > A Ty gdzie masz dupę ?
                                                > > > > Chyba jesteś owocem natury, tak ?
                                                >
                                                > > > Czekam na te dowody. Podobno je masz, tak? Dawaj...

                                                Tak więc chcesz wiedzieć, gdzie Natura ma dupę ? :o/
                                                Ok., powiem Ci w zaufaniu, w braku etyki,
                                                tu jest jej dziurka :)





                                                > > Że mam dupę ?
                                                > > A niby jak ja Cui to mogę udowodnić ?
                                                > > Posłać Ci fotkę ?
                                                > > I tak zawsze możesz wtedy powiedzieć, że to nie moja,
                                                > > tak ?
                                                >
                                                > Chcesz rozmawiać, czy będziesz pajacować?


                                                Chcę rozmawiać, ale pajacowanie temu nie przeszkadza
                                                ani trochę, tak mi się zdaje, że pajace też chcą rozmawiać.


                                                > Zobacz na początek posta, co napisałeś. Staram się uświadomić Ci, że etyka to d
                                                > owolne zasady, reguły, które realizuje dowolny obiekt tego świata, ale w przypa
                                                > dku ludzi są nią nazywane zasady, które sobie jakoś próbujemy opisać jako pewne
                                                > go rodzaju NASZ kodeks postępowania. I nasz stosunek do tych zasad nie zmienia
                                                > tego, czym one są naprawdę. Tylko regułami.

                                                A jakimi regułami kieruje się Natura i jej ewo.lucja ?


                                                > A te zasady kształtuje ewolucja. Np. ewolucja społeczeństw. Inne czasy, inna ku
                                                > ltura i inne zasady etyczne. Wybucha wojna - nowe zasady... itd. Istnienie bez
                                                > zasad, reguł działania to przegrana z tymi, które te zasady mają, którzy kształ
                                                > towali je ewolucyjnie przystosowując się do danej sytuacji - jak w przypadku wo
                                                > jny lub... np. kanibalizmu wymuszonego krytyczną sytuacją.

                                                No nie tylko krytyczną.
                                                Znane są plemiona, nawet dziś, które
                                                nie tylko w krytycznych chwilach się tego mo0tywu chwytają. :o/



                                                > Natura posługuje się etyką (w uogólnionej definicji, gdzie podkreślamy źródło j
                                                > ej pochodzenia i prawdziwy cel istnienia).

                                                No to jaki jest cel jej istnienia ?
                                                I jaka z tego wypływa etyka ?
                                                :o/





                                                > > > > > Każda zasada, według której postępujemy, jest jakąś ety
                                                > ką.
                                                > > > > > Tak, Twoją etykę ktoś lub natura mogą mieć "w dupie"
                                                > > > > > (mają swoją i wcale nie tam). Ale dowód na to
                                                > > > > > przedstaw. Jestem Ciekaw, kto Cię skrzywdził? Ania? :)
                                                > > > >
                                                > > > > Natura i ewolucja posiada etykę ?
                                                > > >
                                                > > > Nie tak. Staraj się rozumieć sens, a nie czepiać się (bez sensu) sł
                                                > owek.


                                                Bez sensu się czepiam ?
                                                Ok., to nie dyskutuj ze mną.


                                                > > No to jaką etyką kieruje się natura i ewolucja genów ?
                                                >
                                                > Etyką przetrwania.

                                                Zgoda.

                                                > Wygrywa ten, kto ma "lepsze" (skuteczniejsze) zasady działan

                                                Zgoda.
                                                Czyli silniejszy lub sprytniejszy, tak ?
                                                A co ze słabszymi i mniej sprytnymi ?
                                                :o/

                                                > ia. Przykład - etyka chrześcijańska: pokorne znoszenie cierpienia jest traktowa
                                                > ne jako przymiot. Tymczasem cierpienie powstało jako ewolucyjnie ukształtowany
                                                > sygnał, że dzieje się coś szkodliwego dla jednostki.

                                                Zgoda.

                                                >Ale cierpienie jest korzys
                                                > tne dla watahy chrześcijańskiej, która używa znieczulonych na cierpienie niewol
                                                > ników (swoich współbraci) jako agresorów. Towarzyszy mu promowany wzrost rozrod
                                                > czości - byle więcej żołnierzy w tej armii,

                                                Boją się Azji, to pewne.

                                                > a czy wiodą korzystne dla siebie ży
                                                > cie, to nieistotne. Ta etyka sprowadza człowieka do roli śmiecia - zwycięża gen
                                                > (swoja grupa) i "etyczna" reguła działania (mem), które są pozbawione uczuć i
                                                > refleksji.

                                                Zgoda.



                                                > Martwa reguła - czasem nazywana etyką.
                                                >
                                                > > > Natura (fizyka) to reguły działania, prawda?
                                                > > > I wszystko, co działa w naszym świecie im podlega.
                                                > >
                                                > > A są jeszcze jakieś inne światy ?
                                                >
                                                > A dlaczego nie miałyby być? Przecież nie można ich wykluczyć. Tyle że "inny świ
                                                > at" to świat, z którym nasz nie może mieć kontaktu. To teoretyczna alternatywa.

                                                Ale mają te same problemy, to pewne, o ile w ogóle istnieją.
                                                Jeść przecież muszą, tak, by żyć, tak ?


                                                >
                                                > > > Etyka to też reguły działania (wybranych elementów świata, nas). Ta
                                                > k?
                                                > > >
                                                > > > No czym INNYM są reguły części Wszechświata od reguł całości?
                                                > > >
                                                > > > Poza tym dałem przykład zwierząt...
                                                > > > Też działają według podobnych (często) do ludzkich reguł.
                                                > > > Podlegają podobnym emocjom im towarzyszącym.
                                                > > > Czy zwierzęta formułują te reguły świadomym,
                                                > > > abstrakcyjnym (jak ludzki) językiem? Nie. Bo to jest
                                                > > > zbędne. I jest to przykład pośredni pomiędzy wszechświatem
                                                > > > i naszym myśleniem.
                                                > > >
                                                > > > Te reguły etyczne, o których zapewne myślisz, to nasza
                                                > > > INTERPRETACJA tego, co podejrzewamy o nas samych.
                                                > > >
                                                > > > Ale WSZYSTKO działa według takich lub podobnych reguł.
                                                > >
                                                > > Czyli zagryzaj słabszego, o ile jest smaczny do zjedzenia ?
                                                > > Fajna norma etyczna.
                                                > > :)
                                                >
                                                > Przetrwanie ZAWSZE jest kosztem tych, którzy nie przetrwali.

                                                Czyli słabszych fizycznie lub psychicznie ?



                                                > Bo zasoby świata s
                                                > ą ograniczone i wszyscy o nie zabiegamy. W tej grze chodzi jednak nie o jednost
                                                > kę i chwilowy stan jej umysłu (to ważne) lecz o zapis rekonstruujący pew
                                                > ien wzorzec. Ten wzorzec ewoluuje, co można by nazwać uczeniem się świata, test
                                                > owaniem reguł działania.

                                                Wali mnie taka etyka.
                                                Spalę ten świat etyki natury i nawet powieka mi nie zadrży,
                                                o ile tylko będę miał taką okazję :)

                                                >
                                                > > > A co do ewolucji, to ewoluuje cały Wszechświat.
                                                > > > I tu znów - wszystkie pochodne ewolucje są tylko
                                                > > > cząstkowe i kontekstowe wobec ogólnych reguł
                                                > > > ewolucji świata.
                                                > > >
                                                > > > > A można wiedzieć, jaką, tzn. choć ze dwie,
                                                > > > > trzy najważniejsze zasady.
                                                > > > > Proszę.
                                                > > >
                                                > > > Przykłady?
                                                > > >
                                                > > > 1) Tolerancja. Wszystkie obiekty świata, ze względu
                                                > > > na pewne parametry, tolerują się, co należy tłumaczyć
                                                > > > jako niewywieranie ilościowego wpływu.
                                                > >
                                                > > I tak postępuje natura ?
                                                >
                                                > Tak. W ekosystemach organizmy tolerują się - ale z reguły jest to jakieś optimu
                                                > m z własnym, czasem trudnym do zauważenia zyskiem.

                                                - ha, ha ! Chyba nigdy nie oglądałeś filmów przyrodniczych, tak ?
                                                Rzeźnia numer jeden.
                                                www.youtube.com/watch?v=OuKNTjxZqPs
                                                :)

                                                >
                                                > > > 2) Zabijanie (zniszczenie struktury, spoistości itp.).
                                                > > > Podobnie jak powyżej ale - oczywiście - efekt jest odwrotny.
                                                > >
                                                > > Każde zwierzę posiada żołądek.
                                                > > I co on na to ?
                                                >
                                                > Ale drapieżnik, umiejąc zabijać, nie zabija "do oporu". Jest to więc starannie
                                                > "oprogramowana" reguła, istniejąca w pewnym systemie.

                                                Tak, bo lwy nie znają-mają lodówek.
                                                :)


                                                > > > 3) Każde zachowanie zwierząt, które można
                                                > > > uzasadniać (opisywać) ludzkimi cechami,
                                                > > > dające analogiczny efekt...
                                                > > >
                                                > > > I tak dalej.
                                                > >
                                                > > Co dalej ?
                                                >
                                                > Da
                                                • grgkh Re: @przemysl 19.09.13, 00:17
                                                  W tym poscie nie ma nic, co warte byłoby mojego komentarza.

                                                  Schodzisz na psy.
                                                  • przemysl.rad Re: @przemysl 19.09.13, 09:31
                                                    grgkh napisał:

                                                    > W tym poscie nie ma nic, co warte byłoby mojego komentarza.
                                                    >
                                                    > Schodzisz na psy.

                                                    Cóż, zdarza się słabsza forma, wybacz.
                        • bookworm Re: Ateisto:) 17.09.13, 11:01
                          przemysl.variedad napisała:

                          > bookworm napisał:
                          >
                          > > przemysl.variedad napisała

                          > > Musisz zacząć być partnerem w dyskusji, a nie jedynie upośledzonym botem.
                          >
                          > Tak więc masz mnie za upośledzonego ?

                          Nie wiem czy umysłowo. Zapytaj swojego ania. Zachowujesz się jak bot. Nie prowadzisz dyskusji tylko trolujesz.

                          > Wierzących też masz za upośledzonych umysłowo ?

                          A skąd to pytanie?

                          > > Nie trzeba kłamać. Poczytaj. Są sposoby mówienia dzieciom o narodzinach b
                          > ez uci
                          > > ekania się do pornografii. Mam wrażenie że Tobie rodzice wciskali kity i
                          > wiedzy
                          > > szukałeś w pornosach. Jeśli było inaczej to po co udajesz upośledzonego
                          > bota?
                          >
                          > Dlaczego nie chcesz podać mi choć z jednego sposobu
                          > powiedzenia prawdy dziecku, a zamiast tego mnie lżysz ?

                          Dlaczego się nie wysilisz i nie poszukasz? Ja Cię lżę? Piszę tylko, że udajesz uposledzonego bota. To tylko moje odczucie dotyczące Twojego zachowania, które jest, eufemistycznie określając, nieszczere.

                          > > Niezaspokojone? Odpowiedzieć na tyle na ile ma się wiedzę. Reszta jest do
                          > stępna
                          > > chociażby w wikipedii. Wystarczy poczytać i przekazać wiedzę dziecku. To
                          > nie t
                          > > rudne. Trzeba odrobinę chcieć i myśleć.
                          >
                          > Tutaj ?
                          > pl.wikipedia.org/wiki/Srom
                          > :o/
                          >

                          cieszę się, że cytowałeś mnie w całosci - nie muszę tego przepisywać:
                          > > I nie zachowywać się jak bot-prowokator.

                          A próbowałeś tutaj, czy nie przyszło ci to do głowy?
                          www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,3004597.html
                          > > To rady dla rodziców myślących.
                          > > Tych, którzy są przekonani, że znają prawdę nawet jeśli na tą prawdę nie
                          > mają d
                          > > owodów i tak pewnie nic nie przekona. To dzieje się wtedy, gdy dogmat rel
                          > igijny
                          > > - przekonanie o prawdzie bez dowodów zawłaszcza umysł.
                          > >
                          > > I dodam zanim zaczniesz pisać o BB. BB nie jest dogmatem - jest aktualnym
                          > model
                          > > em zgodnym z obserwacjami. Jeśli masz lepszy model zgodny z obserwacjami
                          > możesz
                          > > go opisać i opublikować. Jeśli będzie się trzymał kupy, ani chybi, czeka
                          > Cię N
                          > > obel.

                          > Raczej nie, chyba że zrobię w końcu ten doktorat,
                          > choć z jeden.

                          doktorat nie ma tu nic do rzeczy.

                          > Ale zgoda, to jest właśnie ten przypadek, kiedy ktoś
                          > opowiada komuś baje w przekonaniu, że to prawda naukowa.

                          czytaj ze zrozumieniem. Zapętlasz się we własnych myślach. Napisałem:

                          BB - jest aktualnym modelem początku wszechświata zgodnym z obserwacjami.

                          Jeśli uważasz, że nie jest zgodny lub masz lepszy model, opisz go lub podziel się z nami tą, z pewnością genialną, wiedzą.
                          • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 11:30
                            bookworm napisał:

                            > przemysl.variedad napisała:
                            >
                            > > bookworm napisał:
                            > >
                            > > > przemysl.variedad napisała
                            >
                            > > > Musisz zacząć być partnerem w dyskusji, a nie jedynie upośledzonym
                            > botem.
                            > >
                            > > Tak więc masz mnie za upośledzonego ?
                            >
                            > Nie wiem czy umysłowo. Zapytaj swojego ania. Zachowujesz się jak bot. Nie prowa
                            > dzisz dyskusji tylko trolujesz.


                            To poważne oskarżenie.
                            Jakieś dowody, cytaty ?



                            > > Wierzących też masz za upośledzonych umysłowo ?
                            >
                            > A skąd to pytanie?


                            Spotykam się z tym czasem.


                            > > > Nie trzeba kłamać. Poczytaj. Są sposoby mówienia dzieciom o narodzi
                            > nach b
                            > > ez uci
                            > > > ekania się do pornografii. Mam wrażenie że Tobie rodzice wciskali
                            > kity i
                            > > wiedzy
                            > > > szukałeś w pornosach. Jeśli było inaczej to po co udajesz upośledz
                            > onego
                            > > bota?
                            > >
                            > > Dlaczego nie chcesz podać mi choć z jednego sposobu
                            > > powiedzenia prawdy dziecku, a zamiast tego mnie lżysz ?
                            >
                            > Dlaczego się nie wysilisz i nie poszukasz? Ja Cię lżę? Piszę tylko, że udajesz
                            > uposledzonego bota. To tylko moje odczucie dotyczące Twojego zachowania, które
                            > jest, eufemistycznie określając, nieszczere.

                            Tak więc zarzucasz mi jeszcze nieszczerość.
                            To jeszcze cięższe oskarżenie niż o trollowanie.
                            Jakieś dowody, cytaty ?



                            > > > Niezaspokojone? Odpowiedzieć na tyle na ile ma się wiedzę. Reszta j
                            > est do
                            > > stępna
                            > > > chociażby w wikipedii. Wystarczy poczytać i przekazać wiedzę dziec
                            > ku. To
                            > > nie t
                            > > > rudne. Trzeba odrobinę chcieć i myśleć.
                            > >
                            > > Tutaj ?
                            > > pl.wikipedia.org/wiki/Srom
                            > > :o/
                            > >
                            >
                            > cieszę się, że cytowałeś mnie w całosci - nie muszę tego przepisywać:
                            > > > I nie zachowywać się jak bot-prowokator.

                            Nie lubisz być prowokowany do dyskusji ?
                            I nigdy nie prowokowaleś wierzących do dyskusji ?
                            :o/


                            > > Ale zgoda, to jest właśnie ten przypadek, kiedy ktoś
                            > > opowiada komuś baje w przekonaniu, że to prawda naukowa.
                            >
                            > czytaj ze zrozumieniem. Zapętlasz się we własnych myślach. Napisałem:
                            >
                            > BB - jest aktualnym modelem początku wszechświata zgodnym z obserwacjami.
                            >
                            > Jeśli uważasz, że nie jest zgodny lub masz lepszy model, opisz go lub podziel s
                            > ię z nami tą, z pewnością genialną, wiedzą.

                            Już się podzieliłem, po co się powtarzać ?
                            • kolter-xl Re: Ateisto:) 17.09.13, 14:15
                              przemysl.variedad napisała:


                              > To poważne oskarżenie.
                              > Jakieś dowody, cytaty ?

                              Patrz tutaj :))

                              przemysl.variedad napisała:
                              • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 14:18
                                kolter-xl napisał:

                                > przemysl.variedad napisała:
                                >
                                >
                                > > To poważne oskarżenie.
                                > > Jakieś dowody, cytaty ?
                                >
                                > Patrz tutaj :))
                                >
                                > przemysl.variedad napisała:

                                Zmieniłem profil, tak mi się przynajmniej zdawało,
                                ale to "napisała:" ciągle tkwi w profilu :o/
                                Możesz coś poradzić ?
                                • kolter-xl Re: Ateisto:) 17.09.13, 14:33
                                  przemysl.variedad napisała:

                                  > kolter-xl napisał:
                                  >
                                  > > przemysl.variedad napisała:
                                  > >
                                  > >
                                  > > > To poważne oskarżenie.
                                  > > > Jakieś dowody, cytaty ?
                                  > >
                                  > > Patrz tutaj :))
                                  > >
                                  > > przemysl.variedad napisała:
                                  >
                                  > Zmieniłem profil, tak mi się przynajmniej zdawało,
                                  > ale to "napisała:" ciągle tkwi w profilu :o/
                                  > Możesz coś poradzić ?

                                  przemysl>>>.<<< variedad napisała:

                                  przemysl>>> - <<<variedad napisał:

                                  Przemodeluj lekko nick , z nikim cie nie pomylimy boś maruda okrutna
                                  • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 15:28
                                    kolter-xl napisał:

                                    > przemysl.variedad napisała:
                                    >
                                    > > kolter-xl napisał:
                                    > >
                                    > > > przemysl.variedad napisała:
                                    > > >
                                    > > >
                                    > > > > To poważne oskarżenie.
                                    > > > > Jakieś dowody, cytaty ?
                                    > > >
                                    > > > Patrz tutaj :))
                                    > > >
                                    > > > przemysl.variedad napisała:
                                    > >
                                    > > Zmieniłem profil, tak mi się przynajmniej zdawało,
                                    > > ale to "napisała:" ciągle tkwi w profilu :o/
                                    > > Możesz coś poradzić ?
                                    >
                                    > przemysl>>>.<<< variedad napisała:
                                    >
                                    > przemysl>>> - <<<variedad napisał:
                                    >
                                    > Przemodeluj lekko nick , z nikim cie nie pomylimy boś maruda okrutna

                                    A jak to zrobić, żeby nie trzeba było
                                    za każdym razem ręcznie poprawiać ?
                                    :o/
                                    • grgkh "zapisała" czy "zapisał"? 17.09.13, 16:01
                                      Nie jestem pewien czy to zadziała ale zrób tak:

                                      Po zalogowaniu wybierz "Ustawienia". Potem z prawej strony okna znajdź link "Edytuj" - tam można ustawić płeć... Na koniec przycisk "Zapisz".

                                      Gdyby nie działało to trzeba pewnie wejść w edycję konta pocztowego (kiedyś trzeba było je oddzielnie aktywować, nie wiem jak jest teraz) i tam ustawić dane profilowe.
                                      • przemysl.variedad Re: "zapisała" czy "zapisał"? 17.09.13, 16:15
                                        grgkh napisał:

                                        > Nie jestem pewien czy to zadziała ale zrób tak:
                                        >
                                        > Po zalogowaniu wybierz "Ustawienia". Potem z prawej strony okna znajdź link "Ed
                                        > ytuj" - tam można ustawić płeć... Na koniec przycisk "Zapisz".
                                        >
                                        > Gdyby nie działało to trzeba pewnie wejść w edycję konta pocztowego (kiedyś trz
                                        > eba było je oddzielnie aktywować, nie wiem jak jest teraz) i tam ustawić dane p
                                        > rofilowe.

                                        Weź i kliknij w moje imię.
                                        Wszystko się pojawia, jak trzeba, mój profil.
                                        Nie wiem, czemu system tego nie zauważa.

                                        >
                                        • grgkh Re: "zapisała" czy "zapisał"? 17.09.13, 17:32
                                          A czy konto pocztiwe masz zdefiniowane i opisane? Pamiętam, że kiedyś istniało takie powiązanie.

                                          Jeśli nie będzie to to, to napisz do adminów forum, sam jestem ciekaw, dlaczego tak się dzieje...
                                          • przemysl.variedad Re: "zapisała" czy "zapisał"? 17.09.13, 18:17
                                            grgkh napisał:

                                            > A czy konto pocztiwe masz zdefiniowane i opisane? Pamiętam, że kiedyś istniało
                                            > takie powiązanie.
                                            >
                                            > Jeśli nie będzie to to, to napisz do adminów forum, sam jestem ciekaw, dlaczego
                                            > tak się dzieje...

                                            A co mi tam, każdy może kliknąć w moje imię,
                                            to zobaczy profil, tak ?
                                            >
                                            • grgkh Re: "zapisała" czy "zapisał"? 17.09.13, 18:25
                                              Rób, jak chcesz, ja bym drążył sprawę. Lubię takie rzeczy wyjasniać.
                                              • przemysl.variedad Re: "zapisała" czy "zapisał"? 17.09.13, 18:37
                                                grgkh napisał:

                                                > Rób, jak chcesz, ja bym drążył sprawę. Lubię takie rzeczy wyjasniać.

                                                Ja też, wszystko, do samego fundamentu.

                                                >
                                                • grgkh Re: "zapisała" czy "zapisał"? 17.09.13, 19:58
                                                  No to dawaj.
                                                  • przemysl.variedad Re: "zapisała" czy "zapisał"? 17.09.13, 20:07
                                                    grgkh napisał:

                                                    > No to dawaj.

                                                    Co dawaj ?
                                                    A po co wyciąłeś kontekst ?
                                                    Jestem zmęczony, strasznie zmęczony...
                                                  • grgkh Re: "zapisała" czy "zapisał"? 18.09.13, 11:49
                                                    www.youtube.com/watch?v=cMcA-HGVo6o
                                                    www.youtube.com/watch?v=-Tu2eZpA4yo
                                                    :)

                                                    Może za duże tempo sobie narzuciłeś?
                                                  • przemysl.rad Re: "zapisała" czy "zapisał"? 18.09.13, 13:47
                                                    grgkh napisał:

                                                    > www.youtube.com/watch?v=cMcA-HGVo6o
                                                    > www.youtube.com/watch?v=-Tu2eZpA4yo
                                                    > :)
                                                    >
                                                    > Może za duże tempo sobie narzuciłeś?

                                                    Do mnie piszesz ?
                                                    A ile razy można mieć erekcję w ciągu dnia ?
                                                    :o/

                                    • kolter-xl Re: Ateisto:) 17.09.13, 20:44
                                      przemysl.variedad napisała:


                                      > > > Możesz coś poradzić ?
                                      > >
                                      > > przemysl>>>.<<< variedad napisała:
                                      > >
                                      > > przemysl>>> - <<<variedad napisał:
                                      >
                                      > >
                                      > > Przemodeluj lekko nick , z nikim cie nie pomylimy boś maruda okrutna
                                      >
                                      > A jak to zrobić, żeby nie trzeba było
                                      > za każdym razem ręcznie poprawiać ?
                                      > :o/

                                      Wyjebaj ten nick a zarejestruj nowy ze zmianami i patrz czyś baba czy chłop przy meldowaniu nowego nicku :))
                                      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 18.09.13, 02:23
                                        kolter-xl napisał:

                                        > przemysl.variedad napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > > > Możesz coś poradzić ?
                                        > > >
                                        > > > przemysl>>>.<<< variedad napisała:
                                        > > >
                                        > > > przemysl>>> - <<<variedad na
                                        > pisał:
                                        > >
                                        > > >
                                        > > > Przemodeluj lekko nick , z nikim cie nie pomylimy boś maruda okrutn
                                        > a
                                        > >
                                        > > A jak to zrobić, żeby nie trzeba było
                                        > > za każdym razem ręcznie poprawiać ?
                                        > > :o/
                                        >
                                        > Wyjebaj ten nick a zarejestruj nowy ze zmianami i patrz czyś baba czy chłop prz
                                        > y meldowaniu nowego nicku :))

                                        Trochę szkoda, ale masz rację, mała zmiana nie zaszkodzi.
                                        Dzięki
                                        >
                            • grgkh Re: Ateisto:) 17.09.13, 15:52
                              przemysl.variedad napisała:

                              > bookworm napisał:

                              > > czytaj ze zrozumieniem. Zapętlasz się we własnych myślach. Napisałem:
                              > >
                              > > BB - jest aktualnym modelem początku wszechświata zgodnym z obserwacjami.
                              > >
                              > > Jeśli uważasz, że nie jest zgodny lub masz lepszy model,
                              > > opisz go lub podziel się z nami tą, z pewnością genialną, wiedzą.
                              >
                              > Już się podzieliłem, po co się powtarzać ?

                              W tym sęk, że nie przedstawiłeś argumentów a jakieś - chyba można je nazwać dogmatycznymi - "przeczucia". To za mało. I nie odnosiłeś się do krytyki tych przeczuć.
                              • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 15:56
                                grgkh napisał:

                                > przemysl.variedad napisała:
                                >
                                > > bookworm napisał:
                                >
                                > > > czytaj ze zrozumieniem. Zapętlasz się we własnych myślach. Napisałe
                                > m:
                                > > >
                                > > > BB - jest aktualnym modelem początku wszechświata zgodnym z obserwa
                                > cjami.
                                > > >
                                > > > Jeśli uważasz, że nie jest zgodny lub masz lepszy model,
                                > > > opisz go lub podziel się z nami tą, z pewnością genialną, wiedzą.
                                > >
                                > > Już się podzieliłem, po co się powtarzać ?
                                >
                                > W tym sęk, że nie przedstawiłeś argumentów a jakieś - chyba można je nazwać dog
                                > matycznymi - "przeczucia". To za mało. I nie odnosiłeś się do krytyki tych prze
                                > czuć.

                                Przedstawiłem i odniosłem się wielokrotnie.

                                Ja trzymam się jednego założenia.
                                Jeśli jest błędne, błądzę, to pewne.

                                Oto ono:

                                Nic materialno energetycznego nie może
                                powstać z absolutnej pustki niczego.
                                To wszystko.

                                I drugie, etyczne.
                                Moja Ania ma najwyższą wartość w całym Wszechświecie :)

                                Chcesz z tym podyskutować ?
                                Ok.
                                Zadaj jakieś ważne pytanie.
                                >
                                • stokrotka_a Re: Ateisto:) 17.09.13, 16:07
                                  przemysl.variedad napisała:

                                  > Ja trzymam się jednego założenia.
                                  > Jeśli jest błędne, błądzę, to pewne.
                                  >
                                  > Oto ono:
                                  >
                                  > Nic materialno energetycznego nie może
                                  > powstać z absolutnej pustki niczego.

                                  No i co wynika z tego, że trzymasz się takiego założenia? Jakie to ma znaczenie?

                                  Moim zdaniem lepiej jest trzymać się założenia, że moje własne założenia mogą być błędne, więc niewskazne jest trzymanie się ich z uporem maniaka. ;-)
                                  • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 16:19
                                    stokrotka_a napisała:

                                    > przemysl.variedad napisała:
                                    >
                                    > > Ja trzymam się jednego założenia.
                                    > > Jeśli jest błędne, błądzę, to pewne.
                                    > >
                                    > > Oto ono:
                                    > >
                                    > > Nic materialno energetycznego nie może
                                    > > powstać z absolutnej pustki niczego.
                                    >
                                    > No i co wynika z tego, że trzymasz się takiego założenia? Jakie to ma znaczenie
                                    > ?

                                    Owszem, ma, nie ma cudów.
                                    Chyba, ze w bajach.


                                    > Moim zdaniem lepiej jest trzymać się założenia, że moje własne założenia mogą b
                                    > yć błędne, więc niewskazne jest trzymanie się ich z uporem maniaka. ;-)

                                    Każdy musi się czegoś przytrzymać,
                                    o ile nie chce popaść w obłęd.

                                    Ja się trzymam tego.
                                    • stokrotka_a Re: Ateisto:) 17.09.13, 16:31
                                      przemysl.variedad napisała:

                                      > Owszem, ma, nie ma cudów.
                                      > Chyba, ze w bajach.

                                      Z twojego założenia nic takiego nie wynika, bo cud to niekoniecznie stworzenie czegoś z niczego. Np. stworzenie wina z wody wcale nie jest wykluczone przez twoje założenie. Poza tym, z naukowego punktu widzenia twoje założenie też jest niewiele warte, bo o ile wiem, naukowcy nie postulują powstania czegoś z niczego (oczywiście oprócz naukowców -kreacjonistów).

                                      > Każdy musi się czegoś przytrzymać,
                                      > o ile nie chce popaść w obłęd.

                                      Wystarczy trzymać się realiów i wystrzegać się maniakalnego upierania się przy dogmatach.
                                      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 16:36
                                        stokrotka_a napisała:

                                        > przemysl.variedad napisała:
                                        >
                                        > > Owszem, ma, nie ma cudów.
                                        > > Chyba, ze w bajach.
                                        >
                                        > Z twojego założenia nic takiego nie wynika, bo cud to niekoniecznie stworzenie
                                        > czegoś z niczego. Np. stworzenie wina z wody wcale nie jest wykluczone przez tw
                                        > oje założenie.

                                        Tak ? A czy sama woda może przejść w stan wina ?
                                        :o/


                                        > Poza tym, z naukowego punktu widzenia twoje założenie też jest n
                                        > iewiele warte, bo o ile wiem, naukowcy nie postulują powstania czegoś z niczego
                                        > (oczywiście oprócz naukowców -kreacjonistów).

                                        Oraz zwolenników teorii BB.

                                        >
                                        > > Każdy musi się czegoś przytrzymać,
                                        > > o ile nie chce popaść w obłęd.
                                        >
                                        > Wystarczy trzymać się realiów i wystrzegać się maniakalnego upierania się przy
                                        > dogmatach.

                                        1+1 = 2 to jest Twoim zdaniem rodzaj dogmatu ?
                                        :o/
                                        • stokrotka_a Re: Ateisto:) 17.09.13, 16:46
                                          przemysl.variedad napisała:

                                          > Tak ? A czy sama woda może przejść w stan wina ?

                                          A kto mówi o przechodzeniu samej wody? Do tego potrzebny jest cudotwórca. Ale woda nie jest niczym - składa się z atomów, a te z protonów, neutronów i elektronów. Cudotwórca może więc dokonać przetworzenia wody w inną substancję.

                                          > Oraz zwolenników teorii BB.

                                          Tu się mylisz. Powtarzasz to z uporem maniaka, ignorując maniakalnie to, że zwolennicy teorii BB nie utrzymują, że coś powstało z "absolutnie" niczego.

                                          > 1+1 = 2 to jest Twoim zdaniem rodzaj dogmatu ?

                                          1 + 1 = 2 to symboliczny zapis pewnej właściwości obserwanej w otaczającym nas wszechświecie. To nie jest w ogóle pojęcie, które można byłoby rozpatrywać w kategoriach dogmatu.
                                          • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 16:57
                                            stokrotka_a napisała:

                                            > przemysl.variedad napisała:
                                            >
                                            > > Tak ? A czy sama woda może przejść w stan wina ?
                                            >
                                            > A kto mówi o przechodzeniu samej wody? Do tego potrzebny jest cudotwórca. Ale w
                                            > oda nie jest niczym - składa się z atomów, a te z protonów, neutronów i elektro
                                            > nów. Cudotwórca może więc dokonać przetworzenia wody w inną substancję.

                                            W jaki konkretnie sposób ?
                                            Coś musi dodać lub ująć, nie ma innej możliwości.


                                            > > Oraz zwolenników teorii BB.
                                            >
                                            > Tu się mylisz. Powtarzasz to z uporem maniaka, ignorując maniakalnie to, że zwo
                                            > lennicy teorii BB nie utrzymują, że coś powstało z "absolutnie" niczego.

                                            Owszem, tak utrzymują.
                                            W każdym razie ich tłumaczenia do tego się sprowadzają.


                                            >
                                            > > 1+1 = 2 to jest Twoim zdaniem rodzaj dogmatu ?
                                            >
                                            > 1 + 1 = 2 to symboliczny zapis pewnej właściwości obserwanej w otaczającym nas
                                            > wszechświecie. To nie jest w ogóle pojęcie, które można byłoby rozpatrywać w ka
                                            > tegoriach dogmatu.

                                            No to jak, to prawda czy fałsz ?
                                            • stokrotka_a Re: Ateisto:) 17.09.13, 17:12
                                              przemysl.variedad napisała:

                                              > W jaki konkretnie sposób ?

                                              Gdybym znała ten konkretny sposób, to już Nobla miałabym w kieszeni. ;-)

                                              > Coś musi dodać lub ująć, nie ma innej możliwości.

                                              Niczego nie musi dodawać. Rozkłada atomy na protony, neutrony i elektrony, a potem buduje z nich nowe cząsteczki pierwiastków, które występują w winie. I nie wyskakuj mi z tym, że to niemożliwe, bo przecież nie wiemy jakie możliwości ma cudotwórca, bo chodzi o to, że w tym cudzie wcale nie ma tworzenia czegoś z pustki. A zatem z twojego założenia wcale nie wynika, że cudów nie ma. ;-)

                                              > Owszem, tak utrzymują.
                                              > W każdym razie ich tłumaczenia do tego się sprowadzają.

                                              Bzdura. Czasami fajnie się z tobą gada, ale takie maniakalne trzymanie się własnych błędnych wyobrażeń o tym, czego trzymają się zwolennicy BB, jest zniechęcające. Są dwie możliwości moim zdaniem: jesteś faktycznie zafiksowany na swoim bezpodstawnym rozumieniu tego co wynika z obecnego modelu powstania wszechświata, albo celowo wstawiasz ten teks o bajach, żeby prowokować.

                                              > No to jak, to prawda czy fałsz ?

                                              Oczywiście, to jest prawda w języku matematyki, który opisuje pewne rzeczywiste zjawiska. Jeśli weżmiesz jedno jabłko a potem drugie dostaniesz od kogoś, to będziesz miał 2 jabłka (1 +1 = 2). Jednak jeśli dojdzie do zderzenia dwóch atomów rozpędzonych do ogromnej prędkości, to 1 + 1 wcale nie będzie równało się 2.
                                              • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 17:20
                                                stokrotka_a napisała:

                                                > przemysl.variedad napisała:
                                                >
                                                > > W jaki konkretnie sposób ?
                                                >
                                                > Gdybym znała ten konkretny sposób, to już Nobla miałabym w kieszeni. ;-)

                                                :)

                                                >
                                                > > Coś musi dodać lub ująć, nie ma innej możliwości.
                                                >
                                                > Niczego nie musi dodawać. Rozkłada atomy na protony, neutrony i elektrony, a po
                                                > tem buduje z nich nowe cząsteczki pierwiastków, które występują w winie.

                                                A w winie występują tylko te pierwiastki, które są w H20 ?



                                                > I nie
                                                > wyskakuj mi z tym, że to niemożliwe, bo przecież nie wiemy jakie możliwości ma
                                                > cudotwórca, bo chodzi o to, że w tym cudzie wcale nie ma tworzenia czegoś z pu
                                                > stki. A zatem z twojego założenia wcale nie wynika, że cudów nie ma. ;-)

                                                Zgoda, cudów nie ma.
                                                No to jak, znajdują się w winie jeszcze jakieś
                                                inne pierwiastki prócz 'O' i "H' ?


                                                >
                                                > > Owszem, tak utrzymują.
                                                > > W każdym razie ich tłumaczenia do tego się sprowadzają.
                                                >
                                                > Bzdura. Czasami fajnie się z tobą gada, ale takie maniakalne trzymanie się włas
                                                > nych błędnych wyobrażeń o tym, czego trzymają się zwolennicy BB, jest zniechęca
                                                > jące. Są dwie możliwości moim zdaniem: jesteś faktycznie zafiksowany na swoim b
                                                > ezpodstawnym rozumieniu tego co wynika z obecnego modelu powstania wszechświata
                                                > , albo celowo wstawiasz ten teks o bajach, żeby prowokować.

                                                I jedno, i drugie.
                                                Ty nie lubisz prowokować do dyskusji ?



                                                >
                                                > > No to jak, to prawda czy fałsz ?
                                                >
                                                > Oczywiście, to jest prawda w języku matematyki, który opisuje pewne rzeczywiste
                                                > zjawiska. Jeśli weżmiesz jedno jabłko a potem drugie dostaniesz od kogoś, to b
                                                > ędziesz miał 2 jabłka (1 +1 = 2). Jednak jeśli dojdzie do zderzenia dwóch atomó
                                                > w rozpędzonych do ogromnej prędkości, to 1 + 1 wcale nie będzie równało się 2.

                                                :)

                                                A ile ?
                                                • stokrotka_a Re: Ateisto:) 17.09.13, 17:28
                                                  przemysl.variedad napisała:

                                                  > A w winie występują tylko te pierwiastki, które są w H20 ?

                                                  W winie występują tylko takie same protony, neutrony i elektrony jak w wodzie. A zatem budulec do stworzenia wina znajduje się w wodzie.

                                                  > Zgoda, cudów nie ma.

                                                  To dla mnie oczywiste, ale nie wynika to z twojego założenia.

                                                  Dziwne byłoby, gdyby ateiści uważali, że cuda są. ;-)

                                                  > No to jak, znajdują się w winie jeszcze jakieś
                                                  > inne pierwiastki prócz 'O' i "H' ?

                                                  Patrz wyżej.

                                                  > I jedno, i drugie.
                                                  > Ty nie lubisz prowokować do dyskusji ?

                                                  No teraz to wiem, o co ci chodzi. A zatem ignoruję tego typu uwagi, bo to tak jakbym próbowała dyskutować z wyznawcą dogmatycznej religii. ;-)

                                                  > A ile ?

                                                  Zapytaj specjalistów od fizyki kwantowej.
                                                  • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 18:21
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > przemysl.variedad napisała:
                                                    >
                                                    > > A w winie występują tylko te pierwiastki, które są w H20 ?
                                                    >
                                                    > W winie występują tylko takie same protony, neutrony i elektrony jak w wodzie.
                                                    > A zatem budulec do stworzenia wina znajduje się w wodzie.

                                                    Nie sądzę, ale załóżmy, że tak jest.

                                                    A jednak musiała zostać dostarczona jakaś energia z zewnątrz, tak ?



                                                    > > Zgoda, cudów nie ma.
                                                    >
                                                    > To dla mnie oczywiste, ale nie wynika to z twojego założenia.

                                                    Owszem, wynika.


                                                    > Dziwne byłoby, gdyby ateiści uważali, że cuda są. ;-)

                                                    :)
                                                    A jednak BB o tym zaświadcza czarno na białym.

                                                    >
                                                    > > No to jak, znajdują się w winie jeszcze jakieś
                                                    > > inne pierwiastki prócz 'O' i "H' ?
                                                    >
                                                    > Patrz wyżej.

                                                    Patrz wyżej.

                                                    >
                                                    > > I jedno, i drugie.
                                                    > > Ty nie lubisz prowokować do dyskusji ?
                                                    >
                                                    > No teraz to wiem, o co ci chodzi. A zatem ignoruję tego typu uwagi, bo to tak j
                                                    > akbym próbowała dyskutować z wyznawcą dogmatycznej religii. ;-)

                                                    1+1 =2
                                                    To jest Twoim zdaniem dogmat jakiejś religii ?
                                                    :o/
                                                    Nie ma cudów.
                                                    A może to też jakiś dogmat ?



                                                    > > A ile ?
                                                    >
                                                    > Zapytaj specjalistów od fizyki kwantowej.

                                                    Bo Ty nie wiesz, ale będziesz mnie z uporem maniaka zje.bywać ?
                                                  • grgkh Re: Ateisto:) 17.09.13, 18:42
                                                    przemysl.variedad napisała:

                                                    > stokrotka_a napisała:
                                                    >
                                                    > > przemysl.variedad napisała:
                                                    > >
                                                    > > > A w winie występują tylko te pierwiastki, które są w H20 ?
                                                    > >
                                                    > > W winie występują tylko takie same protony,
                                                    > > neutrony i elektrony jak w wodzie.
                                                    > > A zatem budulec do stworzenia wina znajduje się w wodzie.
                                                    >
                                                    > Nie sądzę, ale załóżmy, że tak jest.
                                                    >
                                                    > A jednak musiała zostać dostarczona jakaś energia z zewnątrz, tak ?

                                                    Nie. Wszechświat jest pełen "energii" - "różnic potencjałów", których skutkiem są oddziaływania.

                                                    > > > Zgoda, cudów nie ma.
                                                    > >
                                                    > > To dla mnie oczywiste, ale nie wynika to z twojego założenia.
                                                    >
                                                    > Owszem, wynika.

                                                    Przy TWOIM założeniu. A jest ono bezpodstawne. Uważasz - tak mi się wydaje - że świat powstał w formie "zrównoważonej", bez oddziaływań, które mogłyby być przyczyną jego zmienności.

                                                    > > Dziwne byłoby, gdyby ateiści uważali, że cuda są. ;-)
                                                    >
                                                    > :)
                                                    > A jednak BB o tym zaświadcza czarno na białym.

                                                    BB nie stworzył Wszechświata. To matematyczny opis jednego z początkowych momentów jego historii.

                                                    > > > No to jak, znajdują się w winie jeszcze jakieś
                                                    > > > inne pierwiastki prócz 'O' i "H' ?
                                                    > >
                                                    > > Patrz wyżej.
                                                    >
                                                    > Patrz wyżej.

                                                    Z protonów, neutronów i elektronów (takich jak w wodorze i tlenie) można stworzyć wszystkie pierwiastki. Wątpisz w to?

                                                    > > > I jedno, i drugie.
                                                    > > > Ty nie lubisz prowokować do dyskusji ?
                                                    > >
                                                    > > No teraz to wiem, o co ci chodzi. A zatem ignoruję tego typu uwagi, bo to
                                                    > tak j
                                                    > > akbym próbowała dyskutować z wyznawcą dogmatycznej religii. ;-)
                                                    >
                                                    > 1+1 =2
                                                    > To jest Twoim zdaniem dogmat jakiejś religii ?
                                                    > :o/
                                                    > Nie ma cudów.
                                                    > A może to też jakiś dogmat ?

                                                    Co tu znaczy "może", "jakiś"? O co chodzi?

                                                    > > > A ile ?
                                                    > >
                                                    > > Zapytaj specjalistów od fizyki kwantowej.
                                                    >
                                                    > Bo Ty nie wiesz, ale będziesz mnie z uporem maniaka zje.bywać ?

                                                    A o co Ci chodzi?
                                                  • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 18:55
                                                    grgkh napisał:

                                                    > przemysl.variedad napisała:
                                                    >
                                                    > > stokrotka_a napisała:
                                                    > >
                                                    > > > przemysl.variedad napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > A w winie występują tylko te pierwiastki, które są w H20 ?
                                                    > > >
                                                    > > > W winie występują tylko takie same protony,
                                                    > > > neutrony i elektrony jak w wodzie.
                                                    > > > A zatem budulec do stworzenia wina znajduje się w wodzie.
                                                    > >
                                                    > > Nie sądzę, ale załóżmy, że tak jest.
                                                    > >
                                                    > > A jednak musiała zostać dostarczona jakaś energia z zewnątrz, tak ?
                                                    >
                                                    > Nie. Wszechświat jest pełen "energii" - "różnic potencjałów", których skutkiem
                                                    > są oddziaływania.

                                                    Tak więc to wino samo się zrobiło z H20 ?





                                                    > > > > Zgoda, cudów nie ma.
                                                    > > >
                                                    > > > To dla mnie oczywiste, ale nie wynika to z twojego założenia.
                                                    > >
                                                    > > Owszem, wynika.
                                                    >
                                                    > Przy TWOIM założeniu. A jest ono bezpodstawne. Uważasz - tak mi się wydaje - że
                                                    > świat powstał w formie "zrównoważonej", bez oddziaływań, które mogłyby być prz
                                                    > yczyną jego zmienności.

                                                    Nie, ja właśnie stoję na stanowisku, że świat nie mógł
                                                    powstać bez oddziaływań z przeszłości.



                                                    > > > Dziwne byłoby, gdyby ateiści uważali, że cuda są. ;-)
                                                    > >
                                                    > > :)
                                                    > > A jednak BB o tym zaświadcza czarno na białym.
                                                    >
                                                    > BB nie stworzył Wszechświata. To matematyczny opis jednego z początkowych momen
                                                    > tów jego historii.

                                                    Nie stworzył, ale jednak to początek.

                                                    :)

                                                    >
                                                    > > > > No to jak, znajdują się w winie jeszcze jakieś
                                                    > > > > inne pierwiastki prócz 'O' i "H' ?
                                                    > > >
                                                    > > > Patrz wyżej.
                                                    > >
                                                    > > Patrz wyżej.
                                                    >
                                                    > Z protonów, neutronów i elektronów (takich jak w wodorze i tlenie) można stworz
                                                    > yć wszystkie pierwiastki. Wątpisz w to?

                                                    Tak więc można stworzyć złoto z gówna, tj. z wody ?
                                                    Ok., może i to możliwe, ale nauka jeszcze tego nie udowodniła.

                                                    Tak czy tak, potrzebna jest jakaś energia.
                                                    To pewne.


                                                    > > > > I jedno, i drugie.
                                                    > > > > Ty nie lubisz prowokować do dyskusji ?
                                                    > > >
                                                    > > > No teraz to wiem, o co ci chodzi. A zatem ignoruję tego typu uwagi,
                                                    > bo to
                                                    > > tak j
                                                    > > > akbym próbowała dyskutować z wyznawcą dogmatycznej religii. ;-)
                                                    > >
                                                    > > 1+1 =2
                                                    > > To jest Twoim zdaniem dogmat jakiejś religii ?
                                                    > > :o/
                                                    > > Nie ma cudów.
                                                    > > A może to też jakiś dogmat ?
                                                    >
                                                    > Co tu znaczy "może", "jakiś"? O co chodzi?
                                                    >
                                                    > > > > A ile ?
                                                    > > >
                                                    > > > Zapytaj specjalistów od fizyki kwantowej.
                                                    > >
                                                    > > Bo Ty nie wiesz, ale będziesz mnie z uporem maniaka zje.bywać ?
                                                    >
                                                    > A o co Ci chodzi?

                                                    O szczerość, jeśli już prawda jest przed nami zakryta.
                                                  • stokrotka_a Re: Ateisto:) 18.09.13, 08:50
                                                    przemysl.variedad napisała:

                                                    > Nie sądzę, ale załóżmy, że tak jest.
                                                    >
                                                    > A jednak musiała zostać dostarczona jakaś energia z zewnątrz, tak ?

                                                    Być może. Nie znam się na cudach. ;-)

                                                    > > > Zgoda, cudów nie ma.
                                                    > >
                                                    > > To dla mnie oczywiste, ale nie wynika to z twojego założenia.
                                                    >
                                                    > Owszem, wynika.

                                                    Nie, nie wynika. Już ci to wyjaśniłam, ale trwasz w bezsensownym uporze. ;-)

                                                    > > Dziwne byłoby, gdyby ateiści uważali, że cuda są. ;-)
                                                    >
                                                    > :)
                                                    > A jednak BB o tym zaświadcza czarno na białym.

                                                    Bzdura.

                                                    > Bo Ty nie wiesz, ale będziesz mnie z uporem maniaka zje.bywać ?

                                                    Ja nie wiem ile, ale wiem, że więcej niż 2. I daruj sobie tego typu odzywki, chłopcze.
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 09:23
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > przemysl.variedad napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie sądzę, ale załóżmy, że tak jest.
                                                    > >
                                                    > > A jednak musiała zostać dostarczona jakaś energia z zewnątrz, tak ?
                                                    >
                                                    > Być może. Nie znam się na cudach. ;-)

                                                    No więc jeśli to baja, to woda samoistnie zamieniła się w wino
                                                    bez żadnej dostawy czy ubytku energii, po prostu,
                                                    tak jak BB :)

                                                    Jeśli jednak to nie był cud, musiało coś zmienić te wodę.
                                                    Wierzący powie, ze to "słowo" zmieniło wodę w wino.
                                                    I to jest coś, bo przynajmniej można to jakoś badać.


                                                    Ale pieprzenie, że jakieś zjawisko nie ma przeszłości,
                                                    jak to jest w przypadku "osobliwości"BB, jest
                                                    już przegięciem :o/



                                                    > > > > Zgoda, cudów nie ma.
                                                    > > >
                                                    > > > To dla mnie oczywiste, ale nie wynika to z twojego założenia.
                                                    > >
                                                    > > Owszem, wynika.
                                                    >
                                                    > Nie, nie wynika. Już ci to wyjaśniłam, ale trwasz w bezsensownym uporze. ;-)

                                                    Podobnie jak Ty i reszta zwol3enników teorii BB :)


                                                    >
                                                    > > > Dziwne byłoby, gdyby ateiści uważali, że cuda są. ;-)
                                                    > >
                                                    > > :)
                                                    > > A jednak BB o tym zaświadcza czarno na białym.
                                                    >
                                                    > Bzdura.

                                                    Zgoda :)
                                                    Bzdura kwadratowa bez przeszłości.


                                                    > > Bo Ty nie wiesz, ale będziesz mnie z uporem maniaka zje.bywać ?
                                                    >
                                                    > Ja nie wiem ile, ale wiem, że więcej niż 2. I daruj sobie tego typu odzywki, ch
                                                    > łopcze.

                                                    Panienko z okienka, jak właściwie masz na imię, bo ja Przemek.
                                                    Nie chcesz ze mną dyskutować, to nie dyskutuj.
                                                    Ale jak będzie4sz mnie zje.bywać, to odpłacę tym samym.
                                                    Nie jestem wyznawca Chrystusa, to pewne.




                                                  • stokrotka_a Re: Ateisto:) 18.09.13, 09:36
                                                    przemysl.rad napisał:

                                                    > Ale pieprzenie, że jakieś zjawisko nie ma przeszłości,
                                                    > jak to jest w przypadku "osobliwości"BB, jest
                                                    > już przegięciem :o/

                                                    Przegięciem jest co najwyżej twój bezsensowny upór, któremu niczemu nie służy. ;-) Przestań gadać po próżnicy, tylko weź się do roboty i odkryj w jaki sposób powstał snany nam wszechświat i co było przed.

                                                    > Podobnie jak Ty i reszta zwol3enników teorii BB :)

                                                    I znów się mylisz, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Ja jestem zwolenniczką badń naukowych, a teoria BB to tylko jeden z wielu etapów dążenia do poznania wszechświata.

                                                    > Zgoda :)
                                                    > Bzdura kwadratowa bez przeszłości.

                                                    Kwadratową bzdurą jest twój upór. ;-)

                                                    > Panienko z okienka, jak właściwie masz na imię, bo ja Przemek.
                                                    > Nie chcesz ze mną dyskutować, to nie dyskutuj.
                                                    > Ale jak będzie4sz mnie zje.bywać, to odpłacę tym samym.
                                                    > Nie jestem wyznawca Chrystusa, to pewne.

                                                    Chłopaczku, ja z tobą dyskutuję, a ty reagujesz emocjonalnie słowami wulgarnymi. Kultura osobista nie jest zależna od wyznawanej religii lub braku wyznania. Dorośnij.
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 10:03
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    > > Ale pieprzenie, że jakieś zjawisko nie ma przeszłości,
                                                    > > jak to jest w przypadku "osobliwości"BB, jest
                                                    > > już przegięciem :o/
                                                    >
                                                    > Przegięciem jest co najwyżej twój bezsensowny upór, któremu niczemu nie służy.
                                                    > ;-) Przestań gadać po próżnicy, tylko weź się do roboty i odkryj w jaki sposób
                                                    > powstał snany nam wszechświat i co było przed.

                                                    Na pewno było coś materialno-energetycznego,
                                                    podobnie z przestrzenią i czasem.



                                                    >
                                                    > > Podobnie jak Ty i reszta zwol3enników teorii BB :)
                                                    >
                                                    > I znów się mylisz, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Ja jestem zwolenniczką bad
                                                    > ń naukowych, a teoria BB to tylko jeden z wielu etapów dążenia do poznania wsze
                                                    > chświata.

                                                    I na tym etapie założono, że jakieś zjawisko,
                                                    w tym przypadku "osobliwość" BB jest pozbawione
                                                    przeszłości, czyli przyczyn
                                                    , tak ?

                                                    Niezłe założenie.
                                                    Na pewno logiczne, i na pewno czysto naukowe
                                                    podejście do problemu.




                                                    > > Zgoda :)
                                                    > > Bzdura kwadratowa bez przeszłości.
                                                    >
                                                    > Kwadratową bzdurą jest twój upór. ;-)

                                                    A co się mam nie upierać przy swoim ?
                                                    Czynie komuś tym krzywdę ?
                                                    Sobie też nie czynię.


                                                    > > Panienko z okienka, jak właściwie masz na imię, bo ja Przemek.
                                                    > > Nie chcesz ze mną dyskutować, to nie dyskutuj.
                                                    > > Ale jak będzie4sz mnie zje.bywać, to odpłacę tym samym.
                                                    > > Nie jestem wyznawca Chrystusa, to pewne.
                                                    >
                                                    > Chłopaczku, ja z tobą dyskutuję, a ty reagujesz emocjonalnie słowami wulgarnymi
                                                    > . Kultura osobista nie jest zależna od wyznawanej religii lub braku wyznania. D
                                                    > orośnij.

                                                    Podaj dowód na użycie przez mnie wulgarnego słowa
                                                    i w jaki sposób Cie nim obraziłem.
                                                    Chociaż w sumie co to za różnica, czy masz dowód.
                                                    Starczy, że czujesz się urażona, tak ?

                                                    No to sorry, ale Ty też zważaj na słowa.
                                                    Bo często zwykłe słowa są bardziej obraźliwe
                                                    w ustach wroga, niż przekleństwa u przyjaciela.



                                                  • stokrotka_a Re: Ateisto:) 18.09.13, 10:24
                                                    przemysl.rad napisał:

                                                    > Na pewno było coś materialno-energetycznego,
                                                    > podobnie z przestrzenią i czasem.

                                                    Obawiam się, że nie rozumiesz związków przestrzeni i czasu z materią i energią. Sądzę również, że swoje wnioski opierasz na tym, co obserwujesz w naszym makro-świecie i ignorujesz fakt, że obserwacje te są mało przydatne do analizowania stanów, ktorych nie obserwujemy w znanym nam wszechświecie.

                                                    > A co się mam nie upierać przy swoim ?
                                                    > Czynie komuś tym krzywdę ?
                                                    > Sobie też nie czynię.

                                                    Krzywdy nie czynisz, ale postępujesz nierozsądnie.

                                                    > Podaj dowód na użycie przez mnie wulgarnego słowa
                                                    > i w jaki sposób Cie nim obraziłem.
                                                    > Chociaż w sumie co to za różnica, czy masz dowód.
                                                    > Starczy, że czujesz się urażona, tak ?

                                                    Dowód na użycie wulgarnego słowa? No popatrz, nie ma go! Ktoś uknuł przeciw tobie spisek i zamieścił słowo wulgarne. A o obrażaniu mnie nic nie wspomniałam. Nie obraziłeś mnie tylko dałeś świadectwo braku kultury osobistej, a ja jedynie odczułam dyskomfort spowodowany twoich zachowaniem.

                                                    > No to sorry, ale Ty też zważaj na słowa.
                                                    > Bo często zwykłe słowa są bardziej obraźliwe
                                                    > w ustach wroga, niż przekleństwa u przyjaciela.

                                                    Zdaje się, że dyskusję tę traktujesz bardzo osobiście i emocjonalnie. Moje słowa odnoszą się do oceny prezentowanych przez ciebie poglądów, a nie do twojej osoby i nie są to słowa obraźliwe. Naucz się to odróżniać.
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 10:32
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    > > Na pewno było coś materialno-energetycznego,
                                                    > > podobnie z przestrzenią i czasem.
                                                    >
                                                    > Obawiam się, że nie rozumiesz związków przestrzeni i czasu z materią i energią.

                                                    Obawiam się, że Ty tak samo :)



                                                    > Krzywdy nie czynisz, ale postępujesz nierozsądnie.

                                                    Podobnie Ty:)

                                                    > > Podaj dowód na użycie przez mnie wulgarnego słowa
                                                    > > i w jaki sposób Cie nim obraziłem.
                                                    > > Chociaż w sumie co to za różnica, czy masz dowód.
                                                    > > Starczy, że czujesz się urażona, tak ?
                                                    >
                                                    > Dowód na użycie wulgarnego słowa? No popatrz, nie ma go! Ktoś uknuł przeciw tob
                                                    > ie spisek i zamieścił słowo wulgarne. A o obrażaniu mnie nic nie wspomniałam. N
                                                    > ie obraziłeś mnie tylko dałeś świadectwo braku kultury osobistej, a ja jedynie
                                                    > odczułam dyskomfort spowodowany twoich zachowaniem.

                                                    Sorry, ale gorszy jest dla mnie brak szczerości.
                                                    >
                                                    > > No to sorry, ale Ty też zważaj na słowa.
                                                    > > Bo często zwykłe słowa są bardziej obraźliwe
                                                    > > w ustach wroga, niż przekleństwa u przyjaciela.
                                                    >
                                                    > Zdaje się, że dyskusję tę traktujesz bardzo osobiście i emocjonalnie. Moje słow
                                                    > a odnoszą się do oceny prezentowanych przez ciebie poglądów, a nie do twojej os
                                                    > oby i nie są to słowa obraźliwe. Naucz się to odróżniać.

                                                    A to "chłopaczku", dziewczynko ?
                                                  • stokrotka_a Re: Ateisto :) 18.09.13, 10:48
                                                    przemysl.rad napisał:

                                                    > Obawiam się, że Ty tak samo :)

                                                    Tak, ja tak samo, tylko że ja w oparciu o swój brak zrozumienia nie wyciągam wniosków o charakterze dogmatu.

                                                    > Podobnie Ty:)

                                                    Nie, ponieważ ja dopuszczam możliwość mylenia się. Wątpliwości nie mają jedynie głupcy.

                                                    > Sorry, ale gorszy jest dla mnie brak szczerości.

                                                    Gorszy od czego? Sądzisz, że szczerość to mówienie tego, co się myśli bez względu na okoliczności i bez względu na innych? Szczerość to wolność wyrażania się w chamski sposób?

                                                    > A to "chłopaczku", dziewczynko ?

                                                    To jest reakcja na twoje niekulturalne zachowanie i ocena tegoż zachowania. I tak, odnosi się to bezpośrednio do twojej osoby.
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto :) 18.09.13, 11:18
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    > > Obawiam się, że Ty tak samo :)
                                                    >
                                                    > Tak, ja tak samo, tylko że ja w oparciu o swój brak zrozumienia nie wyciągam wn
                                                    > iosków o charakterze dogmatu.

                                                    Możesz zapodać ten mój "wniosek-dogmat" ?
                                                    Chętnie się mu przyjrzę, może coś zmienię.


                                                    > > Podobnie Ty:)
                                                    >
                                                    > Nie, ponieważ ja dopuszczam możliwość mylenia się. Wątpliwości nie mają jedynie
                                                    > głupcy.

                                                    I ja też dopuszczam, że moje pierwsze założenie jest błędne,
                                                    mogę się zgodzić na remis.
                                                    Grywasz czasem w szachy ?
                                                    Ja najbardziej lubię remisy.

                                                    Kiedyś w klubie na meczy wyjazdowym miałem
                                                    wygrana partię, ale zobaczyłem fajny remis,
                                                    więc zrenmisowałem.
                                                    O mało mnie kumple nie za.j.bli
                                                    :)

                                                    > > Sorry, ale gorszy jest dla mnie brak szczerości.
                                                    >
                                                    > Gorszy od czego?

                                                    Od wulgarności.

                                                    > Sądzisz, że szczerość to mówienie tego, co się myśli bez wzglę
                                                    > du na okoliczności i bez względu na innych? Szczerość to wolność wyrażania się
                                                    > w chamski sposób?

                                                    Przede wszystkim odpowiadanie na pytania
                                                    zgodnie z tym, co się ma w sercu i rozumie.



                                                    > > A to "chłopaczku", dziewczynko ?
                                                    >
                                                    > To jest reakcja na twoje niekulturalne zachowanie i ocena tegoż zachowania. I t
                                                    > ak, odnosi się to bezpośrednio do twojej osoby.

                                                    Ok., czyli mamy remis, tak ?
                                                    :)
                                                  • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 12:45
                                                    stokrotka_a napisała:


                                                    > Przegięciem jest co najwyżej twój bezsensowny upór, któremu niczemu nie służy.
                                                    > ;-) Przestań gadać po próżnicy, tylko weź się do roboty i odkryj w jaki sposób
                                                    > powstał snany nam wszechświat i co było przed.

                                                    Wydaje mi się ze to jakiś test religianta na tym forum , policzy ile ch..i zbierze ile razy ktoś udzielił na to samo pytanie sprzecznej odpowiedzi a potem nasmaruje wątek w którym swoje przemyślenia opisze .Ale mimo to bawię się dalej :))
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 13:49
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > stokrotka_a napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Przegięciem jest co najwyżej twój bezsensowny upór, któremu niczemu nie s
                                                    > łuży.
                                                    > > ;-) Przestań gadać po próżnicy, tylko weź się do roboty i odkryj w jaki s
                                                    > posób
                                                    > > powstał snany nam wszechświat i co było przed.
                                                    >
                                                    > Wydaje mi się ze to jakiś test religianta na tym forum , policzy ile ch..i zbie
                                                    > rze ile razy ktoś udzielił na to samo pytanie sprzecznej odpowiedzi a potem nas
                                                    > maruje wątek w którym swoje przemyślenia opisze .Ale mimo to bawię się dalej :
                                                    > ))

                                                    I ja to samo, choć jestem nieco zmęczony
                                                    brakiem szczerych odpowiedzi.
                                                    :o/
                                                    www.youtube.com/watch?v=OuKNTjxZqPs
                                                  • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 18:36
                                                    przemysl.rad napisał:



                                                    > I ja to samo, choć jestem nieco zmęczony
                                                    > brakiem szczerych odpowiedzi.
                                                    > :o/

                                                    Zwróć uwagę jak szybko kilka osób do ciebie się zniechęciło. Zemną trafiłeś jak 6 w lotto ,bo to ja zazwyczaj jak ktoś tak jak ty zawraca dupę atakuje bez pardonu żeby przerwać farsę.
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 18:58
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > I ja to samo, choć jestem nieco zmęczony
                                                    > > brakiem szczerych odpowiedzi.
                                                    > > :o/
                                                    >
                                                    > Zwróć uwagę jak szybko kilka osób do ciebie się zniechęciło. Zemną trafiłeś jak
                                                    > 6 w lotto ,bo to ja zazwyczaj jak ktoś tak jak ty zawraca dupę atakuje bez par
                                                    > donu żeby przerwać farsę.

                                                    Naprawdę to doceniam, bo mam różne doświadczenia.
                                                    Dzięki.


                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 19:12
                                                    przemysl.rad napisał:


                                                    >
                                                    > Naprawdę to doceniam, bo mam różne doświadczenia.
                                                    > Dzięki.

                                                    Na drugi raz nie szminkuj ust bo mi tłuste plamy na ręcach zostały .
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 19:30
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Naprawdę to doceniam, bo mam różne doświadczenia.
                                                    > > Dzięki.
                                                    >
                                                    > Na drugi raz nie szminkuj ust bo mi tłuste plamy na ręcach zostały .

                                                    :)

                                                    Nie lubisz, jak ktoś okazuje Ci szczerą wdzięczność ?
                                                    Ok., jesteśmy wojownikami, co nam po szminkach...
                                                    :)
                                                    Krwi byśmy chcieli i jej widoku na trupie przeciwnika.
                                                    To nas dopiero rajcuje, tak ?
                                                    :)
                                                  • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 20:44
                                                    przemysl.rad napisał:

                                                    > Nie lubisz, jak ktoś okazuje Ci szczerą wdzięczność ?
                                                    > Ok., jesteśmy wojownikami, co nam po szminkach...
                                                    > :)
                                                    > Krwi byśmy chcieli i jej widoku na trupie przeciwnika.
                                                    > To nas dopiero rajcuje, tak ?
                                                    > :)

                                                    No przeciez ze tłusta palma szminki na dupie .
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 20:59
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie lubisz, jak ktoś okazuje Ci szczerą wdzięczność ?
                                                    > > Ok., jesteśmy wojownikami, co nam po szminkach...
                                                    > > :)
                                                    > > Krwi byśmy chcieli i jej widoku na trupie przeciwnika.
                                                    > > To nas dopiero rajcuje, tak ?
                                                    > > :)
                                                    >
                                                    > No przeciez ze tłusta palma szminki na dupie .

                                                    :)
                                                    www.youtube.com/watch?v=M-6Bj5GmUH4
                                • grgkh Re: Ateisto:) 17.09.13, 16:14
                                  przemysl.variedad napisała:

                                  > grgkh napisał:
                                  >
                                  > > przemysl.variedad napisała:
                                  > >
                                  > > > bookworm napisał:

                                  > > > > BB - jest aktualnym modelem początku wszechświata
                                  > > > > zgodnym z obserwacjami.
                                  > > > >
                                  > > > > Jeśli uważasz, że nie jest zgodny lub masz lepszy model,
                                  > > > > opisz go lub podziel się z nami tą, z pewnością genialną,
                                  > > > > wiedzą.
                                  > > >
                                  > > > Już się podzieliłem, po co się powtarzać ?

                                  ...

                                  > Przedstawiłem i odniosłem się wielokrotnie.
                                  >
                                  > Ja trzymam się jednego założenia.
                                  > Jeśli jest błędne, błądzę, to pewne.
                                  >
                                  > Oto ono:
                                  >
                                  > Nic materialno energetycznego nie może
                                  > powstać z absolutnej pustki niczego.
                                  > To wszystko.

                                  A ja się do tego odnosiłem tak:

                                  Pustka jest wtórnym pojęciem wynikającym z definicji przestrzeni. Przestrzeń jest WEWNĘTRZNĄ zmienną Wszechświata. Jest jego paramatrem. Poza Wszwechświatem nie ma ani przestrzeni ani pustki, ani energii ani materii. Nie ma nic, co my, jako wewnętrzni obserwatorzy moglibyśmy dostrzec (nasze dostrzeganie to też wtórność, bo to obserwacje "poprzez" pewne definicje).

                                  Czy rozumiesz to, że żaden parametr wewnętrzny Wszechświata poza nim nie istnieje? Czy rozumiesz to, że tego nie da się ominąć?

                                  I podobnie jest z energią, materią itp - to jest INFORMACJA O TYCH POJĘCIACH, a nie jakieś pierwotne założenia. Analogicznie - czy istnieją obiektywnie, poza naszym mózgiem, kolory albo treść odbicia w lustrze? Nie. Nic z tych rzeczy nie istnieje. A dlaczego nam się to wydaje tak naturalne i pewne? Bo nasz mózg posiadł pewne definicje (to wytestowane ewolucyjnie struktury przystosowawcze) i jakąś tam informację ILOŚCIOWĄ (tak naprawdę to liczby)zamienia w konkret.

                                  > I drugie, etyczne.
                                  > Moja Ania ma najwyższą wartość w całym Wszechświecie :)
                                  >
                                  > Chcesz z tym podyskutować ?
                                  > Ok.

                                  Z tym się dyskutować nie da, bo ja mam inne, podobnie "najwyższe" wartości. Jak widzisz, jest to następny argument względny, a więc niedotyczący świata tylko naszego o nim wyobrażenia.

                                  A tutaj mówimuy o bezwzględnym opisie świata.

                                  > Zadaj jakieś ważne pytanie.

                                  Zamiast pytań dostałeś odpowiedzi. Teraz ty zadaj pytania. :)

                                  Albo sfalsyfikuj to, co napisałem.

                                  Pzdr
                                  • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 16:23
                                    grgkh napisał:

                                    > przemysl.variedad napisała:
                                    >
                                    > > grgkh napisał:
                                    > >
                                    > > > przemysl.variedad napisała:
                                    > > >
                                    > > > > bookworm napisał:
                                    >
                                    > > > > > BB - jest aktualnym modelem początku wszechświata
                                    > > > > > zgodnym z obserwacjami.
                                    > > > > >
                                    > > > > > Jeśli uważasz, że nie jest zgodny lub masz lepszy model
                                    > ,
                                    > > > > > opisz go lub podziel się z nami tą, z pewnością genialn
                                    > ą,
                                    > > > > > wiedzą.
                                    > > > >
                                    > > > > Już się podzieliłem, po co się powtarzać ?
                                    >
                                    > ...
                                    >
                                    > > Przedstawiłem i odniosłem się wielokrotnie.
                                    > >
                                    > > Ja trzymam się jednego założenia.
                                    > > Jeśli jest błędne, błądzę, to pewne.
                                    > >
                                    > > Oto ono:
                                    > >
                                    > > Nic materialno energetycznego nie może
                                    > > powstać z absolutnej pustki niczego.
                                    > > To wszystko.
                                    >
                                    > A ja się do tego odnosiłem tak:
                                    >
                                    > Pustka jest wtórnym pojęciem wynikającym z definicji przestrzeni. Przestrzeń je
                                    > st WEWNĘTRZNĄ zmienną Wszechświata. Jest jego paramatrem. Poza Wszwechświatem n
                                    > ie ma ani przestrzeni ani pustki, ani energii ani materii. Nie ma nic, co my, j
                                    > ako wewnętrzni obserwatorzy moglibyśmy dostrzec (nasze dostrzeganie to też wtór
                                    > ność, bo to obserwacje "poprzez" pewne definicje).

                                    Czyli nie możesz tego badać, tak ?



                                    > Czy rozumiesz to, że żaden parametr wewnętrzny Wszechświata poza nim nie istnie
                                    > je? Czy rozumiesz to, że tego nie da się ominąć?

                                    Owszem, ja niczego nie omijam, ja wszystko badam.


                                    >
                                    > I podobnie jest z energią, materią itp - to jest INFORMACJA O TYCH POJĘCIACH, a
                                    > nie jakieś pierwotne założenia. Analogicznie - czy istnieją obiektywnie, poza
                                    > naszym mózgiem, kolory albo treść odbicia w lustrze? Nie. Nic z tych rzeczy nie
                                    > istnieje. A dlaczego nam się to wydaje tak naturalne i pewne? Bo nasz mózg pos
                                    > iadł pewne definicje (to wytestowane ewolucyjnie struktury przystosowawcze) i j
                                    > akąś tam informację ILOŚCIOWĄ (tak naprawdę to liczby)zamienia w konkret.

                                    O jakim konkrecie konkretnie mówisz ?

                                    >
                                    > > I drugie, etyczne.
                                    > > Moja Ania ma najwyższą wartość w całym Wszechświecie :)
                                    > >
                                    > > Chcesz z tym podyskutować ?
                                    > > Ok.
                                    >
                                    > Z tym się dyskutować nie da, bo ja mam inne, podobnie "najwyższe" wartości. Jak
                                    > widzisz, jest to następny argument względny, a więc niedotyczący świata tylko
                                    > naszego o nim wyobrażenia.

                                    :)
                                    Ania nie jest moim wyobrażeniem, ona jest realna.
                                    W przeciwieństwie do "osobliwości" BB.


                                    > A tutaj mówimuy o bezwzględnym opisie świata.
                                    >
                                    > > Zadaj jakieś ważne pytanie.
                                    >
                                    > Zamiast pytań dostałeś odpowiedzi. Teraz ty zadaj pytania. :)
                                    >
                                    > Albo sfalsyfikuj to, co napisałem.

                                    A więc nie chcesz zobaczyć, jak analizuję pytania
                                    i jak udzielam odpowiedzi w oparciu o mój kamień filozoficzny ?

                                    >
                                    > Pzdr
                                    >
                                    • grgkh Re: Ateisto:) 17.09.13, 17:22
                                      przemysl.variedad napisała:

                                      > > Pustka jest wtórnym pojęciem wynikającym
                                      > > z definicji przestrzeni. Przestrzeń jest WEWNĘTRZNĄ
                                      > > zmienną Wszechświata. Jest jego paramatrem.
                                      > > Poza Wszwechświatem nie ma ani przestrzeni ani pustki,
                                      > > ani energii ani materii. Nie ma nic, co my, jako
                                      > > wewnętrzni obserwatorzy moglibyśmy dostrzec
                                      > > (nasze dostrzeganie to też wtórność, bo to obserwacje
                                      > > "poprzez" pewne definicje).
                                      >
                                      > Czyli nie możesz tego badać, tak ?

                                      Nie rozumiem... Czego nie mogę badać?

                                      Szukam OPISU ŚWIATA. Opis świata jest TYLKO matematyką - tego szukają fizycy - teorii wszystkiego. Nie BB ale matematycznego modelu, z którego wynikają wszystkie jednocześnie prawa fizyki. Poza fizyka nie ma nic. Poza nią nie istnieuje nic na zewnątrz.

                                      Gdzie jest ta Twoja "pustka" PRZED powstaniem Wszechświata? Nie było jej. I nie ma jej "na zewnątrz świata" nadal. Pustka jest elementem zmiennej przestrzennej. Mogę ją badać", mierzyć itp.

                                      Ale brak przestrzeni PRZED powtsaniem założeń Wszechświata nie jest pustką w sensie przestrzeni.

                                      > > Czy rozumiesz to, że żaden parametr wewnętrzny
                                      > > Wszechświata poza nim nie istnieje?
                                      > > Czy rozumiesz to, że tego nie da się ominąć?
                                      >
                                      > Owszem, ja niczego nie omijam, ja wszystko badam.

                                      Chyba nie. Wydało mi się, że twierdzisz, że "przestrzenna pustka" była przed powstaniem świata.

                                      Świat jest skutkiem aksjomatów matematycznych. A te nigdzie (przestrzeń) i nigdy (czas) nie musiały być zdefiniowane. Ani przez "kogoś/coś"...

                                      > > I podobnie jest z energią, materią itp - to jest
                                      > > INFORMACJA O TYCH POJĘCIACH, a nie jakieś
                                      > > pierwotne założenia. Analogicznie - czy istnieją
                                      > > obiektywnie, poza naszym mózgiem, kolory albo
                                      > > treść odbicia w lustrze? Nie. Nic z tych rzeczy nie
                                      > > istnieje. A dlaczego nam się to wydaje tak
                                      > > naturalne i pewne? Bo nasz mózg posiadł pewne
                                      > > definicje (to wytestowane ewolucyjnie struktury
                                      > > przystosowawcze) i jakąś tam informację ILOŚCIOWĄ
                                      > > (tak naprawdę to liczby) zamienia w konkret.
                                      >
                                      > O jakim konkrecie konkretnie mówisz ?

                                      Konkret czyli to, co stanowi każdy "fragment" obrazu świata w Twojej wyobraźni.

                                      Na zewnątrz tej świadomości jest tylko "zupa liczbowa". Tak, strukturalnie ta "zupa" to jakaś macierz z danymi obsługiwana przez jakiś algorytm. My, jako świadome istoty, jesteśmy podmacierzami, podzbiorami. Pojawiające się w nas "myśli" to pewnego rodzaju różnica pomiędzy poszczególnymi stanami. Odpowiada to sytuacji z obrazowania mózgu - aktywne jego obszary to powtarzająca się rezonansowo (jako różnica) struktura. Jej zawartość (podzbiór o określonych właściwościach) jest informacją złożoną. Tak naprawdę to naszymi mózgami "myśli" Wszechświat (w końcu jesteśmy jego częścią). Robi to bez żadnego celu. To przypadek, ewolucyjne przystosowanie tych struktur, które "potrafiły" coś (geny, memy)zapamiętywać i odtwarzać.

                                      > > > I drugie, etyczne.
                                      > > > Moja Ania ma najwyższą wartość w całym Wszechświecie :)
                                      > > >
                                      > > > Chcesz z tym podyskutować ?
                                      > > > Ok.
                                      > >
                                      > > Z tym się dyskutować nie da, bo ja mam inne, podobnie "najwyższe" wartośc
                                      > i. Jak
                                      > > widzisz, jest to następny argument względny, a więc niedotyczący świata
                                      > tylko
                                      > > naszego o nim wyobrażenia.
                                      >
                                      > :)
                                      > Ania nie jest moim wyobrażeniem, ona jest realna.
                                      > W przeciwieństwie do "osobliwości" BB.

                                      Realna? Tak Ci się wydaje. :) Realizm - to, co nam się wydaje.

                                      > > A tutaj mówimuy o bezwzględnym opisie świata.
                                      > >
                                      > > > Zadaj jakieś ważne pytanie.
                                      > >
                                      > > Zamiast pytań dostałeś odpowiedzi. Teraz ty zadaj pytania. :)
                                      > >
                                      > > Albo sfalsyfikuj to, co napisałem.
                                      >
                                      > A więc nie chcesz zobaczyć, jak analizuję pytania

                                      Przeciwnie, jestem otwarty na pytania. Jedną okazję już straciłeś, ten post. Zamiast analizować, odnosić się - zbaczasz w dygresje nie na temat.

                                      > i jak udzielam odpowiedzi w oparciu o mój kamień filozoficzny ?

                                      A co to jest ten kamień filozoficzny? I do tego "Twój". Jeśli mamy się porozumieć, to powinienem poznać jego definicję. I jej używać do interpretacji Twoich myśli.
                                      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 17:30
                                        grgkh napisał:

                                        > przemysl.variedad napisała:
                                        >
                                        > > > Pustka jest wtórnym pojęciem wynikającym
                                        > > > z definicji przestrzeni. Przestrzeń jest WEWNĘTRZNĄ
                                        > > > zmienną Wszechświata. Jest jego paramatrem.
                                        > > > Poza Wszwechświatem nie ma ani przestrzeni ani pustki,
                                        > > > ani energii ani materii. Nie ma nic, co my, jako
                                        > > > wewnętrzni obserwatorzy moglibyśmy dostrzec
                                        > > > (nasze dostrzeganie to też wtórność, bo to obserwacje
                                        > > > "poprzez" pewne definicje).
                                        > >
                                        > > Czyli nie możesz tego badać, tak ?
                                        >
                                        > Nie rozumiem... Czego nie mogę badać?

                                        No choćby materii-energii.

                                        >
                                        > Szukam OPISU ŚWIATA. Opis świata jest TYLKO matematyką - tego szukają fizycy -
                                        > teorii wszystkiego. Nie BB ale matematycznego modelu, z którego wynikają wszyst
                                        > kie jednocześnie prawa fizyki. Poza fizyka nie ma nic. Poza nią nie istnieuje n
                                        > ic na zewnątrz.

                                        Na zewnątrz czego ?


                                        > Gdzie jest ta Twoja "pustka" PRZED powstaniem Wszechświata? Nie było jej. I nie
                                        > ma jej "na zewnątrz świata" nadal. Pustka jest elementem zmiennej przestrzenne
                                        > j. Mogę ją badać", mierzyć itp.


                                        Owszem, przestrzeń była przed BB, a jeśli przestrzeń to i czas.
                                        A materia-energia nie powstaje z niczego, więc też jest wieczna.
                                        Chyba, że istnieją cuda.



                                        >
                                        > Ale brak przestrzeni PRZED powtsaniem założeń Wszechświata nie jest pustką w se
                                        > nsie przestrzeni.

                                        Owszem, jest, a nawet gorzej, bo nie wiadomo czym jest
                                        zdaniem nauki.



                                        > > > Czy rozumiesz to, że żaden parametr wewnętrzny
                                        > > > Wszechświata poza nim nie istnieje?
                                        > > > Czy rozumiesz to, że tego nie da się ominąć?
                                        > >
                                        > > Owszem, ja niczego nie omijam, ja wszystko badam.
                                        >
                                        > Chyba nie. Wydało mi się, że twierdzisz, że "przestrzenna pustka" była przed po
                                        > wstaniem świata.

                                        To oczywiste.


                                        > Świat jest skutkiem aksjomatów matematycznych. A te nigdzie (przestrzeń) i nigd
                                        > y (czas) nie musiały być zdefiniowane. Ani przez "kogoś/coś"...


                                        Bo jak nie było ludzi, to nie mogło być przestrzeni ani materii-energii ?
                                        :o/
                                        :)

                                        > > > I podobnie jest z energią, materią itp - to jest
                                        > > > INFORMACJA O TYCH POJĘCIACH, a nie jakieś
                                        > > > pierwotne założenia. Analogicznie - czy istnieją
                                        > > > obiektywnie, poza naszym mózgiem, kolory albo
                                        > > > treść odbicia w lustrze? Nie. Nic z tych rzeczy nie
                                        > > > istnieje. A dlaczego nam się to wydaje tak
                                        > > > naturalne i pewne? Bo nasz mózg posiadł pewne
                                        > > > definicje (to wytestowane ewolucyjnie struktury
                                        > > > przystosowawcze) i jakąś tam informację ILOŚCIOWĄ
                                        > > > (tak naprawdę to liczby) zamienia w konkret.
                                        > >
                                        > > O jakim konkrecie konkretnie mówisz ?
                                        >
                                        > Konkret czyli to, co stanowi każdy "fragment" obrazu świata w Twojej wyobraźni.

                                        Moja wyobraźnia to mało.
                                        Bo w wyobraźni są też baje.


                                        >
                                        > > :)
                                        > > Ania nie jest moim wyobrażeniem, ona jest realna.
                                        > > W przeciwieństwie do "osobliwości" BB.
                                        >
                                        > Realna? Tak Ci się wydaje. :) Realizm - to, co nam się wydaje.

                                        Tak więc Ania jest bają, a BB jest realem :o/
                                        :)

                                        >
                                        > > > A tutaj mówimuy o bezwzględnym opisie świata.
                                        > > >
                                        > > > > Zadaj jakieś ważne pytanie.
                                        > > >
                                        > > > Zamiast pytań dostałeś odpowiedzi. Teraz ty zadaj pytania. :)
                                        > > >
                                        > > > Albo sfalsyfikuj to, co napisałem.
                                        > >
                                        > > A więc nie chcesz zobaczyć, jak analizuję pytania
                                        >
                                        > Przeciwnie, jestem otwarty na pytania. Jedną okazję już straciłeś, ten post. Za
                                        > miast analizować, odnosić się - zbaczasz w dygresje nie na temat.

                                        Nie chcesz dyskutować, to nie.


                                        > > i jak udzielam odpowiedzi w oparciu o mój kamień filozoficzny ?
                                        >
                                        > A co to jest ten kamień filozoficzny? I do tego "Twój". Jeśli mamy się porozumi
                                        > eć, to powinienem poznać jego definicję. I jej używać do interpretacji Twoich m
                                        > yśli.
                                        >
                                        Coś materialno-energetycznego
                                        nie może powstać z absolutnej pustki niczego.

                                        Jeśli to blędne założenie, to moje wnioskowanie
                                        też jest błędne, to pewne.
                                        • grgkh Re: Ateisto:) 17.09.13, 18:04
                                          przemysl.variedad napisała:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > przemysl.variedad napisała:
                                          > >
                                          > > > > Pustka jest wtórnym pojęciem wynikającym
                                          > > > > z definicji przestrzeni. Przestrzeń jest WEWNĘTRZNĄ
                                          > > > > zmienną Wszechświata. Jest jego paramatrem.
                                          > > > > Poza Wszwechświatem nie ma ani przestrzeni ani pustki,
                                          > > > > ani energii ani materii. Nie ma nic, co my, jako
                                          > > > > wewnętrzni obserwatorzy moglibyśmy dostrzec
                                          > > > > (nasze dostrzeganie to też wtórność, bo to obserwacje
                                          > > > > "poprzez" pewne definicje).
                                          > > >
                                          > > > Czyli nie możesz tego badać, tak ?
                                          > >
                                          > > Nie rozumiem... Czego nie mogę badać?
                                          >
                                          > No choćby materii-energii.

                                          A niby dlaczego? Np. pęd jest wielkością wtórną i go badamy. Ale nie opieramy na takich wielkościach modelu całego świata. Podobnie jest z materią-energią.

                                          > > Szukam OPISU ŚWIATA. Opis świata jest TYLKO
                                          > > matematyką - tego szukają fizycy - teorii wszystkiego.
                                          > > Nie BB ale matematycznego modelu, z którego wynikają
                                          > > wszystkie jednocześnie prawa fizyki. Poza fizyką
                                          > > nie ma nic. Poza nią nie istnieje nic na zewnątrz.
                                          >
                                          > Na zewnątrz czego ?

                                          Na zewnątrz świata - nie istnieje tam ani przestrzeń, ani czas (nasz czas).

                                          > > Gdzie jest ta Twoja "pustka" PRZED powstaniem
                                          > > Wszechświata? Nie było jej.
                                          > > I nie ma jej "na zewnątrz świata" nadal. Pustka
                                          > > jest elementem zmiennej przestrzennej.
                                          > > Mogę ją badać, mierzyć itp.

                                          > Owszem, przestrzeń była przed BB, a jeśli przestrzeń to i czas.

                                          Oczywiście, czas też.

                                          > A materia-energia nie powstaje z niczego, więc też jest wieczna.

                                          Nieprawda. Powstaje z niczego. Weź przykład innego systemu matematycznego - liczby rzeczywiste: na początku nie ma definicji "wszystkich" liczb. Jest algorytm. Krokiem jest jednorazowe zadziałanie pewnej reguły (prawo fizyki tego układu). W kolejnych krokach "powstają z niczego" kolejne liczby.

                                          > Chyba, że istnieją cuda.

                                          Cuda maja fałszywą wewnętrznie definicję. Nie ma poprawnej definicji cudu.

                                          > > Ale brak przestrzeni PRZED powstaniem założeń
                                          > > Wszechświata nie jest pustką w sensie przestrzeni.
                                          >
                                          > Owszem, jest, a nawet gorzej, bo nie wiadomo czym jest
                                          > zdaniem nauki.

                                          Mówisz coś sprzecznego. Raz twierdzisz, że "jest" a potem, że "nie wiadomo, czym jest". Bądź logiczny i nie pisz takich nonsensów.

                                          Przestrzeń to rozumienie dystansów pomiędzy elementami macierzy, jaką jest Wszechświat. Jeśli nie było elementów tej macierzy, to nie było i właściwości odległości czyli przestrzeni.

                                          > > > > Czy rozumiesz to, że żaden parametr wewnętrzny
                                          > > > > Wszechświata poza nim nie istnieje?
                                          > > > > Czy rozumiesz to, że tego nie da się ominąć?
                                          > > >
                                          > > > Owszem, ja niczego nie omijam, ja wszystko badam.
                                          > >
                                          > > Chyba nie. Wydało mi się, że twierdzisz, że
                                          > > "przestrzenna pustka" była przed powstaniem świata.
                                          >
                                          > To oczywiste.

                                          Nie była - powyżej to uzasadniłem.

                                          > > Świat jest skutkiem aksjomatów matematycznych.
                                          > > A te nigdzie (przestrzeń) i nigdy (czas) nie musiały
                                          > > być zdefiniowane. Ani przez "kogoś/coś"...

                                          > Bo jak nie było ludzi, to nie mogło być przestrzeni ani materii-energii ?
                                          > :o/
                                          > :)

                                          Nie - to ostatnie to było odniesienie do "kreatora" świata.

                                          > > > > I podobnie jest z energią, materią itp - to jest
                                          > > > > INFORMACJA O TYCH POJĘCIACH, a nie jakieś
                                          > > > > pierwotne założenia. Analogicznie - czy istnieją
                                          > > > > obiektywnie, poza naszym mózgiem, kolory albo
                                          > > > > treść odbicia w lustrze? Nie. Nic z tych rzeczy nie
                                          > > > > istnieje. A dlaczego nam się to wydaje tak
                                          > > > > naturalne i pewne? Bo nasz mózg posiadł pewne
                                          > > > > definicje (to wytestowane ewolucyjnie struktury
                                          > > > > przystosowawcze) i jakąś tam informację ILOŚCIOWĄ
                                          > > > > (tak naprawdę to liczby) zamienia w konkret.
                                          > > >
                                          > > > O jakim konkrecie konkretnie mówisz ?
                                          > >
                                          > > Konkret czyli to, co stanowi każdy "fragment"
                                          > > obrazu świata w Twojej wyobraźni.
                                          >
                                          > Moja wyobraźnia to mało.
                                          > Bo w wyobraźni są też baje.

                                          Lepiej byłoby, gdybym napisał nie "wyobraźni" ale "swiadomości"... Ale widzę, że znów nie odnosisz się do meritum. Unikaj tego, bo szkoda mi czasu na gadanie po próżnicy.

                                          > > > Ania nie jest moim wyobrażeniem, ona jest realna.
                                          > > > W przeciwieństwie do "osobliwości" BB.
                                          > >
                                          > > Realna? Tak Ci się wydaje. :) Realizm - to, co nam się wydaje.
                                          >
                                          > Tak więc Ania jest bają, a BB jest realem :o/
                                          > :)

                                          Chcesz rozmawiać, czy chodzi Ci tylko o efekt medialny?...

                                          > Nie chcesz dyskutować, to nie.

                                          j.w.

                                          > Coś materialno-energetycznego
                                          > nie może powstać z absolutnej pustki niczego.

                                          To "coś" jest wtórną definicją naszych mózgów, tak jak kolory. Prawdziwy jest tylko model matematyczny działania świata.

                                          I dalej... Na zewnątrz wszechświata nie istnieje pojęcie pustki, to jest wewnętrzna definicja Wszechświata. I na pewno może powstawać z niczego, więcej...

                                          Jest tylko jedna reguła "nadrzędna" działania wszechświata (teoria wszystkiego). To TA SAMA reguła, która go tworzyła i teraz nim "porusza".

                                          Ze względu na logikę nie mogłoby być wiecej niż jedna takich reguł.

                                          > Jeśli to blędne założenie, to moje wnioskowanie
                                          > też jest błędne, to pewne.

                                          Najważniejsza sprawa to poprawne definiowanie. A u Ciebie nie widzę definicji...

                                          Wszechświat to tylko algorytm. Niczego więcej nie zawiera. Reszta jest jego interpretacją.
                                          • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 18:32
                                            grgkh napisał:


                                            > > > przemysl.variedad napisała:
                                            > > >
                                            > > > > > Pustka jest wtórnym pojęciem wynikającym
                                            > > > > > z definicji przestrzeni. Przestrzeń jest WEWNĘTRZNĄ
                                            > > > > > zmienną Wszechświata. Jest jego paramatrem.
                                            > > > > > Poza Wszwechświatem nie ma ani przestrzeni ani pustki,
                                            > > > > > ani energii ani materii. Nie ma nic, co my, jako
                                            > > > > > wewnętrzni obserwatorzy moglibyśmy dostrzec
                                            > > > > > (nasze dostrzeganie to też wtórność, bo to obserwacje
                                            > > > > > "poprzez" pewne definicje).
                                            > > > >
                                            > > > > Czyli nie możesz tego badać, tak ?
                                            > > >
                                            > > > Nie rozumiem... Czego nie mogę badać?
                                            > >
                                            > > No choćby materii-energii.
                                            >
                                            > A niby dlaczego? Np. pęd jest wielkością wtórną i go badamy. Ale nie opieramy n
                                            > a takich wielkościach modelu całego świata. Podobnie jest z materią-energią.

                                            I że może powstać z absolutnej pustki ?
                                            :o/



                                            >
                                            > > > Szukam OPISU ŚWIATA. Opis świata jest TYLKO
                                            > > > matematyką - tego szukają fizycy - teorii wszystkiego.
                                            > > > Nie BB ale matematycznego modelu, z którego wynikają
                                            > > > wszystkie jednocześnie prawa fizyki. Poza fizyką
                                            > > > nie ma nic. Poza nią nie istnieje nic na zewnątrz.
                                            > >
                                            > > Na zewnątrz czego ?
                                            >
                                            > Na zewnątrz świata - nie istnieje tam ani przestrzeń, ani czas (nasz czas).

                                            :)

                                            Masz jakiś dowód, czy to tylko takie założenie ?
                                            :o/

                                            >
                                            > > > Gdzie jest ta Twoja "pustka" PRZED powstaniem
                                            > > > Wszechświata? Nie było jej.
                                            > > > I nie ma jej "na zewnątrz świata" nadal. Pustka
                                            > > > jest elementem zmiennej przestrzennej.
                                            > > > Mogę ją badać, mierzyć itp.
                                            >
                                            > > Owszem, przestrzeń była przed BB, a jeśli przestrzeń to i czas.
                                            >
                                            > Oczywiście, czas też.

                                            No właśnie.


                                            > > A materia-energia nie powstaje z niczego, więc też jest wieczna.
                                            >
                                            > Nieprawda. Powstaje z niczego.

                                            Z kapelusza magika ?
                                            :)


                                            > Weź przykład innego systemu matematycznego - lic
                                            > zby rzeczywiste: na początku nie ma definicji "wszystkich" liczb. Jest algorytm
                                            > . Krokiem jest jednorazowe zadziałanie pewnej reguły (prawo fizyki tego układu)
                                            > . W kolejnych krokach "powstają z niczego" kolejne liczby.

                                            A co ma dom tego matematyka ?

                                            Wierzysz w to, ze odcinek składa się z nieskończonej
                                            ilości punktów ?
                                            :o/


                                            >
                                            > > Chyba, że istnieją cuda.
                                            >
                                            > Cuda maja fałszywą wewnętrznie definicję. Nie ma poprawnej definicji cudu.

                                            Owszem, jest.

                                            cud - powstanie czegoś materialno-energetycznego
                                            z absolutnej pustki niczego.



                                            > > > Ale brak przestrzeni PRZED powstaniem założeń
                                            > > > Wszechświata nie jest pustką w sensie przestrzeni.
                                            > >
                                            > > Owszem, jest, a nawet gorzej, bo nie wiadomo czym jest
                                            > > zdaniem nauki.
                                            >
                                            > Mówisz coś sprzecznego. Raz twierdzisz, że "jest" a potem, że "nie wiadomo, czy
                                            > m jest". Bądź logiczny i nie pisz takich nonsensów.

                                            To nauka pisze nonsensy w stylu, że przed BB nie ma,
                                            bo nie ma żadnego "przed", i ż nawet nie wiadomo,
                                            co było przed ani co to jest nic.

                                            >
                                            > Przestrzeń to rozumienie dystansów pomiędzy elementami macierzy, jaką jest Wsze
                                            > chświat. Jeśli nie było elementów tej macierzy, to nie było i właściwości odleg
                                            > łości czyli przestrzeni.

                                            Po co mieszać do tego macierze.

                                            Nie starczą zwykłe punkty ?



                                            > > > > > Czy rozumiesz to, że żaden parametr wewnętrzny
                                            > > > > > Wszechświata poza nim nie istnieje?
                                            > > > > > Czy rozumiesz to, że tego nie da się ominąć?
                                            > > > >
                                            > > > > Owszem, ja niczego nie omijam, ja wszystko badam.
                                            > > >
                                            > > > Chyba nie. Wydało mi się, że twierdzisz, że
                                            > > > "przestrzenna pustka" była przed powstaniem świata.
                                            > >
                                            > > To oczywiste.
                                            >
                                            > Nie była - powyżej to uzasadniłem.

                                            Niczego nie uzasadniłeś, to tylko założenia.
                                            Przynajmniej tyle ssamo warte, co i moje.

                                            50% na 50%.
                                            Mogę się zgodzić na remis,
                                            ale i tak pozostaję przy swoim.

                                            >
                                            > > > Świat jest skutkiem aksjomatów matematycznych.
                                            > > > A te nigdzie (przestrzeń) i nigdy (czas) nie musiały
                                            > > > być zdefiniowane. Ani przez "kogoś/coś"...
                                            >
                                            > > Bo jak nie było ludzi, to nie mogło być przestrzeni ani materii-energii ?
                                            > > :o/
                                            > > :)
                                            >
                                            > Nie - to ostatnie to było odniesienie do "kreatora" świata.

                                            To baja = BB.



                                            > > > > > I podobnie jest z energią, materią itp - to jest
                                            > > > > > INFORMACJA O TYCH POJĘCIACH, a nie jakieś
                                            > > > > > pierwotne założenia. Analogicznie - czy istnieją
                                            > > > > > obiektywnie, poza naszym mózgiem, kolory albo
                                            > > > > > treść odbicia w lustrze? Nie. Nic z tych rzeczy nie
                                            > > > > > istnieje. A dlaczego nam się to wydaje tak
                                            > > > > > naturalne i pewne? Bo nasz mózg posiadł pewne
                                            > > > > > definicje (to wytestowane ewolucyjnie struktury
                                            > > > > > przystosowawcze) i jakąś tam informację ILOŚCIOWĄ
                                            > > > > > (tak naprawdę to liczby) zamienia w konkret.
                                            > > > >
                                            > > > > O jakim konkrecie konkretnie mówisz ?
                                            > > >
                                            > > > Konkret czyli to, co stanowi każdy "fragment"
                                            > > > obrazu świata w Twojej wyobraźni.
                                            > >
                                            > > Moja wyobraźnia to mało.
                                            > > Bo w wyobraźni są też baje.
                                            >
                                            > Lepiej byłoby, gdybym napisał nie "wyobraźni" ale "swiadomości"... Ale widzę, ż
                                            > e znów nie odnosisz się do meritum. Unikaj tego, bo szkoda mi czasu na gadanie
                                            > po próżnicy.

                                            To nie dyskutuj ze mną.


                                            > > > > Ania nie jest moim wyobrażeniem, ona jest realna.
                                            > > > > W przeciwieństwie do "osobliwości" BB.
                                            > > >
                                            > > > Realna? Tak Ci się wydaje. :) Realizm - to, co nam się wydaje.
                                            > >
                                            > > Tak więc Ania jest bają, a BB jest realem :o/
                                            > > :)
                                            >
                                            > Chcesz rozmawiać, czy chodzi Ci tylko o efekt medialny?...
                                            >
                                            > > Nie chcesz dyskutować, to nie.

                                            Ja chcę, to Ty nie chcesz.

                                            >
                                            > j.w.
                                            >
                                            > > Coś materialno-energetycznego
                                            > > nie może powstać z absolutnej pustki niczego.
                                            >
                                            > To "coś" jest wtórną definicją naszych mózgów, tak jak kolory. Prawdziwy jest t
                                            > ylko model matematyczny działania świata.

                                            Uderzył Cie kiedyś ktoś cegłówka w czoło ?
                                            Czy to jest jaka definicja czy real ?

                                            >
                                            > I dalej... Na zewnątrz wszechświata nie istnieje pojęcie pustki, to jest wewnęt
                                            > rzna definicja Wszechświata. I na pewno może powstawać z niczego, więcej...
                                            >
                                            > Jest tylko jedna reguła "nadrzędna" działania wszechświata (teoria wszystkiego)
                                            > . To TA SAMA reguła, która go tworzyła i teraz nim "porusza".

                                            To nauka juz doszła do teorii wszystkiego ?
                                            Możesz podać linka ?

                                            >
                                            > Ze względu na logikę nie mogłoby być wiecej niż jedna takich reguł.
                                            >
                                            > > Jeśli to blędne założenie, to moje wnioskowanie
                                            > > też jest błędne, to pewne.
                                            >
                                            > Najważniejsza sprawa to poprawne definiowanie. A u Ciebie nie widzę definicji..
                                            > .

                                            No to jeszcze raz.

                                            Coś materialno-energetycznego nie może powstać
                                            z absolutnej pustki niczego.


                                            Czego brak tej def. ?




                                            >
                                            • grgkh Re: Ateisto:) -1 18.09.13, 13:11
                                              przemysl.variedad napisała:

                                              > I że może powstać z absolutnej pustki ?
                                              > :o/

                                              Nadal nie podajesz definicji absolutnej pustki, która miałaby sens.

                                              Powtarzam, bo nie reagujesz na treść, która ja Ci podaję:

                                              Pustka to konsekwencja WEWNĘTRZNEJ dla świata definicji PRZESTRZENI. Przestrzeń jest zmienną, parametrem, właściwością, a nie obiektem. Pustka to dystans pomiędzy JUŻ ISTNIEJĄCYMI elementami. Pustka, jako właściwość sprzed powstania elementów świata nie istnieje, jest niezdefiniowana.

                                              Twój błąd jest czystym błędem logicznym, jest nierozumieniem definicji, jest ich poplątaniem.

                                              Wszechświat istnieje NIGDZIE i nie ma otoczenia. To nasze mózgi MUSZĄ widzieć przestrzeń, bo wszystko na tym modelu się w nich opiera. Ale ten model jest INTERPRETACJĄ na jakimś "wyższym" poziomie.

                                              > > > > Szukam OPISU ŚWIATA. Opis świata jest TYLKO
                                              > > > > matematyką - tego szukają fizycy - teorii wszystkiego.
                                              > > > > Nie BB ale matematycznego modelu, z którego wynikają
                                              > > > > wszystkie jednocześnie prawa fizyki. Poza fizyką
                                              > > > > nie ma nic. Poza nią nie istnieje nic na zewnątrz.
                                              > > >
                                              > > > Na zewnątrz czego ?
                                              > >
                                              > > Na zewnątrz świata - nie istnieje tam ani przestrzeń, ani czas (nasz czas
                                              > ).
                                              >
                                              > :)
                                              >
                                              > Masz jakiś dowód, czy to tylko takie założenie ?
                                              > :o/

                                              Mam. To jest logika definicji. A czy Ty uważasz, że NA ZEWNĄTRZ ŚWIATA jest jakaś przestrzeń? Przecież to jest absurd. Na jakiej podstawie tak ograniczasz widzenie tego?

                                              > > > > Gdzie jest ta Twoja "pustka" PRZED powstaniem
                                              > > > > Wszechświata? Nie było jej.
                                              > > > > I nie ma jej "na zewnątrz świata" nadal. Pustka
                                              > > > > jest elementem zmiennej przestrzennej.
                                              > > > > Mogę ją badać, mierzyć itp.
                                              > >
                                              > > > Owszem, przestrzeń była przed BB, a jeśli przestrzeń to i czas.
                                              > >
                                              > > Oczywiście, czas też.
                                              >
                                              > No właśnie.

                                              Coś tu musiałem źle zrozumieć. Cofam moją poprzednią odpowiedź - jest dokładnie na odwrót. Ani czasu, ani przestrzeni nie ma POZA ŚWIATEM. Czasoprzestrzeń jest właściwością naszego świata, jest powiązana z jego regułami działania.

                                              I nie masz podstaw, by DOGMATYCZNIE narzucać taką regułę. To jest dogmatyzm podobny do religijnego. Umysł "szukający prawdy" musi brać pod uwagę wszystkie możliwości i najogólniejsze tłumaczenie, jakie potrafi sobie wyobrazić. Ty nie szukasz, Ty wiesz. To jest bez sensu.

                                              > > > A materia-energia nie powstaje z niczego, więc też jest wieczna.
                                              > >
                                              > > Nieprawda. Powstaje z niczego.
                                              >
                                              > Z kapelusza magika ?
                                              > :)

                                              Bez sensu, kręcisz sie wokół swojego dogmatu. On jest fałszywy.

                                              Udowodnij, że NA ZEWNĄTRZ REGUŁ WSZECHŚWIATA muszą istnieć takie same reguły jak wewnątrz niego.

                                              > > Weź przykład innego systemu matematycznego -
                                              > > liczby rzeczywiste: na początku nie ma definicji
                                              > > "wszystkich" liczb. Jest algorytm. Krokiem jest
                                              > > jednorazowe zadziałanie pewnej reguły (prawo
                                              > > fizyki tego układu). W kolejnych krokach
                                              > > "powstają z niczego" kolejne liczby.
                                              >
                                              > A co ma dom tego matematyka ?

                                              Fizyka jest wyłącznie modelem matematycznym. Nie zawiera niczego poza tym. Obiekty matematyczne nie są materialne, a jednak skutek ich działania powoduje zaistnienie INFORMACJI O OBIEKTACH takich jak w naszym świecie - patrz m-teoria, struny itp.

                                              > Wierzysz w to, ze odcinek składa się z nieskończonej
                                              > ilości punktów ?
                                              > :o/

                                              Odcinek jest skutkiem, jest tylko WZOREM określającym, w jaki sposób można wygenerować punkty o określonych właściwościach. Sam odcinek, jak ciągły obiekt NIE ISTNIEJE. Odcinek to tak naprawdę tylko metoda przetwarzania danych.

                                              I nie ma nieskończoności jako liczba. Nieskończoność nie jest liczbą, więc Twoje zdanie powyżej jest bez sensu.

                                              > > > Chyba, że istnieją cuda.
                                              > >
                                              > > Cuda maja fałszywą wewnętrznie definicję.
                                              > > Nie ma poprawnej definicji cudu.
                                              >
                                              > Owszem, jest.
                                              >
                                              > cud - powstanie czegoś materialno-energetycznego
                                              > z absolutnej pustki niczego.

                                              Błąd.

                                              Jeśli by to było możliwe, to nie byłby to cud ale zwyczajna właściwość.

                                              Ale Twoje zdanie jest - wybacz - bzdurą, ze względu na gwałt popełniany na definicjach. Uporaj się z problemem definicji.

                                              > > > > Ale brak przestrzeni PRZED powstaniem założeń
                                              > > > > Wszechświata nie jest pustką w sensie przestrzeni.
                                              > > >
                                              > > > Owszem, jest, a nawet gorzej, bo nie wiadomo czym jest
                                              > > > zdaniem nauki.
                                              > >
                                              > > Mówisz coś sprzecznego. Raz twierdzisz, że "jest"
                                              > > a potem, że "nie wiadomo, czym jest".
                                              >
                                              > To nauka pisze nonsensy w stylu, że przed BB nie ma,
                                              > bo nie ma żadnego "przed", i ż nawet nie wiadomo,
                                              > co było przed ani co to jest nic.

                                              BB to tylko jeden z modeli, incydent w historii świata, to próba opisu parametrów tego momentu.

                                              Świata nie stworzył BB, ale aksjomaty, fizyka, określone reguły działania. BB był także jednym z początkowych skutków tych reguł działających do dzisiaj. Te same reguły, które stworzyły świat, działają nadal.

                                              > > Przestrzeń to rozumienie dystansów pomiędzy
                                              > > elementami macierzy, jaką jest Wszechświat.
                                              > > Jeśli nie było elementów tej macierzy, to nie było
                                              > > i właściwości odległości czyli przestrzeni.
                                              >
                                              > Po co mieszać do tego macierze.
                                              >
                                              > Nie starczą zwykłe punkty ?

                                              Macierz - uporządkowany zbiór elementów, które możesz sobie nazywać punktami. Ale punkt ma swoja definicję w matematyce. Te elementy mają na pewno obszerniejsza definicję niż zwyczajne punkty.

                                              Wstydzisz się matematycznej macierzy? Brzydzisz się nią? Czujesz jakiś wstręt do matematyki? To po co się bierzesz za próbę rozumienia spraw, które są czystą matematyką?


                                              c.d. chyba n. ale później - nie mam teraz więcej czasu.
                                              • jeepwdyzlu ostrzegałem Was 18.09.13, 13:40
                                                że dyskutujecie z kreacjonistą
                                                On udaje ateistę..
                                                przemysl.variedad to nick osoby bywającej tu od lat
                                                Katolik.
                                                Teraz się zabawia ale zwróćcie uwagę, jak zaśmieca forum.
                                                I niby mka wątpliwości, ale w miarę uważna lektura jego "pytań" pokazuje intencje.
                                                Stokrotka pisał, że ma czas i się bawi
                                                I co?
                                                Wylał na Ciebie rzygowiny...
                                                Naprawdę uważacie, że o to na tym forum chodzi?
                                                Karmicie trolla...
                                                jeep
                                                • przemysl.rad Re: ostrzegałem Was 18.09.13, 14:09
                                                  jeepwdyzlu napisał:

                                                  > że dyskutujecie z kreacjonistą
                                                  > On udaje ateistę..
                                                  > przemysl.variedad to nick osoby bywającej tu od lat
                                                  > Katolik.
                                                  > Teraz się zabawia ale zwróćcie uwagę, jak zaśmieca forum.
                                                  > I niby mka wątpliwości, ale w miarę uważna lektura jego "pytań" pokazuje intenc
                                                  > je.
                                                  > Stokrotka pisał,

                                                  A więc to samiec.
                                                  tak też się diomyślałem.



                                                  > że ma czas i się bawi
                                                  > I co?
                                                  > Wylał na Ciebie rzygowiny...

                                                  Podaj dowód, fałszywy człowieku.
                                                  A wtedy zwrócę honor, krętaczu.


                                                  > Naprawdę uważacie, że o to na tym forum chodzi?
                                                  > Karmicie trolla...

                                                  :)
                                                  Zjem Cie kiedyś na śniadanie, rybko.

                                                  > jeep
                                                  • grgkh Re: ostrzegałem Was 18.09.13, 22:48
                                                    Wyhamuj...

                                                    Jeep jest jaki jest, ale jest w porządku. Chcesz być w porządku też? Próbuj rozwiązywać sytuacje konfliktowe wyciszając emocje u siebie i innych.
                                                  • przemysl.rad Re: ostrzegałem Was 19.09.13, 09:32
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Wyhamuj...
                                                    >
                                                    > Jeep jest jaki jest, ale jest w porządku. Chcesz być w porządku też? Próbuj roz
                                                    > wiązywać sytuacje konfliktowe wyciszając emocje u siebie i innych.

                                                    Czasem warto wyciszyć, a czasem wręcz przeciwnie.
                                                  • grgkh Re: ostrzegałem Was 19.09.13, 15:39
                                                    przemysl.rad napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Wyhamuj...
                                                    > >
                                                    > > Jeep jest jaki jest, ale jest w porządku. Chcesz być w porządku też? Prób
                                                    > uj roz
                                                    > > wiązywać sytuacje konfliktowe wyciszając emocje u siebie i innych.
                                                    >
                                                    > Czasem warto wyciszyć, a czasem wręcz przeciwnie.

                                                    Ale jeśli nie wyciszasz ich sam, to nie wolno Ci mieć pretensji do innych, że robią analogicznie.

                                                    A tę Twoją deklarację można przeczytać jako pochwałę agresywności, nie sądzisz?

                                                    Ja uważam inaczej - agresja jest bezwzględnie szkodliwa i gdy mnie się ona zdarzy, to traktuję to ZAWSZE jako swój błąd, nieumiejętność poradzenia sobie bez niej.
                                                  • przemysl.rad Re: ostrzegałem Was 19.09.13, 15:43
                                                    grgkh napisał:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    > > grgkh napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Wyhamuj...
                                                    > > >
                                                    > > > Jeep jest jaki jest, ale jest w porządku. Chcesz być w porządku też
                                                    > ? Prób
                                                    > > uj roz
                                                    > > > wiązywać sytuacje konfliktowe wyciszając emocje u siebie i innych.
                                                    > >
                                                    > > Czasem warto wyciszyć, a czasem wręcz przeciwnie.
                                                    >
                                                    > Ale jeśli nie wyciszasz ich sam, to nie wolno Ci mieć pretensji do innych, że r
                                                    > obią analogicznie.
                                                    >
                                                    > A tę Twoją deklarację można przeczytać jako pochwałę agresywności, nie sądzisz?
                                                    >
                                                    > Ja uważam inaczej - agresja jest bezwzględnie szkodliwa i gdy mnie się ona zdar
                                                    > zy, to traktuję to ZAWSZE jako swój błąd, nieumiejętność poradzenia sobie bez n
                                                    > iej.

                                                    Czasem agresja jest wręcz niezbędna.

                                                    Czy Twoim zdaniem metoda zwalczania raka przez napromieniowywanie
                                                    komórek jest sensowna ?
                                                • kolter-xl Re: ostrzegałem Was 18.09.13, 14:36
                                                  jeepwdyzlu napisał:

                                                  > że dyskutujecie z kreacjonistą
                                                  > On udaje ateistę..
                                                  > przemysl.variedad to nick osoby bywającej tu od lat
                                                  > Katolik.
                                                  > Teraz się zabawia ale zwróćcie uwagę, jak zaśmieca forum.
                                                  > I niby mka wątpliwości, ale w miarę uważna lektura jego "pytań" pokazuje intenc
                                                  > je.
                                                  > Stokrotka pisał, że ma czas i się bawi
                                                  > I co?
                                                  > Wylał na Ciebie rzygowiny...
                                                  > Naprawdę uważacie, że o to na tym forum chodzi?
                                                  > Karmicie trolla...
                                                  > jeep

                                                  My wiemy ze to teistyczny trolinek :)) ale czy juz w życiu nie można trochę sie pobawić :))
                                                  • przemysl.rad Re: ostrzegałem Was 18.09.13, 14:50
                                                    kolter-xl napisał:

                                                    > jeepwdyzlu napisał:
                                                    >
                                                    > > że dyskutujecie z kreacjonistą
                                                    > > On udaje ateistę..
                                                    > > przemysl.variedad to nick osoby bywającej tu od lat
                                                    > > Katolik.
                                                    > > Teraz się zabawia ale zwróćcie uwagę, jak zaśmieca forum.
                                                    > > I niby mka wątpliwości, ale w miarę uważna lektura jego "pytań" pokazuje
                                                    > intenc
                                                    > > je.
                                                    > > Stokrotka pisał, że ma czas i się bawi
                                                    > > I co?
                                                    > > Wylał na Ciebie rzygowiny...
                                                    > > Naprawdę uważacie, że o to na tym forum chodzi?
                                                    > > Karmicie trolla...
                                                    > > jeep
                                                    >
                                                    > My wiemy ze to teistyczny trolinek :)) ale czy juz w życiu nie można trochę sie
                                                    > pobawić :))

                                                    Otóż to, jest ryzyko, jest zabawa :)

                                                    >
                                                  • grgkh Re: ostrzegałem Was 18.09.13, 22:50
                                                    Zabawa też, ale warto chyba zadbać choć trochę o poziom forum. I zawsze wtedy trzeba zaczynać od siebie najpierw.
                                                • grgkh Re: ostrzegałem Was 18.09.13, 22:45
                                                  No tak, ale ja, rozmawiając z nim też mam swoje, prywatne cele. Mogę mieć?

                                                  Jeśli coś piszę to piszę to od siebie, a nie pod dyktando. Ale wcześniej, zanim napiszę, zmuszam się do szukania argumentów. I w tym momencie "osoba" po drugiej strony nie interesuje mnie. Mam problem, pytanie, i z nim się borykam. Dzięki temu zmuszaniu siebie do przemyśleń,doszedłem do rożnych ciekawych wniosków, do których trwając w marazmie nie doszedłbym zapewne.

                                                  I jest drugi efekt. To, co tu piszemy, choć zapewne zaśmiecone, ale jest dostępne dla przypadkowych odwiedzających to miejsce. I ja mam okazję do przekazania tego.

                                                  Nie przesadzaj. Świat nie jest idealny i zawsze taki zostanie. Ale za ostrzeżenie dziękuję, też je biorę pod uwagę. :)

                                                  Pozdrawiam
                                              • przemysl.rad Re: Ateisto:) -1 18.09.13, 14:04
                                                grgkh napisał:

                                                > przemysl.variedad napisała:
                                                >
                                                > > I że może powstać z absolutnej pustki ?
                                                > > :o/
                                                >
                                                > Nadal nie podajesz definicji absolutnej pustki, która miałaby sens.

                                                absolutna pustka - przestrzeń pozbawiona jakiejkolwiek materii-energii.

                                                Zasada Macha mówi, że cała materia we Wszechświecie jest ze sobą ściśle powiązana, a masa ciała nie jest jego wewnętrzną cechą, ale skutkiem oddziaływania pozostałej materii Wszechświata.

                                                Według zasady Macha bezwładność materii (opór przy przyspieszaniu) nie wynika z własności wewnętrznej materii, ale stanowi miarę jej oddziaływania z całym Wszechświatem. Bezwładność ta występuje tylko dlatego, że istnieje pozostała materia we Wszechświecie.
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Macha


                                                >
                                                > Powtarzam, bo nie reagujesz na treść, która ja Ci podaję:
                                                >
                                                > Pustka to konsekwencja WEWNĘTRZNEJ dla świata definicji PRZESTRZENI. Przestrzeń
                                                > jest zmienną, parametrem, właściwością, a nie obiektem.

                                                A niby dlaczego, z jakiegoś założenia ?

                                                > Pustka to dystans pomi
                                                > ędzy JUŻ ISTNIEJĄCYMI elementami. Pustka, jako właściwość sprzed powstania elem
                                                > entów świata nie istnieje, jest niezdefiniowana.

                                                Bzdura.

                                                >
                                                > Twój błąd jest czystym błędem logicznym, jest nierozumieniem definicji, jest ic
                                                > h poplątaniem.

                                                O jakiej def. konkretnie mowa ?
                                                :o/

                                                >
                                                > Wszechświat istnieje NIGDZIE i nie ma otoczenia.

                                                :)

                                                > To nasze mózgi MUSZĄ widzieć p
                                                > rzestrzeń, bo wszystko na tym modelu się w nich opiera. Ale ten model jest INTE
                                                > RPRETACJĄ na jakimś "wyższym" poziomie.

                                                Jest bają.
                                                I tyle.


                                                >
                                                > > > > > Szukam OPISU ŚWIATA. Opis świata jest TYLKO
                                                > > > > > matematyką - tego szukają fizycy - teorii wszystkiego.
                                                > > > > > Nie BB ale matematycznego modelu, z którego wynikają
                                                > > > > > wszystkie jednocześnie prawa fizyki. Poza fizyką
                                                > > > > > nie ma nic. Poza nią nie istnieje nic na zewnątrz.
                                                > > > >
                                                > > > > Na zewnątrz czego ?
                                                > > >
                                                > > > Na zewnątrz świata - nie istnieje tam ani przestrzeń, ani czas (nas
                                                > z czas

                                                Z założenia, czy ktoś tam już zajrzał ?
                                                :o/


                                                > > ).
                                                > >
                                                > > :)
                                                > >
                                                > > Masz jakiś dowód, czy to tylko takie założenie ?
                                                > > :o/
                                                >
                                                > Mam. To jest logika definicji.

                                                Tak więc świat powstał z definicji ?
                                                :o/


                                                > A czy Ty uważasz, że NA ZEWNĄTRZ ŚWIATA jest jak
                                                > aś przestrzeń? Przecież to jest absurd. Na jakiej podstawie tak ograniczasz wid
                                                > zenie tego?

                                                A na takiej, ze jeszcze nikt takiej granicy nie pokazal
                                                ani nie dowiódł. A obserwacje astronomiczne dowodzą tego,
                                                że ciągle jest coś dalej...



                                                > > > > > Gdzie jest ta Twoja "pustka" PRZED powstaniem
                                                > > > > > Wszechświata? Nie było jej.
                                                > > > > > I nie ma jej "na zewnątrz świata" nadal. Pustka
                                                > > > > > jest elementem zmiennej przestrzennej.
                                                > > > > > Mogę ją badać, mierzyć itp.
                                                > > >
                                                > > > > Owszem, przestrzeń była przed BB, a jeśli przestrzeń to i cza
                                                > s.
                                                > > >
                                                > > > Oczywiście, czas też.
                                                > >
                                                > > No właśnie.
                                                >
                                                > Coś tu musiałem źle zrozumieć. Cofam moją poprzednią odpowiedź - jest dokładnie
                                                > na odwrót. Ani czasu, ani przestrzeni nie ma POZA ŚWIATEM.


                                                Zgoda.

                                                > Czasoprzestrzeń jes
                                                > t właściwością naszego świata, jest powiązana z jego regułami działania.

                                                Zgoda.


                                                > I nie masz podstaw, by DOGMATYCZNIE narzucać taką regułę. To jest dogmatyzm pod
                                                > obny do religijnego. Umysł "szukający prawdy" musi brać pod uwagę wszystkie moż
                                                > liwości i najogólniejsze tłumaczenie, jakie potrafi sobie wyobrazić. Ty nie szu
                                                > kasz, Ty wiesz. To jest bez sensu.

                                                Chcesz brać pod uwagę baje ?
                                                No, jak wszyscy, to wszyscy, i babcia też :)



                                                >
                                                > > > > A materia-energia nie powstaje z niczego, więc też jest wiecz
                                                > na.
                                                > > >
                                                > > > Nieprawda. Powstaje z niczego.
                                                > >
                                                > > Z kapelusza magika ?
                                                > > :)
                                                >
                                                > Bez sensu, kręcisz sie wokół swojego dogmatu. On jest fałszywy.

                                                A może to Twój jest fałszywy ?
                                                :o/


                                                >
                                                > Udowodnij, że NA ZEWNĄTRZ REGUŁ WSZECHŚWIATA muszą istnieć takie same reguły ja
                                                > k wewnątrz niego.

                                                Po pierwsze zakładasz jakieś wewnątrz i zewnątrz.
                                                Ja tego nie zakładam, ajedyn8ie to,
                                                że coś materialno-energetycznego
                                                nie może powstać z absolutnej pustki niczego.



                                                >
                                                > > > Weź przykład innego systemu matematycznego -
                                                > > > liczby rzeczywiste: na początku nie ma definicji
                                                > > > "wszystkich" liczb. Jest algorytm. Krokiem jest
                                                > > > jednorazowe zadziałanie pewnej reguły (prawo
                                                > > > fizyki tego układu). W kolejnych krokach
                                                > > > "powstają z niczego" kolejne liczby.
                                                > >
                                                > > A co ma dom tego matematyka ?
                                                >
                                                > Fizyka jest wyłącznie modelem matematycznym. Nie zawiera niczego poza tym. Obie
                                                > kty matematyczne nie są materialne, a jednak skutek ich działania powoduje zais
                                                > tnienie INFORMACJI O OBIEKTACH takich jak w naszym świecie - patrz m-teoria, st
                                                > runy itp.

                                                :)
                                                Patrz Trójca św.
                                                Teorię czarnych dziur też możesz tu dodać.


                                                > > Wierzysz w to, ze odcinek składa się z nieskończonej
                                                > > ilości punktów ?
                                                > > :o/
                                                >
                                                > Odcinek jest skutkiem, jest tylko WZOREM określającym, w jaki sposób można wyge
                                                > nerować punkty o określonych właściwościach. Sam odcinek, jak ciągły obiekt NIE
                                                > ISTNIEJE. Odcinek to tak naprawdę tylko metoda przetwarzania danych.

                                                Odcinki nie istnieją realnie ?
                                                Punkty też ?
                                                No to pięknie.
                                                Po co więc uczy się tego dzieci ?
                                                :o/

                                                >
                                                > I nie ma nieskończoności jako liczba. Nieskończoność nie jest liczbą, więc Twoj
                                                > e zdanie powyżej jest bez sensu.

                                                Podobnie BB, skoro teoria twierdzi,
                                                że kiedyś zaistniał jakiś punkt o nieskończonej gęstości materii-energii.


                                                >
                                                > > > > Chyba, że istnieją cuda.
                                                > > >
                                                > > > Cuda maja fałszywą wewnętrznie definicję.
                                                > > > Nie ma poprawnej definicji cudu.
                                                > >
                                                > > Owszem, jest.
                                                > >
                                                > > cud - powstanie czegoś materialno-energetycznego
                                                > > z absolutnej pustki niczego.
                                                >
                                                > Błąd.

                                                Twój, nie mój.
                                                :)

                                                >
                                                > Jeśli by to było możliwe, to nie byłby to cud ale zwyczajna właściwość.

                                                Obiekt bez przeszłości materialno-energetycznej.
                                                Zgoda.



                                                > Ale Twoje zdanie jest - wybacz - bzdurą, ze względu na gwałt popełniany na defi
                                                > nicjach. Uporaj się z problemem definicji.

                                                Walą mnie definicje, podobnie jak dogmaty kościoła.

                                                Albo przedstaw definicję początkową dla rozumu.





                                                > > > > > Ale brak przestrzeni PRZED powstaniem założeń
                                                > > > > > Wszechświata nie jest pustką w sensie przestrzeni.
                                                > > > >
                                                > > > > Owszem, jest, a nawet gorzej, bo nie wiadomo czym jest
                                                > > > > zdaniem nauki.
                                                > > >
                                                > > > Mówisz coś sprzecznego. Raz twierdzisz, że "jest"
                                                > > > a potem, że "nie wiadomo, czym jest".
                                                > >
                                                > > To nauka pisze nonsensy w stylu, że przed BB nie ma,
                                                > > bo nie ma żadnego "przed", i ż nawet nie wiadomo,
                                                > > co było przed ani co to jest nic.
                                                >
                                                > BB to tylko jeden z modeli, incydent w historii świata, to próba opisu parametr
                                                > ów tego momentu.

                                                Kiepsk
                                                • grgkh Re: Ateisto:) -1 18.09.13, 23:13
                                                  przemysl.rad napisał:

                                                  > grgkh napisał:
                                                  >
                                                  > > przemysl.variedad napisała:
                                                  > >
                                                  > > > I że może powstać z absolutnej pustki ?
                                                  > > > :o/
                                                  > >
                                                  > > Nadal nie podajesz definicji absolutnej pustki, która miałaby sens.
                                                  >
                                                  > absolutna pustka - przestrzeń pozbawiona jakiejkolwiek materii-energii.

                                                  No właśnie. Czy widzisz, co napisałeś? PRZESTRZEŃ. Nasza jest trójwymiarowa. Pustka w niej tez jest taka, trójwymiarowa.

                                                  A może są inne przestrzenie (w innych wariantach światów możliwe teoretycznie) lub gdzieś ich nie ma? Może tak być?

                                                  A jak sobie wyobrażasz otoczenie naszego Wszechświata? Musi być takie jak jego wnętrze? To absurd.

                                                  > Zasada Macha mówi, że cała materia we Wszechświecie jest ze sobą ściśle powiąza
                                                  > na,

                                                  Tak, we wnętrzu świata, a nie poza nim.

                                                  > a masa ciała nie jest jego wewnętrzną cechą, ale skutkiem oddziaływania poz
                                                  > ostałej materii Wszechświata.

                                                  Tak, skutek oddziaływań, a więc informacja o masie a nie masa jako podstawowa definicja. To parametr.

                                                  > Według zasady Macha bezwładność materii (opór przy przyspieszaniu) nie wynika z
                                                  > własności wewnętrznej materii, ale stanowi miarę jej oddziaływania z całym Wsz
                                                  > echświatem. Bezwładność ta występuje tylko dlatego, że istnieje pozostała mater
                                                  > ia we Wszechświecie.
                                                  > pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Macha

                                                  Ok. A po co to piszesz?

                                                  > > Powtarzam, bo nie reagujesz na treść, która ja Ci podaję:
                                                  > >
                                                  > > Pustka to konsekwencja WEWNĘTRZNEJ dla świata
                                                  > > definicji PRZESTRZENI. Przestrzeń jest zmienną,
                                                  > > parametrem, właściwością, a nie obiektem.
                                                  >
                                                  > A niby dlaczego, z jakiegoś założenia ?

                                                  Z takiego, że już istnieją modele matematyczne, w których elementem konstrukcyjnym świata są "bezpostaciowe" struny. Na razie są one być może mało doskonałym modelem, ale ku temu zmierza całą fizyka ludzka (nasz fizyczny opis świata).

                                                  > > Pustka to dystans pomiędzy JUŻ ISTNIEJĄCYMI elementami.
                                                  > > Pustka, jako właściwość sprzed powstania elementów
                                                  > > świata nie istnieje, jest niezdefiniowana.
                                                  >
                                                  > Bzdura.

                                                  O, mocne słowo. Poproszę o uzasadnienie.

                                                  > > Twój błąd jest czystym błędem logicznym,
                                                  > > jest nierozumieniem definicji, jest ich poplątaniem.
                                                  >
                                                  > O jakiej def. konkretnie mowa ?
                                                  > :o/

                                                  Pustki, przestrzeni, czasu jako zmiennej zawierającej początek świata... itp.

                                                  > > Wszechświat istnieje NIGDZIE i nie ma otoczenia.
                                                  >
                                                  > :)

                                                  Niewiele komentarza. Najwyraźniej nie wiesz, co powiedzieć.

                                                  > > To nasze mózgi MUSZĄ widzieć przestrzeń,
                                                  > > bo wszystko na tym modelu się w nich opiera.
                                                  > > Ale ten model jest INTERPRETACJĄ na jakimś
                                                  > > "wyższym" poziomie.
                                                  >
                                                  > Jest bają.
                                                  > I tyle.

                                                  Wykaż to. Bają jest to, co Ty twierdzisz, że WIESZ NA PEWNO. Ja tylko podaję racjonalną możliwość. Jeśli ją obalisz, to z niej zrezygnuję. Czekam na to i po to z Tobą rozmawiam.

                                                  > > > > Na zewnątrz świata - nie istnieje tam
                                                  > > > > ani przestrzeń, ani czas (nasz czas

                                                  > Z założenia, czy ktoś tam już zajrzał ?
                                                  > :o/

                                                  Nie zajrzał i nie zajrzy, bo to - z definicji niemożliwe. Napisałeś powyżej, że "świat to wszystko, co na siebie oddziałuje", a więc poza nim DLA NIEGO nic nie ma. Czy rozumiesz, co oznacza NIC? Nie da się zajrzeć do niczego i coś zobaczyć. I czasu tam też nie ma.

                                                  > > > Masz jakiś dowód, czy to tylko takie założenie ?
                                                  > > > :o/
                                                  > >
                                                  > > Mam. To jest logika definicji.
                                                  >
                                                  > Tak więc świat powstał z definicji ?
                                                  > :o/

                                                  Tak. Świat jest nadal TYLKO informacją. Nie jest zrobiony z plastiku, wody lub jakichś materialnych kuleczek (bo jaki to materiał?)...

                                                  Patrzysz a lustro i widzisz swoje odbicie. To jest informacja, ale dokładnie tak samo realna, jak jawa po tej stronie lustra. No więc ta informacja jest "oprogramowana" regułami fizyki. Po obu stronach tak samo, ta samą fizyką. Tych reguł, tak jak kodu programu, nie da się obejść będąc w jego środku.

                                                  Pojawia Ci się w głowie myśl? Skąd? Przecież to abstrakcja... A, jest taka, bo to informacja, która ma swój strukturalny odpowiednik w aktywnych w tej chwili neuronach.

                                                  Świat jest tylko informacją o obiektach, ich właściwościach i zachowaniach.

                                                  > > A czy Ty uważasz, że NA ZEWNĄTRZ ŚWIATA jest
                                                  > > jakaś przestrzeń? Przecież to jest absurd. Na jakiej
                                                  > > podstawie tak ograniczasz widzenie tego?
                                                  >
                                                  > A na takiej, ze jeszcze nikt takiej granicy nie pokazal
                                                  > ani nie dowiódł.

                                                  To na odwrót ma być. Istnieje to, co jest dowiedzione, a to Ty twierdzisz coś o zewnętrzu świata. Wg mnie ono nie istnieje dla świata (definicja). Definicyjnie WSZYSTKO, co kiedykolwiek miało związek ze światem, jest nim. I to jest granica definicyjna.

                                                  > A obserwacje astronomiczne dowodzą tego,
                                                  > że ciągle jest coś dalej...

                                                  Ale to "dalej" wciąż jest wnętrzem świata, bo oddziałuje z nim.

                                                  c.d.n. (znów za długi tekst)
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) -1 19.09.13, 09:49
                                                    grgkh napisał:


                                                    > > > przemysl.variedad napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > I że może powstać z absolutnej pustki ?
                                                    > > > > :o/
                                                    > > >
                                                    > > > Nadal nie podajesz definicji absolutnej pustki, która miałaby sens.
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > absolutna pustka - przestrzeń pozbawiona jakiejkolwiek materii-energii.
                                                    >
                                                    > No właśnie. Czy widzisz, co napisałeś? PRZESTRZEŃ. Nasza jest trójwymiarowa. Pu
                                                    > stka w niej tez jest taka, trójwymiarowa.

                                                    Zgoda.


                                                    > A może są inne przestrzenie (w innych wariantach światów możliwe teoretycznie)
                                                    > lub gdzieś ich nie ma? Może tak być?

                                                    Nie sądzę.
                                                    Oczywiście można taki model zbudować i może nawet czemuś
                                                    służyć, ale na pewno nie będzie4 światem realnym.



                                                    > A jak sobie wyobrażasz otoczenie naszego Wszechświata? Musi być takie jak jego
                                                    > wnętrze? To absurd.

                                                    Zgoda, bo nie ma żadnego otoczenia.
                                                    Czyby że otoczenie wybuchu Super Nowej.
                                                    Czyli w sumie takie samo co do charakterystyki
                                                    przestrzeni, czasu i materii-energii.

                                                    Tak czy tak, jest na to co najmniej 50% szans.

                                                    > > Zasada Macha mówi, że cała materia we Wszechświecie jest ze sobą ściśle p
                                                    > owiąza
                                                    > > na,
                                                    >
                                                    > Tak, we wnętrzu świata, a nie poza nim.

                                                    A skąd założenie, że w ogóle jest jakieś poza ?

                                                    >
                                                    > > a masa ciała nie jest jego wewnętrzną cechą, ale skutkiem oddziaływania p
                                                    > oz
                                                    > > ostałej materii Wszechświata.
                                                    >
                                                    > Tak, skutek oddziaływań, a więc informacja o masie a nie masa jako podstawowa d
                                                    > efinicja. To parametr.

                                                    Informacja jest cyfrowa, a świat analogowy, tak to widzę.



                                                    > > Według zasady Macha bezwładność materii (opór przy przyspieszaniu) nie wy
                                                    > nika z
                                                    > > własności wewnętrznej materii, ale stanowi miarę jej oddziaływania z cał
                                                    > ym Wsz
                                                    > > echświatem. Bezwładność ta występuje tylko dlatego, że istnieje pozostała
                                                    > mater
                                                    > > ia we Wszechświecie.
                                                    > > pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Macha
                                                    >
                                                    > Ok. A po co to piszesz?

                                                    No cóż, to Mach skierował mój umysł na właściwe tory.


                                                    >
                                                    > > > Powtarzam, bo nie reagujesz na treść, która ja Ci podaję:
                                                    > > >
                                                    > > > Pustka to konsekwencja WEWNĘTRZNEJ dla świata
                                                    > > > definicji PRZESTRZENI. Przestrzeń jest zmienną,
                                                    > > > parametrem, właściwością, a nie obiektem.
                                                    > >
                                                    > > A niby dlaczego, z jakiegoś założenia ?
                                                    >
                                                    > Z takiego, że już istnieją modele matematyczne, w których elementem konstrukcyj
                                                    > nym świata są "bezpostaciowe" struny. Na razie są one być może mało doskonałym
                                                    > modelem, ale ku temu zmierza całą fizyka ludzka (nasz fizyczny opis świata).

                                                    Model to nie real.


                                                    > > > Pustka to dystans pomiędzy JUŻ ISTNIEJĄCYMI elementami.
                                                    > > > Pustka, jako właściwość sprzed powstania elementów
                                                    > > > świata nie istnieje, jest niezdefiniowana.
                                                    > >
                                                    > > Bzdura.
                                                    >
                                                    > O, mocne słowo. Poproszę o uzasadnienie.

                                                    Uzasadnieniem jest moja definicja przestrzeni
                                                    oraz rozkład gęstości materii-energii.


                                                    > > > Twój błąd jest czystym błędem logicznym,
                                                    > > > jest nierozumieniem definicji, jest ich poplątaniem.
                                                    > >
                                                    > > O jakiej def. konkretnie mowa ?
                                                    > > :o/
                                                    >
                                                    > Pustki, przestrzeni, czasu jako zmiennej zawierającej początek świata... itp.

                                                    Skąd założenie o początku wszechświata ?
                                                    Ja nie zakładam czegoś takiego.



                                                    > > > Wszechświat istnieje NIGDZIE i nie ma otoczenia.
                                                    > >
                                                    > > :)
                                                    >
                                                    > Niewiele komentarza. Najwyraźniej nie wiesz, co powiedzieć.


                                                    "Wszechświat istnieje NIGDZIE"

                                                    Moim zdaniem materia-energia występuje w przestrzeni.


                                                    >
                                                    > > > To nasze mózgi MUSZĄ widzieć przestrzeń,
                                                    > > > bo wszystko na tym modelu się w nich opiera.
                                                    > > > Ale ten model jest INTERPRETACJĄ na jakimś
                                                    > > > "wyższym" poziomie.
                                                    > >
                                                    > > Jest bają.
                                                    > > I tyle.
                                                    >
                                                    > Wykaż to. Bają jest to, co Ty twierdzisz, że WIESZ NA PEWNO. Ja tylko podaję ra
                                                    > cjonalną możliwość. Jeśli ją obalisz, to z niej zrezygnuję. Czekam na to i po t
                                                    > o z Tobą rozmawiam.

                                                    baja - cudowny obiekt, który nie posiada przeszłości.


                                                    > > > > > Na zewnątrz świata - nie istnieje tam
                                                    > > > > > ani przestrzeń, ani czas (nasz czas
                                                    >
                                                    > > Z założenia, czy ktoś tam już zajrzał ?
                                                    > > :o/
                                                    >
                                                    > Nie zajrzał i nie zajrzy, bo to - z definicji niemożliwe.

                                                    Tak więc jak coś jest z def. niemożliwe, to już nie zaglądasz ?
                                                    Tak mawiają wierzący w cuda.

                                                    A na jakich założeniach opiera się ta def. ? poza którą
                                                    nie zaglądamy ?



                                                    > Napisałeś powyżej, że
                                                    > "świat to wszystko, co na siebie oddziałuje", a więc poza nim DLA NIEGO nic ni
                                                    > e ma. Czy rozumiesz, co oznacza NIC? Nie da się zajrzeć do niczego i coś zobacz
                                                    > yć. I czasu tam też nie ma.

                                                    Owszem, jest, skoro istnieją odległości.



                                                    >
                                                    > > > > Masz jakiś dowód, czy to tylko takie założenie ?
                                                    > > > > :o/
                                                    > > >
                                                    > > > Mam. To jest logika definicji.
                                                    > >
                                                    > > Tak więc świat powstał z definicji ?
                                                    > > :o/
                                                    >
                                                    > Tak. Świat jest nadal TYLKO informacją. Nie jest zrobiony z plastiku, wody lub
                                                    > jakichś materialnych kuleczek (bo jaki to materiał?)...

                                                    Moim zdaniem jest na odwrót.
                                                    Informacja jest cyfrowa, a świat fizyczny jest materialno-energetyczny.
                                                    Otóż właśnie sklada się między innymi z kuleczek materii-energii.
                                                    Gliną to nazwiesz czy plastikiem, wsjo ryba.

                                                    >
                                                    > Patrzysz a lustro i widzisz swoje odbicie. To jest informacja, ale dokładnie ta
                                                    > k samo realna, jak jawa po tej stronie lustra. No więc ta informacja jest "opro
                                                    > gramowana" regułami fizyki. Po obu stronach tak samo, ta samą fizyką. Tych regu
                                                    > ł, tak jak kodu programu, nie da się obejść będąc w jego środku.

                                                    Odróżniasz obraz od realu ?




                                                    >
                                                    > Świat jest tylko informacją o obiektach, ich właściwościach i zachowaniach.

                                                    Nie sądzę, by obraz w lustrze był realem.


                                                    >
                                                    > > > A czy Ty uważasz, że NA ZEWNĄTRZ ŚWIATA jest
                                                    > > > jakaś przestrzeń? Przecież to jest absurd. Na jakiej
                                                    > > > podstawie tak ograniczasz widzenie tego?
                                                    > >
                                                    > > A na takiej, ze jeszcze nikt takiej granicy nie pokazal
                                                    > > ani nie dowiódł.
                                                    >
                                                    > To na odwrót ma być. Istnieje to, co jest dowiedzione, a to Ty twierdzisz coś o
                                                    > zewnętrzu świata.

                                                    A dowiódł ktoś istnienia jego granicy ?
                                                    Czyli nie istnieje, tak ?
                                                    No wlasnie, to proste.


                                                    > Wg mnie ono nie istnieje dla świata (definicja). Definicyjni
                                                    > e WSZYSTKO, co kiedykolwiek miało związek ze światem, jest nim. I to jest grani
                                                    > ca definicyjna.

                                                    Skąd więc założenie o braku związku osobliwości BB z przeszłością ?


                                                    >
                                                    > > A obserwacje astronomiczne dowodzą tego,
                                                    > > że ciągle jest coś dalej...
                                                    >
                                                    > Ale to "dalej" wciąż jest wnętrzem świata, bo oddziałuje z nim.

                                                    Póki nie dowie się is5tnienia granicy,
                                                    sensowniejszym jest przyjęcie,
                                                    że jej nie ma.
                                                    >
                                                    > c.d.n. (znów za długi tekst)
                                                  • grgkh Re: Ateisto:) -1 19.09.13, 16:17
                                                    przemysl.rad napisał:

                                                    > grgkh napisał:

                                                    > > A może są inne przestrzenie
                                                    > > (w innych wariantach światów możliwe teoretycznie)
                                                    > > lub gdzieś ich nie ma? Może tak być?

                                                    > Nie sądzę.

                                                    Ale jest to WIARA, bo nie przedstawiasz dowodu. Nie dyskutuję z wiarą. Każdego, kto się nią posługuje nie traktuję poważnie. OK, może rzeczywiście chcesz tu potrolować...

                                                    > Oczywiście można taki model zbudować i może nawet czemuś
                                                    > służyć, ale na pewno nie będzie4 światem realnym.

                                                    Nie widzę dowodu. I widzę brak wiedzy logicznej - nieistnienia się nie dowodzi, a Ty uważasz tezę o nieistnieniu za udowodnioną.

                                                    > > A jak sobie wyobrażasz otoczenie naszego Wszechświata?
                                                    > > Musi być takie jak jego wnętrze? To absurd.

                                                    > Zgoda, bo nie ma żadnego otoczenia.
                                                    > Czyby że otoczenie wybuchu Super Nowej.
                                                    > Czyli w sumie takie samo co do charakterystyki
                                                    > przestrzeni, czasu i materii-energii.

                                                    > Tak czy tak, jest na to co najmniej 50% szans.

                                                    Nic z tego nie zrozumiałem.

                                                    > > > Zasada Macha mówi, że cała materia we
                                                    > > > Wszechświecie jest ze sobą ściśle powiązana,

                                                    > > Tak, we wnętrzu świata, a nie poza nim.

                                                    > A skąd założenie, że w ogóle jest jakieś poza ?

                                                    DLA ŚWIATA nie ma "poza", bo granicą są jego aksjomaty. Ale nie istnieje zakaz zewnętrza dla samych tych aksjomatów i innych ich wersji.

                                                    > Informacja jest cyfrowa, a świat analogowy, tak to widzę.

                                                    I znów bezargumentowa wiara.

                                                    > > > Według zasady Macha (...)

                                                    > > Ok. A po co to piszesz?

                                                    > No cóż, to Mach skierował mój umysł na właściwe tory.

                                                    > > > > Pustka to konsekwencja WEWNĘTRZNEJ dla świata
                                                    > > > > definicji PRZESTRZENI. Przestrzeń jest zmienną,
                                                    > > > > parametrem, właściwością, a nie obiektem.

                                                    > > > A niby dlaczego, z jakiegoś założenia ?

                                                    > > Z takiego, że już istnieją modele matematyczne,
                                                    > > w których elementem konstrukcyjnym świata są "bezpostaciowe" struny.
                                                    > > Na razie są one być może mało doskonałym
                                                    > > modelem, ale ku temu zmierza całą fizyka ludzka
                                                    > > (nasz fizyczny opis świata).

                                                    > Model to nie real.

                                                    Znów nie na temat. Neguję Twoją definicję pustki jako właściwości zewnętrza (poprzednika) świata. A czy model matematyczny świata (reguły fizyki) to nie jest real? O nich mowa.

                                                    > > > > Pustka to dystans pomiędzy JUŻ ISTNIEJĄCYMI elementami.
                                                    > > > > Pustka, jako właściwość sprzed powstania elementów
                                                    > > > > świata nie istnieje, jest niezdefiniowana.

                                                    > > > Bzdura.

                                                    > > O, mocne słowo. Poproszę o uzasadnienie.

                                                    > Uzasadnieniem jest moja definicja przestrzeni
                                                    > oraz rozkład gęstości materii-energii.

                                                    Twoja definicja przestrzeni? Przestrzeń to właściwość wnętrza świata, a o zewnętrzu nic nie mówi. Wróć do swojej tezy, w której definicje ze świata przenosisz na "teren" przed jego powstaniem.

                                                    > Skąd założenie o początku wszechświata ?
                                                    > Ja nie zakładam czegoś takiego.

                                                    Mówiłeś, że z "pustki" nie można stworzyć "świata" (materii...). I coś o BB przy okazji.

                                                    > "Wszechświat istnieje NIGDZIE"

                                                    > Moim zdaniem materia-energia występuje w przestrzeni.

                                                    Twoim zdaniem... Rzeczywiście, "występuje", każdy to widzi. :) Ale i przestrzeń, i materia są właściwościami wewnętrznymi świata i "bez niego" ich nie ma.

                                                    > baja - cudowny obiekt, który nie posiada przeszłości.

                                                    No to znajdź inne wytłumaczenie? - może kreator? ;)

                                                    > > > > > > Na zewnątrz świata - nie istnieje tam
                                                    > > > > > > ani przestrzeń, ani czas (nasz czas

                                                    > > > Z założenia, czy ktoś tam już zajrzał ?

                                                    > > Nie zajrzał i nie zajrzy, bo to - z definicji niemożliwe.

                                                    > Tak więc jak coś jest z def. niemożliwe, to już nie zaglądasz ?
                                                    > Tak mawiają wierzący w cuda.

                                                    > A na jakich założeniach opiera się ta def. ? poza którą
                                                    > nie zaglądamy ?

                                                    Wszystko, co nas otacza, co oddziałuje na siebie wzajemnie (sam to pisałeś), bo to jest warunek nierozerwalnie związany, jest światem. Jeśli zajrzysz i "zobaczysz" to nie zobaczysz coś "poza" ale zobaczysz sam "świat" (przekaz informacji do Ciebie czyli oddziaływanie).

                                                    > > Napisałeś powyżej, że "świat to wszystko, co na siebie oddziałuje",
                                                    > > a więc poza nim DLA NIEGO nic nie ma. Czy rozumiesz, co oznacza
                                                    > > NIC? Nie da się zajrzeć do niczego i coś zobaczyć. I czasu tam też nie ma.

                                                    > Owszem, jest, skoro istnieją odległości.

                                                    Czas świata jest także poza światem? Absurd. Czas jest właściwością świata. Jeśli by czegoś dotyczył, to włączałby ten obszar do swojej strefy. NIC "na zewnątrz" to także "przed nim w czasie".

                                                    > > Tak. Świat jest nadal TYLKO informacją.
                                                    > > Nie jest zrobiony z plastiku, wody lub
                                                    > > jakichś materialnych kuleczek (bo jaki to materiał?)...

                                                    > Moim zdaniem jest na odwrót.
                                                    > Informacja jest cyfrowa, a świat fizyczny jest materialno-energetyczny.
                                                    > Otóż właśnie sklada się między innymi z kuleczek materii-energii.

                                                    Chodzi o materiał... A świat jest informacją o obiektach i ich zmienności. Widzimy, słyszymy, odczuwamy - to jest przekaz informacyjny. W mozgach konstruujemy definicje. A potem przetwarzamy te informacje.

                                                    > Gliną to nazwiesz czy plastikiem, wsjo ryba.

                                                    Nie wszystko jedno - chodzi o pierwotną bezpostaciowość informacji. Z bitów w kompie powstaje obraz na ekranie, a rozumiemy jego złożoność dzięki definicjom. Jakieś prymitywne zwierzę nie potrafi tego tak zinterpretować.

                                                    > Odróżniasz obraz od realu ?

                                                    Jeśli nie ma dodatkowych przesłanek, to nie odróżniam. I Ty też.

                                                    > > Świat jest tylko informacją o obiektach, ich właściwościach i zachowaniach.
                                                    >
                                                    > Nie sądzę, by obraz w lustrze był realem.

                                                    Ale to Ty, jeśli potrafisz, rozróżnisz to. Ale w pewnych sytuacjach to jest niemożliwe.

                                                    > Skąd więc założenie o braku związku osobliwości BB z przeszłością ?

                                                    Nie rozumiem. Jakie założenie? Twierdzę tylko, że jeśli teraz jest zmienność to musiał być jakiś POCZĄTEK tej zmienności. BB jest modelem, incydentem, nie wiem, czy prawdziwym. Ale to nie jest ważne.
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) -1 19.09.13, 16:26
                                                    grgkh napisał:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    > > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > > A może są inne przestrzenie
                                                    > > > (w innych wariantach światów możliwe teoretycznie)
                                                    > > > lub gdzieś ich nie ma? Może tak być?
                                                    >
                                                    > > Nie sądzę.
                                                    >
                                                    > Ale jest to WIARA, bo nie przedstawiasz dowodu. Nie dyskutuję z wiarą. Każdego,
                                                    > kto się nią posługuje nie traktuję poważnie. OK, może rzeczywiście chcesz tu p
                                                    > otrolować...

                                                    A Ty jaki masz dowód na poparcie swojego założenia, że są ?


                                                    > > Tak czy tak, jest na to co najmniej 50% szans.
                                                    >
                                                    > Nic z tego nie zrozumiałem.


                                                    Założenie przeciwko zalożeniu.
                                                    Ty twierdzisz, że jest tak, a ja że odwrotnie.
                                                    To jak 1 i 0.



                                                    > > A skąd założenie, że w ogóle jest jakieś poza ?
                                                    >
                                                    > DLA ŚWIATA nie ma "poza", bo granicą są jego aksjomaty.

                                                    Aksjomaty nie są żadnym dowodem
                                                    na istnienie granicy.
                                                    To założenie jedynie.


                                                    >Ale nie istnieje zakaz
                                                    > zewnętrza dla samych tych aksjomatów i innych ich wersji.
                                                    >
                                                    > > Informacja jest cyfrowa, a świat analogowy, tak to widzę.
                                                    >
                                                    > I znów bezargumentowa wiara.

                                                    Przejrzyj się w lustrze i porównaj prawdziwy
                                                    obiekt z jego obrazem-opisem.


                                                    >
                                                    >
                                                    > > Model to nie real.
                                                    >
                                                    > Znów nie na temat. Neguję Twoją definicję pustki jako właściwości zewnętrza (po
                                                    > przednika) świata. A czy model matematyczny świata (reguły fizyki) to nie jest
                                                    > real? O nich mowa.

                                                    Nie, model nie jest realem,
                                                    tak jak obraz obiektu-opis nie jest nim samym.
                                                    Dla mnie to oczywiste.
                                                    I z każdym spojrzeniem w lustro
                                                    utwierdzam się w tym przekonaniu.



                                                    > > Skąd założenie o początku wszechświata ?
                                                    > > Ja nie zakładam czegoś takiego.
                                                    >
                                                    > Mówiłeś, że z "pustki" nie można stworzyć "świata" (materii...). I coś o BB prz
                                                    > y okazji.

                                                    Dokładnie.
                                                    Takie przyjąłem założenie,
                                                    że coś nie powstaje z niczego.

                                                    >
                                                    > > "Wszechświat istnieje NIGDZIE"
                                                    >
                                                    > > Moim zdaniem materia-energia występuje w przestrzeni.
                                                    >
                                                    > Twoim zdaniem... Rzeczywiście, "występuje", każdy to widzi. :) Ale i przestrzeń
                                                    > , i materia są właściwościami wewnętrznymi świata i "bez niego" ich nie ma.

                                                    A jednak świat istnieje.


                                                    > > baja - cudowny obiekt, który nie posiada przeszłości.
                                                    >
                                                    > No to znajdź inne wytłumaczenie? - może kreator? ;)

                                                    Moje założenie prowadzi do wniosku, że Kreator nie istnieje.
                                                  • grgkh Re: Ateisto:) -1 19.09.13, 16:41
                                                    przemysl.rad napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > przemysl.rad napisał:
                                                    > >
                                                    > > > grgkh napisał:
                                                    > >
                                                    > > > > A może są inne przestrzenie
                                                    > > > > (w innych wariantach światów możliwe teoretycznie)
                                                    > > > > lub gdzieś ich nie ma? Może tak być?
                                                    > >
                                                    > > > Nie sądzę.
                                                    > >
                                                    > > Ale jest to WIARA, bo nie przedstawiasz dowodu. Nie dyskutuję z wiarą. Ka
                                                    > żdego,
                                                    > > kto się nią posługuje nie traktuję poważnie. OK, może rzeczywiście chces
                                                    > z tu p
                                                    > > otrolować...
                                                    >
                                                    > A Ty jaki masz dowód na poparcie swojego założenia, że są ?

                                                    Czy Ty się kiedyś zetknąłeś z logiką? Jeśli nie potrafisz udowodnić prawdziwości (poprzeć argumentami) hipotezy to nie jest ona ani prawdziwa, ani fałszywa. Czy kojarzysz taką regułę? Zamiast tego wciąż mi tu wypisujesz, że "Ty uważasz", "jesteś przekonany" ;)...

                                                    To Ty twierdzisz, że nie ma, prawda? A więc udowodnij to. Ja tylko mówię, że nie wolno wykluczać. A Ty na wykluczaniu budujesz dogmat. No, religiant się trafił... :)

                                                    Szkoda czasu na rozmowy w taki sposób. Odwołaj to, co tu powiedziałeś to poczytam, co jest napisane dalej. Poważnie. Czekam na to. Pa.

                                                    > > > Tak czy tak, jest na to co najmniej 50% szans.

                                                    > > Nic z tego nie zrozumiałem.

                                                    > Założenie przeciwko zalożeniu.
                                                    > Ty twierdzisz, że jest tak, a ja że odwrotnie.
                                                    > To jak 1 i 0.

                                                    Napisałeś coś kompletnie niezrozumiałego, nieodnoszącego się do tego, co pisałem ja wcześniej. A teraz, zamiast wyjaśnić (czy to potrafisz?) ogłaszasz zwycięstwo. Takie zagranie to erystyka - fałszywa logicznie technika dyskusji.

                                                    I jest to następny kwiatek logiczny - jak możemy mieć rację jednocześnie, jeśli nasze argumenty są ze sobą sprzeczne?

                                                    Zastanów się nad tym, w jaki sposób myślisz. :)
                                                • grgkh Re: Ateisto:) -1 c.d. 18.09.13, 23:37
                                                  przemysl.rad napisał:


                                                  > > > Masz jakiś dowód, czy to tylko takie założenie ?
                                                  > > > :o/
                                                  > >
                                                  > > Mam. To jest logika definicji.
                                                  >
                                                  > Tak więc świat powstał z definicji ?
                                                  > :o/

                                                  Tak. Z definicji czyli aksjomatów, które są jego fizyką.

                                                  > > A czy Ty uważasz, że NA ZEWNĄTRZ ŚWIATA jest
                                                  > > jakaś przestrzeń? Przecież to jest absurd. Na jakiej
                                                  > > podstawie tak ograniczasz widzenie tego?
                                                  >
                                                  > A na takiej, ze jeszcze nikt takiej granicy nie pokazal
                                                  > ani nie dowiódł. A obserwacje astronomiczne dowodzą
                                                  > tego, że ciągle jest coś dalej...

                                                  Gdzie? Poza światem? Pokazują coś POZA światem? Nie, pokazują kolejny kawałek świata.

                                                  > > Czasoprzestrzeń jest właściwością naszego świata,
                                                  > > jest powiązana z jego regułami działania.
                                                  >
                                                  > Zgoda.

                                                  > > Umysł "szukający prawdy" musi brać pod uwagę
                                                  > > wszystkie możliwości i najogólniejsze tłumaczenie,
                                                  > > jakie potrafi sobie wyobrazić. Ty nie szu
                                                  > > kasz, Ty wiesz. To jest bez sensu.
                                                  >
                                                  > Chcesz brać pod uwagę baje ?
                                                  > No, jak wszyscy, to wszyscy, i babcia też :)

                                                  Skończ z tą bają. Masz udowodnić, że to nie ma sensu. Jeśli tego nie robisz, to się tu publicznie ośmieszasz. Sobie robisz krzywdę.

                                                  > > > > > A materia-energia nie powstaje z niczego,
                                                  > > > > > więc też jest wieczna.
                                                  > > > >
                                                  > > > > Nieprawda. Powstaje z niczego.
                                                  > > >
                                                  > > > Z kapelusza magika ?
                                                  > > > :)
                                                  > >
                                                  > > Bez sensu, kręcisz sie wokół swojego dogmatu. On jest fałszywy.
                                                  >
                                                  > A może to Twój jest fałszywy ?
                                                  > :o/

                                                  Ta Twoja materia-energia musiała z czegoś powstać. Jest jak z bogami - cofając się w historii stworzeń zawsze dochodzimy w końcu do "niczego".

                                                  Nie rozumiesz tej zasady?

                                                  > > Udowodnij, że NA ZEWNĄTRZ REGUŁ WSZECHŚWIATA
                                                  > > muszą istnieć takie same reguły jak wewnątrz niego.
                                                  >
                                                  > Po pierwsze zakładasz jakieś wewnątrz i zewnątrz.
                                                  > Ja tego nie zakładam, ajedyn8ie to,
                                                  > że coś materialno-energetycznego
                                                  > nie może powstać z absolutnej pustki niczego.

                                                  Jeśli nie z niczego, to z czego? A jeśli z czegoś, to z czego to "coś wcześniejszego" powstało? Czy następny krok w takim rozumowaniu nie jest dla Ciebie możliwy?

                                                  > Patrz Trójca św.
                                                  > Teorię czarnych dziur też możesz tu dodać.

                                                  Tak nie będziemy rozmawiali. Przestań pajacować.

                                                  > > > Wierzysz w to, ze odcinek składa się z nieskończonej
                                                  > > > ilości punktów ?
                                                  > > > :o/
                                                  > >
                                                  > > Odcinek jest skutkiem, jest tylko WZOREM określającym, w jaki sposób możn
                                                  > a wyge
                                                  > > nerować punkty o określonych właściwościach. Sam odcinek, jak ciągły obie
                                                  > kt NIE
                                                  > > ISTNIEJE. Odcinek to tak naprawdę tylko metoda przetwarzania danych.
                                                  >
                                                  > Odcinki nie istnieją realnie ?
                                                  > Punkty też ?

                                                  W wersji, w jakiej próbowałeś je tu przedstawić, nie istnieją. To abstrakcyjne twory, aksjomaty.

                                                  > No to pięknie.
                                                  > Po co więc uczy się tego dzieci ?
                                                  > :o/

                                                  Uczy się je modeli matematycznych. Ich realne odpowiedniki nie są już tym samym (znów wprowadzasz zamęt w definicjach) - kropka i kreska to nie to samo, co punkt i odcinek w realu. Gdzie w realu masz punkt, który nie ma wymiaru? Gdzie w realu masz doskonale prosty odcinek i z ilu bezwymiarowych punktów (Twoje pytanie) składa się on?

                                                  > > I nie ma nieskończoności jako liczba. Nieskończoność
                                                  > > nie jest liczbą, więc Twoje zdanie powyżej jest bez sensu.
                                                  >
                                                  > Podobnie BB, skoro teoria twierdzi,
                                                  > że kiedyś zaistniał jakiś punkt o nieskończonej gęstości materii-energii.

                                                  W dosłownej wersji jest to bzdura. Ale to tylko model matematyczny i nie znam go na tyle, by się do niego odnosić.

                                                  Nieskończona gęstość, to nieskończona ilość elementów świata... bez sensu.

                                                  > > > > > Chyba, że istnieją cuda.
                                                  > > > >
                                                  > > > > Cuda maja fałszywą wewnętrznie definicję.
                                                  > > > > Nie ma poprawnej definicji cudu.
                                                  > > >
                                                  > > > Owszem, jest.
                                                  > > >
                                                  > > > cud - powstanie czegoś materialno-energetycznego
                                                  > > > z absolutnej pustki niczego.
                                                  > >
                                                  > > Błąd.
                                                  >
                                                  > Twój, nie mój.
                                                  > :)

                                                  Istnienie świata jest faktem i nie jest to cud. A że nie wiemy jak powstał, to jest chwilowy - miejmy nadzieję - niewiedza. Niemniej przed powstaniem nie było go. I to też jest pewne. Tych założeń nie da się podważyć.

                                                  Błędem jest Twoje bajanie o cudzie.

                                                  > > Jeśli by to było możliwe, to nie byłby to cud ale zwyczajna właściwość.
                                                  >
                                                  > Obiekt bez przeszłości materialno-energetycznej.

                                                  Tak. W każdym systemie matematycznym (a takim jak fizyka naszego świata) nie ma nic przed sformułowaniem jego aksjomatów. A potem jest już wszystko, co jest konsekwencją tych aksjomatów - dowolnie skomplikowane lub dopiero stopniowo komplikujące się wnętrze.
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) -1 c.d. 19.09.13, 15:53
                                                    grgkh napisał:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > > Masz jakiś dowód, czy to tylko takie założenie ?
                                                    > > > > :o/
                                                    > > >
                                                    > > > Mam. To jest logika definicji.
                                                    > >
                                                    > > Tak więc świat powstał z definicji ?
                                                    > > :o/
                                                    >
                                                    > Tak. Z definicji czyli aksjomatów, które są jego fizyką.

                                                    No to tu rozchodzą się drogi naszych myśli i rozumowania.
                                                    Moim zdaniem świat nie powstał,
                                                    to po pierwsze, a po drugie
                                                    opis obiektu nie jest tym samym co realny obiekt.

                                                    >
                                                    > > > Umysł "szukający prawdy" musi brać pod uwagę
                                                    > > > wszystkie możliwości i najogólniejsze tłumaczenie,
                                                    > > > jakie potrafi sobie wyobrazić. Ty nie szu
                                                    > > > kasz, Ty wiesz. To jest bez sensu.
                                                    > >
                                                    > > Chcesz brać pod uwagę baje ?
                                                    > > No, jak wszyscy, to wszyscy, i babcia też :)
                                                    >
                                                    > Skończ z tą bają. Masz udowodnić, że to nie ma sensu. Jeśli tego nie robisz, to
                                                    > się tu publicznie ośmieszasz. Sobie robisz krzywdę.

                                                    Ciekawe, co powiesz, jak ta teoria się zawali.
                                                    Hawking nie widzi potrzeby początku świata.

                                                    A co do dowodu, jest bardzo prosty.
                                                    Cuda nie istnieją realnie,
                                                    a zwłaszcza obiekty bez przeszłości.


                                                    W najgorszym wypadku mam remis.
                                                    Bo0 albo coś materialno-energetycznego
                                                    może powstać z absolutnej pustki, albo nie.
                                                    I skoro nikt nie ma pewnego dowodu,
                                                    to spokojnie mogę przyjąć moje założenie.

                                                    Co do śmieszności, to słyszałem taką historię,
                                                    jak pewne mala dziewczynka powiedziała Sokratesowi,
                                                    że jest starym osłem :)
                                                    I niby jak miał udowodnić, że nie jest śmieszny ?
                                                    :o/


                                                    > > > > > > A materia-energia nie powstaje z niczego,
                                                    > > > > > > więc też jest wieczna.
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > Nieprawda. Powstaje z niczego.

                                                    Twoje założenie przeciwko mojemu.


                                                    I nie ma o co dalej się sprzeczać.
                                                  • grgkh Re: Ateisto:) -1 c.d. 19.09.13, 16:28
                                                    przemysl.rad napisał:

                                                    > No to tu rozchodzą się drogi naszych myśli i rozumowania.
                                                    > Moim zdaniem świat nie powstał,
                                                    > to po pierwsze, a po drugie
                                                    > opis obiektu nie jest tym samym co realny obiekt.

                                                    Czyli co? A jak tłumaczysz jego istnienie? A zmienność, która go dotyczy?

                                                    > Ciekawe, co powiesz, jak ta teoria się zawali.

                                                    Jaka teoria? I nie będzie żadnej? :)

                                                    > Hawking nie widzi potrzeby początku świata.

                                                    Bzdura. Jeśli jest zmienność, jeśli jest WYRAŹNA ewolucja od struktur prostych do coraz bardziej złożonych, to MUSIAŁ być początek, bo początek jest prosty. Musi być taki.

                                                    > A co do dowodu, jest bardzo prosty.
                                                    > Cuda nie istnieją realnie,
                                                    > a zwłaszcza obiekty bez przeszłości.

                                                    Jakie cuda? Świat nie istnieje? I ty nie istniejesz? :)

                                                    Na początku były aksjomaty. I to wystarcza.

                                                    A może na początku był kreator? :)

                                                    > W najgorszym wypadku mam remis.
                                                    > Bo0 albo coś materialno-energetycznego
                                                    > może powstać z absolutnej pustki, albo nie.

                                                    Nie chrzań o "pustce". Pustka to definicja WNĘTRZA świata, to jego parametr. Przed światem nie było pustki w tym znaczeniu definicji.

                                                    > I skoro nikt nie ma pewnego dowodu,
                                                    > to spokojnie mogę przyjąć moje założenie.

                                                    Jakie? O kreatorze? ;)

                                                    > Co do śmieszności, to słyszałem taką historię,
                                                    > jak pewne mala dziewczynka powiedziała Sokratesowi,
                                                    > że jest starym osłem :)
                                                    > I niby jak miał udowodnić, że nie jest śmieszny ?
                                                    > :o/

                                                    A co ma piernik do wiatraka? Czy Ty umiesz znajdować argumenty, czy będziesz dowodził swoich tez przypowiastkami?

                                                    > > > > > > > A materia-energia nie powstaje z niczego,
                                                    > > > > > > > więc też jest wieczna.

                                                    > I nie ma o co dalej się sprzeczać.

                                                    Wieczna czyli jaka? A ile jej jest i czy może być trochę więcej lub mniej?

                                                    To religia. :) Jesteś para-naukowym religiantem. (to nie ma być obelga ale odpowiada dokładnie definicjom)
                                                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) -1 c.d. 19.09.13, 16:39
                                                    grgkh napisał:

                                                    > przemysl.rad napisał:
                                                    >
                                                    > > No to tu rozchodzą się drogi naszych myśli i rozumowania.
                                                    > > Moim zdaniem świat nie powstał,
                                                    > > to po pierwsze, a po drugie
                                                    > > opis obiektu nie jest tym samym co realny obiekt.
                                                    >
                                                    > Czyli co? A jak tłumaczysz jego istnienie? A zmienność, która go dotyczy?

                                                    Wszechświat istnieje wiecznie, a jego zmienność wypływa z cech
                                                    obiektów materialno-energetycznych.


                                                    > > I skoro nikt nie ma pewnego dowodu,
                                                    > > to spokojnie mogę przyjąć moje założenie.
                                                    >
                                                    > Jakie? O kreatorze? ;)

                                                    Nie, o niemożliwości powstania
                                                    czego materialno-energetycznego z absolutnej pustki.

                                                    Idąc dalej, zgodnie z tym założeniem,
                                                    doszedłem do wniosku, ze Kreator nie istnieje.


                                                    > > Co do śmieszności, to słyszałem taką historię,
                                                    > > jak pewne mala dziewczynka powiedziała Sokratesowi,
                                                    > > że jest starym osłem :)
                                                    > > I niby jak miał udowodnić, że nie jest śmieszny ?
                                                    > > :o/
                                                    >
                                                    > A co ma piernik do wiatraka? Czy Ty umiesz znajdować argumenty, czy będziesz do
                                                    > wodził swoich tez przypowiastkami?

                                                    Mówiłeś coś o śmieszności moich tez.



                                                    > > > > > > > > A materia-energia nie powstaje z n
                                                    > iczego,

                                                    > > > > > > > > więc też jest wieczna.
                                                    >
                                                    > > I nie ma o co dalej się sprzeczać.
                                                    >
                                                    > Wieczna czyli jaka?


                                                    Czyli istniejąca od zawsze bez początku.



                                                    > A ile jej jest i czy może być trochę więcej lub mniej?

                                                    Tego nie wiem.
                                                    Na pewno musi się mieścić pomiędzy 100% wypełnieniem
                                                    przestrzeni, a zerowym.


                                                    > To religia. :) Jesteś para-naukowym religiantem. (to nie ma być obelga ale odpo
                                                    > wiada dokładnie definicjom)

                                                    Kto tam wie, kim ja jestem tak naprawdę...
                                                    W każdym razie czuję się ateistą-humanistą, heteroseksualnym.
                                                  • grgkh Re: Ateisto:) -1 c.d. 19.09.13, 16:59
                                                    przemysl.rad napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > przemysl.rad napisał:
                                                    > >
                                                    > > > No to tu rozchodzą się drogi naszych myśli i rozumowania.
                                                    > > > Moim zdaniem świat nie powstał,
                                                    > > > to po pierwsze, a po drugie
                                                    > > > opis obiektu nie jest tym samym co realny obiekt.
                                                    > >
                                                    > > Czyli co? A jak tłumaczysz jego istnienie? A zmienność, która go dotyczy?
                                                    >
                                                    > Wszechświat istnieje wiecznie, a jego zmienność wypływa z cech
                                                    > obiektów materialno-energetycznych.

                                                    Wiecznie? :) To znaczy odkąd, bo kiedyś był prostszy niż teraz i obowiązuje zasada entropii, która coś determinuje. A może jest ona fałszywa?

                                                    > > > I skoro nikt nie ma pewnego dowodu,
                                                    > > > to spokojnie mogę przyjąć moje założenie.
                                                    > >
                                                    > > Jakie? O kreatorze? ;)
                                                    >
                                                    > Nie, o niemożliwości powstania
                                                    > czego materialno-energetycznego z absolutnej pustki.

                                                    Ja to potrafię zrobić pisząc odpowiedni algorytm. I nie muszę go uruchamiać na żadnym komputerze. Jeśli "stworzę" ten algorytm, to będzie on w swoim wnętrzu "działał" zgodnie ze swoją fizyką. Ale nawet nie muszę go ja tworzyć. Wewnątrz tego algorytmu będzie działało coś rodzaju m-teorii i powstanie tam materia, energia i cała reszta. Jako informacja o nich.

                                                    > Idąc dalej, zgodnie z tym założeniem,
                                                    > doszedłem do wniosku, ze Kreator nie istnieje.

                                                    Tego nie wolno Ci wykluczać. :)

                                                    Prawdziwe jest inne zdanie. Kreator jest ZBĘDNY do powstania świata ze względu na założenia, które mu przypisują ludzie religijni (fałszywe rozumowanie). I ponieważ nasz opis świata musi być możliwie najprostszy, więc odrzucamy z niego wszystko to, co może być zbędne. I tylko dlatego kreator NIEPOWOŁANY do istnienia nie istnieje.

                                                    > Mówiłeś coś o śmieszności moich tez.

                                                    Wykręt.

                                                    > > Wieczna czyli jaka?

                                                    > Czyli istniejąca od zawsze bez początku.

                                                    Hm, "od zawsze"... ;) A to "zawsze" to czas wewnętrzny świata czy zewnętrzny?

                                                    > > A ile jej jest i czy może być trochę więcej lub mniej?
                                                    >
                                                    > Tego nie wiem.

                                                    Aha... ;) ale inne rzeczy "wiesz". Czy wiesz, że to jest dogmat?

                                                    > Na pewno musi się mieścić pomiędzy 100% wypełnieniem
                                                    > przestrzeni, a zerowym.

                                                    I nic w tym wypełnieniu się nie zmieniało?

                                                    A dlaczego akurat tyle jest tego wypełnienia?

                                                    I nigdy nie było ani nie będzie więcej lub mniej?

                                                    > W każdym razie czuję się ateistą-humanistą,

                                                    A dogmatykiem czujesz się? Bo właśnie dogmatyk uważa, że tylko jego teoria jest prawdziwa, gdy inne - choć nie potrafi tego udowodnić - są fałszywe.

                                                    > heteroseksualnym.

                                                    Masz jakiś kompleks, że to wciąż podkreślasz?
                                            • grgkh Re: Ateisto:) - 2 19.09.13, 00:14
                                              przemysl.variedad napisała:

                                              > grgkh napisał:

                                              > > > Coś materialno-energetycznego
                                              > > > nie może powstać z absolutnej pustki niczego.
                                              >
                                              > > To "coś" jest wtórną definicją naszych mózgów, tak jak kolory. Prawdziwy jest t
                                              > > ylko model matematyczny działania świata.

                                              > Uderzył Cie kiedyś ktoś cegłówka w czoło ?
                                              > Czy to jest jaka definicja czy real ?

                                              >
                                              > > I dalej... Na zewnątrz wszechświata nie istnieje pojęcie pustki, to jest wewnęt
                                              > > rzna definicja Wszechświata. I na pewno może powstawać z niczego, więcej...
                                              >
                                              > > Jest tylko jedna reguła "nadrzędna" działania wszechświata (teoria wszystkiego)
                                              > > . To TA SAMA reguła, która go tworzyła i teraz nim "porusza".

                                              > To nauka juz doszła do teorii wszystkiego ?
                                              > Możesz podać linka ?

                                              Dochodzi i jest obecnie znacznie bliżej niż kiedyś.
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_wszystkiego
                                              www.youtube.com/watch?v=HhIZutWM04k
                                              > > Ze względu na logikę nie mogłoby być wiecej niż jedna takich reguł.
                                              >
                                              > > > Jeśli to blędne założenie, to moje wnioskowanie
                                              > > > też jest błędne, to pewne.
                                              >
                                              > > Najważniejsza sprawa to poprawne definiowanie.
                                              > > A u Ciebie nie widzę definicji...

                                              > No to jeszcze raz.

                                              > Coś materialno-energetycznego nie może powstać
                                              > z absolutnej pustki niczego.

                                              Z takiej prostej przyczyny, że musiałbyś założyć, że NA POCZĄTKU było coś. Ale wtedy musi pojawić się pytanie, jak to coś powstało.

                                              Przecież to jest proste. A Ty myślisz o tym, jak typowy religiant. Wytłumacz mi, jak powstał Twój kreator?

                                              "Coś materialnego" to jest INFORMACJA o czymś, a nie coś. I do tego potrzeba tylko informacji, a nie "materii".

                                              > Czego brak tej def. ?

                                              Sensu. To ograniczenie nie pozwalające Ci dostrzec, że krążysz ze swoim pytaniem w błędnym kole.
                          • kolter-xl Re: Ateisto:) 17.09.13, 14:07
                            bookworm napisał:

                            > Nie wiem czy umysłowo. Zapytaj swojego ania. Zachowujesz się jak bot. Nie prowadzisz dyskusji tylko trolujesz.

                            To taki rodzaj zagrywki religianckiej test ,czy ateista motywował się sikając na urojenie zwane bozia
        • grgkh Dogmatyzm to największe zło świata ludzi 17.09.13, 15:29
          przemysl.variedad napisała:

          > bookworm napisał:
          >
          > > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem.
          >
          > No cóż, tak luki w wiedzy wypełniają dzieci,
          > ale przecież w końcu dorośleją ?
          > Czyli to w sumie nic złego ?

          Pytasz?

          Nie, to jest złe. Człowiek powinien byc sceptyczny, powinien dążyć do ustalania prawdy, a nie być przkonanym, że ją z nieuzasadnionych powodów ma.

          Mnóstwo, być może najwięcej, zła tego świata wynika z dogmatyzmu i dążenia dogmatyków do tego, by realizować to, co dogmaty narzucają.

          Co o tym sądzisz?
          • przemysl.variedad Re: Dogmatyzm to największe zło świata ludzi 17.09.13, 15:33
            grgkh napisał:

            > przemysl.variedad napisała:
            >
            > > bookworm napisał:
            > >
            > > > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem.
            > >
            > > No cóż, tak luki w wiedzy wypełniają dzieci,
            > > ale przecież w końcu dorośleją ?
            > > Czyli to w sumie nic złego ?
            >
            > Pytasz?
            >
            > Nie, to jest złe. Człowiek powinien byc sceptyczny, powinien dążyć do ustalania
            > prawdy, a nie być przkonanym, że ją z nieuzasadnionych powodów ma.
            >
            > Mnóstwo, być może najwięcej, zła tego świata wynika z dogmatyzmu i dążenia dogm
            > atyków do tego, by realizować to, co dogmaty narzucają.
            >
            > Co o tym sądzisz?


            Tak czy tak, każdy dowolny dogmat przegrywa z moją Anią :)

            Ale w sumie zgoda.

            Czy Twoim zdaniem 1+1 = 2 to jakiś rodzaj dogmatu ?
            :o/
            • grgkh Re: Dogmatyzm to największe zło świata ludzi 17.09.13, 16:29
              przemysl.variedad napisała:

              > > Co o tym sądzisz?
              >
              > Tak czy tak, każdy dowolny dogmat przegrywa z moją Anią :)
              >
              > Ale w sumie zgoda.

              Prywatny dogmat zawsze wygrywa z dogmatem nieprywatnym (obcym). Albo inaczej... Każdy dogmat wygrywający staje się prywatnym i jest tym wygrywającym.

              Pozdrowienia dla Ani. ;) Przekażesz?

              > Czy Twoim zdaniem 1+1 = 2 to jakiś rodzaj dogmatu ?
              > :o/

              Nie. Elementy, o których piszesz to składniki pewnego systemu. Każdy system ma swoje założenia. Ale założenia, zanim nimi się staną, nie spełniają definicji dogmatu - podlegają ocenie (czy są niesprzeczne wewnętrznie i ze sobą). Są sprawdzone.

              W tym systemie liczenia droga przebiega od 0 i 1 oraz reguły tworzenia (rekurencja, dodajemy kolejne 1 i "coś" z tego wynika"). Wynik dodawania nie jest założeniem tego systemu ale wynikiem działania reguły, która jest treścią. Wynik (ta dwójka) to skutek.

              Można jednak spojrzeć na to nie tylko od strony wyniku. Powiedzmy, że widzimy taką (lub jakąś bardziej złozoną) hipotezę. I teraz, zgodnie z narzędziami jakie oferuje ten system, możemy udowodnić, że dwójka powstała jako wynik definicyjnej rekurencji jest taka samą dwójką jak ta w tej hipotezie.

              Wychodzi na to samo. Nie zamieszałem za bardzo?

              A teraz spróbuj dopuścić do siebie myśl, że nasz Wszechświat jest też takim "systemem matematycznym". Niczym więcej. Przecież działanie systemu z hipotezą 1+1=2 i naszego świata też jest rekurencyjne. Tyle że nasz świat jest "trochę" bardziej złożony, chociaż... może gdzieś tam na samym początku nie musi to być aż tak skomplikowane, jak to widzimy my.
              • przemysl.variedad Re: Dogmatyzm to największe zło świata ludzi 17.09.13, 16:41
                grgkh napisał:

                > przemysl.variedad napisała:
                >
                > > > Co o tym sądzisz?
                > >
                > > Tak czy tak, każdy dowolny dogmat przegrywa z moją Anią :)
                > >
                > > Ale w sumie zgoda.
                >
                > Prywatny dogmat zawsze wygrywa z dogmatem nieprywatnym (obcym). Albo inaczej...
                > Każdy dogmat wygrywający staje się prywatnym i jest tym wygrywającym.

                Nie ja wymyśliłem, że 1+1 = 2.
                Ale się z tym zgadzam.


                > Pozdrowienia dla Ani. ;) Przekażesz?

                Pewnie, o ile zechce jeszcze ze mną porozmawiać.
                :o/

                >
                > > Czy Twoim zdaniem 1+1 = 2 to jakiś rodzaj dogmatu ?
                > > :o/
                >
                > Nie. Elementy, o których piszesz to składniki pewnego systemu. Każdy system ma
                > swoje założenia. Ale założenia, zanim nimi się staną, nie spełniają definicji d
                > ogmatu - podlegają ocenie (czy są niesprzeczne wewnętrznie i ze sobą). Są spraw
                > dzone.

                No więc czy ktoś to już sprawdził ?
                1+1 =2


                >
                > W tym systemie liczenia droga przebiega od 0 i 1 oraz reguły tworzenia (rekuren
                > cja, dodajemy kolejne 1 i "coś" z tego wynika"). Wynik dodawania nie jest założ
                > eniem tego systemu ale wynikiem działania reguły, która jest treścią. Wynik (ta
                > dwójka) to skutek.
                >
                > Można jednak spojrzeć na to nie tylko od strony wyniku. Powiedzmy, że widzimy t
                > aką (lub jakąś bardziej złozoną) hipotezę. I teraz, zgodnie z narzędziami jakie
                > oferuje ten system, możemy udowodnić, że dwójka powstała jako wynik definicyjn
                > ej rekurencji jest taka samą dwójką jak ta w tej hipotezie.
                >
                > Wychodzi na to samo. Nie zamieszałem za bardzo?

                Ciągle nie wiem, czy mogę być tego pewney,
                że 1+1 =2.

                >
                > A teraz spróbuj dopuścić do siebie myśl, że nasz Wszechświat jest też takim "sy
                > stemem matematycznym". Niczym więcej.

                Wszechświat nie jest cyfrowy, lecz analogowy.


                > Przecież działanie systemu z hipotezą 1+1
                > =2 i naszego świata też jest rekurencyjne. Tyle że nasz świat jest "trochę" bar
                > dziej złożony, chociaż... może gdzieś tam na samym początku nie musi to być aż
                > tak skomplikowane, jak to widzimy my.

                Owszem, na początku rozumowania jest oddzielenie
                1 od 0.
                Jeśli nie rozróżniamy niczego, to myślenie jest bez sensu.

                >
                • grgkh Re: Dogmatyzm to największe zło świata ludzi 17.09.13, 18:19
                  > > Pozdrowienia dla Ani. ;) Przekażesz?
                  >
                  > Pewnie, o ile zechce jeszcze ze mną porozmawiać.
                  > :o/

                  No, to wreszcie w jakiś sposób tłumaczy Twoją obecność tutaj... ;)
                  • przemysl.variedad Re: Dogmatyzm to największe zło świata ludzi 17.09.13, 18:38
                    grgkh napisał:

                    > > > Pozdrowienia dla Ani. ;) Przekażesz?
                    > >
                    > > Pewnie, o ile zechce jeszcze ze mną porozmawiać.
                    > > :o/
                    >
                    > No, to wreszcie w jakiś sposób tłumaczy Twoją obecność tutaj... ;)

                    Kto wie, gdyby zechciała ze mną rozmawiać,
                    to pewnie bym olał grypy dyskusyjne.
                    :)
                    >
      • ew-a78 Re: Ateisto:) 18.09.13, 14:32
        bookworm napisał:

        > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem

        .
        Brak wiedzy nie jest wstydem, człowiek może cały czas szukać
        odpowiedzi.
        Twierdzisz że jedynie ludzie bez wykształcenia i niemrawi w rozumie wierzą w Boga?
        Myślę winieneś opublikować pracę naukową na ten temat. Byłaby
        bestselerem na rynku, gwarantuję.:)pozdrawiam
        • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 14:42
          ew-a78 napisała:


          > .
          > Brak wiedzy nie jest wstydem, człowiek może cały czas szukać
          > odpowiedzi.
          > Twierdzisz że jedynie ludzie bez wykształcenia i niemrawi w rozumie wierzą w Boga?
          > Myślę winieneś opublikować pracę naukową na ten temat. Byłaby
          > bestselerem na rynku, gwarantuję.:)pozdrawiam

          Dokładnie teraz udowadniasz ze nie masz pojęcia ze dobry wierca to życiowy tuman :))

          W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.
          • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 14:56
            kolter-xl napisał:

            > ew-a78 napisała:
            >
            >
            > > .
            > > Brak wiedzy nie jest wstydem, człowiek może cały czas szukać
            > > odpowiedzi.
            > > Twierdzisz że jedynie ludzie bez wykształcenia i niemrawi w rozumie wierz
            > ą w Boga?
            > > Myślę winieneś opublikować pracę naukową na ten temat. Byłaby
            > > bestselerem na rynku, gwarantuję.:)pozdrawiam
            >
            > Dokładnie teraz udowadniasz ze nie masz pojęcia ze dobry wierca to życiowy tuma
            > n :))
            >
            > W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieb
            > a i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je pr
            > ostaczkom.


            Tak więc Jezus był tumanem ?
            Poważne oskarżenie o brak rozumu.
            Masz jakieś konkretne dowody ?
            :o/
            • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 18:26
              przemysl.rad napisał:


              > Tak więc Jezus był tumanem ?
              > Poważne oskarżenie o brak rozumu.
              > Masz jakieś konkretne dowody ?
              > :o/

              Twojego tumaństwa tu i teraz na ręku !! Jezus jest wiercą czy przedmiotem kultu ??
              • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 18:33
                kolter-xl napisał:

                > przemysl.rad napisał:
                >
                >
                > > Tak więc Jezus był tumanem ?
                > > Poważne oskarżenie o brak rozumu.
                > > Masz jakieś konkretne dowody ?
                > > :o/
                >
                > Twojego tumaństwa tu i teraz na ręku !! Jezus jest wiercą czy przedmiotem kultu
                > ??

                I jednym, i drugim.
                Problem w tym, czego tak naprawdę chciał...
                • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 18:39
                  przemysl.rad napisał:


                  > > > Tak więc Jezus był tumanem ?
                  > > > Poważne oskarżenie o brak rozumu.
                  > > > Masz jakieś konkretne dowody ?
                  > > > :o/
                  > >
                  > > Twojego tumaństwa tu i teraz na ręku !! Jezus jest wiercą czy przedmiotem
                  > kultu
                  > > ??
                  >
                  > I jednym, i drugim.
                  > Problem w tym, czego tak naprawdę chciał...

                  Był założycielem a ci nigdy nie są durniami !! Oni (guru)w bzdet wierzyć nie musza i nie wierzą w większości .
                  • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 18:56
                    kolter-xl napisał:

                    > przemysl.rad napisał:
                    >
                    >
                    > > > > Tak więc Jezus był tumanem ?
                    > > > > Poważne oskarżenie o brak rozumu.
                    > > > > Masz jakieś konkretne dowody ?
                    > > > > :o/
                    > > >
                    > > > Twojego tumaństwa tu i teraz na ręku !! Jezus jest wiercą czy przed
                    > miotem
                    > > kultu
                    > > > ??
                    > >
                    > > I jednym, i drugim.
                    > > Problem w tym, czego tak naprawdę chciał...
                    >
                    > Był założycielem a ci nigdy nie są durniami !! Oni (guru)w bzdet wierzyć nie m
                    > usza i nie wierzą w większości .

                    Ok., zgoda.
                    A jeśli Jeszu wierzył w to, co mówił ?
                    Chyba jest i taka możliwość, tak ?
                    :o/
                    • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 19:10
                      przemysl.rad napisał:


                      > Ok., zgoda.
                      > A jeśli Jeszu wierzył w to, co mówił ?
                      > Chyba jest i taka możliwość, tak ?

                      No ale nie był durniem ,jak widać durni tylko szukał .
                      • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 19:31
                        kolter-xl napisał:

                        > przemysl.rad napisał:
                        >
                        >
                        > > Ok., zgoda.
                        > > A jeśli Jeszu wierzył w to, co mówił ?
                        > > Chyba jest i taka możliwość, tak ?
                        >
                        > No ale nie był durniem ,jak widać durni tylko szukał .

                        Hmm..., fakt, poszedł do nieuczonych nawet w piśmie...
                        Ale co, miał pójść do władzy świątynnej ?
                        Przecież się na nich właśnie wk.rwił, tak ?
                        • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 20:45
                          przemysl.rad napisał:

                          > Hmm..., fakt, poszedł do nieuczonych nawet w piśmie...
                          > Ale co, miał pójść do władzy świątynnej ?
                          > Przecież się na nich właśnie wk.rwił, tak ?

                          Nie na wszystkich.No i nie wszyscy na niego .
                          • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 20:57
                            kolter-xl napisał:

                            > przemysl.rad napisał:
                            >
                            > > Hmm..., fakt, poszedł do nieuczonych nawet w piśmie...
                            > > Ale co, miał pójść do władzy świątynnej ?
                            > > Przecież się na nich właśnie wk.rwił, tak ?
                            >
                            > Nie na wszystkich.No i nie wszyscy na niego .

                            Owszem, to prawda, ale to wystarczyło,
                            żeby go zaciukali Ci, co byli przy władzy, tak ?
                            >
        • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 14:53
          ew-a78 napisała:

          > bookworm napisał:
          >
          > > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem
          >
          > .
          > Brak wiedzy nie jest wstydem, człowiek może cały czas szukać
          > odpowiedzi.
          > Twierdzisz że jedynie ludzie bez wykształcenia i niemrawi w rozumie wierzą w Bo
          > ga?
          > Myślę winieneś opublikować pracę naukową na ten temat. Byłaby
          > bestselerem na rynku, gwarantuję.:)pozdrawiam

          Mam w rodzinie osoby chore psychicznie.
          Wszystkie wierzą w Boga.
          Mam je z tego powodu dyskredytować w uczuciach ?

          No cóż, jestem ateistą. Tak bywa.
          Oni wierzą, tak bywa.

          Mam też siostrę, kuta na cztery nogi :)
          Ultrakatoliczka. :)
          Jak ja ją kocham...
          A przecież jestem ateistą z rozumu.
          :)
        • stokrotka_a Re: Ateisto:) 18.09.13, 15:02
          ew-a78 napisała:

          > Brak wiedzy nie jest wstydem, człowiek może cały czas szukać
          > odpowiedzi.

          To prawda. Wstydem jest jednak zastępowanie wiedzy przesądami i fikcją.
          • ew-a78 Re: Ateisto:) 18.09.13, 15:24
            stokrotka_a napisała:

            > ew-a78 napisała:
            >
            > > Brak wiedzy nie jest wstydem, człowiek może cały czas szukać
            > > odpowiedzi.
            >
            > To prawda. Wstydem jest jednak zastępowanie wiedzy przesądami i fikcją.

            Oświeć nas zatem swoja wiedzą ,zamiast zarzucać jej brak innym ludziom Bo w Twoich postach nie widzę żadenj wiedzy ,jedynie chwalenie sie,kim to jesteś:) a to za mało.Poczekaj niech inni cię pochwalą.Trochę pokory :)
            • stokrotka_a Re: Ateisto:) 18.09.13, 15:36
              ew-a78 napisała:

              > Oświeć nas zatem swoja wiedzą ,zamiast zarzucać jej brak innym ludziom Bo w Two
              > ich postach nie widzę żadenj wiedzy ,jedynie chwalenie sie,kim to jesteś:)

              Naprawdę dostrzegłaś w moich postach chwalenie się, kim jestem? No to kim jestem? ;-) Poproszę o link do odpowiedniego postu na dowód twojego twierdzenia.

              Myślę, że bardzo wymowne jest twój tekst: "Oświeć nas zatem swoja wiedzą". To jest kwintesencja ludzi wierzących, którzy oczekują od innych oświecenia. Nie, moja dorga, oświecenie to trzeba sobie wypracować w głowie.

              > a to za mało.Poczekaj niech inni cię pochwalą.Trochę pokory :)

              Pochwały to rzecz zbędna. A pokory we wmnie jest dużo. Nie jest to jednak pokora wobec autorytetów, które mowią mi, w co powinnam wierzyć.
              • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 15:46
                stokrotka_a napisała:

                > ew-a78 napisała:
                >
                > > Oświeć nas zatem swoja wiedzą ,zamiast zarzucać jej brak innym ludziom Bo
                > w Two
                > > ich postach nie widzę żadenj wiedzy ,jedynie chwalenie sie,kim to jesteś:
                > )
                >
                > Naprawdę dostrzegłaś w moich postach chwalenie się, kim jestem? No to kim jeste
                > m? ;-) Poproszę o link do odpowiedniego postu na dowód twojego twierdzenia.

                Jeep twierdzi że jesteś mężczyzną.
                :o/


                >
                > Myślę, że bardzo wymowne jest twój tekst: "Oświeć nas zatem swoja wiedzą". To j
                > est kwintesencja ludzi wierzących, którzy oczekują od innych oświecenia. Nie, m
                > oja dorga, oświecenie to trzeba sobie wypracować w głowie.
                >
                > > a to za mało.Poczekaj niech inni cię pochwalą.Trochę pokory :)
                >
                > Pochwały to rzecz zbędna. A pokory we wmnie jest dużo. Nie jest to jednak pokor
                > a wobec autorytetów, które mowią mi, w co powinnam wierzyć.

                I słusznie.
                ja nawet samemu sobie nie wierzę, tak do końca.
                Stokrotko, kwiatuszku Natury...
                Zgadzasz się z jej etyką ?
                :o/
            • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 15:37
              ew-a78 napisała:

              > stokrotka_a napisała:
              >
              > > ew-a78 napisała:
              > >
              > > > Brak wiedzy nie jest wstydem, człowiek może cały czas szukać
              > > > odpowiedzi.
              > >
              > > To prawda. Wstydem jest jednak zastępowanie wiedzy przesądami i fikcją.
              >
              > Oświeć nas zatem swoja wiedzą ,zamiast zarzucać jej brak innym ludziom Bo w Two
              > ich postach nie widzę żadenj wiedzy ,jedynie chwalenie sie,kim to jesteś:) a to
              > za mało.Poczekaj niech inni cię pochwalą.Trochę pokory :)

              Ja Stokrotkę chwalę.
              Zechciała ze mną zamienić słowo...

              A Papież mi odmówił... :o/
              Tak więc Stokrotka ma plus, a papież minus.
              :)
          • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 15:35
            stokrotka_a napisała:

            > ew-a78 napisała:
            >
            > > Brak wiedzy nie jest wstydem, człowiek może cały czas szukać
            > > odpowiedzi.
            >
            > To prawda. Wstydem jest jednak zastępowanie wiedzy przesądami i fikcją.

            BB się kłania, moja Pani :)
            I teraz, jeśli się mylę, pal sześć.
            A jeśli nie, jeśli za chwilę ta teoria zostanie obalona,
            to co wtedy [powiesz, Księżniczko ?
            :o/

            Znowu mnie zlejesz do kanału ?
            :o/
        • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 19:59
          ew-a78 napisała:

          > bookworm napisał:
          >
          > > Luki w wykształceniu wypełnione bogiem
          >
          > .
          > Brak wiedzy nie jest wstydem, człowiek może cały czas szukać
          > odpowiedzi.

          Ja szukam, ale w sumie guzik znajduję...
          I kiedy byłem wierzący prosiłem o to wielokrotnie Boga,
          ale chyba mnie olał...
          :o/

          > Twierdzisz że jedynie ludzie bez wykształcenia i niemrawi w rozumie wierzą w Bo
          > ga?
          > Myślę winieneś opublikować pracę naukową na ten temat. Byłaby
          > bestselerem na rynku, gwarantuję.:)pozdrawiam

          Trochę ma racji.
          Nie da się ukryć, że wykształceni mają mniejszą ochotę
          przyjmować cokolwiek na wiarę, a zwłaszcza wiarę w biskupów :o/
    • stokrotka_a Re: Ateisto:) 16.09.13, 13:47
      ew-a78 napisała:

      > Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie , przekaz i p
      > owstanie , że odrzucasz? na czym opierasz swoja wiedzę?

      A ty odrzucasz Koran? Jeśli tak, to dlaczego? Na czym opierasz, swoją wiedzę o Koranie?

      > Dla ateistów ich świętymi księgami są wszystkie typu dzieła Dawkinsa.

      Dla mnie dzieła Dawkinsa nie są żadną świętością.

      > Wspominacie o nauce . heh
      > Nauka to religia XX wieku ze swoimi świątyniami i kapłanami. do tego zmienna i
      > kapryśna.

      Nauka to poznawanie świata i nie ma w niej nic świętego. Cechą dobrego naukowca jest poddawanie w wątpliwość dotychczasowych osiągnięć nauki w procesie poszerzania naszej wiedzy o otaczającym nas świecie.

      > Jak udowodnicie , że istnieje miasto Nowy Jork?pokażecie je na mapie?

      Pojedźmy tam razem. Przekonasz się sama. ;-)

      > Manipulacja, To tylko osąd i opinia jakiejś grupy której zależy z jakichś powod
      > ów,żebym wierzyła w to co powiedzą.
      > Pokażecie świadka który tam był? ależ on sie opierał na cudzych opiniach, że to
      > gdzie był to NJ!!

      Oj moja droga, słąbe te twoje manipualcje. To nie opinie tylko umowa pomiędzy ludźmi, że to konkretne miejsce nazywają NJ. ;-)

      > Skąd się wziął Bóg?

      Wziął się? Bóg, a właściwie idea Boga, wzięła się z ludzkiej głowy. Podobnie jak wróżki i wampiry. ;-)
      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 22:14
        stokrotka_a napisała:

        > ew-a78 napisała:
        >
        > > Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie , przek
        > az i p
        > > owstanie , że odrzucasz? na czym opierasz swoja wiedzę?
        >
        > A ty odrzucasz Koran? Jeśli tak, to dlaczego? Na czym opierasz, swoją wiedzę o
        > Koranie?

        Ja odrzuciłem Koran dlatego, chyba, że ogranicza ilość żon
        do 13, a to jest przecież pechowa liczba :)


        > > Dla ateistów ich świętymi księgami są wszystkie typu dzieła Dawkinsa.
        >
        > Dla mnie dzieła Dawkinsa nie są żadną świętością.

        Dla mnie też, a jednak warto się z jego myślami zapoznać.



        > > Wspominacie o nauce . heh
        > > Nauka to religia XX wieku ze swoimi świątyniami i kapłanami. do tego zmie
        > nna i
        > > kapryśna.
        >
        > Nauka to poznawanie świata i nie ma w niej nic świętego. Cechą dobrego naukowca
        > jest poddawanie w wątpliwość dotychczasowych osiągnięć nauki w procesie poszer
        > zania naszej wiedzy o otaczającym nas świecie.

        Podobnie czynią niektórzy przynajmniej wierzący.


        > > Jak udowodnicie , że istnieje miasto Nowy Jork?pokażecie je na mapie?
        >
        > Pojedźmy tam razem. Przekonasz się sama. ;-)

        To jak randka w ciemno ?
        :)

        > > Manipulacja, To tylko osąd i opinia jakiejś grupy której zależy z jakichś
        > powod
        > > ów,żebym wierzyła w to co powiedzą.
        > > Pokażecie świadka który tam był? ależ on sie opierał na cudzych opiniach,
        > że to
        > > gdzie był to NJ!!
        >
        > Oj moja droga, słąbe te twoje manipualcje. To nie opinie tylko umowa pomiędzy l
        > udźmi, że to konkretne miejsce nazywają NJ. ;-)

        Podobnie wierzący wyrażają się o niebie, że to tylko
        umowa, ale że miejsce jest prawdziwe.


        > > Skąd się wziął Bóg?
        >
        > Wziął się? Bóg, a właściwie idea Boga, wzięła się z ludzkiej głowy. Podobnie ja
        > k wróżki i wampiry. ;-)

        I podobnie jak nazwa N.J., tak ?
    • keram_aktsu Re: Ateisto:) 16.09.13, 14:49
      Napisz,glaczego bóg w trójcy jedyny nie unicestwi szatana.
      Potem wytłumacz,dlaczego i po co był chrzest Jezusa.
      Dlaczego Jahwe wk***rwił sie na ludzi budujacych więżę Babel,a nie przeszkadzały
      mu piramidy w Egipcie.

      Wylicz,ilu ludzi zabił w okrutny sposób Bóg, a ilu Lucyper.

      Potem wypij melise na uspokojenie i idź na spacer.
      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 22:27
        keram_aktsu napisał(a):

        > Napisz,glaczego bóg w trójcy jedyny nie unicestwi szatana.

        Kiedyś go unicestwi, a przynajmniej unieszkodliwi, tak uważają
        wierzący. Czemu nie zrobił tego od razu ?
        Może był ciekawy, co z tego wyniknie ? :)
        No ale on i tak wszystko wie do przodu w nieskończoność...
        Hmm... A może chciał coś pokazać-udowodnić ludziom i aniołom
        w niebie ?


        > Potem wytłumacz,dlaczego i po co był chrzest Jezusa.

        Sam tego chciał. Może powinien sam się ochrzcić,
        ale pewnie chciał coś przez to pokazać.
        A może sam był jeszcze w rozterce ?
        No, zanim nie zstąpił na niego Duch Św.
        pod postacią gołębicy, jeszcze nie wiedział
        wszystkiego jak należy.
        A propos gołębicy, to słyszałem, że kapłanki
        Artemidy "gruchały" jak gołębice...
        No i dlaczego nie gołąb ?
        Czyżby Duch Św, był kobietą ?
        :o/



        > Dlaczego Jahwe wk***rwił sie na ludzi budujacych więżę Babel,a nie przeszkadzał
        > y
        > mu piramidy w Egipcie.

        "Wieża Babel (hebr. מִגְדָּל בָּבֶל , Migdal Bavel[1]) – olbrzymia budowla, która według Księgi Rodzaju miała być wznoszona przez zjednoczoną ludzkość na nizinie Szinear (krainie Sennaar). Według przekazu biblijnego wieża Babel wznoszona była jako znak dzięki któremu ludzie „nie rozproszą się”.

        Czy w tym samym celu pobudowano egipskie piramidy ?

        " Bóg Jahwe sprzeciwił się tym zamiarom z obawy, że jeśli ludzkość będzie tworzyła jeden lud, to „nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić".

        Ciekawa idea, ale czy prawdziwa ?


        "Pomieszał więc budowniczym języki, dzieląc ludzi na różne narody, by przez to uniemożliwić budowę wieży."

        Czyżby był o coś zazdrosny ?

        Tak czy tak, z tymi językami to jest naprawdę ciekawa
        historia, bo czy gdyby tak "rozproszyć" jakiś naród, to czy by
        rozproszeni aż tak pozmieniali swoje języki ?

        > Wylicz,ilu ludzi zabił w okrutny sposób Bóg, a ilu Lucyper.

        Nie zabił Ewy ani Adama, ju to samo świadczy na jego korzyć.
        A dobry Bóg Ojciec pozbawił swoje dzieci życia i to wiecznego...,
        zadając im w ty i nam wszystkim, okrutne tortury.


        > Potem wypij melise na uspokojenie i idź na spacer.

        To raczej nie pomoże, a na pewno
        nie na długo :o/
        • kolter-xl Re: Ateisto:) 17.09.13, 08:42
          przemysl.variedad napisała:


          > Kiedyś go unicestwi, a przynajmniej unieszkodliwi, tak uważają
          > wierzący. Czemu nie zrobił tego od razu ?

          Bo starliby sens istnienia nie ma Szatana nie ma złego na ziemi , to po co modły do bozi wznosić o pomoc ??

          > Może był ciekawy, co z tego wyniknie ? :)
          > No ale on i tak wszystko wie do przodu w nieskończoność...
          > Hmm... A może chciał coś pokazać-udowodnić ludziom i aniołom
          > w niebie ?

          Tak niby jest ,udowadnia ze zawsze durnie w dupę kopani za jego zgodą będą mu i tak lizać jaja.

          > Sam tego chciał. Może powinien sam się ochrzcić,
          > ale pewnie chciał coś przez to pokazać.

          Konkretnie co ??

          > A może sam był jeszcze w rozterce ?
          > No, zanim nie zstąpił na niego Duch Św.
          > pod postacią gołębicy, jeszcze nie wiedział
          > wszystkiego jak należy.

          On Bóg w trójcy jedyny sklerozy dostał na ziemi ??
          • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 10:53
            kolter-xl napisał:

            > przemysl.variedad napisała:
            >
            >
            > > Kiedyś go unicestwi, a przynajmniej unieszkodliwi, tak uważają
            > > wierzący. Czemu nie zrobił tego od razu ?
            >
            > Bo starliby sens istnienia nie ma Szatana nie ma złego na ziemi , to po co mod
            > ły do bozi wznosić o pomoc ??

            Tak, paradoks wiary w dobro...

            Dzięki, to dla mnie wielka rzecz.


            > > Może był ciekawy, co z tego wyniknie ? :)
            > > No ale on i tak wszystko wie do przodu w nieskończoność...
            > > Hmm... A może chciał coś pokazać-udowodnić ludziom i aniołom
            > > w niebie ?
            >
            > Tak niby jest ,udowadnia ze zawsze durnie w dupę kopani za jego zgodą będą mu i
            > tak lizać jaja.
            >
            > > Sam tego chciał. Może powinien sam się ochrzcić,
            > > ale pewnie chciał coś przez to pokazać.
            >
            > Konkretnie co ??

            Mt 3:14-17
            14. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?

            15. Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił.
            16. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego.
            17. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie.
            (BT)

            Może o to chodziło, żeby ludziska to usłyszeli ?

            No ale tu jest jakaś wielka niekonsekwencja zaraz:

            Jn 12:29
            29. Tłum stojący /to/ usłyszał i mówił: Zagrzmiało! Inni mówili: Anioł przemówił do Niego.
            (BT)

            Gdyby przemówił do Jezusa, to by powiedział coś w stylu:
            "synu mój umiłowany" albo "tyś jest moim synem",
            a nie " Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie".
            To bez sensu...

            Chyba że powiadamiał o tym jedynie anioły w niebie :)


            > > A może sam był jeszcze w rozterce ?
            > > No, zanim nie zstąpił na niego Duch Św.
            > > pod postacią gołębicy, jeszcze nie wiedział
            > > wszystkiego jak należy.
            >
            > On Bóg w trójcy jedyny sklerozy dostał na ziemi ??

            No taki teatr, ale zdaniem katolików to możliwe,
            żeby był i człowiekiem w ciele, i jednocześnie Bogiem,
            synem i Ojcem w tej samej chwili
            i w wiele innych możliwości :)
            • kolter-xl Re: Ateisto:) 17.09.13, 14:02
              przemysl.variedad napisała:

              > Tak, paradoks wiary w dobro...
              >
              > Dzięki, to dla mnie wielka rzecz.

              Flacha i ogórki, ale uprzedzam z tobą pić nie zamierzam.

              > > > Może był ciekawy, co z tego wyniknie ? :)
              > > > No ale on i tak wszystko wie do przodu w nieskończoność...
              > > > Hmm... A może chciał coś pokazać-udowodnić ludziom i aniołom
              > > > w niebie ?

              To tłumaczenie dla religiantów dobre , po prostu głupi buc jak ma stracha to wali mantry do ducha którego na oczy nie widział i tyle .


              > Mt 3:14-17
              > 14. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty
              > przychodzisz do mnie?
              >
              > 15. Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszys
              > tko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił.

              > 16. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły
              > Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodząceg
              > o na Niego.
              > 17. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie.
              > (BT)

              No i co poza tym ze go pokropił , dupa a nie tłumaczenie .Poza tym akurat ja znam Biblie i wiem co i gdzie szukać.


              > Gdyby przemówił do Jezusa, to by powiedział coś w stylu:

              > No taki teatr, ale zdaniem katolików to możliwe,
              • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 14:13
                kolter-xl napisał:

                > przemysl.variedad napisała:
                >
                > > Tak, paradoks wiary w dobro...
                > >
                > > Dzięki, to dla mnie wielka rzecz.
                >
                > Flacha i ogórki, ale uprzedzam z tobą pić nie zamierzam.
                >
                > > > > Może był ciekawy, co z tego wyniknie ? :)
                > > > > No ale on i tak wszystko wie do przodu w nieskończoność...
                > > > > Hmm... A może chciał coś pokazać-udowodnić ludziom i aniołom
                > > > > w niebie ?
                >
                > To tłumaczenie dla religiantów dobre , po prostu głupi buc jak ma stracha to wa
                > li mantry do ducha którego na oczy nie widział i tyle .

                To bardzo prawdopodobne.
                Moja siostra wali mantry i na dodatek całuje księdza w krawat.
                I jak ją z tego uleczyć ?
                :o/

                >
                > > Mt 3:14-17
                > > 14. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie,
                > a Ty
                > > przychodzisz do mnie?
                > >
                > > 15. Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić
                > wszys
                > > tko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił.

                > > 16. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otwo
                > rzyły
                > > Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przycho
                > dząceg
                > > o na Niego.
                > > 17. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodob
                > anie.
                > > (BT)
                >
                > No i co poza tym ze go pokropił , dupa a nie tłumaczenie .Poza tym akurat ja zn
                > am Biblie i wiem co i gdzie szukać.

                Ok., no więc do kogo mówił Bóg, tylko do Jezusa ?

                >
                > > Gdyby przemówił do Jezusa, to by powiedział coś w stylu:
                >
                > > No taki teatr, ale zdaniem katolików to możliwe,

                Otóż to.
                A dowodów nikt nie chce analizować,
                bo to boli...
                • kolter-xl Re: Ateisto:) 17.09.13, 14:30
                  przemysl.variedad napisała:


                  > To bardzo prawdopodobne.
                  > Moja siostra wali mantry i na dodatek całuje księdza w krawat.
                  > I jak ją z tego uleczyć ?

                  Zrób tak żeby mu dała , może zrozumie ze to zwykłe zboki są

                  > Ok., no więc do kogo mówił Bóg, tylko do Jezusa ?

                  No a Mateusz to skąd niby wie ?? widział przecież :)).
                  • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 17.09.13, 15:31
                    kolter-xl napisał:

                    > przemysl.variedad napisała:
                    >
                    >
                    > > To bardzo prawdopodobne.
                    > > Moja siostra wali mantry i na dodatek całuje księdza w krawat.
                    > > I jak ją z tego uleczyć ?
                    >
                    > Zrób tak żeby mu dała , może zrozumie ze to zwykłe zboki są


                    Jeśli zbok, to raczej nie zechce, tak ?
                    :o/

                    >
                    > > Ok., no więc do kogo mówił Bóg, tylko do Jezusa ?
                    >
                    > No a Mateusz to skąd niby wie ?? widział przecież :)).

                    Może mu Jeszu wyjawił swoje osobiste modlitwy ?
                    Choć nie bardzo w to mogę uwierzyć...
                    • kolter-xl Re: Ateisto:) 17.09.13, 20:51
                      przemysl.variedad napisała:

                      > > Zrób tak żeby mu dała , może zrozumie ze to zwykłe zboki są
                      >
                      > Jeśli zbok, to raczej nie zechce, tak ?

                      Zbok bo ślubuje ze ni kobity ani faceta nie ruszy


                      > > No a Mateusz to skąd niby wie ?? widział przecież :)).
                      >
                      > Może mu Jeszu wyjawił swoje osobiste modlitwy ?
                      > Choć nie bardzo w to mogę uwierzyć...

                      No ale nie mów to swojemu plebanowi , nie zrozumie.
                      • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 03:03
                        kolter-xl napisał:

                        > przemysl.variedad napisała:
                        >
                        > > > Zrób tak żeby mu dała , może zrozumie ze to zwykłe zboki są
                        > >
                        > > Jeśli zbok, to raczej nie zechce, tak ?
                        >
                        > Zbok bo ślubuje ze ni kobity ani faceta nie ruszy

                        Czy to zboczenie, czy zwykła ściema nakazana przez papę,
                        żeby majątek kościołowi nie przepadał ?



                        > > > No a Mateusz to skąd niby wie ?? widział przecież :)).
                        > >
                        > > Może mu Jeszu wyjawił swoje osobiste modlitwy ?
                        > > Choć nie bardzo w to mogę uwierzyć...
                        >
                        > No ale nie mów to swojemu plebanowi , nie zrozumie.

                        Nie bój, nie bój, większość musi się orientować,
                        że to wszystko ściema dla ubogich.
                        • kolter-xl Re: Ateisto:) 18.09.13, 09:18
                          przemysl.rad napisał:


                          > Czy to zboczenie, czy zwykła ściema nakazana przez papę,
                          > żeby majątek kościołowi nie przepadał ?

                          No to udowodnisz przez to siostrze ze klecha to szmata która ślubów nie dotrzymuje.
                          • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 09:29
                            kolter-xl napisał:

                            > przemysl.rad napisał:
                            >
                            >
                            > > Czy to zboczenie, czy zwykła ściema nakazana przez papę,
                            > > żeby majątek kościołowi nie przepadał ?
                            >
                            > No to udowodnisz przez to siostrze ze klecha to szmata która ślubów nie dotrzy
                            > muje.

                            Ona mówi, że nie każdy źle czyni.
                            Pytam, a skąd wie, że ten, którego krawat całuje,
                            a bywa pierścień, nie jest pedałem albo pedofilem ?
                            A ona na to, że nie ma nic przeciw gejom.
                            A co z dziećmi ?
                            Wyjeżdża mi z tą polską szlachtą,
                            co brała sobie za żony dziewczynki.
                            Najgorsze, że nie wymyśliła tego sama,
                            bo to ja tego nauczyłem z przekory, a teraz
                            w ten sposób broni kapłanów.
    • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 15:35
      ew-a78 napisała:

      > Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie , przekaz i p
      > owstanie , że odrzucasz? na czym opierasz swoja wiedzę?

      To w sumie proste.
      Czy znasz swoich narodowych Bogów ?
      A co Cię pognało do żydowskiego ?
    • piwi77.0 Re: Ateisto:) 16.09.13, 15:59
      ew-a78 napisała:

      Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie , przekaz i powstanie , że odrzucasz? na czym opierasz swoja wiedzę?

      Nędzny science fiction może co najwyżej nudzić, ale nie wiem co miałoby być w nim do odrzucania?
      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 22:36
        piwi77.0 napisał:

        > ew-a78 napisała:
        >
        > Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie , przekaz
        > i powstanie , że odrzucasz? na czym opierasz swoja wiedzę?

        >
        > Nędzny science fiction może co najwyżej nudzić, ale nie wiem co miałoby być w n
        > im do odrzucania?

        No choćby to:

        Pnp 4:9-16
        9. Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, oczarowałaś me serce jednym spojrzeniem twych oczu, jednym paciorkiem twych naszyjników.

        10. Jak piękna jest miłość twoja, siostro ma, oblubienico, o ileż słodsza jest miłość twoja od wina, a zapach olejków twych nad wszystkie balsamy!
        11. Miodem najświeższym ociekają wargi twe, oblubienico, miód i mleko pod twoim językiem, a zapach twoich szat jak woń Libanu.

        12. Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym.
        13. Pędy twe - granatów gaj, z owocem wybornym kwiaty henny i nardu:
        14. nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, i wszelkie drzewa żywiczne, mirra i aloes, i wszystkie najprzedniejsze balsamy.

        15. [Tyś] źródłem mego ogrodu, zdrojem wód żywych spływających z Libanu.
        16. Powstań, wietrze północny, nadleć, wietrze z południa, wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności! Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu i spożywa jego najlepsze owoce!
        (BT)

        :o/
    • sclavus Adsum! 16.09.13, 16:44
      ... biblie, to grafomańskie dzieła, spłodzone - jak to ładnie ujęła Doda - przez naprutych winem i okadzonych zielskiem jakimś...
      A ja ciągle pytam, skąd się w nich wzięły te wszystkie "autentyczne wypowiedzi" boga, Jezusa, jemu współczesnych (jeśli historyczny Joshua to biblijny Jezus) a nawet samego "ducha świętego"????
      Jak dotąd, żadna Ewa ani nikt inny nie udzielił mi odpowiedzi a przecież pytanie jest ważkie!!!
      • przemysl.variedad Re: Adsum! 16.09.13, 22:51
        sclavus napisał:

        > ... biblie, to grafomańskie dzieła, spłodzone - jak to ładnie ujęła Doda
        > - przez naprutych winem i okadzonych zielskiem jakimś...
        > A ja ciągle pytam, skąd się w nich wzięły te wszystkie "autentyczne wypowied
        > zi"
        boga, Jezusa, jemu współczesnych (jeśli historyczny Joshua to biblijny
        > Jezus) a nawet samego "ducha świętego"????
        > Jak dotąd, żadna Ewa ani nikt inny nie udzielił mi odpowiedzi a przecież pytani
        > e jest ważkie!!!

        Ze słuchu ?
        A może z religijnego rozumowania ?
    • jeepwdyzlu jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 16.09.13, 16:54
      od Twojej?
      Może podyskutujemy o starym i nowym testamencie
      życiu Chrystusa, historii Kościoła?
      Jesteś pewna, że udźwigniesz temat? Znasz treść łacińskich dokumentów? Szczegóły fałszerstw ewangelii, detale dotyczące I wieku w Bliskim Wschodzie, szczegóły soboru nicejskiego?
      Masz wiedzę, dlaczego jedne ewangelie są objawione a inne tylko apokryfami? Znasz detale dotyczące życia Pawła? Studiowałaś historię języków bliskowschodnich?
      Znasz religie Egiptu? Wiesz jakim językiem mówił Jezus?
      Itd itp
      Piszesz bez ładu i składu a niestety nie dałaś nam się poznać jako forumowicz mający cokolwiek ciekawego do powiedzenia...
      jeep
      • kotekali Re: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 16.09.13, 18:40
        ona nie ma o tym pojecia na pewno, swiadczy o tym tresc jej postu :)

        baaardzo Cie polubilem rysiu :) nawet nie musze sie dopisywac :)
        pozdro!
        • przemysl.variedad Re: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 16.09.13, 22:53
          kotekali napisał:

          > ona nie ma o tym pojecia na pewno, swiadczy o tym tresc jej postu :)

          Kto wie, może warto
          z nią jednak podyskutować, a może wiedza się rozmnoży
          jak te ryby, którymi Jeszu częstował tłumek.
          :)


          > baaardzo Cie polubilem rysiu :) nawet nie musze sie dopisywac :)
          > pozdro!
      • przemysl.variedad Re: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 16.09.13, 22:50
        jeepwdyzlu napisał:

        > od Twojej?
        > Może podyskutujemy o starym i nowym testamencie
        > życiu Chrystusa, historii Kościoła?
        > Jesteś pewna, że udźwigniesz temat? Znasz treść łacińskich dokumentów? Szczegół
        > y fałszerstw ewangelii, detale dotyczące I wieku w Bliskim Wschodzie, szczegóły
        > soboru nicejskiego?
        > Masz wiedzę, dlaczego jedne ewangelie są objawione a inne tylko apokryfami? Zna
        > sz detale dotyczące życia Pawła? Studiowałaś historię języków bliskowschodnich?
        > Znasz religie Egiptu? Wiesz jakim językiem mówił Jezus?
        > Itd itp
        > Piszesz bez ładu i składu a niestety nie dałaś nam się poznać jako forumowicz m
        > ający cokolwiek ciekawego do powiedzenia...

        A Ty to wszystko znasz i posiadasz tę wiedzę ?
        Podzielisz się ?

        > jeep
      • ew-a78 Re: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 18.09.13, 14:42
        jeepwdyzlu napisał:

        > od Twojej?
        > Może podyskutujemy o starym i nowym testamencie
        > życiu Chrystusa, historii Kościoła?
        > Jesteś pewna, że udźwigniesz temat? Znasz treść łacińskich dokumentów? Szczegół
        > y fałszerstw ewangelii, detale dotyczące I wieku w Bliskim Wschodzie, szczegóły
        > soboru nicejskiego?
        > Masz wiedzę, dlaczego jedne ewangelie są objawione a inne tylko apokryfami? Zna
        > sz detale dotyczące życia Pawła? Studiowałaś historię języków bliskowschodnich?
        > Znasz religie Egiptu? Wiesz jakim językiem mówił Jezus?
        > Itd itp
        > Piszesz bez ładu i składu a niestety nie dałaś nam się poznać jako forumowicz m
        > ający cokolwiek ciekawego do powiedzenia...
        > jeep

        W ktorym miejscu napisałam ,że ateiści mają wiedzę mniejszą?
        Cieszę się ,ze Ty jesteś dobrze wykształcony ,znasz kilka języków ,tylko pogratulować:)
        Wyjaśnie tylko coś.Ponieważ zostałam za młodu przyjęta na łono Kościoła, i nigdy
        się z niego nie wypisałam siłą rzeczy jestem dalej członkiem KRK. Ale nasze drogi rozeszły się w pewnym okresie czasu mojego żywota.Zaczęłam poszukiwania Prawdy Absolutnej , nie zgadzając się z wieloma dogmatami Kościoła.
        W ten to sposób, nadal jestem członkiem katolickiej rodziny, jedną nogą
        jedynie. Taka "martwa dusza". Sercem jestem dość daleko.

        Nie jestem tu po to ,żeby z tobą"walczyć" na słowa .Zadałam pytanie w watku oczekujac odpowiedzi ale nie musisz przecież odpowiadać,znacznie łatwiej zarzucić mi braki w wykształceniu ,Prawda?:)

        • przemysl.rad Re: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 18.09.13, 15:02
          ew-a78 napisała:

          > jeepwdyzlu napisał:
          >
          > > od Twojej?
          > > Może podyskutujemy o starym i nowym testamencie
          > > życiu Chrystusa, historii Kościoła?
          > > Jesteś pewna, że udźwigniesz temat? Znasz treść łacińskich dokumentów? Sz
          > czegół
          > > y fałszerstw ewangelii, detale dotyczące I wieku w Bliskim Wschodzie, szc
          > zegóły
          > > soboru nicejskiego?
          > > Masz wiedzę, dlaczego jedne ewangelie są objawione a inne tylko apokryfam
          > i? Zna
          > > sz detale dotyczące życia Pawła? Studiowałaś historię języków bliskowscho
          > dnich?
          > > Znasz religie Egiptu? Wiesz jakim językiem mówił Jezus?
          > > Itd itp
          > > Piszesz bez ładu i składu a niestety nie dałaś nam się poznać jako forumo
          > wicz m
          > > ający cokolwiek ciekawego do powiedzenia...
          > > jeep
          >
          > W ktorym miejscu napisałam ,że ateiści mają wiedzę mniejszą?
          > Cieszę się ,ze Ty jesteś dobrze wykształcony ,znasz kilka języków ,tylko pograt
          > ulować:)
          > Wyjaśnie tylko coś.Ponieważ zostałam za młodu przyjęta na łono Kościoła, i nigd
          > y
          > się z niego nie wypisałam siłą rzeczy


          A szkoda, wielka szkoda....


          > jestem dalej członkiem KRK. Ale nasze dro
          > gi rozeszły się w pewnym okresie czasu mojego żywota.Zaczęłam poszukiwania Pra
          > wdy Absolutnej , nie zgadzając się z wieloma dogmatami Kościoła.
          > W ten to sposób, nadal jestem członkiem katolickiej rodziny, jedną nogą
          > jedynie. Taka "martwa dusza". Sercem jestem dość daleko.

          A jednak blisko...
          Taka jest świadomość, takie są płytki pamięci, taki jest RAM,
          taka jest pamięć długookresowa.
          www.youtube.com/watch?v=eUdnvKJs71Q
          Zatańczysz ze mną ?
          :o/




          > Nie jestem tu po to ,żeby z tobą"walczyć" na słowa .Zadałam pytanie w watku ocz
          > ekujac odpowiedzi ale nie musisz przecież odpowiadać,znacznie łatwiej zarzucić
          > mi braki w wykształceniu ,Prawda?:)

          Moja Ania ma doktorat, ja nie mam :o/
          Jeszcze, bo zamierzam zrobić trzy: matma, fizyka i chemia,
          tak jak Maria Curie-Skłodowska.
          Może wtedy się do mnie przekona :)
          • ew-a78 Re: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 18.09.13, 15:10
            Zatańczę z Tobą ale co na to Ania?:)))
            Dziękuję panie przemysl.rad za świetne poprowadzenie dyskusji w moim wątku:)
            Pozdrawiam
            • przemysl.rad Re: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 18.09.13, 15:19
              ew-a78 napisała:

              > Zatańczę z Tobą ale co na to Ania?:)))

              Ona nie jest zazdrosna, zwłaszcza że jeszcze nic miedzy nami
              tak naprawdę nie zaiskrzyło.
              Owszem ja się spalam...
              Ale ona jest jak lód...
              :o/

              > Dziękuję panie przemysl.rad za świetne poprowadzenie dyskusji w moim wątku:)
              > Pozdrawiam

              To ja dziękuję niebiosom, że moglem się z Panią spotkać
              słowem, choć nie wierzę w tzw. bogów
              od kiedy zrozumiałem, że nie ma Boga Kreatora
              wszystkiego z niczego.

              Różne są na ten temat poglądy, słowiańskie baje też tak uważają,
              że NIC była żoną Światowida, nawet aż tak.
              Może to nawet wcześniejsza baja od żydowskiej,
              jeszcze tego nie wiem, ciągle to badam.
              Ale rozpraszają mnie dziewczyny :)
              No tak, bo co te wszystkie bogi są warte
              w zestawieniu z dziewczyną, która Cie jeszcze kocha ?
              A jak kocha na zabój ?

              I czy ja teraz taką dziewczynę mogę postawić niżej
              od własnego Boga ?
              Raczej nie, prawda ?
              No właśnie.
              Między innymi dlatego zostałem ateistą.
              :)


            • kolter-xl Re: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 18.09.13, 18:30
              ew-a78 napisała:

              > Zatańczę z Tobą ale co na to Ania?:)))
              > Dziękuję panie przemysl.rad za świetne poprowadzenie dyskusji w moim wątku:)
              > Pozdrawiam

              Ania to ty ??
              • przemysl.rad Re: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę 18.09.13, 18:37
                kolter-xl napisał:

                > ew-a78 napisała:
                >
                > > Zatańczę z Tobą ale co na to Ania?:)))
                > > Dziękuję panie przemysl.rad za świetne poprowadzenie dyskusji w moim wąt
                > ku:)
                > > Pozdrawiam
                >
                > Ania to ty ??

                Kto wie.
                Jest tak podstępna, że nawet ja tego nie rozeznaję :o/
                :)
                No włamała mi się na kompa.
                Ale, jeśli myślała, że to ona się do mnie włamuje,
                to mogła się zdziwić.
                Bo może ja na to właśnie czekałem ?
                :)
                I teraz już wiem, z jakiego adresu się włamuje
                spokojnym ludziom na kompy.
                No i tu mogła coś zakombinować,
                ale na tym polega ta gra.
                :)
    • jeepwdyzlu bla bla bla 16.09.13, 17:17
      Skąd się wziął Bóg? Może zacząć od bliższej sprawy jak powstało życie :)
      -----------
      Bóg nie istnieje, wymyślił go człowiek. Ze strachu i z niewiedzy...
      A życie? Co to jest życie może zdefiniuj? Bakteria to życie? Jednokomórkowiec? Grzyb?
      Tylko konkrety, na bla bla szkoda czasu!
      jeep
      • przemysl.variedad Re: bla bla bla 16.09.13, 18:08
        jeepwdyzlu napisał:

        > Skąd się wziął Bóg? Może zacząć od bliższej sprawy jak powstało życie :)
        > -----------
        > Bóg nie istnieje, wymyślił go człowiek. Ze strachu i z niewiedzy...

        Nie tylko, wydaje się bowiem możliwe,
        że uczynił to z tęsknoty za etyką.


        > jeep
        • bookworm Re: bla bla bla 16.09.13, 18:26
          Sam to wymyśliłeś czy podpowiedziała Ci Ania. Swoją droga ciekawe doświadczenie z tą Twoja Anią.
          Zrozumiałem dopiero teraz gdy wpisywałem odpowiedź na telefonie i wpisalem na klawiaturze starej nokii z auto słownikem "ania". Może to zwykła zbieżność ale kolejne Twoje wpisy wskazują że raczej nie. Chyba już znam tą Twoja "Anie". Sprawdź teraz ty hasło trollowanie.
          • przemysl.variedad Re: bla bla bla 16.09.13, 18:30
            bookworm napisał:

            > Sam to wymyśliłeś czy podpowiedziała Ci Ania. Swoją droga ciekawe doświadczenie
            > z tą Twoja Anią.
            > Zrozumiałem dopiero teraz gdy wpisywałem odpowiedź na telefonie i wpisalem na
            > klawiaturze starej nokii z auto słownikem "ania". Może to zwykła zbieżność ale
            > kolejne Twoje wpisy wskazują że raczej nie. Chyba już znam tą Twoja "Anie". Spr
            > awdź teraz ty hasło trollowanie.

            Ok., skoro lubisz prowadzić...

            Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.

            "Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia

            Czy ja Cie może czymś obraziłem ?

            "(czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1][2], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji."
            Wiki.

            Albo czy cokolwiek z tego, co tu napisane,
            uczyniłem ?
            • bookworm Re: bla bla bla 16.09.13, 18:41
              ciepło, ciepło. Czytaj dalej.
        • replique Re: bla bla bla 16.09.13, 19:22
          Tiaaaa, szczególnie ten, sprzed 50000 lat, strasznie musiał tęsknić za etyką bo bogów już miał chyba z dziesięciu, albo i więcej.
          • przemysl.variedad Re: bla bla bla 16.09.13, 19:39
            replique napisał:

            > Tiaaaa, szczególnie ten, sprzed 50000 lat, strasznie musiał tęsknić za etyką bo
            > bogów już miał chyba z dziesięciu, albo i więcej.

            Tak czy tak, religia poszukuje etyki
            i była w tym pierwsza od nauki, chyba.
    • kotekali Re: Ateisto:) 16.09.13, 18:31
      metna woda religijna , pomieszanie z poplataniem razem zmiksowane...wstyd byc wierzacym poprostu , wstyd sie przyznawac ,ze sie wierzy kiedy sie czyta takie bzdury :/
      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 18:35
        kotekali napisał:

        > metna woda religijna , pomieszanie z poplataniem razem zmiksowane...wstyd byc w
        > ierzacym poprostu , wstyd sie przyznawac ,ze sie wierzy kiedy sie czyta takie b
        > zdury :/

        Czy ateiści nigdy nie wypisują bzdur ?
        Albo, czy wypisywanie bzdur przez jednych wierzących
        ma jakoś zniechęcić do wiary innych ?
        Gdyby to była prawda, dawno na Ziemi
        byliby jedynie ateiści. :)
        • kotekali Re: Ateisto:) 16.09.13, 18:58
          tu nie o to chodzi czy a-teisci itd ...odnosze sie do tej wypowiedzi tylko

          nie wystarczy przestac chodzic do kosciola ,zeby byc ateista , nie trzeba byc zaraz wielkim naukowcem by stwierdzic ,ze bozia , bozie i inne bajkowe stwory nie istnieja

          mnie osobiscie nie obchodzi w co kto wierzy , mnie intersuje tylko czy jacys cyniczni scoorvysyny nie naduzywaja naiwnosci mniej inteligentnych by budowac swoj dobrostan...zlodziejstwo kleru , jego chciwosc i malostkowosc i jego przestepstwa to jest to co mnie interesuje najbardziej

          poza tym czy nie uwarzasz, ze wierzacy czyli taki co uwarza ,ze bozia jest , grzeszac nie staje sie nie tylko grzesznikiem ale i durniem patentowanym? czy ktos normalny wklada lape do pieca ??? Grzeszenie to jawne i bezczelne granie bozi na nosie , czyz nie?

          W zwiazku z tym wierzacy grzeszacy to durnie i idioci ...gdybym byl wierzacym poprostu bym nie grzeszyl w wogole hehehe
          Nie nalezy wiec sluchac sie durniow i idiotow bo jak zycie pokazuje, daleko sie tak nie zajedzie :) hehehe
          • kotekali error 16.09.13, 18:59
            uwazac pisze sie oczywiscie przez zet z kropka ,
            • przemysl.variedad Re: error 16.09.13, 19:07
              kotekali napisał:

              > uwazac pisze sie oczywiscie przez zet z kropka ,

              Ok., ale to w sumie bez znaczenia,
              chyba że ktoś chce nadać temu jakieś znaczenie.
              :)
              • kotekali Re: error 16.09.13, 22:50
                czasami z igly wyjda widly ...no i chcialem tego uniknac :) poza tym mam taka klawiture ,ze jak chce cos szybko napisac to zdarza sie ,ze polyka mi literki :/
                • przemysl.variedad Re: error 16.09.13, 22:55
                  kotekali napisał:

                  > czasami z igly wyjda widly ...no i chcialem tego uniknac :) poza tym mam taka
                  > klawiture ,ze jak chce cos szybko napisac to zdarza sie ,ze polyka mi literki
                  > :/

                  Bywają też przestawki. To w sumie bardzo ciekawe,
                  co czasami z tego wychodzi :)
                  Wprawdzie nie przestawiają się wszystkie literki,
                  ale chyba jest coś na rzeczy.

                  mors <-> srom

                  :)
          • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 19:06
            kotekali napisał:

            > tu nie o to chodzi czy a-teisci itd ...odnosze sie do tej wypowiedzi tylko
            >
            > nie wystarczy przestac chodzic do kosciola ,zeby byc ateista , nie trzeba byc z
            > araz wielkim naukowcem by stwierdzic ,ze bozia , bozie i inne bajkowe stwory ni
            > e istnieja
            >
            > mnie osobiscie nie obchodzi w co kto wierzy , mnie intersuje tylko czy jacys cy
            > niczni scoorvysyny nie naduzywaja naiwnosci mniej inteligentnych by budowac swo
            > j dobrostan...zlodziejstwo kleru , jego chciwosc i malostkowosc i jego przestep
            > stwa to jest to co mnie interesuje najbardziej

            Wszelka władza tak buduje swój kapitał i błogostan...
            :o/
            Bo niby czemu nie ?
            To chyba jest w zgodzie z prawami ewolucji, tak ?
            >

            > poza tym czy nie uwarzasz, ze wierzacy czyli taki co uwarza ,ze bozia jest , gr
            > zeszac nie staje sie nie tylko grzesznikiem ale i durniem patentowanym? czy kt
            > os normalny wklada lape do pieca ??? Grzeszenie to jawne i bezczelne granie bo
            > zi na nosie , czyz nie?

            Myślisz o włożeniu Anielci do pieca w celu jej uleczenia ?


            > W zwiazku z tym wierzacy grzeszacy to durnie i idioci ...gdybym byl wierzacym p
            > oprostu bym nie grzeszyl w wogole hehehe

            Nie jest to takie proste.
            Ja bym chciał rzucić palenie, a nie mogę...
            :o/

            > Nie nalezy wiec sluchac sie durniow i idiotow bo jak zycie pokazuje, daleko sie
            > tak nie zajedzie :) hehehe

            Zgoda.
            • kotekali Re: Ateisto:) 16.09.13, 20:32
              > Myślisz o włożeniu Anielci do pieca w celu jej uleczenia ?

              nieeee :) poprostu uzylem takiej tylko paraleli :)
              • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 20:49
                kotekali napisał:

                > > Myślisz o włożeniu Anielci do pieca w celu jej uleczenia ?
                >
                > nieeee :) poprostu uzylem takiej tylko paraleli :)

                Ok., a czy lubisz łasice ?
                Głupio chyba pytam, ale jestem ciekawy.
                Nie chodzi mi o obiadek. Chociaż koty chyba nie dają
                rady złapać czegoś takiego. Tak czy tak, ja lubię
                łasice, sam nie wiem czemu...
                • kotekali Re: Ateisto:) 16.09.13, 21:02
                  sa koty , ktore potrafia zlapac wszytko co tylko chca ;)
                  • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 21:40
                    kotekali napisał:

                    > sa koty , ktore potrafia zlapac wszytko co tylko chca ;)

                    Czy ja wiem...

                    Łasicy chyba jednak nie...
                    pytamy.pl/title,czy-lasice-mozna-oswoic,pytanie.html?smclgnzlticaid=61151d
                    :)
                    • kotekali Re: Ateisto:) 16.09.13, 22:38
                      te koty to rasa boska :)
                      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 23:02
                        kotekali napisał:

                        > te koty to rasa boska :)

                        Van, podobno nad jeziorem Van w Turcji
                        pełno jest tego wygłodzonego towarzystwa.
                        Ale chyba się ich tam nie czci jak to było w Egipcie.

                        Natomiast łasice czczono w Tebach.
                        Ciekawe z jakiego powodu...
                        Takie w sumie niepozorne zwierzątko
                        i krótkowieczne :o/
                        Podobno na wolności do 3 latek,
                        a w niewoli nawet do 6.
                        Nawet bym takiego przyjaciela chciał
                        poznać (podobnie jak Mona Liza:),
                        ale gdybym się musiał z nim rozstać
                        po sześciu latach, i tak z każdym następnym,
                        to bym chyba umarł z żalu...
                        :o/
              • karbat Re: Ateisto:) 16.09.13, 20:58
                Autor: ew-a78 16.09.13, 13:26
                >Wspominacie o nauce . heh
                >Nauka to religia XX wieku ze swoimi świątyniami i kapłanami. do tego zmienna i kapryśna.

                jak to zauwazylas?, ile razy w twoim zyciu zmienilo sie twierdzenie Pitagorasa, Talesa .
                napisz jakie jeszcze inne twierdzenia, zasady ci sie zmienily. to moze byc fasycnujace .

                stawiaj swoje zarzuty ateistom !, jestem za , ale na twoich bogow rob to inteligentnie .
                nauka ma cos wspolnego z religiami .. w jednym zdaniu tyle bzdur, to ciekawe. niesamowite.







                • kotekali Re: Ateisto:) 16.09.13, 21:01
                  medycyna, technika i wszystko co ludziom ulatwilo zycie ...to co ? na modlach sie rozwinelo? ;)
                  • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 21:43
                    kotekali napisał:

                    > medycyna, technika i wszystko co ludziom ulatwilo zycie ...to co ? na modlach s
                    > ie rozwinelo? ;)

                    A jednak było i jest wielu wierzących w Maryję,
                    choć są (i tak bywa) fizykami jądrowymi :)
                • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 21:01
                  karbat napisał:

                  > Autor: ew-a78 16.09.13, 13:26
                  > >Wspominacie o nauce . heh
                  > >Nauka to religia XX wieku ze swoimi świątyniami i kapłanami. do tego zmien
                  > na i kapryśna.
                  >
                  > jak to zauwazylas?, ile razy w twoim zyciu zmienilo sie twierdzenie Pitagorasa
                  > , Talesa .
                  > napisz jakie jeszcze inne twierdzenia, zasady ci sie zmienily. to moze byc fas
                  > ycnujace .
                  >
                  > stawiaj swoje zarzuty ateistom !, jestem za , ale na twoich bogow rob to intel
                  > igentnie .
                  > nauka ma cos wspolnego z religiami .. w jednym zdaniu tyle bzdur, to ciekawe. n
                  > iesamowite.

                  A czy nauka bada religie ?
                  • kotekali Re: Ateisto:) 16.09.13, 21:05
                    pytanie nie do mnie :) ale nauka sie tez zajmuje zjawiskiem jakim jest religia ...niedlugo bedzie mozna sie juz z religii leczyc jesli przybierze ona forme uniemozliwiajaca normalne zycie

                    "nerwica eklezjogenna " - mozna znalezc cos o tym na wikipedii
                    • kotekali Re: Ateisto:) 16.09.13, 21:06
                      Nerwica eklezjogenna – zaburzenie psychiczne o etiologii związanej z dogmatyką i nauczaniem religijnym, przeważnie objawiającym się występowaniem stanów lękowych. Najczęściej występuje w religiach, których rytuały i zasady mocno ingerują w życie osobiste wyznawców. Często związana jest z konfliktem między nakazami wiary a potrzebami seksualnymi wyznawcy. Podłożem schorzenia jest konflikt wartości. Leczenie jest trudne, ze względu na konieczność ingerencji w sferę religijności chorego. Jako odrębną jednostkę chorobową sklasyfikował to schorzenie berliński ginekolog Eberhard Schaetzing w 1955. Seksuolog dr Zbigniew Lew-Starowicz definiuje je jako "zaburzenia seksualne o charakterze nerwicowym spowodowane nauczaniem kościelnym", jednakże obecnie znaczenie pojęcia jest szersze i obejmuje wszelkie zaburzenia psychiczne związane z nauczaniem kościelnym, nie tylko na tle seksualnym.
                      • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 21:47
                        kotekali napisał:

                        > Nerwica eklezjogenna – zaburzenie psychiczne o etiologii związanej
                        > z dogmatyką i nauczaniem religijnym, przeważnie objawiającym się występowaniem
                        > stanów lękowych. Najczęściej występuje w religiach, których rytuały i zasady m
                        > ocno ingerują w życie osobiste wyznawców. Często związana jest z konfliktem mię
                        > dzy nakazami wiary a potrzebami seksualnymi wyznawcy. Podłożem schorzenia jest
                        > konflikt wartości. Leczenie jest trudne, ze względu na konieczność ingerencji w
                        > sferę religijności chorego. Jako odrębną jednostkę chorobową sklasyfikował to
                        > schorzenie berliński ginekolog Eberhard Schaetzing w 1955. Seksuolog dr Zbignie
                        > w Lew-Starowicz definiuje je jako "zaburzenia seksualne o charakterze nerwicowy
                        > m spowodowane nauczaniem kościelnym", jednakże obecnie znaczenie pojęcia jest s
                        > zersze i obejmuje wszelkie zaburzenia psychiczne związane z nauczaniem kościeln
                        > ym, nie tylko na tle seksualnym.

                        Ok., załóżmy, ze to prawda.
                        I w związku z tym, co niby robić ?
                        Wysterylizować wierzących ?
                        Ciekawe, ile kobiet nie odczuwa orgazmu
                        nigdy w życiu i jak to się rozkłada pośród
                        wierzących i ateistów. By mogła być z tego
                        ciekawa statystyka.
                    • przemysl.variedad Re: Ateisto:) 16.09.13, 21:44
                      kotekali napisał:

                      > pytanie nie do mnie :) ale nauka sie tez zajmuje zjawiskiem jakim jest religi
                      > a ...niedlugo bedzie mozna sie juz z religii leczyc jesli przybierze ona forme
                      > uniemozliwiajaca normalne zycie

                      To już było i se ne wrati pane Hawranek :)
                      oby, ale w takiej formie, czy wymaga leczenia psychiatrycznego ?
                      :o/

                      > "nerwica eklezjogenna " - mozna znalezc cos o tym na wikipedii
    • sclavus Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 16.09.13, 22:23
      przeczytała z uwagą post yeepwdyzlu'a: jesteś pewna, że ateiści mają mniejszą wiedzę - i ... zniknęła :D
      Czemu ja się wcale nie dziwię... ;);) ;)
      • kotekali Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 16.09.13, 22:36
        oni tak zawsze - najpierw cos brzydko wypuszcza a potem znikaja i udaja,ze to nie oni :)
        • przemysl.variedad Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 16.09.13, 23:05
          kotekali napisał:

          > oni tak zawsze - najpierw cos brzydko wypuszcza a potem znikaja i udaja,ze to n
          > ie oni :)

          Niczym mała dziewczynka, mówią do Sokratesa: Ty głupi ośle ! :)
          I odwracają się na pięcie, po czym znikają prędzej jak się pojawiły.
          I co Sokrates na to może powiedzieć ?
          :o/
          Ech, żyzń...
          :)
          • kotekali Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 17.09.13, 15:48
            ooo, dokladnie - tylko elegancko powiedziane :)
      • przemysl.variedad Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 16.09.13, 22:57
        sclavus napisał:

        > przeczytała z uwagą post yeepwdyzlu'a: jesteś pewna, że ateiści mają
        > mniejszą wiedzę
        - i ... zniknęła :D
        > Czemu ja się wcale nie dziwię... ;);) ;)

        Ok., a na jaki temat wiedzę konkretnie ?

        O fizyce teiści z pewnością mają mniejsze pojęcie,
        choć i pośród fizyków wielu było i jest ludzi wierzących.
        Ale czy fizyka jest czymś, co ma ludzi
        najbardziej rajcować ? :o/
        Ja tam wolę miłość :)
      • kolter-xl Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 17.09.13, 08:33
        sclavus napisał:

        > przeczytała z uwagą post yeepwdyzlu'a: jesteś pewna, że ateiści mają
        > mniejszą wiedzę
        - i ... zniknęła :D
        > Czemu ja się wcale nie dziwię... ;);) ;)

        Ona po prostu poszła się zapisać do gimnazjum :)
      • ew-a78 Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 18.09.13, 14:35
        sclavus napisał:

        > przeczytała z uwagą post yeepwdyzlu'a: jesteś pewna, że ateiści mają
        > mniejszą wiedzę
        - i ... zniknęła :D
        > Czemu ja się wcale nie dziwię... ;);) ;)

        Zbyt pewny siebie jesteś:) Niestety ja nie mam czasu spędzać życia na forach :)
        • przemysl.rad Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 18.09.13, 14:42
          ew-a78 napisała:

          > sclavus napisał:
          >
          > > przeczytała z uwagą post yeepwdyzlu'a: jesteś pewna, że ateiśc
          > i mają
          > > mniejszą wiedzę
          - i ... zniknęła :D
          > > Czemu ja się wcale nie dziwię... ;);) ;)
          >
          > Zbyt pewny siebie jesteś:) Niestety ja nie mam czasu spędzać życia na forach :)

          A ja mam.
          Bogu niech będą dzięki :)
          Trochę żartuję, bo nie wierzę w Boga Kreatora.

          Ale wierzę w kobiety. Maria Curie najlepszym dowodem.
          Macie za.jeb.istą moc, to pewne.
          Ale właściwie do czego jej używacie ?
          :o/
          Nie macie czasu się zastanowić, bo miesiączka
          i macierzyństwo odbierają wam dobry humor ?
          Bym to zmienił, ale nie mam takiej mocy...
          :o/
          Jedyne, co mogę uczynić, to wdać się w dyskusję...
          • ew-a78 Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 18.09.13, 15:13
            przemysl.rad
            Jesteś zabawnym ,wesołym człowiekiem Gratuluję.Tak trzymaj i pozdrów Anię:)))
            • przemysl.rad Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 18.09.13, 15:47
              ew-a78 napisała:

              > przemysl.rad
              > Jesteś zabawnym ,wesołym człowiekiem Gratuluję.Tak trzymaj i pozdrów Anię:)))

              Dziękuję.
              Niestety, ale zerwała ze mną kontakt :o/
        • kolter-xl Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 18.09.13, 14:46
          ew-a78 napisała:
          >
          > Zbyt pewny siebie jesteś:) Niestety ja nie mam czasu spędzać życia na forach :)

          Az tak mało go nie masz , brak ci potencjału :))
          • przemysl.rad Re: Cóś mi się zdaje, że "ew-a78", 18.09.13, 15:49
            kolter-xl napisał:

            > ew-a78 napisała:
            > >
            > > Zbyt pewny siebie jesteś:) Niestety ja nie mam czasu spędzać życia na for
            > ach :)
            >
            > Az tak mało go nie masz , brak ci potencjału :))

            Nie sądzę, to raczej brak wiary....
    • grgkh Teisto:) 17.09.13, 15:24
      ew-a78 napisała:

      > Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie ,
      > przekaz i powstanie , że odrzucasz?

      To jest jakaś książka, o ile wiem, pełna potwierdzonych nonsensów i fałszów.

      > na czym opierasz swoja wiedzę?

      To nie tak. Potwierdza się prawdziwość. To Ty powinnaś potwierdzić tę cechę. Czy to zrobiłaś?

      > Widzę, że opierasz się tylko na baardzo powierzchownej znajomości i opiniach in
      > nych ludzi. Wiesz dlaczego takie spostrzeżenie? Kiedyś myślałam tak samo.
      > Teraz nim odrzucę czy skrytykuje coś, chcę zawsze wiedzieć dobrze co odrzucam.

      Powtarzam - to jest tylko książka. Książką jest także cykl opowieści o Harrym Potterze. Na jakiej podstawie odrzucasz prawdziwość tej drugiej?

      > Dla ateistów ich świętymi księgami są wszystkie typu dzieła Dawkinsa.

      Ateista to ktoś, kto ignoruje wszystkie święte księgi. Na jakiej podstawie odrzucasz święte księgi innych religii?

      Ateista - z samej definicji - nie ma żadnej świętej księgi. Ateizm jest pusty, nie zawiera nic. Ateizm to brak teizmu. Tylko BRAK.

      > Ataki ateistów na religie,

      Absurd. Ateista nie atakuje nikogo i niczego. Rozmowa krytyczna o religii to taka sama część religii jak omawianie wszystkiego, co religię popiera. Tzw. "atak na religię" to część religii a nie braku religii. Brak religii nie odnosi się do niczego. Brak jest całkowicie pusty, jest niczym.

      > wiarę w istnienie Boga

      Wiara jest błędna logicznie. Wiara to przyjęcie bez żadnych podstaw, że jakaś hipoteza (tu hipoteza istnienia jednego z bożków) jest absolutnie i niepodważalnie prawdziwa. Tymczasem nigdy ludziom nie wolno w ten sposób traktować ŻADNEJ hipotezy. Nigdy. Żadnej.

      > nie różnią się przeważnie z atakami z drugiej strony.

      Błąd. Dlaczego nie przyjmujesz prawdziwości innych religii? Przecież nie masz ku temu podstaw. Dlaczego "atakujesz" inne religie? Jeśli stosujesz "regułę wiary" to stosuj ją konsekwentnie - w stosunku do każdej religii. Nie wolno Ci kwestionować ich prawdziwości, bo jest ona ustanawiana identycznie jak Ty sobie ustalasz prawdziwość swojej religii.

      Nie atakuj z drugiej strony.

      > Dlaczego strasznie chcecie poniżyć, ubliżyć używając
      > słów:" rojenia pastuchów, hutnik a po trzech głębszych ,
      > rojenia twojego mózgu"itp?

      Bo to są normalne bajki, fantazje, nonsensy i nie zasługują na handicap ulgowego lub uprzywilejowanego traktowania.

      > Co chcecie osiągnąć?

      Chcemy, by zwyciężyła prawda i lo0giczne myślenie.

      > słowa

      Tak, z Twojej strony są to tylko słowa.

      > Wspominacie o nauce . heh

      Nauka to METODA. Nauka stara się opisać prawdziwie system. Tutaj mówimy o systemie, którym jest nasz świat. Podstawą do opisu są obserwacje. A nie przyjęte znikąd dogmaty. Na podstawie obserwacji LOGICZNIE opisujemy stan i reguły działania tego systemu.

      Twój bóg pochodzi spoza świata (zaświaty). Dlaczego przy jego pomocy opisujesz świat? Przecież to są systemy, które nie mają ze sobą nic wspólnego.

      > Nauka to religia

      Nauka to metoda a nie religia. Religie to dogmatyczne brednie na temat tysięcy bożków.

      > XX wieku ze swoimi świątyniami i kapłanami.

      Metoda nie ma kapłanów.

      > do tego zmienna i kapryśna.

      Nieprawda. Ta metoda to sposób szukania prawdy. I zawsze jest taki sam. Zawsze posługuje się logiką. Prawda to pojęcie logiczne, a nie nieuzasadniony niczym wybór swojego dogmatu i narzucanie go innym.

      > Czy Bóg istnieje? Gdzie dowody? Czego oczekujecie?

      Niczego. Boga nie ma. Jeśli boga definiujesz POZA światem, to tam nie sięga nauka. Zaświatów się nie bada. Ale WEWNĄTRZ świata są obserwacje i ich interpretacja. Wszystkie obserwacje pochodzą tutaj z jednego źródła, są światem. Jeśli bóg jest poza światem, to nie ma go wewnątrz świata.

      I na pewno nigdy nie pojawi się żaden dowód istnienia jakiegoś boga. Dlatego ŻADNEGO boga nie ma i nigdy nie będzie.

      Natomiast bóg zdefiniowany wewnątrz świata jest od niego (świata) nieodróżnialny i nie istnieje, bo nazywanie części świata lub jakiegoś jego zjawiska bogiem jest sprzeczne z definicją świata. Ta definicja to - każda nasza obserwacja jest tylko częścią świata a nie zaświatów.

      Mieszanie definicji boga z zaświatów z bogiem-światem jest błędem logicznym.

      > że przyjdzie powie hello jestem :) ? Może i był a nie poznaliście?

      No właśnie, obserwacje mogą być wytworem naszej świadomości, mogą być zafałszowane. I dlatego wszystkie religie są oparte na fałszywych założeniach, jakoby jeden z bogów gdzieś i kiedyś się pojawiał. "Prywatne" widzenie boga i twierdzenie, że to absolutna prawda jest rodzajem choroby umysłowej.

      > Jak udowodnicie , że istnieje miasto Nowy Jork?pokażecie je na mapie?

      To proste. Jest mnóstwo dowodów i te dowody można powtarzać.

      A jak powtórzysz dowody istnienia boga?

      > Manipulacja,

      Manipulacją jest tzw. wiara czyli uznawanie dogmatów na temat świata.

      > To tylko osąd i opinia jakiejś grupy której zależy z
      > jakichś powodów,żebym wierzyła w to co powiedzą.

      Masz prawo nie wierzyć i nauka dopuszcza takie stanowisko a nawet zachęca do niego. Od tego jest powtarzanie dowodów.

      A osądem jest tzw. wiara, która nie posługuje się dowodzeniem. Podcinasz gałąź, na której siedzisz.

      > Pokażecie świadka który tam był? ależ on sie opierał na
      > cudzych opiniach, że to gdzie był to NJ!!
      > I tak można by ciągnąć :).

      Tak to ciągną religianci od tysięcy lat. Bez sensu. Religie przychodzą i odchodzą. Ich dogmaty zmieniają się i - podobno - wciąż są prawdziwe. Jak to możliwe? Czy możesz to wytłumaczyć?

      > Brak dowodów na istnienie i na nieistnienie.

      Dowodzenie istnienia wymaga dowodów. Dowodzić nieistnienia nie potrzeba. To, co jest nieudowodnione, to nie istnieje dla tego, kto zajmuje się opisywaniem jakiegoś systemu.

      To prosta i niepodważalna reguła logiczna. Jeśli uważasz, że jest fałszywa, to musisz udowodnić nieistnienie innych bożków, bo jeśli tego nie zrobisz, to powinni oni DLA CIEBIE istnieć, tak samo jak Twój bożek.

      > Można wskazać pośrednie dowody,
      > jak na istnienie bieguna, kwarków itp

      Nieprawda. Istnienie świata jest faktem obserwacyjnym. Jego opis natomiast jest nasza interpretacją tych obserwacji. Obserwacje nie potwierdzają niczego na temat boga, którego definicja znajduje się POZA światem i opisu świata nie dotyczy.

      > Zabawa w kotka i myszkę.

      Tak, religijny bełkot.

      > Skąd się wziął Bóg?

      Najpierw z niewiedzy a potem jako narzędzie władzy nad ogłupionymi ludźmi, którzy nie rozumieją reguł logiki.

      > Może zacząć od bliższej sprawy jak powstało życie :)

      Życie jest w pełni zgodne z regułami działania świata. Każdy jego przejaw potwierdza fizykę i chemię. Życie jest jedną z reguł działania świata. Nie ma w nim niczego nadzwyczajnego ani cudownego.

      > Tylko konkrety na bla, bla szkoda czasu:)
      > pozdrawiam

      Rzeczywiście, szkoda czasu na gadanie z kimś, kto nie używa logiki w swoim myśleniu.
      • kotekali Re: Teisto:) 17.09.13, 16:11
        przyda sie ta odpowiedz do moich dyskusji ze znajomymi....zaluje ,ze nie mam czasu by wiecej tu przebywac i wiecej czytac

        takich jak ta ewa bedzie chyba jednak coraz wiecej....ostatnio wyczytalem,ze juz ponad 60 ludzi w Polsce w ogole niz nie czyta ...nie mowiac juz o chwili refleksji nad tym co sie wokol dzieje...to swietny material do wciskania kitu takiego czy innego....co zrobic by ludzie stali sie rozumni i w ten sposob mniej podatni na wszelkiego rodzaju manipulacje i oszustwa? czy oni tego nie widza? wlasnie nie widza...aby zobaczyc to, konieczny jest ten minimalny wysilek - szkoda ,ze nawet na to niektorzy nie maja ochoty....wola byc oszukiwani i mamieni wbrew temu co dzieje sie rzeczywiscie...zle to wrozy Polsce...zacofanie , ciemnota i zabobon znow sie bedzie szerzyc ...a wszystko to z powodu egoizmu kleru, politykow i calej tej ferajny ....cale szczescie ,ze jednak jestesmy w Unii bo byloby tak samo tragicznie jak jest teraz na Ukrainie...a tak to chociaz pozory praworzadnosci musza byc utrzymane , no i mozna sie jeszcze gdzies poskarzyc, bo w Polsce rzadzonej przez parwice chodzaca na pasku kleru kat. trudno sie jej domagac... :/

        pozdr. dla szanownego Kolegi .
        • grgkh Re: Teisto:) 17.09.13, 18:31
          Nie wystarczy urodzić nowego człowieka. Żeby się nim stał, otaczający go świat (a więc i my) powinien na niego wpływać.

          Czy warto swój prywatny czas i energię poświęcać na to, by coś pozytywnego przekazać? Chyba tak, bo będzie on lepszy dla naszych następców. Zresztą, powinniśmy być wdzięczni tym, którzy istnieli przed nami, że dzięki nim w przestrzeni publicznej zaistniało to, co nas teraz kształtowało pozytywnie.

          Dziękuję i pozdrawiam.
      • ew-a78 Re: Teisto:) 18.09.13, 15:07
        grgkh
        > Tak to ciągną religianci od tysięcy lat. Bez sensu. Religie przychodzą i odchod
        > zą. Ich dogmaty zmieniają się i - podobno - wciąż są prawdziwe. Jak to możliwe?

        >
        > Nieprawda. Istnienie świata jest faktem obserwacyjnym. Jego opis natomiast jest
        > nasza interpretacją tych obserwacji. Obserwacje nie potwierdzają niczego na te
        > mat boga, którego definicja znajduje się POZA światem i opisu świata nie dotycz
        > y.
        >
        > > Zabawa w kotka i myszkę.
        > Tak, religijny bełkot.

        --------------
        Panie grgkh ,zasmuca mnie Pan popierając tych co używają obelg w dyskusji ,zamiast argumentów.Wyzwiska nie są językiem dialogu. Ja nie potrafię tego zrozumieć.... dlaczego ktoś obraża innych, za ich poglądy, czy to religijne czy polityczne.Szanujmy innych a będziemy sami szanowani.
        Wiele stwierdzeń to nie kwestia logiki, tylko niewiary:)
        Wg. mojej wiedzy teoria ewolucji Darwina jest dogmatem, czyli czymś co cechuje religie wszelakie. Interesowała mnie onegdaj ta teoria, sporo o niej przeczytałam,zdobyłam
        skromną wiedzę i straciłam wiarę w doskonałość tej teorii.
        Badaniia naukowe były i są wielokrotnie fałszowane Czy zawsze wiesz ktore są prawdziwe?
        Myślę że odrobina prawdy jest w wielu religiach i wyznaniach, piszę odrobina bo reszta została dopisana przez różnych ludzi w wiadomym celu.
        Czy ktoś wierzący (wybacz słowo) może utrzymywać się w stanie nirwany przez pokolenia namiętnie łatając strzępki niewielkiej wiedzy nam danej przez kogoś lub coś ponad nami? Czy jesteśmy w stanie zauważyć bogactwa barw, zmieniających się form i kształtów pól energetycznych w jakich żyjemy?Niestety nasze ziemskie zmysły nie pozwalają nam na poszerzenie odbioru sygnałów otaczającego nas świata niematerialnego a nawet materialnego

        Wiemy że ludzie w znanej nam obecnie formie, z ich ułomnościami i wadami nie są istotami (jeszcze) doskonałymi. Ale są coraz bardziej świadomi w miarę upływu czasu, nie zaprzeczysz.Stosunkowo niedawno odkryto że mózg ludzki częściowo "leży odłogiem", to znaczy nie wykazuje żadnych logicznych aktywności pozwalających nam je zmierzyć.
        Po co więc istnieją te obszary mózgu?A może jednak pełnią jakieś funkcje których nie jesteśmy w stanie zauważyć i zmierzyć? Czy znasz przypadki w naturze gdzie przyroda utworzyła rzeczy niepotrzebne, przypadkowe?
        W świetle coraz nowszych osiągnięć naukowych okazuje się że te "zbędne" narządy jednak pełnią jakieś funkcje w organizmie, czyli nie są zupełnie niepotrzebne.
        Prawdą jest to że nasz postrzegany świat jest jedynie wiązką impulsów w naszych mózgach, bo do tego nasz świat wyczuwalny się sprowadza.
        Ja wierzę że pewnego dnia, w trakcie rozwoju naszej świadomości będzie nam dane zbliżenie się do samego Stwórcy.Nie zbadamy tego przy pomocy sprzętu, ale przy pomocy własnego serca generującego pole elektromagnetyczne którego mocy ani zasięgu nie znamy.Pozdrawiam

        • przemysl.rad Re: Teisto:) 18.09.13, 15:54
          ew-a78 napisała:

          > grgkh
          > > Tak to ciągną religianci od tysięcy lat. Bez sensu. Religie przychodzą i
          > odchod
          > > zą. Ich dogmaty zmieniają się i - podobno - wciąż są prawdziwe. Jak to mo
          > żliwe?
          >
          > >
          > > Nieprawda. Istnienie świata jest faktem obserwacyjnym. Jego opis natomias
          > t jest
          > > nasza interpretacją tych obserwacji. Obserwacje nie potwierdzają niczego
          > na te
          > > mat boga, którego definicja znajduje się POZA światem i opisu świata nie
          > dotycz
          > > y.
          > >
          > > > Zabawa w kotka i myszkę.
          > > Tak, religijny bełkot.
          >
          > --------------
          > Panie grgkh ,zasmuca mnie Pan popierając tych co używają obelg w dyskusji ,zami
          > ast argumentów.Wyzwiska nie są językiem dialogu. Ja nie potrafię tego zrozumi
          > eć.... dlaczego ktoś obraża innych, za ich poglądy, czy to religijne czy polity
          > czne.Szanujmy innych a będziemy sami szanowani.
          > Wiele stwierdzeń to nie kwestia logiki, tylko niewiary:)

          To żaden dowód. Możesz szanować innych,
          a oni i tak Cie zleją do zsypu, taka jest prawda.
          Takie jest prawdopodobieństwo.
          :o/




          > Wg. mojej wiedzy teoria ewolucji Darwina jest dogmatem, czyli czymś co cechuje
          > religie wszelakie. Interesowała mnie onegdaj ta teoria, sporo o niej przeczytał
          > am,zdobyłam
          > skromną wiedzę i straciłam wiarę w doskonałość tej teorii.

          Dlaczego konkretnie ?



          > Badaniia naukowe były i są wielokrotnie fałszowane Czy zawsze wiesz ktore są p
          > rawdziwe?
          > Myślę że odrobina prawdy jest w wielu religiach i wyznaniach, piszę odrobina bo
          > reszta została dopisana przez różnych ludzi w wiadomym celu.

          ja nawet powiem odrobina +.
          :)


          > Czy ktoś wierzący (wybacz słowo) może utrzymywać się w stanie nirwany przez pok
          > olenia namiętnie łatając strzępki niewielkiej wiedzy nam danej przez kogoś lub
          > coś ponad nami? Czy jesteśmy w stanie zauważyć bogactwa barw, zmieniających się
          > form i kształtów pól energetycznych w jakich żyjemy?Niestety nasze ziemskie zm
          > ysły nie pozwalają nam na poszerzenie odbioru sygnałów otaczającego nas świata
          > niematerialnego a nawet materialnego

          I tak to dobry Bóg zaplanował ?



          > Wiemy że ludzie w znanej nam obecnie formie, z ich ułomnościami i wadami nie są
          > istotami (jeszcze) doskonałymi. Ale są coraz bardziej świadomi w miarę upływu
          > czasu, nie zaprzeczysz.Stosunkowo niedawno odkryto że mózg ludzki częściowo "le
          > ży odłogiem", to znaczy nie wykazuje żadnych logicznych aktywności pozwalającyc
          > h nam je zmierzyć.
          > Po co więc istnieją te obszary mózgu?A może jednak pełnią jakieś funkcje któryc
          > h nie jesteśmy w stanie zauważyć i zmierzyć? Czy znasz przypadki w naturze gdzi
          > e przyroda utworzyła rzeczy niepotrzebne, przypadkowe?
          > W świetle coraz nowszych osiągnięć naukowych okazuje się że te "zbędne" narządy
          > jednak pełnią jakieś funkcje w organizmie, czyli nie są zupełnie niepotrzebne.


          Tak, ta nieodkryta, nieodcyfrowana pamięć genów
          bardzo mnie ciekawi.



          > Prawdą jest to że nasz postrzegany świat jest jedynie wiązką impulsów w naszych
          > mózgach, bo do tego nasz świat wyczuwalny się sprowadza.
          > Ja wierzę że pewnego dnia, w trakcie rozwoju naszej świadomości będzie nam dane
          > zbliżenie się do samego Stwórcy.

          Stwórcy czegoś z niczego ?
          :o/



          > Nie zbadamy tego przy pomocy sprzętu, ale przy
          > pomocy własnego serca generującego pole elektromagnetyczne którego mocy ani za
          > sięgu nie znamy.Pozdrawiam

          Serce, ach to głupie serce...
        • grgkh Re: Teisto:) 19.09.13, 00:35
          ew-a78 napisała:

          > grgkh
          > > Tak to ciągną religianci od tysięcy lat. Bez sensu. Religie przychodzą i
          > odchod
          > > zą. Ich dogmaty zmieniają się i - podobno - wciąż są prawdziwe. Jak to mo
          > żliwe?
          >
          > >
          > > Nieprawda. Istnienie świata jest faktem obserwacyjnym. Jego opis natomias
          > t jest
          > > nasza interpretacją tych obserwacji. Obserwacje nie potwierdzają niczego
          > na te
          > > mat boga, którego definicja znajduje się POZA światem i opisu świata nie
          > dotycz
          > > y.
          > >
          > > > Zabawa w kotka i myszkę.
          > > Tak, religijny bełkot.
          >
          > --------------
          > Panie grgkh ,zasmuca mnie Pan popierając tych co używają obelg w dyskusji ,zami
          > ast argumentów.Wyzwiska nie są językiem dialogu. Ja nie potrafię tego zrozumi
          > eć.... dlaczego ktoś obraża innych, za ich poglądy, czy to religijne czy polity
          > czne.Szanujmy innych a będziemy sami szanowani.

          A o co chodzi, bo nie mogę się domyślić?

          > Wiele stwierdzeń to nie kwestia logiki, tylko niewiary:)

          Wiara jest bez sensu. Liczy się tylko logika.

          > Wg. mojej wiedzy teoria ewolucji Darwina jest dogmatem,

          Bzdura. To nie jest wiedza lecz dogmat.

          > czyli czymś co cechuje
          > religie wszelakie. Interesowała mnie onegdaj ta teoria, sporo o niej przeczytał
          > am,zdobyłam
          > skromną wiedzę i straciłam wiarę w doskonałość tej teorii.

          A co to jest "doskonałość" teorii? Albo jest słuszna, albo udało się ja obalić i jest niesłuszna. Jeśli potrafisz, to obal ją.

          > Badaniia naukowe były i są wielokrotnie fałszowane Czy zawsze wiesz ktore są p
          > rawdziwe?

          Bzdury. To, co podszywa się pod badania naukowe nie jest już badaniami naukowymi.

          > Myślę że odrobina prawdy jest w wielu religiach i wyznaniach,

          Bzdura. Na fałszywych założeniach nie da się zbudować prawdy.

          > piszę odrobina bo
          > reszta została dopisana przez różnych ludzi w wiadomym celu.

          Dogmat jest logicznie błędny. Religie (każda z nich) oparte na dogmatach są fałszywe.

          > Czy ktoś wierzący (wybacz słowo) może utrzymywać się w stanie nirwany przez pok
          > olenia namiętnie łatając strzępki niewielkiej wiedzy nam danej przez kogoś lub
          > coś ponad nami? Czy jesteśmy w stanie zauważyć bogactwa barw, zmieniających się
          > form i kształtów pól energetycznych w jakich żyjemy?Niestety nasze ziemskie zm
          > ysły nie pozwalają nam na poszerzenie odbioru sygnałów otaczającego nas świata
          > niematerialnego a nawet materialnego
          >
          > Wiemy że ludzie w znanej nam obecnie formie, z ich ułomnościami i wadami nie są
          > istotami (jeszcze) doskonałymi. Ale są coraz bardziej świadomi w miarę upływu
          > czasu, nie zaprzeczysz.Stosunkowo niedawno odkryto że mózg ludzki częściowo "le
          > ży odłogiem", to znaczy nie wykazuje żadnych logicznych aktywności pozwalającyc
          > h nam je zmierzyć.
          > Po co więc istnieją te obszary mózgu?A może jednak pełnią jakieś funkcje któryc
          > h nie jesteśmy w stanie zauważyć i zmierzyć?

          Bez nadmiarów nie byłaby możliwa ewolucja, ktróa pozwala zastosować je do nowych funkcji. Najpierw jednak musi powstać nadmiar i mutacja.

          > Czy znasz przypadki w naturze gdzi
          > e przyroda utworzyła rzeczy niepotrzebne, przypadkowe?

          Tak, mnóstwo. To są wszystkie mutacje.

          > W świetle coraz nowszych osiągnięć naukowych okazuje się że te "zbędne" narządy
          > jednak pełnią jakieś funkcje w organizmie, czyli nie są zupełnie niepotrzebne.

          Czasem przestają pełnić, w ten sposób krety straciły zbędne im oczy.

          > Prawdą jest to że nasz postrzegany świat jest jedynie wiązką impulsów w naszych
          > mózgach, bo do tego nasz świat wyczuwalny się sprowadza.
          > Ja wierzę że pewnego dnia, w trakcie rozwoju naszej świadomości będzie nam dane
          > zbliżenie się do samego Stwórcy.Nie zbadamy tego przy pomocy sprzętu, ale przy
          > pomocy własnego serca generującego pole elektromagnetyczne którego mocy ani za
          > sięgu nie znamy.Pozdrawiam

          Absurd. Kto stworzył Twojego stwórcę? Powstał sam? A więc i świat mógł powstać sam, bo to jest możliwe.
    • jeepwdyzlu @ewa78 18.09.13, 15:05
      Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie , przekaz i powstanie , że odrzucasz? na czym opierasz swoja wiedzę?
      Widzę, że opierasz się tylko na baardzo powierzchownej znajomości i opiniach innych ludzi.
      ----------
      ja to napisałem?
      czy Ty?

      zatem - chociaż nie masz czasu siedzieć na forach - masz czas stawać żałosne tezy
      To teraz ich broń.
      Powtarzam: większość ateistów jest nimi z wyboru. Czyli przemyślało nauczanie Kościoła, jego historię i "objawione" prawdy.
      Tymczasem większość teistów - jest nimi z urodzenia. Wierzą w Jezusa bo tu się urodzili. Gdyby urodzili się w Lassie - mieliby inny światopogląd.

      I zaznaczam - jesteś pewna, że masz wystarczającą wiedzę, żeby stawać na ubitej ziemi?
      No ale jasne - nie masz czasu...
      jeep
      • przemysl.rad Re: @ewa78 18.09.13, 15:57
        jeepwdyzlu napisał:

        > Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie , przekaz i po
        > wstanie , że odrzucasz? na czym opierasz swoja wiedzę?
        > Widzę, że opierasz się tylko na baardzo powierzchownej znajomości i opiniach in
        > nych ludzi.
        > ----------
        > ja to napisałem?
        > czy Ty?
        >
        > zatem - chociaż nie masz czasu siedzieć na forach - masz czas stawać żałosne te
        > zy
        > To teraz ich broń.
        > Powtarzam: większość ateistów jest nimi z wyboru. Czyli przemyślało nauczanie K
        > ościoła, jego historię i "objawione" prawdy.
        > Tymczasem większość teistów - jest nimi z urodzenia. Wierzą w Jezusa bo tu się
        > urodzili. Gdyby urodzili się w Lassie - mieliby inny światopogląd.
        >
        > I zaznaczam - jesteś pewna, że masz wystarczającą wiedzę, żeby stawać na ubitej
        > ziemi?
        > No ale jasne - nie masz czasu...

        Ale ja mam go pod dostatkiem ?
        Chcesz walczyć ? To walcz...

        ja albo Ty na tej grupie, zgoda ?
        Jest ryzyko, jest zabawa.
        :)


        > jeep
        >
    • ew-a78 Re: Ateisto:) 18.09.13, 15:11
      Widzę ,że wrzucacie wszystkie religie do jednego worka twierdząc że są one dzieckiem zacofania i ciemnoty...
      Cóż zatem powiecie o nowoczesnych religiach, tworach XX wieku?
      Scjentologii założony w 1953 roku
      Powstały w 1979 roku Bostoński Kościół Chrystusowy
      Kościół Zjednoczeniowy założony przez Sun Myung Moona ?
      Dziś żegnam ,
      Do następnego "spotkania":)Pozdrawaim
      • stokrotka_a Re: Ateisto:) 18.09.13, 15:30
        ew-a78 napisała:

        > Widzę ,że wrzucacie wszystkie religie do jednego worka twierdząc że są one dz
        > ieckiem zacofania i ciemnoty...

        Uproszczenia mają to do siebie, że niewiele tłumaczą. Te dwa czynniki nie są jedynymi, które leżą u podstaw religii. Ateiści od wierzących np. katolików różnią się w tej kwestii tym, że ci pierwsi do jednego worka wrzucają wszystkie religie, a ci drudzy wszystkie oprócz własnej.

        > Cóż zatem powiecie o nowoczesnych religiach, tworach XX wieku?
        > Scjentologii założony w 1953 roku
        > Powstały w 1979 roku Bostoński Kościół Chrystusowy
        > Kościół Zjednoczeniowy założony przez Sun Myung Moona ?

        A co, sugerujesz, że nowoczesne religie nie moga opierać się na zacofaniu i ciemnocie? Chyba nie sądzisz, że te zjawiska we współczesnym śmiecie nie występują.
        • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 17:56
          stokrotka_a napisała:

          > ew-a78 napisała:
          >
          > > Widzę ,że wrzucacie wszystkie religie do jednego worka twierdząc że są
          > one dz
          > > ieckiem zacofania i ciemnoty...
          >
          > Uproszczenia mają to do siebie, że niewiele tłumaczą. Te dwa czynniki nie są je
          > dynymi, które leżą u podstaw religii. Ateiści od wierzących np. katolików różni
          > ą się w tej kwestii tym, że ci pierwsi do jednego worka wrzucają wszystkie reli
          > gie, a ci drudzy wszystkie oprócz własnej.

          :)
          Otóż to. Na czym opiera się twoje religia ?




          >
          > > Cóż zatem powiecie o nowoczesnych religiach, tworach XX wieku?
          > > Scjentologii założony w 1953 roku
          > > Powstały w 1979 roku Bostoński Kościół Chrystusowy
          > > Kościół Zjednoczeniowy założony przez Sun Myung Moona ?
          >
          > A co, sugerujesz, że nowoczesne religie nie moga opierać się na zacofaniu i cie
          > mnocie? Chyba nie sądzisz, że te zjawiska we współczesnym śmiecie nie występują
          > .

          A pewnie, choćby taka "osobliwość" BB bez przyczyny :)

          Chcesz z tym wojować ?
          Proszę bardzo, Amazonko...

          Tylko nie miej żalu, jak polegniesz.
          Oczywiście zawsze proponuje remis, zawsze.
          A jeśli nie, to nie.
          Walcz albo znikaj z grupy :)
      • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 16:10
        ew-a78 napisała:

        > Widzę ,że wrzucacie wszystkie religie do jednego worka twierdząc że są one dz
        > ieckiem zacofania i ciemnoty...
        > Cóż zatem powiecie o nowoczesnych religiach, tworach XX wieku?
        > Scjentologii założony w 1953 roku
        > Powstały w 1979 roku Bostoński Kościół Chrystusowy
        > Kościół Zjednoczeniowy założony przez Sun Myung Moona ?
        > Dziś żegnam ,
        > Do następnego "spotkania":)Pozdrawaim

        Nie odchodź, Księżniczko -`@'-
        Proszę.
    • przemysl.rad Re: Ateisto:) 18.09.13, 20:47
      ew-a78 napisała:

      > Czy jesteś pewny że dobrze rozumiesz i znasz Biblię jej historie , przekaz i p
      > owstanie , że odrzucasz? na czym opierasz swoja wiedzę?

      Nie odrzucam, lubie piekne baje,
      choć w Biblii jest też pełno wszelkiego paskudztwa.




      > Widzę, że opierasz się tylko na baardzo powierzchownej znajomości i opiniach in
      > nych ludzi. Wiesz dlaczego takie spostrzeżenie? Kiedyś myślałam tak samo.
      > Teraz nim odrzucę czy skrytykuje coś, chcę zawsze wiedzieć dobrze co odrzucam.

      I słusznie.

      A co na to powiesz ?

      Wj 7:2-5
      2. Ty powiesz mu wszystko, co ci rozkażę, a Aaron, brat twój, będzie przemawiał do faraona, ażeby wypuścił Izraelitów ze swego kraju,
      3. Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona i pomnożę moje znaki i moje cuda w kraju egipskim.
      4. Faraon nie usłucha was, toteż wyciągnę rękę moją nad Egiptem i wywiodę z Egiptu moje zastępy, mój lud, synów Izraela z pośrodka nich, wśród wielkich kar.
      5. I poznają Egipcjanie, że Ja jestem Pan, gdy wyciągnę rękę przeciw Egiptowi i wyprowadzę z pośrodka nich Izraelitów.
      (BT)

      :o/


      > Dla ateistów ich świętymi księgami są wszystkie typu dzieła Dawkinsa.
      > Ataki ateistów na religie, wiarę w istnienie Boga nie różnią się przeważnie z
      > atakami z drugiej strony. Dlaczego strasznie chcecie poniżyć, ubliżyć używając
      > słów:" rojenia pastuchów, hutnik a po trzech głębszych , rojenia twojego mózgu"
      > itp?
      > Co chcecie osiągnąć?

      Choćby to, żeby Słowianie zaczęli wierzyć w swoich narodowych bogów,
      skoro już muszą.


      > słowa
      > Wspominacie o nauce . heh
      > Nauka to religia XX wieku ze swoimi świątyniami i kapłanami. do tego zmienna i
      > kapryśna.
      > Czy Bóg istnieje? Gdzie dowody? Czego oczekujecie? że przyjdzie powie hello jes
      > tem :) ?

      A czemu nie ? :o/


      >Może i był a nie poznaliście?
      > Jak udowodnicie , że istnieje miasto Nowy Jork?pokażecie je na mapie?

      Chyba dam radę.
      Tak mi się zdaje.


      > Manipulacja, To tylko osąd i opinia jakiejś grupy której zależy z jakichś powod
      > ów,żebym wierzyła w to co powiedzą.
      > Pokażecie świadka który tam był? ależ on sie opierał na cudzych opiniach, że to
      > gdzie był to NJ!!
      > I tak można by ciągnąć :).
      > Brak dowodów na istnienie i na nieistnienie.

      Mam dowód na nieistnienie Boga Kreatora, zechcesz wysłuchać ?


      Można wskazać pośrednie dowody, ja
      > k na istnienie bieguna, kwarków itp
      > Zabawa w kotka i myszkę.
      > Skąd się wziął Bóg? Może zacząć od bliższej sprawy jak powstało życie :)
      > Tylko konkrety na bla, bla szkoda czasu:)
      > pozdrawiam

      A czy Bóg, który stwarzał życie,
      był martwy czy żywy w momencie stwarzania ?
      :o/

      Siostro ma...
      I ja też to znam...

      Pnp 4:9-16
      9. Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, oczarowałaś me serce jednym spojrzeniem twych oczu, jednym paciorkiem twych naszyjników.
      10. Jak piękna jest miłość twoja, siostro ma, oblubienico, o ileż słodsza jest miłość twoja od wina, a zapach olejków twych nad wszystkie balsamy!
      11. Miodem najświeższym ociekają wargi twe, oblubienico, miód i mleko pod twoim językiem, a zapach twoich szat jak woń Libanu.
      12. Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym.
      13. Pędy twe - granatów gaj, z owocem wybornym kwiaty henny i nardu:
      14. nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, i wszelkie drzewa żywiczne, mirra i aloes, i wszystkie najprzedniejsze balsamy.
      15. [Tyś] źródłem mego ogrodu, zdrojem wód żywych spływających z Libanu.
      16. Powstań, wietrze północny, nadleć, wietrze z południa, wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności! Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu i spożywa jego najlepsze owoce!
      (BT)

      Ale na co to by mógł być dowód ?
      :o/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka