Dodaj do ulubionych

Ateiści przez seks

27.12.13, 09:35
Natknąłem się artykuł, iż duża grupa gimnazjalistów porzuca naukę religii nie potrafiąc zapanować na swoja seksualnością i w konsekwencji nie mogąc znieść moralnej nauki Kościoła z powodów wyrzutów sumienia.

Stąd mam pytanie, jak wielu z tak zaciekle atakujących KK, odeszło z KK z powodu problemów z seksualnością. Jakaś masturbacja, antykoncepcja, stosunki przed, czy poza małżeńskie, może homoseksualizm albo jakiś rozwód i drugi, trzeci związek małżeńskopochodny?

We współczesnych czasach najwięcej krytyki KK zbiera za swoją nieugiętą postawę wobec seksu, małżeństwa, antykoncepcji
Najwięcej rozgorączkowanych dyskusji o KK dotyczy seksu. Widać, jak na swoje usprawiedliwianie wielu na siłę przecież wyszukuje każdego wątku homoseksualnego, czy pedofilskiego w KK i nagłaśnia każdy taki przypadek.
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Ale... 27.12.13, 09:55
      ...jaja.Znów seks.
      Wybzykaj tego,kto ci da.Możesz sam sobie też ulżyć,tylko nie pisz jak gimnazjalista,któremu początkowa produkcja spermy zalewa mózg.
      • feelek Re: Ale... 27.12.13, 10:41
        zgadzam się z Przedmówczynią
        (choć nie do końcaz formą Jej wypowiedzi ale co tam):

        sprowadzanie sprawy rozejścia się ludzkich dróg z KK do spraw seksu to wyjątkowe spłaszczenie problemu.
        Poszukaj raczej pod hasłem:
        Infantylność przekazu,
        średniowieczne metody myślenia,
        teologia napisana przez pasterzy i rybaków....

        Lew Starowicz freligia się znalazł

        każdy ma jakąś seksualność, jeśli ma z nią jakie problemy to tylko dlatego, że nikt, poza kolegami mu w tym nie pomaga, bo to jest dla KK passe, tego nie wolno poruszać w szkole
        -------------------
        na naukach przedmałżeńskich obserwowałem 2 postawy:
        1. Jakaś, 50-60 profesor biologii z UW:
        - no więc proszę państwa, ten hm... no... płyn....
        -Ja: - ma pani na myśli spermę?
        2. Jacyś 2 młodzi kursanci:
        - my jesteśmy w 4 miesiącu....
        Jakaś inna wykładowczyni:
        -och to wspaniale, zaraz pokażę wam zdjęcie maluszka, jak wasz dzieciaczek
      • kolter-xl Re: Ale... 27.12.13, 14:34
        pocoo napisała:

        > ...jaja.Znów seks.
        > Wybzykaj tego,kto ci da.Możesz sam sobie też ulżyć,tylko nie pisz jak gimnazjalista,któremu początkowa produkcja spermy zalewa mózg.

        No a jak ma pisać typ o mentalności 12 latka ??
    • marbor1 Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 10:52
      O kurza stopa, Tomaszku już wreszcie wiem co jest przyczyną mojego ateizmu.
      To jest seks, bardzo go uwielbiam.
    • wawrzanka Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 11:27
      tomasz_456 napisał:

      > Stąd mam pytanie, jak wielu z tak zaciekle atakujących KK, odeszło z KK z powod
      > u problemów z seksualnością. Jakaś masturbacja, antykoncepcja, stosunki przed,
      > czy poza małżeńskie, może homoseksualizm albo jakiś rozwód i drugi, trzeci zwi
      > ązek małżeńskopochodny?

      Jestem rozwódką. Namawiał mnie ksiądz, co chodził po kolędzie na "unieważnienie małżeństwa". Miałabym udawać, że czegoś nie było i jeszcze za to płacić? :D
      • marina0321 Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 12:44
        wawrzanka napisała:
        > Jestem rozwódką. Namawiał mnie ksiądz, co chodził po kolędzie na "unieważnienie
        > małżeństwa". Miałabym udawać, że czegoś nie było i jeszcze za to płacić? :D

        Dlaczego ślub kościelny można unieważnić, a chrztu natomiast nie?
        Aha... wiem już - niemowlę było w pełni świadome sakramentu i nie musiało się jemu poddawać...
      • bookworm Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 13:35
        wawrzanka napisała:

        > tomasz_456 napisał:
        >
        > > Stąd mam pytanie, jak wielu z tak zaciekle atakujących KK, odeszło z KK z
        > powod
        > > u problemów z seksualnością. Jakaś masturbacja, antykoncepcja, stosunki
        > przed,
        > > czy poza małżeńskie, może homoseksualizm albo jakiś rozwód i drugi, trze
        > ci zwi
        > > ązek małżeńskopochodny?
        >
        > Jestem rozwódką. Namawiał mnie ksiądz, co chodził po kolędzie na "unieważnienie
        > małżeństwa". Miałabym udawać, że czegoś nie było i jeszcze za to płacić? :D

        No patrz jaki ten pambu przekupny. Za rozwód tyle, za antykoncpecję tyle, za masturbację tyle, za rozwiązłość seksualną tyle (albo mniej jak opowiesz ze szczegółami, albo jak ksiądz w rozwiązsłości uczestniczy). Nie ma takiego "grzechu", za popełnienie którego łaski nie można (od)kupić :)
        • wawrzanka katolik po rozwodzie 28.12.13, 17:29
          bookworm napisał:

          > No patrz jaki ten pambu przekupny. Za rozwód tyle, za antykoncpecję tyle, za ma
          > sturbację tyle, za rozwiązłość seksualną tyle (albo mniej jak opowiesz ze szcze
          > gółami, albo jak ksiądz w rozwiązsłości uczestniczy). Nie ma takiego "grzechu",
          > za popełnienie którego łaski nie można (od)kupić :)

          W kościele nie ma rozwodów. Jest coś takiego jak "unieważnienie sakramentu" :D
          Dopóki nie zapłacę KK, żeby "odszczekał" sakrament (którego udziela ponoć duch święty) jestem nadal mężatką z punktu widzenia KK.

          Powiedziałam nawet księdzu na tej kolędzie: "zaraz, zaraz... ksiądz uważa, że mąż, który kradnie dziecku pieniądze ze skarbonki i szczy na dywan wart jest tego, by płacić za unieważnienie małżeństwa z nim? Czy żona nie powinna dostać odszkodowania od kościoła, skoro duch święty się pomylił?" Zamurowało go. To nie mój przypadek, ale takie są. I te biedne kobiety czasem się na to unieważnienie małżeństwa decydują....
      • feelek Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 14:37
        brawo Wawrzanka!
        Precz z obłudą.
        Jakąkolwiek:
        ateistyczną czy katolicką.
        • grgkh Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 16:10
          feelek napisał:

          > brawo Wawrzanka!
          > Precz z obłudą.
          > Jakąkolwiek:
          > ateistyczną czy katolicką.

          Nie istnieje związek pomiędzy BRAKIEM idei teistycznej i motywacją, którą taki brak mógłby powodować.

          Umiesz to wytłumaczyc logicznie?

          Czy jeśli JAKO TEISTA wyrażasz się krytycznie o jakichś założeniach INNEJ religii to wypowiadasz się ateistycznie?

          Bredzisz, felku.

          1) Wypowiedź krytyczna wobec jakiejś religii należy logicznie do jej zakresu - JEST TEISTYCZNA.
          2) Ateista tylko ignoruje założenie tez wszystkich teizmów jednocześnie. Ateizm nie jest niczym aktywnym.
    • jeepwdyzlu ten artykuł to bełkot feelek 27.12.13, 11:34
      młodzież nie ma żadnych wyrzutów sumienia
      bo wie
      że chrześcijańska etyka seksualna jest oddalona od rzeczywistości
      sami księża jej nie przestrzegają
      nie mówiąc o wiernych
      młodzież nie jest ślepa - patrzy i WIDZI
      co do panowania nad seksualnością..... to może zacznijmy jej wymagać od kapłanów?

      jeep
      • billy.the.kid Re: ten artykuł to bełkot feelek 27.12.13, 11:51
        tomuś-walnij gruchę-może zmądrzejesz.
        • kolter-xl Re: ten artykuł to bełkot feelek 27.12.13, 14:36
          billy.the.kid napisał:

          > tomuś-walnij gruchę-może zmądrzejesz.

          Wali, nawet jogę trenuje żeby sam sobie obciągać i nic, nadal durny jak but.
      • karbat Re: ten artykuł to bełkot feelek 27.12.13, 12:07
        tomasz_456 napisał:
        > Stąd mam pytanie, jak wielu z tak zaciekle atakujących KK, odeszło z KK z powod
        > u problemów z seksualnością.

        problem seksualnosci i obsesja kosciola katolikow na ten temat ,
        jest .... problemem Tylko twojego kosciola kat i jego szamanow . i nic wiecej .

        jesli kosciol katolicki bedzie kierowac swoje mondrosci Wylacznie pod adresem katolikow ,
        nic mi do tego .

        Jesli kosciol kat. bedzie sie wpieprzac ( poprzez swoich parobkow w wierze,
        w duzej mierze czl. rzadu itp), poprzez ustawodawstwo w moje zycie prywatne/intymne, uslyszy od niezwiazanych z nim obywateli ,- idz i sie pier.ol kosciele katolicki .

        Nigdy nie uda sie kosciolowi katolikow jego szamanom, ubezwlasnowolnic, zawladnac
        zyciem intymnym, brzuchami kobiet, wsrod ludzi nie chcacych byc ofiarami kato Dogmatow.

        >Jakaś masturbacja, antykoncepcja, stosunki przed,czy poza małżeńskie, może >homoseksualizm albo jakiś rozwód i drugi, trzeci związek małżeńskopochodny?

        > We współczesnych czasach najwięcej krytyki KK zbiera za swoją nieugiętą postawę
        > wobec seksu, małżeństwa, antykoncepcji.

        I taka postawe powinien miec wobec swoich katolikow (ktorzy to powinni go utrzymywac wylacznie z wlasnych pieniedzy , od innych powinien, Musi sie odpieprzyc, jesli nie -
        musi sie z tym liczyc, ze dostanie w swoje sfiente krocze .

        > Najwięcej rozgorączkowanych dyskusji o KK dotyczy seksu. Widać, jak na swoje u
        > sprawiedliwianie wielu na siłę przecież wyszukuje każdego wątku homoseksualnego
        > , czy pedofilskiego w KK i nagłaśnia każdy taki przypadek.

        w imie kato boga , jak oni smia, moga tak myslec , dyskutowac ? .
        Kato pedofila, ruchacza na lewo, w sutannie powinno sie rozgrzeszyc,
        a cala sprawe zamiesc pod dywan, -
        to byloby sluszne i zbawiene, jak bylo na poczatku, tak i teraz i na wieki wiekow .

        • pocoo Re: ten artykuł to bełkot feelek 27.12.13, 12:39
          karbat napisał:

          > Kato pedofila, ruchacza na lewo, w sutannie powinno sie rozgrzeszyc,
          > a cala sprawe zamiesc pod dywan, -
          > to byloby sluszne i zbawiene, jak bylo na poczatku, tak i teraz i na wieki wiekow .
          >
          Dodam jeszcze katolickich kapłanow pijaków,hazardzistow i oszustów.
          Od wieków wciskają katolikom,że..." kto źle mówi o kapłanie,znieważa Chrystusa",a to przecież bardzo ciężki grzech.No i zaczyna się tłumaczenie bla...bla...bla...po którym katolik(szczególnie starszy) nie chcąc w czyśćcu zbyt długo "rozpaczliwie" tęsknić za bogiem wsadza swoją zakłamaną mordę w kubeł.
    • marina0321 Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 12:50
      tomasz_456 napisał:

      > Natknąłem się artykuł, iż duża grupa gimnazjalistów porzuca naukę religii nie p
      > otrafiąc zapanować na swoja seksualnością i w konsekwencji nie mogąc znieść mor
      > alnej nauki Kościoła z powodów wyrzutów sumienia.

      Oj, Tomuś, niech duchowni wezmą przykład z tej młodzieży i tak samo uczciwie zaczną postępować, co do swoje seksualności; niech porzucą sutannę, jeżeli kłopoty mają z własną seksualnością i staną przed lustrem i spojrzą prawdzie w oczy. Niech przestaną okłamywać samych siebie.
    • tomasz_456 Re: Ateiści przez seks? 27.12.13, 12:51
      Zamiast wypisywać stek bzdur miejcie odwagę wprost odpowiedzieć, czy staliście się ateistami, bo mieliście problemy z utrzymaniem czystości seksualnej?

      Czy wasze radykalne odejście od KK było poprzedzone problemami z VI przykazaniem (masturbacja, przygodny seks pozamałżeński, pornografia, antykoncepcja etc)?

      Ateiści, apostaci - macie odwagę odpowiedzieć?

      • jeepwdyzlu tomaszek i odwaga 27.12.13, 13:25
        Zamiast wypisywać stek bzdur miejcie odwagę wprost odpowiedzieć, czy staliście się ateistami, bo mieliście problemy z utrzymaniem czystości seksualnej?
        ----------------
        nie
        odeszliśmy od kościoła nie z powodu przykazań
        ale uświadomienia sobie
        że jezus nigdy nie istniał
        a całe nauczanie kościoła jest nic nie warte
        nie tylko te dotyczące "czystości" jak piszesz
        (nie bzykanie jest czyste, a bzykanie brudne???)
        twoje wypociny są na poziomie 6 klasisty niestety
        zaczynam podejrzewać, że masz ferie....

        jeep
      • bookworm Re: Ateiści przez seks? 27.12.13, 13:27
        tomasz_456 napisał:

        > Zamiast wypisywać stek bzdur miejcie odwagę wprost odpowiedzieć, czy staliście
        > się ateistami, bo mieliście problemy z utrzymaniem czystości seksualnej?

        Sprawa jest dużo bardziej prozaiczna. To przez stosowanie logiki do kazdego aspektu w życiu. Religia się przed logiką również nie ostała - a może ona właśnie padła jako pierwsza.

        > Czy wasze radykalne odejście od KK było poprzedzone problemami z VI przykazanie
        > m (masturbacja, przygodny seks pozamałżeński, pornografia, antykoncepcja etc)?

        Ale co ty masz do masturbacji. W jaki sposób masturbacja łamie 6 przykazanie (dotyczące cudzołóstwa). Jeśli jest jakis rodzaj seksu który jest wszystkim innym tylko nie cudzołóstwem jest to własnie mastruabcja - to jest wręcz samołóstwo :)
        I dlaczego jeszcze wplatasz w to pornografię i antykoncepcję. Co to ma u diabła wspólnego z 6 = "Nie cudzołóż"? Coś Ci na głowę siadło czy to może objaw przedawkowania zepsutego mięsa?

        > Ateiści, apostaci - macie odwagę odpowiedzieć?

        Jakby katolików rozwiązłość seksualna przywodziła do ateizmu, to by w Polsce katolikami byli tylko Ci co już nie mogą (a i to nie jest pewne, bo wspomniałeś o pornosach) albo Ci co nie żyją i na zmartwychwstanie czekają. Nawet kler by się w swoim katolicyźmie nie ostał, a może raczej - szczególnie kler by się nie ostał :)
        • jeepwdyzlu Re: Ateiści przez seks? 27.12.13, 13:32
          a propos pornosów
          wiesz tomaszek kto zaciąga najwięcej pornosów?
          technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,13697203,Ulubione_porno_Watykanu_.html
          j.
      • feelek Re: Ateiści przez seks? 27.12.13, 13:32
        lo jejku jak można zadawać komu tak intymne pytania?

        ale dobrze:
        moje radykalne odejście od Kościoła Katolickiego NIE było poprzedzone "problemami", o których piszesz ze szczerością jaką uznaję w gabinecie seksuologa....
        A'postata, /A'gnostyk de' ista Feelek

        PS. Problemami bym w ogóle tych rzeczy nie nazwał
        raczej życiem intymnym

        PS2. Jedziesz Tomasz po bandzie:
        pytasz o czyjąś np. masturbację?
        czemu ktoś tu ma nie zapytać o masturbację np. Twoją, Papieża?
        (ja z natury takich rzeczy nikomu nie wyciągam)
        a zapewniam Cię oni tutaj się nie obcyndalają

        i takie są tu te" wątki",
        te " dyskusje"

        • jeepwdyzlu feelek oburzony :-)) 27.12.13, 13:46
          lo jejku jak można zadawać komu tak intymne pytania?
          ---------
          oburzenie feelka
          :-)
          dobre...
          nie wysilaj się
          i tak tego nie łykamy...

          jeep
      • kolter-xl Re: Ateiści przez seks? 27.12.13, 14:41
        tomasz_456 napisał:

        > Zamiast wypisywać stek bzdur miejcie odwagę wprost odpowiedzieć, czy staliście
        > się ateistami, bo mieliście problemy z utrzymaniem czystości seksualnej?

        O tobie nawet debil strach mówić , bo debile się za to mogą mocno wkurzyć :))

        > Czy wasze radykalne odejście od KK było poprzedzone problemami z VI przykazanie
        > m (masturbacja, przygodny seks pozamałżeński, pornografia, antykoncepcja etc)?

        Naucz się idioto ze mowa o 7 przykazaniu .

        > Ateiści, apostaci - macie odwagę odpowiedzieć?

        Tomuś ,a powiedz no nam ty jesteś tak do kruchty przywiązany bo obciągasz swojemu plebanowi ??
        • feelek w kwestii formalnej ! 27.12.13, 15:14
          VI: nie cudzołóż
          VII: nie kradnij
          ---------------------
          zresztą jakie to ma znaczenie: 5, 6,7?
          istota sporu umyka
          Tomaszowi chodzi o co inne
          • kolter-xl Re: w kwestii formalnej ! 27.12.13, 15:45
            feelek napisał:

            > VI: nie cudzołóż
            > VII: nie kradnij

            Nie opowiadaj mi tu bzdur ,skoro wchodzisz w tematy sobie nie znane wejdź głębiej w temat ,zanim akurat do mnie kierujesz swoje słowa. Na tym forum każdy kto ma ,mózg wie o fałszowaniu przez Krk dekalogu co skutkuje przesunięciem u katolików o jedno przykazanie.
            Więc tam gdzie Żyd czy Chrześcijanin ma siódme przykazanie tam katolik ma szóste.Jednak skoro Tomuś pisze o szóstym to tak naprawde zgodnie z dekalogiem pisze o zakazie mordowania !!

            > zresztą jakie to ma znaczenie: 5, 6,7?
            > istota sporu umyka
            > Tomaszowi chodzi o co inne

            Niech w takim razie nie szafuje cyframi skoro ich nie zna
      • pocoo Re: Ateiści przez seks? 27.12.13, 15:17
        tomasz_456 napisał:

        > Zamiast wypisywać stek bzdur miejcie odwagę wprost odpowiedzieć, czy staliście
        > się ateistami, bo mieliście problemy z utrzymaniem czystości seksualnej?

        Aby nie potakiwać kolterowi powiem,że jesteś głupi jak kilo gwoździ.
        Katolicy się nie masturbują i czyści jak lelije do ślubu walą.
        Przepraszam,jeżeli jesteś ślepcem.
        • bookworm Re: Ateiści przez seks? 27.12.13, 15:40
          pocoo napisała:

          > tomasz_456 napisał:
          >
          > > Zamiast wypisywać stek bzdur miejcie odwagę wprost odpowiedzieć, czy stal
          > iście
          > > się ateistami, bo mieliście problemy z utrzymaniem czystości seksualnej?
          >
          > Aby nie potakiwać kolterowi powiem,że jesteś głupi jak kilo gwoździ.
          > Katolicy się nie masturbują i czyści jak lelije do ślubu walą.
          > Przepraszam,jeżeli jesteś ślepcem.

          O cudzołóstwie słusznie pisał Sztaudynger:
          Kiedy kobietę w własne łoże złożę,
          Spokojny jestem, że nie cudzołożę.


          Ale dla tomasza też mam coś o zachowaniu czystości:
          Brak okazji, odwagi, ochoty -
          Powody niejednej cnoty.


          I jeszcze dwa na deser:
          Jak już grzeszyć, to ordynkiem:
          Myślą, mową i uczynkiem.


          Cóż mi tam boskie najstraszniejsze gniewy,
          Bóg Adamowi raj wziął, nie wziął Ewy.
      • marina0321 Re: Ateiści przez seks? 27.12.13, 15:37
        tomasz_456 napisał:

        > Zamiast wypisywać stek bzdur miejcie odwagę wprost odpowiedzieć, czy staliście
        > się ateistami, bo mieliście problemy z utrzymaniem czystości seksualnej?

        > Czy wasze radykalne odejście od KK było poprzedzone problemami z VI przykazanie
        > m (masturbacja, przygodny seks pozamałżeński, pornografia, antykoncepcja etc)?

        Wszystkie problemy, które tu wymieniłeś, zapomniałeś dodać, że są to problemu kleru. Nasze zaczynają się wtedy, kiedy wasi duszpasterze biorą się za dzieci.
    • tanebo nerwica eklezjogenna 27.12.13, 13:21
      Nie. Przecież wystarczy się wyspowiadać. Za to znam sporo katolików atakujących ateistów bo nie potrafią poradzić sobie z seksualnością. Powodem jest nerwica eklezjogenna.
    • wariant_b Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 13:43
      tomasz_456 napisał:
      > Natknąłem się artykuł, iż duża grupa gimnazjalistów porzuca naukę religii nie
      > potrafiąc zapanować na swoja seksualnością i w konsekwencji nie mogąc znieść
      > moralnej nauki Kościoła z powodów wyrzutów sumienia.

      Nie z powodu wyrzutów sumienia, bo nikt ich nie ma dlatego, że się zakochał,
      a już zwłaszcza, jeśli zakochał się z wzajemnością, czyli jak mówią szczęśliwie.

      Z powodu bezsensu i życiowej nieprzydatności tejże nauki kościelnej.
      Może to miało jakiś sens, kiedy to rodzice decydowali o małżeństwach
      swoich dzieci, ale nie obecnie. Seks jako obowiązek małżeński - ale bzdura!
      Cała "moralność" kościelna to jeden wielki przeżytek.
    • kolter-xl Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 14:33
      tomasz_456 napisał:

      > Natknąłem się artykuł, iż duża grupa gimnazjalistów porzuca naukę religii nie potrafiąc zapanować na swoja seksualnością i w konsekwencji nie mogąc znieść moralnej nauki Kościoła z powodów wyrzutów sumienia.

      Udowodnij linkiem do tego bzdurnego artykułu.

      > Stąd mam pytanie, jak wielu z tak zaciekle atakujących KK, odeszło z KK z powodu problemów z seksualnością.

      Takich co ich pleban w zadek ładował czy w ogóle ?

      Jakaś masturbacja, antykoncepcja, stosunki przed,
      > czy poza małżeńskie, może homoseksualizm albo jakiś rozwód i drugi, trzeci związek małżeńskopochodny?

      Masz na myśli to ze nie mieli ochoty w tej katolickiej obłudzie nadal oficjalnie tkwić ??

      > We współczesnych czasach najwięcej krytyki KK zbiera za swoją nieugiętą postawę
      > wobec seksu, małżeństwa, antykoncepcji

      Tak szczególnie teraz w dobie mediów które co dzień dosłownie jakiś nowy skandal z udziałem waszego kleru pokazują :))

      > Najwięcej rozgorączkowanych dyskusji o KK dotyczy seksu.

      Nie darmo wasz kler jest znany ze swej chuci :))

      Widać, jak na swoje usprawiedliwianie wielu na siłę przecież wyszukuje każdego wątku homoseksualnego
      > , czy pedofilskiego w KK i nagłaśnia każdy taki przypadek.

      No a opowiedz Tomuś czy Bóg powołuje na kapłana pedofila lub ciocię ?
    • mieux bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 14:59
      >porzuca naukę religii nie potrafiąc zapanować na swoja seksualnością

      To bóg biblijny też chyba miał tę przypadłość:
      Podglądał gołych Adama i Ewę.
      Podglądał w czasie seksu Onana, a że ten seks ocenił miernie, to zabił Onana.
      Bóg zapewne też podgląda nas w toalecie, czy ktoś aby czasem nie popełnia grzechu, bo jakby ktoś się w łazience onanizował, to bóg nie podliczyłby mu tego grzechu, czyli bóg popełniłby fuszerkę w ocenie grzeszności, gdyby za nami do toalety nie chodził.
      W łóżku w czasie seksu też musi nas podglądać, bo przecież bóg musi wiedzieć, czy doszło do grzechu i jakiego wymiaru jest to grzech: użycie prezerwatywy czy pomylenie kobiety.

      Aniołowie też podglądali gołe kąpiące się kobiety i Biblia to opisuje.
      • pocoo Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 15:27
        mieux napisała:

        > W łóżku w czasie seksu też musi nas podglądać, bo przecież bóg musi wiedzieć, c
        > zy doszło do grzechu i jakiego wymiaru jest to grzech: użycie prezerwatywy czy
        > pomylenie kobiety.
        >
        Permanentna inwigilacja,dlatego niektórzy uprawiają seks po ciemku i pod kołdrą.Pod kołdrę bog nie wlezie.

        > Aniołowie też podglądali gołe kąpiące się kobiety i Biblia to opisuje.

        Zstępowali z nieba i brali za żony te piękne ,króre sobie wybrali. Genesis VI;1-4
        • mieux Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 15:50
          > Permanentna inwigilacja,dlatego niektórzy uprawiają seks po ciemku i pod kołdrą. Pod kołdrę bog nie wlezie.

          Ewentualnie należy zamontować baldachim. Teraz wiadomo przynajmniej, dlaczego jest montowany.
        • grgkh Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 16:30
          pocoo napisała:

          > Permanentna inwigilacja,dlatego niektórzy uprawiają seks
          > po ciemku i pod kołdrą.Pod kołdrę bog nie wlezie.

          Oj, chyba wlezie, bo nie byłby bogiem. A potem czerpie radość z podglądania. A fuj...
          • pocoo Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 16:48
            grgkh napisał:
            > Oj, chyba wlezie, bo nie byłby bogiem. A potem czerpie radość z podglądania. A
            > fuj...
            >
            Bóg do pięt mi nie dorasta ze swoją moralnością.Mściwy,podły bóg morderca jest... miłością.
            Podgląda,podsłuchuje ,podpatruje...ciekawość to pierwszy stopień do piekła.Już widzę tę orgię kiedy bóg dostaje się do piekła w łapska Belzebuba.A nie? Nie wolno brać przykładu z boga?Niektórzy biorą.
            Tylko jedna ciekawość mnie zżera(no niech bedzie),
            po co bogu potrzebny jest penis?Przecież Adama ulepił na swoje podobieństwo.A Ewę?
            • grgkh Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 20:15
              pocoo napisała:

              > Tylko jedna ciekawość mnie zżera(no niech bedzie),
              > po co bogu potrzebny jest penis?Przecież
              > Adama ulepił na swoje podobieństwo.A Ewę?

              Bo to uzasadania system patriarchalny. Tę religię tworzyli agresywni samcy.

              Ale były też inne religie, opisujące świat jako zrównoważony system.

              Chociażem samcem, to bliższe światopoglądowo są mi te inne wersje.
              • pocoo Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 20:37
                grgkh napisał:

                > Bo to uzasadania system patriarchalny. Tę religię tworzyli agresywni samcy.

                I to ma być odpowiedź ,dlaczego bogu przyprawili penisa?Przecież do sikania nie jest mu potrzebny.Ale są jeszcze dziewice do zapładniania i "niepokalanych poczęć".
                • grgkh Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 20:47
                  W różnorodnym świecie gatunków ziemskiego życia chyba nie zawsze samiec ma penisa. A u takich pielęgnic to tata bywa pielęgniarzem. :)

                  pl.wikipedia.org/wiki/Piel%C4%99gnica_zebra
                  • pocoo Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 22:30
                    grgkh napisał:

                    > W różnorodnym świecie gatunków ziemskiego życia chyba nie zawsze samiec ma peni
                    > sa. A u takich pielęgnic to tata bywa pielęgniarzem. :)
                    >
                    W pysku z narybkiem.Pielęgniarz...
                    W różnorodnym świecie gatunków ziemskiego życia,płetwal błękitny ma najdłuższy penis.
                    • grgkh Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 27.12.13, 23:46
                      pocoo napisała:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > W różnorodnym świecie gatunków ziemskiego życia
                      > > chyba nie zawsze samiec ma penisa.
                      > > A u takich pielęgnic to tata bywa pielęgniarzem. :)
                      > >
                      > W pysku z narybkiem.Pielęgniarz...

                      A co. Bez papierów ale wykonuje swoją robotę na piątkę.

                      > W różnorodnym świecie gatunków ziemskiego życia,
                      > płetwal błękitny ma najdłuższy penis.

                      Ciekawe czy też błękitny? Masz jakieś dane na ten temat? I jeszcze też mnie ciekawi czy potrafi swoją błękitną płetwą dopieszczać jak należy?
                      • pocoo Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 28.12.13, 00:08
                        grgkh napisał:

                        > Ciekawe czy też błękitny?

                        Nie ,nie jest błękitny.

                        > Masz jakieś dane na ten temat? I jeszcze też mnie cie
                        > kawi czy potrafi swoją błękitną płetwą dopieszczać jak należy?
                        >
                        Bo widzisz ,z tymi płetwalami to sprawy sie tak maja że...
                        aby zapłodnienie było skuteczne(z 2,5 m w stanie spoczynku do 10m w czasie erekcji) to panienkę adoruje i z nią kopuluje dwóch lub trzech samców w tym samym czasie,to i tymi swoimi błękitnymi płetwami ją dopieszczają.Trzy kotłujące się penisy i gromada płetw...iście szatańska orgia.
                        • grgkh Re: bóg podglądał Onana w czasie seksu 28.12.13, 00:45
                          pocoo napisała:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > Ciekawe czy też błękitny?
                          >
                          > Nie ,nie jest błękitny.

                          To lubię, pewność siebie naukowca. Jest się na czym samotrzeć oprzeć. A i otrzeć samo też może by się dało.

                          > > Masz jakieś dane na ten temat? I jeszcze też mnie cie
                          > > kawi czy potrafi swoją błękitną płetwą dopieszczać jak należy?
                          > >
                          > Bo widzisz ,z tymi płetwalami to sprawy sie tak maja że...
                          > aby zapłodnienie było skuteczne(z 2,5 m w stanie spoczynku do 10m w czasie erek
                          > cji) to panienkę adoruje i z nią kopuluje dwóch lub trzech samców w tym samym c
                          > zasie,to i tymi swoimi błękitnymi płetwami ją dopieszczają.Trzy kotłujące się p
                          > enisy i gromada płetw...iście szatańska orgia.

                          Kurdesz, niewinnie się zapowiadało i, jak zwykle, na orgii stanęło. Oj, stanęło.
                          • pocoo Re: bóg podglądał wala w czasie seksu 28.12.13, 01:12
                            grgkh napisał:
                            > To lubię, pewność siebie naukowca.

                            No i delikatnośc muzy diabli wzięli.Straciłam pracę?

                            >Jest się na czym samotrzeć oprzeć. A i otrzeć samo też może by się dało.

                            To coś jak samoobsługa?

                            > Kurdesz, niewinnie się zapowiadało i, jak zwykle, na orgii stanęło. Oj, stanęło
                            > .
                            A to nie o to chodziło?
                            Odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
    • grgkh Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 16:13
      Jest to ewolucyjnie wykształcona forma rozmnażania się. Nie ma w nim niczego złego a jeśli daje przyjemność to należy korzystać z okazji.

      Każdy seks, który nie krzywdzi innych jest dobry.
      • mieux Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 16:18
        >Nie ma w nim niczego złego

        Jeśli jest się podglądanym w czasie seksu przez boga, który sprawdza, czy nie popełniamy grzechu, to można się nabawić nerwicy.
        Seks jest więc dobry i zdrowy, ale tylko wtedy, gdy nie wierzy się w boga.
        • bookworm Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 16:29
          mieux napisała:

          > >Nie ma w nim niczego złego
          >
          > Jeśli jest się podglądanym w czasie seksu przez boga, który sprawdza, czy nie p
          > opełniamy grzechu, to można się nabawić nerwicy.
          > Seks jest więc dobry i zdrowy, ale tylko wtedy, gdy nie wierzy się w boga.

          No wiesz. Są jeszczy tacy, których bycie podglądanym kręci.
          Jak nie podgląda sąsiad, bo akurat wyjechał na wczasy, to zawsze można liczyć na boga - on seksem i wyczynami łożkowymi interesuje się od zarania dziejów - odnosi się wrażanie, że to jego główne zainteresowanie.
          • mieux Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 16:50
            > No wiesz. Są jeszczy tacy, których bycie podglądanym kręci.

            Tak, wiem, to wierzący w boga.

            >on seksem i wyczynami łożkowymi interesuje się od zarania dziejów - odnosi się wrażanie, że to jego główne zainteresowanie.

            Mam wrażenie, że jego zainteresowania dotyczyły zwłaszcza dewiacji i zachowań sadystycznych. Co to za nakaz, aby sobie nożem grzebać przy penisie i coś odcinać? Bóg źle zmajstrować penisa, że kazał poprawiać nożem?
            Po co kobiecie wada genetyczna powodująca, że co miesiąc jest tygodniową krwawiącą ofiarą?
            Seks, krew, nóż, sperma, cierpienie, ból - jak nazwać kogoś, kto ma takie zainteresowania?

      • pocoo Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 16:52
        grgkh napisał:
        > Każdy seks, który nie krzywdzi innych jest dobry.
        >
        Seks ,który nie doprowadza partnerki do orgazmu, można o kant chasydowego dupska potłuc.
        Nie widzę powodu,dla którego seks sprawiający przyjemnośc powinien być zły.To tylko zazdrośnicy odwalający latami małżeńską pańszczyznę tak mogą sądzić.
        • grgkh Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 19:54
          pocoo napisała:

          > grgkh napisał:

          > > Każdy seks, który nie krzywdzi innych jest dobry.
          > >
          > Seks ,który nie doprowadza partnerki do orgazmu,

          I vice versa. :) Patrząc na to od strony partnera. :)

          > można o kant chasydowego dupska potłuc.
          • pocoo Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 20:33
            grgkh napisał:
            > I vice versa. :) Patrząc na to od strony partnera. :)

            No tak.Wszystko zależy od stopnia podniecenia.
            I tak,mamy szaleńczy seks, kiedy nie ma czasu na jakiekolwiek zastanawianie się...zrywanie odzieży...
            A co ja tam będę staremu wydze ,który ma seks w ...(cholera ,przecież nie w małym palcu)robiła "wykłady".
            • grgkh Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 20:49
              pocoo napisała:

              > grgkh napisał:
              > > I vice versa. :) Patrząc na to od strony partnera. :)
              >
              > No tak.Wszystko zależy od stopnia podniecenia.
              > I tak,mamy szaleńczy seks, kiedy nie ma czasu na jakiekolwiek zastanawianie się
              > ...zrywanie odzieży...

              Ale bez dewastacji odzieży?

              > A co ja tam będę staremu wydze ,który ma seks w ...(cholera ,przecież nie w mał
              > ym palcu)robiła "wykłady".

              Ja tam mam w małym palcu. Także. I nie tylko.
              • pocoo Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 22:19
                grgkh napisał:
                > Ale bez dewastacji odzieży?
                Sknerus.
                Wyobraź sobie,że dorwała nas wariacja w przymierzalni sklepowej i wychodzimy z niej jak dwa obrzępusy w poszarpanej odzieży.Ale czad.To tylko przykład.Proszę.
                Rozpinanie,zdejmowanie,czas...inny stopień podniecenia.

                > Ja tam mam w małym palcu. Także. I nie tylko.
                >
                Intrygujesz mnie.Mam szukać?
                • grgkh Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 27.12.13, 23:52
                  pocoo napisała:

                  > grgkh napisał:
                  > > Ale bez dewastacji odzieży?
                  > Sknerus.
                  > Wyobraź sobie,że dorwała nas wariacja w przymierzalni sklepowej

                  A jakby tam były kamerki? Chyba bym się nie odważył. Co innego w gęstwie parkowej.

                  > i wychodzimy z niej jak dwa obrzępusy w poszarpanej odzieży.

                  Zawsze można zwalić na przedzieranie się przez kolczaste zarośla. O...

                  > Ale czad.

                  Z czadem nie ryzykowałbym, jest trujący.

                  >To tylko przykład.Proszę.

                  Jeśli przykład, to OK.

                  > Rozpinanie,zdejmowanie,czas...inny stopień podniecenia.

                  Wiadomo. Im dłużej i trudniej, tym milej.

                  > > Ja tam mam w małym palcu. Także. I nie tylko.
                  > >
                  > Intrygujesz mnie.Mam szukać?

                  Nie przy ludziach.
                  • pocoo Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 28.12.13, 00:17
                    grgkh napisał:
                    > A jakby tam były kamerki? Chyba bym się nie odważył.

                    Masz coś wstydliwego do ukrycia?


                    > Co innego w gęstwie parkowej.

                    W krzakach? Na litość...Podchodzisz i mówisz "chodź w krzaki"?.Jeszcze się utytłam w psim gó...e.

                    > > i wychodzimy z niej jak dwa obrzępusy w poszarpanej odzieży.
                    >
                    > Zawsze można zwalić na przedzieranie się przez kolczaste zarośla. O...

                    Wychodzac z przymierzalni? Masz wyobraźnię.

                    > > Rozpinanie,zdejmowanie,czas...inny stopień podniecenia.
                    >
                    > Wiadomo. Im dłużej i trudniej, tym milej.
                    >
                    I trzeba mieć na to czas.

                    > > Intrygujesz mnie.Mam szukać?
                    >
                    > Nie przy ludziach.
                    >
                    No dobrze.Nie wiedziałam,że jesteś taki wstydliwy.
                    • grgkh Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 28.12.13, 00:50
                      pocoo napisała:

                      > grgkh napisał:

                      > > A jakby tam były kamerki? Chyba bym się nie odważył.
                      >
                      > Masz coś wstydliwego do ukrycia?

                      Ukrywam zwyczajowo na co dzień, więc tak nic stąd, ni zowąd wyciągnąć i upublicznić? No, nie wiem, musiałbym się z tym oswoić. To trochę potrwa.

                      > > Co innego w gęstwie parkowej.
                      >
                      > W krzakach? Na litość...Podchodzisz i mówisz "chodź w krzaki"?

                      Nie mówię. Prowadzę i już. Bez słowa. A napięcie rośnie.

                      > Jeszcze się utytłam w psim gó...e.

                      W takim gąszczu sa tylko chrabąszcze. Mnie nie przeszkadzają.

                      > > > i wychodzimy z niej jak dwa obrzępusy w poszarpanej odzieży.
                      > >
                      > > Zawsze można zwalić na przedzieranie się przez kolczaste zarośla. O...
                      >
                      > Wychodzac z przymierzalni? Masz wyobraźnię.

                      Trenuję ją nie od dziś. Pomagają mi w tym moje muzy, ta, co odeszła i ta, co teraz mi doradza. Wydawało mi sie, że jesteś w temacie? To nie Ty?

                      > > > Rozpinanie,zdejmowanie,czas...inny stopień podniecenia.
                      > >
                      > > Wiadomo. Im dłużej i trudniej, tym milej.
                      > >
                      > I trzeba mieć na to czas.

                      Czasu ci u nas pod dostatkiem. :)

                      > > > Intrygujesz mnie.Mam szukać?
                      > >
                      > > Nie przy ludziach.
                      > >
                      > No dobrze.Nie wiedziałam,że jesteś taki wstydliwy.

                      Tylko czasem. Chyba odruchowo.
                      • pocoo Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry 28.12.13, 01:06
                        grgkh napisał:

                        > Ukrywam zwyczajowo na co dzień, więc tak nic stąd, ni zowąd wyciągnąć i upublicznić?

                        Dlaczego chciałbyś upubliczniać?Wyciągnąć dyskretnie i "schować".

                        > Nie mówię. Prowadzę i już. Bez słowa. A napięcie rośnie.

                        Cóz za zdecydowanie szczególnie zimą.

                        > W takim gąszczu sa tylko chrabąszcze. Mnie nie przeszkadzają.

                        To chyba w maju.Chrabąszcze majowe mają "kosmate" odnóża więc znalazłeś sobie pomocników do gry wstępnej?

                        > Trenuję ją nie od dziś. Pomagają mi w tym moje muzy, ta, co odeszła i ta, co te
                        > raz mi doradza. Wydawało mi sie, że jesteś w temacie? To nie Ty?

                        Jako opiekun muz,powinienes mnie znać i wiedzieć na co mnie stać.

                        > Tylko czasem. Chyba odruchowo.
                        >
                        Od ruchowo jesteś wstydliwy czasami.A to ci dopiero.Nie mogę sprawdzić ,ponieważ boję się zwolnienia z pracy.
      • tomasz_456 Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 17:00
        grgkh napisał:

        > Jest to ewolucyjnie wykształcona forma rozmnażania się. Nie ma w nim niczego zł
        > ego a jeśli daje przyjemność to należy korzystać z okazji.
        >
        > Każdy seks, który nie krzywdzi innych jest dobry.
        >

        Ależ oczywiście iż seks jest dobry. Tylko inaczej można rozumieć dobro.
        Ateista dobro i zło rozumie wg własnego widzimisię. I są efekty:

        Począwszy od młodości - pornografia i masturbacja są dla wielu młodych ateistów dobrem. I to podstawowym.
        Później dobrym dla ateistów jest byle gdzie i byle z kim, to przecież nie można się ograniczać.
        Później parę lat bycia z partnerką czy partnerem, a jak się seks znudzi, to doskonałym jest sprawdzenie się z innymi partnerami, bo seks jest dobrem najwyższym.

        No i tym rozmnażaniem jakoś nie wychodzi, bo przecież nie o dzieci chodzi, wiec prezerwatywa, pigułeczka a jak i to nie pomoże, to wyskrobać trzeba.
        • kolter-xl Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 17:09
          tomasz_456 napisał:

          > Ależ oczywiście iż seks jest dobry. Tylko inaczej można rozumieć dobro.
          > Ateista dobro i zło rozumie wg własnego widzimisię. I są efekty:

          Najlepszy to ten z dziećmi , prawda Tomuś ?? Lubisz go od czasu kiedy pleban cie w pupie rozdziewiczył :))??

          > Począwszy od młodości - pornografia i masturbacja są dla wielu młodych ateistów
          > dobrem. I to podstawowym.

          No a powiedz czy twój pleban ma zmazy nocne czy twoją pomocną dłonią ich unika ??

          > Później dobrym dla ateistów jest byle gdzie i byle z kim, to przecież nie można
          > się ograniczać.

          Opowiedz o tym zboczonym klesze ktory zgwałcił w USA około 400 dzieci,no dawaj

          > Później parę lat bycia z partnerką czy partnerem, a jak się seks znudzi, to doskonałym jest sprawdzenie się z innymi partnerami, bo seks jest dobrem najwyższym.

          Niby ze jak juz klecha znajdzie jedną to juz na inna nie spojrzy ?

          > No i tym rozmnażaniem jakoś nie wychodzi, bo przecież nie o dzieci chodzi, wiec
          > prezerwatywa, pigułeczka a jak i to nie pomoże, to wyskrobać trzeba.

          No a za co zamknęli tego plebana z Legionowa , nie za to ze zmusił 17 latkę do aborcji ?
          No a ten sku...syn kleszy pomiot z Poznania ktory nie wezwał do porodu swojego dziecka pomocy, dziecko zmarło to o nich infantylny prymitywny prowokatorze piszesz ??
        • mieux Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 17:09
          > Począwszy od młodości - pornografia i masturbacja są dla wielu młodych ateistów dobrem.

          Szanowny kolega zaprzeczył sobie. W pierwszym poście przecież napisałeś, że gimnazjaliści przestają chodzić na religię z powodu seksu, czyli przestają chodzić katolicy a nie ateiści.
          Młodzi ateiści i innowiercy lekcje religii przesiadują na szkolnym korytarzu.
          • tomasz_456 Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 19:11
            mieux napisała:

            > > Począwszy od młodości - pornografia i masturbacja są dla wielu młodych at
            > eistów dobrem.
            >
            > Szanowny kolega zaprzeczył sobie. W pierwszym poście przecież napisałeś, że gim
            > nazjaliści przestają chodzić na religię z powodu seksu, czyli przestają chodzić
            > katolicy a nie ateiści.

            W przeważającej większości obecni ateiści (a do nich były skierowane pytania) są tak naprawdę niewierzącymi katolikami. Ciekawi mnie, jak wielu porzuciło naukę religii, Kościół i wiarę tylko dlatego, iż nie byli w stanie zapanować nad swoja seksualnością.
            Wybrali "przyjemność" wczesnego seksu, zapewne najczęściej w postaci masturbacji i oglądania porno i w ten sposób stali się zagorzałymi "ateistami", dorabiając sobie później ideologiczne alibi.

            > Młodzi ateiści i innowiercy lekcje religii przesiadują na szkolnym korytarzu.
            Raczej dzieci radykalnych ateistów.

            • kolter-xl Tomuś kto cie skrzywdził ? 27.12.13, 19:28
              tomasz_456 napisał:

              > W przeważającej większości obecni ateiści (a do nich były skierowane pytania) s
              > ą tak naprawdę niewierzącymi katolikami. Ciekawi mnie, jak wielu porzuciło nauk
              > ę religii, Kościół i wiarę tylko dlatego, iż nie byli w stanie zapanować nad swoja seksualnością.

              Miałem 11 lat kiedy zrozumiałem ze twoja sekta to kloaka pełna hipokryzji i uwierz mi jeszcze o dymaniu nie myślałem wtedy.

              > Wybrali "przyjemność" wczesnego seksu, zapewne najczęściej w postaci masturbacji i oglądania porno i w ten sposób stali się zagorzałymi "ateistami", dorabiając sobie później ideologiczne alibi.

              Fajnie ze piszesz ze mieliśmy jakiś wybór, nie tak jak spora grupa katolickich dzieci w brutalny sposób zgwałcona przez plebana.

              > > Młodzi ateiści i innowiercy lekcje religii przesiadują na szkolnym korytarzu.
              > Raczej dzieci radykalnych ateistów.

              Raczej uczniowie gó...anych szkół w których dyrekcja nie spełnia podstawowych wymogów !!
            • mieux Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 20:39
              > W przeważającej większości obecni ateiści są tak naprawdę niewierzącymi katolikami.

              Aby stać się ateistą trzeba dojrzeć, nepraktykujący katolik to wcale nie ateista. Moralność ateistów i agnostyków ma zdecydowanie wyższy poziom, gdyż opiera się na etyce, która pozwala myśleć. Etyka religijna nakazuje jedynie słuchać cudzych interpretacji moralności a myślenie jest dla religii szkodliwe, gdyż ją wyklucza.

              >Ciekawi mnie, jak wielu porzuciło naukę religii, Kościół i wiarę tylko dlatego, iż nie byli w stanie zapanować nad swoja seksualnością.

              Seksualność nie jest powodem do wykluczenia w KK. W KK w ogóle nie ma wykluczeń grzeszników w sensie pojmowania grzechu w danej religii. Wyznawcy religii katolickiej bywają wszetecznikami, cudzołożnikami, pedofilami, po czym spowiadają się, dostają w pokucie do odmówienia 10 "zdrowasiek" i jedno "ojcze nasz" i już są bez grzechu. Niepanowanie nad swą seksualnością nie jest więc powodem porzucenia religii.

              > > Młodzi ateiści i innowiercy lekcje religii przesiadują na szkolnym korytarzu.
              > Raczej dzieci radykalnych ateistów.

              Mylisz się. Dojrzali rodzice informują swe dzieci, że w szkole będzie religia, na którą będą uczęszczać prawie wszystkie dzieci. Te, które nie będą uczęszczać będą oczerniane, wyśmiewane przez pozostałe, będą im dokuczać, będą też napuszczane na czynienie złośliwości i zła przez prowadzącego religię. Jeśli dziecko się zdecyduje na chodzenie na religię, to będzie mieć spokój i szóstkę z religii, która podniesie średnią ocen, ale będzie musiało wysłuchiwać przez dwie godziny w tygodniu durnych opowieści o bogu, którego nie ma, durnych opowieści o piekle, czyśćcu, niebie, trzech bogach w jednym itp. Rodzice pytają swe dziecko, czy jest w stanie sprzeciwić się narzuconej w szkole religii czy woli mieć spokój.
              Nie dotyczy to tylko dzieci ateistów, lecz również agnostyków, rodzin wielowyznaniowych i innych wyznań.

              Ok. 5% dzieci podejmuje się na odrzucenie przez klasę z powodu niechodzenia na religię. To są najwartościowsze dzieci i za młodu hartowane. Życzę tym dzieciom wiele dobrego za to, co muszą przechodzić w szkole.
              Nie udawaj, że nie znasz jadowitej złośliwości bachorów napuszczanych przez zwyrodniałych, zdewociałych rodziców.

              • tomasz_456 Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 21:29
                mieux napisała:

                > > W przeważającej większości obecni ateiści są tak naprawdę niewierzącymi k
                > atolikami.
                >
                > Aby stać się ateistą trzeba dojrzeć, nepraktykujący katolik to wcale nie ateist
                > a. Moralność ateistów i agnostyków ma zdecydowanie wyższy poziom, gdyż opier
                > a się na etyce, która pozwala myśleć.
                Etyka religijna nakazuje jedynie słuc
                > hać cudzych interpretacji moralności a myślenie jest dla religii szkodliwe,
                > gdyż ją wyklucza.


                Bzdura

                >
                > >Ciekawi mnie, jak wielu porzuciło naukę religii, Kościół i wiarę tylko dla
                > tego, iż nie byli w stanie zapanować nad swoja seksualnością.
                >
                > Seksualność nie jest powodem do wykluczenia w KK. W KK w ogóle nie ma wykluczeń
                > grzeszników w sensie pojmowania grzechu w danej religii.

                Nie rozumiesz co było napisane, nigdzie nie napisałem, ze KK wyklucza, ale że człowiek dobrowolnie porzuca KK. Ale najważniejsze tłuc te swoje "myśli"

                > Mylisz się. Dojrzali rodzice informują swe dzieci, że w szkole będzie religia,
                > na którą będą uczęszczać prawie wszystkie dzieci. Te, które nie będą uczęszczać
                > będą oczerniane, wyśmiewane przez pozostałe, będą im dokuczać, będą też napusz
                > czane na czynienie złośliwości i zła przez prowadzącego religię. Jeśli dziecko
                > się zdecyduje na chodzenie na religię, to będzie mieć spokój i szóstkę z religi
                > i, która podniesie średnią ocen, ale będzie musiało wysłuchiwać przez dwie godz
                > iny w tygodniu durnych opowieści o bogu, którego nie ma, durnych opowieści o pi
                > ekle, czyśćcu, niebie, trzech bogach w jednym itp. Rodzice pytają swe dziecko,
                > czy jest w stanie sprzeciwić się narzuconej w szkole religii czy woli mieć sp
                > okój.

                Typowy konformizm ateistycznych rodziców. I oczywiście wg nich to wina KK. Jak wszystko, co dotyczy ich życia, odpowiedzialności etc.

                • mieux zabijanie jako etyka 29.12.13, 20:28
                  tomasz_456 napisał:

                  > mieux napisała:
                  >
                  > > > W przeważającej większości obecni ateiści są tak naprawdę niewierzą
                  > cymi k
                  > > atolikami.
                  > >
                  > > Aby stać się ateistą trzeba dojrzeć, nepraktykujący katolik to wcale nie
                  > ateist
                  > > a. Moralność ateistów i agnostyków ma zdecydowanie wyższy poziom, gdyż [b
                  > ]opier
                  > > a się na etyce, która pozwala myśleć.[/b] Etyka religijna nakazuje jedyni
                  > e słuc
                  > > hać cudzych interpretacji moralności a myślenie jest dla religii szkod
                  > liwe,
                  > > gdyż ją wyklucza.

                  >
                  > Bzdura

                  Twoja etyka religijna nie dopuszcza myślenia.
                  O świętej inkwizycji słyszałeś? Kościół katolicki mordował i jeszcze uznawał, że to mordowanie jest święte!
                  O błogosławieniu hitlerowskich czołgów przez papieża słyszałeś? Błogosławione czołgi miały błogosławione pociski, które zadawały błogosławione cierpienia?
                  W obu wojnach światowych katolicy zabijali katolików.
                  Itp. itd.
                  Twoja religia ma za etykę zabijanie.
                  Ty jednak masz mózg nie tylko wyprany, ale i wyprasowany, na kant, żadnej fałdki.

            • grgkh Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 20:59
              tomasz_456 napisał:

              > W przeważającej większości obecni ateiści (a do nich były skierowane pytania) s
              > ą tak naprawdę niewierzącymi katolikami.

              Niewierzący katolik? Ateista teista? Blebleble? :)

              > Ciekawi mnie, jak wielu porzuciło nauk
              > ę religii, Kościół i wiarę tylko dlatego, iż nie byli w stanie
              > zapanować nad swoja seksualnością.

              Niezdrowa ciekawość. Zaprowadzi Cię do katolickiego piekła. ;) Usmażysz się w smole piekielnej.

              > Wybrali "przyjemność" wczesnego seksu, zapewne najczęściej w postaci masturbacj
              > i i oglądania porno i w ten sposób stali się zagorzałymi "ateistami", dorabiają
              > c sobie później ideologiczne alibi.

              Nie wybrałem i nie dlatego się stałem ateistą. Teizm skasowało logiczne myślenie.

              A teraz jest świetna okazja na test Twojego myślenia logicznego:

              Dlaczego uważasz, że inni bogowie nie istnieją, jeśli ich powołanie do istnienia odbywa się dokładnie według tej samej zasady (jako dogmat), którą Ty powołujesz do istnienia swojego bożka?

              Odpowiedz.

              > > Młodzi ateiści i innowiercy lekcje religii przesiadują na szkolnym korytarzu.

              > Raczej dzieci radykalnych ateistów.

              Niekoniecznie, bo ilość ateistów przyrasta szybciej niż ilość dzieci, które mają ateiści.
              • mieux Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 21:06
                > A teraz jest świetna okazja na test Twojego myślenia logicznego:

                Jakie jest pierwsze przykazanie boże (pierwsze z dziesięciu)?
                Co ono oznacza?
                • mieux Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 29.12.13, 20:33
                  > Jakie jest pierwsze przykazanie boże (pierwsze z dziesięciu)?
                  > Co ono oznacza?

                  Tomasz nie zna pierwszego przykazania swego boga, a za jego wyznawcę się uważa.
                  Jaki wyznawca taki bóg.
        • pocoo Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 17:15
          tomasz_456 napisał:
          > Ależ oczywiście iż seks jest dobry. Tylko inaczej można rozumieć dobro.
          > Ateista dobro i zło rozumie wg własnego widzimisię. I są efekty:
          >
          Startu nie masz do moralności ateisty więc cholera cię bierze z prymitywnej zazdrości.

          > Począwszy od młodości - pornografia i masturbacja są dla wielu młodych ateistów
          > dobrem. I to podstawowym.

          Ty robisz to samo,tylko kurcze musisz się z tego spowiadać i pokutować za przyjemnośc.Czy to nie jest głupotą najwyżdszych lotów?

          > Później dobrym dla ateistów jest byle gdzie i byle z kim, to przecież nie można
          > się ograniczać.

          Durny jesteś.To katolik rżnie to co mu dają a nawet krowę,owcę,kozę a nawet kurę.
          Ateista wybiera tę ,która go podnieca i ma ochotę z nim uprawiać seks.To jest złe?Spadaj.

          > Później parę lat bycia z partnerką czy partnerem, a jak się seks znudzi, to dos
          > konałym jest sprawdzenie się z innymi partnerami, bo seks jest dobrem najwyższy
          > m.
          >A ty co? Odpierda...lasz pańszczyznę, a twoja żona taką ma na ciebie ochotę,że ją ciągle głowa boli.Super katolicki seks.

          > No i tym rozmnażaniem jakoś nie wychodzi, bo przecież nie o dzieci chodzi, wiec
          > prezerwatywa, pigułeczka a jak i to nie pomoże, to wyskrobać trzeba.
          No tutaj to już pierd.olisz jak potłuczony.Przeżyłeś orgazm?Nie?To z pewnością będziesz pie.rdolił dalej.
        • grgkh Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 20:10
          tomasz_456 napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Jest to ewolucyjnie wykształcona forma rozmnażania się.
          > > Nie ma w nim niczego złego a jeśli daje przyjemność
          > > to należy korzystać z okazji.
          > >
          > > Każdy seks, który nie krzywdzi innych jest dobry.
          > >
          >
          > Ależ oczywiście iż seks jest dobry.

          DOBRY seks jest "dobry".

          > Tylko inaczej można rozumieć dobro.

          Dobro to jest dobro i już. Jest względne. Moje dobro jest moje, a dobro moje i partnerki też jest dobre, bo jest nasze.

          > Ateista dobro i zło rozumie wg własnego widzimisię. I są efekty:

          Dobro zawsze jest egoistyczne. Czasem jest to egoizm grupowy.

          > Począwszy od młodości - pornografia i masturbacja są dla wielu młodych ateistów
          > dobrem. I to podstawowym.

          Wyobraź sobie, że znam niemal wyłącznie teistów i niemal wszyscy oni nie mają nic przeciwko masturbacji i różnym formom pornografii.

          > Później dobrym dla ateistów jest byle gdzie i byle z kim, to przecież nie można
          > się ograniczać.

          To nieprawda. Zawsze byłem wierny swoim partnerkom.

          > Później parę lat bycia z partnerką czy partnerem, a jak się seks znudzi, to dos
          > konałym jest sprawdzenie się z innymi partnerami, bo seks jest dobrem najwyższy
          > m.

          Może nie najwyższym. Ale ważnym. Nic na to nie poradzę, taką seksualność ma moje ciało.

          > No i tym rozmnażaniem jakoś nie wychodzi, bo przecież nie o dzieci chodzi, wiec
          > prezerwatywa, pigułeczka a jak i to nie pomoże, to wyskrobać trzeba.

          Gadasz głupoty i kłamstwa. Mam kilkoro dzieci, już dorosłych. I nie musieliśmy sięgać po aborcję, ale nie należy odbieać ludziom JEDNOCZEŚNIE prawa do antykoncepcji i aborcji. W ten sposób zamieniacie kobiety w pozbawione prawa do decyzji inkubatory, bo facet zawsze może wziąć nogi za pas (co często się dzieje) i wypiąć się na wspólne wychowanie niechcianego potomstwa.

          Dla religii liczy się nie JAKOŚĆ człowieka ale ILOŚĆ niewolników, którzy mogą bez szemrania harować na organizację religijną.
        • marina0321 Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 20:24
          tomasz_456 napisał:
          > No i tym rozmnażaniem jakoś nie wychodzi, bo przecież nie o dzieci chodzi, wiec
          > prezerwatywa, pigułeczka a jak i to nie pomoże, to wyskrobać trzeba.

          Najlepiej się urządzili kapłani; oni wiedzą, jak to robić bez prezerwatywy, pigułeczki, bez skrobania, bo wiedzą, Z KIM mają to czynić...
          • pocoo Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 20:42
            marina0321 napisał(a):

            > Najlepiej się urządzili kapłani; oni wiedzą, jak to robić bez prezerwatywy, pig
            > ułeczki, bez skrobania, bo wiedzą, Z KIM mają to czynić...
            >
            Czasami się przewiozą ,ponieważ już 12-latki miesiączkują.I co potem?
            Niezawodna metoda;słuchawki na uszy,muzyka na maksa i niech sobie księżowski "pomiot zdycha".
            Czy wiesz Marina,że rzygać mi się chce na to pieprzone katolickie tałatajstwo.
            • marina0321 Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 20:48
              pocoo napisała:
              > Czy wiesz Marina,że rzygać mi się chce na to pieprzone katolickie tałatajstwo.

              Wiem, mi też.
          • mieux Re: Seks nie krzywdzi - jest dobry. Naprawdę? 27.12.13, 20:54
            > prezerwatywa, pigułeczka a jak i to nie pomoże, to wyskrobać trzeba.

            Zgodnie z prawem, jeśli ojciec nie płaci alimentów, to matka dziecka otrzymuje alimenty "od państwa".
            Dane z pewnego województwa:
            Najwięcej alimentów trzeba płacić na dzieci księży. Inni ojcowie lepiej wywiązują się z płacenia na swe dzieci.
    • marina0321 Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 20:45
      Tomuś - w twoich czterech do tej pory postach 13 razy użyłeś łowa "seks/seksualność" i 4 razy "masturbacja". Czy w ten sposób przeżywasz swoje orgazmy?
      • pocoo Re:Hej tomuś 27.12.13, 22:41
        marina0321 napisał(a):

        > Tomuś - w twoich czterech do tej pory postach 13 razy użyłeś łowa "seks/seksual
        > ność" i 4 razy "masturbacja". Czy w ten sposób przeżywasz swoje orgazmy?

        Ja mu pomogę.
        Tomuś,dawaj fujarkę.Pokażę ci jak to się robi.Jesteś mańkutem czy praworęczny?
        • marina0321 Re:Hej tomuś 27.12.13, 23:06
          pocoo napisała:

          > marina0321 napisał(a):
          > > Tomuś - w twoich czterech do tej pory postach 13 razy użyłeś łowa "seks/s
          > eksual
          > > ność" i 4 razy "masturbacja". Czy w ten sposób przeżywasz swoje orgazmy?

          > Ja mu pomogę.
          > Tomuś,dawaj fujarkę.Pokażę ci jak to się robi.Jesteś mańkutem czy praworęczny?

          Pamiętaj, pocoo - z Tomusiem BEZ antykoncepcji!
          • pocoo Re:Hej tomuś 27.12.13, 23:24
            marina0321 napisał(a):

            > Pamiętaj, pocoo - z Tomusiem BEZ antykoncepcji!

            Nie musi zakładać rękawiczki.Przecież on swoją fujarkę w swoją rączę będzie brał.
            No nie.Przecież ja z tomusiem bzykać się nie będę.To tylko pomoc.
        • wariant_b Re:Hej tomuś 27.12.13, 23:11
          pocoo napisała:
          > Tomuś,dawaj fujarkę.

          A organki mogą być?
          • marina0321 Re:Hej tomuś 27.12.13, 23:22
            wariant_b napisał:

            > pocoo napisała:
            > > Tomuś,dawaj fujarkę.

            > A organki mogą być?

            Fujarka i organki jednocześnie dają świetną muzykę.
            • pocoo Re:Hej tomuś 27.12.13, 23:25
              marina0321 napisał(a):
              > Fujarka i organki jednocześnie dają świetną muzykę.
              To jakaś kocia muzyka.
    • olsah65 Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 21:28
      tomasz_456 napisał: iż duża grupa gimnazjalistów porzuca naukę religii nie p
      > otrafiąc zapanować na swoja seksualnością i w konsekwencji nie mogąc znieść mor
      > alnej nauki Kościoła z powodów wyrzutów sumienia.
      >
      Jeśli pozostają w szkole i uczą się dalej, a religia stała się wentylem bezpieczeństwa, to kościół ma pełne prawo sobie pogratulować.
    • wariant_b Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 22:32
      Pan bóg zabronił:
      - cudzołożyć
      - jeść wieprzowiny
      - czynić wizerunków i wzywać imienia swego nadaremno.

      Jeśli miałbym wybierać, wolałbym się smażyć w piekle za cudzołóstwo, niż za
      zjedzenie kiełbasy. Zwłaszcza w gronie dewotów obwieszonych medalikami.
      • pocoo Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 22:38
        wariant_b napisał:

        > Jeśli miałbym wybierać, wolałbym się smażyć w piekle za cudzołóstwo, niż za
        > zjedzenie kiełbasy.

        Od razu smażyć.Za zjedzenie kiełbasy ,może.Ale za cudzołóstwo? Odpada.

        Zwłaszcza w gronie dewotów obwieszonych medalikami.

        A toto to do nieba won.
        • wariant_b Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 23:08
          pocoo napisała:
          > Od razu smażyć.Za zjedzenie kiełbasy ,może.Ale za cudzołóstwo?

          Tyż racja - jak kiełbaska ma być smażona, to lepiej, żeby wieprzowa.
          • pocoo Re: Ateiści przez seks 27.12.13, 23:26
            wariant_b napisał:

            > Tyż racja - jak kiełbaska ma być smażona, to lepiej, żeby wieprzowa.

            Zdecydowanie.Tylko wieprzowa i mnie nie strasz.
    • snajper55 Seks a krasnoludki 27.12.13, 23:23
      tomasz_456 napisał:

      > Natknąłem się artykuł, iż duża grupa gimnazjalistów porzuca naukę religii nie p
      > otrafiąc zapanować na swoja seksualnością i w konsekwencji nie mogąc znieść mor
      > alnej nauki Kościoła z powodów wyrzutów sumienia.
      >
      > Stąd mam pytanie, jak wielu z tak zaciekle atakujących KK, odeszło z KK z powod
      > u problemów z seksualnością.

      Nie, Tomaszku. Moje odejście od wiary w krasnoludki, aniołki, diabełki, elfy, św. Mikołaja, boga czy czary nie miało nic wspólnego z seksem.

      S.
      • pocoo Re: Seks a krasnoludki 27.12.13, 23:30
        snajper55 napisał:

        > Moje odejście od wiary w krasnoludki, aniołki, diabełki, elfy, ś
        > w. Mikołaja, boga czy czary nie miało nic wspólnego z seksem.
        >
        > S.
        A ja widziałam film, na którym krasnoludki bzykały Królewnę Śnieżkę.Serio.
        Można stracić wiarę.
        • grgkh Re: Seks a krasnoludki 27.12.13, 23:55
          pocoo napisała:

          > A ja widziałam film, na którym krasnoludki bzykały

          To musiały mieć skrzydełka i pewnie były to jednak elfy. Dobrze to pamiętasz?

          > Królewnę Śnieżkę.Serio.
          > Można stracić wiarę.

          A nawet wskazane ją stracić od razu. Wiara jest be.
          • pocoo Re: Seks a krasnoludki 28.12.13, 00:22
            grgkh napisał:

            > To musiały mieć skrzydełka i pewnie były to jednak elfy. Dobrze to pamiętasz?

            Było to dawno temu,ale zdecydowanie były to krasnoludki.Gapcio miał największego peniska i takiego długiego ,że nosił przewieszonego przez rekę.
            >
            > > Królewnę Śnieżkę.Serio.
            > > Można stracić wiarę.
            >
            > A nawet wskazane ją stracić od razu. Wiara jest be.
            >
            Straciłam od razu pierwszego.
            • grgkh Re: Seks a krasnoludki 28.12.13, 00:54
              pocoo napisała:

              > grgkh napisał:
              >
              > > To musiały mieć skrzydełka i pewnie były to jednak elfy. Dobrze to pamięt
              > asz?
              >
              > Było to dawno temu,ale zdecydowanie były to krasnoludki.Gapcio miał
              > największego peniska i takiego długiego ,że nosił przewieszonego przez rekę.

              Oszczędź mi dalszych szczegółów.

              > > > Królewnę Śnieżkę.Serio.
              > > > Można stracić wiarę.
              > >
              > > A nawet wskazane ją stracić od razu. Wiara jest be.
              > >
              > Straciłam od razu pierwszego.

              Pierwszy raz i od razu? Na amen?
              • pocoo Re: Seks a krasnoludki 28.12.13, 01:17
                grgkh napisał:

                > Oszczędź mi dalszych szczegółów.

                Zadajesz pytania a potem...
                wale-nie.
                bajeczki-tez nie.
                To co?

                > Pierwszy raz i od razu?

                A niby to, za którym razem?

                Na amen?
                >
                A na ile?
    • wawrzanka Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 17:12
      tomasz_456 napisał:

      > Najwięcej rozgorączkowanych dyskusji o KK dotyczy seksu. Widać, jak na swoje u
      > sprawiedliwianie wielu na siłę przecież wyszukuje każdego wątku homoseksualnego
      > , czy pedofilskiego w KK i nagłaśnia każdy taki przypadek.

      A ty byś nie nagłaśniał, gdyby ksiądz zgwałcił twoje dziecko?
      • tomasz_456 Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 17:29
        > > Najwięcej rozgorączkowanych dyskusji o KK dotyczy seksu. Widać, jak na sw
        > oje u
        > > sprawiedliwianie wielu na siłę przecież wyszukuje każdego wątku homoseksu
        > alnego
        > > , czy pedofilskiego w KK i nagłaśnia każdy taki przypadek.
        >
        > A ty byś nie nagłaśniał, gdyby ksiądz zgwałcił twoje dziecko?

        Fakt, można uznać, iż każdy poruszający temat pedofili w KK doświadczył tego na sobie lub swoich dzieciach.
        Dla pewności jednak za każdym razem, gdy taki wpis się pojawi, nie omieszkam o to zapytać.
        Także o doświadczenia seksu homoseksualnego z księdzem.

        • marina0321 Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 17:39
          tomasz_456 napisał:
          > > > Najwięcej rozgorączkowanych dyskusji o KK dotyczy seksu.

          Sam nadałeś tytuł wątku: "Ateiści przez seks". Czy nie trzymamy się tematu?
          Jeśli chodzi o Kościół Kat., od biskupów ostatnio też nic innego nie słyszę, jak SEKS, SEKS, SEKS.
        • wawrzanka Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 17:39
          tomasz_456 napisał:

          > Fakt, można uznać, iż każdy poruszający temat pedofili w KK doświadczył tego na
          > sobie lub swoich dzieciach.
          > Dla pewności jednak za każdym razem, gdy taki wpis się pojawi, nie omieszkam o
          > to zapytać.

          Aha, czyli skoro nie doświadczyłam, ale wiem, że ktoś doświadczył to mam siedzieć cicho? Niedoczekanie twoje, obleśny prymitywie. Po twoim wątku będę walczyła z KK i nagłaśniała jeszcze bardziej każdy domniemany, lub udowodniony przypadek pedofilii wśród księży.
          • tomasz_456 Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 17:43
            wawrzanka napisała:

            > tomasz_456 napisał:
            >
            > > Fakt, można uznać, iż każdy poruszający temat pedofili w KK doświadczył t
            > ego na
            > > sobie lub swoich dzieciach.
            > > Dla pewności jednak za każdym razem, gdy taki wpis się pojawi, nie omiesz
            > kam o
            > > to zapytać.
            >
            > Aha, czyli skoro nie doświadczyłam, ale wiem, że ktoś doświadczył to mam siedzi
            > eć cicho? Niedoczekanie twoje, obleśny prymitywie. Po twoim wątku będę walczyła
            > z KK i nagłaśniała jeszcze bardziej każdy domniemany, lub udowodniony przypade
            > k pedofilii wśród księży.

            A z co z nauczycielami? Tez będziesz walczyć z pedofilią w szkole? I będziesz nagłaśniać każdy domniemany przypadek?

            • wawrzanka Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 17:52
              tomasz_456 napisał:

              > A z co z nauczycielami? Tez będziesz walczyć z pedofilią w szkole? I będziesz n
              > agłaśniać każdy domniemany przypadek?

              Tak, ale w szkole nie będę miała zbyt wiele do roboty. Pedofilia w szkołach nie jest tak powszechna, jak w kościele, bo te szmaty - księża - to najbardziej sfrustrowana seksualnie grupa społeczna.
            • kolter-xl Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 18:13
              tomasz_456 napisał:

              > A z co z nauczycielami? Tez będziesz walczyć z pedofilią w szkole? I będziesz nagłaśniać każdy domniemany przypadek?

              Każdą szmatę która gwałci dziecko należy bezwzględnie eksterminować.Niestety są ludzie którzy uważają ze dobro kościoła jest ważniejsze niż dobro dziecka ,robią co mogą żeby pedofila pod sukienką biskupią ukryć.
            • marina0321 Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 18:17
              tomasz_456 napisał:
              > A z co z nauczycielami? Tez będziesz walczyć z pedofilią w szkole? I będziesz n
              > agłaśniać każdy domniemany przypadek?

              Nie ma takiej potrzeby. Wśród osób świeckich nikt takich przypadków nie zamiata pod dywan. Urzędy troszczą się już o to, żeby sprawcy zostali ukarani. "Swięte krowy" są tylko wśród kleru.
            • pocoo Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 19:25
              tomasz_456 napisał:

              > A z co z nauczycielami? Tez będziesz walczyć z pedofilią w szkole? I będziesz n
              > agłaśniać każdy domniemany przypadek?
              >
              A co z tatusiami,wujkami,sąsiadami?Każdego powiesić za jaja.Każdego.
              Czy tobie aż tak bardzo zlasowało mózg,że nie widzisz różnicy między osobą świecką i duchowną.
              No tak porypańcu;
              Kto źle mówi o księdzu to znieważa Chrystusa,ponieważ...Czyż nie taki macie kur..wa zapis.
        • kolter-xl Re: Ateiści przez seks 28.12.13, 18:09
          tomasz_456 napisał:

          >
          > Fakt, można uznać, iż każdy poruszający temat pedofili w KK doświadczył tego na
          > sobie lub swoich dzieciach.
          > Dla pewności jednak za każdym razem, gdy taki wpis się pojawi, nie omieszkam o
          > to zapytać.
          > Także o doświadczenia seksu homoseksualnego z księdzem.

          Ty nie musisz nikomu tu udowadniać ze jesteś wyjątkowo odporny na zrozumienie drugiego człowieka.Dzięki ludziom z takim podejściem jak ty Krk od wieków bezkarnie niszczy ludzi , rozumiesz dupo pozbawiona cienia empatii ?Robisz wszystko byle odrzucić od siebie myśl ze twoja sekta krzywdzi .
    • tomasz_456 Prosba do grgkh 28.12.13, 19:56
      W tak wielu wpisach powpisywałeś swoje wątpliwości czy pretensje do teistów, ze trudno jest odpowiadać.
      Załóż nowy wątek i napisz, czego oczekujesz od księży i świeckich to możemy podyskutować.
      Pisanie fragmentami i sprowadzanie dyskusji poza temat przewodni powoduje chaos wpisów
      • kolter-xl Re: Prosba do grgkh 28.12.13, 20:32
        tomasz_456 napisał:

        > W tak wielu wpisach powpisywałeś swoje wątpliwości czy pretensje do teistów, ze
        > trudno jest odpowiadać.
        > Załóż nowy wątek i napisz, czego oczekujesz od księży i świeckich to możemy podyskutować.
        > Pisanie fragmentami i sprowadzanie dyskusji poza temat przewodni powoduje chaos
        > wpisów

        Tomuś tobie po prostu intelektu nie starcza .
      • pocoo Re: Prosba do grgkh 28.12.13, 21:00
        tomasz_456 napisał:

        > W tak wielu wpisach ...trudno jest odpowiadać.

        Grgkh wróci przed północą ,aby za chwilę zatopic swoje wampirze kły w mojej szyi.Pozwalam mu na to.Kiedy będzie "syty" odpowie ci krótko i na temat.Żadnego "Bueno" nie przyjmuję.
        Czekajcie,a się doczekacie.
        Ja też się doczekam,oj,doczekam.
        • grgkh Re: Prosba do grgkh 29.12.13, 04:31
          Jestem tutaj, nocny marek, odpowiednik nocnej mary... :)
      • grgkh Re: Prosba do grgkh 29.12.13, 04:30
        tomasz_456 napisał:

        > W tak wielu wpisach powpisywałeś swoje wątpliwości czy pretensje do teistów, ze
        > trudno jest odpowiadać.
        > Załóż nowy wątek i napisz, czego oczekujesz od księży i świeckich to możemy pod
        > yskutować.

        Oczekuję prawdy.

        > Pisanie fragmentami i sprowadzanie dyskusji poza temat przewodni powoduje chaos
        > wpisów

        Religia to chaos. Stąd on się bierze.
    • edico Katolicy przez seks 29.12.13, 02:45
      Brzmi to niezwykle interesująco. Seks po katolicku :))
      Czy coś bliżej na ten temat mógłbyś napisać? Wprawdzie przeczytałem parę modlitewników, ale nigdzie nie pisało, jak ma wyglądać seks po katolicku. Czy Michalinę Wisłocką można włączyć do tego katolickiego elementarza, czy tez lepiej oprzeć się na doświadczeniach wprost w z paieskiego dworu? :)
      • mieux Re: Katolicy przez seks 29.12.13, 20:51
        Tomaszek chyba się w tym poście wyżalił, że jak ktoś ma temperament seksualny to nie jest katolem.
        On jest katolem, dlatego mu nie staje.
        I po co było ponad 100 wpisów na forum religia? Z tym problemem to się idzie gdzie indziej :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka