religia w szkole

02.02.14, 06:53
W. Nowicka w Ustalmy Jedno: wyprowadzić religię ze szkół
»- Aby polska szkoła była świecka, przede wszystkim należy z niej wyprowadzić katechezę i wprowadzić religioznawstwo - mówiła w rozmowie z Onetem Wanda Nowicka.
- Religii nie powinno być w szkole w ogóle. Szkoła ma nas nauczyć myśleć. Trudno mówić o katechezie jako o nauce - dodała wicemarszałek Sejmu w kolejnym wydaniu "Ustalmy Jedno".
«

~Gdańszczanin : Zakłamanie i perfidia to dwa słowa, które przychodzą mi na myśl gdy mówi się o nauce religii w szkole. Mój syn w szkole średniej ( VIII L.O. w Gdańsku) poinformował mnie i zonę, że nie będzie chodził na lekcje religii bo to strata czasu. Oboje uznaliśmy, że mimo młodego wieku ma prawo do takiej decyzji i nie oponowaliśmy. Syn jako jedyny, powtarzam jedyny w szkole nie uczestniczył w lekcjach religii.Nie uczestniczył od drugiego semestru klasy I L.O. do matury. Pomimo to otrzymał na świadectwie maturalnym ocenę dostateczną z przedmiotu religia, który olewał i nie uczestniczył w tym cyrku. Jak zatem wytłumaczyć jego ocenę i jak ocenić tego klechę, który podpisał si.e pod jego arkuszem ocen maturalnych. Czy to nie perfidia i zakłamanie?
    • lumpior Re: religia w szkole 02.02.14, 08:38
      Szamaństwo tylko w obiektach i na koszt szamanów.Amen.
      • karbat Re: religia w szkole 02.02.14, 09:53
        lumpior napisał:
        > Szamaństwo tylko w obiektach i na koszt szamanów.Amen.

        ? .
        co jest na Ich koszt .... podaj jeden jedyny najmniejszy przyklad ...
        • karbat Re: religia w szkole 02.02.14, 10:06
          ***»- Aby polska szkoła była świecka, przede wszystkim należy z niej wyprowadzić katechezę i wprowadzić religioznawstwo - mówiła w rozmowie z Onetem Wanda Nowicka. ***

          pani Wanda Nowicka pajacuje za pieniadze podatnika .

          kto ma uczyc tego religioznawstwa ..... zakonnica , ksiadz katoilicki ... ?
          skad wzmie przygotowane kadry do nauczania tego przedmiotu .....

          jakie religioznawstwo ? . - elementy religioznawstwa np. 100 godzin w cgu calego nauczania szkolnego, wprowadzic w ramach nauczania literatury, historii, elementow socjologii (lekcje wychowawcze) i ... po zawodach .

          - skoro religia katolicka jest taka atrakcyjna, - wierca katolicki (chcacy isc po swojej smierci do nieba) za swoje wlasne pieniadze , znajdzie droge do kosciola katolickiego .

          -religioznawstwo, rozgarniety maturzysta jesli bedzie miec takie zainteresowania, ochote
          sam sobie poczyta, doczyta o religioznawstwie . Ksiazek, opracowan historycznych jest
          na ten temat w ... Sroc .

          • grgkh Re: religia w szkole 02.02.14, 10:27
            karbat napisał:

            > ***»- Aby polska szkoła była świecka, przede wszystkim należy z niej wypr
            > owadzić katechezę i wprowadzić religioznawstwo - mówiła w rozmowie z Onetem Wan
            > da Nowicka. ***
            >
            > pani Wanda Nowicka pajacuje za pieniadze podatnika .
            >
            > kto ma uczyc tego religioznawstwa ..... zakonnica , ksiadz katoilicki ... ?
            > skad wzmie przygotowane kadry do nauczania tego przedmiotu .....

            Myślę, że to jest rodzaj ironii i przekory. Tak jak było oczywiste od początku, że nie będzie nauczania etyki, tego samego "argumentu przekory" można użyć w stosunku do religioznawstwa.

            > jakie religioznawstwo ? . - elementy religioznawstwa np. 100 godzin w cgu caleg
            > o nauczania szkolnego, wprowadzic w ramach nauczania literatury, historii, elem
            > entow socjologii (lekcje wychowawcze) i ... po zawodach .

            Oczywiście.

            > - skoro religia katolicka jest taka atrakcyjna, - wierca katolicki (chcacy isc
            > po swojej smierci do nieba) za swoje wlasne pieniadze , znajdzie droge do kos
            > ciola katolickiego .

            Tak jest.

            > -religioznawstwo, rozgarniety maturzysta jesli bedzie miec takie zainteresowan
            > ia, ochote
            > sam sobie poczyta, doczyta o religioznawstwie . Ksiazek, opracowan historycznyc
            > h jest
            > na ten temat w ... Sroc .

            Może warto zadbać o jakiś dobrze skonstruowany materiał, by stał się on odtrutką na "jedyny słuszny pogląd" istniejący w naszej kulturze narodowej. :)
          • grgkh PS - a propos samej wiary 02.02.14, 10:29
            Ale najbardziej potrzebne wydają mi się nie elementy wiedzy historycznej o religiach lecz elementy logiki myślenia, które całkowicie eliminują "wiarę" jako poprawny sposób myślenia.
        • lumpior Re: religia w szkole 02.02.14, 10:39
          karbat napisał:

          > lumpior napisał:
          > > Szamaństwo tylko w obiektach i na koszt szamanów.Amen.
          >
          > ? .
          > co jest na Ich koszt .... podaj jeden jedyny najmniejszy przyklad ...
          Zero kasy z budżetu państwa.
        • sclavus Re: religia w szkole 02.02.14, 14:27
          Nie jest, tylko MA BYĆ!!! - taki jest sens postu lumpiora ;)
    • grgkh Ocena z religii na świadectwie 07.02.14, 16:48
      Napisał do nas tata: Maluchy na świadectwie semestralnym mają oceny opisowe. Ale nie z religii. Dlaczego? [SPRAWDZAMY]
    • grgkh Re: religia w szkole 29.08.14, 11:50
      Z pewnego blogu - O Religi w Szkole- krótko

      (...)

      Niestety w efekcie końcowym, przez fakt sumowania stopni na świadectwie szkolnym, i brakiem stopnia z religii lub etyki, została „ukarana” drugą lokata w szkole. Choć gdyby taki stopień dostała z pewnością średnia była by większa.

      Stopień z religii, w znacznym stopniu zafałszowywał wyniki innych uczniów, ponieważ wliczenie go spowodowało podwyższenie każdej średniej, również i tej niskiej.


      I co wtedy ma zrobić rodzic? Najczęściej jednak, żeby nie pogarszać sytuacji swego dziecka, "dla świętego spokoju" posyła je na lekcje indoktrynujące religijnym bezsensem.
      • pocoo Re: religia w szkole 29.08.14, 16:13
        grgkh napisał:

        > I co wtedy ma zrobić rodzic? Najczęściej jednak, żeby nie pogarszać sytuacji sw
        > ego dziecka, "dla świętego spokoju" posyła je na lekcje indoktrynujące religijn
        > ym bezsensem.
        >
        I to mi burzy krew,ponieważ doskonale to znam z "własnego podwórka".
      • gonrad1 Re: religia w szkole 01.09.14, 19:45
        A co jeżeli religia zaniża oceny. Ja mam taką sytuację. Młoda dostała 3-ję w 2 gimn - no cóż kiepsko się dogadują z p od religii, a średnia ma w okolicach paska co rok. W tym roku zdecydowaliśmy, że nie będzie dziecko chodziło na religię. Tylko pytanie jest takie, czy na zakończenie gimnazjum będzie miała ocenę z klasy drugiej, czy też nie będzie miała żadnej oceny?
        • grgkh Re: religia w szkole 01.09.14, 20:55
          Wydaje mi się, że w miejscu oceny jest wtedy pusto lub kreska.
          • wawrzanka Re: religia w szkole 01.09.14, 23:14
            grgkh napisał:

            > Wydaje mi się, że w miejscu oceny jest wtedy pusto lub kreska.

            Od 1 września 2014 każda szkoła ma obowiązek zapewnić lekcje etyki, nawet, gdyby w klasie było na nią chętnie tylko jedno dziecko. Nie jest więc ani pusto, ani kreska. Jest etyka. Od dziś.
            • marina0321 Re: religia w szkole 02.09.14, 10:36
              Haha... wygląda na to, że mój program nauczania sporządzony dla żartów na rok szk. 2013/2014 w większości został zrealizowany. Nie spodziewałam się, że zostanie wzięty na poważnie, jak wynika z faktów.
              ma03ri21na.wordpress.com/2013/09/03/nowy-program-nauczania-w-polskich-szkolach-katolickich-od-1-wrzesnia-2013-hihihi/
              • wawrzanka Re: religia w szkole 02.09.14, 14:48
                marina0321 napisał(a):

                > Haha... wygląda na to, że mój program nauczania sporządzony dla żartów na rok s
                > zk. 2013/2014 w większości został zrealizowany. Nie spodziewałam się, że zosta
                > nie wzięty na poważnie, jak wynika z faktów.

                Z jakich faktów?
                • karbat Re: religia w szkole 06.09.14, 23:27
                  no , dzieciaki maja sie uczyc w b. duzym wymiarze godzin, wierzen , obyczajow ,
                  przesadow , starozyznych spoleczenstw archaicznych , skladajacych sobie kawalek
                  fiuta na oltarzu swojego boga .

                  ma sie go zaszczepic w glowach dzieci, w polskiej kulturze , tak ...
                  jakby przez 2 000 lat ludzkosc niczego sie nie nauczyla . tragedia .

                  i to wszystko w intersie marginalnej grupy szamanow . oni musza z czegos zyc ,
                  wiec ustawowo daje im sie pensje Nauczyciela w imie ich - pieklo , niebo . czary mary .

                  koszty spoleczne tej operacji , indoktrynacji kato religijnej sa Ogromne .
                  idace w miliardy ... , tak jakby tego co mowil niejaki Jezus nie mozana bylo sie
                  dowiedziec z ksiazki zwanej biblia , z mszy katolickich , katolickiej prasy itd itp .
                  • wawrzanka Re: religia w szkole 07.09.14, 09:05
                    karbat napisał:

                    > no , dzieciaki maja sie uczyc w b. duzym wymiarze godzin, wierzen , obyczajow,
                    > przesadow , starozyznych spoleczenstw archaicznych , skladajacych sobie kawalek
                    > fiuta na oltarzu swojego boga .

                    1 września 2014 weszła w życie ustawa korzystna z punktu widzenia przeciwdziałania indoktrynacji. O ile w zeszłym roku do zorganizowania lekcji etyki w szkole potrzeba było 3 chętnych w klasie, o tyle teraz każda szkoła ma obowiązek zapewnić lekcje etyki każdemu chętnemu. Nie ma znaczenia, czy na etykę zgłosi się 1, czy 15 uczniów. Warto o tym pamiętać posyłając dziecko do szkoły.

                    Nowa ustawa - rzecz jasna - nie budzi entuzjazmu kościoła, ani tych placówek oświaty, gdzie dotychczas lekcji etyki nie było. Teraz trzeba znaleźć pieniądze dla nauczyciela etyki, bo jest taki ustawowy obowiązek. Niektóre szkoły borykające się z fatalnym budżetem (pieniądze dla szkół idą z gmin) staną przed wyborem: albo większe opłaty za obiady (to tylko przykład), albo zniechęcanie do wybierania etyki. Jeden dodatkowy etat w biednej szkole potrafi ją finansowo rozłożyć na łopatki. Nie wspomnę już o tych szkołach, które są źle zarządzane...

                    Jak widzicie moi drodzy - ustawodawcy nie mają rogów, ani kopyt. Marina, chcesz pomóc? Włącz się w życie lokalnej społeczności. Albo zmień program na swojej stronie w ulotkę informacyjną na temat prawa każdego ucznia do lekcji etyki w każdej szkole.
                    • snajper55 Re: religia w szkole 07.09.14, 11:02
                      wawrzanka napisała:

                      > Nowa ustawa - rzecz jasna - nie budzi entuzjazmu kościoła, ani tych placówek oś
                      > wiaty, gdzie dotychczas lekcji etyki nie było. Teraz trzeba znaleźć pieniądze d
                      > la nauczyciela etyki, bo jest taki ustawowy obowiązek.

                      Przecież etyki może nauczać katecheta. A przy dobrej organizacji pracy może to zrobić w czasie lekcji religii.

                      S.
                      • karbat Re: religia w szkole 07.09.14, 12:22
                        snajper55 napisał:
                        > Przecież etyki może nauczać katecheta. A przy dobrej organizacji pracy może to
                        > zrobić w czasie lekcji religii.

                        ;)
                        wawrzenka nie docenia tej slynnej na swiecie polskiej
                        improwizacji , nie zna mozliwosci , - zrobi sie, zalatwi sie

                        zakup , super szybkie drogie pociagi .. jadace 150 km na godz .
                        budowa autostard , by stac, czekac, przed budkami z biletami
                        kupimy se Mozejki, zmodernizujemy, by dokopac ruskiemu, -
                        sprzedamy za cene zlomu . itd.
                      • wawrzanka Re: religia w szkole 07.09.14, 15:56
                        snajper55 napisał:

                        > Przecież etyki może nauczać katecheta. A przy dobrej organizacji pracy może to
                        > zrobić w czasie lekcji religii.

                        Jasne. A nauczyciel matematyki przy dobrej organizacji pracy może wyręczyć nauczycielkę polskiego w sprawdzaniu dyktanda.
                        • wariant_b Re: religia w szkole 07.09.14, 16:47
                          > Jasne. A nauczyciel matematyki przy dobrej organizacji pracy może wyręczyć
                          > nauczycielkę polskiego w sprawdzaniu dyktanda.

                          Oczywiście - o dobrej organizacji pracy w instytucjach oświatowych mówimy
                          wtedy, gdy nie ma środków na ustawową organizację pracy i trzeba improwizować.
                          • wawrzanka Re: religia w szkole 07.09.14, 16:57
                            wariant_b napisał:

                            > Oczywiście - o dobrej organizacji pracy w instytucjach oświatowych mówimy
                            > wtedy, gdy nie ma środków na ustawową organizację pracy i trzeba improwizować.

                            Ale nie aż tak. Szkoła MUSI zapewnić etykę - oddzielnie. To was nie cieszy? Malutka zmiana, ale jednak w dobrym kierunku. Jak widać jedna osoba może wiele zdziałać. W sprawie Grzelak przeciwko Polsce ETPCz wydał wyrok korzystny dla państwa Grzelak. I dzięki ich determinacji mamy zmienione rozporządzenie, które obowiązuje wszystkie szkoły i przedszkola. Wiadomo jakie są realia, ale może warto docenić małe zmiany i ludzi, którzy do nich doprowadzają, bo to od nich wszystko się zaczyna.
                            • wariant_b Re: religia w szkole 07.09.14, 19:06
                              wawrzanka napisała:
                              > Szkoła MUSI zapewnić etykę - oddzielnie.

                              Ale wcześniej ktoś MUSI zapewnić szkole możliwość realizowania zajęć z etyki.
                              Inaczej będziemy mieli radosną improwizację i dobrą organizację pracy,
                              czyli właśnie na przykład katechetkę z sąsiedniej szkoły w roli nauczycielki etyki.

                              Ten przedmiot musi mieć program, podręczniki, wykwalifikowanych nauczycieli.
                              Program musi uwzględniać to, że zajęcia z etyki dzieci zaczynają na dowolnym
                              poziomie nauczania - wtedy, kiedy zdecydują się zrezygnować z religii.

                              Dla mnie cała koncepcja etyki w szkołach to jedna wielka zapchajdziura i fikcja.
                              Po prostu w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych nie powinno być religii,
                              bo dzieci są wystarczająco duże, by poznawać ją poza szkołą, w kościele.
                              W podstawówce dzieci nieuczęszczające na religię powinny mieć w tym czasie
                              zapewnione zajęcia świetlicowe, na tyle atrakcyjne, by chciały w nich uczestniczyć.
                              Lub wcześniej iść do domu lub później zaczynać lekcje, bo wstępne uzgodnienia z KK
                              przewidywały religię w budynku szkoły, a nie w ramach zajęć szkolnych.

                              Jeśli w szkołach ma być etyka, religioznawstwo, kulturoznawstwo czy filozofia,
                              to w ramach normalnego programu nauczania i dla wszystkich.
                              Ale póki co nie widzę miejsca dla takiego dodatkowego przedmiotu.
                              • grgkh Re: religia w szkole 08.09.14, 00:33
                                wariant_b napisał:

                                > wawrzanka napisała:
                                > > Szkoła MUSI zapewnić etykę - oddzielnie.
                                >
                                > Ale wcześniej ktoś MUSI zapewnić szkole możliwość realizowania zajęć z etyki.
                                > Inaczej będziemy mieli radosną improwizację i dobrą organizację pracy,
                                > czyli właśnie na przykład katechetkę z sąsiedniej szkoły w roli nauczycielki et
                                > yki.
                                >
                                > Ten przedmiot musi mieć program, podręczniki,

                                Ktoś jednak dotąd etyki tu i ówdzie nauczał, więc chyba program i jakiś podręcznik do tego jest.

                                > wykwalifikowanych nauczycieli.

                                Z tym jest największa bieda. Bo nędzny nauczyciel takiego przedmiotu będzie pewnie gorszy od sytuacji jego braku.

                                > Program musi uwzględniać to, że zajęcia z etyki dzieci zaczynają na dowolnym
                                > poziomie nauczania - wtedy, kiedy zdecydują się zrezygnować z religii.
                                >
                                > Dla mnie cała koncepcja etyki w szkołach to jedna wielka zapchajdziura i fikcja
                                > .

                                Nie zgadzam się z tym. Może kulawo ale trzeba iść tą drogą.

                                > Po prostu w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych nie powinno być religii,
                                > bo dzieci są wystarczająco duże, by poznawać ją poza szkołą, w kościele.

                                Pełna zgoda.

                                > W podstawówce dzieci nieuczęszczające na religię powinny mieć w tym czasie
                                > zapewnione zajęcia świetlicowe, na tyle atrakcyjne, by chciały w nich uczestnic
                                > zyć.
                                > Lub wcześniej iść do domu lub później zaczynać lekcje, bo wstępne uzgodnienia z
                                > KK
                                > przewidywały religię w budynku szkoły, a nie w ramach zajęć szkolnych.

                                Religii nie powinno być w żadnych szkołach.

                                > Jeśli w szkołach ma być etyka, religioznawstwo, kulturoznawstwo czy filozofia,
                                > to w ramach normalnego programu nauczania i dla wszystkich.

                                Zgoda.

                                > Ale póki co nie widzę miejsca dla takiego dodatkowego przedmiotu.

                                Nie. Miejsce jest. I koniecznie należy religię wyrzucić ze wszystkich szkół.
                                • wariant_b Re: religia w szkole 08.09.14, 09:46
                                  grgkh napisał:
                                  > Ktoś jednak dotąd etyki tu i ówdzie nauczał, więc chyba program
                                  > i jakiś podręcznik do tego jest.

                                  Zapewne jest.
                                  www.men.gov.pl/images/ksztalcenie_kadra/podstawa/4h.pdf
                                  Tym niemniej:
                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14600953,Nauczycielka_etyki__Program_MEN_to_kpina__Napisany.html
                                  > Z tym jest największa bieda. Bo nędzny nauczyciel takiego przedmiotu
                                  > będzie pewnie gorszy od sytuacji jego braku.

                                  A mimo to kopiujemy "osiągnięcia dydaktyczne religii"?
                                  Religia w szkołach produkuje ateistów, a etyka ma ich nawracać?

                                  > Nie zgadzam się z tym. Może kulawo ale trzeba iść tą drogą.

                                  Po co i dokąd?

                                  > Religii nie powinno być w żadnych szkołach.

                                  Religii nie powinno być w programach nauczania.

                                  Natomiast czy pomieszczenia szkolne mogą być wynajmowane w celu
                                  prowadzenia zajęć dodatkowych, w szczególności z religii - to osobna sprawa.
                                  Według mnie w szkołach podstawowych jak najbardziej i nie chodzi tu
                                  o jakąkolwiek ideologię, a o zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom.

                                  > Nie. Miejsce jest.

                                  Zamiast czego? Czy może zwiększyć liczbę godzin lekcyjnych?
                                  • bookworm Re: religia w szkole 08.09.14, 10:27
                                    wariant_b napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    > > Ktoś jednak dotąd etyki tu i ówdzie nauczał, więc chyba program
                                    > > i jakiś podręcznik do tego jest.
                                    >
                                    > Zapewne jest.
                                    > rel="nofollow">www.men.gov.pl/images/ksztalcenie_kadra/podstawa/4h.pdf
                                    > Tym niemniej:
                                    > rel="nofollow">wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14600953,Nauczycielka_etyki__Program_MEN_to_kpina__Napisany.html
                                    > > Z tym jest największa bieda. Bo nędzny nauczyciel takiego przedmiotu
                                    > > będzie pewnie gorszy od sytuacji jego braku.
                                    >
                                    > A mimo to kopiujemy "osiągnięcia dydaktyczne religii"?
                                    > Religia w szkołach produkuje ateistów, a etyka ma ich nawracać?

                                    Produkuje nie tylko ateistów - biorąc pod uwagę ilość wierzących, religia zaszczepia teizm - niekwestionowaną wiarę w prawdziwość jakiejś tezy - na początek to wystarczy by ogłupić człowieka.
                                    Ateistów produkuje ogólny (internet) dostęp do wiedzy i informacji.
                                    Większość młodych ludzi, to nie tyle ateiści co antyklerykałowie, lub wierzący niepraktykujący. Bez dobrego mechanizmu obronnego w postaci sceptycyzmu i racjonalizmu podatność na wpływ religijny zawsze będzie istniała.

                                    > > Nie zgadzam się z tym. Może kulawo ale trzeba iść tą drogą.
                                    >
                                    > Po co i dokąd?
                                    >
                                    > > Religii nie powinno być w żadnych szkołach.
                                    >
                                    > Religii nie powinno być w programach nauczania.
                                    >
                                    > Natomiast czy pomieszczenia szkolne mogą być wynajmowane w celu
                                    > prowadzenia zajęć dodatkowych, w szczególności z religii - to osobna sprawa.
                                    > Według mnie w szkołach podstawowych jak najbardziej i nie chodzi tu
                                    > o jakąkolwiek ideologię, a o zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom.

                                    Szkoła powinna przekazywać wiedzę. Nauczanie w niej religii jest próbą podszycia się pod autorytet nauki.
                                    Przemawia do mnie argument o bezpieczeństwie dzieci, ale do tego celu wystarczajace są ( przynajmniej kiedyś były) salki katechetyczne.

                                    > > Nie. Miejsce jest.
                                    >
                                    > Zamiast czego? Czy może zwiększyć liczbę godzin lekcyjnych?

                                    Zamiast religii, która odbywa się dwa razy w tygodniu - te dwie godziny można dużo lepiej spożytkować na naukę np. religioznastwa i etyki.
                                  • pocoo Re: religia w szkole 08.09.14, 10:43
                                    wariant_b napisał:

                                    > Religii nie powinno być w programach nauczania.

                                    Po co młodzież ma wkuwać na lekcji geografii dzieje ziemi i podział na ery i epoki?Po jaki gwint ma się uczyć co prawdopodobnie i kiedy powstało?Przecież może jednym zdaniem odpowiedzieć,że bóg to stworzył w ciągu sześciu dni.Nie?No to należy katechetę wywalić na pysk ,że bzdur uczy dzieciaki. Co jest prawdą?
                                  • wawrzanka Re: religia w szkole 08.09.14, 11:53
                                    wariant_b napisał:

                                    > Natomiast czy pomieszczenia szkolne mogą być wynajmowane w celu
                                    > prowadzenia zajęć dodatkowych, w szczególności z religii - to osobna sprawa.
                                    > Według mnie w szkołach podstawowych jak najbardziej i nie chodzi tu
                                    > o jakąkolwiek ideologię, a o zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom.

                                    Pomieszczenia szkolne są wynajmowane po lekcjach prywatnym firmom (zajęcia plastyczne, języki obce, robotyka itp.), bo z tego są pieniądze. Tak powinno być też i z religią. Kościół to prywatna firma. Jeśli chce organizować dzieciom zajęcia z biblii i fantastyki, a rodzice są chętni, żeby za to płacić - czemu nie :D

                                    Ale dlaczego wariant uważasz, że nie powinno być etyki? Przecież nie wywalą religii ze szkół. Najpierw będzie religia i etyka, a potem powoli to się będzie zmieniać w kierunku samej etyki. Poza tym jest jeszcze coś takiego jak przygotowanie do życia w rodzinie. To jest idealny przedmiot do połączenia z etyką. Może z czasem te dwa przedmioty się połączą i powstanie coś na kształt przystosowania do życia w społeczeństwie. Może kiedyś...
                                    • wariant_b Re: religia w szkole 08.09.14, 12:57
                                      wawrzanka napisała:
                                      > Pomieszczenia szkolne są wynajmowane po lekcjach prywatnym firmom
                                      > (zajęcia plastyczne, języki obce, robotyka itp.), bo z tego są pieniądze.

                                      No cóż - bida w oświacie, więc znowu pojawia się ta "dobra organizacja".
                                      Kiedyś szkoły prowadziły dla uczniów bezpłatne zajęcia pozalekcyjne.
                                      Dużo tego było.

                                      > Jeśli chce organizować dzieciom zajęcia z biblii i fantastyki, a rodzice są chętni,
                                      > żeby za to płacić - czemu nie

                                      Nie ten typ człowieka - nie są chętni, żeby płacić. Oni uważają, że im się należy.

                                      > Ale dlaczego wariant uważasz, że nie powinno być etyki?

                                      Ponieważ jest to sztucznie stworzona alternatywa dla religii.
                                      To nie jest przedmiot, który mógłby na trwałe utrzymać się
                                      w programie szkolnym, a tym bardziej w wymiarze dwóch godzin
                                      tygodniowo przez cały okres edukacji. Totalny bezsens.

                                      > ... coś na kształt przystosowania do życia w społeczeństwie...

                                      To już ma jakiś sens, bo polska szkoła jest potwornie aspołeczna.
                                      Choć realnie patrząc na sprawę, jeśli MEN zrobi z tego przedmiot nauczania,
                                      to może się to skończyć tylko i wyłącznie totalną klapą.
                                      • grgkh Re: religia w szkole 08.09.14, 16:37
                                        wariant_b napisał:

                                        > wawrzanka napisała:
                                        > > Pomieszczenia szkolne są wynajmowane po lekcjach prywatnym firmom
                                        > > (zajęcia plastyczne, języki obce, robotyka itp.), bo z tego są pieniądze.
                                        >
                                        >
                                        > No cóż - bida w oświacie, więc znowu pojawia się ta "dobra organizacja".
                                        > Kiedyś szkoły prowadziły dla uczniów bezpłatne zajęcia pozalekcyjne.
                                        > Dużo tego było.
                                        >
                                        > > Jeśli chce organizować dzieciom zajęcia z biblii i fantastyki, a rodzice
                                        > są chętni,
                                        > > żeby za to płacić - czemu nie
                                        >
                                        > Nie ten typ człowieka - nie są chętni, żeby płacić. Oni uważają, że im się nale
                                        > ży.
                                        >
                                        > > Ale dlaczego wariant uważasz, że nie powinno być etyki?
                                        >
                                        > Ponieważ jest to sztucznie stworzona alternatywa dla religii.
                                        > To nie jest przedmiot, który mógłby na trwałe utrzymać się
                                        > w programie szkolnym, a tym bardziej w wymiarze dwóch godzin
                                        > tygodniowo przez cały okres edukacji. Totalny bezsens.

                                        Z tym się zgadzam. Ale to szczegóły.

                                        > > ... coś na kształt przystosowania do życia w społeczeństwie...
                                        >
                                        > To już ma jakiś sens, bo polska szkoła jest potwornie aspołeczna.

                                        Wobec istnienia propagandy negatywnej (religijnej) musi zaistnieć jej pozytywny odpowiednik.

                                        > Choć realnie patrząc na sprawę, jeśli MEN zrobi z tego przedmiot nauczania,
                                        > to może się to skończyć tylko i wyłącznie totalną klapą.

                                        Może tak, może nie. Nakreślamy pewien kierunek, którego celem ma być "budowanie mentalności narodowej". W miarę jej zmian program powinien być modyfikowany. Problemów do rozwiązania jest tysiące - najogólniej stosunki międzyludzkie, prawdomówność, znajomość zasad erystyki, reagowanie na np. jazdę po alkoholu, stosunek do prawa w państwie, aktywność społeczna i wiele, wiele innych...
                                    • grgkh Re: religia w szkole 08.09.14, 16:28
                                      Całkowicie się z Tobą, wawrzanko, zgadzam. :)
                                  • grgkh Re: religia w szkole 08.09.14, 12:52
                                    wariant_b napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    > > Ktoś jednak dotąd etyki tu i ówdzie nauczał, więc chyba program
                                    > > i jakiś podręcznik do tego jest.
                                    >
                                    > Zapewne jest.
                                    > www.men.gov.pl/images/ksztalcenie_kadra/podstawa4h.pdf
                                    > Tym niemniej:
                                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14600953,Nauczycielka_etyki__Program_MEN_to_kpina__Napisany.html
                                    > > Z tym jest największa bieda. Bo nędzny nauczyciel takiego przedmiotu
                                    > > będzie pewnie gorszy od sytuacji jego braku.
                                    >
                                    > A mimo to kopiujemy "osiągnięcia dydaktyczne religii"?

                                    Nie rozumiem?

                                    > Religia w szkołach produkuje ateistów, a etyka ma ich nawracać?

                                    Nie wiem, czy religia produkuje ateistów, bo tu działają różne czynniki - np. obecność religii formuje ludzi, którzy wiedzą, że TAK NALEŻY. Co to znaczy? Że należy "na wszelki wypadek" udawać wiarę, dopuszczać, że coś tam jest, uczestniczyć w rytuałach, bo się będzie wykluczanym poza wspólnotę. Ogólnie - krzewi sposób myślenia poprzez wiarę a nie sceptycyzm. Gdybyśmy religię wyrzucili ze szkół, religia mogłaby nie być postrzegana jak "rytualny obowiązek", co sprzyja na pewno obecności kleru we wszelkich uroczystościach, święceniu wszystkiego i dalszemu promowaniu religii. To błędne koło, z którego nie jesteśmy w stanie się wydostać.

                                    Czy religia w szkole produkuje ateistów? Nie wiem. Może tak...

                                    A rola etyki jest inna. Etyka to źródło zasad postępowania wobec innych ludzi. Chodzi o to, by je podawać jako niezależne od religii, uzasadnione rozumowo. Taka etyka to mniejsza hipokryzja i większa a także bardziej odpowiedzialna wolność. I chyba powinno nam na tym właśnie zależeć.

                                    > > Nie zgadzam się z tym. Może kulawo ale trzeba iść tą drogą.
                                    >
                                    > Po co i dokąd?

                                    :) Do prawdy. I do braku wirusa wiary w mózgu.

                                    > > Religii nie powinno być w żadnych szkołach.
                                    >
                                    > Religii nie powinno być w programach nauczania.

                                    Tak.

                                    > Natomiast czy pomieszczenia szkolne mogą być wynajmowane w celu
                                    > prowadzenia zajęć dodatkowych, w szczególności z religii - to osobna sprawa.
                                    > Według mnie w szkołach podstawowych jak najbardziej i nie chodzi tu
                                    > o jakąkolwiek ideologię, a o zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom.

                                    Nie odwracaj kota ogonem.

                                    Religia w pomieszczeniach szkolnych to promocja religii. Religia jest totalnym złem i nie należy jej aż tak dobrze robić. Jeśli natomiast ktoś chce jej podlegać (lub chcą tego rodzice) to w tych minimalnie utrudnionych warunkach niech sobie sami to zorganizują. A księża niech przestaną robić biznes na salkach katechetycznych, bo toteż jest nieuczciwe wobec innych podmiotów gospodarczych (zbudowano je za pieniądze wierzących w określonym celu).

                                    > > Nie. Miejsce jest.
                                    >
                                    > Zamiast czego? Czy może zwiększyć liczbę godzin lekcyjnych?

                                    Nie widzę początku i nie rozumiem, o czym piszesz.

                                    Zasadniczo zgadzamy się co do tematyki ale teraz chyba szukasz jakiegoś absurdalnego "punktu zaczepienia" i tworzysz erystyczne tezy. Wariancie, nie idź tą drogą. :)

                                    1. Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).

                                    2. Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.

                                    3. Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ująć je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).

                                    4. Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy, a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko, co potrzebne, robimy z nich wniosek przez niego niespodziewany.

                                    5. Ukryta petitio principii: Zakładać to, co chcemy dowieść, używając na początku zmienionych nazw lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.

                                    9. Zadawać pytania do poszczególnych przypadków, na które przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założyć, że zgodził się z tezą, która potwierdzałyby te przypadki (choć wcale nie musi ona koniecznie z nich wynikać).

                                    11. Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).

                                    13. Przedstawić przeciwnikowi jakiekolwiek słuszne, choć nie oczywiste, stwierdzenie. Jeśli odrzuci (przez podejrzliwość) – wykazujemy, że jest słuszne i triumfujemy; jeśli przyjmie – mamy plus, bo zgodził się z naszym twierdzeniem.


                                    I tak dalej.

                                    Staraj się nie przypisywać mi żadnych swoich tez. Jeśli masz wątpliwości, co mam na myśli, zapytaj.
                                    • wariant_b Re: religia w szkole 08.09.14, 14:05
                                      grgkh napisał:
                                      > ... niech sobie sami to zorganizują.

                                      No i sobie zorganizowali. Taki mamy w Polsce klimat.
                                      I trzeba zacząć go zmieniać. Może coś przywieje znad Europy.

                                      >> Zamiast czego? Czy może zwiększyć liczbę godzin lekcyjnych?
                                      > Nie widzę początku i nie rozumiem, o czym piszesz.

                                      Piszę o liczbie godzin lekcyjnych i przedmiotach nauczania.
                                      Jeśli ma się pojawić etyka, to zniknie lub nie pojawi się coś innego.
                                      Czy nie lepiej zwiększyć liczbę godzin z przedmiotów ścisłych?
                                      Na mojej liście etyka jest bardzo daleko, a jako samodzielnego przedmiotu
                                      nie ma jej w ogóle. Nie wydaje mi się, żeby cokolwiek przydatnego wnosiła.
                                      • grgkh Re: religia w szkole 08.09.14, 16:26
                                        wariant_b napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        > > ... niech sobie sami to zorganizują.
                                        >
                                        > No i sobie zorganizowali. Taki mamy w Polsce klimat.
                                        > I trzeba zacząć go zmieniać. Może coś przywieje znad Europy.
                                        >
                                        > >> Zamiast czego? Czy może zwiększyć liczbę godzin lekcyjnych?
                                        > > Nie widzę początku i nie rozumiem, o czym piszesz.
                                        >
                                        > Piszę o liczbie godzin lekcyjnych i przedmiotach nauczania.
                                        > Jeśli ma się pojawić etyka, to zniknie lub nie pojawi się coś innego.

                                        To brzmi jak szantaż. Czy jesteś po stronie stosujących ten rodzaj retoryki?

                                        Tak, jeśli uznamy, że lekcje etyki są ważne, to niech zniknie coś mniej ważnego. Niech ktoś mądry to oceni. Ale oddając naukę etyki religii i nie dając nic w zamian, oddajemy ważny przyczółek naszej niezależności od tego bagna. Powiedzmy to wyraźnie - chcemy być od niej zależni.

                                        > Czy nie lepiej zwiększyć liczbę godzin z przedmiotów ścisłych?

                                        Dobrze by było ale nie mnie o tym decydować.

                                        > Na mojej liście etyka jest bardzo daleko, a jako samodzielnego przedmiotu
                                        > nie ma jej w ogóle. Nie wydaje mi się, żeby cokolwiek przydatnego wnosiła.

                                        Można to załatwiać choćby na lekcjach wychowawczych... Młody człowiek musi być wychowywany kompleksowo i w sposób zrównoważony. Te kwestie są dość dobrze naukowo opracowane. Trzeba sięgnąć do fachowej wiedzy.

                                        Etyka jest ważna i na pewno coś "wnosi". Zaniechania w jej pozytywnej edukacji przez rodziców niosą tragiczne dla całego społeczeństwa skutki.
    • grrrrw Re: religia w szkole 08.09.14, 01:26
      Gdańszczanin nie ma racji. Ze świadectwa nie wynika, czy syn ma trójkę z etyki czy religii.
      Na świadectwo maturalne wpisuje sie wszystkie stopnie z calego LO, nawet, jesli ktos chodził tylko jeden semestr.

      Mozna wnioskowac o niewpisywanie stopnia z przedmiotu nieobowiazkowego.

      Stopien na arkuszu wpisuje wychowawca, na swiadectwo rowniez.


      • grgkh Re: religia w szkole 08.09.14, 12:05
        grrrrw napisała:

        > Gdańszczanin nie ma racji. Ze świadectwa nie wynika, czy syn ma trójkę z etyki
        > czy religii.
        > Na świadectwo maturalne wpisuje sie wszystkie stopnie z calego LO, nawet, jesl
        > i ktos chodził tylko jeden semestr.
        >
        > Mozna wnioskowac o niewpisywanie stopnia z przedmiotu nieobowiazkowego.
        >
        > Stopien na arkuszu wpisuje wychowawca, na swiadectwo rowniez.

        Jest oczywiste, że omawiamy sytuację, gdy zamiast oceny jest tam puste miejsce. Piszesz nie na temat. Przypadek szczególny nie udowadnia szerszej tezy, to jedna z podstawowych zasad logiki.
        • grrrrw Re: religia w szkole 08.09.14, 17:12
          Owszem na temat - kreska nie oznacza, ze ktos nie chodzil na religie lub etyke. Mogl chodzic, a nie wpisany ma stopien.
          • grgkh Re: religia w szkole 08.09.14, 17:36
            grrrrw napisała:

            > Owszem na temat - kreska nie oznacza, ze ktos nie chodzil na religie lub etyke
            > . Mogl chodzic, a nie wpisany ma stopien.

            Nie wiedziałem, że jest możliwe, by wskutek czyjegoś widzimisię można było nie klasyfikować ucznia lub nie wpisywać zdobytej przez niego oceny. Czy możesz podać jakąś podstawę prawną, przepis, który na to pozwala?

            Poza tym nie rozwiązuje to sprawy wpływu tej jednej z ocen na średnią (może ją zawyżać, z czego nie mogą skorzystać niepodlegający klasyfikacji) oraz ujawniania światopoglądu w kwestii religii, co może mieć duży wpływ na życie w społeczności, która na to zwraca uwagę i potrafi represjonować niewierzących.

            Ze względu na te argumenty Twoja wypowiedź jest poza tematem.
    • grgkh Re: religia w szkole 08.09.14, 20:39
      Lekcja przyrody w klasie czwartej w jednej ze szkół podstawowych w Warszawie. Jedna z pierwszych lekcji w nowym roku szkolnym. Nauczycielka dyktuje dzieciom do zeszytu, czym jest przyroda: Przyroda to natura, czyli wszystko co stworzył dla nas Bóg.

      (...)


      Religia w szkole jest nie tylko na lekcjach religii.
      • pocoo Re: religia w szkole 08.09.14, 22:53
        grgkh napisał:

        > Lekcja przyrody w klasie czwartej w jednej z
        > e szkół podstawowych w Warszawie. Jedna z pierwszych lekcji w nowym roku szkoln
        > ym. Nauczycielka dyktuje dzieciom do zeszytu, czym jest przyroda: Przyroda to
        > natura, czyli wszystko co stworzył dla nas Bóg.
        >
        > (...)

        >
        > Religia w szkole jest nie tylko na lekcjach religii.
        >
        Słusznie.Wszystko stworzył bóg 6000 lat temu .Dinozaury też,ale wyginęły ponieważ był potop i się potopiły.Na arkę się nie zmieściły .
        Po co się uczyć dziejów ziemi i podziału na ery i epoki.Sześć dni stworzenia i finito.
        W dupie z teorią Darwina.
        "O obrotach sfer niebieskich" to herezja.
        Pluskwy,mendy i pozostałe wszy ,bóg stworzył aby nas pieściły.
        Dobry bóg.
    • grgkh Nietolerancja na tle religijnym w szkole 09.09.14, 11:59
      Życie szkolne jest przesiąknięte elementami religijnymi. Zaczynamy monitoring [WYWIAD]

      Chcą badać i monitorować wszystkie przejawy nietolerancji na tle religijnym, które występują w podstawówkach, gimnazjach czy liceach. Krakowska Fundacja na rzecz Różnorodności Polistrefa dwa lata temu przeprowadziła badania dotyczące dyskryminacji w małopolskich szkołach. Teraz swoje działania poszerza. Zakłada m.in. portal Równość Wyznania i przygotowuje spoty. O tym w rozmowie z Joanną Balsamską z Fundacji na rzecz Różnorodności Polistrefa.

      (...)


      Przykład organizowania się - niestety - ale prześladowanych przez religię w dzisiejszym świecie.

      Życzę powodzenia i wytrwałości.
    • grgkh "... Filozofia do szkół!" 09.09.14, 12:04
      Pedagog: Nie uczmy religii, nie uczmy nawet etyki. Filozofia do szkół!

      Etyka w formie, w jakiej występuje w naszym systemie edukacyjnym, jest zakładnikiem katechezy - pisze na portalu Racjonalista.pl dr Tomasz Kalbarczyk, pedagog z Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie. I postuluje, by w polskich szkołach nauczać nie religii, nie samej etyki, a filozofii.
      Dlaczego wprowadzenie do polskich szkół lekcji etyki nastręcza takie trudności? Dr Tomasz Kalbarczyk z Wydziału Pedagogiki i Psychologii Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie podkreśla w serwisie Racjonalista.pl, że przyczyn jest kilka.

      Jego zdaniem niektórzy dyrektorzy szkół mają bardzo silne przekonanie o własnych racjach i gotowość do narzucania swojego światopoglądu innym (w tym wypadku podległym i bezbronnym często uczniom) wszelkimi sposobami. Jest jeszcze strach. Przed księdzem czy katechetą, szkolnym środowiskiem, lokalnymi władzami. Odnotowane przypadki organizowania lekcji etyki po kryjomu, bez wpisywania zajęć do planu lub w czasie spowodowanej chorobą nieobecności katechety, wskazują na takie wyjaśnienie - zauważa dr Kalbarczyk. Przyczyną może być wreszcie zwykłe lekceważenie, brak wrażliwości, która pozwoliłaby zauważyć i uszanować potrzeby mniejszości - dodaje.

      (...)
    • grgkh A oto nowa forma dokonania apostacji 09.09.14, 22:01
      Czarno-biały świat. Jeśli wierzysz, musisz się wyraźnie deklarować - kto nie z nami, ten jest przeciwko nam. Taki jest obraz świata TEJ organizacji religijnej.

      Wypisałeś dziecko z religii? To pisemna apostazja

      Diecezja kaliska opublikowała na swojej stronie internetowej instrukcję duszpasterską dotyczącą zapisywania dzieci na religię. Kapłani i katecheci mają obowiązek poinformować tych, którzy wybiorą etykę zamiast religii, że to pisemny akt apostazji.
      - Myślę, że brak etyki w szkołach nie wynikał ze względów światopoglądowych i jakiejś specjalnej niechęci do tego przedmiotu. Tylko z kwestii organizacyjnych, dodatkowych etatów, klas, pieniędzy - mówiła Wyborczej Joanna Kluzik-Rostkowska tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego. I tłumaczyła: - Dzieci mogą chodzić i na religię, i na etykę, mogą też nie uczestniczyć w żadnym z tych przedmiotów i dyrektor szkoły musi im możliwość wyboru zapewnić.

      Polska szkoła musi się dostosować

      Etyka ma być w szkole zorganizowana nawet wtedy, gdy zgłosi się na nią tylko jeden uczeń. To efekt rozporządzenia z marca tego roku i odpowiedź na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 15 czerwca 2010 r. Chodziło o sprawę Grzelak przeciwko Polsce, w której państwo Grzelakowie przez kilka lat zabiegali o lekcje etyki dla syna, który nie chodził na religię. Chłopcu zamiast oceny na świadectwie wstawiano kreskę. Grzelakowie argumentowali w Strasburgu, że skoro synowi nie zapewniono lekcji etyki, to taka nota na świadectwie zdradza światopogląd ucznia, co jest dyskryminacją. Do tej pory z powodu niewystarczającej liczby chętnych (musiało być ich co najmniej 7) w wielu szkołach nie udawało się przeprowadzać zajęć z etyki. W zeszłym roku miała je tylko co 20. placówka. Kluzik-Rostkowska zapowiedziała w rozmowie w Wyborczej, że nie pozwoli na to, by szkoły zasłaniały się niewielką popularnością lekcji. - Jeśli są pieniądze na lekcje religii w szkole, to na lekcje etyki też mają być. Dajemy placówkom subwencję i oczekujemy wywiązywania się z obowiązków - mówiła.

      Kuria odpowiada ostro

      Na odpowiedź ze strony Kościoła nie trzeba było długo czekać. W mediach społecznościowych internauci dzielą się
      . . . . . . . . . . pismem diecezji kaliskiej.

      (...)

      Jak to jest z tą apostazją?

      Rodzice ironizują: Fajnie, bo czytałam, że dostanie aktu apostazji jest dość kłopotliwe. Albo: Dokonałam apostazji, ale nie wiem czyjej. Swojej? Dziecka? Obojga?.

      (...)
Pełna wersja