wawrzanka
23.11.14, 16:21
Dużo tu mówimy o wierze i religii, ale w tym wątku chciałabym poruszyć problem wiary. Tylko wiary. I odnieść się do reklam produktów finansowych.
Weźmy firmę pożyczającą małe kwoty na duży procent. W reklamie wzruszony rodzic, który dzięki swemu "dobroczyńcy" sfinansował zakup skrzypiec dla swojego uzdolnionego dziecka. W innej reklamie smutny rodzic, który aby spłacić swoje długi postanowił podpisać ugodę z windykatorem.
Wiemy jak działają firmy lichwiarskie. Zgodnie z prawem i niezgodnie z etyką. Czy w związku z tym telewizja publiczna, która podobno ma spełniać funkcję edukacyjną, powinna działać na szkodę najbiedniejszych i najmniej wykształconych obywateli czerpiąc korzyści z reklam firm lichwiarskich?