grgkh
18.12.14, 23:31
To dzieło boga czy szatana, bliskiego współpracownika boga i udziałowca w tej firmie?
Sprawa jest bardzo przykra. Niestety, mordercy zrobili coś, co nie mieści się w żadnych normach współistnienia ludzkiego. Zapewne psychiatrzy będą tu mieli coś ważnego do powiedzenia. A mnie zaciekawiły ostatnie akapity tej wiadomości, fachowa ocena sytuacji przez lokalnego plebana.
Jak relacjonuje Marek Pietrzela, ksiądz w kazaniu wyraźnie nawiązywał do ekspansji i dzieła szatana w kontekście tego, co spotkało małżeństwo N.
Po nabożeństwie kondukt przeszedł na cmentarz przy ul. Janowskiej.
Świat jest - podobno - dziełem bożym. W całości. Z zawartym w tym dziele szatanem, którego obecność stwórca toleruje i z którym współpracuje zsyłając do tej placówki niegrzeczne i niepokorne duszyczki. Cóż może biedny, słaby człowiek, wobec mocy "uwziętego" szatana, który samemu bogu potrafił się sprzeciwić i do teraz go na dystans od siebie trzyma? Nic. Musi ulec. A bóg sam to toleruje. Może musi? Chociaż wygląda to bardziej na aktywną współpracę.
Ciekawe, jak w szczegółach ten światły kapłan uzasadnił to "dzieło szatana"... Ale chyba się tego nie dowiemy.