Dodaj do ulubionych

Co "bóg" robi ludziom z mózgu

23.09.15, 21:00
Bóg, organizacja religijna, jakieś bzdury uznane za prawdę absolutną coś niesamowitego z umysłem robią. Oto przykład:

Dwie baby wzorowo wychowują córkę i dostają za to dyplom. A Terlikowska na to "czy ojcu gratulacje się nie należą?"

Pozwolę sobie zacząć podobnie jak pani Terlikowska. Asia ma 13 lat i skończyła z wyróżnieniem szkołę, w związku z czym dyrekcja postanowiła pogratulować wzorowego wychowania córki dwóm lesbijkom. Warto dodać, że panie są w związku od 11 lat, a wśród lokalnej społeczności cieszą się sympatią i zaufaniem – jedna z nich jest nawet sołtysem.

Paniom, nie Państwu
Marzena Frąckowiak i Dorota Palińska otrzymały od szkoły dyplom, na którym długopisem przekreślono słowo „Państwu” i napisano „Paniom”. Tym oto sposobem placówka doceniła trud, jaki obie kobiety wkładają w wychowanie dziewczynki, o czym niewątpliwie świadczą jej wyniki i osiągnięcia szkolne. I wydaje mi się, że każdy normalny człowiek ma ochotę powiedzieć „brawo, kawał dobrej roboty!”. Otóż nie.

Pani Terlikowska przywołuje w swoim felietoniefragment naszej Konstytucji, w którym mowa o tym, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. I tu pada oskarżenie, że szkoła nie stoi na straży Konstytucji, gdyż akceptuje związki jednopłciowe. Ale czy na tym dyplomie napisano, że panie są małżeństwem? Po prostu „Państwu” zamieniono na „Paniom”. Zgodnie z resztą z tym, jak dziewczynka jest faktycznie wychowywana.

(...)
- dalszy ciąg pod linkiem.

Jeszcze jeden raz o złej woli, nienawiści, zawziętości... ograniczeniach umysłowych ludzi wierzących. Bo są oni przedstawicielami, emisariuszami religii. Są nimi tym bardziej, że KK (w osobach nim kierujących) nie zabiera głosu w sprawie zabierania głosu przez takich cudaków jak Terlikowscy. Nie prostuje tego. A więc zgadza się z tym wszystkim. Odpowiada mu to.

Czy ci wszyscy "ludzie kościoła" nie zdają sobie sprawy z dysonansu pomiędzy "pięknymi ideami" religijnymi a swoim obrzydliwym, antyludzkim zachowaniem? Ta religia jest zakłamana jak mało która. To nieustający festiwal nienawiści i hipokryzji.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Chyba mylisz przyczynę ze skutkiem 24.09.15, 03:58
      Takie rozumy a raczej "rozumy" szukają idei, za którą mogą już po znalezieniu bezmyślnie podążać. To może być religia, może być partia, a jeszcze lepiej Wódz, może być wegetarianizm czy cokolwiek innego. To takie "rozumy" potrzebujące latarni, za którą będą iść niezależnie dokąd je zaprowadzi. To "rozumy" nie potrafiące myśleć samodzielnie, samodzielnie dokonywać wyborów. To owce, potrzebujące pasterza i w owczym pędzie za nim podążające.

      S.
      • bookworm Re: Chyba mylisz przyczynę ze skutkiem 24.09.15, 10:05
        Sądzę, że w jakimś stopniu jest to podyktowane biologią. Dziecko nie rozumie świata. Bez oparcia w dorosłych jest bezbronne i bezradne. To dorośli są jego pierwszym i początkowo jedynym kontaktem ze światem. To dorośli stanowią dla dziecka AUTORYTET. I tu jest pies pogrzebany. Jeżeli człowieka wychowa się w potrzebie posiadania określonego autorytetu będzie za nim podążał.

        Sądzę, że w grę wchodzi również rodzaj zwolnienia z odpowiedzialności (eksperyment Milgrama, a później Zimbardo). Poddajesz się autorytetowi i w jakimś stopniu zwalniasz się z odpowiedzialności lub co przekłada się na optymalne (zminimalizowane) wykorzystanie energii - nie obciążasz układu nerwowego niepotrzebnym stresem i wysiłkiem - wszytko jest "poukładane".
        Mimo, że mózg to tylko 2% masy ciała - zużywa on aż 20% energii.
        Sądzę, że w znacznym stopniu takie "poukładanie" życia przez prosty schemat (religia, partia, władza) pozwala na oszczędzanie energii - nieobciążenie mózgu zbyt ciężką pracą. Jesteśmy tylko biologicznymi maszynami. Instrukcje genetyczne nie mogą potrzebują zapisywać całej osobowości (zresztą nie robią tego - bliźnięta jednojajowe pomimo takiego samego genotypu różnią się osobowością) ale mogą (i robią to) zapisać instrukcje, procedury podstawowego zachowania - "rozpoznaj dwie kropki i poziomą kreskę pod nimi jako twarz", "płacz, gdy jesteś głodny", "jedz, gdy masz pod ręką pożywienie", "nie jedz, gdy jesteś nasycony", "słuchaj dorosłego osobnika którego zobaczysz jako pierwszego", "minimalizuj zużycie energii".
        Takie zachowania mogą być (i zresztą są) interpretowane błędnie (same instrukcje są bardzo ogólne - geny nigdy nie widzą i nie doświadczają tego co ich nośnik, a jedynie przenoszą najskuteczniejsze procedury - te, które się sprawdziły - na potomstwo) - np. widzimy twarz w układzie chmur/liści/przypalonej grzanki/smug na szybie, jemy, gdy mamy pod ręką jedzenie (nawet, gdy nie jesteśmy głodni, ale jeszcze nie czujemy przesytu), słuchamy autorytetu - rodziców/osoby wskazane przez rodziców nie weryfikując prawdziwości ich też, gdy widzimy jakieś zdarzenie/skutek szukamy sprawcy (podmiotu), pozwalamy się wykorzystywać osobom uznanym za autorytet, a ze względu na biologiczną niemożność obwinienia autorytetu, za negatywne doznania winimy samych siebie - siebie uznajemy za sprawcę zdarzenia (co może skutkować niskim poczuciem wartości, nerwicami, psychozami, agresją lub autoagresją).

        Jeżeli ktoś pozna te "błędy" procedur może je wykorzystać - by samemu osiągnąć przewagę - wpływy/władzę/dobra materialne/przyjemność - wszystko co sprawi, że jego organizm będzie miał nad innymi przewagę w przekazaniu genów/ w mniejszym wysiłku - zużyciu energii (nawet jeśli do samego przekazania genów - zostawienia potomstwa nie dojdzie).
        Wszystkie nasze zachowania to jedynie rodzaj rozszerzonego fenotypu z jego wadami i zaletami, kształtowany przez efekt "kultury" - wpływ innych osobników (i ich genów) z naszego otoczenia.

        Wracając do tych "nieszczęsnych" owiec.
        W jakimś stopniu wszystkie dzieci potrzebują "przewodnika". Problem polega na tym, że przedstawicielom religii zależy i robią wszystko żeby te dzieci nigdy nie wyrosły z tej potrzeby (to dlatego tak szybko dobierają się do ich umysłów - teoretycznie od urodzenia).

        Dlatego jestem przeciwnikiem nauczania religii - moim zdaniem jej wpływ na ateizację jest fałszywy [nie uwzględniane są inne czynniki jak powszechna edukacja, internet i globalny dostęp do informacji, szybka (znowu internet) wymiana informacji pomiędzy ludźmi na całym globie - trudno ukrywać afery/przestępstwa i zbrodnie popełniane przez funkcjonariuszy religii lub w imieniu religii, szybkie i tanie (ogólnie dostępne) sposoby przemieszczania się po całym świecie i możliwość zobaczenia i życia wśród innych kultur].

        To właśnie dzięki nauczaniu religii w przedszkolach i szkołach istnieje wciąż tak wielki wpływ instytucji religijnych na ludzi (wciąż są olbrzymie i niemalejące rzesze ludzi młodych, których umysły zostały zawłaszczone przez religie).
        • prawdawaszaboli Re: Chyba mylisz przyczynę ze skutkiem 27.09.15, 22:20
          > Sądzę, że w znacznym stopniu takie "poukładanie" życia przez prosty schemat (re
          > ligia, partia, władza) pozwala na oszczędzanie energii - nieobciążenie mózgu zb
          > yt ciężką pracą.


          Tak samo jest z ateizmem. Ateista nie musi myśleć - na wszystko ma proste odpowiedzi. A że błędne ? No cóż...

          Czym różni się ateista od zwierzęcia - oprócz wyższej inteligencji ?...


          --
          Jaki prezydent , takie referendum
          • 9rgkh Re: Chyba mylisz przyczynę ze skutkiem 27.09.15, 23:01
            prawdawaszaboli napisał:

            > > Sądzę, że w znacznym stopniu takie "poukładanie" życia przez prosty schemat (re
            > > ligia, partia, władza) pozwala na oszczędzanie energii - nieobciążenie mózgu zb
            > > yt ciężką pracą.
            >
            > Tak samo jest z ateizmem.

            A co teista wie o ateizmie? I skąd?

            > Ateista nie musi myśleć - na wszystko ma proste odpow
            > iedzi.

            Nawet się nie zdziwiłem - same impertynencje, czyżby to typowy teista?

            Ateiści są różni, mądrzejsi i głupsi. Ale jeśli jakiemuś zdarzy się głupota to nie dlatego że wynika to z teizmu. A żeby zakładać, że coś jest prawdziwe, choć nie ma ku temu logicznych przesłanek, to chyba najmądrzejsze nie jest. A tak "myślą" wszyscy teiści.

            > A że błędne ? No cóż...

            Chodzi Ci zapewne o odpowiedzi na pytania religijne. No cóż, każda religia ma te odpowiedzi inaczej sformułowane i w sprzeczności z pozostałymi religiami. I każda twierdzi, że ma rację. I żadna nie ustąpi. No cóż...

            > Czym różni się ateista od zwierzęcia - oprócz wyższej inteligencji ?...

            Moim zdaniem to wystarczy.

            > --
            > Jaki prezydent , takie referendum

            Duda mógł wycofać się z referendum, które się niedawno odbyło ale tego nie uczynił - jakie referendum, taki prezydent.
      • sclavus Re: Chyba mylisz przyczynę ze skutkiem 24.09.15, 19:37
        ... a czy ludzie "ogarnięci szałem wiary (w boga)" potrafią co innego???
        ***
        parę dni temu, panprezes perorował, że uchodźcy w pewnym momencie odmówią poddania się prawu polskiemu... - zapomniał o hierarchach kościoła katolickiego, którzy wzywali katolików do odrzucania (polskiego) prawa stanowionego jeśli koliduje z prawem boskim,
        jak ten Rydzyk, który publicznie stwierdził, jego prawo polskie nie obowiązuje bo stanowione...
      • edico Czy sądzisz, że... 09.10.15, 21:49
        Polonische Moher Korps stać na inną formę egzystencji?
    • broceliande Re: Co "bóg" robi ludziom z mózgu 24.09.15, 09:55
      Szkoła zachowała się wspaniale, naprawdę można by mnożyć pomysły, jak mogłaby dopiec tej dziewczynce i jej opiekunkom.
      Kiedy ktoś mi wyjeżdża, że dwie mamy czy dwóch tatusiów to nie małżeństwo, to się nie da porównać z ojcem i matką, bo przecież Kościół, mówię:
      - Basia i Krzychu (których znamy) to małżeństwo?
      - Tak
      - Ale to jego drugie małżeństwo, nieakceptowane przez Kościół. Dlaczego nie upierasz się, że małżeństwo to Krzychu i jego była żona?

      Zaraz się okazuje, że Kościół jednak jest nieżyciowy.
      Po prostu kiepsko znosi,jeśli się żyje niezgodnie z jego zasadami, to oznacza, że ludzie przestają się bąć.
    • sclavus Re: Co "bóg" robi ludziom z mózgu 24.09.15, 19:41
      Niezmiennie - od 1600 lat - wodę wymieszaną z sianem, która to mieszanka, zastępuje stopniowo mózg właściwy!! :)
    • prawdawaszaboli Re: Co ateizm robi ludziom z mózgu... 27.09.15, 22:10
      Ateizm prowadzi do zaślepienia , nienawiści , klapek na mózgu...

      > Pani Terlikowska przywołuje w swoim felietonie fragment naszej Konstytucji

      Ateista w swoim tumaństwie i zaślepieniu nie zauważa , że pani terlikowska powołuje sie na Konstytucję , a nie na Boga...
      Ateiście , jak erotomanowi, wszystko kojarzy się z jednym... :)
      • 9rgkh Re: Co ateizm robi ludziom z mózgu... 27.09.15, 23:12
        prawdawaszaboli napisał:

        > Ateizm prowadzi do zaślepienia , nienawiści , klapek na mózgu...

        Przyjacielu miły, a dlaczego to Ty tak nisko mnie oceniasz? Gdzie ja Cię nienawidzę? Siedzisz w moim umyśle i to widzisz?

        > > Pani Terlikowska przywołuje w swoim felietonie fragment naszej Konstytucji
        >
        > Ateista w swoim tumaństwie i zaślepieniu nie zauważa , że pani terlikowska powo
        > łuje sie na Konstytucję , a nie na Boga...

        Ależ w tym działaniu szkoły nie było sprzeczności z konstytucją. A panią Terlikowską nienawiść zaślepiła i gotowa by z tego powodu spalić na stosie tych wszystkich ludzi, którzy sobie w pokoju i miłości bliźniego współistnieją.

        > Ateiście , jak erotomanowi, wszystko kojarzy się z jednym... :)

        Ja tylko zacytowałem. Osobiście mnie sprawa w szkole nie dotyczy ale ucieszyłem się, że potoczyła się tak sympatycznie. Jak widzisz - ateizm to dobre stosunki miedzy ludźmi. A że pani T. zachowała się tak jak się zachowała, to i oceniać tego inaczej niż to zrobiłem, nie da się. A Ty jak oceniasz to zdarzenie w tej szkole? :)
        • prawdawaszaboli Re: Co ateizm robi ludziom z mózgu... 17.10.15, 19:52
          > A panią Terlik
          > owską nienawiść zaślepiła i gotowa by z tego powodu spalić na stosie tych wszys
          > tkich ludzi,

          Łżesz , jak typowy ateista...
          • 9rgkh Re: Co ateizm robi ludziom z mózgu... 17.10.15, 22:54
            prawdawaszaboli napisał:

            > Łżesz , jak typowy ateista...

            Łgarstwo to domena religiantów. Żaden z ich dogmatów nie jest udowodniony a twierdzą, że to wszystko prawda.

            c.b.d.u.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka