privus
19.05.21, 22:44
Sprzeczności między chrześcijaństwem a nauką, a właściwie jego odmianą katolicyzmem jest tak wiele, że nie sposób jest je wymienić. Tym bardziej, że jest ich coraz więcej nie tylko z samą nauką ale także z jakimiś własnymi wpajanymi wiernym wysublimowanymi i nigdzie nie potwierdzanymi prawdami.
Czy te w wielu wypadkach mało poważne kłótnie między fundamentalistami katolickimi a nauką nie powinny zakończyć się z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele?