Dodaj do ulubionych

Ingres Papieża

25.05.25, 12:04
Przedstawiam wam Bracia i Siostry, słowa Biskupa Rzymu.



Szkoda, że Biskup Rzymu nie powiedział, co zrobił Piotrowi jego pomazańcowi. Bo zamienił go w skałę zgorszenia. I z powodu zgorszenia, którym się stał, kościół go odrzucił.

"To bowiem zawiera się w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony. Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła – i kamieniem upadku, i skałą zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni."

Radziłbym tworzyć inne sugestie do Boga kościołowi. Inne sugestie ożywiania wiary. I nie nadawać tego imienia dzieciom. Bo zamienią się w skałę zgorszenie przed wcieleniem i pomazaniem i zostaną odrzucone od kościoła. .
Obserwuj wątek
    • privus Re: Ingres Papieża 27.05.25, 01:44
      W żaden sposób nie mogę dopatrzyć się pozytywnego wpływu nauk Kościoła, a wręcz przeciwnie, widzę wyraźnie przerażającą degradację moralności i obyczajów wśród narodów dziś pozornie chrześcijańskich, a odciętych przed laty przemocą od swej własnej, stworzonej przed wiekami religii, a z nią tradycji, kultury i moralności w pełnym tegm słowa znaczeniu w odniesieniu do etyki Arystotelesa.
      • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 27.05.25, 11:52
        privus napisał:

        > W żaden sposób nie mogę dopatrzyć się pozytywnego wpływu nauk Kościoła, a wręcz
        > przeciwnie, widzę wyraźnie przerażającą degradację moralności i obyczajów wśró
        > d narodów dziś pozornie chrześcijańskich, a odciętych przed laty przemocą od sw
        > ej własnej, stworzonej przed wiekami religii, a z nią tradycji, kultury i moral
        > ności w pełnym tegm słowa znaczeniu w odniesieniu do etyki Arystotelesa.

        Bo ludzie nie mają wiary. Są to tylko ludzie ochrzczeni. Kościół robi masówę. Chrzci was jako dzieci, które nie miały nawet wpływu na tą decyzję. Dzięki temu zabiegowi zagarnęli sobie was jako dzieci. Mam nadzieje, że chociaż za Chrzty nie płacicie. Bo jest to włączenie w grono kościoła. Chyba że chodzi o dobrowolną ofiarę. I nie jest ona narzucana i wymuszana. Upadek moralności wynika z tego, że ludzie odchodzą od kościoła. Kościół to taka nadmuchana bańka. Jest i zachwalę w waszym życiu, jej nie ma. Poza tym moralność każdy ma swoją. I kościół narzuca, posługując się Bogiem swoją moralność. Kościół przesadza !!! I ludzie to widzą. Są oni odrealnieni. I przez to ludzie uczą się ich nie słuchać i zlewać. Mam na myśli takie rzeczy jak In vitro, antykoncepcja, prezerwatywy (itp.). Kościół stał się miejscem, które nie odpowiada ludziom. Dla nich chrzest to tylko chlapanie wodą. Bierzmowanie jest sakramentem pożegnania się z kościołem. Kościół nie potrafi przekazywać wiary. I do tego mają podmyte fundamentalne nauki kościoła przez naukę. Wiara zamieniła się w żart. I nikt nie traktuje jej poważnie. Ludzie nawet nie czytają ewangelii, bo patrzą na to jak na bzdury i schizy. Nie chce im się tego nawet czytać. Wolą czasem zajść do kościoła.
        • privus Re: Ingres Papieża 27.05.25, 13:22
          Nie mają wiary w kościelne odpusty czy inne miszmasz??? :)
          Odpust parafialny to inaczej jarmark i nic więcej oprócz kasy. Pierwszą „taksę apostolską grzechów" ogłosił papież Jan XXII (1316-1334).

          "Odpusty nam tu jakieś z Rzyma przedawano,
          U których ołowiane pieczęci wieszano,
          By było onę z nieba ku nim przyłożono:
          Odpuszczajcie, chceci-li, by wam odpuszczono!
          Ale gdy stamtąd listów wierzących nie mają,
          Niechajże ty z ołowem tam sobie chowają;
          Bo, wierz mi, kto się trefi tam między tę tłuszczą,
          Byś najwięcej odpuszczał, tobieć nie odpuszczą."

          (Mikołaj Rej)

          Jeśli masz problem z nawiedzaniem swego domu przez sukienkowych posłańców, sprawę można załatwić prosto i oficjalnie w postaci odręcznego pism, np.:


          ......................
          (Miejscowość, data)

          ......................
          (Imię i nazwisko
          Adres
          opcjonalnie: parafia chrztu)

          PODANIE O ODPUST ZUPEŁNY


          Szanowny księże proboszczu,

          Niniejszym informuję, że odpuszczam sobie całkowicie i zupełnie praktyki religijne oraz Kościół Katolicki i wnoszę o życzliwą wzajemność. Tym samym oczekuję:
          - zaprzestania dalszego gromadzenia moich danych osobowych
          - zaprzestanie oferowania mi niezamówionych towarów i usług (opłatek, kolęda itp.).

          Wzajemny odpust zupełny będzie praktyczną realizacją przykazania "szanuj bliźniego swego" oraz zaowocuje naszą harmonijną koegzystencją społeczną.

          Z humanistycznym pozdrowieniem,
          (-podpis)

          Zresztą gdy politycy zobaczą coraz większe zaangażowania ludzi w akcje przeciwko Kościołowi i klerykalizmowi, zwietrzą w tym także swój interes i zaczną sukcesywnie aktualizować swoją politykę. Dla uruchomienia długofalowych działań politycznych potrzebny jest szereg interakcji i akcji społecznych, częściowo oczywiście bezskutecznych doraźnie. Nie można jednak czekać na długofalową akcję polityczną jak na jakieś kościelne zbawienie. Przedtem potrzebne jest wiele małych kroczków. Ale od czegoś trzeba zacząć.

          Ostatnio papież Franciszek widocznie porozmawiał sobie z Panem Bogiem, bo oświadczył WBREW DOTYCHCZASOWEJ, TRWAJĄCEJ OSIEMNAŚCIE WIEKÓW NAUCE KRK, że nie każdy grzesznik (obarczony grzechem śmiertelnym) idzie do piekła lecz tylko szczególnie niepoprawni grzesznicy. Jeśli uwzględnimy przy tym poprzednio wspomniane I Vaticanum, które ustanowiło najważniejszy w dziejach Krk dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary i moralności, również grzech myślenia można odłożyć w annały czarnej przeszłości.
          • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 28.05.25, 00:19
            Kościół za manipulacje wami ma sporo pieniędzy. Trafia przede wszystkim do ludzi starszych. Bo chcą się pojednać z Bogiem na stare lata. Jeśli chodzi o odpusty, to kościół się popisał. Raczej ludzie odpustu traktują jak zabobony. Sprawdzało się to średniowieczu.

            Odpusty w Kościele katolickim pojawiły się w XI wieku. Pierwszy znany odpust został udzielony w 1019 roku przez biskupa Poncjusza z Arles dla wiernych odwiedzających opactwo w Montmajour. Papież Urban II w 1095 roku udzielił odpustu uczestnikom wypraw krzyżowych. Z czasem odpusty zaczęły być związane z pielgrzymkami i określonymi aktami pobożności.

            KRK zdobyło władzę, ponieważ potrafili manipulować cesarzami, królami i szlachtą. I to, że trzymali się blisko tronu, zapewniło im znaną do dziś pozycję społeczną.

            Kościół katolicki przez wieki odegrał kluczową rolę w kształtowaniu społeczeństw, kultury i polityki. Jego historia obfituje w momenty chwały, ale także w wydarzenia budzące kontrowersje. Wśród najbardziej znanych ciemnych kart Kościoła znajduje się Święta Inkwizycja, która przez wieki była narzędziem walki z herezją, stosując metody, które dziś budzą moralne wątpliwości.

            Krucjaty, choć przedstawiane jako obrona chrześcijaństwa, często przeradzały się w brutalne konflikty, które doprowadziły do śmierci tysięcy ludzi. Sprzedaż odpustów w późnym średniowieczu stała się jedną z głównych przyczyn reformacji, kiedy to Marcin Luter sprzeciwił się tej praktyce, prowadząc do rozłamu w Kościele. Kościół również przez wieki miał wpływ na naukę, a jednym z najbardziej znanych przykładów jest proces Galileusza, który został zmuszony do odwołania swoich tez o heliocentryzmie.

            Nie można jednak zapominać, że Kościół odegrał także pozytywną rolę w rozwoju edukacji, sztuki i wartości społecznych. Dlatego jego historia powinna być oceniana całościowo, uwzględniając zarówno jego wkład w rozwój cywilizacji, jak i momenty, które budzą kontrowersje.

            Ewangelie powstały jako zapis nauk Jezusa i świadectwo wiary pierwszych chrześcijan. Początkowo były przekazywane ustnie przez uczniów i naśladowców Jezusa, którzy dzielili się jego słowami i czynami z kolejnymi pokoleniami. W miarę upływu czasu zaczęto spisywać te relacje, aby zachować je dla przyszłych wiernych.
            Cztery kanoniczne Ewangelie – Mateusza, Marka, Łukasza i Jana – zostały napisane między 70 a 100 rokiem n.e. i każda z nich ma nieco inny styl i przesłanie. Ewangelia Marka jest uważana za najstarszą, a Ewangelia Jana za najbardziej teologiczną. Ich autorzy nie byli bezpośrednimi świadkami wydarzeń, lecz opierali się na wcześniejszych przekazach i tradycjach.
            Teksty te były kopiowane, redagowane i rozpowszechniane wśród chrześcijan, stając się fundamentem nowej religii. Ewangelie nie są jedynie biografiami Jezusa, lecz przede wszystkim przekazem duchowym i teologicznym, który miał umacniać wiarę wspólnoty. Ich celem było nie tylko przedstawienie historii, ale także przekazanie głębszego przesłania o miłości, zbawieniu i nadziei.
            Dzięki Ewangelii chrześcijaństwo zaczęło się dynamicznie rozwijać, kształtując kulturę i duchowość na przestrzeni wieków.

            Proces ustalania kanonu Pisma Świętego był długim i skomplikowanym przedsięwzięciem, które trwało wiele wieków. Stary Testament miał swoje korzenie w judaizmie, gdzie kanon hebrajski ukształtował się między II wiekiem p.n.e. a II wiekiem n.e. W przypadku Nowego Testamentu pierwsze próby wyznaczenia uznanych ksiąg pojawiły się już w II wieku, czego przykładem jest Fragment Muratoriego z około 170 roku n.e.

            Ostateczne decyzje dotyczące kanonu zapadły na Soborze Nicejskim w 325 roku oraz późniejszych synodach, takich jak synody w Hipponie i Kartaginie pod koniec IV wieku. W średniowieczu Kościół katolicki oficjalnie zatwierdził kanon na Soborze Trydenckim w 1546 roku, włączając do niego księgi deuterokanoniczne. Kościół prawosławny przyjął kanon Septuaginty, który zawiera więcej ksiąg niż wersja protestancka. Natomiast kościoły protestanckie, w wyniku reformacji XVI wieku, odrzuciły księgi deuterokanoniczne i przyjęły krótszy kanon Starego Testamentu.
            Wszystkie te decyzje były wynikiem długotrwałych debat i analiz, a różne tradycje chrześcijańskie przyjęły odmienne wersje kanonu. Każdy z tych wyborów miał wpływ na kształtowanie religii, duchowości i interpretacji Pisma Świętego na przestrzeni wieków. Historia ustalania kanonu pokazuje, jak ważna była rola Kościoła w formowaniu i przekazywaniu świętych tekstów.

            Odpusty jako formalna praktyka Kościoła katolickiego nie są bezpośrednio opisane w Piśmie Świętym, ale ich idea ma biblijne podstawy. Kościół katolicki uzasadnia odpusty w oparciu o naukę o zadośćuczynieniu za grzechy, miłosierdziu Bożym oraz wspólnocie świętych.

            stnieją fragmenty Pisma Świętego, które są interpretowane jako podstawa tej praktyki. Przykładem jest fragment z Ewangelii Mateusza, gdzie Jezus przekazuje Piotrowi władzę kluczy, mówiąc: „Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” Innym często przywoływanym fragmentem jest 2 Machabejska, gdzie znajduje się wzmianka o modlitwie za zmarłych, aby zostali uwolnieni od grzechu. Kościół odwołuje się także do 1 Listu do Koryntian, gdzie pojawia się idea oczyszczenia przez ogień.

            Na przestrzeni wieków nauka o odpustach ewoluowała, a Kościół katolicki podkreśla, że wierni mogą uzyskać darowanie kary doczesnej za grzechy poprzez modlitwę, dobre uczynki i sakramenty. Temat odpustów był wielokrotnie dyskutowany zarówno przez teologów, jak i reformatorów Kościoła, co doprowadziło do różnic w ich postrzeganiu w różnych tradycjach chrześcijańskich.
            Papiestwo jako instytucja zaczęło się kształtować w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Tradycyjnie uważa się, że pierwszym papieżem był św. Piotr, który według przekazu chrześcijańskiego pełnił rolę przywódcy wspólnoty wiernych w Rzymie. Jednak urząd papieski w dzisiejszym rozumieniu zaczął nabierać znaczenia dopiero w III i IV wieku, gdy chrześcijaństwo stało się bardziej zorganizowane i uzyskało wsparcie cesarstwa rzymskiego.

            W VIII wieku, wraz z utworzeniem Państwa Kościelnego, papiestwo przejęło także władzę świecką. W kolejnych wiekach papieże umacniali swoją pozycję, rywalizując z cesarzami i monarchami europejskimi. W średniowieczu papiestwo osiągnęło szczyt swojej władzy, zwłaszcza za pontyfikatu Innocentego III w XIII wieku.

            Termin „papież” wywodzi się od łacińskiego papa, które pochodzi z greckiego παπᾶς (papâs), oznaczającego „ojciec”. Początkowo było to ogólne określenie wszystkich biskupów, zwłaszcza w Kościołach Wschodu. W III wieku zaczęto używać tego tytułu w odniesieniu do biskupów Aleksandrii i Antiochii, a dopiero w VI wieku zaczęto rezerwować go wyłącznie dla biskupa Rzymu.

            Pierwsza znana inskrypcja, w której tytuł „papież” odnosi się do biskupa Rzymu, pochodzi z czasów papieża Marcelina, który zmarł około 304 roku. Ostatecznie od pontyfikatu Grzegorza VII (1073–1085) tytuł papieża był używany wyłącznie dla głowy Kościoła katolickiego.

            W Ewangelii według św. Mateusza znajduje się fragment, w którym Jezus mówi: „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie” (Mt 23,9). Jest to część większej wypowiedzi Jezusa skierowanej do uczonych w Piśmie i faryzeuszy, w której przestrzega przed nadmiernym dążeniem do tytułów i zaszczytów.

            Interpretacja tego wersetu różni się w zależności od tradycji chrześcijańskich. Kościół katolicki rozumie go jako wezwanie do uznania Boga za najwyższego Ojca, ale nie jako zakaz używania tytułu „ojciec” w kontekście duchowym czy rodzinnym. W wielu tradycjach chrześcijańskich duchowni są nazywani „ojcami”, co jest traktowane jako wyraz szacunku, a nie sprzeczność z nauką Jezusa.


          • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 28.05.25, 02:21
            Mój drogi Kościół Katolicki sam nie wierzy w te odpusty. A jeśli chodzi o dogmat nieomylności. To jest to wymysł kleru. Kler ma zapędy sekciarskie. Bo podobnie działa jak sekty. Sam fakt, że palili ludzi na stosach, pokazuje, że potrafią być niebezpieczną sektą ze swoim charyzmatycznym liderem. Łaski niestety nie da się zapisać sobie w dokumencie. Musieliby, posadzić tam wybranego przez Boga i naznaczonego na ten urząd, żeby ograniczyć pomyłki. Tylko ten naznaczony ma KK w d.. Bycie papieżem to bardzo ciężka i nudna praca. Musi wstawać rano i tyrać. Jako człowiek w podeszłym wieku. Bycie papieżem jest fajne na 2 tygodnie. Potem robi się to nudne. I uciążliwe. Nawet spokojnie nie idzie się wódki napić, albo whisky. Biegać cały dzień po nudnych spotkaniach. Na stare lata lepiej odpoczywać. Mało kogo jara machanie do ludzi. Wszystko się bardzo szybko nudzi. Papież jest pod stałą obserwacją kleru, obsługi i mediów. I dla mnie to więzienie. I całe życie człowiek musi nosić maskę. Okradanie kościoła z chwały raczej nie nazwałbym miłym zajęciem. Wyzyskiwać ludzi na manipulacji posługując się Bogiem. Papiestwo jednoczy i dzieli kościół. Kościół wyzyskuje ludzką wiarę. I papież jest na garnuszku kleru i wiernych. I stara sobie nawoływać ludzi do ubóstwa z mercedesa. Raczej to kpina. I nikt nie chce być ubogi. Nawet papież. Franciszek starał się to zmienić. Starał się. I mam nadzieje, że doczekamy się jego procesu kanonizacyjnego. Choćby za to świadectwo. Kościół wyzyskuje ludzi starych i schorowanych, żeby sobie zapewnić dostatnie życie i wyzyskuje ich też papież. Strasząc, ludzi mękami czyśćcowymi. Papież, biskup, ksiądz nie ma nic do zapewnienia ludziom. Oprócz swojej manipulacji, obrzędu i rozmowy z powietrzem i własnym mózgiem. Bo ten rzekomy Bóg jak widać, słuch jak słucha. Cały świat modli się o pokój na Ukrainie a pokoju jak niema tak niema. A kapłan się upiera, że Bóg im służy, pokornie. Pewnie za chwilę się dowiemy, że świat się źle modli. Może czas powiedzieć prawdę, że Bóg ma ten świat w d...

            Jeśli chodzi o nieomylność to mam do powiedzenia to, co ten ateista.


            • privus Re: Ingres Papieża 28.05.25, 11:56
              A co w tyk katolicyzmie nie jest wymysłem poczynając nie koniecznie tylko od .Szawła?
              • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 28.05.25, 23:27
                privus napisał:

                > A co w tyk katolicyzmie nie jest wymysłem poczynając nie koniecznie tylko od .S
                > zawła?

                Faktycznie wszystko jest wymyślone. Ja zdaje sobie sprawę, że apostołowie manipulowali ludźmi. Świat mówi o tysiącach ludzi, którzy w historii kościoła poznali Boga. Tylko zapomniał im powiedzieć o takich drobnostkach, że: słuchajcie, pochodzicie od małpy, albo świat nie powstał w siedem dni. Teraz na siłę jak desperaci będziemy naciągać te historyjki dla przerwania kleru i wiary. A takich bzdur w religii jest masa. I jeszcze nie jedno religi nauka wypomni.
                • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 28.05.25, 23:34
                  Wszyscy się zmanipulowaliśmy i chyba popraliśmy sobie łby tą religią. Jeśli nauka podmyła fundamenty. To wszystko to może być bzdurą. Dla tego ja do Religi i tego rzekomego Boga zachowuje dystans. I nie ufam Apostołom, Prokom i nawet Jezusowi. Bo w ewangelii są dziwactwa. I nie nazwałbym tego mądrością. Tylko jakimiś wariactwami. I mi się też nie chce czytać tych świętych pisemek. I nawet modlić mi się nie chce. Bo to tylko strata czasu.
              • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 28.05.25, 23:39
                privus napisał:

                > A co w tyk katolicyzmie nie jest wymysłem poczynając nie koniecznie tylko od .S
                > zawła?

                Mówi się, że papież jest obrońcą wiary. Tylko co tu bronić? Chyba systemu kłamstw i manipulacji. Duchowego szulerstwa!! I tu już nie ma co bronić. Chyba że układu.
                • privus Re: Ingres Papieża 29.05.25, 04:44
                  Do przestraszonych kościelnymi karami to nie dociera.
                  • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 29.05.25, 23:27
                    Do nich dociera więcej, niż ci się wydaje. Tylko palą głupa. Chyba że udało im się porządnie ich zmanipulować. Dla mnie każdy człowiek ma swój rozum. I oni myślą. Raczej trzymając z kościołem, wyżądzają im przysługę. Bo wpajają, że są prześladowani z powodu Chrystusa. Grunt to dobra manipulacja. Jak wyciągną im kilka razy, cennik to się obudzą. Bo poszli religią łupić. Ludzie raczej kościołowi nie dają się manipulować. Traktują to jak tradycje. Przekazywaną od pokoleń. Bardziej ludzie chodzą do kościoła z zabobonu niż z wiary. Mało jest ludzi naprawdę wierzących. Przestraszeni kościelnymi karami są tylko kapłani. Bo to nie są ludzie wolni. Doskonałym przykładem był w kościele Lemański. Ksiądz biskup dyspensował do za to, że inaczej myślał. Każdy człowiek myśli inaczej i jest to normalne. I jest to bogactwo kościoła. Kapłan ma pełnić poselstwo w imieniu Chrystusa. Kościół Katolicki jak sekta stara się narzucić nauczanie Biskupów. I je wymuszać. Eklezja to niestety jest demokratyczna. I każdy ma prawo w wolności swoich praw być wolnym człowiekiem. Potem dyktatorzy biskupi uczą co to demokracja. Jak sami powinni się demokracji nauczyć. Oni są w kościele rasą Panów. I potem opowiadają bajeczki o synodach. Dla mnie biskupi mają schizmatycznego Ducha. Żyją w epoce kamienia łupanego. I myślą, że świat będzie żył, jak mówią. Bo mają swoje jazdy beztrzymanki. I uczą swoich teologicznych legend. Mnie się osobiście nie chce ich słuchać . Raczej jak ich słucham, poleciłbym wizytę u lekarza specjalisty.
                    • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 30.05.25, 00:12
                      Chrystus był prostym człowiekiem. Nie był kapłanem. Był uważany bardziej za wiernego Synagogi. Dla tego synagoga z uporem maniaka starała się jemu narzucić swoje nauczanie. I podobnie zachowuje się Kościół Katolicki. Bo jest to synagoga w Chrystusie. I popełnia podobne błędy, tylko wykorzystując nauki apostołów. I jak się przyjrzeć historii KK otrzymamy w niczym nie lepszą synagogę.

                      Chrystus wziął Chleb (macę). Bo każdy miał ją w domu. I każdy miał uczuć się sprawowania pamiątki w domu. Potem kiedy pojawiły się pieniądze i władza. Znaleźli się ludzie, którzy chcieli przejąć nad tym władzę.

                      Księgi Przysłów 20:17 mówi: "Chleb oszustwa miły jest człowiekowi, lecz potem usta napełni kamieniem".

                      W ostateczności Kościołowi Hierarchicznemu to się udało. Za jaką cenę? Ile krwi przelano? I ile zła wyrządzono?
                      Teraz kościół mamy mam nadzieje, mądrzejszy. Bo obecny kościół nie odpowiada za zbrodnie swoich poprzedników. Kiedyś dla mnie były inne czasy. Kościół ma coraz lepszych przewodników. A czarnymi owcami w stadzie, czasem stajemy się wszyscy. Więc nie rzucajmy w siebie kamieni, bo nikt nie jest bez grzechu. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.

                      Polecam głęboko film niżej.

                      Część 1


                      Część 2


                      Część 3


                      Część 4


                      Część 5
                    • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 30.05.25, 00:40
                      Kościół Katolicki jest kościołem biskupów dla biskupów. Kościół Katolicki stał się miejscem w rękach małej garstki ludzi. Mam na myśli hierarchów. Z drugiej strony mam nadzieje, że są dojrzali w swojej wierze. I wiedzą co robią. Tylko czasami by sobie dali na luz. I zluzowali. Bo jak tak dalej będzie, to nie będą mieli kogo zbawiać. Bo kościoły na zachodzie zaczynają świecić pustkami. Chcieli się sprytem dla kościoła dorobić wielkiego majątku. Kto to niedługo utrzyma? Bo laicyzuje się Europa. I niech pamiętają jedno, że bez pomocy Boga nie dadzą rady, a na ich dziwactwa ludzi nawracać nie chce.

                      Kler dla mnie też jest dziwny. Bo czasami jak odpalam internet i patrzę, jak kłócą, się o obrzędy. Niech pamiętają jedno, że te obrzędy to ich wymysły przymierzem. I śmieje się z tych intryg.

                      1 List do Koryntian 11:17 mówi: "A dając to zalecenie, nie pochwalam, że się schodzicie nie ku lepszemu, ale ku gorszemu."
    • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 28.05.25, 12:30
      Mój drogi budowniczym jest Duch Święty. I muruje w każdy kościół kamienie pozyskane przez krew. Chodzi o naród pokropiony krwią, który Pan pozyskał przez krew. I są to faktycznie chorzy ludzie po wcieleniach. Chodzi o ludzi przymierza. I ci ludzie przymierzem dokonują budowania Religi i wierzeń. Choć nie mają pewności, jaka jest prawda. Są powołani do błądzenia w Bogu. Bóg kazał im zwieść ludzkość. I zażądał od nich ofiary. Jest to związane z fundamentami. I my nie wiemy, czy wypraliśmy sobie mózgi. I jest to kpina mózgu? Czy dowód na istnienie Ducha pocieszyciela. Tak zwanego Ducha Świętego.

      Piotr, Apostół Jezusa Chrystusa, wybranym przychodniom rozproszenia Pontu, Galacyi, Kappadocyi, Azyi i Bithynii. Wedle przejrzenia Boga Ojca, ku poświęceniu Ducha, ku posłuszeństwu i pokropieniu krwie Jezusa Chrystusa. Łaska wam i pokój niech się rozmnoży.

      Przymierze wypisane jest na sercach. Dla tego serca mają pokropione krwią.

      "Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi ludem." (Jr 31,33)

      Ewangelia pokazuje błądzenie w Bogu apostołów. Jezus zapoczątkował nowe przymierze we własnej krwi za pośrednictwem Ducha Świętego.



      • privus Re: Ingres Papieża 30.05.25, 01:29
        Nie wiem kogo, po co i do czego chcesz przekonać. Nie wiem również, czy ktoś potrafiący czytać ze zrozumieniem głoszone tego typu bajki o dobrych duchach czy złych mocach straszących ludzi przez tysiące lat potraktuje inaczej, jak wspomnienie zatęchłej miazmatami przeszłości.

        Jeśli nie ewolucja to w końcu sama rewolucja dokonuje koniecznych zmian w życiu społecznym ludzkości.

        Kościelny obraz Jezusa w wersji light to aseksualny dżentelmen koło trzydziestki.
        Wystarczy jednak dokładniej przyjrzeć się ewangeliom, by stwierdzić, że Jezus nie był wcale tak sympatycznym typem, jak głosi Kościół. Weźmy na przykład incydent w jednej z żydowskich świątyń. Jan (2:13-23) informuje, że kiedy nasz bohater napotkał handlujących kupców, sporządził sobie bicz ze sznurków i wszystkich powypędzał, rozrzucając monety i wywracając stoły przy okazji.
        U Mateusza z kolei możemy odnaleźć następujący fragment: „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową” (Mt 10:34).
        Łukasz powtarza to samo w innej formule: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię, jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. (...) Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam” (Mt 12:13-33).

        W wersji light podobnie przedstawiany był Lenin.

        Nie mniej jeden i drugi byli autorami i założycielami swoich komun w sumie chyba nie wile od siebie się różniących. Dlaczego jednak ten czy takie wzorce nie przelicytowały innych?
        Odpowiedź jest bardzo prosta. Odkąd chrześcijaństwo stało się religią państwową, straciło po prostu zainteresowanie przewrotem społecznym. Wysiłek hierarchów kościelnych zmierzał bowiem w drugą stronę: zachowania władzy i poszerzania swoich wpływów. Postać Jezusa była potrzebna jako narzędzie misjonarskiej działalności i środek dyscyplinujący masy. Jezus – rewolucjonista nastręczał jedynie wiele kłopotów. W tych okolicznościach pytanie zabrzmiało: jak zneutralizować rewolucyjno-krytyczny potencjał legendy o nauczaniu Chrystusa?

        Czy co innego można powiedzieć o stworzonej legendzie o Leninie i Stalinie?
        A nie są przecież tymi jedynymi, którzy wpłynęli na losy i historię świata.
        • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 30.05.25, 03:44
          Prawdy o Jezusie się nie dowiemy. Bo ewangelie powstały wiele lat po jego śmierci.

          Ewangelie powstały w różnych okresach, ale wszystkie zostały napisane w I wieku naszej ery. Najwcześniejsza z nich, Ewangelia Marka, jest datowana na około 70 r. n.e.. Następnie powstały Ewangelia Mateusza i Ewangelia Łukasza, które datuje się na lata 80-te. Ostatnia, Ewangelia Jana, została napisana około 90 r. n.e.

          Istnieją różne teorie dotyczące autorstwa i dokładnych dat powstania, ale większość historyków zgadza się, że Ewangelie powstały 40-60 lat po śmierci Jezusa. Jeśli chcesz zgłębić temat, możesz przeczytać więcej.

          Jezus faktycznie był łobuzem. I zawsze chodziło o urojone królowanie. Czy papieża, kardynała, biskupa. Czy samego Jezusa. Ja jestem zdanie, że nie ma złego ani dobrego. Jest jeden Bóg. I różnie może człowieka doświadczyć. Ja nie wiem, czy religia jest potrzebna człowiekowi. Społeczeństwu religia przeszkadza. Bo czują się oszukani. I mają do tego prawo. I wcale mnie to nie dziwi. Jeśli chodzi o to czy Bóg jest dobry czy zły. Wystarczy spojrzeć na dzieło stworzenia. Wsze świat to bardzo niebezpieczne miejsce. I raczej Boga za przytulankę nie mam. Wiem jedno, że nie dostarczono dowodów pewnych na jego istnienie. Dla tego warto do wiary i Boga zachować dystans. Bo człowiek bezpodstawnie nie powinien brnąć w stronę szaleństwa. Kościół chce udowodnić jego istnienie bardziej niż on sam. I są to fakty. Jeśli chodzi o religię to wszystko to tylko spekulacje. Dlatego uważam, że powinien sobie sam, jak istnieje, przyjść na ziemię, spokojnie dostarczyć dowodów na swoje istnienie i sprecyzować swoje oczekiwania. I nie powinien mieszać w to człowieka. Człowiek oczekuje dowodów. I jest to naturalne i zdrowe. Nikt Boga w tym nie wyręczy. I twoje podejście jest dla mnie zrozumiałe. Bo sam często mam podobne podejście. Człowiek Boga nie wyręczy. Dlatego, ja ograniczam swoją działalność.. Wiarę traktuje bardziej jak ciekawostkę i nie zamierzam się tym na poważnie zajmować. Jakby Bóg powiedział mi Piotr, zajmij się kościołem, bo inaczej uderzy w tą planetę kometa. To powiedziałbym mu nie. Niech uderzy, taki zemnie bohater. Bo ja tego cyrku nie potrzebuje. Sam ma się tym zajmować. Bo na wydurnianie się religijnymi dyrdymałami jest, już zapóźni. Bo człowiek tylko się wydurnia. To nie mój cyrk nie moje małpy. To nie ja urządziłem sobie tą rzekomą religią cyrk na ziemi. I mnie osobiście religia do szczęścia nie jest potrzebna. Tylko rzekomo Jemu. Ja Bogiem nie jestem. I ja też nie widzę w tym sensu. To jego brocha. Człowiek , to nie najlepszą osoba do zajmowania się jego sprawami. I pokazuje to stary i nowy testament oraz historia kościoła. Człowiek jak się zajmuje religią , to wszystko psuje. Człowiek oczekuje od Boga, tylko dowodów i jasnego określenia swoich oczekiwań i niech lepiej w to człowieka nie miesza. Bo Bóg to tylko problem. A ja go drażnić nie zamierzam. I nie jestem pewien jego istnienia. Bo wszystko to tylko poszlaki. I moim zdaniem powinien się zastanowić czy chce istnieć, czy nie. Mnie to wisi czy on istnieje. Bo się w wiary nie utrzymuje. Ja utrzymuje się jak apostołowie z pracy własnych rąk. Wolałem się zająć uczciwą pracą. Niż mieszać się w ten religijny bajzel za, który nie wiadomo kto odpowiada.
          • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 30.05.25, 12:24
            Raczej o Bogu nic nie wiemy. Wiemy, jedynie co mówią o nim ludzie, którzy rzekomo go spotkali. Są to ludzie po wcieleniach, którzy badają prowadzenie ciała i umysłu po wcieleniu, w celu nawrócenia bądź doświadczenia w Bogu ciała nosiciele lub społeczności wiernych. Są to paranoicy. Często się prorokuje w celach poznawczo badawczych. Na przykład zamyka się zjawiska tektoniczne w okresach badawczych na określonym terenie. Dobrym sposobem jest zmniejszanie prawdopodobieństwa w celu określenia jego istnienia. Bada się również objawienia. Czyli ingerencje wcielenia na zmysły i prowadzenie ich umysłu i ciała po wcieleniu. Tego się raczej nie podaje do publicznej wiadomości.

            • petrus1981rok Re: Ingres Papieża 30.05.25, 12:34
              Zjawisko wcielenia jest podobne do schizofrenii. I tych ludzi się tak naprawdę leczy neuroleptykami. Mają dziwną chorobę i urządzają w kościele K-Pax. Tylko tyczy to tego co dzieje się na naszej planecie. Chodzi o zjawiska takie jak tsunami, trzęsienia ziemi, powodzie, wojny (itp.). Ogółem wszystko, co dzieje się na planecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka