Dodaj do ulubionych

Plac Zwycięstwa 1979

03.04.05, 01:11
Stałem od rana w upale, a tłum gęstniał.
Pięć godzin w coraz większym ścisku.
Nie byłem specjalnie wierzacy, raczej przygnała mnie ciekawość i chęć
zobaczenia jak to będzie. W końcu to pierwsze takie wydarzenie w PRL.
A potem, gdy rozpoczęła się Msza Święta, gdy Papież zwrócił sie do Ducha
Świętego poczułem, ze moje życie się odmienia, nagle, tak jakby obrócić kartę.

Całe moje dorosłe życie jest za czasu tego Pontyfikatu. Gdy myślałem o śmierci
Jana Pawła Wielkiego, nieuchronnej przecież, obawiałem się, że Polacy nie
poradzą sobie z tym, że kraj jest już rozwalony wszystkimi aferami,
politykierami, tym wszystkim co się działo, czym żyliśmy jeszcze tak niedawno.
Ale teraz - po tych kilku dniach - widać, że tak jak Pontyfikat był darem od
Boga, tak te kilka dni było darem od Papieża dla nas, żebyśmy nie rozpaczali,
ale żebyśmy tak jak wtedy w 1979 roku zjednoczyli się i coś zrobili dla Polski.
Wtedy zjednoczyliśmy się w radości, teraz jednoczymy się w smutku. Ale - i to
jest tym niesamowitym darem - znów jesteśmy razem. W obliczu Wielkiej Zmiany.
Polska już nie będzie taka sama.
Spadły zasłony politycznej poprawności, ludzie dzisiaj mówią otwarcie o sobie
i swoich uczuciach.
Tak samo przemienią kraj.
Obserwuj wątek
    • pan.nikt 1978 16 PAŹDZIERNIK 03.04.05, 01:14
      Pamiętam szał radości i niedowierzania w "moim" akademiku.
      A potem długie nocne Polaków rozmowy.
      • pan.nikt a potem 1979 03.04.05, 01:15
        I gnieźnieńskie wieczorne spotkanie z młodzieżą.
        Wtedy Papież, był młodym Papieżem, a ja byłem jeszcze młodzieżą.
      • erpe Re: 1978 16 PAŹDZIERNIK 03.04.05, 01:47
        Miałem 39 lat.Byłem w Gdańsku w stoczni.Pamiętam wszystko z TV.Ale najbardziej
        spotkanie Papieża z Jaruzelskim.Boże,jak on się trząsł.Takiej galarety nie
        widziałe jak żyję. I jak Papież patrzył z politowaniem na tego człowieka. Wtedy
        zrozumiałem przesłanie "Nie lękajcie się". Jacy "oni" byli mizerni i śmieszni w
        zetknięciu z przywódcą naszej wiary. Wtedy poczułem tą siłę wiary w walce z
        komunistami. I stałem się katolikiem naprawdę. I mogli mi skoczyć.
        • eela Re: 1978 16 PAŹDZIERNIK 03.04.05, 02:05
          Też pamiętam ten moment. Jaruzelski nie mógł ze zdenerwowania mówić. I pamiętam,
          że zdjęcia ze spotkań wiernych z Papieżem były tak robione, żeby nie było widać
          tych ogromnych tłumów.
          Ale najbardziej utkwiła mi w pamięci pierwsza wizyta, ten ogromny szał radosci i
          wiara, że będzie lepiej i ta słynna homilia o udręczonej ziemi.
          • pieranka Re: 1978 16 PAŹDZIERNIK 04.04.05, 10:30
            Tak, pamiętam to dokładnie! Jaruzelski trzęsący się przed spokojnie stojącym
            Wojtyłą. To ci dopiero był symbol!
      • doradca1 Re: 1978 16 PAŹDZIERNIK 03.04.05, 01:49
        Miałem 13 lat. Byłem w sanatorium. Schodziliśmy na kolację i wychowawca
        powiedział co się stało. Kolacji nie zjadłem i kombinowałem jak wydostać się z
        sanatorium i pojechać do Włoch, do Watykanu....
        Pierwszy raz spotkałem się z Nim podczas pierwszej wizyty w Polsce. Stałem na
        trasie przejazdu z warszawskiego lotniska Okęcie. Na Żwirki i Wigury był wtedy
        wiadukt z jedną jezdnią i akurat Papamobile podczas zjazdu musiał zwolnić.
        Krzyknąłem: Niech będzie pochwalony Ojcze Święty....Byłem doslownie 0,5 metra..
        Pobłogosławił mnie, ale co powiedział nie usłyszałem z powodu hałasu....
    • petrokles Re: Plac Zwycięstwa 1979 03.04.05, 01:43
      W ’79, rok przed maturą, uciekłem ze szkoły, żeby czekać na Niego na trasie
      przejazdu. Wówczas spotkałem Go po raz pierwszy.
      Podczas następnych pielgrzymek uczestniczyłem w służbie porządkowej. Wówczas
      spotykałem Go znów.
      Najbliżej Ojca Świętego byłem przy kościele Wszystkich Świętych, z którego
      wychodził wraz z Matką Teresą. Byłem tuż-tuż. Wystarczyło wyciągnąć rękę… ale
      nie śmiałem. Ale zapamiętałem Jego wzrok, który spotkał się z moim.
      Mój 11-letni syn nosi imiona Jan Paweł.
      Krocząc wskazaną przez Ojca Świętego drogą, postępując wg Jego wskazówek
      sprawimy, że pozostanie wśród nas – w naszych serach i naszych duszach.
      Niech Dobry Bóg otoczy ś.p. Jana Pawła Swą II łaską.
      P.
      • Gość: Andrze Re: Plac Zwycięstwa 1979 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:43

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka