IP: *.crowley.pl 04.04.05, 09:46
Dla mnie, 26 letniego człowieka, Ojciec Święty był towarzyszem całego zycia.
Kiedy się urodziłem on już modlił się za nas wszystkich jako papież.Tak było
też później -szkoła podstawowa, liceum, studia później praca i tak, aż do
soboty...Jego osoba była dla mnie gwarcją pokoju, bezpieczeństwa i wiary.
Teraz jest nieokreślona niepewność. Wierzę jednak, że Jan Paweł II będzie
dalej nad nami czuwał u boku Ojca Naszego i wypraszał dla nas łaski
miłośierdzia bożego.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka