Dodaj do ulubionych

To smieszne...

05.04.05, 16:46
To śmieszne, jak prostym jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się,
dlaczego świat zmierza do piekła. To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co
napisane jest w gazetach, a poddajemy w wątpliwość to, co mówi Biblia. To
śmieszne, jak bardzo każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie
musiał wierzyć, myśleć,mówić, ani też czynić czegokolwiek, o czym mówi Biblia.
To śmieszne, jak ktoś może powiedzieć 'Wierzę w Boga' i nadal iść za szatanem,
który, tak a'propos również 'wierzy' w Boga. To śmieszne, jak łatwo osądzamy,
ale nie chcemy być osądzeni.
To śmieszne, jak możesz wysyłać tysiące 'dowcipów' przez
e-mail, które rozprzestrzeniają się jak nieokiełzany ogień, ale kiedy
zaczynasz przesłania dotyczące Pana, ludzie dwa razy
zastanawiają się czy podzielić się nimi. To śmieszne, jak wiadomości sprośne,
bezwstydne, pikantne i wulgarne swobodnie przenoszą się w cyber-przestrzeni
lecz publiczna dyskusja o Bogu w szkole i w miejscu pracy jest tłumiona.
To śmieszne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w
niedziele, a przez resztę tygodnia jest niewidzialnym chrześcijaninem.
Śmiejesz się?
To śmieszne, że kiedy przeczytasz tę wiadomość nie wyślesz
jej do zbyt wielu osób z twojej listy adresowej, ponieważ nie jesteś pewny, w
co wierzą lub co pomyślą o tobie kiedy im to wyślesz. To śmieszne, jak bardzo
mogę być przejęty tym co inni ludzie pomyślą o mnie, zamiast tym, co Bóg
pomyśli o mnie. Czy myślisz? Przekaz to dalej, jeśli uważasz, że warto.
Jeśli nie, to wyrzuć... Nikt się o tym nie dowie. Lecz jeśli to wyrzucisz, nie
stój z boku i nie narzekaj nad fatalnym stanem tego świata...
Obserwuj wątek
    • cyganeczka1 Re: To smieszne... 05.04.05, 17:19
      ...to nie jest śmieszne .....ale bardzo prawdziwe
      ..czytając to , sama się zastanawiałam nad sobą ...i nie odbiegam daleko od
      innych , poza małymi wyjątkami , nie biegam jak w letargu do kościoła .. a
      potem od poniedziałku....ehh
      odbieram na swój sposób religię i łatwiej mi jest żyć i dostosować się do norm ..
      Zastanawia mnie tylko dlaczego zaistniała sytuacja pozwala dopiero ludziom mówić
      co czują , co myślą ...czy potem wszystko wróci do normy??
    • bacik6 Żal mi cię, 06.04.05, 09:53
      jesteś bardzo małym człowiekiem.
      Nie jestem osobą wierzącą, ale zostałam wychowana w poczuciu szacunku do
      cudzych przekonań religijnych i zawsze starałam się to przekazać swoim dzieciom.
      Ty nie rozumiesz, że to nie jest sprawa wiary, lecz zdolności do
      współodczuwania. JP II był nie tylko głową kościoła katolickiego, ale przede
      wszystkim wielkim człowiekiem, który całe swoje życie poświęcił innym ludziom.
      Bez względu na religię, jaką wyznają.

      Jeśli ty nie jesteś w stanie tego pojąć, to jesteś mały, bardzo mały...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka