asia.szperling
06.04.05, 15:06
Zapamiętam na całe życie słowa Czesława Miłosza zapisane w dzienniku w 1988
roku: Na dnie swojej nędzy Polska dostała Króla, i to takiego, o jakim śniła,
z piastowskiego szczepu. Kiedy miłośnik wadowickich kremówek został papieżem
miałam 6 lat i płowe, jak len włosy. Cieszyłam się, jak dziecko, trudno
cieszyć się inaczej, kiedy ma się 6 lat, że papieżem został Polak. Od 16
października 1978 roku minęło ponad ćwierć wieku. Król odszedł. Nie spieszył
się. Wszyscy chcieli, aby został dłużej, niestety nie mógł. Pogrzeb w piątek.
Śpiewam cicho kołysankę: Królu nasz, Ty śpij, Ty śpij... Odszedł Wielki
Człowiek. Dusza Człowiek. Jan Paweł Wielki.