Dodaj do ulubionych

okalczenie Biblii

05.01.06, 15:54
Moi drodzy. Rozważacie Biblię a czy zdajecie sobie sprawę że w IV w naszej ery
na soborze w Nicei usunięto z Biblii a szczególnie Nowego Testamentu wielośc
tekstów których oficjalny kościół nie był w stanie zaakceptować w wyniku
niezrozumienia? Wycięto wówczas m.in. ustępy informujące o reinkarnacji.
Niektóre z tych tekstów pojawiały się w XX wieku jako tzw. apokryfy.
Konkludując, czytacie Biblie i rozważacie ją a nie jesteście świadomi tego, że
trzymacie w rękach niekompletne pismo w dodatku okaleczone na wskutek
niewłaściwych tłumaczeń.
Obserwuj wątek
    • vontomke Re: okalczenie Biblii 05.01.06, 17:46
      a to ciekawe, czy mógłbyś wskazać źródło gdzie można poczytać wątki o
      reinkarnacji, w ogóle czy biblia 1000-lecia to najlepsze polskie tłumaczenie?
      Które tłumaczenie (z polskich i angielskich) jest najlbiższe oryginałowi?
      • wielkibrat8011 Re: okalczenie Biblii 05.01.06, 20:35
        Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne - Te wydania Pisma Świętego są
        najbliższe Chrystusowej prawdy.
        • vontomke Re: okalczenie Biblii 06.01.06, 17:30
          zajrzałem na stronę, 41 wydań, które polecasz?
      • jack_sparrow Re: okalczenie Biblii 06.01.06, 17:45
        vontomke napisał:

        > czy biblia 1000-lecia to najlepsze polskie tłumaczenie?
        > Które tłumaczenie (z polskich i angielskich) jest najlbiższe oryginałowi?

        A co to znaczy "najbliższe oryginałowi"???
        -> biblijna.strona.pl/teksty/przeklad.htm

        IMHO polskich przekładów nie ma dobrych jak na razie, a z angielskich używam ISV
        dostepny w sieci:
        www.isv.org/index.htm
        Pozdr.
        JS
    • titta Re: okalczenie Biblii 05.01.06, 20:00
      Bardzo ciekawe...moze o kosmitach tez wycieli?
      Ksiegi starego testamentu zostaly zaakceptowane za septuaginta (rok ok 70pne o
      ile dobrze pamietam). Z Nowego Testamentu nie mogli nic wyciac z prostego
      powodu: wlasnie wtedy zaakceptowali jego sklad. Po swiecie krazylo wiele
      histori, listow i zapiskow. Prawdziwych, mniej prawdziwych i
      calkiem "nawiedzonych" jak i dzisiaj ma to miejsce. Do kanonu bibli wybtano te
      uznane za najbardziej wiarygodne (np. spisane przez naocznych swiatkow i ludzi
      szanowanych w srodowisku chrzescijanskim). Ale jak ktos niechce wierzyc to
      zawsze cos znajdzie.
      Co do reinkarnacji biblia mowi, ze czlowiekowi dane jest raz umrzec a potem sad.
      • ray7 Re: okalczenie Biblii 06.01.06, 15:07
        > Co do reinkarnacji biblia mowi, ze czlowiekowi dane jest raz umrzec a potem sad
        > .
        Sad napewno bedzie...ale biblia mowi, ze kto umarl, jego grzechy sa zapomniane...
        • titta Re: okalczenie Biblii 06.01.06, 15:30
          Kto umarl dla grzechu...czyli uwierzyl ze Jezus jest Chrystusem (zbawicielem) i
          stal sie jego nasladowca (jak kto woli: chrzescijaninem).
          Polecam listy Pawla.
          Ps.
          Gdyby smierc fizyczna wyzwalala od grzechu nie bylo by potempionych (prosciej:
          nikt by nie mial trafic do piekla) i nie byla by potrzebna ofiara Jezusa.
          • tessa18 Re: okalczenie Biblii 06.01.06, 17:14
            Biblia też mówi,że zapłatą za grzech jest śmierć.Śmierć a nie piekło.
            • titta Re: okalczenie Biblii 12.01.06, 13:47
              Smierc, w odroznieniu od zycia wiecznego. Nie tylko fizyczna. W Apokalipsie
              jest mowa o jeziorze ognia jako o "drugiej smierci".
              • tessa18 Re: okalczenie Biblii 30.01.06, 20:58
                Stąd wniosek że są dwa rodzaje śmierci.Jedna śmierć wskutek grzechu Adama
                której wszyscy podlegamy,dlatego wszyscy umieramy.I "druga śmierć" której
                podlegają ci,którzy grzeszą przeciwko duchowi świętemu i w ten sposób nie mają
                odpuszczenia grzechu "ani w tym ani w przyszłym świecie".Oni giną na wieki bez
                nadziei zmartwychwstania .Innymi słowy zostają wrzuceni do jeziora ognia co
                oznacza drugą śmierć.
                Z pierwszej śmierci jest nadzieja zmartwychwstania,a z drugiej śmierci nie ma
                takiej nadziei.Jezus nazwał ją Gehenną.
                • jonesku Re: okalczenie Biblii 22.03.06, 01:59
                  apologetyka.katolik.net.pl/content/section/23/64/
    • truten.zenobi Re: okalczenie Biblii 10.01.06, 10:09
      poniekąd juz poruszałem tten temat

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13190&w=29402564&a=29508188

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13190&w=29402564&a=29752491
      ciekawe tez mogą być rozważania kim była Magda Magdalena ;)
      • tessa18 Re: okalczenie Biblii 01.02.06, 16:58
        Dlaczego sądzicie że Biblia jest niekompletna ,skoro rzeczywiście to księga od
        Boga ,to Bóg z pewnością zadbał żeby dotrwała do naszych czasów w formie
        niezmienionej.
        • truten.zenobi Re: okalczenie Biblii 02.02.06, 11:14
          a jeżeli dał nam wolną wolę to mozemy z nią zrobić (i zrobilismy) co chcemy ;)

          ostatnio czytałem opine tłumacza że biblia jest najgorzej tłumaczoną książką
          jaką zna..
          Kiedyś prubowałem z Tobą dyskutować na ten temat ale takie stawianie sprawy

          > skoro rzeczywiście to księga od
          > Boga ,to Bóg z pewnością zadbał żeby dotrwała do naszych czasów w formie
          > niezmienionej.

          zamyka wszelką dyskusję.
          • tessa18 Re: okalczenie Biblii 03.02.06, 19:34
            Ale mimo to,że jest to "według tego tłumacza" najgorzej tłumaczona książka,to
            jest jednocześnie najpoczytniejszą książką na świecie tłumaczoną na największą
            liczbę języków,mającą wpływ na życie wielu ludzi.Więc w tej księdze jest jakaś
            moc potrafiąca zmienić człowieka na lepsze.
            To,że ta księga jest niezmieniona potwierdzają znalezione zwoje znad Morza
            Martwego.Porównano dawne rękopisy z obecnymi i nie stwierdzono istotnych
            zmian.Sens wypowiedzi pozostał ten sam.
            www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/zwoje.php
            • truten.zenobi Re: okalczenie Biblii 03.02.06, 21:11
              > Więc w tej księdze jest jakaś
              > moc potrafiąca zmienić człowieka na lepsze.

              albo na gorsze...


              > Sens wypowiedzi pozostał ten sam.

              a wcale nie prawda!
              przetłumacz jedno słowo na angielki i niemiecki
              np. szafa

              niby to samo ale co sie zmieniło czy potrafisz powiedzieć?
              • tessa18 Re: okalczenie Biblii 05.02.06, 15:13
                Czy uważasz,że nie można przetłumaczyć na obcy język jakiegoś dzieła?
                To po co trudzą się tłumacze którzy starają się jak najwierniej oddać oryginał
                jakiegoś dzieła w innym języku?
                Czy "Romeo i Julia" dramat Szekspira nie zachwyca Polaka czytającego to dzieło?
                Czy też lepiej nic nie tłumaczyć skoro nie można IDEALNIE tego zrobić?
                Moim skromnym zdaniem sens Biblii jest wspaniale zachowany we wszystkich
                tłumaczeniach.Oczywiście jedne są lepsze inne gorsze:)
                Czy miałeś kiedyś w rękach Biblię w przekładzie Nowego Świata?
                Jest to jeden z lepszych przekładów,tak sądzi wielu ludzi.Więc na pewno warto
                czytać Biblię bo sens słów jest zachowany.
                A nawet gdy napotkamy na coś nie w pełni dobrze przetłumaczonego,to mamy wiele
                innych przekładów.Porównując je ze sobą można dojść do ciekawych wniosków.
                Na przykład w przekładzie Wujka w księdze Rodzaju jest użyte słowo nefesz/dusza/
                a w przekładzie BT jest to słowo
                tłumaczone na "istota żywa".Wypacza to pierwotny sens wypowiedzi.
                "I stał się człowiek duszą żyjącą" przekład Wujka
                "I stał się człowiek istotą żywą".Biblia Tysiąclecia
                Słowo użyte w oryginale [nefesz] oznacza [dusza].Więc warto szperać w innych
                przekładach aby znależć prawdę.Świadkowie Jehowy wcześniej byli znani pod nazwą
                Badacze Pisma więc można od nich wymagać dogłębnej znajomości Biblii.Więc warto
                też z nimi rozmawiać na tematy biblijne.
                • truten.zenobi Re: okalczenie Biblii 05.02.06, 21:14
                  > Czy uważasz,że nie można przetłumaczyć na obcy język jakiegoś dzieła?

                  nie no oczywiście jak najbardziej trzeba! ale każde tłumaczenie jest "stratne"
                  co więcej całkiem być może tłumaczenia z Szekspira jest o niebo lepszym
                  tłumaczeniem niż tłumaczenia bibli.

                  co prawda dla przeciętnego zjadacza chleba pewnie wystarczającym, ale dla
                  znawców, czy osób oczekujących czegoś więcej może pozostawiać wiele niejasności.

                  co więcej nawet znajomość języka orgynału może być niewystarczająca.
                  wszystkie języki bibli są już od dawna językami martwymi a wiedza na ich temat
                  w znacznej części pochodzi własnie z niej.
                  • tessa18 Re: okalczenie Biblii 07.02.06, 10:47
                    Mimo to tłumacze zadali sobie trud by przetłumaczyć Biblię z języków oryginału.
                    I bardzo dobrze mamy kompletną Biblię i możemy ją czytać oraz odnosić z tego
                    korzyści.Po to właśnie jest ta księga aby z niej korzystać a nie żeby leżała
                    zakurzona na półce.
                    • truten.zenobi Re: okalczenie Biblii 07.02.06, 11:33
                      > [..]Po to właśnie jest ta księga aby z niej korzystać a nie żeby leżała
                      > zakurzona na półce.

                      jak najbardziej! Ale tez pewne watpliwości mają sens!
                      Z wątpliwosci rodzi się poszukiwanie(prawcy) z pewnosci fanatyzm.
                      • tessa18 Re: okalczenie Biblii 17.02.06, 13:49
                        Jak najbardziej trzeba szukać odpowiedzi na wszystkie wątpliwości.A gdy już się
                        znajdzie odpowiedż te wątpliwości znikają.Nie jest to fanatyzm lecz dokładna
                        wiedza na dany temat.
                        Czy fanatykiem jest ktoś kto twierdzi,że 2+2=4 ?
                        Nie, on zna prawdę.Tak samo jest z wiedzą biblijną,ten kto ją posiadł jest
                        pewien tego w co wierzy,nie ma żadnej wątpliwości.I do takiego stanu wiedzy
                        należy dążyć.
                        Z wiedzą biblijną jest tak jak z układaniem puzzli.Szukanie wersetów na dany
                        temat,powiązanie ich z innymi tematami a z tego wyłania się obraz całości.

                        Nie znaczy to jednak że wiedza ta w każdym temacie ma być dogmatyczna.Są
                        tematy gdzie istnieje pewna dowolność interpretacji w zależności
                        od zrozumienia danej osoby.Dlatego ktoś może powiedzieć:"Mam swoją wiarę".
                        Twoja wiara jest inna od mojej wiary.
                        Fanatyzm to narzucanie siłą komuś swojej wiary,lub dogmatyczne twierdzenie nie
                        mające oparcia w Biblii.
                        Jeśli na przykład ktoś przekona mnie na podstawie Biblii,że nie mam racji,to
                        jestem skłonna zmienić swoje dotychczasowe poglądy.Na tym chyba polega wzrost
                        duchowy.
                        Natomiast ludzie ,którzy zaskorupiają się w swoich dogmatach nie idą do przodu
                        i nie rozwijają się duchowo.Stoją w miejscu,a kto stoi ten się cofa.
                        • truten.zenobi Re: okalczenie Biblii 17.02.06, 14:52
                          Czy fanatykiem jest ktoś kto twierdzi,że 2+2=4 ?
                          Tak jeśli tego nie rozumie, tylko wykół formułke w szkole i klepie jak
                          wierszyk ;)

                          10+10=100 niby to samo ale nie dla wszystkich!
                          Sens wynika z kontekstu, z języka, z formy zapisu. Aby coś twierdzić "napewno"
                          trzeba to wszystko zrozumieć.
                          a może 2+2=20? ;)
                          • tessa18 Język Biblii 18.02.06, 21:00
                            Jeśli mały chłopiec doda dwa patyczki do dwóch oraz policzy je otrzyma liczbę 4.
                            Jak może nie rozumieć tego działania?Jest to dla niego oczywiste.
                            Nigdy nie otrzyma innego wyniku ,zawsze dwa plus dwa będzie cztery.
                            Gdy posługuje się systemem dziesiętnym.Ale ten system jest tym którym się
                            posługujemy.
                            Podobnie Biblia została napisana przez ludzi ,posługując się językiem
                            zrozumiałym dla nas starali się opisać coś czego nie widzimy.Za pomocą słów
                            zrozumiałych dla ludzi opisali Boga który jest istotą duchową niewidzialną dla
                            naszych zmysłów.
                            Gdyby Biblię pisali aniołowie chyba inaczej by opisali Boga ale wtedy trudniej
                            byłoby nam zrozumieć pewne pojęcia.
                            Zatem Bóg,który jest istotą duchową nie materialną nie posiadającym płci został
                            przedstawiony jako kochający Ojciec.To porównanie odzwierciedla prawdziwą
                            osobowość Boga,który kocha ludzi i pragnie ich dobra ,tak jak ojciec troszczy
                            sie o swoje dzieci.
                            • truten.zenobi Re: Język Biblii 20.02.06, 20:15
                              > Jeśli mały chłopiec doda dwa patyczki do dwóch oraz policzy je otrzyma liczbę
                              4

                              jeśli tak zrobi to oznacza że rozumie na czym polega dodawanie i pojecie liczb.
                              może to nie jest dokładnie takie samo rozumowanie jak profesora matematyki ale
                              napewno dalekie jest od klepania formułek.

                              > Podobnie Biblia została napisana przez ludzi ,posługując się językiem
                              > zrozumiałym dla nas starali się opisać coś czego nie widzimy.
                              NIE! Biblia została napisana językiem ludzi współczesnych autorowi! ba nawet
                              przez jakiś czas funkcjonowała jako przekaz ustny tak więc sprawa jeszcze
                              bardziej się komplikuje!
                              • jonesku Re: Język Biblii 22.03.06, 02:00
                                apologetyka.katolik.net.pl/content/section/23/64/
                    • truten.zenobi tłumaczenie i płeć Boga. 17.02.06, 11:14
                      Czasami wydawało by się proste tłumaczenie
                      Ot wydawało by się kolory, jakie są każdy widzi, nazewnictwo w większości
                      kultur jest podobne, ale...
                      swego czasu naukowcy wręcz zaczęli się zastanawiać czy pewne plemię nie ma
                      jakieś wady/odmiennego postrzegania kolorów
                      Jednak dokładne badania wyjaśniły że "tylko" odmiennie grupuja kolory.
                      Eskimosi znają kilkanaście określeń bieli.
                      Świat kształtuje nasze postrzeganie i nasz język, ale i na odwrót nasze
                      rozumienie świata jest w znacznym stopniu determinowane przez język.

                      Czy Bóg jest istotą płciową? pewnie nie ale w kulturze jest "Bóg Ojciec" "On"
                      itd. tak więc czy cechy przypisywane bogu nie wynikają z Jego "płci"?
                      • tessa18 Re: tłumaczenie i płeć Boga. 19.02.06, 15:07
                        Nasza kultura determinuje pewne zachowania.Na przykład nie są w pełni
                        akceptowane pewne zachowania mężczyzn.Jest taka piosenka "chłopaki... nie
                        płaczą".
                        Ale czy taki pogląd wyznawany w naszej kulturze,że mężczyzna powinien być
                        twardy,nie powinien płakać,nie powinien uzewnętrzniać w pełni swych uczuć ma
                        odbicie w osobowości Boga?Gdyby człowiek był 'twórcą Boga',czyli gdyby wymyślił
                        Boga na swój obraz i podobieństwo,to obdarzyłby go cechami podobnymi do swoich
                        cech.
                        Tymczasem Bóg bardzo się różni od niedoskonałych ludzi.
                        Jezus ,który przyszedł na ziemię,ukazał nam jaki jest Bóg,ponieważ doskonale
                        odzwierciedlał osobowość Boga.Gdy umarł Łazarz zapłakał.Czyli Bóg nie jest
                        nieczuły,wręcz przeciwnie -jest tkliwy w uczucia.
                        W Biblii występuje hebrajski czasownik [racham] tłumaczony często na [zmiłować
                        się] albo [zlitować się].Według niektórych "wyraża czułe i głębokie
                        współczucie,jakie pojawia się na widok cierpień lub niedomagań kogoś bliskiego
                        potrzebującego naszej pomocy.
                        Ten hebrajski termin ,który Jehowa odnosi do siebie ma związek z wyrazem łonoi
                        może oznaczać "matczyne współczucie".
                        Wyjścia 33:19
                        "...Sprawię,że cała moja dobroć przejdzie przed twoim obliczem i oznajmię przed
                        tobą imię Jehowa i obdarzę łaską tego,dla kogo będę łaskawy i okażę
                        miłosierdzie temu,dla kogo będę miłosierny".
                        Także by zilustrować współczucie Jehowy Boga ,Biblia nawiązuje do uczuć matki
                        do dziecka.W księdze Izajasza 49:15 czytamy:
                        'Czy kobieta może zapomnieć o dziecku,które karmi ,żeby nie mieć współczucia
                        [racham] dla syna swego łona?
                        Tak,one mogą zapomnieć,ale ja o tobie nie zapomnę".
                        Trudno sobie wyobrazić żeby matka mogła zapomnieć o karmieniu i pielęgnowaniu
                        swego dziecka,które dzień w dzień potrzebuje jej opieki./Jednak to się zdarza
                        obecnie gdy są ludzie wyzuci z naturalnych uczuć II Tymoteusza 3:1-5/
                        Ale Jehowa zapewnia:"ja o tobie nie zapomnę".
                        Pewien biblista tak to skomentował:
                        "W Starym Testamencie to jedna z najdobitniejszych a może najdobitniejsza
                        wzmianka o Bożej miłości".
                        Uczucie Boga zostało tu porównane do najtkliwszego uczucia matki do niemowlęcia.
                        Zatem nie kultura i nasze postrzeganie świata determinuje osobowość Boga.
                        Osobowość Boga jest niezmienna.

                        Malachiasza 3:6
                        "Ja bowiem jestem Jehowa :ja się nie zmieniłem.."
                        • truten.zenobi Re: tłumaczenie i płeć Boga. 20.02.06, 20:41
                          > Ale czy taki pogląd wyznawany w naszej kulturze,że mężczyzna powinien być
                          > twardy,nie powinien płakać,nie powinien uzewnętrzniać w pełni swych uczuć ma
                          > odbicie w osobowości Boga?

                          moze troche inaczej, czy nie wpływa na nasze postrzeganie Boga...
                          Pewnien wyrobiony pogląd (albo jego brak) na jakąś rzecz moze mieć znaczący
                          wpływ na sposób rozumienia opisów tej rzeczy.
                          • tessa18 Re: tłumaczenie i płeć Boga. 22.02.06, 10:17
                            Oczywiście!
                            Nasze poglądy bardzo wpływają na sposób postrzegania rzeczywistości.
                            Na przykład kobieta słuchająca Radia Maryja a nie czytająca Biblii ma bardzo
                            skrzywiony pogląd na istotę Boga.Uważa ,że Maria ,to matka Boga.
                            Jak Bóg ,który jest Stwórcą wszystkiego może mieć matkę?Ale ona nie myśli,tylko
                            powtarza slogany podawane jej przez kościół.
                            Z drugiej strony istnieje drugi typ człowieka,który ma otwarty umysł i który
                            jest pokorny na tyle,by zmienić swoje wcześniejsze poglądy,gdy uzna je za
                            błędne.Ale musi zaistnieć pewien warunek:musi spotkać kogoś na swej drodze kto
                            niejako otworzy mu oczy i uświadomi jaka jest prawda.Dzieje Apostolskie 8:26-39
                            Czy nasze poglądy wpływają na postrzeganie Boga? Tak.Często ktoś naczyta się
                            świeckich publikacji na temat religii i ma skrzywiony pogląd na osobę Boga.
                            Należy być wybrednym co się czyta.Najlepszym żródłem wiedzy o Bogu jest Biblia
                            orazpublikacje oparte na Biblii.
                            Bo na przykład czytając o Bogu :"Skała -doskonałe są wszystkie jego
                            poczynania,bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością .Bóg wierności u którego
                            nie ma niesprawiedliwości jest on prawy i prostolinijny."
                            wyrabiamy sobie o nim następującą opinię:Bóg jest sprawiedliwy,wszystkie jego
                            czyny są doskonałe,jest wierny i prostolinijny.
                            Inaczej tego nie można rozumieć.
                            Zatem aby dobrze poznać Boga trzeba poznać JEGO myśli zawarte w Biblii.Gdy sami
                            zgodzimy się z tym sposobem myślenia ,to nasze postrzeganie Boga będzie zgodne
                            z prawdą.
                            Ten wyrobiony pogląd -to zależy czy ten pogląd ma swe mocne podstawy w Biblii
                            czy nie.Wielu ludzi ma "wyrobiony pogląd" że Bóg jet Trójcą.Pogląd ten wbijano
                            im do głowy od dziecka.Ale czy ten pogląd ma uzasadnienie w Biblii?
                            • truten.zenobi punkt widzenia.... 23.02.06, 00:00
                              > Często ktoś naczyta się
                              > świeckich publikacji na temat religii i ma skrzywiony pogląd na osobę Boga.
                              To jest Twój punkt widzenia dla mnie prawdziwy jak każdy inny!

                              > Należy być wybrednym co się czyta.
                              ja wolę "wysłuchaj wszystkich decyduj sam"

                              > Najlepszym żródłem wiedzy o Bogu jest Biblia
                              dla ludzi wierzących i to w dodatku chrześcian ;)
                              i nawet jesli wspólnie z arabami i żydami wierzymy w tego samego Boga to ich
                              wiara jest inna a i obraz Boga tez jest inny. ba pewnie spytac chrześcian
                              różnych wyznań o cechy Boga - ale tak własnymi słowami to obraz Jego by się
                              pewnie bardzo róznił

                              >Ale czy ten pogląd ma uzasadnienie w Biblii?
                              pewnie ktos tak właśnie zinterpretował słowa Bibli
                              Kim może być syn Boga jeśli nie Bogiem? ale "jest jeden Bóg" jak to wszystko
                              połaczyć?
                              • tessa18 Gdyby..... 23.02.06, 09:34
                                Nie bierzesz pod uwagę że człowiek jest omylny i błądzi.Natomiast Biblia
                                prostuje ten skrzywiony obraz .II Tymoteusza 3:16
                                Zapewne wśród ludzi nie uznających objawienia Bożego w Biblii,jest tyle różnych
                                poglądów na temat Boga ilu jest ludzi na świecie.Każdy ma własne wyobrażenie.
                                Ale czy tak ma być ,czy można po swojemu wierzyć?Jaki jest tego rezultat?
                                Często więc zachodzą sprzeczności między tymi wyobrażeniami stąd brak jedności
                                a to prowadzi do rozłamów ,nienawiści,zwalczania,sekt,wojen.
                                Religia naprawdę może być kością niezgody między ludżmi,często prowadzi do
                                konfliktów zbrojnych.
                                Przytoczę więc tu słowa Pawła z I Koryntian 1:10:
                                "A przeto upominam was bracia w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa abyście byli
                                zgodni i by nie było wśród was rozłamów byście byli jednego ducha i jednej
                                myśli."
                                Gdyby wszyscy ludzie na świecie posłuchali tej rady Pawła ,czyli:
                                -byli zgodni we wszystkich sprawach dotyczących wielbienia Boga i nie tylko
                                ale we wszystkim
                                -nie dzielili się na współzawodniczące frakcje lecz dążyli do porozumienia
                                -gdyby byli jednego ducha czyli mieli takie samo nastawienie oczywiście
                                pokojowe opisane w Jakuba 3:14-18
                                -gdyby mieli ten sam tok myśli czyli gdyby kierowali się tymi samymi zasadami w
                                życiu
                                To na ziemi nastałby raj>>>>>> I tak się stanie zgodnie z Bożą obietnicą.
                                • truten.zenobi Re: Gdyby..... 23.02.06, 14:30
                                  > Nie bierzesz pod uwagę że człowiek jest omylny i błądzi.
                                  rzekłbym że to Ty nie bierzesz tego pod uwagę zwłaszcza w odniesieniu do
                                  współwyznawców.

                                  sama powiedz jak bez Bożej pomocy wszyscy mają być jednej myśli?
                                  wszak każdy nawet najprostsze rzeczy moze troche odmiennie rozumieć.
                                  róznica samodzielnej interpretacji jest całkowicie naturalna.
                                  no chyba że podporzadkuje się czyjejs jedynie słusznej wykładni. ale wszak tej
                                  wykładni dokonał człowiek więc...?
                                  • tessa18 interpretacja 24.02.06, 09:39
                                    Musi istnieć jedna prawdziwa wykładnia w przeciwnym razie książka nic by nie
                                    była warta.Jaka wykładnia?
                                    Jak sama Biblia donosi została ona napisana pod wpływem ducha Bożego.
                                    Dlatego też jej wykładnia musi być pod wpływem tego ducha dokonana.
                                    I tak interpretują Biblię Świadkowie Jehowy.Nic nie dodają i nic nie ujmują z
                                    Biblii a sama Biblia się interpretuje.
                                    Jeden werset w Biblii wyjaśnia drugi ,na tej zasadzie interpretacja nie
                                    pochodzi od człowieka ale od Boga.Bóg także daje duchowe światło czyli
                                    zrozumienie pewnych spraw w odpowiednim czasie.
                                    Na przykład jak interpretować werset Objawienie 21;1?
                                    Trzeba znależć inne wersety na ten temat:
                                    II Piotra 3:13
                                    Izajasza 65:17
                                    Izajasza 66:22
                                    Psalm 37:11
                                    Kaznodziei 1:4
                                    Izajasza 57:20
                                    Świadkowie Jehowy dawniej nazywali się Badaczami Pisma Świętego gdyż bardzo
                                    dokładnie czytali Biblię.Czytając i szczerze pragnąc poznać prawdę doszli do
                                    wielu ciekawych wniosków.
                                    Obecnie nasz Przekład Nowego Świata jest zaopatrzony w liczne przypisy,ale nie
                                    do tekstów człowieka,lecz do innych wersetów biblijnych.
                                    W ten sposób można czytać całą Biblię poznając Boży punkt widzenia i Bożą
                                    interpretację nie ludzką.Świadkowie Jehowy to pokorny naród dlatego Bóg im
                                    błogosławi w coraz lepszym zrozumieniu Biblii.
                                    • truten.zenobi Re: interpretacja 24.02.06, 21:11
                                      wykładnia literalna to też wykładnia
                                      interpretacja dosłowna to też interpretacja
                                      • ray7 Re: interpretacja 25.02.06, 11:39
                                        I tak interpretują Biblię Świadkowie Jehowy.Nic nie dodają i nic nie ujmują z
                                        Biblii a sama Biblia się interpretuje.

                                        Tessa, slowa twoje nie sa przekonujace...oto pare przykladow:

                                        Bo jeśli publicznie wyznasz to ‘słowo w twoich ustach’,że Jezus jest Panem, i w swoim sercu uwierzysz, że Bóg wskrzesił go z martwych, to będziesz wybawiony.10 Gdyż sercem wierzy się ku prawości, lecz ustami składa się publiczne wyznanie ku wybawieniu.
                                        Przekład Nowego Swiata

                                        Bo jeśli przyznasz przez – usta twe, (że) Panem Jezus, i uwierzysz w – sercu twym, że – Bóg Go obudził z martwych, zostaniesz-zbawiony;10 sercem bowiem wierzy-się ku usprawiedliwieniu, ustami zaś przyznaje-się ku zbawieniu.

                                        Grecko-Polski Nowy Testament wyd. Interlinearne

                                        I każdego dnia w świątyni oraz od domu do domu w dalszym ciągu bezustannie nauczali i oznajmiali dobrą nowinę o Chrystusie, Jezusie.
                                        Przek. N.S.


                                        Każdego – dnia w – świątyni i w domu nie powstrzymywali-się nauczając i głosząc-dobrą-nowinę – Pomazańca, Jezusa.
                                        Grecko-Polski N.T. wyd. Inter.

                                        Slowa "publicznie" oraz "od domu do domu" zostaly dodane do waszego przekladu. Nie znajdziesz tych slow w zadnym innym przekladzie polskim...

                                        .Heb.10:23 Trzymajmy się mocno publicznego oznajmiania naszej nadziei, bez wahania, bo wierny jest ten, który obiecał. przeklad NS

                                        Heb.10:23 Trwajmy niewzruszenie przy nadziei, którą żyjemy, bo prawdziwie godny jest zaufania Ten, który nam dał obietnicę.Nowy przeklad

                                        I znowu to slowo "publicznego" ktorego w innych przekladach nie ma, a tu zostalo dodane

                                        I ty chcesz powiedziec ze SJ nie dodaja do swojej bibli zadnych obcych slow?
                                        Te slowa zostaly dodane nie bez powodu...pomysl troche...

                                        Efez.3:11 zgodnie z wiekuistym zamierzeniem powzietym w zwiazku z Chrystusem-Jezusem,
                                        przek. NS

                                        Efez.3:11 zgodnie z Jego odwieczną wolą, którą urzeczywistnił w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
                                        skad sie wzielo slowo "w zwiazku"? Czy aby nie pomniejszyc role Jezusa Chrystusa?

                                        Zapewne sprawy sobie nie zdajesz ile niescislosci zawiera wasz przeklad, ile slow zostalo dodanych badz zmienionych...

                                        • tessa18 Re: interpretacja 28.02.06, 21:11
                                          Mylisz się nie tylko w naszym przekładzie jest o głoszeniu publicznym i od domu
                                          do domu.Jest to także w przekładzie Biblii Tysiąclecia.
                                          Dzieje Apostolskie 20:20
                                          "Jak nie uchylałem się tchórzliwie od niczego ,co pozyteczne ,tak przemawiałem
                                          i nauczałem was publicznie i po domach."
                                      • tessa18 Re: interpretacja 28.02.06, 21:07
                                        Nie wszystko można interpretować dosłownie.Są w Biblii także symbole.
                                        Takimi symbolami są na przykład pewne słowa lub całe księgi zazwyczaj księgi
                                        prorockie jak księga Objawienia.Ta księga została napisana w symbolach.
                                        • ray7 Re: interpretacja 01.03.06, 16:12
                                          Dobrze by bylo tessa zebys "nie wychodzila ponad to co napisalem". Skoncentruj sie na tym co pisze. Nie zacytowalem Dz.A.20:20, bo nie zachodzila taka potrzeba. Po prostu w tym wersecie nic nie zostalo dodane. Sprawdz Dz.A.5:42 i Rzym. 10:9-10 Te wlasnie wersety zacytowalem i jezeli chcesz skomentowac to bardzo prosze...
                                          • tessa18 Re: interpretacja 02.03.06, 13:37
                                            Dzieje Apostolskie 5:42 w Biblii Tysiąclecia brzmią podobnie:
                                            "Nie przestawali też co dzień nauczać w świątyni i po domach i głosić Dobrą
                                            Nowinę o Jezusie Chrystusie".
                                            W przekładzie Nowego Świata brzmi:
                                            "I każdego dnia w świątyni oraz od domu do domu w dalszym ciągu bezustannie
                                            nauczali i oznajmiali dobrą nowinę o Chrystusie Jezusie".
                                            A więc w obu tych przekładach sens tej wypowiedzi jest ten sam.
                                            Codziennie nauczali w świątyni i po domach.
                                            Rzymian 10:9,10 w przekładzie Nowego Świata:
                                            "Bo jeśli publicznie wyznasz to słowo w twoich ustach że Jezus jest Panem i w
                                            swoim sercu uwierzysz,że Bóg wskrzesił go z martwych to będziesz wybawiony.Gdyż
                                            sercem wierzy się ku prawości ,lecz ustami składa się publiczne wyznanie ku
                                            wybawieniu".
                                            Biblia Tysiąclecia
                                            "Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz ,że Jezus jest Panem i w sercu swoim
                                            uwierzysz ,że Bóg Go wskrzesił z martwych-osiągniesz zbawienie.Bo sercem
                                            przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia a wyznawanie jej ustami -do
                                            zbawienia."
                                            Dlaczego należy publicznie składać wyznanie wiary?
                                            Odpowiada na to I Koryntian 9:16
                                            "Jeśli więc oznajmiam dobrą nowinę nie jest to dla mnie powodem do chlubienia
                                            się ,gdyż nałożono na mnie konieczność.Doprawdy biada mi gdybym nie oznajmiał
                                            dobrej nowiny".
                                            Z kontekstu podanego listu do Rzymian 10:9-10 wynika ,że chodzi o głoszenie
                                            dobrej nowiny gdyż jest dalej napisane:
                                            "Gdyż każdy kto wzywa imienia Jehowy będzie wybawiony.Ale jak będą wzywać tego
                                            w którego nie uwierzyli?A jak uwierzą w tego o którym nie słyszeli?A jak
                                            usłyszą bez głoszącego?A jak będą głosić jeśliby nie zostali posłani?
                                            Zatem nie wystarczy wyznać sobie samemu ,że Jezus jest Panem,lecz trzeba to
                                            robić głosząc innym.
                                            • ray7 Re: interpretacja 02.03.06, 20:27
                                              Każdego – dnia w – świątyni i w domu nie powstrzymywali-się nauczając i głosząc-dobrą-nowinę – Pomazańca,
                                              Jezusa.
                                              Grecko-Polski N.T. wyd. Inter.

                                              Przeklad interlinearny podaje nam liczbe pojedyncza...w domu, a nie po domach, czy od domu do domu.Po za tym zwroc uwage na slowa Jezusa: "nie przenoscie sie z domu do domu". Wyraznie widac ze nie taką formę jaka preferuja SJ jest tą ktorą uczniowie Jezusa czynili.W jaki sposob Pawel glosil ewangelie? chodzac od domu do domu? czy moze przychodzili do niego, do jego domu, w ktorym glosil dobra nowine? I wlasnie dlatego przedstawiciele Towarzystwa Straznica postanowili dodac "te slowa" do bibli, tak aby kazdy SJ myslal dokladnie tak jak ty piszesz. Nie mam nic przeciwko chodzeniu "od domu do domu", ale nie widze potrzeby dodawac tych slow ktorych nie ma... podam jeszcze jeden przyklad:
                                              Heb.13:15 Przez niego zawsze składajmy Bogu ofiarę wysławiania, to jest owoc warg publicznie wyznających jego imię. przeklad nowego swiata

                                              Heb.13:15 Przez niego też winniśmy składać Bogu ofiarę chwały, owoc warg naszych, którymi wielbimy Jego imię. nowy przeklad

                                              Po co to slowo "publicznie"? Czy aby nie po to by poruszyc wasze sumienie do publicznego gloszenia? Zastanow sie...

                                              • tessa18 Re: interpretacja 03.03.06, 22:53
                                                A czy można głosić niepublicznie? Podaj przykład głoszenia niepublicznego.
                                                Do głoszenia potrzebny jest głosiciel i osoba która słucha głosiciela,więc jest
                                                to głoszenie publiczne.Są dwie osoby,lub trzy..A to wystarczy."Gdzie dwaj albo
                                                trzej są zebrani w imię moje tam jestem wśród nich".
                                                Jeśli chodzi o głoszenie po domach to już Jezus zapoczątkował ten sposób
                                                głoszenia.Powiedział do swoich uczniów:
                                                "Gdziekolwiek wejdziecie do domu powiedzcie najpierw pokój temu domowi......
                                                Zostańcie więc w tym domu jedząc i pijąc co dadzą bo pracownik jest godzien
                                                swej zapłaty.Nie przenoście się z domu do domu".
                                                Zatem sam Jezus nakazał głosić dobrą nowinę po domach.Mieli mądrze
                                                wykorzystywać czas więc Jezus dał im taką radę by nie przenosili się szybko do
                                                następnego domu tylko mądrze wykorzystali czas .
                                                Czy według przekładu linearnego mieli nauczać w jednym tylko domu?Czy też mieli
                                                nauczać we wszystkich domach?
                                                Jezus dał nakaz:"Idżcie i nauczajcie ludzi ze wszystkich narodów"
                                                więc mieli nauczać wszystkich.Dlatego musieli iść od domu do domu aby
                                                wszystkim nieść dobrą nowinę.
                                                A że głosili potwierdzają poniższe wersety:
                                                I Koryntian 15:14
                                                "Ale jeśli Chrystus nie został wskrzeszony to całą pewnością daremne jest nasze
                                                głoszenie i daremna jest nasza wiara".
                                                Mateusza 10:5-23
                                                A Przekład Biblii Warszawskiej brzmi:
                                                "Jak nie uchylałem się od zwiastowania wam wszystkiego ,co pożyteczne od
                                                nauczania was publicznie i po domach."
                                                Zatem nie tylko Przekład Nowego Świata w ten sposób oddaje ten werset.
                                                Dobra Nowina miała być głoszona "wszelkiemu stworzeniu pod niebem" zatem musi
                                                być tak zorganizowana by dotarła do wszystkich ludzi.By wszyscy mieli szansę
                                                poznać prawdę o Bogu i otrzymać zbawienie.Głoszenie po domach jest najlepszą
                                                formą takiego dotarcia do wszystkich ludzi.
                                        • truten.zenobi Re: interpretacja 03.03.06, 07:45
                                          ale zauważ:

                                          nie można Biblią udawadniać że Bóg istnieje "bo to księga natchniona przez Boga"
                                          nie można udowadniać że Biblia jest "księgą od Boga" dopóki nie udowodnisz
                                          istnienia Boga
                                          Osobiście uważam że powyższych rzeczy nie da się udowodnić "z definicji" Te
                                          twierdzenia są wyznaniem wiary

                                          Co więcej na przestrzeni lat jej treść mogła się zmieniać (chociaż można być
                                          pod wrażeniem jak niewiele błedów popełniani kopiści ale tu nie tylko o
                                          kopistów chodzi), znienia sie także nasz rozumienie znaczenia słów, a także
                                          nasza kultura a co za tym idzie rozumienie pojęć, interpretacja, to czego w
                                          bibli szukamy.

                                          Tak więc nikt nie może twierdzić że ma monopol na właściwe rozumienie Bibli
                                          Oczywiście ktoś kto ją studiuje ma pewnie lepszą wiedzę o niej ale to nie
                                          oznacza że wie wszystko!


                                          -----------------
                                          To czego w bibli szukamy. Ot taki przykład w świecie poartym o multimedia nikt
                                          nie zastanawia się nad przykazaniem zakazującym "czynienia obrazów" szukamy
                                          wszelkich mozliwych obeść jeśli chodzi o cudzołóstwo podobnie politycy robia z
                                          przykazaniem ni e zabijaj nie kradnij, ale właśnie to nie kradnij jest chyba
                                          najbardziej przestrzeganym zwaczsza co do naszych oczekiwań zachowań innych
                                          ludzi!
                                          Tak więc pewnie ilu ludzi tyle interpretacji.

                                          A tak przy okazji w zasadzie zawsze o to chciałem spytać
                                          nie wiem czy zauważyłaś pewną niekonsekwencję w 10P
                                          większośc przykazań jest w formie norma prawna - interpretacja wyjaśnienie
                                          ale 4 (chyba te najbardziej "dolegliwe") są tylko normą.
                                          Czyżby ktoś u zarania coś zapomniał albo obawiał się wykładni?

                                          Zwłaszcza ciekawe jest to w odniesieniu do cucołóstwa bo co tak naprawdę to
                                          słowo oznacza? Oczywiście większośc skrajnie religijnych osób interpretuje to
                                          dość "restrykcyjnie" ale wszak o ile dobrze pamiętam to robienie "tego" z
                                          niewolnicami było dozwolone, były też inne odstępstwa, tak więc
                                          skąd ta niekonsekwencja? czyżby zezwolenie na własną dowolną interpretację?
                                          • ray7 Re: interpretacja 04.03.06, 16:47
                                            A czy można głosić niepublicznie? Podaj przykład głoszenia niepublicznego.
                                            Do głoszenia potrzebny jest głosiciel i osoba która słucha głosiciela,więc jest
                                            to głoszenie publiczne.Są dwie osoby,lub trzy..A to wystarczy."Gdzie dwaj albo
                                            trzej są zebrani w imię moje tam jestem wśród nich".
                                            Jeśli chodzi o głoszenie po domach to już Jezus zapoczątkował ten sposób
                                            głoszenia.Powiedział do swoich uczniów:
                                            "Gdziekolwiek wejdziecie do domu powiedzcie najpierw pokój temu domowi......
                                            Zostańcie więc w tym domu jedząc i pijąc co dadzą bo pracownik jest godzien
                                            swej zapłaty.Nie przenoście się z domu do domu".

                                            Skoncentruj sie na tym co napisalem...jezeli w bibli nie ma "tych" slow, to nie ma tez potrzeby ich gdziekolwiek dodawac. A o gloszeniu przeczytaj jeszcze raz moj post, a dopiero potem mozemy dyskutowac. Za kazdym razem przytaczasz cos czego nie napisalem a omijasz to co napisalem. Robisz to celowo?
                                            Co Jezus mial na mysli mowiac: nie przenoscie sie z domu do domu?
                                            Dlaczego Pawel glosil w domu,albo w swiatyni? To przeciez do Pawla przychodzili ludzie a nie odwrotnie.Inaczej mowiac to nie jest to samo co robia SJ.
                                            • tessa18 Re: interpretacja 04.03.06, 18:58
                                              Już ci odpowiedziałam tylko ty nie raczyłeś tego uznać za odpowiedż.
                                              Czy uważasz,że taki przekład Biblii jak Biblia Tysiąclecia lub przekład
                                              Warszawski celowo wprowadza ludzi w błąd?
                                              Otóż nie, zarówno Jezus jak i apostołowie głosili po domach czy ci się to
                                              podoba czy nie.Paweł zanim został uwięziony chodził po domach jak to sam
                                              stwierdza.
                                              Dzieje Apostolskie 20:20,Łukasza 10:5
                                              "A gdy do jakiegoś domu wejdziecie najpierw mówcie:Pokój temu domowi".

                                              Dopiero po jego aresztowaniu nie mógł chodzić z powodu ograniczenia wolności i
                                              przychodzili do niego ludzie.
                                              Dzieje Apostolskie 28:17-23
                                              Chodzenie po domach i głoszenie dobrej nowiny jest jak najbardziej biblijnym
                                              zwyczajem.
                                            • truten.zenobi ??? 05.03.06, 21:26

                                          • tessa18 Re: interpretacja 04.03.06, 19:36
                                            Ci co stracili swą wiarę w Boga mogą ją odzyskać czytając Biblię z odpowiednim
                                            nastawieniem.Nie szukając zaczepki i krytyki tej księgi ,tylko szukając Boga.
                                            Jest to wynik wiary a wiara się buduje lub rujnuje.
                                            Czy według ciebie zmieniła się treść "Odysei" Homera? Na jakiej podstawie więc
                                            twierdzisz,że zmieniła się treść Biblii? Kto zasiał ci tą wątpliwość?
                                            Tłumacze starali się sumiennie odzwierciedlić główny sens Biblii.Nie ma żadnych
                                            podstaw by jej nauki były zasadniczo zmienione.W dalszym ciągu jest dokładnie
                                            potwierdzona i wewnętrznie spójna.Nie ma w niej sprzeczności.
                                            Są szczerzy i nieszczerzy czytelnicy Biblii.Ci pierwsi nie przekręcają jej
                                            sensu na swoją korzyść i dowiadując się z niej ,że postępują wbrew prawu Bożemu
                                            okazują skruchę i nawracają.
                                            Natomiast ci drudzy starają się obejść przykazanie ,są ślepi duchowo i jak
                                            powiedział Jezus "ślepy ślepego prowadzi i obaj wpadną w dół".
                                            Ale czynią to na własną odpowiedzialność,bo każdy sam za siebie zda sprawę Bogu.
                                            Jeśli chodzi o cudzołóstwo,to oznacza ono zdradę małżeńską.Lecz w dawnych
                                            czasach było w normie wielożeństwo,jak na przykład Jakub miał dwie żony Rachelę
                                            i Leę oraz dwie niewolnice swych żon.Ale pierwotne zamierzenie Boga
                                            przewidywało że żona miała jednego męża a mąż jedną żonę.
                                            Bóg stworzył Adamowi tylko jedną żonę,ale po buncie w Edenie poligamia pojawiła
                                            się po raz pierwszy w rodzie Kaina.Z czasem stała się zwyczajem który przejęli
                                            też chwalcy Jehowy.I Mojżeszowa 4:19,16:1-3,29:21-28.
                                            Chociaż Bóg nie zabronił wielożeństwa które zwiększało liczbę narodu
                                            izraelskiego okazał troskę o kobiety wprowadzeniem pewnych przepisów
                                            zabezpieczających żony i ich dzieci.II Mojżeszowa 21:10,11,V Mojżeszowa 21:15-17
                                            Poza tym Jehowa nigdy nie odstąpił nigdy od swego pierwotnego miernika
                                            nakazującego jednożeństwo.Noe i jego synowie mieli jedną żonę,symboliczny
                                            związek w którym Bóg przedstawił siebie jako męża Izraela też był monogamiczny,
                                            Izajasza 54:1,5.
                                            Póżniej Jezus Chrystusa przywrócił pierwotny wzorzec ustanowiony przez Boga i
                                            dlatego w zborze wczesnochrześcijańskim obowiązywało jednożeństwo.
                                            Mateusza 19:4-8,9
                                            "Mówię wam ,że kto się rozwodzi ze swą żoną-jeśli nie z powodu rozpusty-i
                                            poślubia inną ,popełnia cudzołóstwo".
                                            Zatem cudzołóstwo to współżycie z inną kobietą gdy się ślubowało wierność swej
                                            żonie.Istnieje jednak jeden powód do rozwodu.Mianowicie rozpusta,gdy
                                            współmałżonek dopuści się zdrady małżeńskiej,to zgodnie ze słowami Jezusa jest
                                            to powód do rozwodu.
                                            • ray7 Re: interpretacja 05.03.06, 10:30
                                              Co Jezus mial na mysli mowiac: nie przenoscie sie z domu do domu?
                                              Zapomnialas jeszcze na to mi odpowiedziec.
                                              • tessa18 Re: interpretacja 05.03.06, 18:35
                                                Odpowiedziałam tylko ty tego nie zauważyłeś.W jakim celu Jezus posłał uczniów?
                                                Odpowiedż znajdujemy w Mateusza 28:19-20
                                                Wedle tych słów Jezusa jego naśladowcy mieli czynić uczniów uczyć ich
                                                przestrzegać wszystkiego co nakazał Jezus.Czy uczniowie Jezusa osiągnęliby ten
                                                cel,gdyby tylko chodzili i głosili a nie nauczali?
                                                Mateusza 24:14-głoszenie w czasie końca.
                                                Jest zasadnicza różnica między głoszeniem a nauczaniem.Nauczanie obejmuje
                                                studiowanie nauk Jezusa więc zajmuje więcej czasu.Być może dlatego Jezus więc
                                                powiedział by jego uczniowie nie przenosili się od domu do domu-tylko pozostali
                                                i zajęli się nauczaniem.
                                                Nie znaczy to,że nie mieli zachodzić do innych domów w poszukiwaniu "owiec
                                                Izraela".Jezus zachęcił by badali kto w danym domu jest godny przez głoszenie.
                                                A tylko nieliczni mieli być nauczani i zostać uczniami Jezusa.Właśnie takie
                                                osoby porównał do owiec bo wykazywały pokorę by ich nauczać.
                                                To nauczanie obecnie obejmuje dogłębne studium Biblii.ŚJ prowadzą bezpłatne
                                                studia biblijne z każdym kto tego pragnie.Takie studium wymaga czasu więc
                                                najczęściej odbywa się raz w tygodniu przez godzinę ,a trwa kilka miesięcy do
                                                roku.
                                                • ray7 Re: interpretacja 06.03.06, 19:04
                                                  > Odpowiedziałam tylko ty tego nie zauważyłeś.W jakim celu Jezus posłał uczniów?
                                                  > Odpowiedż znajdujemy w Mateusza 28:19-20
                                                  Co ma piernik do wiatraka?
                                                  Powtarzam jeszcze raz moje pytanie: Co Jezus mial na mysli mowiac: nie przenoscie sie z domu do domu?
                                                  • ray7 Re: interpretacja 06.03.06, 19:19
                                                    Skad wiesz ze Jezus dal im taka rade: by szybko nie przenosili sie z domu do domu?
                                                    Jest to interpretacja TS,mozna ja przyjac albo odrzucic. Ale udowodnic tego sie nie da. W kazdym badz razie Jezus dal im rade by sie nie przenosili z jednego domu do drugiego, to mamy napisane w ewangelii...Gdy Jezus wyslal uczniow dal im tez rade by sie wywiedzieli do ktorego domu maja wejsc. Mieli tam przebywac tak dlugo "az wyjda". Jezeli ktos uwaznie czyta ewangelie i obiektywnie, ten nie bedzie mial problemow z przyjeciem calkiem prostej zasady gloszenia dobrej nowiny w domu gdzie wszystko bylo przygotowane...
                                                  • tessa18 Re: interpretacja 07.03.06, 13:12
                                                    Co mianowicie było przygotowane?
                                            • truten.zenobi Re: interpretacja 07.03.06, 21:19
                                              > mogą ją odzyskać czytając Biblię z odpowiednim
                                              > nastawieniem.

                                              a co to tak naprawdę oznacza? jeżeli ktoś nie wierzy w Boga (i to w dodatku
                                              tego konkretnego) to dla niego jest to zwykła książka.

                                              > Czy według ciebie zmieniła się treść "Odysei" Homera?

                                              o tak wielokrotnie! i chociaż niekoniecznie zmieniły sie słowa to zrozumienie
                                              treści zmieniało sie wraz z kolejnymi odkryciami naukowymi.

                                              > Kto zasiał ci tą wątpliwość?
                                              W zasadzie też wy sami, przestałem pewne sprawy przyjmować na wiarę. odrzucając
                                              kulturę, tradycję i starając się analizować problemy (nie tylko wiary) z
                                              różnych punktów widzenia można dochodzic do róznych ciekawych wniosków.
                                              Ot żyjemy w kraju w którym (symboliczny) kanibalizm jest powszechnie
                                              akceptowany ale pewnie jak by przeciętnego polaka spytac o kanibalizm to pwenie
                                              w odpowiedzi usłyszymy słowa pełne pogardy i obrzydzenia odnoszące się do opisu
                                              prymitywnych kultur.

                                              > Jeśli chodzi o cudzołóstwo,to oznacza ono zdradę małżeńską.
                                              tak ale co oznacza termin "zdrada małżeńska"
                                              Nie chodzi mi o pikantne szczegóły (te myslę że mogę znaleźć gdzie indziej ;) )
                                              ale o fakt że to pojęcie a w zasadzie jego pojmowanie zależy własnie od
                                              środwiska w jakim sie wychowaliśmy

                                              Czy aby na pewno te terminy mają dokładnie to samo znaczenie?

                                              pozatym czy to oznaczea że nie będąc w związku mogę sobie "kłusować" do woli i
                                              bez grzechu?

                                              > Ale pierwotne zamierzenie Boga
                                              > przewidywało że żona miała jednego męża a mąż jedną żonę.

                                              Ale natura człowieka jest całkiem inna!!!
                                              • tessa18 Re: interpretacja 08.03.06, 13:13
                                                truten.zenobi napisał:

                                                > > mogą ją odzyskać czytając Biblię z odpowiednim
                                                > > nastawieniem.
                                                >
                                                > a co to tak naprawdę oznacza? jeżeli ktoś nie wierzy w Boga (i to w dodatku
                                                > tego konkretnego) to dla niego jest to zwykła książka.

                                                No niezupełnie jest to zwykła książka.Czytając na przykład Psalm 104:24
                                                "Jakże liczne są twe dzieła Jehowo!
                                                Wszystkie je uczyniłeś mądrze.
                                                Ziemia pełna jest twych tworów".
                                                I my musimy się ustosunkować do tej wypowiedzi.Obserwując nasz świat i sposób w
                                                jaki został uczyniony widzimy na pewno mądrość i rzeczywiście widzimy dużą
                                                różnorodność życia na ziemi.Pytanie:skąd się wzięło życie i ta biblijna
                                                odpowiedż.Jest to rozsądny powód aby uwierzyć w Boga.

                                                Przeczytaj też Rzymian 1:20

                                                >
                                                > > Czy według ciebie zmieniła się treść "Odysei" Homera?
                                                >
                                                > o tak wielokrotnie! i chociaż niekoniecznie zmieniły sie słowa to
                                                zrozumienie
                                                > treści zmieniało sie wraz z kolejnymi odkryciami naukowymi.

                                                Zatem przyznajesz,że zmieniła się nie treść Odysei ale jej zrozumienie.
                                                Podobnie jest z Biblią,nie jest to martwa księga ale żywa.Jej treść dosłowna
                                                się nie zmienia ,ale jej nasze zrozumienie tak.W ciągu dziejów Biblia była
                                                księgą zakazaną,zakrytą i niezrozumiałą.Co to znaczy?
                                                Choć ludzie mieli dostęp do niej w póżniejszych czasach ,po okresie
                                                średniowiecza gdy palono Biblię,to jednak nie rozumieli jej w pełni.Nie mogli
                                                jej w pełni zrozumieć gdyż nie nadeszła na to pora.
                                                Sam Bóg oznajmił;Daniela 12:4
                                                "Ty zaś Danielu ,okryj te słowa tajemnicą i zapieczętuj księgę aż do czasu
                                                końca.Wielu będzie przebiegać i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy."
                                                Zatem proroctwa Daniela miały być niezrozumiałe aż do czasu końca.
                                                Obecnie żyjemy w czasie końca,gdy te proroctwa Bóg objawił swym sługom.
                                                >
                                                > > Kto zasiał ci tą wątpliwość?
                                                > W zasadzie też wy sami, przestałem pewne sprawy przyjmować na wiarę.
                                                odrzucając
                                                >
                                                > kulturę, tradycję i starając się analizować problemy (nie tylko wiary) z
                                                > różnych punktów widzenia można dochodzic do róznych ciekawych wniosków.
                                                > Ot żyjemy w kraju w którym (symboliczny) kanibalizm jest powszechnie
                                                > akceptowany ale pewnie jak by przeciętnego polaka spytac o kanibalizm to
                                                pwenie
                                                >
                                                > w odpowiedzi usłyszymy słowa pełne pogardy i obrzydzenia odnoszące się do
                                                opisu
                                                >
                                                > prymitywnych kultur.

                                                My zachęcamy ludzi do nabywania dokładnej wiedzy ,wiara bez wiedzy jest ślepa.
                                                Lecz jeśli ktoś odrzuci dawne poglądy a nie zastąpi ich zdrową nauką może
                                                stracić wiarę.Tak się stało być może z tobą.Odkryłeś,że kościół cię oszukiwał
                                                i tam nie ma prawdy,lecz nie postarałeś się o zdobycie gruntownej wiedzy ze
                                                Słowa Bożego.Do tego potrzebne jest studium Biblii.To wykorzystał przeciwnik i
                                                zasiał ci wątpliwość co do istnienia Boga.Taką sytuację opisał Jezus w
                                                przypowieści o siewcy.
                                                "Tam gdzie usłyszano słowo o królestwie ,ale nie pojmuje jego sensu ,przychodzi
                                                niegodziwiec i wyrywa to,co zostało zasianew jego sercu,to jest ten zasiany
                                                przy drodze."
                                                Musisz zatem pojąć sens Biblii.
                                                Co ci mogę radzić ,to studiować Biblię w oparciu o książkę "Czego naprawdę uczy
                                                Biblia".Z tej książki dowiesz się jakie są podstawowe nauki biblijne.Zdobyta
                                                wiedza być może pobudzi cię do robienia dalszych postępów duchowych.

                                                >
                                                > > Jeśli chodzi o cudzołóstwo,to oznacza ono zdradę małżeńską.
                                                > tak ale co oznacza termin "zdrada małżeńska"
                                                > Nie chodzi mi o pikantne szczegóły (te myslę że mogę znaleźć gdzie
                                                indziej ;) )
                                                >
                                                > ale o fakt że to pojęcie a w zasadzie jego pojmowanie zależy własnie od
                                                > środwiska w jakim sie wychowaliśmy
                                                >
                                                > Czy aby na pewno te terminy mają dokładnie to samo znaczenie?

                                                Cudzołóstwo ma zawsze te samo znaczenie w każdej kulturze. Jest to zdrada
                                                fizyczna.Istnieje jednak inne słowo dotyczące niemoralności którą uprawiają
                                                osoby nie związane węzłem małżeńskim.Jest to rozpusta.
                                                Zobacz w Biblii wersety:
                                                Wyjścia 20:14
                                                Rzymian 7:3
                                                I Koryntian 6:9
                                                W ostatnim wersecie wymieniono cudzołożników i rozpustników.Oba te określenia
                                                oznaczają niemoralność płciową pierwsze dla osób w obrębie małżeństwa drugie
                                                poza małżeństwem.
                                                >
                                                > pozatym czy to oznaczea że nie będąc w związku mogę sobie "kłusować" do woli
                                                i
                                                > bez grzechu?

                                                Nie możesz.

                                                >
                                                > > Ale pierwotne zamierzenie Boga
                                                > > przewidywało że żona miała jednego męża a mąż jedną żonę.
                                                >
                                                > Ale natura człowieka jest całkiem inna!!!

                                                Bowiem natura jest spaczona naznaczona piętnem grzechu."Wszyscy zgrzeszyli i
                                                brak im chwały Bożej."
                                                Jednak nie zawsze tak będzie i o tym mówi Biblia.
                                                >
                                                >
                                                >
                                                • truten.zenobi Re: interpretacja 09.03.06, 07:56
                                                  > No niezupełnie jest to zwykła książka.
                                                  Dla Ciebie jest to źródło Twojej wiary, ale dla niewierzacego co najwyżej
                                                  bardzo ciekawy zabytek piśmiennictwa, spisana historia pewnego pelnienia
                                                  arabskiegi....

                                                  jest wiele pism nawet o wiele starszych bedących "słwem Bozym" dlaczego akutat
                                                  Ta ksiega jest lepsza?

                                                  > Zatem przyznajesz,że zmieniła się nie treść Odysei ale jej zrozumienie.
                                                  niekoniecznie, jej treść napewno się zmieniła wraz z tłumaczeniem, co do innych
                                                  aspektów też pewnie jakieś zmiany zachodziły, ale chciałem zwrócić żenawet to
                                                  samo słowo może zmieniać znaczenie.
                                                  Pozatym niewielka zmiana w opowiadanej historii nie ma większego znaczenia
                                                  drobna zmiana w stanowionym prawie może duzo zmienić!

                                                  lecz nie postarałeś się o zdobycie gruntownej wiedzy ze
                                                  > Słowa Bożego.Do tego potrzebne jest studium Biblii.To wykorzystał przeciwnik
                                                  i
                                                  > zasiał ci wątpliwość co do istnienia Boga.

                                                  A może poszedłem dalej i odrzuciłem wszysto łącznie z "uprzywilejowanym"
                                                  traktowaniem Bibli?
                                                  i nie było kogos żadnego przeciwnika tyle że poprostu stwierdziłem w pewnym
                                                  momencie iz wszystkie organizacje religijne poosiągnięciu pewnych rozmiarów (w
                                                  jakiejś społecznosci) stają się narzedziem osiągania/sprawowania władzy. To
                                                  samo się dzieje w róznych kulturach na różnych kontynentach, w całkowicie
                                                  różnych religiach (buddyzm, zen, hinduizm, religie starożytnych, religie lódów
                                                  pierwotnych, judaizm/chrześciaństwo/islam)
                                                  są oczywiście jeszcze sekty ale to już inna historia.

                                                  wiara w Boga lub jej brak nie ma tu nic do rzeczy.

                                                  > Cudzołóstwo ma zawsze te samo znaczenie w każdej kulturze.

                                                  A tu sie z Panią nie zgodzę! nasza interpretacja wywodzi się z pewnego kręgu
                                                  kulturowego.

                                                  U eskimosów np. było czymś zupełnie naturalnym "dzielenie się" z gościem żoną.
                                                  Taki gest gościnności? pewnie tak ale nie koniecznie! oni żyli w małych
                                                  społecznościach i bez "odświerzania" puli genów mogło by dojść do degeneracji.

                                                  Oczywiście znaczna część społeczności ma narzucone
                                                  judeo/chrześciańsko/islamskie podejście do "tych spraw" ale jeśli interesuje
                                                  Cię jak to naprawde jest poszukaj artykułów antropologów o innych kulturach.

                                                  Zdradą bywa tylko odejście od współmałużonka a niekoniecznie przygodny
                                                  lub "równoległy" związek.

                                                  > inne słowo dotyczące niemoralności którą uprawiają
                                                  > osoby nie związane węzłem małżeńskim.Jest to rozpusta.

                                                  tyle że nie ma przykazania "nie uprawiaj rozpusty"
                                                  Czyli podciąganie jej pod cudzołosto jest wykładnią rozszerzającą brak
                                                  interpretacji w samej normie prawnej pozwala na każdą dowolność tak więc
                                                  dlaczego zniknęła?

                                                  ale my tu o przyjemnościach a jest jeszcze np. "nie zabijaj"
                                                  zaraz otrzymaniu tego przykazania wcielono je w życie w Jerychu.
                                                  "nie zabijaj" ale to też można różnie interpretować
                                                  Członków swojej rodziny>społeczności>narodu/wyznania>rasy>istot powyżej pewnej
                                                  intelgencji> zwierząt> roślin> cokolwiek żyje?

                                                  Czemu te przykazania różnią sie od pozostałych??!
                                                  • jonesku Re: interpretacja 22.03.06, 02:00
                                                    apologetyka.katolik.net.pl/content/section/23/64/
                                                  • truten.zenobi Trolom dziękujemy! 22.03.06, 10:23
                                                  • jonesku Re: Trolom dziękujemy! 08.04.06, 20:09
                                                    troll: istota nadprzyrodzona (w folklorze i mit. germ. i skand.) zamieszkująca
                                                    jaskinie a. wzgórza, mająca postać karła a. olbrzyma.

                                                    Chya mnie pomyliłeś z kims, mam 1.80, mieszkam w bloku i nie jestem
                                                    nadprzyrodzony.
                                                  • truten.zenobi Re: Trolom dziękujemy! 10.04.06, 02:46
                                                    > troll: istota nadprzyrodzona (w folklorze i mit. germ. i skand.)
                                                    zamieszkująca
                                                    > jaskinie a. wzgórza, mająca postać karła a. olbrzyma.

                                                    ...i pojawiająca się od czasu do czasu na forach spamując albo obrażąjąc innych
                  • j_uri Re: okalczenie Biblii 22.03.06, 00:18
                    Aramejski(www.aina.org/, http:/www.learnassyrian.com/), hebrajski
                    (www.republika.pl/hebrajski/) i grecki nie są językami martwymi choć nie
                    są po części juz tymi samymi językami co wtedy, ale to szczegół. W internecie
                    jest troche darmowych narzędzi pozwalających na zajrzenie do oryginału
                    (www.blueletterbible.org, www.e-sword.net/ <-
                  • j_uri Re: okalczenie Biblii 22.03.06, 00:20
                    No i jeszcze jeden ze sposobów studiowania Biblii polega na dochodzeniu do
                    prawdy przez kontekst całości, tzn. że "Biblie tłumaczy się przez Biblię".
    • seth.destructor Re: okalczenie Biblii 17.03.06, 15:56
      Oczywiscie. Biblia jest wybranym zbiorem. SJ trzymaja sie dzielnie jakiejs tam
      wersji i tyle. Czegos musza.
    • truten.zenobi ewangelia wg. Judasza 07.04.06, 14:45
      całkowicie inny punkt widzenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka