z2006 29.03.06, 10:59 www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_49.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
onlyoner Coś ciekawego 29.03.06, 12:04 Cytat z linku: "Synod w Elwirze z ok. 305 roku uchwalił specjalny kanon, postanawiający, że godność męczennika nie przysługuje takiemu chrześcijaninowi, które znieważył posągi bóstw pogańskich i przypłacił to życiem: "Jeśli ktoś zniszczy pogańskie idole i zostanie za to zabity, nie należy go przyłączać do liczby męczenników - ponieważ ani Ewangelia nie nakazuje takiego postępowania, ani nikt nie postępował tak w czasach Apostołów" (kanon 60)." W takim razie męczeństwo św. Wojciecha nie powinno zostać uznane (mimo iż nie znieważył świętego posągu a "tylko" święty gaj) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Coś ciekawego 29.03.06, 12:43 Nie do konca tak. Po pierwsze, uchwala lokalnego synodu nie ma mocy wiazacej dla calego Kosciola. Po drugie, Wojciech nie tylko zniewazal gaje, ale tez prowadzil dzialalnosc ewangelizacyjna, i tym sobie zasluzyl na bycie meczennikiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Alez niespodzianka! 29.03.06, 15:15 Wlaczam komputer, zagladam na jedno z moich ulubionych for i co widze? Wielce Szanowny Admin ma mi cos waznego do przekazania. Jestem niezmiernie rad. Juz sam tytul tego artykulu wskazuje na to, ze artykul nie jest skierowany do mnie. To co wypisuje nie jest agresja, a to, ze tak to odbierasz - to juz nie moj problem. Domagasz sie (poniekad slusznie - nawet bardziej niz poniekad) bym szanowal Ciebie, a jeszcze bardziej Twoje uczucia. Zastanawia mnie tylko czemu mnie nie szanujesz (szczerze powiedzawszy nie interesuje mnie to) o moich uczuciach nie wspominajac? I nie, nie domagam sie szacunku, tylko pokazuje, zes wcale nie lepszy. Zastanawia mnie tez jedna rzecz: niby dlaczego Twoje uczucia maja byc (i co gorsza - SA) chronione w sposob szczegolny, a moje nie (i co gorsza NIE SA)? To, ze sa osadzone w ten czy inny sposob (czy w tym czy innym miejscu) nie ma nic do rzeczy. Z tego co mi wiadomo to jestesmy rowni (i to na kazdej plaszczyznie - tej duchowej rowniez). I w gruncie rzeczy jestesmy takimi samymi fundamentalistami, stojacymi jednak "po dwoch stronach barykady". A fundamentalizm nie oznacza, ze bedziemy kogos mordowac, bic, gwalcic czy wyzywac. Po prostu uwazamy, ze nasze poglady osadzone sa na solidnych fundamentach. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 29.03.06, 18:11 To jest agresja, bo piszesz imię Trzeciej Osoby Trójcy w cudzysłowie. A w jaki sposób nie szanuję twoich uczuć? Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Alez niespodzianka! 29.03.06, 18:19 > To jest agresja, bo piszesz imię Trzeciej Osoby Trójcy w cudzysłowie. Spadlam pod biurko ze smiechu. Naprawde :-D Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 29.03.06, 18:59 Ale ja naprawdę poczułeme się urażony. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 13:55 To nieszczesliwy z ciebie czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 16:06 Bo bycie urazonym to nie jest komfortowe samopoczucie. Zatem im wiecej rzeczy cie uraza, tym gorzej ci w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 16:15 Pocieszam się tym: "Którzy sieją we łzach, żąć będą z radością". Odpowiedz Link Zgłoś
onlyoner Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 16:25 z2006 napisał: > Pocieszam się tym: "Którzy sieją we łzach, żąć będą z radością". Nie wiem jak tobie ale mnie załzawione oczy zwykle utrudniają rozpoznanie co sieję, gdzie to rzucam i czy już rośnie jak powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 16:28 Nie należy łez traktować zbyt dosłownie. Odpowiedz Link Zgłoś
onlyoner Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 16:58 z2006 napisał: > Nie należy łez traktować zbyt dosłownie. No przecież wiem - chodzi o cierpienie. Jak już ks. Tischner zauważył, cierpienie wcale nie uszlachetnia. Mądry był z niego człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:03 Cóż, kiedy nie jest mi przyjemnie, kiedy ktoś obraża Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:16 Bog nie istnieje, wiec nie mozna go obrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:18 Istnieje. www.newadvent.org/cathen/06608b.htm Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:19 Nie istnieje. Spor pozostanie nierozstrzygniety. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:31 Twoje tez. Nie ma dowodu na istnienie boga. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:34 To nie sa dowody, tylko opinie. Goloslowne zreszta. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:42 To ty jesteś gołosłowny pisząc, że to nie sa dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:51 Dowod to twierdzenie wyprowadzone analitycznie, logicznie badz poprzez dedukcje w oparciu o aksjomaty (zdania proste, ktorych prawdziwosc jest potwierdzona) badz innych twierdzen (zdan zlozonych, wczesniej udowodnionych). Zaden jeszcze czlowiek nie sformulowal dowodu, w ktorym proces analizy, dedukcji badz logiki byl niepodwazalny. Nie mowiac juz nic o twierdzeniach czastkowych tych dowodow. A Wittgenstein jak dotad niepodwazalnie podwazyl (hihi) rowniez istnienie aksjomatow, czyli - sumujac - logicznie, analitycznie czy tez dedukcyjnie nie sposob wyprowadzic NIC, co by bylo niezaprzeczalnie prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:52 > Zaden jeszcze czlowiek nie sformulowal dowodu, w ktorym proces analizy, dedukcj > i > badz logiki byl niepodwazalny. Tu zapomnialam dodac, ze chodzi o dowod na istnienie Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:52 CO potwierdza to, ze dowodu na istnienie boga nie ma. Na nieistnienie tez. Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Gdyby był dowód na istnienie Boga... 29.05.06, 10:51 ...wszyscy ludzie (opócz oczywistych idiotów, twierdzących, że Ziemia jest płaska) byliby Jego wyznawcami. I analogicznie - gdyby był dowód na Jego nieistnienie - cała ludzkość byłaby ateistyczna. Póki co, wszystko pozostaje kwestią wiary. I może tak właśnie jest najlepiej... nelsonek napisał: > CO potwierdza to, ze dowodu na istnienie boga nie ma. Na nieistnienie tez. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:54 Ale można założyć aksjomatycznie, np. to, że my istniejemy. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:56 Tak, zalozyc mozemy. Ale stuprocentowo udowodnic juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
europa130 Re: Alez niespodzianka! 01.04.06, 20:54 A co wsadziles lape do kontaktu? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Ha! 30.03.06, 15:06 Dla Ciebie jest to Duch Swiety, a dla mnie "duch swiety". I gdzie tu agresja. Takie sa moje uczucia. I nalezy je chronic. Tak jak chroni sie Twoje uczucia. z2006 napisał: > To jest agresja, bo piszesz imię Trzeciej Osoby Trójcy w cudzysłowie. > > A w jaki sposób nie szanuję twoich uczuć? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ha! 30.03.06, 15:32 A cóż to za uczucia, skoro nakazują pisanie Imienia osoby małą literą i w dodatku w cudzysłowie? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 30.03.06, 17:12 Takie same jak Twoje. Dla mnie "duch swiety" to nie imie. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ha! 30.03.06, 17:43 nelsonek napisał: > Takie same jak Twoje. Nie takie same, bo prowadzą do innych skutków. Dla mnie (...) to nie imie. Dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 30.03.06, 17:45 Tak. Prowadza do bardziej racjonalnych skutkow. Spor i tak pozostanie nierozstrzygniety chocbysmy pisali przez najblizsze sto milionow lat. A dlaczego "duch swiety" to imie? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ha! 30.03.06, 17:57 nelsonek napisał: > Tak. Prowadza do bardziej racjonalnych skutkow. Dlaczego bardziej racjonalnych. > A dlaczego (...) to imie? Bo to unikalne nazwanie Trzeciej Osoby Trójcy. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 03.04.06, 21:31 Racjonalne wnioski to te udowodnione. A nieracjonalene to te w ktore wierzymy. Unikalne nazwanie trzeciej osoby nie czyni z tego imienia. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 04.04.06, 14:47 To, ze jakikolwiek czlowiek ma jakas nawe. Ta nazwa to imie. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ha! 05.04.06, 10:53 www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_03.htm A dlaczego nie uważasz, że Duch Święty to imię? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 05.04.06, 11:23 Braklo Ci argumentow i "wyzywasz" od uparciuchow? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 05.04.06, 11:48 Jakos nie zauwazylem. Widocznie slabiutki ten argument... Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ha! 05.04.06, 12:38 Chodzi o to, że Duch Święty to unikalne nazwanie Trzeciej Osoby Trójcy Świętej. A jakie są twoje argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 05.04.06, 12:48 Moj argument jest taki, ze unikalne nazwanie trzeciej osoby nie jest imieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 06.04.06, 12:08 Jest ogolna nazwa. Imie to POWSZECHNIE uznana nazwa czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ha! 06.04.06, 13:20 nelsonek napisał: > Jest ogolna nazwa. Nie jest ogólną, bo jest nazwaniem konkretnej Osoby. Imie to POWSZECHNIE uznana nazwa czlowieka. Dlaczego tylko człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ha! 06.04.06, 13:21 nelsonek napisał: > Imie to POWSZECHNIE uznana nazwa czlowieka. Sam podałeś przykłady imion nie-ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 23.04.06, 17:55 Slusznie. Jednak Bog to nie imie. To tak jakbym upieral sie, ze Czlowiek, Pies, Kot, Mucha to imiona. Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Arcy, spróbuj odpowiedzieć na pytanie: 29.05.06, 11:28 Czy Syn Boży to unikatowe nazwanie Drugiej Osoby Trójcy Świętej, a - Bóg Ojciec - to unikatowe nazwanie Pierwszej Osoby Trójcy Świętej? z2006 napisał: > Chodzi o to, że Duch Święty to unikalne nazwanie Trzeciej Osoby Trójcy > Świętej. Odpowiedz Link Zgłoś
luzer Zwróćcie uwagę, Nelsonku i Arcysiu, 29.05.06, 10:56 że gdybyście tę dyskusję prowadzili tête-à-tête, nie byłoby żadnych problemów i, tym samym, powodów do obrazy... :)) nelsonek napisał: > Dla Ciebie jest to Duch Swiety, a dla mnie "duch swiety". Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Zgoda 30.03.06, 13:27 Dobrze, Nelsonku, będę pisał twojego nicka dużą literą. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 O. Salij o obrazie uczuć religijnych 30.03.06, 17:15 "Nauczmy się wreszcie, że nie wolno nierzetelnie powoływać się na cudze księgi święte. Jako chrześcijanin czuję się głęboko zraniony tym, że ktoś wmawia moim księgom świętym coś przeciwnego, niż one głoszą naprawdę. Kto chce, niech sobie wierzy i w reinkarnację, i w prawo karmy, ale głosząc te swoje wierzenia, niech nie posługuje się kłamstwem ani obrażaniem religijnych uczuć nas, chrześcijan. Gdybym sam wierzył w tę nieszczęsną reinkarnację, powiedziałbym takim propagandystom: "Posługując się kłamstwem i obrażając cudze uczucia religijne, obciążacie swoją karmę, bo przecież kłamstwo nigdy nie może być czymś chwalebnym"." www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_55.htm Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 30.03.06, 17:30 nelsonek napisał: > A skad pewnosc, ze (...) dobrze interpretuje Biblie? Stąd, że jego książki mają pozwolenie włądz kościelenych. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 03.04.06, 21:31 Te Twoje wladze koscielne zmieniaja poglady czesciej niz Ci sie wydaje. Wcale nie jest powiedziane, ze kk dobrze interpretuje zapisy Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 04.04.06, 14:39 Ale nie w sprawach dla wiary zasadniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 04.04.06, 14:48 W sprawie chrztu papiez zmienil poglady. Ale jak mniemam nie ma to ZASADNICZEGO znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 04.04.06, 16:13 Jesteś pewny, że zmienił? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 04.04.06, 16:32 A nie zmienil? Papiez wypowiadal sie, ze nieochrzczone dzieci trafiaja do otchlani, teraz twierdzi, ze trafiaja do nieba. A moze sie myle? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 10:56 A możesz zacytować dokładnie, co obecny papież na ten temat powiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 11:00 Nie lap mnie za slowka. Z cala pewnoscia poddal w watpliwosc twierdzenie, ze nieochrzczone dzieci trafiaja do otchlani. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 11:44 A skąd jesteś taki pewny, jeżeli nie pamiętasz dokładnie tego, co powiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 11:49 Bo mam dobra pamiec. Nie musze przeciez wszystkiego doslownie pamietac. Wystarczy zapamietac sens. A moze oswiecisz mnie i powiesz jakie jest obecne stanowisko papieza ws chrzeczenia niemowlat? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 12:42 A skąd wiesz, że dobrze odczytałeś sens? A moze oswiecisz mnie i powiesz jakie jest obecne stanowisk > o papieza ws chrzeczenia niemowlat? W przeciwieństwie do ciebie umiem się przyznać, że nie pamiętam dokładnie. A stwierdznie, że to jest stanowisko w sprawie chrzczenia niemowląt jest uproszczeniem graniczącym z manipulacją. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 12:51 Teraz to nie pamietasz dokladnie. Dobre sobie. A co do przyznawania sie to zacytuje swoja wypowiedz: "Nie musze przeciez wszystkiego doslownie pamietac". To dokladnie taka sama postawa jak Twoja. Co do chrztu niemowlat. W dyskusji na forum spoleczenstwo upierales sie, ze nieochrzczone dzieci najpewniej nie trafia do nieba a do otchlani. I twierdzisz, ze to manipulacja? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 06.04.06, 10:49 nelsonek napisał: > Teraz to nie pamietasz dokladnie. Dobre sobie. A co do przyznawania sie to zacy > tuje swoja wypowiedz: "Nie musze przeciez wszystkiego doslownie pamietac". Ty też nie musisz, ale jesteś wtedy mniej przekonywujący. Skąd mam wiedzieć, że dobrze oddajesz intencje papieża? To d > okladnie taka sama postawa jak Twoja. Dlaczego uważasz to za postawę? Co do chrztu niemowlat. W dyskusji na for > um spoleczenstwo upierales sie, ze nieochrzczone dzieci najpewniej nie trafia d > o nieba a do otchlani. I twierdzisz, ze to manipulacja? Niby że co jest manipulacją? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 06.04.06, 12:10 Arcykr: Ty też nie musisz, ale jesteś wtedy mniej przekonywujący. Skąd mam wiedzieć, że dobrze oddajesz intencje papieża? Nelsonek: Jest ona powszechnie znana. Arcykr: Dlaczego uważasz to za postawę? Nelsonek: A dlaczego nie? Arcykr: Niby że co jest manipulacją? Nelsonek: "stwierdznie, że to jest stanowisko w sprawie chrzczenia niemowląt jest uproszczeniem graniczącym z manipulacją." Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 06.04.06, 14:39 nelsonek napisał: > Arcykr: Ty też nie musisz, ale jesteś wtedy mniej przekonywujący. Skąd mam wied > zieć, że dobrze oddajesz intencje papieża? > > Nelsonek: Jest ona powszechnie znana. Skąd wiesz? > > Arcykr: Dlaczego uważasz to za postawę? > > Nelsonek: A dlaczego nie? Ty nazwałeś to postawą. Ty powinieneś to uzasadnić. > > Arcykr: Niby że co jest manipulacją?> > Nelsonek: "stwierdznie, że to jest stanowisko w sprawie chrzczenia niemowląt je > st uproszczeniem graniczącym z manipulacją." Niby czemu jest to manipulacja? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 06.04.06, 20:37 Nelsonek: Jest ona powszechnie znana. Arcykr: Skąd wiesz? Nelsonek: Z roznych katolickich portali. Na przyklad www.wiara.pl Nelsonek: A dlaczego nie? Arcykr: Ty nazwałeś to postawą. Ty powinieneś to uzasadnić. Nelsonek: A nie jest postawa? Arcykr: Niby czemu jest to manipulacja? Nelsonek: Najpierw piszesz: "stwierdznie, że to jest stanowisko w sprawie chrzczenia niemowląt jest uproszczeniem graniczącym z manipulacją" a pozniej sie pytasz czemu to jest manipulacja. Czegos tutaj nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 13.04.06, 10:30 nelsonek napisał: > Nelsonek: Jest ona powszechnie znana. > Arcykr: Skąd wiesz?> > Nelsonek: Z roznych katolickich portali. Na przyklad www.wiara.pl Aktualnie nie ma na tym portalu nic na ten temat, więc to żaden argument. > > Nelsonek: A dlaczego nie? > Arcykr: Ty nazwałeś to postawą. Ty powinieneś to uzasadnić.> > Nelsonek: A nie jest postawa? Powtarzam: ty rzucasz tezą, ty uzasadniasz. > > Arcykr: Niby czemu jest to manipulacja? > > Nelsonek: Najpierw piszesz: "stwierdznie, że to jest stanowisko w sprawie chrzc > zenia niemowląt jest uproszczeniem graniczącym z manipulacją" a pozniej sie pyt > asz czemu to jest manipulacja. Chodziło mi o to, czemu uważasz, że moje zdanie "stwierdznie, że to jest stanowisko w sprawie chrzczenia niemowląt jest uproszczeniem graniczącym z manipulacją" jest manipulacją. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 13.04.06, 11:21 Arcykr: Aktualnie nie ma na tym portalu nic na ten temat, więc to żaden argument. Nelsonek: Nie ma czy nic nie znalazles? To zasadnicza roznica. Nie podawalbym tego linka gdyby nie bylo tam odpowiedniej informacji. Arcykr: Powtarzam: ty rzucasz tezą, ty uzasadniasz. Nelsonek: Niekoniecznie. Ty negujesz teze, Ty uzasadniasz. Arcykr: Chodziło mi o to, czemu uważasz, że moje zdanie "stwierdznie, że to jest stanowisko w sprawie chrzczenia niemowląt jest uproszczeniem graniczącym z manipulacją" jest manipulacją Nelsonek: Zle mnie zrozumiales. Twierdziles, ze stanowisko (w sprawie chrztu) jest manipulacja. Nie za bardzo rozumiem dlaczego. Kosciol manipuluje swoimi wypowieziami czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 18.04.06, 10:30 nelsonek napisał: > Nelsonek: Nie ma czy nic nie znalazles? To zasadnicza roznica. Nie podawalbym t > ego linka gdyby nie bylo tam odpowiedniej informacji. To ją podaj w formie bardziej bezpośredniej. > > Nelsonek: Niekoniecznie. Ty negujesz teze, Ty uzasadniasz. Uzasadnij to. > > Arcykr: Chodziło mi o to, czemu uważasz, że moje zdanie "stwierdznie, że to jes > t stanowisko w sprawie chrzczenia niemowląt jest uproszczeniem graniczącym z ma > nipulacją" jest manipulacją > > Nelsonek: Zle mnie zrozumiales. Twierdziles, ze stanowisko (w sprawie chrztu) j > est manipulacja. Nie. Dopatrywałem się manipulacji w twoim sposobie przedstawienia tego stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 23.04.06, 17:57 Arcykr: To ją podaj w formie bardziej bezpośredniej. Nelsonek: Nie wiem jaka moze byc bardziej bezposrednia forma. Arcykr: Uzasadnij to. Nelsonek: Ty pierwszy. Arcykr: Nie. Dopatrywałem się manipulacji w twoim sposobie przedstawienia tego stanowiska. Nelsonek: Czyli papiez nadal twierdzi, ze nieochrzczone dzieci trafiaja do otchlani? Odpowiedz Link Zgłoś
forumisko Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 24.04.06, 18:53 > Nelsonek: Zle mnie zrozumiales. Twierdziles, ze stanowisko (w sprawie chrztu) > jest manipulacja. Nie za bardzo rozumiem dlaczego. Kosciol manipuluje swoimi > wypowieziami czy jak? Niektórzy ludzie postrzegani jako ludzie Kościoła wypowiadają się (po co?) w mediach nieprzyjaźnie (nie udawajmy, są takie) nastawionych do doktryny Jezusa Chrystusa i stąd bierze się co jakiś czas zamieszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 24.04.06, 19:34 Czyli chcesz powiedziec, ze kosciol nadal twierdzi, ze nieochrzczone dzieci trafiaja do otchlani? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: O. Salij o obrazie uczuć religijnych 30.03.06, 17:46 www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_47.htm www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_46.htm Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 30.03.06, 17:47 I co z tego? To tylko opinie. Jak kazde. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 30.03.06, 17:57 Nie jak każde, bo solidnie uzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 30.03.06, 18:33 Moje tez sa solidnie uzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 03.04.06, 10:55 To przedstaw te uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 03.04.06, 21:32 A po co mam przedstawiac, skoro opinie kk maja bardzo slabe uzasadnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 04.04.06, 14:38 Nieprawda. Mają silniejsze uzasadnienie niż twoje opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 04.04.06, 14:48 Dlaczego tak sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 04.04.06, 16:12 Bo czytałem ich uzasadnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 10:55 To, że wiem, że to uzasadnienie jest solidne. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 11:20 I bylo tam napisane, ze sa solidnie uzasadnione? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 11:23 Nie. Było tam solidne uzasadnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 11:26 Widocznie slaba ta solidnosc, skoro czesc ludzi nie zgadza sie (z caloscia lub czescia) zawartych tam stwierdzen. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 11:43 Z twoimi stwierdzeniami też nie wszyscy się zgadzają. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 11:50 Oczywiscie, ze nie wszyscy sie zgadzaja. W przeciwienstwie do Ciebie doskonale wiem o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 05.04.06, 12:52 Twoja dotychczasowa postawa ZDAJE SIE przeczyc temu. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 18.04.06, 10:27 Nie chcesz byc przekonywujący? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Salij o obrazie uczuć religijnych 23.04.06, 17:58 To Ty jestes nieprzekonywujacy wydajac jakas opinie bez uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Ogólnie 30.03.06, 17:48 Potwierdza się to, co myślałemzakładając ten wątek. Nelsonek jest niestety duchowym smarkaczem. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ogólnie 30.03.06, 17:51 Dyskusja z Toba potwierdza to, ze Arcykr potrafi tylko obrazac (duchowy smarkacz) nie przyjmujac do wiadomosci, ze ktos inny moze uwazac, ze Arcykr nie mia racji. Potwierdza sie tylko to, ze mozg Arcykra jest totalnie zindoktrynowany. Posluguje sie tylko cytatami. Zadnych WLASNYCH przemyslen. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ogólnie 30.03.06, 18:02 nelsonek napisał: > Dyskusja z Toba potwierdza to, ze Arcykr potrafi tylko obrazac (duchowy smarkac > z) Sam siebie obrażasz, zachowując tak, jak się zachowujesz. nie przyjmujac do wiadomosci, ze ktos inny moze uwazac, ze Arcykr nie mia ra > cji. Tu chodzi nie tyle o to, co uważasz, ale że na przykład notorycznie piszesz imiona święte małymi literami. Piszesz także "pan" o księdzu, zupełnie jak zbuntowany licealista. > Potwierdza sie tylko to, ze mozg Arcykra jest totalnie zindoktrynowany. Wcale nie. Poslugu > je sie tylko cytatami. Zadnych WLASNYCH przemyslen. Nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ogólnie 30.03.06, 18:29 Arcykr: Sam siebie obrażasz, zachowując tak, jak się zachowujesz. Nelsonek: Zachowuje sie tak jak mi rozum podpowiada. Arcykr: Tu chodzi nie tyle o to, co uważasz, ale że na przykład notorycznie piszesz imiona święte małymi literami. Piszesz także "pan" o księdzu, zupełnie jak zbuntowany licealista. Nelsonek: Dla mnie "duch swiety" to nie imie wiec nie trzeba go pisac z duzej litery. I nie jest to wg mnie zadna obraza. Salij nie jest ojcem. Pisalem dlaczego, ale usunales moj post. Slowo "pan" nie ma zabarwienia negatywnego ani pozytywnego. Czyzby Tischner nie byl panem? Jak nie to kim? Uwierzyles bezkrytycznie w to co glosi kosciol, jak jakis dzieciak. Nelsonek: Potwierdza sie tylko to, ze mozg Arcykra jest totalnie zindoktrynowany. Arcykr: Wcale nie. Nelsonek: Wcale TAK. Nelsonek: Posluguje sie tylko cytatami. Zadnych WLASNYCH przemyslen. Arcykr: Nieprawda. Nelsonek: A gdzie te Twoje wlasne przemyslenia? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ogólnie 30.03.06, 18:57 nelsonek napisał: > Nelsonek: Zachowuje sie tak jak mi rozum podpowiada. To dlaczego Ci podowiada, żebyś pisał Duch Święty małymi literami? > > Nelsonek: Dla mnie "duch swiety" to nie imie Dlaczego? A jakie według ciebie jest właściwe imię dla Trzeciej Osoby Trójcy? > Salij nie jest ojcem. Jest w sensie duchowym. > Czyzby Tischner nie byl panem? Jak nie to kim? Więcem niż panem, bo księdzem. Uwierzyles bezkrytycznie > w to co glosi kosciol, jak jakis dzieciak. Jak dziecko Boże. > > Nelsonek: Wcale TAK. Uzasadnij to. > > Nelsonek: Posluguje sie tylko cytatami. Zadnych WLASNYCH przemyslen. > Arcykr: Nieprawda. > > Nelsonek: A gdzie te Twoje wlasne przemyslenia? Na przykład to o raku przełyku. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ogólnie 30.03.06, 19:06 Arcykr: To dlaczego Ci podowiada, żebyś pisał Duch Święty małymi literami? Nelsonek: Nie widze ZADNEGO powodu, dla ktorego mialby pisac o tym duza litera. Nelsonek: Czyzby Tischner nie byl panem? Jak nie to kim? Arcykr: Więcem niż panem, bo księdzem. Nelsonek: A ksiadz to nie pan? Moze pani? I jak dla mnie ksiadz to nie wiecej niz pan. Arcykr: Jak dziecko Boże. Nelsonek: Dziecko boga, ktorego nie ma. I nie pytaj dlaczego nie ma, ba taki dogmat glosi ateizm. Jak wiadomo z dogmatami nijak da sie dyskutowac. Nelsonek: Wcale TAK. Arcykr: Uzasadnij to. Nelsonek: Nie uzasadnie, bo sam nie uzasadniles swojej wypowiedzi. Nelsonek: A gdzie te Twoje wlasne przemyslenia? Arcykr: Na przykład to o raku przełyku. Nelsonek: Wyjatek potwierdzajacy regule. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ogólnie 03.04.06, 11:01 nelsonek napisał: > Arcykr: To dlaczego Ci podowiada, żebyś pisał Duch Święty małymi literami? > > Nelsonek: Nie widze ZADNEGO powodu, dla ktorego mialby pisac o tym duza litera. To jest imie, a imiona pisze sie duza litera. > I jak dla mnie ksiadz to nie wiecej niz pan. Nieslusznie. > > Nelsonek: Nie uzasadnie, bo sam nie uzasadniles swojej wypowiedzi. Ktorej? > > Nelsonek: A gdzie te Twoje wlasne przemyslenia? > Arcykr: Na przykład to o raku przełyku. > Nelsonek: Wyjatek potwierdzajacy regule. Wypisuje mije przemyslenia, kiedy nie moge znalezc lepiej wyrazonych przemyslen o. Salija lub autorow encyklopedii katolickiej dostepnej na stronie www.newadvent.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ogólnie 03.04.06, 21:29 Jak juz napisalem wczesniej bede pisal duza litera tylko dlatego, ze domagasz sie szacunku. Niech Ci bedzie. A Duch Swiety to nie imie. A czym sie rozni pan od ksiedza? To, ze ma powolanie? Lekarz tez ma powolanie a wcale nie trzeba sie do niego zwracac per "panie doktorze". A przemyslenia nie sa Twoje tylko sa to przemyslenia Slija, ktore adaptujesz na swoje potrzeby. Mnie one nie przekonuja. A wypowiedzi nie uzasdniles ZADNEJ (mam tu na mysli TWOJE przemyslenia, a nie cudze). A ktorej konkretnie? Podam tylko jeden przyklad: Ze dla Ciebie ksiadz to cos wiecej niz pan. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ogólnie 04.04.06, 14:41 nelsonek napisał: > A Duch Swiety to nie imie. A co> > > A czym sie rozni pan od ksiedza? To, ze ma powolanie? Lekarz tez ma powolanie a > wcale nie trzeba sie do niego zwracac per "panie doktorze". Ale wypada. Poza tym powołanie księdza jest o wiele wzioślejsze niż lekarza. > > A wypowiedzi nie uzasdniles ZADNEJ (mam tu na mysli TWOJE przemyslenia, a nie c > udze). A ktorej konkretnie? Podam tylko jeden przyklad: Ze dla Ciebie ksiadz to > cos wiecej niz pan. Księdzu dana jest wielka moc zamiany chleba w Ciało a wina w Krew Chrystusa. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 04.04.06, 14:55 Nelsonek: A Duch Swiety to nie imie. Arcykr: A co> Nelsonek: Nazwa. Nelsonek: A czym sie rozni pan od ksiedza? To, ze ma powolanie? Lekarz tez ma powolanie a wcale nie trzeba sie do niego zwracac per "panie doktorze". Arcykr: Ale wypada. Poza tym powołanie księdza jest o wiele wzioślejsze niż lekarza. Nelsonek: W normalnej, miedzyludzkiej rozmowie rzadko kto zwraca sie do lekarza "panie doktorze". Oczywiscie w czasie wizyty u lekarza zwyczajowo pacjent zwraca sie do niego "panie doktorze". A ksiadz moim zdaniem powolanie ksiedza jest takie samo jak powolanie lekarza, policjanta czy zolnierza. Do lekarza chodza WSZYSCY, niezaleznie od wyznawanej (badz nie) wiary. Ksieza (z zasady) nie lecza ludzi z chorob. Arcykr: Księdzu dana jest wielka moc zamiany chleba w Ciało a wina w Krew Chrystusa. Nelsonek: Ksiadz posiada jakas tajemna moc, ktorej nie posiada nie-ksiadz? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 04.04.06, 16:15 nelsonek napisał: > Nelsonek: A Duch Swiety to nie imie. > Arcykr: A co> > > Nelsonek: Nazwa. Niby czemu? > > A ksiadz moim zdaniem powolanie ksiedza jest > takie samo jak powolanie lekarza, policjanta czy zolnierza. Nie takie samo. Do lekarza chodza W > SZYSCY, niezaleznie od wyznawanej (badz nie) wiary. Ksieza (z zasady) nie lecza > ludzi z chorob. Ale leczą z grzechów, a to o wiele ważniejsze. > > Nelsonek: Ksiadz posiada jakas tajemna moc, ktorej nie posiada nie-ksiadz? Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 04.04.06, 16:35 Arcykr: Niby czemu? Nelsonek: A niby czemu nie? Arcykr: Nie takie samo. Nelsonek: Takie samo. Arcykr: Ale leczą z grzechów, a to o wiele ważniejsze. Nelsonek: A wiec katolikiem jest byc duzo wygodniej. Pojdzie kogos zabije, pozniej pojdzie do ksiedza, ten go wyleczy. Ateisci maja gorzej. Musza z tym zyc. Arcykr: Tak. Nelsonek: Jaka? I wierzysz w tajemne moce? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 05.04.06, 11:09 nelsonek napisał: > Arcykr: Niby czemu? > > Nelsonek: A niby czemu nie? Już pisałem, że to jest unikalne nazwanie Trzeciej Osoby Trójcy. > > Arcykr: Nie takie samo. > > Nelsonek: Takie samo. Dlaczego? > > Arcykr: Ale leczą z grzechów, a to o wiele ważniejsze. > > Nelsonek: A wiec katolikiem jest byc duzo wygodniej. www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_30.htm Pojdzie kogos zabije, pozn > iej pojdzie do ksiedza, ten go wyleczy. www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_40.htm > Nelsonek: Jaka? Sakramentalna. I wierzysz w tajemne moce? Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 05.04.06, 11:14 Arcykr: Już pisałem, że to jest unikalne nazwanie Trzeciej Osoby Trójcy. Nelsonek: To nie czyni z tego imienia. Arcykr: Nie takie samo. Nelsonek: Takie samo. Arcykr: Dlaczego? Nelsonek: A dlaczego nie? Pozniej poslugujesz sie nie swoimi przemysleniami. A szkoda. Najpierw sugerujesz, ze ksiadz leczy z grzechu, a pozniej podajesz jakiegos linka. Nelsonek: Jaka? Arcykr: Sakramentalna. Nelsonek: A lekarz ma moc uzdrawiania. I jakos nikt nie zwraca sie do niego per "doktorze" w normalnych sytuacjach. Nelsonek: I wierzysz w tajemne moce? Arcykr: Tak. Nelsonek: To tylko wiara majaca slabe podstawy. Znasz jakies konkretne przypadki tajmnych mocy u ksiezy? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 05.04.06, 11:50 nelsonek napisał: > Arcykr: Już pisałem, że to jest unikalne nazwanie Trzeciej Osoby Trójcy.> > Nelsonek: To nie czyni z tego imienia. A co by według ciebie czyniło? > > Arcykr: Nie takie samo. > Nelsonek: Takie samo. > Arcykr: Dlaczego? > Nelsonek: A dlaczego nie? Bo powołaniem księdza jest prowadzić ludzi do zbawienia. > > Pozniej poslugujesz sie nie swoimi przemysleniami. A szkoda. Najpierw sugerujes > z, ze ksiadz leczy z grzechu, a pozniej podajesz jakiegos linka. Link to uzasadnia lepiej, niż ja bym to potrafił. > > Nelsonek: Jaka? > Arcykr: Sakramentalna.> > Nelsonek: A lekarz ma moc uzdrawiania. Ale nie z grzechu. > Nelsonek: I wierzysz w tajemne moce? > Arcykr: Tak. > > Nelsonek: To tylko wiara majaca slabe podstawy. Niby czemu słabe. Znasz jakies konkretne przypadk i tajmnych mocy u ksiezy? Ta moc objawia się na każdej mszy świętej. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 05.04.06, 12:00 Nelsonek: To nie czyni z tego imienia. > A co by według ciebie czyniło? Nelsonek: Aryckr: Bo powołaniem księdza jest prowadzić ludzi do zbawienia. Nelsonek: Kto mu dal to powolanie? Nelsonek: A lekarz ma moc uzdrawiania. > Ale nie z grzechu. Nelsonek: Do uzdrawiania z grzechu nie jest potrzebny zaden ksiadz. A ksiadz nie potrafi ratowac ludzi po wypadku. I to jest wazniejsze. Ratowanie w przypadku BEZPOSREDNIEGO zagrozenia zycia. Nelsonek: To tylko wiara majaca slabe podstawy. Arcykr: Niby czemu słabe. Nelsonek: A slyszales o jakichs tejemnych mocach? I o skutkach ich zastosowania? Moc, ktora obdarzony jest kazdy lekarz widac golym okiem przy okazji kazdej operacji. A ksiadz? Dostal pozwolenie na prowadzenie mszy od instytucji, ktora uwaza sie za nieomylna. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 05.04.06, 12:48 nelsonek napisał: > Nelsonek: To nie czyni z tego imienia. > > A co by według ciebie czyniło? Unikasz odpowiedzi? > > Aryckr: Bo powołaniem księdza jest prowadzić ludzi do zbawienia. > > Nelsonek: Kto mu dal to powolanie? Bóg. > > Nelsonek: Do uzdrawiania z grzechu nie jest potrzebny zaden ksiadz. Potrzebny jest ksiądz, bo została mu dana władza kluczy. A ksiadz ni > e potrafi ratowac ludzi po wypadku. Potrafi ratowac duchowo. I to jest wazniejsze. Ratowanie w przypadku > BEZPOSREDNIEGO zagrozenia zycia. Ksiądz też ratuje. Duszę, a to jest ważniejsze. > > Nelsonek: A slyszales o jakichs tejemnych mocach? I o skutkach ich zastosowania > ? Już pisałem, że chodzi o moc przemiany chleba w Ciało a wnia w Krew Chrystusa. Moc, ktora obdarzony jest kazdy lekarz widac golym okiem przy okazji kazdej o > peracji. To, że ta władza jest widoczna, nie znaczy, że jest bardziej wzniosła. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 05.04.06, 13:01 Zdarzylo mi sie przeoczyc i nie odpowiedziec na jedno pytanie, a Ty juz o unikaniu odpowiedzi. Gdyby Duch Swiety istnial to moznaby mowic o imieniu. A, ze nie istnieje to nie mozemy mowic o imieniu. Nelsonek: Kto mu dal to powolanie? Arcykr: Bóg. Nelsonek: Nie Bog, tylko kosciol. Arcykr: Potrzebny jest ksiądz, bo została mu dana władza kluczy. Nelsonek: Jakich znowu kluczy? Cos Ty wymyslil? Zreszta z dogmatami nijak dyskutowac. Arcykr: Potrafi ratowac duchowo. Nelsonek: Nie potrafi. Arcykr: Ksiądz też ratuje. Duszę, a to jest ważniejsze. Nelsonek: No pewnie. Gosciu umiera to co sie najpierw ratuje? Dusze czy zycie? Arcykr: Już pisałem, że chodzi o moc przemiany chleba w Ciało a wnia w Krew Chrystusa. Nelsonek: Zaden z ksiezy tego jeszcze nie dokonal. Arcykr: To, że ta władza jest widoczna, nie znaczy, że jest bardziej wzniosła. Nelsonek: Lekarz nie ma ZADNEJ wladzy. Ksiadz tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 06.04.06, 10:57 nelsonek napisał: > Gdyby Duch Swiety istnial to moznaby mowic o imieniu. A, ze nie istnieje to nie mozemy mowic o imieniu. Niby czemu? > > Nelsonek: Kto mu dal to powolanie? > Arcykr: Bóg. > > Nelsonek: Nie Bog, tylko kosciol. Kościół też wypada pisać dużą literą. A dlaczego uważasz, że Kościół? > > Arcykr: Potrzebny jest ksiądz, bo została mu dana władza kluczy. > > Nelsonek: Jakich znowu kluczy? Kluczy do Królestwa Niebieeskiego. Cos Ty wymyslil? www.webmedia.pl/siz/01-1/pio1-01.htm > Arcykr: Potrafi ratowac duchowo.> > Nelsonek: Nie potrafi. Jezus zapewnił, że potrafi. > > Nelsonek: No pewnie. Gosciu umiera to co sie najpierw ratuje? Dusze czy zycie? Jedno nie przeszkadza drugiemu. > > Nelsonek: Zaden z ksiezy tego jeszcze nie dokonal. Każdy ksiądz robi to codziennie. > > Arcykr: To, że ta władza jest widoczna, nie znaczy, że jest bardziej wzniosła. > > Nelsonek: Lekarz nie ma ZADNEJ wladzy. Ksiadz tez nie. Ksiądz ma władzę otrzymaną od Chrystusa. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 06.04.06, 13:38 Arcykr: A, ze nie istnieje to nie mozemy mowic o imieniu. Nelsonek: Bo Duch Swiety nie istnieje. Arcykr: A dlaczego uważasz, że Kościół? Nelsonek: Bo Bog nie istnieje. Arcykr: Jedno nie przeszkadza drugiemu. Nelsonek: Przeszkadzaja sobie nawzajem. Lekarz potrzebuje skupienia. Arcykr: Każdy ksiądz robi to codziennie. Nelsonek: Gdzie? Widziales? Arcykr: To, że ta władza jest widoczna, nie znaczy, że jest bardziej wzniosła. Nelsonek: Oczywiscie, ze ksiadz nie ma ZADNEJ wladzy. Arcykr: Ksiądz ma władzę otrzymaną od Chrystusa. Nelsonek: Zycie Jezusa to mit. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 06.04.06, 14:52 nelsonek napisał: > Arcykr: A, ze nie istnieje to nie mozemy mowic o imieniu. > > Nelsonek: Bo Duch Swiety nie istnieje. Według ciebie Allah istnieje? > > Nelsonek: Bo Bog nie istnieje. Istnieje. www.newadvent.org/cathen/06608b.htm > > Arcykr: Każdy ksiądz robi to codziennie. > Nelsonek: Gdzie? Zazwyczaj w kościele. Widziales? Widziałem widzialne znaki. > > Nelsonek: Oczywiscie, ze ksiadz nie ma ZADNEJ wladzy. Dlaczego oczywiście? > > Nelsonek: Zycie Jezusa to mit. Uzasadnij to. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 06.04.06, 20:41 Arcykr: Według ciebie Allah istnieje? Nelsonek: Nie. Arcykr: Istnieje. [Bog - przyp.] Nelsonek: Nie istnieje. Arcykr: www.newadvent.org/cathen/06608b.htm Nelsonek: Czego to dowodzi? Niczego! Arcykr: Widziałem widzialne znaki. Nelsonek: Strasznie trzeba cignac za jezyk: jakie konkretnie? Arcykr: Dlaczego oczywiście? Nelsonek: Bo to oczywiste. Arcykr: Uzasadnij to. Nelsonek: To predzej Ty musisz uzasadnic to, ze zycie Jeszu bylo takie jak opisane w Biblii. Nie istnieja ZADNE POZABIBLIJNE dowody na "cuda" Jeszu. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 13.04.06, 10:52 nelsonek napisał: > Arcykr: Według ciebie Allah istnieje? > > Nelsonek: Nie. To dlaczego uważasz, że to jest imię, a Duch Święty to nie imię? > > Arcykr: Istnieje. [Bog - przyp.]> > Nelsonek: Nie istnieje. Przedstaw uzasadnienie. > > Arcykr: www.newadvent.org/cathen/06608b.htm > Nelsonek: Czego to dowodzi? Niczego! Nibu czemu? > > Arcykr: Widziałem widzialne znaki. > Nelsonek: Strasznie trzeba cignac za jezyk: jakie konkretnie? Idź na mszę, to sam zobaczysz. > > Arcykr: Dlaczego oczywiście?> > Nelsonek: Bo to oczywiste. Dlaczego? > > Arcykr: Uzasadnij to. > > Nelsonek: To predzej Dlaczego prędzej? Ty musisz uzasadnic to, ze zycie Jeszu bylo takie jak opis > ane w Biblii. Nie istnieja ZADNE POZABIBLIJNE dowody na "cuda" Jeszu. Dowody to świadectwo męczenników. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 13.04.06, 11:29 Arcykr: Istnieje. [Bog - przyp.] Nelsonek: Nie istnieje. Arcykr: Przedstaw uzasadnienie. Nelsonek: Na to nie ma uzasadnienia. Tak samo jak na istnienie Boga tez nie. To jest po prostu dogmat i juz. A z dogmatami sie nie dyskutuje. Zreszta widze tutaj pewna niekonsekwencje. Stawiasz teze, ze istnieje i nie uzasadniasz jej, a domagasz sie tego ode mnie. Nelsonek: Czego to dowodzi? Niczego! Arcykr: Nibu czemu? Nelsonek: Inaczej: Czego dowodza tresci zawarte w linku? Arcykr: Idź na mszę, to sam zobaczysz. Nelsonek: Bylem. Zadnych znakow tam nie ma. Arcykr: Dlaczego? Nelsonek: Bos wmowil sobie, ze ksiadz ma jakies tajemne moce. A nie ma zadnych. To tylko indoktrynacja. Arcykr: Dowody to świadectwo męczenników. Nelsonek: Nie ma zadnych dowodow na rzekome meczenstwo. Biblia nie jest zadnym zrodlem historycznym. To tylko wyznanie wiary. Czy mitologia grecka jest zrodlem historycznym? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 18.04.06, 10:43 nelsonek napisał: > Zreszta widze tu > taj pewna niekonsekwencje. Stawiasz teze, ze istnieje i nie uzasadniasz jej, Uzasadnienie jest w linku do newadvent. > Nelsonek: Czego to dowodzi? Niczego! > Arcykr: Nibu czemu?> > Nelsonek: Inaczej: Czego dowodza tresci zawarte w linku? Istnienia BOga. > > Arcykr: Idź na mszę, to sam zobaczysz. > Nelsonek: Bylem. Zadnych znakow tam nie ma. Znaki to czyny i słowa księdza. > > Arcykr: Dlaczego? > Nelsonek: Bos wmowil sobie, ze ksiadz ma jakies tajemne moce. A nie ma zadnych. Są moce na mocy ustanowienia przez Chrystusa. > > Arcykr: Dowody to świadectwo męczenników. > Nelsonek: Nie ma zadnych dowodow na rzekome meczenstwo. Przeciez ludzie współczesni na przykład świętemu Piotrowi by nie uwierzyli, że poniósł on śmierć męczeńską, gdyby nie poniósł. Biblia nie jest zadnym > zrodlem historycznym. Jeżeli mówimy o męczeństwie apostołó, to nie ma tego w Biblii. To jest właśnie dowód pozabiblijny. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 23.04.06, 18:04 Arcykr: Uzasadnienie jest w linku do newadvent. Nelsonek: W ktorym dokladnie miejscu? Nelsonek: Inaczej: Czego dowodza tresci zawarte w linku? Arcykr: Istnienia BOga. Nelsonek: To tylko opinie. Chyba sie powtorze: Nie ma uzasadnienia istnienia Boga (nieistnienia tez). To sa dogmaty. Arcykr: Znaki to czyny i słowa księdza. Nelsonek: To zadne znaki. Arcykr: Są moce na mocy ustanowienia przez Chrystusa. Nelsonek: Skad pewnosc, ze Chrystus mial jakakolwiek moc? Jakies pozabiblijne zrodla mowia o tym? Arcykr: Przeciez ludzie współczesni na przykład świętemu Piotrowi by nie uwierzyli, że poniósł on śmierć męczeńską, gdyby nie poniósł. Nelsonek: A co to ma byc? Wspolczesni ludzie nie uwierzyliby, ze na Olimpie zyl Zeus. I to wystarczy do stwierdzenia, ze Zeus nigdy nie istnial? Arcykr: Jeżeli mówimy o męczeństwie apostołó, to nie ma tego w Biblii. To jest właśnie dowód pozabiblijny. Nelsonek: Jaki to dowod? A zreszta mowie caly czas o Jeszu. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:52 nelsonek napisał: > Jakos nauka milczy o (...). Nie znalazla ZADNEGO dowodu. Bóg jest transcendenty wobec metod nauk przyrodniczych, bo one traktują przedmioty swojego poznania przedmiotowo, a Bóg jest wolny od jakiejkolwiek przedmiotowości. Gdyby to co przedstawia > sz bylo dowodem to religia przestalaby byc wiara, tylko wiedza. Religia chrześcijańska to o wiele więcej niż istnienie Boga - na przykład dogmat o Trójcy Świętej, który nie emoże być poznany za pomocą naturalnego rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 17:57 na przykład dogma > t o Trójcy Świętej, który nie emoże być poznany za pomocą naturalnego rozumu. Zatem za pomoca naturalnego rozumu nie moze tez byc udowodniony. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Alez niespodzianka! 30.03.06, 18:59 Wlasnie. Dogmat. A z dogmatami dyskutowac sie nie da. Nawet jesliby byly bzdurne (i nie mam na mysli dogmatow religijnych, tylko ogolnie). Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Alez niespodzianka! 05.04.06, 10:51 A jaka jest według ciebie definicja dogmatu? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Alez niespodzianka! 05.04.06, 11:01 Taka jak w encyklopedi, badz wikipedii. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Coś dla nelsonka 01.04.06, 01:36 Tak sobie pomyslalem, ze dopoki Arcykr bedzie pisal o mnie duza litera to ja tez bede pisal o Duchu Swietym czy Bogu duza litera. Teraz zadowolony? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Coś dla nelsonka 03.04.06, 11:02 Nie powinienes pisac o mnie arcykr, bo ten nick byl przejawem mojej pychy. A powinno sie go pisac mala litera, bo to skrot od tytulu. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Coś dla nelsonka 03.04.06, 21:23 Nazwisk sie nie zmienia. Nawet Judasz nie zmienil imienia po swym niecnym czynie i gdy stalo sie ono synonimem zdrady. Dlatego jestes dla mnie Arcykrem. A dlaczego z duzej litery? Bo jest to Twoje imie (internetowe bo internetowe, ale imie). Pisanie o swoim rozmowcy (a ty nim jestes) duza litera swiadczy o szacunku wobec niego. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Coś dla nelsonka 05.04.06, 12:03 A co to jest jak nie imie (internetowe)? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Coś dla nelsonka 05.04.06, 13:05 Pseudonim to rodzaj imienia. I zwracajac sie do kogos nalezaloby go szanowac piszac o nim wielka litera. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Coś dla nelsonka 06.04.06, 10:59 nelsonek napisał: > Pseudonim to rodzaj imienia. Niby czemu? I zwracajac sie do kogos nalezaloby go szanowac pi > szac o nim wielka litera. ALe mój poprzedni pseudonim to skrót od nazwy stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Coś dla nelsonka 06.04.06, 12:19 Nelsonek: Pseudonim to rodzaj imienia. Arcykr: Niby czemu? Nelsonek: A niby czemu nie? Pseudonim to zmyslone imie. Czy moj nick jest pseudonimem? Arcykr: ALe mój poprzedni pseudonim to skrót od nazwy stanowiska. Nelsonek: To nie ma znaczenia. Pisanie o Tobie wielka litera jest oznaka szacunku wobec Twojej osoby. Dlatego pisze duza litera. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Coś dla nelsonka 06.04.06, 13:32 nelsonek napisał: > Nelsonek: Pseudonim to rodzaj imienia. > Arcykr: Niby czemu? > > Nelsonek: A niby czemu nie? Postawiłeś tezę, więc powinieneś ją uzasadnić. Pseudonim to zmyslone imie. Jak wyżej. > > Arcykr: ALe mój poprzedni pseudonim to skrót od nazwy stanowiska. > > Nelsonek: To nie ma znaczenia. Pisanie o Tobie wielka litera jest oznaka szacun > ku wobec Twojej osoby. Dlatego pisze duza litera. Ale ja chciałem, żeby pisane je małą literą. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Coś dla nelsonka 06.04.06, 13:39 Najpierw powiedz czym jest moj nick. Pseudonim czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Coś dla nelsonka 06.04.06, 14:53 Myślę, że to pseudonim. Ale co ma do rzeczy twój nick? Przecież nie kwestionuję tego, żeby go pisać dużą literą. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Coś dla nelsonka 06.04.06, 20:43 Arcykr: Myślę, że to pseudonim. Nelsonek: To zle myslisz. Arcykr: Ale co ma do rzeczy twój nick? Przecież nie kwestionuję tego, żeby go pisać dużą literą. Nelsonek: Bardzo duzo. Z tego wniosek, ze zeby za kazdym razem nie zastanawiac sie czy nick jest pseudonimem, imieniem (w moim przypadku to imie), czy czymkolwiek innym wypadaloby pisac o swoim rozmowcy duza litera. To oznaka szacunku wobec dyskutanta. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Coś dla nelsonka 13.04.06, 10:53 nelsonek napisał: > Arcykr: Myślę, że to pseudonim.> > Nelsonek: To zle myslisz. Dlaczego? > > Arcykr: Ale co ma do rzeczy twój nick? Przecież nie kwestionuję tego, żeby go p > isać dużą literą. > > Nelsonek: Bardzo duzo. Z tego wniosek, ze zeby za kazdym razem nie zastanawiac > sie czy nick jest pseudonimem, imieniem (w moim przypadku to imie), Dlaczego to imię? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Coś dla nelsonka 13.04.06, 11:31 Bo mam na imie Nelson. Zdrobnienie imienia to tez imie zdaje sie. I dlatego by za kazdym razem nie zastanawiac sie czy to imie, czy cokolwiek innego nalezaloby sie zwracac do swojego rozmowcy duza litera. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Jak bluźnierstwo 03.04.06, 17:44 "W środowiskach hinduistycznych i buddyjskich nie ma zapewne dostatecznej świadomości tego, jak głęboko nas chrześcijan postawa taka rani. Dla nas Chrystus jest wszystkim. Kiedy ktoś od Niego odchodzi, musimy oczywiście uszanować tę jego decyzję, ale nie można od nas żądać tego, żebyśmy udawali, iż się tym nie przejmujemy i że to nas nie boli dotkliwie. Nie możemy też udawać, że jest nam miło, kiedy ktoś mówi o Chrystusie rzeczy, które w naszych uszach brzmią jak bluźnierstwo. Nawet jeśli to mówi w dobrej woli. Jeśli ktoś nie wierzy w Chrystusa ani Go nie szuka, wolelibyśmy, żeby uszanował raczej milczeniem Tego, który dla nas jest wszystkim." www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_04.htm Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 03.04.06, 21:34 A dlaczego mam milczec o swojej decyzji? Wam wolno glosno mowic o swojej postawie wobec Jezusa, a mi nie? Toz to jawna dyskryminacja! Mnie strasznie boli to, ze ktos wierzy w cos w co ja nie wierze. Tylko co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 04.04.06, 14:37 To nie jest nakaz. Przeoczyłeś słowo "wolelibyśmy"? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 04.04.06, 14:55 Racja. A ja wolalbym, zebyscie nie woleli. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 05.04.06, 11:08 "Dwa razy na własne oczy widziałem inwazję "na miękko", bez jakiejkolwiek czynnej agresji. Mianowicie w niedzielne przedpołudnie adwentyści rozłożyli stolik ze swoimi książkami, w tym również ostro antykatolickimi, tuż przed kościołem." Czy sugerujesz, ze chodze pod miejsca kultu i "nawracam" na ateizm? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 05.04.06, 12:01 To dlaczego uwazasz mnie za "smarkacza duchowego"? Ha!? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 05.04.06, 12:51 Na przykład dlatego, że piszesz Duch Święty małymi literami. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 05.04.06, 12:54 I to wywnioskowales z tego linka (smarkacz duchowy)? Twoje twierdzenie ma mniej wiecej taki sam sens jak to: "Ty piszac Duch Swiety duza litera jestes totalnie zindoktrynowany". Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 06.04.06, 11:01 Tak, bo cechuje cię awanturnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 06.04.06, 12:22 Awanturnictwo? Dobre sobie. Z ktorego konkretnie fragmentu to wynika? Przedstaw lacznie z kontekstem. Rownie dobrze moglbym napisac, ze jestes awanturnikiem przedstawiajac swoje poglady. Rownie dobrze awanturnikiem jest kazdy ksiadz dobijajacy sie do mnie (koleda) podczas gdy wyraznie zaznaczylem, ze nie zycze sobie w domu kleru. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 06.04.06, 13:34 nelsonek napisał: > Awanturnictwo? Dobre sobie. Z ktorego konkretnie fragmentu to wynika? Fragmentu czego? > > Rownie dobrze moglbym napisac, ze jestes awanturnikiem przedstawiajac swoje poglady. Przedstawiam swoje poglądy w sposób nie mający na celu obrażanie innych i ich uczuć. > > Rownie dobrze awanturnikiem jest kazdy ksiadz dobijajacy sie do mnie (koleda) > odczas gdy wyraznie zaznaczylem, ze nie zycze sobie w domu kleru. Opisz dokładniej, jak wygląda to dobijanie się. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 06.04.06, 13:45 Arcykr: Fragmentu czego? Nelsonek: Czegokolwiek Arcykr: Przedstawiam swoje poglądy w sposób nie mający na celu obrażanie innych i ich uczuć. Nelsonek: Sugerujesz, ze moim celem jest obrazanie? Arcykr: Opisz dokładniej, jak wygląda to dobijanie się. Nelsonek: Puka do moich drzwi. A to mnie denerwuje. Doskonale wie, ze jest tutaj niemile widziany. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 06.04.06, 15:00 nelsonek napisał: > Arcykr: Fragmentu czego? > Nelsonek: Czegokolwiek Te fragmenty, z których najjaśniej to wynika, wykasowałem. > > Nelsonek: Sugerujesz, ze moim celem jest obrazanie? To dlaczego na przykład zdrabniasz imię Boże? > > Arcykr: Opisz dokładniej, jak wygląda to dobijanie się. > > Nelsonek: Puka do moich drzwi. A więc nie dobija się, tylko puka. A to mnie denerwuje. Doskonale wie, ze jest tuta j niemile widziany. Wygląda na to, że przyczyna twojego zdenerwowania jest w tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 06.04.06, 20:49 Arcykr: Te fragmenty, z których najjaśniej to wynika, wykasowałem. Nelsonek: To blad. Nie masz w rece ZADNEGO argumentu. Zreszta co oznacza awanturnictwo? Ze glosno i stanowczo wygflaszam swoje tezy? Arcykr: To dlaczego na przykład zdrabniasz imię Boże? Nelsonek: Zdrabnianie obrazaniem? Buehehehe. Jak zdrabniam imie mojej corki to ja obrazam? Arcykr: A więc nie dobija się, tylko puka. Nelsonek: Puka regularnie od kilku lat choc jasno i wyraznie mu mowilem, ze sobie jego wizyt nie zycze. Dlatego to zwykle coroczne pukanie jest dobijaniem sie. Arcykr: Wygląda na to, że przyczyna twojego zdenerwowania jest w tobie. Nelsonek: We mnie? Przyczyna mojego zdenerwowania jest ksiadz. Wiec jest w kosciele (przyczyna mojego zdenerwowania -przyp). Nie chce go widziec u siebie. Nie zycze sobie by probowal mnie odwiedzac. A on dalej swoje. Chyba jest smarkaczem skoro tego nie rozumie. Ty na przyklad nie zyczysz sobie byum siedzial pod kosciolem i rozdawal ateistyczne ulotki. I tego nie czynie. Powiem wiecej: omijam kosciol SZEROKIM lukiem. Ksiadz niech tez mnie omija. Wyraznie mu to powiedzialem. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 13.04.06, 11:00 nelsonek napisał: > Arcykr: Te fragmenty, z których najjaśniej to wynika, wykasowałem.> > Nelsonek: To blad. To wierność temu, że to forum ma być bez blużnierstw. Nie masz w rece ZADNEGO argumentu. Zreszta co oznacza awantu > rnictwo? Ze glosno i stanowczo wygflaszam swoje tezy? To, że wygłaszasz je w jawnie bluźnierczy i obraxliwy sposób. > > Arcykr: To dlaczego na przykład zdrabniasz imię Boże? > > Nelsonek: Zdrabnianie obrazaniem? W przypadku Boga - tak. > Jak zdrabniam imie mojej corki To ty masz córkę? Myślałem, że jesteś bardzo młody. > > > Nelsonek: Puka regularnie od kilku lat choc jasno i wyraznie mu mowilem, ze sob > ie jego wizyt nie zycze. Dlatego to zwykle coroczne pukanie jest dobijaniem sie. Podaj taką definicje dobijania się, które obejmowałoby również pukanie. > > Arcykr: Wygląda na to, że przyczyna twojego zdenerwowania jest w tobie. > > Nelsonek: We mnie? Przyczyna mojego zdenerwowania jest ksiadz. Ale on u innych nie wywołuje zdenerwowania, tylko u ciebie. > Ksiadz niech tez mnie omija. Wyraznie mu to powiedzialem. Ksiądz jest cierpliwy i chce twojego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 13.04.06, 11:39 Arcykr: Te fragmenty, z których najjaśniej to wynika, wykasowałem.> Nelsonek: To blad. Arcykr: To wierność temu, że to forum ma być bez blużnierstw. Nelsonek: Twoje forum - Twoja sprawa. Nie powoluj sie jednak na usuniete posty. W ten sposob latwo o niezrozumienie lub manipualcje. Nelsonek: Zdrabnianie obrazaniem? Arcykr: W przypadku Boga - tak. Nelsonek: To tylko Twoja opinia (uzasadnij ja). Moja jest inna. Zdrabnianie to mowienie o kims czule. Arcykr: Podaj taką definicje dobijania się, które obejmowałoby również pukanie. Nelsonek: Natretne pukanie to rowniez dobijanie sie. Ja omijam ksiezy szerokim lukiem. Ksieza niech robia to samo. Juz niejednokrotnie dalem temu wyraz tym z mojej parafii. Nelsonek: Jak zdrabniam imie mojej corki Arcykr: To ty masz córkę? Myślałem, że jesteś bardzo młody. Nelsonek: Czy to dziwne, ze mam corke? Czy to w ogole mozliwe? Jak widac co do mojego wieku rowniez sie myliles. Arcykr: Ale on u innych nie wywołuje zdenerwowania, tylko u ciebie. Nelsonek: Bo nie trafia do niego, ze jest niemile widziany, a on dalej swoje? A zreszta skad wiesz, ze tylko u mnie ksiadz wywoluje zdenerwowanie? Masz jakies wiarygodne zrodlo tych rewelacji? Arcykr: Ksiądz jest cierpliwy i chce twojego dobra. Nelsonek: Nadal nie zycze sobie jego wizyt. Nie obchodza mnie jego intencje. Ja chce spokoju. On mi uniemozliwia zachowanie spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 18.04.06, 10:49 nelsonek napisał: > Nelsonek: Twoje forum - Twoja sprawa. Nie powoluj sie jednak na usuniete posty. > W ten sposob latwo o niezrozumienie lub manipualcje. Nie chcę unikać dyskusji. > > Nelsonek: Zdrabnianie obrazaniem? > Arcykr: W przypadku Boga - tak.> > Nelsonek: To tylko Twoja opinia (uzasadnij ja). Jest obrażaniem, bo na przykład ja tak to odczuwam. Moja jest inna. Zdrabnianie to > mowienie o kims czule. Dlaczego miałbys wyrażać się o Bogu czule? > > Arcykr: Podaj taką definicje dobijania się, które obejmowałoby również pukanie. > > Nelsonek: Natretne pukanie to rowniez dobijanie sie. Nie podałeś. > Jak widac co do > mojego wieku rowniez sie myliles. Myliłem się, bo zachowujesz się (czasami) jak smarkacz. > Arcykr: Ale on u innych nie wywołuje zdenerwowania, tylko u ciebie. > > Nelsonek: Bo nie trafia do niego, ze jest niemile widziany, a on dalej swoje? A > zreszta skad wiesz, ze tylko u mnie ksiadz wywoluje zdenerwowanie? W każdym razie nie wywołuje zdenerwowania au wszystkich. > > Arcykr: Ksiądz jest cierpliwy i chce twojego dobra. > > Nelsonek: Nadal nie zycze sobie jego wizyt. Nie obchodza mnie jego intencje. Ja > chce spokoju. On mi uniemozliwia zachowanie spokoju. A co cię obchodzi ksiądz, skoro jesteś niewieerzący? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Cytat z linku rozpoczynajacego watek: 23.04.06, 18:10 Arcykr: Nie chcę unikać dyskusji. Nelsonek: Tego Ci nie zarzucam. Chodzi o to, ze odnoszac sie do usunietych postow bardzo latwo o pomylki czy nieporozumienia. Arcykr: Jest obrażaniem, bo na przykład ja tak to odczuwam. Nelsonek: To zel odczules. Nie to bylo moja intencja. Arcykr: Dlaczego miałbys wyrażać się o Bogu czule? Nelsonek: Zeby zrobic Ci przyjemnosc. Arcykr: Nie podałeś. Nelsonek: Podalem. Arcykr: Myliłem się, bo zachowujesz się (czasami) jak smarkacz. Nelsonek: Uzasadnij to. Arcykr: W każdym razie nie wywołuje zdenerwowania au wszystkich. Nelsonek: Czyli ma prawo za kazdym razem pukac do mnie majac swiadomosc, ze nie zycze sobie jego wizyty? Arcykr: A co cię obchodzi ksiądz, skoro jesteś niewieerzący? Nelsonek: Bo zakloca moj spokoj. Cala reszta mnoie nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 06.04.06, 13:29 nelsonek napisał: > Nelsonek: Gdyby Duch Swiety istnial to moznaby mowic o imieniu. A, ze nie istni > eje to nie mozemy mowic o imieniu. Sam wymieniłeś imiona osób nie istniejących. > Arcykr: Niby czemu?> > Nelsonek: A niby czemu nie? Skoro postawiłeś tezę, powinieneś ją uzasadnić. > > Nelsonek: Jesli slowo kosciol wystepuje na poczatku zdania to rzeczywiscie wypadaloby pisac wielka litera. Nie tylko wtedy. > > Arcykr: A dlaczego uważasz, że Kościół? > Nelsonek: Bo (...) nie istnieje. Prosze o więcej szacunku. Potwierdzasz tylko, że jesteś duchowym smarkaczem. > > > Nelsonek: Zycie Jezusa to mit. Uzasadnij to. > > Nelsonek: No pewnie. Gosciu umiera to co sie najpierw ratuje? Dusze czy zycie? > Arcykr: Jedno nie przeszkadza drugiemu. > Ni > by w jaki sposob (...) pomaga? Udziela sakramentów. Bog i tak zdecydowal o losie umierajacego. W ostatniej chwili można żałować za grzechy. Poza tym, Bóg według ciebie nie istnieje, przeczysz więc sam sobie. > Nelsonek: Zaden z ksiezy tego jeszcze nie dokonal. > Arcykr: Każdy ksiądz robi to codziennie.> > Nelsonek: (...) Bluźnisz. > > Nelsonek: Zycie Jeszu to mit. Uzasadnij to. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 06.04.06, 14:46 nelsonek napisał: > Arcykr: Sam wymieniłeś imiona osób nie istniejących. > > Nelsonek: W ktorym miejscu? Nie pamiętam, w którym miejscu. Wymieniłeś imiona bogów mitologicznych i Allaha. > > Arcykr: Nie tylko wtedy. > Nelsonek: Uzasadnij swoja teze. Kościół pisze sięe duża literą. Tak uczono mnie na religii. > > Arcykr: Uzasadnij to. > Nelsonek: Nie ma pozabiblijnych dowodow na czyny Jezusa. I co z tego? > > Arcykr: Udziela sakramentów. > Nelsonek: To zadna pomoc. Jakos zyje bez nich. Ale jesteś duchowym trupem. > > Arcykr: W ostatniej chwili można żałować za grzechy. Poza tym, Bóg według ciebi > e nie istnieje, przeczysz więc sam sobie. > > Nelsonek: po pierwsze nie przecze, tylko przedstawiam Twoj punkt widzenia. Powołujesz się na coś, czemu przeczysz. W ten sposób wszystko można udowodnić. Czyl > i mozna mordowac, gwalcic i krasc przez cale zycie, w ostatniej chwili zalowac > tego i jest sie zbawionym? Można, bo Boże miłosierdzie jest nieskończone. > > Arcykr: Bluźnisz. > Nelsonek: To tylko slowa. Puste. Wcale nie. www.newadvent.org/cathen/02595a.htm Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 06.04.06, 20:56 Arcykr: Nie pamiętam, w którym miejscu. Wymieniłeś imiona bogów mitologicznych i Allaha Nelsonek: A Allah to osba? Bede pisal Allah wielka litera. Bog to nie imie. A jakie ma imiona? Juz odpowiadalem. Arcykr: Kościół pisze sięe duża literą. Tak uczono mnie na religii. Nelsonek: To ciekawe. Zawsze wydawalo mi sie, ze zasad pisowni ucza na jezyku polskim. Cos sie zmienilo? Arcykr: I co z tego? Nelsonek: I to z tego, ze to tylko mit. W mitologie grecka wierzysz? Arcykr: Ale jesteś duchowym trupem. Nelsonek: I nic mi z tego powodu nie ubylo. Powołujesz się na coś, czemu przeczysz. W ten sposób wszystko można udowodnić. Nelsonek: To Ty sobie przeczysz. Pokazuje Ci jaka jest Twoja postawa, a pozniej tej postawie zaprzeczasz. Czy przy pomocy tego udowodnilem, ze 2+2=5? Arcykr: Można, bo Boże miłosierdzie jest nieskończone. Nelsonek: Czyli Wam - katolikom jest duzo prosciej. Ja musze z tym zyc. A Ty mozesz to olewac a i tak uwazasz, ze bedziesz zbawiony. Obludny ten Twoj Bog. Arcykr: Wcale nie. Nelsonek: Wcale tak. A link nie jest uzasadnieniem. Wlasnymi slowami. A na koniec: jak kasujesz moje posty to sie na nie nie powoluj. W ten sposob bardzo latwo manipulowac. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 13.04.06, 10:38 nelsonek napisał: > Nelsonek: A Allah to osba? Bede pisal Allah wielka litera. Bog to nie imie. A j > akie ma imiona? Juz odpowiadalem. To nie są imiona prawdziwego Boga. A dlaczego uważasz, że Duch Święty to nie imię? > > Nelsonek: To ciekawe. Zawsze wydawalo mi sie, ze zasad pisowni ucza na jezyku p > olskim. Cos sie zmienilo? I nauczono cię, że Kościół w sensie wspólnoty pisze się małą literą? > > Arcykr: I co z tego? > > Nelsonek: I to z tego, ze to tylko mit. Za mity nie oddają życia naoczni świadkowie. > > Arcykr: Ale jesteś duchowym trupem. > Nelsonek: I nic mi z tego powodu nie ubylo. Na jakiej podstawie tak uważasz? > > Powołujesz się na coś, czemu przeczysz. W ten sposób wszystko można udowodnić.> > Nelsonek: To Ty sobie przeczysz. Pokazuje Ci jaka jest Twoja postawa, a pozniej > tej postawie zaprzeczasz. Na jakiej podstawie twierdzisz, że zaprzeczam. Czy przy pomocy tego udowodnilem, ze 2+2=5? Nie napisałeś, że udowodniłeś, tylko, że można udowodnić. > > Arcykr: Można, bo Boże miłosierdzie jest nieskończone. > > Nelsonek: Czyli Wam - katolikom jest duzo prosciej. Ja musze z tym zyc. A Ty mo > zesz to olewac a i tak uwazasz, ze bedziesz zbawiony. To byłby grzech przeciw Duchowi Świętemu. www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_55.htm > A link nie jest uzasadnieniem. Wlasnymi slowami. Dlaczego? > > A na koniec: jak kasujesz moje posty to sie na nie nie powoluj. W ten sposob ba > rdzo latwo manipulowac. Ja jestem uczciwy. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 13.04.06, 11:51 Nelsonek To nie są imiona prawdziwego Boga. A dlaczego uważasz, że Duch Święty to nie imię? Nelsonek: Miliony muzulmanow sie myla? Podobno wierza w tego samego boga co chrzescijanie. Tak jakbym upieral sie, ze Kot to imie. Arcykr: I nauczono cię, że Kościół w sensie wspólnoty pisze się małą literą? Nelsonek: Unikasz odpowiedzi na postawione pytanie. Ja tam nie odrozniam sensu kosciola. Arcykr: Za mity nie oddają życia naoczni świadkowie. Nelsonek: Jakis pozabiblijny dowod na czyny opisane w ewangeliach? Biblia, podobnie jak mitologia grecka nie jest zrodlem historycznym. Arcykr: Na jakiej podstawie tak uważasz? Nelsonek: Bo nie widze powodu dla ktorego mialbym uwazac inaczej. Nelsonek: Czy przy pomocy tego udowodnilem, ze 2+2=5? Arcykr: Nie napisałeś, że udowodniłeś, tylko, że można udowodnić. Nelsonek: To ciekawy, daleko idacy wniosek. Szkoda, ze bzdurny. Nelsonek: To byłby grzech przeciw Duchowi Świętemu. Nelsonek: Czyli przeczysz samemu sobie. Najpierw twierdzisz, ze mozna mordowac, gwalcic i krasc przez cale zycie, w ostatniej chwili zalowac tego i jest sie zbawionym (bo w koncu boze milosierdzie jest nieskonczone), by za chwile twierdzic, ze to jednak grzech. Nelsonek: Ja jestem uczciwy. Nelsonek: Nie watpie w to. Jednak moga zachodzic podejrzenia o manipulacje. Latwo mozna tego uniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Jak bluźnierstwo 18.04.06, 10:37 nelsonek napisał: > A dlaczego uważasz, że Duch Święty > to nie imię? No i gdzie jest odpowiedź? > > Arcykr: I nauczono cię, że Kościół w sensie wspólnoty pisze się małą literą? > > Nelsonek: Unikasz odpowiedzi na postawione pytanie. Na które pytanie? Ja tam nie odrozniam sensu kosciola. To źle, bo w ten sposób nie szanujesz uczuć religijnych. > > Arcykr: Za mity nie oddają życia naoczni świadkowie.> > Nelsonek: Jakis pozabiblijny dowod na czyny opisane w ewangeliach? Właśnie taki, jak powyżej. > Arcykr: Na jakiej podstawie tak uważasz?> > Nelsonek: Bo nie widze powodu dla ktorego mialbym uwazac inaczej. To za mało. > > Nelsonek: To ciekawy, daleko idacy wniosek. Szkoda, ze bzdurny. Uzasadnij, że bzdurny. > > Nelsonek: To byłby grzech przeciw Duchowi Świętemu. > > Nelsonek: Czyli przeczysz samemu sobie. Najpierw twierdzisz, ze mozna mordowac, > gwalcic i krasc przez cale zycie, w ostatniej chwili zalowac tego i jest sie z > bawionym (bo w koncu boze milosierdzie jest nieskonczone), by za chwile twierdz > ic, ze to jednak grzech. Nie. Grzechem przeciwko Duchowi Świętemu jest grzeszenie przy jednoczesnym planowaniu pokuty. > > Nelsonek: Ja jestem uczciwy. > > Nelsonek: Nie watpie w to. Jednak moga zachodzic podejrzenia o manipulacje. Latwo mozna tego uniknac. W jaki sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Jak bluźnierstwo 23.04.06, 18:20 Arcykr: A dlaczego uważasz, że Duch Święty > > to nie imię? > No i gdzie jest odpowiedź? Nelsonek: Odpowiedzia jest stwierdzenie: Kot to imie. Jesli uwazasz inaczej to obal ta teze. Nelsonek: Unikasz odpowiedzi na postawione pytanie. Arcykr: Na które pytanie? Nelsonek: Tutaj zadane, ale przypomne: Zawsze wydawalo mi sie, ze zasad pisowni ucza na jezyku polskim. Cos sie zmienilo? Nelsonek: Ja tam nie odrozniam sensu kosciola. Arcykr: To źle, bo w ten sposób nie szanujesz uczuć religijnych. Nelsonek: Dlaczego Twoje uczucia ograniczaja moja wolnosc? A moze moja wolnosc powinna ograniczac Twoje uczucia? Arcykr: Właśnie taki, jak powyżej. Nelsonek: Czyli? Arcykr: To za mało. Nelsonek: Wprost przeciwnie. Nelsonek: To ciekawy, daleko idacy wniosek. Szkoda, ze bzdurny. > Uzasadnij, że bzdurny. Nelsonek: Obal teze. Arcykr: Nie. Grzechem przeciwko Duchowi Świętemu jest grzeszenie przy jednoczesnym planowaniu pokuty. Nelsonek: A gdzie ja mowilem o planowaniu? Arcykr (w poprzednim poscie omylkowo wpisalem swoje imie): Ja jestem uczciwy. Nelsonek: Nie watpie w to. Jednak moga zachodzic podejrzenia o manipulacje. Latwo mozna tego uniknac. Arcykr: W jaki sposób? Nelsonek: Sa dwie metody. Pierwsza: nie usuwac postow do ktorych sie odnosisz (ale rozumiem, ze czasem odczuwasz taka nieodparta potrzebe, dlatego tez jest jeszcze drugie wyjscie). Druga: Skoro juz usunales wypowiedz to nie odnos sie do niej. Proste jak drut. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ha! 18.04.06, 10:26 " Zwracam się przecież do Boga po imieniu, ilekroć w miłości wołam do Niego "Boże mój!", czy jakkolwiek inaczej, byleby prawdziwie." www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_11.htm Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 23.04.06, 18:12 Z tego wynika, ze jesli wolam w nie-milosci, albo nieprawdziwie, to wtedy Bog przestaje byc imieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ha! 23.04.06, 18:20 No i Biblia nie jest podrecznikiem do jezyka polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś