jonesku 27.10.06, 10:47 na podstwaie bibli mozna w bardzo łatwy sposób manipulować prawdą polecał bardzo ciekawy artykuł na ten temat: apologetyka.katolik.net.pl/content/view/816/70/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tessa18 Re: sekty biblijne 29.10.06, 18:34 Udowodnij jakąś manipulację.Nie ma takiej,głosimy wszystko zgodnie z Biblią. Odpowiedz Link Zgłoś
tessa18 Re: sekty biblijne 31.10.06, 08:35 Czytaj Biblię ,bo brak wiedzy jest najczętszą przyczyną wprowadzenia kogoś w błąd.Znając prawdę z Biblii nikt cię nie oszuka. Na przykład Biblia uczy: "Jehowę twego Boga masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę". Mateusza 4:10 Jezus zacytował te słowa z Powtórzonego Prawa 10:20 A komu katolicy oddają cześć ,i komu służą? Czy Bogu JHWH? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj naprawdę chcesz odpowiedzi? Ok. 31.10.06, 10:31 TAK, KATOLICY ODDAJĄ CZEŚĆ BOGU JAHWE I JEMU SŁUŻA! Już wiesz komu katolicy oddaja czesc i komu służa? Powiedz mi, kto wg ciebie m prawo do odpowiedzi na pytanie: czy świadkowie jehowy śa chrzescijanami i czy oddają czesc Bogu tak jak trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
tessa18 Re: naprawdę chcesz odpowiedzi? Ok. 06.11.06, 21:21 Jeśli katolicy służą Bogu Jahwe ,to dlaczego nie przyłączą się do Jego świadków? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: naprawdę chcesz odpowiedzi? Ok. 07.11.06, 12:11 Katolicy szczerze pragną aby nazywający siebie swiadkami przyłączyli sie do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: naprawdę chcesz odpowiedzi? Ok. 07.11.06, 12:11 Katolicy szczerze pragną aby nazywający siebie swiadkami przyłączyli sie do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
jonesku Re: naprawdę chcesz odpowiedzi? Ok. 20.11.06, 00:26 co ty o tym myslisz Tesso? Odpowiedz Link Zgłoś
jonesku Re: sekty biblijne 05.11.06, 00:01 Tesso naprawdę to bardzo naiwne co piszesz wiesz ilu ludzi czyta Biblie na świecie, a ilu przed tobą to robiło? skąd w tobie tyle zarozumialstwa? nabierz trochę dystansu do siebie. Wiesz możesz znać całe rozdziały na pamięć i nikt ci nie zagwarantuje zbawienia. Niektóre księgi powstały pod koniec pierwszego stulecia, inne w trakcie, ale nikt chyba nie dysponował pełnym zbiorem pism, jaki my mamy dzisiaj w postaci Biblii. Wnioskuje, że pierwsi chrześcijanie, do których odwołujesz się co krok, nie znali całego Nowego Testamentu. Jak to możliwe, że ich wiara jest dziś dla ciebie wzorem? Poza tym jest napisane, że Jezus dokonał tak wielu czynów, że nie sposób ich opisać i pomieścić w Ewangeliach. Może jest jeszcze coś poza Biblią, na czym moglibyśmy oprzeć, czy wspomóc swoją wiarę? co ty o tym myślisz Tesso? Odpowiedz Link Zgłoś
oginn Re: sekty biblijne 20.11.06, 10:12 > Może jest jeszcze coś poza Biblią, na czym moglibyśmy oprzeć, czy wspomóc swoją wiarę? Tak, jest coś jeszcze. Dla katolików sa tym nauki "Ojców Świętych - Namiestników Chrystusa" i prawie dwutysiącletnia historia kierowanej przez nich zbrodniczej organizacji, Kościoła Rzymsko-Katolickiego. :-) Haniebna historia i błędy Badaczy Pisma Swiętego i Świadków Jehowy są wobec tej katolickiej sekty niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
jonesku Re: sekty biblijne 29.11.06, 20:11 oczywiście, cała europa przez kilka wieków była katolicka i ten kościół miał olbrzymi wpływ na to co sie w niej działo ale to ogromne uproszczenie rzucając takie oskarżenie Oginn przestudiuj jeszcze raz historie, ale bez tendencyjnego podejścia bo inaczej zawsze będziesz biednym, zagubionym, zbuntowanym Oginnem Odpowiedz Link Zgłoś
oginn Re: sekty biblijne 30.11.06, 00:40 Ja jestem nikim, a Ty jeteś ogłupionym, naiwnym katolickim sekciarzem, spadkobiercą i poniekąd wspólnikiem zbrodniarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jonesku Re: sekty biblijne 30.11.06, 21:51 a Ty nie wiesz co gadasz, dlatego wybaczam Ci :-) Odpowiedz Link Zgłoś
oginn Re: sekty biblijne 30.11.06, 23:40 Pomordowane ofiary katolickich zbrodni nie mają sposobności Wam wybaczyć, mimo wielkiego żalu i przeprosin "Namiestnika". Odpowiedz Link Zgłoś
jonesku Re: sekty biblijne 02.12.06, 10:51 skąd ty bierzesz taką wiedze, z Kodu Leonarda? Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: sekty biblijne 20.11.06, 18:51 1. "Biblia" oznacza rozne zestawy ksiag w roznych religiach 2. Istnieje wiele tlumaczen tych ksiag - ostatnio w sklepie bibilijnym w Bristolu widzialem sto jesli nie wiecej roznych wydan, uszeregowanych od "slowo za slowo" po "idea za idee". 3. Istnieje wiele wersji tych tlumaczen - kopiowanie w poprzednich wiekach nie bylo tak dokladne jak dzis. Sumujac: Biblia jako zrodlo jest stanowczo zbyt nieprecyzyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
tepmurt trochę o Biblii 20.11.06, 21:22 Biblia powstawała pomiędzy XIII w. p.n.e. a I w. n.e. i jest najstarszym dokumentem pisanym wśród innych „świętych ksiąg” na świecie. Jako jedyna z tzw. „świętych ksiąg” została napisana przez około 40 autorów, różniących się co do zawodu, wieku i statusu społecznego (od królów i kapłanów, po rzemieślników i pasterzy), a mimo tego jest spójna pod względem stylu i treści. Zawiera zarówno opowiadania i hymny, jak i zapisy sakralne i legislacyjne. Jest księgą profetyczną – około 3300 wersetów zawierających przepowiednie zostało już wypełnionych, a około 2900 czeka na wypełnienie. Zawiera 1260 bezpośrednich obietnic danych przez Boga człowiekowi. Cała zawartość Biblii (nawet opisy zdarzeń moralnie nagannych) ma sens wychowawczy. Aby zapewnić wierność oryginalnemu tekstowi, z pokolenia na pokolenie, uczono się na pamięć całych ksiąg biblijnych. Gdy zaistniała możliwość zapisu Biblii, w celu sprawdzenia, czy kopista wiernie przepisał oryginał zliczano w skopiowanym tekście ilość wierszy, wyrazów i liter w każdej księdze, a przy najdrobniejszych rozbieżnościach kopia była niszczona. Uwagi dotyczące sposobu odczytywania tekstu ( ze względu na język zapisu) umieszczano na tej samej stronie pod lub nad tekstem co wykluczyć miało dowolną interpretację czytanych słów. Była pierwszą drukowaną książką na świecie – Biblia Guttenberga - 1440 r. Do dnia dzisiejszego została przetłumaczona na ponad 2000 języków i dialektów, co spowodowało, że w chwili obecnej dostępna jest do czytania w językach narodowych dla 95% populacji ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
tessa18 Re: trochę o Biblii 30.11.06, 10:48 Biblia więc jest wyjątkową księgą.Jak sama poświadcza,pochodzi od Boga,została spisana pod Bożym natchnieniem.II Tymoteusza 3:16 Chociaż pisało ją 40 mężczyzn żyjących na przestrzeni kilkunastu wieków ,pochodzących z róznych środowisk ,to jest księgą poruszającą jeden główny temat. Czy wiecie co jest głównym tematem Biblii? Odpowiedz Link Zgłoś
jonesku Re: trochę o Biblii 30.11.06, 21:56 Tessa napisała: Czy wiecie co jest głównym tematem Biblii? jestem katolikiem i Biblii nie czytam ;-), więc bede zgadywał - głównym tematem Biblii są proroctwa na temat organizacji ŚJ, która zbawia świat od potępienia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tessa18 Re: trochę o Biblii 02.12.06, 09:27 Nie zgadłeś.Blisko ale nie to:) Bóg rzeczywiście ma swoją organizację,ale zbawienie ludzkości nie jest głównym tematem Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj CO Z TYMI 40 męzczyznami?? 04.12.06, 09:14 naprawdę chcę sioe dowiedziec tesso czegoś o autorach Bobvlii. Z|nasz ich nazwiska? Kto napisał księge rodzaju? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr19724 Re: trochę o Biblii 19.01.07, 13:32 Biblia[grec.biblios=ksiazka,biblia=ksiazki],albo inaczej Pismo Swiete Starego i Nowego Testamentu{Przymierza} jest to zbior ksiag religijnych judaizmu i chrzescijanstwa.Testament(lac.testamentum=przymierze)oznaczaw Bibli uklad,na mocy ktorego Bog zobowiazuje sie,pod pewnymi warunkami,obdarzycszczegolnymi dobrami tych,ktorzy staja sie Jegi ludem.stary Testament zawiera dzieje przymierza Boga z ludzmi zawartego z Noem,Abrahamem,Mojzeszem iDawidem.Nowy Testament nie uniewaznia Starego Przymierza,lecz je wypelnia:zyciem idzialalnoscia JezusaChrystusa,Boga i Czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
rambo1987 nie warto czytać stro odstępców 02.12.06, 13:56 najlepiej szukać informacji na stronie Świadków Jehowy www.watchtower.org po czytaniu tych katolickich nowinek nic dziwnego, że ludzie myślą źle o Świadkach o to chodzi Szatanowi...powaga. Odpowiedz Link Zgłoś
rewerq Re: nie warto czytać stro odstępców 02.12.06, 14:06 Rambo ależ ty jestes śmiertelnie poważny- powaga Odpowiedz Link Zgłoś
dodecahedron Nie warto sudiować "Strażnicy"! 21.01.07, 12:32 rambo1987 napisała: > najlepiej szukać informacji na stronie Świadków Jehowy www.watchtower.org po > czytaniu tych katolickich nowinek nic dziwnego, że ludzie myślą źle o Świadkach > > o to chodzi Szatanowi...powaga. A pisaliśmy Ci żebyś nie "studiował" Biblii z Towarzyszami "Strażnicy" (tzw. Świadkami Jehowy). Na próżno... :D Odpowiedz Link Zgłoś
tessa18 Warto sudiować "Strażnicę"! 22.01.07, 09:54 Studium Biblii na podstawie Strażnicy pogłębia wiedzę z Biblii. Dlaczego na przykład katolicy nie umieją rozmawiać na tematy biblijne? Ponieważ nie mają wiedzy z Biblii.Ich wiedza ,jeśli jakaś istnieje jest powierzchowna i często błędna. Taką prawdziwą dokładną wiedzę zdobywa się tylko na studium Biblii przy pomocy Strażnicy.Więc mądrze robią ci,którzy to czynią. Odpowiedz Link Zgłoś
jonesku Re: Warto sudiować "Strażnicę"! 22.01.07, 22:44 tessa18 napisała: > Studium Biblii na podstawie Strażnicy pogłębia wiedzę z Biblii. > Dlaczego na przykład katolicy nie umieją rozmawiać na tematy biblijne? > Ponieważ nie mają wiedzy z Biblii. przepraszam Tesso, ale ja jestem katolikiem i znam Biblię i potrafie rozmawiać na jej temat twoja wiedza o katolicyźmie jest oparta na mitach powiedz mi Tesso, czy pierwsi chrzescijanie też czytali Biblię przez pryzmat Strażnicy? i czy wedłóg Ciebie gdyby nie było Strażnicy Biblia byłaby nic nie warta? Odpowiedz Link Zgłoś
dodecahedron Nie warto czytać "Strażnicy" 23.01.07, 07:19 Znam Katolików, którzy umieją i lubią porozmawiać na tematy biblijne. Ich wiedza na ten temat bywa dogłębna, a czy błędna nie mnie sądzić. Takiej wiedzy nie zdobywa się za pomocą czasopisma(?) "Strażnica", więc niemądrze robią Ci, którzy tak czynią. Po za tym co to jest ta "Strażnica"? Bezwartościowa merytorycznie, pełna sprzeczności i niedorzeczności anonimowa ulotka. Odpowiedz Link Zgłoś
yazonisyn Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 24.01.07, 15:15 Mam pytanie do tych którzy mieli kiedyś "Strażnicę" w rękach - czy artykóły tam zawarte są podpisane przez ich autorów czy też są anonimowe? Odpowiedz Link Zgłoś
dodecahedron Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 24.01.07, 16:45 Oczywiście, że są anonimowe! Nie tylko "Strażnica" ale wszelkie publikację kolporterów Towarzystwa "Strażnica". Odpowiedz Link Zgłoś
ray7 Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 26.01.07, 18:41 Tresc Straznicy uznawany jako "pokarm na czas sluszny" i w dalszym stopniu oznajmiajacy iz jest to "kanal od Boga" nie jest juz redagowany przez "cialo kierownicze", tylko przez komitet redakcyjny skladajacy sie z paru Swiadkow Jehowy. We wczesniejszych latach Komitet redakcyjny nalezal w sklad Ciala Kierowniczego. Odpowiedz Link Zgłoś
lolek94 Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 22.02.07, 09:03 Ale czy nie czytaliscie dalej? Argumenty typu ze Jezus umarl nabity na pal, przez uczynki pojdziemy do nieba... Jest tego wiecej, jak czytacie jakies nauki (mowie tu do wszystkich nie tylko do SW) czytajcie cale rozdzialy. A wczesniej pomodlcie sie krotka modlitwa, Boze daj mi zrozumienie Twojego slowa np. :) Wystarczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
dodecahedron Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 22.02.07, 13:15 Kiedyś przeczytałem kilka książek wydawnictwa "Towarzystwo Strażnica", sporą liczbę "Strażnic" i "Przebudźcie się!" choć nigdy nie byłem Świadkiem Jehowy. Po lekturze nasunął mi się następujący wniosek. Poglądy głoszone przez "Towarzystwo Strażnica" to stek bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
devgrr Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 22.02.07, 15:30 >Po lekturze nasunął mi się następujący wniosek. Poglądy głoszone >przez "Towarzystwo Strażnica" to stek bzdur. I albo masz racje, albo jej nie masz. ;) Jesli SJ maja racje to ucierpisz w Armagedonie(w stosunkowo nieodleglej przyszlosci). Jesli Ty ja masz to co zyskujesz potepiajac ich nauki? Odpowiedz Link Zgłoś
lolek94 Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 22.02.07, 16:42 To nie do mnie post, ale chcialbym sie na niego wypowiedziec. Masz racje nic nie zyska negujac czyjes nauki, ale pytanie, moze ktos zyska. Nie da sie porownac dwoch religi dokladnie, jak by wybrac z kazdej cos po trochu to by bylo swietnie. Ale jest maly problem, nie da sie tak. Wiec zastanowmy sie czy Bedac SJ, Czy Zielonoswiatkowcem czy Katolikiem da sie zyc w zodzie ze slowem? Moje zdanie na te religie jest nastepujace, Znam swiadkow Jechowy, ofrzem maja kilka rzeczy "zle" przetlumaczonych, ale raczej sie nie zdaza zebys widzial swiatka Jechowy pijanego zacpanego czy kradnącego. Co do Zielonoswiatkowcow bym wolal by ktos inny sie wypowiedzial na ten temat (konflikt interesow:P ) Z katolikami jak z katolikami:P w Polsce duzo jest ale tylko czesc (okiolo 1-3%) czyta slowo i chce czynic co jest w nim napisane, ale powiem wam ze te 3% to jest duzo z 35 milionow deklarujacych sie. Znalazlem dosc fajny artykuł : MIT PIERWSZY Urodzenie się w chrześcijańskim środowisku czyni Cię chrześcijaninem. Można spotkać ludzi, którzy mówią: "Urodziłem się w kraju chrześcijańskim, więc jestem chrześcijaninem. Inni mówią: "Jestem chrześcijaninem od urodzenia". Ale od kiedy miejsce urodzenia determinuje, kim jesteś ? Ktoś mógłby urodzić się w stajni, ale fakt ten nie czyni z niego konia. Bądź wdzięczny za miejsce swojego urodzenia, za rodzinę, kościół i kraj, ale nie sądź, że to automatycznie czyni Cię chrześcijaninem. [na górę] MIT DRUGI Prowadzenie porządnego życia czyni Cię chrześcijaninem Również czyste, moralne życie nie sprawi, że zostaniesz chrześcijaninem. Wielu ateistów prowadzi uczciwe, dobre życie. Zresztą, co jest wystarczająco "dobre"? Oto kwestia zasadnicza. Większość ludzi ma wypaczone pojęcie co do wzorca, którym należy mierzyć naszą dobroć. Porównując się z jakimś bandytą, poczujesz się kandydatem na świętego. Nawet w konfrontacji z krewnymi i znajomymi możesz wypaść nie najgorzej. Jednak Boży wzorzec dobroci jest zupełnie inny. On przyrównuje cię do swego Syna Jezusa, który był w pełni doskonały. W porównaniu z taką doskonałością twoja dobroć wygląda dość marnie. Pamiętaj, na świecie zawsze żyło tysiące "dobrych" ludzi. Zatem jeśliby dobroć wystarczała, Bóg nie musiałby posyłać Jezusa. A jednak musiał przyjść na ziemię, aby umrzeć na krzyżu i wyjednać dla nas przebaczenie, ponieważ bycie dobrym nikogo nie czyni chrześcijaninem. [na górę] MIT TRZECI Chodzenie do kościoła czyni Cię chrześcijaninem Mnóstwo ludzi chodzi do kościoła - z wielu różnych powodów. Jednakże to wcale nie czyni ich chrześcijanami. Złodzieje także chodzą do kościoła. Niektórzy uczęszczają do kościoła z przyzwyczajenia. Inni ze względu na rodzinę. To prawda, że chrześcijanie chodzą do kościoła, ale nie to czyni ich chrześcijanami. [na górę] MIT CZWARTY Przyjmowanie sakramentów czyni Cię chrześcijaninem. Być może zostałeś ochrzczony jako dziecko lub młody człowiek. To wcale nie znaczy, że jesteś chrześcijaninem. Wielu przestępców było ochrzczonych w dzieciństwie. Ale nieliczni ludzie uznaliby ich za chrześcijan.Być może przystępujesz do komunii każdej niedzieli. Chrzest i komunia są biblijne. Bóg nakazuje nam przystępowanie do obu tych sakramentów. Ale samo uczestnictwo w nich nie czyni nas chrześcijanami. [na górę] MIT PIĄTY Wiara w Boga czyni Cię chrześcijaninem Istnieją tysiące ludzi, którzy wierzą w Boga, a nie są chrześcijanami. Ogromna większość Polaków powiada, iż wierzą w istnienie Boga, lecz niewielu z nich ma pojęcie, kim On jest. W Biblii możemy przeczytać, że demony także wierzą i drżą. Samo wierzenie niewiele znaczy, nikt zatem nie staje się chrześcijaninem dlatego tylko, że wierzy. [na górę] MIT SZÓSTY Mówienie o Jezusie czyni Cię chrześcijaninem Ludzie mówią o Jezusie Chrystusie. Wielu nawet dobrze się o Nim wyraża. Najczęściej są to nauczyciele, duchowni czy przywódcy kościelni. Niemniej jednocześnie mogą nie wierzyć, iż to, co Biblia mówi o Jezusie, jest prawdą. Przedstawiają Jezusa, który odpowiada ich kategoriom myślenia, nie zaś takiego, jaki wyłania się z kart Biblii i który żył naprawdę. [na górę] MIT SIÓDMY Modlitwa czyni Cię chrześcijaninem To prawda, że chrześcijanie się modlą. Ale modlitwa nie sprawia, że jesteś chrześcijaninem. Hindusi wznoszą modły nieustannie. Muzułmanie czynią to pięć razy w ciągu dnia. Były prezydent Egiptu, Sadat, wyjeżdżając za granicę zabierał ze sobą dywanik, na którym bił pokłony pięć razy dziennie, modląc się do Allaha. Był on jednak muzułmaninem, a nie chrześcijaninem. - Dlatego sama modlitwa nie czyni nikogo chrześcijaninem! [na górę] MIT ÓSMY Czytanie Biblii czyni Cię chrześcijaninem Oczywiście, chrześcijanie kochają Biblię. Niektórzy czytają ją codziennie. Ale to, że ją czytasz, nie musi oznaczać, iż jesteś chrześcijaninem. Karol Marks w wieku siedemnastu lat napisał wspaniały komentarz do fragmentu z Ewangelii Jana, choć sam nie został chrześcijaninem. Czytaj Biblię jak najczęściej. Pamiętaj jednak, że samo czytanie nie czyni cię chrześcijaninem. [na górę] CO CZYNI CIĘ CHRZEŚCIJANINEM? Pewnie teraz zapytasz: "Jeśli wiara w Boga, chodzenie do kościoła, modlitwa, moralne życie, czytanie Biblii i mówienie o Chrystusie nie czynią z człowieka chrześcijanina, to na jakiej podstawie ktoś się nim staje? Kto zatem jest chrześcijaninem?" Pozwól, że teraz przypomnę trzy prawdy biblijne, które dają odpowiedź na to pytanie. [na górę] CHRZEŚCIJANIN TO KTOŚ, KTO ZNALAZŁ DROGĘ ŻYCIA Biblia mówi, że chrześcijaninem jest osoba, która "znalazła drogę życia". Jezus Chrystus oznajmił: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie" (Jan 14:6). Zauważ, iż Jezus nie mówi, że wskaże ci drogę! On twierdzi: "Ja jestem drogą". Jezus wspomina również o istnieniu dwu dróg, wąskiej i szerokiej. Powiada, iż szeroka wiedzie do zguby i wielu idzie właśnie po niej (Mat. 7:13). Kto więc jest chrześcijaninem? Przede wszystkim ktoś, kto znalazł drogę życia w przeciwieństwie do drogi śmierci. A drogą życia jest Jezus Chrystus, Syn Boży. Czy czujesz, że nie wiesz, dokąd idziesz? Czy wydajesz się zagubiony? Każdy, kto stał się chrześcijaninem, znalazł drogę życia. - Cóż to za droga, owa droga życia? - zapytasz. Jest to droga pokoju. Kiedy idziesz drogą Chrystusa, masz w sercu pokój. Jezus powiedział do swych naśladowców: "Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat. Ja wam daję" (Jan 14:27). Bóg oferuje swój pokój, w darze, każdemu z nas. Podążając drogą Chrystusa doświadczasz wewnętrznego pokoju, niezmiernego uspokojenia serca. Rozrzucone kawałki twego życia ponownie składają się w całość. Droga życia to także droga czystości. Biblia mówi: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą" (Mat. 5:8). Jeśli igrasz z grzechem i niemoralnością, jeśli jesteś nieuczciwy w pracy, szkole, podczas zabawy czy w życiu rodzinnym, to nie jesteś chrześcijaninem. Możesz być przemiłą osobą, wnosić życie i być duszą towarzystwa, a mimo to nie być chrześcijaninem, bo droga Chrystusa jest drogą czystości. Kiedy przychodzimy do Chrystusa, On oczyszcza nasze serca i daje nam moc do prowadzenia prawego życia. Droga życia w Chrystusie to także droga miłości. "Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" - mówi Biblia (Jan 13:35). I również: "My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci" (1 Jan 3:14) Słowo miłość zostało ograbione ze swego prawdziwego znaczenia. Obecnie określa sytuację, w której jedna osoba, powodowana egoizmem, wyzyskuje uczucia innej dla własnego zadowolenia. To nie ma nic wspólnego z miłością. Prawdziwa miłość pragnie dla drugiego tego, co najlepsze bez względu na koszty. Droga życia wymaga podporządkowania się jednemu tylko władcy. Droga chrześcijanina polega na służen Odpowiedz Link Zgłoś
devgrr Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 22.02.07, 17:19 > Masz racje nic nie zyska negujac czyjes nauki, ale pytanie, moze ktos zyska. > Nie da sie porownac dwoch religi dokladnie, jak by wybrac z kazdej cos po > trochu to by bylo swietnie. Ale jest maly problem, nie da sie tak. Wprawdzie nie zakladalem ze nic nie zyskuje, bo moze jest cos takiego. Ale faktycznie moje pytanie moglo tak "zabrzmiec" jakbym zakladal. :) Faktycznie prawdopodobnie nie da sie polaczyc wierzen i czynow kilku religi w jedna, a juz na pewno znajda sie cale tabuny ludzi gotowych z czystej zlosliwosci lub falszywie pojetej misji wyszukac najdrobniejsze w niej bledy, podkreslic wady a zminimalizowac zalety, innymi slowy zrownac z ziemia. A glowna ich teza byloby zapewne ze powstala ze zlepku innych religi. Na drugim biegunie mamy jednak slowa Jezusa: "Lecz brama, przez którą wchodzi się do życia, jest ciasna, a droga, która tam wiedzie, jest wąska. I tak niewielu ją znajduje!" Mt 7,14 Obliguja one nas do znalezienia tej waskiej sciezki, trudnej zapewnie. Gdzie ona jest? Tam gdzie i wiara i uczynki i prawda. Ktora religia zatem jest najblizej tego? Ooo... kazdy ma zapewne swoje zdanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
lolek94 Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 22.02.07, 22:39 PIekne slowa ahhh <wzruszenie> do pierwszego watku jestesmy zgodni wiec nie bede komentowal :) Zachecam Cie do przeczytania tych mitow w moim poscie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13190&w=51064440&a=57835720 i drugi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13190&w=51064440&a=57835818 To jest w miare obiektywne pisane, oczywiscie czlowiek moze sie mylic co udowodnamy dosc czesto :P Jedynym autorytetem jest biblia nasza, jaki fart ze przetlumaczona :D My mamy ją poznawac i duch swiety w nas , nie ludzie ktorzy maja swoje ideologie:) Odpowiedz Link Zgłoś
lolek94 Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 22.02.07, 16:44 CHRZEŚCIJANIN MA ŻYCIE WIECZNE Życie wieczne niezmiernie różni się od życia "fizycznego", które posiada każdy człowiek. Życie wieczne to życie pełniejsze, zaczynające się już teraz. Jezus Chrystus powiedział: "Ja przyszedłem, aby miały życie i miały je w obfitości" (Jan 10:10). Życie z Chrystusem jest życiem prowadzonym tak, jak tego pragnie Bóg. On cię przeznaczył do takiego życia, dlatego właśnie jest ono obfite. Życie wieczne nigdy się nie kończy. Trwa nadal nawet po śmierci fizycznej. - Czy masz pewność wiecznego życia? - Nie, nie mam pewności - powiadasz - no, może niewielką To brzmi tak, jak gdyby kobieta - na zadane pytanie: "Czy jesteś w ciąży" - odpowiedziała "Tak, trochę". Czy też zapytany, czy jesteś żonaty, odparłbyś "Mam nadzieję, że tak". A przecież są to sprawy, co do których można być absolutnie pewnym. Zupełnie tak samo możesz mieć pewność tego, że jesteś chrześcijaninem i masz życie wieczne. Jezus Chrystus powiedział: "Ja daję im (tym, którzy za mną idą) życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki" (Jan 10:28). Mamy tu potrójną obietnicę! Czy masz taką potrójną pewność? Po pierwsze, mówi: "Daję im życie wieczne". Po drugie: "Nie zginą na wieki". Po trzecie: "Nikt nie wyrwie ich z mojej ręki". Czegóż można chcieć więcej? Chrześcijanin to człowiek, który odkrył, że trzy rzeczy są prawdą i jest o tym przekonany. Biblia mówi: "Ten, kto ma Syna, ma żywot" (1 Jan 5:12). Innymi słowy: Chrystus przychodzi, aby w tobie zamieszkać. Życie wieczne to Chrystus w twoim sercu! Czy możesz powiedzieć: "Tak, mam życie wieczne. Pamiętam dzień, w którym Chrystus wszedł do mego życia! [na górę] CHRZEŚCIJANIN JEST DZIECKIEM BOŻYM Chrześcijanin to ktoś, kto urodził się w Bożej rodzinie i od tej chwili stał się Bożym dzieckiem. Może powiesz: "Sądziłem, że każdy jest dzieckiem Boga. Czyż Bóg nie jest Ojcem całego rodzaju ludzkiego?" Zgodnie z Biblią, Bóg jest Stwórcą wszystkich ludzi, ale nie dla wszystkich jest Ojcem. Wielu nie chce, aby Nim dla nich został. Członkami Bożej rodziny stajemy się przez akt narodzenia się w niej. Pan Jezus powiedział: "Jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć Królestwa Bożego" (Jan 3:3). Co to oznacza? Istnieją dwa rodzaje narodzin. Pierwsze to narodziny fizyczne, kiedy opuściliśmy łono matki. Jednak aby stać się synem duchowego Ojca, konieczne są narodziny duchowe. Mają one miejsce wtedy, kiedy odwracamy się od naszych grzechów i swe zaufanie oraz wiarę pokładamy w Jezusie Chrystusie. Nasze fizyczne narodziny świętujemy, wydając przyjęcia i otrzymując podarunki. A jest też przecież drugi rodzaj narodzin. Czy urodziłeś się powtórnie? Czy doświadczyłeś drugich narodzin? Jeśli nie, to musisz podjąć decyzję - czy przyjmiesz, czy też odrzucisz Jezusa Chrystusa. Biblia mówi: "Wszystkim tym jednak, którzy Go przyjęli, dał moc, aby się stali dziećmi Bożymi" (Jan 1:12). Może powiesz: "Prowadziłem zepsute życie. Jakże teraz mógłbym się stać Bożym dzieckiem?" Kilka lat temu miałem prywatną rozmowę z prezydentem jednego z południowo- amerykańskich krajów, który był wojskowym. - Panie prezydencie - zapytałem - czy spotkał się Pan osobiście z Jezusem Chrystusem? - Prezydent uśmiechnął się i rzekł: "Prowadziłem tak podłe życie, iż nie sądzę, aby Bóg chciał mnie znać". - Generale - odparłem - Bóg Pana kocha i ma wspaniały plan dla pańskiego życia. - O, gdybyś wiedział, jakie było moje życie, nigdy byś nie powiedział, że Bóg mnie kocha. Wyrządziłem wiele zła. - Panie Prezydencie, niezależnie od tego, co Pan uczynił, Chrystus umarł za Pana na krzyżu i Pana kocha. Jeśli Pan chce Go poznać, może Pan spotkać się z Nim w tej chwili. W dalszej rozmowie wyjaśniłem, czego Chrystus dokonał na krzyżu, że umarł przyjmując na siebie karę, którą my powinniśmy ponieść za popełnione zło. W końcu zapytałem: "Czy chciałby Pan teraz otworzyć swe serce Chrystusowi?" Zastanowił się chwilę i z powagą rzekł: "Jeśli Chrystus mnie przyjmie, chciałbym zostać prawdziwym chrześcijaninem". Pochyliliśmy obaj nasze głowy i zaczęliśmy się modlić. Generał otworzył serce dla Syna Bożego i przyjął Chrystusa do swego życia. Wcześniej sądził, iż Bóg go nie przyjmie ze względu na ciemną przeszłość. Kiedy jednak skończyliśmy modlitwę, powstał i typowo po latynosku, mocno mnie uścisnął. - Dziękuję - powiedział. - Teraz wiem, że Chrystus naprawdę mnie przyjął i mi przebaczył. Czy doświadczyłeś takiego przeżycia? Czy chciałbyś mieć pewność wiecznego życia? Czy chciałbyś iść drogą Jezusa Chrystusa, mając pewność, że jesteś dzieckiem Bożym i zdążasz do nieba? Pozwól, że wyjaśnię, w jaki sposób możesz się stać prawdziwym chrześcijaninem właśnie teraz, podczas czytania tego artykułu. [na górę] UZNAJ, ŻE TWOJE GRZECHY ODDZIELIŁY CIĘ OD BOGA W jaki sposób można stać się chrześcijaninem? Biblia uczy, iż najpierw trzeba przyznać, że twoje grzechy oddzielają cię od Boga. To właśnie podobało mi się w owym południowo-amerykańskim prezydencie. Przyznał on, iż jest grzesznikiem. Właściwie tak bardzo był przekonany, że jego życie jest złe, iż wątpił, aby Bóg zechciał go kiedykolwiek przyjąć. Czy przyznałeś się kiedyś Bogu do rzeczy w twoim życiu, które Go ranią? Do egoizmu, zarozumiałości, chciwości, niemoralności i innych? Biblia mówi: "Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej" (Rzym. 3:23). Wszyscy a więc także i ty, i najwyższy czas, abyś wobec Boga przyznał się otwarcie do tego i przyjął przebaczenie, jakie On chce ci okazać. [na górę] UWIERZ W CUD KRZYŻA Po drugie musisz uwierzyć w to, czego Chrystus dokonał dla ciebie na krzyżu. Biblia mówi: "Chrystus umarł za grzechy" (1 Ptr. 3:18). Chrystus umierał na krzyżu po to, aby każdy z nas mógł doznać przebaczenia. Zasługujemy na karę za zło, jakie wyrządziliśmy wobec Boga. Lecz Bóg, posłał swego Syna, który na krzyżu przyjął na siebie naszą karę. To tak jak gdyby sędzia wydał wyrok na więźnia, a następnie sam poszedł za kraty, aby za niego ponieść karę. Doprawdy ta miłość jest niezmierzona. Może nie rozumiesz w pełni, jak to możliwe, aby Bóg włożył karę za twoje grzechy na swego Syna. Ale nie musisz wszystkiego rozumieć od razu. Musisz tylko uwierzyć, że to jest prawdą. Nikt nie rozumie istoty elektryczności. Czy wiedziałeś o tym? Naukowcy określają ją jako podstawową własność wszelkiej materii. Potrafią wzbudzić ładunki elektryczne i ujarzmić elektryczność. Ale, jak powiedział mi kiedyś profesor z Uniwersytetu Stanford, "istota elektryczności jest zupełnie niewytłumaczalna". Stając się prawdziwym chrześcijaninem możesz początkowo nie rozumieć wielu rzeczy. Lecz w miarę czytania Biblii, jeśli pozwolisz Bogu, aby cię uczył, twoje zrozumienie się rozszerzy. [na górę] MUSISZ PRZYJĄĆ CHRYSTUSA OSOBIŚCIE Ostatni krok, jaki musisz uczynić, to przyjąć Chrystusa, uwierzyć z głębi serca. Wiary nie można odziedziczyć. Nie mów: - Mój ojciec był dobrym chrześcijaninem, został wychowany w dobrym chrześcijańskim domu - To nie czyni cię dzieckiem Bożym. Przeżyj spotkanie z Chrystusem osobiście. My wszyscy, którzy należymy do Chrystusa, musieliśmy przyjść do Niego sami. Czy przyszedłeś do Niego? Czy podjąłeś już tę decyzję? - Jak to zrobić? - zapytasz. Najlepiej skłoń głowę w modlitwie, wyznaj swoje grzechy Bogu, przez wiarę otwórz serce Chrystusowi, uwierz w Niego i Go przyjmij. Módl się tymi słowami: "Niebiański Ojcze! Chcę być prawdziwym chrześcijaninem. Wiem, że moje grzechy oddzieliły mnie od Ciebie. Proszę, przebacz mi. Wierzę w to, co Chrystus uczynił dla mnie na krzyżu. Nie rozumiem tego w pełni, ale przyjmuję to wiarą. Chcę, aby Chrystus był w moim sercu. Chcę mieć wieczne życie. Pragnę być Twoim dzieckiem. Panie Jezu, wejdź, proszę, do mojego życia i uczyń mnie teraz swoim dzieckiem. Zawsze będę Cię naśladować i okazywać Ci posłuszeństwo. Amen." Teraz nale Odpowiedz Link Zgłoś
dodecahedron Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 23.02.07, 09:50 Przeprasza, zapytam Cię Lolku94, czy jesteś może jakimś nowym wcieleniem Tessy18 propagującym poglądy religijne swojej sekty? Odpowiedz Link Zgłoś
lolek94 Re: Nie warto czytać "Strażnicy" 23.02.07, 09:59 Dodecaheron co nazywasz sektą?? Propaguje Slowo i to co jest w nim zapisane. Jesli dziwi Cie post o mitach to proponuje poczytac dokladniej pismo. Bo pozniej moze byc juz za pozno na opamietanie sie. Jesli chodzi o ten zwrot "swojej sekty" czy Chrzescijanstwo to dla Ciebie sekta? Ale w sumie w bibli jest napisane ze Apostolowie byli sekta Jezusa Chrystusa albo nazarejczyków :) Odpowiedz Link Zgłoś
lolek94 Re: sekty biblijne 23.02.07, 10:12 Znalazlem :P Dz 24:14 BT "To jednak wyznaję przed tobą: Według drogi, nazywanej przez nich sektą, służę Bogu moich ojców, wierząc we wszystko, co napisane zostało w Prawie i u Proroków." :) Te słowa są piekne, Służę Bogu moich ojców, wierząc we wszytko co napisane zostało w Prawie i u Proroków :) Pamietajac ze nie mieli zlozonych ksiag to bylo cos pieknego bo nie sugerowali sie tym co ludzie mowia, jaka test teraz "moda" co dalej nazwane jest tradycja lecz bezposrednio do pism zagladali. Lecz Jezus rowniez nas ostrzega ze wiedza moze byc zla tak jak w przypadku Faryzeuszy, nie jeden z nas by polegl pod ich oskarzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
dodecahedron Re: sekty biblijne 23.02.07, 16:01 Widzisz, to forum to nie miejsce na propagowanie swoich (sekty) ideologii. Po za tym grozisz mi? Moim prawem jest niewiara w każde Twoje słowo. Nie muszę się opamiętywać i godzić, chodzić, kłaniać Twojemu kościołowi. Odpowiedz Link Zgłoś
lolek94 Re: sekty biblijne 23.02.07, 16:12 Dedecahedron napisz mi najpierw z czym sie nie zgadzasz... I to nie sa moje ideologie, zaowazyles ze wszystko co jest tam napisane jest podparte na tyle wersetami z bibli by nikt nie mial watpliwosci? To nie ja bede sadzil wiec nie moge grozic, a slowa ze pozniej moze byc za pozno to parafraza:) Tak oczywiscie nie musisz nic robic, i pamietaj nie propaguje pogladow kosciola tylko spojzenie na biblie. Wiesz jak duzo osob w Polsce jest na tyle "ociemnialych" ze nie ma pojecia co zrobic by byc zbawionym, nie ma rowniez pojecia co to są martwe uczynki bo żyją w tradycji. Przeczytaj prosze ten tekst podobno chory i napisz jedna rzecz ktora nie ma swojego potwierdzenia w bibli - mozesz sobie przeklad wybrac dowolny :) Odpowiedz Link Zgłoś