13.11.06, 17:20
"Ty jesteś Piotr"
Słowa te można zinterpretować jeszcze inaczej z czego sobie sprawę nie zdaje
wielu katolików.Możliwe ,że będzie to dla nich szokiem ,ale Ojcowie Kościoła
nie widzieli żadnego związku między tekstem na ścianach Bazyliki a urzędem
papieskim.
Do żadnego papieża nie stosują się słowa:"Ty jesteś Piotr".
Tekst ten analizowali
wszyscy:Cyprian,Origen,Cyryl,Hilary,Hieronim,Ambroży,Augustyn.
Z pewnością nie byli protestantami,ale żaden z nich nie nazywa biskupa Rzymu
Skałą,lub też wyrażnie nie pisze ,że jest on spadkobiercą Piotra.
Tą grę słów można było zastosować tylko do Piotra.petra-Petros.
To nie koniec niespodzianek.Według Ojców Kościoła nie sam Piotr ,lecz jego
wiara czy Jezus w którego wierzy Piotr -jest Skałą.Wszystkie sobory kościelne
począwszy od Nicei IV wiek po sobór Konstancjański XV wiek są zgodne co do
tego ,że Chrystus jest jedyną podstawą Kościoła czyli On jest Skałą na której
Bóg zbudował swój Kościół.
Analiza innego fragmentu:"Modliłem się za ciebie abyś nie utracił wiary ,gdy
się nawrócisz wzmocnij swoich braci".Te słowa również odnoszą się tylko do Piotra.
Aż do XVIII wieku nikomu nie przyszło do głowy ,że te słowa mogą się odnosić
do "spadkobierców" Piotra.
Obserwuj wątek
    • monikaannaj Re: Dziwne 13.11.06, 18:29
      No po prostu szok. Do tej pory byłam przekonana że kazdy papiez to Piotr. A tu
      sie ukazuje że św. Augustyn tak nie mysłał.
      Może jescze byył przeciwnikiem papiestwa?

      I kolejna niespodzianka. Tlo nie sam piotr ttylko jego wiara powiadasz.... A ja
      myśłałam ze piotr - chocby nawet zaczął wierzyc w reinkarnację. Ale głupi ci
      katolicy, nie?

      > Aż do XVIII wieku nikomu nie przyszło do głowy ,że te słowa mogą się odnosić
      > do "spadkobierców" Piotra.
      >
      Skad wiesz?
      • tessa18 Re: Dziwne 15.11.06, 12:50
        Czytaj dzieje papiestwa.
        • monikaannaj Re: Dziwne 15.11.06, 15:20
          Dzieje papiestwa - gruba ksiązka. Zanim przeczytam, może mi tak w skrócie
          wyjasnisz skąd sie wogole brali papieze do 18 wieku, sokro nikomu nie przyszło
          do główy ze słowa Jezusa o skale możńa odniesc do kogoś innego niz samego
          Piotra?
          • gintaras2 Re: Dziwne 15.11.06, 16:25
            Monikaanaj, czy zastanawiałaś się może nad 1 listem Sw. Pawła do Koryntian?

            Przeczytaj proszę:
            Z Biblii Tysiąclecia 1Kor. 10-16
            10 A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście
            byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i
            jednej myśli. 11 Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe7, że
            zdarzają się między wami spory. 12 Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem
            Pawła, a ja Apollosa8; ja jestem Kefasa8, a ja Chrystusa». 13 Czyż Chrystus
            jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła
            zostaliście ochrzczeni? 14 Dziękuję Bogu, że prócz Kryspusa i Gajusa9 nikogo z
            was nie ochrzciłem. 15 Nikt przeto nie może powiedzieć, że w imię moje został
            ochrzczony. 16 Zresztą, prawda, ochrzciłem dom Stefanasa10. Poza tym nie wiem,
            czym ochrzcił jeszcze kogoś.

            Dlaczego Paweł od tego zaczyna swój list, że pojawiły się rozłamy wsrod
            chrzescijan, o to do kogo należą, o przywództwo nad nimi? Wytłumaczył im dosc
            dosadnie, że takie rzeczy nie maja prawa bytu, bo wszyscy jestesmy Chrystusowi,
            bo to Chrystus za nas umarł. Już wsrod pierwszych chrzescijan, wtedy kiedy
            jeszcze byli Apostołowie, chrzescijanie sie o to spierali, ktory z Apostołow
            jest najważniejszy. Wazniejsze bylo dla nich to kto ich ochrzcił, a nie w czyim
            imieniu.
            Myslę, że ci ktorzy wierzą w sukcesje apostołow, biarą swoje żrodła własnie z
            tych "pierwszowiekowych odszczepienców". Kościół prawosławny wierzy w sukcesje
            po Andrzeju, rzymsko-katolicki po Piotrze. Wiem, ze to nie brzmi sympatycznie,
            ale inaczej nie da wyjasnić, dlaczego Biblia słowem nie wspomina o sukcesji
            apostolskiej.
            Najważniejszy jest Jezus Chrystus, a nie biskup Rzymu. Najlepszym na to dowodem
            jest też to ze przez lata wielu Papieży nauczało niezgodnie z Biblią. Jest to
            pierwszy wyznacznik nieprawdziwości tej nauki.
            Ga 1:8 Bw "Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam
            ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie
            przeklęty!"

            • monikaannaj Re: Dziwne 15.11.06, 16:54
              OK- ale jaki to ma związek z "rewelacjami tessy"? Ona twierdzi że katolicy
              przez stulecia słuchali papiezy nie widząc żasnego związku między nimi a sw.
              Piotrem.


              Znajdź mi choc jednego katolika twierdzącego że biskup rzymu jest wazniejszy od
              Jezusa.

              A co do sukceasji i sw. Piotra - co by nie mowic TYLKO DO NIEGO Chrystus
              powiedział ze na tej skale zbuduje swój kościół. To nie było przemówienie do
              wszystkich apostołów.
              • tessa18 Re: Dziwne 16.11.06, 11:50
                Jak więc te słowa skierowane do Piotra rozumiał sam Piotr?
                Czytaj I Piotra 2:4-6
                "Przychodząc do niego jako żywego kamienia przez ludzi wprawdzie odrzuconego
                lecz wybranego drogocennego u Boga,wy sami też niczym kamienie jesteście
                budowani jako duchowy dom abyście stanowili święte kapłaństwo,żeby składać
                duchowe ofiary godne przyjęcia przez Boga za pośrednictwem Chrystusa.Bo jest w
                Piśmie :"Oto kładę na Syjonie kamień -wypróbowany ,fundamentowy kamień narożny
                ,drogocenny i nikt kto wierzy ,na pewno nie dozna rozczarowania".

                O kim tu pisze Paweł jako o kamieniu drogocennym?
                Czy o sobie czy o Jezusie?
                • monikaannaj Re: Dziwne 16.11.06, 13:43
                  Co to znaczy "czytaj"? tryb rozkazujący to kiepski sposob na prowadznie
                  rozmowy. A co do Listu - to co on ma współnego z twoją teorią, ze kiedys
                  katolicy nie kojarzyli papiezy z Piotrem - skałą?\

                  Nie zbaczaj teraz na kwestie czy papiestwo ma sens, tylko wybrnij jakoś ze
                  swoich twierdzeń dotyczacych historii katolicyzmu.
              • gintaras2 Re: Dziwne 17.11.06, 09:20
                monikaannaj napisała:

                > OK- ale jaki to ma związek z "rewelacjami tessy"? Ona twierdzi że katolicy
                > przez stulecia słuchali papiezy nie widząc żasnego związku między nimi a sw.
                > Piotrem.

                Chciałam napisać o przyczynach takiego zachowania.

                > Znajdź mi choc jednego katolika twierdzącego że biskup rzymu jest wazniejszy
                od Jezusa.

                Paradoks. Skoro Katolicy nie uznają Papieza za większego od Jezusa lub lepiej
                za autorytet w sprawach wiary, to dlaczego przyjmują bezkrytycznie nauki
                kolejnych Papiezy, ktore stoją w sprzecznosci z Biblią.
                Np. sprawa rozwodu. Jezus pozwolil na rozwód, z powodu zdrady.

                > A co do sukceasji i sw. Piotra - co by nie mowic TYLKO DO NIEGO Chrystus
                > powiedział ze na tej skale zbuduje swój kościół. To nie było przemówienie do
                > wszystkich apostołów.

                Według mnie Jezus powiedział do Piotra, że na jego wyznaniu, ze jest Chrystusem
                i Synem Bożym zbuduje swój Kosciol. Tymbardziej ze dwa razy gromił apostolow za
                to, że probują dociekac miedzy soba, ktory z nich jest najwiekszy.
                Nie powiedział bezposrednio do Piotra, ze Piort jest Skałą. Najpierw zapytał
                apostołow za kogo go ludzie uwazaja. Odpowiedz Piotra byla odpowiedzia na
                pytanie Jezusa, ktore skierował najpierw do wszystkich apostołow. Poza tym to
                Jezus jest Skałą i odrzuconym kamieniem wegielnym. Piotr w swoim liscie pisze,
                ze wszyscy jestesmy jak kamyki. Mamy się utwierdzac i budowac na chwale Panu.
                • monikaannaj Re: Dziwne 17.11.06, 09:48
                  Zaden paradoks. Po pierwsze, jesli juz to nie zdrady tylko "nierzadu". Po
                  drugie - czy ciebie w najmniejszym stopniu nie zastanawia dlaczego u łukasza i
                  marka jest tylko że małazenstwo jest nierozerwalne a mateusz dodaje coś o
                  nierzadzie? „Każdy, kto oddala swoją żonę i poślubia inną, cudzołoży, a kto
                  żeni się z oddaloną przez męża, też cudzołoży” (Łk 16, 18).

                  Po trzecie - jak dzisiaj nazwac to co mateusz rozumiał pod słowem nierzad?

                  No i mamy jescze sw. Pawła: „Tym natomiast, którzy trwają w związku małżeńskim,
                  nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od męża. A jeśliby odeszła,
                  winna pozostać niezamężna albo pojednać się z mężem. Mąż również niech nie
                  rozwodzi się z żoną”
                  Paweł wogóle dużo pisał o realcjach małzenskich - wspomniał cos o rozwodzie?

                  I abstrahujac już od ewangelii - to nie papaiez jednoosobowo ustalił ze nie ma
                  rozwodów.
                  • gintaras2 Re: Dziwne 20.11.06, 12:29
                    Nie bardzo rozumiem co chcesz powedzieć. Ze jesli jest napisane tylko w jednej
                    ewangelii, ze mozna rozwiesc sie z powodu cudzołostwa, to jest to dla ciebie
                    zbyt malo wiarygodne? Czy ze ewangelie pisali Mateusz i Lukasz w swoim imieniu?
                    Taki charakter miala twoja wypowiedz.

                    Jezus zostal zapytany, czy mozna oddalic zone z jakiegokolwiek powodu i
                    odpowiedzial, ze nie. Dal jednak wyjatek cudzołóstwa. Cudzołóstwo to jest
                    niewiernosć seksualna. Wiadomo, ze czlowiek dopuszcza sie zdrady juz kiedy
                    pożada kogos innego niz wspolmalzonka. Mowisz ze chodzi o nierzad. Czy jedna,
                    dwie zdrady to juz nierzad? Kiedy mozna mowic o nierzadzie? Zdrada to jest
                    zdrada. Kto powinien decydowac, ze ktos zdradzony moze sie rozwiesc czy tez ze.
                    Kto oceni straty moralne? Czy powiedza, nie mozesz sie rozwiesc bo maz zdradzil
                    cie tylko raz, a na to ze pożada innych kobiet nie ma dowodow?
                    Jezus mowil o rozwodzie wsrod ludzi wierzacych. Pawel natowmiast o rozwodzie
                    pomiedzy wierzacymi i niewierzacymi.

                    Kosciol katolicki nie zawsze byl przeciwko rozwodom. Polecam ksiazkę Petera de
                    Rosa "Vicars of Christ". Sa w niej szczegolowo opisane przypadki rozodow z
                    1894, 1917, 1957, 1964 itd. Pokazuje niekonsekwencje Kosciola katolickiego i
                    opisuje dzialnie Swietego Oficjum.

                    Rozwod jest mozliwy na Bozych warunkach. Swietosc malzenstwa nie musi byc wtedy
                    utracona, gdy wierzacy ludzie zastosuja sie do wyjscia ktore daje im Jezus.
                    Moga sie miedzy soba pogodzic, ale jesli nie chca, w tym przypadku nie musza.
                    • monikaannaj Re: Dziwne 21.11.06, 09:12
                      Nie pisz mi jaki charakter miała maoja wypowiedz. To Raczej twój odbiór mojej
                      wypowiedzi miał taki charakter.

                      Nie da sie chyba zaprzeczyc ze słowo Boże zostało spisane przez ludzi. Nie mamy
                      tez zadnych danych by sadzić że zostało im podyktowane przez anioła słowo w
                      słowo - jak to miało miejsce w przypadku koranu.

                      Daj no jakiś konkretny przykład "rozwodu" kościelnego. Bo nie wierzę ze taki
                      znajdziesz, zwłaszca w latach o których piszesz.
                      W KK zdarzaja sie uniewaznienia małżeńswta, nie rozwody.

                      Mowisz ze chodzi o nierzad. Czy jedna,
                      > dwie zdrady to juz nierzad? Kiedy mozna mowic o nierzadzie?

                      Nie "kioedy można mowic" tylko "kiedy możńa było mówic o nierządzie 2000 lat
                      temu" - bo mateusz pisał u zywając pojęć obowiązujących wdedy. Nie da sie
                      prawidłowo czytac biblii nie ma\jąc pojecia o czasch w których została
                      napisana.

                      I jescze jedno. Tak mnie zaciekawiło - dlaczego własciwie uznajesz ze tekst sw.
                      Mateusza jest słowem Bozym? Skąd to wiesz?
                      • gintaras2 Re: Dziwne 21.11.06, 11:43
                        To, że Pismo jest nathnione przez Ducha Świętego i to że postołowie zostali nim
                        apełnieni w dniu Jgo zstapienia to sa rzeczy które łączą chrzesijan różnych
                        wyznań. To jest podstawowa wiedza kazdego chrzescijanina. Jezus powiedział, że
                        po jego śmierci da im swojego Ducha i beda wiedziec co mówić. Ale możesz sie
                        dowiedzieć od księdza w swojej parafii. Moje słowa bedą mialy pewnie mniejszy
                        autorytet:-)

                        Odsyłam cie do tej ksiązki o ktorej pisałam. Autor spedzieł długie lata badając
                        te rzecy ktore są skrzetnie ukrywane jest to interesująca historia.
                        Podje wiele przykładów.
                        Znam instytucje unieważnienia i nie mowiłam o tym tylko własnie o rozwodzie.

                        Prawo dotyczące uniewaznienia zmieniło sie w 1917 roku.
                        6 listopada 1924r. Pius XI udzielil rozwodu nieochrzczonemu Gerardowi Marsh,
                        który chcił wziąc drugą żonę, ktora była katoliczką i sam stac się katolikiem.
                        Jego przypadek został przekazany do Rzymu przez biskupa Carroll'a aby sprawdzić
                        czy pierwsze małżeństwo Marsha mogło być uniewaznione. W jego przypadku
                        uniewaznienie było niemożliwe. Święte Oficjum zignorowało więc prośbę biskupa o
                        uniewaznienie i zmieniło ja na petycję adresowaną do Papieża, aby rozwiązać
                        małżeństwo na korzysć wiary. Papież udzielil rozwodu, ale do dokumientow nie
                        dołączono zadnego zalącznika, że rozwód zalezał od przyjecia katolicyzmu. Ku
                        zdumieniu specjalistów od prawa kanonicznego, Papież poprostu rozwiazal
                        pierwsze malzenstwo czlowieka ktory nawet nie byl katolikiem.

                        To tylko jeden przyklad, w ksiazce jest opisany ze szczegółami.

                        Nie da sie zaprzeczyć ze to cosie dzialo w Kosciele r-k w historii (przede
                        wszystkim dawniejszej) to było straszne i nie miało z Bogiem nic wspolnego.
                        Jesli znasz historie tego Kosciola to wiesz o czym mówie.
                        • monikaannaj Re: Dziwne 21.11.06, 12:34
                          Nie traktuj mnie protekcjonalnie gintaras bo nie cierpie tego.

                          Zamiast tego zastanów sie czy natchnione i podyktowane to to samo.

                          Twjej historyjki nie moge jednoznacznie uznac za bzdet bo nie mam tej ksiązki a
                          ty nie cytujesz tylko opisujesz. Coż - w internecie nie ma na temat owego pana
                          Marsha ani słowa. O piusie - nawet na portalach typu racjonalista - nikt nie
                          pisze że był imbecylem, miał alzheimera, demecja albo wszystko naraz. A tylko
                          człowiek dotknięty takimi przypadłosciami mógłby nie mając uprawnień udzielac
                          cywilnego rozwodu... (bo przeciez nie kościelnego skoro facet nie był nawet
                          ochrzczony NIE mogł być zonaty z punktu widzenia KK)

                          > Nie da sie zaprzeczyć ze to cosie dzialo w Kosciele r-k w historii (przede
                          > wszystkim dawniejszej) to było straszne i nie miało z Bogiem nic wspolnego.
                          > Jesli znasz historie tego Kosciola to wiesz o czym mówie.

                          No oczywiście. dawno nie było nic o inkwizycji, krucjatach, pogromach, itd.
                          fajowo jest byc protestantem - nikt ci nic nie moze wypomniec... A jak jestes
                          protestantem najnowszej generacji to nawet rezania księzy katolickich podczas
                          reformacji nie masz na sumieniu...

                          PS. Nurtuje mnie to jednak... "papiez udzielił rozwodu". Rozumiem że cywilnego -
                          bo jak gość był nieochrzczony to jaki ślub mogł miec? I państwo uznało rozwód
                          dany przez papieza? jakie państwo własciwie?
                          • monikaannaj Ach - znalazłam 21.11.06, 12:39
                            Petera de rosa w internecie. Poprzednio żle wpisałam. Hm... to twój autorytet
                            chrzescijański? Czy historyczny?ten sam ktorego cytat własnie widzę przed
                            oczami:
                            "Jeśli człowiek i świat w swej nieudanej postaci pochodzą od Boga, to może i
                            inne Jego dzieła są także niedoskonałe, na przykład Biblia czy Kościół."

            • jonesku Re: Dziwne 20.11.06, 00:07
              z całą sympatia do protestantów,musze jednak coś napisac w sprawie twojej
              wypowiedzi Gintarasie2
              dziwi mnie to, że przwołujesz fragment o podziałach,
              protestantyzm jest najbardziej różnorodny i bogaty w podziały odłamem
              chrzescijanstwa
              pokaż mi jedność, pokaż jednego ducha w waszych kościołach...
              oczywiście można rozumiec jednośc w sensie duchowym
              (pomijając dogmaty i rózne interpretacje, albo skupianie sie na jednym a
              umniejszanie innednego fragmentu Biblii- bo tak wygląda dzisiejsze
              chrzescijanstwo protestanckie)
              ale czy Paweł w tym fragmencie mówił tylko o jedności duchowej?

              Biblia nie wspomina o sukcesji, ale nie wspomina tez o wielu innych sprawach,
              które pewnie mógłbys znaleźć w swoim kościele, jak i w każdym innym

              to nie Biblia kształtuje kościół w pierwszy wieku, ale to kościół był autorem
              Biblii,
              czy kościół przestał byc żywy w momencie kiedy zamknieto ostatnia księgę w
              Biblii?
              jak czytasz Dzieje apostolskie to wiesz, że ta ksiega nie ma zakończenia, bo
              kontynuacja tej księgi jest Twoje i moje życie
              nie umniejszam tutaj roli jaką ma Słowo Boże na kształ kościoła w naszych
              czasach,
              ale trzeba pamietać, że chrzescijanie pierwszego, drugiego wieku nie
              koniecznie musieli znac wszystkie księgi Biblii tak, jak my znamy dzisiaj.

              Nie chce bronić tego co jest złe na kartach historii KRK, ale zło pcha się
              wszędzie gdzie są ludzie i grzech, nikt nie jest od tego wolny, więc i o sobie
              i swoim kościele nie jesteś w stanie powiedzieć, że wszystko jest w porządku
              (jeśli jesteś szczery).

              cytujesz:
              Ga 1:8 Bw "Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam
              > ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie
              > przeklęty!"
              domyslam się, że jest to atak, na KRK, że nie głosi prawdziwej ewangelii.
              Wiesz, naczytałem się i nasłuchałem różnych kazań pastorów i kaznodzieji
              protestanckich i może nawet byłem bliski przyłaczyć się do jednego z
              protestanckich kościołów, gdyby nie fakt głoszenia zupełnie odmiennych
              interpretacji przez zdawałoby sie idących w jednym szregu wyznań.
              Czy można głosic prawde i jednoczesnie interpretować Biblie tak jak mi sie
              podoba?
              powiem jeszcze raz, bardzo szanuje i przyjaźnie sie z protestanami, ale
              zarzucaniem sobie głoszenia fałszywej ewangelii nigdy nie bedziemy mieli
              jedności, zwłaszcza tej duchowej.




              • gintaras2 Re: Dziwne 20.11.06, 14:17
                Nie to dzieli chrzescijan co jest w Biblii, ale to czego w niej nie ma.

                Słusznie zauwazles, ze istnieje brak jednomyślność wśród kościołów. Wedlug mnie
                u podloza tego leży własnie to czego nie moza w Biblii znaleźć. Dlatego
                zacytowałam slowa apostola. Nie był to atak w niczyja stronę, jedynie
                przypomnienie ostrzeżenia które dotyczy nas wszystkich.

                Zapewne znasz dowcip o tym jak powstaje tradycja.
                Pewna kobiete zapytala przyjaciolka dlaczego kiedy przygotowuje mieso do
                pieczenia obcina spory jego kawalek. Powiedziala, ze robi tak dlatego, ze jej
                matka tak zawsze robila. Zaintrygowana, poszla do swojej matki zapytac o
                przyczynę. Matka zdzwila się ze corka przychodzi po latach, ale nie miala dla
                niej odpowiedzi, tylko tyle ze zauważyła jak jej matka robila tak za każdym
                razem. Kobieta poszla wiec do babci, która powiedziala:
                - nie wiem dlaczego wy tak robicie, ja robiłam tak bo mialam zamaly garnek.

                Każdy z nas osobiście odpowie przed Bogiem za to czy to co robił było na pewno
                tym czego Bog od nas chciał. Powstaje wiec ogromne niebezpieczeństwo dla nas
                wszystkich. Ustrzec się można przed tym jedynie czytając Pismo samodzielnie i
                badając wszystkie „rewelacje”. Tak samo jak na drodze obowiązuje nas
                ograniczone zaufanie.

                Wedlug mnie najlepszym przykładem na brak jedności miedzy Kościołami, a
                jednoczesnie na to ze dzieli nas to czego w Biblii nie ma, jest kwesta
                zbawienia.
                Najbezpieczniej jest w odpowiedzi na to pytanie obracać się tylko w Pismie
                Świetym, bo tylko ona jest Slowem Bożym i tylko jemu możemy zaufać.
                Zbieramy wiec wszystkie informacje z całej Biblii na temat zbawienia i wtedy
                możemy mieć pełny obraz. I tak, jeden fragment mówi o tym ze bez wiary nie ma
                zbawienia, inny ze trzeba się nawrocic i ochrzcić, jeszcze inny ze kto ustami
                swoimi wyzna Jezusa Panem będzie zbawiony. To co ludzie potrafią zrobić z
                prosta informacją to jest niewiarygodne. Można się o tym przekonac uczestnicząc
                w zajęciach z komunikacji społecznej lub przećwiczyć ja powstaje „plotka”.
                Czas w tej sytuacji jest naszym przeciwnikiem. Przez lata narosło wiele rzeczy
                z których trudno się zorientować które są prawdziwe.
                Są kościoły które nauczają ze skoro Pismo Święte zapewnia nas o tym ze kiedy
                wyznamy wiarę w Jezusa Chrystusa będziemy zbawieni, to mogą w ten sposób
                nauczać o zbawieniu, pozostale warunki uznając za niekonieczne. Bardzo to
                śliskie…Czy aby na pewno nie robia tego dlatego ze łatwiej jest komus w chwili
                uniesienia i dzialania na emocjach wyznac Jezusa swoim Panem bez nawrócenia się
                od grzechow i bez chrztu? Można wtedy powiedzieć ze na jednym zebraniu przybyło
                nam 100 czlonków. Brzmi imponująco.
                Albo inna sytuacja. Pewne Kościoły nauczają ze nie trzeba nawet wierzyc w
                Jezusa i jego Ojca żeby zostac ochrzczonym, nie trzeba zrozumiec ze jest się
                grzesznikiem i ze nasz grzech oddziela nas od Boga, żeby być ochrzczonym, nie
                trzeba się od tego grzechu nawrocic. W takich Kościołach trudno powiedział
                kiedy nastepuje moment uwierzenia w Pana Jezusa i jego śmierć zmartwychwstanie,
                nie wiadomo tez kiedy nastepuje nawrócenie od grzechów i upamiętanie, a co za
                tym idzie nie można być pewnym od którego momentu jesteśmy zbawieni. (Żebys nie
                pomyślał ze jest to atak na Krk, powiedzmy ze mowie teraz o Kosciele
                Metodystycznym) Wydaje się ze wszystko jest przestawione do gory nogami, a o
                tym czy jesteśmy chrześcijanami decydują inni ludzie. Z punktu widzenia Biblii
                taka sytuacja jest absurdalna.
                Pojawia się potrzeba dodania pewnych rzeczy, o których nie naucza Pismo.
                Pojawiaja się argumenty, ze skoro w jakims fragmencie Nowego Testamentu pojawia
                się wzmianka o tym, ze ochrzczono caly dom, to należy przez to rozumiec ze były
                tam tez dzieci. Nie ma znaczenia, ze przyjmując takie rozumowanie byloby ono
                sprzeczne z reszta przekazu dotyczącego chrztu i tego co należy zrobic zanim
                zostanie się ochrzczonym.

                Wiec owszem ja tez uwazam, ze nie ma jedności miedzy chrześcijanami. Jest to
                bardzo przykre. W związku z czym wiem co mam robic, żeby nie zboczyc z drogi
                Pańskiej. Wszystko o czym mowi sie w Kosciele i wszystko czego się naucza
                sprawdzam sama w Pismie Świetym.


                • jonesku Re: Dziwne 20.11.06, 21:48
                  ooo...Gintaras2 jest kobietą
                  dowcip o tradycji bardzo fajny
                  ale powiedz, jeśli można jeszcze użyć porównania do dowcipu, czy to miało wpływ
                  na jakość i walory smakowe tego kawałka mięsa? czy to mięso przestało być
                  mięsem?

                  wiem, co chcesz powiedzieć, że tradycja jest zbędna, że to balast, który tylko
                  ciąży, że czasem nawet jest murem przez który nie da sie przeskoczyć i minąć
                  sie z Bogiem
                  to wszystko prawda

                  ale czy nie wszystkie kościoły maja jakąś tradycje?
                  każdy ma jakąś
                  katolicy ma inną bo sięga kilkunastu wieków
                  protestanci kilka wieków
                  nawet wolne kościoły, czy ŚJ maja tradycje, ale tak brzydzą tym słowem, że sie
                  do tego nie przyznają
                  tradycja jest nieunikniona i jest stałym elementem czegoś co trwa więcej niż
                  jedno pokolenie
                  tradycją może sie stać krawat na szyi u protestanckiego kaznodziei

                  może tradycje mozna oczyszczać przez Słowo Boże(?)
                  ale jak to zrobić, kiedy każdy z nas inaczej interpretuje Biblie, każdy z nas
                  ma swoje wyobrażenie tego jak powinno sie oddawac czesc Bogu
                  brakuje nam obiektywizmu gdy czytamy Biblie
                  potrzebujemy Ducha Św
                  ale czy potrafimy Go bezgranicznie i bezkompromisowo słuchać?
                  zawsze pojawi sie cos od nas, coś ludzkiego

                  czy Bog nas potepi za tradycje?
                  przecież wiedział co stwarza
                  dał każdemu wolność
                  każdy chce byc indywidualista
                  chcemy sie odróżniac od innych

                  jestem daleki, żeby mówić o Tobie, że źle oddajesz czesc Bogu
                  to jest Twoja osobista sprawa
                  jeśli to prowadzi Cie do Boga, ja sie nie bede przecież wtrącał między Ciebie a
                  Boga
                  katolicyzm obrósł przez wieki róznościami, których my współcześni nie
                  rozumiemy, uważamy za relikt dawnych wieków, chcemy byc nowocześni, chcemy
                  odrzucić to co jest przestarzałe, ale nie zastanawiamy się, jakie to miało
                  kiedys znaczenie, z czego wyrosło, może własnie z miłości do Boga.
                  Może sa to rzeczy niedoskonałe, ale dlaczego nie mogły być szczere i prawdziwe
                  przed Bogiem.

                  wiele rzeczy nie wiemy i nie bedziemy wiedzieć
                  więc nie potepiajmy siebie za cos czego nie rozumiemy
                  jest przecież świat zyjący w grzechu
                  zmieniajmy ten świat
                  szukajmy Boga


                  • monikaannaj Bardzo mądry tekst jonesku! nt. 21.11.06, 09:14
                  • yazonisyn Piękny tekst 21.11.06, 09:50
                    Alleluja jonesku piękny tekst
                  • gintaras2 Re: Dziwne 21.11.06, 11:08
                    jonesku napisał:

                    > wiem, co chcesz powiedzieć, że tradycja jest zbędna, że to balast, który
                    tylko
                    > ciąży, że czasem nawet jest murem przez który nie da sie przeskoczyć i minąć
                    > sie z Bogiem
                    > to wszystko prawda
                    > ale czy nie wszystkie kościoły maja jakąś tradycje?

                    Dowcip o tradycji usłyszałam kiedyś na zajęciach z komunikacji społeznej jako
                    przykład naszego skąpstwa poznawczego. Nie dotyczy natomiast bezposrednio
                    religii. Oczywiście nie każda tradycja jest zła. Nie to miałam na myśli.
                    Chodziło mi raczej o takie zwyczaje, ktore nie mają potwierdzenia w Biblii.

                    > czy Bog nas potepi za tradycje?

                    Wydaje mi sie ze bedzie mógł miec do nas uzasadnioną pretensję jesli
                    postepowalismy wbrew Jego nakazom i wymyslalismy sobie jakies swoje sposoby na
                    czzenie Boga. Mamy na to przykład kiedy Jezus mówił do Żydów ze uniewaznili
                    przykazania i zastąpili je własnymi. Mniemam wiec ze do nas mówiłby tak samo.
                    Dlatego powinnismy być ostrożni.

                    > katolicyzm obrósł przez wieki róznościami, których my współcześni nie
                    > rozumiemy, uważamy za relikt dawnych wieków, chcemy byc nowocześni, chcemy
                    > odrzucić to co jest przestarzałe, ale nie zastanawiamy się, jakie to miało
                    > kiedys znaczenie, z czego wyrosło, może własnie z miłości do Boga.
                    > Może sa to rzeczy niedoskonałe, ale dlaczego nie mogły być szczere i
                    prawdziwe
                    > przed Bogiem.

                    Należe do osób dosc ortodoksyjnych:-) Dla mnie Pismo Święte nigdy nie straci na
                    aktualności. Chodzi mi raczej o rzeczy ktore w Nowym Testamencie są, a ktorych
                    my nie przestrzegamy. nie mowie tylko o Kosciele rzymsko-katolickim.
                    Niescisłosci mogą sie niestety pojawic wszedzie, bo jestesmy tylko ludzmi. Ale
                    czy to nas rzeczywiscie usprawiedliwia?
                    Jesli jest napisane zeby chrzcić wierzaych, czemu robi sie inaczej...chodzi mi
                    raczej o takie rzeczy, ktore w starciu z Bibliia przegrywają z kretesem. Są
                    nieszkodliwe tradycje, ktore nie oddalaja nas od Boga, ale sa i taie ktore
                    wyraznie zmieniaja Słowo. Kazdy indywidualnie powinien to rozwazać we własnym
                    sercu.

                    > wiele rzeczy nie wiemy i nie bedziemy wiedzieć
                    > więc nie potepiajmy siebie za cos czego nie rozumiemy
                    > jest przecież świat zyjący w grzechu
                    > zmieniajmy ten świat
                    > szukajmy Boga

                    Piekne słowa. Co natomiast z tymi rzeczami o ktorych wiemy, a i tak robimy
                    inaczej?
                    • monikaannaj Re: Dziwne 21.11.06, 11:50

                      > Piekne słowa. Co natomiast z tymi rzeczami o ktorych wiemy, a i tak robimy
                      > inaczej?


                      Prote. jeśli wiesz ze cos robisz żle - nie rób tego więcej.
                    • jonesku Re: Dziwne 26.11.06, 23:56
                      wydaje mi sie, że wiem o co Ci chodzi
                      ale nie będę tych rzeczy wyciągał na wierzch
                      dykusja i licytowanie sie kto jest bliższy prawdy do niczego nie doprowadzi

                      napisałaś:
                      -"Kazdy indywidualnie powinien to rozwazać we własnym
                      sercu."
                      i niech tak zostanie
                      ja nie bede bronił KRK, są rzeczy których nie lubie i mnie drażnia, ale nie ja
                      jestem sędzia
                      poza tym sa teologowie, ludzie mądrzejsi, bardziej kompetentni
                      jesli ktoś chce poznac głębiej doktryny KRK, a nie tylko powierzchownie,
                      odsyłam na www.apologetyka.katolik.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka