Dodaj do ulubionych

Biblia a archeologia

06.02.07, 16:04
Ciekawi mnie opinia wasza na temat wiarygodnosci bibli w kontekscie
wszystkich tych doniesien na temat odkryc archeologow datowanych na np.
10tys. lat p.n.e. i dotyczacych ludzi, poczatkowych form cywilizacji, itd.
Czytajac ksiege rodzaju mozna dojsc do tego ze Adam zostal stworzony jakies
6tys. lat temu. Skad wiec ludzie sprzed Adama? Wszelkie odkrycia
archeologiczne sa datowane glownie metoda radioaktywnego wegla C14, co
sadzicie o tej metodzie, oczywiscie w kontekscie Bibli?

W rece wpadl mi artykul mowiacy o tym, ze jesli zaufac tej metodzie to:
- nie bylo czegos takiego jak potop, bowiem na roznych obszarach ziemi
(Chiny, Egipt, Polnocna Ameryka brak sladow wyniszczenia cywilizacji i
rodzaju ludzkiego)
- nie bylo Izraelitow w Egipcie, brak sladow takiej populacji na terenach
Egiptu i 40letniej wedrowki po polwyspie Synaj w czasie ktory opisuje Biblia
- nie ma sladow podboju ziemi Kanaan przez Jozuego; Jerycho zostalo
opuszczone setki lat wczesniej
i pare innych
(pelna lista tutaj: www.religioustolerance.org/c14dats.htm)
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Silmarillion a archeologia 06.02.07, 18:10
      Do tej pory nie znaleziono Gondolinu!
      • devgrr Re: Silmarillion a archeologia 06.02.07, 18:28

        > Do tej pory nie znaleziono Gondolinu!

        Hehe, dobre dobre :)

        No ale Tolkien nigdzie nie twierdzil ze to co napisal naprawde sie wydarzylo.
        Poza tym nie umiejscawia wydarzen na znanej nam z geografi w szkole ziemi.

        Pytam o to wszystko bo Biblia mimo ze spisana daawno temu w pewnych miejsca w
        ktorych mowi o sprawach powiedzmy naukowych jest zgodna z "wspolczesnymi"
        odkryciami naukowymi, a zaprzecza temu w co powszechnie wierzyli ludzie w
        czasach gdy ja spisywano.
        Np. Izajasza 40:22 mowi o "okregu" ziemi, a nie ze jest plaska. Drugi przyklad.
        Wymiary arki jakie od Boga otrzymal Noe zgadzaja sie z wspolczesnymi zasadami
        budowy statkow, tak by mialy one mozliwie duza stabilnosc i wytrzymalosc przy
        okreslonym tonazu.
        Wszystko ladnie. Az napotykamy radioaktywny wegiel C14 i mamy nauke
        zaprzeczajaca Bibli.
        Ja osobiscie wierze ze jeszcze wiemy(jako ludzkosc) zbyt malo, ze jeszcze
        powstanie nie jedna teoria wyjasniajaca ta sama sprawe, a na samym koncu
        wszystko zgodzi sie z Biblia.
        A Wy jak myslicie?
        • truten.zenobi Re: Silmarillion a archeologia 13.02.07, 13:19
          > Np. Izajasza 40:22 mowi o "okregu" ziemi, a nie ze jest plaska. Drugi
          przyklad.
          >
          > Wymiary arki jakie od Boga otrzymal Noe zgadzaja sie z wspolczesnymi zasadami
          > budowy statkow, tak by mialy one mozliwie duza stabilnosc i wytrzymalosc przy
          > okreslonym tonazu.

          ale zauważ też iż z tego co jest napisane w bibli cześć przywódców tego ludu
          piastowała wysokie stanowiska w egipcie! to w co wierzyli prości ludzie
          niekoniecznie było odzwierciedleniem "wiedzy naukowej" wyzszych urzedników i
          kapłanów egiptu.

          zauważ też że wiara w jednego boga też jakby zaczeła się w egipcie i
          to "krótko" przed wucieczką.
          może nawet ta ucieczka była wynikiem prześladowania wyznawców nowej religii???

          żądasz pełnej ścisłości ale pamiętaj ze w pewnym sensie biblia to spisane
          legendy, zauważ też że słowa zmieniają znaczenie, że jednostki miary tez, że
          nawet sposób liczenia czasu też się zmienił.

          wiele pojeć z bibli rozumiesz w sposób współczesny! może najpierw warto by się
          zastanowić jakie słowo mogło miec znaczenie ówcześnie?
          • devgrr Re: Silmarillion a archeologia 14.02.07, 16:50
            > ale zauważ też iż z tego co jest napisane w bibli cześć przywódców tego ludu
            > piastowała wysokie stanowiska w egipcie! to w co wierzyli prości ludzie
            > niekoniecznie było odzwierciedleniem "wiedzy naukowej" wyzszych urzedników i
            > kapłanów egiptu.

            Izajasz(ktorego cytowalem mowiac o okregu Ziemi) spisal swoja ksiege setki lat
            po wyjsciu z Egiptu, wiec zajmowanie tam (np. przez Jozefa) wysokiego
            stanowiska nie mialo najprawdopodobniej na to wplywu. Poza tym nie wiem na
            jakiej podstawie twierdzisz ze kaplani egipscy wierzyli ze ziemia jest okragla,
            lub przynajmniej nie plaska. Jesli jest jakies zrodlo historyczne, to czy
            moglbys mi je podac?

            A odnosnie arki Noego, to jednostki miary nie maja znaczenia jesli chodzi o jej
            zgodnosc z zasadami budowy statkow. Zgodnosc ta to zgodnosc proporcji
            wys:dl:szer. Nie istotne w jakich jednostkach.

            > żądasz pełnej ścisłości ale pamiętaj ze w pewnym sensie biblia to spisane
            > legendy,

            Nie zadam czegos takiego. Rozumiem czym jest kontekst historyczny, kulturowy
            itd. Niemniej jednak jesli jest natchniona przez Boga, nie moze byc w niej
            nieprawdy. A jesli chodzi o legendy, to Biblia w wielu wielu fragmentach
            umiejscawia wydarzenia za panowania historycznie znanych postaci, krolow
            Asyrii, Babilonu, Persji.. Nie pasuje to do "za gorami, za lasami..."
            charakteryzujace legendy.



            • truten.zenobi Re: Silmarillion a archeologia 14.02.07, 22:12
              Poza tym nie wiem na
              > jakiej podstawie twierdzisz ze kaplani egipscy wierzyli ze ziemia jest
              okragla,
              >
              > lub przynajmniej nie plaska. Jesli jest jakies zrodlo historyczne, to czy
              > moglbys mi je podac?

              nie jestem specjalistą w tej dziedzinie ale z tego co czytałem (różne książki i
              artykuły popularno naukowe) to potrafili dosć dokładnie przewidywac różne
              zjawiska astronomiczne min. zaćmienia - a do tego jak rozumiem potrzebna jest
              minimalna wiedza ...
              koncepcja że ziemia jest okrągła i krąży wokół słońca też jak dobrze sobie
              przypominam nie odkrył kopernik tylko ludzie to wiedzieli (przypuszczali) wieki
              a moze nawet tysiąclecia wcześniej. powszechne twierdzenie że ziemia jest
              płaska wynikało z doktryny kościaoła...

              tak wiec wiedza starożytnych była całkiem inna niż my sobie to wyobrażamy, ale
              nie wiem czy w starozytnym egipcie w okresie o którym mówimy ludzie posiadali
              taką wiedzę

              > A odnosnie arki Noego,
              nie o to mi chodziło żeby zaprzeczyć Twojej ocenie ale by zwrócić uwagę że
              słowa zmieniają swoje znaczenie w czasie, a ta księga ma kilka tys lat!

              tak przy okazi i w tej dziedzinie nie doceniasz wiedzy i umiejętności ówczesnych

              > Niemniej jednak jesli jest natchniona przez Boga, nie moze byc w niej
              > nieprawdy.
              w zasadzie nie ze mną ta dyskusja
              ale zwróć uwagę że nawet jeśli podania są rzeczywiście natchnione to wszak
              wielokrotnie była ona redagowana (głównie poprzez usunięcia) przez różne gremia
              kapłańskie.
              znaczenie słów też się zmieniało i nawet przy najlepszychcheciach nawet jeśli
              chodziło o proste przepisywanie a nie tłumaczenie mogło dochodzic do zmian
              a dodajmy w tym momencie iz zarówno stary jak i nowy T najpierw funkcjonował
              jako podanie ustne

              tak więc czy jest to księga natchniona zalezy od wiary a wiara nie opiera się
              na dowodach...

              krolow
              > Asyrii, Babilonu, Persji.. Nie pasuje to do "za gorami, za lasami..."
              > charakteryzujace legendy.

              w sensie podań, histori przekazywanej ustnie z pokolenia na pokolenie

              • rycho7 Re: Silmarillion a archeologia 19.10.07, 19:26
                truten.zenobi napisał:

                > > A odnosnie arki Noego,

                > a ta księga ma kilka tys lat!

                Jedynie 2200 lat.

                > tak przy okazi i w tej dziedzinie nie doceniasz wiedzy i
                umiejętności ówczesnych

                > > Niemniej jednak jesli jest natchniona przez Boga, nie moze byc w
                niej
                > > nieprawdy.

                Zasady fizyki nie zaleza od tzw. "Boga". Konstrukcja obiektow morsko
                wypornych nie zmienia sie historycznie. Masz jakies dowody na
                historyczny dryft stalych fizycznych? Stale fizyczne
                gwarantuja "prawde".

                > wielokrotnie była ona redagowana (głównie poprzez usunięcia)

                Pierwotna "Biblia" byla przekazywana bez pisma. Deklamowano-spiewana
                byla bardzo trwalym utworem. "Redakcje" dotyczyly glownie
                warstwy "poetyki" - latwosci przekzu, "zabezpieczen" przed
                pominieciem, zapomnieniem. "Usuniecia" byly starsze od rymowanego
                tekstu. Spisanie Biblii datowane jest na 200 lat przed Chrystusem.
                • truten.zenobi Re: Silmarillion a archeologia 19.11.07, 22:59
                  "Redakcje" dotyczyly glownie
                  > warstwy "poetyki" - latwosci przekzu, "zabezpieczen" przed
                  > pominieciem, zapomnieniem.

                  i znów źródła Ci nie podam ale z tego co "kiedyś gdzieś" czytałem stary
                  testament składał się z większej ilości ksiąg ale część z nich została odrzucona
                  w pewnym momencie.
                  podobnie w nowym testamencie. na początku było słowo... i wielu je powtarzało...
                  było 12(14) apostołów i pewnie tyle wersji... ale wraz z upływem czasu i ilość
                  wersji rosła lawinowo.. a co gorsza różniły się znacząco lub wręcz były sprzeczne...
                  więc znowu grono kapłańskie określiło co co jest "słowem Bożym" oczywiście
                  wybrano tylko to co było najbardziej zbliżone do poglądów kapłanów całą resztę
                  starano się wymazać z pamięci...
            • stek22 Re: Silmarillion a archeologia 17.02.07, 23:14
              Na jakiej podstawie? Można zadać przewrotnie, a na jakiej zasadzie uważasz że
              uznawali ziemię płaską?
              Ale na poważnie - za jednego z faraonów wypłynęła ekspedycja dookoła Afryki.
              Jakie było zdziwienie gdy wrócili po kilku latach i opowiadali że mieli słońce
              po stronie drugiego ramienia niż w mieli w Egipcie. To jest dla nas dowód, że
              primo - przepłynęli równik. Jest to możliwe tylko gdy Ziemia jest kulą i do tego
              doszli
              secudo - egipcjanie świetnie operowali zegarem słonecznym i na podstawie cienia
              rzucanego przez identyczne obeliski w tym samym czasie w Górnym i Dolnym Egipcie
              obliczyli różnicę i znowu wychodziło im koło. Po wiekach jeden grek powtórzył to
              doświadczenie i doszedł do tych samych wniosków.Więcej pokory dla starożytnych.

              Czy wiesz, że gdy Jean-François Champollion ogłosił że udowodni iż odczytał
              hieroglify to duchowni katoliccy byli przeciw upublicznieniu tego odkrycia?
              Czego się bali - ano tego że może zostać udowodnione że rodzaj ludzki ma więcej
              niż 6 tys lat, i że takich rzeczy nie może ustalać ktoś kto nie jest duchownym.

              W jednych kwestiach Biblia potwierdza badania historyczne, lecz niestety w wielu
              innych się myli. Wrzuć sobie mój login do wyszukiwarki i poczytaj sobie.

              Biblia. W niej nie chodzi o prawdę w sensie ścisłości z danymi materialnymi
              ówczesnej rzeczywistości w sposób literalny. Jest pełna sprzeczności - od
              początku do końca. Bo pisali ją ludzie w celu jakim? ano aby być człowiekiem i
              dawali tego mnóstwo przykładów dobrych i złych. Bądź dla bliźniego człowiekiem
              ..... .
              I o to chodzi w wierze, a nie w literalnym dopasowywaniu ówczesnych twierdzeń
              do obecnej umysłowości. Trzeba się nagimnastykować, ale i tak wychodzą bzdury.
              Zawsze należy zadać sobie pytanie - o co chodziło autorowi, a wówczas okazuje
              się iż kwestie zgodności z historią są trzeciorzędne


              • rycho7 Re: Silmarillion a archeologia 19.10.07, 19:31
                stek22 napisał:

                > kwestie zgodności z historią są trzeciorzędne

                Tu musze sie zgodzic. Jestem ateista a tzw. przekaz "Chrystusa"
                uwazam za genialny. Jes to poziom filozofii i detale historyczno-
                fizyczne nie sa najwazniejsze. Nie chodzi tez o "wiare".
              • astrotaurus Re: Silmarillion a archeologia 11.05.08, 00:12


                stek22 napisał:

                **Ale na poważnie - za jednego z faraonów wypłynęła ekspedycja dookoła Afryki.
                Jakie było zdziwienie gdy wrócili po kilku latach i opowiadali że mieli słońce
                po stronie drugiego ramienia niż w mieli w Egipcie. To jest dla nas dowód, że
                primo - przepłynęli równik. Jest to możliwe tylko gdy Ziemia jest kulą i do tego
                doszli....***

                Zara, zara... bo ja niekumaty jestem... Jeśli mowa o TEJ Afryce, to żeby opłynąć
                ją dookoła poruszać się trzeba głównie na osi północ - południe. I jeśli to
                opłynięcie ma trwać kilka lat, to słońce się ma z przodu, albo z tyłu z kilkoma
                zmianami. A z jednego i drugiego ramienia ma się słońce codziennie, choć prawda,
                że kolejność po zawróceniu sie zmienia, ale to chyba nie szok, skoro nawet w
                domu , po drodze do studni i z powrotem mieli słońce z dwóch różnych stron. :D
                I opłynięcia Afryki można spokojnie dokonać na Ziemi płaskiej jak placek.


                **secudo - egipcjanie świetnie operowali zegarem słonecznym i na podstawie
                cienia rzucanego przez identyczne obeliski w tym samym czasie w Górnym i Dolnym
                Egipcie obliczyli różnicę i znowu wychodziło im koło.**

                Koło czego? :D


                **Czy wiesz, że gdy Jean-François Champollion ogłosił że udowodni iż odczytał
                hieroglify to duchowni katoliccy byli przeciw upublicznieniu tego odkrycia?
                Czego się bali - ano tego że może zostać udowodnione że rodzaj ludzki ma więcej
                niż 6 tys lat, i że takich rzeczy nie może ustalać ktoś kto nie jest duchownym.**

                Wielkie mi mecyje! Z 500 lat wcześniej czytanie biblii było cywilom zakazane pod
                karą śmierci! :D


                **W jednych kwestiach Biblia potwierdza badania historyczne, lecz niestety w
                wielu innych się myli......**

                Co by nie gadał: zbiór bzdur.
            • stek22 Re: Silmarillion a archeologia 27.07.07, 21:01
              Egipcjanie nie wierzyli, oni wiedzieli, tak samo jak grecy po nich. Ale
              odrzucenie tego do czego doszedł starożytny świat i opieranie się na
              interpretacjach Biblijnych spowodowało wiarę, że ziemia jest płaska.
              Już teraz są kwestie, których nawet rozstrząsanie, że Biblia zawsze się zgadza z
              przekazami historycznymi powoduje do sofistyki. Czyli, że ogólnie zgadza się,
              ale to co napisał ktoś w Biblii należy odpowiednio przetłumaczyć. Czyli tak i
              tak dochodzimy do tego że albo się nie zgadza z historią.
              Poczytaj sobie
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29729&w=44294851&a=47374491
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13190&w=44912091&a=45670677
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13190&w=42683829&a=45275929
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=44309126&a=44670695
              • rycho7 Re: Silmarillion a archeologia 19.10.07, 19:38
                stek22 napisał:

                > Egipcjanie nie wierzyli, oni wiedzieli

                Wiedzieli, ze wladca jest bogiem. Ja na dokladnie takiej samej
                zasadzie moge "wiedziec", ze faraon Lech Kaczynski jest wazniejszym
                Bogiem od "nienazwanego" Jahwe "W Trojcy Jedynego" Allaha.
          • rycho7 piata kolumna Merenptaha na egipskim pograniczu 19.10.07, 19:13
            truten.zenobi napisał:

            > zauważ też że wiara w jednego boga też jakby zaczeła się w egipcie
            > i to "krótko" przed wucieczką.

            Mialo to miejsce ok. 100 lat przed "exodusem". Monoteizm wymyslil
            faraon Seti (?). Kler bardzo go za to znienawidzil.

            > może nawet ta ucieczka była wynikiem prześladowania wyznawców
            nowej religii???

            Z tekstu Biblii wynika bardziej, iz ksiaze Mojzesz dostal zadanie
            dowodzenia V kolumnie.

            > żądasz pełnej ścisłości ale pamiętaj ze w pewnym sensie biblia to
            > spisane legendy

            Glownym problemem jest zmiana/powstanie pojecia rzetelnosci
            naukowej. 2200 lat temu nie istniala nasza wspoczesna historia.
            Owczesni bardowie przekazywali zgodnie z konwencja
            owczesnej "rzetelnosci". Problem polega takze na tym jak
            ewentualnie "bog" mial napisac cos co mieliby pojac ludzie sprzed
            2200 lat. Przykladowo proroczo instrukcje obslugi peceta.

            > zastanowić jakie słowo mogło miec znaczenie ówcześnie?

            Slowa to malo. Zasob pojec, rzeczywistosc. Brak ziemniakow dla
            glodnych.
            • astrotaurus Re: piata kolumna Merenptaha na egipskim pogranic 10.05.08, 23:50

              rycho7 napisał:

              **2200 lat temu nie istniala nasza wspoczesna historia. **

              Jak nie istniała, jak istniała ?!
              Nawet nasza przyszłość jest przewidziana z tym uwalnianiem szatana i sądem
              ostatecznym.....


              **Problem polega takze na tym jak ewentualnie "bog" mial napisac cos co mieliby
              pojac ludzie sprzed 2200 lat. Przykladowo proroczo instrukcje obslugi peceta.**

              Dobre, dobre!
              Rzeczywiście nierozwiązywalny problem dla wszechmogącego!
              Wszystko zaplanował co do najdrobniejszego kwarka i zdarzenia, a paru słów o
              liczydłach mu zabrakło! :D
        • astrotaurus Re: Silmarillion a archeologia 01.05.08, 13:55

          devgrr napisał:

          **Np. Izajasza 40:22 mowi o "okregu" ziemi, a nie ze jest plaska. **

          Człowieku, jeśli nie odróżniasz okręgu od kuli, to nie rób sobie obciachu bierz
          się w ogóle za rozważania naukowe!
          Nawet najgłupsze zwierzę widzi dookoła siebie okrąg ziemi!


          **Drugi przyklad. Wymiary arki jakie od Boga otrzymal Noe zgadzaja sie z
          wspolczesnymi zasadami budowy statkow, tak by mialy one mozliwie duza stabilnosc
          i wytrzymalosc przy okreslonym tonazu.**

          Jak dawno przed powstaniem zapisu o arce powstała pierwsza łódź? A następne?
          A jeśli pychówka - dłubanka narwiańska jest prawie identyczna w proporcjach z
          pychówką amazońską, to znaczy że starożytni Słowianie mieli łączność
          bezprzewodową ze starożytnymi Indianami?
          Jeśli opis budowy arki jest bliski instrukcji szkutniczej (nie wnikałem), to
          pewnie autor tekstu w młodości pracował przy wyrobie łodzi i chciał się popisać
          w tekście. :D
    • ewiak.r Re: Biblia a archeologia 06.02.07, 18:44
      W odpowiedzi przytoczę tu słowa laureata nagrody Nobla Willarda Libbyego, który
      odkrył metodę C-14: "Obaj z Arnoldem doznaliśmy pierwszego wstrząsu, kiedy
      stwierdziliśmy, że historia sięga wstecz zaledwie 5000 lat. (…) Stale czytało
      się o tym, że ta czy inna kultura, albo ta czy inna miejscowość odkopana przez
      archeologów liczy sobie 20.000 lat. Dość nieoczekiwanie dowiedzieliśmy się, że
      to określanie wieku nie jest oparte na dokładnych wiadomościach. Najwcześniejsza
      data historyczna, którą ustalono z niejaką pewnością, odpowiada mniej więcej
      okresowi pierwszej dynastii w Egipcie".

      Jeśli chodzi o potop, miał on miejsce, jak to wielu określa: na przełomie kredy
      i trzeciorzędu. Miały wtedy też miejsce silne ruchy górotwórcze, które wpłynęły
      w sposób bardzo istotny na zmianę ukształtowania powierzchni Ziemi. Płytkie
      morza ery mezozoicznej przestały istnieć. W Europie powstawały w tym czasie
      Alpy, Karpaty, Bałkany, Góry Dynarskie, Pireneje, Apeniny, a w Afryce góry
      Atlas, w Ameryce Kordyliery i Andy, w Azji Kaukaz, Himalaje i wiele innych
      łańcuchów. Okres ten przyniósł także ze sobą początkowo oziębienie klimatu. W
      okolicach bieguna północnego powstawały olbrzymie lądolody. Z końcem okresu
      kredowego skończyło się także panowanie gadów naczelnych, znikają z powierzchni
      Ziemi obie grupy dinozaurów i gady latające, a do trzeciorzędu przechodzą tylko
      krokodyle. Olbrzymie masy roślin i zwierząt zostaje zalane przez wodę i zasypane
      grubą warstwą mułu i ziemi.
      • devgrr Re: Biblia a archeologia 07.02.07, 11:05
        Nie zebym sie czepial, bo przytoczona przez Ciebie wypowiedz Willarda Libbyego
        dolozyla jeszcze jedna cegielke do zaufania jakie mam do Bibli. Dzieki za to.
        Ale o jakim potopie mowisz? Kreda skonczyla sie jakies szascdziesiat pare mln
        lat temu(nie jest to datowane weglem c14 ;)). Mi chodzilo o ten z udzialem
        Noego.
        • ewiak.r Re: Biblia a archeologia 07.02.07, 13:41
          Przytoczę tu wypowiedź fizyka Roberta Gentry z Columbia Union College:
          "Wszystkie daty ustalone metodą rozpadu izotopów radioaktywnych mogą być
          nieścisłe, przy czym może chodzić nie o kilka lat różnicy, lecz o całe rzędy
          wielkości (…) obecnie uznawane dane, co do wieku mogą być choćby tysiąckrotnie
          za wysokie".
    • sunday Re: Biblia a archeologia 07.02.07, 11:35
      Na ten temat jest b.dużo literatury i bardzo dużo teorii uzgadniających lepiej
      lub gorzej ze sobą dane archeologii i dane Biblii, czyli i patriarchów, i
      Wyjście, i zajęcie Ziemi Obiecanej, i Sędziów... Przecież wszystkie (w miarę
      naukowe i nie starsze niż 150 lat) książki dotyczące historii starożytnego
      Izraela traktują również o archeologii. Począwszy od dość beletrystycznej
      "Historii Żydów" Johnsona, poprzez "Starożytny Izrael" w tłumaczeniu
      W.Chrostowskiego, "Historię Izraela" J.Brighta, "Dzieje dawnego Izraela"
      M.Granta, niektóre książki Synowca, A.Lemaire, "Żydów nad Nilem" Modrzejewskiego
      i mnóstwo, mnóstwo innych książek itp. aż do całego mrowia artykułów naukowych.
      • sunday Re: Biblia a archeologia 13.02.07, 10:11
        Z książek polskich autorów warto jeszcze przeczytać m.in. "Historię dawnego
        Izraela" J.Warzechy. No i - co da archeologii - jest też "Archeologia biblijna"
        S.Gądeckiego.
        • devgrr Re: Biblia a archeologia 14.02.07, 16:19
          Dzieki za podpowiedzi. Z pewnoscia po przynajmniej niektore wspomniane przez
          Ciebie pozycje siegne.
        • stek22 Re: Biblia a archeologia 17.02.07, 23:20
          A ja przede wszystkim polecam lekturę książek Gezy Vermesa. Nie wiem czy inne są
          do zdobycia, ale warto sięgnąć po jego ostatnio wydaną w Polsce książkę "Kto był
          kim w czasach Jezusa".
    • truten.zenobi Re: Biblia a archeologia 13.02.07, 13:08
      ja raczej bym stawiał sprawę troche inaczej.
      W Bibli jest wiele prawd ale są one często spisane na podstawie ustnych
      przekazów, językiem ludzi prosytch (prymitywnych) wielokrotnie dodawano i
      usuwano księgi, itd. itd...

      > Czytajac ksiege rodzaju mozna dojsc do tego ze Adam zostal stworzony jakies
      > 6tys. lat temu. Skad wiec ludzie sprzed Adama?
      a moze to historia protoplasty ludu izraela, jakiegoś wybrańca który załozył
      nowe plmię.
      może wygnanie było wygnaniem z pałacu? moze może było echem pustynnienia
      tamtych obszarów?(właśnie ten proces kończył się około 6 tys. lat temu)
      zauważ iż parę wersów dalej okazuje się że ich dzieci żeniły się a więc byli
      jeszcze inni ludzie

      > - nie bylo czegos takiego jak potop,
      ale coś takiego pozostałow legendach wielu ludów tamtego obszaru a więc coś
      jednak było na rzeczy! może utworzenie się moża czarnego może jakaś inna powódź?

      > - nie bylo Izraelitow w Egipcie, brak sladow takiej populacji na terenach
      > Egiptu i 40letniej wedrowki po polwyspie Synaj w czasie ktory opisuje Biblia
      byli o czym donoszą pewne odkrycia (bodajże w delcie nilu) a pozatym czy
      uważasz że łatwo jest znaleźć pozostałości jakiegoś prymitywnego plemienia na
      obszarze takiego kraju gdy nie są konkretnie określone miejsca i czas pobytu.
      pozatym po czym odróznisz jedno plemie arabskie od drugiego?

      itd. itd...

      biblia napewno jest wspaniałym zabytkiem piśmiennictwa i historją pewnego
      plemienia arabskiego.
      wiele się z niej można dowiedziec ale też trzeba wiele wiedzieć

      czy jest czymś więcej to kwestia wiary, ale myslę że nie ma co skupiac się na
      poszukiwaniu błedów tylko na zdobywaniu wiedzy - jeśli przynajmniej historia
      Cię interesuje.
      • tessa18 Re: Biblia a archeologia 23.02.07, 09:16
        Józef Flawiusz w "Dawnych Dziejach Izraela" opisuje potop za czasów Noego.
        Czytamy 1:93:
        "O tym potopie i arce wspominają wszyscy historycy dziejów
        barbarzyńskiech,między innymi Chaldejczyk Berossos.W pewnym miejscu swej
        opowieści o potopie tak on pisze:"W Armenii na górze Kordyejczykówjest ponoć
        jeszcze częśc owego okrętu i ludzie biorą z niego smołę ,której kawałki noszą
        przy sobie jako talizmany.".
        Podobne wiadomości znależć można również u Mnazeasza i wielu innych,a Mikołaj z
        Damaszku w 96 księdze swego dzieła tak na ten temat powiada:
        "Nad krainą Minias w Armenii wznosi sie wysoka góra zwana Baris,na której jak
        wieść niesie ,uchroniło się nigdyś wielu ludzi od potopu ,a jakiś mąż wylądował
        tam ,przyjechawszy na arce i przez długi czas przechowyway się po niej drewniane
        szczątki.Możliwe ,że był to ten sam człowiek o którym pisał Mojżesz ,prawodawca
        Żydów"

        Tyle Józef Flawiusz.
        A teraz dowody archeologiczne.
        Wwysokich górach można znależć muszle morskie.Dalszym dowodem na to,że w
        stosunkowo niezbyt odległej przeszłości miała mijsce olbrzymia powódż ,jest
        znaczna liczba skamieniałości i liczne ciała padłych zwierząt w zmarzlinie.
        Odkopano mamuty na Syberii ,ogromne stada które zginęły nagle ,bo jak podaje
        autor "Mięso niejednego z tych zwierząt było całkiem świeże a poza tym ...były w
        pozycji stojącej lub klęczącej .
        Jest to-biorąc pod uwage nasze wcześniejsze poglądy-obraz doprawdy
        szokujący.Ogromne stada potężnych dobrze odzywionych zwierząt nieprzystosowanych
        do życia w niskich temperaturach,pasły się spokojnie na słonecznych pastwiskach.
        Wszystkie nagle zginęły bez jakichkolwiek oznak stosowania przemocy,zanim
        zdołały przełknąć ostatnie kęsy pokarmu ,po czym zostały zamrożone tak nagle ,że
        każda komórka ich ciała zachowała sie w doskonałym stanie."
        CzasopismoThe Saturday Evening Post
        Pasuje to do wydarzeń które rozegrały sie podczas wielkiego potopu.
        Biblia tak to opisuje:
        "Przerwały się wszystkie żródła ogromnej toni wodnej i otworzyły się upusty niebios"
        Opadające wody "zalały ziemię " a w regionach polarnych niewątpliwie
        towarzyszyły temu mrożne wichury.
        Rodzaju 7:11,19
        Taka nagła zmiana temperatur musiała być najgwałtowniajsza i szczególnie
        drastyczna.Toteż rózne zwierzęta zostały zalane i zakonserwowane w zamarzajacym
        mule.Taki widok przedstawiały mamuty zamarzniete na Syberii.
        pl.wikipedia.org/wiki/Mamut
        Pod tym linkiem informacja o zamarznietych mamutach znalezionych na Syberii.
        • truten.zenobi o ruchach tektonicznych nie słyszałaś? 23.02.07, 15:35
          o bagnach, śnieżycach i...brzytwie Ockhama?

          ;)
        • dodecahedron Re: Biblia a archeologia 23.02.07, 16:29
          tessa18 napisała:


          > A teraz dowody archeologiczne.
          > Wwysokich górach można znależć muszle morskie.Dalszym dowodem na to,że w
          > stosunkowo niezbyt odległej przeszłości miała mijsce olbrzymia powódż ,jest
          > znaczna liczba skamieniałości i liczne ciała padłych zwierząt w zmarzlinie.
          > Odkopano mamuty na Syberii ,ogromne stada które zginęły nagle ,bo jak podaje
          > autor "Mięso niejednego z tych zwierząt było całkiem świeże a poza tym ...były
          > w
          > pozycji stojącej lub klęczącej .
          > Jest to-biorąc pod uwage nasze wcześniejsze poglądy-obraz doprawdy
          > szokujący.Ogromne stada potężnych dobrze odzywionych zwierząt nieprzystosowanyc
          > h
          > do życia w niskich temperaturach,pasły się spokojnie na słonecznych pastwiskach
          > .
          > Wszystkie nagle zginęły bez jakichkolwiek oznak stosowania przemocy,zanim
          > zdołały przełknąć ostatnie kęsy pokarmu ,po czym zostały zamrożone tak nagle ,ż
          > e
          > każda komórka ich ciała zachowała sie w doskonałym stanie."
          > CzasopismoThe Saturday Evening Post
          > Pasuje to do wydarzeń które rozegrały sie podczas wielkiego potopu.
          > Biblia tak to opisuje:
          > "Przerwały się wszystkie żródła ogromnej toni wodnej i otworzyły się upusty nie
          > bios"
          > Opadające wody "zalały ziemię " a w regionach polarnych niewątpliwie
          > towarzyszyły temu mrożne wichury.
          > Rodzaju 7:11,19
          > Taka nagła zmiana temperatur musiała być najgwałtowniajsza i szczególnie
          > drastyczna.Toteż rózne zwierzęta zostały zalane i zakonserwowane w zamarzajacym
          > mule.Taki widok przedstawiały mamuty zamarzniete na Syberii.
          > pl.wikipedia.org/wiki/Mamut
          > Pod tym linkiem informacja o zamarznietych mamutach znalezionych na Syberii.
          >


          Po pierwsze zawsze jeśli cytujesz materiały swojej sekty uprzedzaj o tym.
          Po drugie cytat z Wikipedii, który raczyłaś zapodać:
          "Nie do końca jest jasna przyczyna wymarcia mamutów. Najogólniej rzecz biorąc
          podaje się trzy ewentualne przyczyny lub ich kombinację:

          * mamuty wymarły ze względu na istotne zmiany w klimacie na przełomie
          plejstocenu i holocenu (ok. 10 tys. lat temu), do których zwierzęta nie zdołały
          się dostosować,
          * zwierzęta wyginęły w wyniku jakiejś choroby lub epidemii,
          * mamuty zostały wytępione przez człowieka.
          (...) Jak się uważa, ostatnie mamuty na stałym lądzie wyginęły ok. 10 - 8 tys.
          lat p.n.e., natomiast niewielka populacja mamutów istniała na Wyspie Wrangla
          nawet do 2000 r. p.n.e."

          i czytamy dalej:

          "Zamarznięte ciała mamutów były w tak dobrym stanie, iż możliwe było ustalenie,
          na podstawie treści żołądkowej, czym żywiły się te zwierzęta."

          Jak widać nie ma tu mowy o jakimś pokarmie pozostałym w pysku w skutek nagłej
          śmierci. Po za tym utonięcie, a więc zachłyśnięcie się wodą wywołuje odruch
          wykrztuśny.

          Idźmy dalej. Napisałaś, że "> Opadające wody "zalały ziemię " a w regionach
          polarnych niewątpliwie
          > towarzyszyły temu mrożne wichury."
          Niewątpliwie to znowu kłamiesz! W Bibli nie ma słowa o mroźnych wichurach
          towarzyszących potopowi. Dalej: utopiony mamut, który przeleżał by 40 dni w
          wodzie napóchł by i ześmierdł. Żadna komórka ich ciała nie zachowała by się w
          doskonałym stanie. Nauki "strażnicy" prowadzą na manowce!

          • tessa18 Re: Biblia a archeologia 24.02.07, 16:48
            Nie zdążył ześmierdzieć ,bo wcześniej zamarzł.
            • dodecahedron Re: Biblia a archeologia 24.02.07, 17:03
              Skąd to wiesz?
        • astrotaurus Re: Biblia a archeologia 11.05.08, 08:35

          tessa18 napisała:

          **Mikołaj z Damaszku w 96 księdze swego dzieła tak na ten temat powiada:
          "Nad krainą Minias w Armenii wznosi sie wysoka góra zwana Baris,na której jak
          wieść niesie ,uchroniło się nigdyś wielu ludzi od potopu....**

          Eeeee, dzisiaj jeszcze niektórzy ludzie takie bzdury powtarzają, a co się dziwić
          starożytnym?


          **A teraz dowody archeologiczne. Wwysokich górach można znależć muszle morskie**

          To dowód, że miejsce, gdzie kiedyś było morze zostało wypiętrzone do góry.
          A ... dawne koralowce kopane są głęboko pod powierzchnią równin . Czy to dowód
          na to, że potop był również POD ziemią? :D


          **Dalszym dowodem na to,że w stosunkowo niezbyt odległej przeszłości miała
          mijsce olbrzymia powódż ,jest znaczna liczba skamieniałości i liczne ciała
          padłych zwierząt w zmarzlinie.**
          **...zginęły bez jakichkolwiek oznak stosowania przemocy,zanim zdołały przełknąć
          ostatnie kęsy pokarmu ,po czym zostały zamrożone tak nagle.... **

          Zmarzlina to nie jest lód. Kto Ci powiedział, że Syberia na lodzie stoi?!
          A co mieli opowiadać o potopie prymitywni pasterze przedwieczni? Mieli np.
          opowiadać o meteorytach, które, walnąwszy w Ziemie zmieniły jej biegunowość i
          spowodowały ogromne zmiany klimatyczne ze zlodowaceniem włącznie?
          Dzisiaj tyle matołów opowiada o boskiej ingerencji, to co się dziwić starożytnym?!

          A ten link do wiki nie jest dowodem na cokolwiek z Twojej wypowiedzi. Stwarzasz
          nim sobie pozór naukowości, ale nie wszystkim, tak jak sobie potrafisz zrobić
          wodę z mózgu.
    • derast2 Re: Biblia a archeologia 15.05.07, 11:32
      Ważnym zagadnieniem jest również historia imienia Bożego ciekawe wiadomości na
      stronie
      www.jehowa-biblioteka.com
    • stek22 Re: Biblia a archeologia 27.07.07, 20:27
      Nic nie może być na temat wiarygodności Biblii w kontekście archeologii w
      kwestiach z 10.000 lat bo właśnie ona według siebie obejmuje do ok. 6 tys lat i
      nie mogła opisywać czegoś wcześniej.
      Ależ oczywiście że Jerycho był opuszczone i żydzi zdobyli (o ile zdobywali) to
      ruiny z kilkoma pasterzami pośrodku.
      Musisz sobie odpowiedzieć na fakt, czy uważasz że byli ludzie przed Adamem?
      Według Biblii nie! KK tak nauczał przez wieki, że rodzaj ludzki nie ma więcej
      niż 6 tys lat.
      Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. W jednym kwestiach archeologia potwierdza
      Biblię, w innych nie. I warto pamiętać jedną rzecz. Świat się nie kręcił i nie
      kręci wokół Biblii. Biblia jak zbiór ksiąg w znanej nam formie powstał dość
      późno, wcześniej były to osobne pisma żyjące swoim życiem. Należy również
      pamiętać że Biblia to jedyne świadectwo kultury narodu żydowskiego, które im
      bardziej dostawało w kość od różnych potęg to tym bardziej przelewali swe
      nadzieje w różne księgi, których część włączono w Biblię a część nie.
    • polsz Re: Biblia a archeologia 19.10.07, 11:34
      wg biblii Adam i Ewa mieli dwóch synów, jeden zabił drugiego....Więc skąd
      ludzie na ziemi? Czy Kain sypiał z matką czy parzył się ze zwierzętami? A może
      miał rodzeństwo o którym biblia nie pisze i po prostu doszło do zwykłego
      kazirodztwa...Trochę logiki człowieku nie zaszkodzi, nie wszystko w biblii jest
      prawdziwe.
      • rycho7 Re: Biblia a archeologia 19.10.07, 19:41
        polsz napisał:

        > doszło do zwykłego kazirodztwa...

        Tzw. wyzsza koniecznosc jest czesta w Biblii. Zasady Hebrajczylkow
        sa jedank bardziej paranoiczne od przykladowo zasad Kaumukow lub
        Czukczow.
    • rycho7 Re: Biblia a archeologia 19.10.07, 18:56
      devgrr napisał:

      > - nie bylo czegos takiego jak potop

      Jesli arka osiadla na brzegach gory Ararat to potop - zasolenie
      Jeziora Czarnego byl faktem.

      > - nie bylo Izraelitow w Egipcie

      Na podstawie tekstu Biblii liczylem, ze z Egiptu "wyszlo" 800
      potomkow Abrahama w czasach faraona Merenptaha. Kto zanotowal
      wyslanie V kolumny do ziemi Kanaan, ktora byla we wladzy
      faraonow? "Wyjscie" bylo z Egiptu geograficznego do Egiptu
      politycznego.

      > 40letniej wedrowki po polwyspie Synaj

      Jak znajduje sie slady koczownikow?

      > - nie ma sladow podboju ziemi Kanaan przez Jozuego

      Sa slady "buntow chlopskich". Polityka "dziel i rzadz" przy pomocy
      800 osobowej V kolumny 12 "plemion" israela (ziemi obiecanej) jest
      ewidentnym sukcesem faraonow na goracym pograniczu.

      > (pelna lista tutaj:

      CUD !!! link nie dziala.
    • majeczka02 Re: Biblia a archeologia 29.11.07, 10:00
      DOKŁADNOŚĆ HISTORYCZNA
      Trudno byłoby zaufać książce zawierającej nieścisłości. Wyobrażmy
      sobie współczesny podręcznik historii,w którym II wojnę światową
      umiejscowiono w XIX wieku, a prezydenta Stanów Zjednoczonych nazwano
      królem. Czy widząc takie błędy, nie zacząłbyś się sceptycznie
      odnosić do całej jego treści?
      Krytycy Biblii podawali w wątpliwość istnienie Poncjusza Piłata,
      rzymskiego namiestnika Judei,który wydał Jezusa na stracenie
      (Mateusza 27:1-26). Tymczasem w roku 1961 w Cezarei nad Morzem
      Śródziemnym odnaleziono kamień z inskrypcją,która głosi,że Piłat
      sprawował władzę w Judei.
      Przed rokiem 1993 brakowało pozabiblijnych doniesień
      potwierdzających historyczność Dawida,dzielnego młodego
      pasterza,który z czasem został królem Izraela. Ale właśnie w tym
      roku archeolodzy odkryli w północnym Izraelu bazaltową płytę
      datowaną na IX wiek p.n.e Według ekspertów widnieją na niej
      słowa "dom Dawida" i "król Izraela"
      Do niedawno liczni uczeni powątpiewali w dokładność biblijnej
      relacji o walkach Edomitów z Izraelitami w czasach Dawida (2 Samuela
      8:13,14). Twierdzili,że w tamtym okresie Edomici byli prostym ludem
      pasterskim i dopiero znacznie pózniej oiągneli taki stopień
      rozwoju,by móc zagrozić Izraelowi. Jednakże ostatnie wykopaliska
      dostarczyły dowodów,iż "cywilizacja edomska rozwinęła się wcześniej
      [niż kiedyś myślano] , co harmonizuje z Biblią"- czytamy
      czasopiśmie Biblical Archaeology Review.
      W ciągu 16 stuleci spisywania Biblii na arenie światowej pojawiło
      się wielu władców. Kiedy Biblia wspomina o którymś z nich, zawsze
      używa odpowiedniego tytułu. Na przykład Heroda Antypasa poprawnie
      nazywa "władcą okręgu",a Galliona-"prokonsulem" (Łukasza 3:1; Dzieje
      Ap. 18:12) W Ezdrasza 5:6 wspomniano o Tattenaju, namiestniku
      perskiej prowincji "za Rzeką" czyli za Eufratem. Podobną informację
      zawiera napis na monecie z IV w p.n.e, wspominjący o Mazajosie
      (Mazaeusie),perskim namiestniku prowincji "za Rzeką"
      Dokładność w na pozór pomniejszych sprawach jest ważna. Skoro możemy
      zawierzyć pisarzom Biblii nawet w tak drobnych szczegółach,czyż nie
      powinniśmy ufać też innym ich wypowiedziom?
      • dodecahedron Re: Biblia a archeologia 04.12.07, 09:15
        Krytyka Biblii nie polegała dotychczas na tym, że podawała nieprawdziwe dane
        historyczne ale na tym, że była jedynym ich źródłem. Jak pisałaś, to się zmienia.
    • astrotaurus Re: Biblia a archeologia 01.05.08, 13:46

      devgrr napisał:

      **W rece wpadl mi artykul mowiacy o tym, ze jesli zaufac tej metodzie to: - nie
      bylo czegos takiego jak potop,....**

      Wprawdzie wątek stary, ale smaczny, więc powiem:
      Nie brak ludzi mówiących "jeśli zaufać tej metodzie...", albo "niektórzy wierzą
      w ewolucję...".
      Najczęściej jednak są to ludzie dalecy od nauki, ludzie próbujący mimo zdobyczy
      nauki jakoś wpasować boga w ten świat.

      Biblia jest zbiorem baśni, przypowieści itp. i nie ma żadnej wartości naukowej.
      • dodecahedron Re: Biblia a archeologia 06.05.08, 07:38
        Jakież to są te "zdobycze nauki"? Taśmowe pozbawianie ludzi życia Zyklonem B?
        • astrotaurus Re: Biblia a archeologia 06.05.08, 10:13

          dodecahedron napisał:

          **Jakież to są te "zdobycze nauki"? Taśmowe pozbawianie ludzi życia
          Zyklonem B?**

          A skąd się wziąłeś w internecie?
          Bóg Ci go dał?
          A kto dał cyklon b?

          Gdyby świat był dziełem zamierzonym i celowym pewnie nie pojawiłby
          się na nim cyklon b, ani dodecahedron.

          A jeśli chcesz się licytować na ilość zabójstw to i tak nikt nie
          podskoczy temu czubkowi opisanemu przez biblię jako bóg.
          Dla niego wyrżnąć całe narody dla zrobienia przestrzeni narodowi
          wybranemu, czy nawet utopić całą ludzkość (minus 8 szt na arce) to
          pryszczyk. :D
    • astrotaurus Re: Biblia a archeologia 01.05.08, 14:01

      devgrr napisał:

      **Ciekawi mnie opinia wasza na temat wiarygodnosci bibli w kontekscie wszystkich
      tych doniesien na temat odkryc archeologow **

      A tak w ogóle zobacz sobie jak długa jest historia pisma. Jak dawne (jeszcze
      przed pismem) są zapisy rysunkowe na tematy naukowe (choćby astronomia).

      I popatrz sobie, co dzisiaj w dobie internetu można robić z rozumem i z pismem.
      Tu podam przykład starego debila Giertycha, który współistnienie dinozaurów i
      ludzi "udowadnia" na podstawie bajki o Smoku Wawelskim.

      Jeśli tak szeroko spojrzysz na zakres myśli i dzieł ludzkich będziesz musiał
      dojść do wniosku jak żałosną książczyną jest ten zbiór bzdur nazywany biblią.
      • dodecahedron Re: Biblia a archeologia 09.05.08, 08:13
        astrotaurus napisał:


        > A tak w ogóle zobacz sobie jak długa jest historia pisma. Jak dawne (jeszcze
        > przed pismem) są zapisy rysunkowe na tematy naukowe (choćby astronomia).
        >

        Taaaa... Te "naukowe" zapisy mówią, że Ziemia jest płaska, stanowi centrum
        świata i powstała w skutek kłótni jakichś niedorozwiniętych umysłowo "bogów",
        Słońce i Księżyc to też bogowie, myszy legną się ze słomy i tym podobne bzdury.
        Podczas gdy Biblia twierdzi, że Ziemia i pozostałe obiekty kosmiczne powstały w
        skutek jednorazowego aktu stwarzania (zwanego przez naukowców-ateistów Wielkim
        Wybuchem), jest jednym z wielu ciał niebieskich, Słońce i Księżyc podlegają
        prawom przyrody a nie temperamentów, a każde zwierze rodzi się wg swojego rodzaju.

        Ładnie operujesz ogólnikami ale podaj choć parę przykładów tych "naukowych"
        zapisów, rysunków na temat astronomii, które tak świetnie dowodzą błędnego
        rozumienia biblijnych pisarzy na temat otaczającego ich świata.
        • astrotaurus Re: Biblia a archeologia 10.05.08, 21:00

          dodecahedron napisał:

          **Taaaa... Te "naukowe" zapisy mówią, że Ziemia jest płaska, stanowi centrum
          świata i powstała w skutek kłótni jakichś niedorozwiniętych umysłowo "bogów",...**

          Mówisz jak zołzowaty gówniarz, a nie dorosły człowiek. Zajrzyj choćby do jakieś
          podręcznika, albo do googli w dziedzinie historii astronomii i zobacz co ludzie
          potrafili wiedzieć i opisywać w czasie, kiedy kościelni opisywali jakiegoś
          psychopatycznego boga biblijnego.
          Nie wiem kto pisał, ze myszy lęgną się ze słomy, ale dla mnie to spokojnie może
          iść o lepsze z lataniem w kosmos ludzi luzem, czy innych bredni opisanych w biblii.


          **Biblia twierdzi, że Ziemia i pozostałe obiekty kosmiczne powstały w skutek
          jednorazowego aktu stwarzania (zwanego przez naukowców-ateistów Wielkim Wybuchem),**

          Nie wydziwiaj. Znacznie dalej idące wnioski wyciągnąłeś ze słowa "okrąg", choć
          nie umiesz odróżnić go od kuli, teraz bajki biblijne odnosisz do wielkiego
          wybuchu. Powiedz konkretnie co w opisie biblijnym pasuje do prawdziwej historii
          świata. Co rozumiesz pod pojęciem jednorazowego aktu, jeśli powstanie rodzaju
          ludzkiego od bigbangu dzieli prawie 14 mld lat?
          Dlaczego nie ma słowa o np. dinozaurach, ani o bakteriach w księdze, gdzie steki
          stron są poświęcone bełkotowi na cześć boga?

          Oszołomy w każdym byle czym dostrzegą co sobie chcą, ale nie zmieni to faktu, że
          biblia to zbiór bajań nie mających żadnej wartości naukowej.
          Nie ma w biblii nic na temat otaczającego na świata. Wystarczyłoby parę czy
          paręnaście wersetów, aby uprawdopodobnić w jakikolwiek sposób biblię. Nie ma
          jednak, powtórzę, NIC na tematy naukowe.

          Choćby w księdze wyjścia , razem z dekalogiem otrzymuje naród wybrany mnóstwo
          szczegółowych wskazówek i rozporządzeń jak żyć: co robić kiedy bydło stratuje
          sąsiada, czy jak sąsiad stratuje bydło, kto komu ile czego ma zapłacić, jak
          przekłuwać niewolnikom uszy szydłem i ani słowa na temat budowy i historii
          wszechświata, medycyny, fzyki itp.

          Ani słowa przez kilkaset stron!!
          Biblia nie ma żadnej wartości i zawartości naukowej. Jest zbiorem przypowieści
          kierowanych do prymitywnych pasterzy przez gamoni, którzy mieli mniejsza wiedzę,
          niż dzisiejsi pierwszoklasiści.


          **Ładnie operujesz ogólnikami ale podaj choć parę przykładów tych "naukowych"
          zapisów, rysunków na temat astronomii, które tak świetnie dowodzą błędnego
          rozumienia biblijnych pisarzy na temat otaczającego ich świata.**

          Już pisałem : zajrzyj do googli, do historii nauki i zobacz jak żałosne są na
          tle ówczesnego stanu wiedzy brednie biblijne.
          A jak chcesz choć pozorów poważnej rozmowy to sam wskaż miejsca w biblii, które
          świadczą cokolwiek o rozumieniu czegokolwiek ze świata przez jej pisarzy.
    • zbawieni Re: Biblia a archeologia 05.05.08, 16:21
      Wiele na tena temat mówi ciekawa strona potop-
      exodus.w.interia.pl

      mobi
      • astrotaurus Re: Biblia a archeologia 06.05.08, 10:07

        zbawieni napisał:

        **Wiele na tena temat mówi ciekawa strona potop-exodus.w.interia.pl**

        Taaaa, baaarrrdzo ciekawe ...

        Zbiór bajek jedynym układem odniesienia.

        "Wiara jest darem od boga" - ble, ble, ble.
        Wedle biblii wiara jest jedynym warunkiem zbawienia zależnym od
        wolnej woli człowieka, a Ty odsyłasz mnie do źródeł, gdzie mówią, że
        bóg sam decyduje komu ją da.

        Pewnie ćpasz za dużo opłatków.... :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka