Dodaj do ulubionych

Chodzić po wodzie...

07.08.07, 08:39
Wierzymy Bogu, wiemy też, że w życiu nie ma przypadków, a każde
wydarzenie ma sens. Jednak kiedy dotykają nas lub naszych bliskich
trudne doświadczenia, ogarnia nas lęk, wątpimy i szybko zaczynamy
tonąć – jak Piotr. Jednak Jezus jest zawsze blisko. Podczas każdej
Mszy świętej czeka, żebyśmy zapragnęli Jego obecności i Jego pomocy,
byśmy jak Piotr wołali: „Panie, ratuj mnie!”, i ufali, że On może
uczynić wszystko.

Anna Lutostańska, „Oremus” sierpień 2001, s. 33

Obserwuj wątek
    • z2006 Re: Chodzić po wodzie... 07.08.07, 17:10
      www.mateusz.pl/czytania/20070807.htm
      Ja odniosę się do pierwszego czytania.
      Kto grzeszy, staje się przed Bogiem jak trędowaty.
      • vobiska1 Do z2006 07.08.07, 23:30
        Tak ,ta scena, gdy ona staje się bial aod trądu, to wstrząsa.Cóż
        bojaźń Boża to nie jest czcze słowo!!!
    • vobiska1 Do Daibollo 07.08.07, 23:36
      Dzieki za linka, artykuł wstrząsa i epatuje nie tyle umieraniem
      chorych na raka bo to już "banał" lecz wstrząsa skalą potrzeb
      emocjonalnych.Tylu ludzi pragnie dotyku w sensie emocjonalnym w
      ogóle, a na łożu śmierci w szczególności.Tak, dla studentów
      psychologii powiny byc ćwiczenia w hospicjum obowiązkowe, to trudny
      zawód i powinni o tym wiedziec zawczasu!!
      A propos twojej wypowiedzi; cóz, w pewnym wieku kazdy z nas dorabia
      się wlasnej filozofii zycia , masz prawo do wlasnych sądów i tyle.
      Punkt widzenia zalezy często od doświadiczeń życiowych ,a te bywają
      tak dziwne i przedziwne,ze filozofom się o nich nie śniło.))
      • diabollo Re: Do Daibollo 07.08.07, 23:48
        vobiska1 napisała:

        > Dzieki za linka, artykuł wstrząsa i epatuje nie tyle umieraniem
        > chorych na raka bo to już "banał" lecz wstrząsa skalą potrzeb
        > emocjonalnych.Tylu ludzi pragnie dotyku w sensie emocjonalnym w
        > ogóle, a na łożu śmierci w szczególności.Tak, dla studentów
        > psychologii powiny byc ćwiczenia w hospicjum obowiązkowe, to trudny
        > zawód i powinni o tym wiedziec zawczasu!!
        > A propos twojej wypowiedzi; cóz, w pewnym wieku kazdy z nas dorabia
        > się wlasnej filozofii zycia , masz prawo do wlasnych sądów i tyle.
        > Punkt widzenia zalezy często od doświadiczeń życiowych ,a te bywają
        > tak dziwne i przedziwne,ze filozofom się o nich nie śniło.))

        Niewątpliwie.
        Pozdrawiam i kłaniam się nisko.
    • diabollo Prośba do czcigodnego Arcykra 08.08.07, 17:53
      vobiska1 napisała:

      > A propos twojej wypowiedzi; cóz, w pewnym wieku kazdy z nas dorabia
      > się wlasnej filozofii zycia , masz prawo do wlasnych sądów i tyle.

      No więc okazuje się, że nie mam prawa.
      Właściwie nie ma się co dziwić, że czcigodny Arcykr wyrzucił moją wypowiedź,
      wszak zawsze był bigotą, a to forum utworzył dlatego, że nie potrafił
      konfrontować swoich opinii z przeciwnymi opiniami innych.

      A propos, czcigodny Arcykrze, nie wiem czy można odwoływać się do Twojej
      przyzwoitości, ale spróbuję. Wysmarzyłem ten usunięty post, nad którym się
      napracowałem kilka minut, ale niestety nigdzie go nie zachowałem. Czy byłbyś tak
      uprzejmy i przesłał ten mój tekst na moją skrzynkę gazetową?
      Przecież nawet pracownicy urzędu na Mysiej chyba nie konfiskowali autorowi
      cenzurowanych tekstów?

      Kłaniam się nisko.
      • a000000 Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 08.08.07, 19:19
        wysmażyłem
        bigotem

        • taliskerr Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 08.08.07, 19:39
          wysmazylem bigotem jest calkiem calkiem.
          Ale ze Diabollo sie napracowal, ludzkosci posta wyslal a ten
          przepadl (nawet w wyslanych sie nie zachowal). I teraz w jego
          szczesliwym posiadaniu jest jedynie kasujacy.
          Mrozek, mrozic, przemrozone...
          • a000000 Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 08.08.07, 19:50
            dla nikogo tajemnicą nie jest, że Arcyś ma wieeeelkie nożyce i tnie wszystko co
            lewactwem i bluźnierstwem pachnie. Więc Diabolcio nie powinien się czuć
            zaskoczony - skoro wysmażył cuś i jeszcze od bigotów wyzywa...
          • diabollo Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 08.08.07, 22:46
            taliskerr napisał:

            > wysmazylem bigotem jest calkiem calkiem.
            > Ale ze Diabollo sie napracowal, ludzkosci posta wyslal a ten
            > przepadl (nawet w wyslanych sie nie zachowal). I teraz w jego
            > szczesliwym posiadaniu jest jedynie kasujacy.
            > Mrozek, mrozic, przemrozone...

            Przewielebny Taliskerze,

            Czytałeś, czy tak tylko zgadujesz? Znaczy się moją wypowiedź?

            Jest takie powiedzenie, że kiedy Jan mówi o Pawle to w cale nie świadczy to o
            Pawle, lecz o Janie.
            Cóż, nie myślałem o ludzkości lecz o tym, żeby założyć na ten temat (pewnie nie
            wiesz jaki) wątek na forum KiR, gdzie o na tematy fundamentalne dyskutować można.
            Dokąd filozofowie katoliccy nie oczywiście nie chadzają.

            Co do kolejnych korekt czcigodnej A000000 znowu Bóg zapłać.
            Rzeczywiście prawidłowa odmiana to "bigotem" nie "bigotą". Muszę zapamiętać.

            Kłaniam się nisko.
            • a000000 Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 09.08.07, 09:31
              diabollo napisał:

              > Co do kolejnych korekt czcigodnej A000000 znowu Bóg zapłać.

              nie ma sprawy, Diabolciu. Wiem, że żyjesz na terenie obcojęzycznym, więc
              nieużywana mowa ojczysta idzie powoli w zapomnienie.
              Nie mam zamiaru Ci czegokolwiek wytykać, bo rozumiem sytuację, tylko po
              przyjacielsku dbam o Twoje korzenie.
      • z2006 Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 09.08.07, 08:11
        diabollo napisał:

        > No więc okazuje się, że nie mam prawa.
        Nie chodzi o to, ze masz inne poglądy, ale że wyrażasz je w jawnie bluźnierczej
        formie.

        > Właściwie nie ma się co dziwić, że czcigodny Arcykr wyrzucił moją wypowiedź,
        > wszak zawsze był bigotą, a to forum utworzył dlatego, że nie potrafił
        > konfrontować swoich opinii z przeciwnymi opiniami innych.
        Potrafiłem, przecież to robiłem i robię nadal.
        >
        > Wysmarzyłem ten usunięty post, nad którym się
        > napracowałem kilka minut, ale niestety nigdzie go nie zachowałem. Czy byłbyś ta
        > kuprzejmy i przesłał ten mój tekst na moją skrzynkę gazetową?
        Nie, ponieważ byłoby to pomaganiem w grzechu.

        > Przecież nawet pracownicy urzędu na Mysiej chyba nie konfiskowali autorowi
        > cenzurowanych tekstów?
        A co to ma do rzeczy? Analogia nie jest dowodem.
        • diabollo Prośba do czcigodnego Arcykra 09.08.07, 17:25
          Czcigodny Arcykrze, zaskoczony nie jestem, po prostu nie można się po Tobie
          spodziewać zachowania honorowego.
          Nie przejmuj się, wielebny Talisker Cię pobłogosławi.

          Kłaniam się nisko.
          • z2006 Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 09.08.07, 18:40
            A co to ma wspólnego z honorem?
          • taliskerr Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 09.08.07, 22:00
            Najczystsza postac resyntymentu. Ze tez jeszcze takie okazy, jak ten
            dolny i dosc niski, istnieja...

            T.

            diabollo napisał:

            > Czcigodny Arcykrze, zaskoczony nie jestem, po prostu nie można się
            po Tobie
            > spodziewać zachowania honorowego.
            > Nie przejmuj się, wielebny Talisker Cię pobłogosławi.
            >
            > Kłaniam się nisko.
            • diabollo Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 10.08.07, 07:40
              taliskerr napisał:

              > Najczystsza postac resyntymentu. Ze tez jeszcze takie okazy, jak ten
              > dolny i dosc niski, istnieja...
              >
              > T.

              dolny i dość niski... bum-bachem go?

              Kłaniam się nisko
              • diabollo Re: Prośba do czcigodnego Arcykra 10.08.07, 17:15
                diabollo napisał:

                > taliskerr napisał:
                >
                > > Najczystsza postac resyntymentu. Ze tez jeszcze takie okazy, jak ten
                > > dolny i dosc niski, istnieja...
                > >
                > > T.
                >
                > dolny i dość niski... bum-bachem go?
                >
                > Kłaniam się nisko

                Ha, miało być "buch-bachem".

                Kłaniam się nisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka