reakcjonista1
20.08.07, 10:19
Całe to walenie w bęben "zwolenników" i "przeciwników" wliczania oceny z
religii do średniej nie ma kompletnie sensu. Niczego z tego nie będzie, bo kto
niby oceni co jest dobre - ocena z religii wliczana do średniej tudzież nie
wliczana? Ja tego, przyznam sie, nie wiem i nawet nie dociekam by się
dowiedzieć. Jedni mają swoje racje, drudzy swoje... a trzecich nikt nie
słucha. Trzeci chcą normalności, czyli prywatnej edukacji, w rękach rodziców,
przedsiębiorców, organizacji pozarządowych, ewentualnie samorządów.
Zainteresowani na pewno wiedzą co jest dobre dla ich dzieci, a nie faszyści z
SLD czy PiS pragnący narzucać wszystkim jedną wizję.
Gdy szkoły będą prywatne a ich wybór w pełni wolny i co ważniejsze DOBROWOLNY
problem po prostu przestanie istnieć. Jedni wyślą swoje dzieci na lekcje
religii do szkół, które wliczą ocenę z tego przedmiotu do średniej, inni
nie... a kapitaliści dostosują ofertę do potrzeb.
Wolałbym również by w szkołach gdzie odbywają się zajęcia z religii z księdzem
wprost nazwać "religia katolicka", żeby nie było niedomówień, pretensji,
wątpliwości...
A hierarchii kościelnej zalecam poparcie prywatyzacji szkolnictwa i nie
zmuszanie niechętnych do uczęszczania na zajęcia z religii katolickiej BO TO
TYLKO JEJ SZKODZI, czego sobie nie życzę.