Dodaj do ulubionych

Cierpienia i chwała

30.10.07, 09:01
www.mateusz.pl/czytania/20071030.htm
(Rz 8,18-25)
Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która
ma się w nas objawić. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się
synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej
chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono
zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale
dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w
bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy
pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując -
odkupienia naszego ciała. W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni. Nadzieja
zaś, której [spełnienie już się] ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się
jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? Jeżeli jednak, nie oglądając,
spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka