Dodaj do ulubionych

Bóg jest matematyką

13.03.08, 12:37
Główną nagrodę Templetona zgarnał polski ksiądz:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5017841.html
www.gazetawyborcza.pl/1,75478,5017847.html
Ciekawe co michał Heller odpowiedziałby na proste pytanie: "czym/kim
jest bóg?" ?
I ciekawe czy tutejsze mądrale religijne by go nie zagryzły ?
Obserwuj wątek
    • mala.mi74 Re: Bóg jest matematyką 13.03.08, 14:05
      Sugerujesz ,ze ks. Heller nie jest katolikiem?;)
      Najbardziej podobało mi się to co Heller wczoraj powiedział w
      faktach TVN o racjonalnosci: ze o racjonalnosci mozemy mwóic dopiero
      wtedy kiedy to co "labolatoryjne" złaczymy z filozofią i
      metafizycznymi poszukiwaniami człowieka.
      I co na to nasi etatowi "racjonalisci" po podstawówce?;)
      • astrotaurus Re: Bóg jest matematyką 13.03.08, 14:54
        mala.mi74 napisała:

        **Sugerujesz ,ze ks. Heller nie jest katolikiem?;)**

        Niczego takiego nie sugeruję - może on wierzy, że niektóre kobiety
        mogą latać żywcem w kosmos, choć raczej jej tam nie widział...
        Umysły wierzących nie takie bariery potrafić pokonywać.
        Jednakże raczej nie oczekiwałbym od niego tak prostackich definicji,
        z jakimi mamy do czynienia tutaj.


        **o racjonalnosci mozemy mwóic dopiero wtedy kiedy to
        co "labolatoryjne" złaczymy z filozofią i metafizycznymi
        poszukiwaniami człowieka. I co na to nasi etatowi "racjonalisci" po
        podstawówce?;)**

        ...Że metafizyczne poszukiwania człowieka to nie jest bezkrytyczne
        przyjmowanie wbijanych do łba bajek, jak się niektórym tumanom
        wydaje..?
        • mala.mi74 Re: Bóg jest matematyką 13.03.08, 15:09
          > mala.mi74 napisała:
          >
          > **Sugerujesz ,ze ks. Heller nie jest katolikiem?;)**
          >
          > Niczego takiego nie sugeruję - może on wierzy, że niektóre kobiety
          > mogą latać żywcem w kosmos, choć raczej jej tam nie widział...
          > Umysły wierzących nie takie bariery potrafić pokonywać.
          > Jednakże raczej nie oczekiwałbym od niego tak prostackich
          definicji,
          > z jakimi mamy do czynienia tutaj.



          Jesli jego nazywasz prostakiem to chyba sam sobie wystawiasz
          świadectwo....
          >
          >
          > **o racjonalnosci mozemy mwóic dopiero wtedy kiedy to
          > co "labolatoryjne" złaczymy z filozofią i metafizycznymi
          > poszukiwaniami człowieka. I co na to nasi etatowi "racjonalisci"
          po
          > podstawówce?;)**
          >
          > ...Że metafizyczne poszukiwania człowieka to nie jest bezkrytyczne
          > przyjmowanie wbijanych do łba bajek, jak się niektórym tumanom
          > wydaje..?

          A w ogóle wiesz co to znaczy "krytyka"? Czy bezkrytycznie odrzucasz
          cos czego nie znasz?
          • astrotaurus Re: Bóg jest matematyką 13.03.08, 17:41
            mala.mi74 napisała:

            **Jesli jego nazywasz prostakiem to chyba sam sobie wystawiasz
            świadectwo....**

            Jako rozmówczyni jesteś beznadziejna więc skup się bo szkoda mi będzie czas na
            Ciebie tracić.
            Gdzieś Ty wyczytała, że ja Hellerowi zarzucam prostactwo?!


            ****A w ogóle wiesz co to znaczy "krytyka"? Czy bezkrytycznie odrzucasz cos
            czego nie znasz? **

            Ja niczego nie odrzucam i nie przyjmuję bezkrytycznie. M.in. dlatego jestem
            ateistą i racjonalistą. Skąd Ci przyszło do głowy zadawać akurat teraz, akurat
            mnie takie pytanie?

            I myślę, że będzie lepiej, kiedy weźmiesz się znów za dysputy forumowe, kiedy
            już będziesz dużą.mi i opanujesz choć trochę czytanie i pisanie ze zrozumieniem.
        • kolter_hugh Re: Bóg jest matematyką 13.03.08, 15:53
          astrotaurus napisał:

          > mala.mi74 napisała:
          >
          > **Sugerujesz ,ze ks. Heller nie jest katolikiem?;)**
          >
          > Niczego takiego nie sugeruję - może on wierzy, że niektóre kobiety
          > mogą latać żywcem w kosmos, choć raczej jej tam nie widział...
          > Umysły wierzących nie takie bariery potrafić pokonywać.
          > Jednakże raczej nie oczekiwałbym od niego tak prostackich definicji,
          > z jakimi mamy do czynienia tutaj.

          Skoro ta pani ( mała coś tam ) jest tak wszechstronnie wykształcona to może
          niech faktycznie wyjaśni jak Piusowi XII udało się maryję wysłać żywą do nieba
          :::)))))
    • grgkh Re: Bóg jest matematyką 14.03.08, 03:18
      Dla mnie ludzie tacy jak Heller to "schizofrenicy". Nie wyobrażam
      sobie jak można się przyznawać do wiary w boga typu katolickiego i
      być kosmologiem. Albo racjonalizm i nauka, albo wiara w dogmaty,
      które przeczą racjonalizmowi. Jest jednak pewna grupa ludzi, którzy,
      właśnie jak schizofrenicy, trwają zawieszeni w rozkroku, uznając
      jednocześnie za prawdę przeczące sobie wzajemnie tezy. Jest też
      oczywiste, że nie są oni racjonalistami, a jeśli coś takiego mówią,
      to tylko dlatego że im się tak wydaje.

      Kiedyś (dawno temu) zdarzyło mi się przeczytać jedną z (popularno)
      naukowych, kosmologicznych książek Hellera lecz nie pamiętam by w
      niej były jakieś wyraźne odniesienia do religii.
      • astrotaurus Re: Bóg jest matematyką 14.03.08, 08:45
        grgkh napisał:

        **Kiedyś (dawno temu) zdarzyło mi się przeczytać jedną z (popularno)
        naukowych, kosmologicznych książek Hellera lecz nie pamiętam by w
        niej były jakieś wyraźne odniesienia do religii.**

        Temu właśnie w ten sposób założyłem ten wątek.
        Nawet nie wspomniałem jak żenującym naukowo laurem jest laur Templetona za
        zamazywanie różnicy między religią a nauką.

        Heller schizofrenicznie oszukuje sam siebie i, niestety, udaje mu się tak samo
        oszukiwać innych. I rzeczywiście jego wypowiedzi o bogu są tylko unikami
        (wartymi ponad milion baksów!).

        I chciałbym (cel wątku) zobaczyć reakcje tutejszych mądrali, którzy nie
        rozumieją, że tylko w ciemnym, rydzykowym grajdołku mogą dumnie jak paw z
        ogonem obnosić się ze swoim nieuctwem i swoimi zabobonami.
        Że na poważnym światowym forum jedyny bóg jaki może zaistnieć, to enigmatyczny
        bóg Hellera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka