zapijaczony-ryj
23.05.08, 10:31
Tak to się właśnie nazywa. Obecność na nich (trwają do 3 m-cy)jest obowiązkowa
i warunkuje udzielenie ślubu kościelnego.
Jak się o tym dowiedziałem, to nie wiedziałem, czy się śmiać , czy płakać.
No bo księża mają akurat wyjątkowe doświadczenie w sprawach małzeńskich, a w
szczególności z seksem , który jest w tym przyszłym związku kobiety z
mężczyzną najwazniejszy.
A jak wiemy księża o ile mają jakieś doświadczenie to raczej z ministrantami.
Te nauki z takimi wykładowcami to mozna by porówwnać do nauki języka polskiego
przez jarkacza, który jeno po wolsku umie.
No to o co w tym wszystkim chodzi?