Dodaj do ulubionych

KK i erotyzm.

06.06.08, 11:09
Dawne dzieje ale czy napewno dawne?

Cała nauka KK była i jest wroga kobietom. Jakże fałszywie i obłudnie brzmią
słowa teologa katolickiego Hringa ,,W żadnej religii czy światopoglądzie
kobieta nie cieszy się takim poważaniem i taką czcią, jak w
chrześcijaństwie\'\'. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Jak to, zapyta
ktoś? Przecież kult Matki Boskiej jest wyrazem szacunku dla kobiety. Ale cóż
to za kobieta? Pozbawiona całkowicie seksualności jest jej karykaturą. Nawet
dziecko urodziła jako dziewica, niepokalana. Odwieczny wzór dla zwykłej
kobiety ? zhańbionej erotyzmem, pokalanej.
Czy tylko dla kobiety? Otóż mnisi pozbawieni życia erotycznego często obierali
sobie za oblubienicę ( kochankę ) właśnie swój ideał Matkę Boską. I
odpowiednio, zakonnice wielbiły jako kochanka lub dziecko Jezusa Chrystusa. W
zakonach powstawały miłosne, erotyczne wiersze do oblubieńców. Kobiety tam
mieszkające onanizowały się krucyfiksami. Nie wszyscy ograniczali się do
samozaspokojenia. Były okresy, gdy słowo mnich oznaczało rozpustnik i
gwałciciel. KK chcąc temu zapobiec zabronił budowy zakonów męskich i żeńskich
obok siebie ? za często się odwiedzali. Efekt tych spotkań, nienarodzone i
narodzone dzieci, mordowano. Zabraniano wstępu kobietom i zwierzętom płci
żeńskiej (często były gwałcone) wstępu do klasztorów męskich. Czy chociaż
głowy KK były nieskalane? Skąd ! Soborom, wyprawom krzyżowym towarzyszyły
pielgrzymki prostytutek. Przy Watykanie budowano burdele, skąd oprócz rozkoszy
fizycznej dostojnicy KK pobierali podatki. I tak przez wieki Kościół tkwił w
obłudzie. Cicha akceptacja kochanek i wrogość wobec seksualizmu.


Częste w KK postawy masochistyczne zaowocowały licznymi świętymi

Św. Angela z Folingo (1248-1309) piła wodę po myciu trędowatych ,,nigdy nie
piłam z taką rozkoszą\'\'. Pewnego razu ,,Kawałek strupiastej skóry
trędowatego utknął mi w gardle. Zamiast go wypluć, zadałam sobie wiele
wysiłku, żeby go przełknąć i udało mi się. Miałam wrażenie, że przyjęłam
komunię. Nigdy nie potrafię wyrazić rozkoszy, jaka mnie ogarnęła.\'\'
Francuska salezjanka Marguerite Marie Alacoque (1647-1690), która jadła
spleśniały chleb, zgniłe owoce i piła wodę po myciu, w swej autobiografii
opisała uczucie szczęścia, jakiego doznała, gdy wypełniła swe usta fekaliami
człowieka, który cierpiał na biegunkę.
W dzisiejszych czasach KK jakby złagodził swój stosunek do seksualizmu.
Pojawiają się postępowi teolodzy, którzy chcą zniesienia celibatu, udzielają
ślubu gejom, a nawet wypowiadają się pozytywnie o życiu erotycznym. Czy to
jednak prawda? Deschner uważa, że to tylko maska i owa wrogość nadal (choć
bardziej stonowana) przebija z nauk Kościoła . (Niedawno prymas Glemp
wypowiadał się na temat zwierzęcego i marksistowskiego erotyzmu). KK nadal
tkwi nogami w moralności z czasów Augustyna.
Obserwuj wątek
    • kolter_hugh Re: KK i erotyzm. 06.06.08, 11:36
      1-kkk napisała:

      > Dawne dzieje ale czy napewno dawne?

      Św. Tekla (zm. ok. 100 r. śmiercią naturalną; jej święto obchodzi się 23
      września), pewnie Kościół ogłosi ja patronka wyborów.... Oto jej historia:
      "Tekla słuchała Pawła wygłaszającego kazanie w Ikonium i nawróciła się. Istotnym
      elementem jej nawrócenia było zerwanie z narzeczonym, ze względu na potrzebę
      zachowania czystości, gdyż Paweł „obrzydzał młodzieńcom kobiety, a pannom
      mężczyzn", głosząc w kazaniach, że „w przeciwnym razie nie ma dla was
      zmartwychwstania, chyba że pozostaniecie w czystości i nie splamicie ciała
      swego". Wściekły narzeczony spowodował aresztowanie Pawła. Pawła następnie
      wygnano, a biedną Teklę skazano na śmierć przez spalenie. Ale cudowny deszcz i
      cudowny grad uwolniły ją. Spotkała Pawła ponownie i pojechała z nim do
      Antiochii. Tu zakochał się w niej niejaki Aleksander, którego jednak nie
      zaakceptowała. Skazano ją na walkę ze zwierzętami. W trakcie przygotowań do niej
      przywiązano ją do dzikiej lwicy, ale Tekla usiadła na niej, a lwica lizała jej
      nogi. W czasie właściwej walki wypuszczono na nią mnóstwo różnych straszliwych
      zwierząt, a lwica jak przystało na lwicę, obroniła ją przed niedźwiedziem i
      lwem. Następnie Tekla wskoczyła do wody, która przypadkiem znajdowała się w
      pobliżu; skacząc do niej ochrzciła się sama(!), a foki pływające w wodzie nie
      mogły jej pożreć, gdyż wszystkie nagle zdechły. Wypuszczono przeciwko niej
      jeszcze więcej zwierząt, ale wszystkie usnęły. „I przywiązano ją nogami między
      dwa byki, a pod ich organa płciowe podłożono rozpalone żelaza, aby bardziej
      rozjuszone zabiły ją.Św. Małgorzata. Królewna węgierska, opisana z zachwytem
      przez wielu pobożnych pisarzy; Skarga pisał o niej tak: „Szaty jej podlejsze
      były nad inne i grubsze. Płótna żadnego nie używała..., robactwu się nie bardzo
      sprzeciwiając, dla którego czasem inne jej się strzegły siostry, które gdy
      mówiły jej, aby wyprać szaty dała, odpowiedziała im: Niech ciało moje dla Pana
      mego, Jezusa Chrystusa robacy jedzą. Siedem lat mając, włosiennicę nosić
      poczęła... Miała do tego obręcz żelazną na ciele, którą ściskała się, a na noc
      pas ze skóry jeżowej. Prosiła czasem, aby jej ramiona wiązano powrozami
      konopnymi, które by się w ciało wpiły, a mękę zadawały; w trzewikach niejakie
      goździki miała, które by ją chodzącą dolegały.

      Św. Katarzyna ze Sieny (ok. 1347-1380), włoska mistyczka i stygmatyczka,
      tercjarka dominikańska; doktor Kościoła; orędowniczka idei krucjaty, w 1939
      ogłoszona patronką Włoch. Biczowała się trzy razy dziennie: raz za grzechy
      swoje, drugi raz za grzechy cudze, trzeci raz za grzechy umarłych. Zaręczyła się
      w ekstazie z Jezusem (utrzymywała, że dostała od niego nawet ślubny pierścień),
      twierdziła, że zdarzało się jej pić mleko z piersi Maryi. Odegrała znaczącą rolę
      polityczną. Tak pisze o niej Rajmund z Kapui (jej spowiednik): „Byłem świadkiem
      jak została przekształcona w mężczyznę z małą bródką, a ta postać w którą
      została nagle przemieniona, była postacią samego Jezusa Chrystusa”. A tak Piotr
      Skarga, dla zbudowania i zachęcenia wiernych do naśladownictwa w swych Żywotach
      świętych: „Żelaznego na gołym ciele pasa używała. Trzykroć się na dzień żelaznym
      łańcuszkiem, na wzór św. Dominika biczowała, tak, że krew z ramion ściekała na
      nogi... Chcąc jednak matka nieco jej przerwać on ostry żywot, wzięła ją ze sobą
      do cieplic; lecz ona tam w gorącą wodę siarczystą, czego nie widziała matka,
      kładła się i więcej ucierpiała, aniżeli od wszystkiego biczowania...”.
      Kanonizowana w 1461 r., stała się jedną z najpopularniejszych świętych doby
      Renesansu włoskiego, który poświęcił jej dziesiątki arcydzieł.

      Bł. Dorota z Mątowów (1347-94), mistyczka; córka kolonistów holenderskich; w
      1393 r. na własne życzenie została zamurowana w celi przy katedrze w Kwidzyniu.
    • kolter_hugh Re: KK i erotyzm. 06.06.08, 11:36
      Św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Teresa z Lisieux, Mała Teresa (1873-97)
      francuska karmelitanka bosa, mistyczka; doktor Kościoła; kanonizowana w 1925; od
      1888 zakonnica w karmelu w Lisieux (Normandia); patronka Francji i misji
      katolickich; oprócz Antoniego Padewskiego najpopularniejsza święta Kościoła
      katolickiego, przedstawiana z bukietem róż w dłoniach. W swej autobiografii
      napisała m.in.: „A przede wszystkim życzyłabym sobie zostać męczennicą!
      Męczeństwo! Było to marzenie mojej młodości i to marzenie w mojej malutkiej
      karmelitańskiej celi przybierało na sile. Nie tęsknię do jednej odmiany
      męczeństwa. Żądam dla siebie wszystkich. Podobnie jak Ty… mój boski Oblubieńcu,
      chciałabym być chłostana i ukrzyżowana… Tak, jak uczyniono to św. Bartłomiejowi,
      chciałabym, aby obdarto mnie ze skóry; a podobnie jak uczyniono to ze św. Janem,
      chciałabym zostać zatopiona we wrzącym oleju; jak św. Ignacy Antiocheński
      chciałabym zostać rozszarpana przez zęby dzikich zwierząt - tak, bym została
      uznana za godną dostąpienia chleba Bożego. Wraz ze św. Agnieszką i św. Cecylią
      życzyłabym sobie położyć kark pod topór kata i wraz z Joanną d'Arc móc na
      płonącym stosie szeptać imię Jezusa". Jan Paweł II w 1997 r. uczynił z tej
      wariatki ...doktora Kościoła.
    • aga-43 Re: KK i erotyzm. 06.06.08, 11:51
      Paweł Apostoł wyrażnie powiedział,że miło jest Panu by byli bezżenni.
      W przypadku gdy nie mogą żyć w celibacie, niech biorą żony- by nie było
      zgorszenia.Był mądry i wiedział co się dzieje gdy hormony dają znać o
      sobie.Przecież Pan Jezus powoływał i żonatych do swej służby. Uważam że do
      Syminarium nie powinni brać chłopców.Przecież te dzieci nic nie wiedzą o
      potrzebach ludzi dorosłych.
      To wylęgarnia zboczeńców.To tak jest gdy się Pana poprawia a Pan
      powiedział;Trzymajcie się prostych słów .Bo inaczej zaprowadzi was na manowce.No
      i właśnie te manowce mamy.
      Nasz kościół dawno temu o Bogu zapomniał,pilnuje polityki i kasy.
      Przypominam,że pierwsi będą przez Pana sądzeni!
      Pozdrawiam
      • kolter_hugh Re: KK i erotyzm. 06.06.08, 11:55
        aga-43 napisała:
        Uważam że do
        > Syminarium nie powinni brać chłopców.Przecież te dzieci nic nie wiedzą o
        > potrzebach ludzi dorosłych

        No tak ale takiemu młodzieńcowi łatwiej do łba te debilizmy wcisnąć , Mężczyzna
        nie da już tak sobą manipulować, bo czym skorupka za młodu .......::)))))
        • krytykantka07 Re: KK i erotyzm. 06.06.08, 13:07
          kolter_hugh napisał:

          > No tak ale takiemu młodzieńcowi łatwiej do łba te debilizmy
          wcisnąć , Mężczyzna > nie da już tak sobą manipulować, bo czym
          skorupka za młodu .......::)))))

          Kolterku nie bluźnij. Jakie debilizmy? To dzieło Boga. Tak ma być,
          żeby wiara pozostałych była silniejsza. Jeśli ludzie widząc zepsucie
          kleru, którym Bóg nakazał pokazać zgorszenie - nie odwracają sie od
          kleru i Boga to ta wiara może góry przenosić.
          • lux_occulta Re: KK i erotyzm. 06.06.08, 13:25
            Krytykanto, a Ty się zdecyduj. Albo popierasz kler i KK albo nie. Nie ma w obie strony.
            • krytykantka07 Re: KK i erotyzm. 06.06.08, 13:27
              lux_occulta napisała:

              > Krytykanto, a Ty się zdecyduj. Albo popierasz kler i KK albo nie.
              Nie ma w obie > strony.

              Oczywiście, że popieram. Wszak on jak Judasz jest wybrany przez
              Boga.
    • 1-kkk Re: KK i erotyzm. 06.06.08, 13:18
      może by tak Kobiete na Biskupa czy jeszcze wyzej??Ja mam już nawet kandydatke z
      tego forum!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka