z2006
02.08.08, 12:09
www.mateusz.pl/czytania/20080802.htm
"Jak wiara ogarnia rozum człowieka i usprawnia go do nadprzyrodzonego poznania
Boga, tak miłość ogarnia jego wolę i usprawnia ją do miłowania Boga,
nieskończonego Dobra. Nawet w dziedzinie afektów ludzkich miłość polega w
istocie na akcie woli, którym chce dobra dla kogoś; lecz biorąc pod uwagę
psychologię człowieka, akt ten zakłada również działanie uczucia. To sarno
zachodzi w dziedzinie miłości teologicznej, przekształcającej uczucia ludzkie,
lecz nie zmieniającej ich dynamizmu. Miłość teologiczna jednak nie opiera się
na uczuciu, lecz na woli; dlatego nie można mieszać wzruszenia zmysłowego z
miłością, a tym bardziej nie można jej nim zastąpić.
Bóg zażądał od człowieka, aby Go miłował ze wszystkich swoich sił, a więc
także „całym swoim sercem” (Mk 12, 30). On nie gardzi afektem uczuciowym
swojego stworzenia, owszem, pragnie go, a niekiedy nawet go wzbudza, by
uczynić łatwiejszą praktykę miłości temu, kto odczuwa potrzebę zachęty poprzez
odrobinę doznania uczuciowego. Lecz wszystko to jest tylko oddźwiękiem
miłości, a nie samą miłością. Św. Jan od Krzyża pisze: „Żadne z uczuć
rozkosznych nie może być środkiem odpowiednim do zjednoczenia woli z Bogiem,
jedynie działanie woli”; tylko przez takie „działanie” wola „łączy się z
Bogiem i pozostaje w Nim, co właśnie jest miłością” (Lt 13). Sam Jezus
powiedział: „Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie — wyraz uczucia — wejdzie
do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca” (Mt 7, 21),
i to jest właśnie akt miłości. Boga, który jest najczystszym duchem, nie można
dosięgnąć uczuciem, lecz jedynie wolą przekształconą przez miłość. Można
posiadać wielką miłość Bożą bez żadnego oddźwięku uczuciowego. Często Bóg
prowadzi swoich przyjaciół tą drogą twardą i pozbawioną słodyczy właśnie w tym
celu, aby ich miłość uczynić czystszą i bardziej nadprzyrodzoną, bardziej
podobną do Jego miłości, a więc bardziej uświęcającą. Bóg wybrał nas, „abyśmy
byli święci w miłości”: w Jego miłości, która jest nieskończonym i wiecznym
aktem Jego woli, a któremu winien odpowiadać pełny i wielkoduszny akt naszej
woli."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str.473