lumpior 05.09.08, 07:48 www.tvn24.pl/0,1563713,0,1,matka-boska-unijna,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuq1 bałwochwalstwo KRK nie zna granic 05.09.08, 09:31 No cóż, idolatria KRK przybiera coraz większe rozmiary... A może od razu przenieść częstochowski obraz do Brukseli, to ilości pielgrzymów mogłyby się znacznie zwiększyć...? Odpowiedz Link Zgłoś
zzyzx Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 05.09.08, 11:19 Herezje wypisujesz. Obrazu ruszać nie będziem! Brukselę przeniesiemy do Częstochowy. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.26 Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 25.09.08, 10:40 zzyzx napisał: > Herezje wypisujesz. Obrazu ruszać nie będziem! > Brukselę przeniesiemy do Częstochowy. to jest pomysł!lubie czytac teksty madrych ludzi:) > Odpowiedz Link Zgłoś
kolebeczka Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 05.09.08, 11:21 i jeszcze pare autostrad prosto do nieba pobudujmy i bezposrednich lotow Bruksela-Czestochowa. Gdzie lotnisko w Czestochowie? Jest juz baza hotelowa i kasyna? Bo czlowiek szybko sie nudzi... Oj Prymasie- figlarnys Odpowiedz Link Zgłoś
jerz-ykk Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 06.10.08, 16:16 ty na[prawde rozumu za maly grosik nie masz .Paplesz co ci slina na jezyk przyniesie- slinotoku juz chyba dostałas hipokrytko ,kolebko!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 06.09.08, 07:59 zuq1 napisał: > No cóż, idolatria KRK przybiera coraz większe rozmiary... Aby posługiwać sie tego typu wyrazami ,wcześniej należałoby chyba sprawdzić ich znaczenie, aby nie wypisywać kłamliwych oszczerstw. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 09.09.08, 13:37 kaczy.i.indyczy napisał: > zuq1 napisał: > > > No cóż, idolatria KRK przybiera coraz większe rozmiary... > Aby posługiwać sie tego typu wyrazami ,wcześniej należałoby chyba sprawdzić ich znaczenie, aby nie wypisywać kłamliwych oszczerstw." Ale, ale, czyżbym się mylił? Czymże jest oddawanie czci obrazom NMP lub jej samej poprzez obrazy/posągi, jak nie bałwochwalstwem? pl.wikipedia.org/wiki/Ba%C5%82wochwalstwo Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 09.09.08, 21:40 > Ale, ale, czyżbym się mylił? Otóż mylisz się.Zapewne chodzi Ci o oddawanie czci boskiej stworzeniu,a o tym nie ma tu rzecz jasna mowy.To jest wyrażnie zabronione przez Kościół.Zwróć uwagę na wyraz "boskiej",bo to jest tu bardzo istotny aspekt. Teraz ja mam dla Ciebie pytanie.Czy Twoim zdaniem Jezus był grzesznikiem? Jeśli odpowiesz ,że tak ,nie mam więcej pytań ,ale jeżeli jesteś zdania ,że nie ,zapytam o coś jeszcze.Czy skoro Jezus nie zgrzeszył to czy możemy wątpić ,ze nie złamał również przykazania „czcij ojca swego i matkę swoją”.Jako że jest Tym ,który doskonale wypełnił Prawo,wypełnił je oczywiście i w tym przypadku.Chrystus czcił nie tylko swego Ojca Niebieskiego, ale także doskonale uczcił swoją ziemską matkę, Maryję.Naśladowanie Chrystusa polega również na tym,ze naśladujemy Go nie tylko czcząc nasze ziemskie matki, ale i oddając cześć Tej, której On oddaje cześć – oddając Jej taką samą chwałę, jaką On Jej oddaje.Możemy wspomnieć tu również o fragmencie,który rozpatrywany w tym kontekście,wydaje się szczególnie trafny :„Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: 0to Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 kto się myli...? 10.09.08, 08:53 kaczy.i.indyczy napisał: > > Ale, ale, czyżbym się mylił? > > Otóż mylisz się.Zapewne chodzi Ci o oddawanie czci boskiej stworzeniu,a o tym> nie ma tu rzecz jasna mowy." - otóż Maryja, żona Józefa była takim samym człowiekiem jak Ty i ja. Była wybrana na ziemską matkę Jezusa, tak, ale czy w związku z tym przysługują jej jakieś "przywileje"? Absolutnie nie. "To jest wyrażnie zabronione przez Kościół.Zwróć uwagę na wyraz "boskiej",bo to jest tu bardzo istotny aspekt." - może w teorii zabronione, ale w praktyce Maryja stała się bożkiem, któremu oddaje się hołdy. Żeby to chociaż "ciemny lud" robił, ale sam JPII uczynił hasłem swego pontyfikatu "Totus tuus" (cały Twój) - i to nie odnosiło się bynajmniej do Boga, tylko do Maryi. Czy może źle coś zapamiętałem z lekcji religii i z tego wszystkiego, co o JPII mówiono? "Teraz ja mam dla Ciebie pytanie.Czy Twoim zdaniem Jezus był grzesznikiem?" - nie, był bezgrzeszny, tak mówi Biblia. "Czy skoro Jezus nie zgrzeszył to czy możemy wątpić ,ze nie złamał również przykazania „czcij ojca swego i matkę swoją”.Jako że jest Tym, który doskonale wypełnił Prawo,wypełnił je oczywiście i w tym przypadku." - to prawda, ale... nie widzę związku. Jakoś nie jest powiedziane w Piśmie o Maryi: "To jest umiłowana matka mego Syna, jej słuchajcie" a taki tekst dotyczy tylko Chrystusa. "Naśladowanie Chrystusa polega również na tym,ze naśladujemy Go nie tylko czcząc nasze ziemskie matki, ale i oddając cześć Tej, której On oddaje cześć – oddając Jej taką samą chwałę, jaką On Jej oddaje." - gdzie? Pokaż mi takie miejsce w Biblii. "Możemy wspomnieć tu również o fragmencie,który rozpatrywany w tym kontekście,wydaje się szczególnie trafny :„Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: 0to Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”. - to było podyktowane jedynie troską o jej ziemski los a nie jest żadną zachętą do oddawania jej czci takiej, jaką stosuje KRK. W Dziejach Apostolskich nie widać, aby Maryja cieszyła się jakimiś szczególnymi przywilejami. A teraz ja się Ciebie zapytam: czy wierzysz w zabranie Maryi żywcem do nieba, jak głosi KRK - tzw. WNMP obchodzone 15.08.? A jeśli tak, to na jakiej podstawie? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Już napisałem kto :) 10.09.08, 15:20 Na początek aby była jasność,że nieprawdą jest to co piszesz odnośnie bałwochwalstwa w KK. : archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/kk7d.html KK 66. Maryja, dzięki łasce Bożej wywyższona po Synu ponad wszystkich aniołów i ludzi, jako Najświętsza Matka Boża, która uczestniczyła w tajemnicach Chrystusa, słusznie doznaje od Kościoła czci szczególnej. Już też od najdawniejszych czasów Błogosławiona Dziewica czczona jest pod zaszczytnym imieniem Bożej Rodzicielki, pod której obronę uciekają się w modlitwach wierni we wszystkich swoich przeciwnościach i potrzebach. Zwłaszcza od czasu Soboru Efeskiego wzrastał przedziwnie kult Ludu Bożego dla Maryi wyrażający się we czci i miłości, w inwokacjach i naśladowaniu, zgodnie z proroczymi słowami Jej samej: "Bło-gosławioną zwać mię będą wszystkie narody, albowiem uczynił mi wielkie rzeczy, który możny jest" (Łk 1,48). Kult ten - taki jak zawsze istniał w Kościele - choć zgoła wyjątkowy, różni się przecież w sposób istotny od kultu uwielbienia, który oddawany jest Słowu wcielonemu na równi z Ojcem i Duchem Świętym, i jak najbardziej sprzyja temu kultowi. Albowiem rozmaite formy pobożności względem Bożej Rodzicielki, jakie Kościół w granicach zdrowej i prawowiernej nauki zatwierdził stosownie do warunków czasu i miejsca oraz stosownie do charakteru i umysłowości wiernych, sprawiają, że gdy Matka czci doznaje, to poznaje się, kocha i wielbi w sposób należyty i zachowuje się przykazania Syna, przez którego wszystko (por. Kol 1,15-16) i w którym wiekuistym Ojcu "spodobało się, aby przebywała... wszelka pełność" (Kol 1,19). może w > teorii zabronione, ale w praktyce Maryja stała się bożkiem, któremu > oddaje się hołdy. Żeby to chociaż "ciemny lud" robił, ale sam JPII > uczynił hasłem swego pontyfikatu "Totus tuus" (cały Twój) - i to nie > odnosiło się bynajmniej do Boga, tylko do Maryi. Czy może źle coś > zapamiętałem z lekcji religii i z tego wszystkiego, co o JPII > mówiono? Uważam,ze niepotrzebnie komplikujesz.Moim celem było ukazanie,ze kult maryjny nie jest absolutnie kultem bałwochwalczym i jest to wyrażnie zaznaczone w nauczaniu Koscioła.To,że masz takowe wyobrażenie czy też tak odbierasz niektóre zachowania, nie ma tu nic do rzeczy,świadczy li tylko o niezrozumieniu.Pomijam tu już Twoje obrazliwe stwierdzenia typu "ciemny lud",ale jeśli chodzi Ci o wyrazenie "Totus tuus",to Jan Paweł II jak najbardziej miał prawo w ten sposób się wyrażac nie łamiąc prawowiernosci,chociażby tylko w świetle fragmentu :„Kiedy więc Jezus ujrzał > Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: > Niewiasto, oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: 0to Matka twoja. " to prawda, ale... nie widzę związku. Jakoś nie > jest powiedziane w Piśmie o Maryi: "To jest umiłowana matka mego > Syna, jej słuchajcie" a taki tekst dotyczy tylko Chrystusa. Owszem,sama Maryja mówi "Uczyńcie wszystko cokolwiek wam powie",wskazując tym samym na Syna.Nie widzę jednak związku między tą kwestią,a tym o czym wspomniałem. > "Naśladowanie Chrystusa polega również na tym,ze naśladujemy Go nie > tylko czcząc nasze ziemskie matki, ale i oddając cześć Tej, której > On oddaje cześć – oddając Jej taką samą chwałę, jaką On Jej > oddaje." - gdzie? Pokaż mi takie miejsce w Biblii. Przykazanie o czci ojca i matki mam Ci wskazać? Wątpisz,ze Jezus wypełnił bez zarzutu to przykazanie? A jeśli tak ,to ukazuję,że podobne zachowanie z naszej strony możemy uznać za naśladowanie Chrystusa również w tej kwestii. "Możemy wspomnieć tu również o fragmencie,który rozpatrywany w tym > kontekście,wydaje się szczególnie trafny :„Kiedy więc Jezus ujrzał > Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: > Niewiasto, oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: 0to Matka twoja. > I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”. - to było podyktowane > jedynie troską o jej ziemski los a nie jest żadną zachętą do > oddawania jej czci takiej, jaką stosuje KRK. W Dziejach Apostolskich > nie widać, aby Maryja cieszyła się jakimiś szczególnymi przywilejami. Sugerujesz,że Jezus z Krzyża załatwiał po prostu kwestie mieszkaniowo-opiekuńcze Maryi ? Może przeczytaj jeszcze raz te słowa i zastanów się nad nimi ponownie.Jezus powiedział tylko :>" Niewiasto, oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: 0to Matka twoja". Owszem dalej jest napisane,że Uczeń od tej chwili wziął Ją do siebie,ale moim zdaniem ograniczenie interpretacji słów Jezusa li tylko do troski o jej ziemski los ,straszliwie zubaża sens wypowiedzi Jezusa. Powtórzmy jeszcze raz ów fragment i spójrzmy na niego w świetle innego ,który tu przytoczę.Wnioski pozostawiam Tobie. „Kiedy więc Jezus ujrzał > Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: > Niewiasto, oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: 0to Matka twoja. > I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”. 1 Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta* obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. 2 A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia. 3 I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok* barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów. 4 I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. 5 I porodziła Syna - Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu*. 6 A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni*. 7 I nastąpiła walka* na niebie: Michał* i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, 8 ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. 9 I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie*. 10 I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża* ich przed Bogiem naszym. 11 A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci. 12 Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i biada morzu - bo zstąpił do was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu». 13 A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę*. 14 I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała na swoje miejsce, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża*. 15 A Wąż za Niewiastą wypuścił z gardzieli wodę jak rzekę, żeby ją rzeka uniosła. 16 Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła ziemia swą gardziel, i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił. 17 I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa*, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa. 18 I stanął na piasku [nad brzegiem] morza. W porównaniu z fragmentem Ewangelii szczególnie zwróć uwagę na akapit 17 A co do Twojego pytania,to wierzę w WNMP, gdyż to do wierzenia podaje Kościół. KONSTYTUCJA APOSTOLSKA MUNIFICENTISSIMUS DEUS określająca jako Dogmat wiary, że Bogarodzica Dziewica Ma Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Już napisałem kto :) 10.09.08, 15:22 PIUS XII KONSTYTUCJA APOSTOLSKA MUNIFICENTISSIMUS DEUS określająca jako Dogmat wiary, że Bogarodzica Dziewica Maryja została z Ciałem i Duszą wzięta do Niebieskiej Chwały www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/konstytucje/munificentissimus_deus_01111950.html Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 No tak, kaczy i indyczy się myli 10.09.08, 16:08 kaczy.i.indyczy napisał: (...) KK 66. Maryja, dzięki łasce Bożej wywyższona po Synu ponad wszystkich aniołów i ludzi, jako Najświętsza Matka Boża (...) - no tak, ale to nie Biblia, tylko jakieś późniejsze opracowanie, dla mnie zupełnie bez znaczenia. Dlaczego katolicy, gdy mowa o Biblii, zamiast operować tekstem źródłowym, przechodzą płynnie do "Katechizmu"? Bo brakuje im argumentów. >Uważam,ze niepotrzebnie komplikujesz.Moim celem było ukazanie,ze kult maryjny nie jest absolutnie kultem bałwochwalczym i jest to wyrażnie zaznaczone w nauczaniu Koscioła.< - może Twojego, KRK, tak. Kościoły protestanckie doskonale sobie radzą bez NMP. "To,że masz takowe wyobrażenie czy też tak odbierasz niektóre zachowania, nie ma tu nic do rzeczy,świadczy li tylko o niezrozumieniu." - zaiste, trudno zrozumieć modły do figur i obrazów. A wszelkie wątpliwości najlepiej zbyć prostym "nie rozumiesz". >Pomijam tu już Twoje obrazliwe stwierdzenia typu "ciemny lud"< - ciemny lud był w cudzysłowiu, nawiązanie do wypowiedzi Kurskiego "ciemny lud to kupi". "Sugerujesz,że Jezus z Krzyża załatwiał po prostu kwestie mieszkaniowo-opiekuńcze Maryi ?" - tak właśnie myślę. Dlaczego to na siłę uduchawiać? Czy umierający ludzie nie troszczą się o sprawy "banalne"? O wiele ważniejsze są słowa "Wykonało się!" - ale tego z kolei nie lubi KRK, bo jeśli się wykonało, to czemu przez setki lat powtarza się ofiarę Chrystusa podczas mszy? Polecam film: video.google.pl/videoplay?docid=-5435676422408627136&hl=pl A co do fragmentu z Objawienia: tak, kobieta to Maryja, ale opis częściowo dotyczy przeszłości. Czy może jeszcze raz ma rodzić Jezusa i wszystko ma się powtórzyć? Zresztą dla smoka nie jest tak ważna jak jej dziecko! Ale i tutaj KRK zamanipulował już nawet z cytatem z Ks. Rodzaju, gdzie wyraźnie napisano, że "wprowadzam nieprzyjaźń między tobą a jej potomstwem, ono zmiażdży ci głowę a ty ukąsisz je w piętę" - a ja pamiętam dokładnie, jeszcze gdy byłem małym chłopcem, że w salce katechetycznej była figura Maryi deptająca węża. Jeszcze raz: nie Jezus go deptał, a Maryja. Napiszesz mi może, że ksiądz "przeoczył" radosną twórczość rzemieślnika, który opacznie zrozumiał tekst biblijny? A co do owego dogmatu o WNMP, to dlaczego tak doniosłego wydarzenia nie odnotowano w Biblii? Rzecz dla mnie niepojęta. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Oj ,oj chyba jednak nie :) 10.09.08, 18:46 zuq1 napisał: > kaczy.i.indyczy napisał: > > (...) KK 66. Maryja, dzięki łasce Bożej wywyższona po Synu ponad > wszystkich aniołów i ludzi, jako Najświętsza Matka Boża (...) - no > tak, ale to nie Biblia, tylko jakieś późniejsze opracowanie, dla > mnie zupełnie bez znaczenia. Dlaczego katolicy, gdy mowa o Biblii, > zamiast operować tekstem źródłowym, przechodzą płynnie > do "Katechizmu"? Bo brakuje im argumentów. Po pierwsze primo ,nie zmieniaj tematu,nie rozmawialiśmy o Biblii,ale o rzekomym bałwochwalstwie w KK.Przedstawiam Ci nauczanie Kościoła aby ukazać Ci,że jesteś w błędzie,a Swoim posądzeniem odnosisz się bezpośrednio do tegoż nauczania,a nie do Biblii. Po drugie primo :) ww fragment zaczerpnięty jest nie z Katechizmu ,ale stąd: DOKUMENTY SOBORU WATYKAŃSKIEGO II archidiecezja.lodz.pl/sobor.html Jak widzisz to nie mi brakuje argumentów,gdyż ukazuję Ci dobitnie,że Twoje gołosłowne i wyssane z palca oskarżenia nie mają pokrycia w rzeczywistości. > "To,że masz takowe wyobrażenie czy też tak odbierasz niektóre > zachowania, nie ma tu nic do rzeczy,świadczy li tylko o > niezrozumieniu." - zaiste, trudno zrozumieć modły do figur i > obrazów. A wszelkie wątpliwości najlepiej zbyć prostym "nie > rozumiesz". Jakie masz wątpliwości? Z chęcią spróbuję Ci pomóc je rozwiać. Nie oddaje się czci obrazowi jako rzeczy materialnej, ale temu, kogo on przedstawia.Masz w domu zdjęcia rodziny ?Do czego są Ci potrzebne? Kochasz fotografie czy ludzi,których one przedstawiają? Odpowiedz sobie na te pytania,a być może zrozumiesz sens obrazów i figur. > >Pomijam tu już Twoje obrazliwe stwierdzenia typu "ciemny lud"< - > ciemny lud był w cudzysłowiu, nawiązanie do wypowiedzi > Kurskiego "ciemny lud to kupi". Rozumiem,że w tym wypadku takie określenie zyskuje wydżwiek pozytywny ... > "Sugerujesz,że Jezus z Krzyża załatwiał po prostu kwestie > mieszkaniowo-opiekuńcze Maryi ?" - tak właśnie myślę. Dlaczego to na > siłę uduchawiać? Czy umierający ludzie nie troszczą się o > sprawy "banalne"? Podejdżmy uczciwie do tego fragmentu.Jeszcze raz powtórzę słowa Jezusa :„Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. Czy z tych słów wynika li tylko żeby Jan zaopiekował się Maryją? Owszem,dalej jest napisane,że "I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie",ale nie jest to interpretacja słów Jezusa,a po prostu stwierdzenie faktu.Jezus chcąc tylko zakomunikować aby Jan zaopiekował się Maryją i nie mając nic więcej do przekazania,mógł wyrazić się w zupełnie inny sposób,a co więcej mógł zrobić to w zupełnie innym momencie, zapowiadając już wcześniej Janowi aby zaopiekował się Jego matką. O wiele ważniejsze są słowa "Wykonało się!" - ale > tego z kolei nie lubi KRK Nie żartuj ,pierwsze słyszę coś takiego,ale wyobrażni gratuluję.Szkoda tylko ,ze w swych twierdzeniach musisz posuwać sie do wymysłów. bo jeśli się wykonało, to czemu przez > setki lat powtarza się ofiarę Chrystusa podczas mszy? Nic sie nie powtarza,to ta sama ofiara.Wykazujesz się zadziwiającą ignorancją jeśli chodzi o wiedzę na temat doktryny KK.Cały czas wydaje Ci sie ,że krytykujesz Kościół Katolicki,ale tak naprawdę atakujesz jedynie Swoje błędne wyobrażenie o Nim. Tu proszę tekst,który może choć po części ułatwi i rozjaśni Ci poruszony temat: T.Pawłowski "Najważniejszą przeszkodą w myśleniu o mszy św. jest fakt naszego bytowania w czasie. Ostatnia Wieczerza "odbyła się", "my jesteśmy" na mszy św. i za tydzień "pójdziemy" znowu na liturgię. Występują tu aż trzy czasy, wskazujące na zjawisko przemijania. W "sferze", w której "przebywa" zmartwychwstały i uwielbiony Chrystus, nie ma kategorii czasu. Pan Bóg nie jest poddany wpływowi czasu. Gdyby tak nie było, wówczas Wszechmocny czekałby, co Mu przyniesie przyszłość. Bóg żyje w wieczności, to znaczy w tym, co teologia określa jako stale trwające TERAZ. Dla nas to, co się dokonało w Wieczerniku, dawno już minęło, stało się przeszłością, ale istnieje w niezmiennie wszystko ogarniającym Bożym "teraz". Otóż z tego "teraz" Bóg swą wszechmocą "przekazuje" nam fakty, które dla nas są przeszłością. To właśnie znaczy "uobecnianie", czyli to, o czym mówi nauka Kościoła, że we mszy św. w sposób sakramentalny uobecnia się całe dzieło zbawienia: Męka, Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie Chrystusa. Zdaję sobie sprawę, że wszystko, co mówię o tajemnicy mszy św., nie jest jasne, ale staram się nieco przybliżyć tajemnice wiary współczesnemu człowiekowi. Może więc łatwiejsze od pozytywnego wyjaśniania, czym jest msza św., byłoby stwierdzenie negatywne Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Oj , chyba jedak tak 11.09.08, 09:08 >(...)Przedstawiam Ci nauczanie Kościoła aby ukazać Ci,że jesteś w błędzie,a Swoim posądzeniem odnosisz się bezpośrednio do tegoż nauczania,a nie do Biblii. Po drugie primo :) ww fragment zaczerpnięty jest nie z Katechizmu ,ale stąd:DOKUMENTY SOBORU WATYKAŃSKIEGO II< - jak zwał, tak zwał. Dla mnie ww. nie mają znaczenia. "Jak widzisz to nie mi brakuje argumentów,gdyż ukazuję Ci dobitnie,że Twoje gołosłowne i wyssane z palca oskarżenia nie mają pokrycia w rzeczywistości." - może w rzeczywistości KRK nie, ale biblijnej - jak najbardziej. "Nie oddaje się czci obrazowi jako rzeczy materialnej, ale temu, kogo on przedstawia." - napisałem to już i z chęcią napiszę po raz wtóry: może z założenia tak jest, ale rzeczywistość wygląda zgoła inaczej. Tylko nie pisz, że dla "ciemnego ludu" ów obraz/figura nie jest wartością samą w sobie. "Jezus chcąc tylko zakomunikować aby Jan zaopiekował się Maryją i nie mając nic więcej do przekazania,mógł wyrazić się w zupełnie inny sposób,a co więcej mógł zrobić to w zupełnie innym momencie, zapowiadając już wcześniej Janowi aby zaopiekował się Jego matką." - mógłby, chciałby itd. Fakt jest taki, że nastąpiło to jednak dopiero na krzyżu. "Nic sie nie powtarza,to ta sama ofiara.Wykazujesz się zadziwiającą ignorancją jeśli chodzi o wiedzę na temat doktryny KK." - ja naprawdę nie muszę znać całej doktryny KRK, która na przestrzeni wieków ewoluuje od stwierdzeń, że poza KRK nie ma zbawienia (z 1302 roku) do nadziei zbawienia wszystkich ludzi, wierzących i niewierzących (znasz koncepcje ks. prof. Hryniewicza?). To, że doktryna KRK zmienia się tak radykalnie, dowiódł już Luter 500 lat temu! Jeśli więc msza nie jest "powtarzaniem" ofiary, to czym? "Uobecnianiem" z transsubstancjacją? "W pierwszych wiekach nie nazywano jej "bezkrwawą ofiarą", "Wieczerzą Pańską", "Eucharystią" czy "liturgią"; mówiono po prostu: ŁAMANIE CHLEBA. Ludzie pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej "codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca" (Dz 2,46)." - zwróć uwagę na bezsens tej argumentacji: mowa jest o posiłku, o społeczności przy stole - odsyłam np. do 1 Kor. - "abyście z takimi ludźmi nawet nie jadali". "Wybacz,ale jeżeli na takich produkcjach opierasz Swoją wiedzę o KK,to powoli wszystko staje sie jasne."- byłem, nie z własnej woli, w KRK przez ponad 20 lat. Wyrobiłem sobie zdanie już dawno. "Nie ustosunkowujesz się do poruszanych tematów,ale co rusz poruszasz nowe kwestie,poboczne wątki.Tak jak np. poniżej" - robię to, a to, że nowe wątki się pojawiają, jest istotą dyskusji. Szkoda, że ucięło fragment Twojego cytatu. Nie mam w tej chwili dostępu do polskiej wersji cytatu z 1. Moj. 3,15, ale niemiecka i angielska wersja mówią także o potomku a nie o "niewieście". Czy może KRK ma znowu własną koncepcję na to proroctwo? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Oj , chyba jedak tak 13.09.08, 08:30 - jak zwał, tak zwał. Dla mnie ww. nie mają > znaczenia. Nie wątpię.Skąd czerpiesz wiedzę na temat doktryny KK ? > "Jak widzisz to nie mi brakuje argumentów,gdyż ukazuję Ci > dobitnie,że Twoje gołosłowne i wyssane z palca oskarżenia nie mają > pokrycia w rzeczywistości." - może w rzeczywistości KRK nie, ale > biblijnej - jak najbardziej. Rzeczywistości,po prostu. > "Nie oddaje się czci obrazowi jako rzeczy materialnej, ale temu, > kogo on przedstawia." - napisałem to już i z chęcią napiszę po raz > wtóry: może z założenia tak jest, ale rzeczywistość wygląda zgoła > inaczej. Czyli uważasz,że założenie jest ok,natomiast zaobserwowałeś wypaczenia ,do których dochodzi w samej praktyce tak?To byłoby ciekawe gdyż znaczyłoby,że akurat w tym wypadku masz wgląd w ludzkie sumienia i nie osądzasz po pozorach,pytanie tylko czy to nie działka Kogoś innego? Tylko nie pisz, że dla "ciemnego ludu" ów obraz/figura nie > jest wartością samą w sobie. Czy dla Ciebie zdjęcie członka rodziny ma wartość samo w sobie ? > "Jezus chcąc tylko zakomunikować aby Jan zaopiekował się Maryją i > nie mając nic więcej do przekazania,mógł wyrazić się w zupełnie inny > sposób,a co więcej mógł zrobić to w zupełnie innym momencie, > zapowiadając już wcześniej Janowi aby zaopiekował się Jego matką." - > mógłby, chciałby itd. Fakt jest taki, że nastąpiło to jednak dopiero > na krzyżu. Co nastąpiło ? Na krzyżu zostały po prostu wypowiedziane słowa,które przytoczyłem. > "Nic sie nie powtarza,to ta sama ofiara.Wykazujesz się zadziwiającą > ignorancją jeśli chodzi o wiedzę na temat doktryny KK." - ja > naprawdę nie muszę znać całej doktryny KRK Owszem nic nie musisz,ale skoro wypowiadasz się na jakiś temat to uważam,ze należy sie z nim zapoznać choćby pobieżnie. Najlepiej o tej niewiedzy(lub też złośliwości) świadczy to co napisałeś dalej. , która na przestrzeni > wieków ewoluuje od stwierdzeń, że poza KRK nie ma zbawienia (z 1302 > roku) do nadziei zbawienia wszystkich ludzi, wierzących i > niewierzących (znasz koncepcje ks. prof. Hryniewicza?). Najogólniej rzecz ujmując takie stwierdzenie to po prostu nieprawda. To, że > doktryna KRK zmienia się tak radykalnie, dowiódł już Luter 500 lat > temu! A konkrety jakieś mogę prosić? Jeśli więc msza nie jest "powtarzaniem" ofiary, to > czym? "Uobecnianiem" z transsubstancjacją? Skoro interesuje Cię ten ten temat ,to może zajrzyj np. do Katechizmu Kościoła Katolickiego i zapoznaj się z nim. W przytoczonym juz wczesniej tekscie, najistotniejszy wobec Twego pytania jest ten fragment :"Najważniejszą przeszkodą w myśleniu o mszy św. jest fakt naszego bytowania w czasie. Ostatnia Wieczerza "odbyła się", "my jesteśmy" na mszy św. i za tydzień "pójdziemy" znowu na liturgię. Występują tu aż trzy czasy, wskazujące na zjawisko przemijania. W "sferze", w której "przebywa" zmartwychwstały i uwielbiony Chrystus, nie ma kategorii czasu. Pan Bóg nie jest poddany wpływowi czasu. Gdyby tak nie było, wówczas Wszechmocny czekałby, co Mu przyniesie przyszłość. Bóg żyje w wieczności, to znaczy w tym, co teologia określa jako stale trwające TERAZ. Dla nas to, co się dokonało w Wieczerniku, dawno już minęło, stało się przeszłością, ale istnieje w niezmiennie wszystko ogarniającym Bożym "teraz". Otóż z tego "teraz" Bóg swą wszechmocą "przekazuje" nam fakty, które dla nas są przeszłością. To właśnie znaczy "uobecnianie", czyli to, o czym mówi nauka Kościoła, że we mszy św. w sposób sakramentalny uobecnia się całe dzieło zbawienia: Męka, Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie Chrystusa. Zdaję sobie sprawę, że wszystko, co mówię o tajemnicy mszy św., nie jest jasne, ale staram się nieco przybliżyć tajemnice wiary współczesnemu człowiekowi. Może więc łatwiejsze od pozytywnego wyjaśniania, czym jest msza św., byłoby stwierdzenie negatywne Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Powrót po nieobecności 24.09.08, 16:49 Nie miałem możliwości dyskutować przez ponad tydzień, ale wracam do tematu. Większość Twojej wypowiedzi to same uniki i próba zaklinania rzeczywistości, dlatego już nie będę się w niektóre wątki wgłębiał. Wolę konkrety: "która na przestrzeni wieków ewoluuje od stwierdzeń, że poza KRK nie ma zbawienia (z 1302 roku) do nadziei zbawienia wszystkich ludzi, wierzących i niewierzących (znasz koncepcje ks. prof. Hryniewicza?). Najogólniej rzecz ujmując takie stwierdzenie to po prostu nieprawda. To, że doktryna KRK zmienia się tak radykalnie, dowiódł już Luter 500 lat temu! A konkrety jakieś mogę prosić?" Dobrze, konkret nr 1 o bulli z 1302 roku już podałem, konkret nr 2 z XVI w. - sprzedaż odpustów zupełnych przez KRK - to przeciw temu Luter wystąpił. Odpowiedz mi proszę więc na poniższe pytanie na zasadzie TAK lub NIE: Czy odkupienie grzechów można sobie nabyć za pieniądze, tak jak to odbywało się 500 lat temu? "Wybacz,ale jeżeli na takich produkcjach opierasz Swoją wiedzę o KK,to powoli wszystko staje sie jasne."- byłem, nie z własnej woli, w KRK przez ponad 20 lat. Wyrobiłem sobie zdanie już dawno. Cóż, skoro wbrew własnej woli,to wypada mi tylko współczuć." - a jak to właściwie jest z tym włączaniem w kościół poprzez chrzest niemowląt? Bo przecież 95% katolików chyba tak właśnie jest "włączanych" do KRK. Więc ja do tej większości należałem. Nikt mnie o zdanie nie pytał. I to też jest w porządku? Czy może bardziej sensowny jest chrzest PO uwierzeniu w Chrystusa, jak to widzimy w Biblii? Ale tu znowu chyba "wytoczysz armaty" katechizmu lub innych pozabiblijnych nauk, że tak jest dobrze. "Boleję jedynie nad tym ,ze wrażenie robią na Tobie produkcje,które siejąc swą propagandę posługują się kłamstwem." - a ja boleję nad tym, że doktryna KRK zeszła względem Biblii na głębokie manowce. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Powrót po nieobecności 24.09.08, 17:43 zuq1 napisał: > Nie miałem możliwości dyskutować przez ponad tydzień, ale wracam do > tematu. Mogłeś dać znać zrobilibyśmy mała bibkę ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Powrót po nieobecności 25.09.08, 09:42 Witaj więc ponownie :) zuq1 napisał: > Dobrze, konkret nr 1 o bulli z 1302 roku już podałem Konkret,z tej bulli,o który Ci chodzi brzmi tak:"Wiara nas skłania do utrzymywania i wyznawania, że jest jeden Kościół, święty, katolicki i apostolski. My w niego wierzymy mocno i tę wiarę bez zastrzeżenia wyznajemy. Poza nim nie ma zbawienia ani odpuszczenia grzechów..." To że utożsamiasz zasadę "Poza Kościołem (Katolickim) nie ma zbawienia" z tym,że jakoby rzekomo protestanci nie mieli szans zbawienia oznacza że kompletnie nie wiesz o co w tej zasadzie chodzi. Warto byłoby zapoznać się z nauką jaką się krytykuje. Inaczej krytyka taka nie ma wielkiego sensu. Odpowiedz mi proszę więc na poniższe pytanie na > zasadzie TAK lub NIE: > Czy odkupienie grzechów można sobie nabyć za pieniądze, tak jak to > odbywało się 500 lat temu? Nie da się odpowiedzieć na pytania na tej zasadzie,gdyż jest to manipulacja.Na pierwsze pytanie odpowiem: nie ,natomiast druga część zdania zawiera nieprawdę.Aby Ci to uwidocznić musisz najpierw zapoznać sie z pojęciem odpustu : www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkII-2-2.htm X. Odpusty 1471 Nauka o odpustach i jej praktyczne zastosowanie w Kościele ściśle łączą się ze skutkami sakramentu pokuty. Co to jest odpust? "Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych. Odpust jest cząstkowy albo zupełny zależnie od tego, czy od kary doczesnej należnej za grzechy uwalnia w części czy w całości" 68 . Odpusty mogą być udzielane żywym lub zmarłym. Każdy wierny może uzyskać odpusty dla siebie lub ofiarować je za zmarłych. Kary za grzech 1472 Aby zrozumieć tę naukę i praktykę Kościoła, trzeba zobaczyć, że grzech ma podwójny skutek. Grzech ciężki pozbawia nas komunii z Bogiem, a przez to zamyka nam dostęp do życia wiecznego, którego pozbawienie nazywa się "karą wieczną" za grzech. Każdy grzech, nawet powszedni, powoduje ponadto nieuporządkowane przywiązanie do stworzeń, które wymaga oczyszczenia, albo na ziemi, albo po śmierci, w stanie nazywanym czyśćcem. Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy "karą doczesną" za grzech. Obydwie kary nie mogą być traktowane jako rodzaj zemsty, którą Bóg stosuje od zewnątrz, ponieważ wypływają one jakby z samej natury grzechu. Nawrócenie, które pochodzi z żarliwej miłości, może doprowadzić do całkowitego oczyszczenia grzesznika, tak że nie pozostaje już żadna kara do odpokutowania 69 . 1473 Przebaczenie grzechu i przywrócenie komunii z Bogiem pociągają za sobą odpuszczenie wiecznej kary za grzech. Pozostają jednak kary doczesne. Chrześcijanin powinien starać się, znosząc cierpliwie cierpienia i różnego rodzaju próby, a w końcu godząc się spokojnie na śmierć, przyjmować jako łaskę doczesne kary za grzech. Powinien starać się przez dzieła miłosierdzia i miłości, a także przez modlitwę i różne praktyki pokutne uwolnić się całkowicie od "starego człowieka" i "przyoblec człowieka nowego" 70 . W komunii świętych 1474 Chrześcijanin, który stara się oczyścić z grzechu i uświęcić się z pomocą łaski Bożej, nie jest pozostawiony sam sobie. "Życie poszczególnych dzieci Bożych łączy się przedziwną więzią w Chrystusie i przez Chrystusa z życiem wszystkich innych braci 795 chrześcijan w nadprzyrodzonej jedności Mistycznego Ciała Chrystusa jakby w jednej mistycznej osobie" 71 . 1475 W komunii świętych "między wiernymi, czy to uczestnikami niebieskiej ojczyzny, czy to pokutującymi w czyśćcu za swoje winy, czy to pielgrzymującymi jeszcze na ziemi, istnieje więc trwały węzeł miłości i bogata wymiana wszelkich dóbr" 72 . W tej przedziwnej wymianie świętość jednego przynosi korzyść innym o wiele bardziej niż grzech jednego może szkodzić innym. I tak odwołanie się do komunii świętych pozwala skruszonemu grzesznikowi wcześniej i skuteczniej oczyścić się od kar za grzech. 1476 Duchowe dobra płynące z komunii świętych nazywamy także skarbcem Kościoła. "Nie jest on zbiorem dóbr, gromadzonych przez wieki na kształt materialnych bogactw, lecz nieskończoną i niewyczerpaną wartością, jaką mają u Boga zadośćuczynienia i zasługi Chrystusa Pana, ofiarowane po to, by cała ludzkość została uwolniona od grzechu i doszła do łączności z Ojcem. Stanowi go sam Chrystus Odkupiciel, w którym są i działają zadośćuczynienia i zasługi płynące z Jego odkupienia" 73 . 1477 "Poza tym do tego skarbca należy również rzeczywiście niewyczerpana, niewymierna i zawsze aktualna wartość, jaką mają przed Bogiem modlitwy i dobre uczynki Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych, którzy idąc śladami Chrystusa, dzięki jego łasce, uświęcili samych siebie i wypełnili posłanie otrzymane od Ojca. W ten sposób, pracując nad własnym zbawieniem, przyczynili się również do zbawienia swoich braci w jedności Mistycznego Ciała" 74 . Odpusty otrzymywane od Boga za pośrednictwem Kościoła 1478 Darowanie kary otrzymuje się za pośrednictwem Kościoła, który mocą udzielonej mu przez Chrystusa władzy związywania i rozwiązywania działa na rzecz chrześcijanina i otwiera mu skarbiec zasług Chrystusa i świętych, by otrzymać od Ojca miłosierdzia darowanie kar doczesnych, jakie należą się za grzechy. W ten sposób Kościół chce nie tylko przyjść z pomocą chrześcijaninowi, lecz także pobudzić go do czynów pobożności, pokuty i miłości 75 . 1479 Ponieważ wierni zmarli, poddani oczyszczeniu, także są członkami tej samej komunii świętych, możemy pomóc im, między innymi, uzyskując za nich odpusty, by zostali uwolnieni od kar doczesnych, na które zasłużyli swoimi grzechami. Ten artykuł może Cię zaciekawić: mateusz.pl/wdrodze/nr320/320-08-bortkiewicz.htm#03 Co do chrztu dzieci to praktyka ta należy do tradycji Kościoła praktycznie od samych początków,wyraźne świadectwa pochodzą z II wieku.Bardzo możliwe, że od początku przepowiadania apostolskiego, gdy całe "domy" przyjmowały chrzest, chrzczono również dzieci ( Dz 16, 15. 33; 18, 8; 1 Kor 1, 16) a ja boleję nad > tym, że doktryna KRK zeszła względem Biblii na głębokie manowce. Nie wydaje mi sie ,wszak Św. Paweł pisze, że to Kościół Boży jest „filarem i podporą prawdy” Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Powrót po nieobecności 26.09.08, 11:57 „Konkret,z tej bulli,o który Ci chodzi brzmi tak:"Wiara nas skłania do utrzymywania i wyznawania, że jest jeden Kościół, święty, katolicki i apostolski. My w niego wierzymy mocno i tę wiarę bez zastrzeżenia wyznajemy. Poza nim nie ma zbawienia ani odpuszczenia grzechów..." To że utożsamiasz zasadę "Poza Kościołem (Katolickim) nie ma zbawienia" z tym, że jakoby rzekomo protestanci nie mieli szans zbawienia oznacza że kompletnie nie wiesz o co w tej zasadzie chodzi.” W takim razie kościoły protestanckie, choć pod jurysdykcją biskupa Rzymu się nie znajdują i go za swojego zwierzchnika nie uznają, to de facto w nim są? Absurd jakiś. Czyli jeśli ktoś jako niemowlę został do KRK włączony chrztem, to już jest w nim na amen? Nawet akt apostazji nie pomaga? „Odpowiedz mi proszę więc na poniższe pytanie na zasadzie TAK lub NIE: Czy odkupienie grzechów można sobie nabyć za pieniądze, tak jak to odbywało się 500 lat temu?” Nie da się odpowiedzieć na pytania na tej zasadzie,gdyż jest to manipulacja.Na pierwsze pytanie odpowiem: nie ,natomiast druga część zdania zawiera nieprawdę.” – kolejny absurd. Wg takiego zaklinania rzeczywistości należałoby uznać, że Reformacja nie miała racji bytu, że Luter sobie wymyślił walkę ze sprzedawaniem odpustów i że nie było tematu. A tym czasem jego akcja spowodowała tak daleko idącą reakcję Watykanu, że coś było na rzeczy, nie możesz być aż takim ignorantem w tych kwestiach, ay to zupełnie bagatelizować. A te wytyczne o odpustach są z XVI w. czy czasów dzisiejszych? A tutaj jeszcze wybrałem co niektóre pozabiblijne absurdy: „Odpusty mogą być udzielane żywym lub zmarłym. Każdy wierny może uzyskać odpusty dla siebie lub ofiarować je za zmarłych.” „1474 Chrześcijanin, który stara się oczyścić z grzechu i uświęcić się z pomocą łaski Bożej, nie jest pozostawiony sam sobie. "Życie poszczególnych dzieci Bożych łączy się przedziwną więzią w Chrystusie i przez Chrystusa z życiem wszystkich innych braci 795 chrześcijan w nadprzyrodzonej jedności Mistycznego Ciała Chrystusa jakby w jednej mistycznej osobie" – a to co za cudo, te 795 chrześcijan? 1477 "Poza tym do tego skarbca należy również rzeczywiście niewyczerpana, niewymierna i zawsze aktualna wartość, jaką mają przed Bogiem modlitwy i dobre uczynki Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych, którzy idąc śladami Chrystusa, dzięki jego łasce, uświęcili samych siebie i wypełnili posłanie otrzymane od Ojca. W ten sposób, pracując nad własnym zbawieniem, przyczynili się również do zbawienia swoich braci w jedności Mistycznego Ciała" – to też dziwne. Każdy odpowiedzialny jest za własne zbawienie na podstawie własnej decyzji. Dobre uczynki są rzecz jasna dobre, mogą korzystnie wpływać na życie innych ludzi, ale nie są gwarancją zbawienia innych. „1479 Ponieważ wierni zmarli, poddani oczyszczeniu, także są członkami tej samej komunii świętych, możemy pomóc im, między innymi, uzyskując za nich odpusty, by zostali uwolnieni od kar doczesnych, na które zasłużyli swoimi grzechami.” – to też trąci średniowieczem. Nie ma żadnych odpustów pośmiertnych. „Raz dane jest umrzeć człowiekowi a potem sąd” – List do Hebrajczyków. „Co do chrztu dzieci to praktyka ta należy do tradycji Kościoła praktycznie od samych początków,wyraźne świadectwa pochodzą z II wieku.” – z II w., czyli nie ma ich w Biblii i tym samym są niebiblijne. „Bardzo możliwe, że od początku przepowiadania apostolskiego, gdy całe "domy" przyjmowały chrzest, chrzczono również dzieci ( Dz 16, 15. 33; 18, 8; 1 Kor 1, 16)” – możliwe, ale nie pewne. Pewne natomiast jest, że ludzie dorośli byli chrzczeni na podstawie uwierzenia w Chrystusa. „a ja boleję nad tym, że doktryna KRK zeszła względem Biblii na głębokie manowce. Nie wydaje mi sie ,wszak Św. Paweł pisze, że to Kościół Boży jest „filarem i podporą prawdy” – ale pisał to zanim powstało papiestwo. Nie pisał o tym, co dopiero będzie, ale o tym, co było w czasie w którym żył. KRK nie jest niczym szczególnym. Czy Piotr pisze w obu swoich listach „ja, papież”? Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Powrót po nieobecności 26.09.08, 17:25 zuq1 napisał: > W takim razie kościoły protestanckie, choć pod jurysdykcją biskupa > Rzymu się nie znajdują i go za swojego zwierzchnika nie uznają, to > de facto w nim są? Absurd jakiś. Czyli jeśli ktoś jako niemowlę > został do KRK włączony chrztem, to już jest w nim na amen? Nawet akt > apostazji nie pomaga? > Wyznajemy , iz tylko wiara w jedynego Boga nas zbawia, przynaleznosc konfesyjna nie ma tu nic do rzeczy. Zbawienie, ze poza Kosciolem nie ma Zbawienia - znaczy, iz pelnia srodkow ku temu znajduje sie w wierze Kk, ale nie jest to wyrokowanie, iz koniecznie nalezy katolikiem byc, zeby moc zbawienia dostapic. Na ten temat pisalam juz w jakims watku. Zachecam abys zajrzal do Dokumentow Soboru Watykanskiego II. > „1479 Ponieważ wierni zmarli, poddani oczyszczeniu, także są > członkami tej samej komunii świętych, możemy pomóc im, między > innymi, uzyskując za nich odpusty, by zostali uwolnieni od kar > doczesnych, na które zasłużyli swoimi grzechami.” – to też trąci > średniowieczem. Nie ma żadnych odpustów pośmiertnych. „Raz dane jest > umrzeć człowiekowi a potem sąd” – List do Hebrajczyków. Takowa wiare opieramy na Ksiegach Bibilijnych, ktore Luter odrzucil. Teolodzy naszego Kosciola glosza, ze czysciec (bedacy juz stanem zbawienia)nie jest miejscem jakis kar, czyms co mozna by do wiezienia przyrownac. Ja bym sie w tym miejscu odwolala do "stopni nieba", w co wierza reformowani protestanci. Dusza kogos, kto pozostawil za soba krzywde i czyjs placz, jest juz na 1 stopniu nieba, ale by mogla wzniesc sie wyzej skrzywdzona osoba musi ja uwlonic swoim przebaczeniem. Modlitwa za takiego kogos, leczy skrzywdzonego z niecheci do krzywdziciela, ulatwia przebaczenie. Jesli skrzywdzony prawdziwie zdola wybaczyc, wtedy dusza wedruje wyzej. Nie ma to jednak nic wspolnego z prostym "zakupem Mszy", lub automatycznym przyjeciem odpustu. Ten dramat odbywa sie wylacznie w glebi wiary. > Nie wydaje mi sie ,wszak Św. Paweł pisze, że to Kościół Boży > jest „filarem i podporą prawdy” – ale pisał to zanim powstało > > papiestwo. Nie pisał o tym, co dopiero będzie, ale o tym, co było w > czasie w którym żył. KRK nie jest niczym szczególnym. Jest o tyle, ze przechowal depozyt wiary Kosciola pierwotnego. Biblia jest Ksiega profetyczna, tzn. Pismo nie zostalo dane tylko na czas dzialania Piotra, ale jest aktualnym do konca czasow. Gdy Piotr nauczal byl tylko JEDEN KOSCIOL,NIEPODZIELNY. Piotr (bedacy tylko czlowiekiem) zapewne nie przewidzial, jak wielkie nastapia w Chrystusowym Kosciele podzialy. Nad tym wlasnie powinnismy ubolewac, bo przez to stajemy sie zgorszeniem dla "swiata". Wspaniale ujal powyzsze, w swoim opracowaniu, ks.prof.Hryniewicz: "Wszyscy poznajemy i wyrazamy prawde jedynie po czesci jezykiem nadziei, gdyz z istoty swej ma ona w sobie wymiar nadziei. Koscioly naduzywaja jezyka religijnego, kiedy mówia o posiadaniu juz teraz „pelni prawdy”. ..najlepszym przykladem sa slowa apostola Pawla o czastkowym charakterze ziemskiego poznania, pozostawiajacego zawsze miejsce na nadzieje i zaufanie Bogu (por. 1 Kor 13,9.12). Niosac nadzieje, prawda ma zawsze odniesienie do swego ostatecznego spelnienia. Jest otwarta na przyszlosc. Wszyscy jestesmy tylko ludzmi drogi. Wszyscy postepujemy droga poznania czastkowego, na której boska obietnica i ludzka nadzieja wzajemnie sie przenikaja. ..Nie chodzi o szukanie zwyciestwa jednej tradycji koscielnej nad druga. Chodzi o zwyciestwo Chrystusa i Swietego Ducha Bozego nad ludzkimi podzialami wewnatrz jednego Kosciola. Tragiczne okazaly sie wszelkie tendencje zmierzajace do zawlaszczenia objawienia, prawdy i zbawienia. Przyniosly one w przeszlosci wiele nieszczesc i antagonizmów. Poprzez dialog uczymy sie dzisiaj odkrywac cos wiecej z tajemnicy Boga, który dla wszystkich jest rzeczywistoscia równie niepojeta. ..Chrystus jest ostateczna pelnia objawienia Boga wzgledem ludzi, ale pelnia ta nigdy nie zostanie w calej adekwatnosci objawiona i wyrazona w dziejach tej ziemi. Objawienie, które ludzkosc otrzymala, nie jest absolutne. Nie moze takie byc, gdyz zostalo przekazane za posrednictwem swiadomosci ludzkiej Chrystusa, która nie wyczerpuje calej tajemnicy Boga. Pelnia objawienia Boga w Chrystusie jest pelnia historyczna, mozliwa do asymilacji dla swiadomosci ludzkiej, ale nie pelnia ostateczna. Prawdy nie mozna pojmowac na sposób rzeczy. Ma ona przede wszystkim charakter personalistyczny. Kiedy Chrystus mówi o sobie, ze jest Prawda, oznacza to, ze Prawda Boza ogarnia nas i bierze w swoje posiadanie. To ona tworzy relacje miedzy zywymi osobami.. ..w kazdym Kosciele jest obecny i urzeczywistnia sie w konkretnej postaci prawdziwy Kosciól Jezusa Chrystusa, mimo wszelkich ludzkich niedostatków i ulomnosci. Oznacza to, ze Bozy Duch dziala równiez w innych Kosciolach. Zaden Kosciól nie moze roscic sobie pretensji do monopolu na prawde i zbawienie. Postawa taka uczy pokory i wdziecznosci wobec Pana ludzkich dziejów za suwerennosc Jego darów, którymi nikt z ludzi nie moze rozporzadzac wedle wlasnego zamyslu." PONIZEJ KWITESENCJA WYWODU: [odnosi sie do wszystkich czrzescijan, nie tylko katolikow] "Wielokrotnie wyrazalem juz przekonanie, ze chrzescijanstwo stalo sie zbyt doktrynerskie. Troska o integralnosc, zwartosc, czystosc i tozsamosc doktryny moze przeslaniac najbardziej podstawowy cel religii. Niekonczace sie konflikty i spory o zbawienie i prawde, zawlaszczane przez Koscioly wyznaniowe, sa najbardziej dramatycznym potwierdzeniem tego stanu rzeczy. W mniejszym lub wiekszym stopniu jestesmy wiezniami jezyka naszych doktryn wyznaniowych, które ograniczaja mozliwosci wzajemnego zrozumienia, zyczliwej wspólpracy i dzialania dla dobra ludzi. W chrzescijanstwie doktrynerskim wiara polegajaca na zaufaniu czlowieka wobec Boga poddana zostaje logice doktrynalnych twierdzen. Precyzujemy gorliwie nasze doktryny, ustalamy nasze wyznaniowe tozsamosci, spieramy sie o struktury koscielne i szukamy formul uzgodnien. Czasu mamy prawdopodobnie jeszcze duzo, co najmniej do konca dziejów swiata! Jestesmy przeciez dopiero w poczatkach... " Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Powrót po nieobecności 26.09.08, 19:51 opornik4 napisała: > Wyznajemy , iz tylko wiara w jedynego Boga nas zbawia, > przynaleznosc konfesyjna nie ma tu nic do rzeczy. > Zbawienie, ze poza Kosciolem nie ma Zbawienia > - znaczy, iz pelnia srodkow ku temu znajduje sie w wierze Kk, > ale nie jest to wyrokowanie, iz koniecznie nalezy katolikiem byc, > zeby moc zbawienia dostapic. Ot jeden nieomylny coś pierdnął a motłoch durny cały chodzi ::))) SYMBOLUM FIDEI CATHOLICAE S. ATHANASIO ADSCRIPTUM WYZNANIE WIARY KATOLICKIEJ POD IMIENIEM ŚW. ATANAZEGO Quicumque vult salvus esse, ante omnia opus est ut teneat catholicam fidem. Ktokolwiek chce być zbawionym, przede wszystkim potrzeba, aby wyznawał Katolicką wiarę. Quam nisi quisque integram inviolatamque servaverit, absque dubio in aeternum peribit. Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Powrót po nieobecności 27.09.08, 00:02 kolter_hugh1 napisał: > > Ot jeden nieomylny coś pierdnął a motłoch durny cały chodzi ::))) > > SYMBOLUM FIDEI CATHOLICAE > S. ATHANASIO ADSCRIPTUM > > > WYZNANIE WIARY KATOLICKIEJ > POD IMIENIEM ŚW. ATANAZEGO > Chlopie, litosci!!! Kiedy to bylo? Ludzie tak dlugo nie zyja. Co mnie tam obchodzi,gadanina jakiegos sw.Anastazego. Ja zyje DZISIAJ, TU I TERAZ. To moi poprzednicy mieli ewentualne problemy. Jezeli wogole mieli, takich upierdliwcow jak Ty - wtedy nie bylo. Ponadto nauka o Zbawieniu nie jest dogmatem - ewoluuje, podobnie zreszta jak cala nauka swiecka. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze cos dodam. 27.09.08, 00:07 Moj Kosciol bardzo milosiernym i kochajacym innych postrzegam. Nikomu nie odmawia mozliwosci zbawienia - nie probuje Boga w tym zastapic. Sobor WatykanskiII - wyraznie sie w tym temacie wypowiedzial. Kiedys ci to zacytowalam. Nie chce mi sie teraz szukac i nastepnego opracowania robila nie bede. Nie ma glupich. Jak sobie chcesz, to sam tlucz slome:) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Jeszcze cos dodam. 27.09.08, 09:59 opornik4 napisała: > Moj Kosciol bardzo milosiernym i kochajacym innych postrzegam. > Nikomu nie odmawia mozliwosci zbawienia - nie probuje Boga > w tym zastapic. Czyli wychodzi ze wasi papieże nie są nieomylni ::))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze cos dodam. 28.09.08, 00:25 kolter_hugh1 napisał: > Czyli wychodzi ze wasi papieże nie są nieomylni ::))))))))))))))) > Sa nieomylni, w oglaszanych dogmatach. Kwestie pojmowania nauki Kosciola ewoluuja. Milosierdzia nigdy dosyc. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Jeszcze cos dodam. 29.09.08, 18:42 opornik4 napisała: > kolter_hugh1 napisał: > > Czyli wychodzi ze wasi papieże nie są nieomylni ::))))))))))))))) > > > Sa nieomylni, w oglaszanych dogmatach. > Kwestie pojmowania nauki Kosciola ewoluuja. > Milosierdzia nigdy dosyc. To ciekawe ? bo Pius IX miał inne zdanie ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze cos dodam. 30.09.08, 02:03 kolter_hugh1 napisał: > To ciekawe ? bo Pius IX miał inne zdanie ::)))) Tak.A Jan Pawel II juz inne. Mowilam Ci - ZYJE TU I TERAZ, nie obchodzi mnie co bylo przed wiekami. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Jeszcze cos dodam. 30.09.08, 07:03 > Mowilam Ci - ZYJE TU I TERAZ, nie obchodzi mnie > co bylo przed wiekami. Wiec milcz o historii,Polsce,Rydzyku a nawet Hitlerze.Hipokrytko. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze cos dodam. 01.10.08, 00:56 lumpior napisał: > > Mowilam Ci - ZYJE TU I TERAZ, nie obchodzi mnie > > co bylo przed wiekami. > Wiec milcz o historii,Polsce,Rydzyku a nawet Hitlerze.Hipokrytko. Nie nauczyli Cie ze zrozumieniem tekstow czytac? Najnowsza historia (powiedzmy od roku 45), Polska i ks.Rydzyk - dotycza wlasnie zycia TU I TERAZ. Czyli interesuje mnie to wszystko, co mam mozliwosc wiarygodnie zweryfikowac. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Jeszcze cos dodam. 01.10.08, 08:01 > Czyli interesuje mnie to wszystko, co mam mozliwosc > wiarygodnie zweryfikowac. Caly czas o tym mowie/inni takze/.Tylko te:gusla,objawienia,nawiedze- nia,cudy,Twoje rozmowy z niebem/no moze chodzi o sekte "Niebo"?/, a takze "swietosci" w sutannach i ich fanaberie,dzialalnosc swiecka, materialna,polityczna,przestepcza,obyczajowa,etyczna,estetyczna. No i zadania pozycji uprzywiliowanej jako:jedynej slusznej WIARY,pro- witow,ulg,dotacji,reprezentacji we wladzy.Hipokryzja,szalenstwo wiary Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze cos dodam. 02.10.08, 01:37 lumpior napisał: >Hipokryzja,szalenstwo wiary Rozumiem, ze juz z Kk sie odmeldowales. Czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Jeszcze cos dodam. 30.09.08, 18:21 opornik4 napisała: > kolter_hugh1 napisał: > > To ciekawe ? bo Pius IX miał inne zdanie ::)))) > > Tak.A Jan Pawel II juz inne. > Mowilam Ci - ZYJE TU I TERAZ, nie obchodzi mnie > co bylo przed wiekami. Ta tu wyrażnie widać ze wasi papieże to paranoicy ::)))) Jeden (Pius IX) ogłosił nieomylność , zaś karol już nieomylny nie był ::))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Powrót po nieobecności 27.09.08, 09:58 opornik4 napisała: > Co mnie tam obchodzi,gadanina jakiegos sw.Anastazego. > Ja zyje DZISIAJ, TU I TERAZ. Ale ty jesteś ograniczona umysłowo!!!!! to wyznanie wiary to fundament waszej sekty ::)))))))))))))))))))))))))))))))) nie wierzysz to zapytaj się niejakiego supaariego ::))))))))))))))) > To moi poprzednicy mieli ewentualne problemy. > Jezeli wogole mieli, takich upierdliwcow jak Ty > - wtedy nie bylo. No tak bo wyżynaliście ich jak stonki . > Ponadto nauka o Zbawieniu nie jest dogmatem > - ewoluuje, podobnie zreszta jak cala nauka swiecka Ta to ciekawe ::)) Masz tu matole poczytaj na czym jest zbudowany Krk ::)))))) www.ultramontes.pl/Quicumque.htm Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Powrót po nieobecności 28.09.08, 00:23 kolter_hugh1 napisał: > Ale ty jesteś ograniczona umysłowo!!!!! to wyznanie wiary to fundament waszej > sekty ::)))))))))))))))))))))))))))))))) nie wierzysz to zapytaj się niejakiego > supaariego ::))))))))))))))) Nie musze nikogo pytac, nawet ksiedza - mam AKTUALNE Dokumenty Kk, przedewszystkim Sobor Watykanski II. > Masz tu matole poczytaj na czym jest zbudowany Krk ::)))))) > www.ultramontes.pl/Quicumque.htm Na co Ty sie powolujesz matolku, na jakas ksiazeczyne z przed wiekow? Kraków 1853, ss. 213-229. Nie rozsmieszaj mnie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Powrót po nieobecności 29.09.08, 18:41 opornik4 napisała: > Nie musze nikogo pytac, nawet ksiedza - mam AKTUALNE > Dokumenty Kk, przedewszystkim Sobor Watykanski II. > > Masz tu matole poczytaj na czym jest zbudowany Krk ::)))))) > > www.ultramontes.pl/Quicumque.htm Ty jesteś naj.........katoliczką jaka znam ::)))))))))) To wyznanie wiary jest dla katolików jak biblia dla prawdziwych chrześcijan ::))))))))))))))) > Na co Ty sie powolujesz matolku, > na jakas ksiazeczyne z przed wiekow? Aha czyli trójcy juz nie chrzcicie ::))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Powrót po nieobecności 27.09.08, 10:03 > Nie da się odpowiedzieć na pytania na tej zasadzie,gdyż jest to > manipulacja.Na pierwsze pytanie odpowiem: nie ,natomiast druga część > zdania zawiera nieprawdę.” – kolejny absurd. Wg takiego zaklinania > rzeczywistości należałoby uznać, że Reformacja nie miała racji bytu, > że Luter sobie wymyślił walkę ze sprzedawaniem odpustów i że nie > było tematu. A tym czasem jego akcja spowodowała tak daleko idącą > reakcję Watykanu, że coś było na rzeczy, nie możesz być aż takim > ignorantem w tych kwestiach, ay to zupełnie bagatelizować. A te > wytyczne o odpustach są z XVI w. czy czasów dzisiejszych? Napisałeś,ze kupuje się zbawienie tak jak 500 lat temu i to chciałem sprostować.Nie chodziło mi o nadużycia ,których dopuszczano się 500 lat temu i tego rzecz jasna nie neguje. Dlatego tez podałem linkę do artykułu,który ten temat porusza i wspomina się w nim również o ówczesnych realiach i wydarzeniach: mateusz.pl/wdrodze/nr320/320-08-bortkiewicz.htm#03 A co do reformacji, to jak sama nazwa wskazuje miała ona na celu reformowanie,a nie rozłamy(które jak wiadomo z Biblii rodzą się z ciała).Luter nie miał zamiaru dzielić Kościoła ,ale go zreformować. > „Co do chrztu dzieci to praktyka ta należy do tradycji Kościoła > praktycznie od samych początków,wyraźne świadectwa pochodzą z II > wieku.” – z II w., czyli nie ma ich w Biblii i tym samym są > niebiblijne. > „Bardzo możliwe, że od początku przepowiadania apostolskiego, gdy > całe "domy" przyjmowały chrzest, chrzczono również dzieci ( Dz 16, > 15. 33; 18, 8; 1 Kor 1, 16)” – możliwe, ale nie pewne. Pewne > natomiast jest, że ludzie dorośli byli chrzczeni na podstawie > uwierzenia w Chrystusa. Sugerujesz ,że gdy całe "domy" przyjmowały chrzest,to dzieci były na ten czas wypraszane tudzież wynoszone(jeśli były malutkie) z domu lub tylko grzecznie odmawiano im chrztu ? Problem w tym ,ze o niczym takim w Biblii nie wspomniano,a logicznie rzecz biorąc z kontekstu wystarczająco wynika ,ze chrzest nie omijał żadnego z domowników,czy to duży czy to mały.A świadectwa z pierwszych wieków potwierdzają jedynie tę praktykę. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Powrót po nieobecności 27.09.08, 20:03 kaczy.i.indyczy napisał: > Sugerujesz ,że gdy całe "domy" przyjmowały chrzest,to dzieci były na ten czas > wypraszane tudzież wynoszone(jeśli były malutkie) z domu lub tylko grzecznie > odmawiano im chrztu ? Problem w tym ,ze o niczym takim w Biblii nie wspomniano, > a Za to wspomina o konieczności uwierzenia przed chrztem ,więc wybacz bo nie chce mi się wierzyć ze np: 5 letnie dziecko wierzy i do tego wie w co, oraz jak praktykować swoją wiarę ::)))) Dz 8(BW) ,36-37 A gdy tak jechali drogą, przybyli nad jakąś wodę, a eunuch rzekł: Oto woda; cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony? (37) Filip zaś powiedział mu: Jeśli wierzysz z całego serca, możesz. A odpowiadając, rzekł: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. Mk 16,16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Powrót po nieobecności 28.09.08, 00:29 kolter_hugh1 napisał: > Za to wspomina o konieczności uwierzenia przed chrztem ,więc wybacz bo nie chce > mi się wierzyć ze np: 5 letnie dziecko wierzy i do tego wie w co, oraz jak > praktykować swoją wiarę ::)))) Z tego tez powodu mamy w Kosciele Sakrament Bierzmowania, ktory wiaze sie ze swiadomym wyznaniem wiary, czyli jest jakby obrazem odnowienia chrztu. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Powrót po nieobecności 29.09.08, 18:43 opornik4 napisała: > Z tego tez powodu mamy w Kosciele Sakrament Bierzmowania, > ktory wiaze sie ze swiadomym wyznaniem wiary, czyli jest > jakby obrazem odnowienia chrztu. Bierzmowanie masz w wieku lat 15 ? Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Całkiem dobrze 29.09.08, 08:43 "Nie chodziło mi o nadużycia ,których dopuszczano się 500 lat temu i tego rzecz jasna nie neguje. Dlatego tez podałem linkę do artykułu,który ten temat porusza i wspomina się w nim również o ówczesnych realiach i wydarzeniach:" - przyznam, że nie przeczytałem tego artykułu za pierwszym razem i był to błąd. Tym niemniej, ze względu na jego obszerność zacytuję tylko jeden fragment: "Oczywiście sama historia i utrwalona w niej praktyka nie mogłaby jednak usprawiedliwiać i tłumaczyć działania, które byłoby niezgodne z Ewangelią. Jednak trzeba pamiętać, że już Sobór Trydencki zdecydował, że należy znieść wszystkie „nieprawe zyski” związane z praktyką udzielania odpustów. W roku 1967 Paweł VI jednoznacznie zniósł wszystkie dwuznaczne praktyki — sprzedaż odpustów, przyznawanie ich niezależnie od żalu i pokuty, dowolną częstotliwość ich uzyskiwania, sugerowaną gwarancję skuteczności odpustów dla zmarłych. Wyjaśnił też chrystocentrycznie znaczenie dyskutowanego terminu „skarbiec Kościoła” — jest nim sam Jezus Chrystus i Jego dzieło odkupienia, z którym związane są uczynki świętych." - jak sam widzisz, KRK potrzebował 450 lat, aby zerwać z praktyką sprzedawania odpustów. "A co do reformacji, to jak sama nazwa wskazuje miała ona na celu reformowanie,a nie rozłamy(które jak wiadomo z Biblii rodzą się z ciała).Luter nie miał zamiaru dzielić Kościoła ,ale go zreformować." - to prawda, ale jak sam przeczytasz w powołanym artykule, Watykan mu na to nie pozwolił, a poszedł z Lutrem "na noże". No i wyszło, jak wyszło. Zresztą KOściół Chrystusa jest jeden - to są ci, których On zna a tacy ludzie są obecni w każdym kościele - czy to tradycyjnym, instytucjonalnym, czy też w młodych kościołach protestanckich-ewangelicznych. "Sugerujesz ,że gdy całe "domy" przyjmowały chrzest,to dzieci były na ten czas wypraszane tudzież wynoszone(jeśli były malutkie) z domu lub tylko grzecznie odmawiano im chrztu ?" - uważam, że były chrzczone osoby dorosłe na podstawie świadomego wyznania wiary. Małe dzieci były wychowywane w odpowiednim duchu (patrz listy Pawła do Tymoteusza, gdzie pisze, że był wychowywany w wierze, którą przekazywała mu babcia i matka). Zresztą też, w 1 Kor. ap. Paweł wydaje się niezbyt być zainteresowaniu obrzędem chrztu jako takim - to tylko znak, a nie sedno wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 12.09.08, 18:52 zuq1 napisał: > Kościoły protestanckie doskonale sobie radzą bez NMP. I O.K.Umilowanie matki Chrystusa,nie jest do zbawiania sie,koniecznym. Inna rzecz,iz odpowiedzia na nadmierny (czesto niestety) kult Maryjny w Kk - reakcja protestantow stalo sie pojscie w druga ekstreme i przedmiotowe odniesienie do Maryji.Mozna czasem w niektorych wypowiedziach, uslyszec ton pogardy pod jej adresem. Zadam wiec ci pytanie. - czy mozesz powiedziec,iz Maryja niczym sie nie roznila od Twojej mamy? > "Sugerujesz,że Jezus z Krzyża załatwiał po prostu kwestie > mieszkaniowo-opiekuńcze Maryi ?" - tak właśnie myślę. Dlaczego to na > siłę uduchawiać? Czy umierający ludzie nie troszczą się o > sprawy "banalne"? Przyjmijmy,iz faktycznie tak bylo. Wtedy jednak bylby to wyrazny dowod,ze Jezus rodzenstwa nie mial. Bowiem,wtedy Maryja musiala by zostac ze swoim naturalnym synem.W tradycji zydowskiej,nie moglo byc inaczej. Zreszta po dzis dzien,jest tak wsrod ortodoksyjnych zydow. >A co do owego dogmatu o WNMP, to dlaczego > tak doniosłego wydarzenia nie odnotowano w Biblii? Rzecz dla mnie > niepojęta. Dla mnie zrozumiala. Biblia jest Objawieniem Bozej Milosci do czlowieka - nie ksiazka opisujaca wzajemna milosc Jezusa z Jego matka. Slowo Boze ma byc drogowskazem dla naszego zycia, nie ckliwa bajeczka na Dobranoc. Nie bylo powodu odnotowywac ewentualnego Wniebowziecia, bo ten fakt nie wnosil by niczego istotnego do Chrystusowego przeslania. On zostawil nam obietnice,ze zmartwychwstaniemy - a nie,iz zostaniemy wniebowzieci. Maryja,w Biblii jest pokazana jako ta, ktora potrafila Bogu zaufac bezwarunkowo, przyjac Jego Slowo,rozwazac Je w swoim sercu i zaniesc innym. Na tym wlasnie (jej nasladowaniu)powinna polegac czesc,ktora jej okazujemy - nie na egzaltowanym wpatrywaniu sie w jej obrazy,lub co gorsza odnoszeniu sie do niej jak do boginii. Byla niezwykla,ale jednak prosta dziewczyna,zyjaca w ubostwie, nie krolowa,ktora unosila sie w pewnej odleglosci od gleby. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 12.09.08, 19:38 opornik4 napisała: > Biblia jest Objawieniem Bozej Milosci do czlowieka > - nie ksiazka opisujaca wzajemna milosc Jezusa > z Jego matka. Ta widać to wyrażnie w tym wersecie ::)))) Łuk 11,27-28 Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. (28) Lecz On rzekł: Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je. > Slowo Boze ma byc drogowskazem dla naszego zycia, > nie ckliwa bajeczka na Dobranoc. Ma być ,ale dla katolika który go nie zna nie jest. > Nie bylo powodu odnotowywac ewentualnego Wniebowziecia, > bo ten fakt nie wnosil by niczego istotnego do Chrystusowego > przeslania. > On zostawil nam obietnice,ze zmartwychwstaniemy > - a nie,iz zostaniemy wniebowzieci. To ciekawa teoria ,czy fakt wniebowzięcia Marii nie byłby wspaniałym dowodem łaski jakiej doznała od Boga ? Jednak fakty są okrutne dla bałamutnej nauki Krk Ten który opiekował się Marią nic nie wiedział o jej ,,cudownym" wniebowzięciu, wiadomo że ew Jana powstała tuz pod koniec 1 wieku Maria już zapewne od dawna nie żyła Jana 3,13 I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego. Resztę bzdur rozgromi Zug1 ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 12.09.08, 19:52 kolter_hugh1 napisał: > opornik4 napisała: > > > Biblia jest Objawieniem Bozej Milosci do czlowieka > > - nie ksiazka opisujaca wzajemna milosc Jezusa > > z Jego matka. > > Ta widać to wyrażnie w tym wersecie ::)))) > Łuk 11,27-28 > Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione > łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. (28) Lecz On rzekł: Owszem, ale > przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je. > Czyli,potwierdza sie to co napisalam. Jezus podkresla,ze istota jest przyjecie Slowa Bozego i oddanie temuz slowu swojego zycia. Ktoz pelniej od Maryji odpowiedzial na Boze wezwanie? > To ciekawa teoria ,czy fakt wniebowzięcia Marii nie byłby wspaniałym dowodem > łaski jakiej doznała od Boga ? Najwieksza Laska,ktora Maryja otrzymala od Boga - bylo poczecie sie w niej Jezusa,Mesjasza i Zbawiciela. Przy tym fakcie,nawet ewentualne wniebowziecie blednie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 12.09.08, 20:00 opornik4 napisała: > Czyli,potwierdza sie to co napisalam. Nic a nic > Jezus podkresla,ze istota jest przyjecie Slowa Bozego > i oddanie temuz slowu swojego zycia. To was nie dotyczy bo słowa bożego nie znacie , ty dowodem !! a > Ktoz pelniej od Maryji odpowiedzial na Boze wezwanie? Wszyscy słuchający jego głosu więc miliony ludzi w historii świta. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Cześć Kolter!!! 12.09.08, 20:10 ewajanson-on-line napisała: > j/w Witam ::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 13.09.08, 14:38 kolter_hugh1 napisał: > > Ktoz pelniej od Maryji odpowiedzial na Boze wezwanie? > > Wszyscy słuchający jego głosu więc miliony ludzi w historii świta. Pelniej,anizeli Maryja? Chyba zartujesz. To wlasnie dzieki jej FIAT,moglo przyjsc na swiat Zbawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 13.09.08, 15:15 opornik4 napisała: > > Pelniej,anizeli Maryja? > Chyba zartujesz. > To wlasnie dzieki jej FIAT,moglo przyjsc na swiat Zbawienie. No to co ?? czy z tego powodu widać że apostołowie Jezusa wi...i powód aby Marię jakoś wyróżnić ?? Nic prawie o niej nie napisano poza ewangeliami , raz wspomniał o niej Łukasz, oraz zdaje się że Paweł raz coś o niej napomknął jak na kogoś tak wyjątkowego to zdaje się cuś za mało ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 14.09.08, 22:58 kolter_hugh1 napisał: > No to co ?? czy z tego powodu widać że apostołowie Jezusa wi...i powód aby > Marię jakoś wyróżnić ?? Nic prawie o niej nie napisano poza ewangeliami , raz > wspomniał o niej Łukasz, oraz zdaje się że Paweł raz coś o niej napomknął jak n > a > kogoś tak wyjątkowego to zdaje się cuś za mało ::)))) Moim zdaniem Pismo Swiete pokazuje Maryje dostatecznie mocno. Jak juz powiedzialam,Biblia ma swoja glebie,nie powinno sie poprzestawac tylko na literalnym jej odczytywaniu. Zawiera istote Bozego przeslania,jakby kanwe,na ktorej mozemy osnuc watki tego co jest "miedzy wierszami". Nie byla osoba wyjatkowa? Jedyna,ktora potrafila zawierzyc Bogu bez reszty, pozostac Mu wierna do konca? W historii zbawienia mielismy juz jedna babeczke, ktora nie byla grzechem skazona.I co? Po pewnym czasie odrzucila Go,jego Milosc i poszla za podszeptem szatana. Maryja mogla uczynic podobnie. Odpowiedziec aniolowi,zeby jej dano spokoj, ze chce pozostac zwykla dziewczyna,nie ma checi na poczecie syna w dziewiczym stanie. Po smierci Jozefa,mogla przeciez zaslubic kogos ponownie - to bylo czyms normalnym w tamtej kulturze. Nie bede juz dywagowala,co jeszcze mogla. Dzieki temu,iz porodzila Syna Bozego (zalozmy,iz nie zdawala sobie sprawy,ze sam Bog zechcial przyjac z niej cialo) - zostala wyrozniona ponad wszystkie stworzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 16.09.08, 18:56 opornik4 napisała: > Moim zdaniem Pismo Swiete pokazuje Maryje dostatecznie mocno. No tak ze 4 razy coś tam o niej mimochodem wspominając::))) > Jak juz powiedzialam,Biblia ma swoja glebie,nie powinno sie > poprzestawac tylko na literalnym jej odczytywaniu. Ta ,dlatego Krk olewając biblie tumanom wciska swoja tradycje ::))) > Zawiera istote Bozego przeslania,jakby kanwe,na ktorej > mozemy osnuc watki tego co jest "miedzy wierszami". Oj ty głupia babo , biblia jest dosłowna w każdym calu więc jak coś tam ktoś chciał przekazać to nie należy czytać pomiędzy wierszami. > Nie byla osoba wyjatkowa? > Jedyna,ktora potrafila zawierzyc Bogu bez reszty, > pozostac Mu wierna do konca? Skąd to wiesz przecież nic o tym w biblii nie ma ???? > W historii zbawienia mielismy juz jedna babeczke, > ktora nie byla grzechem skazona.I co? > Po pewnym czasie odrzucila Go,jego Milosc > i poszla za podszeptem szatana. Dajesz głowę ze Maria nie ?? > Maryja mogla uczynic podobnie. > Odpowiedziec aniolowi,zeby jej dano spokoj, Ty tez bys tak zareagowała gdyby w nocy taki gość ciebie nawiedził ?? Pyskowałabyś ::))))) > ze chce pozostac zwykla dziewczyna,nie ma checi na poczecie syna > w dziewiczym stanie. Józio zacisnął i co miała robić ::))) > Po smierci Jozefa,mogla przeciez zaslubic kogos ponownie > - to bylo czyms normalnym w tamtej kulturze. > Nie bede juz dywagowala,co jeszcze mogla. No fakt już granice absurdu dawno przekroczyłaś ::))) > Dzieki temu,iz porodzila Syna Bozego (zalozmy,iz nie zdawala > sobie sprawy,ze sam Bog zechcial przyjac z niej cialo) > - zostala wyrozniona ponad wszystkie stworzenie. Ona nie , ale to co urodziła to i ponoć tak . Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 16.09.08, 21:08 kolter_hugh1 napisał: > Oj ty głupia babo , biblia jest dosłowna w każdym calu więc jak coś tam ktoś > chciał przekazać to nie należy czytać pomiędzy wierszami. Oj,Ty "glupi chlopie", przed chwila napisales(w innym miejscu), ze Biblia operuje symbolami. Chodzilo o slowa "nastanie nowe niebo i nowa ziemia". > Skąd to wiesz przecież nic o tym w biblii nie ma ???? Jak to nie ma? Zwiastowanie ,trwanie pod krzyzem, czuwanie na modlitwie w wieczerniku. > > W historii zbawienia mielismy juz jedna babeczke, > > ktora nie byla grzechem skazona.I co? > > Po pewnym czasie odrzucila Go,jego Milosc > > i poszla za podszeptem szatana. > Dajesz głowę ze Maria nie ?? To jest prawda oczywista, wyznaja ja rowniez protestanci. > Ty tez bys tak zareagowała gdyby w nocy taki gość ciebie nawiedził ?? > Pyskowałabyś ::))))) > > > ze chce pozostac zwykla dziewczyna,nie ma checi na poczecie syna > > w dziewiczym stanie. > > Józio zacisnął i co miała robić ::))) W powyzszym wylazi cale Twoje chamstwo. Czy zaczerpnales je z nauki SJ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 17.09.08, 19:25 opornik4 napisała: > > Oj,Ty "glupi chlopie", przed chwila napisales(w innym miejscu), > ze Biblia operuje symbolami. > Chodzilo o slowa "nastanie nowe niebo i nowa ziemia". Ta symbolika dotyczy tylko księgi objawienia. > Jak to nie ma? > Zwiastowanie ,trwanie pod krzyzem, > czuwanie na modlitwie w wieczerniku. Też mi dowód Matka na miejscu każni Syna , obudż się ::)))) > To jest prawda oczywista, wyznaja ja rowniez protestanci. Chyba co co protestują przeciwko protestantom ::)))). > > ze chce pozostac zwykla dziewczyna,nie ma checi na poczecie syna > > > w dziewiczym stanie. Ta , w nocy odwiedza cie anioł a ty mu ze marzysz o innym życiu ,ty zawsze znajdziesz jakieś kłamstwo dla udowodnienia swoich głupawych racji ::))))). > > W powyzszym wylazi cale Twoje chamstwo. > Czy zaczerpnales je z nauki SJ? Nie od katolickich znajomych którzy po wyjściu z kościoła pierwsze słowa jakie wymawiają to o ku..wa boże ale ,ten klecha nudzi ::)))))ale te Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 12.09.08, 20:01 opornik4 napisała: > Najwieksza Laska,ktora Maryja otrzymala od Boga > - bylo poczecie sie w niej Jezusa,Mesjasza i Zbawiciela. > Przy tym fakcie,nawet ewentualne wniebowziecie blednie. Jednak fakt urodzenia zbawiciela jakoś został opisany w biblii zaś bajeczki o jej domniemanym wniebowzięciu nie ma ??? Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 13.09.08, 14:42 kolter_hugh1 napisał: > Jednak fakt urodzenia zbawiciela jakoś został opisany w biblii zaś bajeczki o > jej domniemanym wniebowzięciu nie ma ??? Bowiem jej "domniemane niebowziecie" - nie ma dla nas, zadnego odniesienia do przyjecia Bozego Daru,Zbawienia. Czyli,bez wiary w Chrystusa - zbawic sie nie mozemy; bez wiary we Wniebowziecie Maryji - jak najbardziej,tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: No tak, kaczy i indyczy się myli 13.09.08, 15:17 opornik4 napisała: > Bowiem jej "domniemane niebowziecie" > - nie ma dla nas, zadnego odniesienia do przyjecia > Bozego Daru,Zbawienia. To po co taka nauka u katolików , po co robić szopkę z czegoś na co nie ma ani krzty dowodu ?? > Czyli,bez wiary w Chrystusa - zbawic sie nie mozemy; > bez wiary we Wniebowziecie Maryji - jak najbardziej,tak. J/W. Odpowiedz Link Zgłoś
ewajanson-on-line Re: Już napisałem kto :) 10.09.08, 20:51 "Panu, Bogu swemu, bedziesz oddawać cześć". Wynika z tego co piszesz, ze Bóg najpierw zabrania oddawania czci stworzeniu, a potem raptem pozwala, tworząc precedensy. Cześć oddaje się zawsze Stwórcy. A poza tym wy nie klękacie przed matką Chrystusa, tylko przed obrazkami według was ją odzwierciedlającymi. niezłe zakłamanie. matka Chrystusa dawno nie żyje. zajmijcie się tym, który zmartwychwstał i żyje - po co nieboszczyków niepokoić? tego również biblia zabrania. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Już napisałem kto :) 10.09.08, 20:56 Co to za pomysły? Jaką cześć? Wszak Bóg to nasz ojciec! Poza tym matka Jezusa wcale nie umarła! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Już napisałem kto :) 11.09.08, 07:09 ewajanson-on-line napisała: > "Panu, Bogu swemu, bedziesz oddawać cześć". > Wynika z tego co piszesz, ze Bóg najpierw zabrania oddawania czci stworzeniu, a > potem raptem pozwala, tworząc precedensy. "Czcij ojca swego i matkę swoją".Idąc dalej Twoim tokiem myślenia to co napisałaś odnosiłoby się do tego przykazania.Czy Bóg Twoim zdaniem zaprzeczył tu sobie ? > Cześć oddaje się zawsze Stwórcy. A rodzicom już nie? > A poza tym wy nie klękacie przed matką Chrystusa, tylko przed obrazkami według > was ją odzwierciedlającymi. > niezłe zakłamanie. Obrazom nie oddaje się czci religijnej ze względu na nie same jako na rzeczy, ale dlatego, że prowadzą nas ku Bogu, który stał się człowiekiem. A zatem cześć obrazów jako obrazów nie zatrzymuje się na nich, ale zmierza ku temu, kogo przedstawiają (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 81, 3, ad 3). Poza tym zdaje się,ze nie przeczytałaś mojego postu,więc powtórzę fragment cytatu: archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/kk7d.html "(...)Bło-gosławioną zwać mię będą wszystkie narody, albowiem uczynił mi wielkie rzeczy, który możny jest" (Łk 1,48). Kult ten - taki jak zawsze istniał w Kościele - choć zgoła wyjątkowy, różni się przecież w sposób istotny od kultu uwielbienia, który oddawany jest Słowu wcielonemu na równi z Ojcem i Duchem Świętym, i jak najbardziej sprzyja temu kultowi. Albowiem rozmaite formy pobożności względem Bożej Rodzicielki, jakie Kościół w granicach zdrowej i prawowiernej nauki zatwierdził stosownie do warunków czasu i miejsca oraz stosownie do charakteru i umysłowości wiernych, sprawiają, że gdy Matka czci doznaje, to poznaje się, kocha i wielbi w sposób należyty i zachowuje się przykazania Syna, przez którego wszystko (por. Kol 1,15-16) i w którym wiekuistym Ojcu "spodobało się, aby przebywała... wszelka pełność" (Kol 1,19)." Odpowiedz Link Zgłoś
ewajanson-on-line Re: Już napisałem kto :) 11.09.08, 16:17 Słuchaj, nie rzucaj mi tu w twarz objawieniami niby żyjącej Marii. Chrześcijanie jasno uznają te objawienia za działalność istoty demonicznej. nawet część kk, jakbyś nie wiedział, jest tu bardzo ostrożna, tylko trzeba z nimi porozmawiać. Obrazkom też się czci nie oddaje. obrazkom na szybie, na ścianach, namalowanym i tak dalej. Czynicie sobie namalowanych bożków z drewna cy też innych tam materiałów. Jakbys się jeszcze chciał pokłócić, to wielu księży mówi i nawet wypowiedziano to oficjalnie, że istota objawiajaca się w Mejugore jest demonem. to u was jest rozłam, jedni w sutannach ostrzegają, drudzy w sutannach organizują pielgrzymki za grube tysiace. Jak mi chcesz coś tak "podrzucać", to może się dokładnie nad czystym przekazem Biblii zastanów, a nie przyjmujesz doktryny? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Ale jaja,dziękuję za poprawę humoru ::))) 13.09.08, 09:14 ewajanson-on-line napisała: > Słuchaj, nie rzucaj mi tu w twarz objawieniami niby żyjącej Marii. Gdzież bym śmiał ::)))) Raczysz sobie żartować rzecz jasna,bo ja nawet słówkiem nigdzie o tym nie wspominałem.No chyba,że post po prostu nie do mnie skierowałaś,wtedy wybacz,że się wtrąciłem ::)) Chrześcijani > e > jasno uznają te objawienia za działalność istoty demonicznej. > nawet część kk, jakbyś nie wiedział, jest tu bardzo ostrożna, tylko trzeba z > nimi porozmawiać. Kochana o czym Ty do mnie rozmawiasz w ogóle,bo czytam i oczom nie wierzę,naprawdę na mój post odpowiadasz ? Ano chyba ,że się bawimy w "ja o niebie ,Ty o chlebie" ::)) > Obrazkom też się czci nie oddaje. obrazkom na szybie, na ścianach, namalowanym > i > tak dalej. > Czynicie sobie namalowanych bożków z drewna cy też innych tam materiałów. Nie wiem o kim mówisz,ale niepokoi mnie szczególnie zwrot "czynicie" .W ten sposób odnosisz się do mnie,a to już z Twojej strony zwykłe oszczerstwo.Oj nieładnie,nieładnie... > Jakbys się jeszcze chciał pokłócić, to wielu księży mówi i nawet wypowiedziano > to oficjalnie, że istota objawiajaca się w Mejugore jest demonem. Wybacz,ale muszę zapytać: Czy w ogóle przeczytałaś mój post skierowany do Ciebie? Bo jak na razie nie ustosunkowałaś sie do niego w ani jednym zdaniu,za to wyskakujesz z jakimiś tematami zupełnie oderwanymi od meritum,o których nawet nie wspominałem i w dodatku na początku zdania zamieszczasz tekst "> Jakbys się jeszcze chciał pokłócić" Gdzież wielmożna Pani widzi kłótnię między nami,że pyta o jeszcze? Swoją drogą możemy poruszyć wymieniony przez Ciebie temat objawień,ale może stwórz o tym nowy,osobny wątek,bo naprawde warto by było skomentować Twoje rewelacje > Jak mi chcesz coś tak "podrzucać", to może się dokładnie nad czystym przekazem > Biblii zastanów, a nie przyjmujesz doktryny? Nie raczę już niczego wielmożnej Pani podrzucać,najpierw miłość,póżniej doktryna ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Ale jaja,dziękuję za poprawę humoru ::))) 13.09.08, 09:31 Zapomniałem dodać,że najlepsze objawienia demoniczne możemy zaobserwować chociażby na tym forum, w formie niekontrolowanych wylewów jadu nienawiści niektórych uczestników ::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Ale jaja,dziękuję za poprawę humoru ::))) 13.09.08, 09:33 Szczególnie wobec Kościoła Katolickiego... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Ale jaja,dziękuję za poprawę humoru ::))) 13.09.08, 13:50 kaczy.i.indyczy napisał: > Zapomniałem dodać,że najlepsze objawienia demoniczne możemy zaobserwować > chociażby na tym forum, w formie niekontrolowanych wylewów jadu nienawiści > niektórych uczestników ::))))) Qurde ja znów myślałem że wtedy jak jakiemuś imbecylowi ukazuje się ,,Maria" i każe mu w tym miejscu budować centrum bałwochwalstwa np; fatima :::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Już napisałem kto :) 11.09.08, 20:37 kaczy.i.indyczy napisał: > Obrazom nie oddaje się czci religijnej ze względu na nie same jako na rzeczy, > ale dlatego, że prowadzą nas ku Bogu, który stał się człowiekiem. A zatem cześć > obrazów jako obrazów nie zatrzymuje się na nich, ale zmierza ku temu, kogo > przedstawiają (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 81, 3, ad 3) To ciekawe bo aż 68 wersetów ST oraz 12 wersetów NT wyrażnie potępia ten rodzaj kultu który zaplenił się w Krk pod koniec IV wieku wraz z dużą ilością pogan którzy wnieśli swoje zwyczaje do waszej wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Już napisałem kto :) 13.09.08, 08:34 Będę Ci bardzo wdzięczny za ich podanie. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Skąd wytrzasnąłeś te brednie? To Maryi nie dotyczy 10.09.08, 21:18 kaczy.i.indyczy napisał: > 1 Potem wielki znak się ukazał na niebie: > Niewiasta* obleczona w słońce > i księżyc pod jej stopami, > a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. > 2 A jest brzemienna. > I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia ". Komuś sie coś pomieszało! Maryja była bez grzechu poczęta i nie dotyczyło jej przekleństwo Jehowy! Co więc znaczą słowa o bólach i mękach rodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Skąd wytrzasnąłeś te brednie? To Maryi nie do 11.09.08, 08:08 Kochana ,to symbolika,wkleję specjalnie dla Ciebie komentarz tego fragmentu z Tysiąclatki: 12,1 Rozdział ten ilustruje walkę szatana z Kościołem w ciągu wieków. "Niewiasta" ma rysy: 1. indywidualne - Matki Mesjasza (Iz 7,11.14; Mi 5,2); 2. zbiorowe - jako symbol społeczności Izraela (Jr 3,6-10.20; Ez 16,8-14; Oz rozdz. 2 [->Oz 2,1]), a także Syjonu (Iz 26,17; Iz 49,25) lub Jerozolimy (Iz 66,7); 3. mieszane - Niewiasty z Protoewangelii (Rdz 3,14n). Jest to symbol ludu Bożego obu Testamentów. A jego konkretną przedstawicielką jest Maryja, rodząca historycznego Chrystusa. Część tradycji upatrywała tu tylko Maryję. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Skąd wytrzasnąłeś te brednie? To Maryi nie do 11.09.08, 08:56 Kochany ja nie o to pytam ;). Co znaczy w bólach? Maryja rodziła Jezusa w bólach? To byłoby zaprzeczenie tego co jest w ST! To byłoby zaprzeczenie grzechu pierworodnego i przekleństwa, które Jehowa rzucił na kobiety za nieposłuszeństwo! Popatrz sam: kobieta w wyniku grzechu pierworodnego ma w bólach rodzić potomstwo. Ale Maryja była zachowana od grzechu pierworodnego więc w bólach potomka rodzić nie mogła! To podważenie tej religii. Co do walki szatana z Kościołem. To niemożliwe, bo w KK mieszka szatan i ma sie jak widać całkiem dobrze skoro wierni oddają mu cześć boską. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Skąd wytrzasnąłeś te brednie? To Maryi nie do 13.09.08, 09:06 Kochanieńka wiem o co pytasz ,ale dlatego przytoczyłem Ci interpretację tego fragmentu abyś zobaczyła,ze symbolika tegoż jest bogatsza niż przypuszczasz. Wybacz ,ze nie komentuje tego co napisałaś,ale parodiowanie parodii jest cokolwiek niesmaczne,a tym bardziej mało śmieszne.Jak mniemam nie chodzi Ci o rozmowę lecz o zabawianie gawiedzi,bo za chiny nie uwierzę ,że naprawdę myślisz tak jak piszesz i uprzedzam Twe zamiary - nie przekonasz mnie,że jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Skąd wytrzasnąłeś te brednie? To Maryi nie do 15.09.08, 22:37 Kochanieńki :) ja pytam o to, co mnie interesuje. To nie ma żadnej symboliki oprócz bredni, bo Apokalipsa to brednie chorego umysłu. Pytam o przekleństwo Boga po grzechu pierworodnym: " w bólach rodzić będziesz ". Ale Maryja była zachowana od grzechu pierworodnego i przekleństwo jej nie dotyczyło. Dlatego nie mogła rodzić w bólach! O co w tym chodzi? Autor pod natchnieniem Ducha Świętego zobaczył twarz kobiety wykrzywioną spazmem bólu? No to autor ST pod natchnieniem Ducha Świętego nie mógł napisać tych słów, które zacytowałam. Chyba, że uznamy iż Maryja nie została zachowana od grzechu pierworodnnego, a dogmat o Niepokalanym Poczęciu ląduje na śmietniku... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 10.09.08, 20:13 kaczy.i.indyczy napisał: > > Ale, ale, czyżbym się mylił? > > Otóż mylisz się.Zapewne chodzi Ci o oddawanie czci boskiej stworzeniu,a o tym > nie ma tu rzecz jasna mowy.To jest wyrażnie zabronione przez Kościół.Zwróć uwag > ę > na wyraz "boskiej",bo to jest tu bardzo istotny aspekt Czyli ten starszy pan nie należy do Krk i nie oddaje bałwochwalczej czci kawałkowi gliny ?? rumburak.friko.pl/BIBLIA/dogmaty/drugie_przykazanie.php Trzeba mieć naprawdę klapki na oczach żeby nie widzieć że czcicie adorujecie bohomazy ::)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mmujer W katolicyżmie nie ma żadnego bałwochwalstwa 10.09.08, 20:56 kolter_hugh1 napisał: > Trzeba mieć naprawdę klapki na oczach żeby nie widzieć że czcicie adorujecie > bohomazy ::)))))) Czy muzyka Bacha przeszkadza w modlitwie? Czy malarstwo Michała Anioła przeszkadza modlitwie? Czy obraz Matki Boskiej Częstochowskiej przeszkadza modlitwie? Służy to tylko jako pomoc w intesyfikacji modlitwy. Katolicy nie modlą się do pomalowanej deski. To prostacka interpretacja i ignorancja ateistów i Jehowitów. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: W katolicyżmie nie ma żadnego bałwochwalstwa 10.09.08, 21:05 Owszem katolicy modlą się do pomalowanej deski, bo Matka Boża sie katolikom nie objawiła i nie objawia. To wymysł kleru, aby utrzymać swoją władzę. W tym na pewno Maryja im nie pomaga, bo nie jest przeciwko Jezusowi i wie, że w KK mieszka szatan. Odpowiedz Link Zgłoś
mmujer Ja piszę o zupie a ty.... 10.09.08, 22:00 .... niewiadomo o czym i nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Ja piszę o zupie a ty.... 10.09.08, 22:09 Nie denerwuj się Mmujerku. Jak nie zrozumiałeś za pierwszym razem to przeczytaj jeszcze raz. Jeśli to za mało, to czytaj tyle razy ile potrzebujesz by zrozumieć. Nie zniechęcaj się. Trening czyni mistrza :P Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Ty jesteś kompletne Zero 11.09.08, 13:16 Uzasadnij swoją opinię bo może być ciekawa... Odpowiedz Link Zgłoś
mmujer Re: Ty jesteś kompletne Zero 11.09.08, 14:03 krytykantka07 napisała: > Uzasadnij swoją opinię bo może być ciekawa... Co tu uzasadniać. To widać, to słychać, to czuć. Szkoda czasu na dyskusje z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Ty jesteś kompletne Zero 11.09.08, 16:42 Masz rację. Szkoda czasu, bo straciłbyś spokój, który sobie wmawiasz i zacząłbyś myśleć ;). Lepiej żyć w nieświadomości... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: W katolicyżmie nie ma żadnego bałwochwalstwa 12.09.08, 18:09 mmujer napisał: > Czy muzyka Bacha przeszkadza w modlitwie? Czy malarstwo Michała > Anioła przeszkadza modlitwie? Czy obraz Matki Boskiej > Częstochowskiej przeszkadza modlitwie? Służy to tylko jako pomoc w > intesyfikacji modlitwy. Katolicy nie modlą się do pomalowanej deski. > To prostacka interpretacja i ignorancja ateistów i Jehowitów. Nie prostacka interpretacja buraku a fakt wielokrotnie potwierdzony w biblii . Po co klękasz przed obrazem nieboszczki która nie jest w stanie ci pomóc ?? Odpowiedz Link Zgłoś
mmujer Re: W katolicyżmie nie ma żadnego bałwochwalstwa 12.09.08, 18:37 kolter_hugh1 napisał: > Nie prostacka interpretacja buraku a fakt wielokrotnie potwierdzony w biblii . > Po co klękasz przed obrazem nieboszczki która nie jest w stanie ci pomóc ? Psy szczekają a karawana jedzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: W katolicyżmie nie ma żadnego bałwochwalstwa 12.09.08, 19:28 mmujer napisał: > Psy szczekają a karawana jedzie dalej. Masz rację ten karawan to katolicyzm , prowadzi prosto do zagłady duchowej ::))) Mat 15,14 Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówisz : 11.09.08, 07:34 Potrafisz w kółko wklejać tylko obrazki,ale może najpierw warto byłoby chwilę zastanowić się nad poruszoną kwestią .Postaram Ci się trochę ułatwić i zadam pytania pomocnicze. Czy przykładowy obraz lub figura stanowią same w sobie bożka dla modlącego się?Czy przykład złotego cielca coś Ci mówi ? Czy widzisz róznicę między kultem obrazów, nie odnoszącym się bezpośrednio do samej materii przedmiotu w przeciwieństwie do czczenia złotego cielca ?(Domyślam sie Twoich odpowiedzi,ale mam nadzieję,ze mimo wszystko spowoduje to w Tobie chociaż odrobinkę refleksji)Podpowiem również ,ze wskazówką w Twoich rozważaniach może być Wcielenie Słowa. A najlepiej dla jako takiego zapoznania się z tematem przeczytaj sobie co o kulcie obrazów napisane jest tutaj: KKK 2129 Nakaz Boży zabraniał człowiekowi wykonywania jakichkolwiek wizerunków Boga. Księga Powtórzonego Prawa wyjaśnia: "Skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie – abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej))." (Pwt 4,15-16). Izraelowi objawił się absolutnie transcendentny Bóg. "On jest wszystkim!", lecz jednocześnie "jest On)). większy niż wszystkie Jego dzieła" (Syr 43, 27-28). "Stworzył je bowiem Twórca piękności" (Mdr 13, 3). KKK 2130 Jednak już w Starym Testamencie Bóg polecił lub pozwolił wykonywać znaki, które w sposób symboliczny miały prowadzić do zbawienia przez Słowo Wcielone, jak wąż miedziany (Por. Lb 21, 4-9; Mdr 16, 5-14; J 3,14-15). arka Przymierza i cherubiny (Por. Wj 25, 10-22;1 Krl 6, 23-28; 7, 23-26). KKK 2131 Opierając się na misterium Słowa Wcielonego, siódmy sobór powszechny w Nicei (787 r.) uzasadnił – w kontrowersji z obrazoburcami – kult obrazów przedstawiających Chrystusa, jak również Matkę Bożą, aniołów i świętych. Syn Boży, przyjmując ciało, zapoczątkował nową "ekonomię" obrazów. KKK 2132 Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie "cześć oddawana obrazowi odwołuje się do pierwotnego wzoru" (Św. Bazyli, Liber de Spiritu Sancto, 18, 45: PG 32,149 C) i "kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia" (Sobór Nicejski II: DS 601; por. Sobór Trydencki: DS 1821-1825; Sobór Watykański II: konst. Sacrosanctum Concilium, 126; konst. Lumen gentium, 67). Cześć oddawana świętym obrazom jest "pełną szacunku czcią", nie zaś uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 11.09.08, 07:35 Post jest skierowany oczywiście do Koltera. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 11.09.08, 20:44 kaczy.i.indyczy napisał: > Potrafisz w kółko wklejać tylko obrazki,ale może najpierw warto byłoby chwilę > zastanowić się nad poruszoną kwestią .Postaram Ci się trochę ułatwić i zadam > pytania pomocnicze. > Czy przykładowy obraz lub figura stanowią same w sobie bożka dla modlącego > się?Czy przykład złotego cielca coś Ci mówi ? Czy widzisz róznicę między kulte > m > obrazów, nie odnoszącym się bezpośrednio do samej materii przedmiotu w > przeciwieństwie do czczenia złotego cielca ?(Domyślam sie Twoich odpowiedzi,ale > mam nadzieję,ze mimo wszystko spowoduje to w Tobie chociaż odrobinkę > refleksji)Podpowiem również ,ze wskazówką w Twoich rozważaniach może być > Wcielenie Słowa. Chłopie po jaki kij ten starzec klęczy przed kawałkiem gliny zastanów się zanim znów coś durnego pierdniesz ::))))) > KKK 2132 Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym > przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie "cześć oddawana obrazowi > odwołuje się do pierwotnego wzoru" (Św. Bazyli, Liber de Spiritu Sancto, 18, 45 Tak akurat się składa ze to drugie przykazanie nie pierwsze . > KKK 2130 Jednak już w Starym Testamencie Bóg polecił lub pozwolił wykonywać > znaki, które w sposób symboliczny miały prowadzić do zbawienia przez Słowo > Wcielone, jak wąż miedziany (Por. Lb 21, 4-9; Mdr 16, 5-14; J 3,14-15). arka > Przymierza i cherubiny (Por. Wj 25, 10-22;1 Krl 6, 23-28; 7, 23-26). Czy portret kobiety czy też męzczyzny jest podobizna cheruba ??? Co stało się z wężem miedzianym którego kazał uczynić Mojżesz?? kiedy żydzi zaczęli traktować go tak jak dziś katolicy swoje bohomazy !!!tak że ten przykład pasuje jak pięść do nosa ::))))) 2Kl 18,4 To on pousuwał wyżyny i porozbijał święte słupy, i ściął święty pal, i potłukł węża miedzianego, którego uczynił Mojżesz; bo aż do owych dni synowie Izraela ciągle przed nim kadzili dymem ofiarnym i zwano go miedzianym wężem-bożkiem Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Brawo Kolter! 12.09.08, 09:27 "Czy portret kobiety czy też męzczyzny jest podobizna cheruba ??? Co stało się z wężem miedzianym którego kazał uczynić Mojżesz?? kiedy żydzi zaczęli traktować go tak jak dziś katolicy swoje bohomazy !!!tak że ten przykład pasuje jak pięść do nosa ::)))))" > 2Kl 18,4 To on pousuwał wyżyny i porozbijał święte słupy, i ściął święty pal, i potłukł węża miedzianego, którego uczynił Mojżesz; bo aż do owych dni synowie Izraela ciągle przed nim kadzili dymem ofiarnym i zwano go miedzianym wężem-bożkiem< Tak się składa, że ostatniej niedzieli nasz pastor poruszył właśnie temat węża miedzianego, który dla Żydów stał się "bożkiem" samym w sobie i to jemu zaczęli oddawać cześć a nie Bogu. KRK znowu "zapomniał", że wąż miedziany miał swoje określone, jednorazowe zadanie i niefortunnie włączył ten wątek do swojej nauki, zapominając, co się stało później. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Brawo Kolter! 12.09.08, 18:05 zuq1 napisał: . KRK > znowu "zapomniał", że wąż miedziany miał swoje określone, > jednorazowe zadanie i niefortunnie włączył ten wątek do swojej > nauki, zapominając, co się stało później. Oni nie zapomnieli ,oni celowo manipulują faktami miedziany wąż nie został stworzony po to aby oddawać mu bałwochwalczą cześć !!!. Tutaj jest inny problem: oni nie potrafią zrozumieć że Kult Boga ma być kultem bez wizerunków ,im ponoć wizerunki są potrzebna do uzyskania modlitewnego skupienia ! totalny idiotyzm ::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Brawo Zuq :) 13.09.08, 08:43 Tak się składa, że ostatniej nie...i nasz pastor poruszył właśnie temat węża miedzianego, który dla Żydów stał się "bożkiem" samym w sobie i to jemu zaczęli oddawać cześć a nie Bogu. KRK znowu "zapomniał", że wąż miedziany miał swoje określone, jednorazowe zadanie i niefortunnie włączył ten wątek do swojej nauki, zapominając, co się stało później. Toteż dla Kościoła wg Ciebie Bogiem samym w sobie stał się obrazek czy figurka,no comment...Brawo Zuq Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 13.09.08, 08:41 KKK 2132 Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym > przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie "cześć oddawana obrazowi > odwołuje się do pierwotnego wzoru" (Św. Bazyli, Liber de Spiritu Sancto, 18, 45 Tak akurat się składa ze to drugie przykazanie nie pierwsze . Dlaczego?Bo Ty tak uznałeś ,bo Ty tak powiedziałeś ? KKK 2130 Jednak już w Starym Testamencie Bóg polecił lub pozwolił wykonywać > znaki, które w sposób symboliczny miały prowadzić do zbawienia przez Słowo > Wcielone, jak wąż miedziany (Por. Lb 21, 4-9; Mdr 16, 5-14; J 3,14-15). arka > Przymierza i cherubiny (Por. Wj 25, 10-22;1 Krl 6, 23-28; 7, 23-26). Czy portret kobiety czy też męzczyzny jest podobizna cheruba ??? A co to ma do rzeczy? Wizerunki polecone w Księdze Wyjścia to nie były ilustracje ani gipsowe figurki. Bóg osobiście polecił, aby w najważniejszym centralnym miejscu Przybytku Mojżesza stanęły dwie figury odlane z metalu. . Takie wyposażenie świątyni nie sprzeciwiało się w oczach Bożych przykazaniu Bożemu i na tym powinieneś się skupić. Co stało się z wężem miedzianym którego kazał uczynić Mojżesz? kiedy żydzi zaczęli traktować go tak jak dziś katolicy swoje bohomazy !!!tak że ten przykład pasuje jak pięść do nosa ::))))) (...)zwano go miedzianym wężem-bożkiem -- Na pokrycie Twoich słów wystarczy,że udowodnisz,ze Kosciół za Boga uważa obrazek czy figurkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 13.09.08, 13:47 kaczy.i.indyczy napisał: > > Dlaczego?Bo Ty tak uznałeś ,bo Ty tak powiedziałeś ? Nie Koleś ,ale pierwsze brzmi; Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!Wj 20,3. > A co to ma do rzeczy? Wizerunki polecone w Księdze Wyjścia to nie były > ilustracje ani gipsowe figurki. Bóg osobiście polecił, aby w najważniejszym > centralnym miejscu Przybytku Mojżesza stanęły dwie figury odlane z metalu. . > Takie wyposażenie świątyni nie sprzeciwiało się w oczach Bożych przykazaniu > Bożemu i na tym powinieneś się skupić. Nic mi o tym nie wiadomo !!! > Na pokrycie Twoich słów wystarczy,że udowodnisz,ze Kosciół za Boga uważa > obrazek czy figurkę. Nie uważa ?? to po jaki kij koronuje np obrazy Marii czy to nie dowód na szczególna adorację konkretnej figur/obrazu , nie zaś samej osoby ? po co klękacie przed figurkami , po co sypiecie przed nimi kwiecie i po co składacie przed nimi kwiaty ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 14.09.08, 09:02 > kaczy.i.indyczy napisał: > > > > Dlaczego?Bo Ty tak uznałeś ,bo Ty tak powiedziałeś ? > > Nie Koleś ,ale pierwsze brzmi; Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!Wj 20 Nie przeczę,ale fragment,który traktujesz jako odrębne przykazanie nie dotyczące tegoż,nie jest w Biblii ponumerowany,podobnie jak wszystkie przykazania.Tak więc jest to tylko interpretacja.U Żydów palestyńskich, aż do dziś, zdania te są tylko jednym przykazaniem,nie znaczy to oczywiście,że ich zdanie jest dla nas wiążące,ale w sprawie przykazań od wieków zakorzenionych w ich kulturze,warto ich również wysłuchać.Wj 20,3-6 stanowi wyraźnie jedną wypowiedź, a sprowadza się do zakazu bałwochwalstwa - czyli stawiania czegokolwiek - rzeżb i obrazów (Wj 20;4), ciał niebieskich (Pwt 4:19) itp. na miejscu Boga,czyli tworzenia sobie bożków (Ez 8;16).Zakaz czynienia wszelkich wizerunków nie istnieje w Biblii w oderwaniu od sensu bałwochwalczego Gdyby istniał samodzielnie, byłby złamany przez nakazy samego Boga w wielu miejscach. Tak zresztą rozumieli ten nakaz pierwsi chrześcijanie ; np.Justym Męczennik (ur. 100) pisał w Dialogu z Zydem Tryfonem : Otóż powiedzcie mi, czy Bóg przez Mojżesza nie przykazał, by nie czynić żadnego obrazu ani podobieństwa zgoła niczego, co jest w górze, na niebie, ani na ziemi? A przecież On sam na pustyni przez Mojżesza kazał zrobić węża miedzianego i postawił go na znak, na znak zbawienia dla pokąsanych przez węże - i jednak nie jest winien niesprawiedliwości. Męczennik dowodzi, iż Wj 20;4 odnosi się do zakazu kultu o charakterze bałwochwalczym. Pisma osób z pierwszych wieków chrześcijaństwa potwierdzają katolicki podział przykazań: Orygenes (ur.185) Przeciw Celsusowi (5;6 , 7;64), Homilia do Księgi Wyjścia (8;2) Tertulian (ur.155) Lekarstwo na ukłucie skorpiona Klemens Aleksandryjski (ur.150) Kobierce (VI;137,2-4) (nazywa przykazanie o dniu świętym przykazaniem trzecim) > > A co to ma do rzeczy? Wizerunki polecone w Księdze Wyjścia to nie były > > ilustracje ani gipsowe figurki. Bóg osobiście polecił, aby w najważniejsz > ym > > centralnym miejscu Przybytku Mojżesza stanęły dwie figury odlane z metalu > . . > > Takie wyposażenie świątyni nie sprzeciwiało się w oczach Bożych przykazan > iu > > Bożemu i na tym powinieneś się skupić. > > Nic mi o tym nie wiadomo !!! "18. dwa też cheruby wykujesz ze złota. Uczynisz zaś je na obu końcach przebłagalni. 19. Jednego cheruba uczynisz na jednym końcu, a drugiego cheruba na drugim końcu przebłagalni. Uczynisz cheruby na końcach górnych. 20. Cheruby będą miały rozpostarte skrzydła ku górze i zakrywać będą swymi skrzydłami przebłagalnię, twarze zaś będą miały zwrócone jeden ku drugiemu. I ku przebłagalni będą zwrócone twarze cherubów. " > > Na pokrycie Twoich słów wystarczy,że udowodnisz,ze Kosciół za Boga uważa > > obrazek czy figurkę. > > Nie uważa ?? to po jaki kij koronuje np obrazy Marii czy to nie dowód na > szczególna adorację konkretnej figur/obrazu , nie zaś samej osoby ? po co > klękacie przed figurkami , po co sypiecie przed nimi kwiecie i po co składacie > przed nimi kwiaty ?? Nie uważa, choć nie przeczę, iż zdarzają się wypadki przegięć . Dzieje się tak wówczas, gdy forma przerasta treść. Niebezpieczeństwa te dostrzega Kościół, zapisując w Konstytucji o Liturgii Świętej : KL 125. Należy stanowczo zachować zwyczaj umieszczania w kościołach wizerunków Świętych dla oddawania im czci przez wiernych, w ilości wszakże umiarkowanej i we właściwym porządku, aby nie budziły zdziwienia ludu chrześcijańskiego i nie hołdowały mniej właściwej pobożności. Podobnie św.Jan od Krzyża (doktor Kościoła) pisał "niektórzy posługują się obrazami świętych, jakby figurkami bożków... i są do nich tak przywiązani, jak był Michas lub Laban przywiązany do swych bałwanów" (Droga na górę Karmel III 35,4). Przed błędami w nauczaniu o Maryi, ostrzegał Sobór Watykański II, a papież Paweł VI wydał nawet dokument w którym je omawia(Marialis cultus) Dla chętnych do przeczytania: kosciol.wiara.pl/wydruk.php?grupa=6&art=1084881460&dzi=1039342259 Marialis cultus adhortacja apostolska papieża Pawła VI do wszystkich biskupów utrzymujących pokój i jedność ze Stolicą Apostolską o należytym kształtowaniu i rozwijaniu kultu Najświętszej Maryi Panny Oto niektóre nieprawidłowości, na jakie zwraca uwagę papież: Idealizacja, czyli takie ogromne wywyższenie i oddalenie Jej postaci, które sprawia, że Maryja przestaje być rzeczywistą Osobą zanurzoną w życie i jego codzienne kłopoty, będące udziałem kobiet na całym świecie. Styl mówienia totalnego, w którym Maryja ukazywana statycznie, bez błędu i słabości, staje się daleka od realiów i przestaje mieć jakikolwiek kontakt ze światem. Nadużywanie superlatyw i mnożenie cudowności na wzór legend. Także powiększanie pewnych zdarzeń cudownych i mnożenie opisów w stylu apokryficznym, bez źźródeł w Biblii i nie odpowiadających prawdzie historycznej. Przedstawianie Maryi jako mającą ogromną moc z Niej samej płynącą. Takie podejście powoduje iż Maryja przestaje wskazywać na Jezusa lecz przeciwnie - Bóg działający w historii zbawienia zostaje zepchnięty na drugi plan. Co gorsze, błędom tego rodzaju często towarzyszy przestawianie Boga jako kogoś bezwzględnego i karającego (w przeciwieństwie do Maryi). Koncentracja na Maryi jako wzorze kobiecości oddala od wymiaru chrystoeklezjotypicznego. W tym wyobrażeniu ginie Maryja historii zbawienia i wiary, Maryja - wzór ucznia Chrystusa, chrześcijanina. Jak widać, Kościół nie jest obojętny na błędy w nauczaniu, jeżeli takowe występują. Dlatego warto czerpać naukę Kościoła z miarodajnych źródeł. Nie ma tez sensu krytyka nauki Kościoła na podstawie wypaczeń, które są wbrew tej nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 14.09.08, 12:05 kaczy.i.indyczy napisał: Streszczę to tak; nie mam ochoty dyskutować z twoimi zerżniętymi z neta tekstami niech ci wystarczy to że przez setki lat w katolickich katechizmach nie było przykazania zabraniającego bałwochwalstwa , za to ostatnie przykazanie które niewątpliwie jest całe podzieliliście na dwa i o czym mam dyskutować z kimś kto umie tylko zrzynać nie rozumiejąc kopiowanego tekstu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 14.09.08, 21:46 Wystarcza mi,całkowicie...Pozdrowionka :))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 14.09.08, 23:24 kolter_hugh1 napisał: > kaczy.i.indyczy napisał: > > Streszczę to tak; nie mam ochoty dyskutować z twoimi zerżniętymi z neta tekstam > i > niech ci wystarczy to że przez setki lat w katolickich katechizmach nie było > przykazania zabraniającego bałwochwalstwa. Ty,to jednak mocno ograniczonym jestes. W Katechizmie sa przekazywane tylko glowne zarysy naszej wiary. to nie jest straznica,do ktorej pozniej dopiero dopasowuje sie odpowiednie,bibilijne wersety. Oprocz katechizmu mamy jeszcze Dokumenty Kosciola, wlasnie wymienione przez -kaczy.i.indyczy-: adhortacje,encykliki,pisma soborow. Chlopak udowodnil Ci,ze w adhortacji apostolskiej, papiez Pawel VI wyraznie zaleca,by nie oddawac Maryji czci,ktora tylko Bogu naleznej. Wlasnie takie teksty sa przyblizane pozniej wiernym, na katechezach.W wierze wzrastamy ( powinnismy wzrastac) przez cale nasze zycie. Wiara,ktora nie jest poglebiana - karleje. Mowiac dokladniej - to jest cos podobnego do nauki czytania.Nie wystarczy nauczyc sie liter,pozniej skladania wyrazow - trzeba czytac czesto,im wiecej i czesciej,tym bieglosc czytania bedzie wzrastac. Zdaje sobie sprawe,ze postrzegaszkatolicyzm bardzo powierzchownie,nie tylko dlatego,ze w Boga nie wierzysz. Ty po prostu nie znasz nauki Kk,chocby w takim stopniu, jak ja znam nauke islamu. Czyli,zabierasz glos w tematach,w ktorych jestes total ignorantem. PS.Chlopak wkleil tekst z netu,bo trudno wymagac, by poswiecal czas na robienie samodzielnych opracowan. Nie kazdy ma tyle czasui cierpliwosci do Ciebie - co ja. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 16.09.08, 19:07 opornik4 napisała: > Ty,to jednak mocno ograniczonym jestes. Powaga i pisze to do mnie forumowa kretynka ::))) > W Katechizmie sa przekazywane tylko glowne zarysy naszej wiary. Ty głąbie chodzi o dosłownie dwa zdania które całkowicie zmieniłyby kształt waszego kościoła ::))) > to nie jest straznica,do ktorej pozniej dopiero dopasowuje sie > odpowiednie,bibilijne wersety. Poczytaj wypociny które zerżnął z neta kaczuszka i pomyśl zanim znów pierdniesz. > Oprocz katechizmu mamy jeszcze Dokumenty Kosciola, > wlasnie wymienione przez -kaczy.i.indyczy-: > adhortacje,encykliki,pisma soborow. Tam to ewidentnie usuneliście z dekalogu 2 przykazanie ?? > Chlopak udowodnil Ci,ze w adhortacji apostolskiej, > papiez Pawel VI wyraznie zaleca,by nie oddawac Maryji czci,ktora > tylko Bogu naleznej. On mi udowodnił to?? nie to ja jemu ze jest idiotą wierząc w tą bajkę dowodem wojtyła klęczący przed bohomazem,, Marii "::))) > Wlasnie takie teksty sa przyblizane pozniej wiernym, > na katechezach.W wierze wzrastamy ( powinnismy wzrastac) > przez cale nasze zycie. > Wiara,ktora nie jest poglebiana - karleje. Wasz wiara to zbiór bajek każdego kto chciał ją u was umieścić ::))) > Mowiac dokladniej - to jest cos podobnego do nauki > czytania.Nie wystarczy nauczyc sie liter,pozniej skladania wyrazow > trzeba czytac czesto,im wiecej > i czesciej,tym bieglosc czytania bedzie wzrastac. Aha , to takie proste dla kupy religijnych kretynów którymi jesteście ::)))) > Zdaje sobie sprawe,ze postrzegaszkatolicyzm bardzo > powierzchownie,nie tylko dlatego,ze w Boga nie wierzysz. Katolicyzm znam doskonale , a wiara w Boga nie ma do tego nic choćby dla tego ze u was go i tak niema ::)))) > Ty po prostu nie znasz nauki Kk,chocby w takim stopniu, > jak ja znam nauke islamu. Ty jednak jesteś prostą kobietą ::)))) > PS.Chlopak wkleil tekst z netu,bo trudno wymagac, > by poswiecal czas na robienie samodzielnych opracowan. > Nie kazdy ma tyle czasui cierpliwosci do Ciebie > - co ja. Ten matoł nawet nie wie że bronił za wszelką cenę tez które sam Krk obalił w XXI w końcu publikując w swoich katechizmach prawdziwe nie okrojone przykazania ::)))))))))))) dlatego nawet nie próbowałem z idiotą dyskutować ::))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 16.09.08, 21:16 kolter_hugh1 napisał: > Powaga i pisze to do mnie forumowa kretynka ::))) > Aha , to takie proste dla kupy religijnych kretynów którymi jesteście ::)))) KRETYNEM; TO TY SAM JESTES!!! > Katolicyzm znam doskonale , a wiara w Boga nie ma do tego nic choćby dla tego ze > u was go i tak niema ::)))) G..no znasz. Wiara w Boga jest nieodzowna do zdolnosci percepcji Jego przekazu,jakim jest Biblia. Poza tym, jakby nie patrzec - napewno lepiej Boga znaja wierzacy w Niego katolicy,anizeli ateisci. > Ty jednak jesteś prostą kobietą ::)))) Jezeli ja jestem prosta kobieta,to Tobie podobni - imbecylami. > Ten matoł nawet nie wie że bronił za wszelką cenę tez które sam Krk obalił w XX > I > w końcu publikując w swoich katechizmach prawdziwe nie okrojone przykazania > ::)))))))))))) dlatego nawet nie próbowałem z idiotą dyskutować ::))))))) "Przyganial kociol garnkowi, a sam smoli." Inwektywami,chcesz swoja ignorancje przykryc? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 17.09.08, 19:30 opornik4 napisała: > > KRETYNEM; TO TY SAM JESTES!!! Masz rację krowo jestem z nim bo zadałem się z tobą ::)))) > G..no znasz. Nie ,ale wiem że to jest gó... właśnie ta religia ::)))) > Wiara w Boga jest nieodzowna do zdolnosci > percepcji Jego przekazu,jakim jest Biblia. Czyli wy jej nie rozumiejąc udowadniacie ze w Boga nie wierzycie ::))). > Poza tym, jakby nie patrzec - napewno lepiej > Boga znaja wierzacy w Niego katolicy,anizeli ateisci. Przeciętny katolik to tylko o biblii słyszał ,ale często niema pojęcia ze to tez jest pismo święte ::))) > Jezeli ja jestem prosta kobieta,to Tobie podobni > - imbecylami. Widzę w tobie wiele katolickiej pokory ::))) > Inwektywami,chcesz swoja ignorancje przykryc? Ta, ty i wieka wiedza biblijna :::))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 18.09.08, 02:27 kolter_hugh1 napisał: > Widzę w tobie wiele katolickiej pokory ::))) Fakt, na laske Boza troche odporna jestem. Na swoje usprawiedkiwienie mam to, ze w moich zylach plynie zdrowa,slowianska krew. Nie pozwole w aby taka nedza jak Ty wylewal pomyje nie tylko na mnie (to jeszcze bym zniosla) , ale Ty jezdzisz jak ze stara jaka, po innych forumowiczach, cala zalewajaca Cie zolc wyprozniasz na Kk, ba - rozkrecajac sie coraz bardziej, pewnie nie dostrzegles, ze bluznisz takze Slowom Pisma. Im blizej Cie poznaje, tym mam wieksza chec zapoznac sie z Twoimi teczkami,przechowywanymi w IPN. W komunistycznych sluzbach, byla specjalna sekcja do walki z Kk - przejawiasz wszelkie cechy, ich etatowego pracownika. A moze to Ty,byles wtedy na akcji w paczce kapitana Piotrowskiego, jako jeden pomagierow? Lata by sie zgadzaly. Po opuszczeniu mamra umozliwiono Ci wyjazd do Niemiec - bylo tu wiecej takich,nadal mogly wspomagac komune, poprzez prowadzenie kreciej roboty wsrod tutejszej Polonii. Niedawno dotarlo do mnie, ze nienawiscia do struktut Kk wrecz tryskali. Moze to Twoi sluzbowi kolesie, dywersje po wyjscu z nabozentwa uprawiaja, osmieszajac Kosciol ordynarnymi bluzgami. Sa to typowe dywersyjne dzialania. Jedna mysl mnie tylko nurtuje - kto wam teraz za to placi? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 18.09.08, 09:31 opornik4 napisała: > Fakt, na laske Boza troche odporna jestem. > Na swoje usprawiedkiwienie mam to, ze w moich zylach plynie > zdrowa,slowianska krew. > Nie pozwole w aby taka nedza jak Ty wylewal pomyje > nie tylko na mnie (to jeszcze bym zniosla) , > ale Ty jezdzisz jak ze stara jaka, po innych forumowiczach, > cala zalewajaca Cie zolc wyprozniasz na Kk, > ba - rozkrecajac sie coraz bardziej, pewnie nie dostrzegles, > ze bluznisz takze Slowom Pisma. he he he ale ty prosta jesteś ::)))))) > > Im blizej Cie poznaje, tym mam wieksza chec zapoznac > sie z Twoimi teczkami,przechowywanymi w IPN. J/W ::)))))) > W komunistycznych sluzbach, byla specjalna sekcja do walki z Kk > - przejawiasz wszelkie cechy, ich etatowego pracownika. Ty za to cechy rasowej idiotki ::))) > A moze to Ty,byles wtedy na akcji w paczce kapitana Piotrowskiego, > jako jeden pomagierow? > Lata by sie zgadzaly. Za takie pomówienie o zbrodni możesz mocno bęknąć i długo z socjalu płacić mi odszkodowanie debilko !! nie jestem katolikiem który za namowa swojego kapelana spaliłby cały świat, > Po opuszczeniu mamra umozliwiono Ci wyjazd do Niemiec > - bylo tu wiecej takich,nadal mogly wspomagac komune, Już ci mówiłem ze jesteś idiotką? > poprzez prowadzenie kreciej roboty wsrod tutejszej Polonii. > Niedawno dotarlo do mnie, ze nienawiscia do struktut Kk > wrecz tryskali. Bo Krk sam sobie na tak ch...owa opinie zasłużył choćby mając w swoich szeregach tak debilne wierne ::))) > Moze to Twoi sluzbowi kolesie, dywersje po wyjscu > z nabozentwa uprawiaja, osmieszajac Kosciol ordynarnymi bluzgami. > Sa to typowe dywersyjne dzialania. > Jedna mysl mnie tylko nurtuje - kto wam teraz za to placi? Jak to kto ? watykan !!, to jemu zależy na zrobienie z siebie ofiary prześladowań ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 19.09.08, 18:00 kolter_hugh1 napisał: > > A moze to Ty,byles wtedy na akcji w paczce kapitana Piotrowskiego, > > jako jeden pomagierow? > > Lata by sie zgadzaly. > > Za takie pomówienie o zbrodni możesz mocno bęknąć i długo z socjalu płacić mi > odszkodowanie To co - juz nawet zapytac nie wolno? Z minimum socjalnego nie placi sie odszkodowan, zreszta w Niemczech, tylko osoby publiczne moga zostac ukarane za SLOWA. Ja jestem malenka myszka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż wiedział czym mówi 19.09.08, 18:26 opornik4 napisała: > zreszta w Niemczech, tylko osoby publiczne moga > zostac ukarane za SLOWA Każdy ponosi odpowiedzialność od słowa > Ja jestem malenka myszka:))) Dosłownie włącznie z mózgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny... 17.09.08, 19:04 Za to (tez jak zwykle) nadrabiasz "kulturą",ale cóż taka to już Twoja taktyka,nic nowego...A to,że Swoje prymitywne kłamstewka opatrujesz wyzwiskami,w żaden sposób nie zmienia postaci rzeczy.Szkoda tylko,że nie możesz się zdecydować czy tylko kłamać czy tylko wyzywać,a z chęcią łączysz swe ulubione zachowania.Ale to ma swoje dobre strony ,bo wystawiasz Sobie świadectwo w całej okazałości i nie pozostawiasz miejsca na niedomówienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 19:20 Ja do Ciebie grzecznie,a Ty znowu plujesz jadem aż Ci na klawiaturę kapie.I nasza rozmowa kończy się jak zwykle,zanim na dobre sie zaczęła.Zawsze z tych samych powodów.Wracaj do piaskownicy poprzezywać się z koleżkami... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 19:36 kaczy.i.indyczy napisał: > Ja do Ciebie grzecznie,a Ty znowu plujesz jadem aż Ci na klawiaturę kapie.I > nasza rozmowa kończy się jak zwykle,zanim na dobre sie zaczęła.Zawsze z tych > samych powodów.Wracaj do piaskownicy poprzezywać się z koleżkami... Jak pamiętam to 99 % naszych ,,rozmów " kończyła się tym ze nie miałeś argumentów i znikałeś po prostu , i nie wymyślaj na poczekaniu takich dramatycznych tekstów ::))))). bo na pewno coś jeszcze jest tu w archiwum poświęcę na poszukiwania trochę czasu i udowodnię ci że łżesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 19:47 Poświęć,poświęć :)Przypomnisz sobie swoje chamskie zachowanie...Jak i kupę swoich kłamstw,aż Cię głowa rozboli taka sterta się uzbiera :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 19:53 A tak na świeżo to zajrzyj do wątku "Koniec świata to nauka nie Świadków Jehowy" ,bo zdaje się ,że wisisz mi wódeczkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 19:55 kaczy.i.indyczy napisał: > A tak na świeżo to zajrzyj do wątku "Koniec świata to nauka nie Świadków Jehowy > " > ,bo zdaje się ,że wisisz mi wódeczkę :) Ty pijasz tylko mszalne , a mi nie chce się szukać jak masz coś tam to daj namiar . Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:25 > > A tak na świeżo to zajrzyj do wątku "Koniec świata to nauka nie Świadków > Jehowy > > " > > ,bo zdaje się ,że wisisz mi wódeczkę :) > > Ty pijasz tylko mszalne , a mi nie chce się szukać jak masz coś tam to daj nami > ar . Nie wątpię,że gustujesz tylko w czyścioszce,to też nie wymagam abyś wywiązał się z obietnicy(zresztą do Kabji sie zwracałes),lepiej sobie spraw przyjemność. A namiar Ci dałem,w wymienionym wątku jest jeden mój wpis, to też bez trudu znajdziesz.Nie chce mi się linkować,jak zechcesz to rzucisz okiem ,jak nie to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:36 kaczy.i.indyczy napisał: > Nie wątpię,że gustujesz tylko w czyścioszce,to też nie wymagam abyś wywiązał si > ę > z obietnicy Ja mam tobie wódę stawiać , a niby to za co ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 19:54 kaczy.i.indyczy napisał: > Poświęć,poświęć :)Przypomnisz sobie swoje chamskie zachowanie...Jak i kupę > swoich kłamstw,aż Cię głowa rozboli taka sterta się uzbiera :)) Mówienie o kimś takim per idiota to nie chamstwo a stwierdzenie faktu po prostu! zaś jak na razie ani jednego kłamstwa mi nie udowodniłeś , ale za to nie raz uciekałeś przed odpowiedziami ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:09 Kolterku ,ja również nie mam najlepszego zdania odnośnie Twego intelektu i choć nie jest z Ciebie człek zbyt lotnego umysłu,to nie znaczy,ze muszę Cię obrażać.Odrobinę kultury... A co do kłamstwa ,to jeszcze raz przeczytaj ,przeanalizuj i powoli zacznij wyciągac wnioski.Czytanie ze zrozumieniem się kłania. > Gościu poświeciłeś wiele czasu żeby udowodnić mi katolickie kłamstwo na temat > zafałszowania dekalogu , nawet nie wiedząc ze w nowej wersji katolickiego > katechizmu jest już prezentowany dekalog taki jak zapisano w biblii ::)))))) Chociażby to kłamstwo mam na myśli,gdyż oczywiste jest ,że w aktualnym katechizmie zawarte są przykazania,podobnie jak w każdej katolickiej Biblii o czym doskonale wiem,ale temat jaki poruszyłem to próby rozdzielania owego przykazania ,które stanowi jedność i to do tego się odnosiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:21 kaczy.i.indyczy napisał: > Chociażby to kłamstwo mam na myśli,gdyż oczywiste jest ,że w aktualnym > katechizmie zawarte są przykazania,podobnie jak w każdej katolickiej Biblii o > czym doskonale wiem,ale temat jaki poruszyłem to próby rozdzielania owego > przykazania ,które stanowi jedność i to do tego się odnosiłem. Ty nadal nic nie rozumiesz , ty udowadniałeś autorytetami tzw świętych Krk ze tak brzmi pierwsze przykazanie w którym nie było miejsca na zakaz czczenia obrazów ,więc jak teraz wytłumaczysz zmiany jakie nastąpiły w tym to przykazaniu ::))))stare autorytety w końcu poszły na śmietnik ? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:30 A do kłamstwa dalej sie nie przyznałeś...Czy nadal nie rozumiesz czy po prostu nie chcesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:34 kaczy.i.indyczy napisał: > A do kłamstwa dalej sie nie przyznałeś...Czy nadal nie rozumiesz czy po prostu > nie chcesz ? Znów coś pieprzysz wmawiając mi kłamstwo ja nadal nie wiem o co ci chodzi ,więc albo wskaż mi je w końcu albo znikaj już na nieszpory ::)) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:44 Wszystko w tym temacie,wystarczająco dowiodłeś umiejętności czytania ze zrozumieniem i to mi wystarczy. Faktycznie znikam już na meczyk ,nara. Ps. I nie popluj się jadem zbytnio ,bo już stoisz w kałuży,jeszcze trochę i się utopisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:45 kaczy.i.indyczy napisał: > Ps. I nie popluj się jadem zbytnio ,bo już stoisz w kałuży,jeszcze trochę i się > utopisz :) Nie , to woda święcona z twojej klawiatury ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:46 kaczy.i.indyczy napisał: > Wszystko w tym temacie,wystarczająco dowiodłeś umiejętności czytania ze > zrozumieniem i to mi wystarczy. > Faktycznie znikam już na meczyk ,nara. Aha , to co dla ciebie jest kłamstwem to dla normalnego człowieka może byc np tylko pomyłka ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 19:33 kaczy.i.indyczy napisał: > Za to (tez jak zwykle) nadrabiasz "kulturą",ale cóż taka to już Twoja > taktyka,nic nowego...A to,że Swoje prymitywne kłamstewka opatrujesz wyzwiskami, Moje kłamstewka proszę matołku udowodnić mi choć jedno ! > w > żaden sposób nie zmienia postaci rzeczy.Szkoda tylko,że nie możesz się > zdecydować czy tylko kłamać czy tylko wyzywać,a z chęcią łączysz swe ulubione > zachowania.Ale to ma swoje dobre strony ,bo wystawiasz Sobie świadectwo w całej > okazałości i nie pozostawiasz miejsca na niedomówienia. Gościu poświeciłeś wiele czasu żeby udowodnić mi katolickie kłamstwo na temat zafałszowania dekalogu , nawet nie wiedząc ze w nowej wersji katolickiego katechizmu jest już prezentowany dekalog taki jak zapisano w biblii ::)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 19:41 > Gościu poświeciłeś wiele czasu żeby udowodnić mi katolickie kłamstwo na temat > zafałszowania dekalogu , nawet nie wiedząc ze w nowej wersji katolickiego > katechizmu jest już prezentowany dekalog taki jak zapisano w biblii ::)))))) Chociażby to kłamstwo mam na myśli,gdyż oczywiste jest ,że w aktualnym katechizmie zawarte są przykazania,podobnie jak w każdej katolickiej Biblii o czym doskonale wiem,ale temat jaki poruszyłem to próby rozdzielania owego przykazania ,które stanowi jedność i to do tego się odnosiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 19:52 kaczy.i.indyczy napisał: > Chociażby to kłamstwo mam na myśli,gdyż oczywiste jest ,że w aktualnym > katechizmie zawarte są przykazania,podobnie jak w każdej katolickiej Biblii o > czym doskonale wiem,ale temat jaki poruszyłem to próby rozdzielania owego > przykazania ,które stanowi jedność i to do tego się odnosiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:03 Najpierw przyznaj sie do kłamstwa,póżniej zmieniaj temat i kłam dalej jeśli chcesz,bo tak się w swych kłamstwach do reszty pogubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:05 kaczy.i.indyczy napisał: > Najpierw przyznaj sie do kłamstwa,póżniej zmieniaj temat i kłam dalej jeśli > chcesz,bo tak się w swych kłamstwach do reszty pogubisz. Ty jesteś solidnie nawiedzony , udowodnij mi kłamstwo a nie szczekaj co raz o nim . Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:13 No wybacz,ale Ty albo nie czytasz moich postów albo nie rozumiesz najprostszych zdań.Aż żal się robi...Czytaj powolutku i najlepiej kilka razy.Wierze w Ciebie tylko bez nerwów , skoncentruj się. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolterku, argumentem jak zwykleś niestraszny. 17.09.08, 20:22 kaczy.i.indyczy napisał: > No wybacz,ale Ty albo nie czytasz moich postów albo nie rozumiesz najprostszych > zdań.Aż żal się robi...Czytaj powolutku i najlepiej kilka razy.Wierze w Ciebie > tylko bez nerwów , skoncentruj się. Tak możesz pisać z opornik 4 ::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewajanson-on-line Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż TEN WĄŻ 14.09.08, 12:17 Przepraszam, ale ja zaczynam mieć wrqzenie, ze ty zamiast czytac Biblię, to czytasz jej opracowania. Ozywiście, ze uczyniono wizerunek węża - ale tylko po to, ze buntujący się wciaż Izraelici przeszli próbę wiary. Już się zgubiłam w tych dogmatach maryjnych, ale wynika chyba z tego, ze jesli "matka boska" objawia się komuś tam i mówi sama o sobie, ze zmartwyfchwstała, to tworzy się dogmat z tego. Maria, była wierzącą, pełną pokory wobec Stwórcy kobietą. Cicha i kochającą. Przyjnując na siebie tę łaskę, od początku ryzykowała życiem - ona, Józef, Emanuel. Zapominasz, jak bardzo byli ścigani i jak często Jezus musiał się ukrywać, gdy już rozpoczął służbę? Pokora Marii ma się nijak do pychy stworzenia, które od tysięcy lat objawia się podając za "matkę boską" i żądajac władzy nad wsia, miasteczkiem, regionem, krajem. Ostatnio to coś zaczęło bój o ogłoszenie siebie "królową świata". To pewnie jeszcze nie koniec... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż TEN WĄŻ 14.09.08, 21:53 Ozywiście, ze uczyniono wizerunek węża - ale tylko po to, ze buntujący się wciaż Izraelici przeszli próbę wiary. Już się zgubiłam w tych dogmatach maryjnych, ale wynika chyba z tego, ze jesli "matka boska" objawia się komuś tam i mówi sama o sobie, ze zmartwyfchwstała, to tworzy się dogmat z tego. Zgubiłaś się, faktycznie ... Maria, była wierzącą, pełną pokory wobec Stwórcy kobietą. Cicha i kochającą. Przyjnując na siebie tę łaskę, od początku ryzykowała życiem - ona, Józef, Emanuel. Zapominasz, jak bardzo byli ścigani i jak często Jezus musiał się ukrywać, gdy już rozpoczął służbę? Nie ,skądże... Pokora Marii ma się nijak do pychy stworzenia, które od tysięcy lat objawia się podając za "matkę boską" i żądajac władzy nad wsia, miasteczkiem, regionem, krajem. Ostatnio to coś zaczęło bój o ogłoszenie siebie "królową świata". To pewnie jeszcze nie koniec... Ozywiście, ze uczyniono wizerunek węża - ale tylko po to, ze buntujący się wciaż Izraelici przeszli próbę wiary. Już się zgubiłam w tych dogmatach maryjnych, ale wynika chyba z tego, ze jesli "matka boska" objawia się komuś tam i mówi sama o sobie, ze zmartwyfchwstała, to tworzy się dogmat z tego. Zgubiłaś się faktycznie ... Maria, była wierzącą, pełną pokory wobec Stwórcy kobietą. Cicha i kochającą. Przyjnując na siebie tę łaskę, od początku ryzykowała życiem - ona, Józef, Emanuel. Zapominasz, jak bardzo byli ścigani i jak często Jezus musiał się ukrywać, gdy już rozpoczął służbę? Nie ,skądże... Pokora Marii ma się nijak do pychy stworzenia, które od tysięcy lat objawia się podając za "matkę boską" i żądajac władzy nad wsia, miasteczkiem, regionem, krajem. Ostatnio to coś zaczęło bój o ogłoszenie siebie "królową świata". To pewnie jeszcze nie koniec... Do czego pijesz ? Troszkę jaśniej bym prosił. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż TEN WĄŻ 14.09.08, 23:35 ewajanson-on-line napisała: > Już się zgubiłam w tych dogmatach maryjnych, ale wynika chyba z tego, ze jesli > "matka boska" objawia się komuś tam i mówi sama o sobie, ze zmartwyfchwstała, to > tworzy się dogmat z tego. > Pokora Marii ma się nijak do pychy stworzenia, które od tysięcy lat objawia się > podając za "matkę boską" i żądajac władzy nad wsia, miasteczkiem, regionem, kra > jem. Maryja w zadnym ze swoich objawien nie mowi,ze zmartwychwstala. Nigdy tez nie podala sie za Matke Boska. Powyzsze nazwanie jej jest bledne i od wiekow zwalczane przez Magisterium Kosciola."Boska" - znaczylo by bowiem, iz jest uwazana za Boginie,a tak wcale nie jest. Mamy pelna swiadomosc,ze Maryja jako matka Jezusa, co najwyzej moze byc nazwana Matka Boga,czyli "Boza". Objawia sie ludziom,zawsze w konkretnym celu - apeluje o nawrocenie sie do Boga,ostrzega, ze jezeli czlowiek tego nie uczyni,sciagnie sobie na glowe multum przykrosci. Maryja,nigdy nie zatrzymuje uwagi ludzi na sobie samej, zawsze kieruje ja na Boga. Kosciol nie nakazuje nam wiary w Maryjne objawienia - czyli moge w nie wierzyc,ale nie musze. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: Oj brachu,żebyś Ty chociaż TEN WĄŻ 15.09.08, 09:21 Ewuniu,proszę ja Ciebie, obejrzyj sobie ten odcinek,fakt,że króciótki,ale taka to już seria, z założenia odcinki 5 minutowe: bEZ sLOGANU 7 (o objawieniach) www.franciszkanie.net/video/bez-sloganu-7-o-objawieniach Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 10.09.08, 20:14 Dziś nie ma czasu więc wkrótce wyśmieje kretyńskie argumenty kaczo indyczego ::)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.i.indyczy Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 11.09.08, 07:45 Rozumiem ,że nie masz nic do powiedzenia to i porażająca siła argumentu poparta krzaczkiem ::)) musi wystarczyć. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
acinetobacter Re: bałwochwalstwo KRK nie zna granic 28.09.08, 01:36 Już widźę radość Brukseli i nagromadzonych tam ateistów, agnostyków i racjonalistów. Benedykt musiałby upaść na głowę żeby podjąć taką decyzję... Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 06.09.08, 00:03 Zalozyciele UE,tak planowali - stad wlasnie wywodzi sie owe 12 gwiazd na niebieskiej,unijnej fladze. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 06.09.08, 00:11 opornik4 napisała: > Zalozyciele UE,tak planowali - stad wlasnie wywodzi sie > owe 12 gwiazd na niebieskiej,unijnej fladze. Jesteś niedouczona. Na początku nie było 12 gwiazdek, a potem, w pewnym okresie czasu, właśnie tyle było państw uczestniczących. Wypisując takie bzdury dajesz świadectwo swojego... "rozumu". :))) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 06.09.08, 00:27 grgkh napisał: > Jesteś niedouczona. Na początku nie było 12 gwiazdek, a potem, w > pewnym okresie czasu, właśnie tyle było państw uczestniczących. > Wypisując takie bzdury dajesz świadectwo swojego... "rozumu". :))) Total ignorant,to Ty jestes - a i z rozumem chyba masz problemy: Pomysł na wygląd i kształt flagi pochodzi od hiszpańskiego dyplomaty Salvadora de Madariaga y Rojo oraz francuskiego plastyka Arsena Heitza. Od 1951 r. pracowali razem dla Rady Europy. Jesienią 1955 r. przedstawili ostateczny projekt flagi: dwanaście złotych gwiazd usytuowanych w miejscach godzin na tarczy zegara na lazurowym tle. Określono proporcje długości flagi do jej wysokości (3:2), promień gwiazdy na 1/18 wysokości i promień korony na 1/3 wysokości, z niezmienną liczbą dwunastu gwiazd symbolizujących doskonałość i pełnię, godziny, miesiące, znaki zodiaku i apostołów. " I ukazal sie wielki znak na niebie:Niewiasta odziana w slonce i ksiezyc pod jej stopami,a na glowie jej korona z dwunastu gwiazd" Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 06.09.08, 04:34 opornik4 napisała: > grgkh napisał: > > Jesteś niedouczona. Na początku nie było 12 gwiazdek, a potem, w > > pewnym okresie czasu, właśnie tyle było państw uczestniczących. > > Wypisując takie bzdury dajesz świadectwo swojego... "rozumu". :))) > > Total ignorant,to Ty jestes - a i z rozumem chyba masz problemy: > > Pomysł na wygląd i kształt flagi pochodzi od hiszpańskiego dyplomaty Salvadora > de Madariaga y Rojo oraz francuskiego plastyka Arsena Heitza. Od 1951 r. > pracowali razem dla Rady Europy. Jesienią 1955 r. przedstawili ostateczny > projekt flagi: dwanaście złotych gwiazd usytuowanych w miejscach godzin na > tarczy zegara na lazurowym tle. Określono proporcje długości flagi do jej > wysokości (3:2), promień gwiazdy na 1/18 wysokości i promień korony na 1/3 > wysokości, z niezmienną liczbą dwunastu gwiazd symbolizujących doskonałość > i pełnię, godziny, miesiące, znaki zodiaku i apostołów. Apostołów :))) - a co mają te typki do UE? - przepona mnie boli od śmiechu. A te pozostałe skojarzenia są równie zabawne. Ty masz naprawdę coś nie w porządku z interpretacjami. A ile wtedy było państw w UE? Powiem tak: jeden z moich synów urodził się dwunastego dnia miesiąca i to na jego cześć są te gwiazdki w takiej ilości. :) > " I ukazal sie wielki znak na niebie:Niewiasta odziana > w slonce i ksiezyc pod jej stopami,a na glowie jej korona > z dwunastu gwiazd" Coś Ci się ukazało? A byłaś u psychiatry? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Polska jako placówka watykańczyków 06.09.08, 00:13 Ale to nie przejdzie. ;) Przecież nawet znacznie łagodniejszej preambuły konstytucji europejskiej nie przeforsowano. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Polska jako placówka watykańczyków 06.09.08, 00:29 grgkh napisał: > Ale to nie przejdzie. ;) Przecież nawet znacznie łagodniejszej > preambuły konstytucji europejskiej nie przeforsowano. Tez bym wolala,zeby nie przeszlo. Jednak,kto ich tam wie. Maryja,tak mocno jak "wartosci chrzescijanskie" im nie wadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Polska jako placówka watykańczyków 06.09.08, 04:37 Tu chodzi o to, że UE jest z założenia świecka. A religia, to prywatna sprawa ludzi. Niedoczekanie watykańczyków, żeby korzystali z takiej, uprzywilejowanej, propagandy swojej nędznej religii. Odpowiedz Link Zgłoś
kolebeczka Re: Polska jako placówka watykańczyków 06.09.08, 08:21 mam wrazenie, ze po nieudanych staraniach zlozenia zwlok "naszego" papieza w Krakowie, nalezy wyjsc samemu z inicjatywa i otworzyc sie na barbarzynska Europe. Dlaczego nasz kraj ma zawsze szczytna misje w nawracaniu do zagrody? Bo mamy piekne koniki i patataj i szabelka! Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Polska jako placówka watykańczyków 06.09.08, 09:48 > Dlaczego nasz kraj ma zawsze szczytna misje w nawracaniu do zagrody? > Bo mamy piekne koniki i patataj i szabelka! Bo istnieje mariaz polityczno-wyznaniowy,czyli wspolne interesy:kle- ru i politykow,swiadczenie sobie wzajemnych uslug:ulgi,stanowiska, dotacje za elektorat,glosy wyborcze.Ostatnio nie tylko imperium medialne Rydzyka tu przoduje,ale nawet ambony Jasnej Gory to wspolna propaganda politykow i kleru,no i "patataj".Nie ma nic gorszego jak: polityczny katabas i klerykalny politykier.Cel jest wspolny:wladza, no i kasa,a dlaczego nie unijna,zaden pieniadz nie smierdzi.Paranoia! Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Polska jako placówka watykańczyków 06.09.08, 10:44 politbiuro.pl/politbiuro/1,85402,5663571,Senyszyn__Prymas_Glemp_osmiesza_Polske.html Odpowiedz Link Zgłoś
fankoltera Re: Polska jako placówka watykańczyków 07.09.08, 15:20 lumpior napisał: no i kasa,a dlaczego nie unijna,zaden pieniadz nie smierdzi.Paranoia Komu jak komu ale krk nigdy nie smierdział! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-28 Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 08.09.08, 16:20 Ktora z tych Matek ma zostać unijna?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush MB unijna, czyli Unia 27 Polsk.. 08.09.08, 22:01 MB unijna, czyli Unia 27 Polsk... "gdyby Unia składała się z samych Polsk, wynik mógłby być zupełnie inny." Odpowiedz Link Zgłoś
ewajanson-on-line Re: MB unijna, czyli Unia 27 Polsk.. 10.09.08, 20:53 ??? nie wiadomo. opanowuje gospodarkę, religie, państwa, wizje i objawienia. miejsca odludne i bloki wielkich miast. ekspansywna, jak na pierwotnie skromną i bogobojną niewiastę. widać się po śmierci zmieniła czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: MB unijna, czyli Unia 27 Polsk.. 10.09.08, 20:58 Co się dziwisz? Wszak jest królową nieba i ziemi ;))). A szczególnie królową Polski. Apetyt rośnie w miarę jedzenia ;). Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: MB unijna, czyli Unia 27 Polsk.. 11.09.08, 11:09 Anioł ciemności przybiera postać anoła jasności... Ciekawe, że w Fatimie, Medjugorje, Licheniu i dziesiątkach innych miejsc zawsze objawia się rzekoma Maryja a nie Jezus. Ale i na to tutejsi katolicy mają zapewne swoje wykładnie z Katechizmu lub SWII... Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: MB unijna, czyli Unia 27 Polsk.. 11.09.08, 11:13 Hmmmmmmmm pierwszy raz zgadzam się z Tobą. Objawienia Maryi to sprawka kleru. Wskazuje na to szczególny stosunek Maryi do papieża, którego Maryja nazywa ojcem świętym. Maryja stoi więc na straży potęgi kleru, a więc tego, aby szatan miał tam ciepłe gniazdko. Jak dla mnie to paradoks! Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: MB unijna, czyli Unia 27 Polsk.. 12.09.08, 18:13 zuq1 napisał: > Anioł ciemności przybiera postać anoła jasności... Ciekawe, że w > Fatimie, Medjugorje, Licheniu i dziesiątkach innych miejsc zawsze > objawia się rzekoma Maryja a nie Jezus. Ale i na to tutejsi katolicy > mają zapewne swoje wykładnie z Katechizmu lub SWII... Dziwne tez jest to ze ta cała,, Maria "nigdy nie pokazała się jakiemuś biskupowi , zawsze jest to dziecko lub jakiemu przygłupowi jak temu w Meksyku. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 11.09.08, 14:15 A juz w I klasie podstawówki uczyli prawd wiary katolickiej: 1. Jest jeden Bóg. Co wyjasnia ostatecznie kwestie bałwochwalstwa. Niektórzy dłubali w tym czasie w nosie i teraz sa skutki;) Mysle,ze niektórzy maja ten problem ,ze wierza w : swietosc Boga i demonicznosc wszytskiego co Bogiem nie jest ,takze stworzen. Oczywiscie na tej "bazie" stworzeniom nalezy się co najwyzej pogarda. Gdzies to w głebi wynika najpierwiej;) z braku szacunku do siebie samego,a takimi zaburzeniami raczej intelektualnie się nie walczy, wiec niektórzy tutaj prostych spraw raczej nie zrozumieją...trzeba by im wymienic głowy;) Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Zdrowaśka 11.09.08, 14:20 >A juz w I klasie podstawówki uczyli prawd wiary katolickiej: 1. Jest jeden Bóg. Co wyjasnia ostatecznie kwestie bałwochwalstwa." - hmmm, a co ze słynną "zdrowaśką"? Czy modlitwa do NMP jest w świetle jedyności Boga i konieczności oddawania czci wyłącznie Jemu, ok.? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Zdrowaśka:))))))))))))))))))))))) ))))))))))))) 11.09.08, 14:28 Co wyjasnia ostatecznie kwestie bałwochwalstwa." - hmmm, a co ze > słynną "zdrowaśką"? Czy modlitwa do NMP jest w świetle jedyności > Boga i konieczności oddawania czci wyłącznie Jemu, ok.? Uwazasz,ze pozdrowienie anielskie "Badź pozdrowiona Mario(...)" uwłaczało Panu Bogu?:) Cóz... pretensje do anioła, jakby nie było wysłannika Pana Boga:) Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Zdrowaśka:((( 11.09.08, 14:38 >Uwazasz,ze pozdrowienie anielskie "Badź pozdrowiona Mario(...)" uwłaczało Panu Bogu?:)" - ależ skąd, "bądź pozdrowiona/pozdrawiam" mogę dzisiaj powiedzieć każdemu. Mnie chodzi o to, co jest dalej: "Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi..." - czyżby Biblia nie mówiła o tym, że jedynym pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem jest Jezus Chrystus? "Istnieje bowiem tylko jeden Bóg i jeden pośrednik między Nim a ludźmi: człowiek – Jezus Chrystus. To On złożył siebie jako okup za wszystkich ludzi." (1 do Tymoteusza 2,5-6) albo: "Kto potępi? Przecież Jezus Chrystus za nas umarł, zmartwychwstał, zasiadł u boku Boga Ojca i wstawia się za nami!" (Rzymian 8,34) Czy Maryja oddała za nas życie? Czy pośrednik potrzebuje jeszcze jednego pośrednika? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Zdrowaśka:((( 12.09.08, 09:53 zuq1 napisał: > >Uwazasz,ze pozdrowienie anielskie "Badź pozdrowiona Mario(...)" > uwłaczało Panu Bogu?:)" - ależ skąd, "bądź pozdrowiona/pozdrawiam" > mogę dzisiaj powiedzieć każdemu. Mnie chodzi o to, co jest dalej: > "Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi..." - czyżby > Biblia nie mówiła o tym, że jedynym pośrednikiem między Bogiem a > człowiekiem jest Jezus Chrystus? A co to ma do rzeczy? Ja nie o posrednictwie,ja się Ciebie pytam co złego jest w pozdrowieniu anielskim? Uwazasz,ze pozdrowienie przez anioła było równowazne z uznaniem przez niego Marii za posredniczkę? Bo nie kleje... > > "Istnieje bowiem tylko jeden Bóg i jeden pośrednik między Nim a > ludźmi: człowiek – Jezus Chrystus. To On złożył siebie jako okup za > wszystkich ludzi." (1 do Tymoteusza 2,5-6) albo: > "Kto potępi? Przecież Jezus Chrystus za nas umarł, zmartwychwstał, > zasiadł u boku Boga Ojca i wstawia się za nami!" (Rzymian 8,34) > > Czy Maryja oddała za nas życie? Czy pośrednik potrzebuje jeszcze > jednego pośrednika? To zupełnie nie na temat i jakies bzdury. Jeszcez raz: gdzie w pozdrownieniu anielskim uznane jest,ze Maryja jest boginią i posredniczką(a jesli posredniczka to w czym?)? Dla wszytskich chrzescijan zbawicielem jest Chrystus i na mszy czytane sa dokładnie te cytaty biblijne ,ktore powołujesz,wiec zupełnie nie kleje o co Ci chodzi? Nie skupiasz sie na tresci jaką piszę,ale poruszasz sie w utartych w Twojej głowie schematach myslowych,które z tym co omawiamy i z faktami nic nie maja do czynienia. Ale tak jak juz napisałam,niektórym do intelektualnej rozmowy na konkretny temat trzeba by wymienic głowe.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Zdrowaśka:((( 12.09.08, 10:50 Och, mała mi, to, że Tobie nie kleją się w głowie proste fakty, albo nie chcesz ich "kleić", bo nie wiesz, co sensownego odpowiedzieć, to jest Twój problem. Po pierwsze, pisałem o popularnej modlitwie "Zdrowaś Maryjo", zwanej potocznie "zdrowaśką" - na co Ty napisałaś o pozdrowieniu anielskim z Ew. Łukasza. Po drugie, odpisałem, że owo pozdrowienie jest OK. Po trzecie, zapytałem, co uważasz na temat słów: "...święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi...", co zignorowałaś zupełnie, jakby tego nie zauważając. Czyżby anioł używał w swoim pozdrowieniu słów: "...święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi..."? - ja tych slow nie widze, moze mam zla Biblie? Podobnie jak kaczyiindyczy, schowałaś głowę w piasek, nie chcąc odpowiedzieć na jasno sformułowane pytania. Tak więc zanim innym zechcesz wymieniać głowy, pomyśl o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Zdrowaśka:))))))))))))))))))))))) ))))))))))) 12.09.08, 18:16 mala.mi74 napisała: > Co wyjasnia ostatecznie kwestie bałwochwalstwa." - hmmm, a co ze > > słynną "zdrowaśką"? Czy modlitwa do NMP jest w świetle jedyności > > Boga i konieczności oddawania czci wyłącznie Jemu, ok.? > > > Uwazasz,ze pozdrowienie anielskie "Badź pozdrowiona Mario(...)" > uwłaczało Panu Bogu?:) > Cóz... pretensje do anioła, jakby nie było wysłannika Pana Boga:) Jednak pozdrawia się tego najwyższego;Mt 6,9 Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Odpowiedz Link Zgłoś
korek.mm Re: Zdrowaśka:))))))))))))))))))))))) )))))))))) 16.09.08, 19:00 Kolterzehugh1 !!Czy ty maz zamiar zgwłcić - w ciemnym kacie- katoliczke mala .mi?? hłe hłe hłe Pozyczyć ci opaske na oczy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Zdrowaśka:))))))))))))))))))))))) ))))))))) 16.09.08, 19:08 korek.mm napisał: > Kolterzehugh1 !!Czy ty maz zamiar zgwłcić - w ciemnym kacie- > katoliczke mala .mi?? hłe hłe hłe > Pozyczyć ci opaske na oczy? :) Nie, ale korek w tyłek mogę jej wsadzić . Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 11.09.08, 14:22 > wiec niektórzy tutaj prostych spraw raczej nie zrozumieją...trzeba > by im wymienic głowy;) -oto slowa swirokatola,dewota. A moze stosik? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Nie bądź taka mądra ;) 11.09.08, 14:26 Określenie: " jest jeden Bóg " nic nie znaczy. Tak samo jak określenie: " Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze ". Gdyby tak było to Wymiar Sprawiedliwości by nie istniał i wojny religijne też! Sprawiedliwość boska jest inna niż ludzka, o czym mówił Jezus. Więc lepiej zacznij rozumieć co napisano i gdzie są sprzeczności. Po studiach inżynierskich nie powinno to być trudne, bo jak widzisz mnie takie myślenie nie sprawia trudności. Poza tym nie mamy jednego boga tylko są trzy osoby boskie ( to kolejna prawda wiary ), a czy się upierasz czy w jednym ciele czy w trzech - to bez znaczenia. I tak przecedzasz komara a połykasz wielbłąda. Szukanie problemów urojonych to dewiza Watykanu. Dzięki temu ludzie myślą, że papież jest nieomylny. Każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że papież nie wymyśli tego czego byle klecha też nie wymyśli. A nawet ateista... Odpowiedz Link Zgłoś
ewajanson-on-line Re: Nie bądź taka mądra ;) 11.09.08, 16:20 Cześć, Krytykantko, pozdrowienia - zostawiam was z gorącym tematem :) Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Nie bądź taka mądra ;) 11.09.08, 16:47 Witaj Ewo. Miło, że wpadłaś sie przywitać. Co do objawień - myślę podobnie. Matka Boża nigdy w życiu ( nawet po śmierci ) ;) nie mówiłaby o papieżu : " ojciec święty ". Tu już Watykan przedobrzył, bo nastąpiła polaryzacja w myśleniu grupowym. Co do udawanej walki sukienkowych czyli zabawy w dobrych i złych policjantów - też myślę podobnie. Ten rozłam jest potrzebny klechom. Dzięki temu KK istnieje. Pozdrawiam. Basia. Odpowiedz Link Zgłoś
ewajanson-on-line Re: Nie bądź taka mądra ;) 12.09.08, 19:16 Wiesz, kiedyś ktoś bardzo mądry nauczył mnie pewnej rzeczy a propos Biblii /nie mylić z kk/. Dociekałam wtedy, że jeśli byli tylko Adam i Ewa, to przecież w pewnym momencie zwiazki ich potomstwa były kazirodcze. A wiadomo obecnie, jakie to tworzy zagrożenia genetyczne, kwestie moralne też są wszystkim znane. Więc poszłam się zapytać, czy byc może poza rajem żyli inni ludzie i po wypędzeniu Adama i Ewy "zaludniali ziemię", ze tak powiem. Odpowiedź, która usłyszałam, zmieniła bardzo wiele w moim życiu. Jedno proste zdanie: "Gdyby poza rajem mieszkali inni ludzie, Bóg chciałby, aby zostało to zapisane w Biblii". To samo dotyczy Marii, matki Syna Bożego. Tak ważna informacja o jej hipotetycznym zmartwychwstaniu zy roli po śmierci fizycznej zostałaby w jakikolwiek sposób ujęta w Biblii. Zamiast tego mamy historię istoty demonicznej podszywającej się pod Marię i zwodzącej ludzi od czasów proroka Jeremiasza, w starożytnym Egipcie już. Zamiast tego mamy czas rozpoczęcia apokalipsy, gdy "ohyda zasiądzie na miejscu Świętym". I mamy też wzmiankę w apokalipsie, o niewieście, która wyda potomstwo, ale będzie ścigana przez smoka i tak dalej. Jakie to proste i gdzie tu problem z interpretacja. Prorocy, uzdrawiający i tak dalej nie umarli, bo Duch wciaż istnieje i daje dary. Następcy Jezusa, oczywiście troszkę "mniejsi mocą" wciaż rodzą się na ziemi. I tak będzie do czasów końca. Ale jak się to ma do tego, ze matka Jezusa żyje, to ja już kompletnie pojąć nie mogę - jakaś taka interpretacja na rękę komuś czy organizacji chyba. widocznie wewnątrz murów klasztornych, będąc utrzymywanym przez państwo i kompletnie oddzielonym od rzeczywistosci objawień i "objawień" jest więcej. Co ciekawe, wiele tych objawień mają kobiety, gdzie kk przeczy sam sobie, deprecjonując kobietę i umniejszajac jej pozycję w życiu, przy boku mężczyzny i w czynnej służbie Bogu. ten system jest tak dziwny, że pojąć go trudno. zaczynam podejrzewać, że te wszystkie "objawienia" są gdzieś częściowo chociaż w Biblii zaznaczone i napisane, tylko trzeba by poszukać. historia świata biegnie według scenariusza, a czarne pionki i nie tylko pełnią swoją rolę, by koniec zaistniał. Najprostsze rzeczy i najwspanialszą mądrość posiadają stamtąd ci, którzy czynnie służą i mają kontakt z ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
korek.mm Re: Nie bądź taka mądra ;) 27.09.08, 17:28 Ewa jest 100procent madrzejsza od Ciebie forumowa belkotliwa stara babo ,krytykantko! jak tam ,facet jakis juz cie bzyknal czy nadal posucha? hehe Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Nie bądź taka mądra ;) 30.09.08, 18:29 korek.mm napisał: > Ewa jest 100procent madrzejsza od Ciebie forumowa belkotliwa stara babo > ,krytykantko! Nie wiem, czy to komplement dla Ewy, bo skoro ja mam wg. Ciebie 0 rozumu to 100 % z 0 to nadal zero :P. Poza tym coś się tak człowieku mnie uczepił? Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 27.09.08, 17:26 Moim zdaniem jest to lekki zwod aby wepchac troche zabobonow do Unii. Jednak UE jest organizacja swiecka i ufam, ze nie bedzie uczestniczyc w zadnych takich bzdetach. Odpowiedz Link Zgłoś
honorowa.honorata Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 29.09.08, 15:22 Chwalisz się, czy żalisz ? A tak w ogóle, to nie widzisz absurdalności tego co wypisujesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
caroli_ne_86 Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 05.10.08, 14:47 Lumpiorku:) A może szatan powinien zostać partonem..?budziłby respekt,prawda? Wtedy UE nie miałaby się się czego.. bać :) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 05.10.08, 19:53 caroli_ne_86 napisała: > > > Lumpiorku:) > A może szatan powinien zostać partonem..?budziłby respekt,prawda? > Wtedy UE nie miałaby się się czego.. bać :) > Pozdrawiam:) WITAM,dzieki za pozdrowienia.Patron to:opiekun,sponsor.No ale:katoli- cki czy szatanski to wszystko jedno,ONI chca :opieki,kasy,wladzy.NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
caroli_ne_86 Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 05.10.08, 20:33 Moze najlepszym patronem byłaby europejska konwencja praw ..człowieka? A jesli chodzi o szatana to istnieje:):)! podobno rosjanie kiedys dokopali sie do... piekla:)! en.wikipedia.org/wiki/Well_to_Hell_hoax Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 05.10.08, 20:37 caroli_ne_86 napisała: > Moze najlepszym patronem byłaby europejska konwencja praw ..człowieka? > A jesli chodzi o szatana to istnieje:):)! podobno rosjanie kiedys dokopali sie > do... piekla:)! > en.wikipedia.org/wiki/Well_to_Hell_hoax Oczywiscie ze tak,zadnych patronow.Rosjanie nie wiem,ale Rydzyk kopie Odpowiedz Link Zgłoś
tok33 Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 06.10.08, 15:27 Dobry pomysł Malutka!!Nie tam jakas, pardonez moi, ciotowata Matka Boska. Z Szatanem nawet Rosja musialaby sie liczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
jerz-ykk Re: "Matka Boska Unijna"???Czyli na kolana!! 06.10.08, 16:17 czyste znudzenie tym bajzlem. Niech trzymają swoje uświęcone dziewice z dala od Europy. Odpowiedz Link Zgłoś