Dodaj do ulubionych

Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!!

27.09.08, 17:06
Polska zajęła pierwsze miejsce na świecie pod względem ilości kościołów na
liczbę mieszkańca.
Przegoniliśmy Włochy i Maltę.To zaszczytne miejsce pozwala osłodzić
rozczarowanie w innych dziedzinach, gdzie zajmujemy bardzo niskie miejsca.

Purpuraci prowadzcie dalej nasz kraj..... do średniowiecza!!!!
Kler z narodem, naród z torbami!!!!
Obserwuj wątek
    • korek.mm Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 27.09.08, 17:06
      Na tej pozycji lidera jeszcze się umacniamy, bo powstają wciąż nowe świątynie,
      czasem w odległości mniejszej niż kilometr od siebie, jak na warszawskim Ursynowie.
      Amen.
      • kolter_hugh1 Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 27.09.08, 19:56
        korek.mm napisał:

        > Na tej pozycji lidera jeszcze się umacniamy, bo powstają wciąż nowe świątynie,
        > czasem w odległości mniejszej niż kilometr od siebie, jak na warszawskim Ursyno
        > wie.
        > Amen.

        To przyjedż do mnie na 40 tys luda ino 3 kościoły ::)))
        • todeskult Ach, trafić taką parafię... 27.09.08, 23:15
          "Ach, trafić taką parafię gdy już zostanę księdzem..." - pomyśli niejeden kleryk. :)
    • aeropostale666 Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 27.09.08, 20:05
      Dziękujemy i będziemy budować więcej, az do znudzenia.
      A kiedy pobijemy rekord Amerykański, gdzie na jednej przecznicy potrafi byc 5
      roznego rodzaju swiatyn, to będziemy usatysfakcjonowani.
      • lux_occulta Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 27.09.08, 21:46
        Ależ nie ma czego... Zbędny zbytek i tyle. Rozrzutność, a ludzie śpią na ulicach. Może by tak w domy opieki, domy samotnej matki zainwestować zamiast budować kolejne opływające złotem i kiczem świątynie której i tak bardziej służą pokazówie niż czczeniu Boga w którego i tak większość nie wierzy?!
      • kolter_hugh1 Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 27.09.08, 22:01
        aeropostale666 napisał:

        > Dziękujemy i będziemy budować więcej, az do znudzenia.
        > A kiedy pobijemy rekord Amerykański, gdzie na jednej przecznicy potrafi byc 5
        > roznego rodzaju swiatyn, to będziemy usatysfakcjonowani.

        Budujcie ale nie wyciągajcie swoich pazernych łap do podatków tych którzy tego
        nie chcą!!
        • lumpior Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 27.09.08, 22:14
          > Budujcie ale nie wyciągajcie swoich pazernych łap do podatków tych
          którzy tego
          > nie chcą!!

          Tylko takie duze,bedzie sie dobrze adaptowac
          do:sportu,handlu.Zmierzch moherow bliski.
    • marysia_b Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 27.09.08, 23:23
      korek.mm napisał:

      > Kler z narodem, naród z torbami!!!!

      Bank z narodem, narod pod mostem ;)
    • opornik4 Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 28.09.08, 00:00
      korek.mm napisał:

      > Polska zajęła pierwsze miejsce na świecie pod względem ilości
      kościołów na
      > liczbę mieszkańca.
      > Przegoniliśmy Włochy i Maltę.To zaszczytne miejsce pozwala osłodzić
      > rozczarowanie w innych dziedzinach, gdzie zajmujemy bardzo niskie
      miejsca.
      >
      > Purpuraci prowadzcie dalej nasz kraj..... do średniowiecza!!!!
      > Kler z narodem, naród z torbami!!!!

      Uwiera Cie, ze ludziska budowle koscielne stawiaja,
      zamiast fundusze na lekcje wychowania seksualnego przeznaczyc?
      Moja kasa, moja wola na co zechce ja wydac.
      Popieprzonym lewakom nic do tego.
      • lux_occulta Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 28.09.08, 15:02
        Wiesz, co nas uwiera? Że w Licheniu na przykła powstała gigantyczna bazylika tuż obok niemałego kościoła pożerając ogromne fundusze, a na pomoc socjalną dla matek samotnie wychowujących dzieci nie ma pieniędzy. Razi nas to, że że buduje się świątynie chociaż zapotrzebowanie na ich pojawianie się spada, a brakuje pieniędzy na lekarstwa, na sprzęt do szpitali. Gdyby KrK przeznaczył raz do roku tylko te pieniądze, które przeznacza na budowanie światyń, na dofinansowanie do leków, albo na obiady dla niedożywionych dzieci, na dopłaty dla dzieci z ubogich rodzin które nie stać na podręczniki, na przybory szkolne na to, żeby dzieci miały normalne dzieciństwo, albo na inne problemy społeczne... tylko raz do roku pieniądze z budowy jednego kościołą próż na przykłąd raz w miesiącu ofiara na takie cele. Tylko tyle. CZy to za dużo dla was, moi kochani katolicy?
        • opornik4 Re: Do lux_occulta i pocoo, 28.09.08, 22:42
          Pobudzenia ludzkiej motywacji i inicjatywy
          ( w tym wypadku chodzi o wyznawcow katolicyzmu),
          nie zdobywa sie poprzez niewybredne na nich ataki,
          a takze Kosciol, bedacy dla nich swietoscia.
          Wielu z nas (realnie patrzacych katolikow) drazni
          Sanktuarium w Licheniu, cenne wota darowane
          w Czestochowie, czy innych "poboznych" miejscach.
          Tez wolelibysmy, aby wdzeczni Bogu parafianie,
          zamiast wydawac pieniadze, na zupelnie zbedne "ozdoby"
          swiatyn, oddali je osobom potrzebujacym.
          Ale nie osiagniemy tego poprzez nazywanie nadmiernej
          poboznosci "moheryzmem" i probe narzucenia (prawie sila)
          kierunku wydatkow.
          Ludzi nalezy ewangelizowac, czyli uwrazliwiac na nauke Jezusa
          i to, co bylo dlan najwazniejszym.

          Zareagowalam agrsja na pewne posty, bo po pierwsze
          nie jestem aniolem, a tym bardziej nie potrafie kochac tak,
          jak Jezus - po drugie, drazni mnie gdy "lewactwo"
          chce za mnie decydowac na co mam wydawac swoja kase.
          [post odnosil sie wlasnie do dyzurnego lewaka]
          Moje srodowisko grosza nie trwoni, utrzymujemy naszych ksiezy,
          bo rozumiemy, ze sama wiara zyc nie moga.
          Wspomagamy jednak (w miare swoich mozliwosci) tych,
          ktorzy wsparcia potrzebuja.
          A mimo dotacji rzadowych, potrzeby sa duze,tak wielkie,
          ze jeszcze dluuugo nie bedziemy w stanie ich zaspokoic.

          "Lewacy" swoje srodki i energie poswiecaja na propagowanie
          chorej, niosacej zlo ideologii - a przy tym dokladaja
          wszelkich staran, by moc utracic kazda inicjatywe wywodzaca
          sie z Kosciola.
          Jakze bowiem rozumiec, zarzuty pod adresem Watykanu,
          iz posiada "bogactwo", ktorym tylko siebie pasie?

          Zreszta w owym watku wykazalam, ze bogactwo
          to jest iluzorycznym, czyli pozornym i niewiele
          dobrego wniosla by jego likwidacja.
          • lux_occulta Re: Do lux_occulta i pocoo, 28.09.08, 23:00
            Słuchaj, nie chodzi mi o to, że macie nie łozyć na swoje kościoły, na swoje jakies wewnętrzne zgrupowania przyparafialne i tak dalej. FAjnie że troszczycie się o to co jest wasze i dla was (bo przecież dla was są te kościoły i tak dalej, wy za to płacicie). Ale skoro Ciebie na przykład czy innych Tobie podobnych razi, że coś tam nie jest przeznaczane na biedotę na [przykład tylko na zbytki w bazylikach które i tak świecą pustkami, wyjdźcie na przykład z inicjatywą u swojego proboszcza, żeby raz w miesiącu całą niedzielną kolektę przeznaczyć na na przykład wybrany dom dziecka, dom samotnej matki albo coś w tym stylu. Wystosujcie list do arcybiskupa (czy jak tam ta hierarchia wygląda) z inicjatywą, żeby we wszystkich parafiach w diecezji tak samo postępowano. Rany, Wy chodzicie do kościoła, nie ja. To chyba nie jest bardzi trudne? Z resztą nie wiem, ale chyba jako parafianie macie coś do powiedzenia w parafii. A jako diecezjanie - w diecezji. Fakt - to wasze pieniądze i wasza sprawa, ale skoro wasze pieniądze to chyba możecie decydować, na co Kościół, do którego przecież należycie, powinien je przeznaczyć?
            • opornik4 Re: Do lux_occulta i pocoo, 29.09.08, 00:50
              lux_occulta napisała:

              > Słuchaj, nie chodzi mi o to, że macie nie łozyć na swoje kościoły,
              na swoje jak
              > ies wewnętrzne zgrupowania przyparafialne i tak dalej. FAjnie że
              troszczycie si
              > ę o to co jest wasze i dla was (bo przecież dla was są te kościoły
              i tak dalej,
              > wy za to płacicie). Ale skoro Ciebie na przykład czy innych Tobie
              podobnych ra
              > zi, że coś tam nie jest przeznaczane na biedotę na [przykład tylko
              na zbytki w
              > bazylikach które i tak świecą pustkami, wyjdźcie na przykład z
              inicjatywą u swo
              > jego proboszcza, żeby raz w miesiącu całą niedzielną kolektę
              przeznaczyć na na
              > przykład wybrany dom dziecka, dom samotnej matki albo coś w tym
              stylu. Wystosuj
              > cie list do arcybiskupa (czy jak tam ta hierarchia wygląda)
              z inicjatywą, żeby
              > we wszystkich parafiach w diecezji tak samo postępowano.

              Wiesz - ksieza, ktorych ja znam przeznaczaja bardzo
              duzo na pomoc ubogim. Nie wiem czy z "tacy", bo takowa,
              zbiera sie na potrzeby budynu koscielnego.Trzeba zaplacic
              za swiatlo, ogrzewanie, kupic swiece, kwiaty -to nie sa bogate
              parafie,duzo sie nie zbiera.
              Oprocz tego - parafia czesc wplywow z "tacy" odprowadza
              na potrzeby Kurii, ta z kolei przydziela na "biedote",
              (dom samotnej matki, schronisko dla bezdomnych, itp.)
              Zorientuj sie ile takich placowek jest pod opieka Kosciola
              - kilka w kazdej diecezji.
              Z kazdej parafii ida tez "tacowe" fundusze na KUL, seminaria.
              Wiem, ze sa tez parafie, w ktorych rzadzi proboszcz
              (szczegolnie male miasteczka) i jego "przyboczni".
              Tam przecietny parafianin nie ma nic do powiedzenia.
              "List do arcybiskupa"?
              Niczego by nie zmienil.
              Dobry wie co powinien robic, bez listow
              - zlemu, apele o rozwage nie pomoga.
              Dlatego tez cieszy mnie obecna moda na apostazje.
              To jest jedyny sposob, zeby niektorych koscielnych
              hierarchow sprowadzic na ziemie.

              Tu powiem Ci jeszcze, ze zainteresowalam sie osoba ks.Rydzyka.
              Tyle zlego sie o nim mowi, iz chcialam dotrzec do prawdy.
              [Mnie, osobiscie nie podoba sie SPOSOB BYCIA tego zakonnika.]
              Rozmawialam z osobami, ktore trudno zaliczyc do jego wielbicieli.
              Potwierdzili, ze gosciu faktycznie zachowuje sie bardzo wyniosle,
              jest impregnowany na krytyke, takze ta ze strony innych ksiezy,
              o "owieczkach" nawet nie warto wspominac.
              Niemniej robi rzeczy pozyteczne dla kraju, w szerokim tego slowa
              rozumieniu.

              "Jego" uczelnia ksztalci ludzi majacych szacunek do wyzszych
              wartosci - "lewactwu" sie to nie podoba, ale ludzie
              normalnie myslacy (dalecy od kregow "moherowych")
              wcale nie maja ochoty na lansowane porobstwo.

              RM, jest tez medium koniecznym, w obecnej rzeczywistosci.
              Oprocz roznych "smiesznych" pogladow, znajdujemy tam
              przeciwwage dla narzucanego krajowi sekularyzmu.
              Nie da sie ocalic Radia, odsuwajac od niego dyrektora,
              stad tolerancja w "srodowisku" na niektory
              wybryki "ojczulka".
              W "rydzykowe" srodowisko wprowadza sie mlodych ksiezy,
              ktorzy beda wen wnosic nowe, nie niszczac starego.

              Przypisywane ks.Rydzykowi bogactwo, jest bzdura.
              On ma to, co na grzbiecie, zje co mu podadza.
              [rzeczywiscie jego wielbicielki podsuwaja mu calkiem niezle zartko,
              samodzielnie ugotowane pysznosci (wcale nie drogie),
              przetwory domowe, owoce]
              Samochod, ktorym zakonnik jezdzi jest wlasnoscia zgromadzenia.
              Nie mial wplywu na jego zakup.
              Kupiono takie wlasnie auto, bo jest najbardziej ekonomiczne
              w polskich warunkach.
              I zeby bylo jasne, decyzja w sprawie auta zostala podjeta
              we wloskim zgromadzeniu.
              Na Zachodzie inaczej ludzie podchodza do posiadania
              samochodu.
              Tutaj to jest koniecznoscia, podstawa przemieszczania sie.
              Kazda normalna osoba, rowniez niepelnosprawna samochod ma.

              Zalozmy teraz, ze ks.Rydzyk jezdzil by starym gruchotem.
              Bylby mniej mobilnym, ponadto masz:
              skazenie srodowiska (nie moglby pojechac na Zachod),
              czeste naprawy, zagrozenie bezpieczenstwa jazdy.

              Ale jak juz sie zorientowalam,
              chcacy zawsze kij na psa znajdzie.


              • lux_occulta Re: Do lux_occulta i pocoo, 29.09.08, 15:45
                Ok, ok. Rozumiem Twoje stanowisko (chociaż akurat Rydzyk mało mnie interesuje zwłąszcza, że nawet RM nigdy nie słuchałam). Tym nie mniej uważam, że kto coś powinien zrobić. Pieniądze idą na KUL na przykład? NO i dobrze, nie tylko przecież przyszli księża się tam szkolą a uczelnia niczego sobie. Pieniądze na utrzymanie kościoła? NA ogrzewanie itd? Proszę bardzo - modlitwą się tego nie ogrzeje, rozumiem to doskonale. Ale spójrz na sprawę z mojego puntu widzenia - Jest masa kościołów, ogromnych kościołów (nie mówię o zabytkach jak na przykład te w Krakowie czy na warszawskiej Staróce), których budowa pożera ogromne fundusze a utrzymanie rocznie przynjamniej drugie tyle. PO co budować nowe kościoły zwłaszcza teraz, kiedy jest moda na apostazję? Czy to, że będzie wiecej kościołów cokolwiek zmieni? Raczej pokarze, jak bardzo KrK sobie nie radzi, jak sam też się zamyka na to, co się dzieje. W kościołach czyta się niby te wszystkie apele, które niby mają zachęcić do chodzenia do kościoła ale co to da tym, którzy i tak nie chodzą więc nie mogli ich słyszeć?
                Jako satanistka nie powinnam pisać tego, co teraz napiszę - wyjdźcie do ludzi, zamówcie na przykład w swojej parafii mszę z prośbą, by kolekta byłą przeznaczona na jakiś ośrodek w Twojej miejscowości na przykład, poprościer znajomych, którzy być może nie chodzą do kościoła, żeby przyszli bo to ważne dla wszystkich. Za pierwszym, drugim, trzecim razem możę i was wyśmieją, ale w któryms momencie przyjdą. MOżę to wydaje się nawine, ale kto wie, czy jednak nie mam racji.
                • opornik4 Re: Do lux_occulta i pocoo, 30.09.08, 02:49
                  lux_occulta napisała:

                  Jest mas
                  > a kościołów, ogromnych kościołów (nie mówię o zabytkach jak na przykład te w Kr
                  > akowie czy na warszawskiej Staróce), których budowa pożera ogromne fundusze a u
                  > trzymanie rocznie przynjamniej drugie tyle. PO co budować nowe kościoły zwłaszc
                  > za teraz, kiedy jest moda na apostazję? Czy to, że będzie wiecej kościołów
                  cokolwiek zmieni?

                  Nie zmieni, przyznaje Ci racje, ale ludziska musza sie
                  o tym na wlasnej skorze przekonac.

                  wyjdźcie do ludzi,
                  > zamówcie na przykład w swojej parafii mszę z prośbą, by kolekta byłą przeznaczo
                  > na na jakiś ośrodek w Twojej miejscowości na przykład, poprościer znajomych, kt
                  > órzy być może nie chodzą do kościoła, żeby przyszli bo to ważne dla wszystkich.

                  Na to co sie w Polsce dzieje wplyw mam niewielki,
                  ale zapewniam Cie, ze podobne inicjatywyw wielu miejscach
                  sa organizowane.Tam gdzie ludzie do kosciola chodza,
                  nie ma potrzeby zapraszac niewierzacych akurat na Eucharystie,
                  w tym celu robi sie ewangelizacje.
                  Tam, gdzie ludzi w kosciele malo, ateisci i tak by nie przyszli,
                  a zbierana kolekta z trudem na utrzymanie swiatyni starcza,
                  np.szczecinskie, nowe osiedla w Lodzi.

                  Z tego co sie zorientowalam, kustosze sanktuariow
                  (Czestochowa, Lichen) na argumenty w podanym przez Ciebie
                  temacie, impregnowani sa.
                  Przyznaje, ze nie mam pojecia na co wydaja zebrane datki.
                  Tu wlasnie czuje jakis swad.
                  Media jezdza po Rydzyku, jak po lysej kobyle,
                  choc w jego przypadku widac na co kasa idzie
                  - natomiast w temacie w/w sanktuariow milcza jak zaklete.

                  Dodam jeszcze, iz "moi" ksieza tutaj (Osrodek Ruchu Swiatlo-Zycie),
                  szukaja zagubionych owiec, a odnalezionych nie strzyga:)))
                  Bylam (sierpien) na rekolekcjach. Zbierano fundusze na
                  pomoc Gruzji.Ksiadz oglosil, ze cala "taca2idzie na ten cel.
                  Zebrano prawie 300 euro, bylo nas 40 osob, ksiadz dorzucil
                  reszte i wyslal 500 euro.
          • kolter_hugh1 Re: Do lux_occulta i pocoo, 30.09.08, 18:34
            opornik4 napisała:
            > Sanktuarium w Licheniu, cenne wota darowane
            > w Czestochowie, czy innych "poboznych" miejscach.

            Ot centra bałwochwalstwa ::)))

            > Moje srodowisko grosza nie trwoni, utrzymujemy naszych ksiezy,
            > bo rozumiemy, ze sama wiara zyc nie moga.

            Gnać dziadów do roboty

            a przy tym dokladaja
            > wszelkich staran, by moc utracic kazda inicjatywe wywodzaca
            > sie z Kosciola.

            Bo lewacy wiedzą ze cokolwiek robi kler to zawsze nie za swoje ot cała prawda
      • pocoo Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 28.09.08, 15:30
        opornik4 napisała:
        >
        > Uwiera Cie, ze ludziska budowle koscielne stawiaja,
        > zamiast fundusze na lekcje wychowania seksualnego przeznaczyc?
        > Moja kasa, moja wola na co zechce ja wydac.
        > Popieprzonym lewakom nic do tego.

        Oto słowa miłości chyba Jezusa ,na którego ciągle się powołujesz.
        • lumpior [...] 28.09.08, 15:56
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • 0golone_jajka a gdzie link?? 28.09.08, 00:53

      • grgkh Re: a gdzie link?? 28.09.08, 22:51
        Czytałem gdzieś o tym, wydaje mi się, że w najnowszym numerze FiM.
        • 0golone_jajka Re: a gdzie link?? 29.09.08, 14:54
          FiM są delikantie mówiąc mało wiarygodne
    • grzehuu Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 28.09.08, 23:05
      to mnie jakoś nie dziwi , w okolicy mojego osiedla ( 5-10min drogi pieszo )
      znajduję się 5 kościołów , trochę to paranoja szczególnie ze osiedle wcale nie
      jest duże tylko kwestia pod górkę czy z górki. Szkoda tylko ze państwo woli
      dawać kasę na zbędne kościoły zamiast na szkoły publiczne. :/
      • opornik4 Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 29.09.08, 00:52
        grzehuu napisał:

        > to mnie jakoś nie dziwi , w okolicy mojego osiedla ( 5-10min drogi
        pieszo )
        > znajduję się 5 kościołów , trochę to paranoja szczególnie ze
        osiedle wcale nie
        > jest duże tylko kwestia pod górkę czy z górki. Szkoda tylko ze
        państwo woli
        > dawać kasę na zbędne kościoły zamiast na szkoły publiczne. :/

        Ty naprawde sadzisz, ze to panstwo kase na budowe
        tych kosciolow dalo - czy myslisz, ze z glupimi masz do czynienia?
        • kolebeczka Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 29.09.08, 08:57
          opornik4 napisała:
          > Ty naprawde sadzisz, ze to panstwo kase na budowe
          > tych kosciolow dalo - czy myslisz, ze z glupimi masz do czynienia?

          I tu sie z opornik musze zgodzic.
          Bo zapominamy, ze to nie kler chodzi po ulicach i zebrze, ale lud
          leci i dobrowolnie wciska.
          Bo pojecie milosierdzia bozego jest zbyt abstrakcyjne.
          Czlowiek ma to w sobie zakodowane- poki za jego kase nie powstanie
          cos trwalego (wota, marmurowy parapecik, a niechby i sygnaturka na
          wiezy na 10 melodii, a niechby i nowy woz dla ksiedza)- to sa
          wszystko konkretne inwestycje.
          Klient placi- i chce wiedziec za co.
          Na biednych? Przeciez nic nie robia.
          Na samotne matki? Mogly sie nie puszczac.
          Na szkoly publiczne? A co to- mysmy tylu nie mieli i tez na ludzi
          wyszlismy.
          Na szpitale? Ja tez musze w lape lekarzowi dac, jakby cos powaznego
          bylo.
          Co mnie to obchodzi, zeby innym bylo lepiej? O mnie sie nikt nie
          martwi. Kazdy sie musi martwic o siebie. A ja sie martwie juz dzis
          i kupuje widzialne i namacalne akcje w przedsiebiorstwie "niebo".
          "I`m starting with the man in the mirror" i na tym tez zazwyczaj
          koncze. pl.youtube.com/watch?v=QMkZZ3cpqx8

          Tylko ze- czy akurat nam spoza KK dobroczynnosc zawsze po drodze?
          Nie ta organizowana przez kogos gdzies wysoko, ale...
          No nic- na moralki mi sie w poniedzialek zdalo- wiadomo poczatek
          nowego tygodnia.
          • iwona27-0 Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 29.09.08, 13:46
            KLER CHODZI PO DOMACH W KOLENDE I TEZ MOZNA NAZWAć TO ZEBRACTWEM!
        • pocoo Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 29.09.08, 09:04
          opornik4 napisała:
          >
          > Ty naprawde sadzisz, ze to panstwo kase na budowe
          > tych kosciolow dalo - czy myslisz, ze z glupimi masz do czynienia?

          Czy zdajesz sobie sprawę z tego , ile kosztuje działka ,projekt ,podłączenie do wodociągów i kanalizacji,energia elektryczna i całe to "oprzyrządowanie"? Ile Kościół za to płaci? Ile płaci zwykły śmiertelnik za wszystko co jest związane z budową małego domku to akurat wiem.Wiem też trochę jak taka budowa koscioła przebiega, bo znajomy ksiądz został proboszczem pustego placu na którym miał wybudować kościół i plebanię.
          Czy wiesz ile milionów polskich złotych państwo już wpompowało w kościół "Opatrzności Bożej"?
          Gdyby wierni musieli finansować wszystko sami to musieliby być bardzo bogaci i bardzo hojni a kościołów byłoby i tak o połowę mniej.
          • opornik4 Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 30.09.08, 02:32
            pocoo napisała:
            > Czy wiesz ile milionów polskich złotych państwo już wpompowało w kościół "Opatr
            > zności Bożej"?

            Jak na razie skonczylo sie tylko na deklaracjach
            kilku "odlotowych" poslow z prawicy.
            Zadnej dotacji na budowe swiatynie Opatrznosci Bozej,
            Kosciol nie dostal.

            > Gdyby wierni musieli finansować wszystko sami to musieliby być bardzo bogaci i
            > bardzo hojni a kościołów byłoby i tak o połowę mniej.

            Wyobraz sobie, ze ludziska ofiarne sa i koscioly pobudowali.
            Szczegolnie za "komuny" duzo swiatyn powstalo,
            choc czynniki rzadowe przeszkadzaly, jak mogly.
            • pocoo Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 30.09.08, 08:17
              opornik4 napisała:


              > Wyobraz sobie, ze ludziska ofiarne sa i koscioly pobudowali.
              > Szczegolnie za "komuny" duzo swiatyn powstalo,
              > choc czynniki rzadowe przeszkadzaly, jak mogly.

              Czy wiesz ,ile w Polsce wybudowano kosciołów za komuny?
              Skąd" kościelni "brali deficytowe materiały budowlane nie na domek ,a na ogromną budowlę?
              Troszeczkę wiem na temat budowy i ofiarności od znajomego proboszcza,który budował "swój" kościół.Z ofiarności można wybudować małą plebanię a nie kościół.Samo okablowanie to roczna ,przeciętna pensja z dodatkami.Wybudować i wyposażyć z datków?
              Błagam opornik , troszeczkę policz i napisz ile kosztuje(od momentu "kupna" działki) budowa kościoła?
              • opornik4 Re: Budowa kosciolow - I- 02.10.08, 00:47
                > Czy wiesz ,ile w Polsce wybudowano kosciołów za komuny?

                Dokladnie nie liczylam, ale sporo ich bylo.
                W samym Szczecinie kilka, w Tczewie (skad pochodzi moj maz),
                trzy.Nie wiem, jak owczesni ksieza zalatwili sobie zezwolenie
                na budowe, nie bylam wtedy w kosciele.
                Maz mi opowiadal, ze w budowie jednej ze swiatyn ma swoj udzial.
                [znam wiec troche szczegolow]
                Najpierw byl barak przy nowo powstajacym osiedlu.
                Wraz ze wzrostem osiedla, rosla budowa kosciola.
                Na dobre rozwinela sie w "czasach Solidarnosci".

                > Skąd" kościelni "brali deficytowe materiały budowlane
                nie na domek ,a na ogromną budowlę?

                Normalnie, jak kazdy Polak.
                Zalatwiali "organizujac".
                Materialy drogie nie byly, trzeba tylko bylo miec dojscia.
                Kilku z parafian zalatwilo cegle, inni cement,
                kolejni jeszcze cos, itp.

                Moj maz wtedy plywal, to dawal dolary, rozprowadzano
                tzw.cegielki, parafianie (wraz ksiedzem) pracowali
                przy budowie. Kazdy robil to, co potrafil.
                Budowa trwala ok.20 lat.

                Znam tez historie budowy kosciola w Nowej Hucie.
                Jej inspiratorem byl bp.pomocniczy Krakowa Ks.Karol Wojtyla.
                Podaje istotny fragment z portalu Opoka:
                "Atutem Karola Wojtyły było to, że sam podczas wojny pracował
                fizycznie jako robotnik w kamieniołomach i w fabryce chemicznej.
                Po wojnie zaś podczas swych podróży do Francji zetknął
                się z duszpasterstwem robotniczym, którego doświadczenia
                postanowił wykorzystać w Polsce. Wiedział, że kapłan musi
                być blisko swoich wiernych. Dlatego przyjeżdżał do Nowej Huty
                na święta i pod gołym niebem odprawiał wielkanocne Rezurekcje
                lub bożonarodzeniowe Pasterki, nawet gdy panował siarczysty mróz.

                Rozpoczął też walkę o budowę kościoła w Nowej Hucie, na co władza
                wydała zgodę po październikowej odwilży w 1956 roku, ale później się
                z niej wycofała. Życie parafialne koncentrowało się więc wokół
                ustawionego na placu budowy wielkiego krzyża. Kiedy w kwietniu 1960
                roku władze postanowiły go zlikwidować, doszło do masowych
                rozruchów. Mieszkańcy Nowej Huty stanęli spontanicznie w obronie
                krzyża. Podczas ulicznych walk milicja użyła broni, wiele osób
                zostało rannych lub aresztowanych.

                Miasto synów Bożych
                W książce „Wstańcie, chodźmy!" Jan Paweł II opisuje, że prowadził
                wówczas z władzami „wojnę nerwów". Okazał się dobrym negocjatorem
                i w końcu w 1967 roku uzyskał od władz zgodę na budowę kościoła.
                Tak powstała, konsekrowana przez niego w 1977 roku, Arka Pana.
                Chociaż w Nowej Hucie brakowało świątyń, biskup Wojtyła dbał
                szczególnie o pracę duszpasterską wśród robotników. Skoro ludzie
                nie mogli przyjść do kościoła, Kościół musiał pójść do ludzi.
                Jednym z pierwszych nowohuckich kapłanów był ks. Józef Kurzeja,
                który postawił drewnianą kapliczkę przypominającą raczej skład
                narzędzi i chodził od mieszkania do mieszkania, ściągając wiernych
                do nowej parafii.

                Calosc pod:

                www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THW/wojtyla_nhuta.html
                I tuta, za polskim radiem:

                www.polskieradio.pl/historia/artykul.aspx?id=41333

                "Nowa Huta, której budowę rozpoczęto w marcu 1949 roku, miała być
                nie tylko sztandarową budową socjalizmu i karą dla inteligenckiego
                Krakowa, ale również idealnym miastem socjalistycznym, w którym nie
                było miejsca na „wsteczne”, sakralne budownictwo. Tymczasem miasto
                rozwijało się niezwykle intensywnie. O ile w 1950 roku zamieszkiwało
                je blisko 19 tys. ludzi, to w 1956 było to już ponad 90 tys.
                Forsowna ateizacja nie przynosiła pożądanych przez władzę skutków.
                Mieszkańcy Nowej Huty coraz dotkliwiej odczuwali brak kościoła.
                Naprzeciw potrzebom wiernych wyszły władze kościelne. W czerwcu
                1952 roku abp Eugeniusz Baziak wydał dekret powołujący parafię
                w Bieńczycach. Niestety w szczytowym okresie stalinizmu nie było
                najmniejszych szans, aby komunistyczne władze wydały zgodę na budowę
                kościoła. Powstała więc paradoksalna sytuacja. Istniała parafia
                licząca blisko 30 tysięcy wiernych, która nie posiadała kościoła.
                Ksiądz Eugeniusz Sukiennik, wikary z Nowej Huty wspominał
                „Msze święte dla tłumów wiernych odbywały się pod gołym niebem,
                przy małej kapliczce – w upale, deszczu i śniegu.

                ..Szansę na zmianę tej kuriozalnej sytuacji przyniósł rok 1956
                i względna liberalizacja polityki komunistów wobec kościoła.
                Wiosną 1956r. za zgodą księdza Kościelnego, parafianie zaczęli
                zbierać podpisy pod petycją o zgodę na budowę upragnionego kościoła.
                Zebrano prawie 7 tysięcy podpisów, które z odpowiednim pismem
                przesłano do Urzędu do Spraw Wyznań w Warszawie. Petycja, podobnie
                jak i następna, wysłana jesienią, a zawierająca już 12 tysięcy
                podpisów, pozostała bez odpowiedzi. Przełom nastąpił
                w listopadzie 1956r. Wówczas to została wyłoniona
                12 – osobowa delegacja parafian, która udała się do Warszawy.
                „No i sukces! – wspominał nowohucki wikariusz ks. Antoni Pawlita
                – Gomułka zapewnia, że partia – to znaczy władza – nie ma nic
                przeciwko temu, aby w Nowej Hucie postawić kościół”.
                Delegacja otrzymała pismo od ówczesnego ministra Jerzego
                Sztachelskiego, w którym komunikowano że „ [...] nie ma zastrzeżeń
                w sprawie budowy kościoła”. W styczniu 1957r. władze lokalne wydały
                oficjalną zgodę na budowę świątyni. Jednocześnie wyznaczono teren
                o powierzchni blisko 1 hektara.
                [czyli dzialke pod budowe przyznaly wladze PRL]
                ..Pierwszy w Nowej Hucie kościół stanąć miał, nomen omen,
                między ulicą Marksa i Majakowskiego. Komitet Budowy uzyskał
                pozwolenie na ustawienie krzyża w miejscu przyszłej świątyni.
                Uroczysta procesja transmitowana była przez Polskie Radio.

                c.d.n.
              • opornik4 Re: Budowa kosciolow - II 02.10.08, 00:53
                c.d.
                .. Od tej pory w miejscu, w którym stanął krzyż odbywały się
                wielokrotnie uroczystości religijne. Dla mieszkańców Nowej Huty
                stało się jasne że już wkrótce w tym miejscu zaczną powstawać
                kościelne mury. Nie było to takie oczywiste dla komunistycznych
                decydentów, tym bardziej że już w 1958r. nastąpił zwrot w polityce
                władz wobec kościoła. Dość wspomnieć że w lipcu 1958r. władze
                zdecydowały się na bezprecedensowy krok, jakim była rewizja
                w Instytucie Prymasowskim na Jasnej Górze. Ducha zmian dobrze
                oddaje notatka służbowa ministra Sztachelskiego ze stycznia 1959r.

                „1. Kościół pomijać jak gdyby nie istniał. 2. Odebrać perspektywę
                rozwoju pracy. 3. Obniżyć autorytet, gdy można ośmieszyć.”
                [dop. moj, jakze mi to przypomina sposob dzialania wspolczesnych
                grup lewicowych]
                W oficjalnym piśmie skierowanym do władz lokalnych, podległy
                Sztachelskiemu, Urząd do Spraw Wyznań komunikował między innymi:
                „We wszystkich wypadkach, w których zezwolenie zostało udzielone,
                lecz do budowy jeszcze nie przystąpiono zezwoleń nie wycofywać,
                lecz zawiesić ich realizację na czas nieograniczony.”

                .. Zaczęto żądać poprawek w projekcie budowy. W kwietniu 1959r.
                kontynuowanie budowy uzależniono od usunięcia dotychczasowego
                proboszcza ks. Kościelnego, na co ostatecznie kuria wyraziła zgodę.
                Nowym proboszczem został ks. Mieczysław Satora. W 1947 roku ks.
                Satora został zwerbowany do współpracy przez UB. Pod
                pseudonimami "Kolejarz", "Dyrektor", "Marecki" i "Tukan" pisał
                gorliwe raporty. "W okresie wystąpień w obronie krzyża z jednej
                strony spełniał polecenia władz kościelnych, z drugiej - polecenia
                Służby Bezpieczeństwa, która nim dowolnie sterowała" - pisze ks.
                Isakowicz - Zalwewski. W czerwcu Komitet Budowy otrzymał pismo w
                którym Główny Architekt m. Krakowa informował że grunt, na którym ma
                stanąć kościół formalnie należy do skarbu państwa. Chodziło o
                niecały hektar ziemi, co wobec ponad 200 ha gruntów kościelnych,
                które władze zagarnęły na terenie Nowej Huty po wojnie, stanowiło
                znikomy procent. W końcu, 14 października 1959r., władze oficjalnie
                wycofały zgodę na lokalizację kościoła w Nowej Hucie. Trzy dni
                później Wydział Finansowy przejął konto bankowe, na którym wierni
                zgromadzili 2 mln złotych. W początkach lutego 1960r. pod pretekstem
                naruszenia przepisów o stowarzyszeniach i ustawy o zbiórkach
                publicznych Komitet Budowy Kościoła został rozwiązany.
                Jednocześnie komuniści postanowili, że w miejscu, gdzie stanąć miał
                kościół, powstanie szkoła, która wybudowana zostanie w ramach
                akcji „1000 szkół na tysiąclecie”. W końcu lutego jeszcze raz
                próbował interweniować abp Baziak. Jego pismo do Urzędu Rady
                Ministrów pozostało bez odpowiedzi. W mniemaniu władz pozostawało
                już „tylko” usunąć krzyż."

                Dalszy ciag wdarzen przytoczylam w post'cie poprzednim,
                za Opoka.

                Tutaj koncowka i link do calosci tekstu:

                Mimo ponawianych przez władzę prób usunięcia krzyża, pozostał on na
                miejscu. Dziś znajduje się przy ulicy „Obrońców Krzyża”. W 1977 roku
                mieszkańcy Nowej Huty otrzymali w końcu upragniony kościół Matki
                Boskiej Królowej Polski, zwany Arką Przymierza. Udało się to dzięki
                wierze i uporowi, a „Dokonali tego – pisał ks. Gorzelany – zupełnie
                przeciętni ludzie, nie wolni od wielu wad i słabości”."

                (Piotr Dmitrowicz)

                www.polskieradio.pl/historia/artykul.aspx?id=41333

                pocoo napisala:

                > Troszeczkę wiem na temat budowy i ofiarności od znajomego
                proboszcza,który budował "swój" kościół.Z ofiarności można wybudować
                małą plebanię a nie kościół.Samo okablowanie to roczna ,przeciętna
                pensja z dodatkami.Wybudować i wyposażyć z datków?

                Z tego co wiem - mozna.
                Nie wiem, jak budowal "Twoj" proboszcz
                - bede wdzieczna za szczegoly.








        • kolter_hugh1 Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 30.09.08, 18:37
          opornik4 napisała:
          >
          > Ty naprawde sadzisz, ze to panstwo kase na budowe
          > tych kosciolow dalo - czy myslisz, ze z glupimi masz do czynienia?

          No właśnie czy ty zdajesz sobie sprawę ile kosztuje tak duży budynek ?? , wiec
          przestań naiwnie wierzyć ze np grupa 1,5 tys wiernych jest w stanie sama
          sfinansować takie przedsięwzięcie .:
          • opornik4 Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 02.10.08, 01:02
            kolter_hugh1 napisał:

            > opornik4 napisała:
            > >
            > > Ty naprawde sadzisz, ze to panstwo kase na budowe
            > > tych kosciolow dalo - czy myslisz, ze z glupimi masz do
            czynienia?
            >
            > No właśnie czy ty zdajesz sobie sprawę ile kosztuje tak duży
            budynek ?? , wiec
            > przestań naiwnie wierzyć ze np grupa 1,5 tys wiernych jest w
            stanie sama
            > sfinansować takie przedsięwzięcie .:

            Nie 1,5 tys.
            Parafie licza sobie TYSIACE, a nawet kilkadziesiat
            tysiecy wiernych.
            Sanktuarium w Licheniu budowaly setki tysiecy ludzi,
            pomagala rowniez Polonia.
            Owszem, powstal koszmarek architektoniczny,
            ale ludziskom sie podoba:)

            Wielu (tutaj) zastanawia sie na co idzie "taca",
            pieniadze, ktore ksieza pobieraja za "uslugi"?
            Chocby, na utrzymanie wybudowanych swiatyn
            - poza tym ksiadz tez musi cos jesc, sama wiara trudno
            sie wyzywic:)
    • honorowa.honorata [...] 29.09.08, 14:50
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • pocoo Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 30.09.08, 08:22
        honorowa.honorata napisała:

        > No widzisz, jaki ty głupi i zacietrzewiony jesteś.
        > Jak Kk coś robi, to odnosi sukcesy. "Sukcesy" rządzących Polską po 1945 roku,
        > czerwonych ateistów, do dzisiaj naród odczuwa.
        Pisz w swoim imieniu a nie narodu.
        Co , nie wyleczyli cię do końca bidoczko? Bardzo mi ciebie żal.Może nie wszystko stracone?
      • lux_occulta Re: Katolicy, przyjmijcie moje gratulacje!!! 30.09.08, 14:09
        Oj, honorowa, honorowa, przejrzyj ty dziewczyno na oczy i zastanów się co piszesz, bo chyba nie do końca przemyślałaś. Czyż Twój Bóg nie powiedział "nie sądźcie abyście nie byli sądzeni"? I zastanów się kochana, czy to, że ktoś jest ateistą to oznacza, żę jest komunistą? Poza tym skutki działalności katolickich fanatykó też sa wciąż odczuwalne a do wielu rzeczy wciąż nie ma dostępu albo ma się o nich błędne (wyrobione przez KrK między innymi) mniemanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka