Dodaj do ulubionych

Nowa religia - ateizm

19.11.08, 13:32

Dlaczego wątek wylądował na oślej i to akurat w chwili, kiedy chciałem wysłać
odpowiedź? :)



ludziciekawa napisała:

**Nie lubie prowadzić dyskusji z takimi agresywnymi fanatykami**

Znowu używasz słów, których sensu nie rozumiesz. Fanatykiem jesteś Ty.


**jednak powiem specjalnie dla ciebie - nauczyciel jest tylko głosem, może to
być napis wyświtlany na projektorze, nie traktuj go osobowo i próbuj szukac tu
jakiegoś spisku i podstępu. Czemu ktoś miałby coś kombinować?**

Gdybyś czytała co ludzie piszą wiedziałbyś, ze właśnie ja próbowałem powstrzymać
domysły innych twierdząc, że za Twoją zagadką nie kryje się nic.
A kombinować... jeśli się zadaje pytanie to chyba po coś. Jeśli się słyszy
pytanie, to się myśli nad odpowiedzią - to chyba naturalne.
Oczywiście pomijając przypadek Twojej zagadki, która nie zwiastowała sensu od
samego początku.


** Ludzi w sali może być 100, 300, milion, nieistotne. **

O to chodzi: mówisz coś i nie wiesz co i po co. Podajesz jakąś liczbę i mówisz,
ze ona jest nieistotna. Jako rozmówca z takimi metodami jesteś nie do przyjęcia.


**Chodzi o samo podejście do tematu - albo wierzysz że coś jest, albo wierzysz
że tam nic nie ma, albo jesteś chaotycznym osobnikiem bez własnego zdania.**

Trafiłaś w dziesiątkę, aczkolwiek też od tyłu tarczy .
Wiara to jest chora kategoria odbioru świata i jako taka jest mi całkowicie obca.
Nigdy niczego nie przyjmuję na wiarę/niewiarę, ponieważ jestem uporządkowanym
osobnikiem, który wie jak dochodzić do posiadania zdania.


**Czy czarna dziura jest tunelem czasoprzestrzennym?
1. Wierzę, że jest
2. Wierzę, że nie jest
3. Nie mam zdania (nie wierzę w ani pierwszą tezę ani drugą, czekam na jakieś
dowody, jednak nie zajmuję tu stanowiska, że tam napewno nic nie ma, skoro nauka
nie znalazła na to jeszcze dowodów czy tam coś jest czy nie).**

Co to jest tunel czasoprzestrzenny?

O czarną dziurę nie pytam, bo to i owo o czarnych dziurach wiemy.
I to jest czwarty punkt, którego nie wiem czemu nie umieściłaś w zestawie.

Należy jednak poczytać Ci za plus, że i tak oprócz kategorycznych dwóch punktów
z posta tytułowego raczyłaś umieścić jeszcze trzeci, aczkolwiek fragmentem w
nawiasie niepotrzebnie uświniłaś go wiarą.


Przejrzyj watek dokładniej - masz jeszcze parę kwestii do omówienia...
Obserwuj wątek
    • ludziciekawa Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 13:51
      Założyłam ten wątek tutaj i w dziale społeczeństwo, aby poznać dwie
      opinie - ludzi interesujących się religią i reszty.
      Może dlatego temat został skasowany. Może temat wydał się za bardzo
      kontrowersyjny dla administratora będącego zaciekłym wyznawcą
      ateizmu?



      astrotaurus napisał:
      > ** Ludzi w sali może być 100, 300, milion, nieistotne. **

      > O to chodzi: mówisz coś i nie wiesz co i po co. Podajesz jakąś
      > liczbę i mówisz, ze ona jest nieistotna. Jako rozmówca z takimi
      > metodami jesteś nie do przyjęcia

      Gdybym nie podała liczby napewno znaleźli by się jacys idioci,
      którzy by powiedzieli, że muszą wiedzieć ilu było ludzi na sali.
      Liczba była tylko "graficznym" przedstawieniem sytuacji, aby łatwiej
      było sobie wyobrazić sytuację.


      PS. Tunel czasoprzestrzenny - to takie teoretyczne zjawisko, dzięki
      któremu możliwe były by podróże między światami. Zakrzywiając czas
      zakrzywiamy przestrzeń i w ten sposób można np. z Warszawy dostać
      się do Nowego Yorku wchodząc i wychodząc z niego po kilku sekundach.
      Coś ala naturalny teleport. Poszukaj na wikipedii.
      • astrotaurus Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 14:03

        ludziciekawa napisała:

        **Gdybym nie podała liczby napewno znaleźli by się jacys idioci, którzy by
        powiedzieli, że muszą wiedzieć ilu było ludzi na sali. Liczba była tylko
        "graficznym" przedstawieniem sytuacji, aby łatwiej było sobie wyobrazić sytuację.**

        Cały czas Cię podejrzewam, że Ty myślisz tak jak mówisz.


        **PS. Tunel czasoprzestrzenny - to takie teoretyczne zjawisko,..... Poszukaj na
        wikipedii.**

        Dziecko, nie bądź bezczelna.
        Czego gdzie szukać to ja wiem.
        A co Ty przez co rozumiesz to bóg jeden raczy wiedzieć, dlatego zapytałem . :D
      • mala.mi74 Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 14:05
        ludziciekawa napisała:

        > Założyłam ten wątek tutaj i w dziale społeczeństwo, aby poznać
        dwie
        > opinie - ludzi interesujących się religią i reszty.
        > Może dlatego temat został skasowany. Może temat wydał się za
        bardzo
        > kontrowersyjny dla administratora będącego zaciekłym wyznawcą
        > ateizmu?
        >
        >
        >
        Hm...zauwazyłam niestety podobną tendencję. Nie wiem czy
        administrator jest ateista czy nie,za to na pewno ma bardzo dobre
        pojecie o katolikach. Dlaczego?
        Bo wątki które osmieszaja wierzacych czy wojuja z religia jako taką
        sa tu uznawane za obowiazujace i normalne ,za to watki wierzących
        tak samo lub duzo łagodniej krytykujacych ateizm sa usuwane.
        Czyli administrator uwaza,ze nie ma sensu usuwac watków
        antyklerykałow bo oni po prostu maja tak zenujacy poziom i na lepszy
        ich po prostu nie stac,za to katolicy reprezentuja wysokie moralne
        wiec musza się postarac o w miare wysoki poziom wypowiedzi.
        Kiedys na innym Forum religijnym w GW moderator tłumaczył mi to
        wlasnie w takich słowach(!!!).
        To raczej komplement dla wierzacych wiec się tym nie
        przejmuje,zwłaszcza,ze tu juz prawie nie ma z kim gadac na
        jakimkolwiek poziomie intelektualnym,wiec prawie tu nie
        bywam,przejmuje sie czyms innym:
        Ze czasami usuwane sa fajne watki typowo o religii czy
        duchowosci ,nie krytykujace nikogo- zauwazyłam to w ciagu tych lat
        kilka razy,ze znikneły bardzo fajne watki ktore były typowo o
        duchowosci czy moralnosci bez wojowania z kimkolwiek.
        mam dziwne przeczucie ,ze moderatorzy zamiast forum "Religia"
        prowadza nieswiadomie Forum "Antyklerykalizm" (moze nie wiedza co to
        jest religia i jakie kwestie sie z nia przede wszytskim łaczą,a
        jakie nie).
        A przeciez tak nie musi byc....
        Pozdrawiam mimo wszystko...jakos się starają w koncu.
        • tlenek_wegla Zwlaszcza te watki: 19.11.08, 14:26


          Religia
          Złączmy nasze wysiłki- pomóżmy prześladowanym
          Autor: mala.mi74 19.11.08, 12:53
          Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz cytując Odpowiedz



          Szanujmy księży- to wielka misja.
          Autor: georg.54 19.11.08, 12:14
          Dodaj do ulubionych Skasujcie
          Odpowiedz cytując Odpowiedz



          Co jest Twoim celem w zyciu?
          Autor: apog-eum 06.11.08, 13:31

          I setki innych....
          • tlenek_wegla Re: Zwlaszcza te watki: 19.11.08, 14:27
            I ten:
            Szatan?
            Autor: malowana_lalka 16.11.08, 19:38

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=87294191
        • mala.mi74 Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 14:50
          A swoja droga tez zasmucajace jest to,ze wlasnie watki traktujace o
          religii jako takiej lub duchowosci maja bardzo małe "wziecie",za
          bardzo nikt sie nimi nie interesuje.
          Zainteresowania tworzacych watki niestety kraza głownie wokól tego
          aby sobie pobluzgac kosztem kogos. Forum religia jest tylko
          pretekstem, bo tematem głownym watków sa bluzgi i frustracje.
          Szkoda, bo nie ma w ten sposób tu z kim gadac.
          Duzo lepiej było kiedys na Forum "Chrzescijanstwo" i jeszcze jakis
          religijnym forum na GW ,którego nazwy nie pamietam,a nawet tutaj
          jeszcze kilka lata temu.
          Teraz juz tu własciwie nie ma z kim gadac o religii jako takiej...
          • lux_occulta Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 20:56
            Mala.mi, to zawsze działa w dwie strony. I wina jest po obu stronach, nigdy nie jest tak, że wina jest tylko po jednej. To się skończy w momencie gdy zbierze się grono na tyle mądre, że się z tego wybije. Ale tu trzeba nie ludzi, którzy założą klub wzajemnej adoracji i klepania się po plecach tylko najlepiej zróżnicowana grupa (katolicy+ateiści+ŚJ itd) którzy zaczną rozmawiać a nawet, jak zaczną na siebie bluzgać to znajdą w sobie odwagę, żeby przeprosić i podjąć temat na nowo. Pamiętaj, że to jest forum dyskusyjne w którym chodzi o wymianę poglądów, o różnicę zdań (bo bez tego dyskusji nie ma) ale wszystko na poziomie. Chesz mieć poziom? Utrzymaj go. I naprawdę ugryź się w palce zanim napiszesz coś o tym, jacy to ateiści (albo sataniści, bałagm, nie zapominajcie o nas!) są źli bo są tu tacy ateiści i sataniści którzy palce gryza niemalże do krwi zanim coś napisza w odwecie na katolików (albo zaczynają uogólniać).
        • kolter_hugh1 [...] 19.11.08, 18:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lux_occulta Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 20:48
          KOchani moi, i Wy macie pretensje, że Was się obraża? Nas tez się obraża, ale w Waszych oczach jesteśmy chyba śmieciami, jakimiś podludźmi więc chyba uważącie, że macie do tego prawo. A ja pytam - dlaczego? Skąd w Was tyle nienawiści skoro mówicie o miłości BOżej i tyle razy się do niej odwołujecie?
      • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 14:22
        Ateizm nie jest wiara. Tak samo jak brak uprawiania biegu przez plotki nie jest
        sportem. anieumiejetnosc grania na instrumencie nie decyduje o byciu muzykiem.
        • mala.mi74 Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:04
          tlenek_wegla napisała:

          > Ateizm nie jest wiara. Tak samo jak brak uprawiania biegu przez
          plotki nie jest
          > sportem. anieumiejetnosc grania na instrumencie nie decyduje o
          byciu muzykiem.

          pewnosc,ze nie ma Boga przy braku dowodów jest wiara a nie wiedzą.
          Chyba,ze ktos nie jest tego pewny ale wtedy to się nazywa
          agnostycyzm.
          Np. to ,ze ktos nie jest kobieta mozna udowodnic.
          Wg metod naukowych np. labolatoryjnych udowadnia sie nie tylko
          istnienie,ale takze wyklucza istnienie czegos. I jedno(istnienie) i
          drugie (nieistnienie) się udowadnia.Wtedy mówimy o wiedzy.
          • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:18
            Jakie masz naukowe dowody na istnieie Boga?
            • mala.mi74 Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:31
              tlenek_wegla napisała:

              > Jakie masz naukowe dowody na istnieie Boga?
              Nie ma dowodów naukowych (jesli chodzi o nauki empiryczne jak
              fizyka, chemia,matematyka,biologia)ani na istnienie Boga ani na
              nieistnienie, podobnie jak nie ma takowych dowodow naukowych na
              istnienie nadziei czy miłosci.
              Bog nie jest bytem materialnym,dlatego nauki empiryczne nie zajmuja
              sie dowodzeniem Jego istnienia czy nieistnienia, nauki empiryczne
              zajmuja sie bowiem materią.
              Istnieniem Boga zajmuje się inna nauka "nieempiryczna" -teologia,
              istnieniem miłosci, nadziei- filozofia, antropologia, a nie fizyka
              czy chemia.
              • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:44
                Dlatego dl amnie Bofg nie istnieje

                Trzustka istnieje, mozg istnieje, receptory neuropeptydu Y istnieja. Bofg To wymysl.
              • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:45
                Nauka nieempiryczna??? Hahahahahabhahahahahahahahhahahaha!!!!!!!!!!!!!!!
              • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:50
                Jak udowodnisz nieistninie Wielkiego Potwora Spaghetti?
                • mala.mi74 Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 08:29
                  Mysle,ze najpierw powinienes się podciagnac z tzw. wiedzy ogólnej
                  aby toczyc tak filozoficzne dysputy.
                  A propos mam wrazenie,ze rozmawiam z klonem jakiejs piszacej tu od
                  dawna postaci. Wstydzisz sie samego siebie ,ze ciagle zmieniasz
                  nicki?
                  Nawet zbyt długo nie potarfisz kulturalnie rozmawiac.
                  Wiec:
                  -najpierw kultura,
                  -potem szkoła,
                  -potem rozmowy
                  Powodzenia:)
                  Mówiłam,ze tu juz nie ma z kim gadac:((
                  • mala.mi74 Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 08:34
                    Rozumiem,ze moze nie skonczyłes/as szkoły,ale przeciez jak juz
                    piszesz w internecie to chociaz z niego korzystaj:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Nauka
                    Co za ćmoki...:(
                    • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 08:50
                      Jezeli chodzi o to, zebym dorownal do Twojego poziomu, oswiadczam, ze nie bede
                      sie tak znizal.

                      Nie jestem niczyim klonem i Twoje fantazje mnienie interesuja. Odpowiedz
                      rzeczowo i unikaj atakow ad perspnam... Polecam:
                      forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
                    • pocoo Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 09:06
                      mala.mi74 napisała:

                      > Co za ćmoki...:(

                      Ilu nas?
                      Na początku mego listu
                      Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus.
                      Za wyrazy uznania , przepełnione miłością Jezusa Zbawiciela ,serdeczne Bóg zapłać.
                      • astrotaurus Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 13:20

                        pocoo napisała:

                        > mala.mi74 napisała:
                        >
                        > > Co za ćmoki...:(
                        >
                        > Ilu nas?
                        > Na początku mego listu
                        > Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus.
                        > Za wyrazy uznania , przepełnione miłością Jezusa Zbawiciela ,serdeczne Bóg zapłać.

                        Popatrz jeszcze jak ten świętoszkowaty parszywiec potrafi się zbratać z rasistą
                        w walce z przeciwnikiem religii:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=87388191&a=87465632&wv.x=2
                    • jerz-ykk Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 13:04
                      mala.mi74 napisała:
                      > Co za ćmoki...:(
                      ty nie wiesz nic ,nic rozumiesz,jesteś tepa, więc zamknij gębę w każdym
                      temacie. Stara jesteś a takiego durnia z siebie permanentnie robisz.
              • astrotaurus Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 18:04

                mala.mi74 napisała:

                **Nie ma dowodów naukowych (jesli chodzi o nauki empiryczne jak
                fizyka, chemia,matematyka,biologia)ani na istnienie Boga ani na
                nieistnienie, podobnie jak nie ma takowych dowodow naukowych na
                istnienie nadziei czy miłosci.**

                I takie bzdury opowiada ktoś kto pyszni się technicznym
                wykształeceniem i znajomością z wieloma genialnymi doktorami
                teologii i nie tylko?!
                Komuś tak mądremu trzeba tłumaczyć, ze dowód należy do kogoś kto
                wprowadza pojęcie do obiegu społecznego? Oponentowi wystarczy tylko
                obalić dowód.

                Ile definicji boga już padło pod napoorem nauki? Podaj jakąkolwiek -
                też padnie.
                Ale podaj definicję, tłumoku, a nie tylko gadaj jaka jesteś mądra.

                A jak już wchodzisz na tutejsze forum, to chociaż tu poczytaj wywody
                mądrych ludzi, np:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=85968354&a=86091935
                Potrafisz coś temu zarzucić? Jesli nie to przyprowadź tych swoich
                rozlicznych, a genialnych znajomych, pyszałkowaty trollu.

                Porównywanie boga do nadziei i miłości jest też od czapy. Jeśli
                idzie o nadzieję i miłość wiemy, że to jest coś istniejące tylko w
                głowie - wiemy już trochę o procesach elektrycznych i chemicznych z
                tymi emocjami związanych, a dowiadujemy się coraz więcej.
                Przyznaj, ze bóg jest tylko w Twojej głowie i problem zostanie
                sprowadzony do właściwego rozmiaru..


                **Bog nie jest bytem materialnym,.**

                Jeśli bóg jest bytem niematerialnym, to jak i jaki wpływ wywiera na
                materię? W jaki spoosób oddziałowuje na Twój zdegenerowany mózg?
                Tylko konkretnie proszę, jak przystało na kogoś z wielokrotnym
                wykształceniem technicznym...


                ** nauki empiryczne nie zajmuja sie dowodzeniem Jego istnienia czy
                nieistnienia, nauki empiryczne zajmuja sie bowiem materią**

                Nawet udało Ci się sformułować zdanie prawdziwe. Należy jednak
                dodać, że nauka wysuwa pewne przypuszczenia, tworzy teorie, snuje
                dywagacje - żaden bóg się w nich nie pojawia.


                **Istnieniem Boga zajmuje się inna nauka "nieempiryczna" -teologia,**

                To że ciemne matołki nazywają swoje bajki nauką nie sprawi że
                teologia nauką się stanie.


                ** istnieniem miłosci, nadziei- filozofia, antropologia, a nie
                fizyka czy chemia.**

                Cuś się chyba zapędziłaś... filozofia i antropologia to pierwsze
                specjalności od nadziei i miłości??!!
                A czy dzisiaj istnieje jakakolwiek dziedzina nauki, życia,
                działalności bez udziału fizyki, chemii, matematyki itp.
                Czy bez tego może obyć się medycyna, psychologia, czy wspomniana
                antropologia?

                I dla jasności:
                - nauka zajmuje się światem naukowo,
                - filozofia to dziedzina rozważań,
                - teologia to wynaturzone odgałęzienie filozofii

              • kolter_hugh1 Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 18:51
                mala.mi74 napisała:
                > Bog nie jest bytem materialnym

                To komu Abram chciał myc nogi :za Katolicką biblią Warszawsko Praską ::)))))

                Kiedy Abraham siedział - a była to najbardziej gorąca pora dnia - u wejścia do
                namiotu pod dębami Mamre, ukazała mu się postać Jahwe. (2) Abraham, podniósłszy
                głowę, ujrzał naprzeciw siebie trzech mężczyzn. Gdy tylko ich zobaczył, wstał i
                wyszedł na ich spotkanie. Następnie, upadłszy na twarz, (3) powiedział: O mój
                Panie, jeśli znalazłem u Ciebie nieco łaskawości, racz nie omijać Twojego sługi!
                (4) Przyniosę trochę wody, abyście mogli obmyć wasze nogi, a potem wypocząć
                nieco w cieniu drzewa.
              • japico Re: Nowa religia - ateizm 31.03.09, 16:40
                mala.mi74 napisała:
                > Nie ma dowodów naukowych
                - - - i czy nie moglibyśmy przy tym pozostać?

                > na istnienie Boga ani na nieistnienie
                - - - a nie możemy podejść do tego, że z naukowego punktu widzenia, jest mało
                prawdopodobne istnienie takiej wymyślonej istoty?

                >>> > Bog nie jest bytem materialnym,
                - - - Bóg po prostu jest niebytem...

                > Istnieniem Boga zajmuje się inna nauka "nieempiryczna" -teologia,
                - - - Tak, teologia, jest "właściwą" nauką do zajmowania się ilu aniołów zmieści
                się na czubku szpilki.

                - - - Religie i byty przez nie tworzone są po prostu fenomenem społecznym i
                istnieją i umierają wraz ze społeczeństwami. Czy tego chcemy czy nie. Jest taka
                religia, która zaadoptowała idee (szlachetne zresztą) pewnego odłamu religii
                mojżeszowej i po zmianach i adaptacjach ruszyła w świat. Najszybciej gdy stała
                się religią najsilniejszego wówczas państwa, sama tworząc państwo.
          • raistek Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:20
            Nie do konca tak jak piszesz.
            pl.wikipedia.org/wiki/Agnostycyzm
            pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm
            Ateista nie musi byc pewny, ze bog nie istnieje. W chwili obecnej nauka nie jest
            w stanie stwierdzic, czy bog istnieje czy nie, ale w odroznieniu do agnostykow
            uwazam, ze takie poznanie bedzie mozliwe - kwestia czasu.

            Moze i nie mam pewnosci, ale w swietle dowodow obecnie istniejacych mozemy mowic
            o prawdopodobienstwie istnienia lub nieistnienia boga. Dowody niestety sa dosc
            jednoznaczne i wskazujace na to, ze niewidzialny, wszechmocny, wszechobecny
            szpieg nie istnieje. Na owej podstawie twierdze, ze nie istnieje.

            I w sumie tyle ;)
            • mala.mi74 Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:34
              raistek napisał:

              > Nie do konca tak jak piszesz.
              > pl.wikipedia.org/wiki/Agnostycyzm
              > pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm
              > Ateista nie musi byc pewny, ze bog nie istnieje. W chwili obecnej
              nauka nie jes
              > t
              > w stanie stwierdzic, czy bog istnieje czy nie, ale w odroznieniu
              do agnostykow
              > uwazam, ze takie poznanie bedzie mozliwe - kwestia czasu.

              Dokładnie tak samo mozemy mówic ,ze dowiedzenia istnienia Boga jest
              kwestia czasu.
              Zreszta dla mnie to nie kwestia czasu,ale kwestia doswiadczenia
              zyciowego i braku redukcjonizmu w mysleniu.
              Dowody to nie tylko kwestia "szkiełka i oka".
              • raistek Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:43
                Niestety, nie mozemy tak samo mowic, bo jak na razie mamy pomyslmy - 0 dowodow
                potwierdzajacych pisma chrzescijanskie i cala mase tych przeczacych. Im dalej
                idzie nauka pojawiaja sie tylko dowody negujace istnienie boga.

                Mowienie, ze bog nie istnieje - jest po prostu logicznym wnioskowaniem z
                dowodow, ktore popieraja ta teze.

                Mowienie, ze bog istnieje, jest zaprzeczaniem wszystkiemu co osiagnela nauka,
                wbrew zdroworozsadkowemu rozumowi, w imie kilku ksiazek napisanych 2000 lat temu.

                Zasadnicza roznica jest chyba widoczna.
                • krzyc_h Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 15:59
                  Ale tu przecież nie chodzi o dowody naukowe/logiczne. Bardzo łatwo można
                  udowodnić logicznie że chrześcijańskie bóstwo nie istnieje (paradoks kamienia).

                  Na to trzeba spojrzeć psychologicznie.
                  Jak ktoś bardzo bardzo chce mieć Dużego Niewidzialnego Przyjaciela to nic go nie
                  przekona że ten przyjaciel test tylko wytworem jego umysłu.
                  Tak samo w drugą stronę: jeśli nie czujesz potrzeby posiadania Przyjaciela to
                  bez problemu znajdziesz dowody na jego nieistnienie.

                  Sprawę dodatkowo komplikuje jeszcze religijna indoktrynacja. Jeśli małym
                  dzieciom dobrze się wypierze mózg to dorosłym życiu będzie im bardzo trudno
                  pozbyć się religijnych zabobonów.
                  • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 16:03
                    Jezeli czujesz potrzebe istnienia Wielkiego Potwora Spaghetti????
                    • ludziciekawa Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 16:08
                      tlenek_wegla napisała:

                      > Jezeli czujesz potrzebe istnienia Wielkiego Potwora Spaghetti????

                      Jak ktoś chce niech sobie w takiego potwora wierzy. Nie nazywam ich
                      z tego powodu durniami, idiotami i nie poniżam, tylko dlatego że
                      dzisiejsza nauka nie potrafi tego udowodnić.
                      • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 16:12
                        Niczego takiego nie sugeruje.. Sprzeciwiam sie nazywaniem ich teorii "naukowymi"
                  • raistek Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 08:55
                    Dokladnie tak jak mowisz, chca miec wyimaginowanego przyjaciela niech maja.
                    Problem pojawia sie w momencie, gdy w imie tego przyjaciela, zabraniaja mojej
                    zonie dokonac aborcji, albo probuja mi mowic jak mam poukladac moje zycie seksualne.

                    Jak widze na ambonie kolesia w czarnej sukience, ktory zaczyna ludziom tlumaczyc
                    jak powinna wygladac rodzina, to zawsze reaguje smiechem.
                • ludziciekawa Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 16:06
                  raistek napisał:
                  > Mowienie, ze Bóg istnieje, jest zaprzeczaniem wszystkiemu co
                  > osiagnela nauka, wbrew zdroworozsadkowemu rozumowi, w imie kilku
                  > ksiazek napisanych 2000 lat temu.

                  To jak nauka wytłumaczy wszystkie cuda? Np. cuda ojca Pio?
                  Jak nauka wytłumaczy powstanie wszechświata?
                  Jak nauka tłumaczy tunele czasoprzestrzenne?

                  Miną jeszcze miliony lat nim człowiek zrozumie świat i wszystkie
                  procesy w nim zachodzące, dlatego nie można negować tego czego nie
                  potrafi udowodnić dzisiejsza nauka.

                  Kiedyś ludzie wierzyli, że Ziemia jest centrum wszechświata, teraz
                  wierzymy w co innego. Jak rozwiną się nasze narzędzia poznania znowu
                  może okazać się, że to w co teraz wierzymy też nie jest prawdą.
                  • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 16:11

                    > To jak nauka wytłumaczy wszystkie cuda? Np. cuda ojca Pio?
                    > Jak nauka wytłumaczy powstanie wszechświata?
                    > Jak nauka tłumaczy tunele czasoprzestrzenne?

                    Radze zajrzec do podrecznika fizyki.

                    >
                    > Miną jeszcze miliony lat nim człowiek zrozumie świat i wszystkie
                    > procesy w nim zachodzące, dlatego nie można negować tego czego nie
                    > potrafi udowodnić dzisiejsza nauka.

                    Jako religie przez osoby mniej swiadome swiata.

                    > Kiedyś ludzie wierzyli, że Ziemia jest centrum wszechświata, teraz
                    > wierzymy w co innego. Jak rozwiną się nasze narzędzia poznania znowu
                    > może okazać się, że to w co teraz wierzymy też nie jest prawdą.

                    Nauka nie jest wiara.
                  • krzyc_h Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 16:13
                    Ty naprawdę wierzysz w cuda i tunele czasoprzestrzenne?
                  • astrotaurus [...] 19.11.08, 17:20
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • kolter_hugh1 Re: Nowa religia - ateizm 19.11.08, 18:43
                    ludziciekawa napisała:

                    > To jak nauka wytłumaczy wszystkie cuda? Np. cuda ojca Pio?

                    Jakie cuda , poza tym że wiadomo ze jego rany sam wywoływał lejąc na nie kwas ?
                  • raistek Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 09:04
                    > To jak nauka wytłumaczy wszystkie cuda? Np. cuda ojca Pio?
                    Zadne cuda nie sa niezaleznie udokumentowane. Cuda dokumentuja katolicy. To tak
                    jakbym wzial 10 znajomych i powiedzial - dzisiaj udalo mi sie latac i
                    zaczelibysmy to rozglaszac swiatu.

                    > Jak nauka wytłumaczy powstanie wszechświata?
                    Zbyt duzo pisania na ten watek, ksiazek o wielkim wybuchu jest masa siegnij po
                    jakas.

                    > Jak nauka tłumaczy tunele czasoprzestrzenne?
                    Te tunele czasoprzestrzenne to chyba wyczytane haslo z jakiegos bloga? W chwili
                    obecnej nie zostal potwierdzony naukowo ani 1 taki tunel. Wiec mowimy jedynie o
                    hipotetycznym tworze. Istnieja teorie, ze takie tunele moglyby zaistniec we
                    wnetrzach czarnych dziur, ale sa to tylko teorie, bo niestety z wnetrza czarnych
                    dziur nie mozemy uzyskac zadnych informacji.

                    > Miną jeszcze miliony lat nim człowiek zrozumie świat i wszystkie
                    > procesy w nim zachodzące, dlatego nie można negować tego czego nie
                    > potrafi udowodnić dzisiejsza nauka.
                    Owszem, ale naukowcy probuja zrozumiec, a wierzacy, nie szukaja rozwiazania.
                    Rozwiazanie podsuwaja im dogmaty i wymysly napisane kilka tysiecy lat temu.
                    Religia jest jak klapki na oczy - nie rozgladaj sie, nie stawiaj pytan, nie
                    doszukuj sie rozwiazan. Mowimy cie od malego, ze tak jest wiec tak jest.

                    > Kiedyś ludzie wierzyli, że Ziemia jest centrum wszechświata, teraz
                    > wierzymy w co innego. Jak rozwiną się nasze narzędzia poznania znowu
                    > może okazać się, że to w co teraz wierzymy też nie jest prawdą.
                    Postarajmy sie rozroznic wiare od wiedzy. Wierzyli, ze ziemia jest centrum
                    wszechswiata bez zadnych dowodow, w chwili obecnej wiemy ze nie jest. Wiemy, ze
                    krazy wokol gwiazy, nasz uklad sloneczny krazy wokol jakiegos tam atraktora tak
                    jak i cala nasza galaktyka. A czy ty wierzysz, ze swiat powstal w 7 dni? Ze
                    mozliwe jest wskrzeszenie umarlego? Zmiana wody w wino? Jezeli tak dlaczego od
                    2000 lat zaden taki przypadek nie mial miejsca? Dlaczego kosciol uznaje coraz
                    mniej cudow? Odpowiedz jest prosta, nauka eliminuje coraz wiecej zabobonow, na
                    ktorych kosciol budowal swoja potege.
                    • ludziciekawa Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 11:34
                      > > Jak nauka wytłumaczy powstanie wszechświata?
                      > Zbyt duzo pisania na ten watek, ksiazek o wielkim wybuchu jest
                      > masa siegnij po jakas.

                      To są tylko teorie.

                      > > Jak nauka tłumaczy tunele czasoprzestrzenne?
                      Jak sam napisałeś - to są znowu tylko teorie


                      > Postarajmy sie rozroznic wiare od wiedzy. Wierzyli, ze ziemia jest
                      > centrum wszechswiata bez zadnych dowodow, w chwili obecnej wiemy
                      > ze nie jest. Wiemy, ze krazy wokol gwiazy, nasz uklad sloneczny
                      > krazy wokol jakiegos tam atraktora tak jak i cala nasza galaktyka.

                      Ówczesna nauka i narzędzia poznawcze pozwalały tylko na
                      udowodnienie, że Ziemia jest planetą, a Słońce krąży wokół niej.

                      Wierzę we wszystkie cuda, ponieważ wierzę w inne światy, tzw.
                      zjawiska paranormalne, tunele czasoprzestrzenne, inne cywilizacje w
                      kosmosie. Wierzę w to wszystko i wierzę, że za kilka tysiącleci będą
                      to oczywiste sprawy. Przypomnij co kilkaset lat temu nauka mówiła na
                      temat zarazków. Nikt nie wierzył w bakterie, bo nie było narzędzi do
                      tego aby je zobaczyć. Teraz też wielu zjawisk nie możemy zobaczyć,
                      ale to nie znaczy, że one nie istnieją.

                      • raistek Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 11:48
                        Oczywiscie wiemy malo, to nie strach przyznac sie do tego, powinien to byc
                        bodziec do szukania odpowiedzi, a najbardziej irytujaca odpowiedzia jest
                        'wierze'. Nie ma co wierzyc trzeba oprzec sie na faktach i wysnuc wnioski. Cuda
                        i zjawiska paranormalnenie sa faktami, sa to niepowtarzalne incydenty. Przeciez
                        istnieje nagroda miliona dolarow za przeprowadzenie jakiegos paranormalnego
                        zjawiska/cudu w kontrolowanych warunkach, aby mozna bylo stwierdzic zaprzeczenie
                        praw fizyki. Myslisz, ze nikt nie chce tych pieniedzy, czy ze raczej nikt nie
                        jest w stanie po nie siegnac?

                        > Wierzę we wszystkie cuda, ponieważ wierzę
                        Cudowna argumentacja, z ktora nie bede w stanie polemizowac.
                      • astrotaurus Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 13:12

                        ludziciekawa napisała:

                        **To są tylko teorie.**

                        I co, uparłaś się, tępaku, ze nigdy do żadnego słownika nie zajrzysz?
                        Teorie w nauce to nie znaczy "wymysły". Coś co jest sprawdzone , udokumentowane
                        może mieć ciągle miano teorii.
                        Kto poza Tobą, ohydny ciemniaku, kwestionuje BigBang i ewolucję?
                        • rudolf.ss Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 16:32
                          ja kwestionuję ewolucję i podaj mi materialny empiryczny dowód na
                          to, że teoria ewolucji nie jest już teorią a jest twierdzeniem.
                          • astrotaurus Re: Nowa religia - ateizm 20.11.08, 17:31

                            rudolf.ss napisał:

                            ** ja kwestionuję ewolucję i podaj mi materialny empiryczny dowód na
                            to, że teoria ewolucji nie jest już teorią a jest twierdzeniem.**

                            Ty nie jesteś już wcale ani zabawny, ani żałosny.

                            Nawet ten ciemniak z tysiącem pomników, mając armię naukowców na katolickich
                            uczelniach, musiał uznać teorię ewolucji za potwierdzoną, a tu na fgorum jakiś
                            pajac mówi: kwestionuję!

                            Ręce opadają...
                            • aga-43 Re: Nowa religia - ateizm 21.11.08, 13:44
                              opadaja rece to fakt..

                              Jest u katolikow obnażenie poziomu umysłowego - jak zawsze gdy przyprzeć
                              fanfaronów do muru. Wychodzi z nich prawdziwa istota wiary, prawdziwa jej
                              pustka. Kiedyś udawali - a i co poniektórzy niewierzący z ambicjami pomagali im
                              w ramach divide et impera. Takie sny o wielkości, chocby i wirtualnej.
                          • raistek Re: Nowa religia - ateizm 21.11.08, 14:08
                            Teoria ewolucji jest ciagle teoria, ale pechowo dla ciebie jest jedna z lepiej
                            udokumentowanych teorii (tak jak teoria Einsteina). Niestety najprawdopodobniej
                            ewolucja na stale pozostanie teoria, poniewaz nie mamy mozliwosci przypatrywania
                            sie gatunkom przez powiedzmy 100 tys. lat.

                            Mozemy pocieszac sie mysla, ze jezeli znajdziemy jeden dowod przeczacy tej
                            teorii (slynne skamienialosci krolika w kambrze), ewolucja upadnie z dnia na dzien.

                            Na chwile obecna - teoria ewolucji w sposob pelny i ladny wyjasnia roznorodnosc
                            zycia na naszej planecie. Zadna inna teoria nawet nie zbliza sie do ewolucji.
                            • tlenek_wegla Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 00:19
                              Co to znaczy TYLKO teoria. Radze zaznajomic sie z definicja TEORII NAUKOWEJ.

                              Mylisz TEORIE z HIPOTEZA.
          • grgkh Umiem dowieść, ze żadnego boga nie ma 24.11.08, 16:36
            Ja potrafię udowodnić, że bóg nie istnieje.

            A Ty nie udowodnisz jego istnienia.

            Na logikę, kto ma rację? :)
            • apog-eum śmieszny jestes z tymi swoimi'dowodami" 25.11.08, 13:51
              juz dawno ci to powiedziałam To sa dowody dla ludzi niemyślacych!!
              • grgkh Potrafisz je obalić? To zrób to. 26.11.08, 18:04
                apog-eum napisała:

                > juz dawno ci to powiedziałam To sa dowody dla ludzi niemyślacych!!

                Niemyślący to ten, kto twierdzi, że coś jest prawdziwe, ale nie chce
                dowodzić tej prawdziwości.

                Ja potrafię bronić swoich tez. Ty nie potrafisz ich obalić. A więc,
                dopóki nie zostaną obalone, są prawdziwe. :)
    • poszukiwaczprawdy2 Re: Nowa religia - ateizm 23.11.08, 17:25
      Czy wiara, jest chorą kategorią odbioru swiata? Kto tak twierdzi?
      • astrotaurus Re: Nowa religia - ateizm 23.11.08, 17:43
        poszukiwaczprawdy2 napisał:

        > Czy wiara, jest chorą kategorią odbioru swiata? Kto tak twierdzi?


        Hmmm..... rozpoznaję swoje autorstwo w tym twierdzeniu...
        A co? Będziesz bił?
        • poszukiwaczprawdy2 Re: Nowa religia - ateizm 23.11.08, 21:15
          Chrześcijanie nie biją.
          • rkcb Słusznie 23.11.08, 23:26
            Oni wola czyste i higieniczne spalenie na stosie
          • astrotaurus Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 00:57

            poszukiwaczprawdy2 napisał:

            ** Chrześcijanie nie biją.**

            Pytałeś o pewną opinię o wierze w ogóle.
            Może byś wyjaśnił o co chodziło....

            Teraz sypiesz jakąś bajką..., albo ja czegoś nie rozumiem.
            Umiesz rozmawiać?
          • kolter_hugh1 Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 09:39
            poszukiwaczprawdy2 napisał:

            > Chrześcijanie nie biją.

            Ta . Bush wierzący w Jezuska bez skrupułów wysyła do Iraku coraz to nowe odziały
            wojska !!
          • sigma.34 Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 14:25
            poszukiwaczprawdy2 napisał:

            > Chrześcijanie nie biją.

            W podpalaniu stosow sa najlepsi;)
          • apog-eum Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 13:55
            1. Czy wszechmocny Bóg, gdyby miał złe przymioty, potrafiłby zmusić swoje ....
            stworzenia do służenia Jemu ? Mógłby.
            2. Ale doskonały i święty Bóg od swoich sworzeń, które obdarzył wolną wolą,
            oczekuje wdzięczności z wyboru, z miłości, z przekonania.
            3. Czego złego wymaga od nas Bóg przez swoje święte Słowo - Biblię, że tak duża
            liczba osób, wykazuje obojętność wobec orędzia swojego Stwórcy ? Zaleca miłość w
            małżeństwie, należyte wychowanie dzieci, we współżyciu społecznych - nakazuje
            kierowanie się miłością bliźniego, sprawiedliwością wg Jego zasad. W zamian
            ofiaruje harmonijne życie teraz, a w przyszłości - życie wieczne..
            Jak mocno trzeba być zdegenerowanym, by popierać świat rządzący się zupełnie
            odmiennymi prawami, krzywdzący w istocie człowieka i działający na jego szkodę
            • kolter_hugh1 Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 13:57
              apog-eum napisała:

              > 2. Ale doskonały i święty Bóg od swoich sworzeń, które obdarzył wolną wolą,
              > oczekuje wdzięczności z wyboru, z miłości, z przekonania

              Aha to ty z wolnej woli kradniesz opłacony czas przez twojego szefa ?
            • astrotaurus Re: Nowa religia - ateizm 26.11.08, 00:48

              Najpierw zwrócę się do księdza-czarodzieja na dyżurze cenzorskim:
              Księże-Czarodzieju, kiedyś ludzie wywalczyli sobie , że ingerencja cenzury była
              widoczna. A teraz Ksiądz-Czarodziej raczy sobie poczynać jak najobrzydliwszy
              komuch z Mysiej strzygąc równo z ziemią.

              A teraz w skrócie tylko to co poprzednio:

              apog-eum napisała:

              **doskonały i święty Bóg od swoich sworzeń, które obdarzył wolną wolą, oczekuje
              wdzięczności z wyboru, z miłości, z przekonania.**

              Taaaaa, mafia też z własnej woli podejmuje "ochronę" i oczekuje szeleszczącej
              wdzięczności z wyboru.
              Uczciwość w cywilizowanym świecie każe złożyć ofertę przed zawarciem umowy.
              Dwustronnej - między dwoma suwerenami!
              Ja na przykład nie chciałbym żyć na warunkach wymuszonych przez Twojego boga. I
              dlatego go olałem. :)


              **Czego złego wymaga od nas Bóg przez swoje święte Słowo - Biblię, że tak duża
              liczba osób, wykazuje obojętność wobec orędzia swojego Stwórcy ? Zaleca miłość w
              małżeństwie, należyte wychowanie dzieci, we współżyciu społecznych - nakazuje
              kierowanie się miłością bliźniego, sprawiedliwością wg Jego zasad.**

              Zasady dekalogu (bez tych głupawych kawałków o bogu) są dosyć powszechnie
              przyjęte we wszelkich społecznościach, także zwierzęcych.
              Nauka (socjologia, psychologia) i literatura pełne są przeróżnych wskazówek
              etycznych i tematów do przemyśleń. Antologia bajek zebranych przez Konstantyna
              jest tu tylko kropelką w oceanie.


              **W zamian ofiaruje harmonijne życie teraz, a w przyszłości - życie wieczne..**

              A ja poproszę Ciebie z Twoim bogiem na drzewo...!
              Jak sobie pościelę tak się wyśpię.

              A poza tym "strzeżonego pan bóg strzeże" - niestrzeżonych ma gdzieś.
              Sam się więc postrzegę i wypraszam sobie ciąg dalszy.
              Głupotę wiary w łaskę i opiekę boską wyjaśniam choćby w wątku o indoktrynacji :
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=86553874
              Opamiętaj się, dobrze na tym wyjdziesz.


              **Jak mocno trzeba być zdegenerowanym, by popierać świat rządzący się zupełnie
              odmiennymi prawami, krzywdzący w istocie człowieka i działający na jego szkodę**

              Ano trzeba być zdegenerowanym....
              I dlatego powtarzam: opamiętaj się, zajmij się dobrem swojej psychiki, swojego
              rozumu, swojego człowieczeństwa, a nie dobrem swojej religii.
      • jerz-ykk Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 12:21
        poszukiwaczprawdy2 napisał:

        > Czy wiara, jest chorą kategorią odbioru swiata? Kto tak twierdzi?

        Ja tak twierdze Ty mi przypominasz tego .psk. tez zadawal takie dziecinne
        pytania Chyba jesteś zwykłym trollem!!

        Wiesz co to są rozkosze ciała?Jest tu pewien szkopuł w tym raju katolickim bo
        boskie rozkosze nie na ciasnotę umysłowa wniebowziętych po około 70 ziemskich
        latach. Coś a'la serwowanie wieprzowi muzyki Mozarta a on tylko marzy o ciepłych
        pomyjach.
    • lux_occulta Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 20:20
      Hej, astro :)

      W Twojej wypowiedzi (nie wiem czemu, ale nawet w momentach, kiedy się z Tobą nie zgadzam albo wiem, że Ty się z czyms nie zgodzisz co napisałam ja nie potrafię się nie uśmiechnąć) jakoś tak najbardziej wpadł mi w oko jeden fragment:
      "Trafiłaś w dziesiątkę, aczkolwiek też od tyłu tarczy .
      Wiara to jest chora kategoria odbioru świata i jako taka jest mi całkowicie obca.
      Nigdy niczego nie przyjmuję na wiarę/niewiarę, ponieważ jestem uporządkowanym
      osobnikiem, który wie jak dochodzić do posiadania zdania."

      A dlaczego bye nie brać czegoś na wiarę? Przykład (za który pewnie zgarnę od Ciebie ochrzan jak znam zycie): Jako ateistka uważam, że Bóg jako istota nie istnieje. Nie ma jakiegoś bliżej okreslonego lub nieokreślonego bytu (w sensie takim, jak rozumie większośc ludzi, czyli żę Bóg jest na przykład sędziwym dziadkiem tudzież jest czymś, co potrafi mówić i tak dalej... chyba rozumiesz, o co mi chodzi chociaż ja tego sprecyzować nie potrafię :P) który stwierdzi, że tego dnia będzie padać a innego będzie upał. Jednocześnie świat i wszechświat jest dostatecznie uporządkowany, by nie móc wykluczyć istnienia jakiejś siły (nie istoty a SIŁY właśnie), która to wszystko trzyma w kupie. Nauka nie nazwała takowej siły, ale ja wierzę, że takowa istnieje.
      MOżna wierzyć w różne rzeczy :)
      (Tak, tak, wiem, zamotałam, poplątałam i znowu będzie trzeba rozbijać na części pierwsze i dogłębnie analizować xD)
      • grgkh Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 20:48
        lux_occulta napisała:

        > A dlaczego bye nie brać czegoś na wiarę?

        Bo wiara to PEWNOŚĆ. W dodatku dotycząca nieudowodnionej tezy.


        Dam Ci przykład. Mógłbym sobie założyć, że wolno mi wszystkich
        zabijać. Ustawiłbym za tym jakiegoś bożka, świętą księgę, czy
        cokolwiek podobnego. To byłaby wiara. Naprawdę bym wierzył, według
        Twojej definicji.

        Ktoś, kto nie "wierzy", ale żąda od siebie weryfikacji prawdziwości
        tez, musiałby wcześniej uzasadnić, dlaczego zabijanie jest dobre lub
        złe. W przypadku tzw. wiary nie jest to potrzebne. Jest dogmat,
        czyli pewność i koniec wątpliwości.

        > Jednocześnie świat i wszechświat jest dostatecznie
        > uporządkowany, by nie móc wykluczyć istnienia jakiejś siły
        > (nie istoty a SIŁY właśnie), która to wszystko trzyma w kupie.
        > Nauka nie nazwała takowej siły, ale ja wierzę, że takowa istnieje.

        Nauka próbuje nazwać wszystko, co rozpoznaje. A Ty też, próbując ją
        rozpoznać i nazwać, zaczynasz stosować metodę naukową, a więc
        przestajesz posługiwać się jednak wiarą (siła i jej oddziaływanie na
        inne składniki świata czyni ją częścią tego świata, materializuje).

        Albo wiara albo nauka. Trzeciej możliwości nie ma.
        • lux_occulta Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 21:20
          A ja twierdze, że jest. (to oczywiście moje zdanie ;P). Nauka wywodzi się z wiary i/lub wątpliwości. (I odwrotnie). Nie wiem, jak Ci to przedstawić bo wcale mi nie chodzi tylko o sferę religii.
          Może więc tak:
          -> Można wierzyć w siebie. Np. wcale nie mam pewności, żę moje plany się powiodą, ale wierze w siebie w związku z czym nie daję za wygraną.
          -> Mogę wierzy w coś lub w kogoś. Np. wcale nie mam podstaw by miec pewność, że ktoś tam możę podołać danemu zadaniu ale wierzę, że mu się uda.
          -> mogę wierzyć komuś. Na przykład chłopak pojechał na koncert a po powrocie wszyscy jego kumple trobią, że poderwał i przeleciał jakąś laseczkę, ale on twierdzi co innego. Póki panna nie zgłosi sie do mnie z dzieciakiem mojego chłopaka to ja mu wierzę, chociaz jednocześnie nie mam dowodów, żę mówi prawdę.
          -> Nie ma dowodów na istnienie duchów w związku z czym nie powinno się w nie wierzyć (podobnie jak w wiele innych zjawisk i sił paranormalnych) ale jednocześnie nauka natrafiła na tak wiele zjawisk których nie potrafi wyjaśnić, że jednocześnie nie mam dowodów na ich nieistnienie. Rozumiesz, o co mi chodzi? Wiara zaczyna się tam, gdzie oprócz "nie wiem" dodaje się "ale nie wykluczam". Przynajmniej ja tak uważam :)
          • focus35 Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 21:57

            Wiara/zaufanie w cos co mam zamiar robic, czy w stosunku do kogos,
            kogo znam i wnioskuje, ze moge mu ufac a wiara religijna to dwa
            rozne zjawiska.

            Ateisci tez wierza - w to, ze jutro bedzie dzien, ze powioda sie
            jakies ich zamiary itd.
            warto nie mieszac tych pojec, bo sie robi balagan:)

            cyt. z wikipedi:
            Wiara jest terminem wieloznacznym. W mowie potocznej oznacza
            przekonanie o czymś. W religioznawstwie natomiast polega na
            przyjęciu istnienia lub nie istnienia czegoś bez żadnego dowodu
            wiarygodnie potwierdzającego ten fakt. Świadoma decyzja przyjęcia
            takiej wiary nazywa się aktem wiary. W epistemologii wiara
            to "uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia". Zarówno
            uzasadnienie jak i jego brak nie implikują prawdziwości lub
            fałszywości treści wiary (zob. problem uzasadnienia).


            lux_occulta napisała:

            > A ja twierdze, że jest. (to oczywiście moje zdanie ;P). Nauka
            wywodzi się z wia
            > ry i/lub wątpliwości. (I odwrotnie). Nie wiem, jak Ci to
            przedstawić bo wcale m
            > i nie chodzi tylko o sferę religii.
            > Może więc tak:
            > -> Można wierzyć w siebie. Np. wcale nie mam pewności, żę moje
            plany się po
            > wiodą, ale wierze w siebie w związku z czym nie daję za wygraną.
            > -> Mogę wierzy w coś lub w kogoś. Np. wcale nie mam podstaw by
            miec pewność
            > , że ktoś tam możę podołać danemu zadaniu ale wierzę, że mu się
            uda.
            > -> mogę wierzyć komuś. Na przykład chłopak pojechał na koncert a
            po powroci
            > e wszyscy jego kumple trobią, że poderwał i przeleciał jakąś
            laseczkę, ale on t
            > wierdzi co innego. Póki panna nie zgłosi sie do mnie z dzieciakiem
            mojego chłop
            > aka to ja mu wierzę, chociaz jednocześnie nie mam dowodów, żę mówi
            prawdę.
            > -> Nie ma dowodów na istnienie duchów w związku z czym nie
            powinno się w n
            > ie wierzyć (podobnie jak w wiele innych zjawisk i sił
            paranormalnych) ale jedno
            > cześnie nauka natrafiła na tak wiele zjawisk których nie potrafi
            wyjaśnić, że j
            > ednocześnie nie mam dowodów na ich nieistnienie. Rozumiesz, o co
            mi chodzi? Wia
            > ra zaczyna się tam, gdzie oprócz "nie wiem" dodaje się "ale nie
            wykluczam". Prz
            > ynajmniej ja tak uważam :)

          • focus35 Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 22:09
            lux_occulta napisała:

            Nauka wywodzi się z wia
            > ry i/lub wątpliwości. (I odwrotnie).

            hmm - a moim zdaniem:) nauka nie bierze sie z wiary, tylko z
            wyobrazni i checi poznania na drodze rozumowej, takiej ktora moge
            podzielic sie z innymi i ci inni, sledzac tok mojego rozumowania i
            weryfikujac go dojda do tych samych wnioskow - w odroznieniu od
            poznania hm mistycznego czy uczuciowego, bo takie chyba tez jest?.
            A ze naukowcy przy okazji swojej pasji poznania wierzyli w zupelnie
            nieracjonalne "rzeczy" to prawda, ale najczesciej czas i inni
            naukowcy weryfikowali elementy wiary religijnej w ich teoriach.
            • loshenrykos Re: Nowa religia - ateizm 24.11.08, 23:38
              Co to za wiedza o czarnych dziurach . Obejrzyj na you tube pioruny
              bogów to może zrozumiesz co to jest czarna dziura . to najnowsza
              wiedza zupełnie zmienia nasze postrzeganie świata . Dodam jeszcze że
              Nibiru widziałem na własne oczy choć nie wiedziałem jeszcze że
              takowe jest zjawisko w 2003 roku . Jedni w to wierzą inni nie . Dla
              mnie liczą się fakty .
          • grgkh Czym jest nauka 25.11.08, 21:24
            lux_occulta napisała:

            > A ja twierdze, że jest. (to oczywiście moje zdanie ;P).

            Nie odpowiadasz pełnym zdaniem i mimo zajrzenia do poprzedniego
            tekstu nie wiem, o co chodzi.

            > Nauka wywodzi się z wiary i/lub wątpliwości.

            Fakt. Wszystko zaczęło się od niewiedzy i najprostszych sposobów
            uzasadniania, co i dlaczego się dzieje. Ale:
            - z astrologii wyłoniła się astronomia
            - z metafizyki, fizyka
            - z alchemii, chemia
            - z szamańskich egzorcyzmów, medycyna
            itd.

            Czy to, że naszymi bezpośrednimi przodkami były zwierzęta, a
            świadomość i inteligencja naszego gatunku wyłoniły się z nicości, z
            nieistnienia, to nie jest usprawiedliwienie takiego, a nie innego
            początku?

            Ale w międzyczasie mieliśmy do wyboru dwie metody poznania:
            1) dobierać sobie "z powietrza" dogmaty, nie sprawdzać, czy są
            prawdziwe, wręcz zabraniać ich weryfikacji
            2)wątpić w każdą tezę, kotra nam przychodzi do głowy i starać się
            doświadczalnie ją uwiarygodniać.

            Świat, który mamy wokół siebie DOMAGA się jakiegoś opisu. Jeśli to
            ma być prawdziwy opis to MUSI on być w tym świecie sprawdzany i
            NIGDY nie wolno w jego opis włączać dogmatów.

            Nie wolno, bo przestanie to być opisem świata.

            I tak nauka na zawsze pozostała w sferze wątpliwości.

            > (I odwrotnie).

            A wiara pozostała na zawsze arogancką pewnością. Arogancką, bo
            twierdzi, że czegoś NIE DA SIĘ DOWIEŚĆ, ale nie potrafi udowodnić,
            DLACZEGO TEGO SIĘ NIE DAJE DOWODZIĆ. A to TEŻ trzeba udowodnić.

            Kłamstwo? Alogiczność? Sprzeczność? Dokładnie tak.

            > Nie wiem, jak Ci to przedstawić bo wcale m
            > i nie chodzi tylko o sferę religii.

            I ja też myślę o dogmatach w ogóle, także i tych "naukowych". ;) Ale
            ja potrafię to uzasadnić. ;)

            > Może więc tak:
            > -> Można wierzyć w siebie. Np. wcale nie mam pewności,
            > żę moje plany się powiodą, ale wierze w siebie w związku
            > z czym nie daję za wygraną.

            Aaa... to jest już zupełnie inna "wiara". Czy znasz pojęcie homonimu
            (pl.wikipedia.org/wiki/Homonim - "relacja wyrażania różnych
            znaczeń za pomocą identycznych form językowych")? Słowo wiara ma
            szeroki zakres znaczeniowy. W tym przypadku dopuszczasz się
            manipulacji, ponieważ nie ustalasz na samym początku definicji i nie
            trzymasz się jej do końca.

            Wiara, o której mówisz ma synonimy (słowa o identycznym lub podobnym
            znaczeniu): tu -> masz nadzieję na pomyślny wynik.

            > -> Mogę wierzy w coś lub w kogoś.

            (1) Wydaje Ci się, że coś jest prawdziwe - oceniasz to jako wysoce
            prawdopodobne lub całkowicie pewne. Albo - albo.
            (2) Ufasz komuś. Zakładasz, że to, co mówi lub robi będzie zgodne z
            Twoimi wyobrażeniami o nim.

            > Np. wcale nie mam podstaw by miec pewność
            > , że ktoś tam możę podołać danemu zadaniu ale wierzę,
            > że mu się uda.

            Oceniasz prawdopodobieństwo sukcesu, jako wysokie. Bez weryfikowania
            tego na podstawie jakichś danych obiektywnych, ale według
            posiadanych przez siebie danych subiektywnych. Niepewna prognoza,
            ale wynikowi nadajesz atrybut pewności.

            > -> mogę wierzyć komuś. Na przykład chłopak pojechał na koncert
            > a po powrocie wszyscy jego kumple trobią, że poderwał
            > i przeleciał jakąś laseczkę, ale on twierdzi co innego.

            Zakładasz, że to, co mówi, jest prawdziwe. Na jakiej podstawie? Też
            dogmat? A może... ;)

            > Póki panna nie zgłosi sie do mnie z dzieciakiem mojego chłopaka
            > to ja mu wierzę, chociaz jednocześnie nie mam dowodów, żę mówi
            > prawdę.

            Oceniasz prawdopodobieństwo prawdziwości, tak robimy wszyscy. Taki
            mamy sposób myślenia. Musimy prognozować na podstawie niepełnych
            danych, żeby przewidywać przyszłość, planować. Ale te prognozy na
            czymś - z reguły - opieramy. Nawet to, co nam się wydaje intuicją,
            nie bierze się z niczego. To przeszłość, doświadczenie, wydedukowane
            odkryte lub podświadomie zarejestrowane reguły.

            Podstawą mogą być jakoś sprawdzone reguły lub - czasem - całkowicie
            absurdalne dogmaty. Innej możliwości nie ma.

            > -> Nie ma dowodów na istnienie duchów w związku z czym nie
            > powinno się w nie wierzyć (podobnie jak w wiele innych zjawisk
            > i sił paranormalnych) ale jednocześnie nauka natrafiła na tak
            > wiele zjawisk których nie potrafi wyjaśnić, że jednocześnie nie
            > mam dowodów na ich nieistnienie.

            Dowód na nieistnienie... ;) A czy mamy dowód na nieistnienie
            krasnali?

            O, nie! Absurd. Każde zjawisko "paranormalne", które zweryfikowała
            nauka stało się normalne i weszło do opisu działania świata. Reszta
            okazała się oszustwami.

            Nauka nie wie wszystkiego, ale dziś już wiemy to na pewno, z
            pewnością taką, jak prawdziwość prawa zachowania masy lub energii,
            że wszystkie zjawiska MUSZĄ wzajemnie na siebie wpływać, że są
            jednym systemem opisującym zmienność świata i że wszystkie są
            normalne. Nie anormalne, ale normalne normalnością swego
            występowania.

            > Rozumiesz, o co mi chodzi?

            Rozumiem. Nie masz uporządkowanych definicji.

            > Wiara zaczyna się tam, gdzie oprócz "nie wiem" dodaje się
            > "ale nie wykluczam". Przynajmniej ja tak uważam :)

            Ależ właśnie i dokładnie tak mówi cała nauka. Twierdzi, że wszystko,
            co umieszczamy w naszym opisie działania świata jest naszym
            domniemaniem. Nie znamy założeń podstawowych świata. I nie poznamy
            ich nigdy w tym sensie, że odnalezione, będą jedynie doskonale
            dopasowane do świata, ale spoza świata nie dotrze do nas
            potwierdzenie, że właśnie odnaleźlismy całą prawdę.

            I tak byo już wielokrotnie. Einstein obalił Newtona, ale tylko o
            tyle, że pokazał, że Newton odnalazł wyjaśnienie pewnych zjawisk w
            szczególnych warunkach otoczenia.

            Potykamy się o niepełność wiedzy. Coś jest wciąż zakryte. Przeszłość
            jest częściowo i nieodwracalnie zamazana.

            Nauka, to odkrywanie reguł. Odkryte należy zweryfikować. A potem
            używać. Do czasu, aż odkryjemy jeszcze coś i nowe, lepsze, bardziej
            uniwersalne, dokładniejsze reguły. Bo nauka, to także możliwość
            niepełnej dokładności danych, które od świata dostajemy.

            Ale nie wolno nam opierać się na twierdzeniu, że JUŻ OSTATECZNIE
            WIEMY. Bo to dogmat. To śmierć szukania.

            Twoje "wierzyć" to zostać wyznawcą dogmatu, to twierdzić, że
            ponieważ jego prawdziwości nie da się sprawdzić, więc jest on
            prawdziwy. Ale skąd wiemy, że kiedyś nie uda się znaleźć metody
            weryfikacji? Nie wolno tak twierdzić. NICZEGO, NIGDY NIE BĘDZIEMY
            WIEDZIELI NA PEWNO.

            Istnienie, prawdziwość jest jednorazową deklaracją: tak, w tej
            chwili uznaję, że coś jest prawdziwe.

            Nie ma istnienia ponad prawem, ponad tą zasadą, bo nie ma innego
            źródła wiedzy niż świat, a on nam daje wszystko w
            postaci "jednolitej papki informacyjnej". Nie ma w nim realu i
            czegoś od niego innego, niepoznawalnego. Jest jedność.

            Niepoznawalnością mamy prawo nazywać tylko naszą chwilową niewiedzę.

            I już. Co mam Ci jeszcze powiedzieć?

            Rozumiesz?

            Twoje poglądy są skutkiem indoktrynacji prowadzonej na Twoim umyśle
            przez teologię. Jak widzisz, chętnie posługuje się ona manipulacją,
            żonglerką znaczeniami, nieodpowiadaniem na pytania,
            niedodefiniowaniem pojęć elementarnych, zmienianiem definicji w
            czasie procesu dowodzenia. Teologie i mitologie posługują się taką
            taktyką, bo muszą, bo chcą zrobić coś przeciwko nauce, przeciwko
            racjonalizmowi, przeciwko logice, przeciwko wątpieniu. I same
            kłamią, że niby to wątpią.

            Czyżby miały w tym jakiś swój cel? Jaki? Jak myślisz?

            Walka o władzę nad człowiekiem? Nad ludźmi? O władzę absolutną?
            • 0.jaskolka.2 Re: Czym jest nauka 27.11.08, 15:52
              Jesteś beznadziejny grgkh Chełpisz sie tymi swoimi wypocinami sam bo nikt tego
              nie czyta a i nie komentuje Jestes bidny samotny czlowiek Wspolczuje!Nic wiecej
              od siebie nie moge.
              • kolter_hugh1 Re: Czym jest nauka 27.11.08, 17:15
                0.jaskolka.2 napisała:

                > Jesteś beznadziejny grgkh Chełpisz sie tymi swoimi wypocinami sam bo nikt tego
                > nie czyta a i nie komentuje Jestes bidny samotny czlowiek Wspolczuje!Nic wiecej
                > od siebie nie moge.

                Skąd wiesz ze jest beznadziejny skoro nie czytasz jego tekstów ?
                Tatko rydzyk w rydzyjku mówili ?
              • grgkh Pożytek z pisaniny 27.11.08, 18:20
                Nieprawda, że nikt nie czyta. Ty tutaj zajrzałaś. I MUSIAŁAŚ mi po chrześcijańsku przywalić. Bez argumentów. Ze zwykłej zawiści. I to jest dla mnie krzepiące, i bardzo pozytywne doznanie. Takimi was, katolików idzę i takimi mi się wciąż potwierdzacie. I dlatego warto o tym ludziom przypominać, bo gdy to zrozumieją, to świat stanie się troszkę lepszy.

                Mogę Cię pocieszyć (lub zmartwić). Moje teksty nie są gorsze od tekstów JP2 :))). A zasadniczo różnią się od tamtych ZAWARTOŚCIĄ PRAWDY. W moich nie ma ani odrobiny fałszu, zakłamania, manipulacji. Poza tym wolę pisać tutaj i być sporadycznie czytanym niż mieć na koncie dzieła w twardych oprawach, które pokrywa kurz i których nikt nie czyta. ;)
              • lord-mastema Re: Czym jest nauka 24.03.09, 19:38
                0.jaskolka.2 napisała:

                > Jesteś beznadziejny grgkh Chełpisz sie tymi swoimi wypocinami sam bo nikt tego
                > nie czyta a i nie komentuje Jestes bidny samotny czlowiek Wspolczuje!Nic wiecej
                > od siebie nie moge.

                Napisz po prostu że nie rozumiesz jego postów.
      • astrotaurus Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 00:42

        lux_occulta napisała:

        ** Hej, astro :)**

        Witaj, Wytęskniona, choć ciągle kłótliwa! :)

        Wprawdzie już dwoje forumowiczów wyjaśniło Ci w czym rzecz z tym pojęciem wiary
        dodam jeszcze, że ja rzeczywiście uważam ten sposób odbioru świata za chory. I
        choć w potocznej mowie słowo "wiara" jest używane zamiennie za "myślę, że ",
        "spodziewam się", "mam nadzieję", "chciałbym" ja osobiście nigdy nie używam
        tego słowa w odniesieniu nie do wiary, tylko do czego innego.
        Tak jest prościej.
        I to rozróżnienie na forum, którego tematem jest religia powinno być
        fundamentalne i stanowcze.

        I powiem Ci jeszcze, że relacja faktycznego znaczenia pojęcia "wiara" do mowy
        potocznej jest tym co najczęściej powoduje zastanowienie u ludzi wierzących, a
        przynajmniej tak wynika z mojej dotychczasowej praktyki.
        Kiedy jako-tako przytomny człowiek uświadomi sobie, że mówiąc "wierzę" nie mówi
        "chyba", tylko mówi "wiem na pewno" zaczyna wątpić.
        Niestety zwątpienie u ludzi ze zrakowaciałym religią mózgiem często kończy się
        odrzuceniem zwątpienia, byle ochronić religię. :(
        • lux_occulta Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 11:07
          OK, zrozumiałam lekcję :)

          Wcale nie jestem kłótliwa tylko bywam złośliwa ;P
          • piwi77 Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 11:24
            lux_occulta napisała:

            > Wcale nie jestem kłótliwa tylko bywam złośliwa ;P

            Ani jedno, ani drugie, jedyne co mi się w Tobie nie podoba to to, że
            rzadko tu zaglądasz. Szkoda, bo ciekawie piszesz.
            • lux_occulta Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 11:39
              Dziękuję, piwi :)Rzadko zaglądałam, bo ponad miesiąc nie miałam dostępu do komputera (a tym samym i do internetu), ale obiecuję poprawę ;)
    • apog-eum Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 13:53
      NA JAKICH podstawach epistemologicznych opiera się ateizm???
      Empirycznych??? Na sensualizmie??? Na jakiej podstawie odrzuca możliwo0ść
      istnienia bytów "wymykających" się poznaniu empirycznemu???
      Ateizm prezentuje się jako efekt impotencji poznawczej.
      • kolter_hugh1 Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 13:55
        apog-eum napisała:
        > Ateizm prezentuje się jako efekt impotencji poznawczej.

        katolicyzm zaś prezentuje się jako efekt impotencji waszego bezżennego
        duchowieństwa ?
      • grgkh Ateizm... Propozycja 27.11.08, 18:25
        Ateizm opiera sie na odrzuceniu dogmatu teistycznego. Żaden dogmat nie ma racji bytu wśród ludzkiej wiedzy.

        A może o tym "wymykaniu się" podyskutujemy? Jesteś gotowa?

        Ale wyłącznie merytorycznie i bez wycieczek osobistych.
    • apog-eum Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 13:58
      hej ateisci!!

      Możecie mi mówić "doktorze Moreau" Wszak stanowicie stado
      niczym z wyspy doktora Moreau. Tworzycie unikalne panopticum!
      Pan doktor jest z was zadowolony!!.haaa haa
      • focus35 Re: Nowa religia - ateizm 25.11.08, 20:07

        ateiz/agnostycyzm nie mnozy bytow nad potrzebe - tylko tyle:)
        i bez tego swiat jest wspaniale zadziwiajacy:)
      • grgkh Ale dno... 27.11.08, 18:26
        I to ma być przykładna, religijna dyskutantka :)
        • 0.jaskolka.2 Re: Ale dno...ten dawkkins! 14.12.08, 12:39
          Dawkins to cwany literat, który zarabia kasę na pisaniu bzdetów, którymi
          podniecają się domorośli ateiści i płacą za jego książki.
          Chłopak żeruje na naiwności, braku wykształcenia i antykościelnej fobii swoich
          niedojrzałych czytelników.
          To ostatnimi czasy modny temat, więc się go uchwycił, bo jego wcześniejsza
          literatura poszła jakby w odstawkę.
          • grgkh To początek końca religii ;) 14.12.08, 15:42
            Dawkins tylko pomaga w dotarciu do argumentów, ale istnieją one
            niezaleźnie od niego. Religia odchodzi do niszy, z której przestanie
            rządzić światem. Tam jest jej miejsce... bo bogowie są urojeniem.
          • kolter_one Re: Ale dno...ten dawkkins! 24.03.09, 18:21
            0.jaskolka.2 napisała:

            > Dawkins to cwany literat, który zarabia kasę na pisaniu bzdetów, którymi
            > podniecają się domorośli ateiści i płacą za jego książki.
            > Chłopak żeruje na naiwności, braku wykształcenia i antykościelnej fobii swoich
            > niedojrzałych czytelników.
            > To ostatnimi czasy modny temat, więc się go uchwycił, bo jego wcześniejsza
            > literatura poszła jakby w odstawkę.

            No popatrz opisałaś czytelników naszego dziennika ::))
          • japico Re: Ale dno...ten dawkkins! 31.03.09, 16:26
            Hey jaskółeczko,
            z twojego tekstu wnioskuję, że recenzujesz autora wcale go nie przeczytawszy.
            Znany chwyt.
    • doloreska_0 Re: Nowa religia - ateizm 31.03.09, 11:32
      www.youtube.com/watch?v=KfwM4W96Ay0&feature=related
    • 4-cyrus Re: Nowa religia - ateizm 31.03.09, 11:53
      Tak - ateiści dzielą się na ateistów i ateistów zakłamanych czyli księży, którzy
      to egzystują na sporej liczbie ludzi naiwnych, których nazywają wiernymi,
      owczarnią, parafianami
      • japico Re: Nowa religia - ateizm 31.03.09, 16:24
        4-cyrus napisał:

        > Tak - ateiści dzielą się na ateistów i ateistów zakłamanych czyli księży,

        >>>> Strzał w dziesiątkę! Jeśli ktoś chodzi, niech spróbuje takiego wybadać w
        konfesjonale, jeden na jednego, czy w ogóle w coś wierzy czy tylko to biznes.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka