z2006
14.02.09, 05:41
mateusz.pl/czytania/2009/20090214.htm
"„Wszystkie inne sakramenty... wiążą się ze świętą Eucharystią i do niej
zmierzają. W najświętszej bowiem Eucharystii zawiera się całe duchowe dobro
Kościoła, a mianowicie sam Chrystus, nasza pascha i chleb żywy, który przez
ciało swoje ożywione i ożywiające Duchem Świętym, daje życie ludziom” (DK 5).
Wtajemniczenie chrześcijańskie rozpoczęte przez chrzest i bierzmowanie zostaje
dopełnione przez Eucharystię, która jako boski pokarm zasila i rozwija w
wiernych życie łaski, podnosząc ich do żywej, ścisłej, osobistej łączności z
Chrystusem. „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba — powiedział
Jezus. — Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja
dam, jest moje ciało za życie świata... Kto spożywa moje ciało, krew moją
pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 51. 56). Słowa, w jakich Pan
zapowiedział i obiecał Eucharystię, spełniły się istotnie w czasie Ostatniej
Wieczerzy, gdy wziął chleb, a pobłogosławiwszy go, „połamał go i dał uczniom,
mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje” (Mt 26, 26). Nie chodzi tu o
symbol, lecz rzeczywistość zarówno prawdziwą i konkretną, jak i tajemniczą:
substancja chleba i wina zostaje zmieniona w substancję Ciała i Krwi
Chrystusa. Św. Ignacy męczennik pisał do pierwszych chrześcijan: „Eucharystia
jest ciałem Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa; ciałem, które cierpiało za
nasze grzechy, lecz które Ojciec w swej dobroci z martwych wzbudził”.
Jak życie przyrodzone ma własny pokarm dla rozwoju i podtrzymania ciała, tak i
życie łaski ma swój boski pokarm: Jezusa, chleb żywy „zadatek na drogę” (KDK
38), który zasila je i udoskonala aż do przemienienia kiedyś w życie wieczne.
„O święta uczto — śpiewa liturgia — na której pożywamy Chrystusa, odnawiamy
pamięć Jego męki, duszę napełniamy łaską i otrzymujemy zadatek przyszłej
chwały” (RR)."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 129