Dodaj do ulubionych

Katolicyzm jako sekta

24.03.09, 14:27
No nareszcie ktoś potwierdza moją od dawna wypowiedzianą opinię ::))

Pod rządami Benedykta XVI powstaje Kościół elitarny, przeznaczony tylko dla
"prawdziwych katolików", zwolenników tradycji rodem ze średniowiecza – uważa
znany teolog, Hans Küng
wiadomosci.onet.pl/1545079,240,1,katolicyzm_jako_sekta,kioskart.htm
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 14:29
      Toż to punkt pierwszy z mojego projektu restrukturyzacji Kościoła:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=93050186&a=93065026
      • kolter_one Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 15:09
        lernakow napisał:

        > Toż to punkt pierwszy z mojego projektu restrukturyzacji Kościoła:

        Nie dasz rady nic zmienić w tej skostniałej sekcie .
        • lernakow Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 15:11
          kolter_one napisał:


          > Nie dasz rady nic zmienić w tej skostniałej sekcie .
          >
          Ale przynajmniej zrobię fajną prezentację w PowerPoincie.
          (jak zapłacą...)
      • japico Re: Katolicyzm jako sekta 25.03.09, 14:33
        To tak jakbyś się zapisał do PZPR, by ją naprawiać od środka.
    • croyance Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 14:30
      Definicja sekty podaje, ze nie tworzy jej doktryna, ale stosowane
      metody manipulacji psychologicznej.

      KK jako taki pod sekte nie podpada, chociaz wiele jest w jego lonie
      organizacji, ktore sa sektami, np. Legionaries of Christ.
      • l.george.l Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 15:04
        croyance napisała:

        [...]
        > KK jako taki pod sekte nie podpada, [...]

        Jak to nie. Sektą określa się grupę wyznaniową z określonej pozycji. Przecież
        ci, którzy przez KK zostali zdefiniowani jako sekta o sobie tak nie powiedzą.
      • kolter_one Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 15:17
        croyance napisała:

        > Definicja sekty podaje, ze nie tworzy jej doktryna, ale stosowane
        > metody manipulacji psychologicznej.

        Nie tylko

        > KK jako taki pod sekte nie podpada, chociaz wiele jest w jego lonie
        > organizacji, ktore sa sektami, np. Legionaries of Christ.

        Sektą w znaczeniu potocznym są wszystkie podgrupy religijne, które odłączyły
        się od wyznania wiodącego i głoszą dogmaty niezgodne z dogmatami grupy
        macierzystej. Termin używany między innymi przez chrześcijan[2] w odniesieniu do
        mniejszości wyznaniowych, m.in. które oddzieliły się od macierzystej organizacji
        wyznaniowej i które z uwagi na stosowane przez nie metody uważają za niebezpieczne.

        Sektę, według definicji encyklopedycznej, charakteryzuje zespół wybranych cech,
        które często uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub
        religijne, m.in. autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sekty,

        Papież !!

        >traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo,

        Tak jak biskupi wiernych

        >łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści >materialnych
        z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób)

        Toć to choćby rydzo ::))

        > brak samokrytycyzmu,

        To szczera prawda .

        dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników
        kontroli (np. rodzina lub media)

        Mat 10,37
        Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha
        syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.

        >Sektą w znaczeniu potocznym są wszystkie podgrupy religijne, które odłączyły
        się od wyznania wiodącego i głoszą dogmaty niezgodne z dogmatami >grupy
        macierzystej.

        Chrześcijaństwo oderwało się od judaizmu oraz przejęło jego świętą księgę.

        Krytycy Kościoła Rzymskiego zarzucają mu[potrzebne źródło], przytaczając ich
        zdaniem kontrowersyjne i niejasne zapisy Katechizmu Kościoła Katolickiego,
        działania charakterystyczne dla sekt:

        * nadawanie nadzwyczajnych tytułów i uprawnień niektórym członkom Kościoła;
        duże kontrowersje wzbudzają wśród krytyków niektóre tytuły używane w stosunku do
        papieży, jak np. Vicarius Christi (Zastępca Chrystusa) [16];
        * uprzywilejowanie niektórych członków Kościoła do specjalnych czynności
        dokonywanych pomiędzy Bogiem a wiernymi[17];
        * uznawanie, iż interpretacji Pisma Świętego mogą dokonywać tylko ludzie
        Kościoła (tzw. Urząd Nauczycielski Kościoła), papież i biskupi[18];
        * uznawanie, zgodnie z nadanym Kościołowi przez Ducha Świętego charyzmatem
        nieomylności, nieomylności nauczycieli (pasterzy) kościoła w sprawie wszystkich
        treści nauki katolickiej i moralności[19];

        Zdaniem krytyków Kościoła Katolickiego[potrzebne źródło], powyższe zasady
        funkcjonowania Kościoła Rzymskiego całkowicie uzależniają jego członków od
        pośrednictwa tych kapłanów, którzy zgodnie z zapisami Katechizmu Kościoła
        Katolickiego zostali wybrani do pewnych czynności i pośredniczą w wykonaniu tych
        czynności pomiędzy Kościołem a wszystkimi wiernymi[20], oraz zmuszają ich do
        podporządkowania się papieżowi w sprawach wiary.
        pl.wikipedia.org/wiki/Sekta
        • croyance Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 15:22
          A, Ty o tym.

          Ja mysle o psychologicznej definicji sekty, czyli tak, jak terapeuta
          by Ci powiedzial. Z tego punktu widzenia doktryna nie ma zadnego
          znaczenia, a liczy sie tylko sposob funkcjonowania grupy; sekty nie
          musza byc tylko religijne, moga byc i jakiekolwiek inne. Kolo
          Gospodym Wiejskich moze okazac sie sekta, jesli stosuje pewne metody
          wobec swoich czlonkow.
          • kolter_one Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 15:27
            croyance napisała:
            Kolo
            > Gospodym Wiejskich moze okazac sie sekta, jesli stosuje pewne metody
            > wobec swoich czlonkow.
            >

            Qurde czułem ze coś tam jest nie tak ::(((
          • tomek854 Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 17:28
            Ale w takim przypadku czymże jest straszenie dzieci od przedszkola że jak nie
            będą kochać Jezusa to pójdą do piekła jak nie manipulacją psychologiczną?

            A wykluczenie ze społecznosci po wystąpieniu z sekty? Zobacz co się dzieje na
            wsiach, jak baby furczą że "Ta Nowakowa to bezbożnica, do kościoła nie chodzi i
            krótkie kiecki nosi".

            Dorośli ludzie też są forsowani do porzucenia samodzielnego myślenia poprzez
            narzucanie im wykładni guru (czy tam Nauczycieli Kościoła) i nakazywaniu wiary w
            absurdalne dogmaty.

            A finansowe wykorzystywanie? Znajomi mieszkają w małej góralskiej wiosce, tam
            kto się wychyli i nie odrobi pańszczyzny na rzecz kościoła (prace w ogródku,
            dekoracja na święta czy dożynki, roznoszenie kościelnej gazetki, dyżury do
            zamiatania kościoła) to jest wyklęty...

            Dla mnie KK to sekta również w psychologicznym sensie.
            • croyance Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 20:00
              Wg psychologii jednak jest roznica; straszenie byloby ok, ale musi
              towarzyszyc mu jeszcze kilka innych rzeczy.

              Plotkowanie sasiadek to nie jest wykluczenie; wykluczenie by bylo,
              gdyby czlowiek zostal wystawiony na ulice bez ubrania, a KK
              zarekwirowal jego dzieci.

              Male wspolnoty KK maja tendencje do stawania sie sektami, ale mimo
              wszystko orgnizacja per se jednak sekta nie jest (czego nie mozna
              powiedziec np. na temat slynnych Legionarios; mam znajomego ktory
              byl ksiedzem w tym ruchu i teraz napisal o nich ksiazke).

              KK jest zbyt duze, by moglo byc sekta jakao calosc: wielkosc
              organizacji nie pozwala na kontrole wszystkich czlonkow.
              • tomek854 Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 22:49
                > Wg psychologii jednak jest roznica; straszenie byloby ok, ale musi
                > towarzyszyc mu jeszcze kilka innych rzeczy.

                A nie towarzyszy?

                > Plotkowanie sasiadek to nie jest wykluczenie; wykluczenie by bylo,
                > gdyby czlowiek zostal wystawiony na ulice bez ubrania, a KK
                > zarekwirowal jego dzieci.

                Plotkowanie nie, ale już ogólnowioskowy ostracyzm raczej tak. A dzieci rodzicom
                bezbożnym dziś się raczej nie odbiera, ale wcześniej tak bywało... Choćby
                przymusowe odbieranie dzieci indiańskich i usadzanie ich w szkołach jezuickich -
                kto to robił jak nie katolicy?

                > KK jest zbyt duze, by moglo byc sekta jakao calosc: wielkosc
                > organizacji nie pozwala na kontrole wszystkich czlonkow.

                Ciekawa teoria dla represjonowanych w Związku Radzieckim na przykład ;-)
        • mg2005 Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 17:55
          kolter_one napisał:

          > Sektą w znaczeniu potocznym są wszystkie podgrupy religijne,
          które odłączyły
          > się od wyznania wiodącego i głoszą dogmaty niezgodne z dogmatami
          grupy
          > macierzystej.

          Watykan odłączył się od Kościoła i głosi herezje ??... :)
          Kolter , dobrze się czujesz ?...

          --
          Batman Kraśko
          • kolter_one [...] 24.03.09, 17:59
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Master Of Desire wszystko za to może podpadać pod definicję IP: *.chello.pl 24.03.09, 15:41
        "manipulacji psychologicznej". w mojej definicji nie możesz manipulować
        psychologicznie kimś za pomocą pośredników a jedynie w relacjach bezpośrednich.
        w innej definicji wpływanie na światopogląd będzie już 'manipulacją
        psychologiczną'. i w jednym i drugim przypadku manipulacja psychologiczna jest
        codziennością każdego z nas, zależy od kontekstu i celu jaki ma przynieść. cała
        "psychologia" sprowadza się do manipulacji psychologicznej :). równie dobrze
        manipulacją psychologiczną posługują się media które próbują działać na sugestię
        i podświadomość, od technik socjotechnicznych, na technikach "podprogowych" i
        podświadomych kończąc, typu manipulacja obrazem, migawkami itp. manipulacja może
        więc mieć kontekst społeczny, i też być w jakimś sensie "psychologiczna".
        manipulacja psychologiczna jest już w głupim polityku który chce omamić swoją
        paplaniną wyborców, i w dziecku które chce dostać od rodzica cukierka, o np.
        kinie takim nie wspominając. więc manipulacja psychologiczna jest rodzajem
        dominacji i opanowywania umysłów i osobowości "ofiar" i jako taka powinna być
        jednym z nadrzędnych celów jednostek dominujących ;). jest to wpływanie na różne
        sfery "świadomości" delikwenta. wszystko zależy od celu, jaki manipulacja ma
        przynieść. jeśli cokolwiek z kimś robisz to już nim "manipulujesz", chcesz go
        zmienić, i wpłynąć na niego i jego tożsamość, osobowość zawsze użyjesz
        manipulacji psychologicznej. bez względu czy cel uznasz za 'pozytywny', czy
        'negatywny', a interpretacja zależy od każdego z osobna. to co wyróżnia
        manipulację jest świadomość manipulacji. a ile jeszcze jest "intuicyjnych" i
        "niewinnych" prób manipulacji psychologicznej a ile jeszcze masz manipulacji
        wewnątrz własnego procesu myślenia? :) samo myślenie to już jest manipulacja


        więc chyba na tym polegają relacje między osobami duchowymi :), żeby manipulować
        sobą psychologicznie :).


        definicje sekty Hypatia by Ci przedstawiła w Wikipedii :), i tak czy inaczej
        każda grupa kierująca się jakimiś wartościami wyodrębniająca się ze
        społeczeństwa i będąca jakąś ściśle współżyjącą z sobą 'komuną' mającą jakiś
        system przekonań odrębnych od "dominujących" w społeczeństwie będzie 'sektą',
        zwłaszcza jeśli odwołuje się do jakiejś formy duchowości, mistycyzmu, wyznania,
        i religii. nie pozostaje na laickim "nie wiem" i "nic nie chcę" tylko szuka
        swojej nowej tożsamości. kościół katolicki stracił wartość sekty - które to
        sekty z całego serca popieram o ile są dobrowolne - tzn. można odejść - i stał
        się instytucją zalegalizowaną formalnie i mającą mieć do tego jakiś większy
        wpływ na znaczną część społeczeństwa, a nawet światopoglądu społecznego, roli
        polityki, państwa, itp. przestał być sektą, stał się instytucją władzy, która
        chce odgrywać rolę społeczną a nie 'społecznościową'. jako taki przestał być
        sektą, stał się zwykłą instytucją. sekta nigdy nie będzie instytucją, może
        najwyżej być 'zalegalizowana' dla świętego spokoju i udogodnień w swojej
        działalności. kościół zatracił swoje właściwości. kierowanie się w stronę
        konserwatyzmu kościoła, jest po prostu szukaniem swojej tożsamości w czasach
        kiedy kościół za bardzo zatracił swoje granice i "rozpuścił" się w
        społeczeństwie. zamiast jednostki stać się członkami "wybranej" sekty, to nie
        tyle już społeczeństwo stało się częścią kościoła, ale kościół stał się
        własnością i częścią państwa i społeczeństwa :). sekta odwołuje się do
        jednostki, i w tym tkwi jej istota działania i siła przyciągania i
        oddziaływania. szukanie ucieczki od tej zatraceńczej drogi instytucji,
        sprowadzającej na laickie manowce, jest oczywistą zrozumiałością. albo kościół
        zostanie w jakiś sposób "uratowany" i stanie się drogą dla mimo wszystko
        "wybranych" i samodzielnie wybierających, albo stanie się kolejnym instrumentem
        władzy który będzie się dostosowywał do potrzeb społecznych. "sekta" nie
        dostosowuje się do potrzeb społecznych, ale do potrzeb INDYWIDUALNYCH, jednostek
        w niej zgromadzonych. dociera w głąb człowieka, a nie w głąb społeczeństwa,
        tworzy własną społeczność, wyrosłą na OPOZYCJI do tego społeczeństwa. kościół
        więc sektą nie jest. więc nie obrażajcie tymi porównaniami sekt :) sekta z
        założenia nie liczy się z żadnymi wartościami i normami społecznymi, co nie musi
        oznaczać że im zaprzecza, ale wychodzi im na przeciw :). tworzy własne. żeby
        kościół mógł być sektą, musi się odwołać do wybranych, i musi czuć wobec siebie
        NIETOLERANCJĘ:

        po pierwsze SPOŁECZEŃSTWA, po drugie PAŃSTWA, i jakichś tam 'praw', 'wartości
        społecznych', 'zasad życia społeczeństwa', jakichś tam 'norm' postępowania, i
        innych pierdół dla idiotów. to charakteryzuje sektę, że odsłania ona
        OGRANICZENIA światopoglądu SPOŁECZEŃSTWA ksenofobicznego i nietolerancyjnego,
        wobec tej "mniejszości" która chce się od niego odseparować i żyć niejako poza
        nim, separując się od tego gówna w którym wzrasta, tworząc własną tożsamość.
        problem kościoła jest taki, że on ku... po prostu wiesz, wrósł w to
        społeczeństwo i się z nim zhomogenizował :), idąc od tysiącleci na układ z
        władzą. sekta, pozostanie zawsze w opozycji do wszelkich powszechnie panujących
        "norm i zasad" ponieważ dla niej nadrzędne są normy i zasady przez siebie
        wykształcone i wybrane, i narzucone. dlatego jest 'życie wewnątrz sekty' które
        najczęściej odbywa się w izolacji od życia społecznego które "inności" nawet
        gdyby je temu społeczeństwu pokazać, nie akceptuje. po co się podniecasz tak tym
        kościołem Kolter? a no widzisz, dlatego że kościół został zaprzęgnięty do życia
        "społecznego". gdyby kościół nie odgrywał roli "społecznej" i był dla wybranych,
        to byłby kolejną sektą, ale nią nigdy nie będzie bo to jest najstarsza
        instytucja świata :), i ze swojej władzy nie zrezygnuje :).

        co do manipulacji psychologicznej, jak i wyodrębniania się z ch...owego
        mainstreamowego społeczeństwa, pytanie jest tylko jedno :

        czy chcesz?

        jeśli chcesz to ok.

        oczywiście Kolter znajdzie podobieństwa między sektami a "religiami" nie
        rozumiejąc że sekta nigdy nie będzie "powszechnie dominującą religią" i
        instytucją wspieraną przez państwo, czy państwa różne w liczbie większej.
        ponieważ tak jak powiedziałem i powtórzę wam jeszcze raz, wyrasta na opozycji do
        tego co zastane w społeczeństwie, i polega na wyodrębnieniu się od tego
        społeczeństwa, odwołuje się do "członków" i jednostek, a nie do życia
        państwowego czy społecznego. na tą drogę Kościół Katolicki nigdy już nie wróci.





        • kan_z_oz Re: wszystko za to może podpadać pod definicję 24.03.09, 15:51
          KK ma wciaz swoja role do wypelnienia, wobec tych, ktorzy potrzebuja.
          Nie martwilabym sie natomiast...
          Dinozaury tez kiedys pewnie myslaly o wlasnej wielkosci...i ta je
          zgubila. O ironio, pozycznie...hehheheeh

          Kan
          • edico2 Czy o taką rolę chodzi? 30.03.09, 16:34
            miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,6440239,Bernardyni_nie_maja_pieniedzy_na_wklad_wlasny.html
        • kolter_one Re: wszystko za to może podpadać pod definicję 24.03.09, 17:18
          Gość portalu: Master Of Desire napisał(a):

          >
          > oczywiście Kolter znajdzie podobieństwa między sektami a "religiami" nie
          > rozumiejąc że sekta nigdy nie będzie "powszechnie dominującą religią" i
          > instytucją wspieraną przez państwo, czy państwa różne w liczbie większej.

          Bo duża liczba ,, wiernych " tak sama siebie nie określi a głosy takich jak ja
          to głos na pustyni ?

          > ponieważ tak jak powiedziałem i powtórzę wam jeszcze raz, wyrasta na opozycji d
          > o
          > tego co zastane w społeczeństwie, i polega na wyodrębnieniu się od tego
          > społeczeństwa, odwołuje się do "członków" i jednostek, a nie do życia
          > państwowego czy społecznego. na tą drogę Kościół Katolicki nigdy już nie wróci.

          Jakoś Hans Küng uważa że może byc inaczej.
        • croyance Re: wszystko za to może podpadać pod definicję 24.03.09, 20:08
          Wszyscy uzywamy manipulacji i poslugujemy sie nia na co dzien :-)
          Ale masz racje, kwestia zalezy od natezenia. Ja mowie o przypadku,
          gdy ludziom robi sie takie pranie mozgu i przetrzymuje na
          glodowkach, ze kompletnie niszczy sie ich osobowosc, niekiedy pamiec
          i tworzy robota, ktory jest w stanie zrobic doslownie wszystko.

          Mimo wszystko KK nie ma takiego zasiegu i jesli zdecydujesz sie go
          opuscic, nie musisz zmieniac imienia, nazwiska, i opuszczac kraju na
          falszywym paszporcie.
        • croyance Re: wszystko za to może podpadać pod definicję 24.03.09, 20:16
          www.icsahome.com/
          tutaj wiecej o sektach :-)

          Jezdzilam kiedys na konferencje ICSA, maja bogata internetowa
          biblioteke artykulow o sektach. Niektore historie jeza wlos na
          glowie.

          Taka zalegalizowana sekta jest np. scjentologia. Swietnie
          funkcjonuje i rekrutuje swoich czlonkow, ze ho ho, dajac im do
          wypelnienia wadliwie skonstruowany test psychologiczny: czlowiekowi
          wychodzi, ze ma problemy, a oni ciach i maja rozwiazanie :-)
        • fankoltera Re: wszystko za to może podpadać pod definicję 25.03.09, 14:14
          KK spelnia wszystkie kryteria sekty po pierwsze: psychomanipulacja, czyli
          zawlaszczanie uniwersalnych wartosci, takich jak: milosc i poswiecenie dla
          blizniego po drugie: izolacja wiernych od otoczenia, strategia wykluczenia bat i
          marchewka po trzecie: otwarte lub ukryte miedzy slowami sianie nienawisci do
          ludzi o innych pogladach po czwarte: uzywanie podwojnej miary na innych sie
          pokazuje palacem a "swoich" sie broni pod haslem "przeciez wszyscy jestesmy
          tylko ludzmi" po czwarte: ograbianie calych spoleczenstw "w imie Boga" itp. itd.
      • wilma.flintstone Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 19:28
        croyance napisała:

        > Definicja sekty podaje, ze nie tworzy jej doktryna, ale stosowane
        > metody manipulacji psychologicznej.


        A jak czytasz wypowiedzi w watku o Papiezu i kondomach, to nie
        odnosisz wrazenia, ze jednak KK musi to robic? No bo jak inaczej
        wytlumaczyc euforyczno-bezkrytyczny trans co niektorych, ktorzy juz
        dzis sa pewni ze dostapia zbawienia...?
        • croyance Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 20:05
          Mysle, ze niektore odlamy, albo lepiej to nazwac - czesci KK - maja
          cechy sektowe (jak np. wspomniani przeze mnie Legionisci). Ale w
          porownaniu z prawdziwymi sektami jest to jednak light.

          Wszedzie sie tez znajda osobowosci sektowe, ktore przyjma
          bezkrytycznie kazda idee :-/
    • facet123 Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 15:55
      A co to jest wg ciebie sekta?
      Sekta to związek wyznaniowy który nie zdobył na tyle powszechnego
      uznania aby przestać być nazywanym sektą.
      Więc katolicyzm nie jest sektą, a kościół potwora spegetti jest, ale
      to tylko kwestia liczby wyznawców, a nie tego w które mity się
      wierzy.
    • mg2005 Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 17:53
      "Pod rządami Benedykta XVI powstaje Kościół elitarny, przeznaczony
      tylko dla
      > "prawdziwych katolików", zwolenników tradycji rodem ze
      średniowiecza – uw
      > aża
      > znany teolog, Hans Küng"

      Jaki "teolog", takie wnioski :)

      --
      Batman Kraśko
      • kolter_one Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 17:56
        mg2005 napisał:
        > Jaki "teolog", takie wnioski :)

        Ano teolog inteligenty ,samodzielny nie podporządkowany bandzie dla których
        kiecka duchowna to droga do kariery i bogactwa.
        • jeanie_mccake Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 19:22
          kolter_one napisał:

          > Ano teolog inteligenty ,samodzielny nie podporządkowany bandzie
          dla których
          > kiecka duchowna to droga do kariery i bogactwa.

          A jednak teolog.
          Bada rzeczy, ktorych nie ma.
          • kolter_one Re: Katolicyzm jako sekta 24.03.09, 19:23
            jeanie_mccake napisała:

            > A jednak teolog.
            > Bada rzeczy, ktorych nie ma.

            Tyż prawda ,ale skoro nie dał się schować pod sukienki to chwała mu za to.
    • opornik4 Re: Katolicyzm jako sekta 26.03.09, 05:15
      > Pod rządami Benedykta XVI powstaje Kościół elitarny, przeznaczony
      tylko dla
      > "prawdziwych katolików", zwolenników tradycji rodem ze
      średniowiecza – uw
      > aża
      > znany teolog, Hans Küng
      > wiadomosci.onet.pl/1545079,240,1,katolicyzm_jako_sekta,kioskart.htm

      Coz innego moze powiedziec teolog, ktoremu zabroniono nauczac
      w imieniu Kk?
      • kolter_one Re: Katolicyzm jako sekta 26.03.09, 10:04
        opornik4 napisała:
        > Coz innego moze powiedziec teolog, ktoremu zabroniono nauczac
        > w imieniu Kk?

        No nic poza prawda jak widać :: zresztą bene jadł z nim kolacje ze 3 lata temu
        to wolno mu było z ,,wrogiem " prawdy watykańskiej ?

        Następnie Kueng, mówiąc o Benedykcie XVI zauważył: "Jestem mu winien
        wdzięczność, ponieważ jego poprzednik nigdy nie odpowiedział na żaden mój list,
        on zaś przyjął mnie natychmiast w 2005 roku; była kolacja i godziny
        zaangażowanej rozmowy. Był to prawdziwy akt odwagi".

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5236295.html
        • enrque [...] 30.03.09, 11:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • eviva7 Re: Katolicyzm jako sekta 31.03.09, 13:11
            enrque napisał do koltera:

            "Prawdziwy katolik "pochyla się" nad "zbłąkaną owcą"
            > i przywrócić ją stadu, nawet jeśli ona jest tak ubrudzona, nędzna, wierzgająca
            i opluwająca owczarnię, jak nie przymierzając ty".

            To stado,o którym piszesz,idzie za papieżem i całą hierarchią kościelną,a kolter
            chce iść może za stadem,które prowadzi Chrystus.W NT pisze,że tylko On jest
            prawdziwym pasterzem,to po co ma wchodzić w jakieś inne niebiblijne bagno?
            • enrque Re: Katolicyzm jako sekta 31.03.09, 15:34
              > To stado,o którym piszesz,idzie za papieżem i całą hierarchią kościelną,a kolte
              > r
              > chce iść może za stadem,które prowadzi Chrystus.W NT pisze,że tylko On jest
              > prawdziwym pasterzem,to po co ma wchodzić w jakieś inne niebiblijne bagno?

              Wczytaj się lepiej w Pismo Święte zamiast ufać kotletowym, bełkotliwym wynurzeniom. Apostołowie zostali przez Chrystusa powołani a następnie powoływali innych, powierzając im funkcje w "Kościele Chrystusowym" i dzieje się to do naszych czasów! Gdyby Chrystus nie chciał aby sukcesja dokonywała się poprzez wybieranie następców sam nie dokonywałby wyboru swoich uczniów, a oni swoich następców.
              • karbat Re: Katolicyzm jako sekta 01.04.09, 10:00
                enrque napisał:

                > Apostołowie zostali przez Chrystusa powołani a następnie
                >powoływali >innych powierzając im funkcje w "Kościele Chrystusowym"
                >i dzieje się to do naszych czasów! Gdyby Chrystus nie chciał aby
                >sukcesja >dokonywała się poprzez wybierani następców sam nie
                >dokonywałby >wyboru swoich uczniów, a oni swoich następców.

                o qrde ,to juz nie duch swiety wybiera nastepcow Jezusa ,
                jeszcze tak niedwno tylko on mogl wybierac ,niewazne .

                Jezus bedac obrzezanym glosil swe prawdy wylacznie obrzezanym .
                Bedziesz mogl mowic o Jezusie , jego prawdach , jak zdejmiesz
                spdodnie ... wowczas bedziesz wiarygodny .
                Cos zrobil z wiary ,tradycji , obyczajow Jezusa , czemu nie
                postepujesz jak Jezus .

                Raz sie powolujesz na Jezusa ... a postepujesz jak obludnik nie
                zyjacy w jego wierze , tradycji ,obyczajach .
                Zalecenia niejakiego Pawla kapusia sa wazniejsze dla ciebie od wiary
                obrzezanego Jezusa ? .
                • enrque [...] 01.04.09, 10:58
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • karbat Re: Katolicyzm jako sekta 01.04.09, 11:25
                    enrque napisał:

                    > Może krawat powiesz gdzie to wyczytałeś i co wiesz na temat Ducha
                    Świętego? Może jednak należysz do tej kategorii osobników,
                    którzy "widzą ducha" gdy mają "chucha"?

                    nie wiem do jakiej sekty nalezysz :( ,
                    ja mowie o sekcie katolikow , ktorego wodza wybieraja generalowie
                    sekty z mocy- , natchnieni duchem swietym .
                    >

                    > A to ciekawe krawat - interesujesz się tym "co chłopcy mają w
                    >spodniach"? Co na to powie twój guru kotlet? On teraz strasznie
                    >tępi pedofilów, więc może będzie miał też coś przeciw pedałom?
                    >Jakiej ty krawat w czyichś spodniach poszukujesz wiarygodności, co
                    >cię najbardziej kręci?

                    udajac chrzescijanina wierzacego w Chrystusa tzn
                    Namaszczonego ,Rabbiego modlacego sie w synagodze ,-
                    staralbym sie zyc w zgodzie z jego prawdami ( Jezus Rabbi wierzyl w
                    Jahwe jak kazdy Zyd wowczas ).
                    Staralbym sie zyc zgodnie z Jego tradycjami , obyczajami - stad
                    pisze o obrzezaniu tej postaci modlacej sie w Synagodze .
                    Katoliki maja pelna gebe Jezusa , odcinawszy sie od Jego
                    wiary ,tradycji ,obyczajow - SA OBLUDNI .

                    > jakiego Pawła (kogo on zakapował?)?

                    Pawel przez katolikow zwany swietym ,kapowal,zwalczal swych
                    wspolbraci Zydow wyznawcow Jezusa . Stoi jak wol w Pismie Swietym .

                    >Jaką "wiarę" miał "obrzezany Jezus"?

                    Rabbi Jezus mial taka wiare jaka wyznawali wowczas Zydzi modlacy sie
                    w Synagogach .On modlil sie w swiatyniach zydowskich ,zdobywal tam
                    swa wiedze i wiare , pozniej nazywany byl Rabbim przez swych
                    wspolplemiencow -Zydow
                    Zaczal sie bawic w wielka polityke , podwazal owczesnie panujacy
                    porzadek ,podwazal niektore tradycje ,obyczaje ,powolal sie krolem -
                    wiec za to zaplacil .

                    • enrque [...] 01.04.09, 17:19
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • enrque Re: Katolicyzm jako sekta 02.04.09, 08:16
                      Złośliwie wycięto moją bardzo układną i koncyliacyjną odpowiedź dla krawata (któremu dobrotliwie radziłem podjęcie leczenia odwykowego), ale cóż na tym forum prześladuje się prawdziwych katolików - fetuje zaś wszelkiej maści popaprańców!
                      Opisałem w wyciętym wpisie jedynie to, że ten rzeczony krawat wypisuje brednie pod wpływem alkoholu, co z resztą wyraźnie widać, gdy się czyta jego bełkotliwe wypowiedzi. Brak tam nie tylko jakiejkolwiek logiki ale zwyczajnie - sensu!
                      • karbat Re: Katolicyzm jako sekta 02.04.09, 09:52
                        prosze , zamiast wypisywac obelgi , wypowiedz sie merytorycznie do
                        moich wpisow i nic wiecj .
                        Cos sie nie zgadza ,ze Jezus byl obrzezany ,ze byl wyznnia
                        Mojzeszowego , ze byl Rabbim ?
                        ------------
                        nie sikalem do kropielnicy , nie wyrywalem sztachet , nie kradlem ,
                        nie mam lewych dzieci , ksiadz katolikow jest zgorszony ,ze nie
                        chodze do spowiedzi .
                        • enrque Re: Katolicyzm jako sekta 10.04.09, 11:42
                          karbat napisał:

                          > Cos sie nie zgadza ,ze Jezus byl obrzezany ,ze byl wyznnia
                          > Mojzeszowego , ze byl Rabbim ?

                          To dlaczego, skoro jak twierdzisz Jezus był "takim przykładnym żydem" ciągle zarzucano mu "bluźnierstwa", nie przestrzeganie Prawa oraz wydano Go na śmierć?
                          Był obrzezany i "wyznania mojżeszowego", gdyż urodził się w przykładnej żydowskiej rodzinie! Czy Marcin Luter też był twoim zdaniem "przykładnym katolikiem"? Przecież Luter został ochrzczony i wychowany w przykładnej katolickiej rodzinie oraz przyjął święcenia zakonne a później kapłańskie. Był więc katolickim księdzem, wykładowcą i doktorem Pisma św. - czy jednak nie utworzył "nowej religii"?
                          • japico Re: Katolicyzm jako sekta 10.04.09, 12:37
                            Luter tak samo tworzył nową religię jak to robił Jezus. Ani jeden ani drugi nie
                            miał tego na myśli.
                            • enrque Re: Katolicyzm jako sekta 10.04.09, 16:03
                              japico napisał:

                              > Luter tak samo tworzył nową religię jak to robił Jezus. Ani jeden ani drugi nie
                              > miał tego na myśli.

                              Skąd ty jaico wiesz co Jezus i Luter "mieli na myśli"? Czyżbyś był ich spowiednikiem?
                      • japico Re: Katolicyzm jako sekta 10.04.09, 12:35
                        Błagam, nie wycinajcie wpisów enrque !
                        Bo, do licha, nie będziemy wiedzieć jaki poziom ludzie podający się za katolików.
                        Co nie znaczy, że na wpisy enrque mamy odpowiadać - zalecam ignorować,
                        zobaczycie jak będzie się wściekał.
                        • enrque Re: Katolicyzm jako sekta 10.04.09, 16:01
                          japico napisał:

                          > Błagam, nie wycinajcie wpisów enrque !

                          Przyłączam się do "błagań"!

                          > Co nie znaczy, że na wpisy enrque mamy odpowiadać - zalecam ignorować,
                          > zobaczycie jak będzie się wściekał.

                          Nie znasz mnie, więc nie wiesz czy będę się "wściekał" - to uczucie (powiem ci w tajemnicy) jest mi obce. Możesz, jak chcesz mnie ignorować - nie zależy mi. Nadal jednak zamierzam bronić Kościoła przed takimi, jak ty osobnikami, którzy nie posiadając wystarczającej wiedzy, kierując się nienawiścią i złą wolą (czyżbyś był swądkiemjehowy?) wypisują na forum bzdury.
            • japico Re: Katolicyzm jako sekta 10.04.09, 12:39
              Może by ktoś inny zaczął się wypowiadać za katolików na tym forum,
              < enrque > to poziom żałosny. Czy żaden katolik nie ma nic do powiedzenia? No
              chyba nie samymi zdrowaśkami żyją.
              • enrque Re: Katolicyzm jako sekta 10.04.09, 16:08
                japico napisał:

                > Może by ktoś inny zaczął się wypowiadać za katolików na tym forum,
                > < enrque > to poziom żałosny. Czy żaden katolik nie ma nic do powiedzen
                > ia? No
                > chyba nie samymi zdrowaśkami żyją.

                To twój poziom jaico jest żałosny - nie tylko nie posiadasz podstawowej wiedzy na tematy, na które się wypowiadasz to jeszcze brak ci logicznego myślenia i analizowania faktów. Rozumiem, że mój "poziom" dyskusji jest ci niewygodny, gdyż bezlitośnie obnażam twoją ignorancję - wolałbyś właśnie "dyskutować" z katolikami, którzy "żyją samymi zdrowaśkami" a w sprawach swojej wiary nie potrafią się wypowiedzieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka