Dodaj do ulubionych

Nieodparty argument

12.04.09, 14:56
mateusz.pl/czytania/2009/20090412.htm#czytania2
"„Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy, alleluja” (śpiew
przed ewang.). Jest to najbardziej radosny dzień w roku, bo „choć poległ Wódz
życia, króluje dziś żywy” (sekw.). Gdyby Jezus nie zmartwychwstał, nic by nie
pomogło Jego wcielenie, a śmierć nie dałaby ludziom życia. „Jeżeli Chrystus
nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara” (1 Kor 15, 17), woła św. Paweł.
Któż istotnie mógłby wierzyć i pokładać nadzieję w umarłym? Lecz Chrystus nie
jest umarły, ale żywy. „Szukacie Jezusa z Nazaretu ukrzyżowanego — powiedział
Anioł do niewiast. — Powstał, nie ma Go tu” (Mk 16, 6).

W pierwszej chwili ta wieść wzbudziła obawę i strach do tego stopnia, że
niewiasty „uciekły od grobu... Nikomu też nic nie oznajmiły, bo się bały”
(tamże 8). Lecz razem z nimi, lub może nieco wcześniej, była Maria Magdalena,
a ta zaledwie zobaczyła „kamień odsunięty od grobu”, pobiegła do Piotra i Jana
zanieść im wieść: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono” (J 20,
1-2). Obydwaj szybko pobiegli i wszedłszy do wnętrza grobu ujrzeli „leżące
płótna oraz chustę... oddzielnie zwiniętą” (J 6-7); ujrzeli i uwierzyli. Oto
pierwszy akt wiary Kościoła rodzącego się w Chrystusie zmartwychwstałym,
wywołany przez troskę niewiasty oraz płótna znalezione w pustym grobie. Gdyby
zabrano stąd ciało, któż zatroszczyłby się o to, by ogołocić zwłoki, a płótna
poskładać z taką starannością? Bóg posługuje się prostymi rzeczami, aby
oświecić uczniów, którzy „dotąd nie rozumieli jeszcze Pisma (które mówi), że
On ma powstać z martwych” (tamże 9), ani tego, co przepowiedział sam Jezus o
swoim zmartwychwstaniu. Piotr, głowa Kościoła, i Jan, „uczeń, którego Jezus
miłował” (tamże 2), mają tę zasługę, że przyjęli znaki Zmartwychwstałego;
wieść przyniesioną przez niewiastę, pusty grób oraz płótna tam złożone.

„Znaki” Zmartwychwstania, chociaż w innej formie, są dotąd obecne na świecie:
wiara heroiczna, życie ewangeliczne tylu pokornych i ukrytych dusz; żywotność
Kościoła, która mimo prześladowań zewnętrznych i walk wewnętrznych nie
słabnie; Eucharystia, żywa obecność Chrystusa zmartwychwstałego, nieustannie
pociągająca ludzi do siebie. Obowiązkiem każdego człowieka jest przyjąć te
znaki, uwierzyć, jak uwierzyli Apostołowie, i stale umacniać swą wiarę."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 425
Obserwuj wątek
    • z2006 Kolejne potwierdzenie 18.04.09, 08:36
      mateusz.pl/czytania/2009/20090418.htm
      "Jezus zmartwychwstały wszystkie swoje zjawienia się kończy nakazem
      apostołowania. Do Magdaleny mówi: „Nie zatrzymuj mnie... natomiast udaj się do
      moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego»” (J 20, 17); do
      innych niewiast: „Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam
      Mnie zobaczą” (Mt 28, 10). Uczniowie z Emaus, chociaż nie otrzymali podobnego
      polecenia, zaledwie Jezus zniknął, czują się pobudzeni, by powrócić do
      Jerozolimy i opowiedzieć Jedenastu, „co ich spotkało w drodze” (Łk 24, 35).
      Według Marka, który te objawienia podaje w streszczeniu, przyjęto owe wieści
      nieufnie: uczniowie „nie chcieli wierzyć” (16, 11. 13). Również Łukasz odnośnie
      do zlecenia danego niewiastom twierdzi, że „słowa te wydały im się czczą
      gadaniną i nie dali im wiary” (tamże 11).

      Właśnie na tym upartym niedowierzaniu Marek kończy swoje treściwe sprawozdanie o
      ukazaniu się Jezusa Apostołom: „i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli
      tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego” (16, 14). Taki sam zarzut postawił
      uczniom z Emaus: „O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia” (Łk
      24, 25). Wyrzut Pana, usprawiedliwiony przez fakt, że On sam przepowiedział
      kilkakrotnie swoim to, co miało nastąpić, jest dalszym potwierdzeniem, że wiara
      Apostołów w Zmartwychwstanie nie rodzi się w chwili uniesienia religijnego, lecz
      opiera się na osobistym doświadczeniu, tak że każdy z nich może powiedzieć, że
      jest tego świadkiem naocznym.

      Jezus dopiero kiedy umocnił wiarę uczniów, daje im wielkie polecenie: „Idźcie na
      cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16, 15). Teraz, gdy
      Zmartwychwstały dał im wszelkie dowody rzeczywistości swego zmartwychwstania,
      muszą iść i głosić Ewangelię wszystkim ludziom. Istotnie, dzięki
      zmartwychwstaniu „dobra nowina” o powszechnym zbawieniu, jakiego dokonał Bóg
      przez Chrystusa, jest pełna i powinna być głoszona po całym świecie, aby się
      stać historią każdego człowieka."

      O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
      Żyć Bogiem, t. I, str. 447

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka