arcykr
09.12.03, 13:07
"Celebracja Eucharystii bez wspólnego uznania prawdy o niej oznacza porażkę ekumenizmu. W najnowszej encyklice Ecclesia de Eucharistia Ojciec Święty szczegółowo wskazuje, dlaczego interkomunia bez wspólnoty w prawdzie jest niemożliwa. Jest zrozumiałe i w wielu wypadkach godne podziwu, że podzieleni chrześcijanie tęsknią za komunią wokół ołtarza. Powinniśmy odczuwać ból z powodu podziału. Czy to będzie Kirchentag, czy inna okazja, podczas której chrześcijanie z różnych wspólnot gromadzą się razem ? jeśli na Eucharystię nie idą razem, to jest w tym coś złego. Nie tego chciał Chrystus. Można zrozumieć, że niektórzy powiedzą: ?dajmy już spokój, zachowujmy się tak, jak gdyby różnice między nami nie były istotne?. Jednak oznaczałoby to koniec ekumenizmu. Jeśli jesteś podróżnikiem i zmierzasz do celu, nie ma lepszego sposobu, aby nigdy go nie osiągnąć, niż udawać, że już go osiągnąłeś. Jeśli tak będziemy zachowywać się w dialogu ekumenicznym, nigdy nie osiągniemy chcianej przez Chrystusa komunii. Musimy niestety świadczyć o odczuwanym przez nas bólu, a nawet pozwolić, by on wzrastał i prowadził nas do coraz gorliwszego szukania jedności w prawdzie, ponieważ Chrystus jest drogą, prawdą i życiem. Częścią tego chrystocentrycznego rozumienia prawdy jest zaś doktryna." Źródło:
www.mateusz.pl/wdrodze/nr363/01.htm
Nie opłaca się iść drogąna skróty.