Dodaj do ulubionych

Piekło istnieje

21.08.09, 13:15
"Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych
spośród sprawiedliwych, I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie
płacz i zgrzytanie zębów."
Ewangelia wg. św. Mateusza 13:49-50
Groza Piekła
(piekielne męki)
Biblijna nauka o piekle ognistym, jest jedną z najbardziej
lekceważonych nauk z całego Pisma Świętego. Kiedy dzisiaj wspomina
się o piekle, to tylko z ironicznym uśmieszkiem na ogół podśmiewa
się, jak gdyby sama myśl o istnieniu wiecznego piekła ognistego o
którym tak jasno naucza Pan Jezus Chrystus w Swoim Słowie, była
tak „staroświecka”, że tylko ktoś naiwny, albo prostak mógłby
wierzyć, że takie miejsce naprawdę istnieje. Nie tak trudno taką
postawę zrozumieć. Bezbożni ludzie nie mogą znieść myśli, że będą
musieli, przed Świętym i Sprawiedliwym Bogiem zdać sprawę ze swego
życia. Ponieważ kochają się w grzechach i nie chcą z nimi zerwać,
Biblijna nauka o piekle nie podoba im się. Umysł człowieka
bezbożnego, czyli takiego który myśli o rzeczach ziemskich i
widzialnych, rodzi jeden argument, za drugim, przeciwstawiając się
Bożej nauce o wiecznych mękach w jeziorze ognistym, aby nie stanąć
twarzą w twarz z jego rzeczywistością. Ludzie tacy żyją oszukując
się, że jeśli będą wystarczająco długo wyrzucać tę groźbę ze swego
umysłu, to ona sama przeminie. Lekkomyślne sprzeciwy ludzkiej
głupoty nie usuną piekła ognistego, które zgotowane zostało diabłu i
jego aniołom. W całym tym zamieszaniu mającym na celu usunięcie
przekazanej nam przez Pana Jezusa Chrystusa nauki o piekle, szczerzy
czytelnicy Słowa Bożego, którzy wierzą, że Biblia Święta mówi prawdę
i jest prawdą, muszą powstać i wydać świadectwo prawdzie.
Dokładne i rzeczowe rozważanie świętej nauki Bożej o wiecznych
mękach piekielnych może stać się jedną z najważniejszych i
najbardziej przełomowych rzeczy, które czyni w tym życiu czytelnik
Biblii.
Rozważmy te słowa: "I (jeśli) ktoś usłyszy wyraźnie głos trąby, lecz
nie przyjmie przestrogi, i miecz spada i porywa go, to krew spada na
jego własną głowę." (Ezechiela 33:4)
Dlatego, drogi przyjacielu który czytasz te słowa, proszę cię i
błagam, poświęć niezbędny czas aby przeczytać ten artykuł do końca.
Dlaczego winniśmy przywiązywać tak wielką wagę do objawionej w
Świętej Biblii nauki o wiecznych mękach w piekle ognistym?
Dlaczego powinniśmy spędzać czas na czytaniu ze Świętej Bożej Księgi
o jeziorze ognia, gdzie ci którzy tam trafią będą torturowani dniem
i nocą na wieki wieków i nie będą mieli wytchnienia we dnie i w nocy
dlatego, że będą męczeni i katowani w ogniu i w siarce, a dym ich
męki będzie unosił się w górę na wieki wieków?
Jest kilka powodów dla których warto podjąć się rozważenia tego co
ma nam do Powiedzenia Duch Święty w tej sprawie:
(1) Słuchanie o grozie piekła, może poruszyć twoje sumienie, i
obudzić cię z fałszywego zadowolenia z siebie i fałszywego poczucia
bezpieczeństwa.
(2) Słuchanie o piekle pomaga powstrzymać ludzi od popełniania
grzechów.
(3) Głoszenie Bożej nauki o mękach na wieki wieków w ogniu i siarce
w piekle ognistym, jest wartościowe dla pobożnych i bezbożnych, co
mam zamiar udowodnić w dalszej części.
Dlaczego ludzie nie obawiają się wiecznego potępienia w piekle
ognistym?
Wydaje się, że w dzisiejszych czasach, naprawdę brak bojaźni przed
rzeczywistością jeziora ognistego. A dotyczy to zarówno tych, którzy
mienią się
Obserwuj wątek
    • strikemaster Re: Piekło istnieje 21.08.09, 13:19
      Oczywiście, że istnieje, na Ziemii i sami sobie je tworzymy.
    • kasiaadasia22 Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:21
      chrześcijanami lub wierzącymi, jak i wśród tych, którzy w ogóle nie
      przyznają się do jakiegokolwiek związku z Chrystusem Panem. Ludzie
      nie biorą na poważnie słów ze Świętej Biblii o piekle. Dlaczego?
      Podobnie nie obawiałbyś się lwa który jest tylko obrazem namalowanym
      na ścianie. Dlaczego? Ponieważ to tylko obraz. Wiesz że nie jest on
      prawdziwy. Ale gdybyś pozostawiony samotnie w dżungli stanął twarzą
      w twarz z prawdziwym lwem, ryczącym na ciebie, byłbyś przerażony.
      Ludzkie sumienia są bardzo podobne do człowieka, który dostrzega
      tylko namalowanego lwa. W Biblii wiele czytamy o piekle, o tym, że
      każdy kto nie zostanie znaleziony w Barankowej księdze życia
      zostanie wrzucony do jeziora ognistego, i że każdy kto się w tym
      jeziorze siarki i ognia znajdzie będzie dręczony dniem i nocą na
      wieki wieków. Czytamy, że nie będą mieli wytchnienia we dnie i w
      nocy. Wiemy, że Jezus Chrystus, mówił o piekle i to mówił o piekle
      więcej niż ktokolwiek inny opisany na kartach Pisma Świętego.
      Dlaczego ludzie nie wierzą w piekło? Ponieważ nie słyszą o nim
      wystarczająco dużo. Nie badają oni, czego Pismo Święte uczy o
      piekle. Wierzenia wielu z nich, budowane są nie tylko na tym co
      słyszą, ale także to czego nie słyszą wpływa na treść ich wiary.
      KONIECZNOŚĆ PIEKŁA
      Większość tych, którzy szydzą dziś z jeziora ognistego, czyni to
      prawdopodobnie z kilku powodów. Najważniejszym z nich jest
      pragnienie aby podążać ich własnymi grzesznymi drogami, bez
      obciążania swego sumienia konsekwencjami ich czynów. Nie chcą oni
      słyszeć, że to co czynią, myślą, zamierzają, chcą - jest złe, jest
      zawsze i ustawicznie złe. Nie chcą słyszeć, że za swój grzech
      poniosą karę. Często słyszy się: "czy miłosierny i kochający Bóg,
      może skazać kogokolwiek na wieczne męki w piekle?"
      Niezrozumienie Bożego charakteru i niezrozumienie natury grzechu
      łatwo może prowadzić do postawienia takiego błędnego pytania.
      Dlaczego konieczne jest piekło? Zwróćmy uwagę na kilka powodów dla
      których piekło istnieje:
      (1) Wielkie zło grzechu i Świętość Boga.
      Trudność jaką ma większość ludzi ze zrozumieniem piekła, wiąże się z
      niewystarczającym i nie odpowiadającym rzeczywistości wyobrażeniem
      jak straszny jest grzech, i jak Święty Jest Bóg. Ludzie zazwyczaj
      nie pojmują jak wiele jest zła w „najmniejszym” grzechu, ani nie
      rozumieją Świętości Boga, Jego Sprawiedliwości i Jego gniewu. Jeżeli
      zrozumiemy, że grzech to największe w świecie zło, i jeżeli zdamy
      sobie sprawę z tego, że każdy nasz grzech jest odrzuceniem władzy
      Bożej nad nami, to naśmiewanie się z Niego, to jakby mające na celu
      obrażenie Go uderzenie Go w twarz, to jakby obrzucenie
      • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:21
        Go błotem, to dopiero wtedy zaczniemy w zarysie pojmować czym jest
        dla Boga grzech. Za każdym razem kiedy grzeszymy, to w swoim sercu
        czynimy z siebie albo ze swojej pożądliwości Boga, który chce
        wynosić się nad Boga Prawdziwego. Grzech odrzuca Stworzyciela jako
        Jedynego Prawdziwego Boga, i w uczynkach grzeszącego stawia w Jego
        miejsce stworzenie. Gdybyśmy umieli ogarnąć Bożą Świętość, i co to
        oznacza być czystym, doskonałym, nie skalanym przez choćby cień
        grzechu, mielibyśmy lepsze wyobrażenie o tym dlaczego Bóg tak bardzo
        nienawidzi grzechu. Absolutna Świętość nie może znieść najmniejszego
        grzechu. "Twoje oczy są zbyt czyste, aby mogły patrzeć na zło, nie
        możesz spoglądać na bezprawie." (Habakuka 1:13).
        Gdybyśmy mogli pojąć chwalebną Świętość i Czystość Boga, a także
        obrzydliwą naturę grzechu, wtedy nie mielibyśmy żadnych wątpliwości,
        że wieczne piekło w którym każdy kto nie zostanie znaleziony w
        księdze życia Baranka będzie dręczony dniem i nocą na wieki wieków,
        i w którym ci co się w nim znajdą będą męczeni w ogniu i siarce
        wobec świętych aniołów i wobec Baranka i nie będą mieli wytchnienia
        we dnie i w nocy jest absolutnie konieczne. "Podstępne jest serce,
        bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?"
        (Jeremiasza 17:9).
        Ludzkie serce jest chore, zepsute, podstępne, i to zepsucie zwodzi i
        oszukuje każdego człowieka tak, że nie zdaje sobie sprawy z
        okropności grzechu.
        (2) Boża nieskończona natura.
        Przyglądając się prawdzie o naszym grzechu, musimy to czynić Bożymi
        oczyma. Bóg jest istotą Nieskończoną i Wieczną, nie ma początku ani
        końca. Każdy grzech, jest czynem popełnionym przeciw Nieskończonemu,
        Świętemu Bogu. Każdym swoim grzesznym czynem, tak jakby „ściągamy”
        Boga z Jego tronu, i samych siebie stawiamy ponad Niego. Poprzez
        grzech człowiek wywyższa swoją wolę ponad wolę Boga.
        (3) Boża Sprawiedliwość.
        Choćby jeden grzech przeciw Bogu skłania Go do Okazania Świętości i
        Sprawiedliwości Swego Imienia, i do potępienia zła, tak jak na to
        zasługuje. Bóg ma pełne prawo, aby okazać swoją Sprawiedliwość i
        czyni to. Bóg Obiecał to w Swoim Świętym Słowie w Liście do Rzymian
        w 12 rozdziale w 19 wierszu: „... pozostawcie to gniewowi Bożemu,
        albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan.”
        OPIS PIEKŁA
        • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:23
          Piekło to jakby piec niegasnącego ognia, miejsce wiecznego
          potępienia, gdzie skazani poddawani są cielesnym i umysłowym
          torturom, stosownie do ich grzesznej natury, popełnionych grzechów i
          duchowego światła jakie było im dane, a które odrzucili. Piekło to
          miejsce gdzie nie ma Bożej Dobroci ani Miłosierdzia, gdzie Boży
          Gniew objawia się jako Straszny, pochłaniający ogień, w którym
          ludzie egzystują i trwają w niespełnieniu i w mękach na wieki
          wieków, bez jakiegokolwiek najmniejszego nawet wytchnienia. W
          Ewangelii Mateusza 13:47-50 Pan Jezus Chrystus Opowiada przypowieść
          związaną z sądem. W wierszach 49-50, Bóg Objawiony w ciele Opisuje
          los złych: "Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą
          złych spośród sprawiedliwych, i wrzucą ich w piec ognisty; tam
          będzie płacz i zgrzytanie zębów." (Mateusza 13:49-50).
          Rozważając te słowa Pana Jezusa Chrystusa, powinniśmy najpierw
          zauważyć, że piekło jest opisane jako piec ognisty. Piec
          Nebukadnezara był rozpalony siedem razy więcej niż zwykle i opisany
          jest jako „pałający ogniem piec” (Daniela 3:23). Czy w pełni
          potrafimy poddając się prowadzeniu Słowa Bożego, dać przedstawić
          sobie grozę, horror i okropność jakie zawierają się w tych słowach?
          Wyobraź sobie każdą część swojego ciała paloną przez ogień, tak że
          każde twoje ścięgno, każdy twój narząd, odczuwałyby straszliwe męki
          i piekący nieskończony ból powodowany przez płomienie ognia. Jak
          długo wytrzymałbyś taką kaźń? Chrystus Pan, Mówi nam, że będzie
          tam „płacz i zgrzytanie zębów”, zgubieni będą łkać i zgrzytać zębami
          czując cały czas ogromny i intensywny ból i cierpienie, jakiego
          jeszcze nigdy przedtem nigdy nie doświadczyli. Największe cierpienia
          i męki znane dziś ludziom, są niczym, są prawie przyjemnością i
          rozkoszą w porównaniu z tym czego doświadczać będą potępieni w
          piekle już w pierwszej sekundzie pobytu w nim. Będą oni ciągle
          torturowani, katowani, dręczeni i męczeni dniem i nocą na wieki
          wieków. Będą cały czas zgodnie z zapowiedzią Jana Chrzciciela
          (przeczytaj: Mateusza 3:11, Łukasza 3:16) zanurzeni w ogniu. Nie
          będzie tam ani chwili wytchnienia. Opisując piekło w sposób
          obrazowy, można mówić o ogniu piekielnym w taki sposób:
          Niektórzy z was widzieli płonące budynki, wyobraźcie więc sobie
          siebie w tych płomieniach, jacy bylibyście nędzni w walce z wielkim
          buchającym i gorejącym ogniem. Często widzieliście pająka, albo
          innego owada, który wpada do ognia, jak natychmiast poddaje się sile
          płomieni. Nie jest to długotrwałe zmaganie, ani bitwa z ogniem, nie
          ma też żadnej szansy na ucieczkę, ale owad zostaje natychmiast
          wchłonięty i poddaje się. Ogień ogarnia go, i momentalnie jest
          całkowicie zanurzony w płomieniach. Jest to niewielkie wyobrażenie
          tego co będzie działo się z tymi, którzy znajdą się w piekle, jeśli
          wcześniej, tu jeszcze za życia na ziemi, nie będą pokutować i nie
          skryją się w Chrystusie Panu. Ten kto pociesza się, że zniesie męki
          piekielne,
          • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:26
            podobny jest do robaczka, który mając być wrzuconym do rozpalonego
            pieca, pyszni się swoją siłą, przygotowując się do walki z
            płomieniami3.
            Piekło opisane jest także jako miejsce mroczne. Pan Jezus Chrystus
            opowiada nam o zaproszonym gościu, który nie miał szat weselnych i
            został wyrzucony do „ciemności zewnętrznych” (Mateusza 22:13). Juda
            pisze o tych którzy mają być w piekle: „dla których zachowane są na
            wieki najgęstsze ciemności” (Judy 13).
            Ciemność jest straszna, ludzie zwykle bardziej skłonni są bać się w
            ciemności, niż wtedy gdy jest jasno. Dlatego piekło jest
            przedstawione w tak strasznych słowach, nie tylko: "ciemności",
            ale: "najgęstsze ciemności", aby serca ludzkie drżały.
            W księdze Izajasza 30:33, piekło porównane jest do paleniska
            (hebrajskie "tophet"). Było to miejsce, gdzie Żydzi uprawiający
            bałwochwalstwo, ofiarowywali swoje dzieci bożkowi "Molochowi",
            wrzucając je do ognia. Dzień i noc słychać było tam jęki, zawodzenia
            i krzyki, tak samo jak krzyki, zawodzenia, lament i jęki będą
            słyszane w piekle. Izajasz mówi, że to „dech Pana jak strumień
            siarki” rozpala piekło. Pismo Święte mówi o Samym Bogu, np. w Liście
            do Hebrajczyków 12:29: „Bóg nasz jest ogniem trawiącym”
            (Hebrajczyków 12:29). Bezbożni ludzie na ziemi będąc nieświadomi
            radośnie tańczą, słysząc o „miłości”, „łasce” i „miłosierdziu”
            Bożym, ale spadnie na nich coś innego, jeśli się nie nawrócą do Pana
            Jezusa Chrystusa. Dla nich Bóg Okaże się ogniem trawiącym. W
            Hebrajczyków 10:30-31 znajduje się ostrzeżenie: „Znamy przecież
            Tego, Który powiedział: Pomsta do Mnie należy, Ja odpłacę; oraz: Pan
            sądzić będzie lud swój. Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga Żywego.”
            (Hebrajczyków 10:30-31).
            Jest to coś przerażającego, coś strasznego wpaść w ręce Boga Żywego!
            Grzeszniku, nie unikniesz piekła! Jeśli się nie odwrócisz od
            grzechu. Powinieneś się dobrze wyspowiadać wyznając szczerze swoje
            grzechy w sakramęcie pokuty. JEŚLI UMRZESZ WCIĘSZKICH GRZECHACH BEZ
            ŻALU PUJDZIESZ DO PIEKŁA GDZIE BĘDZIESZ CIERPIAŁ MĘKI WIECZNE.
            Powyższe słowa nie mogą w pełni wyrazić cierpień jakie będą udziałem
            potępionych. Nie ma powodu aby spodziewać się, że ci którzy głoszą
            Bożą naukę o piekle przesadzają, przedstawiając piekło tak
            strasznie, ani że nie jest tam „aż tak źle”, ... mamy raczej powód,
            aby przypuszczać, że jeśli nawet wyrazilibyśmy się najmocniej i
            najostrzej jak umiemy, to i tak byłby to tylko słaby cień o wiele
            straszliwszej rzeczywistości5. W Łukasza 16:19-26 Chrystus Pan
            Opowiada nam o dwojgu ludzi których przypadek znał bardzo dokładnie
            i osobiście. Jeden z tych ludzi był bogaty, a drugi biedny (Łazarz).
            Obaj umarli, obaj też zostali zaniesieni do krainy umarłych. Ów
            żebrak, Łazarz, został zaniesiony przez aniołów do części Krainy
            Umarłych przeznaczonej dla sprawiedliwych, a bogacz został
            zaniesiony do części Krainy Umarłych dla bezbożnych, w której teraz
            przebywają ci którzy umarli w swoich grzechach – i
            • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:26


              są i będą „w więzieniu” (1 Piotra 3:19) aż do czasu gdy po
              Tysiącletnim Królestwie nastanie zmartwychwstanie niesprawiedliwych
              (Jana 5:29), którzy głosem Pana Jezusa zostaną wezwani na sąd
              białego tronu, czyli sąd nad „umarłymi” (Objawienie 20:11-13) i
              potem będą wrzuceni do jeziora ognia i siarki. Bogacz ten nie
              poszedł na miejsce męki dlatego, że był bogaty, ani żebrak nie
              został zaniesiony do miejsca w którym przebywał sprawiedliwy Abraham
              dlatego, że był biedny. Pan Jezus Chrystus Pokazuje na tym
              przykładzie, że rzeczywistość i warunki egzystencji, mogą się
              zupełnie zmienić, kiedy przejdziemy przez biologiczną śmierć do
              wieczności, nie łudźmy się, że Bóg nie Postąpi z nami surowo po
              śmierci ciała, tylko dlatego, że nie Zrobił tego teraz, w tym
              ziemskim życiu. Miejsce wiecznego przeznaczenia tych dwojga ludzi
              było wynikiem stanu ich serc przed Bogiem, za ich życia „pod
              słońcem”. Jest to pokazane jasno, że bogacz był niewierzący,
              odrzucał Słowo Boże, które Przekazał Bóg przez Mojżesza i proroków.
              Jeśli ktoś nie wierzy Biblii Świętej i nie podporządkuje się we
              wszystkim Chrystusowi Panu, i nie nawróci się do Boga porzucając
              swoje grzechy i prosząc Pana Jezusa o dar życia wiecznego, wieczność
              będzie spędzał w jeziorze ognia, czyli drugiej śmierci (Objawienie
              2:11 i 20:6,14 i 21:8), śmierci wiecznej (Rzymian 6:23) i będzie
              męczony w ogniu i siarce, dniem i nocą, bez jakiegokolwiek
              wytchnienia, na wieki wieków.
              Pan Jezus wie o sposobie życia i o myślach, zamiarach, pragnieniach,
              pożądliwościach każdego człowieka, i dla Niego nie ma ograniczeń w
              czasie. Znał osobiście Łazarza, i wiedział doskonale o wszystkim co
              dotyczyło bogacza, choć może obaj mieszkali tysiące kilometrów od
              miejsca, gdzie ich przykładu Użył jako materiału do tej
              przypowieści. Być może żyli oni również w innym czasie, niż Pan
              Jezus Chrystus Chodził po ziemi, ale jedno jest pewne, Łazarza znał
              po imieniu. Czy i ciebie Pan Jezus Zna po imieniu? Czy też może
              Będzie musiał ci kiedyś powiedzieć, że nigdy cię nie Znał (Mateusza
              7:23)? Przed Świętym Bogiem nie ma żadnych tajemnic. Łazarz był
              prawdziwym mężem Bożym, bogacz nie. Przyjrzyjmy się uważnie temu co
              Bóg Mówi nam o bogaczu i stanie jego serca, bo z tego wiele się
              możemy dowiedzieć o losie bezbożnych jakiego doświadczą i będą
              doświadczać zaraz po śmierci biologicznej. Ewangelia Łukasza 16,
              wiersze 23-24 wskazują, że bogacz "był w mękach". Co to oznacza?
              Oznacza to cierpieć duchowo i cieleśnie. Jak już wspomnieliśmy
              ludzkie ciała będą dręczone i torturowane dniem i nocą, na wieki
              wieków w jeziorze ognistym, każda część ciała potępieńców będzie
              doświadczać bólu od styczności z ogniem. Znasz może kogoś, kto ma
              silne bóle brzucha. Ludzie tacy są w bardzo opłakanym stanie z tego
              jednego powodu, ale tamten ból zagwarantowany bezbożnym ludziom,
              będzie o wiele większy. Mówi się, że śmierć spowodowana przez raka
              powoduje ogromny ból w ciele, ale bóle piekielne będą o wiele
              gorsze. A gdyby nawet twoje ciało nawiedziło jednocześnie wiele
              bolesnych chorób, to i tak byłaby to mniej niż namiastka







              Nie widzą Ciebie moje oczy
              Nie słyszą Ciebie moje uszy
              lecz Jesteś Światłem w mej pomroczy
              i Jesteś Śpiewem mojej duszy
              • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:27
                prawdziwych cierpień jakie będą udziałem potępionych w piekle.
                Bogacz znajdował się w Krainie Umarłych i tam cierpiał męki w
                płomieniu. Jezioro ognia, do którego trafi on po sądzie nad
                umarłymi, sądzie białego tronu, będzie o wiele, wiele gorsze
                niż „więzienie” jakim jest Kraina Umarłych dla bezbożnych. Ludzkie
                sumienia także będą dręczone w piekle. Sumienie jest, mówiąc
                obrazowo, tym robakiem, który nie umiera, a o którym Pismo Święte
                uczy w Marka 9:48, Izajasza 66:24.
                Do bogacza Abraham mówi: "Pomnij, że za swego życia". To obrazowo
                wskazuje nam na to, że ludzie będą dręczeni ogromnym bólem, ale też
                będą dręczeni przez własne wspomnienia. Będą przypominać sobie jak
                słyszeli o Piśmie Świętym i szydzili z niego. Nie ważne czy
                otwarcie, czy też skrycie. Niektórzy będą sobie przypominali, jak
                nawet używali Pisma Świętego do krzewienia błędów, i uciekali od
                niektórych miejsc z Pisma Świętego, a niektóre celowo wykrzywiali,
                albo nie czytali całych rozdziałów i całych ksiąg, bo nie
                interesowało ich co ma do Powiedzenia Bóg, tylko co jest akceptowane
                w ich religijnym gronie, i co ma do powiedzenia ich przywódca
                religijny. Tak to wszystko stanie i stać będzie jaskrawo w pamięci
                potępionych.
                Torturom ludzi w piekle będzie towarzyszył krańcowo okrutny ból.
                Będą oni torturowani także przez ich wspomnienia. Będą pamiętać jak
                za życia na ziemi byli ostrzegani przed piekłem i jak naśmiewali się
                z tego. Będą pamiętać jak byli nawoływani do bezwzględnego
                posłuszeństwa Panu Jezusowi Chrystusowi we wszystkim, jak byli
                nawoływani do pokuty i porzucenia ich grzechów. Dlatego przez całą
                wieczność będą cierpieć w ogniu otrzymując sprawiedliwą odpłatę za
                ich bezbożne czyny i to że miłowali kłamstwo. Ludzie tacy, będą
                torturowani widokiem odległej od nich chwały nieba (bogacz także z
                Krainy Umarłych widział dobrobyt Łazarza i Abrahama).
                Będą cały czas wiedzieć, że przez całą wieczność będą przeklęci i
                potępieni. Powodem ich okropnych cierpień, będą także ich
                niezaspokojone potrzeby i pożądliwości (bogacz w krainie umarłych
                pragnął otrzymać choćby najmniejszą „kroplę” wody do ochłodzenia
                jego języka gdyż męki cierpiał w płomieniu, ale mu jej odmówiono).
                Potępieni będą torturowani przez świadomość faktu, że nigdy nie
                opuszczą piekła, że zawsze już będą w nieskończoność katowani w
                wiecznych płomieniach. Na męczarnie potępionych składać się będą
                także krzyki, jęki, i przekleństwa, które wydobywać się będą z ust
                innych potępionych. Będzie ciemno. Jeden nie będzie widział
                drugiego. Będzie słychać odgłosy innych torturowanych. Cały czas
                każda najmniejsza cząsteczka ciała będzie odczuwała okropnie
                intensywny ból. Bez przerwy będzie świadomość swojej własnej głupoty
                i zmarnowanej szansy bycia szczęśliwym. Na zawsze. Jedyne co będzie
                widać, to odległe szczęście i radość chwały nieba. Przerażające!
                Najgorsze w możliwych do zadania tortur jakich człowiek mógłby
                doświadczyć na ziemi, w porównaniu do męczarni i katuszy
                doświadczanych w
                • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:29
                  piekle, będą przez potępionych postrzegane jako mało znaczące,
                  prawie jak delikatne muśnięcia skrzydełkiem motyla.
                  Nie będzie możliwe aby znaleźli jakąkolwiek ulgę w mękach
                  piekielnych. Nie znajdą ani jednej chwili w której cierpieliby
                  choćby trochę mniej. Nie będzie dla nich żadnej możliwości schowania
                  się przed torturami i katuszami. Nie będzie ani jednego miejsca
                  gdzie mogliby choćby przez chwilę odetchnąć. Przenigdy nie znajdą
                  najmniejszego choćby ochłodzenia dla swych języków, najmniejszej
                  nawet kropelki wody. Nie znajdą też żadnego towarzystwa w którym
                  mogliby się poczuć choćby przez chwilę mniej paskudnie i mniej
                  podle. Przez całą wieczność, na wieki wieków, ani jednej możliwości
                  chwilowego choćby odpoczynku, żadnej szansy na utratę świadomości,
                  będą cały czas, dzień i noc, dręczeni w ogniu i siarce i będą bez
                  wytchnienia, bez odpoczynku, na zawsze, sekunda po sekundzie, minuta
                  po minucie, godzina po godzinie, dzień i noc, na zawsze, na wieki
                  wieków.
                  WIECZNOTRWAŁOŚĆ TORTUR PIEKŁA
                  Najbardziej okropnym i przerażającym aspektem tortur w jeziorze
                  ognistym, jest czas ich trwania. Tortury potępionych doświadczane w
                  jeziorze ognia i siarki będą nieskończenie długotrwałe. Druga
                  śmierć, jezioro ogniste, jest ostatnim etapem w istnieniu
                  bezbożnego. Będzie ono na zawsze – bez jakiejkolwiek, najmniejszej
                  nawet nadziei na zakończenie. Możesz sobie wyobrazić nieskończone
                  trwanie w bólu? Możesz sobie wyobrazić nieskończoność egzystencji w
                  torturach i mękach? Ani jedno matematyczne równanie czy definicja,
                  nie potrafi wyrazić tego, ale nie ma nic co byłoby bardziej
                  rzeczywiste i bardziej pewne jak nieskończona długotrwałość męczarni
                  w jeziorze ognistym przygotowanych dla diabła i jego aniołów, a
                  którym poddane będą także wszyscy ludzie którzy umrą w swoich
                  grzechach nie pojednani z Bogiem. Sam jedynie nieskończony czas
                  trwania tortur jeziora ognistego będzie wystarczający do tego, aby
                  doprowadzić do rozpaczy każdego człowieka, który znajdzie się w
                  ogniu piekielnym. Również sam jeden ten aspekt jeziora ognia i
                  siarki – jego nieskończenie długie trwanie, jest wystarczającym
                  powodem aby każdy w pokucie nawrócił się do Pana Jezusa Chrystusa
                  postanawiając być Mu bezwzględnie posłusznym zawsze i we wszystkim.
                  To wcale nie jest zaskoczeniem, że bezbożni sceptycy wszystkich
                  wieków starali się atakować Biblijną prawdę o nieskończenie
                  wiecznotrwałych torturach w jeziorze ognia, wymyślając bajkę
                  o „anihilacji złych w piekle”. Jednakże prawda o nieskończonym
                  trwaniu jeziora ognistego i jego tortur dla bezbożnych jest
                  nienaruszlanie
                  • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:29
                    prawdziwa, ponieważ uczy o niej Duch Święty w Spisanym Słowie Bożym
                    zwanym Biblią. Jeśli Bóg pozwoli, przyjrzymy się teraz wybranym
                    myślom z Pisma Świętego, mówiącym o nieskończenie długotrwałych
                    torturach w płomieniach jeziora ognistego. Następnie opierając się
                    na mądrości Chrystusowej wyjaśnimy, dlaczego kara dla bezbożnych
                    musi być nieskończenie długotrwała i dlaczego tortury te z całą
                    pewnością nigdy się nie zakończą, ale dla tych którzy będą ich
                    doświadczać, będą trwać na wieki wieków, dzień i noc, cały czas. „A
                    diabeł, który ich zwodził, wrzucony jest w jezioro ognia i siarki,
                    gdzie jest ta bestia i fałszywy prorok; i będą męczeni we dnie i w
                    nocy, na wieki wieków” (Objawienie 20:10).
                    Wiersz ten, w jasny sposób pokazuje nam trwanie tortur piekła.
                    Piekielne męki będą na zawsze, na wieki wieków. Jak mocniej i
                    bardziej dosadnie można by to jeszcze oddać? Nie można. Skoro Duch
                    Święty chciał przedstawić nieskończenie długotrwałą naturę
                    piekielnych męczarni dla ludzi, użył najlepszego sformułowania i
                    lepszego być nie może niż „na wieki wieków”. Pismo Święte nie zna
                    lepszego i mocniej pokazującego wiecznotrwałość wyrażenia niż
                    wyrażenie: „na wieki wieków”. Wyrażenie to jest użyte przez Ducha
                    Świętego do tego, aby pokazać czytelnikom Słowa Bożego,
                    wiecznotrwałe istnienie Samego Boga, jak pokazuje Objawienie 4:9: „A
                    gdy te zwierzęta dawały chwałę i cześć, i dziękowanie siedzącemu na
                    stolicy, Żyjącemu na wieki wieków”.
                    Czy ktoś może powątpiewać, że Bóg Żyje zawsze? Nikt. Tak samo nikt
                    nie ma żadnej podstawy do tego, aby twierdzić, że tortury jeziora
                    ognistego nie będą wiecznotrwałe, ponieważ to samo stwierdzenie
                    odnosi się do określenia życia Boga i istnienia męczarni w jeziorze
                    ognia i siarki. Ludzie będą torturowani w ogniu i siarce w drugiej
                    śmierci, w jeziorze ognistym tak długo, jak długo żyć będzie Bóg. A
                    On jest Żyjący na wieki wieków.
                    Chciałbym teraz dać ci ilustrację tego co człowiek który trafi do
                    piekła będzie czuł. Jest to trudne do wyobrażenia, lecz spróbujmy
                    sobie przybliżyć fakt wiecznotrwałości tortur dla bezbożnych w
                    piekle. Wyobraź sobie, że zostałeś wrzucony do rozpalonego pieca,
                    lub na wielkie palenisko. Źródłem twojego bólu jest każde zetknięcie
                    z każdym palącym się węgielkiem. Węgielki te otaczają całe twoje
                    ciało i nie ma ani jednego kawałka twojego ciała którego by one nie
                    dotykały. Całe palenisko jest rozpalone do granic swoich możliwości.
                    Wyobraź sobie, że twoje ciało leży zanurzone w takich węgielkach
                    przez kwadrans, a węgliki są cały czas rozpalone najmocniej jak się
                    da. Jak bardzo cierpiałbyś przez ten czas? Okropne! To byłby
                    prawdziwy horror. Po tym, gdy przecierpiałbyś w tym piecu, lub na
                    tym palenisku pierwszą minutę, jakże okropne byłoby to, że pozostało
                    ci jeszcze czternaście minut takich
                    • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:30
                      męczarni! Lecz jakimż nieszczęściem dla twojej duszy byłoby to,
                      gdybyś musiał w takich warunkach spędzić dwadzieścia cztery
                      godziny...albo cały tydzień...albo cały miesiąc...albo cały
                      rok...albo tysiąc lat! A jak bardzo zatopione w rozpaczy byłoby
                      twoje serce gdybyś wiedział że musisz że musisz znosić takie tortury
                      na wieki wieków!? Jak będziesz się czuł wiedząc, że będzie to bez
                      jakiejkolwiek szansy na koniec? Wiedziałbyś, że po milionach
                      milionów wieków, twoje męczarnie nie przybliżyły się w najmniejszym
                      nawet stopniu do końca, że nigdy, przenigdy nie będziesz uwolniony
                      od tych męczarni! Pamiętaj jednak o tym, że jeśli trafisz do piekła,
                      to twoje prawdziwe męczarnie będą miliardy razy większe i miliardy
                      bardziej bezwzględne, niż ta prosta ilustracja którą przed chwilą
                      przytoczyliśmy.
                      Pan Jezus Chrystus, opisując wielki dzień sądu nad żywymi narodami,
                      powiedział o oddzieleniu złych od sprawiedliwych używając słów: „I
                      pójdą ci na męki wieczne; ale sprawiedliwi do życia wiecznego”
                      (Mateusza 25:46).
                      Nie jest możliwe, aby wykazać z Pisma Świętego, że chwała i
                      błogosławieństwa nieba nie są wiecznotrwałe. Nie będzie miał miejsca
                      koniec szczęścia i błogosławieństw ludzi, którzy uwierzyli Panu
                      Jezusowi Chrystusowi, podporządkowując się Jemu w we wszystkim.
                      Błogosławieństwa niebios nie przeminą pewnego dnia. To samo greckie
                      słowo użyte jest do określenia długości życia w błogosławieństwach,
                      jak i w odniesieniu do długości trwania piekielnych tortur jakie
                      dotykać będą ludzi potępionych. Piekielne męki będą trwały tak
                      długo, jak długo trwać będzie szczęście i błogosławieństwa ludzi
                      będących w niebie.
                      W piekle będzie rozróżnienie między wielkością bólu jaki będzie
                      zadawany potępionym. Uczymy się o tym, z kilku miejsc Biblii.
                      Ewangelia Łukasza 12:47-48 uczy nas: „Ten zaś sługa, który by znał
                      wolę pana swego, a nie był gotowym, ani by nie czynił według woli
                      jego, wielce będzie karany. Ale który nie znał, a czynił rzeczy
                      godne karania, mniej plag odniesie” (Łukasza 12:47-48).
                      Chrystus Jezus, nasz Pan i Bóg, powiedział w Ewangelii Mateusza
                      11:24: „... powiadam wam: Iż lżej będzie ziemi Sodomskiej w dzień
                      sądny, niżeli tobie” (Mateusza 11:24).
                      Te słowa z Ewangelii Mateusza, uczą nas, że ludzie z Kafarnaum będą
                      w jeziorze ognistym bardziej torturowani niż ci z Sodomy. Natomiast
                      słowa Pana Jezusa Chrystusa przytoczone z Ewangelii Łukasza, uczą że
                      będzie różnica w wielkości kary wymierzanej potępionym, i że różnica
                      ta będzie wynikać z wielkości poznania dostępnego potępionym, jakim
                      pogardzili za swego życia. Ci którzy, tak jak Polacy – otrzymali
                      wiele światła – ponieważ mają przetłumaczony na swój ojczysty język
                      Biblię Świętą – będą torturowani o wiele bardziej, niż naród, który
                      nie ma tak dobrych warunków do poznania Ewangelii.
                      Ci którzy dopuścili się większych grzechów (Jana 19:11) niż inni,
                      lub więcej grzechów niż inni, otrzymywać będą większą karę i
                      potępienie. Religijni hipokryci, albo ci którzy podają się za
                      chrześcijan, a nie są nimi ponieważ nie we wszystkim słuchają Pana
                      Jezusa Chrystusa, i nie traktują Go jako jedynego Rozkazującego i
                      Władcę, bez Którego woli nikt nie powinien „podnieść ani ręki, ani
                      nogi” (1 Mojżesza 41:44), będą torturowani o wiele bardziej, niż
                      inni (Mateusza 23:14-15). Pan Jezus Chrystus powiedział o Judaszu
                      Iskariocie: „biada człowiekowi temu, przez którego Syn Człowieczy
                      wydany bywa! dobrze by mu było, by się był nie narodził ten
                      człowiek” (Mateusza 26:24).
                      W żaden sposób, nie można by ani jednej z tych wypowiedzi traktować
                      jako prawdziwej, jeśli przyjęło by się bajkę o anihilacji
                      [unicestwieniu] bezbożnych po ich śmierci biologicznej. Istnienie
                      różnych stopni kary ma tylko wtedy sens, jeśli istnieje możliwość
                      świadomego odczuwania bólu przez skazanego. Nie byłoby możliwe
                      powiedzieć o Judaszu, że byłoby mu lepiej gdyby się w ogóle nie
                      urodził, jeżeli bajka o anihilacji bezbożnych miałaby być traktowana
                      poważnie. Jeśli byłby tylko „zlikwidowany” po śmierci – to lepiej by
                      mu było urodzić się i „korzystać z życia”, „jeść i pić bo jutro
                      umrze”. Anihilacja nie jest żadną karą. Prawda jest taka, że lepiej
                      by mu było, gdyby się nigdy nie urodził. Gdyby w ogóle nie przyszedł
                      na świat, ponieważ teraz cierpi niewysłowione męki w Krainie
                      Umarłych, a potem stanie przed sądem Białego Tronu, i następnie
                      będzie wrzucony do jeziora ognia i siarki, gdzie będzie torturowany
                      na wieki wieków, bez jakiegokolwiek wytchnienia. Te wiecznotrwałe,
                      nieskończone tortury bezbożnych w jeziorze ognia i siarki, to druga
                      śmierć, jak nas uczy list do Rzymian 6:23, „wieczna śmierć” – która
                      jest odwrotnością „wiecznego życia”. Zapłatą grzechu jest wieczna
                      śmierć. Za każdym razem gdy bezbożny grzeszy, dokłada do swoich
                      przyszłych męczarni w płomieniach jeziora ognistego. Mało tego,
                      ilekroć bezbożny korzysta z dóbr tej ziemi, oddycha powietrzem
                      należącym do Boga, a nawet przyjmuje pomoc od dzieci Bożych – a nie
                      zamierza się nawrócić – dokłada do swoich przyszłych tortur.
                      Prawdziwe dzieci Boże pomagając bezbożnym
                      • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:31

                        „zgarniają im na głowę rozżarzone węgle” (por. Przypowieści 25:22,
                        Rzymian 12:20), jeżeli ci bezbożni nie nawrócą do Pana Jezusa
                        Chrystusa – to wszystkie objawy łaski Bożej i Jego miłosierdzia,
                        jakie ich w życiu „pod słońcem” spotkały, a które z dobroci Bożej
                        miały prowadzić ich do pokuty (Rzymian 2:4-6) będą zaliczone jako
                        okoliczność obciążająca i dodatkowo surowo ukarane zostanie fakt
                        pogardzenia nimi! Osoba która grzeszy dwa razy więcej, niż osoba o
                        podobnym stopniu poznania Bożej woli, będzie torturowana dwa razy
                        intensywniej.
                        Każdego dnia gdy bezbożni grzesznicy kontynuują swe życie i
                        poruszają się po ziemi, bez pokuty i pełnego poddania się Panu
                        Jezusowi Chrystusowi jako jedynemu Panu, Królowi i Bogu, dodają do
                        swoich przyszłych tortur i męczarni jakich będą doświadczać w
                        wiecznych płomieniach jeziora ognistego. Duch
                        Święty w liście do Rzymian 2:5, uczy że bezbożny: „...według
                        zatwardziałości jego i serca nie pokutującego skarbi sobie samemu
                        gniew na dzień gniewu i objawienia sprawiedliwego sądu Bożego”.
                        Pan Jezus Chrystus zachęcał sprawiedliwych, aby gromadzili sobie
                        skarby w niebie a nie na ziemi. Bezbożni i źli ludzie, gromadzą
                        sobie i zwiększają przyszły gniew jaki będzie na nich wylewany przez
                        wieczność każdego dnia i każdej nocy przez to że trwają w swych
                        grzechach. Dodają oni do swojego przyszłego potępienia. W piekle
                        ludzie będą przeklinać dzień swojego narodzenia i będą wiedzieć, że
                        lepiej by im było gdyby się nigdy nie urodzili.
                        W piekle nie ma już żadnej nadziei. Potępieni nie będą mieli żadnej
                        perspektywy, żadnych złudzeń, że coś się zmieni, żadnej perspektywy
                        zakończenia ich bytu. Będą na zawsze—na zawsze—na zawsze zgubieni!
                        Na każdym miejscu w jeziorze ognistym będzie można tak jakby
                        przeczytać: „na zawsze”. W płomieniach, będzie można widzieć jakby
                        układające się z języczków ognia słowa: „na zawsze”. Sklepienie nad
                        głowami potępionych, będzie, tak jakby świadczyło i będzie można tak
                        jakby przeczytać słowa: „na zawsze”. Ich oczy będą otwarte i ich
                        serca będą cały czas cierpiały z powodu prześladującej ich ciągle
                        myśli że to wszystko jest już: „na zawsze”. Och! Jakże bardzo
                        chciałbym ci powiedzieć, że jezioro ognia któregoś dnia się wypali,
                        i że ci którzy będą w nim torturowani przestaną być torturowani i
                        będą zbawieni – ale nie mogę! Ponieważ jezioro ognia wraz z jego
                        torturami jest na zawsze. Ci którzy tam trafią będą w nim na zawsze.
                        Cały czas będą torturowani na zawsze. Będą cierpieć na zawsze. Na
                        zawsze będą wrzuceni do najgęstszych ciemnośc.
                        Wyobraź sobie, że wszystkie góry na naszej planecie są górami z
                        piasku. Następnie wyobraź sobie że do tych wszystkich hałd piasku
                        dosypano wiele milionów takich samych porcji piasku, tak wiele, że
                        zaczęły one sięgać nieba. Następnie wyobraź sobie małego ptaszka,
                        który raz na dziesięć tysięcy lat przylatuje i bierze jedno ziarenko
                        piasku z tej wielkiej masy i odlatuje. Minie wiele niepoliczalnych
                        lat zanim ptaszek w taki sposób zabierze wszystkie ziarenka piasku.
                        I byłoby dla potępionych ludzi wielkim szczęściem, gdyby tortury w
                        piekle trwały tylko tyle czasu aż ptaszek ten przeniesie wszystkie
                        ziarenka piasku. Jakże wielką tragedią dla potępionych jest to, że
                        tortury w piekle będą trwały w nieskończoność, na zawsze. Nie będzie
                        więcej żadnej nadziei że to się skończy. Po milionach milionów
                        wieków okropnych tortur od momentu gdy potępiony został wrzucony do
                        jeziora ognia i siarki, przed nim będzie dalej cała nieskończona
                        wieczność, pewność tego że będzie cierpiał na zawsze. Tortury będą
                        na zawsze, bez końca, ponieważ Bóg, który ich skazał jest Wieczny i
                        Sprawiedliwy.
                        • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:32
                          Wcześniej zajmowaliśmy się tym, dlaczego tortury jeziora ognistego
                          są konieczne, albo dlaczego musi być takie miejsce jak jezioro
                          ogniste. Teraz zobaczymy, dlaczego cierpienie bezbożnych w jeziorze
                          ognia i siarki musi nie tylko istnieć, ale również musi być
                          nieskończenie długotrwałe. Dlaczego jest konieczne aby tortury w
                          jeziorze ognia trwały na zawsze? Jest wiele ważnych powodów i wiele
                          poprawnych odpowiedzi na to pytanie. Jeśli Bóg pozwoli zajmiemy się
                          krótko kilkoma z nich.
                          Zasadniczo, wiecznotrwałość tortur w jeziorze ognistym opiera się na
                          naturze Boga.
                          Czy Słowo Boże jest nieskończone i Wieczne? Czy Boża natura jest
                          nieskończona i Wieczna? Pismo Święte uczy nas: „Jezus Chrystus
                          wczoraj i dziś, ten sam i na wieki” (Hebrajczyków
                          13:8). „Sprawiedliwość Jego trwa na wieki” (Psalm 111:3). „Słowo
                          Pańskie trwa na wieki” (1 Piotra 1:25).
                          Skoro Boże Słowo jest Wieczne, Boża Sprawiedliwość jest Wieczna, Sam
                          Bóg jest Wieczny, to także Jego gniew jest Wieczny. Jako wiecznie
                          istniejące cechy Bożego charakteru są nie tylko wieczne, ale także
                          niezmienne. Dlatego też, piekło jako wyrażenie Bożego gniewu, musi i
                          jest wiecznotrwałe.
                          Piekielne męki muszą być nieskończone w czasie, ponieważ
                          nieskończenie wielka Boża sprawiedliwość nigdy nie byłaby
                          usatysfakcjonowana przez torturowanie grzesznika, nie ważne jak
                          długo by ono trwało, jeśli miałoby być zakończone. Wszystko co
                          miałoby być krócej niż „na zawsze” byłoby tylko namiastką kary,
                          wielką niesprawiedliwością i pobłażliwością dla grzechu – a o tym
                          mowy być nie może. Pan Jezus Chrystus pokazał to bardzo jasno w
                          słowach z Ewangelii Łukasz 12, zachęcając aby człowiek pojednał się
                          z Bogiem (którego przeciwnikiem się stał poprzez grzech), dopóki
                          jest przed dniem sądu, ponieważ w innym przypadku, człowiek taki
                          będzie wrzucony do więzienia i stanie się w jego przypadku aktualne
                          zapewnienie: „Powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, póki byś nie oddał
                          do ostatniego pieniążka” (Łukasza 12:59).
                          Człowiek nie może nic uczynić aby zapłacić za swoje grzechy. Żadna
                          kwota pieniędzy, żadna ilość katuszy piekielnych, nie ważne jak
                          długo by one trwały, nie jest w stanie usunąć nawet jednego grzechu.
                          Jest to po prostu niemożliwe. Dlatego piekielne męki muszą być
                          wiecznotrwałe, muszą trwać na zawsze.
                          Po trzecie, piekielne męki muszą być wieczne, ponieważ Pismo Święte
                          mówi nam, że robak, który symbolizuje świadomość i sumienie
                          człowieka potępionego piekle, nigdy nie przestanie
                          funkcjonować. „albowiem robak ich nie zdechnie, a ogień ich nie
                          zgaśnie” (Izajasza 66:24).
                          Ponieważ robak nigdy nie zdechnie, ci którzy przez niego będą
                          dręczeni, także nigdy nie utracą świadomości i ich tortury nigdy nie
                          ustaną.
                          Kolejnym i ostatnim powodem jakim się tu zajmiemy, który wskazuje na
                          konieczność tego aby męczarnie potępionych w piekle były
                          nieskończenie długotrwałe, to fakt, że ludzie w piekle będą trwać w
                          swych grzechach. Będą powiększać i utrwalać swoją winę, będąc pod
                          karzącą ręką Bożą. Piekło jest miejscem w którym potępieńcy będą
                          przeklinać Boga, przeklinać siebie nawzajem, i bez przerwy będą
                          posługiwać się ohydnym bluźnierczym językiem wrzeszcząc na swych
                          współtowarzyszy, znajdujących się razem z nimi w płomieniach piekła.
                          Źli, bezbożni ludzie, będą powiększać nawzajem swoje cierpienia,
                          poprzez oskarżanie się nawzajem, obwinianie drugich, przeklinanie
                          ich. Ludzie znajdujący się w piekle, nie będą chcieli pokutować,
                          ponieważ ich grzeszny charakter zostanie utrwalony przez śmierć i
                          nie będzie mógł już się zmienić. Pozostaną grzesznikami. Będą w
                          płomieniach cały czas grzeszyć przez całą wieczność, i w związku z
                          tym, wymiar kary będzie się dla nich cały czas zwiększał, i będą w
                          płomieniach piekła na wieki wieków, na zawsze, wiecznie.
                          PRAKTYCZNE WNIOSKI
                          DLA WIERZĄCYCH I NIEWIERZĄCYCH
                          Prorocy Starego Testamentu ostrzegali nas wielokrotnie o
                          niebezpieczeństwie piekła: „Zlękli się na Syjonie grzesznicy, strach
                          zdjął obłudników mówiących: Któż z nas ostać się może przed ogniem
                          pożerającym? Któż z nas ostać się może przed płomieniem wiecznym?”
                          (Izajasza 33:14). „Przed rozgniewaniem Jego, któż się ostoi? a kto
                          się stawi przeciwko popędliwości gniewu Jego? Gniew Jego się wylewa
                          jako ogień, a skały się padają przed Nim” (Nahuma 1:6).
                          • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:33
                            Grzeszniku, czy jesteś aż tak arogancki, że pochlebiasz sobie
                            myśląc, że będziesz w stanie znieść gniew Boży który wylewać się
                            będzie na ciebie w pełnej mierze – jeśli nie będziesz pokutować? A
                            może myślisz, że piekło nie jest aż tak straszliwe jak to przed
                            chwilą miałeś okazję przeczytać? Mogę cię zapewnić, że jest ono o
                            wiele straszniejsze, tak straszliwe, że żaden ludzki język nigdy nie
                            byłby w stanie tego w pełni oddać, a jeśli nawet komuś udałoby się w
                            przybliżeniu wyrazić słowami grozę piekła – to jego słuchacze
                            poumieraliby od razu od tego co usłyszeliby. Jeżeli myślisz, że
                            zniesiesz tortury piekielne – to jesteś więcej niż głupcem, w
                            istocie jest więcej nadziei dla głupca niż dla ciebie. Piekielne
                            męki powodują, że najsilniejsze demony drżą, a ty jesteś
                            nieporuszony i jeszcze nie skłoniłeś kolan aby wołać do Pana Jezusa
                            Chrystusa o litość nad tobą? Poddaj się Jemu, wołaj do Niego o
                            łaskę, kto wie, może zlituje się nad
                            tobą? Oto teraz czas łaski – oto teraz dzień zbawienia – szukaj Pana
                            dopóki można Go znaleźć. Idź do Niego dopóki jest blisko!
                            Pamiętajmy o tym, że trudność związana z porzuceniem wszystkiego dla
                            Chrystusa Jezusa Pana, jest niczym w porównaniu ze spędzaniem
                            wieczności w wiecznych płomieniach jeziora ognistego. Nie wierzę w
                            to aby ktokolwiek mógł być zmartwiony tym co zobaczy w niebie, ale
                            wierzę, że ktoś może być zrażony perspektywą czekającego go piekła,
                            i jest to po to aby zaczął szukać Boga z całego swojego serca, i aby
                            zwrócił się do Chrystusa Jezusa Pana. Tylko prawdziwy Bóg – Pan
                            Jezus Chrystus, może okazać ci łaskę i miłosierdzie, do tego abyś
                            był uratowany od twojego grzechu i piekła.
                            Ludzie znajdujący się na krawędzi przepaści piekła, są gotowi do
                            tego, aby być już strąconymi, i są całkowicie zamknięci na
                            ostrzeżenia i nie zdają sobie sprawy w jakim są położeniu. Jeśli
                            słuchanie o piekle może spowodować, że zaczną oni zastanawiać się
                            nad wiecznymi rzeczami, wtedy głoszenie o piekle jest bardzo
                            wartościowe. Lepiej jest zobaczyć piekło dzisiaj, kiedy jeszcze
                            jesteś żywy i być przestraszonym przez jego perspektywę, niż musieć
                            przebywać w nim na zawsze po twojej śmierci. Nie chcę abyś był
                            bardziej przestraszony piekłem, niż grzechem, ponieważ to grzech
                            jest twoim największym wrogiem. To grzech jest najstraszniejszy.
                            Grzech jest straszniejszy niż piekło, ponieważ to grzech jest
                            początkiem piekła. Czy chcesz iść do piekła na całą wieczność dla
                            pozornego cieszenia się niewielkimi przejawami wątpliwej
                            przyjemności i pożądliwości tu na ziemi? Uciekaj od grzechu! Uciekaj
                            od życia dla siebie i zaspokajania swoich żądz, do Pana Jezusa
                            Chrystusa. Jeśli umrzesz – będzie za późno. A kto wie, czy
                            przeżyjesz dzisiejszy wieczór? Jest to mało prawdopodobne – ale
                            możliwe, że jednak uda ci się go przeżyć – ale czy warto ryzykować?
                            Nawróć się teraz. Wszelkie możliwości nawrócenia się kończą się wraz
                            z biologiczną śmiercią.
                            Ta wspaniała doktryna o piekle jest użyteczna dla pobożnych, tak
                            samo jak dla bezbożnych. Nauka o piekle może pobudzać w
                            sprawiedliwym bojaźń Bożą. Pobożna bojaźń jest bardzo użyteczna z
                            wielu powodów. Ci którzy w swoich sercach boją się Boga, mają
                            większą miłość i respekt dla Bożych przykazań (proszę przeczytać:
                            Mateusza 19:17, Jana 14:15,12, Jana 15:10,14, 1 Tesaloniczan 4:2, 1
                            Tymoteusza 6:14, 2 Piotra 3:2, 1 Koryntian 4:6, 1 Koryntian 14:34-
                            37, 5 Mojżesza 22:5, 1 Koryntian 6:9-10, Mateusza 15:3, 2 Piotra
                            2:21, Łukasza 16:10, 1 Tymoteusza 2:12, Marka 7:8-9, 1 Koryntian
                            11:4-10, 1 Samuela 15:22-23, Jakuba 2:10, 1 Jana 2:3-7, 1 Jana 3:22-
                            24, 1 Jana 5:2-3, Mateusza 28:20, 2 Jana 1:4-6). Ci którzy boją się
                            Boga, nie boją się ludzi, i będą raczej nieposłuszni ludziom niż
                            Bogu (Izajasza 8:12-13, Dzieje 5:29). Ta doktryna będzie zwiększać
                            twoją wierność i radość w służeniu Chrystusowi Panu – ponieważ
                            będziesz pamiętał, że zostałeś uratowany zarówno od grzechu, jak i
                            przed piekielnymi mękami i będzie ona zwiększała twoją miłość dla
                            Chrystusa Pana, ponieważ to On poniósł cały gniew należny tobie na
                            krzyżu Golgoty. Doktryna o piekle będzie powiększać twoją bojaźń
                            przed zgrzeszeniem. Będzie powodować że będziesz się bał
                            popełniać „najmniejsze nawet grzechy”, i będziesz skrupulatny w
                            wyznawaniu grzechów na spowiedzi świętej. Pozwól tej Bożej nauce o
                            piekle ognistym trzymać cię z dala od praktykowania grzechu.
                            Doktryna o piekle pomoże pobożnym być cierpliwymi gdy spotykają ich
                            prześladowania, chwilowe uciski, niesprawiedliwe zachowania. Nie
                            ważne jak wielkie przeciwności cię będą spotykać w tym świecie, są
                            one daleko mniejsze niż nieszczęście osób będących w niewoli grzechu
                            i przyszłe piekielne męki, z których Pan Jezus uratował pobożnych.
                            Nie mogę zakończyć bez wypowiedzenia kilku słów pod adresem tych
                            którzy myślą, że są nawróceni, ale w rzeczywistości nie są. Również
                            chcę te słowa skierować do tych, którzy wiedzą o sobie że są
                            nienawróceni.
                            Czy możesz sobie wyobrazić wieczność? Zatrzymaj się teraz i spróbuj
                            wyobrazić sobie siebie samego, jak jesteś torturowany bez przerwy
                            przez wieczność, bez końca. Czy to przeraża cię? Pomyśl: żadnej
                            szansy na jakikolwiek choćby chwilowy odpoczynek. Nigdy żadnej
                            szansy na najmniejszą nawet kropelkę wody, która mogłaby ci zwilżyć
                            i ochłodzić język. Pomyśl znowu o tym, jak długa wieczność jest.
                            Spróbuj wyobrazić sobie to: dzień i noc, na zawsze i bez przerw,
                            zanurzony w jeziorze ognia i siarki. Bezradny jak pająk w
                            płomieniach. Wyobraź sobie siebie jak z bólu przeklinasz dzień
                            swojego urodzenia, słyszysz jak przeklinają cię demony, słyszysz jak
                            dokuczają ci inni ludzie, tak jak ty – skazani na piekło.
                            Pamiętanie, pamiętanie przez cały czas, jak ignorowałeś gdy byłeś
                            ostrzegany: pamiętanie o tym, jak żyłeś starając się zadbać o
                            siebie, i jak oszukiwałeś siebie.
                            Jeśli nie będziesz pokutował i nie nawrócisz się do Pana Jezusa
                            Chrystusa, Który jest jedyną twoją Nadzieją, będziesz przez wieki
                            przeklinał Boga, i będziesz na wieki torturowany i nigdy nie
                            stracisz świadomości. Wieczność jest na zawsze!
                            • jol.a33 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 14:19
                              Masz misje nawracania ludzi?Zauwaz ,ze to jest forum bo chyba Tobie sie coś
                              pomyliło?
                              • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 14:28
                                Oj tam zaraz pomyliło...każde miejsce i każdy czas jest dobry i
                                trzeba z tego korzystać. Co z tego jak się ze mnie pośmieją,
                                zwyzywają? Nic. Ja się nie obrażam za to. JEśli choć jedna osoba się
                                poprawi i choć troszkę zrozumie to będzie super.
                                • jol.a33 Re: Piekło istnieje cd 26.08.09, 15:39
                                  A co niby maja zrozumieć?Nasz wuiare??
                                  wolna wola, inaczej jak se pościelesz tak się wyśpisz
                                  ich brak wiary jest skutkiem wyborów które dokonali w życiu i nikomu nic do tego
                                  Nawracac nikogo nie zamierzam - to sa dorosli ludzie ,wiedza co robią
                                  Nadal mysle ,ze masz misje ,zeby nawracać kogos na siłę
                                  I ty piszesz ,ze nie lubisz zyc dla siebie i to jest wlasnie to co uważasz ,ze
                                  robisz dobrego dla niewierzacych?
                                  A skad Ty wieswsz co dla ludzi jest dobre a co nie??
                                  • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje cd 26.08.09, 15:57
                                    otóż istnienie
                                    > bezwzględnego Piekła, mnie (i nie tylko mnie) nieco kłóci się z
                                    > zasadą bezmiernego miłosierdzia Bożego

                                    i tu własnie miesza diabeł bo nasuwa takie błędne myśli!
                                    Miłosierdzie nie na tym polega, ze Bóg na siłę do nieba zaciągnie
                                    wszystkich, tych co chcą i nie chcą.
                                    "Miłosierdzie moje tego nie chce ale sprawiedliwość każę" - tak
                                    mówił do św s. Faustyny Jezus po tym jak objawił jej piekło (lub
                                    czyściec)
                                    Miłosierdzie Boże polega na tym, że zawsze, każdy grzesznik kiedy
                                    tylko zapragnie pojednania z Bogiem to wtedy Bóg mu wybaczy
                                    wszystko . JEŚLI TYLKO GRZESZNIK OKAŻE SKRUCHE I BEDZIE CHCIAŁ
                                    POJEDNANIA. A nie na tym, ze skoro Jezus nas odkupił to mozemy sobie
                                    grzeszyć bo i tak pójdziemy do nieba!
                                    Jak to okresliłaś bezmierne miłosierdzie własnie polega na tym,że
                                    Bóg wybacza wszystko jesli tylko będziemy żałować grzechu.
                            • hannabre Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 21:17
                              pani kasiu, bardo ładne wypracowanie na temat piekła -daję pani" bardzo dobry",
                              siadaj już dziecko,
                          • tlenek_wegla Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 15:47
                            > Skoro Boże Słowo jest Wieczne, Boża Sprawiedliwość jest Wieczna, Sam
                            > Bóg jest Wieczny, to także Jego gniew jest Wieczny. Jako wiecznie
                            > istniejące cechy Bożego charakteru są nie tylko wieczne, ale także
                            > niezmienne.

                            Dlatego powinnas zabic swoje dzieci, kiedy okaza sie nieposluszne, kiedy beda
                            cudzolozyc, kiedy obnaza nagosc Twego meza.

                            Zabic homoseksualistow...


                            Zabic swoje dzieci, kedy podniosa reke na Ciebie, lub swojego ojca.


                            Robisz to?
                • astrotaurus Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:56
                  Trzy dni, trzy noce wędrowała Marysia do królowej Tatry.

                  Pierwszego dnia wiodły ją pola i łąki przez kraj szeroko oczom i sercu otwarty,
                  cały w zbożach, w trawach, w woni kwiecia stojący. Cały ten dzień szum kłosów
                  słychać było; szmer traw i szeptanie kwiatów:

                  – Sierota... sierota... sierota...

                  I rozstępowały się przed nią zboża w obie strony, jakoby je rozdzieliły wielkie
                  skrzydła wiatru, a Marysia szła w ten las srebrzysty, modrząc się wskroś kłosów
                  niebieską spódniczyną swoją jako bławat polny. Szła wyciągając ręce przed siebie
                  i szepcząc:

                  – Prowadź mnie, prowadź, pole, do królowej Tatry!

                  I prowadziło.

                  Wyciągały się przed nią bruzdy zroszone, sypiąc perłami poranka, wyciągały się
                  przed nią miedze długie, kwieciem wonnym tkane; biegły przed nią ścieżyny
                  miękkie, niezabudek pełne, a w powietrzu słychać było skowronka, który w
                  skrzydła szare bijąc śpiewał:

                  – Tędy, tędy, sieroto! Grusze polne chyliły się ku wędrownicy małej,
                  pytając, czy nie chce ich cienia; kopce graniczne zatrzymywały ją na krótki
                  wypoczynek pod krzakiem kwitnących jeżyn; krzyż czarny, między trzema brzozami
                  na rozstaju stojący, wyciągał do niej ramiona, a wszystko, co tam grało i
                  śpiewało w polach: ptaszęta, muszki, pszczoły i świerszczyki, wszystko na jedną
                  nutę grało i śpiewało:

                  ...Idź, niebożę! Idź pod zorze!
                  Niech ci Pan Bóg dopomoże!

                  Jak kraj szeroki i długi, tak wśród pól i łąk siedzą wioski ciche czerniejąc i
                  bielejąc niskimi chatkami; jak kraj szeroki i długi, porykują trzody, rżą konie
                  w paszach świeżych, owieczki się runami po pagórkach śnieżą, nawoływania i echa
                  fujarek lecą daleko, roznośnie, a dokoła błękit... błękit... błękit...

                  Za Marysią drepce Podziomek migając czerwonym kapturkiem wśród zieloności łąk i
                  pól niby krasny maczek; brodę zadziera wysoko, zdaje mu się, że to on sierotkę
                  wiedzie... Ale nie tak było.

                  Wiodły ją te polne dróżki,
                  Modre chabry i ostróżki,
                  Wiodła ją ta miedza szara,
                  Śpiew skowronka, brzęk komara,
                  Wiodły ją te szumne kłosy,
                  Łężne trawy w perłach rosy,
                  Wiodła ją ta zorza złota –
                  Bo sierota!

                  Ale drugiego dnia weszła Marysia w świat chłodny i mroczny, w świat zmierzchów
                  zielonych i głębokiej ciszy, w świat borowy.

                  Otoczyły ją tam dęby rosochate, zgarbione, z szeroko rozrosłymi konarami, na
                  których szemrał liść świetnej zieleni. Otoczyły ją tam sosny czarne, bez ruchu
                  stojące, o pniach kapiących złotą, bursztynową żywicą; a wśród sosen czarnych
                  zabielały brzozy, szemrzące liściem drobnym, i graby zadumane, na których
                  świstały kosy, i niska kalina – na niskich dołkach stojąca, a wody spragniona.

                  I szła Marysia sierota, szła jakby przez kościół ogromny, tysiącem kolumn
                  podparty, kobiercem mchów wysłany, a z góry, wysoko, przez liście, rzucało
                  słońce garście złotych blasków.

                  I szła Marysia sierota, zlękniona głęboką ciszą, coraz szepcząc w duszy:

                  – Prowadź mnie, prowadź, borze, do królowej Tatry!

                  I zaszumiały dęby rosochate i czarne sosny, i brzozy, i graby, i niska kalina, i
                  podniosły się szumy górne po wierzchołkach i szepty ciche po najniższych
                  gałązkach, młodym liściem odzianych, a w szumach i szeptach wyraźnie słychać było:

                  – Tędy!... Tędy!... Idź tędy, sieroto!

                  I tworzyły się przed Marysią borowe głębie, i upadły blaski słońca na dróżkę
                  mchami słaną,przed same stopki bose, właśnie jakby kto w mrokach borowych sypał
                  gwiazdy złote, wskroś zmierzchów wiodące.

                  I szła Marysia, i wzniosła głosek cichy, i śpiewała z pełnego serca piosenkę
                  prostą, nieuczoną,rzewną,której wtórzył szmer brzozy i szumy dębów starych:

                  Oj, lesie, ciemny lesie,
                  Oj, głos się przez cię niesie,
                  Oj, szumią w tobie drzewa,
                  Oj, cichość twoja śpiewa!

                  A kiedy tak szła śpiewając, odzywał się w dali to huk siekiery drwala, to
                  kukanie kukułki, to poświst wiewiórki, to stukanie dzięcioła w pień drzewny.

                  A kiedy zaśpiewana dróżkę zmylić miała, zastępował jej to krzak jeżyn i za
                  spódniczkę potargnął, to zahuczał puchacz w dziupli schowany, to zielona
                  jaszczureczka ścieżynkę przebiegła, to orzeszyna schylała gibkie gałązki do jej
                  płowej główki, szepcząc:

                  – Tędy... tędy... tędy!

                  Za Marysią szedł Podziomek migając czerwonym kapturkiem niby kraśny grzybek
                  borowy, a idąc zadzierał brodę, bo mu się zdawało, że to on Marysię wiedzie...
                  Ale nie tak było.

                  Wiodły ją te brzozy drużki,
                  Mchy zielone spod jej nóżki,
                  Wiodły ci ją te kaliny,
                  Leśne gąszcze i drożyny,
                  Wiodły ci ją dęby, sosny,
                  Szum głęboki, szum żałosny,
                  Wiódł ci ją bór przez swe wrota –
                  Bo sierota!

                  Ale trzeciego dnia weszła Marysia w świat gór i strumieni, który był modry od
                  mgieł i dalekich szczytów, a srebrny od wód, a dzikszy niżeli oba tamte pierwsze
                  światy.

                  Jak okiem zajrzeć, stoją skalne zręby, pod niebo się wspinając, jedne na drugie
                  tłocząc, bodąc chmury czołem.

                  Jak okiem zajrzeć, huczą zdroje żywe, pasma wód tryskają spod głazów i biegną z
                  szumem, i pienią się, i grają, i przegląda się w nich złoto słońca i modrość
                  nieba. I przeglądają się w nich gnane wiatrem chmury, co modrość tę zdmuchują i
                  to złoto gaszą.

                  Dziki, groźny świat! Strach iść tam, między te skały! Drogą tu – strumień, co po
                  kamykach brzęczy, głosem – huk głazów toczących się w przepaście, pieśnią –
                  skwir orłów ważących w powietrzu mrocznym ciężkie swoje skrzydła. Gdzie oko
                  puścić, gdzie spojrzeć – kamień i woda. Taki świat!

                  Idzie Marysia sierota, twarzyczka jej pobladła, oczęta się zamgliły, serce
                  struchlało w piersi. Idzie, ręce wyciąga przed siebie i szepcze:

                  – Prowadźcie mnie, góry, do królowej Tatry!

                  I wnet rozstąpiły się skały wysokie i ukazały dolinki ciche, jasne, miękkimi
                  ścieżeczkami wiodące, i zaszemrały zdroje żywe, każdy przędący nić srebrną i
                  modrą, i zakrakał orzeł w powietrzu wiszący, a wszystkie te głosy zdawały się
                  mówić wyraźnie:

                  – Idź, idź, idź naprzód, sieroto!

                  I szła Marysia, zasłuchana w huk wód i w huk głazów, i w szmery drobnych
                  strumyków, i w szumy piór orlich. I szła, zapatrzona w ogromne budowania gór i w
                  szczyty ich wyniosłe, pod samo niebo idące, w światła i w cienie ich, i w moc
                  ich ogromną. A tak wielka była ta moc i ta siła, że piosenka sieroty umilkła,
                  jak milknie ptaszę, gdy nań ciemność padnie. I szła ze struchlałym sercem,
                  szepcząc i cicha:

                  – Ziemio! Ziemio! Ziemio!

                  Za Marysią dreptał Podziomek migając między skałami czerwonym kapturkiem i
                  zadzierał brodę, mniemając, że on to sierotę wiedzie.

                  Ale nie tak było.

                  Wiodły ją te skalne szczyty,
                  Ten świat górski, w niebo wzbity,
                  Wiodły ją te szumne zdroje
                  Na te zamki na pokoje...
                  Wiodły ją te orle pióra,
                  Ta stojąca w śniegach góra,
                  Wiodły ją te huczne wiatry
                  Do królewskich komnat Tatry,
                  Wiodła ją ta zorza złota –
                  Bo sierota!
        • astrotaurus Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:53
          Noc była ciepła, cicha, do rana jeszcze daleko, kiedy wracający z jarmarku Piotr
          Skrobek nagłą jasność zobaczył. Ot, po prostu, jakby się coś pod skałką paliło.

          Co takiego? – myśli Skrobek. – Ogień, nie ogień? A może się skarb czyści? Wszak
          ci to powiadają starzy ludzie, że tu w tych skałkach z dawności zbójniki
          mieszkały, złoto, srebro rabowały, a w ziemię kryły. Tu jużci nie co, tylko ten
          święty ogieniek te pieniądze z krzywdy ludzkiej czyści... Sto lat tak musi. A
          jak sierocki grosz, to dwieście... Dopieroż jak się ta krzywda wypali, to człeku
          się taki skarb da wziąć. Tyle że trza też ubogim i sierotom z niego użyczyć,
          inaczej by zmarniał. Oj, żeby tak na mnie trafiło!...

          Zaciął biczem swoją szkapinę i prosto na tę jasność jechał.

          Zginie? Nie zginie? – myślał sobie, jadąc. – Jak czas nie przyszedł jeszcze, to
          i zginie.

          Ale jasność nie znikała; owszem, coraz wyraźniej zaczęły bić spod skałki cudne,
          tęczowe blaski, właśnie jak kiedy promień słońca w kroplach rosy się załamie. W
          ubogim Skrobku serce silnie dygotać zaczęło. Chłopina biedny był jak mysz
          kościelna, a w domu miał dwoje jasnych chłopiąt, dwie sieroty, które matka mu
          zostawiła, pożegnawszy ten świat przed pół rokiem. Te dzieci, biedna chałupina,
          ta szkapa i wózek ten, toć całe mienie jego. Na furmanki się najmował, za
          groszem się po świecie uganiając, ale i tak nie zawsze chleba w chacie było
          dość. Oj, przydałże by się, przydał jaki talar biały! Jedzie niebogi Skrobek i
          modli się w duchu, a rozmyśla, jak by to zagon ziemi od sąsiada kupił, kartofle
          na nim sadził, dziecięta swoje żywił; kiedy spojrzy nagle, a w tej jasności
          rusza się i uwija gromadka maluśkich człeczków, ot tycich, że to ledwie z daleka
          przy ziemi widać: długie brody, ubiory dziwaczne, a zresztą jak ludzie.

          – Krasnoludki! – szepnie Skrobek, któremu nagle mrowie przeszło po
          grzbiecie, i zaraz targnął postronkiem, żeby skręcić na stronę, bo takim zawsze
          lepiej z drogi zejść.

          A już go ta ciżba obskoczyła i dalej krzyczeć:

          – Hej!... hej!... Gospodarzu! A podwieźcie no nasze manatki! I nie czekając,
          co chłop powie, nuż się na wóz drapać.

          Jeden lezie po rozworze, drugi po szprychach koła, inszy się czepia półdrabka,
          tamten po dyszlu się skrobie. Czysta napaść! Stanął chłop, patrzy, co z tego
          będzie, markotno mu jakoś na duszy i boi się, i wstyd mu takiego drobiazgu się
          bać... Co tu robić teraz? Ale nie było dużo czasu na rozmysły, bo ledwo jedni
          stanęli na wozie, wnet inni podawać im zaczęli przedziwne jakieś szkatuły i
          skrzynie, z których to biły owe blaski tęczowe, a jeszcze insi ciskali na wóz
          coś, jakby sztaby złota i srebra, tak właśnie, jakby to było zwyczajne żelastwo.
          Brzęczało to wszystko, dzwoniło i świeciło w oczy, tak że chłop prawie od rozumu
          odchodził i nie bardzo już sam teraz wiedział, czy mu się to tak śni tylko,
          czyli też naprawdę takie dziwy widzi. Tu mu ogniem buchną ze skrzyni czerwone
          kamienie niby rubiny, kamień w kamień jak przepiórcze jajo; tu się aż modro w
          powietrzu zrobi od niebieskich szafirów, tak przednich, że jak niebo świecą; tu
          nagle zielone światło obejdzie wszystkie twarze od szkatuły pełniutkiej
          zielonych szmaragdów; tu perły, tu pierścienie, aż oczy rwie, nie wiadomo, na co
          pierwej patrzeć. Kręciły się Krasnoludki między tym bogactwem w przeróżnej
          barwie, żywo, składnie, a tak pstro, jak kiedy tulipany zakwitną na wiosennej
          grzędzie. Już wóz był pełen prawie, już reszta skrzynek i sepetów przed skałką
          wyniesiona stała, kiedy wtem zajaśniało światło tak wielkie i cudne jak
          jutrzenna gwiazda. Zasłonił ręką oczy Skrobek od nagłego blasku, a kiedy znów
          spojrzał, zobaczył wychodzącego z Groty króla Krasnoludków, w złotej koronie, w
          purpurze i ze złotym berłem, z którego świecił ogromny diament,rzucający jasność
          tak wielką, że zrobiło się widno jak we dnie. Struchlał Skrobek, bo takiego
          majestatu jako żyw nie widział, a co króla, to znał tylko z szopki, Heroda, co
          go chłopięta obnosiły po wsi na Gody. Zląkł się tedy tak, że nie wiedział sam,
          co robić: czy temu maluśkiemu królowi pokłon dać, czy uciekać zgoła? Aż wtem
          król skłonił berłem dobrotliwie i rzecze:

          Witaj, dobry człowiecze!
          Bóg cię weź w swoją pieczę!
          Śpiesz się, nim noc uciecze!

          I zaraz począł na wóz siadać, w czym mu pomagali dworzanie kwapiąc się około
          majestatu królewskiego, by mu służyć. Ale z tym wsiadaniem wcale niełatwo było.
          Płaszcz purpurowy czepiał się półkoszka, berło się zahaczało o luśnię, korona
          omal że nie spadła z królewskiej głowy, a złotem tkane czerwone pantofle
          poginęły w sianie. Gramoliło się królisko, jak mogło, ale największą zawadą był
          mu w tym paź nadworny, Krężołek, który, jak klocek ciężki, ledwo się obracał i
          to królowi na płaszcz następował, to mu ową purpurę w tył nadto ciągnął, to
          pantofli w sianie szukając, plackiem na króla padał i tak się wszystkim pod
          nogami plątał jak piąte koło u wożą. Świętej cierpliwości był ten król, że
          takiego gamonia trzymał przy swojej osobie! Tymczasem Skrobek, widząc, że mu się
          nic złego nie dzieje, ochłonął ze strachu zupełnie i roześmiał się w kułak,
          patrząc na ucieszne owo widowisko jakby na jasełka. O Krasnoludkach słyszał
          nieraz, że po dobroci najlepiej z nimi, bo jak sobie upodobają kogo, to mu
          najmniejszej szkody nie przyczynią, owszem, obdarzą jeszcze. Wszak ci jego dziad
          nieboszczyk powiadał, że Krasnoludki takie, które też „Ubożęta ” albo „Skrzaty
          ”zowią, chętnie u ludzi dobrych mieszkają, gdzie za piecem albo w mysiej norze
          siedząc i stamtąd nocą na izbę wychodząc, a jaka w chacie robota jest, w takiej
          pomagają. To masło za gospodynię ubiją, to chleb rozczynią, to na kołowrotku
          przędą tak cudnie, że się ta przędza jak srebro mieni. Czasem i z izby wyjdą, do
          stajni zajrzą, koniom drobniutko grzywy posplatają, zgrzebłem wyczyszczą,że się
          na nich ta siartka jak woda świeci... Jest żniwo, to na miedzy taki sobie
          siądzie i buja dziecko w płachcie, u gałęzi wierzbowej uwiązanej, żeby dobrze
          spało, a matce, zgiętej z sierpem na zagonie, w pracy nie wadziło. Zakwili
          dziecko, to mu śliczne pieśni śpiewają, a jak potem takie chłopię urośnie, to mu
          się te pieśni nie wiedzieć skąd w myśli biorą, właśnie jakby mu je kto
          podszeptywał. To się ludzie insi dziwią i mówią:

          – Co za chłopak taki! Chodzi a śpiewa, a na fujarce gra, jakby go kto uczył!
      • astrotaurus Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 13:52
        U Krasnoludków tymczasem zapasy pożywienia tak się wyczerpały w Kryształowej
        Grocie, że na jednego Krasnoludka dawano na dzień cały trzy ziarnka grochu.
        Przychodziło stąd, oczywiście, do różnych kłótni i bójek nawet, jak zwykle bywa
        tam, gdzie jest i głodno, i chłodno.

        Nie było dnia, żeby w Grocie nie zrobiła się jakaś awantura.

        To Biedronek z Żagiewką się poczubił, to Pietrzyk z Kozubkiem, to Słomiaczek z
        Purchawką, to znów wszyscy razem, póki Mikuła i Pakuła, co w Grocie strażnikami
        byli, nie zabrali całej kompanii do kozy.

        Ale najbardziej hałasował i przykrzył sobie te ciężkie czasy Podziomek. Jadł za
        czterech, a ciągle narzekał, że głodny.

        Ten Podziomek miał niegdyś osobliwy przypadek.

        Trzeba wiedzieć, że Krasnoludki nie zawsze pod ziemią siedzą. Chętnie mieszkają
        we wsi, to pod zapieckiem, to pod progiem chaty, a gdzie gospodyni niedbała,
        gdzie garnki nie nakryte, łupiny nie wymiecione, przędza byle gdzie leży, ser
        nie wyciśnięty w porę, pomyje nie wylane, drób nie policzony, to figlarze
        Krasnoludki much natopią w barszczu, śmiecie z kątów na środek izby wymiotą,
        twarogu ujedzą, nici na motowidle splączą, kury z kojca wypuszczą, cebrzyk
        przewrócą, co mogą, to napsocą, i dalej pod zapiecek!

        Kiedy gospodyni dzieciątko w kolebce zostawi, a sama na plotki do sąsiadek
        bieży, zaraz Krasnoludki dziecko takie zamienią, swoje podrzucą, a to chwycą, u
        siebie wychowają i służyć sobie każą.

        Taki podrzucony Krasnoludek nie rośnie, tylko mu głowa coraz większa i cięższa
        się robi, a tak jest łakomy, że go niczym nasycić nie można.

        Miała raz jedna baba we wsi małego Jaśka. Śliczny był chłopaczek.

        Włoski jak lenek, oczęta jak chabry, ustka jak poziomka. A zdrów był i wesoły
        niby rybka w wodzie.

        Już to musiało mu coś bardzo dolegać, jeśli zapłakał czasem; a choć dopiero pół
        roku żył na świecie, uśmiechał się do matki, wyciągał rączyny i tak się
        trzepotał jak ptaszek.

        Ale matka rzadko kiedy przy nim posiedziała, tylko raz w raz do sąsiadek na
        gawędy biegła. Tu stanie, tam siądzie, a jak się zagada, to i o garnkach nie
        pomytych, i o chustach nie popranych, o wszystkim przy owym gadaniu zapomni,
        nawet o Jaśku.

        Wpadły raz Krasnoludki do izby, patrzą: drzwi otwarte, gospodyni nie ma,
        prosięta po kątach ryją, a dziecko w kołysce płacze.

        Zaraz je chwycili, do swego podziemia zanieśli, a swego Podziomka, brodę mu
        pięknie zgoliwszy, w kolebkę włożyli.

        Przychodzi matka, patrzy, co za dziecko takie? Głowa jak dynia, twarz
        pomarszczona, oczy na wierzchu, a nogi krótkie jakby u kaczęcia.

        Przelękła się baba.

        — Tfu! Na psa urok! — mówi i oczy przeciera, bo myśli, że jej się tak tylko wydaje.

        A ten jak nie wrzaśnie: — Jeść!

        — Jaśku! — mówi matka. — Jaśku! — A on patrzy tylko na nią spode łba i krzyczy:
        jeść i jeść!

        Nakarmiła go, ukołysała, myśli: spać będzie. Ale gdzie tam! Ledwie baba na krok
        od kołyski, ten w krzyk: jeść i jeść!

        Było tego do wieczora jeszcze z dziesięć razy. Zachodzi baba w głowę, co się
        dziecku stało, że taki niedojadek z niego, ale się domyślić nie może. Włożyła mu
        w jedną rękę kawał chleba, w drugą marchew — no, usnął jakoś.

        Ale nazajutrz, skoro świt, to samo: jeść i jeść!

        "A czy cię wilk ślepiami obświecił, że się też najeść nie możesz!" — myśli baba
        karmiąc go, a precz się dziwuje, co za odmiana taka! Toć ten Jaśko dotąd jadł
        tyle, że i za wróbelka nie pojadł, a teraz głodny ciągle. Nic,tylko przy kołysce
        stój i do gąbki mu podawaj. Łyka jak stary, wytrzeszcza oczy jak żaba, ze
        wszystkim inszy, jakby nie ten sam.

        Przeszło tak kilka dni, przeszedł tydzień. Aż tu widzi baba, że co w garnku
        zostawi, czy klusków, czy grochu, a wyjdzie z izby, to zaraz jej wszystko ktoś
        pozjada.

        — Co takiego się tu dzieje? — mówi baba i aż w głowę od dziwu zachodzi.

        Myślała, że to kot. Obiła kota, do komory go zamknęła, poszła. Wraca,a tu garnki
        puste, rynka wylizana, i okrasy nic nie zostało.

        Idzie do komory, patrzy: kot siedzi, jak siedział, a miauczy okrutnie, bo mu aż
        boki wpadły, taki głodny. Widzi baba, że nie kot, więc Kruczek chyba!

        A miała przy chałupie czarnego psiaka, co się Kruczek wabił. Nuż go okładać
        kijem. Psiak skomli, bo mu się krzywda dzieje, ból w kościach nieznośny, sień
        zamknięta, uciec nie ma kędy, a baba co go grzmotnie, to krzyczy: "A nie rusz! A
        wara!" Kręci się Kruczek, piszczy, rad by się w ziemię schować, aż się baba
        zmachała i kij cisnęła. Tak dopieroż Kruczek niebożę ogon pod siebie, a skomląc
        okrutnie, do obórki się powlókł — i tam obite boki lizał do wieczora.

        Nazajutrz baba i kota, i Kruczka w komorze zamyka, garnki w piec wstawia i do
        sąsiadki idzie.

        Posiedziała trochę u sąsiadki, pogadała, wraca, a tu sądny dzień w chałupie.

        Kot z psem drą się w komorze tak, że aż sierść pod pułapem lata, a w izbie piec
        otwarty, garnki próżne, rynka wylizana z omasty, jakby ją kto umył, a dzieciak w
        kołysce krzyczy, aż się rozlega!

        Chwyciła się baba za głowę z wielkiego frasunku, ale ją zaraz potem złość
        wzięła, więc tylko pięść o pięść trzasnąwszy mówi:

        — Czekajże, zła psoto! Już ja cię upatrzę!

        I cała w myślach do kołyski podeszła, bo ów podrzutek darł się wniebogłosy.

        Karmi go biedne matczysko, a łzy jej kapią z oczu, gdy na dziecko spojrzy: tak
        jej się Jaśko odmienił! Dawniej z nim przed chatą siadła na progu, a kto
        przeszedł, to chwalił, jako że takiego dziecka daleko było szukać.

        Teraz go ludziom pokazać nie śmie, takie się zrobiło poczwarne straszydło.

        Nie uśmiechnie się, nie zagwarzy, rączek do matczynych korali nie wyciągnie,
        tylko leży odęte, namarszczone, łyse, jakby co starego.

        Róść też nie rośnie, tylko głowa wielką i ciężka sterczy mu jak dynia.

        Istna pokraka!

        Już mu i urok odczyniła, trzy węgielki żarzące, trzy kruszyny chleba na wodę
        rzucając; już go i w hebdzie kąpała, które to ziele od złych oczu bardzo jest
        pomocne; już go i baźkami z kwietniowej palmy okadzała, i wiórzyskiem z
        wypróchniałej wierzby, co na rozstaju rosła — nic nie pomogło.
        • jol.a33 Re: Piekło istnieje cd 21.08.09, 14:16
          Jak milo poczytać bajki..
    • tlenek_wegla Re: Piekło istnieje 21.08.09, 13:22
      Innymi slowy twierdisz, ze morlanym jest szantazowanie ludzi:

      Uwierz we mnie, albo smaz sie na wieki w ogniu...

      Taki sam wybor i wolna wole daja obywatelom bandyci mowiacy: "Dawaj portfel,
      albo rozwale Ci leb!"
      • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 13:48
        Bóg daje wolną wolę ludziom a tym samym możliwośi:
        1.Uwierz we mnie - będziesz zbawiony
        2. Nie wierz - będziesz potępiony - bo tak wybrałeś!
        Teraz też masz możliwość uwierzenia ale co wybierzesz to zależy od
        Ciebie
        Nie ma możliwości takiej: Nie wierzę w Boga ale nie pójde przez to
        do piekła. NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI!!!
        A człowiek duszę ma i zaświadczam Wam na moje zdrowie, ze dusze
        nieśmiertelne , Czyśćciec, Niebo i Piekło istnieją!


        Załóżcie, ze mam racje (chociaz i tak mam ) i że istnieje piekło i
        co byście wtedy zrobili? w chwili śmierci?


        Twoje porównanie cyt: Taki sam wybor i wolna wole daja obywatelom
        bandyci mowiacy: "Dawaj portfel,
        > albo rozwale Ci leb!"

        jest nietrafne bo:
        Bóg proponuje wiare w Siebie czyli zbawienie (dobro)
        Bandyta proponuje kradzież portfela (zło)
        • tlenek_wegla Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:00

          > Bóg daje wolną wolę ludziom a tym samym możliwośi:
          > 1.Uwierz we mnie - będziesz zbawiony
          > 2. Nie wierz - będziesz potępiony - bo tak wybrałeś!


          Dawaj portfel - nic Ci nie bedzie...

          Nie dasz portfela

          - rozwale Ci leb!!!...

          > Teraz też masz możliwość uwierzenia ale co wybierzesz to zależy od
          > Ciebie


          Nom. Mozesz dac portfel i cieszyc sie, ze bandyta Cie nei zabil, albo zachowac
          pieniadze i miec nadzieje, ze nie uszkodzi Cie za bardzo.


          > Nie ma możliwości takiej: Nie wierzę w Boga ale nie pójde przez to
          > do piekła. NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI!!!


          Potwierdzasz wiec wszystko co powiedzialem.]


          > A człowiek duszę ma i zaświadczam Wam na moje zdrowie, ze dusze
          > nieśmiertelne , Czyśćciec, Niebo i Piekło istnieją!


          Swiadectwa to w kosciele. W swiecie rzeczywistym licza sie dowody.

          > Bóg proponuje wiare w Siebie czyli zbawienie (dobro)
          > Bandyta proponuje kradzież portfela (zło)


          Bog proponuje pieklo, albo zbawienie...

          Bandyta proponuje rozwalenie lba, albo caly leb...


          Wszystko opiera sie na byciu powolnym, wobec bandyty. Boga, czy zlodzieja, nie
          ma roznicy.
          • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:19
            Bóg proponuje nam Niebo a nie piekło. Piekło sami wybieramy! To nie
            jest tak, ze Bóg może ot tak sobie wziąć grzesznika do Nieba bo jest
            miłosierny bo grzesznik nie żałując za grzechy sam się oddaje w ręce
            diabła bo grzech należy do diabła.Bóg nie może wyrwać diabłu duszy,
            która sama wybrała grzech! w dodatku znając za zycia nauki Jezusa i
            je odrzucając. Ludzie niewierzący też mogą iść do czyśćca czy Nieba!
            No bo jakbt to było gdyby taki dziki mieszkaniec np Australii który
            nie zna Jezusa miałby pójść do piekła. To nie jego wina, ze nie zna
            ale Ty masz możliwość zapoznania się z nauką Jezusa i z tego
            będziesz sądzony: miałeś możliwość a odrzuciłeś.


            Nie widzą Ciebie moje oczy
            Nie słyszą Ciebie moje uszy
            lecz Jesteś Światłem w mej pomroczy
            i Jesteś Śpiewem mojej duszy
            • tlenek_wegla Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:27
              > Bóg proponuje nam Niebo a nie piekło. Piekło sami wybieramy!

              To samo robi bandyta. Proponuje nam pozostawienei w spokoju, albo ....

              Zalezy od tego, czy oddamy mu portfel, czy nie.

              To nie
              > jest tak, ze Bóg może ot tak sobie wziąć grzesznika do Nieba bo jest
              > miłosierny bo grzesznik nie żałując za grzechy sam się oddaje w ręce
              > diabła bo grzech należy do diabła.


              Zachowujac portfel dla siebie, nie dziwmy sie, ze bandyta rozwali nam leb!
            • tlenek_wegla Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:37
              Bóg nie może wyrwać diabłu duszy,
              > która sama wybrała grzech!

              Mowisz o bogu wszechmogacym?

              Stworzyciely wszystkiego?



              I twierdzisz, ze cos jest poza jego zasiegiem? Poza Jego mozliwosciami?

              LOL!!!!
            • strikemaster Re: Piekło istnieje 23.08.09, 23:01
              Czyli Piekło się stworzyło samo, tak przez przypadek?
              A biedny wszechwiedzący i ponadczasowy Bóg nie zorientował się nawet, że część Jego dzieci tam pójdzie (i to niektórzy przez przypadek, bo np. urodzili się w Chinach i władza nie zezwoliła na ich nawrócenie). Sprawiedliwy też jest jak cholera, karze ludzi za swoje błędy.
        • strikemaster Re: Piekło istnieje 23.08.09, 22:58
          Bóg, jako wszechwiedzący i ponadczasowy wiedział, kto z nas zgrzeszy jeszcze zanim stworzył człowieka. Co więcej skazał grzeszników na Piekło wiedząc, że stworzenie grzechu było Jego własnym błędem (a przecież Bóg się nigdy nie myli...).
          Fajnie Ci się udało uwypuklić sprzeczność logiczna w dogmatach chrześcijańskich. :) Sprzeczność logiczna jest dowodem nieistnienia Boga.
          • bartoszcze Re: Piekło istnieje 25.08.09, 20:18
            Oj, słabo Ci idzie z tymi dowodami.
            Pierwsze pytanie: dogmaty dla Boga, czy Bóg dla dogmatów? Lista
            dogmatów nie jest niezmienna w czasie, więc jeśli jakiś dogmat
            okazałby się błędny (o tym niżej), to jest to problem dogmatów, a nie
            Boga.
            Po drugie, jak Ci pisałem w innym wątku, jest też kwestia dokładnej
            treści dogmatów.
            Po trzecie, Twój dowód nadal opiera się na założeniu, że jeśli Bóg
            jest X, to zrobiłby Y a nie Z. Czyli nie w dogmacie błąd, tylko w
            Twoim założeniu:)
            Po czwarte, musiałbym zapytać "czyj Bóg"? Bo boski determinizm to
            zdaje się cecha doktryny kalwińskiej, nic mi nie wiadomo, aby w
            doktrynie katolickiej istniało skazywanie ludzi przez Boga na
            określone grzechy. Wręcz przeciwnie, dogmatem katolickim jest Twoja
            wolna wola, pozwalająca Ci na bolesny wybór między złem a dobrem. To,
            że Bóg wie, co wybierzesz, nie oznacza, że ogranicza Twój wybór. To
            jest raczej sytuacja, jak gdybyś w bąblu czasoprzestrzennym cofnął
            się o 5 lat wstecz i obserwował własne życie; wiesz, co za chwilę
            wybierzesz, ale przecież decyzję podejmowałeś tam, gdzie byłeś, a nie
            w bąblu:)
            I uwaga ostatnia - gdyby BÓg zachował się tak, jak zakładasz, to
            wtedy właśnie pozbawiłby Cię wolnej woli.

            Natomiast dorzucę coś jeszcze do autorki wątku - otóż istnienie
            bezwzględnego Piekła, mnie (i nie tylko mnie) nieco kłóci się z
            zasadą bezmiernego miłosierdzia Bożego, stąd też skłaniam się nieco
            ku koncepcji nazywanej najczęściej herezją powszechnego zbawienia. O
            jego szczegółowych warunkach chwilowo tu nie będę rozmawiał:)
            • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 26.08.09, 15:47
              I tu własnie miesza diabeł!
              • bartoszcze Re: Piekło istnieje 31.08.09, 00:42
                kasiaadasia22 napisała:

                > I tu własnie miesza diabeł!

                Zacnym Ojcom Kościoła nawet mieszał:)
                • kolter-one Re: Piekło istnieje 31.08.09, 01:10
                  bartoszcze napisał:

                  > kasiaadasia22 napisała:
                  >
                  > > I tu własnie miesza diabeł!
                  >
                  > Zacnym Ojcom Kościoła nawet mieszał:)

                  Akurat im to przede wszystkim :))
            • strikemaster Re: Piekło istnieje 31.08.09, 01:56
              > Pierwsze pytanie: dogmaty dla Boga, czy Bóg dla dogmatów? Lista
              > dogmatów nie jest niezmienna w czasie, więc jeśli jakiś dogmat
              > okazałby się błędny (o tym niżej), to jest to problem dogmatów, a nie
              > Boga.

              A kto decyduje o tym, który z dogmatów jest prawdziwy? I w jaki sposób, skoro nikt nigdy Boga nie widział? Podałeś właśnie kolejny dowód na nieistnienie Boga. :) A ściślej na to, że Bóg istnieje...wyłącznie w naszych mózgach, bo to my go kreujemy i zmieniamy według aktualnych potrzeb społeczno-politycznych.

              > Po trzecie, Twój dowód nadal opiera się na założeniu, że jeśli Bóg
              > jest X, to zrobiłby Y a nie Z. Czyli nie w dogmacie błąd, tylko w
              > Twoim założeniu:)

              Nie, błąd logiczny, którego nie udało się wcześniej wychwycić. Jeżeli Bóg jest X, do tego absolutnie doskonały to nie ma żadnych opcji, wszystkie Jego decyzje muszą być logiczne. Wyobrażasz sobie histeryzujący i niezdecydowany Absolut?

              > Wręcz przeciwnie, dogmatem katolickim jest Twoja
              > wolna wola, pozwalająca Ci na bolesny wybór między złem a dobrem. To,
              > że Bóg wie, co wybierzesz, nie oznacza, że ogranicza Twój wybór. To
              > jest raczej sytuacja, jak gdybyś w bąblu czasoprzestrzennym cofnął
              > się o 5 lat wstecz i obserwował własne życie; wiesz, co za chwilę
              > wybierzesz, ale przecież decyzję podejmowałeś tam, gdzie byłeś, a nie
              > w bąblu:)

              To nie to samo, Bóg jest podomno ponadczasowy, czyli istnieje równocześnie w każdym czasie. Tworząc ludzi znajdował się równocześnie w czasie i miejscu, w którym David Koresh mordował dzieci, czyli tworząc człowieka wiedział, który z ludzi i kiedy popełni grzech. Za co więc ich karze? Za swój błąd?

              > Natomiast dorzucę coś jeszcze do autorki wątku - otóż istnienie
              > bezwzględnego Piekła, mnie (i nie tylko mnie) nieco kłóci się z
              > zasadą bezmiernego miłosierdzia Bożego, stąd też skłaniam się nieco
              > ku koncepcji nazywanej najczęściej herezją powszechnego zbawienia.

              Biblia i Kościół się mylą? Zupełnie jak teoria Inteligentnego Projektu. Nie da się jakiegoś dogmatu obronić, to sie go zmieni, żeby był dla współczesnych ludzi bardziej strawny. A gdzie jest Bóg w czasie, kiedy sobie tak radośnie zmieniacie jego dzieła?
              • nehsa Re: Piekło istnieje 31.08.09, 05:28
                pogromca_dewota napisał:
                że, "kasiaadasia22" napisała:
                "Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych
                > spośród sprawiedliwych, I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie
                > płacz i zgrzytanie zębów "
                i skomęcił:
                Już dawno mówili że im bliżej końca świata ty więcej swirów
                będzie ,na tym forum jest ich co najmniej troje.

                i prośba nehsy:
                Konkretnie kto?
                • yoki-oki Re: Piekło istnieje 31.08.09, 07:03
                  nehsa napisał:

                  > pogromca_dewota napisał:
                  > że, "kasiaadasia22" napisała:
                  > "Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych
                  > > spośród sprawiedliwych, I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie
                  > > płacz i zgrzytanie zębów "
                  > i skomęcił:
                  > Już dawno mówili że im bliżej końca świata ty więcej swirów
                  > będzie ,na tym forum jest ich co najmniej troje.
                  >
                  > i prośba nehsy:
                  > Konkretnie kto?

                  Ty ,kasiaadasia22 i enrque ?
                  • nehsa Re: "Małpa by to zrozumiała" 31.08.09, 15:56
                    yoki-oki napisał:
                    "nehsa napisał:
                    pogromca_dewota napisał:
                    że, "kasiaadasia22" napisała:
                    "Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych
                    spośród sprawiedliwych, I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie
                    płacz i zgrzytanie zębów "
                    i skomęcił:
                    Już dawno mówili że im bliżej końca świata ty więcej swirów
                    będzie ,na tym forum jest ich co najmniej troje.
                    i prośba nehsy:
                    Konkretnie kto?
                    i yoki-oki odpowiedział:
                    Ty ,kasiaadasia22 i enrque ?

                    i pytanie nehsy:
                    Zastanawiam się, co takiego błędnie zapodałem, że rośnie liczba
                    adwersarzy na Forum.
                    Może byłbyś w stanie odpowiedzieć mi. Co was "boli"?
                    Od początku, jak tylko wszedłem na to Forum podaję;

                    1./ że Nauka Wszechmogacego Ojca Wszystkich Ludzi zawiera
                    wiedzę nieskończenie racjonalną, której przestrzeganie wyklucza
                    jakiekolwiek miedzyludzkie podziały, zatem owocuje, co najmniej,
                    pokojem. I tak jest.

                    2./ że dzieje się zawsze dokładnie tak, jak mówią słowa
                    uniwersalnej Nauki Jedynego Ojca. I tak jest.

                    3./ Nikt z was, nie potrafił zdyskwalifikować żadnego z moich
                    spostrzeżeń, i żadnej z moich interpretacji świadectw Nauki Jedynego
                    Ojca.

                    4./Podałem również dowody zależności człowieczeństwa od
                    Stwórcy, których nikt nie zdołał zakwestionować.

                    Ludzie niedowartościowani chorują z zawiści. Eksplodują chamstwem i
                    nienawiścią.
                    Czy zatem przyczyna waszego niezadowolenia nie tkwi w fakcie, że to
                    ja, a nie wy, dostrzegłem nieco więcej i nieco lepiej?




                    • pocoo Re: "Małpa by to zrozumiała" 31.08.09, 18:04
                      nehsa napisał:
                      >
                      > Ludzie niedowartościowani chorują z zawiści. Eksplodują chamstwem i
                      > nienawiścią.
                      > Czy zatem przyczyna waszego niezadowolenia nie tkwi w fakcie, że to
                      > ja, a nie wy, dostrzegłem nieco więcej i nieco lepiej?

                      A wiesz ,Ty Słoneczko na niebie , że ja znam swoją wartość.Nie choruję z
                      zazdrości (o zawiści nie wspominam , bo nie wiem co to jest?)Nie mam pojęcia ,co
                      to jest nienawiść.Kim jestem wg Twojego kryterium? Głupią babą , która się
                      Ciebie czepia? Nie.
                      Ty znasz dokładnie Naukę Ojca ale wątpię , abyś był lepszy ode mnie.
                      Zarozumiałość? Pycha? Być może "prostaki" tak mnie ocenią .A mi to lotto...
                      >
                      >
                      >
                      >
                      • nehsa Re: "Małpa by to zrozumiała" 01.09.09, 18:33
                        pocoo m.in. napisała:
                        "Kim jestem wg Twojego kryterium? Głupią babą , która się
                        Ciebie czepia? Nie.
                        Ty znasz dokładnie Naukę Ojca ale wątpię , abyś był lepszy ode mnie."

                        i odp.nehsy:

                        Poccoo!
                        Nikt, powtarzam, nikt na tym Forum, poza mną, nie podał,
                        gdzie szukać świadectw Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi?

                        W czyich świadectwach, w czyich słowach?

                        Stopień nierozumienia przez Was wszystkich Nauki Ojca Wszystkich
                        Ludzi, jest zatrważający.

                        Dlatego nie potraficie podać definicji żadnej z fundamentalnych
                        wartości.

                        A jak człowiek nie potrafi dostrzedz różnicy, na przykład,
                        pomiędzy, grzechem, a złem, albo, dobrem, a złem. To
                        jest ciemniakiem.

                        Jak chcesz udowodnić, że jesteś lepsza, to udowodnij to na
                        Forum w naszym wspólnym interesie.
                        Proponowałem to na Forum nie tylko Tobie. I co? Cisza.
                        • pocoo Re: "Małpa by to zrozumiała" 01.09.09, 19:36
                          nehsa napisał:
                          > Jak chcesz udowodnić, że jesteś lepsza, to udowodnij to na
                          > Forum w naszym wspólnym interesie.
                          > Proponowałem to na Forum nie tylko Tobie. I co? Cisza.

                          Ja napisałam , że mimo znajomości Nauki Ojca , nie jesteś lepszy ode mnie.Aby
                          być dobrym człowiekiem nie muszę zagłębiać się w Naukę Ojca bo życie jest dla
                          mnie najlepszym nauczycielem.
                          • nehsa Re: "Małpa by to zrozumiała" 05.09.09, 10:38
                            Pocoo!
                            Ja nie ubierałem i nie ubieram się w szaty , "dobrego człowieka".
                            Wiem, kim jestem, czego dowodzą moje posty. O rywalizowaniu z Tobą o
                            dobroć, nie ma mowy.

                            Ale ważną jest sprawą wiedzieć, czym jest dobro ?

                            Ja już odpowiedziałem na to pytanie, tu na Forum, ale przeszło ono
                            bez echa. Ludzie są "zaprogramowani", na takie, a nie inne
                            rozumienie dobra, i różnice pomiędzy rozumieniem dobra, miedzy
                            nimi, ich nie interesują.

                            A jest to ważne, ponieważ za czynione, "DOBRO", należy się
                            zapłata w postaci zmartwychwstania.
                            • pocoo Re: "Małpa by to zrozumiała" 05.09.09, 15:04
                              nehsa napisał:
                              > A jest to ważne, ponieważ za czynione, "DOBRO", należy się
                              > zapłata w postaci zmartwychwstania.


                              Wg mojej samooceny mam je jak w banku chociaż w to nie wierzę.Jak
                              zmartwychwstanę to Ciebie odszukam.
                              • radzimir11 Re: "Małpa by to zrozumiała" 06.09.09, 11:19
                                pocoo napisała:

                                > nehsa napisał:
                                > > A jest to ważne, ponieważ za czynione, "DOBRO", należy się
                                > > zapłata w postaci zmartwychwstania.

                                >
                                > Wg mojej samooceny mam je jak w banku chociaż w to nie wierzę.Jak
                                > zmartwychwstanę to Ciebie odszukam.

                                Małej wiary jesteś. I pocoo? Już to uczyniłaś. Zmartwychwstałaś po raz -enty (o
                                czym zdaje się, że nie wiesz:) i odszukałaś nehsę ...
                                Tyle że dobro i "zapłatę", to se nehsa może w buty wsadzić, będzie mu wygodniej
                                chodzić. Tzw. zapłaty, żądają jedynie kapłani, nie bóg.
                                Ten bowiem - w odróżnieniu od nas - nie jest taki interesowny
                                i małostkowy.

                                radzimir11 - wielkoduszny

                                radzimir11 -
                                • pocoo Re: "Małpa by to zrozumiała" 06.09.09, 12:40
                                  radzimir11 napisał:

                                  > Małej wiary jesteś. I pocoo? Już to uczyniłaś. Zmartwychwstałaś po raz -enty (o
                                  > czym zdaje się, że nie wiesz:) i odszukałaś nehsę ...

                                  Dobrze , że na odległość.Właściwie to nehsa głosząc areligijną(wie to z
                                  ewangelii zawartych w Biblii) Naukę Ojca uznał nas za idiotów,którzy ani w ząb
                                  nie rozumieją o co mu chodzi.

                                  > Tyle że dobro i "zapłatę", to se nehsa może w buty wsadzić, będzie mu wygodniej
                                  > chodzić.

                                  No i Naukę Ojca (forsowaną na forum przez nehsę) diabli wzięli.
                                  • nehsa Re: "Małpa by to zrozumiała" 06.09.09, 17:48
                                    Przykro mi, że mam tak mało czasu. I reaguje z opóźnieniem.
                                    i odpowiedź nehsy:1./
                                    1./
                                    https://forum.gazeta.pl/forum/w,29,99489042,99917952,Re_Malpa_by_to_zr
                                    opzumiala_.html?wv.x=2
                                    Podałem w nim dowody nieśmiertelności człowieka.
                                    Może ktoś spróbuje je unicestwić?

                                    2./Ja, niestety, nie widzę siebie w gronie sprawiedliwych.
                                    "A nad to wszystko między nami i wami otchłań wielka jest
                                    utwierdzona, aby ci, którzy chcą stąd przejść do was, nie mogli, ani
                                    owi stamtąd przejść do nas."
                    • strikemaster Ja Ci odpowiem 31.08.09, 22:15
                      Zastanawiam się, co takiego błędnie zapodałem, że rośnie liczba
                      adwersarzy na Forum.
                      Może byłbyś w stanie odpowiedzieć mi. Co was "boli"?


                      Mnie na szczęście nic nie boli.

                      Od początku, jak tylko wszedłem na to Forum podaję;

                      I w tym właśnie tkwi problem. Podajesz, nie uzasadniasz i kręcisz się w miejscu, nie rozwijasz swoich koncepcji i nie reagujesz na komentarze adwersarzy.
              • bartoszcze Re: Piekło istnieje 31.08.09, 06:25
                strikemaster napisał:

                > A kto decyduje o tym, który z dogmatów jest prawdziwy? I w jaki sposób, skoro
                nikt nigdy Boga nie widział?

                Przecież to kwestia teologiczna, a nie doświadczalna.


                > Podałeś właśnie kolejny dowód na nieistnienie Boga. :)
                > A ściślej na to, że Bóg istnieje...wyłącznie w naszych mózgach, bo to my go
                kreujemy i zmieniamy według aktualnych potrzeb

                Dobry żart:) Zmienia się (ewoluuje) opis. Wszechświaty Arystotelesa, Kopernika,
                Rutherforda i Hawkinga zdecydowanie się od siebie różnią, ale to chyba nie dowód
                na nieistnienie Wszechświata?:)


                > > Po trzecie, Twój dowód nadal opiera się na założeniu, że jeśli Bóg
                > > jest X, to zrobiłby Y a nie Z. Czyli nie w dogmacie błąd, tylko w
                > > Twoim założeniu:)
                >
                > Nie, błąd logiczny, którego nie udało się wcześniej wychwycić. Jeżeli Bóg jest
                X, do tego absolutnie doskonały to nie ma żadnych opcji, wszystkie Jego decyzje
                muszą być logiczne.

                Więc gdzie masz sprzeczność na gruncie logiki? Twierdzenie o sprzeczności oparte
                jest na założeniu, że Piekło i ludzkie grzechy to błąd. Jaki błąd? Logiczny?
                Etyczny? Naukowy? ...? To tylko Twoja ocena, że Piekło to błąd. Zwłaszcza że
                Piekło to rzecz znacznie mniej nawet dookreślona niż Bóg:)

                > > Wręcz przeciwnie, dogmatem katolickim jest Twoja
                > > wolna wola, pozwalająca Ci na bolesny wybór między złem a dobrem. To,
                > > że Bóg wie, co wybierzesz, nie oznacza, że ogranicza Twój wybór. To
                > > jest raczej sytuacja, jak gdybyś w bąblu czasoprzestrzennym cofnął
                > > się o 5 lat wstecz i obserwował własne życie; wiesz, co za chwilę
                > > wybierzesz, ale przecież decyzję podejmowałeś tam, gdzie byłeś, a nie
                > > w bąblu:)
                >
                > To nie to samo, Bóg jest podomno ponadczasowy, czyli istnieje równocześnie w
                każdym czasie.

                Ale to nie znaczy, że w każdym czasie steruje ludzkimi decyzjami.

                > Tworząc ludzi znajdował się równocześnie w czasie i miejscu, w któ
                > rym David Koresh mordował dzieci, czyli tworząc człowieka wiedział, który z
                ludzi i kiedy popełni grzech. Za co więc ich karze? Za swój błąd?

                Błędem jest danie ludziom wyboru, czy to, że ludzie z niego skorzystali?

                > Biblia i Kościół się mylą? Zupełnie jak teoria Inteligentnego Projektu. Nie da
                się jakiegoś dogmatu obronić, to sie go zmieni, żeby był dla współczesnych
                ludzi bardziej strawny. A gdzie jest Bóg w czasie, kiedy sobie tak radośnie
                zmieniacie jego dzieła?

                Obserwuje z uznaniem, jak przybliżamy się do Zrozumienia:) Poza tym herezja
                powszechnego zbawienia, acz sama w sobie nie jest grzechem, nie stanowi na razie
                oficjalnej linii.
                • strikemaster Re: Piekło istnieje 31.08.09, 20:16
                  > > A kto decyduje o tym, który z dogmatów jest prawdziwy? I w jaki sposób, s
                  > koro
                  > nikt nigdy Boga nie widział?
                  >
                  > Przecież to kwestia teologiczna, a nie doświadczalna.

                  Czyli sam uważasz, że teologia nie ma z nauką nic wspólnego. :)

                  > > Podałeś właśnie kolejny dowód na nieistnienie Boga. :)
                  > > A ściślej na to, że Bóg istnieje...wyłącznie w naszych mózgach, bo to my
                  > go
                  > kreujemy i zmieniamy według aktualnych potrzeb
                  >
                  > Dobry żart:) Zmienia się (ewoluuje) opis. Wszechświaty Arystotelesa, Kopernika,
                  > Rutherforda i Hawkinga zdecydowanie się od siebie różnią, ale to chyba nie dowó
                  > d
                  > na nieistnienie Wszechświata?:)

                  Obraz Wszechświata ewoluuje, bo poznajemy coraz więcej mechanizmów nim rządzących. Doświadczalnie i naukowo!!!
                  Obraz Boga ewoluuje mimo braku jakichkolwiek nowych dowodów. Wciąż się opieramy na Biblii, tylko, jak widać niektórzy sobie stwierdzają "Ta cecha Boga nam już nie pasuje, naukowcy ją wyśmiali, więc powiemy, że Bóg jednak jest inny".

                  > > > Po trzecie, Twój dowód nadal opiera się na założeniu, że jeśli Bóg
                  > > > jest X, to zrobiłby Y a nie Z. Czyli nie w dogmacie błąd, tylko w
                  > > > Twoim założeniu:)
                  > >
                  > > Nie, błąd logiczny, którego nie udało się wcześniej wychwycić. Jeżeli Bóg
                  > jest
                  > X, do tego absolutnie doskonały to nie ma żadnych opcji, wszystkie Jego decyzje
                  > muszą być logiczne.
                  >
                  > Więc gdzie masz sprzeczność na gruncie logiki? Twierdzenie o sprzeczności opart
                  > e
                  > jest na założeniu, że Piekło i ludzkie grzechy to błąd. Jaki błąd? Logiczny?
                  > Etyczny? Naukowy? ...? To tylko Twoja ocena, że Piekło to błąd. Zwłaszcza że
                  > Piekło to rzecz znacznie mniej nawet dookreślona niż Bóg:)

                  1. Bóg podobno jest dobry. Skąd się wzięło zło?
                  2. Bóg podobno jest miłosierny. Dlaczego karze ludzi za grzechy, o których popełnieniu wiedział gdy nas tworzył?
                  3. Bóg podobno jest sprawiedliwy. Dlaczego więc karze nas za swój błąd? Taka jest ta Jego sprawiedliwość?

                  > > To nie to samo, Bóg jest podomno ponadczasowy, czyli istnieje równocześni
                  > e w
                  > każdym czasie.
                  >
                  > Ale to nie znaczy, że w każdym czasie steruje ludzkimi decyzjami.

                  Ponadczasowość Boga wraz z wszechwiedzą i wszechmocą oznacza determinizm. Do tego, żebyśmy się na tym Forum spotkali w tej dyskusji prowadził właściwie tylko jeden ciąg zdarzeń (możliwe były pewne odstępstwa, czyli mogło być ich kilkaa, kilkanaście, wszystkich możliwych było 10 i mnóstwo zer), ten sam Bóg, w tym samym czasie był obecny przy tworzeniu świata i jest podobno obecny teraz, więc wynika z tego, że istniał tylko jeden, już nie kiilka, jak w przypadku naszego spotkania, ale tylko jeden ciąg zdarzeń, zdeterminowany od początku aż do końca.

                  > Obserwuje z uznaniem, jak przybliżamy się do Zrozumienia:) Poza tym herezja
                  > powszechnego zbawienia, acz sama w sobie nie jest grzechem, nie stanowi na razi
                  > e
                  > oficjalnej linii.

                  Kościół się pomylił? :)
                  • bartoszcze Re: Piekło istnieje 31.08.09, 20:33
                    strikemaster napisał:

                    > > Przecież to kwestia teologiczna, a nie doświadczalna.
                    >
                    > Czyli sam uważasz, że teologia nie ma z nauką nic wspólnego. :)

                    Z nauką ograniczoną do doświadczenia może nie mieć:)

                    > Obraz Boga ewoluuje mimo braku jakichkolwiek nowych dowodów.

                    A czy matematyka jest nauką?

                    > 1. Bóg podobno jest dobry. Skąd się wzięło zło?
                    > 2. Bóg podobno jest miłosierny. Dlaczego karze ludzi za
                    grzechy, o których popełnieniu wiedział gdy nas tworzył?
                    > 3. Bóg podobno jest sprawiedliwy. Dlaczego więc karze nas za
                    swój błąd? Taka jest ta Jego sprawiedliwość?

                    1. Bóg jest dobry. Ale nie wszystko jest Bogiem, czyż nie?
                    2. Bóg jest miłosierny. Daje szansę, pomimo że ludzie popełniają
                    grzechy?
                    3. Uważasz swoją wolność wyboru dobra lub zła za błąd Boga? Karze
                    podlega Twój błąd, Twój wybór. Bóg jest sprawiedliwy, co nie oznacza,
                    że nie można się zastanawiać nad tym, jaka kara jest lub powinna być
                    adekwatna do przewinienia.
                    >
                    > Ponadczasowość Boga wraz z wszechwiedzą i wszechmocą oznacza
                    determinizm. Do tego, żebyśmy się na tym Forum spotkali w tej
                    dyskusji prowadził właściwie tylko jeden ciąg zdarzeń (możliwe były
                    pewne odstępstwa, czyli mogło być ich kilkaa, kilkanaście, wszystkich
                    możliwych było 10 i mnóstwo zer), ten sam Bóg, w tym samym czasie był
                    obecny przy tworzeniu świata i jest podobno obecny teraz, więc w
                    > ynika z tego, że istniał tylko jeden, już nie kiilka, jak w
                    przypadku naszego spotkania, ale tylko jeden ciąg zdarzeń,
                    zdeterminowany od początku aż do końca.

                    Refleksja nr 1: za chwilę udowodnisz prawdziwość zasady antropicznej
                    i konieczność istnienia Boga:)
                    Nr 2: nie, Bóg nie determinuje rzeczywistości. Po to dał Ci wolną
                    wolę, żebyś wybierał. On wie, co wybierzesz, ale nie wybiera za
                    Ciebie. Bóg jest przede wszystkim obserwatorem. Wróć do przykładu z
                    bąblem czasoprzestrzennym.

                    > Kościół się pomylił? :)

                    Why not?:)
                    • kolter-one Re: Piekło istnieje 31.08.09, 20:43
                      bartoszcze napisał:

                      > 1. Bóg jest dobry.

                      Bo się ze rzygam :(((.

                      >2. Bóg jest miłosierny.

                      Fujjjjjjjjjjjjjjj juz poszło :(((
                      • strikemaster Re: Piekło istnieje 31.08.09, 21:44
                        Musisz teraz szybko uzupełnić płyny. :)
                        • kolter-one Re: Piekło istnieje 31.08.09, 21:51
                          strikemaster napisał:

                          > Musisz teraz szybko uzupełnić płyny. :)

                          Wypiłem już sporo wody :)
                    • strikemaster Re: Piekło istnieje 31.08.09, 21:43
                      > Z nauką ograniczoną do doświadczenia może nie mieć:)

                      A może istnieć nauka bez doświadczeń i obserwacji?

                      > > Obraz Boga ewoluuje mimo braku jakichkolwiek nowych dowodów.
                      >
                      > A czy matematyka jest nauką?

                      Matematyka jest narzędziem naukowym. Poza tym ewoluuje gdy pojawią się dowody (logiczne), sam udowadniasz, ze w teologii nie mają one żadnego znaczenia.

                      > 1. Bóg jest dobry. Ale nie wszystko jest Bogiem, czyż nie?

                      Ale Bóg o wszystkim decyduje, bo to on wszystko tworzy (nie stworzył, tylko tworzy, bo jest ponadczasowy).

                      > 2. Bóg jest miłosierny. Daje szansę, pomimo że ludzie popełniają
                      > grzechy?

                      O których dokładnie wiedział, gdzie, kiedy i przez kogo zostaną popełnione.

                      > 3. Uważasz swoją wolność wyboru dobra lub zła za błąd Boga?

                      Nie, w świetle opisów biblijnych uważam, ze wolność wyboru nie istnieje, nawet tswoją tezę uzasadniłem. A w związku z tym, Bóg kchce np. mnie ukarać za to, że mnie stworzył tak, żebym w Niego nie uwierzył.

                      > podlega Twój błąd, Twój wybór. Bóg jest sprawiedliwy, co nie oznacza,
                      > że nie można się zastanawiać nad tym, jaka kara jest lub powinna być
                      > adekwatna do przewinienia.

                      Jak widzisz, nie jest sprawiedliwy. Tworząc mnie wiedział, że zostanę wojującym ateistą i nie mam żadnych szans na zbawienie. Mimo to stworzył mnie właśnie takiego.

                      > Refleksja nr 1: za chwilę udowodnisz prawdziwość zasady antropicznej
                      > i konieczność istnienia Boga:)

                      Na szczęście mi to nie grozi. Udowodnię tylko, że gdyby założyć, że Bóg istnieje, determinizm byłby prawdziwy.

                      > Nr 2: nie, Bóg nie determinuje rzeczywistości. Po to dał Ci wolną
                      > wolę, żebyś wybierał. On wie, co wybierzesz, ale nie wybiera za
                      > Ciebie. Bóg jest przede wszystkim obserwatorem. Wróć do przykładu z
                      > bąblem czasoprzestrzennym.

                      Przykład był nieadekwatny do omawianego zagadnienia. Bóg, zgodnie z chrześcijańskimi dogmatami nie jest w żadnym bąblu, jest ponadczasowy, czyli czas dla niego nie istnieje. Tworząc świat jest równocześnie tutaj z nami, dzisiaj 31.08.2009. Równocześnie!!!

                      > > Kościół się pomylił? :)
                      >
                      > Why not?:)

                      To komu w sprawach wiary ufasz?
                      • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 06:37
                        strikemaster napisał:

                        > > Z nauką ograniczoną do doświadczenia może nie mieć:)
                        >
                        > A może istnieć nauka bez doświadczeń i obserwacji?

                        Nie po raz pierwszy napiszę: to kwestia semantyczna:)
                        pl.wikipedia.org/wiki/Nauka
                        > > A czy matematyka jest nauką?
                        >
                        > Matematyka jest narzędziem naukowym. Poza tym ewoluuje gdy pojawią
                        się dowody (logiczne), sam udowadniasz, ze w teologii nie mają one
                        żadnego znaczenia.

                        Bynajmniej. Podważam Twoje wnioski, a nie zastosowanie logiki. Poza
                        tym, czy my prowadzimy istotnie dysputę teologiczną?

                        >
                        > > 1. Bóg jest dobry. Ale nie wszystko jest Bogiem, czyż nie?
                        >
                        > Ale Bóg o wszystkim decyduje, bo to on wszystko tworzy (nie
                        stworzył, tylko tworzy, bo jest ponadczasowy).

                        To Bóg jest ponadczasowy, a stworzony przez niego świat też?
                        W okamgnieniu wznosi osiemnastopiętrowy Dom Literata z gotowymi
                        literatami w ścianach, z gotowymi genialnymi powieściami na kolanach
                        tych literatów, z gotowymi wzmiankami o tych powieściach w Kolosalnej
                        Encyklopedii Prof. Bączyńskiego.
                        Alojzy Gżegżółka, nie Bóg:)
                        Mam wrażenie, że gubisz się w czasie:)

                        > > 2. Bóg jest miłosierny. Daje szansę, pomimo że ludzie popełniają
                        > > grzechy?
                        >
                        > O których dokładnie wiedział, gdzie, kiedy i przez kogo zostaną
                        popełnione.

                        I? Pcha Cię do pisania o tym, że nie istnieje?:))
                        >
                        > > 3. Uważasz swoją wolność wyboru dobra lub zła za błąd Boga?
                        >
                        > Nie, w świetle opisów biblijnych uważam, ze wolność wyboru nie
                        istnieje
                        , nawet tswoją tezę uzasadniłem.

                        Błędnie.

                        > A w związku z tym, Bóg kchce np. mnie ukarać za
                        > to, że mnie stworzył tak, żebym w Niego nie uwierzył.

                        O ile nie jesteś ewenementem (czytaj: cudem), to stworzyli Cię jednak
                        Twoi Rodzice. I to Ty podejmujesz swoje decyzje i sam za nie ponosisz
                        odpowiedzialność, zarówno w reżimie tego świata, jak i wszystkich
                        innych.

                        > Jak widzisz, nie jest sprawiedliwy. Tworząc mnie wiedział, że
                        zostanę wojującym ateistą i nie mam żadnych szans na zbawienie. Mimo
                        to stworzył mnie właśnie takiego.

                        Patrz wyżej. Poza tym, On wie, co zrobisz w przyszłości, Ty - jeszcze
                        nie:)
                        >
                        > > Refleksja nr 1: za chwilę udowodnisz prawdziwość zasady
                        antropicznej i konieczność istnienia Boga:)
                        >
                        > Na szczęście mi to nie grozi. Udowodnię tylko, że gdyby założyć,
                        że Bóg istnieje
                        , determinizm byłby prawdziwy.

                        Cały czas popełniasz ten sam błąd myślowy. Przejedź się do
                        Restauracji na końcu wszechświata i każ sobie puścić film o całości
                        historii Wszechświata, a zdeterminujesz cały świat:)

                        > Przykład był nieadekwatny do omawianego zagadnienia. Bóg, zgodnie z
                        chrześcijańskimi dogmatami nie jest w żadnym bąblu, jest
                        ponadczasowy, czyli czas dla niego nie istnieje. Tworząc świat jest
                        równocześnie tutaj z nami, dzisiaj 31 .08.2009.
                        Równocześnie!!!

                        Tak. Co nie oznacza, że stwarza świat tu i teraz. Przykład był
                        oczywiście uproszczeniem, pomocą dla wyobraźni. Jeżeli przyjmiemy, że
                        Bóg jest przestrzennie nieskończony (a czemu nie mamy tak przyjąć?),
                        i ta jego nieskończoność obejmuje więcej wymiarów, np. także czas, to
                        tak czy owak, nie zmienia to faktu, że w świecie, w którym wymiary te
                        są postrzegane, mają one jednak charakter rzeczywisty i linearny.

                        > To komu w sprawach wiary ufasz?

                        Niezmiennie Kościołowi, zawsze zachowując odrobinę miejsca na
                        własnego myślenie:)
                        • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 09:06
                          bartoszcze napisał:

                          Niezmiennie Kościołowi, zawsze zachowując odrobinę miejsca na
                          > własnego myślenie:)
                          >

                          Dobrze że przyznajesz ze nie jesteś chrześcijaninem , bo oni ufają Jezusowi i
                          jego naukom :)))czyli Biblii .
                          • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 09:46
                            kolter-one napisał:

                            > Dobrze że przyznajesz ze nie jesteś chrześcijaninem , bo oni ufają
                            Jezusowi i
                            > jego naukom :)))czyli Biblii .

                            A Biblia to tylko Ewangelie, czy coś jeszcze, bo nie chciałbym się w
                            interpretacji rozminąć?
                            • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 10:04
                              bartoszcze napisał:

                              > A Biblia to tylko Ewangelie, czy coś jeszcze, bo nie chciałbym się w
                              > interpretacji rozminąć?


                              No i znów udowadniasz że nie jesteś chrześcijaninem bo w Biblii jest 66 ksiąg a
                              w tym tylko 4 z nich to ewangelie :!!
                              • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 10:29
                                kolter-one napisał:

                                > bartoszcze napisał:
                                >
                                > > A Biblia to tylko Ewangelie, czy coś jeszcze, bo nie chciałbym
                                się w
                                > > interpretacji rozminąć?
                                >
                                >
                                > No i znów udowadniasz że nie jesteś chrześcijaninem bo w Biblii
                                jest 66 ksiąg a
                                > w tym tylko 4 z nich to ewangelie :!!

                                Ale nauki Jezusa to już chyba tylko w tych czterech:)))
                                Reszta albo przed, albo po.
                                Więc Twoja teza, że Biblia to nauki Jezusa, jakby nieścisła jest:)
                                • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:22
                                  bartoszcze napisał:

                                  > Ale nauki Jezusa to już chyba tylko w tych czterech:)))

                                  Aha czyli Inni autorzy NT głosili swoje nauki ? poza tym to nie Jezus pisał
                                  ewangelie.

                                  > Reszta albo przed, albo po.
                                  > Więc Twoja teza, że Biblia to nauki Jezusa, jakby nieścisła jest:)

                                  Cały ST to historia wyczekiwania na obiecanego mesjasza !! sporo tam proroctw
                                  które spełniły się na Jezusie
                                  • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:32
                                    Napisałeś:
                                    Jezusowi i jego naukom :)))czyli Biblii

                                    Dzieje Apostolskie to zdaje się opis działalności apostołów?
                                    A Apokalipsa to objawienie Jezusa, które "On wysławszy swojego anioła
                                    oznajmił przez niego za pomocą znaków słudze swojemu Janowi"?
                                    I gdzie w tym nauki Jezusa?
                                    A proroctwa o Jezusie to nie nauki Jezusa (nie wspominając o całej
                                    warstwie historycznej ST).
                                    Więc albo musisz odrzucić z Biblii to co nie jest nauką Jezusa, albo
                                    zmienić swoją tezę:DD
                                    • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:38
                                      bartoszcze napisał:

                                      > Napisałeś:
                                      > [i]Jezusowi i jego naukom :)))czyli Biblii[

                                      Uogólnienie !!

                                      > Dzieje Apostolskie to zdaje się opis działalności apostołów?

                                      Działalności i gloszenia Jezusa .

                                      > A Apokalipsa to objawienie Jezusa, które "On wysławszy swojego anioła
                                      > oznajmił przez niego za pomocą znaków słudze swojemu Janowi"?

                                      Nie ,to objawienia Boga Ojca oraz Jezusa za pomocą anioła .

                                      > I gdzie w tym nauki Jezusa?

                                      A co twoje imię i nauki głoszono ?

                                      > A proroctwa o Jezusie to nie nauki Jezusa (nie wspominając o całej
                                      > warstwie historycznej ST).

                                      Ta ,a to ciekawe w świetle tego ze Jezus żył długoooooo przed Abrahamem i sam
                                      sobie tu na ziemie drogę torował !!

                                      > Więc albo musisz odrzucić z Biblii to co nie jest nauką Jezusa, albo
                                      > zmienić swoją tezę

                                      Albo tobie zaproponować abyś w końcu poznał Biblie
                                      • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:43
                                        kolter-one napisał:

                                        > bartoszcze napisał:
                                        >
                                        > > Napisałeś:
                                        > > [i]Jezusowi i jego naukom :)))czyli Biblii[
                                        >
                                        > Uogólnienie !!

                                        To przestań głupawo uogólniać, przecież od początku tylko o to
                                        chodziło.
                                        • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:50
                                          bartoszcze napisał:

                                          >
                                          > To przestań głupawo uogólniać, przecież od początku tylko o to
                                          > chodziło.

                                          Nie rżnij biblijny analfabeto cwaniaka
                                          • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:57
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,721,99263983,99694633,Re_Pieklo_istnieje.html
                    • pocoo Re: Piekło istnieje 31.08.09, 21:58
                      bartoszcze napisał:
                      Po to dał Ci wolną
                      > wolę, żebyś wybierał.

                      Co? Służbę Jemu lub szatanowi?
                      Bezwzględne (o innym mowy być nie może)posłuszeństwo woli Boga pozbawia wolnej
                      woli człowieka.
                      On wie, co wybierzesz, ale nie wybiera za
                      > Ciebie. Bóg jest przede wszystkim obserwatorem.
                      >
                      No to po jaki gwint ludzie się modlą skoro "miłosierny "Bóg patrzy na
                      nieszczęścia swoich dzieci i nie kiwnie najmniejszym palcem u swej boskiej nogi
                      aby im pomóc?
                      Chrzanię takiego tatusia.
                      >
                      • strikemaster Re: Piekło istnieje 31.08.09, 22:04
                        > No to po jaki gwint ludzie się modlą skoro "miłosierny "Bóg patrzy na
                        > nieszczęścia swoich dzieci i nie kiwnie najmniejszym palcem u swej boskiej nogi
                        > aby im pomóc?
                        > Chrzanię takiego tatusia.

                        Jest jeszcze gorzej. Wolna wola nie istnieje. Bóg, tworząc Mount Everest był równocześnie z Tenzingiem, gdy oni ten szczyt zdobywali. Śmiało można więc powiedzieć, że stworzył Czomolumgmę po to, żeby ci goście na nią wyszli. Determinizm w 100%. BTW zło i grzech też jest dziełem Boga, bo to on wszystko stworzył. Po to, żeby mieć za co nas karać, do tego wiedział kogo z nas ukarze.
                        • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:15
                          > Jest jeszcze gorzej. Wolna wola nie istnieje. Bóg, tworząc Mount
                          Everest był równocześnie z Tenzingiem, gdy oni ten szczyt zdobywali.
                          Śmiało można więc powiedzieć, że stworzył Czomolumgmę po to, żeby ci
                          goście na nią wyszli

                          Zasada antropiczna głosi - w uproszczeniu - że wszechświat został
                          stworzony i wymodelowany taki, jakim jest, po to, aby mógł się na nim
                          pojawić człowiek. Ostrzegałem Cię, że za chwilę udowodnisz
                          prawdziwość tej zasady:)
                          A Czomolungmę stworzył ruch płyt tektonicznych, tak BTW:)
                          I ostatnie pytanie - dlaczego uważasz, że Bóg stworzył Czomolungmę
                          akurat dla Hillary'ego i Tenzinga, a nie np. dla Mallory'ego oraz
                          wszystkich po nim?
                      • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:20
                        To w końcu chcesz tej wolnej woli, czy nie? Bo ona jest w pakiecie,
                        dla wszystkich albo dla nikogo.
                        • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:23
                          bartoszcze napisał:

                          > To w końcu chcesz tej wolnej woli, czy nie? Bo ona jest w pakiecie,
                          > dla wszystkich albo dla nikogo.

                          Ja ją mam!! tobie jej nie dano masz wąską drogę :)))
                          • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:44
                            Nudzisz.
                            • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:51
                              bartoszcze napisał:

                              > Nudzisz.

                              No to potwierdzasz że nie masz szans na takie tematy ty ponoć wierzący ze mną
                              ateista rozmawiać :))))
                              • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 11:58
                                Na temat Twojego nudzenia nawet nie zamierzam rozważać szans.
                                • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 12:01
                                  bartoszcze napisał:

                                  > Na temat Twojego nudzenia nawet nie zamierzam rozważać szans.

                                  Dobrze że przyznajesz że Biblia to nuda :)))))
                    • tlenek_wegla Re: Piekło istnieje 31.08.09, 23:30
                      > Z nauką ograniczoną do doświadczenia może nie mieć:)

                      Nie ma innej nauki.

                      > A czy matematyka jest nauką?

                      Bardziej filozofia.

                      > 1. Bóg jest dobry. Ale nie wszystko jest Bogiem, czyż nie?

                      A przez niego wszystko sie stalo....Etc...

                      > 3. Uważasz swoją wolność wyboru dobra lub zła za błąd Boga? Karze
                      > podlega Twój błąd, Twój wybór. Bóg jest sprawiedliwy, co nie oznacza,
                      > że nie można się zastanawiać nad tym, jaka kara jest lub powinna być
                      > adekwatna do przewinienia.

                      A co z ludzmi, ktorzy nigdy nie mogli poznac nauk Boga? Co z Egipcjanami 6000
                      P.N.E.?
                      • kolter-one Re: Piekło istnieje 31.08.09, 23:34
                        tlenek_wegla napisał:
                        > A co z ludzmi, ktorzy nigdy nie mogli poznac nauk Boga? Co z Egipcjanami 6000
                        > P.N.E.?

                        U katolików piekło ,a w biblii napisali ze tysiącletnie królestwo na ziemi żeby
                        mieli czas poznać :)))
                      • kolter-one Re: Piekło istnieje 31.08.09, 23:35
                        tlenek_wegla napisał:

                        > A co z ludzmi, ktorzy nigdy nie mogli poznac nauk Boga? Co z Egipcjanami 6000
                        > P.N.E.?

                        Pomyłka !! nie raj nie piekło 6000 p.n.e jeszcze nawet Adama nie było
                        :)))))))))))))))))
                        • strikemaster Re: Piekło istnieje 01.09.09, 00:05
                          Adam nie był Egipcjaninem. :)
                          • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 00:09
                            strikemaster napisał:

                            > Adam nie był Egipcjaninem. :)

                            Nie, pochodził z kresów wschodnich :)
                            • strikemaster Re: Piekło istnieje 01.09.09, 00:15
                              A myślałem, że z Wisły. :D
                              • pocoo Re: Piekło istnieje 01.09.09, 08:14
                                strikemaster napisał:

                                > A myślałem, że z Wisły. :D

                                Na pewno z Wisły.A co? Herezja?
                                • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 09:07
                                  pocoo napisała:

                                  > strikemaster napisał:
                                  >
                                  > > A myślałem, że z Wisły. :D
                                  >
                                  > Na pewno z Wisły.A co? Herezja?

                                  Nie znasz się to nie gadaj mi tu ,on był Lwowiakiem!!
                              • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 09:04
                                strikemaster napisał:

                                > A myślałem, że z Wisły. :D

                                Nie ,on był rodowitym Lwowiakiem :))
            • strikemaster Re: Piekło istnieje 01.09.09, 16:02
              Szkoda klawiatury. :(
              • kolter-one Re: Piekło istnieje 01.09.09, 16:04
                strikemaster napisał:

                > Szkoda klawiatury. :(

                ???
              • bartoszcze Re: Piekło istnieje 01.09.09, 19:37
                strikemaster napisał:

                > Szkoda klawiatury. :(

                Trudno zgadnąć, komu i na co odpowiadałeś:)
    • piwi77 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 13:28
      kasiaadasia22 napisała:

      > "Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych
      > spośród sprawiedliwych, I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie
      > płacz i zgrzytanie zębów."

      Dopiero na końcu świata? A kilka dni temu przytaczałaś relację
      pewnej kobiety, co już teraz razem z Jezusem przechadzała się po
      piekle, w którym już obecnie mieli przebywać potępieni ludzie. Coś
      się Wam katolikom chrzani, nie moglibyście uzgodnić jakiejś jednej
      wspólnej wersji? Od wielu różnych, wzajemnie sprzecznych, tylko
      głowa boli.
      • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 13:37

        Ten fragment akurat się odnosi do końca swiata (co jest wyraxnie
        napisane) bo przecież teraz Anioł nie przychodzi (nie zjawia się )
        przy umarłym żeby Go zabrać do piekła co nie znaczy, że teraz ludzie
        po smierci sobie czekają w trumnach! IDą do piekła, czyśćca albo do
        Nieba i kropka O
        • jol.a33 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 14:17
          Dla Ciebie kropka ,dla mnie też ale sa ludzie co w to nie wierzą.Wiesz o tym?
          • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 14:29
            wiem, ze są i wiem, ze bedą do końca ale nie mogę tak żyć tylko dla
            siebie
    • astrotaurus Re: Piekło istnieje 21.08.09, 13:51
      Zima była tak ciężka i długa, że miłościwy Błystek, król Krasnoludków, przymarzł
      do swojego tronu. Siwa jego broda uczyniła się srebrną od szronu, u brody
      wisiały lodowe sople, brwi najeżone okiścią stały się groźne i srogie; w
      koronie, zamiast pereł, iskrzyły się krople zamarzniętej rosy, a para oddechu
      osiadała śniegiem na kryształowych ścianach jego skalnej groty. Wierni poddani
      króla, żwawe Krasnoludki, otulali się, jak mogli, w swoje czerwone opończe i w
      wielkie kaptury. Wielu z nich sporządziło sobie szuby i spencery z mchów
      brunatnych i zielonych, uzbieranych w boru jeszcze na jesieni, z szyszek, z huby
      drzewnej, z wiewiórczych puchów, a nawet z piórek, które pogubiły ptaszki lecące
      za morze.

      Ale król Błystek nie mógł się odziewać tak ubogo i tak pospolicie. On zimą i
      latem musiał nosić purpurową szatę, która, od wieków służąc królom Krasnoludków,
      dobrze już była wytarta i wiatr przez nią świstał. Nigdy też, za nowych swoich
      czasów nawet, bardzo ciepłą szata owa nie była, ile że z przędzy tych czerwonych
      pajączków, co to wiosną po grzędach się snują, utkana, miała zaledwie grubość
      makowego listka.

      Drżało więc królisko srodze, raz w raz chuchając w ręce, które mu tak zgrabiały,
      że już i berła utrzymać w nich nie mógł.

      W kryształowym pałacu, wiadomo, ognia palić nie można. Jakże? Jeszcze by
      wszystko potrzaskało: posadzki i mury.

      Grzał się tedy król Błystek przy blasku złota i srebra, przy płomieniach
      brylantów, wielkich jak skowrończe jaja, przy tęczach, które promyk dziennego
      światła zapalał w kryształowych ścianach tronowej sali, przy iskrach lecących z
      długich mieczów, którymi wywijały dzielne Krasnoludki, tak z wrodzonego męstwa,
      jak i dla rozgrzewki. Ciepła wszakże z tego wszystkiego było bardzo mało, tak
      mało, że biedny stary król szczękał zębami, jakie mu jeszcze pozostały, z
      największą niecierpliwością oczekując wiosny.

      - Żagiewko - mówił do jednego z dworzan - sługo wierny! Wyjrzyj na świat,
      czy nie idzie wiosna. A Żagiewka kornie odpowiedział:
      - Królu, panie! Nie czas na mnie, póki się pokrzywy pod chłopskim płotem nie
      zacznązielenić. A do tego jeszcze daleko!...

      Pokiwał król głową, a po chwili znów skinie i rzecze:

      - Sikorek! A może ty wyjrzysz?

      Ale Sikorkowi nie chciało się na mróz wystawiać nosa. Rzeknie tedy:

      - Królu, panie! Nie pora na mnie, aż pliszka ćwierkać zacznie. A do tego
      jeszcze daleko!...

      Pomilczał król nieco, ale iż mu zimno dokuczało srodze, skinie znów i rzecze :

      - Biedronek, sługo mój! A ty byś nie wyjrzał?

      Wszakże i Biedronkowi niepilno było na mróz i zawieję. I on się kłaniał i wymawiał:

      - Królu, panie! Nie pora na mnie, aż się pod zeschłym listkiem śpiąca muszka
      zbudzi. A do tego jeszcze daleko!...

      Król spuścił brodę na piersi i westchnął, a z westchnienia tego naszła taka mgła
      śnieżna, że przez chwilę w grocie nic widać nie było.

      Tak przeszedł tydzień, przeszły dwa tygodnie, aż pewnego ranka jasno się jakoś
      zrobiło, a z lodowych soplów na królewskiej brodzie jęła kapać woda.

      We włosach też śnieg tajać począł, a okiść szronowa opadła z brwi królewskich i
      zmarzłe kropelki u wąsów wiszące spłynęły niby łzy.

      Zaraz też i szron ze ścian opadać zaczął, lód pękał na nich z wielkim hukiem,
      jak kiedy Wisła puszcza, a w komnacie zrobiła się taka wilgoć, że wszyscy
      dworzanie wraz z królem kichali jakby z moździerzy.

      A trzeba wiedzieć, że Krasnoludki mają nosy nie lada.
      • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 13:55
        no no usmiałam się, ze chej ....
        Co to ma niby być?
        szkoda czasu


        -
        Nie widzą Ciebie moje oczy
        Nie słyszą Ciebie moje uszy
        lecz Jesteś Światłem w mej pomroczy
        i Jesteś Śpiewem mojej duszy
        • magicbox Re: Piekło istnieje 21.08.09, 14:14
          kasiaadasia22 napisała:

          > no no usmiałam się, ze chej ....
          > Co to ma niby być?
          > szkoda czasu
          >
          To po prostu też jest świat bajek - tyle że o wiele fajniejszy od tego który Ty
          przyjmujesz za rzeczywistość. :D
          • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 14:32
            oj tam zaraz fajniejszy..
            Jest jeszcze Niebo i to dopiero jest fajne
    • kolter-one Re: Piekło istnieje 21.08.09, 14:35
      kasiaadasia22 napisała:

      > Biblijna nauka o piekle ognistym, jest jedną z najbardziej
      > lekceważonych nauk z całego Pisma Świętego.

      Kasiu Słonko ty nasze parafialne !czy ty w ogóle sobie zdajesz sprawę ze
      kopiowanie i używanie cudzych tekstów bez podania źródła to zwykła kradzież !!
      wiec uważaj bo zanim trafisz do piekła złodziejko pospolita na jakiś czas możesz
      trafić do pierdla ::))

      brzeg.own.pl/grozapieklaTJ.htm
      • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 14:53
        Masz rację, przepraszam, za późno pomyśłałam...
        ale nie znalazłam autora tego tekstu również
        • kolter-one Re: Piekło istnieje 21.08.09, 14:58
          kasiaadasia22 napisała:

          > Masz rację, przepraszam, za późno pomyśłałam...
          > ale nie znalazłam autora tego tekstu również

          Oj nie ładnie zżynać !ktoś nad tymi idiotyzmami mocno się napracował a tu masz
          przyszła Kasia i wzięła jak swoje :((
        • tlenek_wegla Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:04
          > Masz rację, przepraszam, za późno pomyśłałam...
          > ale nie znalazłam autora tego tekstu również


          To Cie nie zwalnia z odpowiedzialnosci.
          • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:07
            źródło:
            brzeg.own.pl/grozapieklaTJ.htm
            • kolter-one Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:11
              kasiaadasia22 napisała:

              > źródło:
              > brzeg.own.pl/grozapieklaTJ.ht

              E tam i tak masz pobyt w piekle murowany za kradziejstwo :))
              • kasiaadasia22 Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:21
                akurat idę dzisiaj do spowiedzi na 20 :) Żałuje i przeprosiłam i mam
                zamiar odpokutować. Poza tym Bóg wie, ze nie robiłam tego w złej
                wierze i nie miałam zamiaru kraść czegokolwiek bo tylko Bóg wie co
                się dzieje w moim sercu :)
                • tlenek_wegla Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:28
                  Typowe dla katoli.. Kradnij, zabijaj, rob co chcesz. O 20. sie wyspowiadasz i
                  konto czyste....
                • kolter-one Re: Piekło istnieje 21.08.09, 15:44
                  kasiaadasia22 napisała:

                  > akurat idę dzisiaj do spowiedzi na 20 :) Żałuje i przeprosiłam i mam
                  > zamiar odpokutować. Poza tym Bóg wie, ze nie robiłam tego w złej
                  > wierze i nie miałam zamiaru kraść czegokolwiek bo tylko Bóg wie co
                  > się dzieje w moim sercu :)

                  Jak wygląda ta spowiedż ? ty mu że w poście serek biały jeden zjadłaś więcej, a
                  on tobie opowiada jak było na kartach z udziałem panienek ?? czy tylko ty mu się
                  spowiadasz?
    • piwi77 A kto je wybudował, jeśli wolno zapytać? Nt 21.08.09, 15:29
      • kolter-one Re: A kto je wybudował, jeśli wolno zapytać? Nt 21.08.09, 15:45
        Siłami więźniów jak hitlerowcy Oświęcim.
      • cracken001 Re: A moze ta nawiedzona katolka 21.08.09, 15:51
        pokusi sie o zdefiniowanie grzechu na ktory nieustannie sie powoluje.Czy
        nieuczestniczenie w koscielnych widowiskach,ktore praktykuje w zasadzie od
        zawsze(bo mnie zwyczajnie nudza i draznia) jest grzechem??Jesli tak to mam
        PRZESRANE,choc chyba nie do konca,gdyz jak twierdzi byly teolog ks.
        Weclawski(bodajze)PIEKLO JEST PUSTE. W dodatku jakos nie moge zaakceptowac
        Jezusa jako syna bozego a tym bardziej jego matki jako "krolowej nieba i
        ziemi",o wszystkich swietych nawet nie wspomne,bo zwykla BREDNIA-NO CHYBA MAM
        JEDNAK PRZEJ..NE
        • karbat Re: A moze ta nawiedzona katolka 21.08.09, 22:30
          1800 lat przed Jezusem Zoroastrianizm opisuje pieklo .
          Egipcjanie , Grecy ,Rzymianie maja swoje pieklo , pytam czemu Bog
          katolikow jest tak malo orginalny i kopiuje legendy innych wierzen .

          Katoliki , ich Bog maja tak ograniczona wyobraznie , ze musza sie
          posilkowac bzdurami starozytnych ? .
          Pytam jaki motyw w wierze katolickiej nie pochodzi , nie jest
          odpisany z innych WCZESNIEJSZYCH wierzen , legend , mitow ,
          bajek ?.

    • pogromca-dewota Re: Piekło istnieje 23.08.09, 23:06
      kasiaadasia22 napisała:

      > "Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych
      > spośród sprawiedliwych, I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie
      > płacz i zgrzytanie zębów

      Już dawno mówili że im bliżej końca świata ty więcej swirów będzie ,na tym forum
      jest ich co najmniej troje.
      • kasiaadasia22 Tak tylko wstawiłam bo moze i Wam się spodoba :) 25.08.09, 18:49
        www.youtube.com/watch?v=R164XefgbiM&feature=related
        • karbat Re: Re: Piekło istnieje 29.08.09, 11:38
          na ziemi z cala pewnoscia ,fakt niezaprzeczalny.
          Jak naucza historia ,pieklo bylo , jest i bedzie , czlowiek je
          stwarzal , tworzy i bedzie tworzyc drugiemu czlowiekowi .

          Pieklo w sensie religijnym jest wytworem wyobrazni ziemskiego
          personelu niezliczonych Bogow i wyobrazni owiec , baranow wyznwcow
          tychze Bogow .
          Strach przed pieklem wywolywany wsrod wiernych przez plebanow jest
          jednym z narzedzi panowania nad "duszami " .

          Wiara katolicka oparta jest na dogmatach , strachu - karze , tzw.
          naukach , obrzadkach , obyczajach , skopiowanych z innych religii -
          BEZ wyjatku .
          • pocoo Re: Re: Piekło istnieje 30.08.09, 11:01
            A ja chcę do tego z rogatymi diabłami i już!
            Jak go nie ma to chromolę piekło i hulaj dusza...
            • karbat Re: Re: Piekło istnieje 01.09.09, 08:19
              strikemaster napisał:
              bartoszcze napisal:
              > > Pierwsze pytanie: dogmaty dla Boga, czy Bóg dla dogmatów? Lista
              > > dogmatów nie jest niezmienna w czasie, więc jeśli jakiś dogmat
              > > okazałby się błędny (o tym niżej), to jest to problem dogmatów,
              >a nie Boga.

              > A kto decyduje o tym, który z dogmatów jest prawdziwy? I w jaki
              >sposób, skoro nikt nigdy Boga nie widział? Podałeś właśnie kolejny
              >dowód na nieistnienie Boga.:) A ściślej na to, że Bóg
              >istnieje...wyłącznie w naszych mózgach, bo to my go kreujemy i
              >zmieniamy według aktualnych potrzeb społeczno-politycznych.

              Pod wplywem Boga czy diabla ,
              ludzie wybierali sie na wyprawy krzyzowe , wywolywali wojny z tzw.
              poganami , palili innych na stosach , palili niepoprawne ksiazki ,
              zabraniali transfuzji , sekcji zwlok itd itp.

              Robili wszystko to kiedys, a dzis juz tycb brzydkich rzeczy nie
              robia ....
              Bog katolikow podlega ewolucji ( katoliki kaza mu ewoluowac , Bog
              musi isc z postepem ) wraz ze swiadomoscia kolejnych pokolen ,
              reprezentujacych jego poglady :o .
              • karbat Re: Re: Piekło istnieje 01.09.09, 08:38
                tlenek_wegla napisał:

                > >Bóg nie może wyrwać diabłu duszy,
                > >która sama wybrała grzech!

                > Mowisz o bogu wszechmogacym?
                > Stworzyciely wszystkiego?

                >I twierdzisz, ze cos jest poza jego zasiegiem? Poza Jego
                >mozliwosciami?
                > LOL!!!!

                doskonaly przyklad - logika katolika , kazaca Bozi mowic ,robic ,
                wszystkiego tego , co Wszechmocna Bozia moze ,a czego nie moze :).

                Bozia musi czynic , mylec , mowic ,tak a nie inaczej , jest
                ograniczona wierzeniami , wyobraznia swych wiernych .

                Do dzis katolicy , koptysci , prawoslawni , protestanci , mormoni ,
                anglikanie itd . -chrzescijanie , nie moga sie dogadac co do
                Bozi , kazdy maluje ja tak ,jak ja widzi ... na wlasne potrzeby .

                oj ,namieszalal w glowach ludzi spis wierzen ,legend ,
                opowieci ,starozytnych obrzezanych Zydow , biegajacych po pustyni
                za kozami , w ksiazce zwanej Biblia .
        • konrad-3 Re: Tak tylko wstawiłam bo moze i Wam się spodoba 06.09.09, 11:06
          .Nuda....

          wole zdecydowanie
          www.youtube.com/watch?v=poZQVBq-XSg
    • konrad-3 Re: Piekło istnieje 05.09.09, 13:29
      Sa tez inne ksiegi powstale w tym samym czasie co Bibli i sa ciekawsze.
      Pieklo i Niebo
      Bóg miłosierny, stworzył DOBRY ŚWIAT , w którym - paradox - nawet zwięrzęta się mordują. zastanówcie się nad tym, jaka jest natura. poza tym...kiedy jest raj? kiedy on istniał.... przed powstaniem świata? patrząc na teorię ewolucji, nie ma miejsca w którym istniał by raj jest tylko naszym wyobrażeniem?
      no i to, iż Jezus nigdy się nie śmiał,więc gdzie jest dobroć i szczęście?
      • konrad-3 Re: Piekło istnieje 05.09.09, 13:31
        Prawda jest taka, że im człowiek jest bardziej prymitywny, tym bardziej wierzy
        tylko jednej stronie, nie znając argumentów drugiej.

        Biblia to tylko legenda, kolejna książka, z której ksieza czerpią bogactwo i
        władzę;(
        • enrque111 Re: Piekło istnieje 06.09.09, 16:08
          konrad-3 napisał:

          > Prawda jest taka, że im człowiek jest bardziej prymitywny, tym bardziej wierzy
          > tylko jednej stronie, nie znając argumentów drugiej.

          Ty chyba jesteś "mocno wyewoluowany" ????? Wierzysz różnym stronom, poznawszy ich argumenty :))) Prawdziwy, "nowy europejczyk" - wszyscy mają rację !!!
      • strikemaster Re: Piekło istnieje 06.09.09, 21:03
        Eden jest rzeczywistym miejscem, taka dolina na północy dzisiejszego Iranu. Na prawdę jest tam zielono, jest co jeść itd. Dla ludzi z pustyni to musiał być Raj. Problem w tym, ze nie ma w Edenie nic nadprzyrodzonego.
        • nehsa Re: Strikemaster-piekło nie istnieje. 07.09.09, 04:32
          Według mnie, Ziemia jest Rajem. Poza jej zwiedzaniem-turystyką,
          można na niej żyć, nic innego nie robiąc. Ale jest na niej za dużo
          ludzi.
          Ps.
          W wątku "Najbardziej nielubiana nacja" odpowiedź.
          • pocoo Re: Strikemaster-piekło nie istnieje. 19.09.09, 07:37
            nehsa napisał:

            > Według mnie, Ziemia jest Rajem. Poza jej zwiedzaniem-turystyką,
            > można na niej żyć, nic innego nie robiąc. Ale jest na niej za dużo
            > ludzi.
            >
            Najwyższy czas aby zasiedlać inne planety.
        • enrque111 Re: Piekło istnieje 19.09.09, 08:28
          strikemaster napisał:

          > Problem w tym, ze nie ma w Edenie nic nadprzyrodzonego.

          A, czego się spodziewałeś, "gadającego węża" ??? Wiadomym jest każdemu dziecku z podstawówki, które chodzi na religię (ty pewnie do nich nie należałeś), że w czasie potopu wszystko musiało być zalane i ulec zniszczeniu, a więc również Eden :)))
          Mało tego, pleciecie wszyscy ucieszne farmazony, jak przystało niedouczonym neopoganom, nie wiedząc, że po upadku pierwszych ludzi Raj/Eden przeniesiony został do innej rzeczywistości. Św. Paweł pisał w 2 Kor 12, 1-4, że gdy doznał objawienia został uniesiony do "trzeciego nieba" i znalazł się w Raju. Także na krzyżu Chrystus powiedział do łotra: "jeszcze dziś będziesz ze mną w Raju".
          • pocoo Re: Piekło istnieje 19.09.09, 08:37
            enrque111 napisał:

            > po upadku pierwszych ludzi Raj/Eden przeniesiony zosta
            > ł do innej rzeczywistości. Św. Paweł pisał w 2 Kor 12, 1-4, że gdy doznał objaw
            > ienia został uniesiony do "trzeciego nieba" i znalazł się w Raju.
            >
            Ja zdecydowanie będę z tobą w siódmym niebie.
            • enrque111 Re: Piekło istnieje 21.09.09, 08:12
              pocoo napisała:

              > Ja zdecydowanie będę z tobą w siódmym niebie.

              Jeśli się nawrócisz, z pewnością dostąpisz łaski przebywania w Niebie (jaki by to nie był numer)........niekoniecznie ze mną, wszak powiedziałem już, żem człowiek grzeszny, a chrześcijańska pokora nie pozwala mi na chełpienie się, że na Niebo zasłużyłem.
              • pocoo Re: Piekło istnieje 21.09.09, 09:07
                enrque111 napisał:
                >
                > Jeśli się nawrócisz, z pewnością dostąpisz łaski przebywania w Niebie (jaki by
                > to nie był numer)

                Jeżeli się "nawrócę" to nigdy nie będę w siódmym niebie.


                ........niekoniecznie ze mną, wszak powiedziałem już, żem czło
                > wiek grzeszny

                Właśnie dlatego z tobą.

                , a chrześcijańska pokora nie pozwala mi na chełpienie się, że na
                > Niebo zasłużyłem.

                A nie masz ochoty na piekiełko?

                • enrque111 Re: Piekło istnieje 22.09.09, 07:53
                  pocoo napisała:

                  > Jeżeli się "nawrócę" to nigdy nie będę w siódmym niebie.

                  Jestem przekonany, że tylko na tym zyskasz :)))

                  > ........niekoniecznie ze mną, wszak powiedziałem już, żem czło
                  > > wiek grzeszny
                  >
                  > Właśnie dlatego z tobą.

                  Nie kuś wszetecznico !!!

                  > A nie masz ochoty na piekiełko?

                  Ależ ja świadomie wybrałem "piekiełko" na tym forum ! Czy nie dostrzegasz ilu tu diabełków ???
                  • pocoo Re: Piekło istnieje 22.09.09, 08:12
                    enrque111 napisał:
                    >
                    > Jestem przekonany, że tylko na tym zyskasz :)))

                    W "siódmym niebie" mogę być tylko wtedy , kiedy się zapamiętam w ziemskiej ,grzesznej rozkoszy.


                    > > ........niekoniecznie ze mną, wszak powiedziałem już, żem czło
                    > > > wiek grzeszny
                    > >
                    > > Właśnie dlatego z tobą.
                    >
                    > Nie kuś wszetecznico !!!
                    >

                    Widzę iskierkę nadziei.


                    > Ależ ja świadomie wybrałem "piekiełko" na tym forum ! Czy nie dostrzegasz ilu t
                    > u diabełków ???

                    Dlatego dobrze się tu czuję i widzę ,że ty też.
                    A może "klęczysz pod figurą a diabła masz za skórą"? Pocieszające dla mej diabelskiej natury.
                    • nehsa Re: Piekła nie ma. 22.09.09, 11:10
                      Syn Ojca, umierając na krzyżu, nie obiecał łotrowi:
                      "Jeszcze dziś będziesz ze mną w Raju".
                      Jest to kłamstwo, przypisane umerającemu Synowi(Bogu) Ojca(Boga)
                      .
                      Ja, nehsa, nie specjalizuje się w przypisywaniu kłamstw
                      Nauczycielowi-Bogu.
                      • pocoo Re: Piekła nie ma. 22.09.09, 11:21
                        nehsa napisał:

                        > Syn Ojca, umierając na krzyżu, nie obiecał łotrowi:
                        > "Jeszcze dziś będziesz ze mną w Raju".
                        > Jest to kłamstwo, przypisane umerającemu Synowi(Bogu) Ojca(Boga)
                        >
                        .
                        > Ja, nehsa, nie specjalizuje się w przypisywaniu kłamstw
                        > Nauczycielowi-Bogu.

                        Zgadzam się z Tobą .W Ewangelii Mateusza 27;44 napisano ,
                        że zbójcy którzy byli z nim ukrzyżowani , urągali mu.
                        Jak chrześcijanie mają ochotę to niech przeczytają ewangelie i zgadną ,co jest prawdą?
                      • enrque111 Re: Piekła nie ma. 22.09.09, 15:00
                        nehsa napisał:

                        > Syn Ojca, umierając na krzyżu, nie obiecał łotrowi:
                        > "Jeszcze dziś będziesz ze mną w Raju".
                        > Jest to kłamstwo, przypisane umerającemu Synowi(Bogu) Ojca(Boga)
                        >
                        .

                        Czy na owe, bzdurne twierdzenie masz jakikolwiek dowód ???
                        • nehsa Re: Piekła nie ma. 22.09.09, 18:27
                          enrque111 napisał:
                          że, "nehsa napisał:
                          Syn Ojca, umierając na krzyżu, nie obiecał łotrowi:
                          "Jeszcze dziś będziesz ze mną w Raju".
                          Jest to kłamstwo, przypisane umerającemu Synowi(Bogu) Ojca(Boga)
                          .
                          i enrque111 postawił pytanie:
                          > Czy na owe, bzdurne twierdzenie masz jakikolwiek dowód ???

                          i odp. nehsy:
                          Jak wiesz, ja nie ośmielam się rozpowszechniać wytworów swojego
                          mózgowia. Moje odpowiedzi muszą znajdować oparcie w nieskończenie
                          racjonalnej Nauce Jedynego Ojca.
                          Twoje pytanie świadczy o nieznajomości Nauki Ojca.
                          W Jej świadectwach, dziesiątki wersetów w Ewangeliach
                          przeczą, aby Syn Ojca miał łotrowi obiecywać Raj.
                          • enrque111 Re: Piekła nie ma. 23.09.09, 08:17
                            nehsa napisał:

                            > > Czy na owe, bzdurne twierdzenie masz jakikolwiek dowód ???
                            >
                            > i odp. nehsy:
                            > Jak wiesz, ja nie ośmielam się rozpowszechniać wytworów swojego
                            > mózgowia. Moje odpowiedzi muszą znajdować oparcie w nieskończenie
                            > racjonalnej Nauce Jedynego Ojca.
                            > Twoje pytanie świadczy o nieznajomości Nauki Ojca.
                            > W Jej świadectwach, dziesiątki wersetów w Ewangeliach
                            > przeczą, aby Syn Ojca miał łotrowi obiecywać Raj.

                            Tym nader wymijającym wywodem, chcesz zatem stwierdzić, że żadnych dowodów nie masz :)))
                    • enrque111 Re: Piekło istnieje 22.09.09, 15:08
                      pocoo napisała:

                      > W "siódmym niebie" mogę być tylko wtedy , kiedy się zapamiętam w ziemskiej ,grz
                      > esznej rozkoszy.

                      Czyli żyjesz w świecie ułudy..... i tak niewiele ci potrzeba aby zaznać chwilowej rozkoszy ??? Jestem pewien, ze inaczej "zaspiewasz" za (powiedzmy) 30 lat :))))

                      > > Nie kuś wszetecznico !!!
                      > >
                      >
                      > Widzę iskierkę nadziei.

                      Nadziei, na co ??

                      > Dlatego dobrze się tu czuję i widzę ,że ty też.
                      > A może "klęczysz pod figurą a diabła masz za skórą"? Pocieszające dla mej diabe
                      > lskiej natury.

                      Każdy ma "diabła za skórą" ale problem w tym, czy potrafi go w sobie zwalczać. Tu czuję się dobrze nie dlatego, że spotykam mrowie diabełków, ale że mogę wypełniać nakaz Chrystusa (chociaż, niestety nie jestem osobą duchowną):"idźcie i nauczajcie" :)))
                      • pocoo Re: Piekło istnieje 22.09.09, 15:24
                        enrque111 napisał:

                        > pocoo napisała:
                        >
                        > Jestem pewien, ze inaczej "zaspiewasz" za (powiedzmy) 30 lat :)
                        > )))
                        >
                        Dziękuję za słowa pocieszenia.Za 30 lat już nic nie zaśpiewam.
                        >
                        > Każdy ma "diabła za skórą" ale problem w tym, czy potrafi go w sobie zwalczać.
                        > Tu czuję się dobrze nie dlatego, że spotykam mrowie diabełków, ale że mogę wype
                        > łniać nakaz Chrystusa (chociaż, niestety nie jestem osobą duchowną)


                        Chrystus powiedział:
                        Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca.Jeżeli powiesz na drugiego "błaźnie"winien będziesz ognia piekielnego.Nie słuchasz Jezusa , czego zatem chcesz nauczać?

                        Zaczekam na ciebie w piekiełku.Będziesz miał fory , tak po znajomości.
                        • enrque111 Re: Piekło istnieje 22.09.09, 17:04
                          pocoo napisała:

                          > Dziękuję za słowa pocieszenia.Za 30 lat już nic nie zaśpiewam.

                          Niezbadane są wyroki Boskie.

                          > Chrystus powiedział:
                          > Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca.Jeżeli powiesz na drugiego "błaźnie"winien b
                          > ędziesz ognia piekielnego.

                          W którym miejscu tak powiedział ?
                          Ja nikogo zaś nie nazwałem: "błaźnie" :)))

                          > Nie słuchasz Jezusa , czego zatem chcesz nauczać?

                          Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie słucham Jezusa ?
                          Nauczam zaś rozumu, tych których ani rodzice, ani nauczyciele nie wyedukowali :)))

                          > Zaczekam na ciebie w piekiełku.Będziesz miał fory , tak po znajomości.

                          Nie musisz czekać, ja tu jestem :)))
                          • pocoo Re: Piekło istnieje 22.09.09, 19:34
                            enrque111 napisał:
                            >
                            > W którym miejscu tak powiedział ?
                            > Ja nikogo zaś nie nazwałem: "błaźnie" :)))

                            Żartujesz,prawda?

                            >
                            > Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie słucham Jezusa ?
                            > Nauczam zaś rozumu, tych których ani rodzice, ani nauczyciele nie wyedukowali :
                            > )))

                            Mimo ,że dobrze znam nauki Jezusa , przypomnieć sobie nie mogę "nauczania rozumu" niewybrednymi epitetami.
                            >
                            > Nie musisz czekać, ja tu jestem :)))


                            Poczekam.
                            • enrque111 Re: Piekło istnieje 23.09.09, 08:20
                              pocoo napisała:

                              > > W którym miejscu tak powiedział ?
                              > > Ja nikogo zaś nie nazwałem: "błaźnie" :)))
                              >
                              > Żartujesz,prawda?

                              > Mimo ,że dobrze znam nauki Jezusa , przypomnieć sobie nie mogę "nauczania rozum
                              > u" niewybrednymi epitetami.

                              Czy mogłabyś przytoczyć, te "niewybredne epitety" ???

                              > > Nie musisz czekać, ja tu jestem :)))
                              >
                              >
                              > Poczekam.

                              Na co ?

                              W tym wypadku, jestem wyjątkowo poważny !
                              • pocoo Re: Piekło istnieje 23.09.09, 09:19
                                enrque111 napisał:

                                > Czy mogłabyś przytoczyć, te "niewybredne epitety" ???

                                Jeżeli zapomniałeś to przeczytaj co napisałeś do inny
                                >
                                > Na co ?
                                >
                                > W tym wypadku, jestem wyjątkowo poważny !
                                >
                                > Na ciebie w piekle.
                                • enrque111 [...] 23.09.09, 10:55
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • pocoo Re: Piekło istnieje 23.09.09, 21:26
                                    enrque111 napisał:
                                    >
                                    > Mam nadzieję się tam nie znaleźć :))))

                                    A ja wiem na pewno bo czytam Biblię.Poczekam aniołku na ciebie w piekle , oj poczekam.
                                    • enrque111 Re: Piekło istnieje 24.09.09, 09:53
                                      pocoo napisała:

                                      > A ja wiem na pewno bo czytam Biblię.Poczekam aniołku na ciebie w piekle , oj po
                                      > czekam.

                                      A, czekaj, czekaj.....tylko tam się za mocno nie przysmarz, bo ja nie lubię spalenizny :)))
                                      • nehsa Re: Piekło nie istnieje ! 24.09.09, 10:57
                                        enrque111 w odpowiedzi na mój list w którym zaprzeczyłem, aby
                                        Syn Ojca miał obiecywać ukrzyżowanemu łotrowi Raj, napisał:
                                        że, "nehsa napisał:
                                        Czy na owe, bzdurne twierdzenie masz jakikolwiek dowód ???"

                                        na co odpowiedziałem enrque111:
                                        > "Jak wiesz, ja nie ośmielam się rozpowszechniać wytworów swojego
                                        > mózgowia. Moje odpowiedzi muszą znajdować oparcie w nieskończenie
                                        > racjonalnej Nauce Jedynego Ojca.
                                        > Twoje pytanie świadczy o nieznajomości Nauki Ojca.
                                        > W Jej świadectwach, dziesiątki wersetów w Ewangeliach
                                        > przeczą, aby Syn Ojca miał łotrowi obiecywać Raj."

                                        i co enrque111 skomentował:
                                        "Tym nader wymijającym wywodem, chcesz zatem stwierdzić, że żadnych
                                        dowodów nie masz :)))"
                                        i zwyczajowo dodał:
                                        "Nawróć się ze swoich sprośnych błędów Niebu obrzydłych i zajmij się
                                        pracą pożyteczną."

                                        i odpowiedź nehsy:
                                        Ze świadectw nieskończenie racjonalnej Nauki Naszego Ojca przytaczam
                                        ci tylko dwa wersety, które kategorycznie przeczą, aby Syn Ojca miał
                                        obiecywać łotrowi Raj. Ale takich wersetów jest dziesiątki.
                                        Ew.św. Jana 7/33-34
                                        33 .„Jeszcze na mały czas jestem z wami;
                                        potem odejdę do tego, który mię posłał.”
                                        34 .„Szukać mię będziecie, ale nie znajdziecie;...”

                                        Ewangelia św. Jana 13/33
                                        „Synaczkowie ! jeszcze maluczko jestem z wami;
                                        będziecie mię szukać, ale ja jakom rzekł żydom:
                                        Gdzie ja idę wy przyjść nie możecie;
                                        tak i wam teraz powiadam.”


                                        Enrque111!
                                        Przyjście Syna Ojca - ŚWIATŁOŚCI na świat, nastąpiło
                                        wskutek stania się słowa ŚWIATŁOŚĆ ciałem, czyli
                                        zmaterializowania się osoby Syna OJCA, o czym zrozumiale mówią słowa
                                        w Ew. św. Jana 1/14 „A to Słowo ciałem się stało...”.

                                        Natomiast odejście Syna OJCA z tego świata, po wykonaniu misji
                                        wybawienia ludzi z podporządkowania wzorcom postępowania
                                        głoszonym przez najróżniejszych, przeszłych, ówczesnych i
                                        przyszłych „nauczonych w Piśmie”=kapłanów
                                        , nastąpiło wskutek
                                        zdematerializowania się ciała Syna - ŚWIATŁOŚCI
                                        , bo taką moc
                                        posiada Sprawca wszystkich spraw Wszechmogącego OJCA
                                        Wszystkich Ludzi, o czym dobitnie mówią słowa w Ewangelii św.
                                        Jana 17/2.


                                        Treścią zdania wzywajacego do nawrócenia się, i zajęcia się pracą
                                        pożyteczną, dowodzisz ciemnoty, nierozumienia Nauki Jedynego Ojca.
                                        Nie rozumiał Jej Jan Paweł II, nie rozumie Jej Benedykt XVI. Nie
                                        rozumie Jej nikt z Was. Nie rozumie Jej sztandarowy arcybiskupa
                                        Życiński, i także apostata Wencławski.

                                        Enrque111!
                                        W Nauce Wszechmogącego Ojca masz zrozumiale podane, że izraelscy
                                        żydzi, o takim samym imieniu - Jezus, są mistyfikatorami,
                                        postaciami fikcyjnymi, których zrodziło kłamstwo Judasza Iszkarioty
                                        . Jest to fakt niemożliwy do zaprzeczenia.

                                        W Nauce Naszego Ojca m.in. czytamy:
                                        Ew.św. Jana 5/23
                                        "Aby wszyscy czcili Syna, tak jako czczą Ojca;
                                        kto nie czci Syna, nie czci i Ojca, który go posłał."


                                        Enrque111!
                                        Nawet gdybyś stawał na rzęsach, to nie zaprzeczysz, że jesteś
                                        żydobałwochwalcą.
                                        Uczniem Judasza Iszkarioty.

                                        Imię Jedynego Syna(Boga) Jedynego Ojca(Boga), brzmi: Światłość
                                        , o czym ludzi powiadomił swoimi własnymi słowami Nauczyciel.
                                        Ty Człowieku nie masz zielonego pojęcia o Nauce Ojca, tak jak
                                        wszyscy "tyłologowie" i biskupy w Polsce.

                                        Jak Ci wiadomo, ja nie czynię naboru do żadnej sekty.
                                        Staram się jedynie, rozpowszechniać wiarygodne świadectwa
                                        areligijnej Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi.


                                        • enrque111 Re: Piekło nie istnieje ! 25.09.09, 13:08
                                          nehsa napisał:

                                          > Ew.św. Jana 7/33-34
                                          > 33 .„Jeszcze na mały czas jestem z wami;
                                          > potem odejdę do tego, który mię posłał.”
                                          > 34 .„Szukać mię będziecie, ale nie znajdziecie;...”

                                          Nie widzę tu nic, co mogłoby zaprzeczyć słowom Jezusa, skierowanym do łotra, że "jeszcze dziś będziesz ze mną w raju".
                                          W przytoczonym przez ciebie fragmencie, Jezus zwraca się do uczniów, że po Jego odejściu do Ojca, będą go szukać, ale nie znajdą, gdyż cieleśnie będzie gdzie indziej.

                                          > Ewangelia św. Jana 13/33
                                          > „Synaczkowie ! jeszcze maluczko jestem z wami;
                                          > będziecie mię szukać, ale ja jakom rzekł żydom:
                                          > Gdzie ja idę wy przyjść nie możecie;
                                          > tak i wam teraz powiadam.”


                                          Tu również nie dostrzegam analogii, ze słowami skierowanymi do łotra. Powinieneś był przytoczyś wers wcześniejszy, który spowodowałby zrozumienie tych, które zacytowałeś, a brzmi on: " Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy."(Jana 13/32) Zatem uczniowie nie mogą znaleźć się "otoczeni chwałą Boga" - może to tylko Chrystus.
                                          Zatem dalej czekam na twoje dowody i mam nadzieją, że bardziej się przyłożysz do ich odszukania :)))

                                          > Treścią zdania wzywajacego do nawrócenia się, i zajęcia się pracą
                                          > pożyteczną, dowodzisz ciemnoty, nierozumienia Nauki Jedynego Ojca.
                                          > Nie rozumiał Jej Jan Paweł II, nie rozumie Jej Benedykt XVI. Nie
                                          > rozumie Jej nikt z Was. Nie rozumie Jej sztandarowy arcybiskupa
                                          > Życiński, i także apostata Wencławski.

                                          Dalsze twoje wywody traktuję jak bełkot osoby opętanej, która ma już tak pomieszane pod kopułą, że sama nie jest w stanie ogarnąć tego co wygaduje :)))

                                          > Jak Ci wiadomo, ja nie czynię naboru do żadnej sekty.
                                          > Staram się jedynie, rozpowszechniać wiarygodne świadectwa
                                          > areligijnej Nauki Wszechmogącego Ojca Wszystkich Ludzi.


                                          Czyń zatem co musisz. Nikomu już nie jesteś w stanie zaszkodzić :)))
                                          • nehsa Re: Piekło nie istnieje ! 25.09.09, 17:07
                                            enrque111 m.in.w odpowiedzi nehsie napisał:
                                            zpostu nehsy przytoczył werset:
                                            > Ew.św. Jana 7/33-34
                                            > 33 .„Jeszcze na mały czas jestem z wami;
                                            > potem odejdę do tego, który mię posłał.”
                                            > 34 .„Szukać mię będziecie, ale nie znajdziecie;...”
                                            i katolik enrque111 skomentował:
                                            "Nie widzę tu nic, co mogłoby zaprzeczyć słowom Jezusa, skierowanym
                                            do łotra, że "jeszcze dziś będziesz ze mną w raju".
                                            "W przytoczonym przez ciebie fragmencie, Jezus zwraca się do
                                            uczniów, że po Jego odejściu do Ojca, będą go szukać, ale nie
                                            znajdą, gdyż cieleśnie będzie gdzie indziej. "

                                            i dopowiedź nehsy:
                                            Syn Ojca, którego Imię brzmi, Światłość, zrozumiale mówi, że
                                            odchodzi do Ojca, a nie do Raju.

                                            I dodaję, że , "mnie nie znajdziecie", które to słowa,
                                            odnoszą się zawsze, i do wszystkich.

                                            Także do twojego łotra.

                                            i dalej enrque111 przytoczył z postu nehsy werset:>
                                            Ewangelia św. Jana 13/33
                                            > „Synaczkowie ! jeszcze maluczko jestem z wami;
                                            > będziecie mię szukać, ale ja jakom rzekł żydom:
                                            > Gdzie ja idę wy przyjść nie możecie;
                                            > tak i wam teraz powiadam.”

                                            i katolik enrque111 skomentował:
                                            "Tu również nie dostrzegam analogii,..."

                                            i dopowiedź nehsy:
                                            Słowa nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca są wieczne
                                            .
                                            Z przytoczonego wersetu zrozumiale wynika, że Jedynego Syna
                                            Jedynego Ojca, po Jego odejściu z tego świata, nikt nigdy już nie
                                            zobaczy.

                                            Twój łotr, też.

                                            Na marginesie enrque111 chciałbym cię uprzejmie zapytać: a co Ty
                                            wogóle w świadectwach Nauki Ojca dostrzegasz?

                                            Przy okazji, chciałbym cię powiadomić, że nie masz pojęcia,
                                            co jest ciałem Syna Ojca,
                                            i co nalezy rozumieć przez słowo, "chwała".
                                            Nie dostrzegasz także faktu, że nikt z ludzi nie pracuje.
                                            Ale tego nie rozumieli wszyscy papieże.

                                            Zarzucasz mi enrque111 opętanie, a cóz innego ci pozostało, biedny,
                                            upodlony głupotą bałwochwalco.
                                            • enrque111 Re: Piekło nie istnieje ! 30.09.09, 11:33
                                              nehsa napisał:

                                              > Syn Ojca, którego Imię brzmi, Światłość, zrozumiale mówi, że
                                              > odchodzi do Ojca, a nie do Raju.


                                              A, gdzie jest napisane, że raju nie ma tam gdzie jest Ojciec ?
                                              Powiedział bowiem Jezus: "W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem." (J 14:1-3)
                                              Dlaczego zatem twierdzisz, że raj nie jest owym mieszkaniem do którego Jezus chce zabrać innych, a jest on "w domu Ojca" ???

                                              > I dodaję, że , "mnie nie znajdziecie", które to słowa,
                                              > odnoszą się zawsze, i do wszystkich.

                                              > Także do twojego łotra.

                                              Na jakiej podstawie twierdzisz, że "odnoszą się zawsze i do wszystkich"??? Odnoszą się, tak jak powiedział Jezus do życia na ziemi, że "Szukać mię będziecie, ale nie znajdziecie", gdyż On już ziemię opuścił i poszedł "szykować mieszkania w domu swego Ojca" :)))

                                              > Z przytoczonego wersetu zrozumiale wynika, że Jedynego Syna
                                              > Jedynego Ojca, po Jego odejściu z tego świata, nikt nigdy już nie
                                              > zobaczy.

                                              > Twój łotr, też.

                                              Bełkocesz bez sensu. Owszem, na tym świecie nikt już Jezusa nie zobaczy i tak On właśnie powiedział. Przebywa jednak w "domu Ojca" i właśnie tam zabrał łotra, gdyż w "domu Ojca" jest raj, który można zobaczyć jedynie pośmierci a nie "na tym świecie" :)))

                                              > Na marginesie enrque111 chciałbym cię uprzejmie zapytać: a co Ty
                                              > wogóle w świadectwach Nauki Ojca dostrzegasz?

                                              > Przy okazji, chciałbym cię powiadomić, że nie masz pojęcia,
                                              > co jest ciałem Syna Ojca,
                                              > i co nalezy rozumieć przez słowo, "chwała".
                                              > Nie dostrzegasz także faktu, że nikt z ludzi nie pracuje.
                                              > Ale tego nie rozumieli wszyscy papieże.

                                              Tak na marginesie, nieszczęsny opętańcze (bardzo mi ciebie żal nieszczęśniku) już wykazałem kiedyś, że nie masz racji co do swoich bałamutnych wywodów na temat "pracy i współpracy". Równie dobrze mogę podyskutować na tematy, które cię interesują, tylko po kolei (wiem, że lubisz wszystko mieszać).

                                              > Zarzucasz mi enrque111 opętanie, a cóz innego ci pozostało, biedny,
                                              > upodlony głupotą bałwochwalco.

                                              Dajesz mi dużo radości swoimi kretyńskimi wywodami, aczkolwiek to jest grzech śmiać się z osoby upośledzonej.....cóż, "mea culpa!".
                                              • nehsa Re: Piekło nie istnieje ! 30.09.09, 21:23
                                                enrque111!
                                                W wątku"Po co wierzący szukają dowodów istnienia Boga",
                                                odpowiedziałem na twoje pytanie.
                                                O czym informuję, bo w rejestrze postów w tgym watku panuje bałagan.
                                                A propo twoich inwektyw pod moim adresem - szkoda mi mojego czasu.
                                                Twoje rozumienie Nauki Wszechmogącego Ojca, jest kompletnym
                                                nierozumieniem
                                                , a przeciez Nauka Ojca, to zbiór aksjomatów
                                                podanych przez Nauczyciela-Boga, w podobieństwach, aby ludzie prości
                                                mogli łatwiej zapamiętać ich treść i do tego prościutkim językiem.

                                                enrque111!
                                                Ty biedna istota osierocona przez rozum, nie możesz tej Nauki pojąć.
                                                Ty biedaku nawet nie wiesz, gdzie szukać świadectw Nauki Ojca
                                                Wszystkich Ludzi.
                                                Stawiasz mi pytanie, odnoszące się do słów Nauki OJca, które brzmi:
                                                "Na jakiej podstawie twierdzisz, że "odnoszą się zawsze i do
                                                wszystkich"???" I z tymi trzema pytajnikami.

                                                enrque111, ja bardzo cię przepraszam, za moje przypuszczenie, że ty
                                                możesz być istotą społecznie użyteczną.


                                                • enrque111 Re: Piekło nie istnieje ! 30.09.09, 22:01
                                                  nehsa napisał:

                                                  > W wątku"Po co wierzący szukają dowodów istnienia Boga",
                                                  > odpowiedziałem na twoje pytanie.

                                                  Nic nie odpowiedziałeś. Jak zwykle myliłeś pojęcia i przekręcałeś Biblię, rozwodząc się głupkowato nad nieistnieniem raju, podając cytaty z których to nie wynika, a tam gdzie ci słowa Pisma nie pasują - twierdzisz, że tak nie było :)))

                                                  > A propo twoich inwektyw pod moim adresem - szkoda mi mojego czasu.

                                                  Żadnych "inwektyw" pod twoim adresem nie wypisywałem - podaj dowody ???

                                                  > Twoje rozumienie Nauki Wszechmogącego Ojca, jest kompletnym
                                                  > nierozumieniem
                                                  , a przeciez Nauka Ojca, to zbiór aksjomatów
                                                  > podanych przez Nauczyciela-Boga, w podobieństwach, aby ludzie prości
                                                  > mogli łatwiej zapamiętać ich treść i do tego prościutkim językiem.

                                                  Twoje nierozumienie Pisma Świętego jest porażające i może to tylko usprawiedliwić choroba, na którą cierpisz :((( Niestety, w tym przypadku nie jest w stanie pomóc ani "prościutki język", ani "aksjomaty w podobieństwach" :)))

                                                  > Ty biedna istota osierocona przez rozum, nie możesz tej Nauki pojąć.

                                                  Tak, "tej Nauki" nie mogę pojąć, i nawet gdybym wypił butelkę wódki to również nie zdołałbym jej pojąć, chyba że........zachorowałbym na rozum - wówczas, może, w jakimś małym stopniu, przy dużej porcji leków psychotropowych...... :)))

                                                  > Ty biedaku nawet nie wiesz, gdzie szukać świadectw Nauki Ojca
                                                  > Wszystkich Ludzi.

                                                  Jestem pewien, że ty potrafisz je znaleźć, a zatem wiem !!!

                                                  > Stawiasz mi pytanie, odnoszące się do słów Nauki OJca, które brzmi:
                                                  > "Na jakiej podstawie twierdzisz, że "odnoszą się zawsze i do
                                                  > wszystkich"???" I z tymi trzema pytajnikami.

                                                  Tak, stawiam to pytanie z "trzema pytajnikami", co niniejszym powtarzam ???

                                                  > enrque111, ja bardzo cię przepraszam, za moje przypuszczenie, że ty
                                                  > możesz być istotą społecznie użyteczną.

                                                  Ależ ja się wcale na ciebie nie gniewam !!! Wiem przecież, że osoby ułomne (także na umyśle) należy traktować w sposób szczególny :)))
                                                  • nehsa Re: Piekło jest w Polsce ! 03.10.09, 06:37
                                                    enrque m.in. napisał:
                                                    że, "nehsa do enrque napisał: "Ty biedaku nawet nie wiesz, gdzie
                                                    szukać świadectw Nauki Ojca Wszystkich Ludzi."

                                                    i enrque 111 skomentował:
                                                    "Jestem pewien, że ty potrafisz je znaleźć, a zatem wiem !!! "

                                                    i dopowiedź nehsy:

                                                    enrque111!
                                                    Człowieku! Przypominam Ci, że zwróciłem sie do Ciebie z uprzejmą
                                                    prośbą, abyś Ty, wierzący, zadufany w mądrości swojej religii
                                                    katolik, był łaskaw podać defincję, chociaż jednej z fundamentalnych
                                                    wartości, które preferuje Krk, i Ty, enque 111, jako wierny syn Krk.

                                                    Nie zdołałeś podać.
                                                    I postawiłeś pytania, wręcz żądanie, abym to ja zdefiniował
                                                    sprawiedliwość i dobro.

                                                    Uczyniłem to. Podanych przeze mnie definicji, żadnym racjonalnym
                                                    wywodem, dowodem etc, nie unicestwiłeś.
                                                    Twoje uwagi religijnego malkontenta, są nieistotne.

                                                    I teraz moja dopowiedź, na twoją odpowiedź(wytłuszczona):
                                                    enrque111!
                                                    O tym, gdzie należy poszukiwać świadectw Nauki Ojca Wszystkich
                                                    Ludzi, mówią zrozumiale słowa Nauki Ojca, ale w twoim Kr-k są
                                                    powszechnie lekceważone
                                                    , bo jest to Kościół, religia, których
                                                    pierwszym papieżem był izraelski żyd Judasz Iszkariota
                                                    .
                                                    A nie obrany przez Pana i Nauczyciela Uczeń, św. Piotr-męczennik.

                                                    Nauka Jedynego Ojca, zawiera wiedzę niezbędną dla każdego
                                                    człowieka.


                                                    Każdy, kto Jej nie zna, nie rozumie, nie dysponuję trafnymi
                                                    definicjami fundamentalnych wartości
                                                    , zatem, nie potrafi
                                                    rozróżnić pomiędzy sprawiedliwością, a niesprawiedliwością, pomiędzy
                                                    dobrem, a złem. Nie wie nawet tego, czy jest godnym zapłaty, za
                                                    swoje postepowanie.

                                                    Dlatego tak jak Ty enrque 111, żyje w ciemnocie, jest ciemniakiem
                                                    chociażby posiadał godne zazdrości status wykształcenia.

                                                    Z Twojej odpowiedzi wynika, że jesteś jedną z osób
                                                    nierozumiejących Nauki Ojca Wszystkich Ludzi.

                                                    Gdybyś był samodzielnym, odważnym człowiekiem, to w swoim kościele
                                                    już dawno odważyłbyś się zapytać:
                                                    Dlaczego kapłani Twojego Kościoła, bezczelnie i bezwstydnie, na
                                                    oczach miliarda katolików, okazują czynami pogardę Nauce
                                                    Wszechmogącego Ojca?

                                                    Dlaczego "Społeczną nauką Krk? upodlają ludzi?
                                                  • pocoo Re: Piekło jest w Polsce ! 03.10.09, 07:19

                                                    Każdy, kto Jej nie zna, nie rozumie, nie dysponuję trafnymi
                                                    > definicjami fundamentalnych wartości
                                                    , zatem, [b]nie potrafi
                                                    > rozróżnić pomiędzy sprawiedliwością, a niesprawiedliwością, pomiędzy
                                                    > dobrem, a złem.

                                                    Myślisz , że wypisywanie na okrągło tych samych definicji czyni Ciebie lepszym? Udowodnij , że jesteś lepszym ode mnie.



                                                    Nie wie nawet tego, czy jest godnym zapłaty, za
                                                    > swoje postepowanie.

                                                    Ja nie oczekuję zapłaty dlatego nie spotyka mnie zawód.Wystarczy słowo "dziękuję".


                                                    > Dlatego tak jak Ty enrque 111, żyje w ciemnocie, jest ciemniakiem
                                                    >
                                                    chociażby posiadał godne zazdrości status wykształcenia.


                                                    Czy to jedna z Nauk Ojca?
                                                    Czy przypadkiem nie podchodzi pod definicję lekceważenia lub pogardy?(nie pierwszy raz oceniasz ludzi a nie czyny )


                                                    > Dlaczego kapłani Twojego Kościoła, bezczelnie i bezwstydnie, na
                                                    > oczach miliarda katolików, [b]okazują czynami pogardę Nauce
                                                    > Wszechmogącego Ojca?

                                                    Bo Wszechmogący Ojciec ich nie oświecił.Trafiło na Ciebie.


                                                    > Dlaczego "Społeczną nauką Krk? upodlają ludzi?

                                                    Bo ludzie tego chcą.Mają wolną wolę.
                                                  • enrque111 Re: Piekło jest w Polsce ! 03.10.09, 09:29
                                                    nehsa napisał:

                                                    > Człowieku! Przypominam Ci, że zwróciłem sie do Ciebie z uprzejmą
                                                    > prośbą, abyś Ty, wierzący, zadufany w mądrości swojej religii
                                                    > katolik, był łaskaw podać defincję, chociaż jednej z fundamentalnych
                                                    > wartości, które preferuje Krk, i Ty, enque 111, jako wierny syn Krk.

                                                    Wiem, że należy z tobą obchodzić się jak ze zgniłym jajem, zatem tak będę czynił. Otóż, jeśli nie zrozumiałeś (a w twoim stanie psychicznym, to nic dziwnego) to jeszcze raz przeczytaj moją odpowiedź. Zaznaczyłem w niej, że tak szerokich pojęć, jak piękno, dobro, sprawiedliwość, miłosierdzie itp. nie można zamknąć w "definicji" :)))

                                                    > Nie zdołałeś podać.
                                                    > I postawiłeś pytania, wręcz żądanie, abym to ja zdefiniował
                                                    > sprawiedliwość i dobro.


                                                    I jak przystało na osobę myślącą inaczej, dałeś się złapać :)))) Jak dziecko próbowałeś zdefiniować coś, co jest niedefiniowalne.

                                                    > Uczyniłem to. Podanych przeze mnie definicji, żadnym racjonalnym
                                                    > wywodem, dowodem etc, nie unicestwiłeś.
                                                    > Twoje uwagi religijnego malkontenta, są nieistotne.

                                                    A, co tu było do "unicestwiania" ? Jak można unicestwić "nic" ???
                                                    Moje stwierdzenia, kwitujesz słowem "nieistotne", co dla mnie jest jak najbardziej zrozumiałe, gdyż czynią tak zwykle osoby gdy nie potrafią wykazać ich fałszywości :)))

                                                    > O tym, gdzie należy poszukiwać świadectw Nauki Ojca Wszystkich
                                                    > Ludzi, mówią zrozumiale słowa Nauki Ojca, ale w twoim Kr-k są
                                                    > powszechnie lekceważone
                                                    , bo jest to Kościół, religia, których
                                                    > pierwszym papieżem był izraelski żyd Judasz Iszkariota
                                                    .
                                                    > A nie obrany przez Pana i Nauczyciela Uczeń, św. Piotr-męczennik.

                                                    Darowałbyś już sobie te brednie, bo nie robią na mnie żadnego wrażenia, a jedynie utwierdzają w przekonaniu o twoich dolegliwościach mentalnych :)))

                                                    > Każdy, kto Jej nie zna, nie rozumie, nie dysponuję trafnymi
                                                    > definicjami fundamentalnych wartości
                                                    , zatem, nie potrafi
                                                    > rozróżnić pomiędzy sprawiedliwością, a niesprawiedliwością, pomiędzy
                                                    > dobrem, a złem. Nie wie nawet tego, czy jest godnym zapłaty, za
                                                    > swoje postepowanie.


                                                    Zatem miałem rację, gdzie należy szukać owych "świadectw Nauki Ojca Wszystkich Ludzi." Teraz czekam, aż nas oświecisz jej blaskiem, zamiast wypisywać ucieszne farmazony :)))

                                                    > Z Twojej odpowiedzi wynika, że jesteś jedną z osób
                                                    > nierozumiejących Nauki Ojca Wszystkich Ludzi.

                                                    Ale chętnie się jej pouczę (od ciebie) :))))))

                                                    > Gdybyś był samodzielnym, odważnym człowiekiem, to w swoim kościele
                                                    > już dawno odważyłbyś się zapytać:
                                                    > Dlaczego kapłani Twojego Kościoła, bezczelnie i bezwstydnie, na
                                                    > oczach miliarda katolików, okazują czynami pogardę Nauce
                                                    > Wszechmogącego Ojca?

                                                    > Dlaczego "Społeczną nauką Krk? upodlają ludzi?

                                                    Jak, biedny nieszczęśniku mogę zadać to "odważne i pryncypialne" pytanie, skoro jak sam stwierdziłeś "jestem jedną z osób nierozumiejących Nauki Ojca Wszystkich Ludzi" ???

                                                    Z niecierpliwością, przebierając nogami oczekuję na twoje nauki. Baw mnie !
                                                  • nehsa Re: Piekło? Gorzej będzie w Polsce ! 03.10.09, 10:56
                                                    enrque111 do nehsy m.in. dnapisał:
                                                    "Wiem, że należy z tobą obchodzić się jak ze zgniłym jajem, zatem
                                                    tak będę czynił. Otóż, jeśli nie zrozumiałeś (a w twoim stanie
                                                    psychicznym, to nic dziwnego) to jeszcze raz przeczytaj moją
                                                    odpowiedź. Zaznaczyłem w niej, że tak szerokich pojęć, jak
                                                    piękno, dobro, sprawiedliwość, miłosierdzie itp. nie można
                                                    zamknąć w
                                                    > "definicji" :)))
                                                    "


                                                    i odp. nehsy:
                                                    Z treści Twojej katolickiej odpowiedzi wynika, że ,"tak szerokich
                                                    pojęć nie można zamknąć w definicji"
                                                    .

                                                    Z Nauki Ojca Wszystkich Ludzi wynika, że należy je tak
                                                    zdefiniować, jak to uczyniłem.


                                                    Gdybyś rozumiał Naukę Jedynego Ojca, mógłbyś chociaż wykazać, że ja
                                                    jestem w błędzie.
                                                    Ty, gardzący rozumem biedaku, nie możesz tego uczynić.

                                                    i dalej autorytet enrque111 do nehsy pisze:
                                                    "I jak przystało na osobę myślącą inaczej, dałeś się złapać :))))
                                                    Jak dziecko próbowałeś zdefiniować coś, co jest niedefiniowalne."
                                                    "A, co tu było do "unicestwiania" ? Jak można unicestwić "nic" ???"

                                                    i odp. nehsy:
                                                    Gardzący rozumem enrque111!
                                                    W Ew.św.Jana 12/46 czytamy:
                                                    "Ja, Swiatłość przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy w
                                                    mię, w ciemnościach nie został."


                                                    "w ciemnościach", czyli w ciemnocie, niewierzący ciemniaku
                                                    enrque111.

                                                    O tym, to że ty jesteś półidiotą, potwierdzają przede wszystkim
                                                    twoje własne pozbawione racjonalnych przesłanek sądy
                                                    , oraz
                                                    słowa Nauki Ojca Wszystkich Ludzi, którymi ty enrque gardzisz.
                                                    A o stopniu twojego zidiocenia, świadczy fakt, że diagnozujesz mój
                                                    stan mentalny, i wygłaszasz półidioto opinie o niemożliwości
                                                    zdefiniowania sprawiedliwości i dobra.
                                                    Ale w Polsce to normalka. Półidioci, opiniują ludzi dysponujących
                                                    zdrowym rozsądkiem, złodzieje i szubrawcy są przewodniczącymi
                                                    sejmowych komisji finansów, a parobki Izraelczyka żyda Judasza
                                                    Iszkarioty, są kapłanami w Krk.

                                                    A Bogiem takich półidiotów, jak ty, enrque111, jest fikcyjna
                                                    postać Jezusa.

                                                    A "królową Polski", fikcyjna postać Maryi zawsze dziewicy.


                                                    Moje zarzuty wobec ciebie enrque111, są racjonalne.
                                                    Przypominam ci, że ja wywiązałem się wobec ciebie z twojego żądania,
                                                    abym zdefiniował dobro i sprawiedliwość.
                                                    Ty, na moją prośbę nie zdołałeś odpowiedzieć, bo według ciebie, jest
                                                    ta prośba niemożliwa do spełnienia.

                                                    A może zechciałbyś odpowiedzieć, skoro w Krk , według ciebie
                                                    enrque111, wyznawcy nie wiedzą i nie będą nigdy wiedzieć, czym są
                                                    niezdefiniowalne dobro
                                                    i sprawiedliwość,

                                                    to na czym polega sakrament spowiedzi?

                                                    Przecież ty, półidioto o nicku enrque111, nie jesteś w stanie nie
                                                    wiedząc, czym jest dobro i sprawiedliwość
                                                    , odróżnić
                                                    sprawiedliwości od niesprawiedliwosci, i dobra od zła.
                                                    To po co ty osierocony przez rozum człowieku idziesz do tej
                                                    spowiedzi?
                                                  • pocoo Re: Piekło? Gorzej będzie w Polsce ! 03.10.09, 11:11
                                                    nehsa napisał:


                                                    > Przecież ty, półidioto o nicku enrque111, nie jesteś w stanie nie
                                                    > wiedząc, czym jest dobro i sprawiedliwość
                                                    , odróżnić
                                                    > sprawiedliwości od niesprawiedliwosci, i dobra od zła.
                                                    > To po co ty osierocony przez rozum człowieku idziesz do tej
                                                    > spowiedzi?



                                                    No , nareszcie podajesz więcej Nauk Wszechmogącego Ojca.
                                                    Chyba już wiem ,jak w świetle "tej Nauki" odróżnić dobro od zła.
                                                  • nehsa Re: Piekło? Gorzej będzie w Polsce ! 03.10.09, 11:36
                                                    Pocoo napisała:
                                                    "No, nareszcie podajesz więcej Nauk Wszechmogącego Ojca.
                                                    Chyba już wiem ,jak w świetle "tej Nauki" odróżnić dobro od zła."
                                                    i odp. nehsy:
                                                    Twoje przypuszczenie Pocoo, jest całkowicie nieuzasadnione.
                                                    Skoro "intermałpa" powiadamia mnie swoimi tekstami, że jest
                                                    półidiotą, i jeszcze krasi te teksty obłudą, należy uszanować treść
                                                    jego deklaracji. I to uczyniłem.

                                                  • enrque111 [...] 04.10.09, 14:34
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • nehsa Re: Piekło? Gorzej będzie w Polsce ! 04.10.09, 15:01
                                                    enrque111!
                                                    A więc wyjąkaj w końcu katolicki półidioto, chociaż jedną z
                                                    tych twoich obojętnie jak sformułowanych definicji, tych katolickich
                                                    wartości.
                                                    Piszesz o miłosierdziu, niech będzie parobku Judasza Iszkarioty i
                                                    miłosierdzie.
                                                    Uczyń w swojej łaskawości to dla mnie, jak twierdzisz, psychicznie
                                                    chorego człowieka.
                                                    Do dzieła enrque111.

                                                    Ps.
                                                    Ty, nie wiesz nawet tego, jaka jest rożnica pomiędzy grzechem a
                                                    złem. Ale tego nie wie nawet twój papież.
                                                  • enrque111 Re: Piekło? Gorzej będzie w Polsce ! 05.10.09, 08:27
                                                    nehsa napisał:

                                                    > A więc wyjąkaj w końcu katolicki półidioto, chociaż jedną z
                                                    > tych twoich obojętnie jak sformułowanych definicji, tych katolickich
                                                    > wartości.

                                                    A, fe - taki głosiciel Nauki Ojca Wszystkich Ludzi (NOWL), jak ty w ten sposób zwraca się do swego bliźniego !!! Czy NOWL mówi, że to jest właściwe zachowanie, może podasz stosowny przykład (ten nie zafałszowany) :)))))

                                                    > Piszesz o miłosierdziu, niech będzie parobku Judasza Iszkarioty i
                                                    > miłosierdzie.

                                                    Wydawało mi się, że "parobkami Judasza Iszkarioty" są właśnie osobnicy, podobni tobie, wygadujący bzdury i atakujący Kościół Chrystusowy. Oni (to znaczy - wy!) zaprzeczacie boskości Chrystusa (całkiem jak ów Judasz), przeinaczacie Jego słowa i spotwarzacie Jego Kościół.

                                                    > Uczyń w swojej łaskawości to dla mnie, jak twierdzisz, psychicznie
                                                    > chorego człowieka.

                                                    Cóż, mam chrześcijańskie zmiłowanie dla ludzi ułomnych (również na umyśle), więc postaram się sprostać twojej (chorej) zachciance.
                                                    Oczywiście definicyjną formułką nie wyczerpię wszystkich znamion tego, szerokiego pojęcia, gdyż tak zwykli czynić jedynie ludzie prości, o nikczemnej kondycji rozumu, nad którymi nie godzi mi się znęcać.
                                                    Miłosierdzie jest to szczególna forma działania, będąca wynikiem współczucia. Wyraża się najczęściej bezinteresowną pomocą, wybaczeniem, zrozumieniem, a nawet empatią.

                                                    > Ty, nie wiesz nawet tego, jaka jest rożnica pomiędzy grzechem a
                                                    > złem. Ale tego nie wie nawet twój papież.

                                                    Cieszę się, że to właśnie ty jesteś depozytariuszem tej "wiedzy" i mam nadzieję, że działając w duchu miłosierdzia, podzielisz się tą "wiedzą" z nami :)))))
                                      • pocoo Re: Piekło istnieje 24.09.09, 15:14
                                        enrque111 napisał:
                                        >
                                        > A, czekaj, czekaj.....tylko tam się za mocno nie przysmarz, bo ja nie lubię spa
                                        > lenizny :)))

                                        Ja mam na głowie rogi , ty wiesz ,więc ja mogę przysmażyć ale nie siebie.Mam nadzieję ,że będziesz zadowolony.
                                        • enrque111 Re: Piekło istnieje 25.09.09, 13:11
                                          pocoo napisała:

                                          > Ja mam na głowie rogi , ty wiesz ,więc ja mogę przysmażyć ale nie siebie.Mam na
                                          > dzieję ,że będziesz zadowolony.

                                          Widziałem już takie panienki z rogami (na jarmarkach jest ich wiele), które migają różnymi światełkami aby zwrócić na siebie uwagę chłopaków, ale zwykle przed rozłożeniem nóżek je zdejmują :)))
          • nehsa Re: Piekło istnieje 20.09.09, 17:31
            enrque111 m.in. napisał:
            "Także na krzyżu Chrystus powiedział do łotra: "jeszcze dziś
            będziesz ze mną w Raju"."

            i "3grosze" nehsy:
            Na 100% nie powiedział tych słów.
            • enrque111 Re: Piekło istnieje 21.09.09, 08:07
              nehsa napisał:

              > "Także na krzyżu Chrystus powiedział do łotra: "jeszcze dziś
              > będziesz ze mną w Raju"."
              >
              > Na 100% nie powiedział tych słów.

              Na 100% powiedział :))))
              • pocoo Re: Piekło istnieje 21.09.09, 09:03
                enrque111 napisał:

                > nehsa napisał:
                >
                > > "Także na krzyżu Chrystus powiedział do łotra: "jeszcze dziś
                > > będziesz ze mną w Raju"."
                > >
                > > Na 100% nie powiedział tych słów.
                >
                > Na 100% powiedział :))))


                Obaj macie rację.
                • enrque111 Re: Piekło istnieje 22.09.09, 07:50
                  pocoo napisała:

                  > Obaj macie rację.

                  Jednak typowo kobiece rozumowanie. Dwa sprzeczne ze sobą twierdzenia nie mogą być jednakowo prawdziwe :)))
                  • pocoo Re: Piekło istnieje 22.09.09, 11:13
                    enrque111 napisał:
                    >
                    > Jednak typowo kobiece rozumowanie. Dwa sprzeczne ze sobą twierdzenia nie mogą b
                    > yć jednakowo prawdziwe :)))
                    >
                    Jednakowo nieprawdziwe.
                    Nic nie wiesz na pewno.Wiara nie jest pewnością.
                    • karbat Re: Piekło istnieje 24.09.09, 12:18
                      nehsa napisal :
                      >Przyjście Syna Ojca - ŚWIATŁOŚCI na świat, nastąpiło
                      >wskutek stania się słowa ŚWIATŁOŚĆ ciałem,

                      zgadzam sie w 100 % -tach , Twoj bog i Syn twego boga o imieniu
                      Swiatlosc mogli powstac , po raz pierwszy zaistniec ,tylko wraz
                      z procesem ksztaltowania sie wyobrazni , mowy ,ludzkiej .

                      Bez powstania mowy pojecie bog , nie moglo istniec .

                      >Przyjście Syna Ojca - ŚWIATŁOŚCI na świat, nastąpiło
                      >wskutek stania się słowa ŚWIATŁOŚĆ ciałem,

                      >czyli zmaterializowania się osoby Syna OJCA, o czym zrozumiale
                      >mówią słowa .

                      Slowo Swiatlosc - osoba syna Ojca , zadne slowo , nie moze sie
                      zmaterializowac .
                      Chocbys nie wiem jak dlugo wyczynial czary slowne , modlil
                      sie ,zaklinal sie slownie , NIC sie nie ZMATERIALIZUJE .

                      druga czesc twojej wypowiedzi jest ,delikatnie mowiac bledna .
                      • nehsa Re: Piekło istnieje 24.09.09, 14:27
                        Karbat m.in. napisał:
                        że, nehsa napisal :
                        "Przyjście Syna Ojca - ŚWIATŁOŚCI na świat, nastąpiło
                        wskutek stania się słowa ŚWIATŁOŚĆ ciałem, "
                        i skomentował słowa nehsy:"zgadzam sie w 100 % -tach , Twoj
                        bog i Syn twego boga o imieniu
                        > Swiatlosc mogli powstac , po raz pierwszy zaistniec ,tylko wraz
                        > z procesem ksztaltowania sie wyobrazni , mowy ,ludzkiej .
                        > Bez powstania mowy pojecie bog , nie moglo istniec . "

                        i dopowiedź nehsy:
                        Karbat!
                        Zamiast bezproduktywnie bić pianę, skoncentruj się na obaleniu
                        podanych przeze mnie dowodów istnienia Dwóch Istot Boskich, czyli
                        istnienia Syna Ojca-Światłości, oraz Ojca Wszystkich Ludzi, którego
                        Imię brzmi - Wolność!

                        Przecież już po raz nie wiem który podaję, że zdolność do
                        mówienia, mowa człowieka, jest zależna od Stwórcy.

                        Zatem, bez samoofiary Stwórcy, "o mowie nie ma mowy".

                        Także Ty, Karbat mówisz, dzięki samoofierze Stwórcy.
                        Uprzejmię Cie informuję, że nikt na tym Forum nie
                        zdyskwalifikował żadnego z podanych przeze mnie dowodów zależności
                        naszego człowieczeństwa=bycia człowiekiem, od Stwórcy
                        .
                        I nikt z Was nie zdyskwalifikuje.




                        • karbat Re: Piekło istnieje 24.09.09, 14:48
                          Wolnosc (lateinisch libertas) jest z reguly rozumiana jako
                          MOZLIWOSC wyboru i rostrzygniec miedzy poszczegolnymi opcjami ,
                          alternatywami , bez Przymusu
                          To pojecie okresla ogolnie , Autonomie postepujacych subiektow .

                          nehsa napisał:

                          > Karbat m.in. napisał:
                          > że, nehsa napisal :
                          > "Przyjście Syna Ojca - ŚWIATŁOŚCI na świat, nastąpiło
                          > wskutek stania się słowa ŚWIATŁOŚĆ ciałem, "
                          > i skomentował słowa nehsy:"zgadzam sie w 100 % -tach , Twoj
                          > bog i Syn twego boga o imieniu
                          > > Swiatlosc mogli powstac , po raz pierwszy zaistniec ,tylko wraz
                          > > z procesem ksztaltowania sie wyobrazni , mowy ,ludzkiej .
                          > > Bez powstania mowy pojecie bog , nie moglo istniec . "
                          >
                          >i dopowiedź nehsy:
                          >Karbat!
                          >Zamiast bezproduktywnie bić pianę, skoncentruj się na obaleniu
                          >podanych przeze mnie dowodów istnienia Dwóch Istot Boskich, czyli
                          >istnienia Syna Ojca-Światłości, oraz Ojca Wszystkich Ludzi, którego
                          >Imię brzmi - Wolność!

                          co do wolnosci poczytaj wyzej i nie rob z tegopojecia boga Ojca
                          wszystkich ludzi .
                          Twoj Bog ociec nazywany wolnoscia jest b. niezadowolony ,gdy
                          czlowiek dokonuje autonomicznego wyboru i wierzy w inne bogi .
                          Sam nawet mnie juz straszyles swym bogiem i pieklem .

                          aby powstalo pojecie bog , czlowiek musial zaczac mowic i myslec
                          abstrakcyjnie a nie odwrotnie .
                          • nehsa Re: Piekło istnieje 24.09.09, 18:38
                            Karbat!
                            Utalentowani ludzie tylko w Erze Nowożytnej zdołali wytworzyć
                            nieprzebraną ilość informacji, których przyswojenie przekracza
                            możliwości człowieka.

                            Syn Jedynego Ojca, który oznajmiał Naukę swojego Ojca i naszego
                            Ojca, podał nam zasób wiedzy dla nas niezbędnej,
                            której znajomość wyposaża nas w definicję wszystkich
                            fundamentalnych wartości, czyli Wolności, miłości, miłosierdzia,
                            prawdy, solidarności, sprawiedliwości, dobra, i godności.


                            Zatem, której znajomość, wybawia nas od wysłuchiwania
                            dupereli, które głosili tak starożytni myśliciele, jak i ich
                            nowożytni następcy
                            .

                            Jest to esencjonalna wiedza. Dlatego tak ją lubię.

                            Wolność, jest Imieniem Ojca Wszystkich Ludzi.
                            Jej definicja brzmi: Wolność, jest absolutna niezależnością
                            samoofiary. I jest to definicja trafna.

                            Karbat!
                            Zrozum. Zanim istota człekokształtna zaczęła mówić, musiała zostać
                            obdarzona przez Stwórcę taką zdolnością, zdolnością do mówienia.
                            Podałem dowody zależności mowy od Stwórcy.
                            I napisałem Ci, że nikt ich nie obalił, i nie obali.
                            Pozdrawiam!

                            Ps.
                            Ja Ciebie niczym nigdy nie straszyłem.
                            Ale był taki post, na półserio.


                            • karbat Re: Piekło istnieje 24.09.09, 20:38
                              nehsa napisał:

                              > Karbat!
                              > Utalentowani ludzie tylko w Erze Nowożytnej zdołali wytworzyć
                              > nieprzebraną ilość informacji, których przyswojenie przekracza
                              > możliwości człowieka.

                              musial im w tym pomagac Jedyny wnuk , Ojca ,
                              tzn. Syn Syna , na imie mu bylo Rozsadek ;) .

                              >Syn Jedynego Ojca, który oznajmiał Naukę swojego Ojca i naszego
                              >Ojca, podał nam zasób wiedzy dla nas niezbędnej,
                              >której znajomość wyposaża nas w definicję wszystkich
                              >fundamentalnych wartości, czyli Wolności, miłości, miłosierdzia,
                              >prawdy, solidarności, sprawiedliwości, dobra, i godności.

                              jakby jakis bog nas w to wyposazal o czym piszesz , ludzie musieli
                              by o tym wiedziec i wszyscy stosowac do tych wymienionych przez
                              ciebie pojec . Bo ,bog tak chcial .
                              Tylko nie pisz ,ze bozia nie byla w stanie zapanowac na wolna wola
                              Albo ,ze bozia mila kapras dac nam wolna wole . To sa interpretacje
                              plebana z glebokiej wsi .

                              Nehsu , bog co by nie robil i jak sie nie staral to :
                              dziecko, nie zaznawszy milosci ,nie bedzie umialo jej rozpoznac
                              przekazac , podobnie z godnoscia , sprawiedliwoscia itd .
                              Czyli to o czym piszesz nie jest prawda .

                              Wynika z tego co piszesz ,ze nigdy nie miales dzieci , wnukow .
                              Wspolczuje ci . Wiedzialbys jak te malutkie dzieci potrafia byc
                              okrutne ,egoistyczne ,niesprawiedliwe .


                              Nehsiu nie kaz swemu bogu i synowi , zawracac sobie glowy ,
                              zajmowac ludzikami na ziemskim padole . Bez twoich bogow ludzie tez
                              dadza sobie rade ,lepiej lub gorzej . Nie maja wyjscia .

                              Nehsiu , dal ludziom w koncu WYDOROSLEC !!!, i nie rob z ludzi
                              nierozgarnietych szczeniakow , za ktorymi twoje bozie musza biegac
                              z chusteczka do nosa .

                              > Zatem, której znajomość,wybawia nas od wysłuchiwania
                              > dupereli, które głosili tak starożytni myśliciele, jak i ich
                              > nowożytni następcy.

                              Myslisz sie nehsiu te duperely o boziach , mity i bajki byly
                              niezbedne , ludzie ucza sie tez na bledach .
                              Z drugiej strony , naprawde nie masz ? pojecia , ile z idei
                              starozytnych grekow , bylo zalazkiem tego czym jestesmy dzis .
                              Niektore idee sa do dzis aktualne ( w ogolnym zarysie ) .

                              > Jest to esencjonalna wiedza. Dlatego tak ją lubię.

                              to jest twoja wiedza , jestes jak dziecko ,ktore ulepilo sobie zamek
                              z piasku , lubie autentycznosc , naiwnosc dzieci , ...jest szczera .

                              > Wolność, jest Imieniem Ojca Wszystkich Ludzi.
                              > Jej definicja brzmi: Wolność, jest absolutna niezależnością
                              > samoofiary. I jest to definicja trafna.

                              czemu z twoich bozinon stop robisz ofiary , nie rozumiem .

                              Wolnosc ?! , nie istnieje cos takiego !! ,
                              NIE ma wolnosci BEZ odpowiedzaialnosci , mina pokolenia w
                              katolandzie zanim ludzi zdadza sobie z tego sprawe .

                              > Zrozum. Zanim istota człekokształtna zaczęła mówić, musiała zostać
                              > obdarzona przez Stwórcę taką zdolnością, zdolnością do mówienia.

                              Nie !!! , proces ksztaltowania ludzkiej mowy trwal tysiacami lat ,
                              nieartykulowane dzieki , tez byly jakas tam mowa .
                              Gdyby ta mozliwosc mowienia dana byla od bozi , nie musialaby ten
                              proces trawac dziesiatkami, setkami tysiecy lat .

                              > Podałem dowody zależności mowy od Stwórcy.
                              > I napisałem Ci, że nikt ich nie obalił, i nie obali.
                              > Pozdrawiam!

                              nie podales ZADNEJ zaleznasci , podales SWOJA interpretacje
                              zaleznosci pewnych zjawisk od twoich bogow , i NIC wiecej .
                              Podajesz non swoja subiektywna iddee fix.
                              ZAUWAZ , to TY , Kazesz byc bozi tam , gdzie jej obecnosc nie jest
                              konieczna ....moim zdaniem .pzdr .
                              > Ps.
                              • nehsa Re: Piekło istnieje 25.09.09, 06:39
                                karbat m.in. napisał:
                                "nie podales ZADNEJ zaleznasci , podales SWOJA interpretacje
                                > zaleznosci pewnych zjawisk od twoich bogow , i NIC wiecej .
                                > Podajesz non swoja subiektywna iddee fix.
                                > ZAUWAZ , to TY , Kazesz byc bozi tam , gdzie jej obecnosc nie jest
                                > konieczna ....moim zdaniem .pzdr . "

                                Karbat!
                                Uprzejmie Cię proszę, bądź obiektywny.
                                Podałem dowody zalezności ludzkiej mowy od Stwórcy. Podałem także
                                dowód, a w zasadzie zwróciłem uwagę na oczywistą niematerialność
                                sensu ludzkiej mowy.
                                Jeżeli jest to moja iddee fix, jak piszesz, bez trudu można tę idee
                                unicestwić, a wiec zrób to.
                                Podałem dowody nosicielstwa przez człowieka, zobowiązania do
                                solidarności. Jeżeli to tez idea fix, rozpraw się z nią.
                                Nikt tego z Was nie zrobił, i nie zrobi.
                                Nie doceniacie tego, co piszę na Forum.
                                "Polskie piekło", tu też funkcjonuje. Nie szukaj w nim etatu, jako
                                "karą-bat", zostań przy swoim, "Karbat". Pozdrawiam!



                                • karbat Re: Piekło istnieje 25.09.09, 11:19
                                  Karbat!
                                  >Uprzejmie Cię proszę, bądź obiektywny.
                                  >Podałem dowody zalezności ludzkiej mowy od Stwórcy. Podałem także
                                  >dowód, a w zasadzie zwróciłem uwagę na oczywistą niematerialność
                                  >sensu ludzkiej mowy.

                                  nehsa uprzejmie prosze cie ,badz rozsadny .
                                  Skrzypce wydaja dzwieki na tej samej zasadzie jak czlowiek swa
                                  mowe . Papugi porafia tez mowic , Zwierzeta komunikuja sie ze soba
                                  za pomoca swej mowy .
                                  Niemterialnosc sensu mowy skrzypiec , papug , zwierzat , jest
                                  dowodem na istnienie ducha = duszy .

                                  Duch ten zstapil dzieki samoofierze Syna o imieniu Swiatlosc , co
                                  jest dowodem na istnienie Boga Ojca ,ktory tez sie samoofiarowal ,
                                  ofiarujac swego Syna .

                                  Twe bozie to samoofiarujace sie ofiary . Spapraly swe dzielo
                                  cudownego stworzenia , aby je naprawic , nie pozostalo im nic
                                  innego , jak tylko sie samoofiarowac :o.
                                  • nehsa Re: Piekło nie istnieje ! 25.09.09, 18:02
                                    Karbat m.in. napisał:!
                                    "nehsa uprzejmie prosze cie ,badz rozsadny .
                                    Skrzypce wydaja dzwieki na tej samej zasadzie jak czlowiek swa
                                    mowe . Papugi porafia tez mowic , Zwierzeta komunikuja sie ze soba
                                    za pomoca swej mowy .
                                    Niemterialnosc sensu mowy skrzypiec , papug , zwierzat , jest
                                    dowodem na istnienie ducha = duszy ."

                                    i odp. nehsy:
                                    Szanowny Karbacie!
                                    Pomiędzy nami, ludźmi, a światem ożywionej natury, jest istotna
                                    różnica.

                                    Człowiek, poza potrzebami, jest nosicielem ofiarowanego mu przez
                                    Stwórcę obowiązku-powinności solidarności.


                                    Tego faktu zależności człowieka od Stwórcy nie obaliłeś, i
                                    nikt z Was tego nie uczyni.

                                    Natura, np. wspomniane przez Ciebie zwierzęta, są wyposażone
                                    tylko w potrzeby o charakterze niezbędnym, które też starają się
                                    zaspokoić
                                    .

                                    Co jest dowodem niematerialności sensu ludzkiej mowy?

                                    Dowód niematerialności sensu ludzkiego słowa wynika z faktu, że
                                    identyczna wartość akustyczno-fonetyczna słowa, może mieć dowolną
                                    ilość znaczeń, a także znaczenie przeciwstawne
                                    . Nie wspominając
                                    o różnicach językowych pomiędzy ludźmi.
                                    Zatem sens ludzkiego słowa, nie jest w żaden sposób zależny, od
                                    wartości akustyczno-fonetycznej. Jest niematerialny.


                                    W naturze, stworzenia danego gatunku posługują się jednoznacznymi
                                    sygnałami, w celu zaspokojenia potrzeb.
                                    To od nas, od naszych umiejętności zależy, "mowa" skrzypiec,
                                    przypisywany przez nas sens dźwięków wydawanych przez zwierzęta w
                                    naturze, np. przez wspomniane przez ciebie papugi.
                                    Chłopie wróć do rzeczywistości.

                                    Karbat!
                                    Lekceważysz to, co piszę. Ale pomimo tego lekceważenia, informuje
                                    cię, że ludzie samoofiary nie czynią.
                                    Jest to niemożliwe. Czynią ofiary i współofiary. Tłumaczyłem to.
                                    Upierasz się w infantylny sposób z tym swoim cudacznym ateizmem, a
                                    nie potrafisz zdyskredytoiwać żadnego z podanych przeze mnie dowodów
                                    zależności bycia człowiekiem od Stwórcy. Nie tylko Ty.



                                    • karbat Re: Piekło nie istnieje ! 25.09.09, 20:26
                                      nehsa napisał:

                                      >Karbat m.in. napisał:!
                                      >"nehsa uprzejmie prosze cie ,badz rozsadny .
                                      >Skrzypce wydaja dzwieki na tej samej zasadzie jak czlowiek swa
                                      >mowe . Papugi porafia tez mowic , Zwierzeta komunikuja sie ze soba
                                      >za pomoca swej mowy .
                                      >Niemterialnosc sensu mowy skrzypiec , papug , zwierzat , jest
                                      > dowodem na istnienie ducha = duszy ."

                                      >i odp. nehsy:
                                      >Szanowny Karbacie!
                                      >Pomiędzy nami, ludźmi, a światem ożywionej natury, jest istotna
                                      >różnica .Człowiek, poza potrzebami, jest nosicielem ofiarowanego mu
                                      przez Stwórcę obowiązku-powinności solidarności.

                                      gdybys nehsiu wiedzial jaka panuje wsrod zwierzat wspolpraca ,
                                      solidarnosc ,to z obrzydzeniem bys spojrzaj na wiele istot
                                      stworzonych na ksztalt twej bozi .
                                      Poza tym , zadne zwierze nie potrafi tak wspolpracowac , byc
                                      solidarne w dziele skutecznego mordowania jak czlowiek .

                                      > Tego faktu zależności człowieka od Stwórcy nie obaliłeś, i
                                      > nikt z Was tego nie uczyni.

                                      od ktorego stworcy ? , Chinczyk o twoim nigdy nie slyszal .
                                      W doopie ma wszystkich stworcow , co nie zabrania mu skutecznie
                                      zaopobiegac , aby w ramach wspolpracy , solidarnosci , wierzacy w
                                      bogi golami tylkami i boso nie biegali . Poki placa ;) .

                                      mozesz odniesc wrazenie ,ze robie sobie jaja z racjonalnych ,czy
                                      mniej racjonalnych bogow ,( o ich slugach nie wspominam ) ,
                                      bo te bogi sa smutne , ponure , a wierzacy robia z nich totalnych
                                      blaznow .
                                      a moze humor bogom szkodzi .pzdr.


                                      • nehsa Re: Piekło nie istnieje ! 25.09.09, 22:57
                                        Karbat!
                                        W przeciwieństwie do dyskutatantów na tym Forum, ja nie oczekuję od
                                        Was, ani uznania podawanych przeze mnie dowodów za racjonalne, ani
                                        jakiegokolwiek uznania dla mojej osoby.
                                        Twoje reakcje na to, co ja piszę, potwierdzają słuszność moich
                                        oczekiwań.
                                        "Polskie piekło", nie jest dziełem maluczkich, prostych ludzi z
                                        polskiego zaścianka.


                                        "Polskie piekło", jest dziełem pyszałkowatej, kabotyńskiej
                                        polskiej inteligencji, której ci mamy dostatek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka